sygn. IX P 65/22 24 lipca 2026 Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie

Zarządzenie z 24 lipca 2026, sygn. IX P 65/22

Data orzeczenia 24 lipca 2026
Sąd Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie
Wydział IX Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

UZASADNIENIE

Pozwem wniesionym 10 lutego 2022 r. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w N. S. C. domagał się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 40 234,26 zł tytułem wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w okresie od dnia 1 stycznia 2019 r. do 31 grudnia 2020 r. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot:

1 223,21 zł - od dnia 11 lutego 2019 r.,

1 525,55 zł - od 11 marca 2019 r.,

1 684,79 zł od 11 kwietnia 2019 r.,

1 924,82 zł od 11 maja 2019 r.,

3 166,49 zł od 11 czerwca 2019 r.,

1 327,06 zł od 11 lipca 2019 r.,

1 428,61 zł od 11 sierpnia 2019 r.,

2 137,15 zł od 11 września 2019 r.,

2 462,57 zł od 11 października 2019 r.,

932,41 zł od 11 listopada 2019 r.,

1 659,41 zł od 11 grudnia 2019 r.,

1 657,10 zł od 11 stycznia 2020 r.,

1 751,72 zł od 11 lutego 2020 r.,

2 481,03 zł od 11 marca 2020 r.,

2 536,42 zł od 11 kwietnia 2020 r.,

987,80 zł od 11 maja 2020 r.,

1 541,70 zł od 11 czerwca 2020 r.,

1 290,14 zł od 11 lipca 2020 r.,

1 149,35 zł od 11 sierpnia 2020 r.,

1 391,68 zł od 11 września 2020 r.,

2 093,30 zł od 11 października 2020 r.,

2 273,32 zł od 11 listopada 2020 r.,

1 158,58 zł od 11 grudnia 2020 r.,

450,05 zł od 11 stycznia 2021 r.,

a nadto wniósł o zasądzenie od pozwanej zwrotu kosztów procesu.

W uzasadnieniu powód wskazał, że był zatrudniony w (...) sp. z o.o. w N. na podstawie umowy o pracę jako konwojent, a następnie jako pracownik spedytor-serwisant, od 2 stycznia 2007 r. do 28 stycznia 2022 r. za wynagrodzeniem w wysokości minimalnego wynagrodzenia krajowego. Do dnia 20 marca 2014 r. praca powoda polegała na tym, że powód wraz z innymi pracownikami transportowali wartości pieniężne. Powód wykonywał szerszy zakres obowiązków niż wynikało to z zajmowanego stanowiska. Powód wskazał, że równolegle z umową o pracę został zmuszony do zawarcia umowy zlecenia z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w N., przy czym pomimo dwóch różnych umów powód miał zawsze jednego przełożonego, jedno umundurowanie, współpracował z tymi samymi osobami, otrzymywał polecenia od tych samych przełożonych, jeździł jednym pojazdem z oznaczeniami firmy pozwanej, wypełniał jedną kartę broni i karty drogowe, a sposób wykonywania pracy niczym nie różnił się w zależności od formalnej zmiany podmiotu zatrudniającego. Zawarcie dwóch równoległych umów do wykonywania tej samej pracy zdaniem powoda miało służyć obejściu przepisów prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, a w szczególności przepisów o dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatku za pracę w nocy, urlopach pracowniczych, wynagrodzeniach chorobowych. Powód wskazał, że pozwana ustaliła z powodem wysokość otrzymywanego wynagrodzenia do wysokości wynagrodzenia minimalnego przez cały okres zatrudnienia. Jednocześnie ustalono z powodem, że będzie otrzymywał wynagrodzenie z tytułu zlecenia w wysokości co najmniej minimalnej stawki, która była stosowana w poszczególnych latach zatrudnienia. Powód wskazał, że podlegał stałemu nadzorowi ze strony pracodawcy — wskazywano mu punkty do jakich ma się udać po gotówkę, zdarzało się także, że jego lokalizacja była sprawdzana przez (...). W stosunku do powoda stosowano także pisemne upomnienia. Powód stale wykonywał pracę w godzinach nadliczbowych, a wymiar tej pracy był zmienny w poszczególnych miesiącach. Powód systematycznie wykonywał notatki ze swojego czasu pracy; które były podstawą do obliczenia czasu pracy powoda w poszczególnych dniach i miesiącach. Nadto powód wykonując pracę przekraczał średnią tygodniową normę czasu pracy. Powód wskazał, że jego wynagrodzenie było rozliczane w sposób odmienny od ustalonej stawki za godzinę w wysokości 20 zł netto za godzinę pracy, gdyż faktycznie powód z umowy o pracę otrzymywał minimalne wynagrodzenie za pracę, a nie wynagrodzenie wynikające z normy czasu pracy dla danego miesiąca pomnożonej przez ustaloną stawkę godzinową. Z kolei z umowy zlecenia powód nie otrzymywał wynagrodzenia w wysokości ilości godzin pracy ponad normę czasu pracy pomnożonych przez ustaloną stawkę godzinową, ale różnicę między ilorazem ilości przepracowanych godzin pomnożonych przez ustaloną stawkę godzinową i wynagrodzeniem wypłaconym z umowy o pracę. Nadgodziny były rozliczane w miesięcznych okresach rozliczeniowych. Powód wskazał także, że wyliczenie jego roszczeń zostało wykonane na podstawie jego notatek dotyczących czasu pracy. Z uwagi na zastosowaną konstrukcję stosowania umowy o pracę i umowy zlecenia do wykonywania tej samej pracy powód wskazał, że został pozbawiony dodatku za pracę w nadgodzinach, dodatku za pracę w nocy itd. Powód wskazał nadto, że według jego wiedzy pozwana nie prowadziła rzetelnej ewidencji jego czasu pracy, gdyż pozwana w ewidencji przyjmowała, że powód w każdym miesiącu w ramach umowy wykonywał dokładnie tylko przewidzianą dla danego miesiąca kalendarzowego normę czasu pracy. O czasie pracy powoda świadczą natomiast karty pobrania broni i karty drogowe, które powód wypisywał systematycznie, a które znajdują się w posiadaniu pozwanej.

