sygn. I ACa 981/24 10 marca 2026 Sąd Apelacyjny we Wrocławiu

Wyrok z 10 marca 2026, sygn. I ACa 981/24

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie - 8 100 zł
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 79.080,97 zł · składnik roszczenia z pożyczki
Etap apelacja
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
pozwany odwołujący biegły

Sygn. akt I ACa 981/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 marca 2026 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Sławomir Jurkowicz

Protokolant: Adam Paluszek

po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie

sprawy z powództwa Ś. D. i K. D.

przeciwko (...) Bank S.A. z siedzibą we T.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 6 października 2023 r. sygn. akt XII C 267/22

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 8 100 zł z odsetkami
w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od uprawomocnienia się tego punktu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem 6 października 2023 r., Sąd Okręgowy we Wrocławiu w punkcie I zasądził od pozwanego (...) Bank SA na rzecz Ś. D. i K. D. kwotę 111.233,84 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od: 1) kwoty 79.080,97 zł od dnia 12 stycznia 2020 r. do dnia zapłaty, 2) kwoty 32.152,87 zł od dnia 2 marca 2023 r. do dnia zapłaty, w punkcie II w pozostałym zakresie powództwo oddalił, w punkcie III zasądził od powodów na rzecz pozwanego kwotę 1.269,00 zł kosztów procesu.

Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy jak na k. 331-333.

Apelację od wyroku wywiodła strona pozwana zaskarżając go w części, tj. co do pkt I i III, wnosząc przy tym o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty do dnia zapłaty. Ewentualnie, strona apelująca wniosła o uchylenie wyroku w zaskarżonej części oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje, według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego koszty do dnia zapłaty.

W zakresie postępowania dowodowego strona pozwana formułując wniosek w trybie art. 380 k.p.c., wniosła o poddanie kontroli i zmianę postanowienia dowodowego Sądu I instancji z dnia 6 października 2023 r. w przedmiocie pominięcia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości na wnioskowane przez stronę pozwaną okoliczności.

Zapadłemu rozstrzygnięciu zarzucono zarówno uchybienia w zakresie zastosowania norm prawa procesowego, jak również przepisów materialnoprawnych, które to zarzuty zostały obszernie rozwinięte na kartach 2-7 apelacji (k. 347-349v).

Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja strony pozwanej jako bezzasadna, nie zasługiwała na uwzględnienie.

Dokonując oceny zasadności zarzutów apelacji strony pozwanej na wstępie wskazać należy, iż Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy i wszechstronny ocenił materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, a następnie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Apelacyjny w pełni podzielił i uznał za własne (art. 387 § 2 1 ust. 1 k.p.c.). Tak poczynione ustalenia nie wymagały uzupełnienia na etapie postępowania odwoławczego.

Mając na uwadze treść podniesionych w apelacji strony pozwanej zarzutów, w pierwszym rzędzie koniecznym było odniesienie się do zarzutów naruszenia przepisów proceduralnych, gdyż wnioski w tym zakresie z istoty swej determinują rozważania co do pozostałych zarzutów apelacyjnych, albowiem jedynie pozbawione błędów ustalenia faktyczne, będące wszak wynikiem należycie i starannie przeprowadzonego postępowania mogą być podstawą oceny skarżonego rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego – które to naruszenia prawa materialnego Sąd Odwoławczy zobligowany jest wziąć pod uwagę z urzędu.

Jeżeli chodzi o zgłoszony w apelacji ponowiony wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości wskazać należy, iż na rozprawie apelacyjnej w dniu 10.03.2026 r. strona pozwana ów wniosek cofnęła. Niezależnie jednak od tego stwierdzić należy, iż Sąd Apelacyjny w całości podzielił stanowisko Sądu I instancji, iż dowód taki był irrelewantny dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania. Podkreślić należy, iż dowód ten był nieprzydatny w świetle przyjętej koncepcji rozstrzygnięcia oraz przytoczonych przez Sąd I instancji poglądów orzeczniczych, które nie wymagały wiadomości specjalnych pochodzących od biegłego. Bez znaczenia pozostawały kwestie związane z praktyką rynkową w zakresie stosowania tabel kursowych, czy realiami funkcjonowania kredytów walutowych w Polsce.

