Postanowienie z 11 lutego 2026, sygn. IV Ca 1322/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt IV Ca 1322/25
POSTANOWIENIE
Dnia 11 lutego 2026 r.
Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie IV Wydział Cywilny – Odwoławczy
w składzie: Przewodniczący – sędzia Michał Marcysiak
Protokolant – Kinga Drozd
po rozpoznaniu w dniu 11 lutego 2026 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z wniosku K. M.
z udziałem (...) spółki akcyjnej z siedzibą w Z.
o ustanowienie służebności przesyłu
na skutek apelacji uczestnika
od postanowienia Sądu Rejonowego w Wołominie
z dnia 29 stycznia 2025 r. sygn. I Ns 1001/19
postanawia:
1. zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie 3. w ten sposób, że obniżyć kwotę 6197 (sześć tysięcy sto dziewięćdziesiąt siedem) zł do kwoty 6097 (sześć tysięcy dziewięćdziesiąt siedem) zł,
2. oddalić apelację w pozostałym zakresie,
3. zasądzić od uczestnika na rzecz wnioskodawcy kwotę 240 (dwieście czterdzieści) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania w instancji odwoławczej.
Michał Marcysiak
Sygn. akt IV Ca 1322/25
UZASADNIENIE
Apelacja była w przeważającej mierze bezzasadna. Zasługiwała na częściowe uwzględnienie jedynie w zakresie dotyczącym rozstrzygnięcia o kosztach postępowania zamieszczonego w punkcie 3. zaskarżonego postanowienia, o czym w dalszej części uzasadnienia.
Sąd Okręgowy podziela ustalenia faktyczne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia i przyjmuje je za podstawę faktyczną również własnego orzeczenia. Także ocena dowodów dokonana przez Sąd Rejonowy była, w przeważającej mierze, prawidłowa i zasługiwała na podzielenie. Sąd Rejonowy pominął jednak, że świadek V. V. zeznał, iż przedmiotowa linia energetyczna była budowana w 1980 r., na co trafnie zwrócił uwagę w apelacji uczestnik formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Istotnie, Sąd Rejonowy uchybił w ten sposób zasadzie wszechstronnego rozważenia zgromadzonego materiału dowodowego, jako że ustalając, iż poprzednik prawny uczestnika rozpoczął korzystanie z nieruchomości w celach przesyłowych dopiero, w bliżej nieokreślonym okresie w 1989 r., kiedy to według ustaleń Sądu Rejonowego wybudowane zostały na niej urządzenia przesyłowe, nie wskazał dlaczego dowód z zeznań świadka V. V., w zakresie wskazującym na budowę przedmiotowej linii energetycznej już w 1980 r., uznał za niewiarygodny. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika wręcz, że ten fragment zeznań świadka umknął uwadze Sądu Rejonowego, skoro stwierdził, że zeznania te były w całości wiarygodne, a jednocześnie dokonał ustaleń, w myśl których urządzenia przesyłowe na nieruchomości wnioskodawcy wybudowane zostały dopiero w 1989 r. W celu usunięcia tego uchybienia Sąd Okręgowy dokonał własnej oceny tego dowodu w omawianym zakresie, uwzględniając przy tym całokształt zgromadzonego materiału dowodowego, uznając, że w omawianej części zeznania tego świadka były oczywiście niewiarygodne. Po pierwsze, w oparciu o eksponowane w apelacji zeznanie świadka trudno uznać, aby odnosiło się ono do konkretnego fragmentu linii energetycznej WN 110 kV relacji J. – K. – I., a w szczególności do fragmentu znajdującego się obecnie na nieruchomości stanowiącej własność wnioskodawcy. Nadto oczywistym jest, że pamięć ludzka i zdolność odtwarzania spostrzeżeń jest zawodna, w szczególności, gdy chodzi o relacje o zdarzeniach, które miały mieć miejsce kilkadziesiąt lat przed składaniem zeznań. Po drugie zeznania te były w tym fragmencie sprzeczne, przede wszystkim, z przedstawioną przez uczestnika dokumentacją procesu inwestycyjnego – w tym decyzjami zezwalającymi na budowę całej linii energetycznej, które pochodzą z drugiej połowy lat 80-tych XX wieku (decyzja z 14 marca 1986 r. zatwierdzająca plan realizacyjny budowy linii WN 110 kV relacji J. – K. – I., decyzja z dnia 2 stycznia 1987 r. zezwalająca na wyłączenie z produkcji leśnej gruntów leśnych, decyzja z dnia 20 lipca 1987 r. udzielająca pozwolenia na budowę linii WN 110 kV relacji J. – K. – I. wraz z załącznikiem mapowym). Po trzecie, nawet sam uczestnik, w toku postępowania przed Sądem Rejonowym twierdził, że linia energetyczna wybudowana została w 1989 r. (str. 6 odpowiedzi na wniosek – k. 57v, pismo pełnomocnika uczestnika z dnia 18 listopada 2020 r. – k. 150), a twierdzenia takie podnoszone były także w apelacji, mimo eksponowania w niej omawianego fragmentu zeznań świadka V. V.. Z tych względów, w tym zakresie, należało uznać zeznania tego świadka za niewiarygodne.
