Wyrok z 7 marca 2024, sygn. II Ca 133/24
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (23)
Sygnatura akt II Ca 133/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 7 marca 2024 roku
Sąd Okręgowy w Krakowie Wydział II Cywilny- Odwoławczy
w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia Barbara Kursa (sprawozdawca)
Sędziowie: Agnieszka Cholewa- Kuchta
Katarzyna Serafin- Tabor
Protokolant: Klaudia Dziadkowiec
po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2024 roku w Krakowie
na rozprawie
sprawy z powództwa Zarządcy Masy Sanacyjnej (...)Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji z siedzibą w Z.
przeciwko A. Ś. (1)
o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym
na skutek apelacji strony powodowej od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa- Krowodrzy w Krakowie z dnia 16 czerwca 2014 roku, sygnatura akt I C 329/14/K
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że nadaje mu brzmienie:
„ I. nakazuje, aby w dziale II księgi wieczystej nr (...), prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla Krakowa- Krowodrzy w Krakowie VI Zamiejscowy Wydział Ksiąg Wieczystych z siedzibą w K. dla nieruchomości położonej w R. gm. Z., składającej się z działek: dz. nr (...) o powierzchni 0,4118ha i dz. nr (...) o powierzchni 0,9698ha, w miejsce dotychczas ujawnionego właściciela A. Ś. (1), s. R. i I., wpisać jako właściciela: (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji z siedzibą w Z. (KRS: (...));
II. nakazuje, aby w dziale II księgi wieczystej nr (...), prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla Krakowa- Krowodrzy w Krakowie VI Zamiejscowy Wydział Ksiąg Wieczystych z siedzibą w K. dla nieruchomości położonej w Z. gm. Z., składającej się z działki nr (...) o powierzchni 0,4553ha, w miejsce dotychczas ujawnionego właściciela A. Ś. (1), s. R. i I. wpisać jako właściciela (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji z siedzibą w Z. (KRS: (...));
III. zasądza od pozwanego na rzecz strony powodowej (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji z siedzibą w Z. kwotę 14.434 zł (czternaście tysięcy czterysta trzydzieści dwa złote) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty;
IV. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Krakowa- Krowodrzy w Krakowie kwotę 200.000 zł (dwieście tysięcy złotych) tytułem opłat od pozwów, od uiszczenia których strona powodowa była zwolniona.”;
2. zasądza od pozwanego na rzecz strony powodowej kwoty: 10.800 zł (dziesięć tysięcy osiemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego oraz 14.434 zł (czternaście tysięcy czterysta trzydzieści dwa złote) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, z tym, ze kwoty te płatne wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia prawomocności orzeczenia w przedmiocie kosztów do dnia zapłaty;
3. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 199.256 zł (sto dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dwieście pięćdziesiąt sześć złotych) tytułem opłat od apelacji, od uiszczenia których strona powodowa była zwolniona;
4. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 100 zł (sto złotych) tytułem nieuiszczonych wydatków na poczet sporządzenia uzupełniającej opinii biegłego, wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa w postępowaniu apelacyjnym.
Sędzia Agnieszka Cholewa Kuchta Sędzia Barbara Kursa Sędzia Katarzyna Serafin- Tabor
Sygn. akt II Ca 133/24
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 8 lutego 2024 r.
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z. (obecnie, po otwarciu postępowania sanacyjnego: Zarządca Masy Sanacyjnej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w restrukturyzacji z siedzibą w Z.) i (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z. domagały się uzgodnienia treści ksiąg wieczystych z rzeczywistym stanem prawnym poprzez: dokonanie w dziale II księgi wieczystej nr (...) prowadzonej dla nieruchomości położonej w R., składającej się z działek o nr (...) o powierzchni łącznej 1,3816 ha, wpisu prawa własności na rzecz (...) sp. z o.o. w miejsce pozwanego A. Ś. (1) oraz dokonanie w dziale II księgi wieczystej nr (...) prowadzonej dla nieruchomości położonej w R., składającej się z działki o nr (...) o powierzchni 0,4553 ha, wpisu prawa własności na rzecz spółki (...) (...) w miejsce pozwanego A. Ś. (1) i zasądzenie od pozwanego na rzecz każdej z powodowych spółek zwrotu kosztów postępowania.
Wyrokiem z dnia 16 czerwca 2014 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo i orzekł o kosztach procesu.
Orzeczenie to zapadło na tle następujących ustaleń faktycznych:
W księdze wieczystej nr (...) prowadzonej dla nieruchomości składającej się z działek nr (...) oraz w księdze wieczystej nr (...) prowadzonej dla nieruchomości składającej się z działki nr (...), jako właściciel wpisany jest A. Ś. (1). Podstawę tych wpisów stanowiły umowy przeniesienia własności nieruchomości z 6 września 2007 r. pomiędzy spółkami (...) (...) i (...), reprezentowanymi przez pełnomocnika R. Ś., a pozwanym. Umowy te zostały zawarte w celu zabezpieczenia wierzytelności wynikającej z umowy pożyczki z dnia 20 sierpnia 2007 r. w kwocie 8.200.000 zł, która miała zostać zwrócona do dnia 21 września 2007 r. wraz z odsetkami w wysokości 6% w skali roku liczonymi od dnia zawarcia umowy. Kwota wynikająca z umowy pożyczki została wypłacona na rzecz Spółki (...) (...) zgodnie z porozumieniem zawartym między stronami. Powodowe spółki były i są spółkami zależnymi (...) Business Park spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z., w której jedynym członkiem zarządu i jego prezesem w chwili zawarcia wymienionych umów był A. Ś. (1). Zgromadzenie wspólników spółki dominującej nie wyraziło zgody na zawarcie przez powodowe spółki zależne umowy pożyczki z członkiem zarządu spółki dominującej ani w formie uchwały, ani też w formie pisemnego głosowania, zarówno przed zawarciem umowy pożyczki w dniu 20 sierpnia 2007 r., jak i w ciągu dwóch miesięcy od jej zawarcia. Zgodę na zawarcie umowy pożyczki z dnia 20 sierpnia 2007 r. wyraziło natomiast- w formie uchwały- Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników powodowych spółek. W dniu 20 grudnia 2010 r. pomiędzy powodowymi spółkami a pozwanym zostało zawarte porozumienie, na mocy którego pozwany ponownie udzielił Spółkom (...) (...), (...) i (...) pożyczki pieniężnej w kwocie 8.200.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia podpisania umowy na okres 16 miesięcy, tj. do 30 sierpnia 2012 r., z oprocentowaniem równym odsetkom ustawowym. Jednocześnie w umowie B. S. reprezentująca m.in. powodowe spółki oświadczyła, że cała kwota wynikająca z pierwszej umowy pożyczki (z dnia 20 grudnia 2010 r.) została przez pozwanego wypłacona przy zawarciu umowy w dniu 20 sierpnia 2007 r. i że przewłaszczenie nieruchomości objętych żądaniem pozwu dokonane umową z dnia 6 września 2007 r. będzie stanowiło również zabezpieczenie terminowego zwrotu pożyczki udzielonej na podstawie umowy z dnia 20 grudnia 2010 r., zmodyfikowanej aneksami z dnia 17 lutego 2012 r., z dnia 28 lutego 2013 r. i z dnia 1 marca 2013 r. Prawomocnym wyrokiem z dnia 27 września 2012 r. w sprawie I C 292/11 Sąd Okręgowy w Krakowie ustalił, że umowa pożyczki z dnia 20 sierpnia 2007 r. zawarta (...) spółkę z ograniczona odpowiedzialnością w likwidacji z siedzibą w B. z pozwanym A. Ś. (1) jest nieważna.
Wyjaśniając podstawę prawną rozstrzygnięcia, Sąd pierwszej instancji przyjął, że umowa pożyczki z 20 sierpnia 2007 r. nie stanowiła causy umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie, a umowa pożyczki nie była nieważna w chwili jej zawarcia, ale stała się nieważna ex tunc, wobec niezatwierdzenia jej przez zgromadzenie wspólników spółki dominującej w drodze uchwały. Nieważność umowy pożyczki rodziła po stronie pozwanego ewentualny obowiązek złożenia oświadczenia woli o powrotnym przeniesieniu własności nieruchomości na powodowe spółki, a tym samym prawo własności ujawnione w księgach wieczystych prowadzonych dla nieruchomości objętych żądaniem pozwu jest zgodne z istniejącym stanem rzeczy i w związku z tym powództwo nie zasługuje na uwzględnienie na podstawie art. 10 u.k.w.h.
Wyrokiem z dnia 13 lutego 2015 r., na skutek apelacji powodowych spółek, Sąd Okręgowy w Krakowie zmienił zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w ten sposób, że nakazał: 1) w księdze wieczystej nr (...) prowadzonej dla nieruchomości położonej w R. gm. Z. w miejsce dotychczasowego właściciela pozwanego A. Ś. (1), wpisać (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z.; 2) w księdze wieczystej nr (...) prowadzonej dla nieruchomości położonej w Z. w miejsce dotychczasowego właściciela pozwanego A. Ś. (1), wpisać (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z..
Wyrokiem z dnia 13 maja 2016 r., sygn. akt III CSK 24/15, Sąd Najwyższy, na skutek skargi kasacyjnej pozwanego, uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 19 października 2016 r. oddalił apelację powodowych spółek, podzielając przyjęte za podstawę zaskarżonego wyroku ustalenia faktyczne oraz częściowo - ich ocenę prawną.
W uzasadnieniu wskazał, iż zmiana stanowiska powodowych spółek w piśmie z 28 września 2016 r. winna zostać oceniona jako niedopuszczalna na etapie postępowania apelacyjnego i oddalił wnioski dowodowe zgłoszone w powyższym piśmie jako niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Powodowe spółki dochodziły uzgodnienia treści ksiąg wieczystych z rzeczywistym stanem prawnym z uwagi na nieważność umowy pożyczki, twierdząc, że pożyczka została wypłacona w całości wyłącznie na rzecz spółki (...) (...). Po wydaniu przez Sąd Najwyższy orzeczenia kasatoryjnego powodowe spółki stanęły na stanowisku, że nawet gdyby istniała causa dla umowy przewłaszczenia, to celem umowy było „pranie brudnych pieniędzy” i działanie pozwanego na szkodę spółek, co wypełnia znamiona przestępstwa z art. 296 k.k. i 299 k.k. i skutkuje nieważnością czynności z mocy prawa. Sąd Okręgowy uznał taką modyfikację podstawy faktycznej powództwa za próbę niedopuszczalnej świetle art. 383 k.p.c. - zmianą powództwa. Wskazał, że czym innym jest uzgodnienie treść księgi wieczystej w konsekwencji uznania, że umowa pożyczki była nieważna i odpadła causa umowy przewłaszczenia, która była podstawą wpisu (art. 156 k.c.), a czym innym- uzgodnienie treści księgi z powodu nieważności umowy przewłaszczenia, będącej wynikiem przestępstwa (art. 58 § 1 k.c.). Ustalenie okoliczności pozwalających na uwzględnienie powództwa opartego na okolicznościach przytoczonych w piśmie powodowych spółek z dnia 28 września 2016 r. wymagałoby ustalania stanu faktycznego i prowadzenia postępowania dowodowego w zupełnie innym zakresie i w oparciu o inne przesłanki prawa materialnego, tj. w płaszczyźnie art. 58 § 1 k.c.