Mając to na względzie Sąd Apelacyjny uznał, że podnoszone w powyższym zakresie zarzuty naruszenia prawa procesowego (art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 232 k.p.c. oraz art. 278 § 1 k.p.c.) oraz skorelowany z nim wniosek o weryfikację niezaskarżalnego postanowienia, w trybie art. 380 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie.

Ponadto, strona pozwana w wywiedzionej apelacji sformułowała szereg zarzutów dotyczących naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., których treść wskazuje, iż zmierzały one jedynie pozornie do zakwestionowania podstawy faktycznej orzeczenia. Analiza przedmiotowych zarzutów apelacji prowadziła bowiem do jednoznacznego wniosku, że choć strona apelująca zdefiniowała je jako uchybienia przepisom postępowania oraz błędne, niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy ustalenia faktyczne, to w rzeczywistości odnoszą się one do materialno-prawnej oceny faktów relewantnych dla rozstrzygnięcia dokonanej przez Sąd I instancji.

Zdaniem Sądu Odwoławczego już chociażby wskazane powyżej okoliczności przemawiały za przyjęciem, że zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługiwały na uwzględnienie jako nieodnoszące się w istocie do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku. W tym miejscu podkreślenia wymagało, że Sąd II instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji strony pozwanej pozostawał związany zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa procesowego. Związanie to oznacza, że Sąd II instancji nie badał i nie rozważał wszystkich możliwych naruszeń prawa procesowego popełnionych przez Sąd I instancji, a jedynie te które zostały wprost wskazane w środku odwoławczym. Sąd Apelacyjny pozostawał przy tym zobligowany do wzięcia pod uwagę z urzędu jedynie takich naruszeń prawa procesowego, które prowadziłoby do nieważności postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2010 r., V CSK 448/09). Tego rodzaju kwalifikowanych uchybień przepisom procedury cywilnej Sąd Apelacyjny w rozpoznanej sprawie jednak nie stwierdził.

W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było przy tym podstaw uwzględnienia sformułowanego zarzutu dotyczącego dokonania przez Sąd I instancji wadliwej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie z naruszeniem dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy przeprowadził bowiem właściwą ocenę dowodów oraz wysnuł na ich podstawie prawidłowe wnioski, sprowadzające się do uznania, że: kredyt został zaoferowany powodom na wzorcu umowy obowiązującym u strony pozwanej, a powodowie jako konsumenci w istocie nie mieli żadnego wpływu na treść spornej umowy kredytu, w szczególności nie mieli możliwości indywidualnego negocjowania jej warunków. Ponadto na skutek zaniechania przez pozwany Bank prawidłowej realizacji obowiązków informacyjnych związanych z zawarciem owej umowy, pozostawała ona w zakresie dotyczącym kwestii indeksacji, jej mechanizmów i wpływu na wysokość zadłużenia, niezrozumiała dla powodów, którzy nie zdawali sobie faktycznie sprawy z ryzyka kursowego jakie przyjmowała na siebie w związku z jej zawarciem. Umowa kredytu indeksowanego do CHF przedstawiona została jako korzystna i bezpieczna. Strona apelująca nie wykazała przy tym, aby ocena zgromadzonego materiału dowodowego przez Sąd I Instancji uchybiała regułom logiki, wiedzy, czy też zasadom doświadczenia życiowego.

Konstatując stwierdzić należy, iż jak to już powyżej wskazano, ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji pozostawały prawidłowe i wszechstronne, wobec czego zostały zaaprobowane i podzielone przez Sąd Apelacyjny, który uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia.

Przechodząc do analizy zarzutów prawa materialnego, należy dokonać oceny zawartego w umowie mechanizmu przeliczeniowego dotyczącego zarówno wypłaty kredytu jak i jego spłaty, które Sąd I instancji prawidłowo uznał za abuzywne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Podkreślić przy tym należy, co zdaje się pomijać strona apelująca, że aktualnie w judykaturze przesądzone zostało, iż oceny abuzywności dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy oraz, że z przepisów dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków konsumenckich interpretowanych z uwzględnieniem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że okoliczności zaistniałe po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia (tak też SN w uchwale składu 7 sędziów z 20.06.2018 r., III CZP 29/17).

