Wyrok z 18 kwietnia 2018, sygn. I Ca 114/18
Pokaż pozostałe podstawy prawne (17)
Sygn. akt I Ca 114/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 kwietnia 2018 roku
Sąd Okręgowy w Sieradzu Wydział I Cywilny
w składzie:
Przewodniczący SSO Barbara Bojakowska
Sędziowie SSO Antoni Smus
SSO Katarzyna Powalska
Protokolant sekretarz sądowy Elwira Kosieniak
po rozpoznaniu w dniu 18 kwietnia 2018 roku w Sieradzu
na rozprawie
sprawy z powództwa A. K.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Rejonowego w Wieluniu
z dnia 20 grudnia 2017 roku, sygnatura akt I C 1182/17
1. oddala apelację;
2. zasądza od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powódki A. K. 1800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Sygn. akt I Ca 114/18
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 20 grudnia 2017 r. w sprawie o sygn. akt I C 1182/17 z powództwa A. K. przeciwko (...) S.A. z/s w W. Sąd Rejonowy w Wieluniu zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.595,25 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 20 września 2017 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 4.147 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Wyrok ten został wydany w oparciu o następujące ustalenia i wnioski:
W dniu 12 kwietnia 2013 roku A. K. jako osoba fizyczna zawarła z (...) S.A. z siedzibą w W., na podstawie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia na Życie z Ubezpieczeniowymi Funduszami Kapitałowymi o nazwie (...) umowę ubezpieczenia na życie, na czas nieokreślony, ze składką regularną w kwocie 1.550,00 zł miesięcznie, potwierdzoną polisą nr (...). Umowa ubezpieczenia została zawarta w oparciu o wzorzec umowny – „Ogólne Warunki Ubezpieczenia na Życie z Ubezpieczeniowymi Funduszami Kapitałowymi (...) P.” (dalej: OWU). Umowa ubezpieczenia została rozwiązana w dniu 05 lutego 2014 roku – w pierwszym roku polisy. Zgodnie z treścią rozliczenia Fundusz pobrał ze środków zgromadzonych przez A. K. na rachunku polisy opłatę dystrybucyjną stanowiącą całość wartości rachunku polisy tj. kwotę 10.595,25 zł.
Zgodnie z § 11 ust. 1 OWU Ubezpieczającemu przysługuje prawo wypowiedzenia umowy w dowolnym czasie ze skutkiem natychmiastowym. Zgodnie zaś z § 27 ust. 1-3 Ubezpieczającemu w przypadku wypowiedzenia umowy przysługiwało prawo do wartości polisy. W przypadku całkowitego wykupu wartości polisy, do którego Ubezpieczający miał prawo w dowolnym czasie, ubezpieczyciel wypłacał wartość wykupu. Wówczas z tytułu całkowitego wykupu wartości polisy Towarzystwo – ubezpieczyciel pobiera opłatę dystrybucyjną określoną w Tabeli opłat i limitów jako procent składki pierwszorocznej uzależniony od roku polisy, w którym dokonywany jest wykup. Opłata ta nie może być wyższa niż wartość polisy określona na dzień umorzenia jednostek uczestnictwa – § 27 ust. 6. Zgodnie z tabelą opłat i limitów, stanowiącą załącznik nr 1 do OWU, opłata dystrybucyjna pobierana w przypadku całkowitego wykupu wartości polisy w pierwszych 2 latach polisy wynosiła 120% składki pierwszorocznej, w 3 i 4 roku polisy 115%, w 5 i 6 – 100%, następne lata polis do końca okresu składkowego lub okresu utrzymania umowy – 100%, a po zakończeniu okresu utrzymania umowy 0%. Dodatkowo, zgodnie z § 25 OWU Towarzystwo z tytułu umowy, niezależnie od opłaty dystrybucyjnej, pobiera opłaty tj.: za ryzyko, administracyjną, operacyjną, opłatę za całkowity i częściowy wykup wartości dodatkowej oraz za administrowanie grupą Funduszy i zarządzanie Funduszami. Wysokość tych opłat określona została w Tabeli opłat i limitów. Powódka A. K., działająca przez profesjonalnego pełnomocnika, pismem z dnia 07 września 2017 roku zatytułowanym „Ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty” wezwała pozwanego (...) S.A. do zwrotu nienależnie pobranej kwoty tytułem opłaty za wykup w kwocie 10.595,25 zł w terminie 7 dni od otrzymania wezwania. (...) S.A. otrzymało pismo w dniu 12 września 2017 roku. Wezwanie do zapłaty pozostało bezskuteczne.
