sygn. I ACa 1464/15 5 października 2016 Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Wyrok z 5 października 2016, sygn. I ACa 1464/15

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono apelację
Przedmiot o ochronę praw autorskich
Typ sprawy sprawa rodzinna
Kwota główna 112.911,15 zł · odszkodowanie
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
piractwo / prawa autorskie odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany
Data orzeczenia 5 października 2016
Sąd Sąd Apelacyjny w Poznaniu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga

Sygn. akt I ACa 1464/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 października 2016 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Małgorzata Mazurkiewicz-Talaga

Sędziowie: SSA Jan Futro

SSO (del) Ryszard Marchwicki (spr)

Protokolant: st.sekr.sąd. Izabela Kyc

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 września 2016 r. w P.

sprawy z powództwa M. F.

przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

w P.

o ochronę praw autorskich

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 16 września 2015 r. sygn. akt I C 2915/14

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od powoda na rzecz pozwanego 2700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej.

J. M. M. R. M.

Sygn. akt I ACa 1464/15

UZASADNIENIE

Powód M. F. w pozwie przeciwko pozwanemu (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. wniósł o zobowiązanie pozwanego do powstrzymania się przed naruszeniami praw autorskich przysługujących powodowi do dzieł oznaczonych w pozwie oraz bezzwłocznego zaniechania naruszania tych praw – wycofania z obrotu egzemplarzy książek z opracowaniami w postaci: drukowanej książki S. R. pt. Wstyd (S.), książki J. Carol O. pt. Blondynka (B.), książki R. B. pt. W. (S. W.), książki S. G. pt. Woda dla słoni (W. for elephants) oraz wycofania z obrotu tzw. e-booka B. Nadto powód wniósł o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz 112.911,15 zł. tytułem odszkodowania za naruszenie praw autorskich do wymienionych wyżej opracowań oraz za naruszenie praw autorskich do opracowania książki D. M. pt. T. (...) (T. F.), tj. 110.202,90 zł. wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od 24 lipca 2014 roku do 30 września 2014 roku w wysokości 2.708,25 zł.

Powód domagał się również zasądzenia od pozwanego kosztów postępowania według norm przepisanych.

Pozwany (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i o zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pozwany zakwestionował żądania powoda w całości.

Sąd Okręgowy w Poznaniu w I Wydziale Cywilnym wyrokiem z 16 września 2015 roku w sprawie I C 2915/14 oddalił powództwo (pkt 1) oraz o rzekł o kosztach postępowania (pkt 2).

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

Współpraca stron miała miejsce od 1996 roku. Od początku tej współpracy D. S. była sekretarzem redakcji i zawierała umowy z tłumaczami, w tym z powodem, dotyczące tłumaczenia książek. Powód przetłumaczył dla pozwanego 19 książek. Pozwany praktykował spisywanie dwóch rodzajów umów – na czas określony 5 lat, a potem na czas trwania umowy z autorem oryginału. Przy negocjacjach każdej z umów przedstawiane były

Sygn. akt I ACa 1464/15

warunki, stawka oraz sposób wypłaty. Pozwany rozliczał się z każdego nakładu wydawanego według umowy zawartej z tłumaczem. Przez szereg lat współpracy powód nie zgłaszał żadnych wątpliwości co do wykładni zawieranych z pozwanym umów. Przy przedłużaniu umowy z autorem dodruki są rozliczane według stawki procentowej. W szczególności D. S. omawiała z powodem warunki umowy, w tym w zakresie dotyczącym stawek. Praktyką pozwanego było w odniesieniu do wszystkich tłumaczy, w tym powoda, że na czas trwania umowy z autorem dzieła pierwotnego (oryginału) trwała umowa z tłumaczem.

Rozliczenia u pozwanego, za które od maja 2010 roku do października 2014 roku odpowiedzialny był T. K., polegały na tym, że tłumacz, w tym powód, na mocy umowy otrzymywał wynagrodzenie w formie tzw. tantiem od sprzedaży i miał zagwarantowaną stawkę minimalną, wypłacaną mu po przyjęciu dzieła. Stawka minimalna stanowiła swego rodzaju „zabezpieczenie” w sytuacji, gdyby książka nie sprzedawała się dobrze i gwarantowała tłumaczowi wynagrodzenie za wykonaną pracę.

Do września 2013 roku pozwany wysyłał do powoda rachunki, a następnie uiszczał mu wynagrodzenie z góry za cały nakład - niezależnie od tego, czy i ile egzemplarzy książki się sprzedało. Do tego momentu powód odsyłał podpisane rachunki, na podstawie których pozwany przelewał mu wynagrodzenie.

Umowy pierwotne, które zawierał pozwany m.in. z powodem, nie zawierały pola eksploatacji książki elektronicznej (e-booku). W związku z tym pozwany podpisywał z tłumaczami (również z powodem) nowe umowy; powód wyraził zgodę na taką publikację i podpisał przygotowane przez pozwanego dwie umowy dotyczące wskazanych wyżej e-booków. Pozwany stosował te same zasady w odniesieniu do wszystkich tłumaczy.

Rachunek wystawiany na rzecz tłumacza zawiera informacje o wysokości nakładu, wyliczenie dokładnej kwoty brutto należnej tłumaczowi – pozwany wystawia i realizuje te rachunki nie czekając na wyniki sprzedaży, aby każdy tłumacz otrzymał konkretną sumę pieniężną za oddane dzieło. Rachunek jest podpisywany przez prezesa zarządu pozwanego, oraz przez sekretarza redakcji.

Umowy z autorami dzieł oryginalnych pozwana zawiera na okres od 5 do 7 lat, generalnie pozwany praktykuje umowy terminowe. Kiedy zbliża się okres końca umowy pozwany występuje o to, aby umowa trwała dalej. W zależności od decyzji właściciela praw autorskich są to zgody mailowe, a czasem podpisywane są aneksy lub odrębne umowy zawierane na następny dzień po zakończeniu terminu obowiązywania starej umowy – w

Sygn. akt I ACa 1464/15

sytuacji autora na wyłączność, jest to umowa niepisana. Z wszystkimi tłumaczami obowiązywały te same zasady zawierania umów co z powodem. W sytuacji, gdy np. kończy się umowa z autorem oryginału i następuje kilkumiesięczna przerwa w druku, to kolejną umowę traktuje się jako jej kontynuację. Umowy autorskie dotyczące wskazanych wyżej dzieł różniły się chociażby z racji tego, że negocjowali je różni agenci. Żaden z pozostałych tłumaczy nigdy nie kwestionował wobec pozwanego, że sformułowanie w umowie „na czas trwania umowy z autorem” odnosi się do okresu obowiązywania umowy autorskiej.

Trzy z siedmiu umów zawartych przez strony były zawarte na czas określony konkretną datą dzienną, a pozostałe cztery umowy były zawarte na czas trwania umowy z autorem oryginału.

W ramach swoje współpracy strony zawarły szereg umów wydawniczych.

