Wyrok z 24 kwietnia 2023, sygn. V ACa 12/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. akt V ACa 12/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 24 kwietnia 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia SA Tomasz Pidzik |
|
Protokolant: |
Barbara Franielczyk |
po rozpoznaniu w dniu 12 kwietnia 2023 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa M. R. i I. R.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej
w W.
o zapłatę i ustalenie
na skutek apelacji powodów
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 6 października 2021 r., sygn. akt I C 603/20,
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
1. ustala, że umowa kredytu (...) nr (...) zawarta w dniu 14 lutego 2008r. pomiędzy pozwaną (...) Spółką Akcyjną w W. a powodami I. R. (obecnie I. R.) i M. R. jest nieważna;
2. zasądza od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 78.900 (siedemdziesiąt osiem tysięcy dziewięćset) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 grudnia 2022r.;
3. oddala powództwo w pozostałej części;
4. zasądza od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 11.817 (jedenaście tysięcy osiemset siedemnaście) złotych tytułem kosztów procesu;
II. oddala apelację powodów w pozostałej części;
III. zasądza od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 9.100 (dziewięć tysięcy sto) złotych tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
|
SSA Tomasz Pidzik |
Sygn. akt V ACa 12/22
UZASADNIENIE
Powodowie M. R. i I. R. wnosili, ostatecznie po rozszerzeniu powództwa, o zasądzenie od pozwanej (...)Spółce Akcyjnej w W. kwoty 78.900,30 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwu tytułem zwrotu świadczeń spełnionych nienależnie w okresie od dnia 5 marca 2010 r. do dnia 5 grudnia 2019 r. z uwagi na nieważność umowy kredytu z dnia 14 lutego 2008 r. oraz o ustalenie nieważności umowy kredytu (...) nr (...) zawartej w dniu 14 lutego 2008 r. i zasądzenie na ich rzecz od pozwanej kosztów procesu.
Pozwana (...) Spółka Akcyjna w W. wnosiła o oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów kosztów procesu negując nieważności umowy kredytu i przecząc, aby postanowienia umowy stanowiły klauzule abuzywne.
Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 6 października 2021 r. oddalił powództwo i zasądził od powodów solidarnie na rzecz pozwanej kwotę 10.817 zł tytułem kosztów procesu. Wyrok ten wydano w następująco ustalonym stanie faktycznym:
I. R. pracowała w (...) od 2006 roku jako starszy konsultant i zajmowała się doradztwem klientom w sprawach kredytowych. Przyjmowała i obsługiwała klientów zainteresowanych kredytami hipotecznymi, także indeksowanymi do CHF. W 2007 roku powodowie zdecydowali się na zakup działki budowlanej. Powódka, mająca rozeznanie na rynku kredytowym, wiedziała o preferencyjnych ofertach (...) S.A. kierowanych do pracowników sektora finansowego. Z tego względu powodowie zdecydowali o zawarciu umowy kredytowej z pozwanym Bankiem i w dniu 18 września 2007 r. zawarli umowę kredytu hipotecznego w kwocie 105.000 zł. W 2008 roku powodowie potrzebowali kolejnego kredytu w kwocie 400.000 zł na potrzeby związane z budową domu. Powódka była zorientowana w bankowych ofertach kredytowych, sama obsługiwała klientów banku, prezentując im także kredyty w CHF. Wiedziała o warunkach tego rodzaju umów, o kursach stosowanych do wypłaty kredytu i spłaty rat, o stosowaniu przez banki własnych tabel kursowych. Miała rozeznanie, że w tym okresie pozwany Bank oferował preferencyjne warunki dla pracowników sektora finansowego w zakresie marży decydującej o oprocentowaniu, podczas gdy w banku, w którym pracowała, takich warunków nie oferowano nawet własnym pracownikom. Powodowie byli zdecydowani na kredyt w CHF, którego rata w tamtym okresie była nieporównywalnie niższa, w porównaniu z kredytami złotówkowymi.
