Uzasadnienie z 4 marca 2026, sygn. VIII Pa 215/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (11)
Sygnatura akt VIII Pa 215/25
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 24 czerwca 2025 r. wydanym w sprawie o sygn. akt IV P 57/23 Sąd Rejonowy w Skierniewicach IV Wydział Pracy po rozpoznaniu w dniu 12 czerwca 2025 r. w P. na rozprawie sprawy z powództwa I. G. przeciwko pozwanej (...) w P. o sprostowanie protokołu powypadkowego, oddalił powództwo.
Przedmiotowe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:
Zmarły O. G. pełnił służbę w (...) w P. od dnia 1 sierpnia 2003 r. na stanowisku ratownika w (...) na podstawie decyzji nr (...) z dnia 28 lipca 2003 r. Następnie został przeniesiony na stanowisko starszego ratownika w powyższej jednostce, z dniem 1 grudnia 2004 r., a od dnia 1 października 2007 r. został dowódcą (...). Od 1 września 2011 r. został Dowódcą Sekcji, a z dniem 1 sierpnia 2023 r. zastępcą dowódcy zmiany. W 2022 r. posiadał stopień aspiranta sztabowego. Podlegał bezpośrednio dowódcy zmiany.
Zgodnie z zakresem obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności obowiązany był do: organizowania i prowadzenia działań ratowniczych w zakresie ustawowych zadań pozwanej, współdziałania z innymi służbami podczas likwidacji skutków katastrof, klęsk żywiołowych i innych miejscowych zagrożeń, udziału w szkoleniu i doskonaleniu zawodowym oraz nadzoru podległej grupy ratowników, nadzoru nad obsługą sprzętu ratowniczego zgodnie z instrukcjami jego obsługi, nadzoru bezpiecznego prowadzeniem działań ratowniczych, prac gospodarczych, konserwacyjnych i innych, poddawania się sprawdzianom wiedzy, badaniom lekarskim, testom sprawności fizycznej, w tym w komorze dymowej, rozwijania sprawności fizycznej i wszechstronnej umiejętności ratownika, nadzoru nad pełną gotowością bojową zmiany służbowej, w szczególności zapewnienia minimum obsady, prowadzenie ewidencji zmiany służby, przestrzegania toku służby i uregulowań wewnętrznych, prowadzenia dokumentacji zmiany, z prowadzonych działań w warunkach szkodliwych dla zdrowia, planowania czasu pracy zmiany, sprawdzania kompletności wyposażenia, jak i jego sprawności, inicjowania podnoszenia wiedzy i umiejętności strażaków, jak i ogólnej sprawności fizycznej, planowania i organizowania napraw sprzętu, konserwacji sprzętu silnikowego, ratowniczego i ćwiczeń, dbania o sprzęt do prowadzenia działań ratowniczych, zaplecza, wyposażenia osobistego oraz socjalnego, przestrzegania przepisów bhp, ppoż, w zakresie nadzoru na grupą ratowników oraz podejmowanie działań w celu ich poprawy, zgłaszania na bieżąco uchybień i nieprawidłowości sprzętu, urządzeń i podejmowania działań eliminujących je, wykonywania poleceń przełożonych. W zakresie uprawnień korzystania z praw kierującego akcją ratowniczą, a w szczególności art. 21 ust. 1, 2, i 3 ustawy o (...) ochrony jak funkcjonariusz, wydawania poleceń podwładnym oraz innym biorącym udział w akcji ratowniczej. Zastępowania dowódcy zmiany. O. G. ukończył szereg kursów i szkoleń specjalistycznych. T. dobrą opinię w zakresie wykonywanych obowiązków.
O. G. pełnił służbę u pozwanej w systemie zmianowym, 24 godzinnym od 8.00 rano danego dnia do 8.00 rano następnego dnia, po czym następowała przerwa 24 czy 48 godzinna. W miesiącu wrześniu 2022 r. pełnił takie służby w dniach 3, 6, 9, 15, 19, 21, 27 i 30, gdzie miały miejsce akcje wyjazdowe ratownicze, jedna w dniach 3 i 30 września, dwie w dniach 6, 9, 21 września, trzy w dniu 15 września. W dniach 19 i 27 września nie brał udziału w żadnej akcji ratowniczej. W 2022 roku pracował w godzinach ponadwymiarowych w lipcu były to 72, we wrześniu zaś 16 godzin. W sierpniu nie było w ogóle takich. W okresie wakacyjnym korzystał z urlopu wypoczynkowego w miesiącach, w lipcu 120 godzin, w sierpniu 24 godziny, a we wrześniu 16 godzin.
O. G. chorował na cukrzycę insulinoniezależną, na którą leczył się w (...) (...) B. P. w P., co miało miejsce już w 2018 r. W ramach wizyt lekarskich przepisywany był mu lek Z., o przedłużonym działaniu. Podczas jednej z wizyt w 2020 r. wypisano mu lek B.. W dniu 27 stycznia 2020 r. podczas wizyty lekarskiej otrzymał też lek przeciwlękowy i depresyjny (...) Miał problemy z uzębieniem i na około trzy tygodnie przed śmiercią miał wstawiane implanty w jamie ustnej. Z tej przyczyny był opuchnięty i przyjmował leki przeciwbólowe i antybiotyk. W dniu 19 sierpnia 2020 r. zgłosił się na (...) w P. z urazem żeber.
O. G. przechodził w związku z pełnieniem służby wymagane przepisami prawa badania lekarskie profilaktyczne, okresowe, którymi była stwierdzana jego zdolność do pracy na zajmowanym stanowisku. Komendant pozwanej kierując go na takie badania profilaktyczne okresowe, wskazywał zajmowane przez niego stanowisko pracy oraz świadczenie pracy na zmiany, jak i warunki szkodliwe, w postaci pracy w zmiennych warunkach atmosferycznych, związanych z zadymieniem, czynnikami chemicznymi, biologicznymi, napięciem nerwowym, wysoką temperaturą oraz pracę na wysokości powyżej trzech metrów.
O. G. podczas badań swoich profilaktycznych nie zgłaszał lekarzowi problemu choroby cukrzycy, jak i leczenia się na nią. Pomimo prawdopodobnego leczenia się przez niego na cukrzycę przeprowadzane badania wykazywały podwyższone stężenie glukozy. O. G. wskazywał podczas takich badań, w dniu 18 marca 2018 r., że pali po 10 sztuk papierosów dziennie. Stwierdzono wówczas u niego nadwagę (28.4 (...)), w dniu 5 marca 2019 r. wskazywał, iż pali po 10 papierosów dziennie, stwierdzono również nadwagę (29.22 (...)), 27 marca 2020 r. wskazał również, iż pali po 10 papierosów dziennie, stwierdzono u niego nadwagę (27.78 (...)). Wykonane wówczas badanie ekg nie wykazało odchyleń od normy. Z przedłożonej dokumentacji medycznej badań profilaktycznych nie wynikały po jego stronie jakiekolwiek przeciwwskazania zdrowotne do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku. Potwierdzały one jego zdolność do wykonywania obowiązków na zajmowanym stanowisku. Ostatnie badanie profilaktyczne wskazane powyżej z 2020 r. stwierdzało jego zdolność do pracy do dnia 28 lutego 2021 r. W latach jednak 2021 i 2022 w związku z pandemią (...)19 nie przechodził powyższych badań profilaktycznych stosownie do tzw. przepisów covidowych, to jest ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem (...)19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U z 2020 r. poz. 568), które to przedłużały ważność ostatnich badań lekarskich do 60 dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii. Na podstawie art. 31k tejże ustawy ważność orzeczeń lekarskich o których mowa w art. 42 ust. 1a ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o (...) oraz art. 28 ust. 6 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej przedłuża się do 60 dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, zaś w oparciu o art. 21m orzeczenia lekarskie pracowników cywilnych zatrudnionych w strukturach (...) wydane w ramach wstępnych, okresowych i kontrolnych badań lekarskich, których ważność upływa po dniu 7 marca 2020 r. zachowują ważność, nie dłużej niż do upływu 60 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii. Natomiast w okresie dokonywania okresowej oceny sprawności fizycznej, zgodnie z rozporządzeniem z dnia 30 października 2020 r. w sprawie zakresu, trybu, częstotliwości i przeprowadzania okresowych profilaktycznych badań okresowej sprawności fizycznej strażaka (...) (Dz.U. z 2020, poz. 1935), w przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii lub wprowadzenia stanu nadzwyczajnego na obszarze występowania któregokolwiek z tych stanów, oceny sprawności fizycznej strażaka nie przeprowadza się. Na dzień 30 września i 1 października 2021 r. obowiązywał stan epidemii.
O. G. posiadał dodatkowe zatrudnienie w L. od 12 października 2020 r. w firmie (...) jako pracownik ochrony przeciwpożarowej, którą wykonywał na (...). Praca ta nie wymagała codziennej od niego bytności. We wniosku z dnia 5 października 2020 r. do Komendanta pozwanej wskazał, iż nie będzie ona kolidowała z pełnioną służbą i ma zapewnioną możliwość odpoczynku dwunastogodzinnego przed służbą. Przełożony wyraził zgodę na dodatkowego zatrudnienie na podstawie art. 57a ustawy o (...). O. G. potwierdził powyższe w kolejnych swoich wnioskach na 2021 i 2022 r., uzyskując zgodę przełożonego na dodatkowe zatrudnienie. Przed dniem 30 września 2022 r. był w pracy w L. na około 3-4 dni wcześniej. Nie była to praca z nadmiernym obciążeniem.
W dniu 30 września 2022 r. O. G. rozpoczął 24 godzinną służbę o godzinie 8.00 rano w (...) (...) w P. jako zastępca dowódcy II zmiany. Służba przebiegała zgodnie z harmonogramem czynności na ten dzień. W godzinach południowych przeprowadził szkolenie strażaków (...) w ramach kursu podstawowego tychże jednostek, co wynikało również z planu jego zajęć. Wieczorem wspomniał, iż miał wstawiane wcześniej implanty i przyjmuje leki. Miał spuchniętą twarz. Cieszył się z rozwiązania problemu kontaktów z ośmioletnią córką.
Wieczorem koło godziny 21.20 został ogłoszony przez Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego alarm i wyjazd do pożaru w miejscowości B. nr 57, gdzie zaczął palić się samochód Ł. (...) podłączony do akumulatora, w garażu na posesji należącej do D. M.. Były w nim smary, oleje, zbiornik z paliwem. Na posesji były również opony. Do akcji został zadysponowany zastęp (...), którym dowodził O. G.. Obok palącego się budynku była zabudowa szeregowa. Znajdował się warsztat, gdzie była butla acetylenowa oraz z tlenem w zestawie spawalniczym, jak i budynek mieszkalny oraz letnia kuchnia. W garażu znajdowały się pojazdy. Przyczyną pożaru było najprawdopodobniej zapalenie się akumulatora podczas ładowania.
O. G. po przyjeździe na miejsce zdarzenia o godzinie 21.27 przejął dowodzenie, gdyż były już inne jednostki (...), które to prowadziły akcję ratowniczo-gaśniczą. Po wstępnych oględzinach kazał przygotować dwa aparaty powietrzne. Na miejsce zaczęło przychodzić coraz więcej osób postronnych. Utrudniało to, jak i postawione wcześniej wozy strażackie, dojazd. Z drugiej też dojazd był utrudniony poprzez pozostawiony tam ciągnik rolniczy właściciela. Jak G. zwracał się też bezskutecznie do osób postronnych o opuszczenie miejsca. W niedługim czasie po rozpoczęciu czynności zwrócił się do P. Kierowania Komendanta Miejskiego o dodatkowe wsparcie w akcji, następnie też o pomoc policji, aby usunąć osoby postronne. Zadysponowano wówczas do pomocy w akcji ratowniczo-gaśniczej kolejny zastęp EF 351-25, którego dowódcą był F. P.. Po przyjeździe F. P. przejął dowodzenie akcją ratowniczo – gaśniczą, jako dowódca zmiany. Zdecydował też, iż O. G. będzie dowodził podjętymi wcześniej czynnościami z innymi strażakami związanymi z chłodzeniem wodą butli z acetylenem i tlenem znajdujących się warsztacie, aby nie doszło do ich wybuchu. Nie było pożaru w tym miejscu. Można było normalnie oddychać. Następnie przyjechała policja, która zajęła się osobami postronnymi. W niedługim czasie O. G. poinformował kierującego akcją F. P. o swoim złym samopoczuciu, to jest trudności z oddychaniem i odczuwanym bólu w klatce piersiowej, jak i tym, że jest mu niedobrze. Był czerwony na twarzy, gdzie widoczne było też zdenerwowanie, jak i zmęczenie. Przełożony powiedział, aby udał się do samochodu, jak i polecił strażakowi O. B. udzielenie pomocy i zajęcie się nim. Wezwano także pogotowie ratunkowe, gdyż wcześniej wezwane, które udzielało pomocy matce właściciela, zdążyło już odjechać. Po przyjściu do samochodu O. G. rozebrał się z górnej części ubrania strażackiego, w czym pomógł mu O. B., który też podał mu wodę i tlen. Do wozu dochodzili także inny strażacy. O. G. po pewnym czasie powiedział, iż już dobrze się czuje. Ożywił się również. Badanie pulsometrem wykazywało prawidłowe parametry. O godzinie 22.21 przyjechała z zespołem ratowników karetka pogotowania, wezwana parę minut wcześniej. O. G. udał się do niej sam, w asyście innych strażaków, gdzie rozpoczęto jego badanie i udzielanie pomocy. Powiedział ratownikom medycznym, iż czuje ból w klatce piersiowej o charakterze ucisku, od około 6 - 8 minut. Leczy się na insulinooporność. Przyjmuje leki, nie pamięta jednak jakie. Z dokumentacji medycznej wynika, iż był wówczas zorientowany, w kontakcie logiczno-słownym. Był wydolny krążeniowo i oddechowo. Następnie poddano go badaniu ekg, gdzie podczas podawania elektrod jego ciało wyprężyło się i doszło do pojedynczych oddechów, które przewentylowano workiem samorozprężalnym. Doszło do nagłego zatrzymania krążenie w mechanizmie vf, migotania komór, podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową (rko), a więc czynności ratujące życie, wykonano dwa wyładowania elektryczne, zaintubowano, następnie stosowano mechaniczne ugniatanie klatki piersiowej, podłączono kapmometr - odczyt na poziomie 28 mm GH. Po pewnym czasie zadysponowano do pomocy drugi zespół ratownictwa medycznego. Po drugim wyładowaniu doszło do zmiany rytmu serca na (...), gdzie serce wykazuje aktywność elektryczną. Podano adrealinę 1 mgx9 co 3 minuty puls, amiodoran 300 mg iv. w bolusie, plasmalyte 500ml iv. Dalsze czynności przy O. G. podjął lekarz o godzinie 23.25, który przyjechał z drugim zespołem ratownictwa medycznego. Zdecydował on o podaniu heparyny (...) iv. w bolusie. Następnie kontynuowano dalszą reanimację przez 50 minut, jednak bez efektu terapeutycznego. O godzinie 0.32 lekarz stwierdził zgon.
