Ale co ty chcesz wypowiadać jak po prostu minął termin zapłaty?
Wysyłasz finalne mega ostateczne przedsądowe wezwanie do natychmiastowej zapłaty, informujesz, ze jak do dnia X na koncie nie będzie zwrotu to kierujesz sprawę do sądu i jak nic nie przyjdzie to zakładasz sprawę.
Rozumiem , mi chodzi o to że w jednej umowie mam zapis że mogę wypowiedzieć umowę z zachowaniem 1 tygodnia . Natomiast w drugiej nie mam takiego punktu odniesienia jedynie zapis, w sprawach nieuregulowanych stosuję się przepisy kodeksu cywilnego. Więc wynika z tego że umowy nie mogę wypowiedzieć ?-->
Jeśli umowa pożyczki zawarta jest na czas określony, wypowiedzieć ją można tylko wtedy, jeśli w jej umowie zawarto zapis uprawniający do wypowiedzenia. Jeśli umowa pożyczki zawarta na czas określony (czyli z określonym terminem spłaty) takiego zapisu nie zawiera, to nie można jej wypowiedzieć.
Czyli zostaje mi tylko nakaz do zapłaty ? Tak jak napisał kolega może I potem wniosek do sądu ?