Na mocy umowy z tłumaczem o przeniesienie autorskich praw majątkowych e-book zawartej w 23 stycznia 2012 roku powód przeniósł na pozwanego autorskie prawa majątkowe do przekładu na język (...).C.O. pt. B. na okres do 23 stycznia 2017 roku. Zgodnie z treścią tej umowy, pozwany 2 lutego 2012 roku zapłacił powodowi wynagrodzenie.

Na mocy aneksu nr (...) do umowy wydawniczej z tłumaczem z 22 grudnia 2006 roku podpisanego przez strony 23 stycznia 2012 roku, powód przeniósł na pozwanego autorskie prawa majątkowe do przekładu na język (...).G. pt. W. (...)– wydanie e-booka książki pt. W. (...) na okres do 26 czerwca 2016 roku.

Ponadto, na mocy umowy wydawniczej z tłumaczem z 22 grudnia 2006 roku, zmienionej następnie aneksem nr (...) do tej umowy podpisanym 23 stycznia 2012 roku, powód przeniósł na pozwanego autorskie prawa majątkowe do przekładu na język (...).G. pt. W. (...) również na okres do 26 czerwca 2016 roku. Na podstawie tej umowy powód otrzymał wynagrodzenie 3 sierpnia 2007 roku i 8 lutego 2008 roku.

Autorskie prawa majątkowe do przekładu na język (...).M. pt. T. (...) oraz prawo do wydania i rozpowszechniania wskazanej książki drukiem powód przeniósł na pozwanego na mocy umowy wydawniczej z tłumaczem zawartej 20 grudnia 1999 roku. Umowa ta została zawarta na czas trwania umowy z autorem - § 2 ust. 1 umowy. Przy czym na podstawie umowy z autorem oryginału, prawa wydawnicze do tej książki przysługiwały pozwanemu do 25 sierpnia 2009 roku, na podstawie umów zawartych 4 maja 1999 roku i 25 sierpnia 2004 roku. Przy czym po 4 maja 2004 roku, pozwany wydał w

Sygn. akt I ACa 1464/15

języku polskim tę książkę w formie drukowanej kieszonkowej w 2008 roku, w nakładzie 3.700 egzemplarzy, z ceną zbytu 8,94 zł/1 egzemplarz i 9 października 2008 roku powód otrzymał z tego tytułu wynagrodzenie 992,34 zł. brutto.

Autorskie prawa majątkowe do przekładu na język (...).B. pt. W. (...) oraz prawo do wydawania i rozpowszechniania wskazanej książki drukiem powód przeniósł na pozwanego na mocy umowy wydawniczej z tłumaczem zawartej 31 sierpnia 1998 roku. Umowa ta została zawarta na czas trwania umowy z autorem - § 2 ust. 1. Przy czym, na podstawie umowy z autorem oryginału, prawa wydawnicze do tej książki przysługują pozwanemu do 10 lutego 2018 roku - na podstawie umów zawartych 27 stycznia 1998 roku, 10 lutego 2004 roku i 10 lutego 2011 roku. W związku z wydaniem tej książki w 2013 roku – wydanie 7 w nakładzie 700 egzemplarzy, przy cenie 22,80 zł/1 egzemplarz -powód otrzymał od pozwanego wynagrodzenie 478 zł. brutto. Z kolei w związku z wydaniem tej książki po 27 stycznia 2003 roku, powód otrzymał od pozwanego za wydanie 5 wynagrodzenie 918 zł. brutto, a za wydanie 6 wynagrodzenie 1.098 zł. brutto.

Autorskie prawa majątkowe do przekładu na język (...).C.O. pt. B. oraz prawo do wydawania i rozpowszechniania wskazanej książki drukiem powód przeniósł na pozwanego na mocy umowy wydawniczej z tłumaczem zawartej 2 marca 2000 roku. Umowa ta została zawarta na czas trwania umowy z autorem - § 2 ust. Na podstawie umowy z autorem oryginału, prawa wydawnicze do tej książki przysługiwały pozwanemu do 7 kwietnia 2015 roku - na podstawie umów zawartych 5 stycznia 2000 roku, 7 kwietnia 2005 roku i 7 kwietnia 2010 roku. W związku z wydaniem tej książki po 5 stycznia 2004 roku, w języku polskim w formie drukowanej w 2005 roku i w latach 2011-2012, powód otrzymał od pozwanego wynagrodzenie w łącznej kwocie 19.101,78 zł.

Autorskie prawa majątkowe do przekładu na język (...).R. pt. W. oraz prawo do wydania i rozpowszechniania wskazanej książki drukiem powód przeniósł na pozwanego na mocy umowy wydawniczej z tłumaczem zawartej 12 kwietnia 1999 roku. Umowa ta została zawarta na czas trwania umowy z autorem – zgodnie z § 2 ust. 1. Przy czym, na podstawie umowy z autorem oryginału, prawa wydawnicze do tej książki przysługują pozwanemu do 4 kwietnia 2018 roku - na podstawie umów zawartych 14 października 1998 roku, 17 lutego 2005 roku i 4 kwietnia 2011 roku. W związku z wydaniem tej książki po 14 października 2004 roku, pozwany uiścił powodowi wynagrodzenie na podstawie rachunku z 25 stycznia 2015 roku w dniu 6 lutego 2014 roku

Sygn. akt I ACa 1464/15

Z uwagi na to, że po 16 latach pozwany wznawiał jedną z książek, powód zwrócił się z pytaniem, czy wydawca ma umowę z autorem dzieła głównego na tak długi czas. Korespondencja mailowa z T. K. nie doprowadziła do wyjaśnień wątpliwości powoda, gdyż strony przedstawiły odmienną interpretację zawartych przez siebie umów. Pismem z 7 lipca 2014 roku powód wezwał pozwanego do zaprzestania jakichkolwiek naruszeń przysługujących mu majątkowych praw autorskich w związku z wykonaniem tłumaczenia wskazanych wyżej tytułów. Pozwany odmówił zaspokojenia jego roszczeń.

Dalsza korespondencja stron nie przyniosła konsensusu.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd I instancji powołał art. 2 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej również jako „ustawa”) i stwierdził, że powód jako tłumacz jest autorem dzieła zależnego i korzysta z ochrony praw autorskich do dzieła zależnego. Ochrona przysługuje jednak autorowi utworu zależnego tylko do danego opracowania.

Powód swoje roszczenia względem pozwanego oparł na przepisie art. 79 ust. 1 i 2 ustawy. Sąd Okręgowy podkreślił, że roszczenia z tytułu naruszenia praw autorskich mogą być dochodzone zarówno przez twórcę utworu bezprawnie wykorzystywanego bezpośrednio, jak i przez twórcę utworu pierwotnego – w przypadku wykorzystywania utworu w postaci opracowań. Oznacza to, że np. ochrony z tytułu bezprawnego wydania tłumaczenia może także dochodzić autor oryginału, którego utwór został bezprawnie wydany w tłumaczeniu. W rozpatrywanej sprawie pozwany wykazał zgodnie z art. 6 k.c., że posiada zgodę autora dzieła pierwotnego na rozpowszechnianie utworu zależnego. Powód nie naprowadził na tej płaszczyźnie dowodów, które stanowiłyby podstawę poczynienia ustaleń odmiennych. W dalszej kolejności Sąd I instancji podjął rozważania dotyczące rozkładu ciężaru dowodu w sprawie i stwierdził, że strony zgodnie w umowach ustaliły, iż powód – jako autor dzieła zależnego - przenosi na pozwanego prawo do wydawania oraz rozpowszechniania utworów „na czas trwania umowy z autorem”. Interpretacja przywołanego zapisu umownego po wieloletniej, satysfakcjonującej strony współpracy, stała się sporna. Powód uznał, że z treści umów wydawniczych zawartych pomiędzy stronami sporu wynika, iż okres na jaki udzielił pozwanemu praw wydawniczych oznacza „jedynie okres wskazany w ważnej umowie obowiązującej w tym dniu pomiędzy pozwanym a autorem dzieła oryginalnego”.

W ocenie Sądu Okręgowego, uzyskany materiał dowodowy nie zezwala na akceptację stanowiska powoda, ponieważ powyżej cytowany zapis umowny nie został przez strony w

Sygn. akt I ACa 1464/15

żaden sposób skonkretyzowany, czy to poprzez wskazanie umowy z autorem oryginału, rodzaju utworu, daty wygaśnięcia umowy wydawniczej z pozwanym czy też w jakikolwiek inny sposób. Wskazane zostało jedynie, że chodzi o „czas trwania umowy z autorem dzieła pierwotnego”. Zatem, umowy wydawnicze pozwanego z powodem zostały zawarte na czas trwania umowy z autorem oryginału, co oznacza, iż pozwanemu przysługują prawa majątkowe do przekładu utworów na okres, w którym pozwanemu przysługują autorskie prawa majątkowe nabyte od autora oryginału. Pozwany wykazał, iż aktualnie umowy z autorami oryginałów jeszcze nie wygasły. Zaznaczenia wymagało, iż mimo tego, że umowy z autorami dzieł pierwotnych były zawierane na czas określony, to autorskie prawa majątkowe przysługują pozwanemu w sposób nieprzerwany, począwszy od pierwszych umów zawartych z autorami oryginałów. Kolejne umowy stanowiły kontynuację uprzednio zawartych umów. Zatem między umowami została zachowana ciągłość. Tym samym pozwany posiadał i dalej posiada umocowanie do rozporządzania utworami zależnymi powoda.

Jako istotny Sąd I instancji wskazał ponadto fakt, że pozwany przekazywał powodowi ustalone wynagrodzenie z tytułu zawartych umów wydawniczych, po datach, w których powód twierdzi, iż umowy z nim wygasły. Zachowanie stron po zawarciu umów wydawniczych, w szczególności powoda, wskazuje, iż intencją stron była ich dalsza współpraca na warunkach określonych w umowach. Powód miał świadomość, że pierwsze umowy z autorem oryginału winny ulec wygaśnięciu po określonym terminie. Jest tak tym bardziej, że sam przyznał, że nie kwestionował zapisów umów w dacie ich zawierania z pozwanym. Współpraca stron układała się zgodnie przez wiele lat, a to wskazuje, że nie było między stronami wątpliwości co do interpretacji tych umów. Pomimo, iż powód dalej otrzymywał wynagrodzenie z tytułu umów wydawniczych, w żaden sposób nie starał się pozyskać wiedzy z jakiego tytułu otrzymał wynagrodzenie mimo, iż według niego umowy z autorem oryginału wygasły. Sąd Okręgowy uznał zatem, że umowa z autorem dzieła pierwotnego trwa nieprzerwanie począwszy od daty pierwszej umowy.

Następnie Sąd I instancji powołał art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i wskazał, że jego celem jest ochrona autorów przed nieuprawnionym rozpowszechnianiem ich utworów. Pozwany był uprawniony do rozpowszechniania dzieł zależnych przez powoda, co zostało stwierdzone na piśmie. Zapis umowny został skonstruowany przez strony w sposób jasny i zrozumiały, przy zawieraniu umów istniała zgodna wola stron. Zatem powód wyraził zgodę, że przysługujące mu prawa autorskie do

Sygn. akt I ACa 1464/15

przekładu utworu przenosi na pozwanego na czas trwania umowy z autorem. Ponadto wymóg formy pisemnej umowy został zachowany.

W konsekwencji, obciążanie pozwanego trzykrotnością wynagrodzenia, o co wnosił powód, byłoby niezasadne. Również niezasadne byłoby zasądzenie dwukrotności stosownego wynagrodzenia na rzecz powoda, ponieważ działanie pozwanego było usprawiedliwione. Sąd uznał, że pozwany zgodnie z dobrymi obyczajami powinien informować powoda o kolejnych umowach z autorem oryginału, czego prawdopodobnie nie uczynił. Jednak zgodnie z zawartymi umowami z powodem, pozwany nie był zobligowany do takiego działania. Co więcej, dla oceny stanowiska pozwanego nie pozostaje bez znaczenia fakt, że pozwany w odniesieniu do wszystkich tłumaczy stosował te same zasady przy zawieraniu umów, podpisując je „na czas trwania umowy z autorem”. Praktyka ta była wieloletnią, powszechnie stosowaną przez pozwanego w stosunkach ze wszystkimi twórcami dzieł zależnych. Co więcej, jedynie powód – i to po kilkunastu latach współpracy z pozwanym – zgłosił pretensje do pozwanego prezentując odmienną od powszechnie uznanej interpretację zapisów zawartych z nim umów wydawniczych, dotyczących czasu obowiązywania umowy.

Dodatkowo zachowanie stron po zawarciu umów wydawniczych, w szczególności powoda, wskazuje, iż intencją stron była ich dalsza współpraca na warunkach określonych w zawartych umowach (przekazywanie wynagrodzenia przez pozwanego na rzecz powoda i brak jego zwrotu przez powoda). Tym samym, działanie pozwanego nie było bezprawne.

Reasumując, Sąd I instancji uznał, że sformułowanie zawarte w umowach wydawniczych z powodem jako tłumaczem, na mocy którego „Tłumacz przenosi na wydawcę autorskie prawa majątkowe do utworu, na czas trwania umowy z autorem” oznacza, że pozwany nabył prawa majątkowe do przekładu utworu na język polski na okres, na który pozwanemu – wydawcy przysługują autorskie prawa majątkowe nabyte od autora oryginału. Z treści umów wydawniczych zawartych pomiędzy powodem a pozwanym nie wynika, jak wywodzi to powód, że okres, na jaki udzielił pozwanemu praw wydawniczych oznacza „tylko okres wskazany w ważnej umowie obowiązującej w tym dniu pomiędzy pozwanym a autorem dzieła oryginalnego”. W umowach wydawniczych zawartych między stronami nie ma odniesienia się do konkretnej umowy z autorem oryginału. Strony odwołały się do okresu obowiązywania umów z autorem dzieła oryginalnego, tj. do okresu przysługiwania wydawcy autorskich praw majątkowych nabytych od autora oryginału. Z umów wydawniczych zawartych przez pozwanego z autorami oryginałów wynika nabycie przez pozwanego

Sygn. akt I ACa 1464/15

określonych w tych umowach praw wydawniczych a więc okres obowiązywania tych umów wyznacza okres przysługiwania wydawcy autorskich praw majątkowych nabytych od autorów oryginałów. Nie może zatem budzić wątpliwości, że powyższe sformułowanie stanowiące odniesienie się do umowy z autorem oryginału oznacza każdą umowę z autorem oryginału, na mocy której pozwany jako wydawca nabył autorskie prawa majątkowe od autora dzieła oryginalnego. Zamiar stron i cel umów wydawniczych potwierdza ustalona przez Sąd realizacja tych umów i zachowanie stron po ich zawarciu, w szczególności okoliczność wystawiania przez powoda rachunków na wynagrodzenia dla powoda za kolejne wydania utworów i otrzymania przez powoda wynagrodzeń z tych rachunków (co potwierdzają dokumenty przelewów załączone do akt sprawy), których powód nie zwrócił pozwanemu. Ta ostatnia okoliczność świadczy o kontynuacji współpracy stron i akceptacji jej reguł przez powoda.

