sygn. X C 1189/25 2 kwietnia 2026 Sąd Rejonowy w Toruniu

Wyrok z 2 kwietnia 2026, sygn. X C 1189/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 74.369 zł · kwota żądania
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu rejonowego
Tryb rozprawa
Tematy
kradzież / art. 278 § 1 k.k.
Role w sprawie
powód małoletni powód / uprawniony do alimentów pozwany świadek ubezpieczyciel

Sygn. akt X C 1189/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 kwietnia 2026 r.

Sąd Rejonowy w Toruniu X Wydział Cywilny w składzie:

Przewodnicząca: Asesor sądowy Anna Bindas-Smoderek

Protokolant: sekretarz sądowy Paulina Pietrzyńska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 marca 2026 r. w Toruniu sprawy

z powództw M. B. oraz Z. B.

przeciwko (...) z siedzibą w E.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego (...) z siedzibą w E. na rzecz powoda M. B. kwotę 74.369 zł (siedemdziesiąt cztery tysiące trzysta sześćdziesiąt dziewięć złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 2 września 2025 r. do dnia zapłaty,

II.  zasądza od pozwanego (...) z siedzibą w E. na rzecz powoda M. B. kwotę 9.136 zł (dziewięć tysięcy sto trzydzieści sześć złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty,

III.  zasądza od pozwanego (...) z siedzibą w E. na rzecz powoda Z. B. kwotę 2.000 zł (dwa tysiące złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 2 września 2025 r. do dnia zapłaty,

IV.  zasądza od pozwanego (...) z siedzibą w E. na rzecz powoda Z. B. kwotę 1.117 zł (tysiąc sto siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

UZASADNIENIE

Powodowie M. B. oraz małoletni Z. B. dnia 3 października 2025 r. wnieśli do Sądu powództwo przeciwko spółce kapitałowej prawa bułgarskiego działającej w Polsce pod firmą (...):(...) z siedzibą w E., Bułgaria i reprezentowanej przez (...) Spółkę z ograniczona odpowiedzialnością z siedzibą w J..

W pozwie wskazano, że pozwana spółka ubezpieczała odpowiedzialność sprawcy wypadku drogowego z 22 maja 2025 r., w którym poszkodowani zostali obaj powodowie, odpowiedzialność ubezpieczyciela nie jest kwestionowana.

Na dochodzoną pozwem kwotę na rzecz M. B. w wysokości 74.369 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 września 2025 r. do dnia zapłaty, składają się kwota 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia, kwota 17.000 zł tytułem odszkodowania za utracony zarobek, kwota 20.905 zł tytułem odszkodowania stanowiącego równowartość podatku zapłaconego w związku z leasingiem samochodu, który na skutek uszkodzenia podczas wypadku nie nadawał się do nabycia po upływie okresu leasingowania oraz kwota 23.464 zł tytułem odszkodowania związanego z uszkodzeniem pojazdu - w tym elementów, o które M. B. doposażył wzięty w leasing pojazd oraz kosztów ich montaży i częściowo demontażu. Łącznie 76.369 zł. Na etapie likwidacji szkody pozwany zakład ubezpieczeń wypłacił na rzecz powoda kwotę 2.000 zł, wobec tego powód obecnie dochodzi kwoty 74.369 zł.

Dochodzoną pozwem kwotę na rzecz Z. B. w kwocie 2.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 września 2025 r. do dnia zapłaty, stanowi żądanie zadośćuczynienia za krzywdę w związku ze zdarzeniem, albowiem pozwany w żaden części nie chciał uwzględnić żądań powoda na etapie postępowania likwidacyjnego uznając brak krzywdy małoletniego. W pozwie podkreślono, że powód w dacie zdarzenia miał 9 lat, a na skutek zdarzenia zachwiane zostało jego poczucie bezpieczeństwa, odczuwał wewnętrzny niepokój co dostrzegali rodzice, doznawał zaburzeń snu, rozpamiętywał zdarzenie,

Ponadto powodowie wnieśli o zasądzenie kosztów procesu.

Nakazem zapłaty z dnia 27 listopada 2025 r. sygn. akt X C 1189/25 Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.

W złożonym w ustawowym terminie sprzeciwie z dnia 18 grudnia 2025 r. pozwany (...): (...) z siedzibą w E., Bułgaria wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenia kosztów procesu.

W uzasadnieniu sprzeciwu pozwany argumentował, że kompensacyjne złamanie kręgosłupa, do jakiego doszło u powoda M. B. jest urazem dość łatwo się gojącym, wobec czego nie wystąpił u tego powoda trwały uszczerbek na zdrowiu mogący skutkować koniecznością podwyższenia zadośćuczynienia. Podnoszono także, że kwestia utraconego zarobku nie została przez powoda M. B. udowodniona, gdyż zarobek ten został jedynie odroczony na późniejszy termin. Kwestionowano także jakiekolwiek należności z tytułu leasingowanego pojazdu.

W przypadku małoletniego powoda Z. B. kwestionowano zasadność przyznania mu jakiegokolwiek zadośćuczynienia. Argumentowano, że przyznanie świadczenia zgodnie z żądaniem pozwu prowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia się powodów względem pozwanego.

Na dalszym etapie postępowania strona powodowa podtrzymała swoje stanowisko, przedstawiając jednak propozycję ugodową. Strona pozwana nie złożyła już później żadnego pisma procesowego, była także nieobecna podczas przeprowadzonej rozprawy. Strona pozwana pomimo wezwania nie uiściła zaliczek na wynagrodzenie biegłych sądowych.

Sąd ustalił, co następuje.

M. B. jest ojcem Z. B..

Dnia 22 maja 2025 r. (czwartek) w godzinach porannych, M. B. i Z. B. podróżowali samochodem osobowym marki K. (...) o numerze rejestracyjnym (...), była to ich typowa droga do pracy i szkoły. W (...) C. wie doszło wówczas do wypadku drogowego, którego sprawcą był kierujący pojazdem marki E. (...) o numerze rejestracyjnym (...), który objęty był w tym dniu obowiązkowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdów mechanicznych świadczonym przez pozwaną spółkę. Po zdarzeniu samochód powodów wpadł do rowu, uderzając i wyrywając przepusty metalowe.

W dniu zdarzenia małoletni Z. B. miał 9 lat. Żona M. B. i mama Z. H. była wówczas w 5 miesiącu ciąży.