Zastosowane przez pozwanego Ogólne Warunki Ubezpieczenia stanowią jednocześnie wzorzec umowy. Pod pojęciem wzorca umownego (ogólnych warunków umów) w świetle treści art. 384 k.c. rozumie się przygotowane z góry, przed zawarciem umowy, postanowienia kształtujące treść stosunku prawnego wiążącego strony. Warunek ten został spełniony przez analizowany zapis polisy. W każdym wypadku wystąpienia sprzeczności treści umowy z wzorcem umowy, sama umowa pozostaje ważna i wywołuje określone w niej skutki prawne, w przeciwieństwie do wzorca, który zachowuje znaczenie prawne w części niesprzecznej, w pozostałej staje się bezskuteczny wobec drugiej strony.
Natomiast, biorąc pod uwagę, iż umowa ubezpieczenia uregulowana w art. 805 k.c. i następne, jak również w pozakodeksowych aktach normatywnych dotyczących ubezpieczeń, w szczególności w ustawie z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (tj. Dz.U. z 2017 r., poz. 1170 ze zm.) nie jest ukształtowana jako umowa konsumencka, lecz jako typ umowy co najmniej jednostronnie profesjonalnej po stronie ubezpieczającego, który zawiera umowę w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa. W niniejszej spawie bezspornym było, że pozwany ma status przedsiębiorcy w rozumieniu treści art. 431 k.c. Zgodnie z analizą zawartej przez strony umowy, nie pozostawia wątpliwości fakt, że powódka zawierając polisę ubezpieczeniową na życie, z całą pewnością ma status konsumenta. Zgodnie z treścią art. 221 k.c. za konsumenta uważa się bowiem, osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. W przedmiotowej sprawie A. K. zawarła umowę ubezpieczenia na życie jako osoba fizyczna, dokonująca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową. W okolicznościach niniejszej sprawy, niezbędnym stało się więc dokonanie analizy co do zgodności klauzuli zawartej w § 27 OWU pod kątem jej zgodności z treścią przepisu art. 385 1 k.c. i następne. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, iż w świetle art. 805 § 1 k.c. głównym świadczeniem ubezpieczyciela jest wypłata świadczenia w kwocie określonej umową w pełnej wysokości. Natomiast, głównym świadczeniem ubezpieczającego jest obowiązek uiszczania składki ubezpieczeniowej. Świadczenie określone poza składką będzie w tej sytuacji świadczeniem ubocznym. Takim świadczeniem jest w szczególności każde świadczenie związane z przedwczesnym rozwiązaniem umowy. Ubezpieczyciel nie może ze składek ubezpieczonego pokrywać kosztów poniesionych przez siebie tzw. kosztów akwizycji tj. kosztów bezpośrednich np. z tytułu prowizji dla pośrednika ubezpieczeniowego – agenta czy też kosztów pośrednich np. kosztów reklamy i promocji produktów ubezpieczeniowych, nie są to bowiem koszty związane z konkretną umową ubezpieczenia, ale koszty własne Ubezpieczyciela jako koszty ogóle prowadzenia działalności gospodarczej. Ubezpieczony nie ma wpływu na te koszty i nie jest stroną umowy np. zawartej przez Ubezpieczyciela z pośrednikiem ubezpieczeniowym – agentem. Zgodnie z treścią art. 761 3 i art. 761 4 k.c., jeżeli umowa zawarta pomiędzy Ubezpieczycielem, a ubezpieczonym ma być wykonywana częściami, agent nabywa prawo do prowizji w miarę wykonywania tej umowy. Natomiast, w razie rozwiązania umowy z przyczyn nie leżących po stronie Ubezpieczyciela (np. jak w niniejszej sprawie, wypowiedzenia umowy przez ubezpieczonego) – agent nie może żądać prowizji, a prowizja już wypłacona podlega zwrotowi. Nawet jeżeli umowa pomiędzy Ubezpieczycielem, a agentem zawiera postanowienia korzystniejsze dla agenta, to ubezpieczony nie może ponosić skutków takiego postępowania Ubezpieczyciela, który – będąc profesjonalistą i prowadząc działalność na wielką skalę – nie był w stanie zabezpieczyć swoich interesów w relacji z własnym agentem. Opłata z tytułu wykupu jest tak wysoka (120% składki pierwszorocznej w przypadku przedmiotowej polisy), że pochłania całą składkę zwracaną ubezpieczonemu, co w świetle przepisów art. 58 k.c. należy uznać za niedopuszczalne z punktu widzenia zasad współżycia społecznego. W związku z tak wysoką opłatą za wykup, rezygnacja przez ubezpieczonego z dalszego