Czy mogę się wyprowadzić z dziećmi?

Witam. Od pewnego czasu mam problem z partnerem. Mam dwóch synów starszy z pierwszego związku ma 14 lat a młodszy ma niecały rok z tego związku. Starszy syn ma zespół aspergera. Głównym problemem jest to że partner zaczął źle traktować starszego. Ubliża mu i za niekiedy bzdury wyznacza mu kary np. zakaz używania laptopa na kilka dni bo dostał minus za aktywność na wf. Syn że względu na aspergera ma swoje nawyki i nie da się ich zmienić. Trwam w tym związku tylko dla dobra młodszego synka ale nie mogę już patrzeć jak cierpi starszy. Czy mogę się wyprowadzić i zabrać dzieci że sobą? Dodam że partner już kilka razy mówił że mnie ze starszym synem wyrzuci z mieszkania i zatrzyma młodszego bo jestem głupia jak mój starszy syn i nic nie robię.
anonim cytuj
26-10-2023
Czy mogę się wyprowadzić i zabrać dzieci że sobą?

A kto zabroni? Jeśli zdecydujesz się na taki krok, to od razu składaj wniosek do sądu rodzinnego o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy tobie wraz z zabezpieczeniem na czas rozpoznania wniosku. Do tego wniosek o ustalenie obowiązku alimentacyjnego (możesz również wnieść o zabezpieczenie) i ustalenie kontaktów ojca z dzieckiem.
Partner już kilka razy mówił że mnie że starszym synem wyrzuci z mieszkania i zatrzyma młodszego bo jestem głupia jak mój starszy syn i nic nie robię.

Dobrze mieć jakiś dowód na powyższe zachowanie. Nagranie czy świadka. Dowód z zeznań świadka to też dowód.
 
anonim cytuj
26-10-2023
Czy ten wniosek do sądu mogę złożyć jeszcze mieszkając z partnerem? Niestety ciężko jest znaleźć mieszkanie samotnej matce. Dodam że w tej chwili utrzymuje się z świadczeń na dzieci. Czy to w sądzie nie będzie działało na moją niekorzyść?
 
anonim cytuj
26-10-2023
utrzymuje się z świadczeń na dzieci

Kontaktowałaś się z ośrodkiem pomocy społecznej w Twojej miejscowości?
Nie. A oni mogą mi w czymś pomóc?

Tak, ośrodek pomocy społecznej może pomóc. Należy skontaktować się z pracownikiem socjalnym ośrodka i przedstawić swój problem.
 
anonim cytuj
26-10-2023
Czy mops pomoże mi znaleźć mieszkanie bo to jest dla mnie najważniejsze. Boję się że jak zgłoszę się do mops to zaczną przychodzić do mieszkanie którym mieszkam jeszcze z partnerem a on wtedy już całkiem nie da mi żyć.
Pracownik socjalny musi przeprowadzić wywiad środowiskowy, m.in. sprawdzić warunki w jakich mieszkasz. Możesz się umówić z pracownikiem socjalnym, kiedy będziesz sama w domu. Wszystko jest możliwe do ustalenia. Trzeba tylko chcieć, a nie żyć w zagrożeniu.
 
anonim cytuj
26-10-2023
Warunki mieszkaniowe są dobre tylko to mieszkanie jest na partnera i ja muszę się wyprowadzić. Jest komunalne a on jest głównym najemca. Racja żyje w strachu i mam dość kłótni.
 
anonim cytuj
26-10-2023

Sugerowane Tematy

Odszkodowanie za wypadek na rowerze.
Witam serdecznie mąż 4 sierpnia tego roku uległ wypadkowi komunikacyjnemu został potrącony jak jechał na ścieżce rowerowej przez samochód, pracował na czarno jedyny żywiciel rodziny, czy można się starać o jakąś rentę z ZUS lub ja o jakieś świadczenia na męża jeżeli przeżyje to co najmniej pół roku będzie trwać leczenie....
Podwyższenie alimentów z zabezpieczenia alimentacyjnego.
Witam, dnia 26.01 sąd wydał rozwód i podwyższył alimenty z zabezpieczenia alimentacyjnego. Dziś dostałam przelew z alimentami ale z kwotą z zabezpieczenia. Domyślam się, że były mąż złożył apelacje. Stąd moje pytania: 1. Czy kwota na dzień dzisiejszy powinna być wysłana z zabezpieczenia czy już z wyroku sądu ? 2. Jeżeli złożył apelacje to ile (mniej więcej) trwa wydanie postanowienie sądu dotyczące alimentów ?...
Zmiana pracy a urlop
Dzień dobry. Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda sprawa urlopu przy zmianie pracy. W dotychczasowej jestem zatrudniona na podstawie umowy o pracę od ośmiu lat. Normalnie przysluguje mi 20 dni urlopu na rok. Z obecnej pracy planuje odejść z ostatnim dniem lutego, by nową rozpocząć dokładnie 1 Marca. Chce się dowiedzieć, czy dotychczasowy pracodawca powinien mi udzielic czterech dni urlopu lub za tyle zaplacić ? Chcialabym tez wiedziec jak w tak...
Pożyczka dla koleżanki.
Moja sprawa przedstawia się następująco. Na przełomie roku znajoma prosiła mnie o pomoc finansową, gdzie zarzekała się, że jak tylko da radę, to spłaci dług. Jak wiadomo, człowiek głupi i ufa, że ludzie są uczciwi. I tak zamiast kwota maleć to urosła do prawie 7 tys. zł. Niestety nie była podpisywana żadna umowa, ale sytuacja wygląda tak. Mam wiadomości, w których podkreślam, że jest to pożyczka i pieniądze są do zwrotu, co dana osoba potwierdza ...

Wyszukiwarka