Wyrok z 18 września 2025, sygn. I ACa 1454/23
W skrócie
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 18 września 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Tomasz Chojnacki
Protokolant: sekretarz sądowy Kamil Demianiuk
po rozpoznaniu w dniu 18 września 2025 r. w Poznaniu
na rozprawie
sprawy z powództwa R. K., I. K.
przeciwko Raiffeisen Bank (...) A.G. z siedzibą w W. Odział w (...) spółka akcyjna z siedzibą w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu z 28 grudnia 2022 r., sygn. akt I C 1457/20
1. oddala apelację;
2. kosztami postępowania apelacyjnego obciąża pozwanego w całości, wobec czego zasądza od pozwanego na rzecz powoda R. K. kwotę 13.600 zł wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.
3. kosztami postępowania apelacyjnego obciąża pozwanego w całości, wobec czego zasądza od pozwanego na rzecz powódki I. K. kwotę 6.750 zł wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.
Tomasz Chojnacki
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego okazała się bezzasadna.
Kwestie wstępne.
Na wstępie do merytorycznych rozważań wskazać należy - stosownie do art. 382 k.p.c. – że Sąd Apelacyjny w postępowaniu apelacyjnym orzekał na podstawie materiału zebranego i dopuszczonego przez Sąd Okręgowy w postępowaniu w pierwszej instancji.
Mając na względzie powyższe oraz dyspozycję art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu I instancji, jako znajdujące oparcie w zgromadzonym na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego materiale dowodowym, ocenionym w granicach swobodnej oceny dowodów, zgodnie z zasadami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Do ich zmiany nie mogły prowadzić podniesione przez skarżącego nietrafne zarzuty naruszenia prawa procesowego, o czym szerzej będzie mowa poniżej.
Jeżeli natomiast chodzi o wyrażone przez Sąd Okręgowy oceny prawne odnoszące się do meritum sprawy, to po myśli art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że również i je przyjmuje za własne w przeważającym zakresie. Mianowicie, wyjątkiem są rozważania prawne wyrażone przez Sąd I instancji prowadzące do wniosku umowa łącząca strony jest umową w całości nieważną na podstawie art. 58 § 1 k.c. oraz że w sprawie o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy po stronie powodowej zachodzi współuczestnictwo konieczne kredytobiorców.
Sąd Apelacyjny nie stwierdził także nieważności postępowania, badając tę kwestię z urzędu.
Charakter umowy łączącej strony postępowania.
Uprzedzając odniesienie się do zarzutów apelacji wskazać należy, że łącząca powodów z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bank (...) S.A. umowa o kredyt hipoteczny z dnia 18 czerwca 2008 roku o numerze (...), była umową o kredyt denominowany do(...) ( (...)).
Kredyt denominowany to kredyt, w którym zobowiązanie wyrażone jest w umowie w walucie obcej, wypłata kapitału następuje w walucie (...), wysokość jego salda i wysokość raty kredytowej wyrażone są walucie obcej, zaś ich spłata następuje w walucie (...)
To mając na względzie wskazać należy, że w kwota udzielanego kredytu w umowie była wyrażona walucie (...) która jednak została wypłacona stronie powodowej, po jej przeliczeniu z zastosowaniem kursów wymiany walut stosowanych przez pozwanego, w walucie (...). Podobnie też raty tytułem spłat kredytu wyrażone były w walucie, w której kredyt był denominoway, tj. (...), zaś ich spłata następowała w złotych w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej, ustalanej przy zastosowaniu kursów wymiany walut.
W apelacji podniesiono zarzuty dotyczące naruszenia zarówno prawa procesowego, jak i materialnego. W pierwszej kolejności Sąd II instancji odniósł się do zarzutów dotyczących obrazy prawa procesowego, gdyż dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny stanowić może podstawę dla rozstrzygnięcia pozwu złożonego w niniejszej sprawie. Wskazać bowiem należy, iż prawidłowość zastosowania lub wykładni prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie na kanwie niewadliwie ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Skuteczne, zatem zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez Sąd I instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997, z. 9, poz. 128). Powyższe rodzi konieczność rozpoznania w pierwszym rzędzie zmierzających do zakwestionowania stanu faktycznego zarzutów naruszenia prawa procesowego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1997 r., Il CKN 18/97, OSNC 1997, z. 8, poz. 112).
Co do zarzutów naruszenia prawa procesowego .
Formułując zarzuty naruszenia prawa procesowego skarżący wskazał, że Sąd I instancji dokonał oceny zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego z uchybieniem normie z art. 233 § 1 k.p.c.
Zgodnie z przywołanym przepisem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. W ramach zarzutu jego naruszenia mogą być zatem roztrząsane okoliczności związane z przyznaniem wiarygodności lub odmową jej przyznania w stosunku do określonych dowodów, bądź też ocenie ich mocy. Zgodnie bowiem z powszechnie przyjętym w doktrynie i orzecznictwie poglądem zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest uzasadniony wyłącznie wtedy, gdy sąd orzekający uchybił podstawowym regułom służącym ocenie wiarygodności i mocy poszczególnych, konkretnie wskazanych dowodów. Moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia dowodów na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń co do okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a wiarygodność decyduje, czy określony środek dowodowy ze względu na cechy indywidualne i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę.
Zwalczenie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać tylko na przedstawieniu własnej korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, ustaleń stanu faktycznego opartej na jego własnej ocenie, lecz konieczne jest, w szczególności w sytuacji działania strony poprzez profesjonalnego pełnomocnika, przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi wykazywanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone i naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy. Zaniechanie zaś wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez sąd przy wyrokowaniu określonej okoliczności faktycznej, nawet jeżeli strona uważa ją za okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy - nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02). Podobnie, zarzut błędnych ustaleń faktycznych nie może polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów, choćby ocena ta również była logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r. w spr. IV CK 387/04, LEX nr 177263). Jeżeli bowiem z materiału dowodowego sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to taka ocena sądu nie narusza prawa do swobodnej oceny dowodów, choćby w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne ( zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005r w spr. IV CK 122/05, LEX nr 187124).
To mając na uwadze należy wskazać, że podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia przez Sąd art. 233 § 1 kpc nie zasługiwały na uwzględnienie. Ich analiza prowadzi bowiem do wniosku, że po pierwsze pozwany jedynie częściowo nawiązał do wyników postępowania dowodowego i samej oceny dowodów, według określonych w tym przepisie kryteriów. Zasadniczo natomiast podnosił odmienną niż oczekiwaną przez apelującego ocenę dowodów przedłożonych w sprawie, jak również pominięcie przez Sąd Okręgowy istotnych - jego zdaniem - dla wyniku sprawy faktów lub też ustalenie faktów niezgodnie ze stanem rzeczy, które przeciwstawił własnej koncepcji. Po drugie, podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w istocie w pewnym stopniu nie odnosiły się w ogóle do ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, ale raczej stanowiły próbę zakwestionowania poprawności przeprowadzonego przez Sąd I instancji procesu subsumcji ustalonego stanu faktycznego pod właściwe przepisy, co należy do sfery wykładni i stosowania prawa materialnego.
Niemniej jednak, niezależnie od powyższego, wskazać należy, że Sąd Apelacyjny po zapoznaniu się z całokształtem zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w pełni podziela dokonaną przez Sąd I instancji ocenę dowodów i ustalenia stanu faktycznego. Została ona dokonana z uwzględnieniem wszystkich zgromadzonych w aktach i przeprowadzonych dowodów, wynikających z nich okoliczności sprawy, a zwłaszcza tych w zakresie istotnym dla rozpoznania zgłoszonego powództwa. Sąd ustalił bowiem okoliczności towarzyszące zawarciu pomiędzy stronami spornej umowy kredytu, jak również okoliczności mające miejsce bezpośrednio przed jej zawarciem, a z tym związane. W tym miejscu należy zauważyć, że za utrwalone w judykaturze uznać stanowisko, iż abuzywność postanowień umownych rozpatruje się na dzień zawarcia umowy z pominięciem okoliczności późniejszych ( por.: uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018, III CZP 29/17, Legalis nr 1786276). Tym samym dla oceny abuzywności postanowień umowy (art. 385 1 kc), bez znaczenia pozostaje sposób wykonywania tej umowy przez strony, a zwłaszcza przez bank tj. dla przykładu w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kursy walut w stosowanych przez siebie na potrzeby rozliczeń własnych tabel kursowych. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy natomiast najistotniejsze znaczenie miały zindywidualizowane okoliczności związane zawarciem spornego stosunku prawnego tj. umowy kredytu waloryzowanego (...) pomiędzy stornami, które nadto miały miejsce bezpośrednio przed zawarciem spornej umowy lub też towarzyszące jej zawarciu, nie zaś już po tym fakcie.
