sygn. I ACa 3363/23 6 lutego 2026 Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Wyrok z 6 lutego 2026, sygn. I ACa 3363/23

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie - 8.200 zł
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 8.200 zł · kwota żądania
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
powód pozwany świadek biegły Prezes UOKiK

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 lutego 2026 r.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu I Wydział Cywilny i Własności Intelektualnej

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Joanna Jurkiewicz

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Ewelina Frąckowiak

po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2026 r. w U.

na rozprawie

sprawy z powództwa P. I. (1)

przeciwko (...) S. A. z siedzibą w X.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu

z dnia 19 czerwca 2023 r. sygn. akt XII C 677/20

1.  oddala apelację,

2.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8.200 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o tych kosztach do dnia zapłaty.

W. W.

UZASADNIENIE

Pozwem z 30 marca 2020 r., skierowanym przeciwko (...) S.A. z siedzibą w X. powód P. I. (2) wniósł o:

1)  stwierdzenie nieważności umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...), zawartej pomiędzy powodem a pozwaną w dniu 23 października 2007 r.,

2)  zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 141.828,79 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu kwot uzyskanych przez pozwaną z tytułu realizacji umowy kredytu,

wnosząc jednocześnie o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Powód sformułował także żądanie ewentualne.

W odpowiedzi na ww. pozew pozwany (...) S.A. wniósł o jego oddalenie w całości, a także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw, podnosząc jednocześnie zarzut przedawnienia. Pozwany wskazał, że roszczenia powoda są bezpodstawne co do zasady i niewykazane co do wysokości, kwestionując także posiadanie przez powoda interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieważności łączącej strony umowy kredytowej.

Pismem z dnia 13 lutego 2023 r. powód ostatecznie rozszerzył żądanie pozwu w zakresie pkt 2, wnosząc o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda łącznej kwoty 244.084,01 zł wraz z odsetkami za opóźnienie:

- od kwoty 141.828,79 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty,

- od kwoty 72.497,51zł od dnia doręczenia pozwanej pierwszego rozszerzenia żądania pozwu do dnia zapłaty,

- od kwoty 3.897,39 zł od dnia doręczenia pozwanej drugiego rozszerzenia żądania pozwu do dnia zapłaty,

- od kwoty 25.860,32 zł od dnia doręczenia pozwanej niniejszego rozszerzenia żądania pozwu do dnia zapłaty.

Wyrokiem z dnia 19 czerwca 2023 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu:

I.  ustalił, że umowa nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) z dnia 23 października 2007 r., zawarta pomiędzy P. I. (1) a poprzednikiem prawnym pozwanego – (...) S.A. z siedzibą w X. jest nieważna,

II.  zasądził od pozwanego (...) S.A. w X. na rzecz powoda kwotę 244.084,01 zł (dwieście czterdzieści cztery tysiące osiemdziesiąt cztery złote, 01/100) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie:

- od kwoty 141.828,79 zł od dnia 13 maja 2020 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 72.497,51 zł od dnia 15 maja 2021 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 3.897,39 zł od dnia 29 lipca 2021 r. do dnia zapłaty,

- od kwoty 25.860,32 zł od dnia 11 marca 2023 r. do dnia zapłaty.

III.  w pozostałym zakresie powództwo oddalił,

IV.  kosztami procesu obciążył pozwanego, a szczegółowe ich wyliczenie pozostawił referendarzowi sądowemu.

Apelację od wyroku wniosła strona pozwana zaskarżając go w części to jest co do pkt I, II i IV.

Wyrokowi zarzuciła:

1.  naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.

a)  art. 130 § 1 1 k.p.c. poprzez niezwrócenie stronie powodowej pozwu dotkniętego brakiem formalnym polegającym na nieprawidłowym sformułowaniu roszczenia w pkt I petitum pozwu, w którym powód wniósł o „stwierdzenie nieważności umowy kredytu”, podczas gdy prawidłowa redakcja żądania powinna polegać na dochodzeniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego (art. 189 k.p.c.), w świetle wyroku Sądu Najwyższego z 1 czerwca 2022 r., II CSKP 364/22, żądanie „stwierdzenia nieważności” lub „niewiązania” umowy stanowi wadliwą konstrukcję roszczenia w sprawie o ustalenie i może być kwalifikowane jako brak formalny pozwu, a powyższe uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem skutkowało merytorycznym uwzględnieniem w sentencji wyroku Sądu I instancji roszczenia w nieprawidłowo sformułowanym kształcie,

b)  art. 321 k.p.c. polegające na tym, że Sąd pierwszej instancji uwzględnił roszczenie o „stwierdzenie nieważności umowy”, pomimo że pozew w tym zakresie podlegał zwrotowi jako obarczony brakiem formalnym, w wyniku powyższego doszło do zasądzenia ponad żądanie strony powodowej, gdyż Sąd uwzględnił roszczenie, które nie zostało skutecznie zgłoszone i nie mogło być przedmiotem merytorycznego rozpoznania, a powyższe naruszenie miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, ponieważ skutkowało uwzględnieniem w sentencji wyroku roszczenia sformułowanego w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami procesowymi, tj. wbrew art. 130 § 1 1 k.p.c. oraz zasadzie zakazu rozszerzania żądania (art. 321 k.p.c.).

c)  art. 233 k.p.c. w zw. z art. 278 § k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny dowodu z opinii biegłego P. R. z dnia 17 grudnia 2021 r. wynika, że różnica pomiędzy kwotą wyliczoną przez biegłego a faktyczną sumą spłat dokonanych przez powoda w złotych polskich tytułem rat w okresie objętym żądaniem pozwu wynosi jedynie 4 581 zł 14 gr. a różnica ta jest nieistotna w relacji do całkowitej kwoty kredytu oraz wartości dokonanych spłat, co wskazuje na: istnienie korelacji pomiędzy kursami walut publikowanymi przez pozwanego bank a kursami NBP, rynkowy charakter kursów pochodzących z tabeli kursów walut obcych stosowanych przez bank, brak naruszenia interesu konsumenta wskutek wprowadzenia spornych klauzul do umowy, co pozwala stwierdzić, że roszczenie powoda o stwierdzenie nieważności umowy lub ustalenie nieistnienia stosunku prawnego nie znajduje poparcia w danych liczbowych i realnym wpływie spornych zapisów umownych na ich sytuację finansową,

d)  art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń w przedmiocie faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy wyłącznie w oparciu o twierdzenia strony powodowej, podczas gdy z przeprowadzonych dowodów w postaci dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy wynikają okoliczności przeciwne,

e)  art. 227 w zw. z art. 233 § 1 oraz art. 327 § 1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie znaczenia części dokumentów zgromadzonych w sprawie; dotyczy to w szczególności: pism okólnych zmieniających regulamin oraz projektów aneksów do umowy, pisma banku skierowanego do Prezesa UOKiK, ekspertyzy profesora C. O., pliku „Korelacje tabela”, Raportów Komisja Nadzoru Finansowego, podczas gdy dokumenty te mają istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż wykazują, że bank nie miał możliwości dowolnego kształtowania kursów (...)/PLN publikowanych w tabelach,

f)  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, nieprowadzącej do wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego, co skutkowało wyciągnięciem wniosków niezgodnych ze stanem faktycznym, leżących u podstaw wyroku; w szczególności Sąd I instancji bezpodstawnie przyjął, że bank miał możliwość dowolnego, arbitralnego ustalania poziomu publikowanych kursów (...)/PLN, podczas gdy umowa zawierała odwołanie do tabeli publikowanej przez bank, która z definicji musi odzwierciedlać kursy rynkowe; bezpodstawnie przyjął, że bank nie poinformował powoda w należyty sposób o ryzykach związanych z umową, pomimo że dokumentacja kredytowa zawiera oświadczenie powoda złożone po zapoznaniu się z odpowiednimi materiałami i pouczeniami,; bezpodstawnie przyjął, że sporne klauzule nie podlegały indywidualnym negocjacjom, pomimo że świadek F. G. z banku zeznał, iż nie istniał formalny zakaz negocjowania postanowień umowy, a klienci mogli potencjalnie negocjować jej treść, a dodatkowo z dokumentów wynika, że powód, wypełniając wniosek kredytowy i wskazując kwotę kredytu w złotych polskich oraz walutę kredytu (...), uczestniczył w negocjacjach dotyczących istotnych parametrów umowy;
2. naruszenie prawa materialnego, tj.

a)  art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe w związku z art. 56 k.c., art. 69 ust. 1 pkt 4a i ust. 3 Prawa bankowego oraz art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. zmieniającej Prawo bankowe, poprzez ich niezastosowanie i przyjęcie że bank miał możliwość dowolnego ustalania kursów walut stosowanych do przeliczeń kredytu, czego skutkiem miałaby być nieważność umowy, w rzeczywistości samo odwołanie w umowie do konkretnych kursów publikowanych przez bank eliminuje możliwość dowolnego ustalania kursów przez bank i określa treść stosunku prawnego między stronami a zgodnie z ustawą antyspreadową, nawet w przypadku niewystarczająco precyzyjnego ustalenia mechanizmu wyznaczania wysokości świadczeń (czemu pozwany zaprzecza), skutkiem byłoby uzupełnienie stosunku prawnego zgodnie z postanowieniami ustawy, a nie nieważność mechanizmu waloryzacji kredytu, w konsekwencji, brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności całej umowy kredytowej – ewentualne wątpliwości co do sposobu ustalania kursów należy rozstrzygać zgodnie z regulacjami prawa bankowego i ustawy antyspreadowej, a nie poprzez wykładnię prowadzącą do jej nieważności.

b)  art. 353 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego poprzez ich błędną wykładnię,

c)  art. 58 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie,

d)  art. 58 § 3 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. Sąd pierwszej instancji błędnie zastosował lub nie zastosował przepisy art. 58 § 3 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c., stwierdzając, że nieważność części czynności prawnej zawartej w klauzulach waloryzacyjnych, w zakresie odsyłającym do tabel kursowych walut obcych pozwanego banku, skutkuje nieważnością całej umowy kredytowej, w rzeczywistości bez spornych postanowień umowa kredytowa i tak zostałaby zawarta – nieważność części klauzul waloryzacyjnych nie przesłania istoty i zgodnego celu umowy, który został przez strony osiągnięty, kwestia wyboru konkretnej tabeli kursowej ma charakter wtórny i drugorzędny wobec podstawowego celu umowy – zapewnienia finansowania w określonej kwocie i walucie, istnieje dyspozycyjny przepis ustawowy przewidujący skutki braku precyzyjnego uregulowania sposobu określenia wartości waluty między stronami, co w świetle prawa prowadzi do uzupełnienia stosunku prawnego, a nie do stwierdzenia nieważności całej umowy,

e)  art. 58 § 1 k.c. poprzez jego bezzasadne zastosowanie, stwierdzając nieważność bezwzględną całej umowy kredytowej, pomimo że równocześnie stwierdzono istnienie podstaw do jej upadku jedynie w zakresie postanowień niedozwolonych, w rzeczywistości, w przypadku zbiegu norm, a przepisy chroniące konsumenta mają pierwszeństwo przed ogólnymi przepisami dotyczącymi nieważności czynności prawnych,

f)  art. 385 1 § 1 k.c. w związku z § 3 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni art. 385 1 § 1 k.c. oraz nie stosując art. 385 1 § 3 k.c., w konsekwencji bezpodstawnie przyjmując, że sporne klauzule umowne nie były indywidualnie uzgadniane,
w rzeczywistości powód miał rzeczywisty wpływ na treść postanowień umownych w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.c., w tym poprzez wskazanie wniosku kredytowego z określoną walutą i kwotą kredytu, co dowodzi udziału w indywidualnym kształtowaniu warunków umowy,

g)  art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię oraz bezpodstawne przyjęcie, że sporne postanowienia umowne spełniają przesłanki abuzywności,

h)  art. 385 1 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie oraz bezpodstawne przyjęcie, że wyeliminowanie z treści umowy klauzul waloryzacyjnych skutkuje nieważnością całej umowy kredytowej,

i)  art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 56 k.c. poprzez niezastosowanie tych przepisów i ocenę oświadczeń woli złożonych przez stronę umowy wyłącznie na podstawie literalnego brzmienia postanowień umowy,

j)  art. 69 ustawy Prawo bankowe, art. 385 1 § 2 k.c. w związku z art. 58 § 1 i § 2 k.c., art. 358 § 2 k.c. w związku z art. 3 k.c., art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z art. 353 1 k.c., art. 65 § 1 i § 2 k.c. w związku z art. 5 k.c., art. 4 ustawy antyspreadowej,
poprzez stwierdzenie nieważności całej umowy kredytowej, stosując sankcję nieważności całej umowy, Sąd naruszył zasadę proporcjonalności oraz zasadę utrzymania umowy w mocy (zasada zachowania ważności umów), które stanowią jedne z podstawowych reguł prawa cywilnego, sąd zaniechał kompleksowego rozważenia, czy orzeczenie o nieważności całej umowy nie narusza zasad współżycia społecznego, w szczególności zasad słuszności i pewności obrotu gospodarczego,

k)  art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 354 § 1 k.c. poprzez ich niezastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul waloryzacyjnych cała umowa kredytowa jest nieważna.

l)  art. 56 k.c. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że po ewentualnym stwierdzeniu rzekomej wadliwości spornych klauzul waloryzacyjnych cała umowa kredytowa jest nieważna,

m)  art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy Prawo bankowe w związku z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe – poprzez ich niezastosowanie i bezpodstawne stwierdzenie nieważności całej umowy,

n)  art. 358 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie przy ocenie skutków ewentualnej wadliwości klauzul waloryzacyjnych, w szczególności Sąd bezpodstawnie przyjął, że eliminacja odwołania do tabel kursowych pozwanego banku skutkuje nieważnością całej umowy kredytowej, podczas gdy możliwe było zastosowanie art. 358 § 2 k.c. jako przepisu dyspozytywnego i przyjęcie do przeliczeń kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski,

o)  art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe poprzez jego niezastosowanie (odpowiednio w drodze analogii) przy ocenie skutków rzekomej wadliwości spornych klauzul waloryzacyjnych, podczas gdy możliwe było odpowiednie zastosowanie tego przepisu w drodze analogii,

p)  art. 24 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim poprzez jego niezastosowanie przy ocenie skutków rzekomej wadliwości spornych klauzul waloryzacyjnych,

q)  art. 189 k.p.c. poprzez jego błędną wykładnię oraz przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu,

r)  art. 405 k.c. oraz art. 410 § 2 k.c., ewentualnie art. 409 k.c. poprzez ich bezpodstawne zastosowanie i przyjęcie, że pozwany bank bezpodstawnie wzbogacił się kosztem powoda, a nadto art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie,

s)  art. 118 k.c. w związku z art. 120 § 1 k.c. poprzez ich wadliwą wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że raty kredytu uiszczane przez powoda – którym odpowiada zasądzona kwota – nie stanowią świadczeń okresowych i nie podlegają trzyletniemu terminowi przedawnienia,

t)  art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz art. 411 pkt 2 i 4 k.c. – poprzez ich niezastosowanie i zasądzenie roszczenia w zawyżonej wysokości
Sąd pierwszej instancji naruszył art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz art. 411 pkt 2 i 4 k.c., poprzez ich niezastosowanie i zasądzenie dochodzonego roszczenia o zapłatę w całości, pomimo że ewentualnie należna powodowi suma powinna zostać pomniejszona o wartość wypłaconego kapitału kredytu,

u)  art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyznanie stronie powodowej odsetek za opóźnienie od zasądzonego świadczenia pieniężnego od daty wcześniejszej niż dzień wydania wyroku podczas gdy takowe winny być zasądzone najwcześniej od daty złożenia przez kredytobiorców jednoznacznego oświadczenia w zakresie dalszego trwania umowy po pouczeniu o skutkach łączących się z nieważnością umowy.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania oraz kosztów postępowania apelacyjnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz strony powodowej zwrotu kosztów procesu.

W piśmie procesowym z dnia 18 marca 2024 r. (k. 692 akt sprawy) pozwany podniósł ewentualny zarzut zatrzymania kwoty 244 084,01 zł do czasu zaoferowania przez powoda zwrotu świadczenia wzajemnego banku. Pozwany wskazał, że na kwotę tę składa się w szczególności suma 217 500,01 zł stanowiąca równowartość środków wypłaconych powodowi tytułem kapitału kredytu na podstawie umowy, której nieważność została następnie stwierdzona przez Sąd I instancji.

Postanowieniem z dnia 2 grudnia 2024 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu, na wniosek powoda, udzielił zabezpieczenia roszczenia o ustalenie nieważności umowy kredytu poprzez wstrzymanie obowiązku spłaty rat kredytu w wysokości i terminach określonych w umowie z dnia 23 października 2007 r. za okres od dnia udzielenia zabezpieczenia do czasu prawomocnego zakończenia postępowania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja była bezzasadna.

Z uwagi na złożenie apelacji po zmianie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego dokonanej ustawą z 4 lipca 2019 r. (Dz.U.2019.1469) uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego zostało sporządzone w sposób określony przepisem art. 387 § 2 1 k.p.c. w brzmieniu nadanym tą nowelizacją.

Sąd Apelacyjny nie przeprowadził postępowania dowodowego i nie dokonał odmiennej oceny dowodów przeprowadzonych przed sądem pierwszej instancji, nie uzupełnił ustaleń sądu pierwszej instancji. W tej sytuacji, zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., wystarczające jest wskazanie, że Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia sądu pierwszej instancji dokonane w sprawie.

Należy więc wskazać, że Sąd odwoławczy podzielił ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie, jako mające oparcie w materiale dowodowym, ocenionym bez obrazy art. 233 § 1 k.p.c., to jest zgodnie z zasadami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego.

Zarzuty procesowe uderzające w podstawę faktyczną wyroku zmierzały zarówno do jej korekty, jak i uzupełnienia.

Unormowania zawarte w art. 385 1 - 385 3 k.c. mają charakter szczególny w stosunku do art. 58, art. 353 1 czy art. 388 k.c. W sytuacji zatem kolizji art. 58 k.c. i art. 385 1 k.c. należy dać pierwszeństwo drugiemu z nich, traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej w stosunku do ogólnych regulacji kodeksowych. Wynikająca z art. 385 1 k.c. sankcja bezskuteczności klauzuli ma działanie ochronne dla konsumenta i jest dla niego obiektywnie korzystniejsza, aniżeli sankcja nieważności wynikająca z art. 58 k.c. Szczególna regulacja dla umów konsumenckich, w odróżnieniu od reguł ogólnych, nie przewiduje bowiem możliwości oceny, czy przedsiębiorca bez niedozwolonych postanowień zawarłby umowę z konsumentem. W ten sposób nieuczciwy przedsiębiorca pozbawiony jest jednego z koronnych argumentów, którym mógłby się posłużyć w przypadku zastosowania art. 58 § 3 k.c., co podważałoby sens wprowadzenia do porządku prawnego ochrony konsumenckiej. W konsekwencji przepis art. 385 1 k.c. w szerszym zakresie aniżeli reguły ogólne umożliwia realizację celów dyrektywy, pełniąc dodatkowo funkcję prewencyjną oraz wychowawczą, przyczyniając się tym samym nie tylko do ochrony jednostkowego konsumenta, ale także ogółu podmiotów, którym przyznano status konsumenta, zabezpieczając ich prawa na przyszłość.

Niezasadny był zarzut naruszenia art. 130 1a § 1 k.p.c. Zarówno nieważność czynności prawnej, jak i jej nieistnienie (brak tej czynności) powodują, że stosunek prawny, który miałby z czynności prawnej wynikać, nie powstaje, a zatem nie istnieje. Skoro tak, formułowanie w takim wypadku żądania jako zmierzającego do ustalenia (stwierdzenia) nieważności lub nieistnienia czynności prawnej (umowy) stanowi często stosowany, choć rzeczywiście niezbyt precyzyjny skrót myślowy, utożsamiający zdarzenie prawne mające być źródłem stosunku prawnego z tym stosunkiem, a więc takie żądanie należy kwalifikować w drodze jego wykładni jako zmierzające do ustalenia nieistnienia stosunku prawnego, który miałby wynikać z tej czynności prawnej, a okoliczności, które są powoływane jako motywacja dla twierdzenia o nieważności lub nieistnieniu czynności prawnej (umowy) - jako jego podstawę faktyczną Ustalenie nieważności umowy w istocie oznacza ustalenie nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Wprawdzie art. 189 k.p.c. nie może być podstawą ustalenia nieważności umowy, gdyż nieważność umowy jest jedynie przesłanką rozstrzygnięcia o innych żądaniach, w tym o żądaniu ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku kredytu. Jednak w praktyce orzeczniczej przyjęło się orzekanie o ważności umowy rozumianej jako skrótowe określenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego mającego powstać na mocy spornej umowy. Przy tym dopóki nieważna umowa nie zostanie wykonana w całości lub z innych przyczyn nie przestanie wiązać, strona umowy ma interes prawny w ustaleniu nieistnienia stosunku kredytu, tj. nieważności umowy kreującej ten stosunek, niezależnie od roszczeń powstałych w związku z wykonaną częścią umowy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2026 r. I CSK 3332/24; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2025 r. I CSK 2588/24). Dlatego Sąd w składzie rozpoznającym apelację nie podziela stanowiska zaprezentowanego w wyroku z dnia 1 czerwca 2022 r. sygn. akt II CSKP 364/22. „Stwierdzenie nieważności umowy” a „ustalenie nieistnienia stosunku prawnego” ma bowiem w istocie ten sam sens procesowy.

Odnosząc się do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wskazać należy, że Sąd Okręgowy mu nie uchybił. Wbrew stanowisku pozwanego, zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do zakwestionowania ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego dotyczących tego, że umowa w kluczowym dla rozstrzygnięcia zakresie nie podlegała indywidualnym negocjacjom stron. Apelujący zarzucił, że Sąd I instancji niesłusznie pominął, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową. Nie ulega jednak wątpliwości, że powód decydował się na kredyt indeksowany i na walutę jego waloryzacji jaką był (...) ze względu na przeświadczenie, które w nich wytworzył pozwany bank, z którego oferty powód ostatecznie skorzystał, że kredyt indeksowany (...) jest zobowiązaniem bezpiecznym i nie wiąże się z ryzykiem, a sama waluta franka szwajcarskiego podlega tylko delikatnym wahaniom. Nie wykazano w sprawie, ażeby przedmiotem indywidualnych uzgodnień było funkcjonowanie mechanizmu indeksacyjnego w umowie, a także odesłanie do tabel kursowych banku czy sposób ich ustalania. W tym zakresie Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że za uzgodnione indywidualnie mogą być uznane tylko te zapisy, które zostały sformułowane w toku negocjacji. Kolejno niesłuszny jest zarzut braku uwzględnienia przez Sąd I instancji okoliczności: zapoznania się przez stronę powodową z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej; kwestią ryzyka kursowego i jej świadomości w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt. Zebrany materiał dowodowy nie daje podstaw do zakwestionowania ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego dotyczących niedostatecznego poinformowania powoda przez pozwanego o ryzyku kursowym. Mając na uwadze ukształtowane standardy w zakresie obowiązków informacyjnych banku wobec konsumenta opisane tak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jak i tym, szerzej w dalszej części, w ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, że pozwany nie wywiązał się z obowiązku pouczenia powoda o nieograniczonym ryzyku kursowym w sposób wymagany przy umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej. Obowiązek ten jest określany jako "ponadstandardowy", gdyż mający dać konsumentowi pełną orientację odnośnie do istoty transakcji, a jego naruszenie wiąże się z zastosowaniem odpowiedniej sankcji przy rozstrzyganiu sporu między przedsiębiorcą a konsumentem (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z 16 marca 2018 r., IV CSK 250/17 i z 9 stycznia 2019 r., I CSK 736/17). Sposób, w jaki powodowi przedstawiono czym jest ryzyko kredytowe, a także ukształtowano ich obowiązki poprzez odesłanie do nieweryfikowalnych tabel kursowych banku prowadzi do naruszenia dobrych obyczajów, o których mowa w art. 385 1 k.c., a których podstawą jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Wobec niedostatecznego poinformowania powoda o skutkach umowy kredytu, zwłaszcza tych odczuwalnych w dłuższej perspektywie jej obowiązywania, trudno jest mówić o możliwości świadomego i swobodnego wyboru przez powoda takiej, a nie innej formy kredytu. Zebrany materiał dowodowy nie pozwala również na zakwestionowanie ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego dotyczących dowolności pozwanego w kształtowaniu kursów walut we własnych tabelach. Należy podkreślić, że Sąd Okręgowy, ustalając, że pozwany w dowolny sposób mógł kształtować kurs waluty indeksacji we własnych tabelach, odniósł w sposób wyraźny to ustalenie do postanowień umowy kredytu, która nie precyzowała, jakie parametry ekonomiczne pozwany uwzględniał przy ustalaniu kursów waluty indeksacji. Nie sposób kolejno zgodzić się ze skarżącym, że niesłusznie pominięto, że pozwany realizując postanowienia umowy stosował rynkowy kurs waluty, ponieważ w sprawie nie chodziło o to, czy konkretne kursy odbiegały od kursów rynkowych, lecz o to, że żadne z postanowień umowy ani stanowiącego jej integralną część regulaminu nie precyzowało sposobu ustalania kursu kupna i kursu sprzedaży walut obcych obowiązującego w wewnętrznej tabeli kursów banku. Zawarte w umowie klauzule określały wyłącznie sam mechanizm postępowania, przewidując, że kredyt miał zostać uruchomiony w złotych, przy zastosowaniu kursu kupna waluty obowiązującego w banku w chwili wypłaty, a także, że kredyt podlegać miał spłacie w złotych, przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty obowiązującego w banku w chwili spłaty. Podobnie, nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia takie okoliczności jak: sposób finansowania akcji kredytowej, sposób tworzenia tabeli kursowej banku, zasadność stosowania kursów kupna i sprzedaży waluty do rozliczeń stron. Decydujące znaczenie w tym zakresie miała treść postanowień zawartej przez strony umowy oceniana według chwili jej zawarcia i w tym zakresie trafne są wnioski Sądu Okręgowego o tym, że to pozwanemu pozostawiono w umowie uprawnienie do ustalania kursów bez określenia jasnych i zrozumiałych dla kredytobiorców kryteriów realizacji tego uprawnienia. Także sam fakt, że pozwany ewentualnie stosował rynkowy kurs waluty, nie oznacza, że postanowienia umowy w tym zakresie były jasne i zrozumiałe dla powoda jako przeciętnych kredytobiorców.

W ocenie Sądu odwoławczego słusznie Sąd Okręgowy nieprzydatność dowodu z dokumentu w postaci protokołu z zeznań, złożonych w charakterze świadka przez F. G. w innym postępowaniu. Dokument ten nie był przydatny w odniesieniu do stwierdzenia, czy pozwany w sposób odpowiedni wywiązał się z obowiązku informacyjnego. F. G. nie brał udziału w negocjowaniu spornej umowy a pozwany cofnął wniosek o przesłuchanie tego świadka. Nadto treść jego zeznań świadka miała charakter wysoce ogólny, związany z polityką kredytową banku, finansowaniem akcji kredytowej itp. Fakt obowiązywania w banku określonych procedur nie oznaczał automatycznego zastosowania tych procedur w sprawie podpisywania umowy kredytowej z powodem. Tylko takie ustalenia mogły wpłynąć na ocenę kwestionowanych klauzul indeksacyjnych. Z powyższych względów Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do prowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego poprzez dopuszczenie dowodu z ww. protokołu z zeznań.

Wbrew twierdzeniom pozwanego, zeznania strony powodowej słusznie uznane zostały przez Sąd I instancji za wiarygodne, a zarzut naruszenia art. 299 k.p.c. (w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.) uznać należało za bezzasadny. Fakty, że powód jest bezpośrednio zainteresowany wynikiem sprawy, jak i to, że zeznania składali kilkanaście lat od chwili zawarcia umowy, nie może dyskwalifikować omawianego dowodu. Sąd I instancji prawidłowo przyjął, nie tylko na podstawie tego dowodu, ale i po analizie całej dokumentacji związanej z zawartą przez strony umową, że pozwany nie wywiązał się w sposób dostateczny z ciążących na nim obowiązków informacyjnych względem powoda jako konsumentów.

Sąd Apelacyjny akceptując stwierdzenie przez Sąd Okręgowy nieważności umowy uznaje jednak, że nieważność jest skutkiem zamieszczenia w niej klauzul abuzywnych (art. 385 1 § 1 k.c.), nie zaś sprzeczności z art. 353 1 § 1 k.c. Nie sposób przede wszystkim przyjąć, aby zawarta przez strony umowa kredytu była nieważna ipso iure, od samego początku, na podstawie przepisów art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.

Zastosowanie klauzuli denominacyjnej czy indeksacyjnej nie powoduje bowiem, per se, że nie zostaje jednoznacznie ustalony zakres zobowiązania kredytobiorcy. Brak pewności co do wysokości przyszłych zobowiązań, związanych ze spłatą kredytu, należy do immanentnych cech kredytu indeksowanego do waluty obcej, co wynika z naturalnych zmian w czasie kursów waluty indeksacyjnej. Natomiast samo zobowiązanie z tytułu kredytu w umowie stron określone zostało w sposób wyraźny i jednoznaczny.

W rzeczywistości sąd ustalił nieważność umowy z uwagi na wystąpienie okoliczności objętych hipotezą art. 385 1 k.c., czyli wprowadzenie do umowy kredytu klauzul niedozwolonych (abuzywnych), sprzecznych z dobrymi obyczajami i rażąco naruszających interesy powoda jako konsumentów. Tego rodzaju postanowienia niewątpliwie już na mocy definicji pozostają w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Nie można jednak pomijać, że, verba lege, ich występowanie w umowie zawartej z konsumentem nie skutkuje jej nieważnością, ale prowadzi do sankcji, szczegółowo określonych w przepisach prawa, w szczególności w art. 385 1 – 385 5 k.c. Jeżeli natomiast ustawodawca dla wyeliminowania z treści umów postanowień naruszających określone zasady współżycia społecznego wprowadza szczególne sankcje prawne, to przepisy w tym względzie mają charakter lex specialis, wykluczając tym samym możliwość stosowania przepisu art. 58 § 1 i 2 k.c. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 31 marca 2016 r. w sprawie IV CSK 272/15, LEX nr 2037908, z dnia 10 grudnia 2019 r. w sprawie IV CSK 443/18, LEX 2775316, z dnia 13 maja 2022 r. w sprawie II CSKP 464/22, a także wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 9 maja 2013 r. w sprawie I ACa 292/13, LEX nr 1322025).

W sytuacji kolizji – czy to art. 353 1 k.c. czy też art. 58 k.c. z art. 385 1 k.c. – należy dać pierwszeństwo art. 385 1 k.c., traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych, gdyż w założeniu mają chronić konsumenta w sposób lepszy i pełniejszy.

W judykaturze przesądzone zostało, że, także w dacie podpisania przedmiotowej umowy, zawieranie umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do walut obcych było prawnie dopuszczalne, jako nienaruszające zasady swobody kształtowania zobowiązania umownego, wynikającej z art. 353 1 k.c. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 25 marca 2011 r. w sprawie IV CSK 377/10, LEX nr 1107000, z dnia 22 stycznia 2016 r. w sprawie I CSK 1049/14, OSNC, z. 11 z 2016 r., poz. 134, z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie II CSK 803/16, OSNC, z. 7-8 z 2018 r., poz. 79 itp.).

W tym stanie rzeczy rozważaniu jedynie mogła podlegać hipotetyczna nieważność względna umowy, wynikająca z jej upadku, na skutek wyeliminowania z niej, za zgodą powoda jako konsumentów, ewentualnych klauzul abuzywnych, z jednoczesną niemożnością utrzymania umowy pozbawionej tych postanowień (art. 385 1 k.c.).

Ostatecznie sąd I instancji poddał przedmiotową umowę ocenie również z tego punktu widzenia i w tej części jego rozważania nie budzą zastrzeżeń.

Bezzasadny okazał się zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. W tej konkretnej sprawie wyrok zasądzający mógłby nie usunąć niepewności w zakresie wszelkich skutków prawnych, jakie wynikają lub mogą wyniknąć w przyszłości ze stosunku prawnego, którego istnienie zostało zakwestionowane. Tylko wyrok ustalający będzie w myśl art. 365 § 1 k.p.c. i art. 366 k.p.c. wiązać strony i sądy rozstrzygające w potencjalnie możliwych dalszych sporach stron.

Mocy wiążącej nie miałoby stwierdzenie nieważności umowy jako przesłanki rozstrzygnięcia w sprawie o zapłatę. Wyrok ustalający ma stworzyć stan pewności co do braku ważnego zobowiązania, co umożliwia powodowi zaprzestanie realizacji umowy, a obu stronom współpracę w celu zwrotu świadczeń nienależnych oraz usunięcia wpisu zabezpieczającej kredyt hipoteki bez potrzeby wytaczania kolejnych procesów. Istnienie interesu prawnego w żądaniu nieważności umowy kredytowej powiązanej z walutą obcą jest także jednolicie akceptowane w najnowszym orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. postanowienie z 23 sierpnia 2022 r., I CSK 1669/22, LEX nr 3411341; wyrok z 25 lutego 2022 r., II CSKP 87/22, LEX nr 3405177).

W świetle art. 385 1 § 1 k.c. możliwość uznania za niedozwolone (abuzywne) nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umowy zawieranej z konsumentem wymaga kolejno ich zakwalifikowania albo jako postanowień, które nie określają głównych świadczeń stron, albo jako postanowień określających główne świadczenia stron (w tym cenę lub wynagrodzenie), które nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Tego rodzaju walutowe klauzule indeksacyjne, jakie przyjęto w umowie stron, obejmujące ustalenie wysokości samego świadczenia, a także sposób przeliczenia rat kredytowych, określają świadczenie główne stron umowy, w rozumieniu przepisu art. 385 1 § 1 k.c., stanowiąc przedmiotowo istotny element umowy kredytu. Skoro bowiem zasady i termin spłaty kredytu są istotnymi postanowieniami umowy kredytu, to klauzule indeksacyjne na podstawie, których ustalana jest wysokość zobowiązania kredytobiorcy i zasady spłaty tego zobowiązania muszą być określane jako zapisy określające świadczenie główne kredytobiorcy (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., sygn. I CSK 242/18 i z 11 grudnia 2019 r., sygn. V CSK 382/18, z 2 czerwca 2021 r., sygn. I CSKP 55/21). „Za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE: z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, S. Á., V. O. przeciwko (...), pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, K. F. i J. (...) przeciwko S.C. (...) SA, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, W.-L. przeciwko (...) SA, pkt 33; z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, O. U. C. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35).

Nawet zresztą gdyby uznać, że walutowe klauzule indeksacyjne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie określają głównych świadczeń strony, a jedynie świadczenia poboczne, również można by uznać je za niedozwolone (abuzywne), jako nieuzgodnione indywidualnie postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, które kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art. 385 1 § 1 k.c. zd. 1).

W konsekwencji za główne świadczenia stron uznać należało zapisy umowy kredytu zawartego przez powoda określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla dokonywania przeliczeń walutowych (por.: wyroki Sądu Najwyższego: z 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17, LEX nr 2642144, z 9 maja 2019 r., sygn. I CSK 242/18, Z. nr (...), z 11 grudnia 2019 r., sygn. V CSK 382, LEX nr 2771344, z 2 czerwca 2021 r., sygn. I CSKP 55/21, LEX nr 3219740 itd., a także wyroki TSUE: z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 oraz z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16). Powyższe twierdzenie nie naruszało art. 65 k.c. w zw. z art. 69 Pr. bank.

Odnosząc się do zarzutów skarżącego w zakresie rozróżnienia klauzul ryzyka walutowego od klauzul spreadowych i tego konsekwencji, Sąd Apelacyjny wskazuje, że choć od samej zasady indeksacji wyodrębnić można określenie sposobu przeprowadzenia przeliczenia, a więc rodzaju stosowanego kursu, to podział na klauzulę waloryzacyjną i spreadową w okolicznościach sprawy jest sztuczny i niecelowy. Koncepcja podziału klauzuli indeksacyjnej na część wprowadzającą indeksację (tzw. warunek ryzyka kursowego, czyli część przeliczeniową) oraz część określającą mechanizm indeksacji (warunek spreadu, tj. część kursową) sprowadza się do próby przypisania określonych cech (właściwości) walutowej klauzuli indeksacyjnej do osobnych jej części – tak, aby jedna określała jej funkcję, zaś druga precyzowała sposób jej realizacji. Tymczasem tak rozumiane części klauzuli indeksacyjnej nie mogą działać w oderwaniu od siebie, co przekreśla sensowność takiego podziału. Bez danych o tym, jaki kurs zastosować, waloryzacja nie mogłaby zostać przeprowadzona, obie zatem klauzule składały się na mechanizm waloryzacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Również w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości przyjęto, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki z 14 marca 2019 r., C - 118/17 i z 5 czerwca 2019 r., C - 38/17). W klauzulach przeliczeniowych, czy też spreadowych zawartych w spornej umowie nie dało się wydzielić elementu, który normatywnie mógłby być odrębnie oceniany od klauzuli ryzyka walutowego i być podstawą do wyprowadzania wniosku o utrzymaniu waloryzacji. Nie było bowiem odesłania do takiego miernika (przykładowo kursu średniego NBP), którego zachowanie zapewniłoby funkcjonalność samej waloryzacji. Gdyby zaś dokonać takiego wyodrębnienia klauzul przeliczeniowych, to stwierdzić należy, że abuzywny charakter mają także one z uwagi na ich niejednoznaczność i niejasność.