Na odnotowanie zasługuje również, iż w apelacji uczestnik nie zarzucał błędnej oceny dowodu w postaci protokołu odbioru linii energetycznej opatrzonej datą 16 czerwca 1989 r., w konkluzji której Sąd Rejonowy stwierdził, że dokument ten, w świetle wyników przeprowadzonego postępowania dowodowego, w zakresie umieszczonej na nim daty, nie stanowi wiarygodnego dowodu na okoliczność daty odbioru linii elektroenergetycznej na nieruchomości wnioskodawcy, a tym samym rozpoczęcia jej eksploatacji. Jako że powyższa ocena dowodu dokonana przez Sąd Rejonowy jest prawidłowa, to w braku konkretnych zarzutów pod jej adresem, Sąd Okręgowy poprzestaje na przyjęciu jej za własną.
Uczestnik zarzucił natomiast, że niewykazanie daty odbioru i rozpoczęcia eksploatacji linii energetycznej na nieruchomości wnioskodawcy, nie ma znaczenia dla określenia początku biegu terminu zasiedzenia odpowiedniej służebności, albowiem termin ten zaczyna biec wcześniej, tj. już z chwilą zajęcia nieruchomość przez osoby działające z ramienia przedsiębiorstwa przesyłowego w celu budowy linii elektroenergetycznej, czyli trwałego i widocznego urządzenia, o którym stanowi art. 292 k.c. Pogląd ten Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela (abstrahując w tym miejscu od kwestii samej dopuszczalności zasiedzenia, przed 3 sierpnia 2008 r., jak i po tej dacie, służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu). Znalazł on już wyraz w wielu orzeczeniach Sądu Najwyższego (por. np. postanowienie z dnia 6 września 2013 r. sygn. V CSK 440/12, z dnia 24 maja 2013 r. sygn. V CSK 287/12, z 19 grudnia 2012 r. sygn. II CSK 218/12). W niniejszej sprawie, wbrew ocenom prezentowanym w apelacji, moment ten nie został jednak wykazany. Jak trafnie uznał Sąd Rejonowy nie został także wykazany dzień, w którym trwałe i widoczne urządzenia przesyłowe na nieruchomości wnioskodawcy niewątpliwie już istniały. W świetle twierdzeń wnioskodawcy bezsporne jest, że miało to miejsce w 1989 r., ale dokładny dzień, w którym urządzenia te już istniały, nie został wykazany (co ma w niniejszej sprawie szczególne znaczenie z uwagi na datę podjęcia czynności przerywającej bieg ewentualnego terminu zasiedzenia). Jak już wyżej wskazano nie zasługiwał bowiem na wiarę dowód z zeznań świadka V. V. w części w jakiej miał wskazywać na budowę tej linii na nieruchomości wnioskodawcy już w 1980 r. Nie było też dostatecznym dowodem na fakt istnienia tej linii na nieruchomości wnioskodawcy już w dniu 1 czerwca 1989 r., ewentualne powołanie komisji do jej odbioru, co miało nastąpić 1 czerwca 1989 r. – według treści protokołu odbioru tej linii. Samo powołanie takiej komisji jest wszak możliwe jeszcze przed wybudowaniem linii, a przynajmniej przed wybudowaniem jej na wszystkich nieruchomościach, przez które miała przebiegać. Nadto, nie przedłożono do akt zarządzenia o powołaniu tej komisji, z którego mogłoby wszak wynikać, że linia została jednak, w dacie jej powołania, w całości wykonana. Finalnie zatem, prawidłowa jest konstatacja Sądu Rejonowego, że nie wykazano kiedy dokładnie, w 1989 r., poprzednik prawny uczestnika rozpoczął korzystanie z nieruchomości w sposób uzasadniający ocenę, iż rozpoczął się bieg zasiedzenia jakiejkolwiek służebności na jego rzecz. Błędnie jedynie Sąd Rejonowy utożsamiał to korzystanie z rozpoczęciem eksploatacji linii energetycznej.
