sygn. III AUa 103/26 23 lipca 2026 Sąd Apelacyjny w Rzeszowie

Wyrok z 23 lipca 2026, sygn. III AUa 103/26

Teza
Przeliczenie wysokości emerytury ubezpieczonego w kontekście regulacji art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalno rentowej na podstawie art. 26 ustawy emerytalnej bez pomniejszania podstawy jej obliczenia o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne za okres do osiągnięcia przez wnioskodawcę powszechnego wieku emerytalnego, czyli z ograniczeniem mechanizmu tego potrącania, poczynając od złożenia wniosku o przeliczenie.Przeliczenie wysokości emerytury ubezpieczonego w kontekście regulacji art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalno rentowej na podstawie art. 26 ustawy emerytalnej bez pomniejszania podstawy jej obliczenia o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne za okres do osiągnięcia przez wnioskodawcę powszechnego wieku emerytalnego, czyli z ograniczeniem mechanizmu tego potrącania, poczynając od złożenia wniosku o przeliczenie.
Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono odwołanie
Przedmiot wysokość emerytury / odwołanie od decyzji ZUS
Typ sprawy ubezpieczenia społeczne / organ rentowy
Etap odwołanie od decyzji organu rentowego / I instancja sądowa
Tryb posiedzenie niejawne
Tematy
wysokość emerytury ubezpieczenia społeczne emerytura
Role w sprawie
odwołujący / ubezpieczony organ rentowy / ZUS ubezpieczony / świadczeniobiorca
Data orzeczenia 23 lipca 2026
Sąd Sąd Apelacyjny w Rzeszowie
Wydział III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Przewodniczący Sędzia Ewa Preneta-Ambicka

Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. - Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwe zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.

Sygn. akt III AUa 103/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 lipca 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Ewa Preneta-Ambicka

Protokolant

starszy sekretarz sądowy D. I.

po rozpoznaniu w dniu 23 lipca 2026 r.

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z wniosku F. M.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w M.

o wysokość emerytury – wznowienie postępowania

na skutek apelacji pozwanego organu rentowego

od wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie

z dnia 9 stycznia 2026 r. sygn. akt IV U 805/25

I.  zmienia w części pkt I zaskarżonego wyroku w ten sposób, że:

1.  zobowiązuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w M. do ponownego obliczenia wysokości emerytury wnioskodawczyni F. M. na podstawie art. 26 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, bez pomniejszenia podstawy obliczenia tej emerytury o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne, z jednoczesnym ograniczeniem tego mechanizmu pomniejszania tj. że potrąceniu podlegają wyłącznie kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłacone po osiągnięciu przez ubezpieczoną F. M. wieku uprawniającego ją do nabycia emerytury w wieku powszechnym, od dnia (...)

2.  w pozostałym zakresie oddala odwołanie,

II.  oddala apelację organu rentowego w pozostałym zakresie,

III.  zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w M. na rzecz wnioskodawczyni F. M. kwotę 270 zł (dwieście siedemdziesiąt złotych) tytułem częściowego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia przedmiotowego orzeczenia do dnia zapłaty .

Sygn. akt III AUa 103/26

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 23 lipca 2026 roku

Decyzją z (...) (...) O/M. odmówił wnioskodawczyni F. M. prawa do przeliczenia emerytury, podając w uzasadnieniu, iż wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4.06.2024 r. nie jest przesłanką do uchylenia lub zmiany decyzji w trybie art.114 ustawy emerytalnej.

W odwołaniu od powyższej decyzji ubezpieczona F. M. domagała się zmiany powyższej decyzji i przeliczenie emerytury w wieku powszechnym z pominięciem art.25 ust.1b ustawy emerytalnej.

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie, podnosząc, że wyrok TK nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw i nie stanowi podstawy do stosowania art.114 ustawy o emeryturach i rentach z FUS.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyrokiem z dnia 9 stycznia 2026 r. sygn. akt IV U 805/25 zmienił zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w M. z dnia 25/06/2025 r., w ten sposób, że zobowiązał Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w M. do ponownego przeliczenia emerytury w wieku powszechnym dla wnioskodawczyni F. M. z pominięciem art. 25 ust. 1 b ustawy o emeryturach i rentach z FUS od dnia (...) oraz ustalił brak odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji.

Sąd Okręgowy swoje rozstrzygnięcie oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:

F. M. urodziła się (...) Decyzją z (...) organ rentowy przyznał wnioskodawczyni emeryturę nauczycielską w obniżonym wieku emerytalnym od (...) tj. od ustania zatrudnienia. W dniu (...)wystąpiła z wnioskiem o przyznanie jej emerytury powszechnej. Decyzją z (...)przyznano ubezpieczonej emeryturę od (...) tj. od miesiąca złożenia wniosku. Wysokość emerytury ustalono w ten sposób, że od podstawy obliczenia emerytury – stanowiącej sumę kwoty (...), (...)(kwota zewidencjonowanych i zwaloryzowanych składek na koncie) i (...) zł (kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego) – odjęto (...) (sumę kwot pobranych emerytur zgodnie z art.25 ust.1b ustawy), a następnie podzielono to przez 195,50 miesięcy (wskaźnik średniego dalszego trwania życia). Wyliczona kwota emerytury na podstawie art.26 ustawy emerytalnej wyniosła (...)W dniu (...) ubezpieczona złożyła w ZUS wniosek o ponowne przeliczenie emerytury oraz wyrównanie emerytury w związku z wyrokiem TK z 4 czerwca 2024 r. (SK 140/20).

Dalej Sąd Okręgowy zauważył, że z treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024r. SK 140/20 wynika, że Trybunał uznał, że przepis art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. 2024/1631) w zakresie, w jakim dotyczy osób, które złożyły wniosek o przyznanie świadczeń, o których mowa w tym przepisie, przed 6 czerwca 2012 r., jest niezgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W ocenie Trybunału wprowadzenie tego przepisu skutkowało złamaniem zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. Ubezpieczeni, którzy zdecydowali się na korzystanie z wcześniejszej emerytury, nie mieli - w momencie podejmowania tej decyzji na podstawie obowiązującego wówczas stanu prawnego - świadomości co do skutków prawnych, jakie może ona wywoływać w sferze ich przyszłych uprawnień z tytułu emerytury powszechnej. W szczególności nie mogli przewidzieć, że przejście na emeryturę jeszcze przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego będzie wiązało się z pomniejszeniem zgromadzonego kapitału o pobrane świadczenia. Nie spodziewali się, że wypłacanie świadczeń emerytalnych wpłynie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej. Z takimi konsekwencjami mogły się liczyć osoby, które decydowały się na skorzystanie z prawa do wcześniejszej emerytury po ogłoszeniu ustawy nowelizującej. Przedmiotowa regulacja doprowadziła do sytuacji, w której skarżący nie tylko został zaskoczony pomniejszeniem świadczenia emerytalnego, a także nie miał możliwości - podobnie jak każda osoba, która złożyła wniosek przed 6 czerwca 2012 r. - przewidzieć konsekwencji, jakie na mocy nowo wprowadzonych przepisów wiązały się ze skorzystaniem z prawa do wcześniejszego świadczenia. Tego rodzaju legislacja, w ocenie Trybunału, w żaden sposób nie mieści się w ramach wyznaczonych przez art. 67 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji.