Wyrokiem z dnia 23 października 2019 r. Sąd Najwyższy, na skutek skargi kasacyjnej powódek, uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 19 października 2016 r. i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Krakowie do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy podzielił podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 383 k.p.c., wyjaśniając, iż przytoczenie dodatkowych okoliczności przemawiających za nieważnością umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie, świadczące o przestępczym celu jej zawarcia, stanowi jedynie uzupełnienie podstawy faktycznej roszczenia i mieści się w jego granicach. Uzupełnienie dokonane w ten sposób nie stanowi rozszerzenia żądania pozwu, ani zmiany jego treści. Strona powodowa twierdziła i nadal twierdzi, że przedmiotowe umowy są nieważne. Potrzeba podniesienia dodatkowych okoliczności, stanowiących uzupełnienie podstawy faktycznej pozwu, była następstwem wydania przez Sąd Najwyższy wyroku kasatoryjnego. Nie można zatem podzielić zapatrywania Sądu drugiej instancji, że była to nieuzasadniona zmiana powództwa w rozumieniu art. 383 k.p.c. Skuteczność podstawy kasacyjnej naruszenia przepisów postępowania czyniła zaś przedwczesną ocenę zarzutów prawa materialnego. Prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy wymaga bowiem przeprowadzenia oceny ważności kwestionowanych umów w kontekście wszystkich przytoczonych przez powodowe spółki okoliczności faktycznych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie.
Stosownie do art. 398 20 k.p.c., Sąd powszechny, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania jest związany wykładnią prawa przeprowadzoną przez Sąd Najwyższy przy rozpoznaniu uwzględnionej następnie skargi kasacyjnej. W świetle wyrażonej w powyższym przepisie zasady związania oraz zaprezentowanej w kasatoryjnym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 23 października 2019 r. wykładni art. 383 k.p.c., przy ponownym rozpoznaniu sprawy punkt wyjścia winna stanowić ocena ważności kontestowanych umów przewłaszczenia, dokonana przez pryzmat całokształtu konstruowanej przez powodowe spółki podstawy faktycznej powództwa, uzupełnionej w stadium odwoławczym procesu. Równocześnie godzi się zauważyć, iż zakres związania sądów powszechnych orzeczeniem Sądu Najwyższego jest węższy niż zakres związania sądu pierwszej instancji wyrokiem sądu apelacyjnego. Pojęcie oceny prawnej użyte w art. 386 § 6 k.p.c. jest bowiem szersze niż pojęcie wykładni prawa, o którym mowa w art. 398 20 k.p.c. Przez wykładnię prawa należy rozumieć wyjaśnienie treści przepisów prawa. Pojęcie to winno być rozumiane ściśle jako wyjaśnienie, ustalenie znaczenia, sensu interpretowanej przez Sąd Najwyższy normy prawa i nie należy go utożsamiać z dokonaną przez ten sąd oceną prawną lub stanowiskiem Sądu Najwyższego w konkretnej sprawie. Z konieczności ścisłej wykładni art. 398 20 k.p.c. wynika związanie sądu drugiej instancji jedynie wykładnią prawa, a nie jakimikolwiek wytycznymi Sądu Najwyższego co do dalszego postępowania. W odniesieniu do sądu drugiej instancji po uchyleniu jego wyroku i przekazaniu sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania nie ma bowiem zastosowania zasada przewidziana w art. 386 § 6 k.p.c., że sąd pierwszej instancji, którego wyrok został uchylony przez sąd wyższej instancji, jest związany nie tylko oceną prawną, ale również wskazaniami co do dalszego postępowania sądu drugiej instancji ( tak: np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2020 r., III CSK 121/18, LEX nr 3159575 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 marca 2020 r., III UK 49/19, LEX nr 3168848 oraz z dnia 7 czerwca 2019 r., I CSK 240/18, LEX nr 2691573, a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 18 maja 2022 r., III AUa 1025/21, LEX nr 3369944).
Powodowe spółki wywodziły swe żądania z nieważności umów przewłaszczenia (stanowiących podstawę wpisów własności nieruchomości na rzecz pozwanego), której upatrywały w braku causy zarówno z uwagi na nieważność umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r. i nieistnienie zobowiązania, którego zabezpieczenie miały stanowić przedmiotowe umowy przewłaszczenia, jak również ze względu na ich przestępczy cel w postaci wyprowadzenia majątku z powodowych spółek. Rozstrzygnięcie powyższych zagadnień, przy uwzględnieniu aktualnego kształtu podstawy faktycznej powództwa, wymagało uzupełnienia postępowania dowodowego na etapie odwoławczym, stosownie do wykazywanej przez strony inicjatywy dowodowej. Jednym z istotnych ogniw przyjętego w prawie procesowym cywilnym systemu apelacji pełnej z zagwarantowaną możliwością prezentowania nowości, jest art. 381 k.p.c., zgodnie z którym sąd drugiej instancji może pominąć nowe fakty i dowody tylko wtedy, gdy strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Rygory zawarte w art. 381 k.p.c. są wyrazem dążenia do koncentracji materiału procesowego, a nie ograniczania rozpoznawczych i kontrolnych funkcji apelacji pełnej. Uwzględniając dynamikę procesu cywilnego oraz zmienność występujących w nim zjawisk, należy przyjąć, że wykładnia prawa dokonana przez Sąd Najwyższy, wiążąca sąd drugiej instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy (art. 398 20 k.p.c.), może uzasadnić powołanie przez stronę nowych faktów i dowodów, których potrzeba powołania „wynikła później” w rozumieniu art. 381 k.p.c. Zajęcie odmiennego stanowiska sprzeciwiałoby się celom i funkcjom apelacji pełnej, pozwalającej na ponowne, prawidłowe rozpoznanie sprawy przez sąd drugiej instancji, jak też podważałoby sens kontroli kasacyjnej ( tak: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2007 r., III CZP 162/06, OSNC 2008/5/47). Na gruncie rozpatrywanej sprawy uzupełnienie postępowania dowodowego (w oparciu o inicjatywę dowodową skarżących) oraz sfery faktycznej rozstrzygnięcia w stadium odwoławczym procesu było zatem uzasadnione jego dynamiką i przebiegiem ( por. również: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2000 r., II UKN 620/99). Postępowanie apelacyjne nie ogranicza się bowiem wyłącznie do kontroli orzeczenia sądu pierwszej instancji, lecz obejmuje ponowne badanie sprawy, a sąd odwoławczy, kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w sprawie. Dokonanie ustaleń faktycznych umożliwia bowiem sądowi drugiej instancji ustalenie podstawy prawnej wyroku, a więc dobór właściwego przepisu prawa materialnego, jego wykładnię oraz dokonanie procesu subsumcji. Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter merytoryczny ( zob. uchwały składu 7 sędziów Sądu Najwyższego: z dnia 23 marca 1999 r., III CZP 59/98, OSNC 1999/7-8/124 oraz z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55).
Na gruncie rozpatrywanej sprawy sporne umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie z 6 września 2007 r. ( k. 50-54) zostały zawarte „w celu zabezpieczenia wierzytelności wynikającej z umowy pożyczki” z 20 sierpnia 2007 r., która- w świetle art. 17 k.s.h- w momencie jej zawierania była dotknięta sankcją bezskuteczności zawieszonej, a następnie- wobec niewyrażenia wymaganej zgody zgromadzenia wspólników spółki dominującej (względem powodowych spółek) w przepisanym dwumiesięcznym terminie- stała się nieważna. Upadek umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r. samoistnie nie miał jednakże rozstrzygającego znaczenia z punktu widzenia ważności umów z 6 września 2007 r., która zależała przede wszystkim od tego, czy po stronie pozwanego istniała wierzytelność zabezpieczona w drodze przewłaszczenia wskazanych w pozwie nieruchomości. Wobec nieważności umowy pożyczki roszczenie o zwrot wypłaconej powodowym spółkom sumy 8.200.000 zł z natury rzeczy nie mogło wynikać z postanowień tejże umowy, a jedynie z normatywnej konstrukcji bezpodstawnego wzbogacenia z uwagi na odpadnięcie podstawy prawnej świadczenia, którą kreować miała umowa pożyczki. W konsekwencji, ważność kontestowanych umów przewłaszczenia była w pierwszej kolejności uzależniona od tego, czy pozwanemu- w świetle art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c.- przysługiwało roszczenie o zwrot sumy, która miała być wypłacona w wykonaniu (nieważnej) umowy pożyczki.
Z punktu widzenia zastosowania art. 405 k.c. znaczenie ma istnienie stanu obiektywnego w postaci wzbogacenia po jednej stronie i zubożenia po drugiej ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 listopada 1998 r., sygn. akt II CKN 58/98, niepubl.). Między zubożeniem i wzbogaceniem musi zachodzić tego rodzaju zależność, aby można uznać, że są to dwie strony tego samego przesunięcia jakiejś wartości z jednego majątku do drugiego ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 sierpnia 2007 r., V CSK 152/07, LEX nr 465613). Dłużnikiem zobowiązanym do zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia jest ten, kto uzyskał korzyść majątkową (wzbogacony), wierzycielem zaś ten, czyim kosztem nastąpiło wzbogacenie (zubożony). W wypadku świadczenia nienależnego dłużnikiem będzie accipiens, czyli ten, kto otrzymał świadczenie, a wierzycielem solvens, czyli ten, kto je spełnił ( tak: K. Osajda [red. serii], W. Borysiak [red. tomu], Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 31, Warszawa 2023, teza 120. do art. 405 i powołana tam literatura, Legalis). Przesłankę zubożenia rozumieć należy jako poniesienie przez dany podmiot uszczerbku majątkowego, a więc negatywną zmianę w majątku zubożonego, która przybrać może postać zarówno zmniejszenia aktywów, jak i zwiększenia pasywów (por. M. Gutowski [red.], Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022, teza D.1. do art. 405, Legalis oraz M. Załucki [red.], Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 3, Warszawa 2023, teza II.3. do art. 405, Legalis i powołaną tam literaturę). Dla realizacji powyższych warunków i powstania po stronie pozwanego roszczenia restytucyjnego koniecznym było zatem stwierdzenie, że przekazanie kwoty 8.200.000 zł (w wykonaniu umowy pożyczki, która następnie stała się nieważna) skutkowało uszczerbkiem w swej sferze majątkowej. Tego rodzaju konkluzja była zaś uzależniona przede wszystkim od ustalenia, że przekazanie kwoty 8.200.000 zł stanowiło rozporządzenie środkami pochodzącymi z majątku pozwanego.
Okoliczność ta była przedmiotem sporu pomiędzy stronami i wymagała wyjaśnienia w toku postępowania dowodowego, które Sąd Okręgowy uzupełnił na etapie odwoławczym procesu, dopuszczając dowody z opinii biegłych sądowych ds. rachunkowości L. S. (1) i B. C. oraz biegłej sądowej M. K. z zakresu analizy kryminalnej przepływów finansowych sporządzonych w toku postępowania karnego do sygn. VI Ds 49/08 na fakt, sposobu działania pozwanego w ramach Grupy (...) w tym wobec powodowych spółek oraz pochodzenia środków pieniężnych w kwocie 8.200.000 zł przekazanych na konto (...), a także dokumentów wymienionych przez pozwanego w piśmie przygotowawczym z dnia 6.05.2020 r. celem ustalenia sposobu działania pozwanego w ramach Grupy (...) (opinia biegłych L. S. i B. C. znajduje się w aktach sprawy na płycie CD a opinia M. K. z postępowania przygotowawczego znajduje się w dodatkowym tomie, załączonym do akt sprawy). Działania pozwanego A. Ś. (1) podlegały ocenie z uwagi na fakt, iż był (...) spółki z o.o. w Z. co najmniej od 4.07.2003 r. do 3.12.2014 r., jednocześnie jedynym członkiem zarządu tej spółki w okresie od 4.07.2003 r. do 28.08.2008 r., a także powodowych spółek.