Z powyższych względów słusznie nie czyniono ustaleń na podstawie złożonych do akt sprawy dowodów z dokumentów nie dotyczących bezpośrednio spornej umowy. Nie ma znaczenia jaki wpływ na sektor bankowy będzie miało wydane w niniejszej sprawie orzeczenie, ani to, w jaki sposób kursy banku plasowały się w stosunku do kursów (...). Wskazywane przez pozwanego w treści zarzutu i jego uzasadnieniu dokumenty nie wskazywały także ani na fakt rzeczywistego wynegocjowania spornych postanowień przeliczeniowych ocenianych pod kątem abuzywności, ani na zakres rzeczywiście przedstawionych stronie powodowej informacji dotyczących zaciąganego kredytu. Tym samym wymienione przez pozwanego dokumenty to jest opinie, oceny i publikacje ekonomiczno - prawne nie stanowiły dowodów na wykazanie faktów, mogących być przedmiotem dowodzenia w rozumieniu art. 227 k.p.c., nie mogły także posłużyć do ustalenia faktów w sposób oczekiwany przez pozwanego.
W konsekwencji Sąd II instancji za nietrafne uznał wszystkie podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia prawa procesowego, w zakresie w jakim dotyczyły oceny dowodów i podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, i nie znalazł podstaw do prowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego na etapie postępowania apelacyjnego, w tym poprzez dopuszczenie dowodu z opinii biegłego.
Dla przejrzystości rozważań szerzej do kwestii związanych z negocjacjami umowy oraz poinformowaniem strony powodowej o ryzyku kursowym oraz pozostałych kwestii, które zostały podniesione w zarzucie naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i zarzutach błędu w ustaleniach faktycznych, ale nie dotyczą sensu stricte oceny wiarygodności dowodów lub jej odmowy poszczególnym dowodom, Sąd odniesie się szczegółowo przy omawianiu zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Nie doszło do naruszenia art. 228 § 2 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji jego niezastosowanie przez Sąd, podczas gdy faktem powszechnie znanym był fakt decyzji(...) o uwolnieniu kursu waluty (...), czyli zaprzestaniu operacji na rynku międzybankowym stabilizujących kurs tej waluty do innych walut. W efekcie uwolnienia kursu franka przez (...) raty kredytów udzielanych w (...) denominowanych we franku bądź indeksowanych do franka, w przeliczeniu na złotówki, gwałtownie i znacząco wzrosły.
O uznaniu określonego faktu za powszechnie znany nie przesądza źródło wiedzy o nim, lecz to, że jest to okoliczność tego rodzaju, iż wiadomość o niej powinien powziąć z różnych źródeł każdy rozsądny i mający doświadczenie życiowe człowiek; dotyczy to więc ogólnie znanych wydarzeń historycznych, politycznych, zjawisk ekonomicznych, przyrodniczych itp. W szczególności wydanie decyzji dotyczącej waluty (...) przez (...) Bank (...) nie oznacza, że jest on powszechnie znany, jest wiedzą powszechną, a ponadto oceny postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 385 2 k.c.) i jej kryterium nie stanowi odniesienie do innych późniejszych zdarzeń. Konieczność oceny postanowień umownych na chwilę zawarcia umowy jednoznacznie wynika natomiast zarówno z ustalonego już orzecznictwa (...) i Sądu Najwyższego (zob. np. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 oraz wyrok (...) z 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA .).
Jeśli chodzi natomiast o zarzut punktu I.4 apelacji dotyczący naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 98 § 1 w zw. z art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c., w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest zasadny. Sąd Apelacyjny w całości akceptuje prezentowany w judykaturze pogląd, że w sprawie o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych na jej podstawie po stronie powodowej nie zachodzi współuczestnictwo konieczne kredytobiorców (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 2025 r., III CZ 215/24; uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2023 r., III CZP 12/23 i z dnia 26 października 2023 r., III CZP 156/22; postanowienie SN z 26 marca 2024 r., I CSK 6882/22). W przypadku współuczestnictwa materialnego nie zachodzi potrzeba łącznego występowania w sporze kilku podmiotów po jednej ze stron procesu. W przedmiotowej sprawie nie budzi wątpliwości podzielność dochodzonego w sprawie roszczenia. Powodowie dochodzili żądania ustalenia nieważności umowy i zapłaty oddzielnie, w konsekwencji czego zostało ono uwzględnione względem każdego z nich. Współuczestnictwo konieczne występuje tylko w sprawie gdzie spór dotyczy tylko ustalenia nieważności umowy. Wydatki i wynagrodzenie pełnomocników zostały w okolicznościach sprawy poniesione z majątków osobistych powodów. Zatem w razie występowania dwojga powodów niepozostającym w związku małżeńskim, którzy reprezentowani byli przez innego pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym, w oparciu o udzielenie odrębnych pełnomocnictw, uzasadnione jest w aktualnym stanie prawnym wynikającym z przepisów art. 98 § 1 i 3, art. 99 k.p.c. i art. 109 k.p.c. z § 2, 3 i 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964) oraz § 2, 3 i 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935) zasądzenie w postępowaniu na rzecz każdego z powodów oddzielnie kosztów zastępstwa procesowego. W konsekwencji należy przyjąć, że zarówno w przypadku współuczestnictwa formalnego, jak i materialnego, każdy z wygrywających współuczestników (byłych małżonków) reprezentowanych w sprawie przez innego adwokata lub radcę prawnego, ma prawo żądać od strony przegrywającej zwrotu kosztów procesu, obejmujących zgodnie z art. 98 § 3 k.p.c. m.in. wynagrodzenie pełnomocnika ustalane według przepisów, do których odsyła ta norma.
Nietrafny okazał się zarzut nieprawidłowego ustalenia przez Sąd Okręgowy wartości przedmiotu sporu. W niniejszej sprawie wartość przedmiotu sporu została przez Sąd Okręgowy ustalona prawidłowo jako suma roszczenia pieniężnego 433.973 zł oraz wartości roszczenia niepieniężnego (ustalenia nieważności umowy kredytowej). Nie ulega wątpliwości, że w sprawach (...) w przypadku kredytu, który jest nadal spłacany, wartość przedmiotu sporu w takim przypadku będzie sumą tych dwóch odrębnych roszczeń zgodnie z art. 21 k.p.c. Roszczenie dotyczące ustalenia nieważności umowy nie ma charakteru ewentualnego czy alternatywnego; oba roszczenia maja charakter głównych.
Wniosek pozwanego o sprawdzenie wartości przedmiotu sporu również nie zasługiwał na uwzględnienie.
Co do zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Na wstępie do rozważań dotyczących zasadności podniesionych przez pozwanego zarzutów naruszenia prawa materialnego, należy wskazać, że łącznie sprowadzają się one zasadniczo do kwestionowania prawidłowości uznania przez Sąd I instancji za abuzywne części postanowień spornej umowy (a konkretniej postanowień zawierających klauzule przeliczeniowe) oraz wniosku, że po ich wyeliminowaniu sporna umowa nie może być w dalszym ciągu utrzymana w mocy i konieczne jest ustalenie jej nieważności, z konsekwencjami dla stron, w niniejszej sprawie w szczególności dla pozwanego, takiego ustalenia. Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny odniesie się łącznie do ww. zarzutów apelacyjnych pozwanego z uwagi na jednoznaczne powiązanie stanowiących ich podstawę regulacji prawnych, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, jak też zbieżność i powtarzalność treściową części zarzutów. Zauważyć należy, że zgodnie z utrwalonym w judykaturze stanowiskiem sąd drugiej instancji nie ma obowiązku szczegółowego odnoszenia się do wszystkich twierdzeń i argumentów prawnych strony. Zbiorcze odnoszenie się do zarzutów jest dopuszczalne, za wystarczające należy bowiem uznać odniesienie się do podstaw i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez Sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2020 r., sygn. akt I CSK 253/20 i wskazane tam orzecznictwo). Ponadto z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd odwoławczy każdego argumentu podniesionego w apelacji. Stąd omówieniu podlegać będą kwestie takie jak ocena dopuszczalności stwierdzenia nieważności umowy na podstawie przyjętych przez Sąd I instancji podstaw, sposób wykonania przez pozwanego przedkontraktowego obowiązku informacyjnego, ocena spornych klauzul przeliczeniowych jako abuzywnych i możliwość utrzymania kwestionowanej umowy po ich eliminacji.