W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu stanowiska wskazała, że powoda faktycznie łączył stosunek pracy od 2 stycznia 2007 r., pierwotnie na stanowisku konwojenta, zaś od 21 marca 2014 r. serwisanta-spedytora. Wobec oświadczenia powoda o rozwiązaniu stosunku pracy ze skutkiem natychmiastowym stosunek pracy ustał z dniem 28 stycznia 2022 r. Nadto pozwana potwierdziła okoliczność dotyczącą łączącej powoda z (...) sp. z o.o. w N. umowy zlecenia. Pozwana zaprzeczyła natomiast, że nie wypłacała powodowi wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych. Pozwana wskazała, że w okresie spornym powód świadcząc pracę jeździł jako kwalifikowany pracownik ochrony w konwojach transportujących wartości pieniężne i dokonując serwisów bankomatów i pracę rozpoczynał od pobrania z magazynu broni należącej do pozwanej, zaś kończył w momencie powrotu do bazy i zdania broni. W sytuacji przekroczonej normy czasu pracy jego wynagrodzenie było wypłacane z należnościami tytułem godzin nadliczbowych. Jednocześnie pozwana wskazała, że umowa zlecenia łącząca powoda z odrębnym podmiotem, tj. (...) sp. z o.o. w N. (pomimo pewnych powiązań i faktu przynależności do jednej grupy spółek), była odrębną umową, na podstawie której wykonywał on odrębne czynności niż na podstawie umowy o pracę z pozwaną, w związku z czym wszelkie nawiązania powoda do kwestii stosunków umownych z ową spółką nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Pozwana zaprzeczyła także, aby umowa zlecenia łącząca powoda z (...) sp. z o.o. w N. miała charakter pozorny, zaś godziny przepracowane na rzecz zleceniodawcy okresie objętym pozwem nie były faktycznie pracą wykonywaną na rzecz pozwanej. Pozwana wskazała, że na podstawie umów zlecenia powód wykonywał zadania w postaci zasilania wpłatomatów, recyklerów, uzupełniania papieru w drukarkach, czyszczenia czytników kart, usuwania zatorów z drogi transportu, dokonywania restartu aplikacji (...), kontaktowania się z monitoringiem sieci (...), asystowania przy serwisie (...) stopnia. Pozwana podkreśliła, że pozwana wypłacała powodowi jedynie wynagrodzenie z umowy o pracę, zaś wynagrodzenie z umów zlecenia otrzymywał od ówczesnego zleceniodawcy. Pozwana wyjaśniła, że zatrudnienie powoda, zgodnie z polityką spółki, mogło następować jedynie w podstawowym wymiarze czasu pracy, zaś jeśli pracownik chciał dorobić, to mógł – choć nie musiał – zatrudnić się w innej spółce z grupy M. i była to wówczas jedynie wola takiego pracownika, zaś taka okoliczność była powszechna i pracownicy, w tym powód, chętnie korzystali z takiego dodatkowego zatrudnienia. Zawieranie umów zlecenia przez spółki grupy (...) z osobami, które świadczą umowę o pracę na rzecz innej spółki grupy nie miało na celu obejście prawa pracy, a uzyskanie większej ilości osób realizujących usługi świadczone przez spółki na rzecz swoich klientów. Pozwana wskazała także że powód znając grafik ułożony na stosunku pracy wiedział, kiedy ma dni wolne i kiedy dzięki temu może wykonywać umowę zlecenia, zatem twierdzenie, że umowy nie były od siebie odrębne nie jest prawdziwe. Powód korzystał z wyposażenia (broni) odpowiednio pracodawcy i zleceniodawcy, zaś zadania wykonywane były na podstawie odrębnych stosunków prawnych. Pozwana podkreśliła, że nie jest podmiotem dominującym wobec spółki (...) sp. z o.o. w N.. Pozwana z ostrożności procesowej zakwestionowała również wysokość kwot żądanych przez powoda.

Pismem procesowym z 20 stycznia 2026 r. powód zmienił powództwo w ten sposób, że w miejsce kwot dotychczas żądanych wniósł o zasądzenie kwot wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie odpowiednio:

1 223,21 zł - od dnia 11 lutego 2019 r.,

1 525,55 zł - od 11 marca 2019 r.,

1 684,79 zł od 11 kwietnia 2019 r.,

1 924,82 zł od 11 maja 2019 r.,

3 166,49 zł od 11 czerwca 2019 r.,

2 926,24 zł od 11 lipca 2019 r.,

1 428,61 zł od 11 sierpnia 2019 r.,

2 137,15 zł od 11 września 2019 r.,

2 462,57 zł od 11 października 2019 r.,

2 620,27 zł od 11 listopada 2019 r.,

1 659,41 zł od 11 grudnia 2019 r.,

1 657,10 zł od 11 stycznia 2020 r.,

1 751,72 zł od 11 lutego 2020 r.,

3 276,91 zł od 11 marca 2020 r.,

2 536,42 zł od 11 kwietnia 2020 r.,

987,80 zł od 11 maja 2020 r.,

1 541,70 zł od 11 czerwca 2020 r.,

2 943,74 zł od 11 lipca 2020 r.,

1 149,35 zł od 11 sierpnia 2020 r.,

1 391,68 zł od 11 września 2020 r.,

2 093,30 zł od 11 października 2020 r.,

3 069,43 zł od 11 listopada 2020 r.,

1 158,58 zł od 11 grudnia 2020 r.,

510,96 zł od 11 stycznia 2021 r.,

tj. rozszerzył powództwo o kwotę łączną 6 593,54 zł, i jednocześnie wniósł o zasądzenie kosztów procesu.

Pismem z dnia 7 marca 2026 r., w odniesieniu do doręczonego pisma w zakresie rozszerzenia powództwa, pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów procesu.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

S. C. łączył z (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w N. stosunek pracy w okresie od 2 stycznia 2007 r. do 28 stycznia 2022 r., przy czym w okresie od 2 stycznia 2007 r. do 30 kwietnia 2020 r. w pełnym wymiarze czasu pracy, w okresie od 1 maja 2020 r. do 31 maja 2020 r. w wymiarze 4/5 czasu pracy, w okresie od 1 czerwca 2020 r. do 31 lipca 2020 r. w wymiarze 9/10 czasu pracy i w okresie od 1 sierpnia 2020 r. do 28 stycznia 2022 r. w pełnym wymiarze czasu pracy.

W okresie zatrudnienia S. C. zajmował stanowisko konwojenta (od 2 stycznia 2007 r. do 20 marca 2014 r.), a następnie stanowisko spedytora-serwisanta (od 21 marca 2014 r. do 28 stycznia 2022 r.). Jego miesięczne wynagrodzenie zasadnicze przez cały ten okres ustalone było na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę. Powoda obowiązywał system równoważnego czasu pracy z możliwością przedłużenia wymiaru dobowego do 12 godzin, w przyjętym u pracodawcy 4-miesięcznym okresie rozliczeniowym.

Niesporne , nadto: zakładowy regulamin pracy - nienumerowane karty w pliku dokumentów dołączonych za pismem z 22 kwietnia 2022 r., świadectwo pracy – k. 10, umowa o pracę z 21 marca 2014 r. – k. 11, informacja o warunkach zatrudnienia – k. 12, porozumienie zmieniające warunki umowy o pracę z 31 grudnia 2020 r. – k. 13, zeznania świadka Ł. Ł. – k. 225-228, przesłuchanie powoda – k. 223-225, 311-312 .

Pracodawca w comiesięcznych raportach ubezpieczonego pracownika (...) przedstawiał informacje z wyliczeniem co do należnego wynagrodzenia za dany miesiąc, w tym z tytułu nadgodzin.

Dowód: raporty (...) za okres od stycznia 2019 r. do grudnia 2020 r. – k. 22-33v.

Spółka (...) świadczy usługi z zakresu ochrony mienia.

Niesporne.

