Koniec wynajmowania mieszkania, rozliczenie się z właścicielem

Witam,
Wynajmujemy mieszkanie, cały czas wynajem z czynszem opłacaliśmy na czas. Regularnie wysyłaliśmy właścicielce stan liczników za gaz czy prąd ale nigdy nie dostaliśmy informacji zwrotnej ile mamy do zapłacenia. Niedługo będziemy szukać innego mieszkania, czy w takiej sytuacji przy rozliczeniu właścicielka będzie mogła nas podliczyć właśnie za prąd i gaz za cały okres jak mieszkaliśmy czy to jej strata, że nie wysyłała nam rozliczenia na bieżąco?
Z góry dziękuje za odpowiedzi
anonim cytuj
22-11-2022
Roszczenia o świadczenia okresowe przedawniają się z upływem lat trzech jednakże okres przedawnienia nie może się skończyć przed końcem roku kalendarzowego.
 
anonim cytuj
22-11-2022
Mieszkamy powiedzmy 2 lata i może podsumować po takim czasie? Nie ma obowiązku na bieżąco załatwiania takich spraw?
 
anonim cytuj
22-11-2022
Nie ma.
 
anonim cytuj
22-11-2022
Wynajmujemy mieszkanie, cały czas wynajem z czynszem opłacaliśmy na czas. Regularnie wysyłaliśmy właścicielce stan liczników za gaz czy prąd ale nigdy nie dostaliśmy informacji zwrotnej ile mamy do zapłacenia. Niedługo będziemy szukać innego mieszkania, czy w takiej sytuacji przy rozliczeniu właścicielka będzie mogła nas podliczyć właśnie za prąd i gaz za cały okres jak mieszkaliśmy czy to jej strata, że nie wysyłała nam rozliczenia na bieżąco?


Zgodnie z Kodeksem Cywilnym, właściciel mieszkania ma prawo do żądania od wynajmującego zapłaty za zużyte media, takie jak prąd czy gaz. Jednakże, jak już zwrócono uwagę:

Roszczenia o świadczenia okresowe przedawniają się z upływem lat trzech jednakże okres przedawnienia nie może się skończyć przed końcem roku kalendarzowego.


Oznacza to, że właścicielka mieszkania ma 3 lata od momentu, kiedy naliczenie za media powinno nastąpić, aby domagać się zapłaty. Jeśli więc wynajmowaliście mieszkanie przez 2 lata i właścicielka nie przedstawiła Wam rozliczenia za media, nadal ma rok na to, aby to zrobić. Jeżeli nie rozliczy się z Wami w tym czasie, jej roszczenia mogą ulec przedawnieniu.

Mieszkamy powiedzmy 2 lata i może podsumować po takim czasie? Nie ma obowiązku na bieżąco załatwiania takich spraw?


Nie ma przepisów prawnych, które jednoznacznie nakazywałyby właścicielowi nieruchomości rozliczanie się z wynajmującym na bieżąco. Niemniej jednak, dla obu stron korzystne jest dokonywanie regularnych rozliczeń, aby unikać ewentualnych nieporozumień i sporów w przyszłości. Jeśli umowa najmu nie określa konkretnego trybu rozliczeń, właściciel może dokonać rozliczenia w dowolnym momencie w ciągu 3 lat od kiedy powstało roszczenie. Jeśli tego nie zrobi, roszczenie to może ulec przedawnieniu.
 
anonim cytuj
28-08-2023

Sugerowane Tematy

samowola budowlana
Dzień dobry Mam działkę budowlaną i na jej granicy stoi dom sąsiada. Nie interesowałem się tą działką, ale zastanawiam się nad budową na niej domu. Okazało się, że na przełomie kilku lat sąsiad zrobił sobie okna w domu od strony mojej działki. Jestem przed rozmową z sąsiadem i myślę, że najrozsądniejszym rozwiązanie będzie odsprzedanie sąsiadowi odcinka działki, żeby wszystko było zgodnie z prawem budowlanym. Chciałbym się jednak dowiedzieć co ...
Kopia informacji o dochodach.
Mam pytanie, dziesięć lat temu prowadziłam działalność. Niestety wszystkie dokumenty potwierdzające to, zostały u byłego i nie zamierza mi ich wydać. W związku z tym gdzie mogę się zwrócić by uzyskać informacje o dochodach, o firmie ?...
Potrzebuję wyjść ze współwłasności mieszkania. Ustawowe dziedziczenie, na połowę z bratem.
Witam, potrzebuję wyjść ze współwłasności mieszkania. Ustawowe dziedziczenie, na połowę z bratem. Żadnej nici porozumienia i możliwości dogadania się. Brat mieszka jak u siebie, ani myśli znieść współwłasność. Każda próba rozmowy na ten temat kończy się kłótnią. Boję się, że lada moment zawoła za koszty użytkowania mieszkania, do którego nawet wstępu nie mam. Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki jak to wszystko ugryźć....
Bon na zasiedlenie.
Dzień dobry, Moja sytuacja wygląda następująco mieszkam w miejscu bardzo słabo skomunikowanym z resztą świata i przez długie czasy oczekiwania na przesiadki między autobusami moja podróż do pracy trwała by około 2h w jedną stronę mimo tego że nie jest to nawet 50km drogi, lecz Pani w urzędzie pracy stwierdziła, że jako czas dojazdu do pracy liczy się tylko czas spędzony w autobusie, nie liczy się czas czekania na przesiadki itp., co skreśla moją...

Wyszukiwarka