Stwierdzenie nieważności umowy na podstawie art. 58 § 1 kc.
Z zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego Sąd Apelacyjny podzielił jedynie zarzut naruszenia art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r. poz. 1646, z późń. zm.),w brzmieniu obowiązującym przed wejściem w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy — Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 58 § 1 k.c.
Ocena Sądu Okręgowego, że umowę stron należy uznać za w całości nieważną w oparciu o przepis art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 prawa bankowego. była błędna – co słusznie zarzucał pozwany - i nie zasługiwała na podzielenie, albowiem jej przedmiotem była cała treść ww. umowy tj. uwzględniająca również te postanowienia umowne, które były przedmiotem badania przez Sąd Okręgowy pod kątem abuzywności.
Tymczasem wskazać należy, że w sytuacji kolizji czy to art. 353 1 k.c. czy też art. 58 k.c. oraz art. 385 1 kc, zawsze należy dać pierwszeństwo art. 385 1 kc, traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych. W tym stanie rzeczy rozważaniu przez Sąd Okręgowy mogła jedynie – i powinna - podlegać hipotetyczna sui generis nieważność względna (następcza) umowy, wynikająca z jej upadku, na skutek wyeliminowania z niej, za zgodą i wolą strony powodowej jako konsumenta, ewentualnych klauzul abuzywnych, z jednoczesną niemożnością utrzymania pozostałej części umowy pozbawionej tych postanowień (art. 385 1 kc). Nieważnością w takim przypadku, co wymaga podkreślenia, jest objęta ta część stosunku zobowiązaniowego, która pozostała po przeprowadzeniu procesu eliminacji z umowy klauzul niedozwolonych. Inaczej rzecz ujmując, dopiero wyeliminowanie z treści umowy klauzul abuzywnych w oparciu o przepis art. 385 1 kc, pozwalałoby przejść Sądowi do oceny pozostałej części umowy pod kątem jej nieważności w świetle art. 58 § 1 lub 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c., i to o ile tylko wyeliminowanie klauzul abuzywnych samo w sobie nie skutkowało już nieważnością umowy z uwagi na brak istotnych jej postanowień (art. 58§ 3 k.c.). Sąd nie powinien był natomiast oceniać w pierwszej kolejności na podstawie przepisu art. 58 § 1 lub 2 k.c. nieważności całej umowy (tj. wraz z klauzulami abuzywnymi) – nie można bowiem ocenić ważności postanowień abuzywnych, skoro sankcją za ich abuzywność jest przyjęcie ich bezskuteczności względem konsumenta (co de facto równoznaczne jest z przyjęciem ich nieistnienia w stosunku prawnych łączącym ich z bankiem, eliminacją ich z umowy).
Niemniej jednak niepodzielenie rozważań prawnych Sądu Okręgowego w ww. zakresie, nie miało większego wpływu na treść rozstrzygnięcia. O nieważności umowy zadecydowała bowiem prawidłowa ocena Sądu I instancji zawartych w umowie klauzul przeliczeniowych w świetle art. 385 1 k.c i skutków jakie stwierdzenie ich abuzywności za sobą niosło, a tego wniosku pozwanemu w apelacji nie udało się podważyć, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.
Pozostałe zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego nie zasługiwały na uwzględnienie.
Istota postępowania w sprawach z art. 385 1 k.c.
W sprawach, w których podstawę prawną powództwa stanowi art. 385 1 k.c., oceniany jest zawsze konkretny i istniejący stosunek prawny między stronami, a nie wszystkie hipotetyczne sytuacje, które mogłyby mieć miejsce, gdyby konsument podjął inną decyzję, np. wybierając inny produkt lub inny podtyp produktu z oferty przedsiębiorcy lub decydując się na wypłatę kredytu w innej walucie. Sąd nie bada innych możliwych scenariuszy ukształtowania stosunku zobowiązaniowego stron, ale konkretny, istniejący stosunek umowny. Jako moment kontroli przyjmuje się chwilę zawarcia umowy (zob. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Klauzula abuzywna krzywdzi konsumenta bowiem już z samego faktu jej istnienia w umowie i to niezależnie od tego, w jaki sposób w praktyce jest ona stosowana przez przedsiębiorcę. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art. 385 1 § 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. wprost się nie odnosi (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2; post. SN z 12 września 2023 r., I CSK 6024/22, LEX nr 3603776).
Z uwagi na brzemiennie przepisu z art. 385 1 § 1 k.c. ocena spornych klauzul przeliczeniowych pod kątem ich abuzywności wymaga zatem stwierdzenia, że umowę kredytową, w której zostały one zawarte, miała charakter konsumencki (tj. że stronie powodowej przysługiwał podczas jej zawierania status konsumenta). Następnie rozważenia wymagała kwestia czy treść ww. postanowień umownych, zawierających klauzule przeliczeniowe, jest wynikiem indywidualnych ustaleń ze stroną powodową czy też została jednostronnie stworzona przez pozwany bank. Wreszcie dokonywanie badania klauzul przeliczeniowych pod kątem abuzywności wymagało zakwalifikowania ich albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron, a następnie oceny czy postanowienia dotyczące przewalutowania zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, a nadto niekształtujący praw i obowiązków strony powodowej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy.
Konsumencki charakter umowy.
Sąd Apelacyjny po ponownym rozpoznaniu sprawy w pełnej rozciągłości podziela zapatrywanie Sądu Okręgowego, że status konsumenta przy zawieraniu z pozwanym spornej umowy, której postanowienia oceniane są pod kątem ich abuzywności, stronie powodowej przysługiwał, tym bardziej, że okoliczność ta nie była przedmiotem sporu pomiędzy stronami, a przede wszystkim nie kwestionował jej pozwany.
Indywidualne uzgodnienie treści klauzul przeliczeniowych.
Sąd pierwszej instancji prawidłowo uznał także, że postanowienia umowy odwołujące się do przeliczania walut oraz obejmujące ryzyko kursowe nie zostały ze stroną powodową indywidualnie uzgodnione.
Należy bowiem zauważyć, ze możliwość indywidualnego uzgadniania umowy w rozumieniu (...) § 3 k.c. to możliwość realnego wpływania na jej treść, ale w zakresie postanowień poddawanych ocenie z punktu widzenia ich abuzywności, a nie jakichkolwiek postanowień. Zgodnie z utrwalonym już orzecznictwem wszelkie klauzule sporządzone z wyprzedzeniem będą klauzulami pozbawionymi cechy indywidualnego uzgodnienia i okoliczności tej nie niweczy fakt, że konsument mógł znać ich treść. Do uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione należy wykazać, że przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie ( zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2019 r., IV CSK 443/18, LEX nr 2775316 i postanowienie z 24 września 2024 r., I CSK 2910/23, LEX nr 3758877). Jednocześnie, zgodnie z art. 385 1 § 4 kc, ciężar dowodu że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Z tego względu to pozwany (...) powinien wykazać te okoliczności, czego jednak w niniejszym postępowaniu nie uczynił.
Dowody dokumentowe nie dały – wbrew odmiennym zapatrywaniom pozwanego - podstawy do przyjęcia, że umowa zawarta przez strony była negocjowana (ustalana w porozumieniu) w zakresie innym niż kwota kredytu oraz ilość rat, a już w szczególności, aby przedmiotem indywidualnych ustaleń ze stroną powodową była treść spornych klauzul przeliczeniowych.
Jeżeli natomiast chodzi o kwestię wniosku kredytowego i jego treści, to należy wskazać, że wybór jednego z prezentowanych przez doradcę wzorców umów kredytu czy też przygotowanych przez banki opcji w żadnym razie nie stanowi o indywidualnych uzgodnieniach treści umowy ostatecznie zawartej. Nawet jeśli strona powodowa samodzielnie zdecydowała się na zawarcie umowy o kredyt waloryzowany walutą (...), choćby i mając do wyboru również kredyt złotówkowy oraz samodzielnie wypełniła i złożyła wniosek kredytowy, w którym wybrała pewne (i to nieliczne) parametry kredytu, takie jak jego wysokość, metoda spłaty, okres kredytowania, waluta spłaty czy waluta kredytu, to nie prowadzi to do uznania, że indywidualnym ustaleniom podlegały zakwestionowane mechanizmy przeliczeniowe. Świadczą one jedynie o tym, że jej decyzyjność ograniczała się jedynie do wyboru opcji z wachlarza ofertowego pozwanego (...), co nie ma nic wspólnego z możliwością wpływania na kształt umowy w spornym zakresie tj. w zakresie klauzul przeliczeniowych. Postępowanie dowodowe – w szczególności analiza wniosku o kredyt hipoteczny oraz zeznań przesłuchanych w sprawie osób – nie dało natomiast podstaw do przyjęcia, że strona powodowa mogła wybrać czy chce, aby przeliczanie z waluty(...) na (...) odbywało się według tabel kursowych pozwanego na określonych i znanych im zasadach, czy np. na podstawie wprost stosowanych tabel (...).
