Wyrok z 15 maja 2026, sygn. VII P 17/24
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (20)
Sygn. akt VII P 17/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 maja 2026r.
Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Agnieszka Stachurska
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 15 maja 2026r. w Warszawie
sprawy z powództwa M. B. (1)
przeciwko (...) (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa w Ł.
o ustalenie
1. oddala powództwo;
2. zasądza od powoda M. B. (1) na rzecz pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa w Ł. kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za czas od daty uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
sędzia Agnieszka Stachurska
UZASADNIENIE
M. B. (1) w pozwie z 16 maja 2024r. wniósł o ustalenie, że z (...) (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa z siedzibą w Ł. nie wiązała go umowa o zakazie konkurencji. Ponadto żądał zasądzenia od pozwanej zwrotu kosztów postępowania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
W uzasadnieniu pozwu M. B. (1) wskazał, że zawarł umowę o pracę wraz z umową o zakazie konkurencji z (...) (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna. Spółka ta została przekształcona w (...) (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością spółkę komandytową, którą pozywa, i w konsekwencji przekształcenia spółki doszło do przejścia zakładu pracy na nowego pracodawcę w rozumieniu art. 23 1 kodeksu pracy, ale pomimo zmiany pracodawcy nie doszło do wstąpienia przez niego w zakaz konkurencji obowiązujący wobec poprzedniego pracodawcy. Powód podsumował, że po dniu przekształcenia zatrudniony był u innego pracodawcy, w stosunku do którego nie obowiązywał zakaz konkurencji, a umowa o pracę została rozwiązana w 2020r. na skutek złożonego przez niego wypowiedzenia.
Na poparcie stanowiska, że w razie przejścia dotychczasowego zakładu pracy na nowego pracodawcę, nie obowiązuje ustanowiony w umowie z poprzednim pracodawcą zakaz konkurencji w trakcie zatrudnienia, powód powołał wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2017r. (III PK 143/16), cytując za Sądem Najwyższym, że „umowa o zakazie konkurencji jest umową z pogranicza prawa pracy i prawa cywilnego oraz dopuszczającej możliwość stosowania do niej przepisów Kodeksu cywilnego (por. np. wyroki z dnia 2 września 2009r., 11 PK 206/08, LEX nr 523529 i z dnia 18 stycznia 2013r., 11 PK 153/12, LEX nr 1396408) oraz umowa o zakazie konkurencji jest odrębną umową od umowy o pracę i innych podstaw nawiązania stosunku pracy (por. np. wyroki z dnia 23 maja 2013r., 11 PK 266/12, Monitor Prawa Pracy 2013 nr 9, s. 482 i z dnia 23 maja 2014r., 11 PK 273/13, LEX nr 1461235)". Powód podkreślił, że Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że skoro umowa o zakazie konkurencji nie jest objęta treścią stosunku pracy, to nie znajduje do niej zastosowania art. 23 1 k.p. Ustanowiony w tym przepisie skutek przejścia nie obejmuje bowiem praw i obowiązków wynikających z innych niż stosunek pracy stosunków prawnych, choćby były z nim związane. W konsekwencji, art. 23 1 k.p. nie ma zastosowania do umowy o zakazie konkurencji zawartej z poprzednim pracodawcą.
W dalszej kolejności powód wskazał, że posiada interes prawny w ustaleniu nieistnienia zakazu konkurencji, bowiem ma to wpływ na postępowanie karne toczące się wobec niego, którego zarzuty obejmują m.in czyny zabronione stypizowane w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Niezależnie od powyższego wskazał, że jako pracownik ma prawo domagać się ustalenia, że nie jest zobowiązany do powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy z tytułu umowy o zakazie konkurencji i w tym zakresie powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2006r., II PK 110/05 (pozew z 16 maja 2024r. – k. 3 – 4 a.s.).
W odpowiedzi pozwana spółka (...) sp. z o. o. sp. k. z siedzibą w Ł. wniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda zwrotu kosztów postępowania wraz z odsetkami, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uzasadniając wskazane stanowisko, strona pozwana przyznała, że przekształcenie spółki stanowiło przejście zakładu pracy w rozumieniu art. 23 1 k.p., jednak podniosła, że do oceny skutków tego przejścia nie stosuje się ww. przepisu, lecz przepisy szczególne – tj. przepisy Kodeksu spółek handlowych. Na poparcie tego stanowiska powołała wyrok Sądu Najwyższego z 19 stycznia 2017r. (I PK 275/16), z którego wynika, że choć art. 23 1 k.p. rzeczywiście nie obejmuje umowy o zakazie konkurencji, to nie wyklucza to przejścia tej klauzuli na nowego pracodawcę na innej podstawie prawnej – w szczególności przepisów k.s.h., przewidujących sukcesję generalną. Pozwana podkreśliła, że do przekształcenia spółki doszło na podstawie art. 551–570 oraz art. 581–584 k.s.h. i powołując się na art. 553 § 1 k.s.h. oraz orzecznictwo Sądu Najwyższego, w tym postanowienie z 30 czerwca 2020r. (I CZ 15/20), podniosła, że przekształcenie oznacza wyłącznie zmianę formy prawnej tego samego podmiotu, nie zaś powstanie nowego. Wobec tego spółce przekształconej przysługują z mocy prawa wszystkie prawa i obowiązki spółki przekształcanej, a treść wszystkich stosunków prawnych pozostaje bez zmian. Natomiast orzecznictwo przywołane przez powoda dotyczy klasycznego przejścia zakładu pracy między różnymi podmiotami na podstawie art. 23 1 k.p. i nie ma zastosowania do przekształcenia spółki, bowiem pozwana przez cały czas pozostawała tą samą stroną umowy o zakazie konkurencji – nie musiała do niej przystępować, bo nigdy jej nie opuściła, a powoda wiązał zakaz konkurencji również po przekształceniu.
Dodatkowo pozwana zarzuciła, że powód nie posiada interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c., który jest warunkiem dopuszczalności powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Po pierwsze, pozwana zakwestionowała twierdzenie powoda, że jego interes prawny wynika z toczącego się postępowania karnego. Wskazała, że obowiązki powoda dotyczące dochowania tajemnicy przedsiębiorstwa i powstrzymania się od działań konkurencyjnych wynikają bezpośrednio z art. 100 k.p., a nie wyłącznie z umowy o zakazie konkurencji. W konsekwencji nawet uwzględnienie powództwa nie miałoby żadnego wpływu na toczące się postępowanie karne, którego podstawą są przepisy kodeksu pracy oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a nie zobowiązania umowne. Po drugie, interes prawny powoda został zakwestionowany ze względu na wyrok Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2006r. (II PK 110/05). Wprawdzie Sąd Najwyższy przyznał pracownikowi prawo do wytoczenia powództwa o ustalenie nieistnienia po stronie pracodawcy prawa do egzekwowania zakazu konkurencji, jednak w niniejszej sprawie pozwanej takie prawo nie przysługuje, ponieważ zakaz konkurencji obowiązywał wyłącznie w trakcie trwania stosunku pracy, a nie po jego ustaniu. Z chwilą rozwiązania umowy o pracę pozwana utraciła uprawnienie do egzekwowania zakazu, a powód utracił interes prawny w wytoczeniu powództwa (odpowiedź na pozew – k. 28 – 36 a.s.).
W piśmie procesowym z 5 lipca 2024r. powód dokonał modyfikacji powództwa w ten sposób, że oprócz roszczenia o ustalenie nieistnienia zakazu konkurencji, w przypadku jego nieuwzględnienia, wniósł o:
a) ustalenie treści stosunku pracy poprzez stwierdzenie, iż zakres tajemnicy przedsiębiorstwa, do zachowania której został zobowiązany na podstawie umowy o pracę z dnia 29 marca 2013r., w tym na podstawie postanowień o zachowaniu poufności zawartych w punkcie 6.4 tejże umowy o pracę, zawartej pomiędzy powodem a (...) sp. z o.o. sp.k., nie obejmował informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o. sp.k., w postaci:
informacji dotyczących ogólnych metod organizacji pracy oraz standardowych procesów biznesowych;
danych kontrahentów, cen towarów oraz oferty asortymentowej kontrahentów spółki (...) sp. z o.o. sp.k., które są powszechnie znane lub dostępne w branży;
danych kontrahentów, które są publicznie dostępne lub znane w branży;
informacji, które powód pozyskał przed zawarciem umowy o pracę z pozwaną spółką lub które stały się publicznie dostępne w trakcie trwania stosunku pracy, w szczególności:
zamówień kierowanych do pozwanej spółki (...) sp. z o.o. sp.k. przez jej kontrahentów;
zestawień danych kontaktowych dotyczących przedstawicieli kontrahentów pozwanej spółki (...) sp. z o.o. sp.k.;
warunków handlowych zawartych umów, ofert handlowych, szczegółów udzielanych rabatów oraz listy klientów oraz dostawców pozwanej spółki,
wobec braku podjęcia przez pozwaną spółkę (...) sp. z o.o. sp. k. niezbędnych działań w celu zachowania poufności ww. informacji.
W uzasadnieniu pisma modyfikującego powództwo powód wywodził swój interes prawny w żądaniu ustalenia treści stosunku pracy z potrzeby określenia zakresu tajemnicy przedsiębiorstwa. Podniósł, że klauzula poufności zamieszczona w punkcie 6.4 umowy o pracę z dnia 29 marca 2013r. jest sformułowana zbyt ogólnie i nieprecyzyjnie – nie określa bowiem dokładnie, które informacje są uznawane za tajemnicę przedsiębiorstwa ani jakie obowiązki w zakresie ich ochrony spoczywają na pracowniku i pracodawcy. Powód wskazał ponadto, że pracodawca nie podjął żadnych niezbędnych działań w celu zachowania poufności informacji, a same informacje nie zostały powodowi jako pracownikowi w żaden sposób formalnie ani faktycznie ujawnione. Powód podniósł również, że dla ustalenia zakresu tajemnicy przedsiębiorstwa konieczne jest uwzględnienie wiedzy i informacji, które posiadał jeszcze przed podjęciem pracy u pozwanej, w szczególności dotyczących rynku hurtowej sprzedaży materiałów budowlanych oraz danych o kontrahentach i klientach.
Jako cel zgłoszonego żądania powód wskazał potrzebę uzyskania jasności co do zakresu ciążących na nim obowiązków wynikających z umowy o pracę oraz ochronę jego interesów zawodowych, w szczególności w kontekście toczącego się postępowania karnego, w którym zarzuca mu się naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa (pismo powoda z 5 lipca 2024r. – k. 74 – 76 verte a.s.).
Kolejna modyfikacja powództwa nastąpiła w piśmie z 28 sierpnia 2024r. Pełnomocnik powoda, oprócz roszczenia zgłoszonego w pozwie, z uwzględnieniem roszczenia ewentualnego, na jakie wskazuje pismo z 5 lipca 2024r., wniósł o ustalenie treści stosunku pracy poprzez stwierdzenie, iż zakres tajemnicy przedsiębiorstwa, do zachowania której powód został zobowiązany na podstawie umowy o pracę z dnia 29 marca 2013r., w tym na podstawie postanowień o zachowaniu poufności zawartych w punkcie 6.4 tejże umowy o pracę, zawartej pomiędzy powodem a (...) sp. z o.o. sp.k., nie obejmuje informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o. sp.k. dotyczącej przedmiotu działalności gospodarczej (...) sp. z o.o. sp. k. określonej jako PKD 46, 73, Z, sprzedaż hurtowa drewna, materiałów budowalnych i wyposażenia sanitarnego (pismo procesowe z 28 sierpnia 2024r. - k. 111-114 a.s.).
Pozwana (...) sp. z o.o. sp. k., ustosunkowując się do zmodyfikowanego powództwa, wniosła o jego oddalenie (pismo pozwanej z 11 października 2024r. – k. 124-141 a.s.).
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny :
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna o numerach NIP (...) i REGON (...) została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS (...) w dniu 10 listopada 2011r. Siedziba spółki mieściła się w Ł. przy ul. (...). Komplementariuszami spółki byli M. O. i P. K. (1) (dane z KRS – k. 43 – 62 a.s).
W dniu 5 listopada 2012r. pomiędzy (...) (...) spółką z ograniczoną odpowiedzialnością spółką komandytowo-akcyjną a M. B. (1) doszło do zawarcia umowy o pracę na okres próbny. Na jej podstawie M. B. (1) został zatrudniony jako koordynator handlowy od 5 listopada 2012r. do 31 grudnia 2012r. Miejsce wykonywania pracy oznaczono jako teren całego kraju i ustalono, że pracownik będzie otrzymywał wynagrodzenie w kwocie 2.000 zł netto miesięcznie i prowizję 2% brutto od obrotów netto, wypłaconą po przekroczeniu progu obrotów 50.000 zł (umowa o pracę z dnia 5 listopada 2012r. – część B akt osobowych – 2/B/22).
Bezpośrednio przed zatrudnieniem w ww. spółce M. B. (1) był zatrudniony w (...), (...) sp. z o.o. s.k.a., gdzie w ostatnim czasie zajmował stanowisko specjalisty ds. realizacji zamówień i logistyki (świadectwo pracy z 31 października 2012r. – część A akt osobowych - (...)). Wskazana spółka zajmowała się sprzedażą hydroizolacji, akcesoriów do betonu i systemów pomocniczych służących do wznoszenia budowli. Jej przedmiot działalności w pewnym zakresie był zbieżny z przedmiotem działalności pozwanej spółki. Faktyczna praca powoda w (...), (...) sp. z o.o. s.k.a. obejmowała zarówno obszar logistyki, jak i sprzedaży. Powód był odpowiedzialny za zamawianie towarów, za kontakt z klientem oraz wystawianie faktur, do czego miał upoważnienie. Z uwagi na taki zakres zadań miał dostęp do informacji o cenach, o produktach, o dostawcach i klientach (zeznania świadka H. X. – k. 165 verte – 166 a.s.).
Do obowiązków koordynatora handlowego, które powód objął w (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością spółce komandytowo-akcyjnej należała maksymalizacja sprzedaży i udziału w rynku materiałów budowlanych oraz produktów i towarów autoryzowanych przez pracodawcę, a także promocja marki produktów na powierzonym przedstawicielowi handlowemu terenie. Teren działania został zdefiniowany „na terenie całego kraju”.
Wymienione obowiązki koordynator handlowy miał wykonywać w szczególności poprzez:
uczestniczenie i pośredniczenie w procesie sprzedaży produktów pomiędzy pracodawcą a klientami na terenie, który jest przyznany koordynatorowi handlowemu, jako jego teren sprzedaży;
bezpośrednią współpracę z osobą lub przedsiębiorcą, wskazanymi przez pracodawcę, jako odpowiedzialne za kreowanie polityki sprzedaży i promocji na terenie sprzedaży. W ramach tej współpracy koordynator handlowy miał prawo żądać od pracodawcy informacji na temat planów promocyjnych i akcji handlowych planowanych przez pracodawcę;
przekazywanie pracodawcy wszelkiej dokumentacji na temat swojej działalności, na podległym sobie terenie sprzedaży, w terminach oraz formie określonej przez Dyrektora ds. Sieci Sprzedaży pracodawcy; w szczególności obowiązek ten obejmował przekazywanie pracodawcy raportów z wizyt, baz danych, ankiet i innych;
organizowanie w podległym sobie terenie sprzedaży spotkań promujących produkty oraz odbywanie spotkań bezpośrednich;
stałe pośredniczenie w zawieraniu z klientami umów sprzedaży produktów;
podejmowanie i prowadzenie działań promocyjnych, reklamowych i marketingowych na rzecz pracodawcy.