Spółki (...) oraz (...) pozostawały ze sobą we współpracy w trybie umowy konsorcjum, w związku z czym korzystały nawzajem z zatrudnionych przez każdą z nich osób, stosownie do zawieranych umów o pracę lub umów zlecenia. Podmioty te są powiązane kapitałowo, posiadają wspólne zaplecze logistyczne i techniczne (ten sam magazyn broni, tożsame pojazdy/bankowozy, z których pracownicy korzystali niezależnie od wykonywanej w danym dniu umowy).

Żadna ze spółek nie występowała jako podmiot dominujący w stosunku do drugiego. Praca w ramach obu umów podlegała tożsamej, jednolitej kontroli J. (...) we N.. Codzienne zadania (karty zadań) wydawał ten koordynator, który aktualnie pełnił dyżur, bez względu na to, którą ze spółek reprezentował. W składach poszczególnych patroli/konwojów łączono osoby pracujące w danym dniu na podstawie umowy o pracę z osobami świadczącymi usługi na podstawie umowy zlecenia.

Firma (...) zajmuje się głównie obsługą bankomatów, zaś M. O. H. transportem środków pieniężnych.

Osobno układano grafiki dla pracowników M. O. H., a osobno dla (...).

Podczas konwoju dodatkowy pracownik-zleceniobiorca zajmował się ochroną konwoju. Zdarzały się sytuacje, kiedy pracownicy w trakcie zadania zamieniali się rolami. Podział obowiązków pracowników na zadania pracownicze (na rzecz (...)) i zlecone (na rzecz (...)) miał charakter formalny. W rzeczywistości, w ramach obu umów wykonywano tożsame gatunkowo czynności. Nie następował żaden uchwytny moment, w którym kończono pracę dla jednej spółki i rozpoczynano dla drugiej, przez cały dzień korzystano z tego samego umundurowania, wyposażenia ochronnego i tej samej broni (choć formalnie broń przypisywano do właściwych szaf pancernych i odrębnych książek wydań).

Niesporne , nadto: zeznania świadka Ł. Ł. (zapis skrócony) – k. 225-228, zeznania świadka J. H. (1) (zapis skrócony) – k. 285-287, przesłuchanie powoda – k. 223-225, 311-312 .

Równolegle z umową o pracę, powoda S. C. łączył stosunek wynikający z umów zlecenia zawieranych ze spółką (...) sp. z o.o. w N. w okresie od 1 czerwca 2018 r. do 30 czerwca 2021 r. W ramach tych umów powód zobowiązał się do wykonywania czynności polegających na: zasilaniu bankomatów ((...)), wpłatomatów i recyklerów, uzupełnianiu papieru w drukarkach, czyszczeniu czytników kart, usuwaniu zatorów z drogi transportu gotówki, restartowaniu aplikacji (...), kontaktowaniu się z monitoringiem sieci (...) oraz asystowaniu przy serwisie (...). Zleceniodawca zobowiązał się wypłacać powodowi wynagrodzenie odpowiadające co najmniej minimalnej stawce godzinowej za świadczenie usług.

W treści umów zlecenia zawarto oświadczenie, że zleceniobiorca ma świadomość, iż umowa ta nie jest umową o pracę i nie stosuje się do niej przepisów prawa pracy. Wprowadzenie konstrukcji dwóch równoległych umów było konieczne z perspektywy pracodawcy ze względu na generowanie znacznej liczby godzin nadliczbowych i chęć uniknięcia obciążeń z tego tytułu. Pracownicy godzili się na te warunki, dążąc do wypracowania wyższego wynagrodzenia, przy braku fizycznej możliwości świadczenia pracy wyłącznie w nadgodzinach kodeksowych u pozwanej.

Niesporne , nadto: umowa zlecenie nr (...) z dnia 1 czerwca 2018 r. – k. 19-21, umowa zlecenie nr (...) z dnia 1 lipca 2019 r. – k. 17-18, umowa zlecenie nr (...) z dnia 1 lipca 2020 r. – k. 15-16, zeznania świadka N. U. (zapis skrócony) – k. 307-309, zeznania świadka H. N. (zapis skrócony) – k. 309-310, przesłuchanie powoda – k. 223-225, 311-312.

Do obowiązków S. C. w związku z wykonywaną umową o pracę należało prowadzenie pojazdu, ochrona mienia, ładowanie bankomatów oraz ich obsługa techniczna.

W ramach umów zlecenia do obowiązków S. C. należały zasilanie (...), zasilanie wpłatomatów, zasilanie recyklerów, uzupełnianie papieru w drukarkach, czyszczenie czytników kart, usunięcie zatorów z drogi transportu, restart aplikacji (...), kontakt z monitoringiem sieci (...), asystowanie przy serwisie (...) stopnia.

Zarówno na potrzeby wykonywanej umowy o pracę, jak i umowy zlecenia, S. C. korzystał z pojazdu oraz odzieży roboczej opatrzonych logo M.. Na potrzeby realizowanych zadań pobierał broń z magazynu broni. Obie spółki, tj. M. (...) H. oraz (...), posiadały swój magazyn broni, przy czym zlokalizowane były w tym samym pomieszczeniu. Każda z jednostek broni należy odpowiednio albo do M. (...) H. oraz (...).

Nadto S. C. w ramach realizowanych obowiązków służbowych posiadał dwa identyfikatory noszone w widocznym miejscu, tj. M. (...) H. oraz (...).

Dowód: umowy zlecenia – k. 19-21, 17-18, 15-16, przesłuchanie powoda – k. 223-225, 311-312.

Za czynności wykonywane w ramach grup konwojowych przy transporcie wartości pieniężnych powód otrzymywał wynagrodzenie wypłacane częściowo z umowy o pracę, a częściowo z aktualnej umowy zlecenia, która do 31 sierpnia 2013 roku zawarta była z bezpośrednim pracodawcą, a w późniejszym okresie podpisywana była ze spółką (...).

S. C. nie miał jednak w żaden sposób wyodrębnionych godzin pracy ani konkretnych zadań przypisanych do poszczególnych umów, a jego praca przez cały okres sporny wyglądała tożsamo, bez stałych godzin pracy, gdyż stawiać musiał się w dniach i o godzinach każdorazowo wskazywanych przez pozwaną spółkę, przy czym dzienny czas pracy zależał od długości wyznaczonej do pokonania trasy między punktami kontrahentów zlokalizowanymi na terenie województwa (...).

Przed wyjazdem w trasę S. C. pobierał broń z magazynu, co kwitował w odrębnych książkach wydania-przyjęcia broni i amunicyjnych przypisanych osobno do pracodawcy i spółki (...), o czym S. C. zorientował się dopiero po jakimś czasie, a po zgłoszeniu tego faktu kierownikowi otrzymał polecenie dalszego podpisywania się w tej książce, która w danym dniu będzie mu przedłożona. Co do zasady broń pobierana i zdawana była raz dziennie, a jedynie w dniach, gdy danej grupie konwojowej przypisano dwie osobne trasy, broń zdawano po powrocie z pierwszej trasy i pobierano przy wyruszeniu w drugą.

Grupy konwojowe, w których jeździł S. C., składały się z trzech lub dwóch osób, przy czym w przypadku konwoju dwuosobowego powód realizował jednocześnie transportowanie wartości i ich ochranianie, a wszyscy członkowie zespołu wyposażeni byli w broń, hełm oraz kamizelkę kuloodporną.

Zakres czynności S. C. był jeden, a obowiązki wykonywał on tym samym pojazdem, w tym samym mundurze, korzystając przez całą trasę z przydzielonej mu w danym dniu broni, przy czym w H. znajdowała się tylko jedna siedziba firmy, jeden magazyn mundurowy i jeden magazyn broni, a na identyfikatorach pracowników oraz pojazdach służbowych widniało wyłącznie logo (...). Ponadto listy konwojentów przekazywane bankom pochodziły wyłącznie od pozwanej, gdyż to ona miała zawarte umowy z tymi kontrahentami, a powszechną praktyką w firmie było posiadanie przez członków konwoju umów o pracę z M. (...) i równoległych umów zlecenia z nią lub innym podmiotem powiązanym, z których wszystkie dotyczyły tych samych czynności związanych z udziałem w konwoju.

Dowód: książki przyjęcia i zdania broni stanowiące załącznik do akt sprawy, przesłuchanie powoda k. 223-225, 311-312, zeznania świadka N. U. (zapis skrócony) – k. 307-309, zeznania świadka H. N. (zapis skrócony) – k. 309-310.

W okresie od stycznia 2019 r. do listopada 2020 r. S. C. świadczył pracę ponad obowiązujący go wymiar czasu pracy. Z tytułu przekroczenia dobowego wymiaru pracy w poszczególnych miesiącach powstały nadgodziny dobowe, za które przysługiwały mu stosowne dodatki (50% lub 100%):

styczeń 2019 r.: 12,34 godz. (dodatek 50%) oraz 4,31 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 136,08 zł,

luty 2019 r.: 13,75 godz. (dodatek 50%) oraz 4,56 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 55,81 zł,

marzec 2019 r.: 16,02 godz. (dodatek 50%) oraz 5,14 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 63,53 zł,

kwiecień 2019 r.: 13,91 godz. (dodatek 50%) oraz 4,48 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 38,31 zł,

maju 2019 r.: 23,82 godz. (dodatek 50%) oraz 5,55 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 147,74 zł,

czerwiec 2019 r.: 8,33 godz. (dodatek 50%) oraz 3,18 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 12,23 zł,

lipiec 2019 r.: 10,58 godz. (dodatek 50%) oraz 3,16 godz. (dodatek 100%),

sierpień 2019 r.: 16,00 godz. (dodatek 50%) oraz 4,64 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 149,29 zł,

wrzesień 2019 r.: 19,75 godz. (dodatek 50%) oraz 5,33 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 61,36 zł,

listopad 2019 r.: 3,91 godz. (dodatek 50%),

grudzień 2019 r.: 13,06 godz. (dodatek 50%) oraz 1,33 godz. (dodatek 100%),

styczeń 2020 r.: 14,85 godz. (dodatek 50%) oraz 1,90 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 13,55 zł,

luty 2020 r.: 20,90 godz. (dodatek 50%) oraz 4,30 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 164,41 zł,

marzec 2020 r.: 24,48 godz. (dodatek 50%) oraz 3,74 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 190,98 zł,

kwiecień 2020 r.: 0,16 godz. (dodatek 50%),

maj 2020 r.: 6,84 godz. (dodatek 50%) – łącznie: 55,54 zł,

czerwiec 2020 r.: 2,33 godz. (dodatek 50%) – łącznie: 18,03 zł,

lipiec 2020 r.: 6,91 godz. (dodatek 50%) – łącznie: 48,78 zł,

sierpień 2020 r.: 2,00 godz. (dodatek 50%),

wrzesień 2020 r.: 14,74 godz. (dodatek 50%) oraz 0,75 godz. (dodatek 100%) – łącznie: 89,72 zł,

październik 2020 r.: 8,99 godz. (dodatek 50%),

listopad 2020 r.: 1,08 godz. (dodatek 50%).

Łączna kwota pozostałych do wypłaty dodatków za godziny nadliczbowe wynikające z przekroczenia dobowego wymiaru pracy w poszczególnych miesiącach wynosi 1 245,36 zł.

Dowód : książki przyjęcia i zdania broni stanowiące załącznik do akt sprawy, opinia biegłego sądowego z zakresu liczenia wynagrodzeń K. J. wraz z opiniami uzupełniającymi – k. 339-357, 388-390, 403-405.

W okresie rozliczeniowym od stycznia do lutego 2019 r. S. C. pracował ponad wymiar 100,84 godzin, z czego za 65,88 godzin przysługiwał mu dodatek w wysokości 100%, którego wysokość brutto - przy uwzględnieniu uzgodnionej stawki godzinowej - wynosiła 1 070,55 zł.

W okresie rozliczeniowym od marca do czerwca 2019 r. S. C. pracował ponad wymiar 250,84 godzin, z czego za 170,41 godzin przysługiwał mu dodatek w wysokości 100%, których wysokość brutto - przy uwzględnieniu uzgodnionej stawki godzinowej - wynosiła 2 914,01 zł.

W okresie rozliczeniowym od lipca do października 2019 r. S. C. pracował ponad wymiar 128 godzin, z czego za 68,54 godzin przysługiwał mu dodatek w wysokości 100%, których wysokość brutto - przy uwzględnieniu uzgodnionej stawki godzinowej - wynosiła 2 620,27 zł.

W okresie rozliczeniowym od listopada 2019 r. do lutego 2020 r. S. C. pracował ponad wymiar 271,22 godzin, z czego za 210,97 godzin przysługiwał mu dodatek w wysokości 100%, których wysokość brutto - przy uwzględnieniu uzgodnionej stawki godzinowej - wynosiła 3 112,50 zł.

W okresie rozliczeniowym od marca do czerwca 2020 r. S. C. pracował ponad wymiar 228,72 godzin, z czego za 191,17 godzin przysługiwał mu dodatek w wysokości 100%, których wysokość brutto - przy uwzględnieniu uzgodnionej stawki godzinowej - wynosiła 2 925,71 zł.

W okresie rozliczeniowym od lipca do października 2020 r. S. C. pracował ponad wymiar 246 godzin, z czego za 212,61 godzin przysługiwał mu dodatek w wysokości 100%, których wysokość brutto - przy uwzględnieniu uzgodnionej stawki godzinowej - wynosiła 3 069,43 zł.

W okresie rozliczeniowym od listopada do grudnia 2020 r. S. C. pracował ponad wymiar 41,36 godzin, z czego za 40,28 godzin przysługiwał mu dodatek w wysokości 100%, których wysokość brutto - przy uwzględnieniu uzgodnionej stawki godzinowej - wynosiła 510,96 zł.

Łączna kwota pozostałych do wypłaty dodatków za godziny nadliczbowe wynikające z przekroczenia przeciętnej tygodniowej 40 godzinnej normy czasu pracy wyniosła 16 223,43 zł.