Biegli L. S. i B. C. z zakresu rachunkowości i finansów wprawdzie nie analizowali ksiąg rachunków powodowych spółek ale analizując księgi pozostałych spółek – córek z grupy (...) oraz dokumenty (...) spółki z o.o. w Z., na powstawanie i treść których decydujący wpływ miał właśnie pozwany, ustalili, że na przestrzeni lat, w tym w szczególności w intersującym okresie 2007-2008 cyklicznie powiększał się dług spółek względem siebie. Jak wskazali „Prowadzenie księgowości w ten sposób ułatwia nadużycia”. Teza biegłych, że środki obracane w ramach grupy (...) trafiały do spółek powiązanych z pozwanym A. Ś. (1) m.in. C. sp z.z., do niego samego, a potem w formie pożyczek były wprowadzane z powrotem do grup (...) uwidacznia nielojalny i nierzetelny sposób działania A. Ś. (1) względem powodowych spółek, który w ramach niniejszej sprawy musi podlegać ocenie w szczególności pod kątem zgodności z zasadami współżycia społecznego. M. K., która sporządzała opinię z postępowania przygotowawczego, działała wówczas jako biegła sądowa, z zakresu analizy kryminalnej, analizy przepływów finansowych i powiązań kapitałowych, specjalizując się w śledztwach finansowych – analizowała rachunki bankowe spółek – doszła do podobnych wniosków. Wprawdzie nie został poddany analizie rachunek (...) spółki (...), ale w ocenie Sądu Okręgowego nie stanowi to przeszkody w oparciu się na tych ustaleniach bieglej skoro było bezspornym, iż kwoty z kwestionowanych umów pożyczek nie zostały wpłacone na konto żadnej z powodowych spółek.
Nie ulega wątpliwości, że dopuszczenie dowodów z tych dokumentów było uprawnione w świetle treści art. 278 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem Sąd może dopuścić dowód z opinii sporządzonej na zlecenie organu władzy publicznej w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę. Przepis określa warunki, w jakich opinia sporządzona w innej sprawie może stać się dowodem w postępowaniu cywilnym. Taka możliwość została uzależniona od jednoczesnego spełnienia dwóch warunków: opinia musi być sporządzona na zlecenie organu władzy publicznej i w postępowaniu przewidzianym przez ustawę. Jednocześnie przepis nie wymaga, żeby to była opinia biegłego sądowego czy też aby została sporządzona w postępowaniu, którego uczestnikami lub jednym z uczestników byłyby strony procesu cywilnego. W niniejszym przypadku te warunki były spełnione. Sąd Okręgowy nie podziela zastrzeżeń i zarzutów pozwanego odnośnie tych dokumentów.
Mając jednakże na uwadze ważkość zagadnień objętych tymi dokumentami Sąd Okręgowy dopuścił i przeprowadził dowód z opinii biegłej ad hoc z zakresu analizy kryminalnej, w tym przepływów finansowych na rachunkach bankowych M K. celem ustalenia źródła pochodzenia środków w kwocie 8.200.000 zł, przekazanych na konto spółki (...) (...) a w szczególności- czy i ewentualnie w jakiej części suma ta pochodziła od pozwanego.
Opinii tej Sąd Okręgowy przypisał walor pełnej wiarygodności i mocy dowodowej jako sporządzonej w sposób rzetelny, przekonujący, rzeczowy, kompletny i klarownie umotywowany przez osobę dysponującą wiedzą specjalistyczną i doświadczeniem zawodowym, a równocześnie pozostającą poza ramami postępowania i niezainteresowanej jego rozstrzygnięciem. Dokonując oceny tego dowodu, zaznaczyć trzeba, iż rolą biegłego jest udzielenie sądowi, na podstawie posiadanych wiadomości fachowych i doświadczenia zawodowego, informacji niezbędnych do ustalenia i oceny okoliczności sprawy. Dowód z opinii biegłego podlega szczególnej ocenie, bowiem sąd, nie mając wiadomości specjalnych, może oceniać jedynie logiczność wypowiedzi biegłego i jej zgodność z zasadami doświadczenia życiowego oraz wiedzy powszechnej. Ocena dowodu z opinii biegłego nie jest dokonywana według kryterium wiarygodności w tym znaczeniu, że nie można „nie dać wiary biegłemu”, odwołując się do wewnętrznego przekonania sędziego czy też zasad doświadczenia życiowego. Opinia biegłego podlega, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże odróżniają ją pod tym względem szczególne dla tego dowodu kryteria oceny: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej. Podkreślić zarazem trzeba, iż sąd nie jest obowiązany dążyć do sytuacji, aby opinia biegłego przekonała strony sporu. Wystarczy zatem, że opinia jest przekonująca dla sądu, który wiążąco ocenia, czy biegły wyjaśnił wątpliwości zgłoszone przez stronę ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 16 czerwca 2016 r., V ACa 723/15, LEX nr 2081572).
Na gruncie rozpatrywanej sprawy w swej opinii biegła, stosownie do otrzymanego zlecenia i dostępnych jej materiałów źródłowych (jak wyjaśniła były to materiały sporządzone przez nią na podstawie dokumentacji zgromadzonej w ramach postępowania przygotowawczego, w czasie gdy sporządzała opinię w ramach wykonania postanowienia dowodowego prokuratora z dnia 10 listopada 2010 r., - dowód załącznik 20, tom XI akt VI Ds. 49/08/Sp) odtworzyła pochodzenie środków, które zostały przekazane na rzecz spółki (...) (...) po zawarciu umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r.
Równocześnie wnioski poczynione i wyczerpująco umotywowane przez biegłą nie zostały rzeczowo zakwestionowane przez pozwanego, którego zarzuty w rzeczywistości w ogóle nie dotykały istoty analizowanej kwestii, skupiając się na kwestiach czysto formalnych i pobocznych. Pozwany nie przedstawił nawet skonkretyzowanych twierdzeń ani argumentów, które wskazywałyby na to, że poczynione przez biegłą konkluzje nie odpowiadały rzeczywistości, pomimo że dotyczyły one przepływów finansowych samego pozwanego i spółek z nim powiązanych. Pozwany zatem z natury rzeczy dysponował bezpośrednią wiedzą co do powyższych okoliczności i mechanizmów finansowania transakcji własnych oraz dokonywanych w zależnych od niego spółkach, a mimo to nie zaprezentował nawet własnej uściślonej wersji zdarzeń ani rzeczowo nie wyjaśnił, dlaczego odtworzony przez biegłą ciąg przepływów finansowych miał być błędny, zniekształcony albo z innych względów niezgodny ze stanem rzeczywistym. W szczególności pozwany nie naprowadził konkretnych okoliczności, które podważałyby wnioski płynące z opinii biegłej co do pochodzenia środków wypłaconych spółce (...) (...) na poczet realizacji umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r.
W kategoriach nieporozumienia należało traktować wywody pełnomocnika pozwanego, jakoby nie mógł on merytorycznie ustosunkować się do opinii biegłej z uwagi na rzekomą kolizję interesów i uprawnień pozwanego na płaszczyźnie procesu cywilnego oraz postępowania karnego, w którym występuje w charakterze oskarżonego. Oczywistym jest bowiem, że w rzeczywistości pozwany nie został pozbawiony możliwości odniesienia się do okoliczności i wniosków ujętych w opinii biegłego, a zaniechanie w tym zakresie wynika wyłącznie z przyjętej linii obrony i taktyki procesowej. To, że równolegle toczy się przeciwko pozwanemu postępowanie karne dotyczące m.in. okoliczności badanych w niniejszym procesie cywilnym, w żaden sposób nie wpływa na sferę uprawnień procesowych pozwanego, w szczególności powoływania twierdzeń i dowodów na poparcie zarzutów podważających konkluzje poczynione w opinii biegłego, ani też nie uchyla normatywnej powinności dawania wyjaśnień co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek i przedstawiania dowodów (art. 3 k.p.c.). Istota wskazanej powinności jako ciężaru procesowego polega zaś na tym, że strona nie może być w żaden sposób przymuszona do jego realizacji, a jedynie ponosi negatywne konsekwencje jego niespełnienia w postaci niewłączenia korzystnych dla niej okoliczności do sfery faktycznej orzeczenia. Najzupełniej oczywistym jest również, że przyjęta przez pozwanego linia obrony i taktyka procesowa w toczącym się równolegle procesie karnym nie zwalnia sądu cywilnego z powinności przeprowadzenia postępowania dowodowego, w tym - zasięgnięcia opinii biegłego celem wyjaśnienia i ustalenia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w rozpatrywanej sprawie (art. 227 k.p.c.).
Nie ulega wątpliwości, że pozwany dysponuje realną możliwością zaprezentowania szczegółowego obrazu okoliczności, które stały się przedmiotem opinii biegłej, na co sam wskazał niedwuznacznie w piśmie z 31 maja 2023 r., podnosząc, iż nie przedstawił „pełnego wywodu w tym zakresie z uwagi na położenie procesowe pozwanego (oskarżonego w sprawie karnej)”. Z powyższego stanowiska wynika klarownie, iż pozwany zasadniczo jest w stanie bez obiektywnych przeszkód przytoczyć pełną argumentację w przedmiocie okoliczności objętych kwestionowaną opinią, a nie czyni tego jedynie ze względu na obraną taktykę procesową. Oczywistym jest, że w zaistniałym stanie rzeczy pozwany nie może oczekiwać żadnych korzyści procesowych ze swych zaniechań w zakresie dostarczania relewantnego materiału procesowego (twierdzeń i dowodów) w odniesieniu do okoliczności (wniosków) zaprezentowanych w opinii biegłej, a przyjęcie określonej taktyki procesowej (linii obrony w procesie karnym) nie może stanowić dostatecznego usprawiedliwienia w tym zakresie. Trudno zarazem stwierdzić, jakie negatywne dla pozwanego skutki procesowe miałoby ujawnienie mechanizmu finansowania pożyczek i przedłożenie na tę okoliczność stosownych środków dowodowych, skoro pozwany- jak zdaje się sugerować- miał wypłacić pożyczkę z własnych środków i zgodnie z prawem, co stanowiłoby fakt korzystny dla pozwanego zarówno na gruncie niniejszego postępowania, jak w procesie karnym. Na kanwie obydwu tych postępowań w interesie pozwanego było zatem przedstawienie rzeczowych wyjaśnień i relewantnych dowodów na powyższą okoliczność. Oczywistym jest zarazem (w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego), że jeżeli pieniądze przekazane spółce (...) (...) w ramach pożyczki z 20 sierpnia 2007 r. miałyby pochodzić od samego pozwanego, to nie powinno mu nastręczać większych trudności precyzyjne wyjaśnienie tej okoliczności oraz przedłożenie odpowiednich dowodów na jej poparcie, w szczególności biorąc pod uwagę wysokość przedmiotowej kwoty (ponad 8 mln zł) oraz bezsporny w istocie fakt jej wypłaty w drodze przelewów bankowych. Za wiarygodne i uzasadnione nie sposób w tym kontekście uznać zasłanianie się przyjętą linią obrony w procesie karnym, gdyż chodzi tu o wyjaśnienie i wykazanie okoliczności korzystnej dla pozwanego, mającej świadczyć o prawidłowym, rzetelnym wykonaniu zobowiązania z umowy pożyczki. Skoro zaś sam pozwany odmawia przedstawienia relewantnego materiału procesowego w tym przedmiocie, to ogólne zakwestionowanie metodologii opracowania opinii przez biegłą z oczywistych względów nie mogło odnieść żadnego skutku. Szczególny charakter dowodu z opinii biegłego powoduje bowiem, że nie mają wobec niego zastosowania wszystkie zasady dotyczące postępowania dowodowego. W szczególności sąd nie jest obowiązany dopuścić dowód z opinii kolejnych biegłych, gdy złożona opinia jest niekorzystna dla strony. Wskazana powinność zachodzi jedynie wówczas, gdy sporządzona uprzednio opinia nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna lub nienależycie uzasadniona, a tego rodzaju uchybień nie sposób dopatrzeć się w odniesieniu do analizowanej opinii.
Na uwagę zasługiwała także niespójność argumentacji pozwanego z sformułowanymi na jej podstawie wnioskami ( k. 2301) - trudno bowiem stwierdzić, w jaki sposób sporządzenie opinii przez innego biegłego miałoby usunąć lub złagodzić powoływaną przez pozwanego kolizję jego interesów i uprawnień w niniejszym procesie i toczącym się równolegle postępowaniu karnym lub też przyczynić się do „zachowania równowagi stron (…) oraz zagwarantowania pozwanemu możliwości aktywnego udziału na etapie postępowania dowodowego”. Bezzasadnym pozostawało również twierdzenie, jakoby biegła, opracowując opinię, miała bazować na „materiałach (…) nieznanego pochodzenia”, z którymi pozwany „nie mógł się uprzednio zapoznać, ustosunkować i zgłosić ewentualnych zastrzeżeń” ( k. 2031). W rzeczywistości biegła wyraźnie wskazała, że poddała analizie transakcje dokonywane za pośrednictwem szeregu (17) rachunków bankowych, wymienionych na str. 4 opinii ( k. 2245). Równocześnie nie sposób nie zauważyć czytelnych powiązań (osobowych i organizacyjnych) pomiędzy pozwanym a spółkami, których przepływy finansowe podlegały badaniu w przedmiotowej opinii. To z kolei rodziło uzasadnione wątpliwości co do rzeczywistych źródeł finansowania pożyczki z 20 sierpnia 2007 r., tj. pochodzenia środków przeznaczonych na jej wypłatę. Nie może być również mowy o tym, by pozwany nie mógł wcześniej zapoznać się z materiałami badanymi przez biegłą. Abstrahując od tego, że biegła w swej ekspertyzie bazowała na historii rachunków spółek wyraźnie powiązanych z pozwanym, do których pozwany niewątpliwie miał dostęp, należy zauważyć, iż materiały te stanowiły podstawę opracowania opinii w postępowaniu karnym, które aktualnie (po wniesieniu aktu oskarżenia) znajduje się na etapie przewodu sądowego, co oznacza, że pozwany (jako oskarżony, a wcześniej- podejrzany) mógł zaznajomić się z aktami postępowania przygotowawczego (art. 321 § 1 k.p.k.) i trudno zakładać, że podejmując obronę w procesie karnym, tego nie uczynił. Brak również jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia niekompletności materiałów, na których bazowała biegła przy opracowaniu analizowanej opinii. Jej przedmiotem była bowiem historia transakcji na określonych rachunkach bankowych w 2007 r., która - z natury rzeczy- nie podlegała późniejszym zmianom, a równocześnie nie ma żadnych przesłanek do przyjęcia, by wyciągi obrazujące przepływy środków na przedmiotowych rachunkach w relewantnym dla badanego zagadnienia zakresie zostały przekazane przez banki w formie niekompletnej i wymagały uzupełnienia.
Analogiczne uwagi należało poczynić w odniesieniu do pisma drugiego z pełnomocników pozwanego, oznaczonego jako „zastrzeżenia do opinii uzupełniającej (…)” ( k. 2304-2308). Zaprezentowany tam wywód zasadniczo nie kwestionował metodologicznej poprawności opinii ani trafności poczynionych w niej konkluzji, lecz sprowadzał się do podważania ich przydatności do stwierdzenia przestępnego charakteru zawieranych przez pozwanego umów oraz z punktu widzenia oceny umowy przewłaszczenia pod kątem zgodności z zasadami współżycia społecznego. Kwestie te zaś nie należały do sfery faktów, lecz oceny prawnej i jako takie w ogóle nie stanowiły przedmiotu analizowanej opinii. Zadaniem biegłego nie jest bowiem rozstrzyganie zagadnień prawnych, a jedynie naświetlenie wyjaśnianych okoliczności faktycznych z punktu widzenia wiadomości specjalnych i tylko w tym zakresie dowód z opinii biegłego korzysta z przymiotu wyłączności.
Żadnych rzeczowych argumentów podważających fachowość, wiarygodność i moc dowodową opinii biegłej nie zawierało również wniesione osobiście przez pozwanego pismo datowane na 1 czerwca 2023 r. ( k. 2296-2298), które sprowadzało się do gołosłownego podważania obiektywizmu i kompetencji biegłej. Odwołując się do szeregu kwestii pobocznych, pozwany nie przedstawił nawet własnej wersji zdarzeń, tj. mechanizmu finansowania pożyczki udzielonej spółce (...) (...)ani nie naprowadził żadnych relewantnych faktów, które zaburzałyby odtworzony przez biegłą ciąg przepływów pieniężnych na analizowanych rachunkach w aspekcie pochodzenia kwoty 8.200.000 zł, wypłaconej w wykonaniu umowy pożyczki.
Nie mogą też zmienić tej oceny wypowiedzi pozwanego i jego pełnomocników na rozprawie odwoławczej 8 lutego 2024 r., w tym argumentacja podważająca kwalifikację biegłej, jak i wyrażone na tej rozprawie oczekiwanie, iż biegła winna zostać wezwana na rozprawę odwoławczą podczas gdy taki wniosek wcześniej nie był zgłaszany, a ponadto za wystarczające uznał Sąd wypowiedzi biegłej w ramach opinii, ustosunkowania się do zarzutów oraz wcześniejszej opinii biegłej z postępowania przygotowawczego.
Przedmiotowym opinii, wraz z pisemnymi wyjaśnieniami biegłej, oraz wymienionym dokumentami (dopuszczonym jako dowody na rozprawie 21 czerwca 2022 r.) Sąd Okręgowy przypisał walor pełnej wiarygodności oraz mocy dowodowej i na tej podstawie (w powiązaniu z treścią materiałów zgromadzonych w aktach postępowania karnego VI Ds 49/08/Sp, w szczególności- sporządzonej w nim opinii biegłej z zakresu analizy kryminalnej przepływów finansowych) uzupełnił sferę faktyczną orzeczenia o następujące ustalenia:
Na rachunku bankowym nr (...) prowadzonym dla (...) zaksięgowane zostały następujące transakcje: w dniu 14 sierpnia 2007 r. z rachunku bankowego (...) Sp. z o.o. (nr (...)) na kwotę 2.400.000 zł tytułem „umowa powiernicza”; w dniu 14 sierpnia 2007 r. z rachunku bankowego (...) Sp. z o.o. (nr (...)) na kwotę 1.300.000 zł tytułem „umowa powiernicza”; w dniu 16 sierpnia 2007 r. z rachunku bankowego (...) Business Park Sp. z o.o. (nr (...)) kwotę 925.000 zł tytułem „wg umowy z dnia 13.08.2007 data nadania: 2007-08-14” oraz w dniu 20 sierpnia 2007 r. z rachunku bankowego (...) Business Park Sp. z o.o. (nr (...)) na kwotę 3.600.000 zł tytułem „pożyczka udziałowca”. Kwota 2.400.000 zł wpłynęła na konto (...) Sp. z o.o. (nr (...)) w drodze następujących przelewów: z dnia 3 lipca 2007 r.- sumy 130.000 zł z rachunku (...) Sp. z o.o. (nr (...)) tytułem „zwrot błędnie otrzymanej kwoty”; z dnia 20 lutego 2007 r.- sumy 300.000 zł z rachunku (...) Sp. z o.o. (nr (...)) tytułem „zwrot pożyczki”; z dnia 19 czerwca 2007 r.- sumy 500.000 zł tytułem „zwrot kaucji”; z dnia 19 czerwca 2007 r. kwoty 467.406,40 zł z rachunku bankowego (...) Sp. z o.o. (nr (...)) tytułem „zapłata fv (...)”; 2 transakcji z 30-31 maja 2007 r. na łączną sumę 1.291.393,79 zł z rachunku (...) Sp. z o.o. (nr (...)) tytułem „zapł. Vat f-ra (...)” oraz „zapł. netto f-ry (...)/”. Suma 1.300.000 zł na rachunku (...) Sp. z o.o. (nr (...)) pochodziła ze zmieszania otrzymanych środków m.in. z przelewów z rachunków bankowego (...) Sp. z o.o. z dnia 7 maja 2007 r. na kwotę 817.344 zł (z konta nr (...)) tytułem „zapl. vat fr (...)” oraz z dnia 4 maja 2007 r. na sumę 3.715.200 zł (z konta nr (...)) tytułem „zapl. netto fr (...)”. Kwota 925.000 zł wpłynęła na rachunek bankowy (...) Business Park Sp. z o.o. (nr (...)) przelewem z dnia 14 sierpnia 2007 r. z rachunku (...) Sp. z o.o. (nr (...)). Kwota 3.600.000 zł na rachunku (...) Business Park Sp. z o.o. (nr (...)) pochodziła z przelewu z dnia 20 sierpnia 2007 r. z rachunku (...) Zakładu (...) (nr (...)) tytułem „pożyczka udziałowca A. Ś. (1)”. Suma ta wpłynęła na rachunek (...) w drodze przelewów dokonanych w okresie 14-20 sierpnia 2007 r. ze strony Grupy (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o., (...) Business Park Sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o. na łączną sumę 2.593.402,15 zł, a w pozostałym zakresie (tj. co do kwoty 1.006.597,85 zł)- z lokat, które finansowane były w szczególności z przelewu zasilającego otrzymanego w dniu 24 maja 2006 r. z rachunku bankowego (...) Sp. z o.o. nr kwotę 2.903.000 zł tytułem „zapłata za FV”.
Ponadto, Sąd Okręgowy, na podstawie niekwestionowanych dowodów z dokumentów, poczynił uzupełniająco następujące ustalenia:
przedmiotem obrad Nadzwyczajnego Zgromadzenia wspólników (...) Business Park Sp. z o.o. w dniu 27 września 2007 r. było m.in. rozliczenie pożyczki od spółki (...), tj. jej spłacenie przez (...) w kwocie 2.047.000 euro. Z przedstawionej wówczas przez A. Ś. (1) informacji wynikało, iż na spłatę powyższego zobowiązania spółka (...) (...) zaciągnęła pożyczkę od A. Ś. (1) w kwocie 8.200.000 zł (dowód: odpisu protokołu Nadzwyczajnego Zgromadzenia wspólników (...) Business Park Sp. z o.o. w dniu 27 września 2007 r., k. 144-145). W 2007 r. powodowe spółki nie osiągnęły żadnych przychodów ze sprzedaży, przychodów operacyjnych ani przychodów finansowych (dowód: kopie sprawozdań finansowych (...) Sp. z o.o. i (...)-11 Sp. z o.o. za okres od 01.01.2007 r. do 31.12.2007, k. 871-878, 882-889).
Dokonując oceny prawnej powyższych ustaleń faktycznych, należy w pierwszej kolejności zauważyć, iż istotą przewłaszczenia na zabezpieczenie jest rozporządzenie rzeczą przez jej właściciela na rzecz innej osoby w celu zabezpieczenia określonej wierzytelności. Oznacza to, że przyczyną prawną (kauzą) tego rozporządzenia nie jest definitywne przeniesienie własności nieruchomości na wierzyciela, lecz zagwarantowanie wierzycielowi możliwości zaspokojenia się z tej nieruchomości w przypadku niespełnienia przez dłużnika zabezpieczonego zobowiązania. Umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie nie jest więc dokonywania ani w celu nabycia przez wierzyciela przewłaszczanej nieruchomości, ani w celu zaciągnięcia przez dłużnika zobowiązania ( causa obligandi vel acquirendi), ani w celu zwolnienia się przez dłużnika ze zobowiązania ( causa solvendi), ani w celu bezpłatnego przysporzenia na rzecz wierzyciela ( causa donandi), lecz w celu zabezpieczenia zobowiązania ( causa cavendi). Ten cel umowy jest kluczowy dla całej jej konstrukcji. Jeżeli umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie w swojej konstrukcji nie służy zabezpieczeniu, lecz wzbogaceniu wierzyciela, to jest ona pozbawiona przyczyny prawnej (kauzy). Zgodnie z art. 156 k.c., jeżeli zawarcie umowy przenoszącej własność następuje w wykonaniu zobowiązania wynikającego z uprzednio zawartej umowy zobowiązującej do przeniesienia własności, z zapisu zwykłego, z bezpodstawnego wzbogacenia lub z innego zdarzenia, ważność umowy przenoszącej własność zależy od istnienia tego zobowiązania, którym w przypadku umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie jest zobowiązanie się dłużnika do zabezpieczenia swojego długu. Nieistnienie danej wierzytelności powoduje zatem nieważność umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie, która ma charakter akcesoryjny wobec zabezpieczanej wierzytelności ( por. J. Kondek, Umowa przewłaszczenia nieruchomości na zabezpieczenie w praktyce notarialnej, Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. Prawo prywatne. Warszawa 2018, str. 9-10 oraz powołane tam orzecznictwo i literaturę).
W wykonaniu umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r. (zgodnie z jej postanowieniami) na konto (...) wypłacona miała zostać suma 8.200.000 zł. Kwota tej wielkości rzeczywiście trafiła na rachunek (...) spółki (...) (...) drodze (...) przelewów (pomiędzy 14 sierpnia 2007 r. a 20 sierpnia 2007 r.), lecz nie pochodziła od pozwanego, lecz od (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o. oraz (...) Business Park Sp. z o.o. Co więcej, wątpliwości budzi sama kwestia zaliczenia powyższych przelewów (a przynajmniej trzech z nich) na poczet świadczenia z przedmiotowej umowy pożyczki. Przelewy na kwoty: 2.400.000 zł ze strony C. Sp. z o.o oraz 1.300.000 zł z rachunku bankowego (...) Sp. z o.o. (obydwa tytułem „umowa powiernicza”) oraz 925.000 zł ze strony (...) Business Park Sp. z o.o. (tytułem „wg umowy z dnia 13.08.2007 data nadania: 2007-08-14”) zostały dokonane w dniach 14-16 sierpnia 2007 r., a więc na kilka dni przed zawarciem przedmiotowej umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r. w której z kolei nie zawarto żadnych postanowień wskazujących na wcześniejszą częściową wypłatę objętej nią kwoty, wprost przeciwnie- w § 2 przedmiotowej umowy przy określeniu sposobu i terminu spełnienia świadczenia, wyraźnie posłużoną się formą przyszłą („przekaże”). To z kolei niedwuznacznie świadczyło o tym, że w zamyśle i świadomości stron na moment zawarcia umowy nie doszło do wypłaty żadnych sum, które podlegałyby zaliczeniu na poczet przedmiotowej pożyczki. Trudno zaś- w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, biorąc pod uwagę wysokość objętej umową kwoty (ponad 8 mln zł) i kwot przelewów dokonanych w dniach 14-16 sierpnia 2007 r. oraz doświadczenie stron w uczestnictwie w obrocie gospodarczym (w szczególności liczne wcześniejsze transakcje,+ w tym pożyczki opiewające na znaczne sumy)- założyć, aby strony, sporządzając umowę w formie pisemnej i mając rzeczywistą intencję zaliczenia wcześniejszych przelewów na poczet pożyczki, miałyby pominąć tak istotną okoliczność w tekście dokumentującym zawarcie umowy i jej postanowienia. W takich okolicznościach nie ma podstaw do przyjęcia, by przedmiotowe przelewy- zlecone przez podmioty pozostające poza ramami przedmiotowej umowy pożyczki- stanowiły wykonanie zobowiązania, które w momencie ich dokonania nie istniało. Na intencję spełnienia świadczenia z umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r. nie wskazywało również tytuły trzech analizowanych transferów pieniężnych z 14-16 sierpnia 2007 r., które nie zawierały zupełnie żadnego nawiązania do przedmiotowej pożyczki. W tytułach obydwu przelewów z 14 sierpnia 2007 r. wskazano bliżej nieokreśloną „umowę powierniczą”, zaś tytuł przelewu z 16 sierpnia 2007 r. oznaczono jako „wg umowy z dnia 13.08.2007 data nadania: 2007-08-14”. Jeżeliby transfery te miały być zrealizowane a conto przyszłej (zawartej ostatecznie później) umowy pożyczki, to nie tylko nic nie stało na przeszkodzie stosownemu odzwierciedleniu tej intencji w tytułach przelewów (oraz w tekście pisemnego egzemplarza umowy), lecz wręcz było to ze wszech miar wskazane przy założeniu podstawowej dbałości o własne interesy. W tym stanie rzeczy nie sposób stwierdzić, aby środki przekazane na konto spółki (...) (...) za pomocą powyższych trzech przelewów z 14-16 sierpnia 2007 r. miały stanowić spełnienie świadczeń na poczet umowy z 20 sierpnia 2007 r. (wypłatę kwoty pożyczki). We wskazanym zakresie w ogóle nie powstał zatem umowny obowiązek zwrotu objętych powyższymi przelewami kwot. Dopóki bowiem przedmiot pożyczki nie zostanie wydany pożyczkobiorcy, dopóty po stronie pożyczkobiorcy nie obowiązek jego zwrotu ( por. wyroki: Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 czerwca 2014 r., VI ACa 661/14, Legalis oraz Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 20 maja 2015 r., I ACa 904/14, Legalis ). Z kolei przelew kwoty 3.600.000 zł, dokonany został w dniu 20 sierpnia 2007 r. tytułem „pożyczka udziałowca” i jako taki prima facie wykazywał powiązanie z przedmiotową umową pożyczki zarówno w warstwie semantycznej, jak i temporalnej. Istotnego znaczenia z punktu widzenia skuteczności spełnienia świadczenia z umowy pożyczki nie miało zaś to, kto faktycznie przekazał przedmiot pożyczkę pożyczkobiorcy (w przypadku przelewu z 20 sierpnia 2007 r. nie był to pożyczkodawca- pozwany, lecz spółka (...)), ale to, aby wypłata pożyczki nastąpiła z obciążeniem majątku pożyczkodawcy ( tak: M. Fras Mariusz [red.], M. Habdas [red.], Kodeks cywilny. Komentarz. Tom IV. Zobowiązania. Część szczególna (art. 535-764(9), WKP 2018, teza 13. do art. 720, LEX/el.). Warunek ten jednakże nie został na gruncie rozpatrywanej sprawy spełniony, gdyż w istocie kwota 3.600.000 zł, przelana na rzecz (...) w dniu 20 sierpnia 2007 r., nie pochodziła z majątku pożyczkodawcy, co zostanie szerzej wyjaśnione w dalszej części niniejszego uzasadnienia. W konsekwencji, nawet w okresie, w którym umowa pozostawała ważna (tj. na przestrzeni dwóch miesięcy od jej zawarcia), nie kreowała ona obowiązku zwrotu objętej nią kwoty na rzecz pozwanego.
Umowa pożyczki z 20 sierpnia 2007 r., pierwotnie bezskutecznie zawieszona, stała się następczo (z wyjaśnionych uprzednio względów) nieważna, a w konsekwencji- z oczywistych względów pozwany nie mógł wywodzić względem powodowych spółek roszczenia w reżimie kontraktowym o zwrot sumy wypłaconej w wykonaniu przedmiotowej umowy. Nieważność jest bowiem najdalej idącą sankcją wadliwości czynności prawnej, która powoduje, że dana czynność prawna (jej część) nie wywołuje skutków zamierzonych prawnych z mocy prawa ( ipso iure) i od chwili jej dokonania ( ab initio). Umowa dotknięta nieważnością nie kształtuje zatem w ogóle (w żadnym zakresie) praw i obowiązków jej stron. W konsekwencji, pozwanemu z tytułu nieważnej umowy pożyczki nie przysługiwała względem powodowych spółek żadna wierzytelność, która mogłaby podlegać zabezpieczeniu w drodze przewłaszczenia. Rozważenia w tym kontekście wymagała kwestia, czy pozwany mógł domagać się od powódek zwrotu wypłaconej kwoty (8.200.000 zł) na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Do tego zaś (jak już uprzednio zaznaczono) koniecznym było stwierdzenie, że wskutek transferu kwoty 8.200.000 zł powodowe spółki uzyskały bez podstawy prawnej korzyść (zostały wzbogacone) kosztem pozwanego, który- w konsekwencji- stał się (w sensie obiektywnym) zubożonym, tj. doznał uszczerbku (negatywnej zmiany) w swej sferze majątkowej. Takiej okoliczności- w świetle faktów ustalonych uzupełniająco w niniejszym postępowaniu odwoławczym- na gruncie rozpatrywanej sprawy dopatrzeć się nie sposób. Kwota 8.200.000 zł, przekazana spółce (...) (...) (zgodnie z postanowieniami umowy pożyczki), nie pochodziła bowiem od pozwanego, lecz od spółek (...), C. i K. (...) Powyższa suma została wypłacona spółce (...) (...) w drodze 4 przelewów, dokonanych z rachunków bankowych prowadzonych dla wskazanych spółek i- w świetle poczynionych ustaleń- nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, aby rzeczywistym źródłem finansowania przedmiotowych transferów był majątek pozwanego. Wątpliwości nie budzi wprawdzie fakt istnienia silnych powiązań (osobistych i organizacyjnych) pomiędzy pozwanym a wskazanymi spółkami, które jednakże- jako osoby prawne- zachowywały swą odrębność (również w sferze majątkowej), stanowiąc osobne podmioty prawa. Istota funkcjonowania spółek kapitałowych wyraża się w tym, że majątek wspólników spółki jest majątkiem odrębnym od majątku spółki. W konsekwencji- uszczuplenie majątku spółki nie przekłada się automatycznie na uszczuplenie majątku wspólników. Nie ma przy tym żadnych przesłanek do przyjęcia, aby na rachunkach (...) spółek (...), C. i K. (...) w rzeczywistości deponowane były środki pieniężne należące do pozwanego, ani też- w konsekwencji- by doszło do jedynie technicznego wykorzystania rachunków powyższych spółek do transferu środków pochodzących faktycznie z majątku pozwanego. Nie wskazywał na to żaden z elementów prześledzonych przepływów pieniężnych na rachunkach wskazanych spółek. Z rachunku (...) Sp. z o.o. na rzecz (...) Sp. z o.o. przekazana została kwota 2.400.000 zł, pochodząca z przelewów otrzymanych od (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o., których tytuły („zwrot błędnie otrzymanej kwoty”, „zwrot pożyczki”, „zwrot kaucji”, „zapłata fv (...)”, „zapł. Vat f-ra (...)” oraz „zapł. netto f-ry (...)/”) nie wykazywały żadnego powiązania ze sferą majątkową samego pozwanego. Analogiczne konkluzje należało poczynić w odniesieniu do pochodzenia środków w kwotach 1.300.000 zł oraz 925.000 zł, przelanych spółce (...) (...) z rachunku- odpowiednio (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. (nr (...)). Odnośnie zaś przepływu sumy 3.600.000 zł, zauważyć trzeba, iż została ona przekazana spółce (...) (...) z rachunku (...) Business Park Sp. z o.o. (nr (...)), na którym z kolei znalazła się wskutek przelewu z dnia 20 sierpnia 2007 r. z rachunku (...) Zakładu (...) (stanowiącego firmę prowadzonego przez pozwanej wraz z A. Ś. (2) działalności gospodarczej) tytułem „pożyczka udziałowca A. Ś. (1)”. To z kolei, wbrew zapatrywaniu pełnomocnika pozwanego, jedynie pozornie mogło wskazywać na (częściowe) sfinansowanie przez pozwanego (osobiście) transferu środków przekazanych (...). Gdyby bowiem rzeczywistą intencją pozwanego było przekazanie kwoty 3.600.000 zł z własnego majątku (w wykonaniu umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r.), to w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego trudno dopatrzeć się jakichkolwiek racjonalnych powodów, dla których nie miałby uczynić tego bezpośrednio na rachunek (...). Tymczasem w rzeczywistości pozwany dokonał przelewu na kwotę 3.600.000 zł (zatytułowanego „pożyczka udziałowca A. Ś. (1)”) na rachunek spółki (...) Sp. z o.o., a nie- stosownie do postanowień umowy z 20 sierpnia 2007 r.- na konto (...) i nie ma żadnych podstaw do przyjęcia (czego zresztą nawet pozwany nie twierdził), aby transfer ten miał nastąpić omyłkowo. Godzi się przy tym zauważyć, iż tak przed, jak i po zawarciu przedmiotowej umowy z 20 sierpnia 2007 r. zarówno sam pozwany, jak i powiązane z nim spółki, w tym - (...) Sp. z o.o. zawierały szereg innych umów pożyczki oraz dokonywały pomiędzy sobą licznych transakcji i transferów pieniężnych. W świetle całokształtu przywołanych okoliczności należało przyjąć, że analizowany przelew kwoty 3.600.000 zł ze strony pozwanego został wykonany z intencją spełnienia świadczenia na rzecz spółki (...). Zgodnie zaś z normatywną konstrukcją umowy rachunku bankowego, z momentem wpływu powyższych środków na konto (...) Business Park Sp. z o.o. stały się one własnością banku, natomiast wskazanej spółce, jako posiadaczowi rachunku, przysługiwało roszczenie o zwrot wpłaconej kwoty (art. 725 k.c. w zw. z art. 720 k.c. i art. 845 k.c.). Innymi słowy, wraz z realizacją przelewu ze strony (...) Zakładu (...) (stanowiącego firmę działalności gospodarczej pozwanego) to spółka (...) stała się dysponentem uzyskanej kwoty, tj.- ściśle rzecz ujmując- wierzycielem (w stosunku do banku) roszczenia o jej wypłatę. Tym samym, dokonując transferu kwoty 3.600.000 zł na rzecz spółki (...) (...) (...) Business Park Sp. z o.o. rozporządziła własnymi środkami, a nie elementem (przedmiotem) majątku pozwanego. W rezultacie, przelew wskazanej sumy w ogóle nie obejmował świadczenia pozwanego ani nie kreował uszczerbku majątkowego po jego (pozwanego) stronie. To z kolei prowadzi do konkluzji, że powyższy transfer środków na rzecz (...) nie stanowił wykonania umowy pożyczki ani nie był przyczyną bezpodstawnego wzbogacenia kosztem pozwanego, który nie stał się zubożonym, nie doznał bowiem- w związku z analizowaną transakcją- żadnej negatywnej zmiany w swej sferze majątkowej. W konsekwencji, pozwany nie mógł domagać się zwrotu kwoty 8.200.000 zł przekazanej na konto (...) Sp. z o.o. ani w reżimie kontraktowym (z uwagi na nieważność umowy pożyczki), ani w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.
Analogicznie, nie może być mowy o tym, by wskutek transferu kwoty 8.200.000 zł doszło do wzbogacenia powodowych spółek. Jakkolwiek w umowie z 20 sierpnia 2007 r. powodowe spółki wyraziły zgodę na wypłatę kwoty pożyczki na konto (...) i przyjęły solidarną odpowiedzialność za jej zwrot, lecz- jak już uprzednio zaznaczono- umowa ta okazała się ostatecznie nieważna i jako taka w żaden sposób nie kształtowała praw ani obowiązków stron, zaś roszczenie o zwrot wypłaconej kwoty mogło istnieć jedynie w reżimie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (nienależnym świadczeniu). Wzbogaconym (zobowiązanym do zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia) jest zaś ten, kto faktycznie uzyskał korzyść majątkową, a więc- w przypadku świadczenia nienależnego- accipiens, tj. podmiot, który otrzymał (przyjął) świadczenie. Na gruncie rozpatrywanej sprawy nie było zaś żadnych podstaw do przyjęcia, by powodowe spółki otrzymały jakąkolwiek część z kwoty przekazanej na rachunek (...) Sp. z o.o. i by uzyskały jakąkolwiek korzyść w związku z wypłatą tejże sumy w wykonaniu (nieważnej) umowy pożyczki. Całość kwoty pożyczki została bowiem przekazana na rzecz spółki (...) (...) która w rzeczywistości stała się jedynym beneficjentem przedmiotowego przysporzenia. Żadna ze stron niniejszego procesu nawet nie twierdziła, aby istniało jakiekolwiek porozumienie co do rozliczenia (pomiędzy spółkami wskazanymi w umowie jako pożyczkobiorcy) sumy otrzymanej przez (...) Sp. z o.o. (...) przeciwnie- występując na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu wspólników (...) Business Park Sp. z o.o. w dniu 27 września 2007 r. pozwany podał, że udzielił pożyczki w kwocie 8.200.000 zł na rzecz (...) (na sfinansowanie spłaty zobowiązania wobec (...)), nie wymieniając przy tym powodowych spółek jako pożyczkobiorców ani beneficjentów powyższego przysporzenia, co również wskazywało na to, że pozwany (będąc ówcześnie ich prezesem) nie zakładał uzyskania przez powodowe spółki jakiegokolwiek świadczenia ani innej korzyści z zawartej umowy pożyczki. Nawet jeżeliby przyjąć, że godząc się na w umowie na wypłatę pożyczki na konto (...) Sp. o.o., powodowe spółki (w ramach swobody kontraktowania) w istocie rozporządziły przedmiotem pożyczki na rzecz spółki (...) (...) to wskazane rozporządzenie- tak jak i wszystkie postanowienia umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r.- było nieważne i jako takie w żaden sposób nie kształtowało praw i obowiązków stron, a równocześnie nie ma żadnych podstaw do przyjęcia, by powodowe spółki uzyskały z tego tytułu jakiekolwiek przysporzenie (świadczenie wzajemne). Z kolei nawet gdyby przyjąć, że rozporządzenie przedmiotem (nieważnej) pożyczki nastąpiło na mocy porozumienia odrębnego od umowy pożyczki i pozostawało ważne, to tego rodzaju rozporządzenie przedmiotem bezpodstawnie uzyskanego przysporzenia należało uznać (w świetle przywołanych okoliczności) za nieodpłatne, a w takiej sytuacji- zgodnie z art. 407 k.c.- obowiązek wydania korzyści spoczywał wyłącznie na (...) Sp. z o.o. jako jedynym faktycznym beneficjencie uzyskanego korzyści w postaci kwoty 8.200.000 zł.
Reasumując dotychczasowe rozważania, godzi się stwierdzić, iż po stronie pozwanego nie istniała względem powodowych spółek żadna wierzytelność, która mogłaby pozostawać zabezpieczona poprzez umowę przewłaszczenia nieruchomości. To z kolei sprawia, że kwestionowane w niniejszym procesie umowy przewłaszczenia pozbawione były swego konstrukcyjnego elementu (przyczyny prawnej), tj. zabezpieczenia konkretnej wierzytelności ( causa cavendi), a w praktyce służyły wyłącznie wzbogaceniu pozwanego. Jak już uprzednio zaznaczono, umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie ma charakter akcesoryjny wobec zabezpieczanej wierzytelności, której nieistnienie powoduje nieważność umowy przewłaszczenia. Wobec braku po stronie pozwanego jakiejkolwiek podlegającej zabezpieczeniu wierzytelności względem powodowych spółek, sporne umowy przewłaszczenia były nieważne i jako takie nie mogły wywoływać skutku rozporządzającego w postaci przeniesienia własności nieruchomości na pozwanego ani- w konsekwencji- stanowić podstawy wpisu w dziale II ksiąg wieczystych prowadzonych dla wskazanych w pozwie nieruchomości. Już zatem z tej przyczyny niniejsze powództwa o uzgodnienie treści ksiąg wieczystych z rzeczywistym stanem prawnym nieruchomości zasługiwały na uwzględnienie.
…….
Niezasadny był zarzut pozwanego odnoszący się do przeprowadzenia dowodu z aktu oskarżenia przeciwko pozwanemu. Postanowieniem dowodowym z dnia 21 czerwca 2002 r. Sąd Okręgowy dopuścił dowód z aktu oskarżenia z 17.06.2015 r. sygn. akt VI Ds 49/08 skierowanego przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie m. in. przeciwko pozwanemu – jednak tylko na fakt, że pozwany oskarżony został o popełnienie przestępstw z art. 299 par. 1 w zw. z par. 5 i 6 k.k. i art. 296 par. 1 w zw. z par. 2 i 3 k.k. w zw. z art. 11 par. 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. art. 65 par. 1 k.k., w tym o to, iż swoimi działaniami od 30.11.2006 - 6.09.2007 r. wyrządził powodowym spółkom oraz spółkom (...)-1, (...), (...) wielką szkodę majątkową w łącznej kwocie 20 762 000 zł.
Niezależnie od powyższego należy zauważyć, iż sporne umowy przewłaszczenia były dotknięte sankcją nieważności z uwagi na przestępczy cel ich zawarcia. Konkluzja ta wynikała z oceny powyższych transakcji przez pryzmat całokształtu mechanizmów przepływów finansowych i rozporządzeń rzeczowych (przenoszących własność nieruchomości) pomiędzy pozwanym a powiązanymi z nim spółkami. Godzi się zauważyć, iż powyższe zagadnienie stanowi również przedmiot toczącego się równolegle postępowania karnego, które jednakże dotychczas nie zostało zakończone prawomocnym wyrokiem. W konsekwencji, na gruncie niniejszego procesu cywilnego nie było przesłanek do zastosowania art. 11 k.p.c. W przypadkach nieobjętych treścią normatywną art. 11 k.p.c. (a więc w braku wyroku skazującego za przestępstwo) sąd cywilny zachowuje kompetencję do samodzielnego stwierdzenia, czy dany czyn realizował znamiona przestępstwa, jeżeli ma ona znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu. Ocena w tym przedmiocie wymaga dokonania własnych ustaleń, dotyczących istnienia podmiotowych i przedmiotowych znamion przestępstwa, według zasad przewidzianych w prawie karnym.
Równocześnie dostrzec trzeba, iż przestępstwo, obok konsekwencji karnoprawnych, może, lecz nie musi, wpływać na ważność czynności prawnej lub inną postać jej wadliwości. Gdy naruszenie normy sankcjonowanej powoduje konsekwencje jednocześnie w prawie cywilnym i w prawie karnym, ocena konsekwencji naruszenia w sferze ważności umowy jest domeną cywilistyki, a w płaszczyźnie odpowiedzialności za przestępstwo – domeną prawa karnego. Cywilistyczna ocena wadliwości czynności prawnej znacznie wykracza poza zakres związania sądu cywilnego prawomocnym skazującym wyrokiem karnym i nawet gdyby wyrok skazujący dotykał wprost danej umowy, to problem jej nieważności lub innej wadliwości, należy rozważyć na gruncie reguł prawa cywilnego ( por.: M. Gutowski, Nieważność i inne przypadki wadliwości czynności prawnych w kontekście odpowiedzialności karnoprawnej, PiP Nr 9/2004, s. 70 i n.).
