Wyrok z 15 października 2025, sygn. III AUa 394/25
W skrócie
Sygn. akt III AUa 394/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 października 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Marta Sawińska
Protokolant: Emilia Wielgus
po rozpoznaniu w dniu 15 października 2025 r. w Poznaniu na posiedzeniu niejawnym
sprawy T. G.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P.
przy udziale : A. C.
o podleganie ubezpieczeniom społecznym i podstawę wymiaru składek
na skutek apelacji T. G.
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 28 stycznia 2025 r. sygn. akt VIII U 2330/24
1. oddala apelację,
2. zasądza od T. G. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. kwotę 270 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej.
|
sędzia Marta Sawińska |
UZASADNIENIE
Decyzją z 22 lipca 2024 r. nr (...), znak (...)- (...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P., na podstawie art. 83 ust. 1 pkt 1 i 3, art. 68 ust. 1 pkt 1 lit.a, art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 3, art. 20 ust. 1 ustawy
z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2024 r., poz. 497) stwierdził, że A. C. jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy
o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia u płatnika składek (...)
T. G.:
- podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu od 3 marca 2020 r. do 30 kwietnia 2020 r.,
- podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe wynosi:
|
okres |
ubezpieczenie emerytalne i rentowe |
ubezpieczenie wypadkowe |
ubezpieczenie zdrowotne |
|
(...) |
0,00 |
0,00 |
0,00 |
|
(...) |
357,20 |
357,20 |
316,98 |
W uzasadnieniu organ rentowy wskazał, że płatnik składek zawierał z ubezpieczonymi umowy cywilnoprawne nazwane umowami o dzieło. Przedmiotem umów było wykonanie opakowań na sztućce na podstawie wzoru, który zamawiał odbiorca płatnika.
Zdaniem organu rentowego przedmiot zawartych umów nie stanowił indywidualnie oznaczonego rezultatu – dzieła. W umowach nie określono rezultatu, który mógłby kwalifikować te umowy jako umowy o dzieło. Owym „rezultatem” były jedynie czynności mające doprowadzić do złożenia serwetek. Czynności te należy zaliczyć do procesu pracy, zobowiązania do wykonywania czynności, do starannego działania i spełniają kryteria umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło. Nie jest umową o dzieło wielokrotne, systematyczne świadczenie pracy, nawet gdy zmierza do osiągnięcia konkretnych rezultatów. Ubezpieczona A. C. zobowiązała się do starannego wykonywania na rzecz T. G. czynności faktycznych, oznaczonych rodzajowo, o charakterze powtarzającym się. Obowiązków polegających na składaniu serwetek nie można potraktować jako dzieła, ponieważ nie przynosiły one konkretnego, samoistnego, indywidulanie oznaczonego rezultatu. Pracę ubezpieczonej charakteryzowało: nieokreślony czas zawarcia umowy nazwanej „umową o dzieło”, przekazanie instrukcji związanej ze składaniem serwetek, dostarczanie materiałów potrzebnych do wykonania zobowiązania przez płatnika składek, rozliczenie się z ilości materiału pobranego do stosunku do wykonanych rzeczy, a także fakt wykonywania serwetek w ten sposób, okoliczność, że dopiero na koniec miesiąca była znana ilość wyprodukowanych serwetek, a zatem dopiero wtedy była znana wysokość wynagrodzenia, jakie przysługiwało ubezpieczonej.
W konsekwencji organ rentowy uznał, że umowy zawarte pomiędzy stronami należy zaliczyć do umów starannego działania i potraktować je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o umowie zlecenia. W konsekwencji, z uwagi na brak innego tytułu do podlegania przez A. C. obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym organ rentowy stwierdził, że podlegała ona w okresie wskazanym w decyzji obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym jako zleceniobiorca, czego pochodną jest ustalenie przez organ rentowy podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia i na ubezpieczenie zdrowotne od marca 2020 r. do 30 kwietnia 2020 r.
Odwołanie od powyższej decyzji wywiódł płatnik składek T. G., wnosząc o jej zmianę w całości i stwierdzenie, że A. C. jako osoba wykonująca dzieło na rzecz T. G. nie wykonywała pracy na podstawie umowy zlecenia u płatnika składek (...) T. G. i nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie wskazanym w decyzji, w związku z tym nie ma podstaw do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia oraz orzeczenie, że strony łączyły umowy o dzieło. Ponadto odwołujący wniósł o zasądzenie od organu rentowego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy nie wzywał ubezpieczonej A. C. do udziału w postępowaniu odrębnymi postanowieniem, bowiem była ona już stroną postępowania administracyjnego przed organem rentowym i adresatem decyzji, stając się automatycznie stroną postępowania odwoławczego.
Ubezpieczona A. C. nie zajęła stanowiska w sprawie.
Na rozprawie 14 stycznia 2025 r. połączono sprawę VIII U 2352/24 ze sprawą VIII U 2330/24 do wspólnego postępowania dowodowego.
Wyrokiem z 28 stycznia 2025 r., sygn. akt VIII U 2330/24, Sąd Okręgowy w Poznaniu, VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, oddalił odwołanie (pkt 1) i zasądził od odwołującego T. G. na rzecz pozwanego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. kwotę 360 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego (pkt 2).
Powyższy wyrok zapadł w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:
T. G. od 1 stycznia 2008 r. prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej pod nazwą (...) T. G. (NIP (...), REGON (...)). Działalność jest wykonywana w P. przy ulicy (...) lok. (...). Ponadto płatnik prowadzi działalność w K. przy ulicy (...) (...). Przeważającym przedmiotem działalności płatnika, zgodnie z danymi zamieszczonymi w ewidencji działalności gospodarczej jest działalność związana z pakowaniem ( (...) (...)).
Płatnik składek zajmuje się świadczeniem usług z zakresu pakowania, insertowania, przepakowywania opakowań, głównie papierowych. W zakładzie produkowane są papierowe opakowania na sztućce. W opakowaniu znajduje się serwetka. Serwetki są kupowane w rolkach i przycinane do odpowiedniego rozmiaru, a następnie wkładane w papierowe opakowania umieszczane następnie do kartonów. W jednym kartonie jest umieszczanych 1000 serwetek. Ponadto serwetki są też owijane w banderole z logo klienta, który je zamawia.
Płatnik składek zatrudnia osoby na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia i umowy
o dzieło. Na dzień 23 lutego 2024 r. płatnik zatrudniał 14 osób na podstawie umowy o pracę,
2 osoby na podstawie umowy zlecenia i 29 osób na podstawie umowy o dzieło.
Zawierane przez odwołującego płatnika umowy nazwane umowami o dzieło dotyczą składania serwetek - etui do sztućców, których nie można złożyć maszynowo. Serwetki są składane w taki sposób, aby można do środka włożyć sztućce. Zazwyczaj serwetki są tego samego rodzaju i grubości, różnią się sposobem złożenia oraz banderolą. Początkowo wydawaniem towaru zajmował się T. G..
Od 2020 r. w zakładzie w P. jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę K. T., który zajmuje się zarządzaniem magazynem, pilnowaniem dostaw i wysyłek. K. T. wydaje także materiały osobom, z którymi płatnik zawiera umowy nazwane umowami o dzieło, odbiera kartony ze złożonymi serwetkami i wyrywkowo sprawdza jakość złożonych serwetek, a w przypadku zakładania banderoli sprawdza ilość towaru.
J. R. jest zatrudniona w firmie odwołującego od marca 2022 r., na podstawie umowy o pracę jako magazynier. Ponadto J. R. jest upoważniona do zawierania w imieniu płatnika umów o dzieło w oddziale w K.. J. R. pokazuje nowo zatrudnianym osobom w jaki sposób należy składać serwetki, wydaje materiały osobom, z którymi zawierane są umowy nazwane umowami o dzieło, odbiera kartony ze złożonymi serwetkami i wyrywkowo sprawdza ilość i jakość złożonych serwetek pod kątem tego, czy zostały złożone zgodnie z wzorem określonym w umowie, czy nie są pogniecione.
Osobom, z którymi płatnik zawiera umowy nazwane umowami o dzieło wydawane są kartony z serwetkami, które należy ułożyć w odpowiednim formacie – zgodnie ze wzorem określonym przez płatnika, nałożyć banderolę i ponownie umieścić w kartonie. Maksymalny czas na złożenie serwetek i ich odwiezienie do płatnika wynosi tydzień. Przy odbiorze odnotowywana jest ilość zwróconych serwetek oraz kwota przysługująca za wykonanie tej ilości sztuk, co stanowi podstawę do naliczenia wynagrodzenia. Za złożenie 1000 sztuk serwetek przysługuje wynagrodzenie w wysokości 36 zł, za założenie banderoli na 1000 serwetek przysługuje wynagrodzenie w wysokości 22 zł. Każda z osób, która wykonuje umowy nazywane umowami o dzieło przybija na kartonie pieczątki, dzięki czemu można rozpoznać kto składał serwetki. Zapakowane serwetki są następnie wysyłane do klienta. Umowy nazywane umowami o dzieło są zawierane na czas nieokreślony. Wynagrodzenie za wykonanie umów jest płatne na rachunek bankowy.
W okresie objętym zaskarżoną decyzją, tj. od 3 marca 2020 r. do 30 kwietnia 2020 r. A. C. (zd. W.) zawarła z T. G., prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą (...) T. G., reprezentowanym przez J. R. umowę nazwaną „umową o dzieło”, na podstawie której ubezpieczona zobowiązała się do „wykonania dzieła w postaci podanej na instrukcji wydanej wraz
z materiałami potrzebnymi do wykonania dzieła” i „podjęcia czynności służących wykonaniu dzieła według instrukcji i w terminie ustalonym w czasie wydania materiałów”. Odbiór materiałów miał nastąpić na magazynie firmy (...) (§ 1 i §2 umowy).
W § 3 umowy wskazano, że zamawiający wyda wykonawcy narzędzia i materiały niezbędne do wykonania dzieła, a wykonawca po zakończeniu zwróci niewykorzystane narzędzia i materiały chyba że zamawiający poinformuje wykonawcę o możliwości pozostawienia tych materiałów.
Zgodnie z § 4 umów tytułem wynagrodzenia zamawiający zapłaci wykonawcy kwotę uzyskaną przez wykonawcę według rozliczenia miesięcznego na konto wskazane przez wykonawcę. Termin płatności do 25 dnia następnego miesiąca.
W przypadku wykonania dzieła niezgodnie z instrukcją pisemną lub słowną wykonawca zobowiązany jest do poprawienia w terminie ustalonym z zamawiającym,
w przypadku odmowy poprawienia dzieła zamawiający może odstąpić od zapłacenia za wykonaną pracę (§ 5a umowy).
A. C. zajmowała się składaniem serwetek i naklejaniem banderoli,
a następnie ich pakowaniem. Sposób w jaki należy składać serwetki pokazała ubezpieczonej J. R.. A. C. przyjeżdżała po serwetki, otrzymywała 3 kartony z serwetkami, taśmę klejącą oraz banderole. Wzór serwetek do poskładania był taki sam. Ubezpieczona przyjeżdżała po serwetki, otrzymywała trzy kartony z serwetkami, taśmę klejącą oraz banderole. Z wykonanej pracy A. C. rozliczała się poprzez przekazanie magazynierowi gotowych wyrobów. Poskładane serwetki musiały być dostarczone w ciągu tygodnia. W momencie przekazywania gotowych wyrobów przez ubezpieczoną, magazynier sprawdzał wyrywkowo poprawność ułożenia serwetek i sposób ułożenia w kartonie oraz sporządzał protokół z odbioru wykonanego „dzieła”. Ubezpieczona otrzymywała wówczas potwierdzenie, z którego wynikała ilość oddanych sztuk i wysokość wynagrodzenia. Wynagrodzenie za wykonaną pracę zostało ustalone według stawki akordowej. Wypłata wynagrodzenia nastąpiła na rachunek bankowy.
Z tytułu wykonywania przedmiotu powyższej umowy ubezpieczona uzyskała
w kwietniu 2020 r. przychód w kwocie 357,20 zł.
Umowa nazwana „umową o dzieło” została zawarta na czas wykonania dzieła. Do rozwiązania umowy doszło na zasadzie wypowiedzenia złożonego w formie ustnej. Ubezpieczona nie świadczyła pracy w ramach zawartej umowy przed 01/2019 r. oraz od 11/2023 r. do chwili obecnej.
W bazie Urzędu Skarbowego w P. odnotowano informację o przychodach osiągniętych przez A. C. od płatnika (...) T. G. za rok 2020 - 357,20 zł.
Z danych zewidencjonowanych w Kompleksowym Systemie Informatycznym ZUS wynika, że A. C. w okresie objętym zaskarżoną decyzją, tj. od 3 marca 2020 r. do 30 kwietnia 2020 r. nie posiadała innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
Płatnik składek nie dokonał zgłoszenia A. C. do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a także nie obliczył od uzyskanego z tego tytułu przychodu składek na ubezpieczenia społeczne.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd I instancji uznał odwołanie za niezasadne.
Na wstępie rozważań prawnych Sąd Okręgowy podał, że przedmiotem sporu w sprawie było ustalenie, czy ubezpieczona A. C. jako osoba wykonująca pracę na rzecz płatnika składek T. G. podlegała obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie objętym umowami nazwanymi przez strony „umowami o dzieło”. Odwołujący nie kwestionował wysokości podstaw wymiaru składek ustalonych w zaskarżonej decyzji (ubruttowione kwoty wypłaconych netto wynagrodzeń).
Wskazując podstawy prawne rozstrzygnięcia, Sąd Okręgowy powołał treść art. 4 pkt 1, art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2, art. 18 ust. 1 i 3, art. 20 ust. 1 oraz art. 36 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 266 t.j.), art. 81 ust. 1 i 6 i art. 79 ust. 1 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, art. 627 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c.
Sąd Okręgowy podkreślał, że stan faktyczny był w zasadzie bezsporny pomiędzy stronami. Sporne było natomiast ustalenie charakteru prawnego umowy łączącej odwołującego z ubezpieczoną A. C.. Zasadnicze więc znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy – w ocenie Sądu I instancji - miało przesądzenie czy umowa łącząca odwołującego z ubezpieczoną dotycząca wykonywania pracy polegającej na składaniu serwetek i naklejaniem banderoli, a następnie ich pakowaniem była umową o dzieło czy też umową o świadczenie usług (art. 750 k.c.). Od tego bowiem ustalenia zależał obowiązek polegania ubezpieczeniom społecznym.
Następnie Sąd Okręgowy przytoczył liczne orzecznictwo, w tym również SN w zakresie umów o dzieło oraz umów zlecenia (o świadczenie usług).
Reasumując Sąd I instancji stwierdził, że zawarta z A. C. umowa – wbrew stanowisku odwołującego płatnika składek – jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
Przedmiot spornej umowy nie stanowił, w ocenie Sądu, konkretnego, osiągalnego
w przyszłości, indywidualnie oznaczonego rezultatu - dzieła. Ubezpieczona była zobowiązana do wykonywania czynności polegających na składaniu serwetek i nakładaniu banderoli,
a następnie ich pakowaniu z materiałów przygotowanych przez odwołującego. Obowiązki te polegały zatem na świadczeniu usług - dokonywaniu prostych czynności faktycznych.
Tak ukształtowane obowiązki są procesem pracy, zobowiązaniem do wykonywania czynności, do starannego działania i nie spełniają kryteriów umowy o dzieło. Określony przez strony „rezultat” nie posiadał przymiotu samoistności. W treści przedmiotowej umowy strony nie określiły nawet cech i parametrów „dzieła”, jakie rzekomo miałaby wykonać ubezpieczona zainteresowane na rzecz płatnika składek, indywidualizujących je i pozwalających na ich wyodrębnienie jako niezależnego przedmiotu. Brak określenia przy zawieraniu umów cech indywidualizujących dzieło uniemożliwia sprawdzenie w momencie jego odbioru, czy istnieją wady fizyczne wytworzonej, czy przetworzonej rzeczy.
Ubezpieczona nie była na podstawie zawartych umów zobowiązana do osiągnięcia rezultatu, o którym mowa w art. 627 k.c., który warunkuje istnienie umowy o dzieło. Elementem przedmiotowo istotnym umów było działanie w celu osiągnięcia skutku, dokonywanie czynności z należytą starannością, a nie zrealizowanie rezultatu. Tymczasem realizacja oznaczonego dzieła prowadzi do osiągniecia weryfikowalnego, mającego odrębny byt i jednorazowego rezultatu, który jest określony przez strony już w momencie zawierania umowy.
Zaznaczył, że czynności wykonywane w ramach umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu również mogą prowadzić do osiągnięcia danego rezultatu. Nie jest to jednak element konieczny do osiągnięcia, tak jak ma to miejsce przy umowie o dzieło.
Praca była przez A. C. świadczona cyklicznie, miała charakter powtarzalny, odtwórczy, a więc nawet jeśli doprowadziłaby do osiągnięcia danego rezultatu, to nie może być uznana jako dzieło. Świadczone usługi były zatem pozbawione cech indywidualności.
Zatrudnienie realizowane w warunkach zorganizowanej produkcji, a tym bardziej
w określonym cyklu produkcyjnym, którego przedmiot mieści się w profilu działalności zarobkowej płatnika nie może znajdować prawnego oparcia w umowie o dzieło (wyrok Sądu Najwyższego z 18 maja 2017 r., I UK 269/16). Szereg powtarzalnych czynności, składających się na zorganizowany cykl, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 31 stycznia 2018r., III AUa 1091/17).
Odwołujący płatnik wyposażał A. C. w materiały potrzebne do wykonania „dzieła”, które ubezpieczona odbierała z magazynu. Przy jego wykonaniu ubezpieczona była zobowiązana stosować się do wytycznych spółki. A. C. nie miała swobody w wykonywaniu umowy, musiała dokonać czynności polegających na składaniu serwetek i nakładaniu banderoli zgodnie ze wzorem narzuconym przez płatnika. Nie było to więc jedynie współdziałanie w rozumieniu art. 640 k.c. To także przemawia za przyjęciem, że istotne było prawidłowe wykonywanie usług polegających na składaniu i pakowaniu serwetek.
Ponadto ze zgromadzonych dowodów nie wynikało by potwierdzono w sposób formalny odbiór „dzieła”. Wyrywkowemu sprawdzeniu nie podlegał „rezultat” umów, ale starania - czynności, które zmierzały do osiągnięcia nieokreślonego wyniku.
Reasumując, przedmiotem spornej umowy były określone czynności, a nie jej wyniki, co przesądza o ich kwalifikacji jako umowy starannego działania – tj. umowy o świadczenie usług, o której mowa w art. 750 k.c.
Za powyższym stanowiskiem przemawia także sposób wynagradzania ubezpieczonej. Wysokość wynagrodzenia była znana dopiero na koniec miesiąca i zależała od ilości wykonanych serwetek.
Dodatkowo zauważyć należy, iż wprawdzie art. 353 1 k.c. ustanawia zasadę swobody umów, która umożliwia stronom wybór rodzaju stosunku prawnego, jaki będzie je łączył, przy czym możliwe jest kształtowanie stosunków zobowiązaniowych w sposób odmienny niż czynią to umowy nazwane, normatywnie uregulowane w kodeksie cywilnym lub innych ustawach, to jednak zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego, a zadaniem sądu rozpoznającego daną sprawę jest ocena łączącego strony stosunku zobowiązaniowego pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą, zasadami współżycia społecznego, jak również zgodności z właściwością (naturą) stosunku prawnego. Przekroczenie przez strony zasady swobody umów - poprzez naruszenie tychże kryteriów - skutkuje nieważnością umowy bądź jej części. Podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie dosłowne, literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 § 2 k.c.) (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r., III AUa 1785/12, Lex nr 1314708). Zasada swobody umów nie oznacza zatem dowolności, bowiem przywołany przepis wprost wymaga, aby treść umowy nie sprzeciwiała się naturze danego stosunku prawnego, jego społeczno-gospodarczemu przeznaczeniu i ustawie (wyrok Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2010, II UK 334/09, Lex nr 604221).
Ponieważ umowa zgodna z wolą stron nie może być sprzeczna z ustawą (art. 58
§ 1 k.c.), przeto swoboda stron przy zawieraniu umowy nie jest nieograniczona (art. 353
1 k.c.). Inaczej rzecz ujmując, skoro wola stron nie może zmieniać ustawy, to strony nie mogą nazwać umową o dzieło zobowiązania, którego przedmiotem nie jest dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a w takiej sytuacji art. 65 § 2 k.c. nie ma zastosowania. Każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, jednak nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Sytuacja taka ujawnia się w przypadku instrumentalnego odwoływania się do umowy o dzieło, która nie stanowi podstawy (tytułu) podlegania ubezpieczeniom społecznym, dla uniknięcia składek na ubezpieczenia społeczne w sytuacji zatrudniania do zwykłej i powtarzalnej pracy. W przeciwnym razie nie byłoby ubezpieczeń społecznych dla takiej pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 26 marca 2013 r., II UK 201/12, LEX nr 1341964). O charakterze zobowiązania decyduje określona praca i jej efekt, a przedmiotem ubezpieczenia jest wykonywanie pracy, nie umowa.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który stwierdza podleganie ubezpieczeniom społecznym, może – bez względu na nazwę umowy i jej postanowienia wskazujące na charakter stosunku prawnego, którym strony zamierzały się poddać – ustalić rzeczywisty jego charakter i istniejący tytuł ubezpieczenia (wyroki Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r., II UK 454/13, Lex nr 1495840 i z 10 stycznia 2017 r., II UK 518/15).
Konieczne jest przy tym doprecyzowanie, że w celu obowiązku opłacania składek zasada swobody umów nie może być abstrakcyjnie interpretowana. Wola stron w sprawach
z zakresu ubezpieczeń społecznych nie może mieć generalnie samoistnego decydującego znaczenia. Otóż prawo ubezpieczeń społecznych należy do przepisów bezwzględnie obowiązujących. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie podkreślano, iż wolą stron nie można wyłączyć obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu. Obowiązek ubezpieczenia społecznego osoby prowadzącej działalność gospodarczą wynika z przepisów prawa i nie jest uzależniony od woli ubezpieczonego lub organu rentowego (art. 13 pkt 4 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 5 i art. 12 ust. 1 oraz w zw. z art. 8 ust. 6 pkt 1 ustawy z 13 października
1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2007 r.
III UK 133/06).
Przesądzając, że płatnika składek łączyła z A. C. w istocie umowa
o świadczenie usług, zaskarżona decyzja organu rentowego, stwierdzająca obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu, jest prawidłowa w świetle art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych.
W tym stanie rzeczy Sąd I instancji na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. i powołanych przepisów prawa materialnego oddalił odwołanie o czym orzekł w punkcie 1 wyroku.
O kosztach postępowania orzeczono w punkcie 2 wyroku, na podstawie art. 98 k.p.c.
w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z § 9 ust. 2 i § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 30 grudnia 2024 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, mając na uwadze charakter sprawy i nakład pracy pełnomocnika organu rentowego oraz fakt, że rozpoznawane sprawy mimo ich technicznego połączenia do wspólnego postępowania dowodowego, na podstawie art. 219 k.p.c., pozostawały oddzielnymi sprawami, co uzasadniało zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w każdej z tych spraw. Sąd zasądził od odwołującego na rzecz pozwanego organu rentowego kwotę 360 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty, na podstawie art. 98 § 1
1 k.p.c.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł odwołujący T. G. zaskarżając go w całości i zarzucając mu:
1. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego wskutek naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 §1 pkt. 1 k.p.c. przez dokonanie oceny dowodów w sposób niewszechstronny, to jest z pominięciem lub bez należytego rozważenia, w szczególności bez należytego rozważenia, że treść protokołu kontroli nie może korzystać z domniemania zgodności ze stanem faktycznym, ponieważ w treści protokołu kontroli nie wskazano na żadne dokumenty, które stanowiłyby dowód posiadania/nieposiadania innego tytułu do ubezpieczeń społecznych. Jeżeli akta kontroli nie zawierają dokumentów potwierdzających posiadanie/nieposiadanie innego tytułu do ubezpieczeń społecznych, to nie było podstaw do wydawania decyzji o podleganiu obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. Nie istniały więc przesłanki do zastosowania przepisów prawa materialnego dotyczących podleganiu ubezpieczeniom społecznym.
Nieprawidłowe ustalenie przez Sąd I instancji, iż stan faktyczny sprawy pozostawał bezsporny między stronami, gdy tymczasem odwołujący sformułował zarzut braku wykazania przez organ rentowy, czy Pani A. C. we wskazanym okresie tj. od 3 marca 2020r. do 30 kwietnia 2020r. posiadała lub nie posiadała inny tytułu ubezpieczenia. Odwołujący co do zasady zakwestionował w całości decyzję organu o zakwalifikowaniu umowy łączącej odwołującego się z Panią A. C. jako umowy zlecenia, gdyż odwołujący stoi na stanowisku, że łącząca strony umowa to umowa o dzieło. Jednak wskazał uchybienia organu rentowego zarówno w zakresie kwalifikacji umowy, jak również w zakresie bezprzedmiotowego wskazania podstawy wymiaru składek, gdyż organ nie wykazał nieposiadania przez Panią A. C. innego tytułu ubezpieczenia.
Niewskazanie przez Sąd I instancji na podstawie jakich dowodów dokonał ustalenia, że z danych zaewidencjonowanych w Kompleksowym Systemie Informatycznym ZUS wynika, że A. C. w okresie objętym zaskarżoną decyzją tj. od 3 marca 2020r. do 30 kwietnia 2020r. nie posiadała innego tytułu do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych.
2. naruszenie art. 477 14 § 2 kodeksu postępowania cywilnego polegające na nieuwzględnieniu odwołania, pomimo istnienia przesłanek do uwzględnienia odwołania w całości, gdyż akta kontroli przeprowadzonej przez organ rentowy, na podstawie których orzekał Sąd I instancji, nie zawierają żadnych dokumentów potwierdzających istnienie tytułu do ubezpieczeń społecznych w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji, nie zachodziły więc podstawy do zastosowania przepisów o podleganiu obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym.
3. naruszenie przepisów art. 627 k.c. i art. 750 k.c. poprzez błędną wykładnię i błędne zastosowanie sprowadzające się do przyjęcia przez Sąd i instancji, że łącząca strony umowa nie była umową o dzieło, z pominięciem, że przyjmujący zamówienie wykonywał dzieło, które zostało poddane weryfikacji na okoliczność istnienia wad i po jego przyjęciu stanowiło dzieło o indywidualnym charakterze o ściśle ekonomicznej wartości w obrocie gospodarczym.
4. nieprawidłowe zastosowanie art. 83 ust. 1 pkt. 1, art. 68 ust. 1 pkt. 1 lit. a, art. 6 ust. 1 pkt. 4, art. 12 ust. 1, art. 13 pkt. 2, art. 18 ust. 3, art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych - polegające na wadliwym ustaleniu, że strona postępowania podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu w okresach wskazanych w decyzji, gdy akta kontroli, na podstawie których orzekał Sąd I instancji, nie zawierają żadnych dokumentów potwierdzających istnienie tytułu do ubezpieczeń społecznych, akta kontroli nie zawierają dokumentów potwierdzających posiadanie/nieposiadanie innego tytułu do ubezpieczeń społecznych, potwierdzających jakie wynagrodzenie otrzymała uczestniczka z tytułu innego tytułu ubezpieczenia (gdyby inny tytuł ubezpieczenia posiadała).
Podnosząc powyższe zarzuty, apelujący wniósł o:
⚫zmianę zaskarżonego wyroku w całości i orzeczenie co do istoty sprawy tj. orzeczenie o zmianie w całości decyzji nr (...) - orzeczenie, że Pani A. C. jako osoba wykonująca dzieło na rzecz T. G., nie wykonywała pracy na podstawie umowy zlecenia u płatnika składek Pana T. G. i nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, wypadkowemu w okresie od 3 marca 2020r. do 30 kwietnia 2020r., orzeczenie, że nie ma podstaw do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, wypadkowe, zdrowotne za okres od (...) do (...),
ewentualnie
⚫uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji,
oraz
⚫o zasądzenie od organu rentowego na rzecz odwołującego się zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację, Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie od odwołującego na rzecz organu rentowego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja odwołującego nie zasługiwała na uwzględnienie.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd I instancji przeprowadził w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe w sposób staranny, nieuchybiający zasadzie swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 233 § 1 k.p.c. Zgromadzone w niniejszej sprawie dowody Sąd I instancji oceniał wszechstronnie, tj. wiarygodność i moc poszczególnych dowodów oceniona została w odniesieniu do całokształtu pozostałych dowodów. Sąd I instancji dokonał ustalenia wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie i Sąd Apelacyjny podstawę faktyczną wyroku w pełni podziela. Sąd Apelacyjny zaaprobował ustalenia i ocenę prawną Sądu Okręgowego.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że spór w niniejszej sprawie dotyczył kwalifikacji prawnej umowy zawartej między ubezpieczoną A. C. a odwołującym T. G., a w szczególności czy umowa cywilnoprawna jaka łączyła strony była umową o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu, rodzącej obowiązek ubezpieczenia emerytalnego, rentowego i wypadkowego, czy też była to umowa o dzieło, nie rodząca obowiązku ubezpieczenia społecznego i wypadkowego.
Zgodnie z art. 4 pkt 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, za ubezpieczonego uważa się osobę fizyczną podlegającą chociaż jednemu
z ubezpieczeń społecznych, o których mowa w art.1 ustawy.
W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu
i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej „zleceniobiorcami”, oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4. W myśl art. 12 ust.1 ustawy obowiązkowo ubezpieczeniu wypadkowemu podlegają osoby podlegające ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym.
W świetle art. 13 pkt 2 ustawy systemowej osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu w okresie od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia umowy.
Jak stanowi art. 18 ust. 1 i 3 i art. 20 ust. 1 powołanej ustawy podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i wypadkowe zleceniobiorcy stanowi przychód
w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Zgodnie z art. 36 ust. 1 i 2 ustawy systemowej każda osoba objęta obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowym podlega zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych przez płatnika składek w terminie 7 dni od daty powstania obowiązku ubezpieczeń. Osoba,
w stosunku do której wygasł tytuł do ubezpieczeń społecznych, podlega wyrejestrowaniu z tych ubezpieczeń, którego zgłoszenie płatnik składek jest zobowiązany złożyć w terminie 7 dni od daty zaistnienia tego faktu. Płatnik składek zobowiązany jest obliczać i potrącać z dochodów ubezpieczonego oraz rozliczać i opłacać składki należne za każdy miesiąc kalendarzowy.
Konsekwencją podlegania ubezpieczeniom społecznym jest podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu. Zgodnie z art. 81 ust. 1 i 6 ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 1373) do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne dla zleceniobiorców, stosuje się przepisy określające podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe tych osób. Zgodnie z art. 79 ust. 1 składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosi 9% podstawy wymiaru składki. Z art. 81 ust. 1 i 6 wynika, że do ustalenia podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne, m.in. dla zleceniobiorców, stosuje się przepisy określające podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe tych osób, bez stosowania ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek, o której mowa w art. 19 ust. 1 ustawy systemowej. Podstawę wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne pomniejsza się o kwoty składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe finansowane przez ubezpieczonych.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że zgodnie z treścią art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Nie ulega wątpliwości, że przedmiotem umowy o dzieło jest zindywidualizowany i konkretny (czyli oznaczony przez strony) rezultat pracy i umiejętności ludzkich. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Zakłada się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski Komentarz do art. 627 k.c. (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz do art. 450-1088, t. II, 2005, s. 351-352). Z kolei kodeks cywilny nie określa cech umowy o świadczenie usług, wskazując jedynie, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) Zgodnie zaś z treścią art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności faktycznych dla dającego zlecenie. Główną cechą tego stosunku cywilnoprawnego jest brak wymagania konkretnego rezultatu, a jedynie dążenie wykonawcy do jego osiągnięcia. Rezultat jest więc główną różnicą pomiędzy umową o dzieło, a umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Podstawowym kryterium odróżniającym umowę o świadczenie usług (umowy zlecenia) od umowy o dzieło stanowi okoliczność, że wykonawca nie jest zobowiązany do osiągnięcia konkretnego rezultatu. Dodatkowo należy wskazać, że inaczej niż w ramach umowy o dzieło, dołożenie przez zleceniobiorcę należytej staranności i mimo tego nieosiągnięcie przezeń zamierzonego skutku nie może stanowić przypadku niewykonania zobowiązania (red. E. Gniewek Komentarz do art. 627 k.c.). Dokonując kwalifikacji konkretnego stosunku umownego należy badać w pierwszej kolejności, czy świadczenie będące przedmiotem zobowiązania ma cechy dzieła, a więc polega na osiągnięciu w przyszłości z góry określonego, samoistnego, obiektywnie osiągalnego i subiektywnie pewnego rezultatu ludzkiej pracy czy twórczości, mającego postać materialną lub też niematerialnego, ale ucieleśnionego w jakimś nośniku.
Z ugruntowanego orzecznictwa Sądu Najwyższego i piśmiennictwa wynika, iż rezultaty niematerialne mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. Z kolei umowa o świadczenie usług jest umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu. Jednocześnie zważyć należy, iż każde celowe działanie człowieka zmierza w istocie do określonego rezultatu, który może, ale nie musi nastąpić, a zatem czynności zleceniobiorcy w ramach umowy o świadczenie usług tj. umowy starannego działania również zmierzają do z góry określonego rezultatu, który może nastąpić lub nie. Rezultat umowy o dzieło powinien być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego w niej rezultatu, a nie czynność, która przy zachowaniu należytej staranności ma do niego doprowadzić. Zasadniczym więc obowiązkiem przyjmującego zamówienie jest wykonanie dzieła, a nie podejmowane w tym celu czynności.
W ocenie Sądu Apelacyjnego, wbrew zarzutom apelującego w zakresie naruszenia art. 233 k.p.c., należy przede wszystkim stwierdzić, że ocena wiarygodności mocy dowodów przeprowadzonych w danej sprawie wyraża istotę sądzenia w części obejmującej ustalenie faktów, ponieważ obejmuje rozstrzygnięcie o przeciwstawnych twierdzeniach stron na podstawie własnego przekonania sędziowskiego, powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się ze świadkami, dokumentami i innymi środkami dowodowymi. Powinna odpowiadać regułom logicznego rozumowania wyrażającym formalne schematy powiązań pomiędzy podstawami wnioskowania i wnioskami oraz uwzględniać zasady doświadczenia życiowego wyznaczające granice dopuszczalnych wniosków i stopień prawdopodobieństwa ich występowania w danej sytuacji. Jeśli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem Sądu Najwyższego, sądów powszechnych oraz doktryny - na skuteczne postawienie zarzutu naruszenia tego przepisu nie wystarcza poprzestanie na wyrażeniu odmiennej oceny poszczególnych dowodów oraz przedstawieniu własnej wersji zdarzeń, zdaniem strony prawdziwej, opartej na odmiennej od oceny dokonanej przez Sąd I instancji. Sądowej oceny materiału dowodowego nie wzrusza ani potencjalnie możliwa alternatywna ocena dowodów, czy też brak aprobaty dla oceny dokonanej przez sąd, do zakwestionowania której nie wystarczają także próby wykazania rzekomo właściwej intencji składanych przez świadków zeznań, czy też bezpodstawne zarzucanie dyskryminacji lub wybiórczego traktowania poszczególnych dowodów. Wskazać należy, że z istoty postępowania sądowego wynika konieczność dokonania selekcji poszczególnych dowodów pod względem istotności, a następnie dokonania ich oceny zgodnie z kryteriami wiedzy, logiki, doświadczenia życiowego. Według jednolitego stanowiska judykatury, możliwość zakwestionowania oceny dowodów w postępowaniu apelacyjnym jest ograniczona i sprowadza się do sytuacji, w których skarżący wykaże, że ocena ta była rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (tak Sąd Najwyższy m.in. w orzeczeniu z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy przeprowadził stosowne postępowanie dowodów, a w swych ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 k.p.c., nie popełnił też uchybień w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich kwalifikacji prawnej uzasadniających ingerencję w treść zaskarżonego orzeczenia. W konsekwencji Sąd Apelacyjny, oceniając jako prawidłowe ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez Sąd I instancji, uznał je za własne, nie widząc w związku z tym konieczności ich ponownego szczegółowego przytaczania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98, OSNAPiUS rok 1999, nr 24, poz. 776).
Apelujący podkreślał, że ubezpieczona zawarła z płatnikiem sporną umowę jako umowę o dzieło, bowiem taka była wola stron. Rzeczą Sądu jednak było zbadanie rzeczywistej istoty stosunku prawnego, związanej z realizacją tych umów. O treści stosunku prawnego nie decyduje bowiem wyłącznie nazwa, ani nawet brzmienie postanowień umownych uzgodnionych pomiędzy stronami. Swoboda umów nie ma wszakże charakteru nieograniczonego. Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 353 1 k.c.).
Wskazać w tym miejscu należy, iż ugruntowany jest w orzecznictwie pogląd, również tut. Sądu, iż podstawowe znaczenie dla oceny stosunku zobowiązaniowego ma przy tym nie dosłowne, literalne brzmienie umowy, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy (art. 65 § 2 k.c.), stąd wykonywanie za wynagrodzeniem określonego rodzaju czynności przez jedną osobę na rzecz drugiej – w zależności od pozostałych cech zamierzonego stosunku prawnego – co do zasady może zostać zakwalifikowane w ramach omówionej zasady swobody umów, jako umowa o pracę, umowa o dzieło, umowa zlecenia bądź też umowa o świadczenie usług, do której na mocy art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (także wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 08.10.2015 r., sygn. akt III AUa 676/15, LEX nr 1842270).
Jednakże sam zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy, nie może zmienić charakteru zatrudnienia zainicjowanego taką umową, jeśli zatrudnienie wykazuje w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego. Nie nazwa zawartej umowy, ale rzeczywisty jej przedmiot, a przede wszystkim okoliczności realizacji świadczą o typie umowy (por. także np. wyroki Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 06.10.2015 r., sygn. akt III AUa 951/14, LEX nr 1916688, z 14.04.2015 r., sygn. akt III AUa 607/14, LEX nr 1785900).
W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że zarówno przedmiot, jak i sposób realizacji umowy zawartej przez płatnika składek z ubezpieczonymi, przemawia za przyjęciem, że były to w rzeczywistości umowy cywilnoprawne o charakterze umowy o świadczenie usług, do których to stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło. W niniejszej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa zawarta z ubezpieczoną A. C. była umową o dzieło, skoro – co wynika bezpośrednio z jej treści – w sposób bardzo ogólny określały przedmiot samej pracy, zaś praca ta polegała w rzeczywistości na szeregu prostych i powtarzalnych czynności, sprowadzających się do składania serwetek i naklejaniu banderolek, a następnie ich pakowania. Sposób, w jaki należy składać serwetki pokazał ubezpieczonej pracownik magazynu – (...). Zainteresowana za każdym razem składała serwetki w ten sam sposób. Odwożąc złożone i zapakowane serwetki, zainteresowana otrzymywała potwierdzenie, z którego wynikała liczba oddanych sztuk i wysokość wynagrodzenia. Z kolei poprawność ułożenia serwetek i sposób ułożenia w kartonie były sprawdzane wyrywkowo. Rezultat wykonywanych przez ubezpieczona czynności nie stanowi cech konstytutywnych dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Stąd słusznie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podnosił Sąd I instancji, że proste, powtarzalne czynności polegające na składaniu serwetek, nałożeniu na nich banderoli i ich pakowaniu nie stanowią dzieła o indywidualnym charakterze, a świadczą o seryjnym rezultacie wykonywanej pracy. Czynności wykonywane przez ubezpieczoną z samej swojej istoty miały charakter powtarzalny, stały, w zasadzie sprowadzający się do wykonywania przez określony czas jednostajnej prostej pracy. Przekazanie ubezpieczonej informacji co do sposobu złożenia serwetek także świadczy o powtarzalności pracy wykonywanej według określonego, z góry narzuconego schematu i zaprzecza indywidualnemu charakterowi, jakim powinno cechować się dzieło. Złożonych serwetek nie sposób postrzegać jako efektu zindywidualizowanego, wyodrębnionego i samoistnego, co cechuje rezultat umowy o dzieło. Jak już wspomniano, nie tworzą takiego rezultatu proste, typowe i powtarzalne czynności opisane powyżej.
Podkreślić także należy, że jak wynika z treści umowy „o dzieło”, kwota wynagrodzenia zależna była od liczby złożonych serwetek, a jej wypłaty dokonywano w rozliczeniu miesięcznym do 25 - tego dnia każdego miesiąca Wynagrodzenie to nie było zatem uzależnione od wykonania określonego indywidualnie dzieła.
Ponadto rezultat pracy ubezpieczonej w żaden sposób nie zależał od jej inwencji, czy też kreatywności. Miała ona za zadanie jedynie złożyć serwetki według z góry wskazanego schematu. Czynności te niewątpliwie nie miały charakteru twórczego w znaczeniu tworzenia zindywidualizowanego rezultatu, wytworu. Charakter tej pracy nie pozwala na uznanie, iż była to praca na tyle zindywidualizowana, że zmierzała do wytworzenia dzieła.