wnoszenia składek ubezpieczeniowych (w rozpatrywanym okresie czasu) skutkowała utratą środków, jakie zostały uzyskane poprzez wykup. W istocie więc, ubezpieczyciel przewidział tu dla ubezpieczonego swoistą sankcję za rezygnację z dalszego kontynuowania umowy – bez powiązania jej z realnie poniesionymi wydatkami, przy czym zastrzeżenie to jest całkowicie niezależne od wartości posiadanych przez ubezpieczonego jednostek uczestnictwa. Przedsiębiorca może stosować postanowienia wzorca umownego określającego zasady odpowiedzialności finansowej konsumenta w przypadku wcześniejszego wypowiedzenia umowy, ale zasady tej odpowiedzialności muszą pozostawać w związku z kosztami i ryzykiem przedsiębiorcy. Tak sformułowane postanowienie narusza dobre obyczaje, gdyż sankcjonuje przejęcie przez ubezpieczyciela całości zgromadzonych przez ubezpieczającego środków – wykupionych środków, w całkowitym oderwaniu od skali poniesionych przez ten podmiot wydatków. Nie wystarcza tu ogólnikowe powołanie się na rzekomo powszechnie znany fakt, że koszt wykupu ulokowanych środków jest w pierwszych latach trwania umowy ubezpieczenia wyższy niż w następnych, z uwagi na wyższe opłaty manipulacyjne. Nie stanowi też dostatecznego usprawiedliwienia dla stosowania tak rygorystycznego automatyzmu okoliczność, że umowy ubezpieczenia na życie mają ze swej natury długoterminowy charakter. Postanowienia takie prowadzą do wzbogacenia się ubezpieczyciela, kosztem ubezpieczającego. Nadto, kształtują prawa i obowiązki stron w sposób nierównomierny, gdyż opłata dystrybucyjna ustanowiona jest wyłącznie na rzecz strony pozwanej, co stanowi rażące naruszenie interesów konsumenta poprzez nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść. Pozwany jako Ubezpieczyciel pozostaje zainteresowany jak najdłuższym uiszczaniem przez ubezpieczającego składek, w celu ich dalszego inwestowania. Jednak mobilizacja i zachęcanie klientów do podpisania umowy długoterminowej nie może polegać na obciążaniu ich, w przypadku wypowiedzenia przez nich umowy, opłatami dystrybucyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Wbrew stanowisku pozwanego, ma to istotne znaczenie dla sprawy. Trzeba także wziąć pod uwagę fakt, iż Ubezpieczyciel w trakcie trwania umowy pobiera bieżące opłaty, tj. opłatę za ryzyko, opłatę administracyjną, opłatę operacyjną, opłatę za całkowity i częściowy wykup wartości dodatkowej oraz opłatę za administrowanie grupą Funduszy i zarządzanie Funduszami. Zatem, koszty związane z działalnością inwestycyjną Ubezpieczyciela na rzecz konkretnego klienta znajdują swoje odzwierciedlenie już w tych opłatach. Brak natomiast uzasadnienia dla naliczania tak wysokiej opłaty z tytułu wykupu środków zgromadzonych w ramach ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, bowiem Ubezpieczyciel nie wykazał, aby likwidacja takiego rachunku niosła za sobą tak znaczne koszty. Kwestionowany zapis rażąco narusza interes konsumenta, gdyż prowadzi do uzyskiwania przez Ubezpieczyciela pewnych korzyści kosztem ubezpieczonego. Słusznie zatem powódka wskazywała, że przedmiotowa klauzula wypełnia dyspozycję przepisu art. 3851 § 1 k.c. Zapisy dotyczące opłaty dystrybucyjnej, znajdujące się w OWU, nie były z powódką negocjowane indywidualnie i są one tożsame z postanowieniami zapisanymi w rejestrze klauzul niedozwolonych pod pozycją 2161, 3834, 4631, 4632, 4633, 5608 prowadzonym przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Poza tym, opłata dystrybucyjna nie jest świadczeniem głównym umowy. Za niedozwoloną klauzulę umowną naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może być uznana nie tylko klauzula umowna o identycznej treści, jak klauzula wpisana do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 § 2 k.p.c., ale również klauzula o treści zbliżonej, której stosowanie wywiera taki sam skutek, jak stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru. „Rażące naruszenie interesów konsumenta”, w rozumieniu art. 3851 k.c., oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast „działanie wbrew dobrym obyczajom” w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku. Obie