Uzasadnienie z 13 kwietnia 2017, sygn. III Ca 1865/16
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt III Ca 1865/16
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 5 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy w Pabianicach w sprawie, sygn. akt I C 357/11 z powództwa M. R. przeciwko A. H., W. H. o wydanie nieruchomości i zapłatę oddalił powództwo, ustalił, że koszty procesu ponosi powód, pozostawiając szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenie, że L. S. w dniu 14 stycznia 1988 r. sprzedała M. G. i J. G. (1) nieruchomość położoną w S. w gminie R., oznaczoną jako działki (...) o łącznej pow. 14 a 27 m 2, ujawnioną w księdze wieczystej Kw Nr (...).
W dniu 25 lutego 1988 r. M. G. i J. G. (1) darowali nabytą przez siebie nieruchomość A. H. i W. H. w połowie oraz K. P. i L. P. – w połowie. Nabywcy w dniu 27 października 1999 r. dokonali zniesienia współwłasności tej nieruchomości, wskutek czego A. H. i W. H. stali się wyłącznymi właścicielami nieruchomości uregulowanej w księdze wieczystej Kw Nr (...), oznaczonej jako działki nr (...) o powierzchni 14 a 27 m 2.
W księdze wieczystej (...) ( uprzednio nr (...) ) prowadzonej dla nieruchomości położonej w S. w gminie R., oznaczonej jako działki nr (...) w dziale II księgi jako właściciele wpisani są A. H. i W. H. – na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej.
Z nieruchomością pozwanych sąsiadowała nieruchomość małżonków J. i H. G. działka nr (...) o powierzchni 6 arów i 1 m 2 , dla której w Sądzie Rejonowym w Pabianicach jest prowadzona księga wieczysta (...), którą w dniu 25 czerwca 2008 r. małżonkowie G. sprzedali M. R.. Na nieruchomości znajdował się budynek gospodarczy murowany - warsztat rzemieślniczy.
M. R. przed zakupem oglądał nieruchomość, a H. G. pokazał powodowi co jest przedmiotem umowy sprzedaży.
Gdy małżonkowie G. nabywali swoją nieruchomość, to między ich nieruchomością, a nieruchomością małżonków G. znajdowało się ogrodzenie zbudowane przez H. G. .
O fakcie nieprawidłowego ustalenia granic między działkami pozwanych, a działką M. R. o nr 515/2 powód dowiedział się gdy w styczniu 2009 r. został pozwany przez małżonków E. i Z. K. o wydanie nieruchomości w postaci działki nr (...).
W dacie sprzedaży działka nabyta przez małżonków M. i J. G. (1) była ogrodzona jedynie od strony działki małżonków G.. Na nieruchomości nabytej przez małżonków G. znajdowały się naniesienia: domek i szklarnie – w okresie późniejszym rozebrane. J. G. (1) postawił ogrodzenie we własnym zakresie – od strony ulicy, korzystając z słupka ustawionego przez H. G., wyznaczającego w jego mniemaniu granice nieruchomości. J. G. (1) ogrodził teren o powierzchni 1.500 m 2, w tym również część stanowiącą własność H. G., który jednak o tym fakcie nie wiedział. Wskutek błędnych pomiarów geodezyjnych dokonanych w latach 90-tych XX wieku przez gminnego geodetę o nazwisku I., H. G. wybudował budynek na działce, która w części należała do sąsiada. O możliwej niezgodności stanu użytkowania ze stanem prawnym zarówno J. G. (1) jak i H. G. dowiedzieli się od geodety przeprowadzającego pomiary na zlecenie J. G. (1). J. G. (1) był przekonany, że grodzi działkę, którą kupił. Wiedza o możliwym innym usytuowaniu działki (...) nie skutkowała jednak żadnymi działaniami z ich strony w celu usunięcia niezgodności pomiędzy stanem prawnym a stanem użytkowania, gdyż H. G. był usatysfakcjonowany faktem, że ilość metrów nieruchomości nabytej i użytkowanej się zgadza.