Podnieść również trzeba, że fakt, że zleceniodawca przeprowadza kontrolę jakości wykonania usługi (innymi słowy, bada zachowanie przez usługodawcę należytej staranności), nie stanowi o tym, że czynność taka stanowi sprawdzian umówionego rezultatu na istnienie wad fizycznych i przemawia za zakwalifikowaniem umowy jako umowy o dzieło ( vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 05.11.2015 r., sygn. akt III AUa 849/15). Odwołujący płatnik składek w swej argumentacji nie dostrzega kwestii kluczowej, tj. konstytutywnej cechy dzieła, jaką jest samoistność rezultatu. Praca ubezpieczonych nie miała charakteru ani samoistnego, ani zindywidualizowanego. Tymczasem w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, iż rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt obiektywnie osiągalny i pewny ( vide wyrok z 13 czerwca 2012 r., II UK 308/11). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy lub dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie); takie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad ( vide wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Słusznie zatem Sąd I instancji uznał, iż strony nie umówiły się na wykonanie przez ubezpieczoną określonego dzieła, tj. osiągnięcie określonego rezultatu, lecz na ciąg powtarzanych czynności zmierzających do złożenia serwetek według narzuconego schematu i nałożenia na nich banderolek, a następnie ich zapakowaniu. Całość powyższych okoliczności niewątpliwie daje podstawę do przyjęcia, że mimo tego, iż płatnik składek zawarł z ubezpieczoną umowę nazwaną „umową o dzieło”, to jednak cechy wykonywanej przez nią pracy i sposób realizacji umowy świadczą o związaniu stron umową o świadczenie usług.
Zasadnie zatem Sąd Okręgowy przyjął, że w niniejszej sprawie pomiędzy stronami w rzeczywistości doszło do nawiązania i realizacji umowy o świadczenie usług (art. 734 k.c. w zw. z 750 k.c.), ponieważ istota stosunku prawnego wynikająca z warunków wykonywania pracy przez zainteresowaną zdominowana została przez cechy charakterystyczne dla umowy starannego działania, a nie umowy rezultatu.
W przypadku umowy zlecenia zaakcentowane jest bowiem wykonywanie danej czynności w ramach starannego działania, w przeciwieństwie do umowy o dzieło, będącej umową rezultatu. W konsekwencji dzieło jest konkretnym, zindywidualizowanym rezultatem pracy, pozwalającym poddać się sprawdzianowi na istnienie wad.
Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (wyrok Sądu Najwyższego z 03.10.2013 r., sygn. akt II UK 103/13, LEX nr 1506184).
Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.) (por. także wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 24.11.2015 r., sygn. akt III AUa 945/15, LEX nr 1936818).
W konsekwencji, co wymaga powtórzenia - nazwa umowy nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania.
W okolicznościach przedmiotowej sprawy stwierdzić więc należy, że zarówno treść spornej umowy, jak i sposób jej wykonywania wskazuje jednoznacznie na to, że nie była to umowa rezultatu, a umowa starannego działania, na co wskazuje także powtarzalność tych czynności i określony schemat ich wykonywania. Była to więc typowa praca z zakresu umowy zlecenia (o świadczenie usług), gdzie wynagrodzenie było determinowane ilością złożonych serwetek. Przyjęcie przez odwołującego i ubezpieczoną, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy zlecenia (o świadczenie usług), było niezgodne z właściwością stosunku prawnego.
W konsekwencji, zasadne jest stwierdzenie Sądu I instancji, że organ rentowy prawidłowo ustalił, że pomimo innej nazwy strony faktycznie wiązały umowy zlecenia, a Sąd Apelacyjny te ustalenia w pełni aprobuje.
Należy po raz kolejny dodać, że nazwa umowy, z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu charakteru umowy jako umowy o dzieło, nie są elementami decydującymi samodzielnie o rodzaju zobowiązania, w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu umowy i sposobu oraz okoliczności jej wykonania (wyrok SA we Wrocławiu z 6.06.2012 r., III AUa 377/12, wyrok SA w Białymstoku z 7.05.2013 r., III AUa 1136/12, LEX nr 1316152). Nadto zamiar zawarcia umowy o dzieło, a także świadome podpisanie takiej umowy, nie może zmienić charakteru zatrudnienia zainicjowanego taką umową, jeśli zatrudnienie wykazuje w przeważającym stopniu cechy innego stosunku prawnego (wyrok SA w Szczecinie, III AUa 995/15, LEX nr 2110619).
Statuowana przepisem art. 353 1 k.c. zasada swobody umów nie ma więc charakteru bezwzględnego, a zadaniem sądu rozpoznającego daną sprawę jest ocena łączącego strony stosunku zobowiązaniowego pod kątem zgodności jego treści i celu z ustawą, zasadami współżycia społecznego, jak również zgodności z właściwością (naturą) stosunku prawnego (por. wyrok SN z dnia 28.05.2008 r., II CSK 28/08, LEX nr 420865).
Wykonywane przez ubezpieczoną czynności nie prowadziły do stworzenia żadnego nowego, unikatowego wytworu o zindywidualizowanych cechach oraz właściwościach określonych w umowie, a miały jedynie na celu wykonanie powtarzalnych robót, przy zachowaniu należytej staranności (składania serwetek i naklejaniu banderolek, a następnie ich pakowania).
Sąd I instancji dokonał więc wszechstronnej oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów i uwzględnił wszystkie istotne okoliczności. Stąd niezasadne zatem okazały się zarzuty wskazane w apelacji przez T. G. tj. naruszenia art. 83 ust. 1 pkt. 1, art. 68 ust. 1 pkt. 1 lit. a, art. 6 ust. l pkt. 4, art. 12 ust. l, art. 13 pkt. 2, art. 18 ust. 3, art. 20 ust. l ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Zaskarżony wyrok odpowiada prawu, a zarzuty i twierdzenia odwołującego sprowadzają się wyłącznie do polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji oraz przedstawieniu własnej subiektywnej oceny charakteru spornej umowy (umowy o dzieło).
Wobec powyższych ustaleń, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelacje, jako w całości bezzasadną (punkt 1 wyroku).
O kosztach postępowania Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 98 § 1, 1 1, 3 i 4 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. oraz § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. Mając powyższe na względzie, tytułem zwrotu kosztów procesu (kosztów zastępstwa procesowego) zasądzono od odwołującego T. G. na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. kwotę 270 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty – tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej (punkt 2 wyroku).
sędzia Marta Sawińska