Dowód : opinia biegłego sądowego z zakresu liczenia wynagrodzeń K. J. wraz z opiniami uzupełniającymi – k. 339-357, 388-390, 403-405.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo okazało się w dużej części zasadne.

Istota sporu w niniejszej sprawie skupiała się wokół oceny prawnej charakteru zatrudnienia powoda, który w spornym okresie od 1 stycznia 2019 r. do 31 grudnia 2020 r. formalnie świadczył pracę na podstawie umowy o pracę na rzecz pozwanej (...) sp. z o.o. w N. oraz równolegle na podstawie umowy zlecenia na rzecz spółki powiązanej (...) sp. z o.o. w N.. Zadaniem Sądu było ustalenie, czy rzekomo odrębny stosunek cywilnoprawny stanowił w rzeczywistości autonomiczną umowę, czy też był jedynie instrumentem prawnym wykreowanym w celu obejścia przepisów prawa pracy o czasie pracy i wynagrodzeniu za godziny nadliczbowe, a tym samym, czy praca świadczona w ramach zlecenia powinna zostać zakwalifikowana jako praca w godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanego pracodawcy.

Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, szczegółowo wymienionych powyżej. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie wniosła zarzutów co do autentyczności i wiarygodności dokumentów, a Sąd z urzędu nie dostrzegł żadnych śladów podrobienia, przerobienia czy innej ingerencji w treść lub formę tych dokumentów. Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły także dowody osobowe, zeznania świadków i wypowiedzi dowodowe stron w ramach przesłuchania. Sąd oparł się na zeznaniach J. H. (1), N. U. oraz H. N. jako korespondujących niemal w całości z zeznaniami powoda. Sam fakt istnienia powiązań świadków z pozwaną spółką jak i fakt znajdowania się przez nich w tej samej sytuacji faktycznej i prawnej nie może co do zasady stanowić podstawy zakwestionowania – wyłącznie z tej przyczyny – wiarygodności ich zeznań. Świadkowie zeznawali spontanicznie, zgodnie ze swoją wiedzą i pamięcią. Drobne nieścisłości w ich zeznaniach wynikały z upływu czasu i nie stanowią podstawy do zakwestionowania ich depozycji. Wręcz przeciwnie, przekonują Sąd o tym, że nie zostały uprzednio uzgodnione na potrzeby niniejszego postępowania.

Istotnych ustaleń dokonano również w oparciu o zeznania powoda, którym Sąd dał wiarę, z uwagi na to, że były to zeznania spójne i logiczne. Sąd wziął pod uwagę to, iż niewątpliwie jako strona postępowania powód miał interes w tym, aby fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy przedstawiać w korzystnym dla siebie świetle, jednakże Sąd nie dostrzegł w jego zeznaniach takiego celowego zniekształcania rzeczywistości. Jego zeznania korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym, w oparciu o który ustalono stan faktyczny.

Konstruując stan faktyczny Sąd uwzględnił też opinie biegłego z zakresu naliczania wynagrodzeń K. J. sporządzone w sprawie, przyjmując za miarodajne wyliczenia dokonane w opiniach. Sąd oceniając opinie wydane przez biegłego skontrolował je pod względem fachowości, zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej oraz poziomu wiedzy biegłego. Należało uznać, przy zastosowaniu powyższych kryteriów, że opinie zostały sporządzone w oparciu o zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy oraz właściwe podstawy teoretyczne, uwzględniając duży stopień zaufania do biegłego wynikający z faktu wieloletniego rzetelnego wykonywania obowiązków biegłego sądowego, nie daje podstaw do kwestionowania zawartych w ich treści ostatecznych wniosków. Opinie te były bowiem rzetelne, jasne, logiczne oraz w sposób wyczerpujący objaśniające budzące wątpliwości kwestie.

Jak wynika ze zgodnych zeznań powoda i przesłuchanych świadków zasadą było w przypadku pracowników pozwanej zawieranie równoległych umów cywilnoprawnych z pracodawcą lub inną spółką powiązaną z nią kapitałowo, obejmujących formalnie inne obowiązki, ale przypisane do członka grupy konwojowej (w przypadku powoda wiążące się z transportowaniem wartości). Pracownikom posiadającym takie umowy, nie były jednak rozdzielane zadania do wykonania w ramach jednej i drugiej z nich, a świadczyli oni cały czas tę samą pracę, w przypadku powoda pracę konwojenta, poszerzaną niekiedy o przenoszenie konwojowanych wartości. Nie było tak, że w określonych godzinach czy w czasie wskazanych tras konwojowych członek załogi wykonywał zadania przypisane do stanowiska wymienionego w umowie o pracę, a w innych określone w umowie zlecenia. Praca wykonywana była w tym samym charakterze, pod tym samym kierownictwem, tym samym pojazdem, w tym samym mundurze i z tą samą bronią.

Dokonane ustalenia co do sposobu świadczenia pracy przez powoda (i innych członków zespołów konwojowych) nakazują uznanie, iż rozdział pracy był tylko formalny – w drodze podpisania dwóch różnych umów. W praktyce jednak nie zostały wyodrębnione czynności pracownicze świadczone na rzecz pozwanej w ramach umowy o pracę od wykonywanych w ramach umów zlecania podpisanych z nią lub innym podmiotem tego samego właściciela. Choć czynności związane z przenoszeniem wartości nie były wykonywane zawsze, a jedynie przy dwuosobowych składach zespołu konwojowego, to nie sposób uznawać pracy w zespołach dwuosobowych za świadczoną w ramach zlecenia, a w zespołach trzyosobowych w ramach zatrudnienia pracowniczego. Przez cały czas każdego konwoju S. C. wykonywał bowiem obowiązki wynikające ze wskazanego w umowie o pracę stanowiska pracy. Stanowiło to zresztą naruszenie prawa. Zgodnie bowiem z obowiązującymi również w spornym okresie przepisami tj. § 9 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 września 2010r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać ochrona wartości pieniężnych przechowywanych i transportowanych przez przedsiębiorców i inne jednostki organizacyjne (Dz.U. 2016.166.1128 ze zm.) transport wartości pieniężnych musi być chroniony co najmniej przez jednego konwojenta, który to konwojent nie może przenosić wartości pieniężnych ani kierować bankowozem. Z kolei w myśl § 9 ust. 3 i 4 rozporządzenia, o jakim mowa, osoba transportująca nie może jednocześnie kierować bankowozem i wykonywać zadań konwojenta, a osoba kierującą bankowozem wykonywać jednocześnie zadań osoby transportującej lub konwojenta. Pomimo użycia przez ustawodawcę w jednej z regulacji funktora „i”, a w drugiej funktora „lub” analiza wszystkich przytoczonych przepisów nakazuje uznanie, że żadna z trzech funkcji w konwoju nie może być łączona z inną.