W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy nie ma wątpliwości, że umowa została zawarta na standardowym wzorcu umowy kredytu, przygotowanym przez pozwany bank i powszechnie przez niego stosowanym przy zawieraniu z innymi klientami analogicznych umów. Przy czym nie tylko sam produkt w postaci kredytu indeksowanego walutą (...) został przygotowany przez (...), ale także w szczególności przewidziany w nim mechanizm, konstrukcja waloryzacji walutowej i regulujące je postanowienia podlegające ocenie pod kątem ich abuzywności. Sądowi z urzędu znana jest bowiem ich powtarzalność w licznych oddanych pod osąd analogicznych umowach. To wszystko prowadzi do wniosku, że klauzule przeliczeniowe nie były z indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową - nie sposób bowiem przyjąć, aby uczciwe negocjacje każdorazowo prowadziły do tożsamego wyniku.
Niemniej jednak nawet gdyby przyjąć, że do ustalenia pożądanej treści umowy powinny dążyć obie strony, zaś przyjęcie przez konsumenta propozycji przedsiębiorcy, nawet bez podjęcia próby wprowadzenia oczekiwanych zmian, oznaczać może rezygnację z pertraktacji i akceptację postanowień umowy, to jednakowoż nadal koniecznym byłoby wykazanie przez przedsiębiorcę, że konsument został wyraźnie poinformowany przez niego o prawie do podjęcia takich negocjacji, także w części klauzul dla konsumenta krzywdzących, oraz że miał realną możliwość z niej skorzystania. Podkreślenie, objęte art. 385 1 § 3 zd. 2 k.c, związane jest z tym, że standardowy wzorzec umowy, z reguły wyłącza możliwość wpływania przez drugą stronę na treść zawartych w nim postanowień. Obalenie tego domniemania i łączącego się z nim reżimu ochronnego obciąża przedsiębiorcę posługującego się wzorcem umowy (stosownie do art. 385 1 § 4 kc). Pozwany nie zdołał tego jednak uczynić, nie przedstawił bowiem żadnego dowodu, który wskazywałby, że strona powodowa miała realną szansę wpływu na treść umowy, także co do newralgicznych zapisów jak np. klauzula przeliczeniowa, jak również, że została o tej możliwości wprost i jasno poinformowana.
Nie było zatem podstaw aby negować prawidłowość oceny Sądu I instancji, że w kluczowym dla rozstrzygnięcia zakresie sporna umowa nie podlegała indywidualnym negocjacjom stron, a była narzucona stronie powodowej przez pozwanego i nie miała ona możliwości negocjowania treści klauzul przeliczeniowych.
Klauzula przeliczeniowa jako postanowienie określające główne świadczenie.
Prawidłowa była także kwestionowana przez pozwanego ocena Sądu Okręgowego, że oceniane pod kątem abuzywności postanowienia dotyczące przeliczania świadczeń, mają w świetle art. 385 ( 1) § 1 k.c. charakter postanowień, które określają główne świadczenia stron. Klauzule te bez wątpienia stanowią bowiem przedmiotowo istotny element umowy kredytu, określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy, sposób wykonania umowy przez kredytodawcę i świadczenie kredytobiorcy (wysokość rat wyrażonych w (...)). Należy przy tym podkreślić, że problematyka klauzul ryzyka walutowego, przeliczeniowych i spreadowych jako określających główny przedmiot świadczeń w kontekście dopuszczalności kontroli ich abuzywności była już wielokrotnie przedmiotem wypowiedzi orzecznictwa sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 września 2020 r. ( I CSK 556/18), wyjaśnił, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego waloryzowanego walutą obcą klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm denominacji czy indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy. Obecnie pogląd ten dominuje w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( wyroki: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I (...) 55/21; z 27 lipca 2021 r., (...) 49/21; z 3 lutego 2022 r., (...) 415/22; zob. też wyroki (...): z 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37; z 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44). Powyższe rozważania należy odnieść zarówno do kredytów indeksowanych jak i denominowanych walutą obcą. Z kolei w postanowieniu z dnia 17 listopada 2022 r. ( I CSK 3068/22) Sąd Najwyższy, z odwołaniem się do podjętych już orzeczeń, potwierdził taki charakter omawianych klauzul, czyli klauzul indeksacyjnych (oraz denominacyjnych) umów kredytowych, które dotyczą warunków określania kursu wymiany (...) na walutę (...), w tym kursów sprzedaży ustalany na potrzeby obliczenia raty kapitałowo-odsetkowej, stanowiących główne postanowienia umów indeksowanych i denominowanych do innej waluty niż (...)
Jednoznaczność sfomułowania klauzul przeliczeniowych.
Skoro natomiast ww. postanowienia określają główne świadczenia stron, to koniecznym stała się ocena jednoznaczności ich sformułowania. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem kontroli pod kątem abuzywności jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. 2 kc). W ocenie Sądu Odwoławczego, wbrew zarzutom pozwanego, Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że klauzule przeliczeniowe zastosowane w spornej umowie zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny.
W postanowieniach umownych statuujących mechanizm indeksacji przy przeliczaniu świadczeń zarówno określających kwotę salda kredytu, jak i wysokość spłaty rat kredytowych odwołano się bowiem do kursów (kupna i sprzedaży) ustalanych przez (...) w tabelach kursowych banku kredytodawcy bez wskazania jakiegokolwiek obiektywnego miernika, pozwalającego w sposób przewidywalny określić wysokość ciążącego na stronach zobowiązania. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjmuje się, że zawarta w umowie kredytu klauzula ustalająca cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, którą indeksowany lub denominowany jest kredyt, powinna na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę ( zob. m.in. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., sygn. C-212/20, EU:C:2021:934; wyrok Sądu Najwyższego z 29 listopada 2023 r., (...), LEX nr 3637307; postanowienie Sądu Najwyższego z 24 września 2024 r., I CSK 2910/23, LEX nr 3758877). Sąd Odwoławczy nie ma wątpliwości, że strona powodowa, na podstawie ukształtowanego w umowie mechanizmu przeliczeniowego, blankietowo odsyłającego do tabel kursowych, nie miała zapewnionego właściwego standardu ochrony konsumenckiej. W treści umowy w chwili jej zawierania nie znalazło się wyjaśnienie w jaki sposób i na jakiej podstawie będzie dochodzić do przeliczeń z (...) na (...) (dla wypłaty kredytu/ ustalenia jego salda) i z (...) na (...) (dla spłaty kredytu). Postanowienia związane ze sposobem ustalania tabel kursowych były nieweryfikowalne. Do odmiennej oceny nie prowadziłoby także i ustalenie, że w pozwanym (...)obowiązywały procedury związane z tworzeniem tabeli kursowej. Postanowienia dotyczące mechanizmu tworzenia tabel nie znalazły się w treści umowy stron, a więc mogły być w każdej chwili – w tym na niekorzyść konsumenta – zmienione. Dodatkowo nie wykazano, aby ten mechanizm w momencie zawierania umowy był stronie powodowej znany, aby mogła w sposób pełny i rzetelny ocenić czy jest to dla niej rozwiązanie korzystne, czy nie.
W konsekwencji kwestionowane zapisy umowy w zakresie, w jakim odsyłają do tabel, nie mogą być traktowane jako postanowienia jednoznaczne w myśl art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.
Sprzeczność klauzul przeliczeniowych z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów kredytobiorcy.
Trafnie Sąd Okręgowy ocenił, że klauzule przeliczeniowe oceniane pod kątem abuzywności kształtowały obowiązki strony powodowej względem pozwanego w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a dodatkowo rażąco naruszając jej interesy.
Jak wspomniano powyżej, umowa kredytu łącząca strony niniejszego postępowania, w żadnym ze swoich postanowień nie precyzowała parametrów, według których (...)będzie kształtował kursy kupna/sprzedaży waluty na potrzeby wykorzystywanej do rozliczeń pomiędzy stromi tabeli kursowej. Skoro zaś sposób tworzenia tabeli kursowej banku nie został określony, to faktycznie stwarzało to możliwość podejmowania przez pozwanego działań o znamionach dowolności. Natomiast postanowienia umowne, które uzależniają warunki waloryzacji świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku – oparte na ustalanych w dowolny sposób tabelach kursowych – są nieuczciwe, albowiem są przejawem wykorzystywania pozycji dominującej przedsiębiorcy i prowadzą do naruszenia równowagi kontraktowej. Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, co Sąd w niniejszym składzie podziela, że postanowienia umowy mają charakter niedozwolony, gdy określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez (...) bez wskazania obiektywnych kryteriów ich ustalania, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (zob . wyroki Sądu Najwyższego: z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, LEX nr 2308321; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115).
Oceny sprzeczności klauzul z dobrymi obyczajami nie zmieniałoby nawet ustalenie, że kursy (...) stosowanego przez pozwanego nie odbiegały od kursów stosowanych w obrocie konsumenckim. Bez znaczenia jest bowiem to w jaki sposób (...) faktycznie ustalał kursy waluty indeksacji kredytu ( (...)), czy podążały one za kursami (...) i były kursami rynkowymi, w jaki stopniu (...) był beneficjentem stosowanego spreadu i na jakim plasował on się poziomie na tle spreadów w innych bankach, albowiem są to okoliczności z zakresu wykonywania umowy, która jest nieistotna dla oceny abuzywności. Bezprzedmiotowy jest zatem argument, że o wysokości kursu w tabeli banku decydowały prawa rynku walutowego. Przesądzające znaczenie ma wyłącznie to – mając na względzie, że oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na moment jej zawarcia - czy (...) w ogóle mógł kursy te kształtować w świetle umowy dowolnie, nie zaś czy istotnie uprawnienia tego nadużywał ze szkodą dla interesu kredytobiorcy. Podkreślenia przy tym wymaga, że kontroli abuzywności dokonuje się z perspektywy konsumenta, któremu udzielana jest ochrona. Zatem nawet jeśli w banku obowiązywały pewne procedury związane z ustalaniem kursu w tabelach walutowych, które z perspektywy przedsiębiorcy były jasne, obiektywne i oparte na warunkach rynkowych, to w żadnym stopniu nie wpływa to na ocenę abuzywności, Skoro zaś w kwestionowanej umowie nie wskazano żadnych umownych ograniczeń w swobodzie kształtowania tabeli poprzez skonkretyzowanie mechanizmu ich tworzenia czy obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walut, to strona powodowa nie mogła w efektywny sposób samodzielnie sprawdzać w toku wykonywania spornej umowy, czy (...) nie podejmuje działań zmierzających do jej pokrzywdzenia, np. niesprawiedliwie zawyżając kurs. Prowadziło to do zachwiania elementarnej równowagi kontraktowej stron i tym samym do nieuzasadnionego uprzywilejowania (...) w stosunku do kredytobiorcy (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 8 września 2016 r., II CSK 750/15, LEX nr 2182659, z 27 lutego 2019 r.,II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r., poz. 64, z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344).
Dodatkowo wskazać należy, że o tym, że zawarcie w spornej umowie ww. klauzul stanowiło naruszenie dobrych obyczajów świadczy także fakt, że nie wykazano, aby stronie powodowej została przedstawiona adekwatna do istoty oferowanego produktu pełna, wyczerpująca informacja pozwalająca jej w sposób wystarczający i w pełni świadomy podjąć decyzję zawarcia umowy kredytowej z pozwanym, ze świadomością skutków, w tym możliwych zagrożeń tego wieloletniego stosunku umownego, dla jej sytuacji majątkowej i prawnej. Tymczasem kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, ponosi określone ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Podkreślenia wymaga, że omawiany obowiązek informacyjny banku nie ogranicza się tylko do podania notoryjnego faktu o zmienności kursów, jak i odebrania od kredytobiorców oświadczeń o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym i ryzykiem wynikającym ze zmiennej stopy procentowej i akceptacji takiego stanu rzeczy, wyrażonej poprzez złożenie wniosku o udzielenie kredytu waloryzowanego do waluty obcej. W świetle treści postanowień Dyrektywy(...) w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, szczególnie wymienionego tam obowiązku zapewnienia konsumentowi faktycznej możliwości zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy, w orzecznictwie ukształtował się wzór minimalnych obowiązków jakie ciążą na przedsiębiorcy w stosunku do konsumenta, związanych z poinformowaniem go o treści oferty. Przyjmuje się, że przewidziany w (...)Dyrektywy(...) wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Zgodnie ze wskazaniami odnośnie obowiązku informacyjnego banku płynącymi z orzecznictwa (...) na gruncie postanowień dyrektywy(...), przyjąć należy, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był indeksowany lub denominowany, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (por. (...) w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C 186/16, pkt 49, wyrok z dnia 20 września 2018 r. C - 51/17 (...), pkt 78; por. także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., (...) 464/22, LEX nr 3350095; z dnia 29 listopada 2023 r., (...), LEX nr 3637307; z dnia 24 maja 2024 r., (...), LEX nr 3718281 i postanowienia tego Sądu z 24 września 2024 r., I CSK 2959/23, LEX nr 3760083 i z 25 lipca 2024 r., I CSK 814/23, LEX nr 3740716). Obowiązek informacyjny określany jest nawet jako „ponadstandardowy”, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 438/18).
Mając powyższe na względzie wskazać należy, że żaden dowodów zgromadzonych w sprawie nie wskazywał na faktyczne wywiązanie się przez pozwanego z tak rozumianego przedkontraktowego obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego przy zawieraniu umowy kredytowej ze stroną powodową. Ciężar dowodu również w tym zakresie spoczywał na pozwanym (art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c.). Wbrew stanowisku apelującego wystarczającym dowodem na ww. okoliczność nie mogły być podpisane przez stronę powodową oświadczenia o znajomości ryzyka walutowego. Z oświadczeń tych, wbrew stanowisku skarżącego, można jedynie wywieść, że co najwyżej miała ona ogólną świadomość istnienia ryzyka kursowego.
Bez znaczenia pozostaje fakt podpisania przez powodów blankietowego ogólnikowego i obligatoryjnego dla uzyskania kredytu oświadczenia, którego treść wskazuje na zaznajomienie go z bliżej nieokreślonymi ryzykami związanymi z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej nie dowodzi bowiem sama w sobie, że faktycznie wyjaśniano i zobrazowano mu w przystępny i zrozumiały sposób charakter i konsekwencje ekonomiczne zaciągniętego zobowiązania. Nie pozwala zatem by stwierdzić, że obowiązek informacyjny został przez (...) wykonany w sposób dający mu rozeznanie co do istoty transakcji w aspekcie przyjętego ryzyka kursowego. Istotne jest nie to, że kursy walut ulegają zmianie, a to jakie są skutki takich zmian dla wysokości świadczeń stron oraz jakie są ich granice. Zebrany materiał dowodowy w żadnym wypadku nie przesądza, jakie faktycznie dane przedstawiono powodom, a treść podpisanych przez nich dokumentów wskazuje, że nie było wśród nich kluczowych tzn. symulacji zmian kursów (...) na przestrzeni dekad (wobec wieloletniego okresu kredytowania) i ich wpływu nie tylko na wysokość raty, ale także na saldo kredytu. Ponadto, oświadczenia te zostały przygotowane z wyprzedzeniem, w kształcie zaproponowanym przez bank - przybierały zatem charakter adhezyjny i blankietowy. Przedmiotowe oświadczenia nie mają więc żadnego waloru poznawczego.
Także fakt istnienia u pozwanego pewnych procedur w zakresie informowania o ryzyku związanym z kursem walut nie był wystarczający dla wywiedzenia faktów poinformowania strony powodowej o ryzyku kursowym, albowiem nie wiadomo, czy w przypadku zawierania z nią tej umowy przez pracowników pozwanego procedury te zostały faktycznie zachowane. Podkreślić trzeba, że czym innym jest gołosłowne wskazanie kredytobiorcy, że ryzyko kredytowe i walutowe istnieje, a zupełnie czym innym jest przedstawienie mu rzetelnych, pełnych i wyczerpujących informacji na ten temat i wyjaśnienie mu, że kurs (...) może wahać się in plus o 5%, 10% czy nawet 50%, 100% lub więcej procent. Fakt, że kursy walut się zmieniają oraz że inny jest kurs kupna waluty od jej sprzedaży jest powszechnie znany. Na podstawie tych podstawowych informacji nawet przeciętny kredytobiorca mógł się spodziewać, że uzależnione od kursu franka raty kredytu nie będą równe – mogą maleć i rosnąć. Podpisane przez kredytobiorców zapewnienie nie pozwala na ustalenie, że udzielone im informacje wykraczały poza tę oczywistość. Konsument – posiadając nawet elementarną znajomość rynku finansowego – godząc się na wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu indeksacji/denominacji, a przez to i ryzyka kursowego, winien znać i rozumieć skutki zaciągniętego zobowiązania i wpływ waloryzacji na jego wysokość, o co winien zadbać pozwany.
Wprawdzie w dacie zawarcia umowy kredytowej stron nikt tego nie przewidywał, ale nie było to całkowicie niemożliwe, co z resztą urzeczywistniło się w kolejnych latach. Podkreślić przy tym należy – co bank z pewnością wiedział – że w momencie zawierania spornej umowy kurs (...) był sztucznie utrzymywany na niskim poziomie przez instytucje (...) Potęgowało to ryzyko, że kurs może wzrosnąć w niekontrolowany sposób w sytuacji jego uwolnienia i kształtowania go w sposób rynkowy. Okoliczność ta podwyższała stopień staranności pozwanego co do jasnego zobrazowania potencjalnego ryzyka i jego wpływu nie tylko na wysokość rat, ale też całość zadłużenia, które mogło przewyższać wartość nabywanego za kredyt majątku. Na konieczność dołożenia wyższej staranności w zakresie informowania kredytobiorcy o ryzyku miała także powszechna wiedza (...) o tym, że udzielanie pożyczek i kredytów powiązanych z walutą franka szwajcarskiego jest ryzykowne również dla całej branży bankowej - w tzw. białej księgę kredytu frankowych w Polsce (którą Sąd z urzędu zna z innych spraw) wskazano, że już w 2005 r. (...) Banków (...) wskazywał na rozważenie potrzeby wprowadzenia zakazu udzielania kredytów powiązanych z (...). Trudno więc uznać – jak sugeruje to pozwany w swojej apelacji – że procedura udzielania kredytu wobec powodów została przeprowadzona w dostatecznie prawidłowy sposób.
Wykładni art. 4(...)w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej wymóg przejrzystości warunków tej umowy, przewidujących, że waluta obca jest walutą rozliczeniową co powoduje skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy (zob. wyrok (...) z 10 czerwca 2021 r., C-776/19, LEX nr 3183143 – w połączonych sprawach francuskich). Sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że pozwany bank nie dostarczył kredytobiorcom tego rodzaju informacji.
W powołanym wyżej wyroku C-776/19 (...) uznał, że warunki umowy powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, że ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, na co zwracali uwagę kredytobiorcy, że uzyskanie informacji o tym, że po kilkunastu latach spłaty kredytu ich dług może pozostać na podobnym poziomie (jak się wydarzyło), odwiodłoby ich od pomysłu zawierania umowy z odniesieniem do obcej waluty.
W związku z powyższym Sąd Apelacyjny podzielił zapatrywanie Sądu Okręgowego co do abuzywności spornych postanowień umów stron. Nie ma przy tym znaczenia to, do czego w istocie służyła denominacja – istotna jest okoliczność, że jej konstrukcja w sposób rażący naruszała interesy konsumentów oraz dobre obyczaje.
Już niczego w tym względzie nie zmienia eksponowany w apelacji fakt, że pracownik pozwanego był do dyspozycji powodów, którzy dysponowali możliwością zadawania jemu pytań dotyczących poszczególnych postanowień umownych i treści dokumentów, w razie ich niejasności.
Ocena klauzul przeliczeniowych jako abuzywnych i skutki tej oceny.
Mając na względzie powyższe stwierdzić należało, że prawidłowo w tej sytuacji uznał Sąd I instancji, że postanowienia umowy dotyczące indeksacji kredytu do waluty obcej w postaci(...) stanowiły klauzulę niedozwoloną (abuzywną), a więc niewiążącą stron z uwagi na treść przepisu art. 385 ( 1) § 1 k.c. Zarówno w świetle treści (...), klauzule walutowe (przeliczeniowe) podlegały wyeliminowaniu z umowy kredytowej jako bezskuteczne ex lege i niewiążące stron (tj. (...) i kredytobiorcy), a w związku z tym winny być traktowane jako nigdy nie istniejące ( por. np. wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2016 r. w sprawie C-154/15, wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330 i z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, LEX nr 2744159 oraz uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r., poz. 56).
A. omawianych postanowień umownych nie mogło zatem usunąć samo wejście w życie przepisów ustawy 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.165.984), zwanej też „ustawą antyspreadową”, mocą której m.in. znowelizowano przepis art. 69 prawa bankowego (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17).
Dodany wówczas przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 wskazanej ustawy nowelizacyjnej określa, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej ich części, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki.
Należy przyjąć, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed tą zmianą, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie sanować nie mogą.
Skoro oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, mając na uwadze treść art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe, brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, aby strona powodowa świadomie i po uzyskaniu właściwej informacji zaakceptowała niedozwolony (abuzywny) charakter dotychczas obowiązującej klauzuli walutowej.
Ocena możliwości utrzymania spornej umowy w mocy.
Trafnie także Sąd Okręgowy wskazał, że skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień umownych składających się na klauzulę ryzyka walutowego powoduje, że sporna umowa kredytu nie mogła się ostać, gdyż jej utrzymanie w pozostałej części byłoby sprzeczne z naturą i charakterem prawnym umowy założonym pierwotnie przez strony. Niezasadne były natomiast zarzuty pozwanego zmierzające do podważenia tej oceny.
Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że nie można pozostawić w mocy tej części umowy, która pozostała po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych. Kreowałaby ona bowiem w istocie stosunek prawny o odmiennym od umówionego charakterze, czyli bez mechanizmu waloryzacji walutą (...), z zupełnie wyeliminowanym ryzykiem kursowym i stawką (...), która, co oczywiste, nie dotyczy rozliczeń w (...). Tak ukształtowany stosunek zobowiązaniowy straciłby swój cel i znaczenie gospodarcze, pozostając w sprzeczności ze zgodnym zamiarem stron wyrażonym w dacie zawarcia umowy. Stanowiłby o związaniu stron umową, której przedmiotem jest produkt, jakiego żaden (...), z oczywistych względów by nie zaproponował, a więc taki, który nie byłby dostępny na rynku. Tym samym wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu, na co wielokrotnie zwracano już uwagę w orzecznictwie ( zob. wyroki (...) z 14 marca 2019 r., C-118/17, LEX nr 2631770; z 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, LEX nr 2677174; wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021/2/20). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością ze skutkiem ex tunc ( por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Legalis nr 2277328, i z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134).
Odnosząc się natomiast do zarzutów dotyczących możliwości zastąpienia nieważnych klauzul przeliczeniowych dyspozycyjnymi przepisami prawa, to należy wskazać, że w świetle celów dyrektywy (...) (w szczególności prewencyjnych i zniechęcających przedsiębiorców do stosowania niedozwolonych klauzul umownych) oraz wprowadzonych na jej podstawie adekwatnych uregulowań prawa krajowego o ochronie konsumentów niedopuszczalne byłoby, bez wyraźnej zgody konsumenta, a tym bardziej wbrew jego woli, czy to na podstawie wykładni oświadczeń woli, czego domaga się apelujący, zwyczajów, zasad słuszności, czy też przy zastosowaniu ogólnych przepisów o charakterze dyspozytywnym, zastępowanie przez sąd krajowy uznanych za nieuczciwe warunków umowy innymi postanowieniami, w celu utrzymania skuteczności (ważności) kontraktu, choćby nawet miało to nastąpić z korzyścią dla konsumenta ( por. np. wyroki (...): z dnia 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r. w sprawie IV CSK 13/19, LEX nr 2741776).
W tym miejscu należy podkreślić, że sankcją istnienia niedozwolonych postanowień umownych w umowie zawieranej między przedsiębiorcą a konsumentem jest ich eliminacja z umowy. Wprowadzanie w ich miejsce innych postanowień, które przynosiłyby przedsiębiorcy jakąkolwiek korzyść wypaczałoby sens istnienia klauzul abuzywnych. Klauzule te mają mieć ten skutek, że przedsiębiorca będzie miał przekonanie o nieskuteczności zastrzegania takich klauzul i braku premiowania nawet w najmniejszym stopniu takich praktyk. W konsekwencji Sąd nie może – stwierdzając bezskuteczność klauzuli jako niedozwolonej – zastąpić takiej klauzuli innym postanowieniem, którego treść zostałaby ukształtowana przez sąd w taki sposób, by klauzula odpowiadała zasadom słuszności. Takie stanowisko powszechnie przyjmowane jest w doktrynie (...) ( M. Bednarek, w: System PrPryw, t. 5, 2013, s. 773). Takie samo stanowisko na gruncie postanowień dyrektywy (...) zajmuje również (...). W wyroku 30 maja 2013 r. (C-488/11, A. B. i de M. (...), (...) (...) ) wskazano, że przepisy dyrektywy (...), przewidujące sankcję odmowy zastosowania niedozwolonego postanowienia umownego byłyby osłabione w przypadku, gdyby sąd mógł samodzielnie kształtować postanowienia umowne w interesie w istocie przedsiębiorcy, tak by zachować przynajmniej w części skuteczność takich postanowień. Powyższe potwierdzono następnie w wyroku z dnia 8 września 2022 r. ( sprawy połączone od C - 80/21 do C – 82/21), w którym wskazano, że art. (...)należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Trybunał wskazał jednak, że nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego warunku, którego nieważność została stwierdzona, w celu utrzymania obowiązywania umowy, która nie może pozostać w mocy po usunięciu tego warunku, jeżeli dany konsument został poinformowany o skutkach unieważnienia umowy i zgodził się na konsekwencje tej nieważności (uwaga 84 i 83).
Mając powyższe na względzie wskazać należy, że w niniejszej sprawie strona powodowa konsekwentnie podnosiła zarzut nieważności całej umowy i wskazywała, że jest świadoma wszelkich związanych z tym konsekwencji prawnych i faktycznych. W związku z tym należało uznać, że w dostateczny sposób wyraziła świadomą wolę stwierdzenia nieważności spornej umowy. Skoro zatem takie stanowisko strony powodowej prezentowane było w całym toku procesu, zwłaszcza w toku rozprawy przed Sądem Okręgowym, przy czym było ono jednoznaczne, to utrzymanie umowy w mocy było niemożliwe. Dodatkowo strona powodowa była w niniejszej sprawie reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, wobec czego uprawnionym jest przyjęcie, że przekazał on jej dostateczną wiedzę na temat skutków prawnych stwierdzenia nieważności spornej umowy.
Wobec tego rację ma sąd I instancji, że nie ma przepisu, który nadawałby się do uzupełnienia luki powstałej wskutek eliminacji abuzywnego postanowienia wprowadzającego do umowy ryzyko kursowe. Mogłyby one być co najwyżej hipotetycznie rozważane w sprawach, w których ryzyko kursowe nie byłoby abuzywne per se, a jedynie postanowienia wyznaczające sposób ustalania kursu waluty związane z mechanizmem indeksacji, okazałyby się niedozwolone. Odwołanie się do art. 358 k.c. nie usuwałoby z umowy postanowień abuzywnych, te bowiem nie odnoszą się wyłącznie do zasad ustalania przez bank kursu (...) i zagadnienia spreadu, lecz do kwestii zasadniczej – ryzyka walutowego wiążącego się z samym faktem związania konsumenta kredytem indeksowanym do waluty obcej. Takiego ryzyka w oczywisty sposób nie niweluje art. 358 § 2 k.c., który nie tylko nie obowiązywał w czasie zawierania spornej umowy w wersji znowelizowanej ustawą z dnia 23 października 2008 r. (Dz.U. Nr 228, poz. 1506), a ponadto nie został przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami, ale dotyczy samej możliwości wykonania ważnie zawartej umowy przez spełnienie świadczenia w walucie polskiej. Poza tym jest to przepis o charakterze ogólnym, a nie dyspozytywnym, co w oparciu o powołany wyrok (...) w sprawie C-260/18 wyklucza możliwość jego zastosowania (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2023 r., (...), Legalis nr 2902650). Zarzut naruszenia art. 358 par. 2 k.c. jest zatem chybiony. Sąd I instancji przedstawił prawidłowy wywód prawny. Nie jest możliwe zastąpienie nieuczciwych klauzul umownych kursem (...) bowiem przepis tego dotyczący nie był wyrazem woli prawodawcy doprowadzenia do równowagi stron (zob. pkt 61 wyroku (...) w sprawie C-260/18). Nie można w związku z tym uznać, że jego wprowadzenie usunęło abuzywne postanowienia umowne, pozbawiając ich roszczenia określonego w art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c..
Z tych samych względów nie jest możliwe zastosowanie w sprawie w miejsce postanowień abuzywnych m.in. art. 24 i 32 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o (...) (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 2025), jako mających charakter ogólny, których ratio legis nie jest zastępowanie luk w umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej postanowień niedozwolonych. Przepisem uzupełniającym lukę nie jest także art. 41 ustawy z dnia 22 sierpnia 1936 roku Prawo wekslowe (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r., poz. 282) z racji na zawężenie jego stosowania do zobowiązań wekslowych.
Tzw. ustawa antyspreadowa nie może stanowić podstawy do uzupełnienia w umowie luk powstałych na skutek eliminacji klauzul niedozwolonych albowiem ustawodawca nie przewidział w jej treści możliwości sanowania postanowień niedozwolonych a jedynie nałożył na Banki obowiązek wprowadzenia stosownych zmian do umów już zawartych, ze skutkiem ex nunc.
Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jakie dyrektywa(...) przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zaakcentować należy, że zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej (...), tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z dnia 26 marca 2019 r. (w sprawach C-70/17 i C-179/17, pkt 54) (...) wyraźnie wykluczył, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Dlatego chybiony jest zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 ww. dyrektywy w zw. z art. 385 ( 1) k.c.
Zważywszy na powyższe niezasadne okazały się zatem wszystkie te zarzuty, które zmierzały do utrzymania umowy przez uzupełnienie luki powstałej wskutek uznania za abuzywne postanowień przeliczeniowych zawartych w umowie i ich w konsekwencji eliminacji.
Reasumując, ustalając nieważność zawartej przez strony umowy kredytowej sąd I instancji nie naruszył zatem przepisów prawa materialnego i procesowego (poza jednym wyjątkiem, o czym mowa wyżej, który to wyjątek nie miał jednak wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie sporu stron).
Rozliczenie stron wobec nieważności umowy kredytowej.
Wobec nieważności umowy kredytowej powodom przysługuje roszczenie o zwrot świadczeń spełnionych w wykonaniu w/w umowy, zgodnie z art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. (tak Sąd Najwyższy w uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021/6/20 oraz w uchwale składu 7 sędziów, mającej moc zasady prawnej, z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). Spełnione przez kredytobiorcę nienależnie na podstawie postanowienia abuzywnego świadczenie podlega zwrotowi choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC – zb. dod. (...)).
Jeżeli umowa kredytu jest nieważna, płatności kredytobiorcy ukierunkowane na umorzenie umownego zobowiązania kredytowego (jak się okazało – nieważnego) nie prowadzą do umorzenia jego zobowiązania do zwrotu otrzymanej kwoty kredytu jako świadczenia nienależnego, gdyż sprzeciwia się temu zarówno brak woli umorzenia zobowiązania z tytułu nienależnego świadczenia, jak i brak podstaw po stronie banku, aby inaczej rozumieć działanie świadczącego.
Nie ma przy tym znaczenia to, że strona powodowa spełniała swoje świadczenia bez przymusu i bez zastrzeżenia zwrotu, albowiem przyjęcie odmiennego stanowiska niweczyłoby to cel ochrony konsumenckiej. Ponadto, na moment ich spełniania nie wiedziała jeszcze, że nie była do świadczenia zobowiązana. Pozwany jako podmiot profesjonalny zawarł nieważną umowę i jeszcze w toku procesu utrzymywał, że jest ona ważna, obowiązuje strony. Dodatkowo, spełnienie przez kredytobiorcę świadczenia bez zastrzeżenia zwrotu nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż nastąpiło w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Syntetyzując brak jest podstaw do zastosowania art. 411 pkt 1 kc.
Podobnie nie było podstaw do zastosowania art. 411 pkt 2 kc (nie można żądać zwrotu jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego), albowiem z uwagi na nieważność umowy bankowi przysługuje roszczenie o zwrot kapitału. Zatem oddalenie powództwa spowodowałoby, że strona powodowa nie dość, że nie otrzymałaby zwrotu własnego świadczenia to jeszcze dodatkowo musiałaby bankowi zwrócić kapitał. Takie rozwiązanie nie dałoby się pogodzić z zasadami współżycia społecznego. Nie można też uznać, że spełnienie spornego świadczenia czyniło zadość zasadom współżycia społecznego, skoro było ono efektem zawarcia umowy, która okazała się nieważna, z uwagi na nierzetelną postawę przedsiębiorcy stosującego klauzule niedozwolone.