Z wydruków dokumentacji medycznej wynika: godz. 22.47 migotanie komór nisko napięciowe, 20.50 migotanie komór nisko napięciowe, 22.52 migotanie komór nisko napięciowe, wyładowanie 120 J, 22.55 migotanie komór nisko napięciowe, jeszcze niższy woltaż, wyładowanie 150 J, 23.00 migotanie komór nisko napięciowe, bardzo niski woltaż (...), 23.09 masaż serca mechanicznym urządzeniem do ugniatania klatki piersiowej, 23.18 migotanie komór o bardzo niskim woltaż (...), rytm umierającego serca, 23.23 masaż serca mechanicznym urządzeniem do ugniatania klatki piersiowej, po chwilowym zatrzymaniu pracy urządzenia migotanie komór o bardzo niskim woltażu (...). Wykonana ocena (...) po przyjeździe zespołu ratownictwa odpowiadała 15 częstość oddechów 14 na minutę, tętno 77, saturacja 97% były prawidłowe. Podwyższona glikemia odpowiadała 174 mg/dl. Nie wykonano pomiaru ciśnienia tętniczego.
O. G. nie znajdował się w chwili złego samopoczucia miejscu zadymionym. Było czuć zapach spalenizny. Nie stwierdzono u niego obecności alkoholu etylowego czy środków odurzających bądź substancji psychotropowych.
W związku ze zdarzeniem z dnia 30 września 2022 r. komendant pozwanej powołał komisję powypadkową mająca ustalić czy zdarzenie było wypadkiem w służbie. Podczas czynności zostali przesłuchani strażacy biorący udział w akcji ratowniczo-gaśniczej, jak również uzyskano dokumentację zgromadzoną w ramach prowadzonego śledztwa przez (...) w sprawie czynu zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach mającego postać pożaru w dniu 30 września 2022 r. na szkodę D. M. w wysokości nie mniejszej niż 1.000.000,00 zł poprzez spowodowanie pożaru hali garażowych oraz warsztatu, znajdujących się w środku samochodów, maszyn i urządzeń, to jest o czyn z art. 163 § 1 pkt 1 kk, jak również niedopełnienia obowiązków służbowych przez osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo i higienę pracy w (...) Powiatowej Straży Pożarnej w P. poprzez narażenie O. G. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia podczas akcji ratowniczej, w zdarzeniu mającym postać pożaru, w nocy z 30 września 2022 r. na 1 października 2022 r. w B., to jest o czyn z art. 220 § 1 pkt 1 kk, art. 155 kk w zw. z art. 11§ 2 kk, które to postępowanie postanowieniem z dnia 30 grudnia 2022 r. zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego, na podstawie art. 17 §1 pkt 2 kpk, odnośnie czynu pierwszego, zaś czynu drugiego na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 kpk. W uzasadnieniu tego postanowienia wskazano, iż wykonana sekcja zwłok O. G. wykazała, iż zmarł on na skutek ostrej niewydolności krążenia niewiadomego pochodzenia. Biegły również stwierdził, iż nie ma żadnych podejrzeń, aby do zgonu przyczyniły się osoby trzecie. Nie stwierdzono u niego obecności alkoholu etylowego, substancji psychoaktywnych czy innych środków psychotropowych. Badanie histopatologiczne wykazało mikrobliznę pozawałową i początkową fazę obumierania mięśnia sercowego. Biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził, iż przedmiotowy pożar nie stanowił zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach, jak i nie stanowił bezpośredniego niebezpieczeństwa wystąpienia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowi wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach. Powyższe postanowienie zostało zatwierdzone przez Prokuratora, jak i uprawomocniło się z dniem 12 stycznia 2023 r. W protokole z sekcji z dnia 5 października 2022 r. zwłok lekarz medycyny L. A. wskazał, iż O. G. zmarł na skutek ostrej niewydolności krążenia, niewiadomego pochodzenia. W protokole sekcji zwłok wskazano też nasilony obrzęk płuc, przekrwienie narządów wewnętrznych, płynną krew w zatokach żylnych czaszki, jamach serca, miażdżycę aorty i tętnic, stan po reanimacji.
Protokółem powypadkowym nr (...) z dnia 13 stycznia 2023 r. komisja powypadkowa stwierdziła, opierając się na powyższych też ustaleniach, iż zdarzenie, któremu uległ O. G. nie było wypadkiem przy pracy w związku z pełnieniem służby w (...) gdyż nie zaistniała przyczyna zewnętrzna. Stąd nie zostały spełnione wszystkie przesłanki pozwalające uznać zdarzenie za wypadek w związku z pełnieniem służby. Skutkiem wypadku była bowiem śmierć O. G. na skutek niewydolności krążenia w wyniku zawału mięśnia sercowego, co ustalono na postawie załącznika nr 7 z prokuratury, choć zdarzenie miało miejsce podczas wykonywania przez wyżej wymienionego obowiązków służbowych.
Pismem z dnia 23 stycznia 2023 r. ojciec zmarłego O. G. złożył zastrzeżenia do powyższego protokołu, w zakresie przyczyny zgonu i nie uznania zdarzenia za wypadek w służbie. Zakwestionował również, iż miał on wstawione implanty czy implanta. Był opuchnięty oraz brał leki przeciwbólowe i antybiotyk. Przyznał jednak, iż miał on zabieg stomatologiczny na dwa - trzy tygodnie przed śmiercią. Nie chorował również na nic przewlekle. Przyczyną zewnętrzną zdarzenia może być każdy czynnik zewnętrzny, w tym także nadmierny wysiłek fizyczny, co potwierdza orzecznictwo. Skoro za przyczynę zewnętrzną można uznać każdy składnik zewnętrzny nie wynikający z właściwości człowieka zdolny wywołać w określonych warunkach szkodliwe skutki. W tym znaczeniu także praca i czynność samego poszkodowanego, zwłaszcza nadmierny wysiłek, za który u człowieka dotkniętego schorzeniem samoistnym może być uważana praca wykonywana także jako codzienne zadanie w normalnych warunkach, nadmierność wysiłku fizycznego pracownika powinna być oceniania przy uwzględnieniu jego indywidualnych właściwości, aktualnego staniu zdrowia i sprawności ustroju - SN II UK 363/14. Może nastąpić splot przyczyn tkwiący w organizmie człowieka z przyczynami zewnętrznymi, jak zawał wywołany nadmiernym wysiłkiem fizycznym.
Pismem z dnia 1 lutego 2024 r. Przewodniczący Komisji Powypadkowej B. F. podtrzymał stanowisko wyrażone w powyższym protokole. Wskazał, iż nie zostały ujawnione żadne inne okoliczności mające znaczenie dla oceny zdarzenia, stąd podstawą ustaleń były zeznania świadków, jak również ustalenia postępowania karnego. Zdarzenie miało miejsce, kiedy zmarły wykonywał swoje zwykłe czynności, które były normalne i typowe, związane z udziałem w akcji ratowniczo-gaśniczej. Sama praca nie może stanowić przyczyny zewnętrznej zgodnie z przepisami definiującymi wypadek w służbie. Wytężony wysiłek fizyczny, narażenie na stres w związku z dowodzeniem akcją, ogólna sprawność fizyczna i psychofizyczna są wymagane na stanowisku strażaka.
Na zlecenie rodziny O. G. w oparciu o dokumenty z postępowania karnego lek med. specjalista medycyny sądowej I. A. wydała opinię w której wskazała, iż nie stwierdzono u O. G. obecności świeżego zawału mięśnia sercowego. Nie można zatem stwierdzić, iż przyczyną zgonu był zawał mięśnia sercowego. Stwierdzone w badaniu histopatologicznym serca ognisko mikroblizny pozawałowej świadczy o zawale mięśnia sercowego, ale przebytym w przeszłości.
Przyczyną Ostrego Zespołu (...) pod postacią nagłego zatrzymania krążenia ((...)) i nagłego zgonu u O. G. były czynniki wewnętrzne w postaci czynników ryzyka miażdżycy: palenie tytoniu, nadwaga, cukrzyca, zaburzenia lipidowe, które były przyczyną zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych oraz czynniki zewnętrzne, jak nazywa je biegły prowadzące do pęknięcia blaszki miażdżycowej (wysiłek fizyczny, stres) oraz czynniki prozakrzepowe mogące powodować narastanie skrzepliny (palenie tytoniu, stan zapalny - zęby). Średniego stopnia przewężenia miażdżycowe same w sobie nie mogą być przyczyną Ostrego Zespołu (...), ale jeśli blaszka miażdżycowa pęknie (czego przyczyną mogą być: wysiłek fizyczny i/lub stres) to może tworzyć się na niej skrzeplina, która jeśli występują dodatkowe przyczyny prozakrzepowe (np. palenie tytoniu i/lub stan zapalny) może narastać i zamykać światło tętnicy wieńcowej (co jest przyczyną (...)). Nagłe zatrzymania krążenia oznacza ustanie mechanicznej czynności serca, cechujące się brakiem reakcji chorego na bodźce, brakiem wyczuwalnego tętna oraz bezdechem lub oddechem agonalnym. Czynnikiem mającym istotny wpływ na rokowanie w nagłym zatrzymaniu serca jest wczesne podjęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej ((...)). Podjęcie (...) jest bardzo ważne, ponieważ brak krążenia i oddechu może w ciągu kilku minut doprowadzić do uszkodzeń mózgu, których nie da się cofnąć. Ostre zespoły wieńcowe ((...)) stanowią najczęstszą przyczynę złośliwych arytmii prowadzących do nagłego zatrzymania krążenia i nagłej śmierci sercowej. Do ostrego zespołu wieńcowego dochodzi, kiedy wystąpi nagle zaburzenie równowagi między zapotrzebowaniem mięśnia sercowego na tlen, a dostarczeniem tlenu. Najczęściej przyczyną takiego stanu jest miażdżyca tętnic wieńcowych, a dokładniej zmniejszenia drożności tętnicy wieńcowej przez zakrzep, który powstaje na uszkodzonej blaszce miażdżycowej. Miażdżyca to przewlekła choroba zapalna tętnic prowadząca do powstania tzw. blaszek miażdżycowych w obrębie ich ścian. Obecność blaszek miażdżycowych prowadzi do zwężenia światła tętnic. Czynnikami ryzyka miażdżycy są nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, hipercholesterolemia, palenie papierosów. Przyczynami destabilizacji blaszki miażdżycowej mogą być: przyśpieszenie akcji serca wskutek wysiłku fizycznego lub częstoskurczu, skok ciśnienia oraz stan zapalny. Przy istotnym miażdżycowym przewężeniu tętnicy wieńcowej czynnikiem prowadzącym do rozwoju ostrego zespołu wieńcowego może być upośledzone przenoszenie tlenu przez krew spowodowane np. znaczną anemizacją hemoglobina (Hg) <- 7-8 g/dl lub zablokowaniem funkcji przenoszenia tlenu prze Hg np. zatrucie tlenkiem węgla lub znacznym niedotlenieniem. Ostry zespół wieńcowy może przebiegać w postaci nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego (poprzedzonego bólem zamostkowym o charakterze ucisku, ciężaru). Na podstawie wykonanego badania EKG można podzielić na ostry zespół wieńcowy z uniesieniem odcinka ST co jest równoważne z rozpoznaniem rozwijającego się zawału serca z uniesieniem odcinka (...). Jeżeli obraz EKG nie spełnia kryteriów (...) rozpoznajemy ostry zespól wieńcowy bez uniesienia odcinka ST. U takich chorych oznaczenie markera martwicy mięśnia sercowego X. (Tn) umożliwia w przypadku jego znamiennego wzrostu rozpoznanie zawału serca bez uniesienia odcinka ST ((...)). Przy prawidłowych stężeniach Tn (2 - krotnie oznaczonej w odstępie 3-6 godzin) rozpoznajemy niestabilną dławicę piersiową. W wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok wykazano nasilony obrzęk płuc, przekrwienie narządów wewnętrznych, płynną krew w zatokach żylnych czaszki i jamach serca, miażdżycę aorty i tętnic wieńcowych, stan po reanimacji (otarcie naskórka okolicy mostkowej, ślad po ukłuciu igłą na kończynie górnej, elektrody reanimacyjne przyklejone do powłok tułowia i złamania mostka) oraz ujawniono początkową fazę obumierania mięśnia sercowego, tkankę tłuszczową podnasierdziową około 4 mm wnikającą dość głęboko w obręb mięśnia sercowego, kardiomiocyty z cechami przerostów oraz mikrobliznę pozawałową.