Sąd Okręgowy ustalił też, że ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r. poz. 637), dokonano m.in. nowelizacji przepisu art. 25 ustawy emerytalno-rentowej poprzez dodanie w art. 25 ustępu 1b, zgodnie, z którym, jeżeli ubezpieczony pobrał emeryturę na podstawie przepisów art. 26b, 46, 50, 50a, 50e, 184 lub art. 88 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 z późn. zm.), podstawę obliczenia emerytury, o której mowa w art. 24, ustaloną zgodnie z ust. 1, pomniejsza się o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Powyższy wszedł w życie z dniem 1 stycznia 2013 r. Wyżej zacytowany przepis wprowadził nowe zasady obliczenia emerytury przysługującej w związku z osiągnięciem wieku powszechnego dla osób, które miały ustalone prawo do tzw. emerytur wcześniejszych. Wprowadzenie tego przepisu stanowiło istotną zmianę dla emerytów. O ile bowiem dotychczas wysokość każdego z przysługujących im świadczeń była wyliczana niezależnie, a fakt pobierania jednego z nich nie miał wpływu na wysokość drugiego, o tyle od początku 2013 r. skorzystanie z możliwości przejścia na emeryturę w wieku niższym niż powszechny wiek emerytalny zaczęło wiązać się z pomniejszeniem wysokości przyznanej później emerytury powszechnej o sumę kwot pobranych emerytur wcześniejszych. Mimo tak istotnej zmiany w zasadach obliczania emerytur ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie jakichkolwiek przepisów przejściowych, umożliwiających ubezpieczonym podjęcie działań zmierzających do dostosowania się do zmienionej sytuacji prawnej. Sąd Okręgowy podkreślił, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 czerwca 2024 r., w sprawie o sygn. akt SK 140/20 stanowi kontynuację linii orzeczniczej wyrażonej już wcześniej w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., w sprawie o sygn. akt P 20/16, który dotyczył kobiet uroszonych w roku 1953. W obu przypadkach Trybunał uznał, że w stosunku do kręgu osób wymienionych w tychże orzeczeniach, przepis art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji, w pierwszym z wymienionych orzeczeń także z art. 67 Konstytucji. Sąd Okręgowy podkreślił, że pomimo wiedzy o takiej ocenie przedmiotowego przepisu i kształtującej się linii orzeczniczej, ustawodawca nie reagował i nie podjął żadnych działań naprawczych w stosunku do osób, które wnioski o emerytury wcześniejsze złożyły przed ogłoszeniem ustawy nowelizującej zasady obliczania emerytur, tj. przed 6 czerwca 2012r. a na emerytury powszechne mogły przejść dopiero po 1 stycznia 2013r. Zatem już tylko na podstawie powołanego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019r. i dokonując prokonstytucyjnej wykładni przepisów możliwe było uznanie, że analizowany przepis nie powinien mieć zastosowania nie tylko do kobiet z rocznika 1953, ale do wszystkich ubezpieczonych, którzy wpadli w tę swoistą pułapkę legislacyjną albowiem nie spodziewali się, że wypłacanie wcześniejszych świadczeń emerytalnych wpłynie niekorzystnie na sposób ustalania wysokości świadczenia w ramach emerytury powszechnej.

Mając zatem powyższe na uwadze uznał, że powyższe przekonuje o zasadności wniosku ponownego ustalenia wysokości emerytury.

Sąd pierwszej instancji wskazał następnie, że F. M. urodziła się (...) Decyzją z (...)organ rentowy przyznał wnioskodawczyni emeryturę nauczycielską w obniżonym wieku emerytalnym od (...) tj. od ustania zatrudnienia. W dniu (...) wystąpiła z wnioskiem o przyznanie jej emerytury powszechnej. Decyzją z (...)przyznano ubezpieczonej emeryturę od (...)tj. od miesiąca złożenia wniosku. Spełnia zatem wszystkie warunki, o których mowa w w/w wyroku TK.

Dalej, Sąd Okręgowy uznał roszczenie o wyrównanie emerytury wraz z waloryzacjami było bezpodstawne, gdyż nie miała miejsca sytuacja pobierania przez wnioskodawcę zaniżonej emerytury z uwagi na błąd organu rentowego polegający na zastosowaniu wadliwej regulacji. W ocenie Sądu Okręgowego, F. M. wniosek o emeryturę wcześniejszą złożyła (...)czyli przed 6 czerwca 2012 r., tj. przed ogłoszeniem ustawy zmieniającej ustawę z dnia 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wprowadzającej ww. przepis art. 25 ust. 1b ustawy (pkt 1). Dodatkowo przesłanką pozytywną jest to, że złożyła wniosek o emeryturę powszechną (...) Prawo do emerytury powszechnej nabyła (...)(ukończenie powszechnego wieku emerytalnego 60 lat ) – zatem nie nabyła prawa do emerytury wynikającej z osiągnięcia wieku emerytalnego przed 1 stycznia 2013 r.

Rekonstrukcja normy prawnej, uwzględniająca powyższe prokonstytucyjne rozważania, skłoniła zatem Sąd do zobowiązania organu rentowego do dość prostego zabiegu przeliczenia emerytury, polegającego na ponownym ustaleniu jej wysokości z pominięciem zastosowania kwestionowanego przepisu ustawy. Wymaga to od organu rentowego ustalenia – na moment przyznania prawa do emerytury – podstawy jej obliczenia, niepomniejszonej o kwoty wcześniej pobranych emerytur, a następnie poddania tego świadczenia w tak ustalonej wysokości wszystkim dotychczasowym przeliczeniom, m.in. związanym z roczną waloryzacją emerytalną. Skutki takiego przeliczenia winny natomiast wpływać na wysokość pobieranej (lub przyznanej – jeżeli jej wypłata została zawieszona) przez ubezpieczoną emerytury dopiero od miesiąca złożenia wniosku. Zgodnie bowiem z w art. 133 ust. 1 pkt 1 ustawy, w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wydano decyzję z urzędu, z zastrzeżeniem art. 107a ust. 3. Niezasadne jest jednocześnie stosowanie w omawianym przypadku art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy, pozwalającego na retroaktywne przeliczanie emerytury. Stosownie do jego treści, przyznane lub podwyższone świadczenie mogłoby zostać wypłacone za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.

Decyzja organ rentowego przyznająca ubezpieczonej emeryturę ustawy została wydana na podstawie obowiązującego wówczas przepisu. Obalenie domniemania konstytucyjności w stosunku do niej nastąpiło w 2024 r., z uwagi na wyrok TK z 4.06.2024 r. (SK 140/20). Wymaga zarazem podkreślenia, że organ administracji publicznej (także ZUS) dopiero po urzędowym opublikowaniu orzeczenia TK, a więc po derogacji kwestionowanego przepisu (normy prawnej) z systemu prawa, nie powinien przepisu tego (normy) przyjmować za podstawę swojego rozstrzygnięcia. Natomiast przed jego uchyleniem, w następstwie promulgowania orzeczenia albo upływu terminu utraty mocy obowiązującej aktu prawnego (art. 190 ust. 3 in fine Konstytucji RP), dany organ nie może odmówić jego zastosowania. Taka możliwość – z uwagi na obalenie domniemania konstytucyjności danej regulacji prawnej – przysługuje wyłącznie sądowi powszechnemu lub administracyjnemu (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), ale nie organowi administracji publicznej (zob. J. Chlebny w: System prawa administracyjnego procesowego. Tom I. Zagadnienia ogólne, pod red. G. Łaszycy i A. Matana, LEX/el. 2017, rozdz. 6.2.3 „ Skutki orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego”). Nie można zatem twierdzić, aby decyzja przyznająca prawo do emerytury w określonej wysokości została wydana w następstwie błędu organ rentowy, w rozumieniu art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy. Możliwość ponownego ustalenia emerytury w wyższej niż dotychczasowa wysokości pojawiła się dopiero w ramach niniejszego postępowania, po złożeniu wniosku o przeliczenie przedmiotowego świadczenia, i to wyłącznie z uwagi na szczególne kompetencje sądu powszechnego, o których mowa we wcześniejszych fragmentach uzasadnienia.

Z powyższych względów orzeczono jak w pkt. I sentencji wyroku, nie stwierdzając jednocześnie odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (art. 118 ust. 1a ustawy; pkt II wyroku). Nie doszło bowiem, z przyczyn wyżej omówionych, do uchylenia mocy obowiązywania tego przepisu w stosunku do emerytów z innej grupy niż kobiety z rocznika 1953, mimo wystąpienia podobnych okoliczności uzasadniających m.in. wydanie korzystnego dla ubezpieczonej wyroku.

Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany organ rentowy wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku i zarzucając:

1.  naruszenie przepisów art. 190 ust. 1 i ust. 3 ustawy z 2.04.1997 r. - Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej , poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w niniejszej sprawie polegające na przyjęciu, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 4.06.2024 r., SK 140/20, który nie został ogłoszony we właściwym akcie urzędowym - Dzienniku Ustaw, wywołuje skutki prawne i zaprezentowana w nim wykładnia TK jest wiążąca, w sytuacji, gdy w świetle powołanych przepisów Konstytucji, orzeczenia TK stają się ostateczne i uzyskają moc powszechnie obowiązującą dopiero z dniem ich wejścia w życie, którym jest dzień ich publikacji we właściwym publikatorze, a zatem ocena prawa dokonana przez TK w powołanym wyroku tym przypadku nie ma jak dotychczas waloru wiążącej wykładni przepisów,

a w konsekwencji powyższego:

2.  naruszenie przepisów art. 25 ust. 1 b ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych( t.j. Dz.U. z 2024r. poz. 1631) poprzez nieuzasadnione nakazanie ich pominięcia przy ustalaniu wysokości emerytury wnioskodawczym, w sytuacji, gdy przepis ten obowiązywał w aktualnym brzmieniu od 1.01.2013r., a więc również w dacie wydania decyzji o przyznaniu emerytury powszechnej i ustaleniu jej wysokości, tj. 1.07.2024r. i w takim samym brzmieniu nadal obowiązuje korzystając z domniemania zgodności z prawem (w tym z Konstytucją), tym samym organ rentowy właściwie zastosował go w sprawie wnioskodawczyni,

3.  naruszenie przepisów art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że samo wydanie przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia dotyczącego określonych regulacji prawnych, stanowi przesłankę ponownego ustalenia prawomocnej decyzji organu rentowego, co pozostaje w sprzeczności z wyraźną treścią przepisów tego artykułu,

4.  naruszenie przepisów art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej poprzez przyjęcie, że nieopublikowane w Dzienniku Ustaw - niefunkcjonujące w porządku prawnym - orzeczenie TK z 4.06.2024 r., SK 140/20 ma znaczenie prawne przy ocenie poszczególnych przesłanek wymienionych w ww. artykule, podczas gdy w świetle art. 190 ust. 1 i ust. 3 Konstytucji, nie doszło do wejścia tego orzeczenia w życie, a więc podważenia zgodności z prawem - ocenianych przez TK - przepisów art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej.

i wniósł w oparciu o powyższe o zmianę wyroku Sądu Okręgowego w Rzeszowie i oddalenie odwołania. W uzasadnieniu rozwinął powyższe tezy (k.42-43).

W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni F. M. wniosła o oddalenie apelacji w całości. Naprowadziła między innymi, że zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Regulacje konstytucyjne przewidują jednoznacznie obowiązek niezwłocznego ogłoszenia orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w odpowiednim organie urzędowym. Obowiązek ten ma rangę konstytucyjną i musi być realizowany bez zbędnej zwłoki. Ewentualne opóźnienie w jego wykonaniu nie może rodzić negatywnych skutków dla obywateli korzystających z prawa do wznowienia postępowania. W doktrynie wskazuje się przy tym, że zachowanie organów władzy wykonawczej polegające na opóźnianiu lub odmawianiu publikacji wyroku sądu konstytucyjnego należy kwalifikować jako naruszenie Konstytucji (B. Naleziński [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, wyd. II, red. P. Tuleja, Warszawa 2023). W uchwale Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 2016 r. (LEX nr 2023100) podkreślono, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wymagają niezwłocznego opublikowania stosownie do art. 190 ust. 2 Konstytucji RP. Co istotne, wyrok stwierdzający niezgodność przepisu z Konstytucją, nawet jeżeli nie zostanie opublikowany, obala domniemanie konstytucyjności tego przepisu z chwilą jego publicznego ogłoszenia na sali sądowej. Moc powszechnie obowiązująca orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego wiąże wszystkie organy władzy publicznej, w tym sądy, które zobowiązane są je stosować (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2024 r., IV KK 429/24, LEX nr 3814697). W postanowieniu z dnia 19 września 2024 r., sygn. II Zo 69/24 (LEX nr 3758345), Sąd Najwyższy potwierdził, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają powszechną moc obowiązującą i są ostateczne, co zobowiązuje wszystkie organy państwowe - w tym organy wymiaru sprawiedliwości - do ich przestrzegania i stosowania. Jednocześnie żaden organ państwowy nie ma kompetencji do oceny, czy orzeczenie zostało wydane we właściwym składzie lub z zachowaniem wymaganej procedury, a tym samym do kwestionowania jego ostateczności i mocy powszechnie obowiązującej. Przyznanie takiej kompetencji jakiemukolwiek organowi wymagałoby uprzedniej zmiany Konstytucji (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 2024 r., II NSNc 304/23, OSNKN 2024/2/9). Publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw przez Prezesa Rady Ministrów ma wyłącznie charakter techniczny i porządkowy. Orzeczenie wywołuje pełne skutki prawne już z momentem jego publicznego ogłoszenia na sali rozpraw. Brak publikacji nie oznacza zatem, że orzeczenie nie obowiązuje lub nie wywiera żadnych skutków w porządku prawnym.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja okazała się być częściowo zasadna skutkując zmianą – również częściową -zaskarżonego wyroku. Spór w rozpoznawanej sprawie miał charakter prawny i dotyczył tego, czy zachodzą podstawy do przeliczenia emerytury powszechnej ubezpieczonej F. M. z pominięciem regulacji zawartej w przepisie art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tj. Dz. U. z 2023 r. poz. 1251 dalej zwana ustawą emerytalną), tj. bez pomniejszania podstawy wymiaru emerytury powszechnej o sumę kwot wcześniej pobranych emerytur wcześniejszych.

Przechodząc do dalszych rozważań na wstępie należy zaakcentować, że niezależnie od kontrowersji związanych z mocą wiążącą orzeczeń wydanych w składzie orzekającym TK jak w sprawie SK 140/20 - związaną czy to z brakiem jej publikacji czy to z wadliwym niewątpliwie składem Trybunału Konstytucyjnego – co zostało już także dobitnie stwierdzone w wiążącym wszystkie sądy wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 18 grudnia 2025 r., C-448/23 (Komisja p. Polsce), w którym to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadając na skargę Komisji Europejskiej przeciwko Polsce stwierdził, że polski Trybunał Konstytucyjny nie stanowi niezawisłego i bezstronnego sądu ze względu na poważne nieprawidłowości w powołaniu trzech jego sędziów oraz jego Prezesa - sądy powszechne mają obowiązek zapewnienia przy stosowaniu przepisów ustawy i rozporządzeń poszanowania standardu unijnego, konwencyjnego oraz konstytucyjnego, czy to przez odmowę zastosowania przepisów krajowych sprzecznych z prawem unijnym lub prawem konwencyjnym, czy to przez interpretacyjne zastosowanie Konstytucji RP.

Wykorzystanie zasad konstytucyjnych (jak np. wynikających z jej art. 2) następuje przy rozstrzygnięciu konkretnej sprawy cywilnej, co uznano za oczywiście dopuszczalne w piśmiennictwie (vide A. Mączyński: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez sądy, Państwo i Prawo 2000 nr 5, s. 3 - 14; S. Wronkowska: W sprawie bezpośredniego stosowania Konstytucji, Państwo i Prawo 2001 nr 9, s. 3 - 23; B. Nita: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji a rola sądów w ochronie konstytucyjności prawa, Państwo i Prawo 2002 nr 9, s. 36 - 46; R. Balicki: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji, Krajowa Rada Sądownictwa 2016 nr 4, s. 13 - 19; W. Sanetra: Bezpośrednie stosowanie Konstytucji RP przez Sąd Najwyższy, Przegląd Sądowy 2017 nr 2, s. 5-29). Skoro bowiem Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, jej przepisy stosuje się bezpośrednio, zaś sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), to istnieje możliwość samodzielnego dokonania przez sąd oceny zgodności przepisów ustawowych z Konstytucją na użytek rozpoznawanej sprawy (np. wyrok Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2016 r. Lex nr 2288955).

