Pracowałem przez dłuższy czas na zasadzie umowy o współpracę (świadczyłem usługi jako jednoosobowa działalność gospodarcza). Bez zapisów o zakazie konkurencji, ale z klauzulą poufności. Jakiś czas temu nasze drogi z pracodawcą się rozeszły (umowa o współpracy wypowiedziana). Ja świadczyłem sobie usługi dalej we już na własną rękę dla nowych klientów.
Ostatnio jednak jeden z klientów mojej starej firmy, którego bardzo zaniedbano po moim odejściu - odezwał się do mnie bezpośrednio z propozycją współpracy. Stary pracodawca dowiedział się o tym (klient sam mu powiedział, że odchodzi do mnie) i straszy mnie teraz pozwem o nieuczciwą konkurencję. Czy w sytuacji, gdy nie było kontaktu ani żadnej innej akcji z mojej strony, nie ma też umowy o zakazie konkurencji ze starym pracodawcą, a klient sam do mnie przyszedł i zaproponował współpracę - czy stary pracodawca ma podstawy, żeby posądzać mnie o działanie na jego szkodę?
Nie jakakolwiek tylko nieuczciwa, sprzeczna z prawem lub dobrymi obyczajami. Sama konkurencja nie jest ani sprzeczna z prawem, ani dobrymi obyczajami. Jest podstawą swobody gospodarczej. W przypadku współpracujących samodzielnych podmiotów trudno mówić o cudzych informacjach.
anonim cytuj
26-01-2024
Jak zatem interpretować "dobre obyczaje"?
anonim cytuj
26-01-2024
Nie ma żadnych podstaw aby sie martwić.
Prowadzisz swoja działalność, nie masz żadnych zobowiązań wobec starego pracodawcy .
A to że klient przyszedł do Ciebie to jego sprawa.
Witam. Od ponad 3 lat przy długotrwałych opadach deszczu zalewa mi regularnie mieszkanie. Mieszkam na poddaszu. Mieszkanie własnościowe w kamienicy wielorodzinnej z wspólnotą mieszkaniową. Jak zmusić wspólnotę mieszkaniową do wykonania generalnego remontu dachu?...
Witam, odszedłem od żony do innej kobiety ale nadal jesteśmy małżeństwem, ale ona pozmieniała zamki w drzwiach i nie mam wstępu do domu, chociaż to wspólnota majątkowa. Jak to rozwiązać ?...
Wyszukiwarka
Wyszukiwarka pozwala szybko dostać się do poszukiwanego miejsca na stronie. Przykładowe frazy: