Około 1,5 tygodnia temu zostałam zwolniona z pracy i wysłana na urlop. Tuż po moim wyjściu kierownik oznajmił pracownikom „po cichu”, ze są podsłuchy w kamerach. Pracownicy zweryfikowali to w biurze ochroniarza i słychać wszystko, nawet naprawdę ciche szepty. Ja pod kamerami rozmawiałam o swoich prywatnych sprawach z przyjacielem, nie chce żeby zostało to wykorzystane. Dodatkowo dyrektor firmy ma niewidzialny, zdalny podgląd monitorów pracowników. Oczywiście, nikt nie został o żadnej z tych kwestii poinformowany.
Firma z ogromnym kapitałem i duża ilością pracowników, pracująca pod nadzorem i na franczyzie (tak mi sie wydaje) dla światowej marki.
Gdzie mogę to zgłosić? Czy mogę ubiegać się o jakieś odszkodowanie?
A jak im to udowodnisz?
W momencie kontroli, z kamer można wyłączyć mikrofon jednym kliknięciem lub dla potwierdzenia przedstawić kontroli DTRke typu kamery bez mikrofonu.
Co do zdalnego dostępu do komputerów, to aktualnie bezpieczne oprogramowania łącząc się informują użytkownika o połączeniu, reszta co tego nie robi jest oprogramowaniem tak dziurawym i niebezpiecznym a co za tym idzie bez wsparcia, że nie miałoby to sensu w przypadku dużej firmy.
Sprawdź sobie jeszcze raz umowę, regulamin - cokolwiek.
Duże firmy informują o takich rzeczach ze względu na bezpieczeństwo.
Na pewno w jakimś dokumencie zostałaś poinformowana o takich czynnościach.
Trzeba wziąć tez pod uwagę że jak są na franczyzie, to odgórnie mogą mieć narzuconą firmę monitorującą systemy IT / firmę serwisową.
Takie firmy działają wg europejskich standardów i żeby mieć klienta (nawet tego na franczyzie) muszą przestrzegać przepisów bezpieczeństwa, ochrony danych osobowych itp...
Czy na umowie na okres próbny (3 miesiące) przysługuje urlop chociażby na jeden dzien? od początku zawarcia umowy przepracowałam okolo 445,5h.
najblizsza zmiane mam w konkretny dzien, czy moge na ten dzien wziac urlop czy to pracodawca decyduje?
...
Zastanawia mnie kwestia egzekucji komorniczej z wejściem do lokalu w którym nie mieszka dłużnik.
Dlaczego?
Kiedyś dostałem na swój adres list z firmy windykacyjnej adresowany do właściciela mieszkania sprzed 20 lat. Mieszkanie jest moją własnością od ponad 5 lat kalendarzowych (bliżej 10 )
Urodziło się jednak w mej głowie pytanie: a co gdyby komornik przyszedł do mojego mieszkania w którym kiedyś zamieszkiwał dłużnik, otworzył by pod moją nie...