Witam serdecznie.
Mam pytanie odnośnie reklamacji towaru. W dniu 04.01 wysłałam zgodnie z formularzem reklamacyjnym uszkodzony produkt. Został dostarczony do magazynu pośrednika sprzedaży OleOle 05.01 (zgodnie z internetowym potwierdzeniem dostarczenia) natomiast maila, że sprzęt został przyjęty do weryfikacji dostałam 12.01. Jednocześnie OleOle przekazało informacje, że ze względu na covid rozpatrzenie reklamacji może trwać dłużej.
Moje pytania:
1. Czy jest to zgodne z prawem, że teraz rozpatrzenie reklamacji trwa dłużej niż z tego co się orientuje 14 dni? (Chyba ze się mylę odnośnie 2 tygodni)
2. Od kiedy liczy się moment rozpatrzenia reklamacji? Od momentu aż trafił do wskazanego w formularzu magazynu (05.01) czy maila, że reklamacja jest przyjęta do realizacji (12.01)?
Z góry dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
Pozdrawiam.
anonim cytuj
26-01-2021
Czy Pani roszczenia były z tytułu rękojmi?
anonim cytuj
26-01-2021
Mam nadzieję, że odpowiadam na pytanie bo 1 raz reklamowałam produkt stąd moja znikoma wiedza odnośnie rekojmi. Wada produktu została stwierdzona po kilku miesiącach użytkowania. Kupiłam dwa z czego ten reklamowany głośno pracował i pokazywał nieprawidłowe parametry na wyświetlaczu. Weszłam teraz na formularz zgłoszeniowy który załączyłam do wysłanego produktu i jest na niej zawarte; podstawa prawna: gwarancja.
anonim cytuj
26-01-2021
To czas rozpatrzenia i inne kwestie znajdzie Pani w umowie gwarancji/regulaminie/karcie.
Pracuje na umowę zlecenie, bez statusu ucznia, poniżej 26 roku życia i stąd moje pytanie ile powinnam mieć na rękę?
Nie mam swojego ubezpieczenia, ani nie jestem podpięta pod rodziców.
Pierwsza wypłatę dostałam, wyszło 18,20 na godzinę.
Jest to zgodne z prawem?
...
Mój ojciec chciał wpłacić dzisiaj 4 tysiące na konto przez bankomat. Pieniądze „zjedzone”, babka z infolinii kazała czekać do 2 tygodni, aby się pojawiły i tyle. Bardzo nie miło odniosła się względem taty, odpowiadała ogólnikowo. Jest w ogóle jakaś szansa aby to przyspieszyć?...
Otrzymałem nieruchomość w ramach umowy dożywocia. Dożywotnikami są moi rodzice. Umowa zakłada, że mam opiekować się rodzicami, utrzymywać ich do końca ich życia. Oboje rodziców to alkoholicy, mieszkają sami w domu. Póki co jest ok, tzn. sami się utrzymują, ale nie jestem pewien co będzie dalej. Czy w tej sytuacji jest możliwość odstąpienia od umowy dożywocia jeśli ich choroba alkoholowa będzie bardziej zaawansowana, nie zaczną się leczyć? Czy nie...