Wobec niewykazania przez uczestnika dokładnej daty dziennej rozpoczęcia, w 1989 r., korzystania z nieruchomości wnioskodawcy na cele przesyłowe, nie zostało także wykazane, aby do dnia złożenia wniosku w niniejszej sprawie (co niewątpliwie stanowiło czynność przerywającą ewentualny bieg terminu zasiedzenia), czyli do dnia 11 września 2019 r., upłynął, wymagany w art. 172 § 2 w zw. z art. 292 k.c. trzydziestoletni okres tego korzystania, czyli posiadania służebności (por. art. 352 § 1 k.c.).
Ponadto zwrócić należy uwagę, że w dniu 9 lipca 2018 r. doszło do wydłużenia wszystkich terminów zasiedzenia wskutek nowelizacji art. 118 k.c. ustawą z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104). W wyniku tej nowelizacji dodano do tego przepisu zdanie drugie, w myśl którego koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Należy zaś zauważyć, że zgodnie z art. 175 k.c., do biegu zasiedzenia stosuje się odpowiednio przepisy o biegu przedawnienia roszczeń. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela prezentowany w nauce prawa pogląd, iż począwszy od dnia wejścia w życie ww. ustawy nowelizującej niezakończony do tego dnia bieg terminu zasiedzenia upływa dopiero z końcem roku kalendarzowego (por. pogłębione i trafne w tej mierze wywody zawarte w artykule K. Szadkowskiego pt. Bieg zasiedzenia po zmianie przepisów o przedawnieniu roszczeń, opublikowanym w Palestrze 6/2019). W związku z powyższym, uwzględniając powyższą zmianę stanu prawnego, uznać należało, iż nawet jeśli do rozpoczęcia korzystania z nieruchomości wnioskodawcy w celach przesyłowych (w szczególności poprzez zajęcie jej w celu budowy urządzeń przesłowych), doszłoby już 1 stycznia 1989 r. (co nie zostało wykazane), to ostatnim dniem biegu terminu zasiedzenia jakiejkolwiek służebności byłby dopiero 31 grudnia 2019 r.
Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela, wyrażane, w ostatnim czasie coraz częściej, zarówno w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i Sądu Najwyższego, stanowisko, iż przed 3 sierpnia 2008 r. nie było możliwe nabycie przez zasiedzenie służebności gruntowej o treści służebności przesyłu. Wątpliwości co do prawidłowości odmiennego i dotychczas dominującego poglądu (opartego na wykładni dokonanej przez Sąd Najwyższy w uchwałach z dnia 22 maja 2013 r. sygn. III CZP 18/13 oraz z dnia 7 października 2008 r. sygn. III CZP 89/08), podniósł w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia również Sąd Rejonowy, aczkolwiek nie jest jasne za jakim ostatecznie stanowiskiem się opowiedział. Wydaje się, że istotą wywodu Sądu Rejonowego jest konkluzja, iż po dniu 3 sierpnia 2008 r., tj. po wprowadzeniu do systemu prawa cywilnego służebności przesyłu (art. 305 1 k.c. – 305 4 k.c.), przy uwzględnieniu okresu korzystania z nieruchomości w celach przesyłowych sprzed tego dnia, rozważać można nabycie przez zasiedzenie jedynie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, a nie innego rodzajowo prawa, a więc służebności przesyłu. Niemniej jednak Sąd Rejonowy wyraźnie nie wykluczył możliwości biegu terminu zasiedzenia służebności gruntowej o treści służebności przesyłu przed dniem 3 sierpnia w 2008 r. W ocenie Sądu Okręgowego, w świetle aktualnie prezentowanych w orzecznictwie sądowym argumentów, wykładnię art. 292 k.c. w zw. z art. 285 § 