Nadto ustalił dalej Sąd Okręgowy, że w oddziale (...) S.A., do którego udali się powodowie, obowiązywała reguła prezentowania klientom w pierwszej kolejności ofert kredytów złotówkowych, dostosowanych do waluty w której zarabiają. Powodów obsługiwała doświadczona konsultantka, która przedstawiła im ofertę kredytu złotówkowego, jednakże powodowie od początku przyszli do banku zdecydowani na kredyt walutowy w CHF. Wolę taką podtrzymali także po zaprezentowaniu im symulacji przygotowanej dla kredytu w PLN i CHF. Powodowie posiadali zdolność kredytową zarówno w przypadku kredytu złotówkowego jak i walutowego, przy czym wedle rekomendacji stosowanej w banku zdolność kredytowa w PLN została dla powodów wyliczona na kwotę wyższą, aniżeli w CHF. Powodowie swojego zdania nie zmienili także po przedstawieniu im informacji o ryzyku kursowym, kursach stosowanych przez bank do wypłaty kredytu i spłaty rat, w tym zaprezentowaniu symulacji zmiany kursu CHF. Powodowie byli zainteresowani wypłatą kwoty kredytu w złotówkach i zdawali sobie sprawę, że kwota ta zależeć będzie od aktualnego kursu CHF. Konsultantka poinformowała ich o możliwości spłaty rat bezpośrednio w CHF, poprzez rachunek walutowy, który musieliby otworzyć w banku lub w złotówkach, korzystając przy tym z przeliczania wartości raty przez bank. Decyzję o tym powodowie mogli też zmienić na etapie wykonywania umowy. Powodowie byli zainteresowani możliwością płacenia rat w złotówkach. W dniu 4 lutego 2008 r. powodowie złożyli wniosek kredytowy, w którym sami określili oczekiwaną wysokość kredytu 400.000 zł, okres kredytowania 40 lat, dokonali wyboru waluty CHF, wyliczona została wysokość kwoty kredytu w wybranej przez nich walucie na dzień złożenia wniosku, a następnie po pouczeniach o ryzyku kursowym podpisali wniosek, w którym wskazali rachunek złotówkowy ROR prowadzony w (...), z którego bank miał pobierać raty, przeliczając je z waluty kredytu. W trakcie składania wniosku powodom przedstawione zostały wszystkie warunki umowy. W ramach wniosku powodowie podpisali też oświadczenia, potwierdzając, że: nie skorzystali z przedstawionej im w pierwszej kolejności oferty kredytu w walucie polskiej; dokonali wyboru oferty kredytu w walucie wymienialnej mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami zaciąganymi w walucie wymienialnej polegającego na tym, iż w przypadku wzrostu kursu walut podwyższeniu ulega zarówno rata spłaty, jak i kwota zadłużenia wyrażone w walucie polskiej, w przypadku wypłaty kredytu w walucie polskiej kredyt wypłacany jest po kursie kupna dewiz ustalanym przez (...), a w przypadku spłaty rat w walucie polskiej stosowany jest do przeliczenia kurs sprzedaży dewiz ustalanym przez (...); zostali poinformowani o ryzyku zmiany stóp procentowych polegającym na tym, że w przypadku wzrostu stawki referencyjnej podwyższeniu ulega oprocentowanie kredytu, które spowoduje wzrost raty; poniosą ryzyko zmiany kursów walut oraz zmiany stóp procentowych oraz zostali poinformowani, że w przypadku kredytu udzielanego w walucie wymienialnej w rozliczeniach między klientami a Bankiem stosuje się kursy ustalone przez pozwaną, które zamieszczane są w publikowanej przez Bank Tabeli Kursów. Po zaakceptowaniu wniosku kredytowego przez dyrektora banku została przygotowana umowa kredytu. W dniu 14 lutego 2008 r., w oddziale Banku w G., powodowie zawarli umowę kredytu hipotecznego (...)– nr (...) na budowę domu jednorodzinnego. Przedmiotem umowy był kredyt denominowany do waluty obcej, a kwotą kredytu udzielonego na podstawie umowy kredytu wynosiła 183.722,21 CHF. Umowa została zawarta na okres 480 miesięcy, a kredyt miał być spłacany w równych, miesięcznych ratach. W umowie zastosowano preferencyjne warunki w zakresie oprocentowania. Zabezpieczeniem kredytu była hipoteka ustanowiona w walucie CHF. W okresie, gdy powodowie zawierali umowę pozwany Bank udzielał kredytów złotówkowych jak i walutowych, wedle wyboru klientów. W tym czasie klienci często decydowali się na wybór kredytów denominowanych do franka szwajcarskiego, ponieważ rata takiego kredytu była dużo niższa, gdyż oprocentowanie kredytów walutowych było znacząco niższe od kredytów złotówkowych. Klientom przedstawiano wysokość kredytu i warunków jego spłaty w złotówkach i porównanie jej z warunkami spłaty w walucie obcej. Nawet jeśli klienci przychodzili zdecydowani na kredyt frankowy to doradca i tak w każdym przypadku przedstawiał ofertę kredytu złotówkowego, musiał też powiedzieć kredytobiorcom na czym polega ryzyko kursowe i ryzyko stóp procentowych. Klienci dostawali również broszury informacyjne. Każdy klient był informowany przez doradcę o ryzykach wynikających ze zmiany oprocentowania, zmiany kursu waluty, a także o stosowaniu przez bank własnych tabel średnich kursów walut. Każdy klient mógł otrzymać projekt umowy do analizy przed jej podpisaniem. Klienci mieli też możliwość indywidualnego negocjowania kursu walut z Departamentem Skarbu (...). Zainteresowani klienci mogli też ubiegać się o wypłatę kwoty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, przy czym z reguły klienci nie byli zainteresowani taką możliwością. Bank wypłacił powodom kwotę kredytu w czterech transzach, realizując ich dyspozycję, zgodnie z ich oczekiwaniami. Kwota kredytu została w przekonaniu powodów wypłacona w całości, a nawet okazała się, dzięki różnicom kursowym, w przeliczeniu na złotówki wyższa (łącznie 414.106,04 zł), niż zakładali przy podpisywaniu umowy (400.000 zł).
Ustalił także Sąd Okręgowy, że powodowie spłacali kredyt w umówionych ratach, korzystając przy tym z usługi kantorowej świadczonej przez bank. Strony w dniu 29 listopada 2013 r. zawarły aneks, w którym postanowiły o otworzeniu rachunku walutowego w celu spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, a nadto określili zasady ustalania kursów wymiany waluty oraz spreadu walutowego w (...). Powodowie nadal spłacają kredyt zgodnie z umową i dotychczas, w ramach rat kapitałowo-odsetkowych, nie spłacili jeszcze nawet nominalnie wypłaconej im przez Bank kwoty w złotówkach.
Sąd Okręgowy dokonując oceny zebranego materiału dowodowego uznał, że wszelkie dokumenty wskazywane przez strony nie były kwestionowane w zakresie autentyczności, ani treści, podzielił zeznania świadków wskazanych przez pozwany Bank, które były spójne z zebranymi dokumentami i logicznie uzupełniły obraz stanu faktycznego. Natomiast odnośnie zeznań powodów uznał Sąd Okręgowy, iż posłużyły one ustaleniu sfery motywacyjnej i okoliczności w jakich znajdowali się zamierzając uzyskać kredyt na budowę domu, a także sposobu wykonywania umowy, a za niewiarygodnie w zakresie odnoszącym się do stanu świadomości co do warunków umowy oraz przyczyn wyboru oferty kredytowej. Zeznania w tym zakresie są, zdaniem Sądu Okręgowego, sprzeczne z pozostałą, obiektywnie weryfikowalną częścią materiału dowodowego (dokumenty) oraz zeznaniami świadków, ponoszących – w przeciwieństwie do powodów - odpowiedzialność za treść składanych zeznań. Nadto ówczesny status powódki, jej doświadczenie zawodowe, doświadczenie powodów z tematyką kredytów wskazują, że powodowie swobodnie dokonali wyboru kredytu, świadomi wynikającego z niego ryzyka, uzgadniając indywidualnie warunki umowy w interesującym ich zakresie. Wskazał nadto Sąd Okręgowy, że pominął wnioski stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, ekonomii i finansów na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c., albowiem nie zmierzały one do ustalenia istotnych elementów stanu faktycznego i nie miałby znaczenia dla oceny żądania powodów, a ich przeprowadzenie spowodowałoby jedynie zbędną zwłokę w rozpoznaniu sprawy.
Czyniąc te ustalenia Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Opierało się ono bowiem na bezzasadnym założeniu, jakoby umowa stron dotknięta była nieważnością.