Sąd Okręgowy stwierdził ponadto, że w przypadku umów wydawniczych zawartych z powodem dotyczących wykonania tłumaczenia i przeniesienia autorskich praw majątkowych do tłumaczenia na język (...). G. pt. W. (...) (druk i e-book) oraz J.C.O. pt. B.(e-book), termin ich obowiązywania został określony konkretną datą i umowy te obowiązują – odpowiednio do 26 czerwca 2016 roku (W. (...)) i 23 stycznia 2017 roku (B.. W tych dwóch przypadkach umów wydawniczych, rozważania dotyczące okresu ich obowiązywania i interpretacja sformułowania „na czas trwania umowy z autorem” nie mają żadnego znaczenia dla oceny roszczeń powoda zgłoszonych w związku z tymi dwoma umowami. Autorskie prawa majątkowe do tłumaczenia na język polski tych dwóch tytułów W. (...) (druk i e-book) oraz B.(e-book) bezspornie przysługują pozwanemu.

Zdaniem Sądu I instancji, oświadczenie powoda z 6 lipca 2014 roku o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczeń woli złożonych pod wpływem błędu nie mogło zostać ocenione jako zasadne i skuteczne. Powód w ogóle nie wykazał, aby zachodził po jego stronie błąd dotyczący czynności prawnych. Twierdzenia powoda o zawarciu z pozwanym umów pod wpływem błędu co do treści czynności prawnych, ocenić należy jako gołosłowne i niepoparte żadnym materiałem dowodowym, a więc niewykazane w świetle art. 6 k.c.

Powód zaskarżył wyrok w całości składając apelację i zarzucając:

Sygn. akt I ACa 1464/15

1) naruszenie przepisów prawa procesowego polegające na nierozpoznaniu istoty sprawy, tj. nieustaleniu istnienia stosunku prawnego uprawniającego do korzystania przez pozwanego z majątkowych praw autorskich powoda - art. 386 § 4 k.p.c. (tym samym Sąd nie usunął stanu niepewności prawnej co do praw i obowiązków stron niniejszego procesu na tle umów praw autorskich, nie mógł także ocenić zasadności przyjętej stawki odszkodowania i dodatkowego dowodu na jej zasadność, złożonego na rozprawie 27 maja 2015 roku, tj. umowy licencyjnej dotyczącej wcześniej wielokrotnie wznawianej książki, T. (...), zawartej przez powoda z wydawnictwem (...));

2) naruszenie przepisów prawa materialnego polegające na:

- niezastosowaniu lub niewłaściwym zastosowaniu reguł z art. 65 k.c. §1. i § 2. oraz art. 56 k.c.., przez co nie została starannie i wszechstronnie ustalona treść stosunku prawnego (stosunków prawnych) łączącego strony, zwłaszcza w aspekcie jego trwania, wynikająca z umów licencyjnych zawartych między powodem a pozwanym o korzystanie z praw autorskich do tłumaczeń autorstwa powoda,

- niezastosowaniu przepisów ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, w szczególności art. 66 i art. 68, wyłączających w pewnych przypadkach wolę stron i pełniących funkcję ochronną na rzecz twórcy, a przez to nieustalenie stanu faktycznego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy z jednej strony i prowadzenie postępowania dowodowego w oparciu o stan faktyczny dla sprawy nieistotny (art. 227 k.p.c.), z drugiej zaś pominięcie dowodów dla sprawy istotnych (co dotyczy zwłaszcza umów licencyjnych wyłącznych zawartych na czas oznaczony między pozwanym a autorami oryginałów), przy czym w ocenie powoda w sprawie został zgromadzony dostateczny materiał dowodowy, by rozstrzygnąć o żądaniach pozwu,

- niezastosowaniu art. 73 § 1 do umów pozwanego z autorami dzieł oryginalnych, co sprawiło, że uznane zostały przez Sąd Okręgowy za wiążące postanowienia, które powinny się znaleźć w umowie pisemnej zawartej pod rygorem nieważności, lecz się tam nie znalazły,

3) naruszenie art. 328 § 2 k.p.c. przez niewyjaśnienie podstawy prawnej wyroku, a także podanie podstawy prawnej w sposób oczywiście błędny (co dotyczy art. 61 k.c.);

4) niekonsekwentne zastosowanie skutków własnych ustaleń Sądu: skoro „wystawianie” rachunków i „pobieranie” wynagrodzenia przez powoda niweczyło żądanie pozwu, to nie powinno ich niweczyć w odniesieniu do książki W. S. R., bo w tym wypadku ani o podpisywaniu „rachunków, ani o pobieraniu wynagrodzenia nie może być mowy”;

Sygn. akt I ACa 1464/15

5) sprzeczność ustaleń Sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym;

6) dokonanie oceny dowodów w sposób dowolny, niezgodnie z zasadami logiki i doświadczania życiowego.

Apelujący wniósł o zmianę wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i orzeczenie zgodnie z żądaniami pozwu, lub o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji a także o zasądzenie na rzecz powoda kosztów procesu z uwzględnieniem kosztów postępowania odwoławczego.

Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I Instancji i na podstawie art., 382 k.p.c. czyni je własnymi.

Nie budzą również wątpliwości i co do zasady zasługują na uwzględnienie rozważania prawne Sądu Okręgowego.