Pomiędzy J. G. (1), jego następcami prawnymi A. H. i W. H. a H. G. nie było sporu o granice. Każdy z nich uważał, że użytkuje i posiada zakupione przez siebie działki, tak samo uważali ich sąsiedzi.
J. G. (2) i H. G. z dniem 16 lutego 2004 r. nabyli na prawach wspólności majątkowej małżeńskiej przez zasiedzenie nieruchomość położoną w S. przy ul. (...), oznaczoną w ewidencji gruntów jako działka nr (...) o powierzchni 499 m 2, ujawnioną w księdze wieczystej (...). Z. działka również została nabyta przez M. R..
Na użytkowanym przez siebie obszarze działek (...) powód M. R. prowadzi działalność gospodarczą w zakresie blacharstwa i lakiernictwa samochodowego, warsztat znajduje się na działce nr (...), pozostała cześć jest niezabudowana. Mąż pozwanej po nabyciu nieruchomości użytkował teren wskazany mu jako granice nabytej działki, wykonywał prace mające na celu zasypanie znajdujących się na nieruchomości rowów, do chwili obecnej zbiera owoce z drzew rosnących na użytkowanym terenie .
Pomiędzy nieruchomościami użytkowanymi przez strony posadowione jest ogrodzenie.
Istnieje rozbieżność pomiędzy faktycznym stanem posiadania nieruchomości przez strony a stanem prawnym, w zakresie części działki nr (...), oznaczonej jako działka nr (...) o pow. 500 m 2 na mapie do celów prawnych wykonanej przez biegłego sądowego – geodetę uprawnionego B. D. w dniu 25 października 2012 r., L. ks. R.. 280-46-2012. Rozbieżność polega na tym, że teren ten stanowiący zgodnie z zapisami księgi wieczystej (...) w całości stanowi własność M. R. użytkowany jest przez A. H. i W. H.. Pozostała cześć nieruchomości o pow. 101 m 2, która na ww. mapie oznaczona została jako działka nr (...) nadal pozostaje w użytkowaniu powoda, jej stan użytkowania odpowiada stanowi prawemu.
Wysokość czynszu należnego właścicielowi nieruchomości z tytułu najmu lub dzierżawy działki nr (...) o pow. 500 m 2 w okresie od 1 lipca 2008 r. do dnia 30 czerwca 2013 r. przy uwzględnieniu rodzaju działalności gospodarczej prowadzonej przez powoda i przeznaczenia gruntów w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego wynosi 24.900 zł. Wysokość czynszu należnego właścicielowi nieruchomości z tytułu najmu lub dzierżawy działki nr (...) o pow. 500 m 2 w okresie od 1 lipca 2013 r. do dnia 30 maja 2015 r. wynosi: w 2013 r. – 2.220 zł, w 2014 r. – 4.440 zł, w 2015 r. – 1.850 zł.
W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy, uznał że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.
Powód wykazał w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, że istnieje niezgodność pomiędzy faktycznym stanem posiadania nieruchomości przez strony a stanem prawnym, w zakresie działki nr (...) – część tej działki o pow. 500 m 2 stanowi zgodnie z zapisami księgi wieczystej (...) w całości własność M. R., lecz jest użytkowana jest przez A. H. i W. H.. Pozwani użytkowali sporny teren bez tytułu prawnego, nie uiszczali z tego tytułu żadnego wynagrodzenia na rzecz powoda.
W toku postępowania pozwani zgłosili jednak zarzut zasiedzenia spornej części nieruchomości.