Podkreślić również należy, że prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W związku z powyższym nieistotny był sposób ustalania przez bank kursu w tabelach i czy sposób ten opierał się na obiektywnych, rynkowych wskaźnikach.

Abuzywność spornych zapisów umowy łączącej strony (§ 2 ust. 1 i 2, § 3 ust. 2, § 5 ust. 5) przejawiała się w tym, że klauzule przeliczeniowe nie odwoływały się do obiektywnych wskaźników (które winny być w umowie jasno wskazane) pozwalając wyłącznie Bankowi na określenie wskaźnika wedle wyłącznie swej woli (własnych tabel), co skutkowało tym, że bank mógł jednostronnie i arbitralnie modyfikować wskaźnik stanowiący podstawę zobowiązania powodów.

Wbrew stawianym przez apelującego zarzutom, Sąd Okręgowy dokonał wyczerpującej, szczegółowej i metodycznej oceny zakwestionowanych postanowień umownych przez pryzmat dyspozycji art. 385 1 k.c. i prawidłowo uznał, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta. Klauzule przeliczeniowe pozostawały nieczytelne, niejasne i niejednoznaczne, a w oparciu o ich treść przeciętny konsument nie był w stanie określić całkowitej kwoty zadłużenia oraz wysokości poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Warunki określania kursu kupna i sprzedaży waluty przez bank były niezrozumiałe i nieweryfikowalne przez kredytobiorcę.

Materiał sprawy dawał podstawy do przyjęcia, że przedmiotowe klauzule nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W tym zakresie trafnie uznał Sąd Okręgowy, iż owe zapisy umowne nie odsyłają do żadnych weryfikowalnych reguł i parametrów ustalania kursów walut przez pozwany Bank. Tym samym przewidziane w tych zapisach umowy, kursy obowiązujące w pozwanym Banku nie sposób uznać za obiektywne, sprawdzalne, niezależne od strony pozwanej, jasne, zrozumiałe i sformułowane w sposób jednoznaczny. Wskazać bowiem trzeba, iż podane w umowie kredytu parametry, od których strona pozwana uzależniała wysokość kursu kupna/sprzedaży walut są tak ogólnikowe i niejednoznaczne, że żaden konsument nawet najlepiej wykształcony nie jest w stanie ich zweryfikować.

Sąd Apelacyjny akceptuje i przyjmuje za własny pogląd Sądu I instancji, że wskazane przez powodów sporne postanowienia umowne zawarte w § 2 ust. 1 i 2, § 3 ust. 2, § 5 ust. 5 umowy kredytu są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają w rażący sposób interesy powodów. Postanowienia według których dokonywano obliczeń kwoty kredytu i rat z odniesieniem do franka szwajcarskiego, przy braku jednoczesnego precyzyjnego wskazania warunków, według których ustalano kurs tej waluty na potrzeby wyliczenia zobowiązań kredytowych powodów, z całą pewnością uchybiało dobrym obyczajom, jak też naruszało równowagę stron, skoro wysokość zobowiązania i rat kredytu była ustalana przez pozwany Bank według reguł nieznanych kredytobiorcy. Powodowie już w chwili zawierania umowy powinni być należycie poinformowani o zasadzie działania mechanizmu ustalania świadczeń, jakie mieli wobec banku spełniać. Tylko wtedy bowiem można by przyjąć, że zawierając umowę byli świadomi ekonomicznych konsekwencji, jakie z kwestionowanymi klauzulami umownymi się wiązały. Podkreślić trzeba, iż rzeczą Banku jako kontrahenta powodów, było szczegółowe doprecyzowanie warunków, w jakim powodom przyszło zawrzeć umowę kredytową, czego zabrakło. Bez znaczenia pozostaje w tej mierze wysokość kursu walut, w sytuacji gdy w umowie próżno szukać sposobu ustalania kursów walut, według którego zobowiązanie powodów miało być wyliczane (zarówno w odniesieniu do chwili uruchomienia kredytu jak i jego spłaty). Pozbawiało to powodów jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania ewentualnej poprawności wyliczeń apelującego Banku.

W konsekwencji trafna była konstatacja Sądu I instancji, iż powodom jako konsumentom nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny podziela przy tym w całości i przyjmuje za własne stanowisko Sądu I instancji o braku prawidłowego zrealizowania przez stroną pozwaną obowiązku informacyjnego wobec powodów, co z tej przyczyny nie wymaga jego powtarzania. Jednocześnie materiał dowodowy nie pozwalał na przyjęcie, by powodowie mieli realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione. Ciężar wykazania okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentami treści kwestionowanych klauzul spoczywał na pozwanym Banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym względzie reguluje art. 385 1 § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Na indywidualne uzgodnienie z powodami treści umowy, w tym klauzul waloryzacyjnych nie wskazuje okoliczność rezygnacji z zawarcia umowy kredytu złotówkowego, złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu indeksowanego do waluty CHF, czy też podpisanie przez powodów oświadczenia o zapoznaniu się z ryzykiem kursowym. Okoliczności te w żaden bowiem sposób nie dowodzą temu, że w chwili zawierania umowy kredytowej powodowie zostali poinformowani przez bank na czym polega stosowany przez bank mechanizm waloryzacyjny i jakie konkretnie skutki może on rodzić zarówno w odniesieniu do wysokości otrzymanego kapitału, wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, jak i wysokości całego zobowiązania kredytowego.

W oparciu o te okoliczności nie można nawet domniemywać (art. 231 k.p.c.), aby takowe uzgodnienia z powodami były prowadzone. Z samego bowiem faktu niejasności i braku faktycznego doprecyzowania mechanizmu waloryzacyjnego pośrednio wywodzić można, iż kwestia ta w ogóle nie była poruszana, a tym bardziej wyjaśniana powodom. Trudno bowiem zakładać, iż strona która stoi przed decyzją zawarcia umowy kredytowej na okres 16 lat, świadomie zgodziłaby się na warunki umowy, które są dla niej niejasne i nie dają się zweryfikować według przewidywalnych kryteriów.

W świetle zarzutów apelacyjnych, mających na celu wykazanie, że pozwany bank ustalał tabele kursowe w oparciu o obiektywne, niezależne od banku kryteria, podkreślić ponownie trzeba, iż relewantnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.) jest zgodnie z art. 385 2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z dnia 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W wyroku w sprawie C-186/16, również TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był indeksowany.

Nie ma również znaczenia zastosowanie do przeliczenia spłacanych rat kredytu kursu sprzedaży NBP. Przede wszystkim bowiem wadliwe było przeliczenie pierwotne po kursie kupna z tabeli Banku, jednostronnie wyznaczonym, a zastosowanie następczo kursu sprzedaży NBP problemu abuzywności nie rozwiązuje (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 2023 r., I CSK 6030/22, którym Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej pozwanego Banku od wyroku Sądu Apelacyjnego w Wrocławiu z dnia 16 maja 2022 r., I ACa 331/22, dotyczącego tożsamej umowy kredytu indeksowanego (...) S.A.).

Ponadto zastosowanie kursu sprzedaży NBP zamiast kursu średniego prowadzi do uzyskania przez Bank korzyści z tytułu samej różnicy kursowej. Sąd Apelacyjny wskazuje ponownie, że wszystkie przeliczenia powinny być dokonywane według tego samego typu kursu.

Niewątpliwie abuzywność klauzuli umownej rodzi co do zasady skutek bezskuteczności (niezwiązania), a nie skutek nieważności. Bezskuteczność dotyczy tylko danej klauzuli abuzywnej, a nie całej umowy. Przepis art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje nieważności postanowienia o charakterze abuzywnym, jak też – co oczywiste – nie wprowadza sankcji nieważności całej umowy. Niemniej w sytuacji, gdy – jak w niniejszej sprawie – abuzywne okazują się być takie postanowienia umowne, które dotyczą głównych świadczeń stron, to zdaniem Sądu Apelacyjnego trafnie uznał Sąd I instancji, iż eliminacja uznanych za abuzywne klauzul waloryzacyjnych powoduje upadek całej umowy kredytowej, bowiem wobec niezwiązania abuzywnymi klauzulami umowa nie może być wykonywana. Wolą stron było zawarcie umowy indeksowanej kursem franka szwajcarskiego, tj. z warunkiem walutowym, a eliminacja tego warunku spowodowałaby zupełną zmianę charakteru umowy, jej głównego przedmiotu.

W świetle takiego stanowiska powodów (konsumentów) obowiązkiem Sądu Okręgowego było dokonanie kontroli postanowień umownych pod kątem ich abuzywności. Sąd ten nie mógł podejmować zatem działań, które miałyby polegać na dokonaniu wykładni nieuczciwego warunku umownego celem złagodzenia jego nieuczciwego charakteru (tak TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 r., C-212/20).

W związku z powyższymi rozważaniami zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 385 1 § 1, 2 i 3 k.c., art. 385 2 k.c. oraz art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. pozostawały bezzasadne.

Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (sygn. akt V CSKP 49/21), wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi Dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych. Nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które mogłyby zastąpić niedozwolone postanowienie umowy przewidujące indeksację do waluty obcej (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28.09.2021 r., I CSKP 74/21).

Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (wyrok z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie S., F. (...) Z. przeciwko (...)). Gdyby taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także niedopuszczalność takiej ingerencji sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank (...), podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z 4.02.2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo - motyw 71).

Podsumowując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. W tym miejscu wskazać trzeba, że Dyrektywa 93/13, uznawana jest za fundamentalny akt prawa unijnego w dziedzinie ochrony konsumentów, wiąże ona państwa członkowskie i wyznacza cel, jaki państwa członkowskie mają osiągnąć, polegający na eliminacji stosowania nieuczciwych postanowień przez przedsiębiorców w umowach z konsumentami oraz przywrócenie równowagi między stronami poprzez usunięcie nieuczciwego postanowienia z umowy.

Przechodząc do następnych zarzutów apelacji, należy zauważyć, iż w świetle okoliczności sprawy i treści zakwestionowanej umowy spór w istocie nie dotyczy samej dopuszczalności konstrukcji kredytu złotowego z klauzulą waloryzacyjną do waluty obcej, ani – co do zasady – możliwości posłużenia się mechanizmem indeksacji w obrocie bankowym, lecz sposobu, w jaki mechanizm ten został w niniejszej umowie ukształtowany. Zgodnie z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego istotne postanowienia umowy kredytu obejmują m.in. określenie kwoty i waluty kredytu, zasad i terminu spłaty, wysokości oprocentowania oraz innych kosztów. W judykaturze utrwalony jest pogląd, że w przypadku kredytów złotowych waloryzowanych do waluty obcej klauzula waloryzacyjna jako taka nie jest wykluczona przez art. 69 Prawa bankowego; przeciwnie – mieści się w granicach swobody kontraktowej, o ile prawa i obowiązki stron, w szczególności sposób przeliczeń wpływających na rozmiar świadczenia kredytobiorcy, zostaną ukształtowane w sposób przejrzysty i weryfikowalny, pozwalający na oznaczenie świadczeń już w chwili zawarcia umowy według obiektywnych kryteriów (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, z dnia 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, oraz z dnia 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Innymi słowy, o zgodności z art. 69 Prawa bankowego nie rozstrzyga sam wybór formuły indeksacyjnej, lecz to, czy „zasady i terminy spłaty” oraz czynniki determinujące wysokość świadczeń zostały opisane tak, by konsument mógł zawczasu – bez arbitralnej ingerencji kontrahenta – odtworzyć ich treść.

Na tle niniejszej umowy przesądzające jest, że jej postanowienia odsyłające do „Bankowej Tabeli kursów” nie zawierają żadnych obiektywnych, sprawdzalnych i możliwych do poddania kontroli kryteriów kształtowania kursów kupna i sprzedaży waluty, według których dokonywano przeliczenia zarówno wypłaty kredytu, jak i poszczególnych rat. W rezultacie elementy determinujące rozmiar świadczenia kredytobiorców zostały pozostawione swobodnemu uznaniu banku. Taki sposób ukształtowania mechanizmu waloryzacyjnego pozostaje w kolizji z art. 69 ust. 2 Prawa bankowego w tej części, w jakiej wymaga on określenia „zasad i terminu spłaty” – skoro zasady te obejmują również metodę przeliczeń wpływających bezpośrednio na wysokość rat i salda zadłużenia, to muszą być one sformułowane w umowie w sposób przejrzysty i pozwalający na ich weryfikację bez potrzeby odwoływania się do decyzji jednej strony, podejmowanych ex post. W świetle powyższego bezzasadny okazał się zarzut apelacji strony pozwanej naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego w zw. z art. 4 ustawy o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw.

Z tych wszystkich względów prawidłowo więc Sąd Okręgowy przesłankowo ustalił nieważność umowy, a w konsekwencji nieistnienie pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy o kredyt konsolidacyjnego nominowanego do CHF nr (...). Sąd Apelacyjny podziela przy tym rozważania prawne Sądu I instancji wyrażone w tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co z tej przyczyny nie wymaga szerszego powtarzania.

Niewątpliwie nieważność umowy powoduje konieczność rozliczenia stron. Rozliczenie to odbywa się na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. Stanowisko takie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 i w ocenie Sądu Apelacyjnego nie doszło do naruszenia przez Sąd I instancji tychże przepisów.

Nieważność umowy uprawniała pozwany Bank do żądania zwrotu wypłaconego powodom kapitału, zaś powodowie zyskali uprawnienie do żądania zwrotu świadczeń dokonanych w wykonaniu tej umowy, jako nienależnych, a to w oparciu o art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Umowa kredytu okazała się nieważna ex tunc, stronie pozwanej przysługuje więc roszczenie – kondykcja – o zwrot wypłaconego kapitału, a powodom roszczenie o zwrot spełnionego przez niego na poczet nieważnej umowy świadczeń. Roszczenie o zapłatę powodowie oparli na akceptowanej przez Sąd tzw. ,,teorii dwóch kondykcji”, zgodnie z którą roszczenie każdej ze stron nieważnej umowy o zwrot spełnionych przez nie nienależnie świadczeń traktuje się jako roszczenia niezależne od siebie. Każda ze stron jest zobowiązania do zwrotu uzyskanego nienależnie świadczenia na mocy odrębnych jednostronnie zobowiązujących stosunków prawnych. Wzajemne rozliczenie możliwe jest jedynie w drodze potrącenia. Powodowie jako kredytobiorcy zobowiązani są więc do zwrotu otrzymanego kapitału, natomiast strona pozwana jako kredytodawca zobowiązana jest do zwrotu sumy spłaconych rat.

Strona pozwana w toku postępowania przed Sądem I instancji podniosła zarzut potrącenia swojej wierzytelności z wierzytelnością powodów. Sąd I instancji prawidłowo uwzględnił go co do kwoty 203.000,00 zł, tj. kwoty faktycznie udostępnionego powodom kapitału, uznając go za skuteczny i prowadzący do umorzenia obu wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej.

Oświadczenie o potrąceniu jest czynnością materialnoprawną i, o ile jest skuteczne, wywołuje skutek wsteczny (ex tunc) od chwili, gdy potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.). W przypadku zobowiązań bezterminowych, do których niewątpliwie należy roszczenie z nieważnej umowy, wymagalność powstaje niezwłocznie po wezwaniu dłużnika (art. 455 k.c.).