Formalne rozdzielenie pracy na różne umowy było obejściem prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, zmierzającym do zmniejszenia kosztów zatrudniania pracowników. Podpisanie najpierw przez pozwaną a potem przez inny powiązany z nią kapitałowo podmiot umów zlecenia z powodem ukierunkowane było na czerpanie korzyści z jego pracy bez konieczności wypłacania mu dodatków wynikających z Kodeksu pracy za pracę w godzinach nadliczbowych oraz przy zmniejszeniu odprowadzanych składek. Umowy zlecenia w istocie tylko pozorne pozostawały więc nieważne (art. 83 § 1 k.c., art. 58 § 1 k.c.). Dotyczy to nie tylko umowy podpisanej z pozwaną, ale i umowy z drugą spółką, skoro praca i w tym wypadku była świadczona na rzecz (...) spółki z o.o. w N., która w ramach umów z kontrahentami miała zapewnić bezpieczeństwo wartości pieniężnych. Jak już wskazywano spółki, z którymi powód miał podpisane umowy, są powiązane kapitałowo. W ich interesie finansowym było zlecanie sobie wzajemnie czynności w ramach podwykonawstwa czy kształtowania zatrudnienia pracowników ochrony tak jak miało to miejsce w tej sprawie. Zatrudnianie jednej osoby formalnie na podstawie kilku umów przez powiązane spółki powoduje istotne oszczędności. Po pierwsze unika się wypłacania dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych i zmniejsza obciążenie składkowe, po drugie nie zachodzi konieczność zwiększenia składu osobowego w związku z ustawowymi ograniczeniami godzin nadliczbowych przypadających na jednego pracownika. Ograniczenie wydatków związanych z zatrudnieniem to nie tylko oszczędność, ale i większa konkurencyjność na rynku, jako że niższe koszty pozwalają na zaoferowanie kontrahentom atrakcyjniejszych cen. O pozorności umów zlecenia świadczy dodatkowo to, że te zawarte z inną spółką niż pracodawca nie określają nawet warunków wynagrodzenia (kwoty).

Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe, w tym niezwykle spójne, wzajemnie korelujące zeznania świadków oraz przesłuchanie samego powoda, doprowadziło Sąd do przekonania, że podział obowiązków powoda na „pracownicze” i „zlecone” miał charakter całkowicie sztuczny i pozorny. W realiach funkcjonowania pozwanej spółki oraz spółki powiązanej, stosunek cywilnoprawny został ukształtowany wyłącznie jako narzędzie księgowo-organizacyjne ukierunkowane na ominięcie bezwzględnie obowiązujących norm Kodeksu pracy dotyczących limitu godzin nadliczbowych (art. 151 § 3 i 4 k.p.) oraz prawa do dodatkowego wynagrodzenia z tego tytułu (art. 151 1 § 1 k.p.).

Za powyższą oceną przemawiają okoliczności faktyczne ujawnione w toku procesu. Powód w ramach obu umów wykonywał dokładnie te same rodzajowo czynności (prowadzenie bankowozów, ochrona mienia w konwoju, załadunek i serwis techniczny bankomatów). Nie istniał żaden uchwytny, realny moment, w którym powód kończyłby wykonywanie obowiązków pracowniczych, a rozpoczynał realizację zlecenia. Praca była świadczona w sposób ciągły, w ramach tych samych tras i dla tych samych klientów (kontrahentów pozwanej). Powód wykonywał zadania z tej samej bazy (przy ul. (...)), korzystając z tych samych pojazdów (oznaczonych jednolitym logo (...)), w tym samym umundurowaniu ochronnym i posługując się tą samą bronią (która formalnie, w sposób nieweryfikowalny dla pracownika, była przypisywana do szaf pancernych różnych spółek). Identyfikatory noszone przez powoda zawierały logotypy obu spółek jednocześnie. Procesem pracy na obu umowach zarządzała ta sama struktura kierownicza. Bezpośrednią przełożoną powoda była J. H. (2) (rejestrująca czas pracy), a codzienne polecenia (karty zadań) wydawali ci sami koordynatorzy, niezależnie od tego, która spółka ich formalnie zatrudniała. Nadzór nad trasami (monitoring (...), kontrole fizyczne) sprawował jeden, wspólny Dział (...) we N.. Jedynym elementem pozwalającym na formalne „rozróżnienie” wykonywanej umowy był sposób zapisu danych osobowych powoda w codziennej karcie zadań (zapis kapitalikami przy zleceniu, wielkimi i małymi literami przy umowie o pracę). O tym, pod jakim reżimem prawnym powód pracuje danego dnia, dowiadywał się on dopiero rano przy pobieraniu karty zadań.

Należy z całą mocą podkreślić, że swoboda umów (art. 353 1 k.c.) nie może służyć naruszaniu podstawowych standardów ochrony praw pracowniczych. W judykaturze Sądu Najwyższego ugruntowany jest pogląd, który tutejszy Sąd w pełni podziela, iż zatrudnianie pracowników na podstawie umów cywilnoprawnych przez podmioty powiązane kapitałowo i organizacyjnie z pracodawcą w celu wykonywania tych samych obowiązków, które wynikają ze stosunku pracy, stanowi obejście przepisów o czasie pracy w godzinach nadliczbowych. W takiej sytuacji wykreowany stosunek cywilnoprawny uznaje się za nieważny w świetle art. 58 § 1 k.c., a całość świadczonych usług kwalifikuje się jako pracę w ramach jednego, ciągłego stosunku pracy na rzecz macierzystego pracodawcy (wyrok SN z dnia 8 lipca 2015 r., II PK 282/14, LEX nr 1771522).

Z zeznań samej kierownik J. H. (1) wprost wynika, że cel zastosowania tej konstrukcji był dwojaki: zapobieżenie wyczerpaniu rocznego limitu nadgodzin powoda (co zmusiłoby pracodawcę do zatrudnienia dodatkowego personelu lub ograniczenia zleceń) oraz dążenie do redukcji kosztów poprzez niewypłacanie kodeksowych dodatków w wysokości 50% i 100% za pracę nadliczbową. Powód i inni pracownicy zostali postawieni pod przymusem ekonomicznym, tj. odmowa podpisania umowy zlecenia skutkowała groźbą niedopuszczenia do pracy w ramach umowy o pracę. Sytuacja ta wyklucza uznanie dobrowolności po stronie powoda.

W konsekwencji Sąd uznał, że wszystkie godziny przepracowane przez powoda na rzecz spółki powiązanej ((...) sp. z o.o. w N.) stanowiły w istocie pracę w godzinach nadliczbowych na rzecz pozwanej (...) sp. z o.o. w N..

To z kolei, w świetle danych z dokumentacji źródłowej, w tym zapisów w książkach pobrania i zdania broni oraz dokumentacji płacowej (też dotyczącej umów cywilnoprawnych) prowadziło do przyjęcia, że powód wykonywał czynności pracownicze ponad pełny wymiar czasu pracy wynikający z pisemnej umowy o pracę w przyjętym okresie rozliczeniowym oraz z przekroczeniem norm dobowych, co oznacza, iż pracował w godzinach nadliczbowych. Zgodnie bowiem z art. 151 k.p. za taką uważana jest praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu pracy. Ustawowy wymiar czasu pracy to 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym (art. 129 § 1 k.p.). Powód był zatrudniony w systemie równoważnego czasu pracy, gdzie dobowy, zazwyczaj 8-godzinny czas pracy mógł być przedłużony do 12 godzin (art. 135 § 1 k.p.). Omawiany system charakteryzuje się tym, że jeśli pracownik pracuje w danym dniu dłużej niż 8 godzin, ale krócej niż 12 godzin, to czas pracy ponad 8 godzin a poniżej 12 godzin nie stanowi godzin nadliczbowych. Pracownik powinien jednak otrzymać rekompensatę za przedłużenie dobowego czasu pracy w postaci skrócenia o przepracowany czas innego dnia pracy w danym okresie rozliczeniowym lub udzielenia dni wolnych.