W niniejszej sprawie na podstawie załączonych dowodów, w tym zeznań świadków wykazano, że część nieruchomości o pow. 500 m 2, wchodząca w skład działki nr (...) była użytkowana przez pozwanych od chwili darowania im sąsiedniej nieruchomości oznaczonej jako działka nr (...) - w dniu 25 lutego 1988 r., a wcześniej ten sam teren użytkowany był przez ich poprzedników prawnych - M. G. i J. G. (1) od 14 stycznia 1988 r. ( data umowy sprzedaży ) Pozwani użytkowali sporny grunt nieprzerwanie od daty nabycia w przekonaniu, że jest to działka nr (...) stanowiąca ich własność. Pozwani władali użytkowanym gruntem jak właściciele m. in. wykonywali prace ziemne celem wyrównania terenu, zbierali owoce z drzew rosnących na nieruchomości. Sporny teren od dniu nabycia do chwili obecnej znajduje się w granicach ogrodzenia posesji pozwanych, postawionego jeszcze przez J. G. (1) – ich poprzednika prawnego, który z kolei ustawił je w oparciu o już istniejące ogrodzenie sąsiada. Przekonanie pozwanych, iż teren ten stanowi ich własność wynikało z błędnie wykonanych pomiarów geodezyjnych i było uzasadnione również zbliżoną powierzchnią nieruchomości nabytej i nieruchomości faktycznie zajmowanej, a nadto stanem użytkowania nieruchomości sąsiednich, oznaczonych jako działki (...), również objętej błędnym pomiarem. Przekonanie to podzielali także sąsiedzi pozwanych, oprócz H. G., który w 1988 r. został poinformowany przez geodetę o możliwej niezgodności, nie podjął jednak przez wiele lat żadnych czynności, aby tę niezgodność usunąć i użytkował sąsiednią działkę, która nie stanowiła jego własności, a na której posadowił budynek. Powód przyznał, iż o fakcie innego przebiegu granicy między jego działką, a działką pozwanych dowiedział się dopiero po wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie nieruchomości przez małżonków K., to jest w styczniu 2009 r.
Poczynione ustalenia faktyczne zdaniem Sądu Rejonowego pozwalają na stwierdzenie, iż pozwani od 14 stycznia 1988 r. do chwili obecnej ( przy doliczeniu posiadania małżonków G. ) są posiadaczami samoistnymi w dobrej wierze nieruchomości będącej częścią działki nr (...) o powierzchni 500 m 2 będącej własnością powoda. W sprawie nie przeprowadzono dowodu pozwalającego na obalenie wynikającego z art. 7 k.c. domniemania dobrej wiary pozwanych, którzy nabyli swoją nieruchomość w drodze umowy zawartej w formie aktu notarialnego i objęli ją w posiadanie w zakresie wskazanym przez zbywcę, w granicach określonych w spornej dziś części przez płot zbudowany przez H. G. – poprzednika prawnego powoda. Samoistne posiadanie pozwanych trwa nieprzerwanie przez 28 lat.
Zdaniem Sądu Rejonowego podniesiony przez pozwanych skutecznie zarzut zasiedzenia części działki nr (...) o pow. 500 m 2, skutkował oddaleniem powództwa. Sąd Rejonowy zaznaczył, iż powierzchnia działki (...) przekazanej powodowi przez H. G. „w akcie odszkodowania” ( zeznania powoda k. 313 odwrót ) i posiadana przez powoda część działki (...) odpowiadają powierzchni nieruchomości, którą powód nabył od małżonków G. umową sprzedaży w dniu 25 czerwca 2008 r.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Powód jako przegrywający spór obowiązany jest zwrócić pozwanym koszty niezbędne do celowej obrony. W oparciu o art. 108 § 1 k.p.c. szczegółowe wyliczenie kosztów procesu pozostawiono referendarzowi sądowemu.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł, powód zarzucając rozstrzygnięciu naruszenie:
- art. 13 § 1 k.p.c. w zw. z art. 609 k.p.c. oraz art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez rozpoznanie zarzutu zasiedzenia w niewłaściwym trybie, w sytuacji gdy strona pozwana, która się na ten zarzut powołuje powinna, dla stwierdzenia, złożyć odpowiedni wniosek w postępowaniu nieprocesowym, a Sąd powinien rozważyć zawieszenie postępowania procesowego do czasu rozstrzygnięcia sprawy o zasiedzenie. Sąd Rejonowy nie mógł orzekać i rozstrzygać o istocie tej instytucji w trybie procesu (por. uzasadnienie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2012 r., I CSK 641/11),