Sprzeczność z ustawą w rozumieniu art. 58 § 1 k.c. zachodzi nie tylko wtedy, gdy treść tej czynności sprzeciwia się ustawie, ale również wtedy, gdy sprzecznym z ustawą jest sam indywidualny, uzgodniony cel danej czynności prawnej (z reguły umowy), znany obu jej stronom ( por. Z. Radwański [w:] System Prawa Prywatnego. Prawo cywilne – część ogólna. T. 2, Warszawa 2002, s. 228; M. Safjan [w:] Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I, pod red. K. Pietrzykowskiego, Warszawa 2005, s. 257). Innymi słowy, cel umowy może powodować jej nieważność, o ile jest wspólny obu stronom lub przynajmniej obu im znany, choćby nawet sama realizacja pożądanego przez strony stanu rzeczy nie była wyrażona w treści zobowiązania ( por. Z. Radwański, op. cit. s. 244; M. Safjan, Zasada swobody umów [uwagi wstępne na tle wykładni art. 353 1 k.c.], PiP Nr 4/1993, s. 19; R. Trzaskowski, Granice swobody kształtowania treści i celu umów obligacyjnych. Art. 353 1 k.c., Kraków 2005, s. 186 i powołaną tam literaturę). Nieważną (art. 58 § 1 k.c.) jest w szczególności czynność prawna podjęta w celu przestępczym. Udzielenie ochrony czynności prawnej podjętej w celu popełnienia przestępstwa prowadziłoby nie tylko do niespójności systemu prawnego, lecz byłoby sprzeczne z jego podstawowymi założeniami aksjologicznymi. Czynności cywilnoprawnej nie można też wykorzystywać jako środka do osiągania przestępczych celów, takimi zaś są czynności ukierunkowane na popełnienie m.in. przestępstwa z art. 296 k.k. ( tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2022 r., I CSK 1546/22, LEX nr 3439098 i powołane tam orzecznictwo). Wskazany przepis ustawy karnej chroni wszelkie interesy majątkowe, a więc zarówno związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, jak i wszelkie inne transakcje i działania dotyczące majątku mocodawcy, choćby dokonywane jednorazowo, takie jak np. sprzedaż, zakup, załatwianie sporów majątkowych, zastępstwo w sprawach majątkowych itp. ( por: postanowienie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 13 lipca 2011 r., II AKz 385/11, LEX nr 1102929). Szczególny przedmiot ochrony stanowi w tym przypadku suma praw majątkowych przysługujących danemu podmiotowi, w tym także jego interesy gospodarcze ( zob. uchwała Sądu Najwyższego z 30 marca 1971 r., VI KZP 76/70, OSNKW 1971/7–8, poz. 104). W art. 296 k.k. przedmiotem prawnokarnej ochrony jest równie zaufanie wynikające z – opartego na przepisie ustawy, decyzji właściwego organu lub umowie– stosunku prawnego, upoważniającego do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą danego podmiotu i nakładającego na upoważnioną osobę obowiązek takiego ich prowadzenia, aby w wyniku jej działań lub zaniechań nie została wyrządzona znaczna szkoda w majątku mocodawcy. Zaufanie oraz profesjonalizm w wykonywaniu powierzonych czynności stanowią istotne elementy porządku gospodarczego, określają standard wykonywania czynności powierniczych przez osoby zajmujące się cudzymi sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą. Do istoty czynu zabronionego opisanego w art. 296 § 1 k.k. należy zatem istnienie szczególnego stosunku prawnego łączącego sprawcę z pokrzywdzonym, z którego wynika kompetencja do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą mandanta ( tak: W. Wróbel [red.], A. Zoll [red.], Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. V, WKP 2022, teza 13. do art. 296 i powołane tam orzecznictwo i literatura, LEX/el.). Innymi słowy, przepis art. 296 k.k. chroni interesy majątkowe podmiotu, który powierzył zajmowanie się nimi innej osobie, a także pewien standard należytej staranności w prowadzeniu cudzych interesów majątkowych ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 5 marca 2021 r., II AKa 294/20, LEX nr 3274515). Charakter prawny funkcji członka zarządu wyznacza nie tylko prawa, lecz także obowiązki, co wiąże się ze zwiększonym zakresem odpowiedzialności tych osób ( por. wyrok NSA z dnia 9 marca 2012 r., II FSK 1714/10, LEX nr 1244090). Przykładem realizacji znamion czynu zabronionego stypizowanego w art. 296 k.k. w postaci nadużycia uprawnień jest działanie oskarżonego polegające na zawarciu w imieniu spółki skrajnie dla niej niekorzystnej (skutkującej wyrządzeniem szkody) umowy z podmiotem, w którym równolegle pełnił funkcję prezesa zarządu ( tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 listopada 2022 r., II AKa 451/21, LEX nr 3503884).
Na gruncie rozpatrywanej sprawy sporne umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie zostały zawarte pomiędzy pozwanym (prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą (...).A. Ś.”) a powodowymi spółkami, reprezentowanymi przez R. Ś. (brata pozwanego), których pozwany był ówcześnie prezesem. Umowy te miały zabezpieczać wierzytelność z umowy pożyczki z 20 sierpnia 2007 r., udzielonej przez pozwanego powodowym spółkom oraz (...) Sp. z o.o., która- jak już uprzednio dostrzeżono- była jedynym faktycznym beneficjentem świadczenia z przedmiotowej umowy. Równocześnie pomiędzy spółkami wskazanymi w umowie jako pożyczkobiorcy nie istniało żadne skonkretyzowane porozumienie co do wzajemnych rozliczeń ani jakiegokolwiek świadczenia ekwiwalentnego na rzecz powodowych spółek w zamian za przyjęcie na siebie odpowiedzialności za zwrot środków wypłaconych spółce (...) (...) w tym- poprzez przewłaszczenie należących do nich nieruchomości. Powodowe spółki, w następstwie powyższych umów (pożyczki i przewłaszczenia), zawartych ze swym prezesem (a więc osobą zobowiązaną do szczególnej dbałości o ich interesy majątkowe), nie uzyskawszy w istocie żadnej korzyści (ani realnego przysporzenia, ani jego ekspektatywy, ani żadnego innego polepszenia swej sytuacji majątkowej czy też biznesowej), wyzbyły się wartościowych składników majątkowych w postaci nieruchomości na rzecz pozwanego, który z kolei (jak już uprzednio wyjaśniono) realnie nie poniósł ciężaru finansowego świadczeń spełnionych na rzecz (...), gdyż środki te zostały przeniesione z majątków (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o. oraz (...) Business Park Sp. z o.o., odrębnych od majątku pozwanego. Innymi słowy, pozwany bez angażowania składników własnego majątku stał się faktycznym osobistym beneficjentem umów przewłaszczenia, uzyskując przedmioty majątkowe znacznej wartości (w postaci nieruchomości) kosztem powodowych spółek, których był prezesem. W świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego nie sposób przyjąć, by powyższy mechanizm i jego skutki były dziełem przypadku, wprost przeciwnie- musiały być nie tylko niewątpliwie czytelne, lecz wręcz zamierzone przez pozwanego i jego brata, który w charakterze pełnomocnika reprezentował powodowe spółki. Świadczy o tym również fakt, iż na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu wspólników (...) Business Park Sp. z o.o. w dniu 27 września 2007 r. (a więc wkrótce po zawarciu przedmiotowych umów- pożyczki i przewłaszczenia na zabezpieczenie) pozwany udzielił informacji o udzieleniu pożyczki spółce (...) (...) (na spłatę zobowiązań wobec (...) Sp. z o.o.), nie wymieniając powodowych spółek jako pożyczkobiorców (beneficjentów tego świadczenia) i niedwuznacznie ujawniając świadomość, że w związku z zawarciem przedmiotowej umowy nie przewidziano żadnego przysporzenia na rzecz powodowych spółek. Analizowane transakcje (pożyczka i przewłaszczenia na zabezpieczenie) nie znajdowały żadnej racji ani uzasadnienia z punktu widzenia interesów powodowych spółek, mając na celu w istocie wyłącznie wyprowadzenie majątku znacznej wartości (w postaci nieruchomości) z tychże spółek na rzecz pozwanego, który jako ich prezes był obowiązany do szczególnej staranności w prowadzeniu spraw majątkowych powódek. Co więcej, pozwany nawet nie twierdził, że podjął jakiekolwiek kroki w celu odzyskania środków objętych umową pożyczki z 20 sierpnia 2007 r., co również (przynajmniej pośrednio) wskazuje na to, że rzeczywistym celem umów przewłaszczenia nie było zabezpieczenie wierzytelności (ani z umowy pożyczki, ani z bezpodstawnego wzbogacenia), lecz przejęcie należących do powódek nieruchomości. O fasadowym charakterze tychże umów, służącym zawoalowaniu ich rzeczywistego celu, świadczył również fakt, iż umowa pożyczki z 20 sierpnia 2007 r., która miała być zabezpieczona przez przewłaszczenie nieruchomości na rzecz pozwanego, została zawarta na kwotę ponad 8 mln zł z terminem zwrotu obejmującym zaledwie miesiąc, którego zachowanie było w istocie nierealnie, biorąc pod uwagę wysokość powyższego zobowiązania oraz bezsporny fakt, iż w okresie zawierania przedmiotowych transakcji powodowe spółki nie prowadziły żadnej działalności i poza nieruchomościami nie posiadały wartościowych przedmiotów majątkowych ani żadnych perspektyw (ekspektatyw) uzyskania środków umożliwiających zwrot pożyczonej sumy. Trudno zatem przyjąć, by pozwany i jego brak, stając do umów przewłaszczenia na zabezpieczenie, mogli nie zdawać sobie sprawy z tego, że powodowe spółki, nie otrzymawszy żadnych świadczeń z tytułu pożyczki, nie są w stanie zapewnić zwrotu sumy ponad 8 mln zł, a w konsekwencji- musieli oni zakładać, że w praktyce zawarcie wskazanych umów służy jedynie wyprowadzeniu nieruchomości z majątku powodowych spółek. Przywołane okoliczności składały się w istocie na jednoznaczny obraz intencji osób zawierających analizowane umowy, którą było uzyskanie przez pozwanego nieuzasadnionej (ani etycznie, ani ekonomicznie) korzyści kosztem powodowych spółek, których był prezesem. Zawarcie zarówno umowy pożyczki z dnia 20 sierpnia 2007 r., jak i następczych umów przewłaszczenia nieruchomości na zabezpieczenie pozbawione było- z punktu widzenia interesów powodowych spółek- sensu gospodarczego, a służyło jedynie wzbogaceniu pozwanego oraz ukryciu tego faktu poprzez wykreowanie formalnej, fasadowej podstawy przejęcia wartościowych składników majątku spółek. Innymi słowy, rzeczywistym celem zawarcia analizowanych umów było stworzenie warunków do dokonania czynu zabronionego, stypizowanego w art. 296 § 3 k.k. Umowy te (tj. zarówno pożyczka, jak i przewłaszczenia na zabezpieczenie) były zatem nieważne również jako zawarte w celu przestępczym (art. 58 § 1 k.c.).
Gdyby jednakże przyjąć, iż taka ocena Sądu Okręgowego jest nieuprawniona to w kontekście tych ustalonych powyższej okoliczności faktycznych podkreślić należy, iż w ocenie Sądu Okręgowego czynności prawne w postaci umów pożyczek, które legły u podstaw umowy o przewłaszczenie na zabezpieczenie, jak i sama umowa o przewłaszczenie na zabezpieczenie są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Odnosi się to również do umów zawieranych w okresie późniejszym (porozumienie z 20.10.2010 r., aneks z 7.02.2012 r. , aneks z 28.02.2013 r., aneks z 1.03.2013 r. (k. 160 – 183), co do których pozwany w ogóle nie wyjaśnił ani okoliczności ani celu gospodarczego tych umów.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie prezentowano, zasługujący na podzielenie pogląd, iż umowa naruszająca zasady uczciwego obrotu oraz lojalności wobec kontrahenta może być uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, w razie braku wystąpienia wyzysku lub nie powstania wszystkich jego przesłanek przewidzianych w art. 388 § 1 k.c. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy do ukształtowania stosunków umownych w sposób wyraźnie krzywdzący dla jednej ze stron doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji, przy znacznej intensywności pokrzywdzenia drugiej strony (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 1965 r., I PR 6/65, OSNC 1966, Nr 2, poz. 18; z dnia 30 listopada 1971 r., II CR 505/71, OSPiKA 1972, Nr 4, poz. 75; z dnia 12 listopada 1974 r., I CR 602/74, OSP 1976, nr 7-8, poz. 143; z dnia 30 maja 1980 r., III CRN 54/80, OSNCP 1981, Nr 4, poz. 60; z dnia 14 czerwca 2005 r., II CK 692/04, nie publ.; z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, nie publ.; z dnia 14 stycznia 2010 r., IV CSK 432/09, OSP 2011, Nr 3, poz. 30; z dnia 2 marca 2012 r., II CSK 351/11, M. Pr. Bank. 2012/12/20-28 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 1993 r., III CZP 27/93, OSNC 1993, nr 7-8, poz. 135).
