stłuczka

Niecały miesiąc temu uczestniczyłam w stłuczce. Dziewczyna wjechała w tył mojego auta.
Była policja, dostała mandat, podała mi swoje dane, polisę itp
Próbowaliśmy zgłosić szkodę, ubezpieczyciel mówił, że wyglada jakby ona nie opłaciła raty i jest problem ale postara się coś zrobić i oddzwoni.
Dziś wyszło, że jej polisa w ogóle nie jest ważna, a to co mi podała to jest propozycja polisy.
zdzwoniliśmy się, jej facet zobowiązał się spłacić naprawę mojego auta i zamierza wysłać mi na maila oświadczenie, że zobowiązuje się to zapłacić, czy to ma jakąś moc prawną? Jak to ugryźć? Co dalej jeśli się z tego nie wywiąże?
Edit: on chyba myśli, że wyjdzie z 3/5tys, jestem pewna, że wyjdzie koło 15tys jak nie więcej i boje się, że zacznie się wykręcać.

odpowiedzi:

Sprawa do sądu. Swoją droga są duze kary za brak oc, wiec powiedz facetowi, ze nie opłaca mu się kombinować bo sama kara wynosi kilkaset złotych nawet, a co dopiero koszty sądowe.
Jeśli samochód nie ma ważnego OC to szkoda wypłacana jest z UFG, a potem ściągana od właściciela auta.
Zgłoś normlnie do ubezpieczalni, a oni niech regresem swoje od niej wyciągną. Nie po to płacisz ubezpieczenie żeby się martwić pierdołami jak stłuczka auta. Swoją droga jeśli Twoja ubezpieczalnia nie akceptuje szkody to bym poszedł z tym do sądu.

skomentuj