1 i 2 k.c. dopuszczającą bieg terminu zasiedzenia takiej służebności przed 3 sierpnia 2008 r., w tym nabycie jej w tym okresie przez zasiedzenie, należy jednak uznać za nieprzekonującą, zważywszy, przede wszystkim, na spoczywający na sądzie powszechnym obowiązek prokonstytucyjnej wykładni przepisów prawa. Gdy sąd orzekający ma wątpliwości natury konstytucyjnej co do przepisu, który ma być przesłanką rozstrzygnięcia, a takie wątpliwości w tym przypadku niewątpliwie zachodzą, powinien, w pierwszej kolejności dążyć do ich usunięcia w drodze znanych nauce prawa reguł interpretacyjnych i kolizyjnych, w szczególności – jeżeli jest to możliwe – w drodze wykładni zgodnej z Konstytucją (zob. np. wyroki TK z: 8 września 2005 r., sygn. P 17/04, OTK ZU nr 8/A/2005, poz. 90; 7 listopada 2005 r., sygn. P 20/04, OTK ZU nr 10/A/2005, poz. 111; 10 stycznia 2012 r., sygn. P 19/10, OTK ZU nr 1/A/2012, poz. 2). W ocenie Sądu Okręgowego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę jest to w tym przypadku możliwe.
W ocenie Sądu Okręgowego wykładnia art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c., prowadząca do uznania, że przed wejściem w życie art. 305 1 –305 4 k.c., lecz po wejściu w życie Konstytucji RP uchwalonej 2 kwietnia 1997 r., przedsiębiorca przesyłowy mógł nabyć – w drodze zasiedzenia – służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu lub znaleźć się na drodze do zasiedzenia takiej służebności, nie może zostać zaakceptowana, albowiem prowadzi do rezultatu sprzecznego ze standardami konstytucyjnej ochrony prawa własności, wynikającymi z art. 21 ust. 1 oraz art. 64 ust. 2 i 3 Konstytucji RP, rozpatrywanymi w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji RP.
Po pierwsze, zgodnie z art. 21 ust. 1 Konstytucji RP, Rzeczpospolita Polska chroni własność i prawo dziedziczenia, zaś art. 64 ust. 2 i 3 Konstytucji RP statuuje zasadę równej ochrony prawnej własności oraz dopuszczalność jej ograniczenia wyłącznie w drodze ustawy i tylko w zakresie, w jakim nie narusza to istoty tego prawa. Oznacza to, że wszelkie ograniczenia prawa własności – w tym także powstające w drodze zasiedzenia – muszą mieć dostatecznie określoną podstawę ustawową oraz nie mogą wynikać wyłącznie z wykładni rozszerzającej przepisów, które takiej ingerencji wprost nie przewidują. Tymczasem przyjęcie analizowanej wykładni prowadzi do wniosku, że na podstawie art. 292 i art. 285 k.c. dochodziłoby do powstania szczególnego rodzaju ograniczonego prawa rzeczowego, którego istotą było trwałe obciążenie nieruchomości na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego, mimo że przepisy te – w ich literalnym brzmieniu oraz systemowym kontekście – nie regulowały tego rodzaju stosunku prawnego. W szczególności art. 285 § 1 i 2 k.c. odnosi się do służebności gruntowej, której funkcją jest zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej, a nie przedsiębiorstwa prowadzonego przez przedsiębiorcę realizującego działalność gospodarczą przy wykorzystaniu urządzeń przesyłowych. W konsekwencji analizowana wykładnia prowadziłaby, w okresie przed 3 sierpnia 2008 r., do wykreowania – bez wyraźnej podstawy ustawowej – nowej postaci ograniczonego prawa rzeczowego, co pozostawałoby w sprzeczności z konstytucyjnym wymogiem ustawowej określoności ograniczeń prawa własności.