Ustalenia co do wysokości tych świadczeń Sąd meriti oparł na dokumentach rozliczeniowych, wskazując, iż łączna kwota spełniona przez powodów na rzecz strony pozwanej wyniosła 322.073,97 zł. Jednocześnie Sąd trafnie przyjął, że po stronie banku istnieje wierzytelność o zwrot wypłaconego kapitału kredytu, niezależna od abuzywnego charakteru klauzul przeliczeniowych, której wysokość wynosi 203.000,00 zł. Z tych założeń wynika, że – co do zasady – po obu stronach powstały wierzytelności pieniężne jednorodzajowe, możliwe do wzajemnego skompensowania w trybie art. 498 i n. k.c. W tym zakresie Sąd słusznie ocenił podniesiony przez stronę pozwaną zarzut potrącenia jako skuteczny w części. Oświadczenie materialnoprawne o potrąceniu strona pozwana złożyła w toku procesu, w piśmie z dnia 22 marca 2023 r. Skutek potrącenia, rozumiany jako umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej, następuje z chwilą, w której oświadczenie o potrąceniu doszło do wierzyciela wierzytelności przeciwstawnej (art. 499 k.c.), przy spełnieniu ustawowych przesłanek wymagalności i jednorodzajowości. Sąd Okręgowy prawidłowo zbadał te przesłanki i uznał, że w zakresie wierzytelności strony pozwanej o zwrot kapitału zostały one spełnione, co uzasadniało kompensatę do kwoty 203.000,00 zł.

Na uwzględnienie nie zasługiwał natomiast zarzut naruszenia art. 498 k.c. w zw. z art. 455 k.c. i art. 499 k.c. Sąd Okręgowy słusznie uznał, ze zarzutem potrącenia nie może być objęta kwota 5.508,09 zł, która nie została faktycznie udostępniona powodom, a przeznaczona została na pokrycie prowizji Banku i składek ubezpieczeniowych. Skora zaś umowa kredytu jest nieważna ex tunc, odpadła podstawa do uiszczenia powyższych należności.

W tym miejscu należy stanowczo podkreślić, że prawidłowo Sąd Okręgowy odmówił objęcia kompensatą kwoty dochodzonej przez bank tytułem „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”. Tego rodzaju żądanie, formułowane wobec konsumenta po stwierdzeniu nieważności umowy ze względu na nieuczciwe postanowienia, nie znajduje podstawy w przepisach prawa krajowego regulujących nienależne świadczenie i bezpodstawne wzbogacenie, a nadto pozostaje w oczywistej sprzeczności z celem i skutecznością systemu ochrony konsumenckiej wywodzonej z dyrektywy 93/13/EWG (por. wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 r., C-520/21). Dopuszczenie takiego roszczenia niweczyłoby odstraszający charakter sankcji przewidzianej przez prawo unijne i zachęcałoby przedsiębiorcę do posługiwania się klauzulami abuzywnymi. W konsekwencji potrącenie mogło obejmować wyłącznie nominalną kwotę wypłaconego kapitału 203.000,00 zł, a zatem w tym właśnie zakresie doszło do umorzenia wzajemnych wierzytelności.

Z tych względów Sąd Apelacyjny podzielił co do zasady ocenę skuteczności zgłoszonego przez bank zarzutu potrącenia w kwocie kapitału kredytu (203.000,00 zł), co w konsekwencji uzasadniało zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów pozostałej, nieskompensowanej kwoty 111.233,84 zł.

Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu I instancji co do orzeczenia odsetek ustawowych od kwoty 79.080,97 zł dnia 12 lutego 2020 r. do dnia zapłaty, czyli po upływie terminu wyznaczonego przez powodów w wezwaniu do zapłaty oraz od kwoty 32.152,87 zł od dnia następującego po dniu doręczenia stronie pozwanej odpisu pozwu, tj. od dnia 2 marca 2023 r. i uznaje zarzut apelacji naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. za bezzasadny.

Mając całokształt powyższych okoliczności na względzie, Sąd Apelacyjny po myśli art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony pozwanej, jako bezzasadną, o czym orzekł w punkcie 1 sentencji wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w pkt 2 sentencji wyroku, w oparciu o dyspozycję art. 98 § 1 i 3 k.p.c. uznając, że strona pozwana winna zwrócić powodom koszty tego postępowania w pełnej wysokości, jako przegrywająca sprawę, na które złożyła kwota 8 100 zł z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika procesowego, wyliczona stosownie do § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych. O odsetkach za opóźnienie w zapłacie tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c.

Sławomir Jurkowicz

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)