U O. G. występowały czynniki ryzyka miażdżycy w postaci palenia papierosów, nadwagi (...) >25 z towarzyszącymi jej zaburzeniami lipidowymi (hipercholesterolemią) i okresową występującą hiperglicerydemią. Od 2018 r. przepisano mu leczenie lekiem Z. 500 mg, stosowanego w leczeniu cukrzycy, następnie stwierdzono cukrzycę insulinoniezależną, leczoną powyższym lekiem w formie 500 mg w formie XR, które kontynuowano do ostatniej wizyty lekarskiej w dniu 12 lipca 2022 r. Choroby tej nie zgłaszał podczas badan profilaktycznych. Powyższe czynniki ryzyka miażdżycy były przyczyną rozwoju miażdżycowych zmian w tętnicach wieńcowych, w których były miażdżycowe przewężenia (blaszki miażdżycowe), ale przewężały one tętnice wieńcowe w stopniu maksymalnie średnim. Takie przewężenia mogą być przyczyną niedokrwienia mięśnia sercowego, które objawia się bólem zamostkowym. Chorzy na cukrzyce mogą nie odczuwać bólów w klatce piersiowej, które są sygnałem ostrzegawczym przed np. zwałem czy nagłym zgonem lub odczuwać tylko tzw. ekwiwalenty wieńcowe to jest duszność lub łatwiejsze męczenie się. Średniego stopnia przewężenia miażdżycowe same w sobie nie mogą być przyczyną ostrego zespołu wieńcowego. Jeśli jednak taka blaszka miażdżycowa pęknie, czego przyczyną może być wysiłek fizyczny czy stres, to może tworzyć się na niej skrzeplina, która jest występują dodatkowe przyczyny prozakrzepowe np. palenie tytoniu czy lub też stan zapalny, może narastać i zamykać światło tętnicy miażdżycowej, co jest przyczyną ostrego zespołu wieńcowego. Przyczyną ostrego zespołu wieńcowego pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego były czynniki wewnętrzne w postaci czynników ryzyka miażdżycy, jak palenie papierosów, nadwaga, cukrzyca, zaburzenia lipidowe, które były przyczyna zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych oraz prowadzące do pęknięcia blaszki miażdżycowej (wysiłek fizyczny czy stres) oraz czynniki prozakrzepowe mogące powodować narastanie skrzepliny (palenie tytoniu, stan zapalny zębów). Wysiłek fizyczny i stres jest wpisany w stanowisko pracy strażaka, palenie tytoniu były przyczynami pęknięcia blaszki miażdżycowej, co skutkowało rozwojem ostrego zespołu wieńcowego pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego, co nałożyło się na przyczynę tkwiącą w jego organizmie w postaci miażdżycy tętnic wieńcowych, spowodowaną tzw. czynnikami ryzyka miażdżycy (palenie tytoniu nadwaga, zaburzenia lipoidowe oraz cukrzyca nie zgłoszona podczas badań profilaktycznych). Brak skrzeplin w tętnicach wieńcowych wynikał prawdopodobnie z podania heparyny, co mogło spowodować jej rozpuszczenie. Ostry zespół wieńcowy pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego mógł nie skutkować wytworzeniem się skrzepliny, jeszcze w materiale sekcyjnym typowego obrazu zawału serca, ale mogło skutkować mikromartwicą mięśnia sercowego. Bezpośrednią przyczyna była niewydolność krążenia spowodowana ustaniem pracy serca wskutek migotania komór, niepoddającego się (...). Przyczyną ostrego zespołu wieńcowego było pęknięcie blaszki miażdżycowej, a przez to narastanie skrzepliny prowadzące do zamykania się światła tętnicy wieńcowej. W dokumentacji medycznej nie ma jakichkolwiek zapisów typowych objawów dla zatrucia tlenkiem węgla, co wyklucza ostre, ciężkie czy śmiertelne zatrucie. Podejmowane czynności medyczne były prawidłowe.
O. G. w chwili śmierci był objęty ochroną ubezpieczeniową w (...) (...) (...) (...) w L., gdzie uprawnionym był powód. Decyzją z dnia 22 lutego 2023 r. ubezpieczyciel wypłacił powodowi kwotę 85.000,00 zł z tytułu śmierci ubezpieczonego. Natomiast decyzjami z dnia 22 lutego 2023 r. w sprawie roszczenia (...) dotyczącego ubezpieczenia na wypadek śmierci w następstwie wypadku przy pracy oraz z dnia 1 marca 2023 r. w sprawie roszczenia (...) dotyczącego ubezpieczenia na wypadek śmierci w następstwie nieszczęśliwego wypadku odmówił wypłaty świadczenia w ramach grupowego ubezpieczenia na życie z tytułu polisy jaką miał zawartą zmarły O. G., gdzie w uzasadnieniach, jako podstawę wskazano, że przyczyną jego śmierci nie był nieszczęśliwy wypadek przy pracy związany z brakiem przyczyny zewnętrznej śmierci.
O. G. miał 43 lata w chwili śmierci. Był stanu wolnego, gdyż w 2020 r. rozwiódł się z żoną, choć przez dłuższy czas nie wyrażał zgody na rozwód. Miał z tego związku wskazaną już ośmioletnią córkę, którą bardzo kochał. Rozstanie z dzieckiem, jak również utrudniony z nim kontakt, gdzie kontakty były ustalone wyrokiem rozwodowym stanowiło, dla niego źródło stresów. Zależało mu bowiem na dobrych relacjach z dzieckiem. O swoich problemach rodzinnych i związanych z tym sprawach sądowych opowiadał kolegom w pracy. Udało mu się jednak na krótko przed jego śmiercią rozwiązać problem kontaktów z dzieckiem, z czego bardzo się cieszył. Dzielił się też tym w pracy. Córkę zaczął zabierać do siebie do domu.
O. G. mieszkał w domu jednorodzinnym blisko zabudowań swoich rodziców. Miał z nimi bardzo dobre relacje. Takie miał również ze swoim bratem I. G., który mieszkał z rodziną w L.. Jak była potrzeba pomagał rodzicom w prowadzonym przez nich gospodarstwie rolnym. Sam również był właścicielem gospodarstwa rolnego około 2 ha, które wskazywał, iż stanowi jego dodatkowe źródło dochodu. We wnioskach do Komendanta pozwanej wskazał, iż praca w nim nie będzie ona kolidowała z pełnioną służbą i ma zapewnioną możliwość odpoczynku dwunastogodzinnego przed służbą. Przełożony wyraził zgodę na dodatkowego zatrudnienie na podstawie art. 57a ustawy o (...). T. też wskazane dodatkowe zatrudnienie w L. od 12 października 2020 r. w firmie (...).
Biegły z zakresu pożarnictwa wskazał, iż zdarzenie z nocy z 30 września na 1 października 2022 roku nie stanowiło zagrożenia dla życia lub zdrowia osób lub mienia w wielkich rozmiarach oraz bezpośredniego niebezpieczeństwa wystąpienia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowi wielu osób albo mienia wielkich rozmiarach. Istniała możliwość rozprzestrzenienia się pożaru na cały kompleks budynków na posesji, lecz nie spowodowałoby to zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach. Ze względu na odległość budynków na sąsiedniej działce nie było możliwości rozprzestrzenienia się pożaru.
W ocenie Sądu Rejonowego zebrany w sprawie materiał dowodowy, w oparciu o który dokonano ustaleń faktycznych, jest w pełni wiarygodny, gdyż jest on logiczny, spójny i wzajemnie się uzupełniający oraz zgodny z zasadami doświadczenia życiowego. W zakresie w jakim zgromadzone dowody nie stanowiły podstawy ustaleń faktycznych Sąd meriti odmówił im wiarogodności, gdyż nie odpowiadały powyższym wymogom, czy też dowody te nie miały żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie jest on również, co do szeregu okoliczności, kwestionowany przez strony. Sąd I instancji wskazał, że do kwestii spornych odniesie się poniżej.
Sąd a quo wskazał, że w niniejszej sprawie niespornym jest, iż zmarły (...) pełnił służbę w (...) w P.. Podlegał on również przepisom ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o (...) tj. z 2024 r. Dz. U. poz. 1443. W ostatnich latach był dowódcą zmiany. Do jego obowiązków, jak wynika z powyższego, należał między innymi udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, jak również w zależności od okoliczności kierowanie takimi, co miało miejsce w dniu zdarzenia, na początku jej prowadzenia przez strażaków pozwanej. Z racji charakteru pracy, zwłaszcza podczas akcji ratowniczo – gaśniczych, praca którą wykonywał była szczególna, gdyż związana z określonymi ryzykami dla życia czy zdrowia w zależności od charakteru akcji, jak np. w zadymieniu na wysokości. Sąd meriti podkreślił, iż stąd konieczne jest posiadanie odpowiedniego stanu zdrowia, w tym sprawności fizycznej, jak i psychicznej. Dbanie o sobie, w tym podnoszenie sprawności fizycznej. Czynności wykonywane podczas akcji ratowniczo – gaśniczych mają miejsce w warunkach zadymienia, wysokiej temperatury, niebezpiecznych czynników i innych, jak i również w stresie, co jest normalnym elementem służby. Stąd też w związku z koniecznością dbania o sprawność fizyczną, jak i jej podnoszenie, czynności takie mają miejsce również podczas służby, jak np. gra w piłkę. Sąd Rejonowy zauważył, że czynności takie wpisane są w zakres podstawowych obowiązkowych zajęć związanych z wykonywaną służbą, co ma istotne znaczenie z punktu widzenia zadań strażaka i jest niesporne. Strażacy przechodzą również stosowne badania sprawnościowe. Sąd meriti wyjaśnił, że powyżej podane zagrożenia związane w wykonywaniem obowiązków pracodawca wskazuje również, kiedy kieruje strażaków nie tylko na wstępne, ale również na okresowe nadania profilaktyczne, mające stwierdzić ich zdolność do pracy na danym stanowisku, które to są wymagane przepisami prawa.
Sąd Rejonowy zauważył, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż zmarły O. G. również był poddawany takim okresowym badaniom profilaktycznym. Ostatnie takie miało miejsce w marcu 2020 r., którym to podstawie wywiadu lekarskiego i badań potwierdzona została jego zdolność do wykonywania służby na zajmowanym stanowisku. Badanie to potwierdzało zdolność jego do służby do końca miesiąca lutego 2021 r., a więc na ponad rok przed śmiercią. W 2021 roku, jak i w kolejnym, zmarły nie przechodził takich badań, co było związane z pandemią (...) i wydanymi przepisami, wskazanymi powyżej, co - jak zauważył Sąd I instancji - jest niesporne. Ważnym i skutecznym w 2022 r. pozostawało takie badanie wykonane w 2020 r. Sąd Rejonowy podniósł, iż jak wynika z dokumentacji wskazywał on od 2018 r. podczas takich badań, iż pali około dziesięciu sztuk papierosów dziennie. Lekarz na podstawie badań stwierdzał u niego jedynie nadwagę, która nie przeszkadzała zdolności do pracy na zajmowanym stanowisku, a więc uzyskaniu zaświadczenia dopuszczającego go do niej. Z badań wynikało podwyższenie glukozy, pomimo - jak wskazał biegły sądowy - prawdopodobnego leczenia cukrzycy. To również nie wyłączało zdolności jego do pełnienia służby na zajmowanym stanowisku, co potwierdzały wystawiane mu zaświadczenia lekarskie w oparciu o wywiad oraz badania.
Sąd Rejonowy zauważył, że z akt sprawy wynika, iż O. G. miał od 2018 r. problemy zdrowotne, wbrew wcześniejszym wskazaniom rodziny, iż był zdrowy. Jedynymi problemami, jak było to podnoszone, miały być jedynie kwestie rodzinne związane wcześniej z rozwodem i opieką na dzieckiem, które powodowały u niego stres. Problemami tymi dzielił się również w pracy z kolegami. Sąd Rejonowy podniósł, iż podczas powyższych badań lekarskich mających stwierdzić jego zdolność do pełnienia służby i braku jakichkolwiek przeciwwskazań zdrowotnych O. G. nie informował lekarza o stwierdzonej u niego cukrzycy insulinoniezależnej, na którą leczył się od 2018 r. w przychodni lekarskiej, gdzie przepisywano mu leki. Ostatnia taka wizyta lekarska miała miejsce w lipcu 2022 r., a więc na około dwa miesiące przed śmiercią. W ocenie Sądu I instancji trudno go więc uznać go za pełni zdrowego w tym stanie, zwłaszcza że ukrywał swój rzeczywisty stan zdrowia, w tym również przed rodziną. Wbrew również wcześniejszym wskazaniom rodziny, iż był zdrowy i około trzy tygodnie przed śmiercią miał wstawiane implanty, w istocie to przyznała odstępując od kwestionowania w tym zakresie zapisów protokołu ustalającego, iż zdarzenie nie było wypadkiem w służbie, za czym przemawiają zasady logiki i doświadczenia życiowego. Zgromadzona zaś dokumentacja medyczna potwierdziła problemy zdrowotne. W ocenie Sądu I instancji, w tym stanie nie ma podstaw, aby podważać wiarygodność zeznań świadków, iż po wstawieniu implantów O. G. miał zdrowotne związane z tym zabiegiem. Był obolały, opuchnięty, jak i przyjmował leki związane z zabiegiem, przeciwbólowe oraz antybiotyk. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w ocenie Sądu I instancji wskazuje, iż pomimo dobrych relacji z rodziną O. G. nie informował jej o wszystkim co dzieje się w jego życiu, jak choćby o chorobie cukrzycy, która to jest poważną chorobą, jak i innych kwestiach. Powyższe wynika wprost z przedłożonej dokumentacji medycznej. Chorobę cukrzycy zatajał też, jak wskazano, podczas badań okresowych mających stwierdzić jego zdolność do pracy na zajmowanym stanowisku. Według Sądu I instancji zapewne miał świadomość, iż wskazanie tego typu choroby podczas takich badań z racji charakteru pracy, zagrożeń może wpłynąć negatywnie na wydanie orzeczenia przez lekarza stwierdzającego zdolność jego do służby na zajmowanym stanowisku, co oczywiście podlega ocenie jego. W przeciwnym wypadku wskazałby to lekarzowi medycyny pracy.