Po drugie, z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP wynika zasada proporcjonalności, wymagająca, aby ograniczenia praw i wolności były konieczne w demokratycznym państwie, odpowiednie dla realizacji zamierzonego celu oraz nie przekraczały granic niezbędnej ingerencji. W rozpatrywanym przypadku ingerencja w prawo własności ma charakter szczególnie intensywny – prowadzi do trwałego obciążenia nieruchomości, powstającego z mocy prawa, niezależnie od woli właściciela, i co do zasady bez zapewnienia mu ekwiwalentu. Jednocześnie brak jest przekonujących podstaw do uznania, że tak daleko idące ograniczenie prawa własności było dopuszczalne do wprowadzenia jedynie w drodze wykładni obowiązujących ustaw w sytuacji, gdy ustawodawca dopiero w późniejszym okresie zdecydował się na wprowadzenie wyraźnej regulacji służebności przesyłu. Okoliczność ta wskazuje, że wcześniejszy stan prawny nie zawierał instrumentów prawnych w sposób jednoznaczny i wystarczający regulujących tę materię, co wyklucza przyjęcie, iż tak doniosła ingerencja w prawo własności mogła zostać ukształtowana wyłącznie w drodze wykładni istniejących przepisów.
Po trzecie, analizowana wykładnia pozostaje w sprzeczności z zasadą ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa, wywodzoną z art. 2 Konstytucji RP. Zasada ta wymaga, aby przepisy prawa były formułowane w sposób pozwalający ich adresatom na przewidywanie konsekwencji prawnych swoich działań oraz aby nie były interpretowane w sposób prowadzący do nakładania na jednostkę nieoczekiwanych, istotnych ograniczeń jej praw. Właściciel nieruchomości, w stanie prawnym obowiązującym przed wejściem w życie art. 305 1 –305 4 k.c., nie miał podstaw do przyjęcia, że długotrwałe korzystanie z jego nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe może doprowadzić do nabycia przez ten podmiot – w drodze zasiedzenia – ograniczonego prawa rzeczowego – służebności o treści służebności przesyłu. Przyjęcie odmiennego stanowiska oznaczałoby nadanie przepisom prawa znaczenia, którego nie można było wyprowadzić w sposób dostatecznie przewidywalny z ich treści.
Po czwarte, nie można pominąć, że art. 64 ust. 3 Konstytucji RP zakazuje naruszania istoty prawa własności. Ukształtowanie – w drodze wykładni – możliwości trwałego i nieodpłatnego obciążenia nieruchomości prawem służącym działalności gospodarczej podmiotu trzeciego prowadzi do istotnego ograniczenia podstawowych uprawnień właścicielskich, w tym prawa do korzystania z rzeczy i rozporządzania nią. Takie ograniczenie ma charakter trwały i w istocie niezależny od woli właściciela, co zbliża je do ingerencji przekraczającej dopuszczalne granice.
W świetle powyższego Sąd Okręgowy uznaje, że prokonstytucyjna wykładnia art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 k.c. prowadzi do wniosku, iż przepisy te, przynajmniej od wejścia w życie Konstytucji RP, nie mogły stanowić podstawy do nabycia przez przedsiębiorcę przesyłowego, w drodze zasiedzenia, służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, a skoro nie było w tym okresie możliwe nabycie takiego prawa, to wykluczony był również bieg zasiedzenia takiego prawa. Wobec powyższego Sąd Rejonowy nie naruszył art. 305 1 k.c. oraz art. 305 2 § 2 k.c. ustanawiając służebność przesyłu o treści określonej w zaskarżonym postanowieniu. Przedsiębiorca przesyłowy odmówił bowiem zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, a jest ona konieczna do korzystania z urządzeń przesyłowych znajdujących się na nieruchomości wnioskodawcy.