Sąd Apelacyjny w pełni zatem podziela – tak jak i Sąd I instancji - możliwość samodzielnego badania przez sąd powszechny konstytucyjności danej regulacji prawnej, czyli stosowania tzw. "rozproszonej kontroli konstytucyjnej". W konsekwencji, w jednostkowej sprawie, sąd może odmówić stosowania przepisu ustawy lub rozporządzenia, jeżeli stwierdzi jego sprzeczność z prawem hierarchicznie wyższym. Nie narusza to przy tym kompetencji Trybunału Konstytucyjnego, który ma inny przedmiot orzekania (art. 188 Konstytucji) - wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2012 r., III PK 87/11 LEX nr 1619703. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wywołuje ten skutek, że zakwestionowane przepisy tracą moc z chwilą wskazaną przez Trybunał, podczas gdy stwierdzenie takiej niezgodności przez sąd orzekający w danej indywidualnej sprawie jest podstawą do odmowy zastosowania zakwestionowanego przepisu w toku rozpoznawania określonej sprawy, pomimo, że formalnie przepis ten pozostaje w systemie prawnym. Orzekanie o zgodności ustaw z Konstytucją nie jest tożsame z oceną konstytucyjności przepisu mającego zastosowanie w konkretnej sprawie przez sąd orzekający. Do bezpośredniego stosowania Konstytucji przez sąd dochodzi najczęściej wówczas, gdy sąd stwierdzi istnienie konfliktu między normami (zasadami, wartościami) konstytucyjnymi a przepisem ustawy, który ma zastosować (jak np. w wyroku Izby Administracyjnej, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego z 7 grudnia 1999 r., I PKN 438/99, OSNAPiUS 2000 Nr 12, poz. 475 lub postanowieniu z 26 maja 1998 r., III SW 1/98, OSNAPiUS 1999 Nr 17, poz. 528). Pogląd o dopuszczalności pominięcia przepisu ustawy z uwagi na jego niezgodność z Konstytucją został również zaaprobowany w orzecznictwie sądów administracyjnych, w którym podkreśla się uprawnienie sądu (a obowiązek wówczas, gdy z powodu utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego nie może wypowiedzieć się Trybunał Konstytucyjny) do wydawania wyroków wprost na podstawie Konstytucji RP. Rozproszona kontrola konstytucyjności prawa następuje na tle konkretnego stanu faktycznego w konkretnej sprawie. Możliwość odmowy zastosowania przez sąd normy oczywiście niezgodnej z Konstytucją stanowi wyraz nie tylko realizacji idei konstytucjonalizacji prawa oraz adekwatnej ochrony praw i wolności jednostki, ale także poszanowanie zasady bezpośredniego stosowania Konstytucji (zob. P. Kardas, Rozproszona kontrola konstytucyjności prawa w orzecznictwie Izby Karnej Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych, jako wyraz sędziowskiego konstytucyjnego posłuszeństwa, Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych, s. 28-29).

Z tych względów należy zdaniem Sądu Apelacyjnego uznać w niniejszej sprawie o dopuszczalności stosowania tzw. "rozproszonej kontroli konstytucyjnej" w sytuacji oczywistej, tj. również wówczas, gdy w przeszłości Trybunał Konstytucyjny orzekał już o normie analogicznej do normy, która ma być zastosowana w danej sprawie (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16), albo w przypadku powtórzenia niekonstytucyjnej normy przez ustawodawcę.

W reakcji także na odwoływanie się wnioskodawczyni F. M. do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4.06.2024 r. sygnatura SK 140/20 , oraz zarzuty zawarte w apelacji należy jednoznacznie stwierdzić, iż wyrok ten nie może być skuteczną podstawą dochodzenia roszczeń przez ubezpieczonej także dlatego że jest tzw. wyrokiem interpretacyjnym co oznacza, że nie może stanowić podstawy do wznowienia postępowania – zasada prawna sformułowana w uchwale 7 sędziów - uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2009 r. III PZP 2/09 (OSNC 2010/7-8/97, LEX nr 593406, OSNP 2010/9-10/106, OSP 2010/10/103, ZNSA 2010/2/99-113).

W ww. uchwale Sądu Najwyższego między innymi stwierdzono – co sąd w niniejszej sprawie w pełni podziela, że „orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stwierdzające w sentencji niezgodność z Konstytucją określonej wykładni aktu normatywnego, które nie powoduje utraty mocy obowiązującej przepisu, nie stanowi podstawy do wznowienia postępowania przewidzianej w art. 401 1 k.p.c.

Podkreśla się, że dopuszczalność wydawania orzeczeń interpretacyjnych płynie z podstawowej funkcji Trybunału, tzn. z funkcji kontroli konstytucyjności prawa. (…) Twierdzi się, że nie ma potrzeby uchylania przepisu, który można "uratować" nadając mu właściwy kierunek interpretacji. Tymczasem sprawowanie przez Trybunał Konstytucyjny kontroli konstytucyjności prawa nie powinno odbywać się przez przyznanie mu niemającej konstytucyjnego umocowania prerogatywy do ustalania wykładni ustaw. W ramach konstytucyjnych uprawnień Trybunału Konstytucyjnego do wydawania orzeczeń o zgodności lub niezgodności określonego przepisu z Konstytucją ustawodawca nie zawsze oczekuje tego typu pomocy, która wkracza w sferę stanowienia lub sanacji prawa. Ustawodawca ma jedynie obowiązek wysłuchania wskazówek, rad i propozycji Trybunału zawartych w uzasadnieniach jego orzeczeń. Nie są one wiążące, lecz mają charakter sugestii co do sposobu nowej regulacji prawnej i uwzględnienia w niej zasad konstytucyjnych, którym prawo powinno służyć.

Organ ustawodawczy może wybrać własną drogę przywrócenia stanu konstytucyjności, posłużyć się innymi środkami dostępnymi w prawie, byleby spełnił treść wyroku. (...)

Oznacza to, że Trybunał Konstytucyjny nie może przez wydawanie tzw. negatywnych orzeczeń interpretacyjnych wyręczać prawodawcy - w konstytucyjnie nieprzewidziany sposób - z obowiązku stanowienia lub sanacji przepisów, tak aby następnie wykładnia tworzonych przez prawodawcę przepisów nie była w praktyce ich stosowania nadmiernie utrudniona lub nie prowadziła do rozbieżności w orzecznictwie.(…) Orzeczone przez Trybunał Konstytucyjny kierunki działań naprawczych niekonstytucyjnego stanu prawnego mogą być zaakceptowane przez prawodawcę wprost, ale mogą być również zmodyfikowane w drodze innych niż postulowane przez Trybunał zmian stanu prawnego lub ustalonych przez ten organ sposobów wykładni prawa. Względy pragmatyczne związane z kontrolą konstytucyjności ustaw nie uprawniają zatem Trybunału Konstytucyjnego do stanowczego lub wiążącego wkraczania w zastrzeżoną dla prawodawcy sferę stanowienia lub sanacji przepisów prawa w celu osiągnięcia ich zgodności z Konstytucją.

Kontynuując - Sąd Apelacyjny wskazuje, że zaskarżony przepis stanowił już przedmiot kontroli w postępowaniu przed Trybunałem, w sprawie zakończonej wyrokiem z dnia 6.3.2019 r. (P 20/16). W sprawie tej Trybunał przeprowadził bardzo dokładną analizę instytucji wcześniejszej emerytury. W jej następstwie, Trybunał orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy emerytalno-rentowej, w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP. Ze względu na przedmiot sprawy toczącej się przed pytającym sądem, pytanie prawne inicjujące postępowanie w sprawie o sygn. P 20/16 ograniczało zakres przedmiotowy i podmiotowy jedynie do kobiet urodzonych w 1953 r., które uzyskały prawo do emerytury na podstawie art. 46 ww. ustawy (zob. pkt 1.2 uzasadnienia). Poza zakresem zaskarżenia, a przez to także, poza zakresem kontroli Trybunału, znalazła się natomiast ocena tego, w jaki sposób ustawodawca ukształtował całościowy mechanizm potrącenia przewidziany w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalno-rentowej. Trybunał wypowiedział się bowiem w przedmiocie problemu analogicznego do rekonstruowanego w oparciu o przedstawione przez skarżącego argumenty, a tym samym, spostrzeżenia tam wyrażone, winny być wzięte pod uwagę przy wyrokowaniu w sprawie niniejszej.