W szczególności, trafnie Sąd I instancji stwierdził (powołując przy tym odpowiednie przykłady z orzecznictwa oraz poglądy doktryny), że powód jako tłumacz, zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej również jako „ustawa”), jest autorem dzieła zależnego. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór) – art. 1 ust. 1 ustawy. Z kolei zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy, opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Opracowanie cudzego utworu, poprzez między innymi tłumaczenie, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego. Wynikiem pracy związanej ze stworzeniem opracowania (tłumaczenia) jest więc powstanie ex lege prawa autorskiego (mającego to opracowanie za przedmiot), w stosunku do którego, w opozycji, pozostaje prawo autorskie do dzieła macierzystego. Jednocześnie powstają warunki dla wykształcenia się dwóch rodzajów stosunków prawnych:

Sygn. akt I ACa 1464/15

wewnętrznych, między autorem dzieła macierzystego i autorem dzieła zależnego, oraz zewnętrznych, między autorem opracowania a podmiotami eksploatującymi to opracowanie Przy czym przedmiotowa sprawa odnosi się do stosunku prawnego zewnętrznego między autorem opracowania czyli powodem jako tłumaczem, a podmiotem eksploatującym to opracowanie, tj. pozwanym jako wydawcą dzieł literatury. Zgodnie z poglądem wyrażonym w wyroku Sądu Najwyższego z 28 listopada 2006 roku w sprawie IV CSK 203/06 „ochrona autora opracowania rozciąga się na opracowanie jako całość. Przedmiotem autorskich praw zależnych jest całe dzieło, wchodzące w obrót w stosunkach zewnętrznych. Zależność dzieła ujawnia się w stosunkach wewnętrznych pomiędzy autorami dzieła macierzystego i opracowania (art. 2 ust. 2, 3 i 5 pr.aut.). Nie powoduje ona natomiast ograniczeń w stosunkach zewnętrznych i nie rozciąga się na tzw. uprawnienia zakazowe. Dzieło zależne jest, jako całość, odrębnym utworem, a twórcy opracowania przysługują wszystkie roszczenia o ochronę praw autorskich do dzieła zależnego. Tak zwane uprawnienia zakazowe wiążą się z obowiązkiem zaniechania określonych czynności przez osoby trzecie, co między innymi obejmuje możliwość zakazywania wykonywania i rozpowszechniania dzieła zależnego”.

Twórcze opracowania cudzego (macierzystego) utworu podlegają pełnej ochronie. Dzieło zależne jest, jako całość, odrębnym utworem, a twórcy opracowania przysługują wszystkie roszczenia o ochronę praw autorskich do dzieła zależnego. Twórca opracowania uzyskuje całość autorskich praw osobistych i majątkowych do utworu zależnego z chwilą jego opracowania. (...) dzieła ujawnia się w stosunkach wewnętrznych pomiędzy autorami dzieła macierzystego i opracowania (art. 2 ust. 2, 3 i 5 u.p.a.p.p.), nie powoduje natomiast ograniczeń w stosunkach zewnętrznych tj. pomiędzy autorem opracowania i podmiotami eksploatującymi opracowanie. Z punktu widzenia stosunków zewnętrznych, opracowanie jest takim samym dziełem jak utwór oryginalny (wyrok SN z 3 września 1998 roku w sprawie I CKN 815/97, wyrok SA w Warszawie z 8 października 2014 roku w sprawie VI ACa 1845/13).

Przechodząc do omówienia poszczególnych zarzutów apelacji, w pierwszej kolejności należy stwierdzić, że bezzasadnie powód podnosił, jakoby Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy.

Przez nierozpoznanie istoty sprawy należy przede wszystkim rozumieć niezbadanie podstawy merytorycznej dochodzonego roszczenia. O sytuacji takiej można mówić, jeżeli np. sąd nie ocenił całokształtu okoliczności sprawy, ponieważ pozostając w mylnym przekonaniu

Sygn. akt I ACa 1464/15

ograniczył się do zbadania jedynie kwestii legitymacji procesowej jednej ze stron lub kwestii przedawnienia, w związku z czym przedwcześnie oddalił powództwo albo jeżeli zaniechał zbadania merytorycznych zarzutów pozwanego, związanych z ewentualną wierzytelnością wzajemną, przysługującą pozwanemu wobec powoda. Do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi również w sytuacji, w której sąd pierwszej instancji dokonał oceny prawnej roszczenia bez oparcia jej o właściwie ustaloną podstawę faktyczną i w sprawie zachodzi potrzeba poczynienia po raz pierwszy niezbędnych ustaleń faktycznych.

Wśród orzeczeń Sądu Najwyższego warto powołać w tym miejscu wyrok z 12 lutego 2002 roku w sprawie I CKN 486/00, w którym wskazano, że do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy zaniechał on zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialno prawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie.

Wbrew twierdzeniom apelującego, w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe, ustosunkował się do zarzutów powoda, lecz ich nie podzielił i inaczej niż powód zinterpretował umowy jakie łączyły strony.

Dodać wypada, że istota sporu zdaje się umykać podwodowi. W uzasadnieniu środka zaskarżenia rozwodził się on obszernie o nieustaleniu przez Sąd Okręgowy stosunku prawnego uprawniającego pozwanego do korzystania z majątkowych praw autorskich powoda, przy czym apelujący nie wypowiedział się jednoznacznie co do tego, czy kwestionuje istnienie kolejnych umów zawartych przez pozowanego z autorami oryginałów (str. 6 i 8 uzasadnienia apelacji). Jednocześnie skarżący powalał szereg argumentów na potwierdzenie zarzutu dokonania przez Sąd I instancji błędnej wykładni oświadczeń woli stron.

Racje ma natomiast skarżący wytykając obrazę art. 66 i 68 prawa autorskiego.

Sąd Okręgowy nie dokonał analizy umów zawartych z powodem przez Wydawnictwo.

Powód zaś twierdzi, że były to umowy licencyjne wyłączne, zawarte na czas określony.

W pierwszej kolejności powołać należy art. 64 Prawa autorskiego który stanowi, że umowa zobowiązująca do przeniesienia autorskich praw majątkowych przenosi na nabywcę, z chwilą przyjęcia utworu, prawo do wyłącznego korzystania z utworu na określonym w umowie polu eksploatacji, chyba że postanowiono w niej inaczej. Zgodnie z art. 65 informacje o jednostce

orzeczenia sądów

komentarze

monografie

wzory i zestawiustwyustawy, w braku wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa, uważa się, że twórca udzielił licencji.informacje o jednostce

Sygn. akt I ACa 1464/15

orzeczenia sądów

tezy z piśmiennictwa

komentarze

monografie

wzory i zestawienia

Z uwagi na odmienne skutki, ustalenie tego, czy doszło do zawarcia umowy przenoszącej prawa autorskie, czy umowy licencyjnej, ma istotne znaczenie praktyczne. Dla autora zdecydowanie korzystniejsze jest z reguły przyjęcie, że zawarta przez niego umowa jest umową licencyjną, w takim bowiem przypadku nie traci on objętych umową praw. Jednoznaczne określenie charakteru konkretnej umowy nie zawsze jest rzeczą prostą. Wynika to po pierwsze z tego, że umowy dotyczące utworów zawierane przez osoby niekorzystające z profesjonalnej pomocy prawnej posługują się często niejasną terminologią (np. zdarza się, że w ogóle nie informują one o charakterze umowy), po drugie zaś z tego, że w świetle ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli nawet wyraźne oznaczenie przez strony nazwy czynności prawnej nie oznacza jeszcze, że strony taką właśnie czynność zawarły. Jeśli bowiem strony zgodnie chciały zawrzeć innego rodzaju umowę, a użyły jedynie błędnej nazwy typu kontraktu, zasada falsa demonstratio non nocet powinna doprowadzić do uznania umowy za umowę tego rodzaju, która rzeczywiście odpowiada woli stron.

Cytowany art. 65 ustawy, ma za zadanie rozstrzyganie tego rodzaju spornych przypadków. Trzeba podkreślić, że treść tego przepisu nie uzasadnia poglądu, że stanowi on rodzaj reguły interpretacyjnej, w świetle której w sytuacji wątpliwej należy przyjąć, że oceniana umowa jest umową licencyjną, nie zaś umową przenoszącą (tak jednak J. Barta, R. Markiewicz (w:) Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, red. J. Barta, R. Markiewicz, Warszawa 2011, s. 414). Brzmienie art. 65 wskazuje na skutek innego rodzaju – aby umowa mogła być uznana za przenoszącą, musi zawierać wyraźne postanowienie o przeniesieniu prawa (lub praw). W każdym innym przypadku umowa zostanie uznana za umowę licencyjną (tak trafnie E. Traple, Umowy o eksploatację utworów w prawie polskim, Warszawa 2010, s. 104). Nawet jeśli analiza umowy prowadziłaby do wniosku, że strony zapewne zamierzały dokonać przeniesienia praw, ale umowa nie zawiera wyraźnego postanowienia na to wskazującego, ustawa nakazuje ją traktować jako umowę licencyjną, a zatem umowę niewywołującą translatywnego przeniesienia majątkowych praw autorskich na wymienionych polach eksploatacji.

Wyraźne postanowienie o przeniesieniu może zawierać się już w tytule umowy, może jednak także znaleźć się w jej konkretnym postanowieniu (np. „autor przenosi na nabywcę prawa autorskie na następujących polach eksploatacji"). Ponieważ ustawa wymaga wyraźnego postanowienia, nie może ono wynikać w sposób konkludentny z zachowań stron. Trzeba też mieć na uwadze, że umowy przenoszące wymagają dla swojej ważności formy

Sygn. akt I ACa 1464/15

pisemnej. Dlatego też postanowienie o przeniesieniu praw musi być objęte tą formą, ponieważ w przeciwnym razie byłoby nieważne (nawet gdyby zostało wyraźnie uzgodnione, np. ustnie).

W przedmiotowych umowach tłumacz przeniósł na wydawcę wyłączne prawo do wydawania utworu i rozpowszechniania drukiem w formie książkowej oraz na wszystkich innych polach eksploatacji bez ograniczeń co do liczby egzemplarzy.

Zapisy tej umowy zdają się wskazywać zdaniem Sądu II instancji, na to iż ma ona charakter umowy licencyjnej. O takim właśnie charakterze umowy świadczyć może brak wyraźnego sformułowania o przeniesieniu majątkowych praw autorskich.

Z drugiej jednak strony należy wskazać na wyrok Sądu Najwyższego z 15 listopada 2012 roku w sprawie V CSK 545/11, w którym stwierdzono, że: „Art. 65 prawa autorskiego, zawierający wymaganie, aby umowa o przeniesieniu majątkowego prawa autorskiego zawierała wyraźne postanowienie o przeniesieniu tego prawa, nie stoi na przeszkodzie odwoływaniu się w wypadku wątpliwości co do treści umowy do zawartych w Kodeksie cywilnym, zwłaszcza w art. 65 k.c., ogólnych zasad wykładni oświadczeń woli i umów oraz braniu pod rozwagę przede wszystkim zgodnego zamiaru stron i celu umowy. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia tezy, że te generalne reguły kodeksowe nie znajdują zastosowania do umów prawa autorskiego (por. wyrok SN z 14 września 2005 roku w sprawie III CK 124/05). Rygorystyczne podejście do wspomnianego ustawowego wymagania byłoby trudne do zaakceptowania w sytuacji, w której zebrany w sprawie materiał wyraźnie wskazuje, że zgodnym zamiarem stron i celem umowy było przeniesienie majątkowych praw autorskich". Wykładnia taka jest co prawda wykładnią contra legem, jednakże jest ona też spójna ze stanowiskiem, jakie Sąd Najwyższy zajmuje w stosunku do wynikającego z art. 41 ust. 2 wymogu specyfikacji pól eksploatacji.

Ponadto nie należy pomijać, że w § 19 umów widnieje zapis, iż wydawcy przysługuje prawo przeniesienia na osobę trzecią uprawnień i obowiązków wynikających z umowy.

Niezależnie jednak od tego, czy mamy do czynienia z umową przenoszącą prawo czy co wydaje się w tej sprawie zasadniejsze, z umową licencyjną najistotniejszą kwestą jest rozstrzygnięcie jak należy interpretować sformułowanie „ na czas trwania umowy z autorem”.

Prawo autorskie w art. 66 stanowi, że umowa licencyjna uprawnia do korzystania z utworu w okresie pięciu lat na terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma swoją

Sygn. akt I ACa 1464/15

siedzibę, chyba że w umowie postanowiono inaczej (ust. 1). Po upływie terminu, o którym mowa w ust. 1, prawo uzyskane na podstawie umowy licencyjnej wygasa (ust. 2).

Przyjęcie, że licencjodawca ma obowiązek zapewnić licencjobiorcy możliwość korzystania z utworu, oznacza, że przez czas trwania umowy licencjodawca powinien pozostać podmiotem uprawnionym do udzielenia licencji. Jeśli licencjobiorca korzysta z utworu poza zakresem licencji, dopuszcza się naruszenia praw autorskich i może ponosić za nie odpowiedzialność jak każdy inny naruszyciel.

Powołany art. 66 ust. 1 odnosi się bezpośrednio do dwóch zagadnień istotnych dla umowy licencyjnej, tj. czasu trwania udzielonego uprawnienia oraz zasięgu terytorialnego licencji. Licencja może być zawarta na czas określony lub czas nieokreślony. Jeśli licencja zawarta jest na czas określony - wówczas kończy się ona wraz z nadejściem tego terminu (z zastrzeżeniem wynikającym z art. 68 ust. 2). Strony mogą dowolnie określić czas trwania umowy licencyjnej. Jeśli jednak umowa licencyjna nie określa czasu obowiązywania - wówczas zastosowanie znajdzie przepis prawa autorskiego, zgodnie z którym umowa licencyjna z mocy prawa obowiązuje przez pięć lat, po tym czasie zaś wygasa. Prawo autorskie ex lege wraca do licencjodawcy (nie ma więc konieczności składania odrębnych oświadczeń woli lub podpisywania porozumień między stronami).

W niniejszej sprawie strony umowy zawarły umowy na czas określony, przy czym termin ich trwania został określony nie datą lecz czasem trwania umów z autorem. Strony nie przewidziały możliwości wypowiedzenia umów.

Powód w pozwie kwestionował prawa pozwanego do dalszego wydawania następujący - przetłumaczonych przez niego dzieł:

1) S. R. pt. (...),

2) J. (...) pt. (...),

3) R. (...) pt. „W. (...)”,

4) S. G. pt. „W. (...)”,

5) D. M. pt. „T. (...)”,

oraz wycofania z obrotu tzw. E-booka pt. (...) i „W. (...)”.