- art. 232 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 5 ustawy o księgach wieczystych i hipotece poprzez niewykazanie przez stronę pozwaną zarzutu zasiedzenia nieruchomości objętej roszczeniem powoda w sposób przewidziany przepisami prawa, która powołując się na ten zarzut w postępowaniu procesowym winna udowodnić spełnienie przesłanek zasiedzenia jedynie w sposób, w którym podważyłaby rękojmię wiary publicznej ksiąg wieczystych i tym samym prawdziwość wpisu w księdze wieczystej prowadzonej dla nieruchomości powoda, a zatem strona pozwana mogła jedynie podważyć taki wpis poprzez złożenie odpisu prawomocnego postanowienia o stwierdzenie zasiedzenia części nieruchomości powoda, brak takiego dokumentu w aktach sprawy wskazuje o przekroczeniu przez Sąd Rejonowy zasady swobodnej oceny dowodów, której ramy wyznaczone są przez obowiązujące przepisy prawa, w tym przez ustawę o księgach wieczystych i hipotece,
- art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 316 § 1 oraz art. 328 § 2 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, czego konsekwencją jest sprzeczność treści zebranego w sprawie materiału dowodowego z ustalonym stanem faktycznym tj:
1) dowolnym i bezzasadnym przyjęciu, że pozwani nie mieli wiedzy na temat niezgodności między stanem użytkowania, a rzeczywistym stanem prawnym nieruchomości, której wydania domaga się powód, w sytuacji gdy jest to sprzeczne z pozostałymi ustaleniami Sądu I instancji (strona 2 uzasadnienia), co do okoliczności iż już poprzednik prawny pozwanych - J. G. (1), przed przeniesieniem własności działki na pozwanych, wiedział o błędach geodety przy wyznaczaniu granic działek w momencie nabycia przez niego tej nieruchomości od L. S. w 1988 roku, czego konsekwencją było nieprawidłowe przyjęcie, że pozwani posiadali sporną nieruchomość w dobrej wierze;
2) dowolnej odmowie wiary zeznaniom H. G., co do okoliczności iż zarówno pozwani, jak i ich poprzednik prawny (J. G. (1)) wiedzieli o niezgodności stanu posiadania, ze stanem prawnym spornych działek, a nadto iż pozwani ogrodzili około 500m2 powierzchni terenu więcej niż nabyli;
3)pominięciu zeznań świadka B. S. (1) (protokół z dnia 4.09.2012r.), w zakresie w jakim świadek ujawnił, że podział działek na etapie ich grodzenia był wadliwy: „bo ten geodeta nie jednemu zrobił psikusa", z czego wynika błędne przyjęcie, przez Sąd iż sąsiedzi stron nie wiedzieli o niezgodności stanu prawnego ze stanem faktycznym nieruchomości, w sytuacji gdy błędy w grodzeniu działek były nagminne, a pozwani mimo świadomości niezgodności nie dokonywali zmian w stanie prawnym, godząc się na to iż korzystają z cudzego gruntu;
- art. 172 § 1 k.c. poprzez jego bezzasadne zastosowanie i przyjęcie, że pozwani od 14.01.1988 r. pozostają posiadaczami samoistnymi w dobrej wierze spornej nieruchomości, w sytuacji gdy pozwani, od chwili jej nabycia, wobec okoliczności związanymi z zakupem działki przez ich poprzedników prawnych, nie mogli znajdować się w usprawiedliwionym przekonaniu, że przysługuje im prawo własności działki (...), tym bardziej że dobrą wiarę zawsze wyłącza istnienie takich okoliczności, które u przeciętnego człowieka powinny wzbudzić poważne wątpliwości, iż nie przysługuje mu prawo do korzystania z rzeczy, gdyż przeciwna wykładnia byłaby odstępstwem na niekorzyść kodeksowej zasady ochrony prawa własności;
Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości, zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przypisanych za obie instancje.