wskazane w tym przepisie formuły prawne służą do oceny tego, czy standardowe klauzule umowne zawarte we wzorcu umownym przekraczają zakreślone przez ustawodawcę granice rzetelności kontraktowej twórcy wzorca w zakresie kształtowania praw i obowiązków konsumenta. Oczywistym dla Sądu był fakt, iż Ubezpieczyciel naruszył również zawarty w art. 23a w zw. z art. 24 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (tj. Dz.U. z 2017r., poz. 229 ze zm.) zakaz stosowania we wzorcach umów zawieranych z konsumentami postanowień, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone, o których mowa w art. 479 45 k.p.c. – bo takim było postanowienie dotyczące opłaty likwidacyjnej – w przedmiotowej sprawie opłaty dystrybucyjnej. Zakazane z mocy art. 24 ust. 1 i ust. 2 przywołanej ustawy jest nie tylko stosowanie postanowień wzorców uznanych za niedozwolone prawomocnym wyrokiem Sądu (...) i wpisanych do urzędowego rejestru, ale także klauzul o zbliżonej treści, których stosowanie wywiera taki sam skutek, jak stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru. Zaakceptowanie odmiennego poglądu przyczyniłoby się do obchodzenia przez przedsiębiorców przepisów art. 3851 k.c. i art. 47945 k.p.c., a w konsekwencji prowadziłoby do podważenia skuteczności całego systemu ochrony konsumentów przed abuzywnymi klauzulami wzorców umów. Mając powyższe na uwadze Sąd stwierdził, iż zapisy w umowach o opłacie za wykup są nieważne i nie wiążą powódki, a zatem pozwany – Ubezpieczyciel nie powinien był ich potrącić z kwoty wypłacanej A. K.. Podpisanie bowiem, dokumentów przez powódkę nie wyłącza możliwości kontroli abuzywności zapisów w umowach i nie znosi ich nieważności. Celem polisolokaty obok ochrony ubezpieczeniowej było głównie oszczędzanie, a nie 100% strata z której realizacją spotkała się powódka. W przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawionych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem (por. art. 5 zdanie 1 Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich nr 93/13/EWG). Pozwany w sposób niezrozumiały, w § 27 ust. 6 OWU, sformułował, że opłata dystrybucyjna jest pobierana jako procent składki pierwszorocznej określonej w Tabeli opłat i limitów. Tymczasem aspekt informacyjny ma ogromne znaczenie, z uwagi na nadal niezadowalający poziom wiedzy i świadomości prawnej konsumentów jako grupy słabszej w stosunku do profesjonalnego kontrahenta. Wyjaśnienie konsumentowi w postanowieniach OWU mechanizmu wyliczania opłaty dystrybucyjnej pozwoliłoby realnie ocenić ubezpieczającemu wszystkie elementy proponowanej przez pośrednika umowy ubezpieczenia i ocenić, czy zawarcie umowy jest dla konsumenta rzeczywiście korzystne, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, które mogą nastąpić w przyszłości i skutkować ewentualnym wcześniejszym rozwiązaniem umowy. Przy ocenie zachowania pozwanego Sąd zwrócił także uwagę na przepisy ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 roku o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (tj. Dz.U. z 2017r., poz. 2070 ze zm.). W myśl art. 4 ust. 1 przywołanej ustawy praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów, jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. W tym stanie rzeczy, uznając postanowienia § 27 ust. 6 OWU za niewiążące w świetle treści przepisu art. 385 1 § 1 k.c. Sąd I instancji uznał brak podstawy do pobrania przedmiotowej opłaty. Tym samym, Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 10.595,25 zł stanowiącą opłatę dystrybucyjną za wykup wartości polisy, zgodnie z żądaniem pozwu. Mając na uwadze fakt, iż umowa uległa rozwiązaniu z dniem 05 lutego 2014 roku, to jako datę rozpoczęcia biegu przedawnienia Sąd Rejonowy w Wieluniu przyjął dzień 05 lutego 2014 roku. O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 359 k.c. Zobowiązanie do zwrotu bezpodstawnie uzyskanej korzyści ma charakter bezterminowy. W konsekwencji termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego. W przedmiotowej sprawie wezwanie do zapłaty zostało doręczone pozwanemu w dniu 12 września 2017 roku – termin zapłaty wynosił 7 dni od otrzymania wezwania, a więc poczynając od dnia 20 września 2017 roku pozwany pozostaje w opóźnieniu – i od tego też dnia powódce należą się od zasądzonej kwoty odsetki ustawowe za opóźnienie do dnia ich zapłaty. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., myśl którego pozwany, jako strona przegrywająca sprawę na żądanie A. K., obowiązany jest do zwrotu kosztów procesu, które po stronie powódki wyniosły 4.147,00 zł