Podstawą zatem rozstrzygnięcia niniejszej sprawy może być ten wyrok i tam przeprowadzona kontrola konstytucyjności ww. przepisu – ma on bowiem analogiczny zakres, tyle, że ograniczony podmiotowo (do „kobiet z rocznika 53”). W wypadku tego wyroku zakres kontroli musiał ograniczyć się wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953 r., które nabyły i zrealizowały prawo do emerytury na podstawie art. 46 ustawy emerytalno-rentowej, ponieważ Trybunał nie mógł wyjść poza zakres przedmiotowy pytania prawnego (por. uchwałę SN z 28.11.2019 r., III UZP 5/19 oraz T. Smoliński, M. Tyska, Wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie emerytury osób urodzonych w 1953 roku, "Praca i Zabezpieczenie Społeczne", nr 7/2021, s. 27). Już wówczas postulowano jednak, aby zaskarżony przepis miał zastosowanie do znacznie szerszej grupy podmiotowej niż kobiety urodzone w 1953 r.

Prowadzi to w niniejszej sprawie do wniosku, że jeżeli Trybunał Konstytucyjny w roku 2019 (P 20/16) stwierdził już niezgodność określonego przepisu ustawy z Konstytucją, to sąd może odmówić zastosowania w rozpoznawanej sprawie identycznie brzmiącego przepisu tej ustawy (zob. wyroki SN z: 17.3.2016 r., V CSK 377/15; 20.2.2018 r., V CSK 230/17, 27.11.2019 r., II CSK 493/18; wyrok NSA z dnia 9.2.2017 r., II FSK 3236/16, czy też wyrok NSA z dnia 21.6.2011 r., I OSK 2102/10). Dorota Dzienisiuk, ekspert ds. legislacji w Biurze Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, w opinii prawnej do petycji w sprawie zmiany ustawy emerytalnej (nr BKSP-155-X-77/24) przypomniała, że już w trakcie prac nad ustawą wdrażającą wyrok P 20/16 podnoszone były głosy, że przyjmowane rozwiązanie jest zbyt wąskie i pomija osoby uprawnione do emerytury przed osiągnięciem wieku emerytalnego urodzone w innych latach niż rok 1953. Sygnalizowano, że budzi to wątpliwości konstytucyjne. W celu zagwarantowania jednolitych zasad zwrotu świadczeń należnych uprawnionym, ustawodawca powinien wprowadzić odpowiednie regulacje w tym zakresie (jak się wydaje, szersze pod względem podmiotowym).

Należy mocno zwrócić uwagę na to, że Trybunał Konstytucyjny stwierdził między innymi, że „wątpliwości konstytucyjne przedstawione w pytaniu prawnym dotyczą przepisu wprowadzonego do ustawy o FUS na mocy jej nowelizacji ustawą z dnia 11 maja 2012 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 637; dalej: ustawa nowelizująca). W dotychczasowym orzecznictwie Trybunał wypowiadał się już na temat zmian wynikających z ustawy nowelizującej. Uznał, że celem tej ustawy była reakcja na zmieniające się czynniki demograficzne oraz pogłębiający się deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Trybunał podkreślił przy tym, że "[w] 1999 r. ustawodawca rozpoczął proces tworzenia jednolitego systemu emerytalnego, między innymi ograniczając tzw. przywileje emerytalne i zrównując wcześniejszy wiek emerytalny niektórych grup zawodowych z powszechnym wiekiem emerytalnym. W ustawie nowelizującej z 2012 r., reagując na nowe zjawiska, niewystępujące pod koniec lat dziewięćdziesiątych, wprowadził do systemu emerytalnego dwie istotne zmiany: podniósł wiek emerytalny i przewidział stopniowe zrównywanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn oraz ustanowił emeryturę częściową". W efekcie - jak konkludował Trybunał - nowe rozwiązania wynikające z ustawy nowelizującej nie zmieniły podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego wprowadzonego w 1999 r. (zob. wyrok z 7 maja 2014 r., sygn. K 43/12, OTK ZU nr 5/A/2014, poz. 50, cz. III, pkt 3.2). Trybunał w obecnym składzie w pełni podtrzymuje zajęte wówczas stanowisko.”

W rozpatrywanej nadto sprawie Trybunał analizie poddał tylko ten jej przepis, który wprowadził mechanizm potrącania kwot pobranych już świadczeń emerytalnych przy obliczaniu podstawy emerytury przysługującej po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego.

Zaakcentował też, że „Posłużenie się przez ustawodawcę takim rozwiązaniem nie stanowiło - na gruncie ustawy nowelizującej - unormowania odbiegającego od podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego. W istocie, skoro system ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, to posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę. Trybunał nie wypowiada się w tym miejscu na temat celowości zastosowania mechanizmu potrącenia. Stwierdza jedynie, że jego wprowadzenie odpowiadało w swym zasadniczym wymiarze podstawowym elementom obowiązującego wówczas systemu emerytalnego”.

Co do zasady zatem badana regulacja nie stanowiła zatem w ocenie Trybunału rozwiązania odbiegającego od właściwych założeń ustawowych. Podstawową wadę upatrywał w sposobie jej wprowadzenia.

Należy mieć na względzie, że emerytury powszechne, obliczane na podstawie przepisu art. 26 ustawy są świadczeniami wypłacanymi w tzw. systemie zdefiniowanej składki. Oznacza to, że sam ubezpieczony wypracowuje sobie kapitał emerytalny, na który składa się wartość kapitału początkowego, obliczonego według podstawy wymiaru składek i przebytych okresów składkowych i nieskładkowych przed 01.01.1999r. (art.174 ustawy) oraz wysokość składek na ubezpieczenie emerytalne odprowadzonych w okresie od dnia 01.01.1999r. do daty nabycia prawa do emerytury w powszechnym wieku emerytalnym.

Co więcej sąd odwoławczy w niniejszej sprawie w pełni akceptuje to, że demokratycznemu ustawodawcy przysługuje znaczna swoboda oceny w poszukiwaniu odpowiednich rozwiązań prawnych, które w sposób optymalny balansowałyby wszystkie prawa o charakterze socjalnym. Regulacje ustawowe w tej materii tylko wówczas mogą być kwestionowane z punktu widzenia konstytucyjnych gwarancji socjalnych, gdy w sposób wyraźny nie uwzględniają one powyższych kryteriów, naruszając ewidentnie równowagę pomiędzy stopniem zaspokojenia potrzeb a istniejącymi możliwościami. Gwarancja konstytucyjna wymaga istnienia mechanizmu utrzymywania świadczeń emerytalno-rentowych na odpowiednim poziomie wartości realnej, choć ustawodawca ma znaczną swobodę w doborze metod waloryzacji (por. orzeczenia: z 19 października 1993 r., sygn. K 14/92, OTK w 1993 r., cz. II, poz. 35; 20 listopada 1995 r., K 23/95, OTK w 1995 r., cz. II poz. 33; 17 lipca 1996 r., K 8/96, OTK ZU nr 4/1996, poz. 32; oraz wyrok z 20 grudnia 1999 r., K 4/99, OTK ZU nr 7/1999, poz. 165).

Także w literaturze można spotkać się z podobną oceną. I tak chociażby sąd odwoławczy przywołuje trafny jego zdaniem pogląd, że „Za pomocą instytucji wcześniejszej emerytury Państwo, z coraz mniej widocznym skutkiem, podejmuje interwencję w celu opróżnienia części stanowisk pracy. Daje zabezpieczeniowe podstawy utrzymania się osobom bez wymaganego wieku emerytalnego; i nie jest wcale tak, że szczególne warunki pracy w wymiarze 15 lat wraz z minimalnym stażem pracy, wykazane kwalifikowanymi, co do jakości dowodami, dają jakieś roszczenie o emeryturę, bez którego demokratyczne państwo prawne byłby nie do pomyślenia. Przeciwnie, transformacja systemu emerytur wcześniejszych w emerytury pomostowe jest tego najlepszym normatywnym dowodem. To w dniu nabywania prawa do emerytury powszechnej, a więc z mocy prawa, w dacie, w której ubezpieczony spełnił ostatni z wymaganych warunków zabiegania o wypłatę tego świadczenia, zastaje stan prawny, jaki ustawodawca mu zaczął gwarantować, jako niezmienny w zakresie wymiaru świadczenia aż do ostatniego dnia przysługiwania. Każda inna, wcześniejsza lub późniejsza data, delimitowana innymi zdarzeniami z życia pracownika-emeryta, nie wykazuje dostatecznie silnego umocowania w powoływaniu się na roszczenie o emeryturę przypisaną do stanu prawnego z takiego czy innego dnia. Nie można też tracić z pola widzenia, że ustawodawca może równie dobrze wprowadzić inną aksjologię zaniżonej wysokości emerytury względem osób, które w podobnych okresach nabywały emerytury powszechne nie korzystając wszak z emerytur wcześniejszych. Zamiast algorytmu z art. 25 ust. 1b u.e.r. polegającego na odjęciu kwot wypłaconych emerytur wcześniejszych, może przecież po prostu dla ogółu populacji wprowadzić niższe świadczenie emerytalne, ale wciąż wypełniające swoje minimalne funkcje zabezpieczeniowe wymagane konstytucyjnie. Osiągając status emeryta obywatel nie posiada roszczenia o każdą złotówkę, którą w ramach ekspektatywy widzi jako własne zabezpieczenie. Ma tylko prawo do realizacji funkcji zabezpieczeniowej przez emeryturę powszechną z art. 67 ust. 1 u.e.r., a więc roszczenie o emeryturę, lepszą lub gorszą, powiększoną lub pomniejszoną względem pozostałych obywateli, którzy będą podobne świadczenia nabywali przed nim lub w przyszłości będą nabywać.” (W. Maciejko , Problem emerytury powszechnej pomniejszanej w następstwie pobrania emerytury wcześniejszej. Następstwa procesowe w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., SK 140/20, PiZS 2025, nr 7, s. 23-31).

Trzeba też mieć na względzie ogół ubezpieczonych pamiętając o obowiązującej w polskim systemie ubezpieczeń społecznych zasadzie solidaryzmu.

Zachodzi bowiem pytanie, czy badany art. 25 ust. 1 b ustawy emerytalnej doprowadził do pogorszenia sytuacji ubezpieczonych, czy też raczej do urealnienia wysokości emerytur osób, które wcześniej zostały uprzywilejowane poprzez możliwość wcześniejszego skorzystania z prawa do emerytury w wieku nieraz znacznie wcześniejszym niż reszta ubezpieczonych.

Przyznanie ubezpieczonym takim jak wnioskodawczyni prawa do prostego obliczenia emerytury powszechnej na podstawie art. 26 ustawy i dodatkowo wypłaty wyrównania, za lata od daty nabycia prawa do emerytury powszechnej, stawiłyby ich w podwójnie uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do ubezpieczonych, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny w tym samym kwartale co i oni, ale nigdy nie korzystali z pobierania emerytury w obniżonym wieku. Przy założeniu, że dysponowali takim samym kapitałem początkowym na dzień 01.01.1999r. i zgromadzili tyle samo składek po tej dacie, otrzymywaliby taką samą emeryturę, mimo że nigdy wcześniej nie uszczuplili swojego kapitału początkowego, a przykładowo wnioskodawczyni korzystała z niego przez kilkanaście lat aż od (...) - przed osiągnieciem powszechnego wieku emerytalnego co nastąpiło w 2016r.

Powyższe z kolei oznacza, że przy ocenie wysokości świadczenia emerytalnego i zasad ustalania tej wysokości, do naruszenia art. 67 Konstytucji RP mogłoby w ocenie sądu odwoławczego w niniejszej sprawie dojść jedynie w przypadku rażącego naruszenia takich zasad lub spowodowania ustalenia wysokości świadczenia w wysokości niepozwalającej na zabezpieczenie życiowych potrzeb. Nowe rozwiązania prawne nie mogą naruszać konstytucyjnej istoty prawa do zabezpieczenia społecznego, czyli pozbawiać praw emerytalnych albo obniżać je do wysokości poniżej minimum socjalnego (jak przykładowo w wypadku tzw. ustawy dezubekizacyjnej). Ustawodawca może jednak - co do zasady - znieść uprawnienia wykraczające poza konstytucyjną istotę prawa do zabezpieczenia społecznego. Jednakże zmiany te powinny być dokonywane z poszanowaniem pozostałych zasad i norm konstytucyjnych wyznaczających granice swobody prawodawcy wprowadzania zmian do systemu prawnego, a w szczególności zasady ochrony zaufania jednostki do państwa, zasady ochrony praw nabytych oraz wymogu zachowania odpowiedniej vacatio legis (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 grudnia 2006 r., SK 15/06, OTK-A 2006 Nr 11, poz. 170).

Odwołując się po raz kolejny do wskazywanego wcześniej wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2019 r., P 20/16 należy po raz kolejny wskazać, że jednocześnie Trybunał Konstytucyjny w ww. wyroku orzekł, że system emerytalny uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, a posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę.

Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy należy zauważyć, że (...)urodziła się (...) już od (...). na mocy decyzji z (...) znak (...) pobierała emeryturę nauczycielską w obniżonym wieku emerytalnym, a (...)wystąpiła z wnioskiem o przyznanie jej emerytury powszechnej i decyzją z (...) znak: (...) przyznano jej emeryturę od (...)tj. od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek. Decyzji tej nie zaskarżyła.

W stosunku zatem do innych ubezpieczonych, którzy osiągnęli powszechny wiek emerytalny w tym samym kwartale co i ona, przy założeniu, że dysponowali takim samym kapitałem początkowym na dzień 01.01.1999r. i zgromadzili tyle samo składek po tej dacie, otrzymywaliby taką samą emeryturę, mimo że nigdy wcześniej nie uszczuplili swojego kapitału początkowego, a wnioskodawczyni (...) już w wieku 49 lat uzyskała prawo do emerytury i korzystała z niego przez wiele lat (11) lat, przed uzyskaniem powszechnego wieku emerytalnego. Nie można zatem uznać, że w przypadku ustalenia wysokości jej emerytury doszło do naruszenia art. 67 Konstytucji RP, bowiem już w wieku 49 lat (!) miała zagwarantowane prawo do stałego świadczenia emerytalnego, którego wysokość utrzymywała się na odpowiednim poziomie. Prawo do jej zabezpieczenia społecznego nie zostało zatem naruszone w swej istocie przez decyzję ZUS. Tym bardziej jest to konkluzja uzasadniona, jeśli rozważyć zagadnienie na ile powinno się chronić abstrakcyjne prawo do emerytury w zakresie jej wysokości.

Co więcej wypada zaznaczyć, że nie doszło nigdy do wzruszenia decyzji organu rentowego z (...) znak: (...). przyznającej od(...)roku prawo do emerytury powszechnej, czyli decyzja ta nie została wyeliminowana z obrotu prawnego.

Trzeba wyraźnie też podkreślić, że każdy ubezpieczony (w tym F. M. ) wypracowuje co do zasady kapitałowo (składkowo) tylko jedną emeryturę. Status emeryta w przeciwieństwie do statusu rencisty nabywa się dożywotnio. Nie ma możliwości ponownego przejścia na emeryturę.

Powstaje uzasadniona zdaniem Sądu Apelacyjnego, zatem wątpliwość, czy pobieranie wcześniejszej emerytury przez nieraz długi czas (w niektórych przypadkach nawet przez 19 lat), także po 1 stycznia 2013 r., bez pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej, zgodnie z art. 25 ust. 1b, obowiązującym od 1 stycznia 2013 r., jest zgodne z zasadą sprawiedliwości społecznej i równego traktowania pozostałych ubezpieczonych, w szczególności urodzonych przed 1949 r. i po 1968 r., którzy nie korzystają z pomniejszenia podstawy obliczenia emerytury powszechnej (zwykłej czy kapitałowej) i mają prawo do jednego świadczenia.

