Nękanie przez sąsiadów.

Witam, proszę o pomoc. Lokatorów w wynajmowanym mieszkaniu od kilku dni notorycznie nachodzi sąsiadka z dołu strasząc policja bo ZA GŁOŚNO CHODZĄ, tłumaczy że to wina podłogi, która nie ma odpowiedniego wyciszenia( podłoga od 15 lat ta sama). Najemcy mają już dość wizyt sąsiadki i chcą się wyprowadzić. Co można zrobić aby sąsiadka przestała ich nachodzi. Rozmowa nie pomogła.
anonim cytuj
08-02-2024
Zgłosić na policję, to jest nękanie ona będzie miała problemy.
 
anonim cytuj
08-02-2024
Zakłóca Wam mir rodzinny, nachodzi i zastrasza. Napisać do dzielnicowego. Wystarczy podać przy tym rewir, tj. ulicę, jak nie znacie nazwiska. Za chwilę skrzypiące łóżko będzie jej przeszkadzać czy inne rzeczy. Takie są uroki bloków. Jednemu to, drugiemu tamto przeszkadza. Nawet w kostnicy cisza też by przeszkadzała.
 
anonim cytuj
08-02-2024

Sugerowane Tematy

Czy mogę sądownie wymeldować byłego męża z mieszkania?
Witam czy mogę sądownie wymeldować byłego męża z mieszkania? Ja jestem właścicielką lokalu. Jak to zrobić?...
Wezwanie na rozmowę podczas urlopu, czy mam obowiązek iść?
Witajcie. Jestem na urlopie wypoczynkowym od 18.08 bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, dzisiaj dzwonił szef żebym przyszła w poniedziałek do pracy bo musimy pogadać, pytałam czy coś się stało, to stwierdził że nie jest to rozmowa na telefon, czy może mnie zwolnić jak przebywam na urlopie? Czy mam obowiązek wogóle tam iść? Czy jeżeli pracodawca da mi jakieś dokumenty do podpisania mogę odmówić ich podpisania?...
Jakie są konsekwencje porzucenia pracy? Jakie w razie czego można ponieść koszty?
Witam, pytanie. Pracodawca wypowiedział umowę z 3-miesiecznym okresem wypowiedzenia. Pracownik znalazł już prace, natomiast pracodawca nie chce zgodzić się na porozumienie stron, aby mógł odejść wcześniej. Jakie są konsekwencje porzucenia pracy? Jakie w razie czego może ponieść koszty pracownik? Są jakieś "widełki"? Zaznaczam, że na tym stanowisku pracuje jeszcze jedna osoba. Z góry dziękuję....
Konsekwencje niezgłoszenia pożyczki do US.
Dzień dobry. Rok temu pożyczyliśmy z mężem sporą kwotę pieniędzy pewnej bliskiej osobie (z mojej rodziny). W tej pożyczce chodziło o spłacenie długu komorniczego, dlatego ta kwota nie została przekazana "do rąk" tej osoby - zrobiliśmy przelew bezpośrednio na konto komornika, w tytule był nr sprawy komorniczej. Do rzeczy: teraz ta osoba chce nam oddać nasze pieniądze (na razie połowę kwoty) i jak się okazało, nie zgłosiła tej pożyczk...

Wyszukiwarka