Okoliczności bezsporne, ponadto dowody:

-

notatka policyjna, k 14,

-

zaświadczenie uzupełniające, k. 15,

-

informacja o zastosowaniu postępowania mandatowego wobec sprawcy, k. 16,

-

dokumentacja fotograficzna, k. 19-20,

- przesłuchanie powoda M. B. w charakterze strony, k. 116-v-118.

M. B. jak i Z. B. odnieśli obrażenia i po wypadku byli w szoku. Na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Z uwagi na to, że Z. B. jako dziecko miał być przetransportowany do szpitala dziecięcego, a M. B. do innego szpitala, M. B. zdecydował się jechać z synem albowiem powinien z dzieckiem jechać dorosły. M. B. od razu po wypadku czuł ból, w karetce lekarze podali mu morfinę. M. B. z uwagi na ból i wiedzę lekarską (jest on lekarzem ortopedą) domyślał się, że może mieć uraz kręgosłupa, ale w tej chwili przede wszystkim liczyło się dla niego dobro syna.

Pierwsze objawy u Z. B. i zgłaszane bóle wskazywały, że urazy których doznał mogły być znaczne. Obawiano się m.in. złamania miednicy bo nie mógł stać. Z. B. był bardzo wystraszony po wypadku, płakał przez całą drogę.

U małoletniego przeprowadzono tomografię głowy i kręgosłupa szyjnego (badanie wykonano dwukrotnie), badanie jamy brzusznej. Ostatecznie u Z. stwierdzono rozległy krwiak podskórny śródmięśniowy uda (wielkości dłoni), stłuczenie wargi. Krwiak na udzie utrzymywał się przez kilka miesięcy. Krwiak miał cztery zgrubienia, początkowo utrudniając poruszanie. Zgodnie z zaleceniami lekarskimi mama chłopca stosowała leczenie zachowawcze, przez około trzy miesiące codziennie rozmasowując krwiak celem jego wchłonięcia. Był to krwiak który nieleczony mógłby prowadzić do powstania skrzepimy, która mogłaby dostać się do płuc. Z. wcześniej uczęszczał na zajęcia z fizjoterapii w związku z płaskostopiem, ale po wypadku fizjoterapeuta również wprowadził leczenie w tym zakresie.

Krwiak uniemożliwił chłopcu uczestnictwo w zajęciach sportowych, w mniejszym zakresie brał udział w lekcjach wychowania fizycznego. Z. przestał uczęszczać na zajęcia taekwondo.

Zdarzenie miało miejsce w czwartek, w weekend w kolejnym tygodni chłopiec przystępował do Pierwszej Komunii Świętej. Podczas wydarzenia nadal było widoczne stłuczenie wargi górnej, a nadto chłopiec utykał.

Z. około tygodnia nie chodził do szkoły. Utykanie na nogę trwało około 3 miesięcy. Chłopiec nie mógł grać w piłkę nożną na podwórku co robił wcześniej regularnie z tatą i kolegami. Ból i problemy z nogą ogólnie chłopiec odczuwał około pół roku.

Zdarzenie wywołało także skutki w sferze psychicznej małoletniego, który bezpośrednio po wypadku był bardzo wystraszony. Wobec negatywnych wyników badań i zaleconej obserwacji, rodzice chłopca (oboje są lekarzami) z uwagi na stan psychiczny zdecydowali się wcześniej wypisany do domu ze szpitalu. Chłopiec wymagał większej troski i opieki.

Ogólnie po zdarzeniu chłopiec miał obniżony nastrój. Przez kilka miesięcy obawiał się jazdy samochodem, w szczególności zaś wyprzedzania innych pojazdów, także maszyn rolniczych powszechnie poruszających się drogami w pobliżu miejsca zamieszkania rodziny. Jest to dostrzegalne do tej pory. Początkowo bał się podróżować z ojcem. Codziennie w drodze do szkoły mija miejsce wypadku, widać że jest wtedy poruszony, często wspomina wypadek. Chłopiec nie chce słuchać piosenki, którą bardzo lubi, a która była odtwarzana w radio gdy zdarzył się wypadek. Obecnie rodzice dostrzegają, że wszystko co wybija z rytmu płynną jazdę samochodem, przestrasza chłopca.

Dowody:

-

karta informacyjna z dnia 22.05.2025 r. (Z. B.), k. 23,

-

zeznania E. H., k. 115v-116,

-

przesłuchanie powoda M. B. w charakterze strony, k. 116-v-l 18.

M. B. doznał złamania kręgu odcinka lędźwiowego kręgosłupa tj. obniżenie wysokości trzonu kręgu LI, złamanie blaszki granicznej z zagęszczeniem struktury podchrzęstnej, z dyskretnym wypukleniem się mas kostnych do kanału kręgosłupa.

Podczas pobytu w szpitalu z synem M. B. był najpierw konsultowany, a następnie skierowany na oddział. Lekarze wskazywali na ewentualną możliwość zabiegu i cementowania kręgosłupa. M. B. rozważał ten zabieg ale z uwagi na to, że spowodowałoby to dłuższą nieobecność w pracy, możliwość leczenia zachowawczego zdecydował się najpierw leczy zachowawczo. Wiedział, że to złamanie w każdym momencie mogło przemieścić się w kierunku rdzenia kręgowego ale wówczas żona była w ciąży, a syn w ciężkim stanie psychicznym po wypadku, znając więc procedury medyczne i zasady leczenia, zdecydował się na wypis ze szpitala.

Z uwagi na znajomość procedur medycznych, pacjenta na własne żądanie wypisano do domu tego samego dnia wieczorem z zaleceniem noszenia gorsetu A. przez 8 tygodni. Dowody:

-

karta informacyjna z dnia 22.05.2025 r. (M. B.), k. 17,

-

karta informacyjna z dnia 23.05.2025 r. (M. B.), k. 18,

-

wydruki z badania rezonansu magnetycznego, k. 21-22,

-

zeznania E. H., k. 115v-116,

-przesłuchanie powoda M. B. w charakterze strony, k. 116-v-118.