Apelację od powyższego wyroku wywiódł w ustawowym terminie pełnomocnik pozwanego, który zaskarżył wyrok w całości. Wyrokowi temu zarzucił naruszenie przepisów:
I. błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na dokonaniu dowolnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (z naruszeniem art. 233 § 1 kpc), a to wobec nieprawidłowego przyjęcia przez Sąd I Instancji w uzasadnieniu wyroku, iż Pozwany nie wykazał w sposób dostateczny, jakoby postanowienia OWU w ramach łączącej go polisy nie były abuzywne
II. Naruszenie norm prawa materialnego, a to:
-art. 6 kc w zw. z art. 232 kpc poprzez uznanie, że Pozwany nie podołał obowiązkowi dowodowemu w postaci wykazania braku abuzywności przedmiotowych klauzul obowiązujących u Pozwanego,
-art. 353(1) kc poprzez błędną wykładnię i uznanie, że przepis ten nie uprawniał pozwanego do stworzenia mechanizmu opisanego w pozwie,
-art. 385(1) kc poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że zapisy OWU umożliwiające Pozwanemu zatrzymanie znacznej ilości środków zgromadzonych na rachunku Powoda w związku z rozwiązaniem umowy oraz przerzucanie i obciążanie Powoda kosztami i ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej Pozwanego są sprzeczne z dobrymi obyczajami kiedy w rzeczywistości sprzeczność ta nie występuje;
-art. 118 kc w zw. z art. 405 kc w zw. z art. 819 kc poprzez nie uznanie, że w przypadku pobierania przez Pozwanego opłat likwidacyjnych w przypadku tzw. polisolokat, co ma miejsce w przedmiotowej sprawie, zastosowanie w odniesieniu do roszczenia konsumenta - Powoda - winien mieć 3 letni okres przedawnienia, a nie okres 10 letni jak uznał Sąd I instancji,
III. naruszenie norm prawa procesowego, mające istotny i bezpośredni wpływ na wynik sprawy, a to:
a) art. 233 § 1 kpc poprzez brak wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a także poprzez brak rozważenia w sposób bezstronny i wszechstronny materiału dowodowego, a także poprzez nieuznanie, że Pozwany w sposób dostateczny wykazał słuszność 3 letniego okresu przedawnienia;
b) art. 217 § 1 kpc w zw. z art. 227 kpc poprzez nie ustosunkowanie się do dowodów i twierdzeń wskazanych w pismach procesowych Pozwanego, co skutkowało okolicznością, iż nie zostały wyjaśnione wszelkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy
W oparciu o wyżej wskazane zarzuty pełnomocnik pozwanego wniósł o Zmianę wskazanego wyroku w punktach I poprzez oddalenie powództwa w zakresie żądania co do kwoty 10.595,25 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od 20 września 2017 roku do dnia zapłaty, oraz zasądzenie od Powoda na rzecz Pozwanego stosunkowych kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych obejmujących również koszty zastępstwa procesowego za pierwszą instancję oraz zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego, względnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania za I i II instancję.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej nie była uzasadniona i podlegała oddaleniu.
Sąd Odwoławczy w pełni podzielił ocenę prawną stanu faktycznego i ocenę zgromadzonych dowodów oraz wyciągnięte na ich podstawie wnioski. Przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku motywy tej oceny nie wykazują nieprawidłowości w rozumowaniu, błędów logicznych bądź też niezgodności z doświadczeniem życiowym. Dodać nadto należy, że dla postępowania apelacyjnego znaczenie wiążące mają tylko takie uchybienia prawu procesowemu, które zostały przedstawione w apelacji. Apelująca natomiast poczynionych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych nie kwestionowała i nie podnosiła uchybień w kierunku błędnej oceny dowodów.