Sąd Rejonowy podkreślił, iż choroba cukrzycy, choć nie wyłącza osoby z rynku pracy, to wymaga stosownego leczenia w zależności od okoliczności. Może prowadzić do wielu zaburzeń funkcjonowania organizmu, które to przekładają się na codzienne życie, jak również zawodowe, gdzie sprawność fizyczna i występujące zagrożenia mają istotne znaczenie. Wykonywana praca nie powinna bowiem utrudniać leczenia choroby czy powodować zagrożenia. Chory powinien prowadzić określony tryb życia zgodnie z zaleceniami lekarskimi i dbać o siebie, w tym unikać stresu czy w zależności od okoliczności pracy w ciężkich warunkach fizycznych czy na wysokościach, którą zwłaszcza podczas akcji wykonują strażacy. Dopuszczalność takiej osoby do pracy stwierdza lekarz medycyny pracy w oparciu o posiadaną dokumentację medyczną i badanie pacjenta. O. G., jak zaznaczył Sąd meriti, nie podawał lekarzowi swoich rzeczywistych dolegliwości zdrowotnych, ale również pracodawcy nie zgłaszał tego problemu. Dodatkowo też świadczył on pracę w L. od 2020 r, jak i miał prowadzić dwuhektarowe gospodarstwo rolne, na terenie którego mieszkał. Sąd a quo zauważył, że z akt sprawy nie wynika w żadnym razie jego charakter, jak i czy faktycznie sam je prowadził. Z jego pism składanych do pracodawcy, który stosownie do przepisów powołanej ustawy o (...) musiał wyrazić zgodę na dodatkową pracę wynika, iż czynności te nie wpływały na jego służbę i wykonywane zadania, jak również miał zapewnione dwanaście godzin odpoczynku przez rozpoczęciem służby. Z wypowiedzi rodziny O. G. wynika, iż czasami też pomógł rodzicom w ich gospodarstwie rolnym. Sąd Rejonowy zaznaczył przy tym, że charakter tej pomocy i zakres czynności nie jest również znany.
W ocenie Sądu I instancji zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje więc, co zwłaszcza wynika wprost z opinii biegłego sądowego, który to zapoznawał się z dokumentacją medyczną O. G., obejmującą okres od 2018 r., występowały czynniki ryzyka miażdżycy w postaci palenia tytoniu, nadwagi, zaburzeń lipidowych oraz cukrzycy, której nie zgłaszał podczas badań profilaktycznych. Sąd meriti podniósł, iż opinii biegłego sądowego nie kwestionowała w konsekwencji strona powodowa, ale pozwana. Opinia ta zaś, z uwzględnieniem opinii uzupełniającej wydanej w oparciu o znajdujący się aktach sprawy materiał dowodowy, stanowiła podstawę rozstrzygnięcia Sądu meriti w niniejszej sprawie.
Dalej Sąd I instancji wskazał, że w dniu 30 września 2022 r. O. G. rozpoczął dwudziestoczterogodzinną zmianę o godzinie ósmej rano. W ciągu dnia wykonywał normalne czynności wynikające z harmonogramu zajęć, w tym szkolił strażaków (...). Wieczorem cieszył się z rozwiązania problemu kontaktów z córką, czym się chwalił w rozmowie kolegom, co stanowiło dla niego źródło stresu, jak i założeniem implantów. Wskazywał, iż jest obolały oraz przyjmuje leki. Następnie po godzinie 21 doszło do ogłoszenia alarmu i jego wyjazdu oraz udziału jako dowódcy w akcji ratowniczo gaśniczej, gdzie palił się budynek garażu. Obok znajdowały się inne pomieszczenia, w tym mieszkalne, ale przede wszystkim pojazdy, sprzęt do warsztatu mechanicznego, smary, oleje, jak również w jednym z pomieszczeń, które się nie paliło, butle acetylotlenowe, które należało zabezpieczyć przed wybuchem, które to czynności chłodzenia zostały podjęte z jego udziałem. W pobliżu gromadziły się również osoby postronne, które również utrudniały dojazd. Stąd jako kierujący akcją zdecydował o wezwaniu dodatkowych posiłków do akcji ratowniczo-gaśniczej oraz policji, aby zajęła się osobami postronnymi, których zaczęło się coraz więcej gromadzić, co utrudniało dojazd do akcji. Po przyjeździe kolejnego zespołu ratownictwa dowodzenie przejął F. P., który zdecydował, iż O. G. będzie zajmował się nadzorowaniem chłodzenia powyższych butli wraz z innym strażakami, które to czynności normalnie podjął. Przyjechała też policja. W niedługim czasie O. G. zgłosił F. P. swoje złe samopoczucie w postaci trudności z oddychaniem. Skarżył się na ból w klatce piersiowej. Został on więc odsunięty od dalszych czynności i udał się do samochodu. Jednocześnie F. P. polecił zajęcie się nim innym kolegom i wezwano pogotowie. Sam udał na dalszą akcję. Podjęte wówczas czynności w postaci podania O. G. tlenu i wody, jak z rozebrania z górnej części odzieży, spowodowały poprawę jego stanu zdrowia, co sam wskazał. Był również ożywiony, co wynika z akt sprawy. Pozostawał też wówczas w normalnym kontakcie logiczno-słownym. Następnie przybyły po kilku minutach zespół ratownictwa medycznego, który rozpoczął udzielanie mu pomocy i przystąpił do badania. O. G. sam wskazywał ratownikom, co mu dolega, na co choruje i leczy się. Po przystąpieniu do badania ekg doszło do pogorszenia się stanu jego zdrowia, zaczął tracić funkcje życiowe. Podjęto więc czynności medyczne szeroko opisane powyżej wykonywane przez zespół ratownictwa medycznego związane z ratowaniem życia, następnie zaś kolejne z udziałem lekarza. Czynności te, w tym resuscytacja nie przyniosły pozytywnego skutku, gdyż nastąpił zgon. Były one, medycznie, jak wskazał biegły, prawidłowe.
Sąd Rejonowy zauważył, że O. G. podczas wykonywania służby doznał, jak wskazał biegły sądowy, ostrego zespołu wieńcowego pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego, którego przyczyną były czynniki wewnętrzne, tkwiące w jego organizmie w postaci czynników ryzyka miażdżycy, jak palenie papierosów, nadwaga, cukrzyca, zaburzenia lipidowe, które były przyczyną zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych oraz prowadzące do pęknięcia blaszki miażdżycowej (wysiłek fizyczny lub stres) oraz czynniki prozakrzepowe mogące powodować narastanie skrzepliny (palenie tytoniu, stan zapalny zębów). Wysiłek fizyczny i stres jest wpisany w stanowisko pracy strażaka, palenie tytoniu były przyczynami pęknięcia blaszki miażdżycowej, co skutkowało rozwojem ostrego zespołu wieńcowego pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego, co nałożyło się na przyczynę tkwiącą w jego organizmie w postaci miażdżycy tętnic wieńcowych, spowodowaną tzw. czynnikami ryzyka miażdżycy (palenie tytoniu nadwaga, zaburzenia lipoidowe oraz cukrzyca nie zgłoszona podczas badań profilaktycznych). Brak skrzeplin w tętnicach wieńcowych wynikał prawdopodobnie z podania heparyny, co mogło spowodować jej rozpuszczenie. Ostry zespół wieńcowy pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego mógł nie skutkować wytworzeniem się skrzepliny, jeszcze w materiale sekcyjnym typowego obrazu zawału serca, ale mogło skutkować mikromartwicą mięśnia sercowego. Bezpośrednią przyczyna była niewydolność krążenia spowodowana ustaniem pracy serca w skutek migotania komór, niepoddającego się resuscytacji krążeniowo oddechowej ((...)). Przyczyną ostrego zespołu wieńcowego był rozwijający w skutek pęknięcia blaszki miażdżycowej i narastania skrzepliny zamykającej światło tętnicy wieńcowej.
Przechodząc dalej Sąd I instancji przypomniał, że stosownie do przepisów ustawy z dnia 4 kwietnia 2014 r. o świadczeniach odszkodowawczych przysługujących w razie wypadku lub choroby pozostających w związku ze służbą (obecnie Dz.U. z 2023 poz. 2015) zgodnie z art. 3 ust. 1 za wypadek uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło podczas:
1) wykonywania lub w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych albo poleceń przełożonych,
2) wykonywania lub w związku z wykonywaniem czynności w interesie służby, nawet bez polecenia przełożonych,
3) uczestniczenia lub w związku z uczestniczeniem w obowiązkowych zajęciach związanych z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych i sprawności fizycznej funkcjonariuszy,
4) wykonywania lub w związku z wykonywaniem funkcji lub zadań zleconych przez działający w służbie związek zawodowy funkcjonariuszy albo organizacje zawodowe lub społeczne,
5) ratowania lub w związku z ratowaniem ludzi z grożącego niebezpieczeństwa lub ratowaniem mienia Skarbu Państwa przed zniszczeniem lub zagarnięciem,
6) udzielania lub w związku z udzielaniem przedstawicielowi organu państwowego pomocy przy wykonywaniu przez niego czynności urzędowych.
Sąd Rejonowy wskazał, że powołana również przez pozwaną komisja powypadkowa nie uznała zgłoszonego zdarzenia za wypadek służbie w rozumieniu powyższych przepisów, której to ustaleń, jak wynika z powyższego nie podziela strona powodowa, a co skutkowało niniejszym postępowaniem.
Sąd meriti zauważył, że wypadkiem w rozumieniu wskazanych przepisów jest zdarzenie jednocześnie spełniające przesłanki w postaci: nagłości, musi być wywołane przyczyną zewnętrzną, powodującą uraz lub śmierć oraz które pozostaje w związku z powyższymi czynnościami w przypadkach powyżej wskazanych. Przyczyna ta winna być jednocześnie źródłem urazu przez który należy rozumieć uszkodzenie tkanek ciała lub narządów wskutek działania czynnika zewnętrznego lub śmierci pracownika, przy czym w grę może wchodzić więcej niż jedna przyczyna, tzw. przyczyny złożone, gdy czynnik zewnętrzny pokrywa się z czynnikami już istniejącymi w organizmie pracownika. Przyczyną zewnętrzną wypadku może być każdy czynnik zewnętrzny, który jest zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki, w tym pogorszyć stan zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym. Chodzi o przyczynę znajdująca się poza zdarzeniem, działającą z zewnątrz. Jest to więc czynnik powodujący wypadek i wyzwalający w jego toku czynnik zewnętrzny powodujący uraz lub śmierć. Może to być np. uszkadzające ciało działanie sił przyrody, narzędzia pracy, maszyny, spadającego przedmiotu, a także zawiniona czy mimowolna czynność poszkodowanego np. potknięcie się, odruch, upadek nawet na gładkiej powierzchni, byle nie było podstaw do ustalenia, że wypadek jest następstwem schorzenia samoistnego tkwiącego w organizmie pracownika. Koniecznym jest więc powstanie skutku zdarzenia w postaci urazu cielesnego czy psychicznego lub śmierci pracownika uczestniczącego w zdarzeniu. Uraz może być nie tyko zewnętrzny, ale doprowadzić do powstania wewnętrznych procesów chorobowych, które mogą się ujawnić dopiero po upływie pewnego czasu. Musi istnieć też związek z pracą nagłego zdarzenia wywołanego przyczyną zewnętrzną, a powodującego uraz lub śmierć pracownika. W związku przyczynowym, jak wskazuje w komentarzu P. P., który rządzi się przebiegiem procesów przyczynowych, są pewne immanentne prawidłowości obiektywnej rzeczywistości. Prawidłowości te są niezależne od ludzkiej woli. Występują one obiektywnie, bez względu na to, czy zostały poznane przez człowieka, czy też nie. Jest to związek normatywny, gdyż jest sformułowaniem języka prawnego. Wystarczającym jest ustalenie, że zdarzenie nastąpiło podczas lub w związku z prawidłowym wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych bez potrzeby badania, czy wykonywanie tych czynności było zgodne z interesem pracodawcy itp. Związek zdarzenia z pracą nie musi mieć charakteru przyczynowo - skutkowego, gdyż praca nie musi być przyczyną zdarzenia, a za wypadki przy pracy można uznać takie zdarzenia, które pozostają z nim w związku miejscowym, czasowym bądź funkcjonalnym. Wskazać należy, że nagłość zdarzenia powodującego wypadek przy pracy charakteryzuje się zaskoczeniem pracownika, jest czymś nieprzewidywalnym, nieoczekiwanym, raptownym. Dotyczy ona samego zdarzenia, a nie jego skutku w postaci urazu lub śmierci. Oznacza ono jednorazowe, doraźne działanie zjawiska powodującego uraz lub śmierć pracownika, które nie trwa dłużej niż dniówka robocza. Nagłość zdarzenia jako cecha wypadku nie może być utożsamiana z nagłością zadziałania przyczyny wypadku.