Sąd Apelacyjny wskazuje także, że Sąd Najwyższy orzekł, iż w stosunku do mężczyzn urodzonych w latach 1949-1953, którzy spełnili warunki przejścia na emeryturę nauczycielską bez względu na wiek w ciągu dziesięciu lat od dnia 1 stycznia 1999 r. na podstawie art. 88 ust. 2a ustawy z 1982 r. - Karta Nauczyciela, potrąceniu podlegają wyłącznie kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłaconych po osiągnięciu przez ubezpieczonych wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym (art. 25 ust. 1b u.e.r.f.u.s.). W takiej samej sytuacji prawnej jako kobiety urodzone w 1953 r. są mężczyźni urodzeni w latach 1949-1953 i mający prawo do emerytury nauczycielskiej (art. 32 u.e.r.f.u.s., zob. wyroki z 6 maja 2021 r., III USKP 52/21 i z 18 stycznia 2022 r., III USKP 98/21). W postanowieniu z kolei Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 2024 r. I USK 435/23 Sąd Najwyższy stwierdził, że skorzystanie z przywileju przejścia i pobrania wcześniejszych emerytur na podstawie przepisów szczególnych dotyczących emerytur dla niektórych ubezpieczonych, uzasadnia i proporcjonalnie usprawiedliwia pomniejszenie podstawy wymiaru emerytury ustalonej na podstawie art. 24 ust. 1 i następnych u.e.r.f.u.s. o sumy poprzednio pobranych wcześniejszych emerytur, tyle tylko, że należy ograniczyć mechanizm pomniejszania emerytur do kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłaconych po osiągnięciu przez ubezpieczonych wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym.

Z kolei w uchwale z dnia 19 października 2017 r., III UZP 6/17 (LEX nr 2374973) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że do naruszenia prawa nabytego przez nowe prawo o skutku retrospektywnym, doszłoby wówczas, gdyby takie prawo formułowało np. nowe, dodatkowe przesłanki nabycia prawa do emerytury lub też modyfikowało istniejące, np. wprowadzając wymaganie wyższego wieku lub dłuższego stażu. Stwierdzenie naruszenia prawa nabytego nie jest natomiast oczywiste w odniesieniu do modyfikacji metody ustalania wysokości świadczeń. Czym innym jest, bowiem prawo do emerytury nabyte na mocy art. 100 ustawy emerytalnej, czym innym zaś prawo do określonej wysokości świadczenia, o którym mowa może być dopiero wówczas, gdy wysokość ta zostanie ustalona decyzją organu rentowego. Deklaratoryjny charakter decyzji organu i zasada ustawowej gwarancji nie stoją na przeszkodzie temu rozumowaniu. Zasada ustawowej gwarancji oznacza, bowiem, że parametry i sposób ustalania wysokości świadczenia uregulowane są ustawowo (mogą, zatem podlegać zmianom), a organ rentowy jest związany przepisami ustawy i nie może z ich pominięciem ustalić wysokości świadczenia. Oznacza to, że ochronie konstytucyjnej podlega nabyte, niezrealizowane prawo do emerytury (obejmujące warunki nabycia tego prawa: wiek, staż itp.) od momentu jego nabycia z mocy prawa. Prawo do emerytury w określonej wysokości powstaje natomiast dopiero w momencie jej ustalenia w związku ze złożeniem przez osobę uprawnioną stosownego wniosku (prawo nabyte realizowane). Do urzeczywistnienia i konkretyzacji prawa i/lub wysokości emerytury wymagany jest wniosek zainteresowanego, o którym mowa w art. 116 ust. 1 ustawy emerytalnej, niezbędny do ustalenia prawa do świadczeń określonych w ustawie. Taki stan rzeczy oznacza, że wprawdzie prawo do emerytury powstaje z mocy prawa z dniem spełnienia wszystkich przesłanek wymaganych do jego nabycia, ale niezbędne jest także potwierdzenie tego prawa w celu uruchomienia wypłaty ustalonego świadczenia w określonej wysokości, które wymaga złożenia stosownego wniosku i jego rozpoznania w stanie prawnym adekwatnym dla jego oceny.

Oznacza to, że wniosek emerytalny, o którym mowa w art. 116 ust. 1 ustawy emerytalnej, stanowi warunek sine qua non dopełnienia, urzeczywistnienia i konkretyzacji emerytury przysługującej z mocy prawa. Rozpoznanie wniosku o ustalenie prawa do emerytury wymaga potwierdzenia tego prawa oraz jego wysokości według obowiązującego stanu prawnego, to jest stanu aktualnego w dacie złożenia wniosku. Inaczej rzecz ujmując, prawem nabytym jest prawo do emerytury po spełnieniu warunków ustawowych (art. 100 ustawy emerytalnej), a nie prawo do emerytury w określonej wysokości, która może być wyliczona dopiero wówczas, gdy ubezpieczony złoży wniosek o wypłatę tego świadczenia”.

Przechodząc zatem do oceny zasadności zarzutu naruszenia art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z FUS uwzględniając dyrektywę interpretacyjną wynikającą z art. 2 Konstytucji RP, skonkretyzowaną w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r., P 20/16 powyższa argumentacja powoduje, że zasadnym, słusznym i sprawiedliwym w ocenie Sądu Apelacyjnego jest miarkowanie stosowania mechanizmu potrącania przewidzianego w art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej do kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłaconych po osiągnięciu przez wnioskodawczynię wieku uprawniającego do nabycia przez nią emerytury w wieku powszechnym. Przejściowe pozostawienie uprawnień do wcześniejszych emerytur dla urodzonych po 1948 r. nie łączyło się z pomniejszeniem podstawy obliczenia emerytury powszechnej o wypłacone kwoty emerytury wcześniejszej. Istotnie przed wprowadzeniem art. 25 ust. 1b uprawniony do emerytury wcześniejszej nie musiał liczyć się z takim pomniejszeniem. W tym zatem zakresie została, zatem naruszona zasada równego traktowania obywateli wobec prawa wyrażonej w art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji, przy czym zdaniem Sądu Apelacyjnego nie można stosować regulacji przewidzianej w art. 25 ust. 1b wprost, bez żadnego ograniczenia (miarkowania).

Po raz kolejny sąd odwoławczy odwołuje się do uzasadnienia ww. wyroku z 6.03.2019 r. P, 20/16 w którym to Trybunał Konstytucyjny wskazał, że „mechanizm potrącania kwot pobranych już świadczeń emerytalnych przy obliczaniu podstawy emerytury przysługującej po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego nie stanowi unormowania - na gruncie ustawy nowelizującej - odbiegającego od podstawowych założeń nowego systemu emerytalnego.”

Wyraźnie podkreślono – co po raz kolejny sąd odwoławczy akcentuje - że „ w istocie skoro system ten uzależnia wysokość emerytury od długości trwania okresu aktywności zawodowej oraz wysokości składek odprowadzanych na ubezpieczenie emerytalne, to posłużenie się rozwiązaniem, które - w ramach gromadzonego przez daną osobę kapitału - uwzględnia pobrane świadczenia emerytalne przysługujące na podstawie szczególnych rozwiązań, nawiązuje wyraźnie do kapitałowego charakteru nowego systemu emerytalnego. Zakłada, bowiem, że przyznanie powszechnego świadczenia emerytalnego, finansowanego ze składek płaconych przez ubezpieczonego, nie może jednocześnie abstrahować od wcześniejszego pobierania świadczeń przez tę samą osobę".

Charakterystyczne jest także, że stanowisko w wyroku Sądu Najwyższego sygn. akt III USKP 137/23, w którym to uzasadnieniu wyroku wyraźnie zauważono, że „w stosunku do mężczyzn urodzonych w latach 1949- 1953, którzy spełnili warunki przejścia na emeryturę nauczycielską bez względu na wiek w ciągu dziesięciu lat od dnia 1 stycznia 1999 r. na podstawie art. 88 ust. 2a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (tj.: Dz.U. z 2021 r., poz. 1762 ze zm.), potrąceniu podlegają wyłącznie kwoty emerytur w wieku obniżonym wypłaconych po osiągnięciu przez ubezpieczonych wieku uprawniającego do nabycia emerytury w wieku powszechnym (art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej).” Bez znaczenia jest przy tym to, że Sąd Apelacyjny w innej sprawie po uchyleniu wyroku do ponownego rozpoznania orzekł w sposób odmienny niż w niniejszej sprawie – mimo wyraźnych wydaje się treści zawartych w uzasadnieniu Sądu Najwyższego wydanego w sprawie sygn. akt III USKP 137/23.