W pierwszej kolejności należy podkreślić, że Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutów apelującego dotyczących oceny charakteru umowy i co za tym idzie, ustalenia właściwego terminu przedawnienia roszczenia. Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, podobnie jak Sąd I instancji, iż umowa ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym jest umową mieszaną z elementami klasycznego modelu umowy ubezpieczenia na życie i postanowieniami charakterystycznymi dla umów, których celem jest inwestowanie kapitału (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 grudnia 2013 r., I CSK 149/13, OSNC 2014/10/103). W rozpoznawanej sprawie przedmiotem umowy było właśnie nie tylko ubezpieczenie życia powoda (umowa ubezpieczenia na życie), ale i długoterminowe gromadzenie środków finansowych przez nabywanie jednostek uczestnictwa ze środków pochodzących ze składek (umowa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego). Trzeba było przy tym podkreślić, że za dominujący w umowie tego rodzaju, którą zawarły strony, należało uznać aspekt kapitałowy, a nie ubezpieczeniowy, uzasadniający pogląd, że cel umowy zakładał istnienie długotrwałego stabilnego stosunku prawnego, łączącego strony w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowania możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczającego, co zapewniać miało także ubezpieczycielowi określone korzyści. Na dominujący charakter aspektu kapitałowego umowy wskazywało również porównanie wysokości świadczenia w przypadku zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego ze świadczeniem inwestycyjnym. Przepisy art. 4 w zw. z art. 13 ust. 4 ustawy z 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej w zw. z pkt 3 Dział I załącznika do ustawy, która obowiązywała w dacie zawarcia umowy, świadczyły, że strony zwarły umowę ubezpieczeniową, ale bynajmniej nie dowodziły, iż strony zawarły umowę stricte ubezpieczeniową, do której należało stosować w zakresie przedawnienia roszczenia art. 819 k.c. Ta sama ustawa w art. 3 zawarła definicję działalności ubezpieczeniowej, przez którą rozumie się wykonywanie czynności ubezpieczeniowych związanych z oferowaniem i udzielaniem ochrony na wypadek ryzyka wystąpienia skutków zdarzeń losowych. Oczywistym jest, iż zawarta między stronami umowa wykraczała poza tę definicję. Ponadto, nawet w przytoczonym powyżej załączniku, była mowa o ubezpieczeniu na życie powiązanym z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, co wyraźnie wskazywało na dodatkowy, poza stricte ubezpieczeniowym, charakter umowy. Dlatego też, zdaniem Sądu Okręgowego, dla oceny przedawnienia przedmiotowego roszczenia błędne byłoby zastosowanie trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń określonego w art. 819 k.c., przy kwalifikowaniu roszczenia jako wynikającego z szeroko rozumianej umowy ubezpieczenia. Z tego względu do roszczeń wynikających z umów takich, jak zawarta przez strony w niniejszym postępowaniu, należało stosować ogólny termin przedawnienia przewidziany w art. 118 k.c., tj. termin 10-letni.
Odnosząc się do podniesionych zarzutów wskazać w pierwszej kolejności należy, iż niezasadnym w ocenie Sądu Okręgowego, jest zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 217 § 1 k.p.c. i 227 k.p.c. którego to naruszanie strona pozwana upatrywała w nieustosunkowanie się przez Sąd I instancji do dowodów i twierdzeń wskazanych w pismach procesowych pozwanego, co skutkowało okolicznością, iż nie zostały wyjaśnione wszelkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Zaznaczyć w tym miejscu należy, że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.). Źródłem określenia obowiązków stron i uprawnienia sądu w odniesieniu do zasad gromadzenia materiału dowodowego jest przepis art. 232 zd.1 k.p.c., który stanowi, iż to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Sąd decydując o dopuszczeniu dowodu przedstawionego przez stronę, rozważa przede wszystkim, czy dany fakt ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 k.p.c.), czy fakt ten wymaga udowodnienia (art. 228, 229 i 230 k.p.c.), czy dany środek dowodowy nie jest wykluczony (art. 246 i 247 k.p.c.), wreszcie czy okoliczność, na którą dowód został zgłoszony, nie została już dostatecznie wyjaśniona (art. 217 § 2 k.p.c.). Sąd nie dopatrzył się w procedowaniu Sądu I instancji uchybienia wskazanych przepisów art. 217 § 1 k.p.c. i art. 227 k.p.c. Znamiennym dla Sądu II instancji pozostaje, że pełnomocnik pozwanego nie wskazał w swym środku odwoławczym do jakich to konkretnie twierdzeń i dowodów wskazanych w pismach procesowych pozwanego Sąd I instancji miał się nie ustosunkować. Co więcej w przekonaniu Sądu Okręgowego w Sieradzu Sąd I instancji w pisemnych motywach rozstrzygnięcia w sposób kompletny, zupełny i wyczerpujący odniósł się do dowodów zaproponowanych zarówno przez stronę powodową, jak i dowodów przedstawionych przez stronę pozwaną.