Zastosowania nie znajdował także art. 411 pkt 4 kc, albowiem przepis ten ma zastosowanie do sytuacji wcześniejszej spłaty wierzytelności (zanim stała się wymagalna), ale zobowiązanie, samo w sobie, jest ważne. W przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z nieważnością umowy, a więc z zupełnie inna sytuacją.
Uchwała Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22).
Na koniec wskazać jeszcze należy, że prawidłowość wszystkich powyższych rozważań Sądu Apelacyjnego, jak i wcześniejszych Sądu Okręgowego zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co do skutków stwierdzenia abuzywności klauzul przeliczeniowych, a opartych na rozlicznym dorobku orzecznictwa sądów (...) jak i Trybunału Sprawiedliwości (...), potwierdzona została przez Sąd Najwyższy, który dnia 25 kwietnia 2024 r. w sprawie III CZP 25/22, orzekając w składzie całej Izby Cywilnej, podjął uchwałę, mającą rozstrzygnąć kluczowe zagadnienia prawne dotyczące kredytów indeksowanych do obcej waluty lub w niej denominowanych (tzw. frankowych), a w której to m.in. wskazał, że:
„1. W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.
2. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie.
3. Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron”
Orzeczenie o roszczeniu odsetkowym.
Nieskuteczne skorzystanie przez pozwanego z prawa zatrzymania świadczenia pieniężnego nie wyłączyło opóźnienie w spełnieniu przez pozwanego świadczenia pieniężnego na rzecz powodów. Niezasadne w szczególności było kwestionowanie zasadności przysądzenia przez Sąd Okręgowy odsetek od zasądzonej na rzecz strony powodowej kwoty począwszy od daty wcześniejszej niż dzień, w którym w toku procesu strona powodowa złożyła oświadczenie o godzeniu się na skutki uznania nieważności spornej umowy z uwagi na zawarcie w nich klauzul abuzywnych. Nie ulega wątpliwości, że w sytuacji gdy powodem stwierdzenia nieważności umowy jest abuzywność niektórych jej przepisów termin, od którego co do zasady należy liczyć opóźnienie (...) w zwrocie świadczeń uzyskanych od kredytobiorcy będącego konsumentem jest dzień w którym konsument jednoznacznie zakomunikuje mu lub w inny sposób da wyraz temu, że nie chce kontynuowania umowy i jest świadomy konsekwencji związanych z tą decyzją, a w szczególności, że w momencie stwierdzenia nieważności umowy strony na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (nienależnym świadczeniu) strony muszą zwrócić sobie nawzajem to co świadczyły. Niemniej jednak nie można tracić z pola widzenia, że roszczenie o zwrot świadczenia nienależne ma charakter bezterminowy. Zgodnie natomiast z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z istoty zobowiązania, przyjąć trzeba stosowanie że obowiązek zapłaty powstaje niezwłocznie po wezwaniu. Tym samym w przypadku zobowiązań bezterminowych uprzednie wezwanie do ich spełnienia ma kluczowe znaczenie z uwagi na skutek jaki rodzi ono w myśl art. 455 kc, tj. dopiero z jego dojściem do dłużnika zaczyna na nim ciążyć obowiązek spełnienia świadczenia. Dodać należy, że uregulowana w art. 455 k.c. kwestia podstaw do przypisania dłużnikowi stanu opóźnienia w zapłacie (zwrocie) świadczenia nienależnego, jest odrębną od kwestii skutków prawnych z mocą wsteczną decyzji konsumenta w przedmiocie odmowy potwierdzenia postanowień abuzywnych i deklaratywnego charakteru wyroków sądów.
Mając na uwadze powyższe słusznie Sąd Okręgowy określenie daty wymagalności roszczeń strony powodowej rozpoczął od zbadania kwestii kiedy pozwany został wezwany do zwrotu kwot zapłaconych kwot tytułem wykonania nieważnej umowy kredytu. W niniejszej sprawie nastąpiło ono w prawidłowo oznaczonej przez Sąd I instancji dacie. Bez znaczenia pozostają argumenty zawarte w apelacji. Na dzień otrzymania wezwania do zapłaty, czy też innego pisma zawierającego jasno sprecyzowane żądanie kredytobiorcy o zwrot określonej kwoty tytułu zwrotu środków zapłaconych pozwanemu w wykonaniu nieważnej umowy (pozwu, pisma procesowego stanowiącego rozszerzenie powództwa, zawezwania do próby ugodowej), pozwany powinien być świadomy istnienia podstaw do ustalenia nieważności umowy kredytu i obowiązku zwrotu świadczeń spełnionych w ich wykonaniu.
Ubocznie należy także zauważyć – odnosząc się do koncepcji pozwanego – w wyroku z dnia 15 czerwca 2023 r. w sprawie o sygn. akt C-520/21 Trybunał Sprawiedliwości (...) jednoznacznie wskazał, że odsetki od kwoty zasądzonej na rzecz kredytobiorcy w sprawie o kredyt frankowy powinny być naliczane co najmniej od dnia żądania przez kredytobiorcę zapłaty. Natomiast w wyrok z 7 grudnia 2023 r. wydanym w sprawie C-140/22 (...) jasno wskazał, że taka praktyka polegająca na wymaganiu od kredytobiorców składania oświadczenia o świadomości skutków stwierdzenia nieważności umowy, aby móc skorzystać z ochrony konsumenckiej, jest sprzeczna z dyrektywą (...). Zatem na gruncie obu omawianych orzeczeń, za nieprawidłowe uznać należałoby zasądzanie na rzecz strony powodowej odsetek za opóźnienie dopiero od dnia złożenia przez nią w trakcie procesu oświadczenia o świadomości skutków stwierdzenia nieważności umowy kredytu, jak tego oczekuje pozwany.
W konsekwencji nie doszło do naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. mającego polegać na zasądzeniu odsetek ustawowych bez uwzględnienia daty złożenia przez powodów oświadczenia, w wyniku którego umowa kredytu mogłaby ewentualnie stać się trwale bezskuteczna.
Rozstrzygnięcie w przedmiocie apelacji i kosztach postępowania odwoławczego.
Mając na uwadze całokształt powyższych rozważań, apelacja pozwanego na podstawie art. 385 k.p.c. została oddalona jako bezzasadna, o czym orzeczono w punkcie 1. sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego w punkcie 2 i 3. sentencji wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. obciążając kosztami postępowania odwoławczego pozwanego w całości.
Z tego względu zasądzono od pozwanego na rzecz strony powoda R. K. kwotę 8.100 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, która to kwota została ustalona – z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia – na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.). Ponadto pozwany powinien zwrócić stronie powodowej kwotę 100 zł tytułem zwrotu poniesionej przez nią opłaty sądowej od wniosku o udzielenie zabezpieczenia, który został przez Sąd Apelacyjny uwzględniony. Dodatkowo do koszów postępowania należy doliczyć także poniesione przez stronę powodową koszty postępowania zażaleniowego, wszczętego po wydaniu zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego, toczącego się pod sygn. akt I ACz 1012/23, a wywołanego zażaleniem pozwanego na postanowienie Sądu Apelacyjnego 6 lipca 2024 r. o udzieleniu stronie powodowej w niniejszej sprawie wnioskowanego zabezpieczenia roszczenia, na które złożyły koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym w kwocie 5.400 zł na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 powołanego już rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – łącznie 13.600 zł (8.100 zł + 100 zł + 5.400 zł), przy czym koszty te zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. należało zasądzić wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się postanowienia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty – pkt II sentencji wyroku.
Równocześnie zasądzono od pozwanego na rzecz strony powódki I. K. kwotę 4.050 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, która to kwota została ustalona – z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia – na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. Dodatkowo do koszów postępowania należy doliczyć także poniesione przez stronę powodową koszty postępowania zażaleniowego, wszczętego po wydaniu zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego, toczącego się pod sygn. akt I ACz 1012/23, a wywołanego zażaleniem pozwanego na postanowienie Sądu Apelacyjnego 6 lipca 2024 r. o udzieleniu stronie powodowej w niniejszej sprawie wnioskowanego zabezpieczenia roszczenia, na które złożyły koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym w kwocie 2.700 zł na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 powołanego już rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie – łącznie 6.750 zł (4.050 zł + 2.700 zł), przy czym koszty te zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. należało zasądzić wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się postanowienia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty – pkt III sentencji wyroku.
Tomasz Chojnacki
Umieściła w Portalu Informacyjnym:
St. sekretarz sądowy
K. B.
Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. - Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.