W ocenie Sądu I instancji w okolicznościach niniejszej sprawy, jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, choć zdarzenie miało miejsce podczas wykonywania podstawowych obowiązków służbowych to nie zostały spełnione wszystkie przesłanki dla uznania zgłoszonego zdarzenia za wypadek, w kontekście powyższych przepisów, gdzie każda ze stron reprezentowała swoje stanowisko, zwłaszcza co do zaistnienia przyczyny zewnętrznej, które to zostało przytoczone powyżej, jak i wynika z prezentowanych stanowisk przez strony, gdzie każda też odnosiła się do orzecznictwa sądowego, w tym tego samego, które interpretowała na własny użytek. Nie ma więc według Sądu Rejonowego potrzeby ponownego jego przytaczania.
Sąd Rejonowy zaznaczył, że jak wskazano powyżej, biegły sądowy ustalił w oparciu o zgromadzony w niniejszej w sprawie materiał dowodowy, w tym dokumentację medyczną zmarłego O. G. z dnia zdarzenia, jak i sporządzoną po jego śmierci, wykonaną w oparciu o przeprowadzona sekcję zwłok czy inne badania, wskazane powyżej, ale również z okresu wcześniejszego, która to odnosiła się do jego stanu zdrowia, w prawidłowy sposób powody i przyczyny zgonu O. G., które wykluczały możliwość uznania przedmiotowego zdarzenia jako wypadku w służbie. Sąd Rejonowy zauważył, że w tym zakresie opinia biegłego jest pełna i jasna, w pełni spójna z całością zgromadzonej w sprawie dokumentacji. Z dokumentacji tej wynikało, iż po stronie O. G. występowały czynniki wewnętrzne, tkwiące w jego organizmie, które skutkowały ostrym zespołem wieńcowym pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego. Tymi czynnikami wewnętrznymi, tkwiącymi w jego organizmie, były czynniki ryzyka miażdżycy, jak palenie papierosów, nadwaga, cukrzyca, zaburzenia lipidowe, które były przyczyną zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych oraz prowadzącymi do pęknięcia blaszki miażdżycowej, jak i zwykłe, naturalne i normalne elementy w postaci zwykłego wysiłku fizycznego lub stresu, które były wpisane w stanowisko pracy i wykonywany zawód oraz nie odbiegały od standardowej skali owego wysiłku fizycznego lub stresu w ramach wykonywanej pracy, co biegły nazywa przyczyną zewnętrzną (dodatkowo też palenie papierosów) oraz czynniki prozakrzepowe mogące powodować narastanie skrzepliny (palenie tytoniu, stan zapalny zębów). Sąd meriti podniósł, co również biegły wskazał, iż wysiłek fizyczny i stres jest wpisany w stanowisko pracy strażaka (a także palenie tytoniu) były przyczynami pęknięcia blaszki miażdżycowej, co skutkowało rozwojem ostrego zespołu wieńcowego pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego, co nałożyło się na G. napił się wody. Po czym dobrze się poczuł. Był w pełnym kontakcie logiczno-słownym. Po chwili zajęli się nim ratownicy medyczni, gdzie podczas badania doszło do pogorszenia stanu zdrowia.
W ocenie Sądu I instancji mając na względzie powyższe w okolicznościach niniejszej sprawy nie można uznać, aby zaistniały jakieś nadzwyczajne okoliczności wykraczające poza zakres zajmowanego przez O. G. stanowiska, a co za tym idzie nadmiernego stresu czy wysiłku. Jak wynika z wydanej w postępowaniu karnym opinii zakres wykonywanych w ramach przedmiotowej akcji czynności, jak i sam jej przebieg oraz skala zagrożeń, nie wykraczały poza normalne, standardowe elementy. Mieściły się one w zwykłych granicach wykonywanej przez O. G. pracy, podobnie jak i innych strażaków uczestniczących w owej akcji. Nie odbiegała ona zasadniczo niczym nadzwyczajnym od szeregu różnych akcji gaśniczych w jakich uczestniczył O. G., również we wrześniu 2022 r. Jednoznacznie fakt ten wynika z dowodów zgromadzonych w sprawie, w tym dowodów zebranych w toku postępowania przygotowawczego przez Prokuraturę, opinii biegłego z zakresu pożarnictwa, zeznań świadków, a w konsekwencji opinii biegłego z zakresu kardiologii. Fakt pęknięcia blaszki miażdżycowej w związku z wykonywaną pracą nie może być utożsamiany z zaistnieniem czynnika zewnętrznego w rozumieniu wskazanych wyżej norm prawa.
Sąd Rejonowy podkreślił, że w tej konkretnej sytuacji było to wykonywanie zwykłych czynności, normalny wysiłek, normalne przeżycia psychiczne pracownika w ramach wykonywanej pracy, która mieściła się w zwykłych standardach tego typu akcji pożarniczych. Sam bowiem fakt doznania pogorszenia stanu zdrowia w czasie i miejscu wykonywania zatrudnienia, nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy. Musi bowiem wystąpić szczególna, nadzwyczajna okoliczność w przebiegu pracy, aby takie zaostrzenie procesu chorobowego mogło być uznane za skutek przyczyny zewnętrznej. W realiach zaś sprawy należy wykluczyć zaistnienie owej szczególnej, nadzwyczajnej okoliczności, co wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, ale też wprost z opinii biegłego z zakresu kardiologii. W realiach sprawy doszło niewątpliwie do błędnego rozumienia powyższej opinii, zarówno podstawowej, jak i uzupełniającej, co wynikało z użycia przez biegłego sformułowania „czynniki zewnętrzne”. Rzecz jednak w tym, że biegły używając tego określenia zawsze zastrzegał, co rozumie przez to pojęcie, a mianowicie zwykły, naturalny, normalny wysiłek fizyczny lub stres („wpisany w stanowisko pracy”) związany z wykonywaną przez O. G. pracą w charakterze strażaka. Oznaczało to jedynie, że pogorszenie stanu zdrowia, a w konsekwencji śmierć O. G., było skutkiem normalnego wykonywania czynności zawodowych, a to wyklucza możliwość uznania zaistnienia w sprawie przyczyny zewnętrznej w rozumieniu wskazanych norm prawnych. Nie doszło zatem do zaistnienia przyczyny zewnętrznej wraz z występującą przyczyną tkwiącą w jego organizmie, skutkującej śmiercią O. G..
W ocenie Sądu meriti opinia biegłego wydana w niniejszej sprawie, a zwłaszcza ostatnia uzupełniająca, która uwzględniała całość zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności dokumentację lekarską, której wcześniej nie było, a dotyczącą rzeczywistego stanu zdrowia zmarłego, jest w pełni wiarygodna. Ona to również stanowiła podstawę rozstrzygnięcia Sądu a quo, oprócz innych wskazanych wyżej dowodów, tworząc z nimi spójną całość. Opinia ta jest jasna oraz pełna. Udzieliła odpowiedzi na postawione biegłemu pytania nie tylko przez Sąd, jak również przez strony, w sposób, jasny i wyczerpujący. Opiera się na fachowej medycznej wiedzy i doświadczeniu zawodowym i życiowym biegłego sądowego. Wskazanie w niej wnioski są w pełni logiczne. Oparte są one na dokumentacji medycznej znajdującej się w aktach sprawy. Nie zawiera w sobie żadnych sprzeczności. Uwzględnia ona całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie. W ocenie Sądu I instancji nie ma więc żadnych podstaw logicznych, aby odmówić jej wiarygodności. Nie budzi ona w ocenie Sądu I instancji żadnych wątpliwości w świetle zasad logiki oraz doświadczenia życiowego. Ostateczne wnioski biegłego są kategoryczne i uzasadnione.
Sąd Rejonowy zaznaczył, że z opinii biegłego wynika wprost, iż wskazanego przez powoda zdarzenia nie można uznać za wypadek w rozumieniu powyższych przepisów. Nie doszło bowiem do wystąpienia przyczyny zewnętrznej w rozumieniu omawianej ustawy, która przy zaistnieniu przyczyny tkwiącej w organizmie O. G. skutkowałaby jego śmiercią. Sąd Rejonowy podniósł, iż biegły sądowy odniósł się także do kwestii braku skrzeplin w tętnicach wieńcowych, który jak wskazał wynikał prawdopodobnie z podania heparyny, co mogło spowodować jej rozpuszczenie. Ostry zespół wieńcowy pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego mógł nie skutkować też wytworzeniem się skrzepliny, jeszcze w materiale sekcyjnym typowego obrazu zawału serca, ale mogło skutkować mikromartwicą mięśnia sercowego. Bezpośrednią przyczyną była niewydolność krążenia spowodowana ustaniem pracy serca wskutek migotania komór, niepoddającego się resusystacji krążeniowo oddechowej. Przyczyną ostrego zespołu wieńcowego był rozwijający w skutek pęknięcia blaszki miażdżycowej i narastania skrzepliny zamykające światło tętnicy wieńcowej.
Stąd też powoływana przez stronę powodową prywatna opinia nie mogła, w ocenie Sądu Rejonowego, stanowić podstawy rozstrzygnięcia. Nie uwzględniała ona również całości dokumentacji medycznej dotyczącej O. G., a jedynie jej część z postępowania karnego. Nie odnosiła się do jego stanu zdrowia w kontekście zaistniałego zdarzenia. Nie zawierała też żadnego uzasadnienia w kontekście wyciągniętych wniosków. Sąd meriti podniósł również, iż wydanej przez biegłego sądowego opinii, która to stanowiła podstawę rozstrzygnięcia nie kwestionowała strona powodowa, uznając ją tym samym za słuszną. Nazwanej w niej jednak jako przyczyny zewnętrznej w postaci stresu czy wysiłku nie można traktować w rozumieniu omawianej ustawy, zresztą sam również biegły wskazuje, iż powyższe w okolicznościach sprawy było wpisane w stanowisko i normalnie wykonywaną pracę przez O. G. jako strażaka. Sąd Rejonowy zauważył, że z akt sprawy wynika również, jak wskazał biegły sądowy z dokumentacji medycznej dotyczącej zmarłego nie wynikały jakiekolwiek objawy typowe dla zatrucia się tlenkiem węgla, co wyłączało ostre, ciężkie czy śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla. Tym samym w ocenie Sądu I instancji brak podstaw, iż doszło do jego zatrucia, co nie może mieć miejsca też w kontekście wydanej przez biegłego opinii. Ze strony innych uczestniczących w akcji na nic takiego również nikt się na skarżył, co miałoby wskazywać na zatrucie, jak i nie odnotowano takich zdarzeń. Podjęte czynności medyczne również były prawidłowe. Powyższe wyłącza również więc inne przyczyny niż wskazane w wydanej w niniejszej sprawie opinii. Zaistniały pożar nie stanowił zagrożenia dla życia lub zdrowia osób lub mienia w wielkich rozmiarach oraz bezpośredniego niebezpieczeństwa wystąpienia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowi wielu osób albo mienia wielkich rozmiarach. Istniała możliwość rozprzestrzenienia się pożaru na cały kompleks budynków na posesji, lecz nie spowodowałoby to zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach. Ze względu na odległość budynków na sąsiedniej działce nie było możliwości rozprzestrzenienia się pożaru.
W tym stanie wskazanego przez powoda zdarzenia nie można było w ocenie Sądu Rejonowego uznać za wypadek w służbie w kontekście powołanych przepisów, choć podczas niej miało ono miejsce. Nie stanowiło ono bowiem wypadku w służbie w rozumieniu powyższych przepisów. Strona powodowa nie wykazała zgodnie z obciążającym ją ciężarem dowodów wynikającym z art. 6 kc spełnieniach wszystkich przesłanek uznania zdarzenia za wypadek w służbie wynikających z powołanej ustawy. Stąd powództwo nie mogło zostać uwzględnione.