Zasady współżycia społecznego stanowią jedno z kryteriów ograniczających swobodę umów ( art. 3531 k.c.), służąc ochronie porządku moralnego, jako wartości ściśle związanej z porządkiem prawnym, nie pozwalając stronom na ułożenie stosunku prawnego w sposób odbiegający od powszechnie akceptowanych założeń aksjologicznych.
Podejmując to zagadnienie w orzecznictwie Sądu Najwyższego wwracano przy tym uwagę na konieczność rozważenia pod kątem zgodności z zasadami współżycia społecznego ( art. 58 § 2 k.c.), wykorzystania przez strony, umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie, do realizacji odmiennego celu od tego, dla którego dana umowa została ukształtowana. Dłużnik przenosi, bowiem na wierzyciela własność rzeczy w celu zabezpieczenia wykonania zobowiązania, a nie umożliwienia wierzycielowi nabycia własności w zamian za zabezpieczaną wierzytelność odpowiadającą jedynie części jej wartości, bez stosownego rozliczenia, ponad wartość zaspakajającą interes wierzyciela, w sposób zapewniający mu rażąco nadmierne i nieusprawiedliwione zyski. Inaczej rzecz ujmując, konstrukcja praw zabezpieczających nie może służyć przejmowaniu przez wierzyciela przedmiotu zabezpieczenia na własność, w celu uzyskania zysku na jego sprzedaży, względnie zachowaniu jego własności za znacznie niższą od rynkowej wartość przejęcia. Taka postawa wierzyciela musiałaby zostać oceniona, jako naganna z punktu widzenia zasad uczciwego obrotu, skoro zmierza do uzyskania nieusprawiedliwionych zysków kosztem dłużniczek, które na zaciągnięcie pożyczki nie miały w istocie żadnego wpływu. Z umów tych nie osiągnęły żadnej korzyści. Wątpliwym jest aby istniała w ich przypadku potrzeba zaciągania pożyczek o tak znacznej wysokości, w sytuacji kiedy nie prowadziły żadnej działalności gospodarczej.
Nie ma wprawdzie przeszkód, by podmioty prawa cywilnego w obrocie kredytowym zawierały umowy, będące odpowiedzią na pilne potrzeby jednej z nich, granicą ich akceptacji jest jednak sprzeczność czynności kreującej zabezpieczenie z zasadami współżycia społecznego. System prawny nie powinien, bowiem tolerować nadużycia konstrukcji prawa zabezpieczającego ( art. 58 § 2 k.c.). Zabezpieczenie powinno, służyć wyłącznie umożliwieniu wierzycielowi zaspokojenia w przypadku niewykonania przez dłużnika zobowiązania, do wysokości przysługującej mu wierzytelności, a nie nieuzasadnionemu przysporzeniu zabezpieczającemu na rzecz wierzyciela.
W istocie w niniejszym przypadku sytuacja była jednak jeszcze bardziej naganna. Dla pełnego obrazu przypomnieć przy tym należy, okoliczność bezsporną między stronami iż Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia w Krakowie prawomocnym postanowieniem z dnia 31 marca 2014 r., sygn. akt VIII GU 331/13/S ogłosił upadłość spółki matki (...) spółki z o.o. w Z., a Sąd Apelacyjny w Krakowie prawomocnym wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2013 r. rozwiązał spółkę (...). Co znamienne - w ocenie Sądu Apelacyjnego - przyczyną rozwiązania spółki i przeprowadzenia jej likwidacji były nie tylko niemożliwość osiągnięcia celu spółki, ale przede wszystkim zdecydowały o tym inne ważne przyczyny wywołane sposobem wykonywania uprawnień w spółkach córkach i sposobem działania głównego udziałowcy, co dotyczy sposobu działań pozwanego A. Ś. (1). I co wpisuje się w ustalenia jakie poczynił Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie, m.in. na podstawie opinii biegłych. Sąd Apelacyjny wskazał na działania pozwanego wykorzystujące do własnych celów stworzoną przez wspólników, w drodze porozumienia, strukturę obejmującą spółki (...). Stąd też cele spółek córek, w tym osiągnięcie przychodów w przyszłości stały się wirtualne, a rozwiązanie przynajmniej gwarantuje wspólnikom odzyskanie zainwestowanych środków (por. dokumenty w aktach na k. 663-669).
Ustalone w sprawie okoliczności, w tym fakt, że obie powodowe spółki (poprzedniczki prawne strony powodowej) wskazują na to, że termin zwrotu pożyczki był całkowicie nierealny, zwłaszcza, że z wyjątkiem p[przedmiotowych nieruchomości spółki nie posiadały żadnego innego majątku. Ponadto spółki nie prowadziły żadnej działalność gospodarczej.
Dla oceny zgodności analizowanych umów pożyczek (z 2007 r,. a także kolejnych w następnych latach, co do których brak jakichkolwiek wyjaśnień ze strony pozwanego) z zasadami współżycia społecznego znaczenie ma rola A. Ś. (1). W istocie czynności te zawierane były wyłącznie w interesie A. Ś. (1) i przez niego samego, bo to pozwany działał za spółki a reprezentował go brat R. Ś. (pełnomocnictwa udzielił mu A. Ś. (1), jako prezes zarządu spółek (...) (...)). Jedynym wspólnikiem (...) (...) i (...)była spółka (...) spółka z o.o. w Z., której większościowym wspólnikiem był A. Ś. (1). Trudno w tym okolicznościach przyjąć, że pozwany działał w interesie spółek. Na czym miał polegać ten interes spółek, tego pozwany nie wykazał. Za niewystarczające uznać należy ogólnikowe odwoływanie się do faktu, iż wszy tyskie spółki z tej grupy kapitałowej działały w ramach holdingu więc ich cel był wspólny. Podkreślić należy, iż to na pozwanym A. Ś. (1) jako członku zarządu (prezesie zarządu, upoważnionym do jednoosobowej reprezentacji (...) spółki z o.o. w Z. – spółki matki i jednocześnie jedynego wspólnika powodowych spółek) ciążył oczywisty i powszechnie uznawany obowiązek lojalności wobec spółek, którymi zarządzał. Tymczasem w omawianym stanie faktycznym doszło do nadużycia pełnionej przez A. Ś. (1) funkcji, a jego działanie – zaciąganie pożyczek, który termin spłaty i wysokość przekraczały finansowe możliwości powodowych spółek. W istocie ich celem było doprowadzenie do wyzbycia się przez spółki w drodze pozornie legalnych czynności jedynego składnika majątkowego tychże spółek, warunkującego ich istnienie w obrocie gospodarczym. Dodatkowo zaciąganie tych pożyczek pobawione było jakiekolwiek sensu i celu gospodarczego. Działanie piastuna organu w sposób wyraźnie sprzeczny z wolą czy interesem reprezentowanej osoby prawnej stanowi w tym przypadku naruszenie zasad współżycia społecznego. Wola osoby reprezentowanej może być wyraźna ale również dorozumiana, a z naruszeniem zasad współżycia społecznego będziemy mieli w szczególności do czynienia w przypadku gdy czynność będzie przynosiła osobie reprezentowanej straty, zamiast korzyści, w szczególności gdy taki jest cel czynność. Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszym przypadku.
Jakkolwiek czynności prawne w postaci umów pożyczek i przewłaszczenia na zabezpieczenie analizowane odrębnie i w oderwaniu od okoliczności ustalonych w toku sprawy, nie wzbudzają wątpliwości z punktu widzenia ich ważności (z wyjątkiem zagadnień związanych z przesądzoną już nieważnością umowy przewłaszczenie na zabezpieczenie), w szerszym kontekście umowy te nie dają się obronić jako zgodne z zasadami współżycia społecznego. Z pola widzenia pozwanego umyka, że niezależnie od tego jak duży był jego wkład w utworzenie i rozwój grupy (...) spółki kapitałowe stanowią odrębne od swoich założycieli, udziałowców i organów podmioty, których interesy nie zawsze są tożsame z interesem osób fizycznych wykonujących prawa udziałowe w spółce. Na skutek czynności inspirowanych przez pozwanego pozostałe spółki z grupy (...) utraciły kontakt z nieruchomościami, które były przecież niezbędne do prowadzenia zaplanowanej działalności gospodarczej. Było to niewątpliwie za szkodą dla spółek, przy czym dotyczy to gospodarczego sensu tych transakcji. Pozwany w toku postępowania nie powoływał dowodów, które wskazywałyby na inny, dający się logicznie uzasadnić i przeciwstawić wersji strony powodowej gospodarczy cel umów pożyczek.
Podsumowując, należało stwierdzić, iż objęte żądaniem pozwu księgi wieczyste nie odzwierciedlały rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości, wskazując jako ich właściciela pozwanego, który faktycznie nie nabył własności nieruchomości, z przyczyn omówionych przez Sąd Okręgowy.
Konsekwencją zmiany rozstrzygnięcia co do istoty sprawy była modyfikacja orzeczenia o kosztach postępowania przed Sądem pierwszej instancji i obciążenie nimi pozwanego, stosownie do zasady odpowiedzialności za wynik procesu oraz zasady kosztów niezbędnych i celowych (art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c.). Kwoty zasądzone z tego tytułu na rzecz obydwu powodowych spółek jako stron wygrywających proces stanowiły refundację opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (17 zł) oraz taryfowego wynagrodzenia fachowego pełnomocnika w osobie radcy prawnego w wysokości 7.200 zł, to jest w stawce minimalnej ustalonej stosownie do przedmiotu postępowania na podstawie § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu ( Dz.U.2013.490 j.t. ze zm.) w zw. z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych ( Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).
Pozwanego winien również pokryć nieuiszczone koszty sądowe w postaci opłat od pozwów, od poniesienia których powodowe spółki zostały zwolnione (art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 k.p.c.).
Z przedstawionych względów Sąd Okręgowy zmienił zaskarżone rozstrzygnięcie, orzekając jak w punkcie 1. sentencji niniejszego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
Wynik postępowania odwoławczego uzasadniał obciążenie pozwanego całością kosztów tego postępowania oraz postępowania kasacyjnego, zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania i zasadą kosztów niezbędnych i celowych. Kwoty zasądzone z tego tytułu na rzecz powodowych spółek jako stron wygrywających postępowanie odpowiadały taryfowemu wynagrodzenia fachowego pełnomocnika w osobie radcy prawnego w wysokości: a) w postępowaniu apelacyjnym- 3.600 zł, to jest w stawce minimalnej ustalonej stosownie do wartości przedmiotu zaskarżenia w oparciu o § 13 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 7 powołanego wyżej rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (…) oraz w zw. z § 21 powołanego wyżej rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz b) w postępowaniu kasacyjnym- 7.200 zł, to jest w stawce minimalnej ustalonej stosownie do wartości przedmiotu zaskarżenia w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie ( Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.) przy uwzględnieniu zmiany pełnomocnika reprezentującego powodowe spółki, wraz z kwotą 17 zł, stanowiącą refundację uiszczonej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Ponadto, pozwanego obciążały nieuiszczone koszty sądowe w postaci opłaty od apelacji, od uiszczenia których powodowe spółki zostały zwolnione (art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.), a także wydatków na poczet sporządzenia uzupełniającej opinii biegłego, wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa w postępowaniu apelacyjnym (art. 83 ust. 2 u.k.s.c. w zw. z art. 113 ust. 1 u.k.s.c. w zw. z art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.).
Sędzia Agnieszka Cholewa Kuchta Sędzia Barbara Kursa Sędzia Katarzyna Serafin- Tabor