Zwrócić należy także uwagę np. na pogląd, że „Widoczne są wyraźnie materialne podstawy zgodności art. 25 ust. 1b u.e.r. z art. 61 ust. 1 w zw. z art. 2 Konstytucji RP. Obydwa uprawnienia, tzn. emerytura wcześniejsza i emerytura powszechna zostały przez ustawodawcę ulokowane w granicach dwóch różnych praw podmiotowych o odmiennych funkcjach. Nie jest tak, że osoba pobierająca wcześniejszą emeryturę wskutek decyzji o ustaleniu emerytury powszechnej spotyka się tylko ze zmianą decyzji o ustaleniu emerytury, co do rodzaju czy odmiany emerytury; nie następuje żadna modyfikacja prawa do emerytury. Osoba, której ustalono emeryturę wcześniejszą, po prostu spotyka się z zupełnie nową decyzją ustalającą nowe konstrukcyjnie prawo do emerytury, tym razem powszechnej. To w dacie „spełnienia warunków uzyskania emerytury powszechnej (de facto w dniu ukończenia wieku emerytalnego) ubezpieczony winien mieć wyklarowany względnie stały stan prawny, pozwalający mu planować własne interesy dochodowe aż do śmierci w oparciu o aktualną na datę nabywania prawa ex lege regulację ustawową. To od tej daty ustawodawca zostaje związany zakazem zmiany reguł gry ponad granice mogące rodzić zarzut braku zaufania do stanowionego przez państwo prawa. Przy innym założeniu, każdy w dowolnej fazie życia mógłby powiedzieć, że już wstępując w pierwszy stosunek pracy, generując składkę, czynił to w celu powoływania się na ten akurat stan uprawnień publicznoprawnych w sferze ubezpieczeń społecznych w perspektywie daty uzyskania powszechnego wieku emerytalnego. Stosunek prawa materialnego płynący z decyzji o wcześniejszej emeryturze trwa niezależnie od skorzystania z emerytury powszechnej; istota tego stosunku jest taka, że odmiennie aniżeli większość ubezpieczonych, osoba ma prawo do emerytury już przed nabyciem powszechnego wieku emerytalnego. Ten wyjątek w postaci warunkowego udostępnienia praw z zabezpieczenia społecznego z samego emeryta czyni obywatela wyróżniającego się na tle innych emerytów, na tyle, aby ta jego cecha relewantna usprawiedliwiała traktowanie w przyszłości w sposób odmienny, niż ma to miejsce w wypadku osób oczekujących na własny wiek emerytalny, choćby nawet spełniali warunki do wcześniejszego przejścia na emeryturę” (zob. W. Maciejko , Problem emerytury powszechnej pomniejszanej w następstwie pobrania emerytury wcześniejszej. Następstwa procesowe w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 czerwca 2024 r., SK 140/20, PiZS 2025, nr 7, s. 23-31).

Stąd Sąd II instancji uznał, że wysokość emerytury ubezpieczonej z tytułu powszechnego wieku emerytalnego, nie podlega pomniejszeniu o kwoty pobranych emerytur w wieku obniżonym (w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składek na ubezpieczenie zdrowotne), za okres do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego i w tym zakresie orzekł jak w punkcie I ppkt 1 sentencji na podstawie art. 386 § 1 k.p.c..

Sąd Apelacyjny przyjmuje także, że podstawą rozstrzygnięcia jest art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej, a nową okolicznością, o której mowa w ww. normie prawnej nie jest orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, lecz nieuwzględnienie przez organ rentowy obowiązującego standardu konstytucyjnego (postanowienie Sądu Najwyższego z 29 października 2020 r., w sprawie III UZP 4/20). Przepis art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej stanowi bowiem podstawę prawną dla weryfikacji i wzruszalności decyzji organów rentowych, w których zawarto ustalenia pozostające w obiektywnej sprzeczności z ukształtowanym ex lege stanem uprawnień emerytalno-rentowych zainteresowanych (vide wyroki Sądu Najwyższego z 25 lutego 2008 r., I UK 249/07, z 22 lutego 2010 r., I UK 247/09. Nie ulega wątpliwości, że taka niezgodność może powstać w sytuacji, gdy decyzja o wysokości, czy prawie do świadczenia jest wydana na podstawie niekonstytucyjnego przepisu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwaliło się też stanowisko, zgodnie, z którym użyty w art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej zwrot "okoliczności" występuje w dwóch znaczeniach: w znaczeniu okoliczności faktycznych oraz w znaczeniu okoliczności sprawy, ustalonych następczo w kolejnym postępowaniu wyjaśniającym prowadzonym przez organ rentowy w sprawie. Pojęcie "okoliczności" ma, więc szeroki zakres znaczeniowy, obejmujący ogół wymagań formalnych i materialnoprawnych związanych z ustalaniem decyzją rentową prawa do świadczeń emerytalno-rentowych (vide np. wyroki Sądu Najwyższego z 4 października 2018 r., III UK 153/17, z 17 sierpnia 2016 r., I UK 333/15, z 29 listopada 2016 r., II UK 416/15). Warunkiem ponownego ustalenia prawa do świadczeń na podstawie tego przepisu nie jest więc ujawnienie jakichkolwiek okoliczności, w szczególności zaś nowych, (które pojawiły się po wydaniu decyzji), lecz takich okoliczności, które istniały przed wydaniem decyzji, a które - jako nieznane - nie zostały przez organ rentowy uwzględnione (vide wyroki Sądu Najwyższego: z 5 sierpnia 1999 r., II UKN 231/99, z 12 stycznia 2001 r., II UKN 182/00). Chodzi, więc o takie sytuacje, w których doszło do wydania decyzji nieuwzględniającej bądź błędnie uwzględniającej te okoliczności (istniejące przed wydaniem decyzji), które wpłynęły na wadliwe nabycie prawa do świadczenia lub przyczyniły się do nieuzasadnionej odmowy przyznania świadczenia. Przesłanka w postaci "ujawnionych okoliczności" dotyczy przy tym zarówno uchybień organu rentowego popełnionych na etapie stosowania prawa materialnego lub w trakcie podejmowania określonych czynności postępowania administracyjnego mających wpływ na wydanie wadliwych decyzji w sprawach o świadczenia z ubezpieczenia społecznego (vide wyroki Sądu Najwyższego: z 26 lipca 2013 r., III UK 145/12, oraz z 8 października 2010 r., I UK 113/10).

Rozwijając powyższe rozumienie pojęcia "okoliczności", w postanowieniu Sądu Najwyższego z 9 czerwca 2016 r., III UZP 4/16 przyjęto, że okolicznością uzasadniającą wszczęcie postępowania w sprawie ponownego ustalenia prawa do świadczenia na podstawie art. 114 ust. 1 pkt 1 ustawy emerytalnej nie jest samo wydanie orzeczenia przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, lecz stwierdzone w tym orzeczeniu naruszenie zasady proporcjonalności przy ingerencji w prawo własności ubezpieczonego.

Reasumując, na mocy art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił w części zaskarżony wyrok zobowiązując organ rentowy do przeliczenia wysokości emerytury ubezpieczonej na podstawie art. 26 ustawy emerytalnej bez pomniejszania podstawy jej obliczenia o kwotę stanowiącą sumę kwot pobranych emerytur w wysokości przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych i składki na ubezpieczenie zdrowotne za okres do osiągnięcia przez wnioskodawcę powszechnego wieku emerytalnego, czyli z ograniczeniem mechanizmu tego potrącania, poczynając od złożenia wniosku ((...) i oddalił odwołanie wnioskodawcy w pozostałym zakresie (pkt I ppkt 2 wyroku).

Na mocy art. 385 k.p.c. z powyżej wskazanych przyczyn Sąd Apelacyjny oddalił apelację w pozostałym zakresie jako bezzasadną (pkt II wyroku).

Z ww. też względów, skoro pozwany jedynie w części odniósł pożądany apelacją skutek, to o kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym (przy jednoczesnym braku żądania zwrotu kosztów przez pozwanego) orzeczono po myśli art. 100 kpc i art. 98 § 1 1 kpc zasądzając na rzecz wnioskodawczyni kwotę 270 zł tytułem częściowego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego(pkt III wyroku).