W punkcie 6 umowy uregulowano zakaz prowadzenia przez pracownika działalności konkurencyjnej na zasadach określonych w art. 101 1 -101 4 (umowa o zakazie konkurencji). Punkt 6.1. wskazywał, że pracownik zobowiązuje się w okresie zatrudnienia u pracodawcy nie prowadzić działalności konkurencyjnej w stosunku do działalności prowadzonej przez pracodawcę, a określonej w dokumentach statutowych pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (lub jeżeli stanowiłoby to konkurencję lub zagrażało interesom pracodawcy). Za działalność konkurencyjną uważane były czynności takie, jak na przykład:
prowadzenie przedsiębiorstwa we własnym imieniu i lub za pośrednictwem osoby trzeciej,
pozostawanie w stosunku spółki prowadzącej zbliżoną działalność wobec pracodawcy,
występowanie w charakterze agenta, pełnomocnika czy prokurenta podmiotów konkurencyjnych.
Dodatkowo pracownik zobowiązał się przez czas określony w ust. 1, nie świadczyć pracy na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia, umowy o dzieło lub na jakiejkolwiek innej podstawie, na rzecz jakiegokolwiek podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną wobec pracodawcy (pkt 6.2). Pracownik zobowiązał się również do niezwłocznego informowania pracodawcy o podjęciu dodatkowej działalności oraz dodatkowego zatrudnienia i ich charakterze, bez względu na podstawę prawną podjętej działalności czy zatrudnienia (pkt 6.3). Umowa wskazywała także, że podjęcie działalności, o której mowa w ust. 1 umowy, wymaga pisemnej zgody pracodawcy. Z kolei pkt 6.4 umowy wskazywał na zobowiązanie pracownika do zachowania w tajemnicy wszelkich okoliczności i informacji, o których dowiedział się w związku z wykonywaniem powierzonych mu obowiązków, a w stosunku do których pracodawca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności i których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Pkt 6.5 precyzował, że w szczególności pracownik zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy informacji dotyczących stosowanych przez pracodawcę technologii, organizacji pracy oraz sposobu prowadzenia działalności handlowej, a także wszelkich poufnych danych dotyczących jego kontrahentów. Natomiast w punkcie 6.6. wskazane zostało, że w razie niewykonania przez pracownika obowiązków określonych w niniejszej umowie, pracodawca może dochodzić od niego naprawienia poniesionej szkody na zasadach określonych w art. 114-122 Kodeksu pracy. Zgodnie z pkt 6.7, niezależnie od odpowiedzialności materialnej, określonej w ust. 1, pracodawca może zastosować wobec pracownika naruszającego postanowienia umowy odpowiedzialność porządkową, a w uzasadnionych przypadkach wypowiedzieć umowę o pracę lub rozwiązać ją bez wypowiedzenia z winy pracownika. Z punktu 7 wynikało z kolei, że pracownik zobowiązuje się w razie naruszenia zakazu konkurencji do zapłaty kary umownej w wysokości 35.000 zł (umowa o pracę z dnia 5 listopada 2012r. – część B akt osobowych – 2/B/22).
W dniu 31 grudnia 2012r. strony zawarły kolejną umowę o pracę na czas określony, w której utrzymano dotychczasowe warunki zatrudnienia, zmieniając jedynie próg obrotów uprawniający do prowizji. Następnie w dniu 29 marca 2013r. została zawarta umowa o pracę na czas nieokreślony. Na jej podstawie M. B. (1) był zatrudniony jako koordynator handlowy od 1 kwietnia 2013r., ale aneksem z dnia 31 października 2014r. nastąpiła zmiana jego stanowiska na stanowisko kierownika oddziału z wynagrodzeniem 5.637,78 zł brutto miesięcznie od dnia 1 listopada 2014r. Wszystkie kolejne umowy o pracę zawierały postanowienia dotyczące zakazu prowadzenia działalności konkurencyjnej, obowiązku zachowania poufności oraz odpowiedzialności za naruszenie tych obowiązków, w tym karę umowną – tak, jak w umowie zawartej na okres próbny (umowa z dnia 31 grudnia 2012r. – część B akt osobowych – 9/B/22; umowa z dnia 29 marca 2013r. – część B akt osobowych – 10/B/22; aneks z dnia 31 października 2014r. – część B akt osobowych – 17/B/22).
W trakcie zatrudnienia M. B. (1) zmieniła się forma prawna pracodawcy, przy zachowaniu tych samych numerów NIP i REGON, siedziby oraz tego samego faktycznego przedmiotu działalności, pomimo że zakres PKD uległ zmianom (zeznania M. O. – k. 230 – 234 a.s.).
Do zmiany formy prawnej pracodawcy doszło poprzez przekształcenie (...) (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością spółki komandytowo-akcyjnej w spółkę (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością spółkę komandytową. Przekształcenie nastąpiło w dniu 21 października 2014r., w trybie art. 551-570 i 581-584 kodeksu spółek handlowych. Spółka powstała po przekształceniu została wpisana do KRS pod numerem (...) w dniu 22 stycznia 2015r. Przedmiot przeważającej działalności spółki określono kodem PKD 46.73.Z, oznaczającym sprzedaż hurtową drewna, materiałów budowlanych i wyposażenia sanitarnego. Pozwana prowadziła również działalność w zakresie sprzedaży hurtowej wyrobów metalowych, sprzętu hydraulicznego i grzejnego oraz innych działalności ujawnionych w rejestrze przedsiębiorców. Uprawnioną do reprezentacji spółki jest (...) (...) sp. z o.o. W skład jej zarządu wchodzili M. O. i P. K. (2), którzy nadal pełnią takie funkcje (dane z KRS – k. 5 – 9 a.s., k. 43 -51 a.s).
Pracodawca powoda w trakcie jego zatrudnienia korzystał z oprogramowania (...), w którym przechowywana jest cała historia transakcji, faktury zakupowe i kosztowe oraz baza klientów. System działa w architekturze, która zapewnia dostęp zdalny, co odbywa się przez VPN, wymagający konfiguracji przez informatyka. Każdy pracownik ma indywidualne konto oraz własne hasło. W systemie (...) znajdowały się dane dotyczące kontrahentów, historia sprzedaży, wystawione dokumenty handlowe oraz rozliczenia handlowe spółki. M. B. (1), jako kierownik oddziału, miał dostęp do systemu (...) (...), służącego do obsługi sprzedaży i wystawiania dokumentów handlowych. W systemie tym wystawiane były m.in. dokumenty WZ oraz faktury sprzedażowe. Według zakresu uprawnień funkcjonujących w spółce użytkownicy programu mieli dostęp do danych dotyczących kontrahentów, historii transakcji i dokumentacji sprzedażowej. Pracodawca udostępnił M. B. (1) służbową skrzynkę poczty elektronicznej zabezpieczoną loginem i hasłem. Dostęp do systemów informatycznych wymagał użycia indywidualnych danych uwierzytelniających. Pracownicy posiadali służbowy sprzęt – komputer, laptop, telefon – stanowiący własność spółki. Główny router, przez który odbywa się zdalne połączenie z (...) (...), również był zabezpieczony hasłem. Na polecenie zarządu spółki został opracowany przez informatyka opis zabezpieczeń informatycznych w spółce, w którym scharakteryzowano wielopoziomowy sposób zabezpieczeń. W zakresie poczty elektronicznej dostęp do skrzynek pocztowych wymagał znajomości adresu e-mail, nazwy użytkownika, która nie musiała być tożsama z adresem e-mail oraz indywidualnego hasła, a modyfikacja parametrów skrzynek i zmiana haseł była możliwa wyłącznie z poziomu panelu administratora, do którego dostęp mieli jedynie administrator, właściciele oraz informatyk. W zakresie systemu (...) dostęp do bazy danych, zainstalowanej fizycznie w dedykowanym pomieszczeniu w siedzibie spółki, wymagał indywidualnego logowania, przy czym dane do tego logowania nadawał administrator określony w dokumencie jako (...), do którego konta dostęp mieli wyłącznie właściciele firmy oraz informatyk, a hasło do konta super administratora znane było jedynie właścicielom i informatykowi. Dostęp zdalny wymagał skonfigurowania połączenia VPN, którego hasło nie było przekazywane bezpośrednio użytkownikom, lecz zapamiętane w systemie przez informatyka konfigurującego połączenie (zeznania M. O. – k. 230 – 234 a.s., zeznania świadka M. C. – k. 164 verte a.s. – 165 verte a.s.; zeznania P. K. (1) – k. 235 – 237 a.s., opis zabezpieczeń informatycznych – k. 142 -143 a.s.).
M. B. (1) posiadał dostęp do danych handlowych, w tym historii transakcji, danych klientów oraz dokumentów sprzedażowych, przy czym zakres dostępu był związany z pełnioną funkcją kierownika oddziału. W ramach wykonywanych obowiązków uczestniczył w procesie sprzedaży oraz ustalaniu warunków handlowych z kontrahentami (zeznania M. O. – k. 230 – 234 a.s.).
M. B. (1) był pracownikiem (...) sp. z o.o. sp.k. do 31 grudnia 2020r. Umowa o pracę została rozwiązana za wypowiedzeniem złożonym przez M. B. (1) w dniu 21 września 2020r. (świadectwo pracy – część C akt osobowych – (...); wypowiedzenie umowy o pracę – część C akt osobowych – 1/C/22).
Po zakończeniu stosunku pracy M. B. (1) przekazał byłemu pracodawcy pliki zawierające dane kontaktowe kontrahentów. Zwrot ten nie był dobrowolny – nastąpił dopiero po tym, gdy M. O. skierował do M. B. (1) ostrzeżenie zastosowania środków prawnych. Przy odbiorze sprzętu służbowego stwierdzono jego przywrócenie do ustawień fabrycznych oraz brak zapisanych danych (zeznania M. O. – k. 230 – 234 a.s.; zeznania P. K. (1) – k. 235 – 237 a.s.).
W dniu 25 września 2020r. – w trakcie trwania stosunku pracy M. B. (1) z (...) sp. z o.o. sp.k. – M. B. (1) i P. X. (1) (również ówczesny pracownik spółki) uczestniczyli w spotkaniu z radcą prawnym, które dotyczyło organizacji działalności gospodarczej po zakończeniu zatrudnienia w spółce (...) sp. z o.o. sp. k. Podczas spotkania omawiano możliwość kontynuowania działalności poprzez istniejącą już spółkę (...) s.c. albo utworzenie nowego podmiotu gospodarczego. Rozważano wariant utworzenia nowej spółki oraz jej rejestracji, jak również możliwość rozpoczęcia działalności przed zakończeniem procedur rejestrowych. W trakcie rozmowy wskazywano, że spółka (...) s.c. funkcjonuje na rynku i prowadzi działalność gospodarczą, w tym w zakresie obrotu materiałami budowlanymi. Ponadto omawiano strukturę organizacyjną i właścicielską przyszłej spółki. W trakcie rozmowy uczestnicy odnosili się do relacji gospodarczych ze spółką (...) sp. z o.o. sp. k. oraz potencjalnych ryzyk związanych z prowadzeniem działalności konkurencyjnej (protokół oględzin rzeczy z 24 czerwca 2022r. i transkrypcji nagrania (...) (...) z 25 września 2020r. – k. 173 -183 a.s.).
Pod firmą (...) s.c. żona M. B. (2) i żona P. X. (2) od 6 lutego 2020r. prowadziły działalność gospodarczą jako wspólnicy spółki cywilnej. Przeważający przedmiot działalności został sklasyfikowany kodem PKD 46.73, tj. sprzedaż hurtowa drewna, materiałów budowlanych i wyposażenia sanitarnego (dane z (...) – k. 200 – 205 a.s.).
(...) sp. z o.o. sp. k. w dniu 14 grudnia 2020r. złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez M. B. (1) i P. X. (1) – byłych pracowników spółki – wskazując, że ww. osoby, świadcząc pracę na jej rzecz, wzięły udział w założeniu, a następnie uczestniczyły w prowadzeniu działalności konkurencyjnej wobec (...) (...) sp. z o.o. sp.k., korzystając przy tym z danych uzyskanych w trakcie świadczonej pracy, które nie były ogólnodostępne.
Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie II Wydział Karny toczy się sprawa o sygn. akt III K 458/23, w której M. B. (1) został oskarżony o:
I. popełnienie czynu z art. 23 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 1993r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w zb. z art. 23 ust. 2 ustawy z 16 kwietnia 1993r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w zw. z art. 21 § 2 k.k. w zb. z art. 266 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k., poprzez to, że w bliżej nieustalonych dniach w okresie od 2 czerwca do 31 grudnia 2020r. w B., działając wspólnie i w porozumieniu z P. X. (1), V. B. i A. X., w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi jako pracownikowi (...) sp. z o.o. sp.k. wynikającemu z kodeksu pracy oraz przyjętemu na siebie zobowiązaniu, ujawniał V. B. i A. X. – prowadzącym działalność gospodarczą pod (...) s.c., dokumentację i informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa (...) sp. z o.o. sp. k., z którymi zapoznał się z tytułu świadczonej pracy, przedstawiające dane dotyczące szczegółów zamówień kierowanych do pokrzywdzonej spółki przez jej kontrahentów, zestawień danych kontaktowych do ich przedstawicieli, szczegółowych warunków handlowych zawieranych umów, ofert handlowych i szczegółów udzielanych rabatów oraz prowadząc faktycznie działalność spółki (...) z wykorzystaniem wymienionych informacji, czym wyrządził pokrzywdzonej spółce (...) poważną szkodę wyrażającą się istotnym zmniejszeniem przychodów tego przedsiębiorcy w 2020r.;
II. popełnienie czynu z art. 276 k.k., poprzez to, że w nieustalonym czasie nie później niż do 2 października 2020r. w B. ukrył dokumenty w postaci 170 faktur VAT i 14 dokumentów księgowych „wydanie zewnętrzne”, należących do (...) sp. z o.o. sp. k., którymi nie miał prawa wyłącznie rozporządzać;
III. popełnienie czynu z art. 268 § 2 k.k., poprzez to, że w nieustalonym bliżej okresie nie później niż do 17 listopada 2020r. w nieustalonym miejscu, nie będąc do tego uprawnionym, usunął zapis istotnych danych informatycznych znajdujących się na dysku twardym komputera T. (...), będących własnością (...) (...) sp. z o.o. sp. k., związanych z zatrudnieniem u wymienionego przedsiębiorcy;
IV. popełnienie czynu z art. 268 § 2 k.k., poprzez to, że w nieustalonym bliżej dniu 1 lub 5 października 2020r., w nieustalonym miejscu, nie będąc do tego uprawnionym, usunął zapis istotnych danych informatycznych znajdujących się w pamięci wewnętrznej telefonu komórkowego P. (...) będących własnością (...) sp. z o.o. sp. k. związanych zatrudnieniem u wymienionego przedsiębiorcy (akt oskarżenia w sprawie III K 458/22 – k. 82 – 109 a.s.).
Pismem z 7 lipca 2021r. M. B. (1) wezwał (...) (...) sp. z o.o. sp. k. do zapłaty 150.000,00 zł jako wynagrodzenia w postaci 2% brutto prowizji od obrotu netto, tj. 250.000,00 zł, za okres od lipca 2018r. do stycznia 2021r. (przedsądowe wezwanie do zapłaty – k. 288 a.s.). W odpowiedzi (...) sp. z o.o. sp. k. w piśmie z (...) sierpnia 2021r. wskazała, że za bezprzedmiotowe uznaje roszczenie M. B. (1) określone w przedsądowym wezwaniu do zapłaty (odpowiedź na przedsądowe wezwanie do zapłaty – k. 289 a.s.).
Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie zeznań świadków M. C. i H. X., przesłuchanych za pozwaną spółkę (...) M. O. oraz w oparciu o powołane dokumenty, w tym umowy o pracę z 5 listopada 2012r., z 31 grudnia 2012r. i z 29 marca 2013r., aneksy do umowy o pracę, świadectwo pracy, dane z Krajowego Rejestru Sądowego dotyczące obu form prawnych pozwanej spółki oraz dane z CEIDG dotyczące działalności wspólników (...) s.c., a także akt oskarżenia skierowany przeciwko M. B. (1), które zostały ocenione jako wiarygodne. Nie były one kwestionowane przez strony co do ich autentyczności, a ich treść koresponduje ze sobą wzajemnie oraz z pozostałym materiałem dowodowym. Dane z KRS potwierdzają tożsamość podmiotową spółki (...) przed i po przekształceniu – ten sam NIP, REGON, siedzibę, tych samych komplementariuszy i wspólników, jak też ten sam faktyczny przedmiot działalności. Z kolei dane z CEIDG dotyczące wspólników (...) s.c. – żony powoda - A. B. i żony P. X. (2) – potwierdzają, że spółka ta rozpoczęła działalność w dniu 6 lutego 2020r., a jej przedmiot działalności został oznaczony kodem PKD 46.73. Z – sprzedaż hurtowa drewna, materiałów budowlanych i wyposażenia sanitarnego i jest tożsamy z przeważającym przedmiotem działalności pozwanej spółki (...) sp. z o.o. sp. k.
Dokumenty w postaci kserokopii aktu oskarżenia wniesionego do Sądu Rejonowego w sprawie o sygn. III K 458/23 oraz protokołu oględzin rzeczy, na podstawie którego sporządzono transkrypcję nagrania rozmowy z dnia 25 września 2020r., Sąd także ocenił jako wiarygodne i dopuszczalne w przedmiotowej sprawie, gdyż żaden przepis kodeksu postępowania cywilnego nie wprowadza zakazu wykorzystania, jako dowodu w sprawie cywilnej, dokumentów lub ich uwierzytelnionych kopii pochodzących z akt innego, prawomocnie niezakończonego postępowania, w tym postępowania karnego, o ile dowód taki został uzyskany w sposób legalny i wprowadzony do procesu zgodnie z obowiązującymi przepisami. Akt oskarżenia, jako dokument urzędowy sporządzony przez uprawniony organ – prokuraturę – w ramach prowadzonego postępowania przygotowawczego, korzysta z domniemania autentyczności i zgodności z treścią dokonanych w jego toku ustaleń faktycznych, a żadna ze stron nie podniosła zarzutów dotyczących prawidłowości jego sporządzenia czy zgodności kopii z oryginałem. Zdaniem Sądu, treść aktu oskarżenia – szczególnie wobec okoliczności, jakie miały uzasadniać interes prawny powoda w zgłoszeniu żądania ustalenia w oparciu o art. 189 k.p.c. - miała znaczenie dowodowe nie tylko jako potwierdzenie samego faktu i przedmiotu toczącego się postępowania karnego, lecz także jako źródło opisu konkretnych zdarzeń faktycznych będących przedmiotem zarzutów karnych – w szczególności zakresu czasowego i przedmiotowego ujawniania przez powoda informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa pozwanej na rzecz osób trzecich, co korespondowało z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w niniejszej sprawie, w tym z treścią samej transkrypcji oraz zeznaniami M. O. i P. K. (1).
Protokół oględzin rzeczy, dokumentujący zabezpieczenie nagrania na telefonie oraz okoliczności sporządzenia jego transkrypcji, Sąd także ocenił jako wiarygodny dowód potwierdzający autentyczność i niezmienność treści nagrania będącego przedmiotem dalszej analizy dowodowej. Czynności oględzin przeprowadzone zostały przez uprawniony organ w ramach formalnego postępowania przygotowawczego, z zachowaniem reguł właściwych dla tego rodzaju czynności, co dodatkowo przemawiało za wiarygodnością sporządzonej na tej podstawie transkrypcji. Powód nie podniósł przy tym żadnych konkretnych zarzutów co do rzetelności samego odczytu i zapisu treści nagrania w formie transkrypcji, ograniczając się wyłącznie do sygnalizowania, że ten dowód jest nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy cywilnej. Sąd, nie podzielając takiego stanowiska, miał na względzie, że nagranie, którego transkrypcja dotyczy, zostało sporządzone w trakcie trwania stosunku pracy powoda, a jego treść nie była przez powoda kwestionowana co do autentyczności. Z transkrypcji wynika jednoznacznie, że powód wraz z innymi uczestnikami spotkania – w tym z radcą prawnym – omawiał sposoby zorganizowania działalności konkurencyjnej wobec (...) sp. z o.o. sp. k. w sposób minimalizujący ryzyko prawne związane z obowiązującym zakazem konkurencji. Uczestnicy rozmowy wprost odnosili się do ryzyka roszczeń ze strony ww. spółki, omawiali potrzebę ukrycia rzeczywistych właścicieli nowej spółki oraz wskazywali, że (...) s.c. – zarejestrowana na żony powoda i P. X. (1) – faktycznie prowadziła już działalność konkurencyjną wobec pozwanej spółki. Treść nagrania pozostaje w bezpośredniej sprzeczności z twierdzeniami powoda prezentowanymi w niniejszym postępowaniu, zgodnie z którymi nie miał on świadomości obowiązywania zakazu konkurencji, a działalność żony nie miała charakteru konkurencyjnego wobec pozwanej.
Dokument zatytułowany „opis zabezpieczeń informatycznych w firmie (...)” Sąd przyjął jako dowód wiarygodny i mający znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności dla oceny zasadności żądań ewentualnych powoda zmierzających do wykazania braku podjęcia przez pozwaną niezbędnych działań w celu zachowania poufności informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. Z treści dokumentu wynika szczegółowy, wielopoziomowy system zabezpieczeń stosowanych przez pozwaną spółkę. Powyższy opis w pełni koresponduje z zeznaniami świadka M. C., a także z tym, co podczas przesłuchania wskazywali przedstawiciele pozwanej M. O. i P. K. (1), dodatkowo je uszczegóławiając i potwierdzając, że pozwana stosowała realne, wielowarstwowe zabezpieczenia techniczne i organizacyjne, niedostępne dla przeciętnego pracownika bez wiedzy i zaangażowania osób zarządzających spółką lub wykwalifikowanego informatyka.
Zeznaniom M. O. i P. K. (1) Sąd dał wiarę. Wprawdzie osoby te są przedstawicielami zarządu pozwanej spółki, a zatem bezpośrednio zainteresowanymi wynikiem sprawy, jednak ich zeznania są spójne wewnętrznie, wzajemnie się uzupełniają i korespondują z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z treścią transkrypcji nagrania, danymi z KRS i CEIDG oraz dokumentami pracowniczymi. Obaj członkowie zarządu zgodnie zeznali, że przedmiot działalności spółki (...) nie zmienił się w związku z przekształceniem formy prawnej, że powód miał pełną świadomość obowiązywania zakazu konkurencji przez cały okres zatrudnienia oraz że zabezpieczenia informatyczne chroniące dane spółki funkcjonowały przez cały okres zatrudnienia powoda i ewoluowały na przestrzeni czasu. Istotne znaczenie mają zeznania M. O. dotyczące sytuacji, w której powód – przyłapany na wywiezieniu towaru bez dokumentów – sam powołał się na obowiązujący go zakaz konkurencji jako powód, dla którego nie poszuka innej pracy. Zeznania te są szczególnie przekonujące w zestawieniu z treścią transkrypcji nagrania, z której wynika, że powód i P. X. (1) rejestrowali działalność na żony właśnie po to, by obejść zakaz konkurencji. M. O. zeznał ponadto, że zwrot danych kontaktowych kontrahentów przez powoda nastąpił nie dobrowolnie, lecz dopiero po tym, gdy pozwana zagroziła zastosowaniem kroków prawnych – co koresponduje z pozostałymi okolicznościami dotyczącymi zachowania powoda po ustaniu stosunku pracy.
Zeznania świadka M. C. Sąd ocenił jako wiarygodne w zakresie, w jakim dotyczą kwestii technicznych związanych z infrastrukturą informatyczną pozwanej spółki. Świadek, jako informatyk obsługujący pozwaną spółkę, posiadał bezpośrednią wiedzę o stosowanych zabezpieczeniach, systemie (...), konfiguracji VPN oraz skrzynkach pocztowych. Zeznania świadka potwierdzają, że dostęp do systemów informatycznych spółki był zabezpieczony indywidualnymi loginami i hasłami, a powód jako kierownik oddziału posiadał dostęp do tych systemów. Zeznania te są spójne z zeznaniami M. O. i P. K. (1) w zakresie opisu zabezpieczeń, przy czym świadek wyraźnie zastrzegał brak wiedzy o szczegółach polityki ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, wskazując, że kwestie te leżą w kompetencji właścicieli spółki.
Zeznania świadka H. X. Sąd ocenił jako wiarygodne i częściowo przydatne dla ustalenia stanu faktycznego, ale - z uwagi na wielokrotnie podkreślany przez świadka brak precyzyjnej wiedzy oraz znaczny upływ czasu od opisywanych zdarzeń – potraktował je z ostrożnością. Zeznania te potwierdzają, że powód był zatrudniony w (...), (...) sp. z o.o. s.k.a., a także faktyczny zakres wykonywanych przez niego prac, co zgodne jest z zeznaniami powoda. Z kolei w zakresie dotyczącym zbieżności przedmiotów działalności (...), (...) sp. z o.o. s.k.a. i pozwanej spółki, Sąd ocenił zeznania ww. świadka jako nieprecyzyjne i niewystarczające do czynienia na ich podstawie kategorycznych ustaleń, zważywszy, że świadek wielokrotnie zastrzegał brak dokładnej wiedzy na ten temat. Raz wskazywał, że przedmioty działalności obu spółek pokrywają się w 90%, innym razem, że w 94-95%, zarazem podkreślając, że nie ma dokładnej wiedzy. Dodatkowo potwierdził, że od 2012r. wszystko się zmieniało – ceny, dostawcy, produkty, by następnie wskazać, że ceny się zmieniają, dostawcy niekoniecznie, a produkty niewiele. Analizując zeznania ww. świadka we wskazanym zakresie, Sąd ocenił, że świadek bazując na wiedzy sprzed kilkunastu lat spekulował, wskazując to, co pamięta, ale bez szczegółów, a czasem nawet nie w pełni spójnie, co powoduje, że na podstawie tego, co przedstawił, nie można było jednoznacznie, zgodnie z tym, co forsował powód, ustalić, że przedmioty działalności spółki, w której świadek pracował i pozwanej są zbieżne. Zeznania tego świadka, zdaniem Sądu, nie mogły być też podstawą do dokonania ustaleń w zakresie tego, jakie faktycznie informacje posiadał powód, wynikające z jego wiedzy zdobytej przed zatrudnieniem u pozwanej, na jakie szczegółowo wskazuje teza dowodowa zgłoszona w piśmie procesowym powoda z 5 lipca 2024r., dotycząca m.in. zeznań H. X..
Zeznania M. B. (1) Sąd ocenił jako niewiarygodne w części istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy. Zdaniem Sądu są one wewnętrznie niespójne i pozostają w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym. Po pierwsze, twierdzenie powoda, że nie miał świadomości obowiązywania zakazu konkurencji po przekształceniu spółki i po zmianie stanowiska, pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią transkrypcji nagrania z 25 września 2020r., z której wynika, że powód doskonale orientował się w obowiązującym go zakazie i podejmował świadome działania zmierzające do jego obejścia poprzez rejestrowanie działalności na osoby trzecie. Po drugie, twierdzenie powoda, że firma jego żony nie prowadziła działalności konkurencyjnej wobec pozwanej pozostaje w bezpośredniej sprzeczności z danymi z CEIDG, z których wynika, że przedmiot działalności gospodarczej jego żony, prowadzonej w ramach (...) s.c., był tożsamy z przedmiotem działalności pozwanej. Po trzecie, twierdzenie powoda, że przyszedł do pozwanej spółki z własną bazą klientów pozyskaną w poprzednim miejscu pracy, nie jest niczym potwierdzone. Wprawdzie powód dla potwierdzenia wskazanego faktu, który forsował podczas przesłuchania, zgłosił wielu świadków, w tym faktycznie przesłuchanego H. X., ten jednak przedstawił ogólne informacje o pracy powoda, o zakresie jego zadań i o przedmiocie działalności (...), (...) sp. z o.o. s.k.a., co było niewystarczające, aby przyjąć, że powód faktycznie miał bazę klientów, przychodząc do pracy w pozwanej i wiedzę zdobytą w innych miejscach pracy, która była przydatna i wykorzystywana w pracy w (...) sp. z o.o. sp.
Z kolei twierdzenia powoda dotyczące niesprawnego sprzętu służbowego używanego przez dwa lata bez reakcji pracodawcy pozostają w sprzeczności z zeznaniami M. O. i P. K. (1), którzy zgodnie zaprzeczyli, by taka sytuacja miała miejsce, wskazując, że wszelkie usterki sprzętu były na bieżąco usuwane. Wreszcie, twierdzenie powoda, że zwrot danych kontaktowych kontrahentów był dobrowolny, pozostaje w sprzeczności z zeznaniami M. O., który zeznał, że nastąpiło to dopiero po zagrożeniu zastosowaniem kroków prawnych. Sąd ocenił ponadto, że zeznania powoda w zakresie dotyczącym rozmowy z F. Ł. w lutym 2020r., z której powód wywodził przekonanie o nieobowiązywaniu zakazu konkurencji, nie mogą stanowić podstawy do czynienia ustaleń korzystnych dla powoda, zważywszy, że F. Ł. nie był upoważniony do składania jakichkolwiek wiążących oświadczeń w imieniu pozwanego pracodawcy dotyczących treści stosunków prawnych z pracownikami, a poza tym powód – powołując się na ustalenia z F. Ł. - nie wnioskował o jego przesłuchanie, by wykazać prawdziwość swoich twierdzeń.
Oceniając zeznania powoda, Sąd miał na względzie również niespójności w tym, co powód zeznał, trafnie wypunktowane przez pozwaną w piśmie z 29 października 2025r. Przede wszystkim należy podkreślić, że M. B. (1) najpierw wskazał podczas przesłuchania, że po zatrudnieniu u pozwanej nie miał dostępu do jakichkolwiek informacji stanowiących jej tajemnicę przedsiębiorstwa, by w dalszej części zeznać, że od początku zatrudnienia w jego prywatnym domu funkcjonował nieformalny oddział spółki, w którym przechowywał jej dokumenty – co stanowi wewnętrzną sprzeczność niemożliwą do logicznego uzgodnienia. Poza tym powód wskazał, że pozyskiwanych przez siebie klientów traktował jako "swoich", by po sprecyzowaniu pytania przez pełnomocnika pozwanej przyznać, że pozyskiwał ich w istocie na rzecz pozwanej spółki. Wreszcie powód najpierw zaprzeczył, by (...) s.c. miała przedmiot działalności tożsamy z działalnością pozwanej, by w dalszej części przesłuchania przyznać, że spółka ta zajmowała się sprzedażą materiałów budowlanych o podobnym zastosowaniu, różniących się jedynie pochodzeniem od innych producentów – co i tak, jak wykazano wyżej na podstawie danych rejestrowych, nie w pełni odpowiadało rzeczywistości, ponieważ przedmiot działalności obu podmiotów był nie tylko podobny, lecz tożsamy.
W ocenie Sądu – w związku z opisanymi wyżej niespójnościami, ujawniającymi się dopiero po sprecyzowaniu pytań do powoda w trakcie składania przez niego zeznań – słuszny jest wniosek, że miały one w znacznej mierze charakter wyuczony i z góry ukształtowany na potrzeby procesu, a nie były spontaniczną relacją rzeczywistych zdarzeń. W konsekwencji - oceniając zeznania powoda w całości i w konfrontacji z pozostałym, wzajemnie zgodnym materiałem dowodowym – Sąd odmówił im wiary w zakresie dotyczącym braku świadomości powoda co do obowiązywania zakazu konkurencji i obowiązku poufności, charakteru działalności spółki (...) s.c., okoliczności związanych z dostępem do informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa pozwanej oraz okoliczności i sposobu zwrotu pozwanej sprzętu służbowego i danych kontrahentów po ustaniu zatrudnienia.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie i podlegało oddaleniu w całości.
Przed dokonaniem merytorycznej oceny zgłoszonych roszczeń, należy poczynić uwagę o charakterze ogólnym, dotyczącą sposobu prowadzenia sporu przez stronę powodową – co nie pozostawało bez wpływu na przebieg postępowania – albowiem ma to istotne znaczenie dla oceny wiarygodności i zasadności poszczególnych twierdzeń powoda.
Powód w toku przeszło dwuletniego postępowania, zainicjowanego pozwem z 16 maja 2024r., wielokrotnie modyfikował powództwo i przeformułowywał podstawę faktyczną oraz prawną zgłoszonych roszczeń. Żądanie główne, sformułowane w pozwie i oparte wyłącznie na tezie o niezastosowaniu art. 23 1 k.p. wskutek przekształcenia spółki, zostało następnie uzupełnione żądaniem ewentualnym zgłoszonym w piśmie z 5 lipca 2024r., a w dalszej kolejności kolejnym, odrębnym żądaniem ewentualnym, zgłoszonym w replice na odpowiedź na pozew z dnia 28 sierpnia 2024r., by w piśmie z dnia 27 października 2025r., noszącym nazwę stanowiska końcowego, przybrać postać rozbudowanej, wieloaspektowej argumentacji opartej na sześciu odrębnych, częściowo wzajemnie niespójnych podstawach prawnych.
Sąd zwraca uwagę na tę okoliczność już na wstępie, ponieważ postępujące mnożenie podstaw prawnych roszczenia w toku sprawy – każda kolejna zgłaszana po tym, jak strona pozwana skutecznie odparła argumentację poprzednią – jest znacząca procesowo. Wskazuje ona, że powód nie dochodził ustalenia jednego, konkretnego stosunku prawnego wynikającego z rzeczywistych, niezmiennych okoliczności faktycznych, lecz prowadził postępowanie w sposób charakterystyczny dla strategii wielokrotnego, kaskadowego zgłaszania możliwie licznych argumentów prawnych w nadziei, że choć jeden z nich okaże się przekonujący dla Sądu. Świadczy to o wewnętrznej słabości całej linii argumentacyjnej powoda – żaden z prezentowanych argumentów nie był na tyle przekonujący, by mógł samodzielnie i ostatecznie uzasadnić zgłoszone roszczenie, co zmuszało stronę powodową do poszukiwania wciąż nowych podstaw prawnych w miarę upadania poprzednich.
Roszczenie główne powoda zostało oparte na art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Powództwo o ustalenie ma charakter szczególny na tle innych powództw cywilnych, gdyż nie zmierza do uzyskania świadczenia, lecz do uzyskania wyroku o charakterze deklaratoryjnym, potwierdzającego istniejący już – lub nieistniejący – stan prawny. Z tej przyczyny ustawodawca uzależnił dopuszczalność takiego powództwa od wykazania przez powoda interesu prawnego, rozumianego jako obiektywnie istniejąca potrzeba uzyskania wyroku wynikająca z rzeczywistego stanu niepewności prawnej, zagrażającego sferze prawnej powoda lub naruszającego ją, której nie można usunąć w inny sposób, w szczególności poprzez wytoczenie powództwa o świadczenie.
Przedmiotem żądania głównego powoda było ustalenie nieistnienia stosunku prawnego w postaci umowy o zakazie konkurencji, zawartej na podstawie art. 101 1 § 1 k.p. Przepis ten stanowi, że w zakresie określonym w odrębnej umowie pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność. Umowa o zakazie konkurencji w okresie trwania stosunku pracy, choć zazwyczaj zawierana jest jednocześnie z umową o pracę lub w bezpośrednim związku z nią, stanowi zobowiązanie o charakterze odrębnym od stosunku pracy – jest to umowa znajdująca się, jak trafnie wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie, na pograniczu prawa pracy i prawa cywilnego, do której z mocy art. 300 k.p. znajdują zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego w zakresie nieuregulowanym przepisami szczególnymi prawa pracy. Powyższy charakter umowy o zakazie konkurencji ma istotne znaczenie dla oceny skutków prawnych zdarzeń dotyczących osoby pracodawcy, w tym przekształceń podmiotowych, którym pracodawca może podlegać w toku trwania stosunku pracy – ocena tych skutków, jak będzie to przedmiotem dalszych rozważań, nie może być dokonywana wyłącznie przez pryzmat przepisów prawa pracy regulujących przejście zakładu pracy, lecz wymaga sięgnięcia do przepisów ogólnych prawa cywilnego oraz prawa handlowego, w zależności od charakteru zdarzenia, jakiemu pracodawca podlegał.
Roszczenie zgłoszone w pozwie z 16 maja 2024r., a dotyczące ustalenia nieistnienia zakazu konkurencji, powód oparł na jednej, stosunkowo prostej argumentacji prawnej. Wskazał, że zawarł umowę o pracę wraz z umową o zakazie konkurencji ze spółką (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna, która następnie została przekształcona w pozwaną spółkę (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa. Podniósł, że przekształcenie to stanowiło przejście zakładu pracy na nowego pracodawcę w rozumieniu art. 23 1 Kodeksu pracy, lecz – z uwagi na odrębny od stosunku pracy charakter umowy o zakazie konkurencji – nie doszło do wstąpienia przez pozwaną w prawa i obowiązki wynikające z tej umowy, gdyż przepis art. 23 1 k.p. nie znajduje zastosowania do umów o charakterze cywilnoprawnym, choćby związanych ze stosunkiem pracy.
Oceniając zasadność wskazanej argumentacji, należy jasno rozgraniczyć dwie odrębne instytucje prawne, które mogą znaleźć zastosowanie do oceny skutków prawnych zmian dotyczących osoby pracodawcy w toku trwania stosunku pracy. Pierwszą z nich jest przejście zakładu pracy na innego pracodawcę, uregulowane w art. 23 1 § 1 Kodeksu pracy, zgodnie z którym w razie przejścia zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę staje się on z mocy prawa stroną w dotychczasowych stosunkach pracy, z zachowaniem ich dotychczasowej treści. Instytucja ta znajduje zastosowanie w sytuacji transferu zakładu pracy lub jego zorganizowanej części pomiędzy dwoma odrębnymi podmiotami prawa, niezależnie od podstawy prawnej tego transferu, i prowadzi do sukcesji szczególnej, ograniczonej wyłącznie do praw i obowiązków wynikających ze stosunku pracy w ścisłym znaczeniu. Drugą instytucją jest przekształcenie spółki handlowej, uregulowane w art. 551 i następnych Kodeksu spółek handlowych, zgodnie z którym spółka handlowa może być przekształcona w inną spółkę handlową. Skutki takiego przekształcenia reguluje art. 553 k.s.h., zgodnie z którym spółce przekształconej przysługują wszystkie prawa i obowiązki spółki przekształcanej (§ 1), a spółka ta pozostaje podmiotem w szczególności zezwoleń, koncesji oraz ulg, które zostały przyznane spółce przed jej przekształceniem, chyba że ustawa lub decyzja o udzieleniu zezwolenia, koncesji lub ulgi stanowi inaczej (§ 2). Instytucja ta, w przeciwieństwie do przejścia zakładu pracy, nie polega na transferze praw i obowiązków między dwoma odrębnymi podmiotami, lecz na zachowaniu pełnej tożsamości podmiotowej jednego i tego samego podmiotu prawa, który zmienia wyłącznie swoją formę organizacyjno-prawną. Konsekwencją tej tożsamości jest to, że sukcesja prawna w ścisłym znaczeniu w ogóle nie następuje – nie ma poprzednika i następcy prawnego, lecz istnieje przez cały czas ten sam podmiot, a wszelkie stosunki prawne, których był on stroną przed przekształceniem, trwają nieprzerwanie i bez zmian w ich treści. Takie stanowisko potwierdził Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 28 października 2019r. (sygn. I AGa 19/18), w którym wskazał, że zmiana formy organizacyjnej nie powoduje ustania bytu i powstania nowego podmiotu – nie ma sukcesji, lecz ciągłość bytu prawnego, a skutkiem cywilnoprawnym zasady kontynuacji jest to, że treść wszystkich stosunków prawnych łączących spółkę przekształcaną z innymi podmiotami pozostaje bez zmian.
W świetle powyższego w rozpatrywanej sprawie, do oceny skutków przekształcenia pozwanej spółki, nie powinien znaleźć zastosowania art. 23 1 k.p., lecz przepis szczególny - art. 553 § 1 k.s.h. Pozwana przez cały czas pozostawała tą samą stroną umowy o zakazie konkurencji zawartej z powodem – nie musiała do niej w żaden sposób przystępować, ponieważ nigdy nie przestała być jej stroną, zmieniła się jedynie forma prawna jej działalności.
Powołane przez powoda orzecznictwo Sądu Najwyższego, mające potwierdzić słuszność jego argumentacji, w tym wyrok z dnia 4 października 2017r. (sygn. III PK 143/16), nie mogło znaleźć zastosowania w przedmiotowej sprawie, ponieważ dotyczy ono klasycznego, typowego przypadku przejścia zakładu pracy między dwoma odrębnymi podmiotami na podstawie art. 23 1 k.p., a nie przekształcenia formy prawnej jednego i tego samego podmiotu. Zastosowanie tego przepisu do umowy o zakazie konkurencji jest aktualne wyłącznie w sytuacjach, w których ocena skutków przejścia zakładu pracy następuje właśnie na jego podstawie – nie znajduje zaś zastosowania, gdy podstawą sukcesji są inne przepisy przewidujące sukcesję uniwersalną, takie jak art. 553 k.s.h. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w innym wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2017r. (sygn. I PK 275/16), w którym Sąd Najwyższy, podzielając pogląd o niezastosowaniu art. 23 1 k.p. do umowy o zakazie konkurencji w klasycznym przypadku przejścia zakładu pracy, wyraźnie zauważył, że nie oznacza to wyłączenia możliwości przejścia klauzuli konkurencyjnej na nowego pracodawcę na innej podstawie prawnej, w sytuacjach, w których podstawę prawną przejścia zakładu pracy stanowiły inne przepisy przewidujące sukcesję praw i obowiązków, takie jak art. 551 i następne Kodeksu cywilnego, art. 494 czy art. 531 Kodeksu spółek handlowych.
Mając na uwadze powyższe, należało uznać, że umowa o zakazie konkurencji zawarta przez powoda z poprzednikiem prawnym pozwanej w dalszym ciągu wiązała strony po przekształceniu, na podstawie zasady kontynuacji wyrażonej w art. 553 § 1 k.s.h. W tym stanie rzeczy żądanie powoda oparte na odmiennej tezie, nie zasługiwało na uwzględnienie już z tej przyczyny.
Niezależnie od powyższego, żądanie główne nie mogło zostać uwzględnione również z uwagi na brak po stronie powoda interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. Zgodnie ze wskazanym przepisem powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Interes prawny stanowi materialnoprawną przesłankę powództwa o ustalenie, której brak skutkuje oddaleniem powództwa, niezależnie od wykazania zasadności roszczenia w sferze merytorycznej. Generalnie można powiedzieć, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, a także w doktrynie, interes prawny w rozumieniu art. 189 stanowi formułę szeroko rozumianą. Interes prawny jest to interes dotyczący szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych (por. T. Rowiński, Interes prawny w procesie cywilnym i w postępowaniu nieprocesowym, Warszawa 1971, s. 22). O prawnym charakterze interesu, czyli o potrzebie wszczęcia określonego postępowania i uzyskania oznaczonej treści wyroku, decyduje obiektywnie istniejąca potrzeba ochrony sfery prawnej powoda. Uzależnienie powództwa o ustalenie od istnienia interesu prawnego trzeba oceniać elastycznie, mając na uwadze konkretne okoliczności danej sprawy i wykładnię celowościową powołanego przepisu. Pojęcie to powinno być tak interpretowane, by uwzględniało kwestię, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia wątpliwości istniejących na tle określonego stosunku prawnego i zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów (por. T. Żyznowski (w:) T. Wiśniewski (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1-366, WKP 2021, komentarz do art. 189, pkt 7, M. Jędrzejewska Maria, K. Weitz (w:) T. Ereciński (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom II. Postępowanie rozpoznawcze, WK 2016, komentarz do art. 189, pkt 7). E. Budna w glosie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 25 stycznia 1995r., III CZP 176/94 (OSP 1996 Nr 2, poz. 27), odwołując się do licznych wypowiedzi doktryny na gruncie art. 189 k.p.c., wskazała, że przez interes prawny w ujęciu tego przepisu należy rozumieć istniejącą po stronie podmiotu prawa chęć uzyskania określonej korzyści w sferze jego sytuacji prawnej. Korzyść zaś, której osiągnięciem jest zainteresowana osoba występująca z roszczeniem z art. 189 k.p.c., polega na stworzeniu stanu pewności prawnej co do aktualnej sytuacji prawnej tego podmiotu. W wyroku z dnia 15 marca 2002r., II CKN 919/99 (LEX nr 54376) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że skuteczne powołanie się na interes prawny wymaga wykazania, iż oczekiwane rozstrzygnięcie wywoła takie skutki w stosunkach między stronami, w następstwie których ich sytuacja prawna zostanie określona jednoznacznie i tym samym wyeliminowane zostanie, wynikające z błędnego przekonania o przysługiwaniu powodowi określonych uprawnień, ryzyko naruszenia w przyszłości jego praw.
Powód swój interes prawny opiera na dwóch podstawach. Po pierwsze, istnienie takiego interesu wywodzi z toczącego się wobec niego postępowania karnego, w którym zarzucono mu m.in. naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa. Po drugie, stanowisko powoda odwołuje się do poglądu wyrażonego w wyroku Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2006r. (II PK 110/05), zgodnie z którym pracownik może domagać się ustalenia nieistnienia po stronie pracodawcy prawa do egzekwowania zakazu konkurencji.
Zdaniem Sądu, żadna z powołanych okoliczności nie uzasadniała istnienia interesu prawnego po stronie powoda. Co do pierwszej z nich, należy zgodzić się ze stroną pozwaną, że obowiązki powoda dotyczące dochowania tajemnicy przedsiębiorstwa oraz powstrzymania się od działań na szkodę pracodawcy wynikają samodzielnie z art. 100 § 2 pkt 4 i 5 k.p., niezależnie od istnienia umownej klauzuli o zakazie konkurencji i poufności. W konsekwencji nawet hipotetyczne uwzględnienie żądania głównego nie miałoby żadnego wpływu na ocenę odpowiedzialności karnej powoda, której podstawą są przepisy Kodeksu pracy oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, nie zaś treść zobowiązania umownego. Wobec tego ustalenie, którego powód się domaga, nie doprowadziłoby do definitywnego usunięcia stanu niepewności, w jakim powód się znajduje. Przy czym warto wskazać, że ten stan niepewności nie wynika z tego, że powód nie wie, jakie są jego obowiązki w sferze, której ma dotyczyć ustalenie, a z tego tylko, że pozwana spółka złożyła zawiadomienie o popełnieniu przez powoda przestępstwa i został wniesiony przeciw powodowi akt oskarżenia. W związku z tym powód obecnie wniósł rozpatrywane powództwo nie po to, by ustalić, czy obowiązywał go zakaz konkurencji i ewentualnie, jakie są, a jakie nie, jego prawa i obowiązki (te okoliczności obecnie z perspektywy relacji pracownik - pracodawca nie mają żadnego znaczenia, gdyż powód od dawna nie jest pracownikiem pozwanej, a zakaz konkurencji miał obowiązywać tylko w trakcie trwania stosunku pracy, stąd wiele lat po zakończeniu stosunku pracy nie może istnieć stan niepewności powoda w ww. zakresie), ale po to, by uzyskać rozstrzygnięcie na potrzeby toczącego się postępowania karnego, czego zresztą nie ukrywał. Tymczasem
powództwo o ustalenie nie może zmierzać do uzyskania środka dowodowego, który miałby być wykorzystany w innym postępowaniu (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 1999r., I PKN 597/98, OSNA-PiUS 2000 Nr 8, poz. 301; postanowienie Sądu Najwyższego z 16 marca 2021r., II PSK 45/21).
Odnosząc się do drugiej z wymienionych okoliczności, należy zwrócić uwagę, że powołany przez powoda wyrok Sądu Najwyższego przyznaje pracownikowi legitymację do żądania ustalenia nieistnienia po stronie pracodawcy prawa do egzekwowania zakazu konkurencji wyłącznie w sytuacji, w której zakaz ten miałby obowiązywać po ustaniu stosunku pracy. W przedmiotowej sprawie taka sytuacja nie występuje, gdyż zakaz konkurencji, zgodnie z treścią umowy zawartej przez strony, obowiązywał wyłącznie w okresie trwania stosunku pracy, który ustał z dniem 31 grudnia 2020r. na skutek wypowiedzenia złożonego przez powoda. Od tego momentu, czyli od ponad 4 lat, licząc od dnia wniesienia pozwu, pozwanej nie przysługuje żadne prawo do egzekwowania zakazu konkurencji wobec powoda, a w konsekwencji powód nie ma jakiegokolwiek interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieistnienia umowy, która od dawna nie wywołuje już żadnych skutków prawnych ograniczających jego sferę zawodową.
Dodatkowo, choć już na marginesie, należy podkreślić, że uzasadnienie interesu prawnego odwołujące się jedynie ogólnie do "ochrony interesów prawnych powoda" nie czyni zadość wymogom art. 189 k.p.c. Interes prawny musi być wykazany konkretnie, w odniesieniu do określonej sytuacji prawnej powoda, a nie w sposób uniwersalny – przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do wniosku, że przesłanka interesu prawnego byłaby w istocie zbędna, skoro każdy mógłby się powołać na ogólną potrzebę „ochrony swoich interesów”.
Niezależnie od dwóch powyższych, samodzielnych podstaw oddalenia żądania głównego, Sąd zważył dodatkowo, że nawet przy hipotetycznym przyjęciu odmiennej koncepcji prawnej co do skutków przekształcenia spółki, żądanie to nie zasługiwałoby na uwzględnienie z uwagi na jednoznacznie wykazaną w toku postępowania świadomość powoda co do związania go zakazem konkurencji przez cały okres jego zatrudnienia, w tym także po przekształceniu pozwanej.
Powód zajmował w strukturze pozwanej spółki ważne stanowisko, nie był szeregowym pracownikiem niższego szczebla, a z jego własnej inicjatywy powierzono mu funkcję kierownika nowo utworzonego oddziału (...). Przez cały okres zatrudnienia, zarówno przed, jak i po przekształceniu, faktyczny przedmiot działalności pozwanej pozostawał niezmienny – spółka zajmowała się sprzedażą specjalistycznych materiałów budowlanych, co nie stanowiło żadnej wiedzy tajemnej czy trudno dostępnej, lecz było powodowi doskonale znane z racji jego codziennie wykonywanych obowiązków. Powód, jako osoba od lat zaznajomiona z działalnością pozwanej, nie może się zatem zasłaniać rzekomą niewiedzą o rzeczywistym zakresie tej działalności, a w konsekwencji – o zakresie obowiązującego go zakazu konkurencji. Sam fakt, że działalność konkurencyjna została zarejestrowana formalnie na jego żonę, a nie na niego osobiście, jednoznacznie świadczy o tym, że powód był w pełni świadomy, że sam nie może prowadzić takiej działalności z uwagi na obowiązujący go zakaz – w przeciwnym razie nie istniałaby żadna racjonalna przyczyna, dla której nie zarejestrowałby tej działalności na własne nazwisko. Powyższą ocenę w pełni potwierdza treść transkrypcji nagrania rozmowy powoda, której przedmiotem było zaplanowanie utworzenia nowej spółki, mającej przejąć działalność prowadzoną dotychczas pod nazwą (...) s.c. W trakcie rozmowy uczestnicy wielokrotnie odnosili się do obowiązków wynikających z zatrudnienia w pozwanej spółce oraz do ryzyka prawnego związanego z ewentualnym wykorzystaniem wiedzy o kontrahentach i produktach tej spółki, wskazując, że mogą zostać posądzeni o naruszenie poufności w zakresie informacji o klientach i asortymencie pracodawcy. Radca prawny uczestniczący w rozmowie zwracał uwagę na ryzyko powództw ze strony pozwanej oraz radził ostrożność w działaniach, by nie doprowadzić do sytuacji, w której powiązanie nowej działalności z byłym pracodawcą stałoby się oczywiste. Rozmowa dotyczyła także planowanego sposobu zakończenia stosunku pracy z pozwaną przez jednego z jej uczestników, w tym możliwości rozwiązania umowy za porozumieniem stron ze zrzeczeniem się roszczeń. W ocenie Sądu z ww. dowodu wynika niezbicie, że powód miał pełną świadomość obowiązujących go ograniczeń w zakresie prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pozwanej, a treść odbytej rozmowy w sposób oczywisty wskazuje na to, że oprócz świadomości zakazu konkurencji, podejmował celowe działania zmierzające do jego obejścia.
Żądania ewentualne zgłoszone przez powoda, w odróżnieniu od żądania głównego, nie zmierzały do ustalenia nieistnienia całego stosunku prawnego, lecz do ustalenia treści stosunku pracy poprzez sprecyzowanie zakresu jednego z obowiązków powoda wynikających z tego stosunku – obowiązku zachowania poufności informacji pracodawcy, ujętego w pkt 6.4 i 6.5 umowy o pracę z dnia 29 marca 2013r. Również ta konstrukcja procesowa znajduje swoją podstawę w art. 189 k.p.c., gdyż przepis ten obejmuje swym zakresem nie tylko żądanie ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego w całości, lecz także ustalenie treści (zakresu) konkretnego prawa lub obowiązku wchodzącego w skład tego stosunku, o ile powód wykaże w tym interes prawny. Takiego interesu powód i w tym przypadku nie wykazał, a okoliczności, jakie miały według niego wskazywać na istnienie interesu prawnego były tożsame z tymi, o których wcześniej była mowa. Sąd, na potrzeby powództwa ewentualnego ocenił je tak samo, jak w przypadku żądania głównego, przyjmując z przyczyn już wcześniej opisanych, że M. B. (1), wiele lat po zakończeniu pracy w pozwanej spółce, nie ma żadnego powodu, by wskazywać na niepewność w zakresie jego praw i obowiązków wynikających z umowy o zakazie konkurencji w trakcie trwania stosunku pracy. Stosunek pracy z pozwaną zakończył się w 2020r. i pozwana spółka nie ma podstaw, by egzekwować względem powoda obowiązek powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej. Wobec tego – jak wcześniej zostało wskazane – ewentualny stan niepewności, w jakim powód się znajduje, wynika nie z tego, że jest nadal związany zakazem konkurencji i nie wie jakie są jego prawa i obowiązki, ale z tego, że według pozwanej i prokuratury, która skierowała przeciw powodowi akt oskarżenia, doszło do naruszenia przez powoda jego obowiązków względem pracodawcy i naruszenia wskazanych w akcie oskarżenia przepisów kodeksu pracy i ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Ta okoliczność jednak nie powoduje, że możliwe jest powództwo z art. 189 k.p.c. Wskazany stan niepewności powoda, o którym była mowa, nie jest takim, jaki w świetle orzecznictwa, mógłby uzasadniać przyjęcie istnienia po jego stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia, objętego roszczeniem ewentualnym, dlatego już z tej przyczyny takie roszczenia sformułowane tak w piśmie z 5 lipca 2024r., jak i w piśmie z 28 sierpnia 2024r., musiały podlegać oddaleniu.
Gdyby jednak przyjąć, że powód jednak legitymuje się interesem prawnym w formułowaniu roszczeń ewentualnych i dokonać ich merytorycznej oceny, to punktem wyjścia w trakcie prowadzonej analizy musi być ustalenie źródeł obowiązku zachowania poufności informacji pracodawcy w polskim prawie pracy. Źródłem tym jest w pierwszej kolejności art. 100 § 2 pkt 4 i 5 Kodeksu pracy, zgodnie z którym pracownik jest obowiązany w szczególności dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachowywać w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, a także przestrzegać tajemnicy określonej w odrębnych przepisach. Ten ustawowy obowiązek istnieje niezależnie od tego, czy strony stosunku pracy zawarły dodatkową umowę regulującą tę kwestię oraz niezależnie od precyzji, z jaką ewentualna umowna klauzula poufności została sformułowana – stanowi on samoistną, niewymagającą żadnej dodatkowej konkretyzacji umownej podstawę odpowiedzialności pracownika za naruszenie poufności informacji pracodawcy.
Odrębną, węższą kategorię informacji chronionych stanowi tajemnica przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zgodnie z którym przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub dysponowania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w tajemnicy. Wymienione w tym przepisie przesłanki – niejawność, wartość gospodarcza oraz podjęcie działań w celu zachowania poufności – muszą być spełnione kumulatywnie. Tajemnica przedsiębiorstwa w tym rozumieniu stanowi jednocześnie kategorię informacji objętą ustawowym obowiązkiem poufności pracownika z art. 100 § 2 pkt 5 k.p., jako „tajemnica określona w odrębnych przepisach". Relacja między tymi dwiema podstawami prawnymi – ustawowym obowiązkiem ogólnym z art. 100 k.p. oraz kwalifikowaną kategorią tajemnicy przedsiębiorstwa z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – miała zasadnicze znaczenie dla oceny zasadności żądań ewentualnych powoda, zmierzających do umownego wyłączenia określonych kategorii informacji z zakresu chronionej tajemnicy przedsiębiorstwa.
Pismem z dnia 5 lipca 2024r. powód zmodyfikował powództwo, zgłaszając – na wypadek nieuwzględnienia żądania głównego – żądanie ewentualne, którym zmierzał do ustalenia, że zakres tajemnicy przedsiębiorstwa, do zachowania której był zobowiązany na podstawie pkt 6.4 umowy o pracę z dnia 29 marca 2013r., nie obejmuje informacji dotyczących ogólnych metod organizacji pracy i standardowych procesów biznesowych, danych kontrahentów i cen towarów powszechnie znanych lub dostępnych w branży, ani informacji pozyskanych przez powoda przed zawarciem umowy o pracę lub które stały się publicznie dostępne w trakcie trwania stosunku pracy.
W uzasadnieniu tego żądania powód podniósł, że klauzula poufności z pkt 6.4 umowy została sformułowana zbyt ogólnie i nieprecyzyjnie, nie określając, które informacje stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa, a pracodawca nie podjął żadnych niezbędnych działań w celu zachowania poufności informacji.
W ocenie Sądu, powód - po zapoznaniu się z odpowiedzią na pozew - zorientował się, iż zasadność jego pierwotnego roszczenia o ustalenie, że nie wiązała go umowa o zakazie konkurencji, ustępuje argumentacji strony pozwanej, w związku z tym zmodyfikował powództwo i zgłosił żądanie ewentualne – na wypadek, gdyby sąd nie uwzględnił żądania głównego – z tym, że o zupełnie innym charakterze, próbujące zawęzić zakres tajemnicy przedsiębiorstwa, do której zachowania był zobowiązany.
Jest to o tyle istotne, że powód ma równolegle toczące się postępowanie karne, w którym zarzuca mu się właśnie naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa. Uzyskanie korzystnego dla siebie wyroku w sprawie cywilnej – stwierdzającego, że zakres tajemnicy był nieokreślony lub że dane informacje w ogóle nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorstwa – mogłoby mu potencjalnie pomóc w obronie w postępowaniu karnym. To właśnie tym powód próbował teraz uzasadnić swój interes prawny z art. 189 k.p.c., skoro poprzednie uzasadnienie interesu prawnego okazało się niewystarczające. Takie działanie powoda, w ocenie Sądu, wskazuje na rzeczywisty cel zainicjowania postępowania cywilnego w niniejszej sprawie, tj. wsparcie linii obrony w równolegle toczącym się procesie karnym. Skoro bowiem powód dostrzegł słabość roszczenia o stwierdzenie nieistnienia zakazu konkurencji, próbował wyłączyć przedmiot ochrony – tajemnicę przedsiębiorstwa – na którym oparte są zarzuty karne dotyczące jej naruszenia.
Niezależnie od intencji powoda, Sąd ocenił powyższe żądanie, zgłoszone w piśmie procesowym z dnia 5 lipca 2024r., za niezasadne z kilku samodzielnych przyczyn. Po pierwsze, należy zwrócić uwagę na fundamentalną wadę konstrukcyjną tego żądania. Obowiązek zachowania w poufności informacji dotyczących pracodawcy nie wynika wyłącznie z treści umowy o pracę, lecz przede wszystkim z przepisów ustawowych. Zgodnie z art. 100 § 2 pkt 4 i 5 k.p., pracownik jest obowiązany dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachowywać w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, a także przestrzegać tajemnicy określonej w odrębnych przepisach. Skoro zakres informacji, do których zachowania poufności obowiązany jest pracownik na podstawie przepisów ustawowych, zawsze będzie obejmował informacje stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, to żądanie sądowego ustalenia, że określona kategoria informacji nie jest objęta zakresem umownej klauzuli poufności, jest w istocie bezprzedmiotowe – nawet przy uwzględnieniu takiego ustalenia, obowiązek zachowania poufności tych informacji nie wygasłby, skoro wynika on samodzielnie z ustawy, niezależnie od treści zapisu umownego.
Po drugie, nawet gdyby zgodzić się z powodem, że klauzula umowna z pkt 6.4 umowy o pracę była sformułowana w sposób ogólny, okoliczność ta nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy. Umieszczenie w umowie o pracę postanowień dotyczących zachowania poufności informacji jest dopuszczalne na podstawie zasady swobody umów wyrażonej w art. 353 1 k.c. w związku z art. 300 k.p., lecz nie wyłącza to jednoczesnego stosowania odpowiednich przepisów prawa pracy, w tym art. 100 k.p.
Po trzecie, Sąd nie podzielił stanowiska powoda co do braku podjęcia przez pozwaną niezbędnych działań w celu zachowania poufności informacji. Z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że pozwana spółka stosowała szereg zabezpieczeń technicznych i organizacyjnych w postaci systemu (...) z indywidualnymi kontami użytkowników, zabezpieczeniem skrzynek pocztowych i kontrolowanym dostępem do głównego routera, funkcjonujących przez cały okres zatrudnienia powoda. Dokument „opis zabezpieczeń informatycznych firmy (...)” jasno to obrazuje i nie tylko jako potwierdzenie samego faktu istnienia zabezpieczeń, lecz także jako dowód na to, że dostęp do najistotniejszych zasobów informacyjnych pozwanej – centralnej administracji poczty elektronicznej i bazy danych (...) – był ściśle reglamentowany i ograniczony do wąskiego kręgu osób, do którego sam powód, jako pracownik (nawet na stanowisku kierownika oddziału), nie należał. Powód posiadał jedynie indywidualne, ograniczone funkcjonalnie konto użytkownika, nie miał natomiast dostępu do panelu administracyjnego, hasła super administratora czy konfiguracji VPN. Okoliczność ta dodatkowo wzmacnia ocenę Sądu, że twierdzenia powoda o braku jakichkolwiek „niezbędnych działań" pozwanej w celu zachowania poufności informacji w rozumieniu art. 11 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji są bezpodstawne, a sam fakt, że powód jako zwykły użytkownik nie znał szczegółów technicznej architektury tych zabezpieczeń czy tożsamości osoby odpowiedzialnej za informatykę, nie świadczy o ich nieistnieniu, lecz wręcz odwrotnie – o tym, że zabezpieczenia te były na tyle skuteczne, że pozostawały niedostępne i nieznane osobom nieuprawnionym, w tym samemu powodowi.
W piśmie procesowym z 28 sierpnia 2024r., stanowiącym replikę na odpowiedź na pozew, powód zgłosił cztery wnioski o charakterze procesowym, których Sąd nie uwzględnił. Przede wszystkim M. B. (1) wniósł o pominięcie dowodu z transkrypcji nagrania rozmowy z dnia 25 września 2020r., argumentując, że dowód ten zmierza do wykazania faktu nieistotnego dla rozstrzygnięcia sprawy, ponieważ o związaniu powoda umową o zakazie konkurencji decydują wyłącznie obiektywne okoliczności prawne, nie zaś subiektywne przekonania stron, a ponadto dowód ten stanowi materiał postępowania karnego i nie powinien być wykorzystywany w innym postępowaniu. Sąd ocenił wskazany wniosek powoda za bezzasadny, uwzględniając przede wszystkim wewnętrzną niekonsekwencję stanowiska strony powodowej. Staje się ona widoczna, jeśli uwzględni się fakt, iż sam powód w uzasadnieniu pozwu powoływał się na własne subiektywne przekonanie o nieobowiązywaniu zakazu konkurencji, wywodzone z rozmowy z F. Ł. w lutym 2020r., by na tej podstawie wykazać zasadność swojego żądania. Wobec tego, chcąc zachować konsekwencję, której jednak w jego stanowisku brak, nie może zasadnie twierdzić, że subiektywne przekonania stron są irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy. Skoro sam odwołuje się do własnego przekonania, gdy jest to dla niego korzystne, nie powinien odmawiać znaczenia subiektywnemu przekonaniu drugiej strony, wynikającemu z innych źródeł, gdy jest to dla niego niekorzystne. Takie selektywne posługiwanie się kategorią "subiektywnej świadomości strony", uznawaną za istotną lub nieistotną w zależności od tego, czy wynikający z niej wniosek jest dla powoda korzystny, podważa wiarygodność całej linii argumentacyjnej. Niezależnie od powyższego, dowód z transkrypcji nagrania rozmowy miał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy nie tylko w zakresie wykazania subiektywnej świadomości powoda, lecz przede wszystkim w zakresie wykazania obiektywnych okoliczności faktycznych – mianowicie tego, że spółka (...) s.c., w ramach której działalność prowadziła żona powoda, prowadziła działalność tożsamą z działalnością pozwanej, oraz że powód aktywnie współdziałał w organizowaniu tej działalności w sposób mający na celu uniknięcie odpowiedzialności prawnej. Wniosek o niedopuszczalności wykorzystania tego dowodu z uwagi na jego pochodzenie z akt postępowania karnego również nie zasługiwał na uwzględnienie, gdyż przepisy postępowania cywilnego nie zawierają zakazu wykorzystania jako dowodu materiału zgromadzonego w innym, prawomocnie niezakończonym postępowaniu.
Kolejny wniosek powoda dotyczył pominięcia dowodu z przesłuchania strony pozwanej - P. K. (1) i M. O., argumentując, że fakt przekształcenia spółek może być ustalony na podstawie danych rejestrowych, a członkowie zarządu nie są w stanie wykazać świadomości powoda co do związania go zakazem konkurencji. Wniosek ten Sąd również uznał za bezzasadny, albowiem przesłuchanie przedstawicieli pozwanej miało znaczenie nie tylko dla wykazania faktu przekształcenia spółki – który istotnie wynikał już z danych rejestrowych – lecz przede wszystkim dla wykazania okoliczności faktycznych dotyczących rzeczywistego przedmiotu działalności spółki przed i po przekształceniu, stosowanych zabezpieczeń informacji oraz przebiegu zatrudnienia powoda, w tym zakresu jego obowiązków i dostępu do informacji.
Dodatkowo w piśmie z 28 sierpnia 2024r. powód wniósł w trybie art. 229 k.p.c. o uznanie za przyznany fakt, że do oceny skutków przejścia zakładu pracy nie powinien znaleźć zastosowania art. 23 1 § 1 k.p., wywodząc tę tezę z fragmentu odpowiedzi na pozew, w którym strona pozwana wskazała, że ocena skutków przejścia zakładu pracy w niniejszej sprawie nie powinna następować na podstawie tego przepisu. Wniosek ten Sąd uznał za oparty na zasadniczym nieporozumieniu co do natury instytucji przyznania faktu w trybie art. 229 k.p.c. Powód, powołując się na to stwierdzenie pozwanej, całkowicie ignorował, że pozwana w tym samym fragmencie odpowiedzi na pozew, z którego powód wyjął cytowane zdanie, wywodziła z niezastosowania art. 23 1 k.p. wniosek prawny dokładnie odwrotny do twierdzenia powoda – że zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu spółek handlowych, w szczególności art. 553 § 1 k.s.h., prowadzące do pełnej sukcesji uniwersalnej praw i obowiązków pozwanej, a w konsekwencji do dalszego obowiązywania umowy o zakazie konkurencji. Przyznanie faktu w rozumieniu art. 229 k.p.c. nie może polegać na wybiórczym wyodrębnieniu jednego elementu wywodu prawnego strony przeciwnej, z jednoczesnym oderwaniem go od konkluzji, do której ten wywód w całości prowadził. Stanowisko pozwanej, oceniane w całości, nie stanowiło przyznania okoliczności korzystnej dla powoda, lecz było elementem odmiennej niż prezentowana przez powoda, ale w pełni konsekwentnej argumentacji prawnej, opartej na rozróżnieniu między niezastosowaniem art. 23 1 k.p. (z czym pozwana się zgadzała) a wnioskiem o nieistnieniu zakazu konkurencji (któremu pozwana zaprzeczała, wywodząc dalsze obowiązywanie zakazu z innej podstawy prawnej – art. 553 k.s.h.). Co więcej, powód w sposób błędny utożsamił dwie odrębne podstawy ewentualnej sukcesji – art. 23 1 k.p., dotyczący wyłącznie przejścia zakładu pracy między odrębnymi podmiotami w ramach stosunku pracy oraz art. 553 k.s.h., dotyczący sukcesji uniwersalnej przy przekształceniu spółki, obejmującej wszelkie prawa i obowiązki, w tym o charakterze cywilnoprawnym. Wykluczenie zastosowania pierwszego z tych przepisów w żaden sposób nie przesądza o wykluczeniu zastosowania drugiego, a to właśnie ten drugi przepis – jak wykazano w części dotyczącej żądania głównego – stanowił właściwą podstawę prawną oceny skutków przekształcenia pozwanej spółki.
W czwartym wniosku z ww. pisma, powód zażądał przeprowadzenia dowodu z wydruku pełnego z rejestru przedsiębiorców KRS spółki (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowo-akcyjna, na wykazanie faktu, że spółka ta w dniu zawarcia z powodem umowy o pracę, czyli 29 marca 2013r., nie prowadziła działalności gospodarczej w zakresie sklasyfikowanym jako PKD 46.73.Z – sprzedaż hurtowa drewna, materiałów budowlanych i wyposażenia sanitarnego. Sąd dowód ten przeprowadził, jednak nie podzielił wywodzonych z niego przez powoda konsekwencji prawnych, o czym szerzej będzie mowa w części dotyczącej drugiego żądania ewentualnego. Takie żądanie powód zgłosił w przywoływanym wielokrotnie piśmie z 28 sierpnia 2024r. i domagał się ustalenia, że zakres tajemnicy przedsiębiorstwa z pkt 6.4 umowy o pracę nie obejmuje informacji dotyczących przedmiotu działalności gospodarczej pozwanej określonego jako kod PKD 46.73.Z. Żądanie to stanowiło odrębne żądanie ewentualne, zgłoszone na wypadek nieuwzględnienia łącznie żądania głównego oraz pierwszego żądania ewentualnego. Powód wywiódł je z faktu wykazanego dowodem z KRS spółki przekształcanej, opierając swoją argumentację na zasadzie nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet, zgodnie z którą pozwana, jako rzekomy sukcesor prawny spółki przekształcanej, nie mogła nabyć w drodze sukcesji prawa do ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa w zakresie działalności, której jej poprzednik prawny w dacie zawarcia umowy faktycznie nie prowadził.
Sąd ocenił powyższe żądanie, wraz z towarzyszącą mu argumentacją, za niezasadne z kilku przyczyn. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że żądanie to, choć formalnie ujęte jako „wyłączenie” jedynie pewnej kategorii informacji z zakresu tajemnicy przedsiębiorstwa, w istocie zmierzało do wyłączenia ochrony wobec zdecydowanie przeważającej części rzeczywistej działalności pozwanej. Jak wynika z odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego, omówionego szerzej w części dotyczącej oceny dowodów, przedmiotem przeważającej działalności pozwanej była właśnie sprzedaż hurtowa drewna, materiałów budowlanych i wyposażenia sanitarnego, sklasyfikowana pod kodem PKD 46.73.Z. Jak zeznał członek zarządu M. O., działalność spółki od samego początku jej istnienia była skupiona na sprzedaży materiałów budowlanych, które spółka sprzedaje do dzisiaj, a zmiana formy prawnej nie wpłynęła na rzeczywisty, faktyczny przedmiot tej działalności – ewentualne rozszerzenie wpisu rejestrowego o dodatkowe kody PKD nie zmieniało rzeczywiście prowadzonej działalności gospodarczej. Uwzględnienie żądania powoda prowadziłoby zatem w istocie do wyłączenia ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa w odniesieniu do całej, podstawowej sfery działalności pozwanej, w ramach której powód przez cały okres ośmioletniego zatrudnienia wykonywał swoje obowiązki, a której naruszenie stanowi przedmiot zarzutów w równolegle toczącym się postępowaniu karnym.
Dodatkowo Sąd miał na względzie, że argumentacja powoda oparta na zasadzie nemo plus iuris była błędna co do samej swej istoty prawnej. Powód myli przedmiot zobowiązania do zachowania poufności z formalnym przedmiotem działalności gospodarczej spółki ujawnionym w rejestrze przedsiębiorców. Treść klauzuli poufności zawartej w pkt 6.4 i 6.5 umowy o pracę nie odsyłała, w przeciwieństwie do klauzuli zakazu konkurencji z pkt 6.1, do „dokumentów statutowych Pracodawcy” czy jakiegokolwiek innego dokumentu rejestrowego, lecz obejmowała szeroko sformułowane „wszelkie okoliczności i informacje”, w tym informacje dotyczące stosowanych przez pracodawcę technologii, organizacji pracy oraz sposobu prowadzenia działalności handlowej. Zakres przedmiotowy obowiązku zachowania poufności nie był więc w żaden sposób formalnie sprzężony z zakresem kodu PKD wpisanego do rejestru w konkretnej dacie zawarcia umowy.
Ponadto, sama zasada nemo plus iuris in alium transferre potest quam ipse habet odnosi się do sytuacji przeniesienia prawa między dwoma odrębnymi podmiotami prawa, z których żaden nie może przenieść na drugiego więcej praw, niż sam posiada. Jak już Sąd wykazał w części dotyczącej żądania głównego, w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca przeniesienie jakichkolwiek praw między dwoma odrębnymi podmiotami, lecz zachowanie pełnej tożsamości podmiotowej jednego podmiotu prawa na podstawie art. 553 k.s.h. Nie istniał więc żaden akt „przeniesienia”, do którego przywołana przez powoda zasada mogłaby się w ogóle odnosić – ten sam podmiot prawny, zmieniający wyłącznie swoją formę prawną, mógł w toku swojej działalności gospodarczej legalnie rozszerzać zakres faktycznie prowadzonej działalności, a wraz z tym rozszerzał się odpowiednio i zakres informacji podlegających ochronie na podstawie obowiązującej klauzuli poufności, bez potrzeby jakiegokolwiek przeniesienia tej ochrony.
Wskazać należy, że przyjęcie tezy powoda prowadziłoby do wniosków nieracjonalnych z punktu widzenia funkcji, jaką ma do spełnienia klauzula poufności w stosunku pracy. Akceptacja takiego stanowiska oznaczałaby, że pracownik zatrudniony na czas nieokreślony u pracodawcy legalnie rozszerzającego w toku wieloletniej działalności zakres faktycznie prowadzonej działalności gospodarczej – co stanowi zwyczajną praktykę gospodarczą, niezależną od jakichkolwiek przekształceń podmiotowych – mógłby skutecznie wyłączyć z zakresu swojego obowiązku poufności wszelkie informacje dotyczące nowych obszarów tej działalności, jedynie z tej przyczyny, że w dacie zawarcia pierwotnej umowy o pracę formalny zapis rejestrowy nie obejmował jeszcze danego kodu PKD. Prowadziłoby to do sytuacji, w której ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa byłaby uzależniona wyłącznie od przypadkowej daty formalnego rozszerzenia wpisu w rejestrze przedsiębiorców, niezależnie od rzeczywistego czasu trwania zatrudnienia oraz ewolucji obowiązków i dostępu pracownika do informacji.
Niezależnie od powyższego, Sąd zważył na wewnętrzną sprzeczność argumentacji powoda, przedstawionej w piśmie z 28 sierpnia 2024r. Z jednej strony powód, powołując się na art. 229 k.p.c., twierdził, że nie doszło do żadnej sukcesji praw i obowiązków wynikających z umowy o zakazie konkurencji i poufności, wywodząc to z rzekomego przyznania przez pozwaną, że art. 23 1 k.p. nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Z drugiej strony, w tym samym piśmie, budował argumentację opartą na zasadzie nemo plus iuris, zakładającą, że sukcesja częściowo nastąpiła, gdyż inaczej nie miałoby sensu mówienie o pozwanej spółce jako sukcesorze prawnym, niemogącym nabyć określonego, wąskiego wycinka praw. Te dwie tezy wzajemnie się wykluczają: albo nie doszło do żadnej sukcesji, albo doszło do niej, lecz ograniczonej przedmiotowo – obie tezy nie mogą być prawdziwe równocześnie, a powód przedstawił je jako wzajemnie się wspierające.
W dalszej części rozważań za konieczne Sąd uznał odniesienie się do pisma powoda z 21 sierpnia 2025r. Pismo to, mimo nadanego mu przez powoda tytułu sugerującego, że stanowi ono podsumowanie dotychczasowego stanowiska procesowego, w rzeczywistości – zważywszy na jego treść – takim nie było. Powód przedstawił w nim szereg nowych, samodzielnych podstaw prawnych, niewystępujących w żadnym z dotychczasowych pism procesowych, w tym tezę o bezwzględnej nieważności klauzuli zakazu konkurencji od samego początku, tezę o wygaśnięciu zobowiązań wskutek nowacji stosunku pracy, spowodowanej aneksem z dnia 31 października 2014r., tezę o niemożności objęcia tajemnicą przedsiębiorstwa wiedzy posiadanej rzez powoda przed zatrudnieniem, tezę o braku konkretyzacji zakazu konkurencji dla nowego stanowiska pracy w rozumieniu art. 101 1 k.p., a także nowy materiał dowodowy w postaci przedsądowego wezwania do zapłaty z dnia 7 lipca 2021r. i odpowiedzi pozwanej na to wezwanie, na podstawie którego zgłosił dodatkowo wniosek o zastosowanie przez Sąd z urzędu art. 477 1 k.p.c.
W ocenie Sądu pismo z dnia 21 sierpnia 2025r. obnaża rzeczywisty charakter procesowej taktyki powoda – w niemal każdym kolejnym piśmie procesowym powód modyfikował powództwo albo przedstawiał nowe twierdzenia, „zasypując" w ten sposób postępowanie wciąż nowymi twierdzeniami, niepopartymi przy tym żadną spójną, jednolitą koncepcją faktyczną i prawną. Zatytułowanie pisma w sposób sugerujący podsumowanie stanowiska, przy jednoczesnym wprowadzeniu doń obszernego, nowego materiału procesowego, stanowiło zabieg procesowy mający na celu rozszerzenie podstawy faktycznej i prawnej żądania na bardzo późnym etapie postępowania, już po przesłuchaniu stron. Na tym jednak nie koniec, bo dalsze rozwinięcie i poszerzenie stanowiska strony powodowej zostało dokonane w piśmie z dnia 27 października 2025r., które zostało złożone w wykonaniu zarządzenia z dnia 15 września 2025r., w którym sąd, uznając przeprowadzenie kolejnej rozprawy za zbędne, skierował sprawę do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym, wyznaczając stronom termin trzech tygodni na zaprezentowanie ostatecznych stanowisk na piśmie. Powód we wskazanym piśmie podniósł najdalej idącą tezę, zgodnie z którą postanowienie pkt 6.1 umowy o pracę, kreujące zobowiązanie do powstrzymania się od działalności konkurencyjnej, jest bezwzględnie nieważne od chwili jej zawarcia na podstawie art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 300 k.p., jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Powód wywodził tę nieważność z faktu, że klauzula odsyłała do „działalności określonej w dokumentach statutowych Pracodawcy”, co miało stanowić niedopuszczalne upoważnienie pracodawcy do jednostronnego i arbitralnego rozszerzania zakresu zobowiązania pracownika w przyszłości, a także z faktu wprowadzenia dodatkowego, subiektywnego kryterium „zagrażania interesom pracodawcy”.
Przed odniesieniem się do zasadności tej argumentacji, konieczne jest zamieszczenie uwag porządkujących co do charakteru prawnego instytucji, na które powód się powoływał, gdyż ich precyzyjne odróżnienie miało zasadnicze znaczenie dla oceny wzajemnej relacji między poszczególnymi tezami prezentowanymi przez powoda w toku postępowania. Otóż nieważność czynności prawnej, uregulowana w art. 58 Kodeksu cywilnego, jest sankcją wiążącą się z wadliwością czynności prawnej istniejącą od chwili jej dokonania – czynność prawna nieważna nie wywołuje zamierzonych przez strony skutków prawnych od samego początku, niezależnie od tego, czy strony lub osoby trzecie działały w przekonaniu o jej skuteczności. Zgodnie z art. 58 § 2 k.c., nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Instytucja ta różni się zasadniczo od wygaśnięcia zobowiązania, które zakłada, że zobowiązanie istniało i było prawnie skuteczne od chwili jego powstania, a dopiero w wyniku późniejszego zdarzenia prawnego – takiego jak wykonanie, zwolnienie z długu, nowacja czy upływ czasu, na jaki było zawarte – przestało wiązać strony. Różnica ta nie jest jedynie teoretyczna, lecz ma zasadnicze znaczenie procesowe: powód, podnoszący równolegle, w odniesieniu do tego samego zobowiązania, tezę o jego nieważności od samego początku oraz tezę o jego wygaśnięciu w określonym momencie w przyszłości, prezentuje stanowisko wewnętrznie sprzeczne, gdyż przyjęcie jednej z tych tez wyklucza logicznie przyjęcie drugiej.
Inną instytucją, o której w tej sprawie nie można zapomnieć, jest swoboda umów, wyrażona w art. 353 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie były sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku, ustawą ani zasadami współżycia społecznego. Przepis ten, stosowany do umowy o zakazie konkurencji na podstawie art. 300 k.p., wyznacza granice dopuszczalnej swobody stron w określaniu treści tego zobowiązania, a ich przekroczenie – podobnie jak sprzeczność z zasadami współżycia społecznego – prowadzi do sankcji nieważności na podstawie art. 58 k.c., nie zaś do jakiejkolwiek formy „wygaśnięcia” czy "dezaktualizacji" zobowiązania w toku jego trwania.
Po dokonaniu tych wstępnych uwag i po analizie argumentacji powoda w powiazaniu z zapisami umowy o pracę i okolicznościami faktycznymi, jakie na podstawie innych dowodów udało się ustalić, Sąd nie podzielił argumentacji dotyczącej rzekomej bezwzględnej nieważności klauzuli zakazu konkurencji od chwili jej zawarcia. Taka teza, jaką stawiał powód, zdaniem Sądu, pozostawała w oczywistej sprzeczności z wcześniejszą argumentacją powoda, prezentowaną w piśmie z 28 sierpnia 2024r. oraz powtórzoną w piśmie z 27 października 2025r., zgodnie z którą umowa o zakazie konkurencji miała wygasnąć wskutek nowacji stosunku pracy spowodowanej aneksem z dnia 31 października 2014r. Tymczasem zobowiązanie, które nigdy nie powstało w porządku prawnym z powodu jego nieważności od samego początku, nie może jednocześnie „wygasnąć" w późniejszym terminie na skutek odrębnego zdarzenia prawnego. Nieważność i wygaśnięcie są kategoriami wzajemnie wykluczającymi się: pierwsza oznacza, że zobowiązanie nigdy nie istniało, druga zaś zakłada, że zobowiązanie istniało i dopiero później przestało wiązać strony. Prezentowanie obu tych tez równocześnie, w tym samym piśmie procesowym, jako alternatywnych podstaw tego samego żądania, świadczyło o wewnętrznej niespójności argumentacji powoda.
Niezależnie od powyższego, Sąd nie podzielił także merytorycznej zasadności samej tezy o nieważności klauzuli. Odesłanie w treści klauzuli zakazu konkurencji do działalności określonej w dokumentach statutowych pracodawcy, choć rzeczywiście ogólne, nie czyniło zobowiązania powoda nieokreślonym w stopniu uzasadniającym jego nieważność, zważywszy że – jak wykazano wyżej oraz jak wykażą dalsze rozważania – powód, zajmując przez cały okres zatrudnienia istotne stanowisko w strukturze pozwanej spółki, miał pełną i rzeczywistą wiedzę o faktycznym przedmiocie jej działalności, niezmiennym co do swej istoty przez cały okres jego zatrudnienia, niezależnie od przekształceń formy prawnej spółki czy ewentualnych zmian w zakresie wpisu rejestrowego PKD.
Powód podniósł, że umowa o zakazie konkurencji oraz klauzula poufności wygasły z dniem 31 października 2014r. wskutek zawarcia aneksu zmieniającego stanowisko powoda z koordynatora handlowego na kierownika oddziału. Wywodził to z faktu, że zmiana stanowiska stanowiła zmianę essentialia negotii stosunku pracy, a aneks, milczący na temat dalszego obowiązywania klauzul, powinien być interpretowany jako wyraz braku woli stron co do ich kontynuacji. Argumentację tę powód prezentował już wcześniej, podczas zeznań składanych na rozprawie, wskazując, że skoro w aneksie nie wspomniano o premii w wysokości 2% od obrotu, należnej mu na podstawie pierwotnej umowy, a pozwana odmówiła jej wypłaty po zawarciu aneksu, to analogicznie należy przyjąć, że wygasł również nałożony na niego zakaz konkurencji, o którym aneks również nie wspominał.
Sąd nie podzielił powyższej argumentacji. Z treści aneksu z dnia 31 października 2014r. wynika, że strony „zgodnie ustalają następujące nowe warunki” – sformułowanie to jednoznacznie wskazuje, że przedmiotem aneksu była precyzyjnie określona, zamknięta zmiana wybranych warunków zatrudnienia, mianowicie stanowiska pracy i wysokości wynagrodzenia, podczas gdy pozostałe postanowienia umowy pierwotnej, nieobjęte treścią aneksu, pozostawały w pełnej mocy. Istotą instytucji aneksu do umowy jest właśnie wprowadzenie zmian w zakresie wyraźnie w nim wskazanym, z zachowaniem w pozostałym zakresie treści umowy pierwotnej – odmienna interpretacja, zgodnie z którą jakiekolwiek niewspomniane w aneksie postanowienie należałoby uznać za uchylone przez samo tylko przemilczenie, prowadziłaby do wniosków nielogicznych i sprzecznych z podstawowymi zasadami wykładni oświadczeń woli, wyrażonymi w art. 65 k.c.
Dodatkowo Sąd miał na względzie, że umowa o zakazie konkurencji oraz klauzula poufności mają swoje źródło w przepisach prawa cywilnego, stosowanych do nich na podstawie art. 300 k.p. i nie stanowią elementu treści stosunku pracy w ścisłym znaczeniu, lecz odrębny, choć związany z nim, stosunek cywilnoprawny. W konsekwencji nie znajduje do nich zastosowania zasada interpretacji niejasnych postanowień na korzyść pracownika, wywodzona z przepisów prawa pracy, gdyż zasada ta dotyczy wykładni norm i postanowień regulujących treść stosunku pracy, nie zaś odrębnych zobowiązań o charakterze cywilnoprawnym, choćby pozostających w związku z tym stosunkiem.
Sąd miał na względzie ponadto argumentację samego powoda, dotyczącą analogii z premią w wysokości 2% od obrotu. Powód wywodził z faktu odmowy wypłaty tej premii przez pozwaną po zawarciu aneksu wniosek, że pozwana sama traktowała aneks jako nowację całego stosunku pracy, co miałoby potwierdzać tezę o równoczesnym wygaśnięciu zakazu konkurencji. Argumentacja ta nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ z samej treści odpowiedzi pozwanej na przedsądowe wezwanie do zapłaty z dnia 7 lipca 2021r., datowanej na dzień 3 sierpnia 2021r., wynika jedynie, że pozwana uznała roszczenie powoda o zapłatę kwoty z tytułu premii za bezpodstawne, bez wskazania jakichkolwiek przyczyn tej odmowy. Z dokumentu tego, pozbawionego jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego, nie można wywieść – jak czynił to powód – konkretnej przyczyny odmowy w postaci uznania przez pozwaną, że aneks stanowił nowację uchylającą wcześniejsze postanowienia umowy nieobjęte jego treścią. Stanowisko powoda w tym zakresie stanowiło dowolną, niepopartą treścią dokumentu interpretację, zmierzającą do wykazania okoliczności, które w żaden sposób nie wynikają z przedłożonego dowodu. Z treści odpowiedzi pozwanej na wezwanie do zapłaty można wywieść jedynie fakt odmowy wypłaty żądanej kwoty, nie zaś przyczyny tej odmowy, które nie zostały w tym dokumencie w żaden sposób wyrażone.
W konsekwencji Sąd uznał za niezasadny także zgłoszony przez powoda w tym samym piśmie wniosek o zastosowanie przez Sąd z urzędu art. 477 1 k.p.c. i zasądzenie na rzecz powoda kwoty 150.000 zł tytułem zaległej premii, jako roszczenia alternatywnego wobec roszczenia o ustalenie. Niezależnie od wykazanej powyżej bezpodstawności twierdzeń powoda co do przyczyn odmowy wypłaty premii, należało zważyć, że przepis art. 477 1 k.p.c. znajduje zastosowanie wyłącznie wówczas, gdy zgłoszone przez pracownika roszczenie pozostaje w rzeczywistej relacji względem innego roszczenia, nie zaś w każdym przypadku, gdy zgłoszone roszczenie okazuje się nieuzasadnione. Roszczenie o zapłatę zaległej premii wynikającej z odrębnego tytułu prawnego nie pozostaje w relacji alternatywnej względem roszczenia o ustalenie nieistnienia umowy o zakazie konkurencji – są to dwa zupełnie odrębne, niepowiązane ze sobą normatywnie roszczenia, a próba ich powiązania przez powoda stanowiła w istocie kolejną, nieuprawnioną próbę rozszerzenia przedmiotu postępowania na bardzo późnym jego etapie.
Powód podniósł dalej, że zakres tajemnicy przedsiębiorstwa pozwanej nie mógł obejmować wiedzy i informacji, które powód posiadał jako część swojego know-how nabytego w toku wcześniejszej kariery zawodowej, powołując się w tym zakresie na zeznania świadka H. X., byłego przełożonego w spółce (...), (...) sp. z o.o. s.k.a., z których miało wynikać, że zakres działalności tej firmy był w przeważającym stopniu tożsamy z działalnością pozwanej, a powód, pracując w tej spółce, miał dostęp do informacji o produktach, cenach, dostawcach i klientach jeszcze przed rozpoczęciem zatrudnienia u pozwanej.
Sąd nie podzielił wskazanego stanowiska powoda i wniosków, jakie wywodził z przeprowadzonych w tej sprawie dowodów. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że zeznania świadka, na które powołał się powód, charakteryzowały się znaczną niedokładnością i licznymi zastrzeżeniami co do braku precyzyjnej wiedzy, wynikającymi zarówno ze znacznego upływu czasu od opisywanych zdarzeń, jak i z samej treści zeznań. Świadek wprost zeznał, że nie jest w stanie dokładnie określić okresu zatrudnienia powoda w spółce (...), (...) sp. z o.o. s.k.a., a także zastrzegł brak dokładnej wiedzy co do rzeczywistego zakresu pokrywania się działalności obu podmiotów, co Sąd omówił już, dokonując oceny zeznań tego świadka i przyjmując, że twierdzenia powoda, że przyszedł do pracy u pozwanej z własną, uprzednio zbudowaną bazą klientów oraz wiedzą handlową pozyskaną w poprzednim miejscu zatrudnienia, nie są potwierdzone. W konsekwencji Sąd nie uznał za wiarygodne i za udowodnione twierdzeń powoda o posiadaniu przed zatrudnieniem u pozwanej kompletnej wiedzy handlowej, kontaktów i bazy klientów, którą miałby następnie jedynie wykorzystywać w toku zatrudnienia u pozwanej.