Na podstawie zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego należało stwierdzić, w odniesieniu do pozycji 1, że strony zawarły umowę 12 kwietnia 1999 roku, na mocy której powód zobowiązał się wykonać i dostarczyć przekład książki do 31 lipca 1999 roku. W § 2 tej umowy tłumacz oświadczył, iż prawa autorskie przysługujące mu do

Sygn. akt I ACa 1464/15

przekładu utworu nie podlegają żadnemu ograniczeniom prawnym oraz faktycznym i w związku z tym przenosi na wydawcę wyłączne prawo do wydawania tego utworu i rozpowszechniania drukiem w formie książkowej oraz na wszystkich innych polach eksploatacji bez ograniczeń co do liczby egzemplarzy na czas trwania umowy z autorem.

W § 7 umowy strony postanowiły, że wynagrodzenie za całość przeniesionych na wydawcę praw majątkowych do przekładu strony ustalają w wysokości 3% całości obrotu, licząc według hurtowych cen zbytu wydawcy. Wynagrodzenie tłumacza, o którym mowa wyżej obejmuje należność za:

a) wykonanie tłumaczenia i dostarczenie go wydawcy w formie określonej w § 6 (maszynopis, dyskietka komputerowa),

b) przeniesienie prawa do wydawania utworu bez ograniczeń ilościowych oraz przeniesienie prawa do wszelkiej innej majątkowej eksploatacji utworu, w szczególności na polach eksploatacji wymienionych w art. 50 pkt 1-5 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych;

c) wykonanie korekty autorskiej pierwszego wydania. W punkcie 4 strony postanowiły, że wynagrodzenie tłumacza za kolejne wydania wypłacane będzie w wysokości określonej w ust. 1 (3% całości obrotu) z uwzględnieniem postanowień dodatkowych określony w § 23 umowy (minimalne wynagrodzenie gwarantowane przez wydawcę - 300 zł. za arkusz autorski tłumaczenia).

Zgodnie z § 8 umowy, w razie podjęcia eksploatacji przekładu na innym polu eksploatacji niż określony w § 2 (prasa, filmy, kasety itd.), w okresie 5 lat od daty przyjęcia przekładu przez wydawcę wynagrodzenie tłumacza z tego tytułu będzie wynosić 2% przychodu uzyskanego przez wydawcę z tytułu eksploatacji utworu na tym polu.

W czasie zawierania umowy z tłumaczem, wydawca miał zawartą umowę z autorem na wydawanie utworu do 14 października 2004 roku. Potem zawierano kolejne umowy z autorem: 17 lutego 2005 roku na 5 lat (nie było umowy przez okres od 15 października 2004 do 16 lutego 2005), w kwietniu 2011 roku na 7 lat i prawo do wydawania tej pozycji pozwany ma do 4 kwietnia 2018 roku.

2 marca 2000 roku, co do pozycji określonej powyżej jako 2, została między stronami zawarta umowa o identycznej treści jak w przypadku pozycji 1. Pierwsza umowa z autorem została zawarta w 2000 roku na okres 4 lat, kolejna zaś 7 kwietnia 2005 roku na 5 lat i kolejna umowa w kwietniu 2010 roku na 5 lat; wydawca ma prawa do7 kwietnia 2015 roku.

Sygn. akt I ACa 1464/15

Analogicznie rzecz miała się w przypadku pozycji 3.

31 sierpnia 1998 roku między stronami zawarta została umowa jak ta dotycząca poz. 1. Pierwsza umowa z autorem została zawarta w styczniu 1998 roku na okres 5 lat, kolejna umowa w lutym 2004 roku na 5 lat i następnie aneksem ze stycznia 2009 roku, nastąpiło przedłużenie umowy na 2 lata - do 9 lutego 2011 roku. Kolejna umowa z lutego 2011 roku został zawarta na 7 lat - do 10 lutego 2018 roku.

Umowy z powodem, o treści takiej jak w przypadku poz. 1-3, zawarte zostały także w odniesieniu do poz. 4 i 5.

Dla tytułu „W. (...)” umowa z powodem została zawarta 22 grudnia 2006 roku. Pierwsza umowa z autorem została zawarta w czerwcu 2006 roku na 5 lat, kolejna 28 lutego 2011 roku, na 5 lat od zakończenia pierwszej. Pozwany jest uprawniony do jako wydawca tego tytułu do 26 czerwca 2017 roku.

Dla tytułu „T. (...)” umowa z powodem zawarta została 20 grudnia 1999 roku. Umowa z autorem zawarta w maju 1999 roku obowiązywała pozwanego przez 5 lat, na mocy zaś kolejnej – z 25 sierpnia 2004 roku - do 25 sierpnia 2009 roku.

Ponadto 23 stycznia 2012 roku powód zawarł z pozwanym umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych e-book do książki J. (...) O.B. (k.52-53 akt). Powód 6 lipca 2014 roku złożył pismo uchylające się od skutków oświadczenia woli zawartego w tej umowie podnosząc, że działał pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej. Powód twierdzi, iż o błędzie dowiedział się 24 czerwca 2014 roku; w tym samym oświadczeniu uchylił się od skutków oświadczenia woli zawartego w aneksie nr (...) do umowy z 22 grudnia 2006 roku (dot. utworu „W. (...)).

Trzeba dodać, że w aktach znajdują się rachunki podpisane i wystawione przez powoda: z 25 stycznia 2012 roku, za przeniesienie praw autorskich (e-book) do (...), z 24 maja 2007 roku za „W. (...), z 8 września 2008 roku za (...), z 4 czerwca 2004 roku 410 września 2009 roku za „W. (...)”.

Ponadto, w aktach są rachunki wystawione ale nie podpisane przez powoda z 8 listopada 2013 roku, z 3 lutego 2014 roku oraz z 25 stycznia 2014 roku.

Z przeprowadzonego postępowania dowodowego wynika, iż strony tych umów zupełnie inaczej interpretowały zapis o treści „ na czas trwania umowy z autorem „. Według pozwanego zapis ten oznaczał, że prawa do wydawania tłumaczenia wydawnictwo ma również wówczas, gdy po upływie terminu, na który była zawarta pierwsza umowa,

Sygn. akt I ACa 1464/15

przedłużał ją i kontynuował wydawanie pozycji. Przy czym, według pozwanego, nowa umowa z autorem danego dzieła traktowana była jako kontynuacja, niezależnie od nawet kilkutygodniowego okresu, w którym pozwany nie porozumiał się z autorem co do dalszego jej trwania.

Powód natomiast twierdzi, że był przekonany o tym, iż umowy z autorami zostały zawarte na dłuższe okresy niż 5-7 lat. Po uzyskaniu wiedzy, że wydawnictwo zawierało kolejne umowy z autorami uznał, że nie taka była pomiędzy nim a pozwanym umowa. Twierdził zatem, że przedmiotowy zapis „na czas trwania umowy z autorem” dotyczył wyłącznie tej umowy, która obowiązywała w chwili zawierania umowy pomiędzy wydawnictwem a tłumaczem.

Wobec powyższego zachodziła potrzeba odwołania się do reguł zawartych w art. 65 k.c.

Celem wykładni jest zrozumienie rzeczywistej treści działania danej osoby, zmierzającego do wywołania skutków prawnych. Interpretacja postanowień umowy nie może być oparta tylko na analizie językowej odpowiedniego fragmentu umowy, lecz konieczne jest również zbadanie zamiaru i celu stron a także kontekstu faktycznego w jakim umowę uzgadniano i zawierano.