M. B. jest lekarzem neurologiem. W chwili zdarzenia świadczył usługi medyczne m.in. w następujących trzech oddzielnych placówkach: (...)Centrum (...) we J., (...)Szpitalu (...) we J. oraz w (...) sp. z o.o. w L.. Doznane obrażenia spowodowały jego niezdolność do pracy w dniach od 22 do 25 maja 2025 r. Osoba pracująca co do zasady w związku z przedmiotowym złamaniem przebywa ok. 2 miesięcy na zwolnieniu lekarskim, osoba pracująca fizycznie jeszcze przez okres dłuższy. M. B. mimo doznanych obrażeń zdecydował się na niezwłoczny powrót do pracy albowiem jest jedynym z nielicznych lekarzy w regionie wykonującym badania EMG. Nie ma osoby na zastępstwo, każda jego nieobecność w placówce medycznej powoduje, że każdy pacjent musi dłużej czekać na wizytę.

Po powrocie do pracy początkowo z uwagi na dolegliwości bólowe utrzymujące się przez ponad pół roku zmuszony był korzystać z farmakoterapii - przyjmował leki przeciwbólowe M., V., U., D.. W trakcie tygodnia pomimo bólu uwagi na problemy żołądkowe a także wpływ leków na możliwości spostrzegania nie mógł przyjmować silniejszych leków, jednak w weekend brał m.in. I. i D.. Podczas wykonywania pracy z uwagi na wymuszoną pozycję i ruchy między obsługiwaną maszyną a łóżkiem pacjenta odczuwał duży ból i dyskomfort.

Na pewien czas M. B. nie mógł wykonywać zadań domowych, które mimo zaawansowanej ciąży przejęła żona. Ze wszelkiej aktywności fizycznej musiał zrezygnować na około 4 miesiące, powracając do niej bardzo powoli. Od wypadku przestał uczęszczać na zajęcia mieszanych sztuk walki, z uwagi na skutki wypadku nie zamierza do nich wrócić.

Do dnia zaniknięcia rozprawy M. B. odczuwa ból w okolicy lędźwiowej,

Dowody:

-

zeznania świadka E. H. na rozprawie dnia 24.03.2026 r., k. 115 v.-116,
- przesłuchanie powoda M. B. w charakterze strony, k. 116-v-118.

Wynagrodzenie M. B. jest uzyskiwane miesięcznie i uzależnione jest od liczby przyjętych pacjentów.

Zgodnie z wcześniej zaplanowanym grafikiem 22 maja 2025 r. miał świadczyć usługi w (...) Centrum (...)we J. , 23 maja 2025 r. w (...)Szpitalu (...) we J., a 24 maja 2025 r. w (...) w L.. Na każdy z tych dni przewidziano standardową liczbę pacjentów, po odwołaniu wizyt pacjentów tych przeniesiono na późniejszy termin, który w odmiennym wypadku mógłby zostać poświęcony innym pacjentom.

Uwzględniając dane za miesiące marzec, kwiecień i czerwiec 2025 roku średni zarobek dzienny w poszczególnych placówkach wyniósł odpowiednio 6.023 zł, 5.167 zł i 6.612 zł.

Pacjenci odwołani z wizyt w dniach 22, 23 i 24 maja 2025 r. nie zostali przyjęci w ramach dodatkowych dni (odpracowania) przez M. B.. Z uwagi na skutki wypadku, odczuwane dolegliwości bólowe nie było to możliwe aby M. B. pracował dłużej i przyjął pacjentów poza harmonogramem.

Pacjenci z odwołanych wizyt w ww. dniach byli sukcesywnie przyjmowani gdy zwalniało się miejsce w grafiku lekarza. Niemniej na takie miejsce oczekuje ok. 4-5 pacjentów, wobec tego gdyby M. B. nie musiał przyjąć pacjentów z ww. dni nieobecności, przyjąłby w ich miejsce innych pacjentów.

Standardowy dochód M. B. miesięcznie w 2025 r. wynosił ok. 85.000 zł, natomiast za maj 2025 r. wyniósł ok. 65.000 zł.

Dowody:

-faktury ((...)), k. 24, 28, 31,

-faktury ((...)Centrum (...)), k. 25, 27, 30,

-faktury ((...)Szpital (...)), k. 26, 29, 32,

-

oświadczenie z dnia 29.07.2025 r. ((...)Centrum (...)), k. 33,

-

oświadczenie ((...)), k. 34,

-

oświadczenie z dnia 29.07.2025 r. ((...)Szpital (...)), k. 35-40,
-zeznania świadka E. H. na rozprawie dnia 24.03.2026 r., k. 115 v.-116,
- przesłuchanie powoda M. B. w charakterze strony, k. 116-v-l 18.

M. B. jesienią 2024 r. wziął w leasing samochód marki K. o numerze (...). Leasingodawcą był (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w J.. Wartość samochodu po skonfigurowaniu wynosiła 700.000 zł, a cena zakupu wynosiła ok. 556.000 zł.

M. B. zapłacił opłatę wstępną ok. 216.000 zł oraz po wzięciu pojazdu w leasing, w okresie od października 2024 r. do kwietnia 2025 r. spłacał raty leasingu w kwotach ok. 6.300 zł i ubezpieczenie (...) 300 zł miesięcznie. Według M. B. łącznie do zdarzenia zapłacił kwotę ok. 270.000 zł.

Dowody:

-przesłuchanie powoda M. B. w charakterze strony, k. 116-v-118.

Po zakupie pojazdu M. B. doposażył go poprzez zakup dodatkowych części i ich montaż w pojeździe: splittera zderzaka przedniego za kwotę 3.186 zł, spoilera tylnego klapy bagażnika za kwotę 1.642 zł, chlapaczy przednich za 525 zł i tylnych za 341 zł, dodatkowych emblematów - znaczek K. przedni i tylny za kwotę 810 zł, folii ochronnej (...) w kwocie 9.840 zł. Koszt tych elementów wyniósł łącznie 16.344 A. Wszystkie te elementy na skutek wypadku uległy one zniszczeniu, bądź niemożliwy był ich demontaż.

Ponadto powód zamontował w pojeździe kamerę G. oraz zabezpieczenie antykradzieżowego (...), których montaż kosztował 4.320 zł. Po wypadku były one możliwe do zdemontowania, jednak koszt takiej operacji wyniósł 2.800 zł.

Dowody:

-

potwierdzenia zamówień i płatności, k. 43-55,

-przesłuchaniepowoda M. B. w charakterze strony, k 116-v-118.

Szkoda w pojeździe została zlikwidowana z umowy Autocasco M. B. poprzez wypłatę środków na rzecz leasingodawcy Grupy (...) tytułem rozliczenia szkody całkowitej. Zakład ubezpieczeń sprawcy wypadku uchylał się bowiem od rozliczenia szkody w ramach ubezpieczenia OC.

Jako wartość pojazdu przyjęto wartość zakupu samochodu albowiem pojazd uległ szkodzie w pierwszym roku od zakupu, ponadto M. B. opłacał ubezpieczenie (...). Wobec rozliczenia szkody jako szkody całkowitej ubezpieczyciel rozliczył się z właścicielem pojazdu, która następnie w lipcu 2025 roku zwróciła M. B. nominalną wysokość uiszczonych rat leasingu 245.936,31 zł wypłaconą jako odszkodowanie za szkodę całkowitą wynikającą z umowy leasingu.

Biorąc pod uwagę, że M. B., zawierając umowę leasingu, działał jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą pod (...), zwrócone środki stanowiły przychód jego działalności, od którego był zobowiązany odprowadzić podatek dochodowy w wysokości 8,5% (ryczałt). Zapłacony podatek wyniósł 20.905 zł.

Niesporne, a nadto dowody:

-

zaświadczenia księgowe, k. 41-42,

-

przesłuchanie M. B., jw., k. 118-118 v.

Pismem z dnia 5 sierpnia 2025 r. M. B., w tym jako przedstawiciel małoletniego Z. B. zgłosił szkodę (...): (...) z siedzibą w E., (...)i reprezentowanej przez (...) Spółki z o.o. w J..

W piśmie wezwano zakład ubezpieczeń do zapłaty kwoty 78.369 zł, w tym 61.369 zł tytułem odszkodowania oraz 17.000 zł tytułem zadośćuczynienia.

Pozwany pismem z 1 września 2025 r. odmówił zapłaty dodatkowego świadczenia. Niemniej po wydaniu tej decyzji na rzecz kancelarii reprezentującej poszkodowanych przelano kwotę 2.000 zł (por. treść pozwu k. 8).

Niesporne, a nadto dowody:

-pismo z dnia 5.08.2025 r., k. 56-58,

-pismo z dnia 1.09.2025 r., k. 59.

Sąd zważył, co następuje

Opisany powyżej stan faktyczny ustalono na podstawie zaoferowanego przez powodów materiału dowodowego. Do akt sprawy przedłożono poświadczone za zgodność z oryginałem odpisy dokumentów oraz fotokopie, których wiarygodność nie została skutecznie podważona. Dowody te tworzyły spójną całość, wobec czego należało dać im wiarę w pełni.

Podobnie jako wiarygodne oceniono dowody osobowe - zeznania E. H. (matki i żony powodów) oraz przesłuchanie w charakterze strony powoda M. B.. W ich twierdzeniach Sąd nie dostrzegł wewnętrznych niespójności czy sprzeczności z innymi dowodami przeprowadzonymi w sprawie. Zeznania te w całości korespondowały z materiałem zgromadzonym w sprawie, jednocześnie w zakresie dolegliwości i skutków wypadku były obszerne, obrazowe, odnoszące się co konkretnych przypadków i były zgodne z wiedzą i doświadczeniem życiowym.

Podkreślić należy, że pozwany oprócz swojego stanowiska w sprzeciwie kwestionującego żądanie pozwu nie zaoferował żadnych dowodów. Nadto zgłoszone przez niego wnioski były albo błędnie sformułowane np. wnoszono o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania rodziców powoda - bez określenia osoby powoda, którego dotyczy ten wniosek. Wskazywało to chociażby na to, że sąd miałby słuchać w charakterze strony rodziców M. B., który jest osobą dorosłą i jego rodzice, ewentualnie powinni zostać przesłuchani w charakterze świadka. Pozwany nie uzupełnił braków formalnych tego wniosku dowodowego poprzez jego sprecyzowanie wobec tego wniosek ten podlegał pominięciu.

Ponadto postanowieniem na rozprawie dnia 24 marca 2026 r. Sąd pominął wnioski dowodowe o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu ortopedii i neurochirurgii - na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 6 k.p.c. w zw. z art. 130 4 § 4 k.p.c. albowiem pozwany nie uiścił bowiem wymaganej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego oraz nie sprecyzował niejasnego wniosku pomimo wezwania. Ponadto, wbrew żądaniu pozwanego ustalenie procentowego uszczerbku na zdrowiu nie jest okolicznością konieczną dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia.

W świetle postawy procesowej pozwanego należy podkreślić, że zgodnie z treścią art. 6 k.c., ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Przepis ten określa reguły dowodzenia, tj. przedmiot dowodu oraz osobę, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zaznaczyć też trzeba, że przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego rzeczą sądu nie jest zarządzenie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (por. wyrok SN z 17 grudnia 1996 r., sygn. akt I CKU 45/96). To strony dysponują przedmiotem postępowania i są w najwyższym stopniu zainteresowane jego wynikiem, wobec czego to na nich, co do zasady, ciąży obowiązek powoływania i przedstawiania sądowi wybranych przez siebie dowodów. Zaprzeczenie dokonane przez stronę procesową powoduje, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności stają się sporne i muszą być udowodnione. W razie ich nieudowodnienia sąd oceni je na niekorzyść strony, na której spoczywał ciężar dowodu, chyba że miał możność przekonać się o prawdziwości tych twierdzeń na innej podstawie (por. postanowienie SN z dnia 28 kwietnial975 r., sygn. akt III CRN 26/75).

W ocenie Sądu o ile pozwany kwestionował wysokość zadośćuczynienia i należnego odszkodowania, to przeciwnie do strony powodowej, w żadnej mierze nie poparł swojego stanowiska stosownymi dowodami.

W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie w całości, a jego wysokość znajduje potwierdzenie w twierdzeniach pozwu i zaproponowanych przez powoda dowodach.

Roszczenie powodów składało się z kilku niezależnych części. Każdy z powodów domagał się zasądzenia na swoją rzecz zadośćuczynienia za doznane wskutek wypadku krzywdy - M. B. w kwocie 15.000 zł, Z. B. w kwocie 2.000 zł. Ponadto M. B. domagał się przyznania mu odszkodowania w łącznej kwocie 59.369 zł (utracony zarobek 17 000 zł, zapłacony podatek 20 905 zł, elementy dodatkowe auta 23.464 zł; po pomniejszeniu o dotychczas wypłaconą kwotę 2.000 zł).