Chybiony jest również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Przyjmuje się, że granice swobody sędziego przy ocenie materiału dowodowego wyznaczają trzy czynniki: logiczny (obowiązek wyciągnięcia z materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych), ustawowy (powinność rozważenia całego materiału dowodowego) oraz ideologiczny (psychologiczny), przez który rozumie się świadomość prawną sędziego, kulturę prawną oraz system reguł pozaprawnych i ocen społecznych, do których odsyłają normy prawne. Zarzut przekroczenia swobodnej oceny dowodów, skutkującej błędnymi ustaleniami faktycznymi może być skuteczny tylko wtedy, gdy skarżący wykażą przekroczenie swobody sędziowskiej w zakresie któregoś z powyżej wymienionych kryteriów. Wymaga natomiast podkreślenia, że samo przedstawienie przez stronę odmiennych wniosków niż wynikają z oceny dokonanej przez Sąd I instancji nie świadczy jeszcze o przekroczeniu swobodnej oceny dowodów. Skarżący w żaden sposób nie wykazał, że Sąd Rejonowy uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, dokonując swobodnej oceny dowodów i dokonując na ich podstawie ustaleń. Nie może być także mowy o naruszeniu art. 6 kc, art. 232 oraz 233 § 1 kpc. Powódka w sposób należyty, tj. dokumentami wykazała, że postanowienia dotyczące wartości wykupu całkowitego są nieoczywiste, naruszają jej prawa, nie podlegały negocjacji jako ustalony i wcześniej zatwierdzony wzorzec, a przez to stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Z treści OWU wynika też niejasna informacja o warunkach zawartej umowy. Dopiero bowiem głęboka analiza i porównanie kilku przepisów umowy wraz z decyzją ubezpieczyciela co do odmowy wypłaty wartości polisy pozwalają na ustalenie treści umowy i świadczenia należnego od ubezpieczyciela.
Odnosząc się do podniesionych przez stronę pozwaną kolejnych zarzutów stwierdzić należy, że Sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia norm prawa materialnego wskazanych w treści art. 385 1 k.p.c. Materialnoprawne reguły ochrony konsumentów przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi, które znajdują zastosowanie w ramach sądowej kontroli wzorców umownych określają przepisy art. 3851 –3853 k.c. Przepisy te znajdują zastosowanie do umów obligacyjnych zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami, z użyciem lub bez użycia wzorców, ale także do klauzul wzorców umownych używanych przy zawieraniu umów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2003 r., V CK 277/02, OSNC 2004, nr 11, poz. 184 oraz z dnia 7 grudnia 2006 r., III CSK 266/06, LEX nr 238949). Klauzulą niedozwoloną jest postanowienie umowy zawartej z konsumentem (lub wzorca umownego), które spełnia (łącznie) wszystkie przesłanki określone w przepisie art. 3851 k.c.: 1) nie jest postanowieniem uzgodnionym indywidualnie; 2) nie jest postanowieniem w sposób jednoznaczny określającym główne świadczenia stron; 3) kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Mając na uwadze powyższe, w pierwszej kolejności podzielić należało konstatację Sądu pierwszej instancji, że zakwestionowane postanowienia OWU, jako że stanowią wzorzec umowy zaproponowany konsumentowi i nieuzgodniony z ubezpieczającym indywidualnie, bowiem powód nie miał rzeczywistego wpływu na jego treść, podlegają sądowej ocenie przewidzianej w art. 385 1 –385 3 k.c. Ocenie takiej podlega w szczególności postanowienie przewidujące możliwość pobrania przez stronę pozwaną opłaty likwidacyjnej, bowiem postanowienie to nie dotyczy głównego świadczenia stron. Niewątpliwie w umowach nazwanych, a do nich należy umowa ubezpieczenia, essentialia negotii określają główne świadczenia stron (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2004 r., I CK 472/03, Pr.Bankowe z 2004 ,nr 11 ,str. 21; wyrok SA w Warszawie dnia 9.04.2014r.,VI ACa 1828/13,LEX nr 1527305). Świadczenie główne stron umowy z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym należało, zatem ocenić przez pryzmat łączącej strony umowy. Dalej wskazania wymaga, że zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. kryterium oceny decydującym o uznaniu klauzuli za niedozwoloną jest kształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Uznanie konkretnej klauzuli umownej za niedozwolone postanowienie umowne wymaga, więc stwierdzenia łącznego wystąpienia obu przesłanek – „sprzeczności z dobrymi obyczajami" oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12, LEX nr 1408133). Tak też w szczególności kwalifikowane są wszelkie postanowienia, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron stosunku, nierównomiernie rozkładając uprawnienia i obowiązki między partnerami umowy. Właśnie brak równowagi kontraktowej jest