W orzeczeniu z 23 stycznia 2008 roku w sprawie V CSK 474/07 Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli wykładnia tekstu umowy budzi wątpliwości, zachodzi potrzeba ustalenia rzeczywistej jej treści przy uwzględnieniu oświadczeń woli stron składanych przed i w trakcie zawierania umowy, według ich rozumienia przez każdą ze stron. Na tym etapie wykładni ma także znaczenie zachowanie się stron po zawarciu umowy oraz w trakcie jej wykonywania.

Gramatyczne dyrektywy wykładni mają swój walor poznawczy, ale przede wszystkim wówczas, gdy tekst kontraktu jest jednoznaczny, pozwalający na odtworzenie woli kontrahentów według reguł znaczeniowych. Gdy jednak tekst umowy jest niejasny, konieczne staje się usunięcie wątpliwości przy zastosowaniu reguł przewidzianych w art. 65 § 2 k.c. Przepis ten w istocie określa sposób wykładni oświadczeń woli kontrahentów w sposób odmienny niż ma to miejsce przy interpretacji tekstu prawnego; w umowach należy przede wszystkim badać zamiar stron i cel umowy, a dopiero w dalszej kolejności ma znaczenie dosłowne jej brzmienie.

Takie też stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 3 września 1998 roku w sprawie I CKN 815/97, stwierdzając, że interpretacja postanowienia umowy - znaczeniowo

Sygn. akt I ACa 1464/15

niejasnego - nie może być oparta tylko na analizie językowej odnośnego fragmentu umowy, lecz konieczne jest również zbadanie zamiaru i celu stron, a także kontekstu faktycznego, w jakim umowę uzgadniano i zawierano. Nie można tego uczynić bez przesłuchania osób bezpośrednio zainteresowanych, ewentualnie przy uwzględnieniu okoliczności przedmiotowych, takich jak - istotne w stosunkach gospodarczych - zasady i zwyczaje współpracy, i to zarówno między stronami, jak i w układach stron z innymi osobami.

Zgodnie z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z 14 września 2005 roku w sprawie III CK 124/05, przepis art. 41 ust. 2 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, nie stoi na przeszkodzie stosowaniu przy wykładni umów o przeniesienie autorskich praw majątkowych oraz umów licencyjnych dla ustalenia objętych nimi pól eksploatacji reguł interpretacyjnych określonych w art. 65 k.c.

Kierując się powyższym, oraz po uzupełnieniu postępowania dowodowego o dowód z przesłuchania świadka i stron, Sąd Apelacyjny uznał, że sporny pomiędzy stronami zapis umów, dotyczący czasu ich obowiązywania, należało interpretować zgodnie ze stanowiskiem strony pozwanej.

Tranie podkreślił Sąd Okręgowy, że przez kilkanaście lat współpracy stron nie było żadnych wątpliwości co do interpretacji tego zapisu, pomimo tego, że umowy z autorami ulegały zmianie co do okresu na jaki były zawierane (najpierw na 5 lat).

Powód nigdy nie kwestionował uprawnień do wznawiania konkretnych tytułów przez pozwanego. Stawki wynagrodzenia należnego tłumaczowi z tytułu wznów, były pomiędzy stronami uzgadniane, bez jakichkolwiek wątpliwości czy zastrzeżeń ze strony powoda.

Istotnym jest także w ocenie Sądu Apelacyjnego, że w spornych umowach nie odwoływano się do konkretnych umów wiążących wydawnictwo z autorem danego dzieła. Nie uszczegóławiano interpretowanego zapisu poprzez wskazanie, że odnosi się do jednej tylko, oznaczonej umowy z autorem.

Powód bezzasadnie umniejsza znaczenie okoliczności, że przez kilkanaście lat pobierał wynagrodzenie z tytułu umów. Fakt ten pozwala przyjąć, że powód uznawał, iż strony realizują swoje obowiązku zgodnie z postanowieniami umów.

Warto także wskazać, że w rozumieniu art. 65 § 2 k.c. cel umowy jest wyznaczony przez funkcję, jaką strony wyznaczają danej czynności w ramach łączących je stosunków prawnych. Jest to cel zindywidualizowany, dotyczący konkretnej umowy i znany obu stronom. Wpływa on na kształt praw i obowiązków pośrednio, jako jeden z czynników, które

Sygn. akt I ACa 1464/15

powinny być brane pod uwagę przy dokonywaniu wykładni. Cel nie musi być wyartykułowany w treści umowy, a może być ustalany na podstawie okoliczności towarzyszących dokonaniu czynności prawnej. Cel umowy można określić jako intencję stron co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy (wyr. SN z 17 czerwca 2009 roku w sprawie IV CSK 90/09).

Uwzględnić w związku z powyższym należało, że umowy o treści objętej sporem wydawnictwo zawierało z wszystkimi tłumaczami, stanowiły one podstawę współpracy. Umowy, w kształcie kwestionowanym przez powoda, pozwalały na płynną współpracę, podczas której to zasadniczo pozwany zawierał kolejne umowy z autorami, bez potrzeby zawierania nowych umów z kilkuset tłumaczami, korektorami i innymi osobami współpracującymi. Za cel tak skonstruowanych umów, w zakresie wskazującym na okres ich obowiązywania, można zdaniem Sądu II instancji przyjąć chęć ograniczenia formalności.

Sąd II instancji nie znalazł podstaw aby przyznać rację apelującemu. Za uprawniony uznać należało sformułowany przez Sąd I instancji wniosek, że stanowisko powoda prezentowane jest wyłącznie na potrzeby procesu, w którym powód dochodzi zapłaty.

Z uzasadnienia apelacji wynika, że powód przez wiele lat realizował swoje obowiązki wynikające z umów zawieranych z pozwanym będąc przekonanym, iż ten związany jest z każdym z autorów poszczególnych dzieł, jedną długoterminową umową. Dla powoda zasadnicze znaczenie miał moment, w którym dowiedział się, że pozwany zawierał z autorami kolejne umowy.

Zdaniem Sądu II instancji, z punktu widzenia relacji obowiązków umowy strony – tłumacza, obojętnym jest to, czy wydawcy przysługują prawa autorskie do oryginału dzieła na podstawie jednej umowy długoterminowej, czy też na podstawie kilku umów następujących po sobie.

Powód jednak, jak twierdził, w związku z praktyką pozwanego, pozbawiony został możliwości negocjowania wynagrodzenia.

Z powyższym stwierdzeniem nie sposób się zgodzić. Określone poszczególnymi umowami wynagrodzenie mogło podlegać negocjacjom stron, w oderwaniu od tego, kiedy pozwany zawierał umowy z autorami dzieł, tłumaczonych przez powoda. Powód jednak akceptował umówione wynagrodzenie, o czym była już mowa powyżej.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną (pkt 1).

Sygn. akt I ACa 1464/15

Orzeczenie o kosztach zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej (pkt 2) wydane zostało na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. oraz § 6 pkt 6 w zw. z § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (2700 zł.).

J. M. M. R. M.