problem ze zwierzętami sąsiadów

Witam. Mam problem z sąsiadem. Nawet z dwoma. Jeden sąsiad ma około 10 kotów których ilość z roku na rok się powiększa, na wiosnę i jesień kotki chodzą w ciąży. Drugi też ma ale około pięciu. Te stworzonka całymi dniami siedzą u mnie koło domu, chodzą po samochodach rysując je, jak zostawię otwarty garaż lub piwnice od razu tam wchodzą i wszystko obsikują. Zostawię buty na zewnatrz? Już obsikane, urządziły sobie u mnie toaletę wszędzie są ich odchody. Mam bramę ale wchodzą sobie przez nią bez problemu. Czasami miałam już dość ale staram się być wyrozumiała. Ale dzisiaj już przeszedl samego siebie. Przyszedł, wydzierał się że już drugi kot potrącony i zadzwoni na policję. Gdzie jest to drodza gminna i po tej drodze jeździ około 3 samochodów i każdy mógł tego kota potrącić. Po za tym te koty wylegują się u mnie koło bramy wjazdowej jak i też na środku drogi i jak jadę to nawet nie mają zamiaru się przesunąć. Kocham zwierzęta i nawet jeśli go potrąciłam to nie zrobiłam tego specjalnie, nawet nic takiego nie poczułam. Ale skoro zaczął wojne to chciałabym się zabezpieczyć na wypadek jeśli faktycznie on wezwały policję. Czy mi coś grozi czy to on może dostać mandat za to że nie pilnuje swoich zwierząt tylko chodzą gdzie chcą i stwarzają zagrożenie na drodze? Jak się bronić? Robić zdjęcia za każdym razem jak koty są u mnie czy co? Mam już serdecznie dość

odpowiedzi:

Właściciel ma obowiązek pilnowania zwierzęcia. Jak się potrąci psa czy kota to właściciel ma problem i musi zwracać za szkody, jeśli takowe powstaną. Zawiadom toz, teoretycznie koty nie powinny swobodnie wychodzić, a tym bardziej opuszczać posesji
To on odpowiada za zabezpieczenie zwierząt. Na Twoim miejscu powiadomilabym lokalna fundacje i toz
Pozbieraj dowody na niszczenie auta czy innych rzeczy oraz dowody że to jego koty i z tym do sądu o odszkodowanie
Art. 431. Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzęta
Dz.U.2019.0.1145 t.j. - Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
§ 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.
§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
Właściciel odpowiada za zwierzę,nie ważne czy jest to kot,pies,krowa..Nie ważne czy wieś czy miasto.

skomentuj