Podstawę dochodzonego w sprawie roszczenia stanowił art. 445 § 1 k.c., zgodnie z którym w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym tj. art. 444 k.c. sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przepis art. 444 k.c. dotyczy natomiast sytuacji gdy w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Ponadto wobec zgłoszonych roszczeń odpowiedzialność pozwanego wynika z art. 415 k.c.

W sprawie odpowiedzialność sprawcy szkody wynika z art. 436 § 1 k.c., zgodnie z którym samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu wyrządzoną komukolwiek przez ruch tego mechanicznego środka komunikacji.

Odpowiedzialność pozwanego ma natomiast charakter akcesoryjny na podstawie zawartej ze sprawcą zdarzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Stosownie do treści art. 822 § 1 i 2 k.c., przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej obejmuje szkody, o których mowa w § 1, będące następstwem przewidzianego w umowie wypadku, który miał miejsce w okresie ubezpieczenia. Zgodnie zaś z art. 822 § 4 k.c., uprawniony do odszkodowania, w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.

W niniejszej sprawie odpowiedzialność za szkodę kierującego drugim pojazdem, Ś. (...), nie budziła wątpliwości. Podobnie wobec wykupienia przez niego ubezpieczenia oferowanego przez pozwanego, bezsporna była odpowiedzialność pozwanego jako ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej.

Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 2060 ze zm.) - dalej: „ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych” z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. Zakres odpowiedzialności pozwanego jako ubezpieczyciela określa art. 36 ust. 1 ww. ustawy nakazujący ustalenie i wypłatę odszkodowania w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem mechanicznym.

Przy czym stosownie do treści art. 361 § 1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

W pierwszej kolejności należało stwierdzić, że żądania wypłaty zadośćuczynienia w kwotach 15.000 zł na rzecz M. B. oraz 2.000 zł na rzecz Z. B. były w całości uzasadnione.

Zadośćuczynienie, o którym stanowi przepis art. 445 k.c. przyznawane jest za krzywdę wywołaną uszkodzeniami ciała lub rozstrojem zdrowia. Jego istota jest tożsama z odszkodowaniem, w przeciwieństwie jednak do tej instytucji nie jest przyznawana za szkodę majątkową. Ma stanowić rekompensatę negatywnych doznań psychicznych w postaci krzywd i cierpień wywołanych czynem niedozwolonym i jest przyznawane jednorazowo. Przesłankami zasądzenia zadośćuczynienia są: krzywda, wyrządzenie czynu niedozwolonego oraz adekwatny związek przyczynowy pomiędzy powyższymi. Krzywda może mieć charakter cierpienia fizycznego, a więc bólu i innych dolegliwości oraz cierpienia psychicznego, czyli negatywnych uczuć przeżywanych w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała czy rozstroju zdrowia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 2000 r., sygn. akt I CKN 969/98). Czyn niedozwolony stanowi naruszenie przez działanie lub zaniechanie określonego przepisu prawa. Związek przyczynowy pomiędzy powyższymi winien być oceniany stosownie do przepisu art. 361 § 1 k.c., zgodnie z którym zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Uwzględniając ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu z art. 6 k.c., to na powodzie spoczywa co do zasady obowiązek wykazania powyższych przesłanek.

Ustalenie wysokości zadośćuczynienia na podstawie art. 445 § 1 k.c. należy do uznania Sądu, który jednak nie dokonuje dowolnej oceny, a bierze pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych sprawy. Suma przyznana tytułem zadośćuczynienia powinna stanowić ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej, tj. doznanych cierpień psychicznych i fizycznych, ich intensywności, czasu trwania oraz indywidualnej sytuacji poszkodowanego, przy czym okoliczności te powinny być brane pod rozwagę sądu przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności sprawy. Kwota winna być dla poszkodowanego odczuwalna i przynosić mu równowagę emocjonalną, zachwianą przez doznane cierpienia. Jednocześnie zadośćuczynienie powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa.

W przypadku małoletniego Z. B. zdarzenie drogowe spowodowało kilkumiesięczne dolegliwości bólowe w obrębie uda lewego, na którym wystąpił znacznych rozmiarów krwiak śródmięśniowy oraz uraz wargi. Na skutek zdarzenia dziewięciolatek musiał ograniczyć aktywność fizyczną, w tym regularne zajęcia sportowe w szkole oraz w sekcji taekwondo. Kulał na lewą nogę podczas kościelnej uroczystości Pierwszej Komunii Świętej. Uroczystość odbywała w niespełna tydzień po wypadku, kiedy to nie zagoiły się również urazy wargi, a chłopiec od wielu dni był niespokojny i przeżywał stres związany z wypadkiem.

Wypadek odcisnął się też na psychice małoletniego, który reaguje do dziś lękiem podczas podróży samochodem, w szczególności podczas manewru wyprzedzania. W pierwszych miesiącach rodzina obserwowała u niego obniżenie nastroju i potencjalny szok pourazowy.

W tej sytuacji żądanie zapłaty zadośćuczynienia w kwocie 2.000 zł należało ocenić jako uzasadnione i należycie korelujące ze zdarzeniem szkodowym.

Powód M. B. doznał znacznie poważniejszych obrażeń i został wypisany do domu głównie z tego powodu, że jako lekarz neurolog był świadomy niezbędnego ograniczenia trybu życia, oszczędzania swojego kręgosłupa oraz potencjalnego ryzyka, jakie podejmuje nie korzystając ze zwolnienia lekarskiego. Na decyzję tę miał także wpływ fakt, że w skali województwa jest jednym z niewielu lekarzy swojej specjalizacji. To także z tego powodu zdecydował się na przyjmowanie przez okres dobiegający nawet pół roku farmakoterapii i ograniczył korzystanie z krępującego jego pracę w gabinecie gorsetu. Fakt pominięcia hospitalizacji czy szybkiego powrotu do pracy nie może tu świadczyć o niewielkim rozmiarze krzywdy, niewielkim nasileniu dolegliwości bólowych.

Przesłuchiwany na rozprawie powód wskazywał, że w określonych sytuacjach mimo upływu 10 miesięcy od zdarzenia nadal odczuwa ból kręgosłupa i drętwienie rąk, bóle podczas dłuższego przebywania w jednej pozycji, np. za kierownicą samochodu. W toku postępowania dowodowego wykazano szereg aktywności fizycznych, z których powód musiał czasowo bądź stale zrezygnować (ograniczenie ćwiczeń na siłowni, sztuk walki). Nieobecna podczas rozprawy strona pozwana w żaden sposób nie zakwestionowała twierdzeń powoda o tym, iż uszkodzenie kręgu najprawdopodobniej doprowadziło do dalszych zmian w obrębie kręgosłupa lędźwiowego, najprawdopodobniej o długofalowych skutkach.

Ponadto Sąd odnotował, że powód M. B. przede wszystkim przeżywał bardzo sytuację związaną z wypadkiem z uwagi na to, że obrażeń doznał też jego syn. Obawy o jego zdrowie również miały wpływ na kondycję fizyczną powoda.

W tej sytuacji żądanie zasądzenia zadośćuczynienia w kwocie 15.000 zł również należało ocenić jako sprawiedliwe, niewygórowane i odpowiadające rozmiarowi doznanej krzywdy.

Sumując w ocenie Sądu zgłoszone roszczenia o zadośćuczynienie należało uznać za uzasadnione. Nie były one nadmierne i odpowiadał rozmiarowi cierpień fizycznych i psychicznych mających swoje źródło bezpośrednio w wypadku z dnia 22 maja 2025 r.

Przechodząc do oceny należnego powodowi odszkodowania tytułem utraconego zarobku, podstawę tego żądania stanowi wyżej powołany art. 444 § 1 zdanie pierwsze k.c. zgodnie z którym, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.

Odszkodowanie przewidziane w tym przepisie obejmuje wszelkie wydatki (koszty) pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeżeli są konieczne (niezbędne) i celowe, a przy tym nie wyłącza możliwości dochodzenia utraconych zarobków rozumianych jako utracone korzyści w myśl ogólnej zasady pełnej kompensaty wyrządzonej szkody (art. 361 k.c.). W granicach odpowiedzialności naprawienie szkody bowiem obejmuje zarówno straty, które poszkodowany poniósł jak i korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby szkody mu nie wyrządzono. Niemniej jednak tak rozumiana szkoda w postaci utraconych korzyści ma charakter hipotetyczny, zatem winna być wykazana z dużym prawdopodobieństwem uzasadniającym przyjęcie, że utrata spodziewanych korzyści, w świetle doświadczenia życiowego, rzeczywiście nastąpiła.

Jak wskazywano już wcześniej, powód M. B. jest lekarzem neurologiem, świadczącym w ramach prowadzonej działalności gospodarczej usługi na rzecz placówek medycznych. Nie jest przy tym zatrudniony na podstawie umowy o pracę i nie pobiera stałej pensji. Jego wynagrodzenie uzależnione jest od liczby przeprowadzonych konsultacji i przyjętych pacjentów. Po wypadku nie pracował skrajnie krótko, zaledwie przez trzy dni, przy czym w każdym z tych dni miał świadczyć usługi w innej placówce medycznej. Koszt poszczególnych konsultacji jest różny i nie było możliwe dokładne ustalenie, jakie wynagrodzenie powód otrzymałby, gdyby nie doszło do przypadku. Powód przedstawił zaświadczenia od poszczególnych zakładów opieki zdrowotnej potwierdzające, że w dniu wypadku oraz w dwóch dniach po nim następujących miał zjawić się w placówce i przyjmować pacjentów w typowym wymiarze. Dla wykazania wysokości utraconych zarobków powód przedstawił zestawienia obejmujące trzy „normalne” miesiące - dwa poprzedzające wypadek i jeden następujący bezpośrednio po nim. Wysokość zarobków podzielono przez liczbę przepracowanych dni. W ten sposób uzyskano przeciętny przychód powoda z jednego dnia pracy w danej placówce. W ocenie Sądu taki sposób obliczenia wysokości utraconego zarobku jest wiarygodny, miarodajny i w pełni zasługuje na akceptację. Pozwany w żaden sposób nie zaprzeczył wykazanym dokumentami danym. Średnia „dniówka” w kolejnych trzech podmiotach medycznych wyniosła 6.023, 5.167 i 6.612 zł, co łącznie daje 17 802 zł. Powód w niniejszym pozwem dochodził jedynie kwoty 17.000 zł i taką kwotę Sąd uznał za uzasadnioną w całości.

Pozwany podnosił, że dochód taki nie został „utracony”, a jedynie odroczony, wobec przełożenia zaplanowanych wizyt na późniejszy okres. W ocenie Sądu w tym zakresie przekonujące są wyjaśnienia powoda. Powód nie przyjął owych „przełożonych” pacjentów podczas dodatkowych terminów, czy dłuższych godzin pracy w późniejszym okresie. Osoby te zostały zapisane na terminy zwolnione przez innych pacjentów. Nie jest jednak tak, że gdyby osoby z maja 2025 roku nie zostały na te terminy wpisane, takie daty pozostałyby puste. Z uwagi na duże zapotrzebowanie na konsultacje neurologiczne kolejka do specjalisty takiego, jak powód M. B., jest długa. Jak wynika z wyjaśnień powoda, na jedno miejsce przypadają cztery do pięciu osób oczekujących. Oznacza to, że owe „wolne terminy” zostałyby obsadzone przez pacjentów oczekujących na późniejszą wizytę. Powód nie „odrobił” zatem utraconego zarobku w innym terminie, gdyż zarobił wówczas tyle samo, ile zarobiłby normalnie. Przyjmując „przełożonych” pacjentów, zajął bowiem terminy, podczas których obsłużyłby inne osoby.

W świetle powyższego dochodzona pozwem kwota 17.000 zł w całości miała charakter dochodu utraconego w świetle art. 444 § 1 k.c.

Przechodząc do kwestii odszkodowania za szkodę poniesioną przez M. B. w związku z utratą dodatkowego wyposażenia samochodu, zakupionego do samochodu wskazać należy, co następuje. Samochód użytkowany był przez powoda M. B. przez około siedem miesięcy i w dniu wypadku było objęte dodatkowym ubezpieczeniem (...) (B. (...)) chroniącym przed utratą wartości pojazdu przez okres pierwszych trzech lat. W razie wystąpienia szkody całkowitej (a do takiej doszło w niniejszej sprawie) dochodzi do utraty przedmiotu leasingu, wskutek czego umowa ulega rozwiązaniu. W związku z tym szkodę rozliczono w oparciu o kwotę wskazaną na fakturze zakupu.

W analizowanych okolicznościach nominalna wartość pojazdu nie była jednak jego faktyczną wartością w dniu zdarzenia, a to z uwagi na uzupełnienie wyposażenia pojazdu indywidualnie przez powoda. Na skutek wypadku powód utracił nie tylko możliwość poruszania się wziętym w leasing autem oraz ekspektatywę jego nabycia na własność po zakończeniu obowiązywania umowy leasingu. Zniszczeniu uległy także trwale połączone z autem dodatkowe elementy sfinansowane i zamontowane przez powoda: spojler (wraz z przesyłką 1642 zł), splitter (3186 zł) chlapacze (z przesyłką 866,69 zł), dodatkowe emblematy (810,80 zł). Powód pozwem nie objął kosztu montażu ww. elementów, który w istocie także stanowi element szkody. W jej skład wchodzi również oklejenie folią (...) (9840 zł) oraz montaż i demontaż kamery (...)i systemu bezpieczeństwa (...) (łącznie 7120 zł - bez samych urządzeń, które pozostały we władaniu powoda). Fakt zakupu wspomnianych części i ich montażu został przez powoda wykazany fakturami, dowodami przelewów oraz dowodami osobowymi. Pozwany twierdzeniom tym nie zaprzeczył. Wszystkie wymienione elementy montowano najwcześniej w październiku 2024 (emblematy), a najpóźniej w marcu 2025 roku ((...)). Nie tylko samochód był niemalże nowy (jak wynika z faktury na k. 50 przejechał do chwili wypadki 12 700 km), ale i poszczególne elementy dodatkowe zostały zamontowane w nim nie wcześniej niż niespełna siedem miesięcy przed wystąpieniem szkody całkowitej.

Jako że elementy dodatkowe zostały zamontowane po wydaniu pojazdu powodowi, nie były objęte świadczeniem ubezpieczeniowym, niezależnie nawet od faktu, że zostało ono wypłacone nie przez zobowiązanego pozwanego, ale przez ubezpieczyciela powoda, w ramach dobrowolnego ubezpieczenia Autocaso. Tym samym, Sąd uznał, że utrata tych części w całości stanowi szkodę poszkodowanego o wartości ich zakupu (w szczególności z uwagi na krótki czas który upłynął od dnia ich zakupu i montażu do daty szkody).

Podkreślić przy tym należy, że pozwany nie złożył do akt sprawy akt szkody, w tym nie zakwestionował w żaden sposób wartości pojazdu przed szkodą, ani po szkodzie, nie złożył w tym zakresie żadnych dowodów, ani nawet nie przedstawił twierdzeń. Tym samym, w zakresie ustalenia że ww. części nie były uwzględnione w wartości pojazdu rozliczonej w ramach szkody całkowitej i nie znalazły dotychczas pokrycia w wypłaconym odszkodowaniu, Sąd w całości oparł się na twierdzeniach pozwu i dowodach przeprowadzonych na wniosek powoda, dając im wiarę w tym zakresie.

Ostatnim elementem odszkodowania jest żądanie zapłaty równowartości uiszczonego podatku dochodowego od osób fizycznych. Powód M. B. w lipcu 2025 r., wskutek rozliczenia szkody otrzymał od finansującego leasing świadczenie o cechach odszkodowania w wysokości 245 936,31 zł, które odpowiadało wkładowi własnemu oraz zapłaconym ratom (z pominięciem odsetek).

Jak stanowi art. 14 ust. 2 pkt 12 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. z 2025 r. poz. 163) Przychodem z działalności gospodarczej są również otrzymane odszkodowania za szkody dotyczące składników majątku związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą lub z prowadzeniem działów specjalnych produkcji rolnej. Jednocześnie analiza art. 21 tej ustawy prowadzi do wniosku, że ten rodzaj odszkodowania nie korzysta ze zwolnienia z podatku.

Wobec tego na mocy art. 12 ust. 1 pkt 5 lit. h ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz.U. z 2025 r. poz. 843) ryczałt od przychodów ewidencjonowanych wynosi 8,5% dla przychodów, o których mowa w art. 14 ust. 2 pkt 12 ustawy o podatku dochodowym, wobec czego powód zobowiązany był do uiszczenia podatku PIT w kwocie 20 905 zł.

W zakresie, w jakim powód zobowiązany był uiścić podatek dochodowy, którego wysokości nie mógł obniżyć w związku z prowadzoną działalnością, zapłacona kwota stanowi jego szkodę.

Do tych wniosków Sąd doszedł na podstawie analizy orzecznictwa w tym wydanej na na gruncie podatku od towarów i usług uchwały Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2020 r. III CZP 90/19.

Warto tu odnotować, że ww. uchwale Sąd Najwyższy stwierdził, że odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, przysługujące leasingobiorcy w związku z poniesieniem wydatków na naprawę uszkodzonego pojazdu będącego przedmiotem leasingu, obejmuje kwotę podatku od towarów i usług w zakresie, w jakim nie może on obniżyć podatku od niego należnego o kwotę podatku zapłaconego.

Z punktu widzenia żądania rozpatrywanego w niniejszej sprawie najistotniejsze są rozważania Sądu Najwyższego w zakresie istoty osoby poszkodowanej na skutek zdarzenia. W uchwale wskazano, że poszkodowanym jest zatem podmiot, który doznał szkody pozostającej w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym wbrew swojej woli. W przypadku szkody majątkowej nie może być on każdorazowo identyfikowany z właścicielem rzeczy, który – w zakresie przyznanym mu przez ustawę - może przenieść swoje uprawnienie do korzystania z rzeczy na inny podmiot. Jeżeli szkoda będzie polegała na zniszczeniu rzeczy, jej uszkodzeniu czy obniżeniu jej wartości to poszkodowanym może być jedynie właściciel rzeczy, to w jego majątku dochodzi bowiem do uszczerbku. Jednak jeżeli szkoda nie polega na zmniejszeniu wartości uszkodzonego pojazdu i nie dotyczy uszkodzenia pojazdu wycenianego w oparciu o hipotetyczny koszt naprawy, możliwe jest wykazanie powstania szkody po stronie posiadacza zależnego pojazdu (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 2005 r., III CZP 99/04, OSNC 2005, Nr 10, poz. 166). Posiadaczem zależnym pojazdu mechanicznego będzie osoba, która włada nim w zakresie innego prawa niż prawo własności (por.m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1977 r., III CZP 45/77, OSNCP 1978, Nr 3, poz. 42). Przy szkodach następczych np. niemożności korzystania z pojazdu (koszty najmu pojazdu zastępczego), czy poniesieniu wydatków na naprawę uszkodzonego pojazdu przy szkodzie częściowej, poszkodowanym z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może być również posiadacz zależny pojazdu. O tym kto jest poszkodowanym, rozstrzygają konkretne okoliczności faktyczne sprawy. Szkoda majątkowa – w sprawie w której przedstawiono zagadnienie prawne - nie polega na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia, a na jego naprawieniu z uwagi na zobowiązanie z umowy leasingu. Szkoda w tym ujęciu powstaje zatem w majątku posiadacza zależnego, a nie właściciela pojazdu i nie polega na zmniejszeniu wartości uszkodzonego lub zniszczonego pojazdu lub jego pełnej utracie.

Kierując się rozważaniami prawnymi zawartymi w ww. uchwale, należy stwierdzić, że niewątpliwe w majątku poszkodowanego powoda M. B. powstała szkoda. Powód zawierając umowę leasingu uiścił opłatę roczną oraz w trakcie obowiązywania umowy uiszczał należne raty, które co do zasady miały zmniejszać jego zobowiązanie i po upływie okresu leasingu, prowadzić do wykupu samochodu od leasingodawcy. Na skutek szkody całkowitej doszło do wygaśnięcia umowy leasingu, albowiem przedmiot świadczenia został utracony, a zatem nastąpiła niemożliwość świadczenia. Nie jest sporne, że w przypadku szkody całkowitej leasingodawca rozlicza umowę, żądając pozostałych rat (zdyskontowanych) oraz kwoty wykupu, pomniejszonych o odszkodowanie wypłacone przez zakład ubezpieczeń. Jednocześnie to leasingodawca a nie poszkodowany jest uprawnionym do odbioru odszkodowania. W niniejszej sprawie poszkodowany na skutek rozliczenia z leasingodawcą otrzymał kwotę 245.936,31 zł tj. nominalną wysokość uiszczonych rat leasingu wypłaconą jako odszkodowanie za szkodę całkowitą wynikającą z umowy leasingu.

W świetle powyższego podatek uiszczony od ww. kwoty stanowi uszczerbek w majątku powoda, gdyż zobowiązany jest do uiszczenia daniny publicznej od kwoty, którą otrzymał w ramach rozliczenia własnego świadczenia po ustaniu umowy leasingu (na skutek zniszczenia pojazdu). Istotą tej straty jest zatem fakt, że ww. kwota stanowi zwrot świadczeń powoda, a zatem kwot które powód musiał uiścić w ramach umowy leasingu, a następnie odzyskał je tytułem „odszkodowania” i rozliczyć w zeznaniu podatkowym. Tym samym opodatkowana kwota stanowiła równowartość uiszczonych przez powoda kwot w celu realizacji ekspektatywy nabycia prawa własności pojazdu. Na skutek niemożności świadczenia i zwrot nominalnej kwoty uiszczonych rat, strata w wysokości odpowiadającej uiszczonemu podatkowi w kwocie 20.905 zł, wykazuje zwykły związek ze szkodą w rozumieniu art. 361 k.c. i powinna zostać pokryta przez sprawcę szkody jego ubezpieczyciela. Brak wypłaty odszkodowania odpowiadającego wartością zapłaconemu podatkowi prowadziłby do naruszenia art. 361 § 2 k.c., gdyż wypłacone świadczenie odszkodowawcze nie pokryłoby w pełni poniesionej straty przez poszkodowanego.

Łącznie zatem należne dla powoda M. B. odszkodowanie wynosi kwotę 61.369 zł. Suma dochodzonego odszkodowania, zgodnie z twierdzeniami została obniżona o wysokość jednorazowego świadczenia wypłaconego przez pozwanego w kwocie 2.000 zł. Tym samym łącznie odszkodowanie zasądzone niniejszym wyrokiem wynosiło kwotę 59.369 zł zgodnie z żądaniem pozwu.

Sumując Sąd zasądził na rzecz powoda M. B. kwotę 74.369 zł tj. kwotę 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 59.369 zł tytułem odszkodowania, o czym orzekł w pkt I wyroku.

Na rzecz Z. B. w pkt II wyroku zasądzono kwotę 2.000 zł.

Orzekając w przedmiocie odsetek Sąd miał na względzie dyspozycję art. 481 § 1 k.c. oraz art. 14 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z przywołaną regulacją pozwany był obowiązany zaspokoić roszczenia powoda w terminie 30 dni, licząc od zawiadomienia o szkodzie. Powodowie zgłosili swoje żądanie w piśmie z dnia 5 sierpnia 2025 r. Natomiast pozwany wydał decyzję w tym przedmiocie w dniu 1 września 2025 r. i na ten dzień posiadał pełne dane do przyznania żądanego zadośćuczynienia i odszkodowania.

Tym samym od kolejnego dnia, to jest 2 września 2025 r. powodowie był uprawnieni do domagania się odsetek za opóźnienie w niniejszej sprawie.

O kosztach procesu Sąd orzekł zgodnie z art. 98 § 1, l 1 i 3 k.p.c. Zgodnie z zasadami odpowiedzialności za wynik procesu strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Powodowie wygrali proces w całości, dlatego też należał mu się zwrot kosztów procesu w pełnej wysokości.

Powód M. B. poniósł koszty postępowania w łącznej wysokości 9.136 zł, na które złożyły się kwoty: 3.719 zł tytułem opłaty od pozwu, 5.400 zł tytułem kosztów wynagrodzenia pełnomocnika (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; Dz. U. z 2026 r., poz. 118 ze zm.), 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Z tych powodów orzeczono jak w pkt II wyroku.

Powód Z. B. poniósł koszty postępowania w łącznej wysokości 1.117 zł, na które złożyły się kwoty: 200 zł tytułem opłaty od pozwu, 900 zł tytułem kosztów wynagrodzenia pełnomocnika (§ 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; Dz. U. z 2026 r., poz. 118 ze zm.), 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Z tych powodów orzeczono jak w pkt IV wyroku.