W odpowiedzi na apelację pozwani wnieśli o jej oddalenie oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanych kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
apelacja okazała się nieuzasadniona i podlega oddaleniu.
Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny, a Sąd Okręgowy ustalenia te podziela i czyni je własnymi.
W ocenie Sądu Okręgowego za całkowicie chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 316 § 1 k.p.c., którego uzasadnienie w istocie sprowadza się do stwierdzenia, że Sąd I instancji błędnie ustalił, że zarówno pozwani jak i ich poprzednik prawny J. G. (1) posiadali nieruchomość w dobrej wierze. Zdaniem skarżącego z zeznań H. G. wynikało, że zarówno pozwani jak i ich poprzednik prawny wiedzieli o niezgodności stanu posiadania ze stanem prawnym spornych działek, a nadto pozwani ogrodzili około 500 m 2 powierzchni terenu więcej niż nabyli. Ponadto świadek B. S. (1) ujawnił, że podział działek na etapie grodzenia był wadliwy: „bo ten geodeta nie jednemu zrobił psikusa” a błędy w grodzeniu działek były nagminne.
W tym miejscu należy wskazać, że art. 233 § 1 k.p.c. reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Wobec powyższego Sąd Okręgowy zważył, że zgodnie z wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. zasadą swobodnej oceny dowodów, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Dopuszczenie się obrazy art. 233 § 1 k.p.c. przez Sąd może polegać albo na przekroczeniu granic swobody oceny wyznaczonej logiką, doświadczeniem, zasadami nauki albo też na niedokonaniu przez Sąd wszechstronnego rozważania sprawy. Oparcie oceny sądu na wszechstronnym rozważeniu zebranego materiału powinno przy tym oznaczać uporządkowanie tego materiału i w konsekwencji wskazanie, które z faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy zaistniały bądź nie zaistniały. Istotą oceny dowodów jest wybranie tych, które weszły w skład podstawy rozstrzygnięcia i odrzucenie tych, którym sąd odmówił wiarogodności i mocy dowodowej.
Uwzględniając powyższe uwagi Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że ocena dowodów Sądu Rejonowego jest prawidłowa w zakresie, w jakim dotyczy spornej kwestii dobrej wiary pozwanych i ich poprzednika prawnego, albowiem została dokonana z poszanowaniem wszelkich reguł wynikających z art. 233 §1 k.p.c. Tylko bowiem w przypadku, gdyby zaistniał brak logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdyby wnioskowanie sądu wykraczało poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględniało jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów mogłaby zostać skutecznie podważona (por. wyrok SN z 27.09.2002r, II CKN 817/00, Lex 56906).
Sąd Okręgowy uznał, że zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego w tym art. 233 k.p.c. należy rozpoznać łącznie z zarzutami dotyczącymi naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego, tj. art. 172 k.c. Nie jest bowiem możliwe samodzielne dokonanie weryfikacji przeprowadzonej oceny dowodów bez jednoczesnego omówienia prawidłowości ustaleń w zakresie istnienia przesłanek stosowania wymienionych przepisów prawa materialnego. Apelacja skarżącego w części dotyczącej naruszenia prawa materialnego sprowadza się do kwestionowania rozstrzygnięcia Sądu I instancji w zakresie, w jakim uznał, iż pozwani od 14 stycznia 1988 roku (przy doliczeniu posiadania małżonków G.) byli samoistnymi posiadaczami nieruchomości w dobrej wierze przez dwadzieścia lat i nabyli sporną nieruchomość przez zasiedzenie.
Tymczasem analiza pisemnego uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wskazuje, że Sąd pierwszej instancji w sposób jasny i precyzyjny przedstawił podstawy swojego rozstrzygnięcia. Apelujący poza gołosłownymi twierdzeniami, nie przedstawił przy tym żadnych dowodów świadczących o tym, iż pozwani nie spełnili przesłanki do zasiedzenia ponieważ nie byli (w tym ich poprzednicy prawni) samoistnymi posiadaczami spornej nieruchomości od 14 stycznia 1988 roku w dobrej wierze.
Nie można zatem zasadnie przypisać Sądowi Rejonowemu jakiegokolwiek błędu, co do tego, że uznał, iż w toku postępowania w sposób należyty zostało udowodnione samoistne posiadanie spornej części działki gruntu w dobrej wierze przez pozwanych i ich poprzedników prawnych. Z zeznań świadka H. G. wynikało, że ogrodzenie między jego działką a działką pozwanych stawiał on. Gdy J. G. (3) kupował nieruchomość to ogrodzenie już było od strony sąsiada H. G.. Z żadnego dowodu nie sposób wywieść, że w czasie gdy nieruchomość nabywali małżonkowie G. od L. S. to wtedy posiadali oni wiedzę, że nabywają część działki stanowiącej własność J. G. (4) i że granica pomiędzy nabywaną przez nich działką a działką J. G. (4) biegnie w innym miejscu a nie wzdłuż ogrodzenia, które jak ustalono wcześniej pobudował J. G. (4). Ponadto nabywali resztę działek od L. S. wraz z siedliskiem, nabycie zaś nastąpiło z zachowaniem formy aktu notarialnego. Również z zeznań świadka W. L. wynikało, że ogrodzenie od strony pana G. było postawione wcześniej zanim działkę kupił ojciec pozwanej. Nie było problemu dotyczącego przebiegu granic działek. Nie było sporów na temat granic (k. 107). Pozwani postawili ogrodzenie jedynie od strony ulicy (zeznania pozwanej k. 314). Świadek Z. D. zeznał, że nie wie nic na temat tego, aby podział na działki geodezyjne nie odpowiadał rzeczywistości (k. 108). Zeznania świadka, B. S. (1), że słyszał że podział działek był wadliwy „bo ten geodeta nie jednemu zrobił psikusa”, nie stanowią, że pozwani czy ich poprzednicy prawni mieli wiedzę co do stanu użytkowania i własności. Poza tym z zeznań tych nie wynika, w jakim czasie świadek taką wiedzę uzyskał. Należy zauważyć, że świadek ten jednocześnie zeznał, że nie słyszał pretensji by strona pozwana korzystała z większej części nieruchomości (k. 109). W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął, że zarówno pozwani jak i ich sąsiedzi i rodzina oprócz świadka H. G., nie mieli jednoznacznej wiedzy na temat niezgodności między stanem użytkowania i własności. Dodatkowo ocenę tę uzasadnia okoliczność, że powierzchnia działki (...) przekazanej powodowi przez H. G. i posiadana przez powoda część działki (...) odpowiadają powierzchni nieruchomości, którą powód nabył od małżonków G. umową sprzedaży w dniu 25 czerwca 2008 roku. Świadek J. G. (4) zeznał również, że nie mówił powodowi, że działkę którą mu sprzedaje posiada inne granice a część sprzedawanej powodowi działki jest za płotem w posiadaniu u strony pozwanej (k. 106). Powód doskonale wiedział w jakich graniach nabywa działkę, przedmiot sprzedaży był mu znany, oglądał nieruchomość i jej granice przez nabyciem. Zauważyć również należy, że powód sam przyznał, że o fakcie innego przebiegu granicy między jego działką, a działką pozwanych dowiedział się dopiero po wytoczeniu przeciwko niemu powództwa o wydanie nieruchomości przez małżonków K., to jest w styczniu 2009 roku (zeznania powoda k. 313). Istotne jest, że poprzednicy prawni pozwanych i pozwani użytkowali sporny grunt nieprzerwanie od daty nabycia w przekonaniu, że jest to działka nr (...) stanowiąca ich własność, zwłaszcza że w chwili nabycia zastali już ogrodzoną sporną część działki od działki (aktualnie powoda). Byli przekonani, że rzeczywista granica ich działki sięga do ogrodzenia. Władali użytkowanym gruntem jak właściciele wykonując m.in. prace rozbiórkowe i ziemne.
Reasumując prawidłowo Sąd Rejonowy ocenił, że objęcie spornej nieruchomości w posiadanie przez pozwanych czy ich poprzedników prawnych cechowało się dobrą wiarą. Dobra wiara zasiadującego posiadacza występuje wówczas, gdy ingerowanie w cudzą własność rozpoczęło się w okolicznościach, które usprawiedliwiały przekonanie posiadacza, że nie narusza cudzego prawa. Dobrej wiary zasiadującego posiadacza nie wyłącza wiedza o prawie własności przysługującym osobie trzeciej. Występuje ona wówczas, gdy ingerowanie w cudzą własność rozpoczęło się w takich okolicznościach, które usprawiedliwiały przekonanie posiadacza, że nie narusza on cudzego prawa (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2013 r., V CSK 320/12, niepubl.). Nadto za traktowaniem posiadacza na równi z posiadaczem w dobrej wierze przemawiać mogą, ze względu na szczególne okoliczności sprawy, zasady współżycia społecznego (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 5 lipca 2012 r., IV CSK 606/11, niepubl., wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 20 maja 1997 r., II CKN 172/97, OSNC 1997, nr 12, poz. 196, z dnia 23 lipca 1982 r., III CRN 155/82, niepubl.).
Rację miał Sąd Rejonowy, że powód nie podjął żadnej inicjatywy dowodowej by obalić domniemanie istnienia posiadania w dobrej wierze po stronie pozwanych i ich poprzedników prawnych wynikającego z art. 7 k.c. Także w apelacji skarżący nie przedstawił żadnych okoliczności ani dowodów, wskazujących że pozwani i ich poprzednicy prawni byli posiadaczami w złej wierze. Argumentacja skarżącego w tym zakresie ograniczała się jedynie do gołosłownych twierdzeń. A przywołanie przez skarżącego zeznania świadka B. S. „bo ten geodeta nie jednemu zrobił psikusa” są niewystarczające do udowodnienia złej wiary po stronie pozwanych.
Dowody zgromadzone w sprawie (ocenione zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c.) okazały się wystarczające do stwierdzenia dobrej wiary samoistnych posiadaczy nieruchomości, przez okres 20 lat. Niezasadny więc okazał się zarzut naruszenia art. 172 k.c.
Reasumując, argumentacja zawarta w apelacji, przy braku dowodów przemawiających za wersją skarżącego, jawi się jedynie jako nieprzekonująca polemika z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego, które zostały poczynione z uwzględnieniem całokształtu materiału dowodowego, który poddany został ocenie tegoż Sądu zgodnie z dyrektywami zawartymi w art. 233 § 1 k.p.c. W przedstawionych okolicznościach sprawy Sąd Rejonowy dokonał prawidłowej subsumpcji stanu faktycznego i zastosował 172 k.c. wymagającym do zasiedzenia 20 letniego posiadania w dobrej wierze. Przy czym M. G. i J. G. (1) poprzednicy prawni pozwanych objęli sporną część działki w samoistne posiadanie w dobrej wierze w dniu 14 stycznia 1988 roku (data kupna) a pozwani w dniu 25 lutego 1988 roku (data umowy darowizny).
Kolejne zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 13 § 1 k.p.c. w zw. z art. 609 k.p.c. oraz art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c., art. 232 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 5 ustawy o księgach wieczystych i hipotece w istocie sprowadzają się do kwestionowania możliwości rozpoznania zarzutu zasiedzenia w postępowaniu procesowym. Wskazują również na możliwość skutecznego podniesienia tego zarzutu w procesie jedynie poprzez podważenie rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych. Zarzuty te są chybione.
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, fakt nabycia własności w drodze zasiedzenia może być udowodniony jako przesłanka innego rozstrzygnięcia bez potrzeby uprzedniego ustalania tego faktu w trybie przewidzianym w art. 609 i 610 k.p.c. W szczególności może to mieć miejsce w procesie, w którym powód dochodzi roszczenia windykacyjnego. Uzasadniając stanowisko co do dopuszczalności udowodnienia faktu nabycia własności w drodze zasiedzenia jako przesłanki innego rozstrzygnięcia, bez potrzeby uprzedniego ustalania tego faktu w trybie przewidzianym w art. 609 i 610 k.p.c., Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 10 lutego 1951 roku, ŁC 741/50 (OSN z 1951, poz. 2) wyjaśnił, że ustalenie faktu nabycia własności przez zasiedzenie w innej sprawie niż w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy ustalenie tego faktu nie należy do samego rozstrzygnięcia w danej sprawie, lecz stanowi jedynie jego przesłankę. Nie ma bowiem, w ocenie Sądu Najwyższego wyrażonej w przytoczonej uchwale, żadnego przepisu, który by w danym wypadku wyłączał aktualność zasady ogólnej, w myśl której sąd, orzekając o sprawie, rozstrzyga o każdej przesłance orzeczenia, choćby nawet – jako samodzielny przedmiot żądania i rozstrzygnięcia – należała ona do innego trybu postępowania. Także w literaturze dominuje stanowisko, że tryb nieprocesowy przewidziany w art. 609-610 k.p.c. nie jest właściwy wówczas, gdy stwierdzenie nabycia prawa przez zasiedzenie nie jest zasadniczym przedmiotem sprawy, ale stanowi tylko przesłankę orzeczenia. Nie było zatem żadnych przeszkód natury procesowej do podniesienia przez pozwanych w ramach obrony przed żądaniem powoda – zarzutu zasiedzenia spornej części działki i rozpoznania tego zarzutu przez Sąd Rejonowy.
W kontekście powyższych rozważań, stwierdzić należy, że nie ma racji skarżący, że dla skutecznego podniesienia zarzutu zasiedzenia, pozwani powinni byli przedłożyć w toku procesu odpis prawomocnego postanowienia o stwierdzeniu zasiedzenia spornej części i podważyć prawdziwość wpisu dokonanego w księdze wieczystej, prowadzonej dla nieruchomości powoda.
Należy dodać, że orzeczenie w przedmiocie zasiedzenia ma charakter wyłącznie deklaratywny (nie tworzy prawa, a tylko je potwierdza), a więc bez względu na chwilę orzekania przez sąd w tym przedmiocie, posiadacz samoistny staje się z mocy prawa właścicielem nieruchomości na podstawie przepisów prawnych obowiązujących w chwili, w której nabycie własności nastąpiło w sytuacji kiedy Sąd Rejonowy nie zbadałby czy nie doszło do zasiedzenia spornej części działki naraziłby się na zarzut nierozpoznania istoty sprawy. Albowiem ustalenie tej kwestii ma charakter kluczowy dla rozstrzygnięcia o roszczeniu powoda tj. czy powodowi przysługuje skuteczne względem pozwanych roszczenie o wydanie rzeczy (art. 222 § 1 k.c. )
Bezzasadny jest również zarzut apelacji dotyczący naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. Uzasadnienie Sądu Rejonowego co do zasady zawiera wszystkie wymagane wskazanym przepisem elementy, w postaci podstawy faktycznej rozstrzygnięcia to jest faktów, które Sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. W konsekwencji stwierdzić trzeba, że pisemne uzasadnienie kwestionowanego wyroku w pełni realizuje funkcje przypisywane temu dokumentowi, który pełniąc rolę sprawozdawczą przede wszystkim pozwolić ma na zrekonstruowanie rozumowania, jakie wiodło do sformułowania wniosków przyjętych przez orzekający sąd, dla możliwości ich zweryfikowania w toku kontroli instancyjnej. Tak opisanym wymogom odpowiadają pisemne motywy orzeczenia sporządzone przez Sąd Rejonowy.
Mając na uwadze wcześniej zaprezentowane wyniki kontroli instancyjnej, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c., w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasądzając od powoda na rzecz pozwanego kwotę 2.400 zł wynagrodzenie pełnomocnika, stosownie do treści § 10 ust.1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt. 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. 2015.1800 w brzmieniu obowiązującym od dnia 1.01.2016 r do 26.10.2016 r ).