Powód podniósł dalej, że zgodnie z art. 101 1 § 1 k.p., zakaz konkurencji obowiązuje wyłącznie w zakresie określonym w odrębnej umowie, a skoro zakres ten został precyzyjnie określony jedynie dla stanowiska koordynatora handlowego, to wobec braku jakiegokolwiek nowego określenia tego zakresu dla stanowiska kierownika oddziału, objętego aneksem z 2014 roku, wymóg konstytutywny z tego przepisu nie został zachowany, a zakaz konkurencji dla nowego stanowiska w ogóle nie zaistniał.
Argumentacja ta stanowiła w istocie powtórzenie, w innym ujęciu, wcześniej już ocenionej tezy o wygaśnięciu zobowiązań wskutek aneksu z 2014 roku i z tych samych przyczyn, które Sąd wyłożył wyżej, nie zasługiwała na uwzględnienie. Skoro, jak wykazano, aneks z dnia 31 października 2014r. wprowadzał wyłącznie wyraźnie wskazane w nim zmiany, pozostawiając w pełnej mocy postanowienia umowy pierwotnej w pozostałym zakresie, to zakres zakazu konkurencji określony w odrębnej umowie z dnia 29 marca 2013r., zgodnie z brzmieniem art. 101 1 § 1 k.p., nie wymagał odrębnego, powtórnego określenia przy każdej zmianie stanowiska pracy powoda w ramach tego samego stosunku pracy. Wymóg określenia zakresu zakazu konkurencji w odrębnej umowie został spełniony już w momencie zawarcia umowy pierwotnej i zachowywał skuteczność przez cały okres zatrudnienia powoda, niezależnie od późniejszych zmian zajmowanego przez niego stanowiska, o ile strony nie postanowiły inaczej w treści kolejnych aneksów – czego, jak wykazano, w niniejszej sprawie nie uczyniły.
Powód, rozwijając argumentację już wcześniej prezentowaną, podniósł, że główny świadek pozwanej w zakresie zabezpieczeń informatycznych – M. C., zeznał, że współpracuje ze spółką od 2017 roku, co miało tworzyć nieusuwalną lukę dowodową w odniesieniu do okresu poprzedzającego ten rok, a w konsekwencji brak wykazania przez pozwaną podjęcia niezbędnych działań w celu zachowania poufności informacji w rozumieniu art. 11 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w kluczowym dla sprawy okresie.
Odnosząc się do tego wskazać należy, że to nie świadek M. C., lecz M. O. i P. K. (1), jako wspólnicy i osoby zarządzające pozwaną spółką od początku jej istnienia, złożyli zeznania potwierdzające funkcjonowanie zabezpieczeń systemu (...) (...), indywidualnych kont użytkowników oraz zabezpieczeń fizycznych obiektu przez cały okres zatrudnienia powoda, włączając okres przed rokiem 2017. Co więcej, sam powód, zatrudniony od listopada 2012 roku, podczas przesłuchania, potwierdził korzystanie z systemu (...) (...), co samo w sobie zaprzecza tezie o braku jakichkolwiek zabezpieczeń informatycznych w początkowym okresie jego zatrudnienia.
Wreszcie powód podniósł, że klauzule zakazu konkurencji oraz poufności są nieważne ab initio z powodu ich abuzywnej i nieprecyzyjnej konstrukcji, naruszającej naturę stosunku zobowiązaniowego oraz zasady współżycia społecznego, wskazując w szczególności na niedopuszczalną ogólność odesłania do „dokumentów statutowych Pracodawcy" oraz na nadmiernie szeroki zakres obowiązku poufności, obejmujący „wszelkie informacje" bez rozróżnienia między rzeczywistą tajemnicą przedsiębiorstwa a ogólną wiedzą branżową. Argumentacja ta stanowiła w istocie rozwinięcie i powtórzenie tezy o bezwzględnej nieważności klauzul, już ocenionej przez Sąd we wcześniejszej części rozważań, której powtarzanie jest zbędne. Należy jedynie dodatkowo wskazać, że żądanie to pozostawało w sprzeczności logicznej z wcześniej prezentowaną przez powoda argumentacją dotyczącą rzekomego wygaśnięcia tych samych klauzul wskutek nowacji – z przyczyn już wyłożonych.
Z uwagi na obszerność i nowość materiału procesowego wprowadzonego przez powoda w piśmie z dnia 27 października 2025r., w szczególności w postaci nowych dowodów z dokumentów oraz nowego żądania opartego na art. 477 1 k.p.c., do których pozwana nie mogła się odnieść w swoim własnym piśmie zawierającym stanowisko końcowe z dnia 29 października 2025r., postanowieniem z dnia 4 grudnia 2025r. Sąd zezwolił pozwanej na złożenie pisma przygotowawczego z dnia 26 listopada 2025r. Decyzja ta znajdowała uzasadnienie w fundamentalnej zasadzie kontradyktoryjności postępowania cywilnego oraz w prawie każdej ze stron do obrony swoich praw i odniesienia się do twierdzeń strony przeciwnej, zwłaszcza gdy te ostatnie zostały zgłoszone na bardzo późnym etapie postępowania, formalnie pod pretekstem „podsumowania” wcześniejszego stanowiska. Pozbawienie pozwanej możliwości odniesienia się do nowych dowodów i nowego żądania zgłoszonych przez powoda, już po terminie wyznaczonym na złożenie ostatecznych stanowisk, stanowiłoby rzeczywiste naruszenie zasady równości stron postępowania – w przeciwieństwie do sytuacji odwrotnej, w której to powodowi odmówiono by takiej możliwości, choć żadne nowe okoliczności faktyczne czy dowodowe nie zostałyby przez stronę pozwaną zgłoszone.
Z tego względu, wniosek powoda z dnia 10 grudnia 2025r. o zwrot pisma pozwanej z dnia 26 listopada 2025r., jako złożonego z uchybieniem terminu, zgłoszony na podstawie art. 205 3 § 5 k.p.c., należało uznać za bezzasadny – termin wyznaczony zarządzeniem z dnia 15 września 2025r. dotyczył pierwotnego, jednorazowego złożenia stanowisk końcowych przez obie strony, nie mógł zaś pozbawiać strony pozwanej możliwości odniesienia się do nowości wprowadzonych przez powoda.
Odmiennej oceny wymagał natomiast złożony przez powoda w dniu 5 grudnia 2025r. wniosek o zezwolenie na złożenie kolejnego pisma, zawierającego stanowisko powoda odnośnie do twierdzeń pozwanej przedstawionych w jej piśmie z dnia 26 listopada 2025r. Postanowieniem z 9 grudnia 2025r. Sąd wniosek ten oddalił, zarządzając jednocześnie zwrot pisma powoda z dnia 5 grudnia 2025r. z pominięciem zgłoszonych w nim dowodów, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. Powodem takiej decyzji było to, że w odróżnieniu od pisma pozwanej z dnia 26 listopada 2025r., stanowiącego konieczną i uzasadnioną odpowiedź na nowy materiał dowodowy oraz nowe twierdzenia faktyczne wprowadzone przez powoda dopiero w piśmie z dnia 27 października 2025r., pismo pozwanej z dnia 26 listopada 2025r. miało charakter wyłącznie polemiczny. Pozwana w tym piśmie nie wprowadzała żadnych nowych dowodów czy twierdzeń faktycznych, lecz wykazywała – poprzez szczegółowe zestawienie skróconych cytatów zamieszczonych przez powoda w jego piśmie z pełną treścią wypowiedzi P. K. (1) i M. O. – że powód w sposób selektywny i wprowadzający w błąd cytował ich zeznania, pomijając fragmenty zmieniające faktyczny sens ich wypowiedzi. Pozwana wykazała również, że twierdzenie powoda o rzekomej „bezsporności” faktu bezprzedmiotowości klauzuli zakazu konkurencji od samego początku nie znajdowało żadnego oparcia w przebiegu postępowania, w którym strony od początku spierały się właśnie o tę okoliczność, a także że interpretacja przez powoda treści odpowiedzi pozwanej na przedsądowe wezwanie do zapłaty, jako rzekomo potwierdzającej tezę o nowacji stosunku pracy, była dowolna i nieznajdująca oparcia w samej treści tego dokumentu.
Przedmiotowe pismo pozwanej, jako niezawierające nowego materiału faktycznego czy dowodowego, lecz wyłącznie korygujące i polemizujące ze sposobem przedstawienia przez powoda materiału już znajdującego się w aktach sprawy, nie rodziło po stronie powoda dalszej, uzasadnionej potrzeby ponownego zajęcia stanowiska. Zezwolenie na taką dalszą wymianę pism procesowych prowadziłoby w istocie do nieograniczonego przedłużania postępowania, sprzecznego z fundamentalną zasadą koncentracji materiału procesowego oraz z celem, jaki przyświecał wydaniu zarządzenia z dnia 15 września 2025r., zmierzającego do zamknięcia rozprawy i wydania orzeczenia. Możliwość odniesienia się strony do nowego materiału procesowego, wprowadzonego przez stronę przeciwną, nie może być rozumiana jako gwarantująca każdej ze stron prawo do nieograniczonego kontynuowania polemiki aż do uzyskania ostatniego słowa w sprawie – odmienne rozumienie tej zasady czyniłoby zamknięcie jakiegokolwiek postępowania sądowego praktycznie niemożliwym, skoro każda ze stron mogłaby zawsze zgłosić potrzebę odniesienia się do ostatniego stanowiska strony przeciwnej.
W konsekwencji, za bezpodstawne należało uznać również zgłoszone w dniu 12 grudnia 2025r. zastrzeżenie zgłoszone przez powoda do protokołu, w którym powód zarzucił Sądowi naruszenie art. 205 3 § 4 i 5 k.p.c. w związku z art. 6 k.p.c. poprzez wzajemnie sprzeczne i niejednakowe stosowanie rygorów formalnych wobec stron postępowania, a także naruszenie art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c., wywodząc z powyższych okoliczności fundamentalne naruszenie jego prawa do obrony oraz uzasadnione wątpliwości co do bezstronności Sądu.
Zarzut ten opierał się na błędnym, czysto formalnym zestawieniu sytuacji procesowej obu stron, bez uwzględnienia rzeczywistej, materialnej różnicy między pismem pozwanej z dnia 26 listopada 2025r., stanowiącym uzasadnioną odpowiedź na nowy materiał wprowadzony przez powoda, a wnioskowanym przez powoda pismem z dnia 5 grudnia 2025r., które miało charakter dalszej, nieuzasadnionej już potrzebą procesową polemiki. Twierdzenie powoda, że pismo pozwanej z dnia 26 listopada 2025r. nie zawiera żadnego oficjalnego stanowiska merytorycznego, a stanowi jedynie „dyskredytację” powoda, nie znajduje oparcia w treści tego pisma, które – jak wykazano wyżej – zawiera konkretną, udokumentowaną i precyzyjnie umotywowaną polemikę z konkretnymi fragmentami materiału dowodowego oraz merytoryczną argumentację prawną w przedmiocie niezastosowania art. 477 1 k.p.c. Decyzje Sądu w tym zakresie były wyrazem konsekwentnego stosowania jednej, jasnej zasady – możliwości odniesienia się do nowego materiału procesowego, nie zaś prawa do nieograniczonej kontynuacji polemiki – a nie przejawem nierównego traktowania stron czy braku bezstronności. Samo niezadowolenie strony z niekorzystnych dla niej rozstrzygnięć procesowych nie może być utożsamiane z naruszeniem podstawowych zasad postępowania cywilnego.
Powyższe rozstrzygnięcia o charakterze procesowym, choć nie przesądzały samodzielnie o wyniku sprawy, składały się na ten sam obraz sposobu prowadzenia procesu przez stronę powodową, co Sąd uwzględnił przy ostatecznej ocenie zasadności zgłoszonych roszczeń.
Mając na względzie całość poczynionych wyżej rozważań, Sąd ocenił, że żadne z trzech zgłoszonych przez powoda roszczeń – ani żądanie główne, ani pierwsze, czy drugie żądanie ewentualne – nie zasługiwało na uwzględnienie. Umowa o zakazie konkurencji zawarta przez powoda z poprzednikiem prawnym pozwanej spółki wiązała powoda przez cały okres jego zatrudnienia, w tym po przekształceniu pozwanej w trybie przepisów Kodeksu spółek handlowych, na podstawie zasady kontynuacji wyrażonej w art. 553 § 1 k.s.h., a powód nie wykazał interesu prawnego w żądaniu ustalenia jej nieistnienia, zważywszy, że zakaz ten nie obowiązuje już od niemal pięciu lat od ustania stosunku pracy. Żądania ewentualne, zmierzające do ograniczenia zakresu tajemnicy przedsiębiorstwa, do zachowania której powód był zobowiązany, okazały się niemożliwe do uwzględniania z tej samej przyczyny, co roszczenie główne, a więc braku interesu prawnego powoda, a także niezasadne zarówno z przyczyn o charakterze ogólnym – wynikających z ustawowego, niezależnego od treści umowy obowiązku zachowania poufności informacji pracodawcy, jak i z przyczyn szczegółowych, odnoszących się do błędnej konstrukcji prawnej argumentacji powoda opartej na zasadzie nemo plus iuris.
Niezależnie od powyższych, samodzielnych podstaw oddalenia powództwa, Sąd zważył dodatkowo na całokształt okoliczności ujawnionych w toku postępowania, które wzajemnie się uzupełniając, prowadziły do tego samego wniosku. Wielokrotna, postępująca modyfikacja i rozszerzanie podstawy faktycznej i prawnej żądań przez powoda w toku całego, przeszło dwuletniego postępowania, prezentowanie wzajemnie niespójnych tez prawnych w ramach tych samych pism procesowych, sposób cytowania materiału dowodowego, polegający na wyrywaniu z kontekstu fragmentów zeznań świadków i twierdzeń pozwanej, a także wykazane, istotne niespójności w zeznaniach samego powoda, ujawniające się dopiero po sprecyzowaniu pytań przez pełnomocnika strony przeciwnej, złożyły się na obraz strony powodowej, dochodzącej swoich roszczeń w sposób oderwany od jednej, konsekwentnej i zgodnej z rzeczywistym stanem faktycznym wersji zdarzeń. Treść transkrypcji nagrania z dnia 25 września 2020r., jednoznacznie wykazująca pełną świadomość powoda co do obowiązujących go ograniczeń oraz premedytację w działaniach zmierzających do ich obejścia, poprzez konstrukcję powierniczą zaproponowaną przez radcę prawnego, w sposób ostateczny i przekonujący zamyka możliwość przyjęcia odmiennej, korzystnej dla powoda oceny stanu faktycznego sprawy. W tych okolicznościach powództwo, jako nieznajdujące potwierdzenia ani w obowiązujących przepisach prawa, ani w wiarygodnym materiale dowodowym, podlegało oddaleniu w całości.
Rozstrzygając o kosztach procesu, Sąd zasądził od powoda M. B. (1) na rzecz pozwanej (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka komandytowa w Ł. kwotę 240 tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za czas od daty uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Podstawę wskazanego orzeczenia stanowił art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i wynikająca z niego zasada odpowiedzialności za wynik procesu. Powództwo zostało oddalone w całości, wobec czego powód, jako strona przegrywająca sprawę, obowiązany jest zwrócić pozwanej poniesione przez nią koszty niezbędne do dochodzenia praw i celowej obrony. Na zasądzoną kwotę 240 zł składa się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanej będącego radcą prawnym, ustalone zgodnie z § 9 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, w stawce minimalnej właściwej dla spraw z zakresu prawa pracy o ustalenie. O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonych kosztów procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 ( 1 )k.p.c., przyznając je pozwanej od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
sędzia Agnieszka Stachurska