Apelację od w/w wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucił naruszenie:
1. przepisów prawa materialnego:
art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 4 kwietnia 2014 r. o świadczeniach odszkodowawczych przysługujących w razie wypadku lub choroby pozostających w związku ze służbą poprzez jego błędną i niepełną wykładnię - tj. uznanie że stres i wysiłek fizyczny wpisany w stanowisko pracy muszą mieć charakter nadmierny/nadzwyczajny - i same w sobie jako elementy wykonywanej pracy nie mogą stanowić przyczyny zewnętrznej składającej się na definicję wypadku - w sytuacji, gdy praca sama w sobie i wysiłek fizyczny mogą być przyczyną zewnętrzną wypadku, a nadmierność wysiłku pracownika powinna być w każdym przypadku oceniana przy uwzględnieniu jego indywidualnych właściwości - w tym zwłaszcza rzeczywistego stanu zdrowia i okoliczności w jakich wykonywana jest praca;
2. przepisów postępowania:
1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, tj. zwłaszcza zeznań powoda oraz wszystkich świadków - zwłaszcza strażaków obecnych na miejscu zdarzenia i właściciela nieruchomości i poczynienie na ich podstawie błędnych ustaleń faktycznych polegających na błędnym przyjęciu przez Sąd, iż:
O. G. miał około 3 tygodnie przed śmiercią wstawiane implanty w jamie ustnej - w sytuacji, gdy zabieg dotyczy wstawianie implantów miał miejsce w czerwcu 2022 r., co wynika wprost z dokumentacji medycznej k. 1073 - wizyt na (...) z dnia 25 września 2022 r., w aktach sprawy brak jakichkolwiek innych dokumentów w tym zakresie;
w miejscu chłodzenia wodą butli z acetylem podczas akcji w dniu 30 września 2022 r., gdzie O. G. wykonywał czynności nie było pożaru i można było normalnie oddychać - w sytuacji, gdy O. G. przemieszczał się po terenie całego miejsca zdarzenia - a w/w miejsce znajdowało się bezpośrednim sąsiedztwie garażu (3m), było zadymione i czuć tam spaleniznę;
kartka z zespołem ratowników medycznych przybyła na miejsce zdarzenia o 22.21 - gdy z dokumentów w tym informacji ze zdarzenia oraz opinii biegłego wynika, iż pierwsza karetka przybyła o godzinie 22.42 (20 min później!), a druga karetka z lekarzem przybyła dopiero o 23.26;
2) art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego w postaci opinii podstawowej oraz uzupełniających wydanych przez biegłego lekarza kardiologa i poczynienie na ich podstawie błędnych ustaleń faktycznych polegających na błędnym przyjęciu przez Sąd, iż przyczyny zewnętrzne w postaci stresu i wysiłku fizycznego O. G. w trakcie akcji w dniu 30 września 2022 r. - były wpisane w zakres obowiązków jego stanowiska i stanowiły normalnie wykonaną pracę - w sytuacji, gdy takie wnioski nie wynikają z tej opinii - a biegły wskazał wprost, że nie jest w stanie ocenić czy warunki akcji i związany z tym stres przekraczały zakres obowiązków zmarłego/były nadmierne/ - a dopuszczenie dowodu z pisemnej opinii biegłego z zakresu BHP i medycyny pracy według tego biegłego było konieczne;
3) art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie zaskarżonego wyroku i niewskazanie, w jaki sposób Sąd ocenił zebrany w sprawie materiał dowody, którym dowodom dał wiarę, którym odmówił i w jakim zakresie.
3. Z daleko posuniętej ostrożności procesowej na podstawie art. 368 § 1 2 k.p.c. w zw. z art. 227 i art. 232 k.p.c. w zw. z art. 391 k.p.c. apelujący powołał nowy fakt, jakim jest nadzwyczajność akcji gaśniczo - ratunkowej w dniu 30 września 2022 r. i wygenerowany w związku z tym dodatkowy i nadmierny stres oraz wysiłek fizyczny u zmarłego O. G., które wykraczały poza normalne wykonywanie pracy. Celem wykazania w/w faktu skarżący wniósł o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu BHP i medycyny pracy i jego przeprowadzenie przed sądem odwoławczym.
W konsekwencji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa i sprostowanie treści protokołu powypadkowego nr (...) z dnia 13 stycznia 2023 r. ustalającego okoliczności i przyczyny wypadku przy pracy zaistniałego w nocy z 30 września na 1 października 2022 r. w miejscowości B. w taki sposób, aby ustalić, że przyczyną śmierci O. G. była niewydolność krążenia niewiadomego pochodzenia (pkt. 4 protokołu); wypadek zmarłego O. G. był nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy w związku z pełnieniem służby w (...) (pkt. 5 protokołu).
W odpowiedzi na apelację profesjonalny pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od daty prawomocności wyroku do dnia zapłaty.
Na rozprawie apelacyjnej w dniu 19 stycznia 2026 r. powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, podtrzymał apelację. Natomiast pełnomocnik strony pozwanej wniósł o oddalenie apelacji.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja powoda nie zasługuje na uwzględnienie.
Zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy i znajduje oparcie zarówno w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, jak i obowiązujących przepisach prawa.
Sąd II instancji w pełni aprobując i przyjmując ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, jako własne, jednocześnie stwierdził, że nie zachodzi obecnie potrzeba powielania w tym miejscu tych ustaleń.
Stosownie do art. 387 § 2 1 k.p.c. w uzasadnieniu wyroku sądu drugiej instancji:
1) wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji, chyba że sąd drugiej instancji zmienił lub uzupełnił te ustalenia; jeżeli sąd drugiej instancji przeprowadził postępowanie dowodowe lub odmiennie ocenił dowody przeprowadzone przed sądem pierwszej instancji, uzasadnienie powinno także zawierać ustalenie faktów, które sąd drugiej instancji uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej;
2) wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa powinno objąć ocenę poszczególnych zarzutów apelacyjnych, a poza tym może ograniczyć się do stwierdzenia, że sąd drugiej instancji przyjął za własne oceny sądu pierwszej instancji.
Dodatkowo także w myśl utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, jeżeli uzasadnienie orzeczenia pierwszoinstancyjnego sporządzonego zgodnie z wymaganiami art. 328 § 2 k.p.c. spotyka się z pełną aprobatą sądu drugiej instancji to wystarczy, że da on temu wyraz w treści uzasadnienia swego orzeczenia, bez powtarzania szczegółowych ustaleń faktycznych i wnioskowań prawniczych zawartych w motywach zaskarżonego orzeczenia (vide wyrok SN z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAPiUS 1999/24/, por. postanowienie SN z 22 kwietnia 1997 r., sygn. akt II UKN 61/97 - OSNAP 1998 r. Nr 3, poz. 104; wyrok SN z 8 października 1998 r., sygn. akt II CKN 923/97 - OSNC 1999 r., z. 3, poz. 60; wyrok SN z 12 stycznia 1999 r., sygn. akt I PKN 21/98 - OSNAP 2000, Nr 4, poz. 143).
Wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek sądu drugiej instancji nie oznacza konieczności osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, wystarczające jest bowiem odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (vide postanowienie SN z dnia 1 czerwca 2020 r.,IV CSK 738/19, opubl. L.).
Sąd podziela także prezentowane rozważania prawne i przytoczone przez Sąd Rejonowy na poparcie swoje stanowiska tezy z orzecznictwa Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.
Tytułem wstępu dla porządku wywodu przypomnienia wymaga, iż przedmiotem niniejszego sporu jest ustalenie, czy zaistniały podstawy do sprostowania treści protokołu powypadkowego nr (...) z dnia 13 stycznia 2023 r. ustalającego okoliczności i przyczyny wypadku przy pracy, zaistniałego w nocy z dnia 30 września na 1 października 2022 r. w B. poprzez ustalenie, że przyczyną śmierci O. G. była niewydolność krążenia niewiadomego pochodzenia - pkt 4, wypadek zmarłego O. G. był nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy w związku z pełnieniem służby w pozwanej pkt 5. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie do dokonania przez Sąd I instancji sprzecznych ustaleń faktycznych oraz błędnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego prowadzącej w konsekwencji do bezzasadnego uznania, iż śmierć O. G. nie wystąpiła na skutek wypadku podczas pełnienia służby.
Z uwagi na powyższe przypomnienia wymaga, iż zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 4 kwietnia 2014 r. o świadczeniach odszkodowawczych przysługujących w razie wypadku lub choroby pozostających w związku ze służbą (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2015 z późn. zm.) za wypadek uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło podczas:
1) wykonywania lub w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych albo poleceń przełożonych;
2) wykonywania lub w związku z wykonywaniem czynności w interesie służby, nawet bez polecenia przełożonych;
3) uczestniczenia lub w związku z uczestniczeniem w obowiązkowych zajęciach związanych z podnoszeniem kwalifikacji zawodowych i sprawności fizycznej funkcjonariuszy;
4) wykonywania lub w związku z wykonywaniem funkcji lub zadań zleconych przez działający w służbie związek zawodowy funkcjonariuszy albo organizacje zawodowe lub społeczne;
5) ratowania lub w związku z ratowaniem ludzi z grożącego niebezpieczeństwa lub ratowaniem mienia Skarbu Państwa przed zniszczeniem lub zagarnięciem;
6) udzielania lub w związku z udzielaniem przedstawicielowi organu państwowego pomocy przy wykonywaniu przez niego czynności urzędowych.
Dla uznania zdarzenia za wypadek przy pracy konieczne jest spełnienie przesłanek określonych w art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych - zdarzenie musi mieć charakter nagły, musi być wywołane przyczyną zewnętrzną (pochodzącą spoza organizmu pracownika) oraz musi mieć związek z wykonywaną pracą (związek ten został szczegółowo normatywnie zdefiniowany w art. 3 ust. 1 pkt 1 - 3 ustawy), a ponadto w wyniku zdarzenia pracownik musi doznać uszczerbku na zdrowiu w postaci urazu. Jednolicie na temat wykładni art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej wypowiada się Sąd Najwyższy przyjmując w swoim orzecznictwie, że nagłe zdarzenie powodujące uraz lub śmierć pracownika może nastąpić w dowolnym czasie i miejscu pod warunkiem, że pozostaje w związku z wykonywaniem czynności pracowniczych przez osobę, która wypadkowi uległa (por.m.in. wyroki SN: z 13 lipca 2011 r., I UK 46/11, LEX nr 1043989, z 17 października 2011 r., I PK 53/11, LEX nr 1125078).
W ocenie Sądu Okręgowego, podobnie jak Sądu Rejonowego, choć w przedmiotowej sprawie śmierć O. G. nastąpiła podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych to brak jest podstaw do uznania, iż doszło do niej na skutek wypadku w związku ze służbą, o którym mowa w w/w przepisie.
Przechodząc do zarzutów podniesionych w apelacji, w pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył zarzuty prawa procesowego, ponieważ ocena zasadności naruszenia prawa materialnego może być dokonana dopiero po stwierdzeniu, że ustalenia stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia zostały dokonane zgodnie z przepisami prawa procesowego. Nie jest bowiem możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z 7 maja 2002 r., I CKN 105/00, LEX nr 55169; I PK 164/05, M.P. Pr. 2006, nr 10, poz. 541, z 26 lipca 2007 r., V CSK 240/07, LEX nr 515708).
W ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy w żaden sposób nie naruszył art. 233 § 1 k.p.c.
Zgodnie z treścią art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów, według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Z kolei w świetle art. 328 § 2 k.p.c., uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarogodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.
Oznacza to, że wszystkie ustalone w toku postępowania fakty powinny być brane pod uwagę przy ocenie dowodów, a tok rozumowania Sądu powinien znaleźć odzwierciedlenie w pisemnych motywach wyroku. W ocenie Sądu Okręgowego skuteczny zarzut przekroczenia granic swobody w ocenie dowodów może mieć miejsce tylko w okolicznościach szczególnych. Dzieje się tak w razie pogwałcenia reguł logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego (por. wyrok SN z 6.11.2003 r. II CK 177/02 niepubl.). Dla skuteczności zarzutu naruszenia swobodnej oceny dowodów nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest bowiem wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie Sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać jakie kryteria oceny dowodów naruszył Sąd przy ocenie konkretnych dowodów uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając. Ponadto jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to dokonana ocena nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego można było wysnuć wnioski odmienne (postanowienie SN z 23.01.2001 r. IV CKN 970/00, niepubl. wyrok SN z 27.09.2002 r. II CKN 817/00).
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 stycznia 2004 r. w sprawie II CK (...) to zasadniczo na stronach postępowania spoczywa obowiązek dostarczenia materiału procesowego. To strony mają dążyć do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, nie mogą być bierne i liczyć na skorzystanie ze środka odwoławczego. Ponadto, w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2007 r. II CSK 332/(...) podniesiono, że powód powinien udowodnić fakty pozytywne, które stanowią podstawę jego powództwa, a pozwany, jeżeli faktów tych nie przyznaje ma obowiązek udowodnienia okoliczności niweczących prawo powoda.
W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd I instancji ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego jest – wbrew twierdzeniom strony apelującej – prawidłowa. Zarzuty skarżącego sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu I instancji i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelujący przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd I instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego. Jednocześnie jednak w apelacji strona powodowa skutecznie nie wykazała, że materiał dowodowy w sprawie był oceniony nieprawidłowo, a ostatecznie wywiedzione przez Sąd wnioski były nielogiczne i wewnętrznie sprzeczne. Wskazać należy, że w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe, dokonał wyczerpujących i szczegółowych ustaleń faktycznych, które w konsekwencji skutkowały wyprowadzeniem logicznie prawidłowych, a przy tym trafnych i niesprzecznych wniosków.
Nie sposób nie zauważyć, że w apelacji zostały przytoczone poszczególne okoliczności o treści niekorzystnej dla pozwanej. Jest to jednak potraktowanie zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób wybiórczy, to jest z pominięciem pozostałego - niewygodnego lub nieodpowiadającego wersji zdarzeń przedstawionych przez stronę powodową. Fragmentaryczna ocena materiału nie może zaś dać pełnego obrazu zaistniałych zdarzeń. Zadaniem Sądu Rejonowego – prawidłowo przez Sąd wykonanym – było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła dać pełny obraz zaistniałej sytuacji.
Powód, po pierwsze podnosił w apelacji, iż Sąd Rejonowy błędnie uznał, że O. G. miał około 3 tygodnie przed śmiercią wstawiane implanty w jamie ustnej - w sytuacji, gdy zabieg dotyczy wstawianie implantów miał miejsce w czerwcu 2022 r., co wynika wprost z dokumentacji medycznej k. (...) - wizyt na (...) z dnia 25 września 2022 r., w aktach sprawy brak jakichkolwiek innych dokumentów w tym zakresie. Podkreślić zatem należy, iż Sąd Okręgowy nie kwestionuje w/w okoliczności. Powyższe nie oznacza jednak, iż w dniu śmierci O. G. nie miał problemów stomatologicznych związanych ze wstawieniem implantów. Tym bardziej, że w piśmie z dnia 23 stycznia 2023 r. ojciec O. G. wprost przyznał, że jego syn miał zabieg stomatologiczny na dwa - trzy tygodnie przed śmiercią. Natomiast z zeznań świadków - kolegów z pracy O. G. wynika, iż wieczorem w dniu zdarzenia zmarły skarżył się im, że po wstawieniu implantów miał problemy zdrowotne związane z tym zabiegiem. Był obolały, opuchnięty, jak i przyjmował leki związane z zabiegiem, przeciwbólowe oraz antybiotyk. W ocenie Sądu Okręgowego problemy te niewątpliwie wpływały na jego stan zdrowia i złe samopoczucie. Powyższa okoliczność nie mogła zostać zatem pominięta przez Sąd Rejonowy podczas analizy materiału dowodowego i brak jest podstaw do stwierdzenia, iż Sąd ten przyłożył do kwestii związanej z zabiegiem implantów nadmierną wagę, na co wskazywał apelujący we wniesionym przez siebie środku zaskarżenia.