Na marginesie powyższej argumentacji warto odnotować, że pogląd o niedopuszczalności nabycia przez zasiedzenie przez przedsiębiorcę przesyłowego służebności gruntowej o treści służebności przesyłu w okresie przed 3 sierpnia 2008 r., a więc i o niedopuszczalności biegu terminu zasiedzenia takiego prawa w tym okresie, tutejszy Sąd wyrażał już kilkakrotnie. Warto, w szczególności, zwrócić uwagę na prawomocne postanowienia z dnia 25 kwietnia 2024 r. sygn. IV Ca 2480/23 (niepubl.) oraz z dnia 2 marca 2023 r. sygn. IV Ca 1553/22 (niepubl.), w których uznano, że wykładnia przepisów kodeksu cywilnego powinna być dokonywana zgodnie z przepisami Konstytucji i na korzyść praw wprost chronionych w ustawie zasadniczej, a wykładnia prezentowana przez Sąd Najwyższy w wyżej wskazanych uchwałach nie realizuje tej powinności w sposób właściwy i jest sprzeczna z art. 2, art. 21 ust. 2 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.
Dodatkowo zwrócić należy uwagę, że orzekając na skutek skargi kasacyjnej wniesionej od ww. postanowienia tutejszego Sądu z dnia 2 marca 2023 r. postanowieniem z dnia 13 lutego 2025 r. sygn. II CSKP 561/24 Sąd Najwyższy przekazał powiększonemu składowi Sądu Najwyższego zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości o następującej treści:"1. Czy przed wejściem w życie art. 305 1 -305 4 KC było dopuszczalne nabycie w drodze zasiedzenia na rzecz przedsiębiorcy służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu ? 2. Czy okres występowania na nieruchomości stanu faktycznego odpowiadającego treści służebności przesyłu przed wejściem w życie art. 305 1 -305 4 KC podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności?”. Sąd Najwyższy uczynił to ze względu na opisaną w uzasadnieniu tego postanowienia, powstałą w ostatnich latach, rozbieżność w orzecznictwie Sądu Najwyższego odnośnie omawianego zagadnienia, uznając, że argumenty przedstawione w orzeczeniach kwestionujących dominujący pogląd są na tyle istotne, że wymagają wypowiedzi Sądu Najwyższego w powiększonym składzie. Wskutek cofnięcia skargi kasacyjnej postanowienie to zostało jednak uchylone przez Sąd Najwyższy (postanowienie SN z dnia 1 grudnia 2025 r. sygn. II CSKP 561/24), wobec czego zagadnienie to nie doczekało się dotąd wypowiedzi ze strony powiększonego składu Sądu Najwyższego.
Bezzasadny był zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. „poprzez przyjęcie przez Sąd I instancji współczynnika „k” współkorzystania z pasa służebności przez uczestnika i wnioskodawcę na poziomie 0,5, mimo iż bezspornym jest, że korzystanie przez uczestniczkę postępowania z nieruchomości wnioskodawca ogranicza się tak naprawdę do przesyłania energii elektrycznej, w związku z czym współczynnik „k” współkorzystania winien być określonym na poziomie 0,3 i w związku z tym wynagrodzenie za ustanowienie służebności powinno być zmniejszone”. Wbrew temu zarzutowi, podnoszonemu już na etapie postępowania przed Sądem Rejonowym, korzystanie przez uczestnika z nieruchomości wnioskodawcy nie ogranicza się i nie będzie ograniczać się w przyszłości do przesyłu przez tę nieruchomość energii elektrycznej i do pieszych obchodów urządzeń przesyłowych w długich odstępach czasowych. Współkorzystanie to polegać będzie bowiem, przede wszystkim, na utrzymywaniu na powierzchni i ponad tą powierzchnią urządzeń przesyłowych, w tym na dokonywaniu, w miarę potrzeby, ich remontów i modernizacji. Dla określenia wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu nie jest również istotny aktualny, faktyczny sposób korzystania z nieruchomości obciążonej, lecz sposób wynikający z treści ustanowionej służebności, a więc zakres uprawnień przyznanych przedsiębiorcy przesyłowemu. Zarzut uczestnika, jako oparty na odmiennych założeniach, jest zatem już tylko z tego względu bezzasadny. W ocenie Sądu Okręgowego biegły z zakresu wyceny nieruchomości gruntownie uzasadnił swoje oceny w kwestii wysokości współczynnika współkorzystania, a kwestia ta mieści się w całości w dziedzinie wiedzy specjalistycznej biegłego i Sąd Okręgowy nie odnajduje dostatecznych powodów by odmówić opinii biegłego mocy dowodowej w tym zakresie. Z tych więc względów bezzasadny był również zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c.