najczęściej wskazywanym przejawem naruszenia dobrych obyczajów drogą zastosowania określonych klauzul umownych. Dla uznania klauzuli za niedozwoloną, zgodnie z przepisem art. 385 1 § 1 k.c., poza kształtowaniem praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, musi ona rażąco naruszać jego interesy. Należy przy tym uwzględnić nie tylko interesy o wymiarze ekonomicznym, ale inne, zasługujące na ochronę dobra konsumenta, w tym również satysfakcję z zawarcia umowy o określonej treści (por. M. Bednarek (w:) System prawa prywatnego, t. 5, s. 768–769; E. Łętowska, Prawo umów konsumenckich, s. 341). Przyjmuje się, że postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta, jeżeli poważnie, znacząco odbiega od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. W wyroku z dnia 13 lipca 2005 r. (I CK 832/04, Pr. Bank. 2006, nr 3, s. 8) Sąd Najwyższy stwierdził, że „rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Ocena stopnia naruszenia powinna być dokonywana z uwzględnieniem kryteriów przedmiotowych (np. dotyczących wielkości świadczeń), jak i podmiotowych (np. profesjonalista-lider w branży, konsument). Zakwestionowane w sprawie postanowienie umowne nakłada na konsumenta obowiązek poniesienia - w razie całkowitego wykupu tj. zamiany przez ubezpieczyciela jednostek uczestnictwa funduszu zapisanych na rachunku na środki pieniężne na zasadach określonych w OWU– opłaty likwidacyjnej, której wysokość określała (...). Opłata jako pochodna składki podstawowej uzależniona była od roku trwania umowy, w którym doszło do jej zakończenia. W przypadku powoda, z którym umowa została rozwiązana w 1 roku jej trwania, a składka podstawowa wynosiła 1.550 zł, sama opłata dystrybucyjna z tytułu całkowitego wykupu wartości polisy w pierwszych dwóch latach, zgodnie z tabelą opłat i limitów stanowiącą załącznik nr 1 do OWU, wynosiła 120 % składki pierwszorocznej. Z powyższego jednoznacznie wynika, że opłata ta w początkowych okresach pochłaniała całość środków zgromadzonych na rachunku podstawowym i to bez względu na wysokość uiszczanej przez konsumenta składki oraz bez względu na wartość zgromadzonych na rachunku środków, a także przyczyn rezygnacji z umowy. Sąd Odwoławczy podziela pogląd, że przejęcie przez ubezpieczyciela całości lub znacznej części zgromadzonych środków w oderwaniu od rozmiaru uiszczonych przez ubezpieczającego składek rażąco narusza interes konsumenta, a ponadto jest wyrazem nierówności stron tego stosunku zobowiązaniowego, gdyż kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Ocena ta jest zgodna z szeroko prezentowanym stanowiskiem zarówno w orzecznictwie Sądów powszechnych, jak również Sądu Najwyższego. Nadto, postanowienia umowne odnoszące się do opłaty likwidacyjnej zostały również umieszczone w rejestrze klauzul niedozwolonych, prowadzonym przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (postanowienia nr (...), (...) oraz (...)). Niewątpliwie zgodzić się należy, że cel umowy ubezpieczeniowej z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym zakładał istnienie długotrwałego, stabilnego stosunku prawnego w celu zgromadzenia jak najwyższego kapitału i wygenerowanie możliwie najlepszego efektu ekonomicznego dla ubezpieczonego, co zapewnić miało także i ubezpieczycielowi określone korzyści. Wobec tego zrozumiałe jest, że strona pozwana była zainteresowana jak najdłuższym uiszczaniem składek w celu ich dalszego inwestowania. Jednakże jak trafnie zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 grudnia 2013 r., (sygn. I CSK 149/13, Lex nr 1413038) mobilizacja i zachęcanie klientów do kontynuowania umowy w dłuższym horyzoncie czasowym nie może polegać na obciążaniu ich, w przypadku rezygnacji i wypowiedzenia przez nich umowy przed upływem okresu jej trwania, opłatami likwidacyjnymi, których charakter, funkcja oraz mechanizm ustalania nie zostały w ogólnych warunkach umowy wyjaśnione. Jest to okoliczność o kardynalnym znaczeniu dla oceny niedozwolonego charakteru tego postanowienia umownego w świetle art. 385 1 § 1 k.c.
Zdaniem Sądu Okręgowego opłaty likwidacyjne w niniejszej sprawie zostały ustalone w sposób arbitralny w oderwaniu od rzeczywistych kosztów poniesionych w związku z konkretną umową. W analizowanych warunkach ubezpieczenia nie został także przewidziany żaden mechanizm rozliczenia, a tym bardziej kontroli pokrycia z opłaty ewentualnych kosztów.
Podsumowując wskazać należy, że apelacja strony pozwanej nie wykazywała uzasadnionych podstaw. Wobec powyższego na podstawie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. i § 2 pkt 4 w zw § 10 ust. 1 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1800)., w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji.