Wyrok z 31 marca 2016, sygn. I ACa 748/15
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. akt I ACa 748/15
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 31 marca 2016 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Małgorzata Gulczyńska
Sędziowie: SSA Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga
SSO Maciej Agaciński
Protokolant: st.sekr.sąd. Agnieszka Paulus
po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2016 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa J. K. (1)
przeciwko M. H., Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna (...) w R. W.
o zapłatę
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 30 stycznia 2015 r. sygn. akt IX GC 123/14
1. oddala apelację;
2. przyznaje od Skarbu Państwa (Sąd Apelacyjny w Poznaniu) na rzecz adwokata A. M. kwotę 6.642 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.
SSO Maciej Agaciński SSA Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga SSA Małgorzata Gulczyńska
I A Ca 748/15
UZASADNIENIE
Powódka J. K. (1) wniosła o zasądzenie na jej rzecz solidarnie od pozwanych Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej (...) z siedzibą w R. W. i M. H. kwoty 342.463 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kosztów procesu według norm przepisanych.
Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił powództwo, zasądził od powódki na rzecz pozwanych po 600 zł tytułem zwrotu kosztów procesu oraz przyznał od Skarbu Państwa (Sądu Okręgowego w Poznaniu) na rzecz adwokata A. M. koszty nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu.
Podstawą rozstrzygnięcia były następujące ustalenia faktyczne.
Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna (...) zawarła z M. H. umowę o pośrednictwo w sprzedaży nieruchomości położonej w R. W. (...), o powierzchni 1.100 m 2, na działkach nr (...), za cenę 120.000 zł.
Powódka zamierzała do końca czerwca 2011 r. nabyć nieruchomość z domem i dużym ogrodem, gdzie mogłaby kontynuować prowadzoną dotychczas działalność gospodarczą. W maju 2011 r. dostrzegła u pozwanego M. H. ofertę sprzedaży połowy bliźniaka na działce o pow. 11 arów, położonej we wsi R. W.. Otrzymała od pracownicy biura (...) mapę, z której wynikało, że powierzchnia działki była mniejsza (7,5 ara) niż oferowana. K. Z. zobowiązała się poinformować sprzedającego o powstałych wątpliwościach. Powódka w dniu 17 maja 2011 r. podpisała umowę o pośrednictwie w kupnie nieruchomości, a 20 maja 2011 r. wpłaciła pośrednikowi kwotę 2.000 zł. Powódka zobowiązała się do zakupu wybranej nieruchomości, a pozwany zobowiązał się nie prezentować innym klientom przedmiotowej oferty.
W dniu 23 maja 2011 r. powódka z prezesem spółdzielni S. S. obejrzała nieruchomość w R. W.. Prezes w trakcie prezentacji działki nie miał pewności co do przebiegu jej granic. Wskazywał, że działka ma 11 arów i wszystko, co widzi powódka należy do nieruchomości. Na działce nie można było odnaleźć słupków granicznych, więc K. Z. zaproponowała wznowienie granic przez uprawnionego geodetę. W tym samym dniu K. Z. przygotowała dla stron projekt umowy przedwstępnej, ale nie została ona podpisana.
Strony podpisały umowę przedwstępną 7 czerwca 2011 r. Dotyczyła ona sprzedaży nieruchomości położonych R. W.: domu mieszkalnego nr (...) oraz działki gruntu nr (...). Sprzedający potwierdził, że jest wyłącznym właścicielem budynku mieszkalnego w zabudowie bliźniaczej o powierzchni według oświadczenia (...) m 2 oraz zabudowań gospodarczych stanowiących odrębny od gruntu przedmiot własności i działki gruntu o powierzchni 1.100 m 2, na której posadowiony jest budynek mieszkalny oraz zabudowania gospodarcze będące przedmiotem sprzedaży. Cena została określona na 82.000 zł. W § 4 umowy strony ustaliły, że umowę notarialną zawrą po wznowieniu granic przez geodetę, nie później niż do 15 lipca 2011 r. Sprzedający do czasu podpisania aktu notarialnego zobowiązali się dostarczyć wszelką potrzebną dokumentację oraz dokonać wznowienia granic działki nr (...). Niedotrzymanie terminu lub zobowiązań z przyczyn zawinionych przez jedną ze stron miało być potraktowane jako odstąpienie od umowy, chyba że strony uzgodnią nowy termin. Strony przewidziały również, że w przypadku kiedy wznowienie granic dokonanych przez geodetę wykaże różnice ze stanem obecnym, kupująca ma prawo odstąpić od umowy z prawem zwrotu wpłaconego zadatku w kwocie nominalnej 10.000 zł. Wystarczającym dla odtworzenia prawidłowych granic działki miało być ich wznowienie przy pomocy obmiarów geodezyjnych i wskazaniu słupków granicznych. Na zabezpieczenie transakcji powódka wpłaciła tytułem zadatku kwotę 10.000 zł. Przekazanie nieruchomości miało nastąpić w dniu całkowitego rozliczenia, tj. do dnia 15 lipca 2011 r. Kupująca oświadczyła, że nieruchomość obejrzała i akceptuje jej stan techniczny. W przypadku niedotrzymania warunków umowy przez kupującą sprzedający mieli zachować otrzymany zadatek; przez sprzedających – mieli oni zwrócić kupującej zadatek w podwójnej wysokości.
W dniu podpisania umowy przedwstępnej powódka otrzymała od sprzedających klucze do domu i stopniowo zaczęła tam przewozić swoje rzeczy osobiste i służące do wykonywania działalności ogrodniczej. Wprowadziła się 1 lipca 2011 r., jednak nie zarejestrowała rozpoczęcia działalności gospodarczej, gdyż nie posiadała zameldowania na pobyt stały. W związku z wymeldowaniem działalności prowadzonej w K., Naczelnik Urzędu Skarbowego w Z. poświadczył, że powódka w okresie od 30 marca 1985 r. do dnia 30 czerwca 2011 r. zgłosiła prowadzenie działów specjalnych. W dniu 26 lipca 2011 r. Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego stwierdził ustanie dla powódki z dniem 1 lipca 2011 r. ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego i macierzyńskiego, ubezpieczenia emerytalno-rentowego oraz ustanie obowiązku opłacania składek z tego tytułu. Uzasadnieniem powyższej decyzji było to, że rolnik nieprowadzący działalności rolniczej na gruntach o powierzchni powyżej 1 ha przeliczeniowego lub nie prowadzący działów specjalnych produkcji rolnej, z mocy ustawy nie może kontynuować ubezpieczenia społecznego rolników.
W dniu 12 lipca 2011 r. powódka i sprzedający podpisali aneks do umowy przedwstępnej, przesuwając termin podpisania aktu notarialnego do 30 sierpnia 2011 r. W sierpniu 2011 r. geodeta powiadomił S. S., że granica działki wskazana na mapie jest niewłaściwa, pierwotnych dokumentów działowych nieruchomości nie można odnaleźć i nie można dokonać wznowienia granic. Geodeta wspólnie z powódką i sprzedawcą nieruchomości ustalili, że ma doprowadzić kwestie granic spornej nieruchomości do stanu właściwego, na koszt spółdzielni. Po tych ustaleniach przygotował wniosek o rozgraniczenie nieruchomości.
W dniu 7 września 2011 r. S. S. i I. S. działający w imieniu pozwanej spółdzielni zawarli z powódką umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości w formie aktu notarialnego. Spółdzielnia oświadczyła, że działka gruntu oznaczona numerem geodezyjnym (...) nie ma precyzyjnie oznaczonych granic i zobowiązuje się do przeprowadzenia postępowania rozgraniczającego. Strony ustaliły, że zawarcie umowy sprzedaży nastąpi do 31 stycznia 2012 r., pod warunkiem, że sprzedający ujawnią prawo własności działki gruntu nr (...) w księdze wieczystej prowadzonej dla budynków, przeprowadzą postępowanie rozgraniczające oraz dokonają odtworzenia granic tej działki. Strony ustaliły, że jeżeli do 1 stycznia 2012 r. nie zostaną spełnione powyższe warunki z powodów od nich niezależnych, to przedłużą termin zawarcia tej umowy. Po podpisaniu umowy powódka rozpoczęła przygotowywania do prowadzenia działalności ogrodniczej, w tym w grudniu 2011 r. postawiła trzy szkielety pod tunele. Folią obłożony został tylko jeden tunel i to dopiero w kwietniu 2012 r. Późną jesienią i wczesną zimą powódka kupiła nasiona i sadzonki roślin za kwotę około 1.050 zł.
W dniu 19 stycznia 2012 r. Wójt Gminy S. wydał decyzję, którą zatwierdził granice nieruchomości oznaczonej nr geodezyjnym (...) z działką przyległą.
W dniu 31 stycznia 2012 r. powódka zawarła ze sprzedającym aneks do umowy przedwstępnej, przesuwając termin zawarcia umowy sprzedaży do 1 lipca 2012 r. Sprzedający zobowiązali się w terminie trzech dni od zawarcia aktu zameldować na stałe kupującą w domu mieszkalnym, mieszczącym się w R. W. (...). Strony przewidziały również, że jeżeli do 1 lipca 2012 r. nie zostaną spełnione warunki wynikające z umowy przedwstępnej sprzedaży z dnia 7 września 2011 r. z powodów niezależnych od stron, to przedłużą termin zawarcia tej umowy.
W dniu 21 marca 2012 r. powódka otrzymała numer identyfikacyjny REGON, a 5 kwietnia 2012 r. rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej na spornej nieruchomości.
Do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości doszło 27 czerwca 2012 r. Cenę ustalono na 82.000 zł i powódka uiściła brakującą kwotę.
Pomimo rozpoczęcia działalności gospodarczej sytuacja finansowa powódki nie ulegała poprawie. W dniu 11 grudnia 2012 r. zawarła ona z J. K. (2) umowę pożyczki z przeniesieniem prawa własności nieruchomości nabytej 27 czerwca 2012 r. Ostatecznie powódka 26 września 2013 r. sprzedała tę nieruchomość pożyczkodawcy, zawierając umowę jej dzierżawy do 25 września 2018 r.
Oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd I instancji uznał, że nie były wiarygodne zeznania powódki o kierowanych pod jej adresem przez K. Z. i S. S. obraźliwych słowach. Fakt ten nie znalazł bowiem potwierdzenia w zeznaniach przesłuchanych w sprawie świadków. Sąd nie uwzględnił także zeznań powódki o wysokości utraconych przez nią korzyści.
Sąd Okręgowy oddalił wniosek powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu geodezji i kartografii uznając, że był nieprzydatny dla stwierdzenia okoliczności istotnych dla sprawy. Pismo procesowe powódki datowane na 15 grudnia 2014 r., zawierające również wnioski dowodowe, Sąd zwrócił na podstawie art. 207 § 7 k.p.c. w zw. z art. 207 § 3 k.p.c., uznając, że nie było przeszkód, aby przytoczone w nim dowody powódka przedstawiła już w pozwie.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne.
Część dochodzonej przez powódkę kwoty miała stanowić rekompensatę korzyści utraconych w związku z nieosiągnięciem zakładanych przychodów z działalności gospodarczej, której nie mogła prowadzić od dnia 1 lipca 2011 r. oraz straty doznanej w związku ze znacznym pogorszeniem sytuacji finansowej, która ostatecznie doprowadzić musiała do sprzedaży nieruchomości położonej w R. W.. W ocenie Sądu Okręgowego powódka nie zdołała jednak wykazać żądnej z przesłanek odpowiedzialności deliktowej pozwanych (art. 415 i 416 k.c.). Ze względu na to, że pozwana nie wskazała, w czym upatruje czynu niedozwolonego po stronie pozwanej spółdzielni, Sąd uznał, że wywodziła swoje roszczenie z szeregu nierzetelnych czynności podejmowanych jeszcze w trakcie prezentacji oferowanej do sprzedaży działki, jak i w okresie od zawarcia umowy przedwstępnej do przyrzeczonej. Zachowaniem o cechach bezprawności miało być także samo wprowadzenie do sprzedaży nieruchomości o nieuregulowanej sytuacji prawnej, której granice przebiegały przez część nieruchomości należącej do innych podmiotów.
Powyższe twierdzenia okazały się nieuzasadnione. W ocenie Sądu nie sposób zarzucić sprzedającemu umyślnego zwodzenia powódki co do możliwości nabycia działki w krótkim, początkowo umówionym terminie. Powódka jeszcze przed podpisaniem umowy przedwstępnej została poinformowana o problemach z przebiegiem granic. Wiedziała także, że dla nieruchomości budynkowej i gruntowej prowadzone są dwie księgi wieczyste. Sprawy te miały zostać uregulowane do czasu ewentualnej sprzedaży, co znalazło potwierdzenie w zawieranych umowach przedwstępnych. J. K. (1) od razu zwróciła uwagę, że z dołączonej do oferty mapki z geoportalu wynika, iż działka ma powierzchnię znacznie mniejszą niż 11 arów. Na działce nie było słupków granicznych, dlatego przedstawiciel spółdzielni, w interesie powódki zaproponował wznowienie granic działki. Świadek M. stanowczo stwierdził, że dopiero w trakcie wykonywanych przez niego prac geodezyjnych okazało się, że na spornej działce nie ma kamieni granicznych. Geodeta zeznał również, że nie odnalazł dokumentacji zezwalającej na wznowienie granic, a ze sporządzonych poprzednio map wynika, że poprowadzono granicę działki w ten sposób, że przebiegała ona przez nieruchomość budynkową, ale nie wzdłuż jej pionowych ścian. Kwestia ta została wykryta dopiero w sierpniu 2011 r., stąd nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że sprzedający posiadał tę wiedzę wcześniej. Sąd nie podzielił też zarzutu opieszałości sprzedającego w wykonaniu czynności, do których zobowiązał się w trakcie pertraktacji z powódką. Właściciel nieruchomości nie miał podstaw przypuszczać, że niemożliwe okaże się wznowienie granic działki, które jest procedurą w przeważającej mierze faktyczną, zdecydowanie krótszą i mniej pracochłonną niż administracyjne postępowanie w przedmiocie rozgraniczenia sąsiadujących ze sobą nieruchomości. Również czas trwania postępowania nie był nadmierny, a powódka mogła uprzednio samodzielnie właściwie go oszacować.
Z treści umów przedwstępnych wynika ponadto, że strony miały świadomość problemów dotyczących granicy, a powódka miała prawo odstąpić od umowy z prawem zwrotu wpłaconego zadatku, gdy wznowienie granic wykaże różnice powierzchniowe ze stanem obecnym powódka. Nie ma też formalnych przeszkód do wprowadzenia do obrotu nieruchomości, co do której zachodzą wątpliwości dotyczące przebiegu granic. Kwestia wyjaśnienia przebiegu granicy może być bowiem dokonana także przez nabywcę, po ewentualnym świadomym nabyciu takiej nieruchomości.
Sąd Okręgowy nie dostrzegł podstaw do wniosku, że sprzedający celowo wprowadzał powódkę w błąd po to, by zagwarantować sobie sprzedaż „trudnej” nieruchomości. Od samego początku J. K. (1) znała stan nieruchomości, sama dopatrzyła się różnicy powierzchni działki wynikającej z wypisu z rejestru gruntów, dostrzegła też, że na działce nie ma kamieni granicznych.
Sąd uznał także, że nie sposób zarzucić bezprawnego postępowania pozwanemu M. H., które według powódki miało polegać na podstępnym, w zmowie ze sprzedającym, wprowadzeniu do obrotu nieruchomości o nieustalonej sytuacji prawnej i faktycznej. Niemożliwość wznowienia granic ujawniła się dopiero w sierpniu 2011 r., wskutek działań geodety. Nie ma więc podstaw do podzielenia stanowiska powódki, że pozwany był nierzetelnym pośrednikiem i zataił swoją wiedzę o stanie nieruchomości przed potencjalnym nabywcą.
W ocenie Sądu Okręgowego nie było podstaw do przypisania pozwanemu pośrednikowi odpowiedzialności na gruncie ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. 2014.518 - t.j.) oraz art. 471 k.c. Pozwanemu, prowadzącemu biuro pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, nie sposób zarzucić postępowania sprzecznego z normami zawodowymi i przepisami prawa. Przed dokonaniem transakcji sprawdzone zostały wszystkie dostępne wówczas dokumenty dotyczące nieruchomości. Powódka akceptowała brak możliwości dochowania pierwotnego terminu zawarcia umowy przenoszącej własność spornej nieruchomości, następnie nie zerwała umowy, a dowiedziawszy się o tym, że określenie granic będzie możliwe dopiero po przeprowadzeniu postępowania rozgraniczeniowego, akceptowała to rozwiązanie, przystąpiła do podpisania umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego (7 września 2011 r.), a następnie również jej aneksowania. W całym tym okresie powódka nie skorzystała z przysługującego jej prawa do odstąpienia od umowy.
W ocenie Sądu Okręgowego utracone przez powódkę korzyści w postaci niemożności osiągnięcia dochodów z prowadzonej działalności gospodarczej (łącznie 200.000 zł) nie stanowią normalnego następstwa działań pozwanych. Gdyby pozwani nie dopuścili się rzekomego czynu niedozwolonego, noszącego cechy wskazywane w pozwie, to nie doszłoby w ogóle do zawarcia spornej transakcji przeniesienia własności nieruchomości, a w konsekwencji powódka nie prowadziłaby tam działalności gospodarczej, a przynajmniej nie w okresie, którego dotyczy żądanie pozwu. W takiej sytuacji do majątku pozwanej nie weszłyby jakiekolwiek korzyści. Tym samym między wskazywanymi przez powódkę utraconymi korzyściami a zarzucanym pozwanym czynom niedozwolonym nie zachodzi związek przyczynowy.
Ponadto materiał dowodowy sprawy nie był w ocenie Sądu Okręgowego wystarczający by uznać, że wskazywane przez powódkę korzyści z dużym prawdopodobieństwem zostałyby przez nią osiągnięte. Obowiązkiem powódki było wykazanie, że osiągnęłaby z produkcji i sprzedaży roślin deklarowany dochód. Powódka dla wykazania tak istotnej kwestii przedłożyła jedynie dwie faktury za zakup nasion i sadzonek, załączając jednocześnie sporządzony przez siebie „inwestplan”, z którego wynikają założenia hodowli roślin. Powódka zaniechała przedstawienia dowodów, które pozwoliłyby stwierdzić stan kondycji finansowej prowadzonej przez nią działalności. Sąd Okręgowy uznał, że postanowienia planu inwestycyjnego nie są wystarczające do ustalenia, jaką dotychczas powódka osiągała sprzedaż, czy miała środki na jednoczesne postawienie sześciu tuneli, w jakiej ilości i jakości zostały przygotowane przez nią sadzonki. Sąd nie znalazł też podstaw by uznać, że prowadzona w nowym miejscu działalność przyniosłaby od razu w sezonie przeprowadzki planowany dochód. Sąd oddalił wniosek powódki o dowód z opinii biegłego, jako bezprzedmiotowy, skoro w istocie biegły nie dysponowałby żadnymi danymi potwierdzającymi rozmiar i jakość prowadzonej przez powódkę wcześniej działalności.
W ocenie Sądu Okręgowego nie sposób doszukać się normalnego związku przyczynowego pomiędzy wystąpieniem straty w wysokości 42.463 zł a rzekomo zawinionym działaniem pozwanych. Dochodzona przez powódkę kwota nie stanowiła też szkody w granicach tzw. ujemnego (negatywnego) interesu umownego, stąd brak było podstaw do uznania odpowiedzialności pozwanych w oparciu o art. 390 § 1 k.c.
Sąd Okręgowy za bezzasadne uznał także żądanie zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powódki w postaci czci i godności. Powódka nie wykazała, aby pozwani wypowiadali wobec niej obraźliwe słowa. Ponadto sama wskazywała, że rzekomo obrażała ją K. Z., a nie pozwani.
O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., mając na uwadze aktualną sytuację majątkową i zdrowotną powódki. Sąd nie znalazł jednocześnie podstaw, by w ogóle nie obciążać powódki kosztami, jakie w wyniku wytoczenia procesu ponieśli pozwani. Wytaczając proces powódka winna mieć na względzie, że będzie musiała ponieść koszty obrony strony przeciwnej. Konieczność pokrycia części kosztów poniesionych przez pozwanych, którzy wygrali spór, zapobiegać będzie też nieuzasadnionemu wytaczaniu przez powódkę powództw w przyszłości.
Powyższy wyrok zaskarżyła w całości powódka, zarzucając:
1) błędy w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że:
a) pozwani nie dopuścili się czynu niedozwolonego wobec powódki, w tym nie wprowadzili świadomie do sprzedaży oferty nieruchomości o nieuregulowanej sytuacji prawnej i faktycznej, w tym nieuregulowanej kwestii granic (a zatem nieruchomości, która nie powinna być przedmiotem obrotu), nie wprowadzili powódki świadomie w błąd co do przebiegu granic i powierzchni działki, a także co do tego, że kwestie granic nie zostaną uregulowane w pierwotnie wskazanym w umowie przedwstępnej terminie,
b) pozwani nie podjęli umyślnego działania na niekorzyść powódki, poprzez ciągłe zwodzenie jej co do możliwości nabycia działki w krótkim, początkowo umówionym terminie,
c) powódka została przed podpisaniem umowy poinformowana o problemach z przebiegiem granic,
d) nie można zarzucić pozwanej spółdzielni opieszałości w wykonaniu czynności wznowienia granic,
e) pozwani nie mieli podstaw przypuszczać, iż niemożliwym okaże się wznowienie granic,
f) nie doszło do nienależytego wykonania umowy przez pozwanych,
g) strony nie zawarły umowy przedwstępnej w dniu 23 maja 2011 r.,
h) powódka nie osiągnęłaby w okresie objętym żądaniem pozwu dochodu w kwocie 200.000 zł, nie miała środków na postawienie sześciu tuneli i rozpoczęcie produkcji,
i) nie zachodzi normalny związek przyczynowy pomiędzy utraconymi przez powódkę korzyściami a czynem niedozwolonym pozwanych,
j) straty (w łącznej kwocie 42.463 zł żądanej w pozwie) związane ze znacznym pogorszeniem się sytuacji finansowej powódki nie pozostają w normalnym związku przyczynowym z działaniem pozwanych,
k) nie doszło ze strony pozwanych do naruszenia dóbr osobistych powódki poprzez kierowanie do niej obraźliwych słów, czy też do działania, których skutkiem był brak możliwości zameldowania na pobyt stały, niemożność prowadzenia działalności gospodarczej, niemożność podjęcia innej pracy,
l) strona powodowa nie wykazała zawinionego i bezprawnego zachowania pozwanych i ich przedstawicieli, szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy tym zachowaniem a szkodą,
2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku polegający na braku ustalenia, że pozwana spółdzielnia wbrew zobowiązaniom umownym nie podjęła w ogóle czynności mających na celu wznowienie granic,
3) naruszenie art. 217 § 1, 2 i 3 k.p.c., 227 k.p.c. w związku z art. 278 k.p.c. poprzez niezasadne oddalenie wniosku powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu ogrodnictwa, rolnictwa oraz ekonomiki rolnictwa i ogrodnictwa na okoliczność wysokości dochodów, jakie uzyskałaby powódka z prowadzonej przez siebie produkcji ogrodniczej w spornym okresie, gdyby przeniesiono na nią własność nieruchomości w pierwotnym terminie, to jest do 30 czerwca 2011 r., bądź też do dnia 15 lipca 2011 r.,
4) naruszenie art. 217 § 1, 2 i 3 k.p.c., 227 k.p.c. w związku z art. 278 k.p.c. poprzez niezasadne oddalenie wniosku powódki o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądownego z geodezji i kartografii na okoliczności wskazane w pozwie, w tym powierzchni, wzajemnego położenia przedmiotowych nieruchomości, przebiegu granic nieruchomości budynkowej i gruntowej, a stąd też co najmniej wiedzy pozwanych o przebiegu granic i problemach z ustaleniem przebiegu tych granic,
5) naruszenie art. 207 § 3 i 6 k.p.c., art. 217 § 1, 2 i 3 k.p.c., 227 k.p.c. w związku z art. 244 § 1 i 2 k.p.c. i art. 245 k.p.c. a nadto art. 207 § 7 k.p.c. w związku art. 207 § 3 k.p.c. poprzez niezasadne oddalenie przez Sąd Okręgowy wniosków dowodowych o przeprowadzenie dowodu z załączonych dokumentów (m.in. faktur zakupu nasion) zawartych w piśmie powódki z 15 grudnia 2014 r., a nadto zwrot tego pisma powódki, choć pismo to zawierało wnioski dowodowe, a przeprowadzenie dowodów z tych dokumentów miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i nie spowodowałoby zwłoki dla rozpoznania sprawy,
6) naruszenie art. 217 § 1, 2 i 3 k.p.c., 227 k.p.c. w związku z art. 244 § 1 i 2 k.p.c. i art. 245 k.p.c. i art. 250 § 1 zd. 2 k.p.c. poprzez niezasadne oddalenie wniosku powódki o przeprowadzenie dowodu z wszystkich dokumentów znajdujących się w aktach ksiąg wieczystych, w szczególności na okoliczność przebiegu granic.
Z ostrożności procesowej powódka zarzuciła naruszenie art.. 102 k.p.c. poprzez zasądzenie od niej części kosztów zastępstwa prawnego strony przeciwnej, choć zachodził szczególnie uzasadniony wypadek przemawiający za koniecznością nieobciążania powódki kosztami tego postępowania.
Apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie od pozwanych solidarnie na jej rzecz 342.463 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz kosztami procesu w obu instancjach według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu oraz zasądzenie od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kosztów procesu w obu instancjach według norm przepisanych.
Pozwani wnieśli o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od powódki kosztów postępowania.
Sąd Apelacyjny uznał apelację za niezasadną z następujących względów.
Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych winien zostać poparty argumentami co do tego, jakich naruszeń prawa procesowego dopuścił się Sąd pierwszej instancji przy rekonstrukcji faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Tymczasem w znacznej części postawione zarzuty uzasadniane są błędami, jakie Sąd mógł popełnić na etapie subsumpcji norm prawa materialnego. Kwestia oceny czy w ustalony stan faktyczny pozwala na stwierdzenie, że doszło do popełnienia czynu niedozwolonego oraz czy między tym czynem a szkodą zachodzi związek przyczynowy, a także czy w sprawie można mówić o nienależytym wykonaniu umowy jest zagadnieniem z zakresu stosowania prawa materialnego, a nie czynienia ustaleń faktycznych.
Zarzut błędnych ustaleń co do tego, że powódka nie została przez pozwanych wyzywana obraźliwymi słowami, nie został w apelacji wykazany. Sąd Okręgowy przekonująco w uzasadnieniu wyroku wskazał z jakich przyczyn zeznania powódki uznał w tym zakresie za niewiarygodne, a innych dowodów na tę okoliczność nie naprowadzono. Skarżąca nie zarzuciła błędu w ocenie dowodu z zeznań powódki – ani nie stawiała zarzutu naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., ani nie wykazywała, że Sąd przy ocenie tego dowodu naruszył zasady doświadczenia życiowego czy logicznego rozumowania. Apelacja odnosząca się do roszczenia związanego z rzekomym naruszeniem dóbr osobistych powódki nie mogła zatem zostać uwzględniona już z tego względu, że nie zostały wykazane okoliczności faktyczne, które miały być podstawą roszczenia wywodzonego z przepisu art. 24 k.c. i art. 448 k.c.
W sprawie nie można mówić też o nienależytym wykonaniu umowy. Zarówno przedmiotem umowy zawartej z M. H., jak i umów przedwstępnych z (...) było doprowadzenie do kupna przez powódkę nieruchomości położonej w R. W. (...), o powierzchni 11 arów, dla której była prowadzona określona księga wieczysta. Z takiego zobowiązania pozwani się wywiązali. Nie został wprawdzie dochowany pierwotny termin zawarcia umowy ostatecznej, ale kolejne przedłużenia terminów były zgodnie akceptowane przez obie strony. Pozwani nie ponoszą zatem odpowiedzialności na podstawie art. 471 k.c.
Bezzasadne są także zarzuty zmierzające do wykazania, że pozwanym można przypisać dokonanie czynu niedozwolonego. O popełnieniu czynu niedozwolonego można mówić tylko wtedy, gdy wiąże się on z bezprawnością rozumianą jako naruszenie ogólnych, obowiązujących powszechnie, wszystkich i zawsze, nakazów i zakazów wynikających z norm prawa, zasad współżycia społecznego lub dobrych obyczajów. Słusznie Sąd Okręgowy wskazał, że po stronie pozwanych nie można się takiej bezprawności dopatrzeć. O delikcie można by mówić, gdyby powódka wykazała – zgodnie ze swymi twierdzeniami – że pozwani działali świadomie, wprowadzali ją w błąd z chęci zysku, chcąc jej kosztem pozbyć się niewygodnej nieruchomości. Takie zachowanie, noszące znamiona oszustwa, można by rozważać jako czyn niedozwolony w rozumieniu art. 415 k.c. i art. 416 k.c. Materiał dowodowy – jak słusznie uznał Sąd Okręgowy – nie daje jednak podstaw do takich ustaleń. Zarzuty apelacji w tym zakresie Sąd Apelacyjny uznaje za bezpodstawne.
Skarżąca odwołuje się do własnych przekonań i do dowodów, które nie były przeprowadzane przez Sąd pierwszej instancji. Prawidłowo Sąd Okręgowy uznał za spóźnione wnioski dowodowe zawarte w piśmie z 15 grudnia 2014 r. Powódka nie wykazała, aby nie mogła przedstawić ich wcześniej.
Ponadto nawet gdyby założyć, że pozwani wiedzieli o rozbieżnościach między stanem ujawnionym a rzeczywistym, albo że co najmniej mogli to bez trudu wykryć, to sam ten fakt nie jest równoznaczny z deliktem. Podkreślić należy, że problem granic został spostrzeżony przez powódkę już w czasie zapoznawania się z ofertą w biurze obrotu nieruchomościami. Kwestia ta była wyjaśniana w czasie pierwszych oględzin nieruchomości. To powódka, zanim zawarła jakąkolwiek umowę, zwróciła pozwanym uwagę na problematyczność granic. Przystąpiła do dalszych negocjacji świadoma, że kwestia granic nieruchomości musi zostać wyjaśniona. Z taką świadomością podpisała miesiąc później umowę przedwstępną i rozpoczęła przeprowadzkę do nieruchomości mimo nieuregulowanego jej stanu prawnego.
O bezprawności pozwanych nie może świadczyć także zarzucana opieszałość w ustaleniu granic. Sąd Okręgowy przekonująco wykazał, że pozwani nie mieli wpływu na konieczne czynności podejmowane przez geodetę. Skarżąca nie wskazuje w apelacji argumentów, które mogłyby tę opieszałość uzasadniać. Nawet jednak gdyby tak było, to ostatecznie J. K. godziła się na przesunięcie terminu zawarcia umowy przyrzeczonej, a do tego czasu korzystała z nieruchomości, przystosowując ją do prowadzenia zamierzonej działalności.
Nie ma więc żadnych podstaw aby wywodzić, że pozwani działali wobec powódki nieuczciwie, że wprowadzili ją w błąd. Symptomatyczne jest to, że powódka mimo przedłużających się postępowań nie powoływała się na błąd ani przed zawarciem umowy przyrzeczonej, ani też później.
Niezależnie od powyższych rozważań słusznie Sąd Okręgowy uznał, że powódka nie wykazała związku przyczynowego między szkodą a postępowaniem pozwanych.
W żadnym razie w związku takim nie pozostaje szkoda polegająca na zbyciu nieruchomości za niższą cenę. Powódka nabyła nieruchomość w czerwcu 2012 r. Jej późniejsza sprzedaż była konsekwencją zawarcia umowy pożyczki, z której nie była w stanie się wywiązać. Zobowiązanie to zostało zaciągnięte w czasie, gdy powódka była już właścicielką nieruchomości nie miało żadnego związku z wcześniejszymi negocjacjami prowadzonymi z pozwanymi. Pozwani nie mogą ponosić odpowiedzialności za nieracjonalne ekonomicznie działania powódki.
Szkodę polegającą na utraconych korzyściach z działalności gospodarczej powódka wiązała z tym, że nie mogła przed 15 lipca 2011 r. zameldować się w R. W.. Powódka nie uzależniała jednak zawarcia umowy od zameldowania jej na nieruchomości, nie wskazywała na komplikacje, jakie mogą się wiązać dla niej z brakiem meldunku, a gdy okazało się, że termin nie może być dochowany nadal wyrażała gotowość do kupna nieruchomości i godziła się na przesunięcie terminu jej nabycia. Podkreślić też należy, że powódka korzystała z nieruchomości już od czerwca 2011 r. i czyniła przygotowania do prowadzenia działalności. (...) nie stwarzała ku temu przeszkód. Uwagi te Sąd Apelacyjny czyni jedynie dodatkowo, bo o oddaleniu powództwa i apelacji zadecydowało już samo przesądzenie, że pozwani wywiązali się z przyjętych zobowiązań i nie można im przypisać bezprawności w rozumieniu art. 415 k.c.
Skarżąca nie wykazała jakie znaczenie w okolicznościach sprawy miałoby ustalenie, że strony zawarły umowę przedwstępną już 23 maja 2011 r. i nie wskazała, jakie dowody miały prowadzić do takiego ustalenia. W apelacji nie zawarto nawet kategorycznego twierdzenia, że taka umowa została zawarta, ograniczając się do hipotezy, że bliżej nie określone „okoliczności wynikające z zeznań stron wydają się potwierdzać, że do zawarcia takiej umowy doszło”.
Chybiony jest zarzut, że pozwana (...) w ogóle nie podjęła czynności w celu wznowienia granic, skoro ostatecznie do takiego wznowienia doszło.
Stwierdzenie braku podstaw do przypisania pozwanym nienależytego wykonania umowy lub deliktu zwalniało Sąd Okręgowy z prowadzenia postępowania dowodowego na okoliczność wysokości ewentualnej szkody. Zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rozważania co do niewiarygodności roszczeń powódki także co do wysokości nie były przesądzające dla rozstrzygnięcia sprawy.
Z wyżej przedstawionych względów także Sąd Apelacyjny nie widział potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie. Pozwani nie ponoszą bowiem odpowiedzialności za ewentualne niepowodzenie gospodarcze powódki.
Zbędne było także prowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny geodezji i kartografii co do przebiegu granic nieruchomości. Jest bezsporne w sprawie, że nieruchomość nie miała właściwie ustalonych granic o czym strony wiedziały od pierwszego spotkania. Jest także bezsporne, że przeszkoda ta została usunięta zanim powódka nabyła nieruchomość.
Podsumowując Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd pierwszej instancji ocenił materiał dowodowy nie naruszając reguł wynikających z przepisu art. 233 § 1 k.p.c., na jego podstawie poczynił właściwe ustalenia faktyczny i wyprowadził wnioski prawne, które Sąd Apelacyjny aprobuje i przyjmuje za własne.
Z wyżej przedstawionych przyczyn na podstawie art. 385 k.p.c. apelację oddalono. O kosztach postępowania Sąd Apelacyjny orzekł na zasadach ogólnych, obciążając powódkę na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. kosztami zastępstwa procesowego, jakie w postępowaniu apelacyjnym ponieśli pozwani. Trudna sytuacja majątkowa powódki nie jest wystarczającą przesłanką do zastosowania przepisu art. 102 k.p.c. Powódka była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, dysponowała uzasadnieniem Sądu Okręgowego i winna rozważyć konsekwencje finansowe ewentualnej przegranej, tym bardziej, że występowała z roszczeniami generującymi wysokie koszty zastępstwa procesowego strony pozwanej. Sąd Apelacyjny zasądził koszty wynagrodzenia pełnomocników pozwanych w minimalnej wysokości na podstawie § 2 ust. 1, § 6 pkt 6 i § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U.2002.163.1349).
O kosztach pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu orzeczono na podstawie § 19, § 2 ust. 1, § 6 pkt 6 i § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U.2002.163.1348).
SSA Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga SSA Małgorzata Gulczyńska SSO Maciej Agaciński