Zastosowanie systemu równoważnego czasu pracy nakłada na pracodawcę obowiązek takiego zaplanowania pracy w harmonogramie, aby w skali okresu rozliczeniowego nie doszło do przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy (przeciętnie 40 godzin). Dopiero praca ponad wymiar zaplanowany w takim harmonogramie, bądź praca przekraczająca przedłużony dobowy wymiar czasu pracy (np. powyżej 12 godzin w danej dobie), a wreszcie praca ponad normę średniotygodniową na koniec okresu rozliczeniowego, konstytuuje pracę w godzinach nadliczbowych w rozumieniu art. 151 § 1 k.p.

Analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności ewidencji czasu pracy, ewidencji pobrania i zdania broni oraz raportów z systemu (...) doprowadziła Sąd do wniosku, że powód systematycznie świadczył pracę ponad obowiązujący go wymiar czasu pracy, a praca ta nie była w żaden sposób bilansowana dniami wolnymi czy skracaniem czasu pracy w innych dniach okresu rozliczeniowego. Co więcej, pozwana w sposób całkowicie nieuprawniony przerzucała rozliczenie tych godzin na podmiot powiązany ((...) sp. z o.o. w N.), wypłacając za nie za pośrednictwem tejże spółki jedynie wynagrodzenie odpowiadające stawce podstawowej, z całkowitym pominięciem należnych na podstawie art. 151 1 § 1 k.p. dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych w wysokości 50% lub 100%.

Wskazać należy, że co prawda powoda obowiązywał ustalony na podstawie Zakładowego Regulaminu Pracy czteromiesięczny okres rozliczeniowy , co sugerowałoby ewentualne rozliczanie pracy w godzinach nadliczbowych na ostatni miesiąc danego okresu rozliczeniowego, niemniej stosownie do przełożonej przez powoda dokumentacji (...) za okres od stycznia 2019 r. do grudnia 2020 r. wynika, że pracodawca co najmniej nie był w tym postanowieniu konsekwentny, skoro w raporcie za każdy z miesięcy wykazywano odpowiednio wyliczoną wartość należnego wynagrodzenia z tytułu przepracowanych nadgodzin.

W tym miejscu Sąd uznał za konieczne odniesienie się do kwestii rozkładu ciężaru dowodu w procesie o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, pracodawca ma obowiązek prowadzenia rzetelnej ewidencji czasu pracy pracownika (art. 94 pkt 9a k.p.). Jeśli pracodawca obowiązku tego nie dopełnia, prowadzi ewidencję nierzetelnie lub (tak jak w niniejszej sprawie) sztucznie wykazuje w niej wyłącznie wymiar nominalny dla danego miesiąca, przerzucając faktyczny czas pracy do umów cywilnoprawnych, to na pracowniku spoczywa jedynie ciężar wykazania, że pracę w godzinach nadliczbowych faktycznie świadczył, zaś ich precyzyjne wyliczenie może nastąpić przy użyciu wszelkich dostępnych środków dowodowych, w tym prywatnych zapisków, zeznań świadków czy ewidencji pobierania broni. C. pobrania broni stanowiły zatem istotny dowód dla odtworzenia czasu pracy powoda w sprawie niniejszej.

W celu precyzyjnego i obiektywnego określenia wymiaru nadgodzin powoda oraz należnego mu z tego tytułu wynagrodzenia, Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu naliczania wynagrodzeń K. J.. Biegły dokonał skrupulatnej analizy porównawczej nominalnego czasu pracy powoda z jego rzeczywistym czasem pracy wynikającym z ewidencji pobierania broni oraz danych telemetrycznych pojazdów. Sąd w pełni podzielił metodologię przyjętą przez biegłego, który w swoich obliczeniach uwzględnił czas niezbędny na przygotowanie do służby przed wyjazdem w trasę (ok. 30 minut na pobranie broni, sprawdzenie stanu technicznego bankowozu o masie powyżej 3,5 tony, zabezpieczenie zamków i systemów) oraz czas po powrocie na bazę (ok. 15 minut na zdanie broni i rozliczenie dokumentacji finansowej). Czynności te bezsprzecznie stanowiły czas pozostawania w dyspozycji pracodawcy w rozumieniu art. 128 § 1 k.p.

Wyliczając należne powodowi świadczenie, biegły prawidłowo uwzględnił – stosownie do przyjętej przez sąd tezy w postanowieniu o powołaniu biegłego – łączną liczbę przepracowanych wszystkich godzin z uwzględnieniem tych kwalifikowanych przez strony na podstawie umowy o pracę i - de facto pozornych - umów zlecenia. Jednocześnie wszystkie te godziny należało uznać za przepracowane w ramach umowy o pracę.

Za normalne wynagrodzenie stanowiące podstawę wyliczenia wynagrodzenia powoda za pracę w godzinach nadliczbowych sąd uznał wynagrodzenie wynikające z umowy o pracę. Wypłacone powodowi z umów cywilnoprawnych mogło stanowić stawkę godzinową bez wyodrębnionego dodatku za prace w godzinach nadliczbowych. Tej powód się nie domagał. Wskazywał jednak, że stawka jego wynagrodzenia była określona godzinowo a nie miesięcznie i była wyższa niż wynikająca z umowy o pracę. Nie sposób jednak było uznać o zasadności roszczenia powoda w takim zakresie, w jakim żądał on ustalenia kwoty należnego wynagrodzenia z tytułu nadgodzin według stawki wynagrodzenia wyższej niż wynagrodzenie minimalne. Umowy zlecenia łączące powoda z (...) uznać należało za nieważne, zaś wszystkie przepracowane przez powoda godziny podlegały rozliczeniu zgodnie z umową o pracę i przepisami Kodeksu pracy. W toku postępowania ustalono, także wskutek przesłuchania powoda, że wynagrodzenie z umowy o pracę każdorazowo było mu wypłacane w wysokości wynagrodzenia minimalnego. Jednocześnie powód wskazywał wobec zwieranych umów zlecenia na wysokość stawki godzinowej wyższej niż stawka minimalna. Nie jest jednak możliwym ustalenie, że raz wynagrodzenie powoda miałoby być obliczane wg stawki minimalnej, a innym razem wg stawki wyższej. Dodatkowo kwestia ewentualnie wyższej kwoty wynagrodzenia z umów zlecenia nie wynikała w sposób klarowny ani z dokumentów, ani z zeznań strony i świadków w toku niniejszego postępowania. W przedłożonych przez powoda umowach o pracę oraz porozumieniach zmieniających padała albo kwota wynagrodzenia odpowiadająca wysokości pensji minimalnej w danym roku (jak np. w umowie o pracę z dnia 21 marca 2014 r., gdzie ustalona stawka płacy zasadniczej miała wynosić miesięcznie 1 680 zł – k. 12), albo opisowo wskazana wysokość wynagrodzenia minimalnego (jak np. w porozumieniu zmieniającym warunki umowy o pracę z 31 grudnia 2020 r. – k. 13). Nadto w przedłożonych umowach zlecenia z 1 lipca 2019 r. (k. 17-18) i z 1 lipca 2020 r. (k. 15-16) w §5 ust. 1 tych umów wskazywano, że za wykonanie zlecenia zleceniodawca zobowiązuje się wypłacić zleceniobiorcy należność w kwocie równej co najmniej stawce minimalnej przysługującej za godzinę wykonania zlecenia. Podobnie rzecz się ma z przedłożonymi przez pozwaną umowami, w tym umową zlecenia z 1 czerwca 2018 r. (k. 104-106), gdzie w §5 ust. 1 wskazano, że za wykonanie zlecenia zleceniodawca zobowiązuje się wypłacić zleceniobiorcy należność w kwocie 13,70 zł brutto za godzinę. Na rozprawie w dniu 9 maja 2023 r. powód podał, że po podzieleniu przelewów przez liczbę godzin wychodziła mu stawka 17 zł. To wszystko koresponduje z ustalanymi w poszczególnych latach stawkami minimalnymi z tytułu umów zlecenia.