W końcu, bezzasadnie uczestnik zarzucał naruszenie art. 520 § 2 k.p.c. poprzez obciążenie go kosztami postępowania przez Sąd Rejonowy. Sąd ten prawidłowo stwierdził, że interesy uczestnika i wnioskodawcy były sprzeczne, co w świetle wyniku sprawy uzasadniało obciążenie wnioskodawcy kosztami postępowania. Wprawdzie rację ma uczestnik, że ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem celem uregulowania istniejącego stanu rzeczy, leży w interesie wnioskodawcy, ale jednocześnie dostrzec należy, iż uczestnik sprzeciwiał się uwzględnieniu wniosku niezasadnie wywodząc, że przysługuje mu tytuł prawny do korzystania z nieruchomości wnioskodawcy w celach przesyłowych, co miało czynić żądanie wnioskodawcy bezzasadnym. Wskutek tego zaistniała sprzeczność interesów między wnioskodawcą i uczestnikiem, która miała nadto istotny wpływ na zakres przeprowadzonego postępowania dowodowego. Należy przy tym zwrócić uwagę, że w aktualnym stanie prawnym możliwe jest także umowne ustanowienie służebności przesyłu, a więc droga sądowa nie jest w tym przypadku konieczna. Jeśli jednak umowne ustanowienie tej służebności nie jest możliwe z uwagi na postawę przedsiębiorcy przesyłowego (która wynikała już ze stanowiska wobec roszczeń wnioskodawcy będących przedmiotem rozpoznania w sprawie III C 1425/19 tutejszego Sądu, które to roszczenia skierowane zostały do uczestnika jeszcze przed wszczęciem niniejszego postepowania) – kwestionującego zasadność żądania ustanowienia tej służebności, to koszty takiego postępowania sądowego, zakończonego ustanowieniem służebności przesyłu, powinien ponieść tenże przedsiębiorca. W tej sytuacji nie doszło zdaniem Sądu Okręgowego do naruszenia art. 520 § 2 k.p.c.
Jak jednak trafnie zarzucił uczestnik, opłata od wniosku wynosiła w niniejszej sprawie sto, a nie dwieście złotych, które uiścił z tego tytułu wnioskodawca. Jak bowiem stanowi art. 23 pkt 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych opłatę stałą w kwocie 100 złotych pobiera się od wniosku o wszczęcie postępowania nieprocesowego lub samodzielnej jego części, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Takim przepisem nie jest art. 39 ust. 1 pkt 1 tej ustawy, jako że przewiduje on pobranie opłaty w kwocie 200 zł jedynie od wniosku o ustanowienie drogi koniecznej. W końcu opłatę od wniosku ustalono na kwotę 100 zł w zarządzeniu referendarza sądowego z 13 września 2019 r. Rację ma zatem uczestnik, że nadpłacona kwota powinna zostać zwrócona wnioskodawcy i że nie było w związku z tym podstaw do zasądzenia tej kwoty od uczestnika w ramach zwrotu kosztów postępowania.
W związku z powyższym zaskarżone postanowienie uległo, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. częściowej zmianie jedynie w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania zamieszczonego w punkcie 3., a w pozostałym zakresie apelacja została oddalona, o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.
Z uwagi na wynik postępowania apelacyjnego oraz opisaną wyżej sprzeczność interesów wnioskodawcy i uczestnika, Sąd Okręgowy orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego również na podstawie art. 520 § 2 k.p.c. (w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.). Do kosztów tych należały wyłącznie koszty zastępstwa prawnego wnioskodawcy wykonywanego w postępowaniu apelacyjnym przez adwokata, które Sąd Okręgowy ustalił w stawce minimalnej na podstawie § 5 pkt 3 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jednolity Dz.U. z 2023 r., poz. 1964). Zważywszy na wszczęcie niniejszej sprawy przed 7 listopada 2019 r., a więc przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469) Sąd Okręgowy nie orzekł o odsetkach od tych kosztów. Stosownie bowiem do art. 9 ust. 6 tej ustawy art. 98 § 1 1 k.p.c. stosuje się w postępowaniach wszczętych po dniu wejścia w życie tej ustawy.
Michał Marcysiak
(...)
Warszawa, dnia 27 marca 2026 r.
sędzia Michał Marcysiak