Postanowienia umowy lub wzorca, ustalone jednostronnie przez bank i przyznające mu uprawnienie do jednostronnego, samodzielnego ustalania kursu kupna i sprzedaży waluty w stosunku do złotego bez wskazania reguł kształtowania tego kursu są postanowieniami naruszającymi dobre obyczaje. Godzą bowiem w istotę równowagi kontraktowej stron. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem. Sąd, dokonując oceny przesłanki rażącego naruszenia interesu konsumenta, powinien ponadto mieć na uwadze narzucony przez przedsiębiorcę mechanizm kontraktowy kształtowania praw i obowiązków kredytobiorcy z uwzględnieniem ryzyka, na jakie został narażony, zawierając umowę obejmującą postanowienie abuzywne umożliwiające bankowi jednostronne ustalanie i kształtowanie w toku wykonywania umowy kursu walutowego. Odwołanie do kursów walut zawartych w tabeli kursów banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. W tym zakresie istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 listopada 2019 r., V CSK 347/18).

Podkreślenia przy tym wymaga, że jeżeli tylko sąd ustali, że ryzyko walutowe wprowadzono do umowy postanowieniem niedozwolonym, to nie będzie już potrzeby analizowania innych zapisów umownych, bowiem ich ewentualna niezgodność z przepisami regulującymi ochronę konsumentów nie może prowadzić do skutku dalszego niż ten, który wynika z bezskuteczności klauzuli ryzyka walutowego. Jednocześnie, gdyby nawet dalsze klauzule okazały się zgodne z prawem, nie mogłoby to zmienić wyniku sprawy, skoro bezskutecznością dotknięte są postanowienia określające główne świadczenia stron spornej umowy kredytu. Wyłącznie w przypadku uznania, że pozwany dochował określonego dyrektywą 93/13 obowiązku sformułowania prostym i zrozumiałym językiem postanowienia wprowadzającego do umowy ryzyko walutowe, zachodziłaby potrzeba rozważenia skuteczności pozostałych postanowień umownych, dotyczących szczegółowych zasad wyznaczania kursu (...) (zagadnienie tabel bankowych i spreadu) na potrzeby realizacji umowy oraz stosowania odmiennych przeliczników dla świadczeń banku (kurs kupna) i konsumenta (kurs sprzedaży). W tych warunkach, skoro postanowienie przewidujące indeksację do (...), wprowadzające w ten sposób ryzyko walutowe do umowy, jest bezskuteczne względem powoda, to nie wymagały badania dalsze postanowienia umowne odnoszące się do szczegółowych zasad wyznaczania kursu waluty. Treść tych postanowień może bowiem jedynie uzupełniająco wskazywać na nieuczciwe potraktowanie konsumenta przez bank poprzez zastrzeżenie mechanizmów, które pozwalały bankowi czerpać dodatkowe nieuzasadnione korzyści, np. ze spreadu, nie zmienia to jednak zasadniczej oceny umowy, choć daje pełny obraz nielojalności banku względem konsumenta, to jednak jest wtórne wobec istoty sporu wyrażającej się w nieważności umowy kredytu indeksowanego spowodowanej abuzywnością ryzyka kursowego.

Prawidłowo przyjął Sąd Okręgowy, że w umowie stron postanowienia dotyczące indeksacji, a zatem i zobowiązania powoda zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny.

Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają kontroli pod kątem abuzywności jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c.). Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 (...) uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu tak, by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C 26/13, Á. i Á. O. przeciwko (...) N., pkt 75; podobnie wyrok (...) z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, R, O. U. C. i in. przeciwko (...) SA, pkt 45).

Jest oczywiste, że klauzula waloryzacyjna zawarta w analizowanej umowie kredytowej stron tych kryteriów nie spełniała, ponieważ nie została jednoznacznie sformułowana, skoro na jej podstawie powód nie był w stanie oszacować kwoty, którą mieli obowiązek świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie bank (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11; z 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; z 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Przy przeliczaniu świadczeń zarówno określających kwotę przyznanego kredytu, jak i wysokość spłaty rat kredytowych odwołano się w umowie do kursów ustalanych przez pozwanego, bez wskazania jakiegokolwiek obiektywnego miernika, pozwalającego w sposób przewidywalny określić wysokość ciążącego na powodzie zobowiązania. Szczegółowe mechanizmy ustalania kursu wymiany walut nie zostały także wskazane w innych wiążących obie strony dokumentach.

Jeśli umowa (i stanowiące jej integralną część załączniki) w żadnym ze swoich postanowień nie precyzuje parametrów, według których bank będzie kształtował kursy kupna/sprzedaży waluty, to należy przyjąć, że sposób tworzenia tabeli kursowej banku nie został określony, co stwarzało możliwość podejmowania działań o znamionach dowolności. Nie sposób jest zatem mówić o braku po stronie banku, także pozwanego, dowolności w kształtowaniu wysokości kursu waluty indeksacyjnej, ogłaszanych w tabelach kursowych.

Jednoznaczność postanowienia umownego to, w omawianym kontekście, także możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne w tym sensie mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego w walucie obcej, ponosi ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w przypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie ten wymóg oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Należy odpowiedzieć na pytanie, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, że ten konsument przyjąłby taki warunek w drodze negocjacji indywidualnych. Jak wskazano powyżej, oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły mieć wpływ na późniejsze wykonanie tej umowy. Trybunał uznał, że oceny istnienia ewentualnej nierównowagi należy dokonać w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy z uwzględnieniem m.in. fachowej wiedzy banku w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (por. wyrok Trybunały Sprawiedliwości z 20 września 2017 r., C. i in.,C-186/16, (...)).

W tej sprawie zakres udzielonych powodowi informacji o ryzyku był ogólnikowy i niewystarczający i nie spełnia kryteriów wynikających z dyrektywy 93/13. Nie pozwala to na przyjęcie, że powód - konsument mieli możliwość świadomego podjęcia decyzji w zakresie zawarcia umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej (...) i obejmowali swą świadomością skutki wprowadzenia do umowy mechanizmu przeliczeniowego w postaci miernika waluty (...). Nie ma w sprawie podstaw do przyjęcia, że przekazano im informacje na tyle rzetelne i wyczerpujące, zwłaszcza co do tego, o ile może wzrosnąć kurs (...) w trakcie trwania umowy kredytu, żeby można było przyjąć, iż jako konsumenci rozsądni, krytyczni, szeroko poinformowani, wyrazili świadomie zgodę na obciążenie nieograniczonym ryzykiem kursowym.

Postanowienia umowne, uzależniające warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłącznie od woli banku należy uznać za nieuczciwe (niedozwolone, abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., jako kształtujące prawa i obowiązki konsumenta – kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przede wszystkim przez wykorzystywanie pozycji dominującej przedsiębiorcy i naruszanie równowagi kontraktowej.

Dotyczy to w szczególności odwołania się, jak w rozpoznawanej sprawie, w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych.

Tego rodzaju klauzule uznać należy za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające równorzędność stron (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 8 września 2016 r. w sprawie II CSK 750/15, LEX nr (...), z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr (...), z 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17, OSP, z. 12 z 2019 r., poz. 115, z 29 października 2019 r. w sprawie IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r., poz. 64, z 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, LEX nr (...) itp.).

Oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Bez istotnego znaczenia jest zatem, w jaki sposób pozwany faktycznie ustalał kurs wymiany i czy w tym zakresie stosował się do obiektywnych kryteriów ekonomicznych (por. uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17, Legalis nr 1786276). Okoliczności sposobu wykonania umowy kredytu denominowanego nie sanują abuzywności postanowień umowy. Irrelewantne jest zatem, czy w trakcie wykonywania umowy bank ustalał kurs zakupu i sprzedaży (...) w wysokości odbiegającej od kursu rynkowego czy też kursu NBP. Istotne jest jedynie to, czy sporne postanowienie umowne, oceniane na chwilę zawarcia umowy, było niedozwolonym postanowieniem umownym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., czyli kształtowało prawa i obowiązki powoda jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Celem kontroli jest eliminacja tych postanowień wzorców, które nie spełniają postulatu rzetelności w obrocie prawnym, niezależnie od tego, czy później przedsiębiorca w pełni korzysta z możliwości nimi wykreowanymi. Istotne jest to, że w świetle niedozwolonego postanowienia gwarantuje sobie taką możliwość.

Wykładnia art. 385 1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta - praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 3 lutego 2006 r., I CK 297/05; z 29 sierpnia 2013 r., I CSK 660/12; z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych.

Postanowienia podobne do ocenianych w tej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17). Dominuje trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (por. wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 1049/14).

Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 1049/14; z 1 marca 2017 r., sygn. IV CSK 285/16; z 19 września 2018 r., sygn. I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., sygn. II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., sygn. V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., sygn. II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., sygn. I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., sygn. IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., sygn. V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., sygn. I CSK 556/18).

W konsekwencji, dokonanie oceny postanowień umowy przyznających bankowi swobodę w kształtowaniu kursu waluty obcej przez pryzmat art. 385 1 k.c. prowadzi do wniosku, że klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami.

Już z powyższych przyczyn postanowienia umowy dotyczące indeksowania kredytu do waluty obcej w postaci franka szwajcarskiego stanowiły klauzulę niedozwoloną (abuzywną), a więc niewiążącą powoda z uwagi na treść przepisu art. 385 1 § 1 k.c.

Abuzywności omawianych postanowień umownych nie mogło usunąć samo wejście w życie przepisów ustawy 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.165.984), zwanej też „ustawą antyspreadową”, mocą której m.in. znowelizowano przepis art. 69 Pr. bank. (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r. w sprawie III CSK 159/17).

Dodany wówczas przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Pr. bank. określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 wskazanej ustawy nowelizacyjnej określa, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Pr. bank., w stosunku do kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej ich części, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki.

Należy przyjąć, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie dotyczą one w żaden sposób ewentualnej abuzywności lub nieabuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej przed tą zmianą, zwłaszcza zaś istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie sanować nie mogą.

Skoro oceny czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, mając na uwadze treść art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe, brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, aby powód świadomie i po uzyskaniu właściwej informacji zaakceptował niedozwolony (abuzywny) charakter dotychczas obowiązującej klauzuli walutowej (indeksacyjnej).

W orzecznictwie (...) (por.: wyroki: z 21 lutego 2013 r., C-472/11, z 4 czerwca 2009 r. w sprawie C-243/08, z 30 maja 2013 r. w sprawie C-488/11), jak również Sądu Najwyższego (por. wyrok z 14 lipca 2017 r. w sprawie II CSK 803/16, OSNC 2018, z. 7-8, poz. 79 a także uzasadnienie w/w uchwały z 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17) przyjęto, że konsument może udzielić następczo „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody” na postanowienie niedozwolone i w ten sposób jednostronnie przywrócić mu skuteczność. Zgoda konsumenta musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia, a wyrażenie zgody na zmianę umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie itp.) - choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona - nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc. Przywołanej regulacji ustawowej nie można uznać za wyraz takiej zgody, gdyż jej zamierzonym rezultatem nie było doprowadzenie do sytuacji, w której postanowienie uznane za niedozwolone będzie regulować stosunki stron, ale raczej eliminacja tego postanowienia przez zastąpienie kursu walutowego arbitralnie ustalanego przez bank kursem ustalanym według obiektywnych kryteriów.

Prawidłowo też uznał Sąd I instancji, że klauzule walutowe (indeksacyjne) podlegały wyeliminowaniu z umowy kredytowej jako bezskuteczne ex lege i niewiążące powoda, a w związku z tym winny być traktowane jako nigdy nieistniejące. Wynika to zarówno z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i art. 385 1 § 1 k.c., (por. np. wyrok TSUE z 21 grudnia 2016 r. w sprawie C-154/15, wyroki Sądu Najwyższego: z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr (...) i z 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, LEX nr (...) oraz uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r., poz. 56). Należy też w tym względzie wskazać na wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 14 czerwca 2012 r. (C-618/10), w którym przyjęto, że z brzmienia art. 6 ust.1 dyrektywy 93/13 wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Natomiast art. 6 ust.1 dyrektywy (...) należy intepretować w ten sposób, iż sprzeciwia się on uregulowaniu państwa członkowskiego, które zezwala sądowi krajowemu, przy stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, na uzupełnienie umowy poprzez zmianę treści tego warunku. Z orzeczenia tego wynika, że wykluczona jest zarówno, tzw. redukcja utrzymująca skuteczność postanowienia abuzywnego, jak i możliwość uzupełniania luk w umowie powstałych po wyeliminowaniu takiego postanowienia. Gdyby sąd krajowy mógł bowiem zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13, ponieważ osłabiłoby zniechęcający skutek wywierany na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów.

W wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Á. i W. G. przeciwko O. Bank (...) AG Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty.

O zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego/denominowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Konsekwencją powyższego jest uznanie, że w/w postanowienia abuzywne należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejące, a skoro bez nich umowa nie może być utrzymana w mocy, to również sporną umowę należy uznać za nigdy „nieistniejącą” tj. nieważną ex tunc (por.: wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Z. nr 2277328, i z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134).

Umowa, jak wskazano wyżej, jest nieważna ex tunc.

W świetle celów dyrektywy 93/13 (w szczególności prewencyjnych i zniechęcających przedsiębiorców do stosowania niedozwolonych klauzul umownych) oraz wprowadzonych na jej podstawie adekwatnych uregulowań prawa krajowego o ochronie konsumentów niedopuszczalne byłoby, bez wyraźnej zgody konsumenta, a tym bardziej wbrew jego woli, czy to na podstawie wykładni oświadczeń woli, zwyczajów, zasad słuszności, czy też przy zastosowaniu ogólnych przepisów o charakterze dyspozytywnym, zastępowanie przez sąd krajowy uznanych za nieuczciwe warunków umowy innymi postanowieniami, w celu utrzymania skuteczności (ważności) kontraktu, choćby nawet miało to nastąpić z korzyścią dla konsumenta (por. np. wyroki TSUE: z 14 marca 2019 r. w sprawie C-118/17, z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, z 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20 a także wyrok Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r. w sprawie IV CSK 13/19, LEX nr 2741776).

W tym miejscu należy podkreślić, że sankcją istnienia niedozwolonych postanowień umownych w umowie zawieranej między przedsiębiorcą a konsumentem jest ich eliminacja z umowy. Wprowadzanie w ich miejsce innych postanowień, które przynosiłyby przedsiębiorcy jakąkolwiek korzyść wypaczałoby sens istnienia klauzul abuzywnych. Klauzule te mają mieć ten skutek, że przedsiębiorca będzie miał przekonanie o nieskuteczności zastrzegania takich klauzul i braku premiowania nawet w najmniejszym stopniu takich praktyk.

W konsekwencji Sąd nie może – stwierdzając bezskuteczność klauzuli jako niedozwolonej – zastąpić takiej klauzuli innym postanowieniem, którego treść zostałaby ukształtowana przez sąd w taki sposób, by klauzula odpowiadała zasadom słuszności. Takie stanowisko powszechnie przyjmowane jest w doktrynie polskiej (M. (...), w: (...). U.., t. 5, 2013, s. 773). Takie samo stanowisko na gruncie postanowień dyrektywy 93/13/EWG zajmuje również (...) . W wyroku (...) z 30 maja 2013 r. (C-488/11, C. i de F., (...):EU:C:2013:341) wskazano, że przepisy dyrektywy 93/13/EWG, przewidujące sankcję odmowy zastosowania niedozwolonego postanowienia umownego byłyby osłabione w przypadku, gdyby sąd mógł samodzielnie kształtować postanowienia umowne w interesie w istocie przedsiębiorcy, tak by zachować przynajmniej w części skuteczność takich postanowień.

Samo uznanie klauzuli przeliczeniowej (kursowej) za abuzywną musi skutkować zastosowaniem sankcji z art. 385 1 § 1 k.c. do całej klauzuli waloryzacyjnej, w szczególności również do warunku indeksacji. Poprzestanie na usunięciu z treści umowy jedynie postanowień odnoszących się do tabeli kursowej oznaczałoby odwołanie się do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność. Technicznym skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Postanowienia takie przestają wiązać już od chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego. W rezultacie konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje zastosowania mechanizmu indeksacji w kształcie określonym pierwotną umową: pozostaje sformułowanie o indeksacji i przeliczeniu świadczeń bez precyzyjnego wskazania kursów. W konsekwencji nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy, tj. ustalenie wysokości kwoty, która podlega zwrotowi na rzecz banku i która stanowi podstawę naliczenia odsetek należnych od kredytobiorców. Wobec nieuzgodnienia przez strony wysokości podstawowego świadczenia choćby jednej ze stron, umowę należy uznać za nieważną.

Zważywszy, że artykuł 385 1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie przepisu art. 58 § 3 k.c., omawiane nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym, opartym na przepisach kodeksu cywilnego, czy ustaw szczególnych, jak np. prawa wekslowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18).

W polskim porządku prawnym nie ma przepisów dyspozytywnych, które mogłyby zastąpić wyeliminowane z umowy zawartej przez strony postanowienia uznane za niedozwolone.

Powód nie wyraził zgody na zastąpienie abuzywnych klauzul innymi przepisami, co jednoznacznie wynika z pozwu i składanych w sprawie oświadczeń.

Nie był również zasadny zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. wsparty argumentacją, że odsetki mogą być naliczane dopiero od realizacji obowiązku informacyjnego przez Sąd tj. od trwałej bezskuteczności umowy. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Zgodnie z regulacją art. 455 k.c., jeśli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania i tę regułę Sąd I instancji zastosował. Orzeczenie sądu stwierdzające abuzywność postanowienia umownego oraz brak związania nim konsumenta i, w konsekwencji, ustalające nieważność umowy, może mieć charakter wyłącznie deklaratoryjny (por. uzasadnienie do uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r. w sprawie III CZP 29/17, OSNC, z. 1 z 2019 r., poz. 2). Wezwanie do zapłaty, a następnie wniesienie pozwu wyrażało wolę powoda w zakresie świadomej, wyraźnej i swobodnej decyzji co do zgody na ustalenie nieważności całej umowy. W związku z tym niezasadny należało uznać zarzut naruszenia art. 481 § 1 k.c.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił podniesionego przez bank na etapie postępowania apelacyjnego, zarzutu zatrzymania kwoty wypłaconego powodowi kapitału. W orzeczeniu (...), tj. wyroku z dnia 8 maja 2024 o sygnaturze C-424/22 wskazano, że „art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w kontekście stwierdzenia nieważności zawartej przez instytucję bankową z konsumentem umowy kredytu hipotecznego z uwagi na nieuczciwy charakter niektórych warunków tej umowy powołanie się przez tę instytucję na prawo zatrzymania prowadzi do uzależnienia przysługującej konsumentowi możliwości uzyskania przez niego zapłaty kwot, które zasądzono od wspomnianej instytucji ze względu na skutki restytucyjne wynikające ze stwierdzenia nieuczciwego charakteru tych warunków, od równoczesnego zaofiarowania przez rzeczonego konsumenta zwrotu albo zabezpieczenia zwrotu całości świadczenia otrzymanego od tej samej instytucji przez konsumenta na podstawie wspomnianej umowy, niezależnie od spłat dokonanych już w wykonaniu tej umowy”. (...) podkreślił przy tym, że w przypadku skutecznego powołania się na prawo zatrzymania banku stan opóźnienia tej instytucji bankowej ustałby, w związku z czym powód utraciłby w całości albo w części prawo do otrzymania odsetek za zwłokę od momentu wezwania do usunięcia uchybienia skierowanego do tej instytucji, zatem dopuszczenie takiej możliwości zagrażałoby zarówno skuteczności ochrony przyznanej konsumentom przez dyrektywę 93/13, jak i osiągnięciu zamierzonego przez nią skutku odstraszającego. Nadto prawo zatrzymania (art. 496 k.c.) nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony. W razie dochodzenia od banku zwrotu świadczenia spełnionego na podstawie umowy kredytu, która okazała się niewiążąca, bankowi nie przysługuje prawo zatrzymania na podstawie art. 496 w zw. z art. 497 k.c. (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2025 r. I CSK 2989/24).

Równocześnie za niezasadny uznać należy podniesiony zarzut przedawnienia. Jako, że zobowiązanie do zwrotu świadczenia nienależnego jest zobowiązaniem bezterminowym, którego wymagalność zależy od wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia, bieg terminu przedawnienia roszczenia należy liczyć od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował względem banku związanie postanowieniami umowy (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 r. III CZP 25/22). Pierwszym tego wyrazem na gruncie przedmiotowej sprawy było wezwanie do zapłaty skierowane doręczone pozwanemu w dniu 19 lutego 2020 r. (k. 35)

Wedle przeważającej, na datę wydawania wyroku przez Sąd Apelacyjny linii orzeczniczej, rozliczenie nieważnej umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej następuje według teorii dwóch kondykcji. Na takim stanowisku stanął Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21, której nadał moc zasady prawnej "W. bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Podobne zapatrywanie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., sygn. akt III CZP 11/20, w której stwierdził, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu" (zob. też uchwałę SN z dnia 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt III CZP 25/22). Wysokość kwoty zasądzonej w wyroku sądu I instancji nie była kwestionowana.

Mając na uwadze powyższe bezzasadna apelacja pozwanego podlegała oddaleniu, o czym orzeczono w punkcie 1. wyroku na podstawie art. 385 k.p.c.

Pozwany jest przegrywającym sprawę, z czym związane jest rozstrzygnięcie o kosztach postępowania, dlatego o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z art. 98 § k.p.c. Zasądzona kwota 8 200 zł obejmuje: ustalone w oparciu o § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 2 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. 2026.118 t.j.) wynagrodzenie pełnomocnika powoda w wysokości 8 100 zł oraz uiszczoną opłatę od wniosku o zabezpieczenie w wysokości 100 zł. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. orzeczenie uwzględnia odsetki za opóźnienie od uprawomocnienia się postanowienia w tym przedmiocie.

W. W.

Niniejsze pismo nie wymaga podpisu na podstawie § 100a ust. 1-3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2019 r. – Regulamin urzędowania sądów powszechnych jako właściwie zatwierdzone w sądowym systemie teleinformatycznym.