Jednocześnie należy wskazać, że z zeznań świadków, w tym N. U. czy H. N. (którzy brali udział w konwojach) czy J. H. (1) (zatrudnionej u pozwanej i odpowiadającej m.in. za rozliczanie czasu pracy) nie ustalono, aby konkretnie powodowi przysługiwała stawka wyższa niż minimalna w związku z zawieranymi umowami zlecenia tudzież umowami o pracę. Natomiast w toku zeznań tych świadków ustalono, że wynagrodzenie z umowy o pracę opiewało na kwotę pensji minimalnej. Samo twierdzenie powoda jakoby stawki mające wynikać z umów zlecenia winny wynosić większą kwotę niż odpowiadające minimalnemu wynagrodzeniu za pracę jest niewystarczające, tym bardziej wobec forsowanego przez stronę powodową poglądu co do pozorności umów zlecenia.

Tym samym uwzględniając poczynione powyżej rozważania, roszczenia powoda należało zaliczyć do roszczeń z tytułu stosunku pracy i określone do kwoty wynagrodzenia minimalnego, w związku z czym oddalono żądanie powoda ponad kwoty ustalone stosownie do poczynionych założeń w opinii biegłego.

Ostateczne wyliczenia biegłego wykazały, że z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych (stanowiącej sumę wyliczonych w stanie faktycznym dodatków dobowych w kwocie 1 245,36 zł oraz dodatków średniotygodniowych w kwocie 16 223,43 zł) pozwana winna wypłacić powodowi łącznie kwotę 17 468,79 zł brutto. Sąd uznał te wyliczenia za w pełni miarodajne i zasądził tę kwotę w punkcie pierwszym wyroku.

Wypłacone powodowi kwoty z tytułu umowy zlecenia zostały zaliczone na poczet należnego wynagrodzenia z tytułu godzin nadliczbowych zgodnie z twierdzeniem powoda, że miały one pokryć jedynie normalne wynagrodzenie za nadgodziny bez dodatków, których powód dochodzi w niniejszym postępowaniu.

Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p., biorąc pod uwagę termin płatności wynagrodzenia u pozwanej (do 10-go dnia następnego miesiąca kalendarzowego), co oznacza, że pozwana pozostawała w opóźnieniu od 11-go dnia każdego miesiąca w zapłacie dodatków za godziny nadliczbowe wynikające z przekroczenia norm dobowych czasu pracy. Jednocześnie pozostawała również w opóźnieniu dodatków za pracę w godzinach nadliczbowych wynikającą z rozliczenia czteromiesięcznego pracy w równoważnym systemie czasu pracy i przekroczenia średnich norm tygodniowych (40 godzin). Wynagrodzenie miało być wypłacane do 10. dnia danego miesiąca i biorąc pod uwagę przyjęty u pracodawcy czteromiesięczny okres rozliczeniowy, wymagało dokonania stosownego powiększenia wynagrodzenia za dany miesiąc odpowiadający ostatniemu miesiącowi w okresie rozliczeniowym (a więc dla miesięcy luty, czerwiec, październik).

Dalej idące powództwo (ponad zasądzoną kwotę 17 468,79 zł do pierwotnie i po rozszerzeniu żądanej kwoty 46 827,80 zł) Sąd w punkcie drugim wyroku oddalił jako niewykazane i nieznajdujące oparcia w obiektywnych wyliczeniach matematycznych rzeczywistego czasu pracy powoda.

O kosztach procesu w punkcie trzecim wyroku Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., dokonując ich stosunkowego rozdzielenia. Powód wygrał sprawę w 37,3% (żądając ostatecznie kwoty 46 827,80 zł, a uzyskując 17 468,79 zł), a pozwana w 62,7%. Na koszty procesu składały się koszty zastępstwa procesowego obu stron. Minimalna stawka tych kosztów z uwagi na treść § 2 pkt 5 i § 9 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów to kwota 2 700 zł (3 600 zł x 75%). Koszty zastępstwa procesowego powoda wynosiły przy uwzględnieniu procentowej części wygranej 1 007,10 zł (2700 x 37,3%). Koszty zastępstwa procesowego należne pozwanej to kwota 1 692,90 zł. (62,7% x 2 700 zł). Po skompensowaniu, skutkowało to obowiązkiem zwrotu przez powoda na rzecz pozwanej kwoty 685,80 zł.

O kosztach sądowych orzeczono w punkcie czwartym wyroku. Art. 113 § 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2025 r. poz. 1228) stanowi, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu.

Powód był zwolniony od ponoszenia kosztów sądowych (art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Na koszty sądowe składały się opłaty od pozwu zainicjowanego w niniejszej sprawie liczone jak 5% od wartości przedmiotu sporu - art. 13 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Powód wnosił o zasadzenie od pozwanej 46 827,80 zł. 5% tej kwoty to po zaokrągleniu 2 342 zł. Sąd dla potrzeb rozliczenia kosztów sądowych przyjął, że powód wygrał proces w 37,3%, zatem w tym zakresie pozwana powinna uiścić koszty sądowe (37,3% x 2342 ł = 873,57 zł). Nadto, na koszty sądowe składały się koszty sporządzonych przez biegłego sądowego opinii w łącznej wysokości 1133,30 zł a 37,3% tej kwoty, którą Skarbowi Państwa powinna zwrócić strona pozwana to 422,72 zł. Suma nieuiszczonych kosztów sądowych w sprawie, którą winna ponieść pozwana to zatem 1 296,29 zł.

W punkcie piątym wyroku Sąd na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. nadał wyrokowi w punkcie pierwszym rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda (tj. do kwoty 2 600 zł).

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)

(...)