Apelant zwracał również uwagę na fakt, iż koledzy z pracy O. G. oraz jego przełożony, choć wiedzieli o problemach stomatologicznych jego brata, nie odesłali go ze służby do domu. Powód całkowicie zatem pomija, iż to jego brat powinien ocenić, czy czuje się na siłach, żeby pełnić dalszą służbę, a jeśli nie to powinien poinformować o tym przełożonego i udać się do lekarza w celu uzyskania zwolnienia lekarskiego. Niewątpliwie odpowiedzialnością za to nie można obarczać osób pracujących ze zmarłym w dniu zdarzenia.
Ponadto apelant wskazywał, iż Sąd Rejonowy błędnie ocenił, że w miejscu chłodzenia wodą butli z acetylem podczas akcji w dniu 30 września 2022 r., gdzie O. G. wykonywał czynności nie było pożaru i można było normalnie oddychać - w sytuacji, gdy O. G. przemieszczał się po terenie całego miejsca zdarzenia - a w/w miejsce znajdowało się bezpośrednim sąsiedztwie garażu (3m), było zadymione i czuć tam spaleniznę. Zauważyć zatem należy, iż biegły kardiolog w złożonych opiniach wskazał, że w dokumentacji medycznej nie ma jakichkolwiek zapisów typowych objawów dla zatrucia tlenkiem węgla, co wyklucza ostre, ciężkie czy śmiertelne zatrucie. Ponadto ze strony innych uczestniczących w akcji, na nic takiego również nikt się na skarżył, co miałoby wskazywać na zatrucie, jak i nie odnotowano takich zdarzeń. Innymi słowy w/w czynniki środowiskowe nie miały wpływu na śmierć O. G.. Brak jest zatem podstaw do szukania przyczyny zdarzenia z dnia 30 września 2022 r. w warunkach pracy. Tym bardziej, że zmarły jako doświadczony strażak, niewątpliwie wielokrotnie w takich warunkach wykonywał swoje obowiązki. Nie była to dla niego nowa sytuacja.
Jednocześnie należy mieć na względzie, iż w toku trwania przedmiotowej sprawy powód w żaden sposób nie wykazał, aby podjęte wobec jego brata czynności medyczne nie były prawidłowe i zgodne ze sztuką medyczną. Wręcz przeciwnie, z materiału dowodowego wynika, iż O. G. od chwili, w której zgłosił przełożonemu złe samopoczucie niezwłocznie otrzymał pomoc - najpierw od kolegów funkcjonariuszy straży pożarnej mających niewątpliwie przeszkolenie medyczne, a następnie zespołów dwóch karetek pogotowia. Co istotne, biegły kardiolog ocenił podjęte przez nich czynności jako prawidłowe. Zaznaczyć przy tym jednak należy, że czas przyjazdu zespołów medycznych nie ma wpływu na ocenę, czy śmierć O. G. była nieszczęśliwym wypadkiem przy pracy w związku z pełnieniem służby.
Przechodząc dalej przypomnienia wymaga, iż w myśl art. 278 § 1 k.p.c. dopuszczenie dowodu z opinii biegłego następuje w wypadkach, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy wymagane są wiadomości „specjalne”. Dopuszczenie dowodu z opinii biegłego następuje więc wówczas, gdy dla rozstrzygnięcia sprawy potrzebne są wiadomości, wykraczające poza zakres wiadomości przeciętnej osoby posiadającej ogólne wykształcenie. Wobec tego biegłym może być jedynie osoba, która posiada wskazane wiadomości potrzebne do wydania opinii i daje rękojmię należytego wykonania czynności biegłego.
W ramach przyznanej swobody w ocenie dowodów – art. 233 k.p.c., sąd powinien zbadać wiarygodność i moc dowodu z opinii biegłego sądowego, dokonując oceny tego dowodu według własnego przekonania i na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału (por. wyrok SN z 2003-10-30 IV CK 138/02 D.). Niemniej jednak polemika z opinią biegłego nie uzasadnia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (por. wyrok SN z 2002- 01 -09 II UKN 708/00 D. ). Dla obalenia twierdzeń biegłego specjalisty nie wystarcza bowiem przeświadczenie strony, iż fakty wyglądają inaczej, lecz koniecznym jest również rzeczowe wykazanie, iż wystawiona przez biegłego opinia jest niespójna bądź merytorycznie błędna.
Dowód z opinii biegłych jest przeprowadzony prawidłowo, jeżeli sądy uzyskały od biegłych wiadomości specjalne niezbędne do merytorycznego i prawidłowego orzekania, a tylko brak w opinii fachowego uzasadnienia wniosków końcowych, uniemożliwia prawidłową ocenę jej mocy dowodowej (por. wyrok SN z 2000-06-30 II UKN 617/99 OSNAPiUS 2002/1/26).
Żądanie ponowienia lub uzupełnienia dowodu z opinii biegłych jest bezpodstawne, jeżeli sądy uzyskały od biegłych wiadomości specjalne niezbędne do merytorycznego i prawidłowego orzekania (por. wyrok SN z 1999-10-20 II UKN 158/99 OSNAPiUS 2001/2/51).
Zdaniem Sądu II instancji, materia przedmiotowej sprawy wymagała wiadomości specjalnych i musiała znaleźć oparcie w dowodzie z opinii biegłych, nie zaś tylko w subiektywnym odczuciu zainteresowanej rozstrzygnięciem strony. Dlatego też w rozpoznawanej sprawie Sąd Rejonowy uczynił podstawą swego rozstrzygnięcia opinię biegłego lekarza z zakresu kardiologii, a dodatkowo opierał się także o opinię biegłego z zakresu pożarnictwa.
W apelacji powód zarzucił Sądowi Rejonowemu naruszenie art. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. w zw. z art. 286 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego w postaci opinii podstawowej oraz uzupełniających wydanych przez biegłego lekarza kardiologa i poczynienie na ich podstawie błędnych ustaleń faktycznych polegających na błędnym przyjęciu przez Sąd, iż przyczyny zewnętrzne w postaci stresu i wysiłku fizycznego O. G. w trakcie akcji w dniu 30 września 2022 r. - były wpisane w zakres obowiązków jego stanowiska i stanowiły normalnie wykonaną pracę - w sytuacji, gdy takie wnioski nie wynikają z tej opinii - a biegły wskazał wprost, że nie jest w stanie ocenić czy warunki akcji i związany z tym stres przekraczały zakres obowiązków zmarłego/były nadmierne - a dopuszczenie dowodu z pisemnej opinii biegłego z zakresu BHP i medycyny pracy według tego biegłego było konieczne.
W ocenie Sądu Okręgowego, wbrew twierdzeniem apelanta, Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ocenił opinie podstawową i opinie uzupełniające biegłego kardiologa, mając na względzie całokształt wniosków z nich wypływających, a nie jedynie wybiórczych, korzystnych dla powoda. Sama opinia jest natomiast jasna i pełna. Udzieliła odpowiedzi na postawione biegłemu pytania nie tylko przez Sąd, jak również przez strony, w sposób, jasny i wyczerpujący. Opiera się na fachowej medycznej wiedzy i doświadczeniu zawodowym i życiowym biegłego sądowego. Co istotne, biegły wydał ją po zapoznaniu się ze znajdującą się w aktach sprawy dokumentację medyczną zmarłego O. G..
Z opinii biegłego wynika wprost, iż wskazanego przez powoda zdarzenia nie można uznać za wypadek w rozumieniu cytowanych powyżej przepisów. Nie doszło bowiem do wystąpienia przyczyny zewnętrznej w rozumieniu omawianej ustawy, która przy zaistnieniu przyczyny tkwiącej w organizmie O. G. skutkowałaby jego śmiercią. W ocenie biegłego kardiologa O. G. podczas wykonywania służby doznał ostrego zespołu wieńcowego pod postacią nagłego zatrzymania krążenia i nagłego zgonu sercowego, którego przyczyną były czynniki wewnętrzne, tkwiące w jego organizmie w postaci czynników ryzyka miażdżycy, jak palenie papierosów, nadwaga, cukrzyca, zaburzenia lipidowe, które były przyczyną zmian miażdżycowych w tętnicach wieńcowych oraz prowadzące do pęknięcia blaszki miażdżycowej (wysiłek fizyczny lub stres) oraz czynniki prozakrzepowe mogące powodować narastanie skrzepliny (palenie tytoniu, stan zapalny zębów).
Podkreślić przy tym należy, iż podstawą zakwestionowania opinii nie może być fakt, iż treść wydanej w sprawie opinii nie jest zbieżna z zapatrywaniami oraz stanowiskiem w sprawie danej strony. Innymi słowy, nie można kwestionować opinii tylko dlatego, że de facto strona nie jest zadowolona z opinii przedstawionej przez dotychczasowego biegłego. Słusznie wskazuje się w judykaturze, że opowiedzenie się za odmiennym stanowiskiem oznaczałoby bowiem przyjęcie, że należy przeprowadzić dowód z wszelkich możliwych biegłych, by upewnić się, czy niektórzy z nich nie byliby takiego zdania, jak strona kwestionująca (vide m. in.: wyrok Sqdu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 28 lutego 2013 roku w sprawie III AUa 1180/12, LEX (...); wyrok Sądu Apelacyjnego w Lodzi z dnia 22 lutego 2013 roku w sprawie I ACa 76/12, LEX (...)).
Jednocześnie należy mieć na względzie, iż w toku trwania postępowania przed Sądem I instancji na celowość dopuszczenia opinii biegłego z dziedziny BHP wskazywała strona pozwana. Natomiast powód nie przyłączył się do tego wniosku. Stwierdzenia zatem wymaga, że powód mógł złożyć wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny BHP, jak również medycyny pracy już na etapie postępowania przed Sądem I instancji, szczególnie po zapoznaniu się z treścią wszystkich opinii biegłego kardiologa. Jednocześnie w ocenie Sądu II instancji, po zapoznaniu się zarówno z opinią podstawową, jak i opiniami uzupełniającymi biegłego kardiologa, brak jest podstaw do dopuszczania dowodu z opinii innych biegłych. Ostateczne wnioski wynikające z opinii w/w biegłego są bowiem wystarczające dla oceny charakteru zdarzenia z dnia 30 września 2022 r. i nie wymagają dalszego uzupełniania. Wnioski apelanta należy uznać zatem za spóźnione, złożone jedynie ze względu na fakt uzyskania niekorzystnego rozstrzygnięcia Sądu I instancji, a zatem podlegające pominięciu stosownie do treści art.381 k.p.c.
Za całkowicie niezrozumiały należy uznać zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie zaskarżonego wyroku i niewskazanie, w jaki sposób Sąd ocenił zebrany w sprawie materiał dowody, którym dowodom dał wiarę, którym odmówił i w jakim zakresie.
Dla skuteczności zarzutu obrazy przepisu art. 327 1 § 1 k.p.c. konieczne jest wykazanie przez skarżącego, że uchybienie sądu w tym zakresie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Co do zasady sposób uzasadnienia orzeczenia nie ma wpływu na wynik sprawy, ponieważ uzasadnienie wyraża jedynie motywy podjętego wcześniej rozstrzygnięcia. Z tego względu zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. może okazać się uprawniony tylko wówczas, gdy z uzasadnienia nie da się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwiałoby kontrolę instancyjną (por. wyrok SA w Poznaniu z 29.07.2025 r., I ACa 844/23, LEX nr 3930738).
Zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych przypadkach, w których treść uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia (por. Wyrok SA w Lublinie z 11.07.2025 r., I ACa 2116/24, LEX nr 3912228).
Niewątpliwie z taką sytuacją nie mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie. Uzasadnienie wyroku Sądu I instancji w pełni spełnia wymogi określone w art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. Sąd ten wskazał podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, obejmującą ustalenie faktów, które uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Uzasadnienie jest szczegółowe, a Sąd w sposób zrozumiały i logiczny przedstawił tok rozumowania prowadzący do rozstrzygnięcia sprawy.
Jednocześnie nie sposób zgodzić się z apelującym, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z nadzwyczajnością akcji gaśniczo - ratunkowej w dniu 30 września 2022 r. i wygenerowaniem w związku z tym dodatkowego i nadmiernego stresu oraz wysiłku fizycznego u zmarłego O. G., które wykraczały poza normalne wykonywanie pracy.
Nie można tracić z pola widzenia, iż O. G. pełnił służbę w (...) w P. od dnia 1 sierpnia 2003 r. W ostatnich latach był dowódcą zmiany. Był zatem doświadczonym strażakiem, z długoletnim doświadczeniem. Do jego obowiązków należał między innymi udział w akcjach ratowniczo-gaśniczych, jak również w zależności od okoliczności kierowanie takimi akcjami. Z racji charakteru pracy, zwłaszcza podczas akcji ratowniczo – gaśniczych, praca którą wykonywał była szczególna, gdyż związana z określonymi ryzykami dla życia czy zdrowia w zależności od charakteru akcji, jak np. w zadymieniu na wysokości. Czynności wykonywane podczas akcji ratowniczo – gaśniczych mają niewątpliwie miejsce w warunkach zadymienia, wysokiej temperatury, niebezpiecznych czynników i innych, jak i również w stresie, co jest normalnym elementem służby. Sąd I instancji słusznie zatem zauważył, że czynności takie wpisane są w zakres podstawowych obowiązkowych zajęć związanych z wykonywaną służbą, co ma istotne znaczenie z punktu widzenia zadań strażaka i co zdaje się tracić z pola widzenia strona apelująca.
Powód powołując się na nadzwyczajność akcji w dniu śmierci swojego brata, wskazuje jedynie na wyrywkowe zeznania świadków, które to miałyby potwierdzić jego stanowisko. Natomiast Sąd Rejonowy w sposób szczegółowy i całościowy przeanalizował zeznania świadków - funkcjonariuszy straży pożarnej uczestniczących w akcji w dniu 30 września 2022 r., właściciela nieruchomości, opinię biegłego z zakresu pożarnictwa oraz opinię wydaną w postępowaniu karnym, co doprowadziło do wyciągnięcia zgoła odmiennych wniosków. O. G. w dniu swojej śmierci nie wykonywał bowiem czynności wykraczających poza normalne obowiązki. Zaistniały pożar nie stanowił zagrożenia dla życia lub zdrowia osób lub mienia w wielkich rozmiarach oraz bezpośredniego niebezpieczeństwa wystąpienia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowi wielu osób albo mienia wielkich rozmiarach. Istniała możliwość rozprzestrzenienia się pożaru na cały kompleks budynków na posesji, lecz nie spowodowałoby to zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach. Ze względu na odległość budynków na sąsiedniej działce nie było możliwości rozprzestrzenienia się pożaru. Choć należał do trudniejszych do ugaszenia, z uwagi na występowanie materiałów łatwopalnych, to takie pożary zdarzały się w pracy zmarłego. Zakres wykonywanych w ramach przedmiotowej akcji czynności, jak i sam jej przebieg oraz skala zagrożeń, nie wykraczały zatem poza normalne, standardowe elementy. Mieściły się one w zwykłych granicach wykonywanej przez O. G. pracy, podobnie, jak i innych strażaków uczestniczących w owej akcji.
Jednocześnie podkreślić należy, że trakcie akcji O. G. miał wsparcie swoich doświadczonych kolegów funkcjonariuszy straży pożarnej. Ponadto po krótkim czasie dowodzenia całą akcją został zastąpiony przez dowódcę zmiany F. P., a sam miał zacząć dowodzić podjętymi wcześniej czynnościami z innymi strażakami związanymi z chłodzeniem wodą butli z acetylenem i tlenem znajdujących się warsztacie. Tym samym w/w podzielili się obowiązkami i zakres ich odpowiedzialności został zrównoważony. Co również istotne, po pewnym czasie na miejsce zdarzenia przyjechała policja, która zajęła się przeszkadzającymi w akcji gaszenia pożaru osobami postronnymi. Reasumując stwierdzenia wymaga, iż w dniu zdarzenia nie zaistniała szczególna, nadzwyczajna okoliczność w przebiegu pracy O. G..
Akceptacja powyższego rzutuje na ocenę zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 4 kwietnia 2014 r. o świadczeniach odszkodowawczych przysługujących w razie wypadku lub choroby pozostających w związku ze służbą.
Począwszy od uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 1963 r., III PO 15/62 (OSNCP 1963 nr 10, poz. 215; OSPiKA 1964 nr 2, poz. 23 z glosą W. Dżułyńskiego i glosą J. Pasternaka), w orzecznictwie przyjmuje się, że uszczerbek na zdrowiu pracownika spowodowany chorobą samoistną (zawał serca, udar mózgu, perforacja żołądka), wywołany nadmiernym w okolicznościach danego wypadku wysiłkiem (stresem) pracownika może stanowić wypadek przy pracy. Wypowiadane są w szczególności poglądy, że nadmierny wysiłek (stres) powinien być oceniany przy uwzględnieniu indywidualnych właściwości pracownika (aktualnego staniu zdrowia, sprawności ustroju) i okoliczności, w jakich wykonywana jest praca. Dopuszcza się więc, że codzienne nawet czynności wykonywane w normalnych warunkach przez pracownika o zmniejszonej sprawności, czy to na skutek choroby, czy też w wyniku postępujących z wiekiem zmian w organizmie, mogą być - w zależności od całokształtu okoliczności - uznane za podjęte przy użyciu nadmiernego dla tego pracownika wysiłku (uzasadnienie wskazanej wyżej uchwały oraz powoływane przez skarżącą wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1991 r., II PRN 3/91, (...) 1992 nr 11-12, poz. 263 z glosą I. (...)-(...); z dnia 8 listopada 1994 r., II PRN 7/94, OSNAPiUS 1995 nr 9, poz. 108; z dnia 5 lutego 1997 r., II UKN 85/96, OSNAPiUS 1997 nr 19, poz. 386; z dnia 21 maja 1997 r., II UKN 130/97, OSNAPiUS 1998 nr 7, poz. 219 i z dnia 15 czerwca 1999 r., II UKN 2/99, OSNAPiUS 2000 nr 17, poz. 663 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 15 grudnia 1994 r., III APr 41/94, OSA 1995 nr 2, s. 16; a także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 1964 r., III PU 30/63, OSNCP 1965 nr 1, poz. 8; z dnia 25 października 1994 r., II URN 38/94, OSNAPiUS 1995 nr 4, poz. 52; z dnia 29 października 1997 r., II UKN 304/97, OSNAPiUS 1998 nr 15, poz. 464 i z dnia 22 listopada 2000 r., II UKN 63/00, OSNAPiUS 2002 nr 13, poz. 316).
Zdecydowanie jednak przeważa pogląd, że wykonywanie zwykłych czynności (normalny wysiłek, normalne przeżycia psychiczne) przez pracownika, który doznał zawału serca w czasie i miejscu wykonywania zatrudnienia, nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy (por. uchwałę z dnia 6 maja 1976 r., III PZP 2/76, OSNCP 1976 nr 11, poz. 239; NP 1978 nr 1, s. 154 z glosą J. Mazurka oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1977 r., III PRN 12/77, OSNCP 1977 nr 12, poz. 248; z dnia 7 października 1986 r., II URN 166/86, OSNCP 1988 nr 2-3, poz. 37; (...) 1988 nr 7, s. 63 z glosą J. (...)-X.; z dnia 27 marca 1987 r., II PRN 3/87, OSPiKA 1988 nr 3, poz. 50 z glosą J. D.; z dnia 14 lutego 1996 r., II PRN 2/96, OSNAPiUS 1996 nr 17, poz. 252; z dnia 16 kwietnia 1997 r., II UKN 66/97, OSNAPiUS 1998 nr 2, poz. 53; z dnia 16 grudnia 1997 r., II UKN 407/97, OSNAPiUS 1998 nr 21, poz. 644; z dnia 25 stycznia 2000 r., II UKN 347/99, OSNAPiUS 2001 nr 11, poz. 395 i z dnia 4 października 2000 r., I PKN 70/00, (OSNAPiUS 2002 nr 11, poz. 262, a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 lutego 2000 r., III AUa 864/99, OSA 2001 nr 10, poz. 71).
Musi więc wystąpić szczególna (nadzwyczajna) okoliczność w przebiegu pracy, aby zawał serca (zawsze będący przecież skutkiem choroby samoistnej, wewnętrznej) mógł być uznany za skutek przyczyny zewnętrznej. Może to być szczególny (wyjątkowy, nadmierny) wysiłek fizyczny, np. wskutek polecenia pracownikowi, by wykonał pracę trwającą dłużej niż dopuszczalny limit godzin (wyrok z dnia 1 lutego 1968 r., I PR 449/67, OSNCP 1968 nr 12, poz. 216) albo dźwiganie lub przesuwanie ciężkiego przedmiotu w niedogodnej pozycji (uchwały z dnia 9 kwietnia 1968 r., III UZP 1/68, OSPiKA 1969 nr 3, poz. 57 z glosą T. Swinarskiego i z dnia 19 maja 1980 r., III PZP 5/80, OSNCP 1980 nr 12, poz. 228 oraz wyroki z dnia 10 lutego 1977 r., III PR 194/76, OSNCP 1977 nr 10, poz. 196; z dnia 16 lutego 1977 r., III PRN 55/76, OSPiKA 1978 nr 12, poz. 217 z glosą G. Bieńka; z dnia 29 stycznia 1997 r., II UKN 70/96, OSNAPiUS 1997 nr 18, poz. 357; z dnia 2 października 1997 r., II UKN 281/97, OSNAPiUS 1998 nr 15, poz. 456; z dnia 19 czerwca 2001 r., II UKN 419/00, OSNP 2003 nr 5, poz. 136; z dnia 12 lutego 2004 r., II UK 236/03, LEX nr 390137 i z dnia 4 kwietnia 2006 r., II UK 152/05, LEX nr 390135), albo wskutek przystąpienia do pracy po okresie dłuższego urlopu, czy też wykonywania jej przez pracownika przemęczonego dotychczasową jej intensywnością i rozmiarem oraz bez odpoczynku przez dłuższy czas (wyrok z dnia 30 czerwca 1999 r., II UKN 22/99, OSNAPiUS 2000 nr 18, poz. 696), a także, gdy pracodawca nakazuje pracę, nie uwzględniając treści zaświadczenia obejmującej przeciwwskazania do jej wykonywania (wyrok z dnia 7 lutego 2006 r., I UK 192/05, Monitor Prawa Pracy 2006 nr 5, s. 269). Może to być także szczególne (nadzwyczajne, nietypowe) przeżycie wewnętrzne (stres, uraz psychiczny) w postaci emocji o znacznym nasileniu powstałe wskutek okoliczności nietypowych dla normalnych stosunków pracowniczych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 1986 r., II PR 1/86, PiZS 1986 nr 8, s. 74; z dnia 24 marca 1995 r., II PRN 1/95, OSNAPiUS 1995 nr 17, poz. 216 i z dnia 11 lutego 1999 r., II UKN 472/98, OSNAPiUS 2000 nr 7, poz. 292 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 22 kwietnia 1994 r., III AUr 853/93, Prawo Pracy 1995 nr 1, s. 41).
Oznacza to, że wykonywanie zwykłych (typowych, normalnych), choćby wymagających dużego wysiłku fizycznego, czynności (obowiązków) przez pracownika, który doznał zawału serca w czasie i miejscu wykonywania zatrudnienia, nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 sierpnia 1999 r., II UKN 128/99, LexPolonica nr 348613), gdyż "sama praca" nie może stanowić zewnętrznej przyczyny w rozumieniu definicji wypadku przy pracy, ale może nią być dopiero określona nadzwyczajna sytuacja związana z tą pracą, która staje się współdziałającą przyczyną zewnętrzną (por. wyrok z dnia 28 marca 2001 r., II UKN 283/00, OSNAPiUS 2002 nr 22, poz. 555).
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób jednoznaczny wynika, że zdarzenie, któremu uległ O. G. nie było wypadkiem przy pracy w związku z pełnieniem służby w (...) gdyż nie zaistniała przyczyna zewnętrzna. Stąd nie zostały spełnione wszystkie przesłanki pozwalające uznać zdarzenie za wypadek w związku z pełnieniem służby.
Przypomnieć, za Sądem I instancji należy, że zmarły przechodził w związku z pełnieniem służby wymagane przepisami prawa badania lekarskie profilaktyczne, okresowe, którymi była stwierdzana jego zdolność do pracy na zajmowanym stanowisku. Co istotne, O. G. podczas badań profilaktycznych nie zgłaszał lekarzowi problemu choroby cukrzycy, jak i leczenia się na nią. O chorobie nie wiedział również jego przełożony. Natomiast pomimo prawdopodobnego leczenia się przez niego na cukrzycę przeprowadzane badania wykazywały podwyższone stężenie glukozy. O. G. wskazywał podczas takich badań, że pali po 10 sztuk papierosów dziennie, stwierdzano u niego również nadwagę. W latach 2021 i 2022 w związku z pandemią (...)19 zmarły nie przechodził powyższych badań profilaktycznych stosownie do tzw. przepisów covidowych. Na dzień 30 września i 1 października 2021 r. nadal obowiązywał stan epidemii. Nie można również tracić z pola widzenia, że oprócz problemów zdrowotnych, O. G. mógł cierpieć na przepracowanie. Nie tylko świadczył pracę dla pozwanej, ale również posiadał dodatkowe zatrudnienie w firmie (...) jako pracownik ochrony przeciwpożarowej, którą wykonywał na (...). Prowadził dwuhektarowe gospodarstwo rolne, a gdy zachodziła taka potrzeba pomagał również swoim rodzicom w ich gospodarstwie. Ponadto miał wcześniej problemy rodzinne związane z rozwodem i opieką na dzieckiem, które powodowały u niego stres. Wszystkie te okoliczności, wpłynęły w sposób niekorzystny na stan jego zdrowia i doprowadziły do jego śmierci, na co wskazuje jednoznacznie opinia biegłego kardiologa. W konsekwencji raz jeszcze podkreślenia wymaga, iż zdarzenia z dnia 30 września 2022 r. nie można było uznać za wypadek w związku z pełnieniem służby w kontekście powołanych powyżej przepisów.
Zaskarżone orzeczenie odpowiada zatem prawu.
Biorąc pod uwagę powyższe Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezpodstawną (punkt 1 sentencji wyroku).
O kosztach zastępstwa procesowego należnych za II instancję Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z art. 98 k.p.c. w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 118). O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. (punkt 2 sentencji wyroku).