Zdaniem Sądu Okręgowego argumentacja powodów opierała się na błędnym przyjęciu, jakoby walutą umowy kredytu nie był frank szwajcarski, a sama umowa miała charakter kredytu udzielonego i wypłaconego w złotówkach, jedynie waloryzowanego do kursu franka szwajcarskiego. Powodowie, powołując się na argumentację zaczerpniętą z wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. C-260/18, zdają się utożsamiać pojęcia kredytu denominowanego w walucie obcej i indeksowanego do waluty obcej, który to był przedmiotem zainteresowania Trybunału. W rzeczywistości umowa stron ma charakter kredytu walutowego – denominowanego, którego istota polega na tym, że kwota kredytu wyrażana jest właśnie w walucie obcej. Wbrew sugestiom powodów, na gruncie przewidzianej w art. 353 ( 1 )k.c. zasady swobody umów, dopuszczalne było w chwili zawarcia kwestionowanej umowy ułożenie stosunku prawnego w taki sposób, że strony ustalą w umowie inną walutę zobowiązania i inną walutę wykonania zobowiązania. Strony zawarły dnia 14 lutego 2008 r. umowę kredytu hipotecznego denominowanego w walucie obcej, dopuszczalną na gruncie regulacji tego przepisu. Powodom znana była od początku kwota wysokości zobowiązania wyrażonego w walucie obcej (franku szwajcarskim). Analiza umowy stron prowadzi do jednoznacznego wniosku, że spełniała ona wszystkie wymogi o jakich mowa była w obowiązującym ówcześnie art. 69 ust. 1 oraz ust 2 pkt 2 Prawo bankowe z uwzględnieniem wszystkich warunków określonych w Rozdziale 5 tej ustawy. W świetle tego unormowania brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności kwestionowanej czynności prawnej. Zwrócić przy tym należy uwagę, zdaniem Sądu Okręgowego, że art. 358 § 1 k.c. nie może być rozpatrywany w oderwaniu od ustawodawstwa dewizowego. Obowiązująca ustawa z 27 lipca 2002 r. - Prawo dewizowe wyrażała zasadę swobody dewizowej (art. 3 ust. 1). Wraz ze zmianami ustawodawstwa dewizowego zmianie uległa funkcja, jaką w systemie prawa spełnia art. 358 § 1 k.c. Przepis ten nie służy już ochronie polskiego systemu monetarnego. Jego podstawową funkcją jest określenie waluty dla świadczeń pieniężnych ustalanych na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej. W braku odmiennej umowy stron, zawartej w granicach w ustawodawstwie dewizowym, wartość ekonomiczna tych świadczeń jest wyrażana w walucie polskiej. Pojęcie „wyrażenie zobowiązania” odnosi się tylko do kształtowania treści stosunku zobowiązaniowego. Zapłata jest wykonaniem istniejącego już zobowiązania, nie może więc być już objęta zakresem zastosowania art. 358 § 1 k.c. Kodeks cywilny nie rozstrzyga wyraźnie kwestii, w jakiej walucie ma być spełnione świadczenie pieniężne w przypadku, gdy jego przedmiotem jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej. Dlatego też zastosowanie ma norma art. 354 § 1 k.c. i o sposobie wykonania zobowiązania decyduje przede wszystkim jego treść. Nadto ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe wprowadzono art. 69 ust. 2 pkt 4a już wprost przewidujący umowy o kredyty walutowe denominowane i indeksowane do waluty innej niż waluta polska. Zgodnie z art. 4 powołanej ustawy w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt. 4a oraz art. 75b prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Przepis ten potwierdza stosowanie przepisów dodanych ustawą nowelizującą do umów zawartych wcześniej, zatem niezasadnym byłoby uznanie, że wyrażona w nim norma nie ma zastosowania, gdyż wcześniej zawarte umowy kredytu indeksowanego czy denominowanego były nieważne jako niedopuszczalne w dacie ich zawierania. Sąd Najwyższy również uznał za dopuszczalne zawieranie umów kredytu denominowanego, nie widząc podstaw do uznania, iż konstrukcja ta narusza obowiązujące przepisy prawa, czy zasadę walutowości. W świetle powyższego zarzut nieważności umowy - z powodu jej niedopuszczalności w świetle art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 w zw. z art. 78 ustawy Prawo bankowe, czy też art. 358 ( 1) k.c. - należało ocenić jako niezasadny. Warto przy tym zwrócić uwagę na wyrok TSUE wydany w sprawie C-932/19, w którym Trybunał potwierdził, że stosowanie mechanizmu denominacji nie jest sprzeczne z zasadą ochrony praw konsumenta, a przepisy prawa krajowego, które zakazywałyby unieważniania umowy kredytu denominowanego w walucie obcej wydają się być zgodne z prawem Unii (Komunikat prasowy TSUE nr 144/21 z dnia 2 września 2021 r.). Nie jest zatem tak jak twierdzą powodowie, a co zdaje się wynikać z lektury uzasadnienia pozwu, że umowy kredytu zawierane z odniesieniem do waluty CHF, niejako automatycznie winny być – w świetle praw konsumenckich – traktowane jako nieważne.
Wskazał także dalej Sąd Okręgowy, że powodowie nie wykazali, aby łącząca ich z pozwanym Bankiem umowa była w jakimkolwiek zakresie nieważna, jako sprzeczna z prawem, zasadami współżycia społecznego, czy dobrymi obyczajami i naruszała w ten sposób ich interes jako konsumentów. Na gruncie art. 385 ( 1 )k.c. i art. 385 ( 2 )k.c. w odniesieniu do nieuzgodnionych indywidualnie z konsumentem postanowień umowy sankcją ich sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta jest niewiązanie go tym postanowieniami. Sankcją stwierdzenia, że dane postanowienie umowy jest „niedozwolonym postanowieniem” w rozumieniu art. 385 ( 1 )k.c. (z uwzględnieniem domniemań z art. 385 ( 3 )k.c.) jest brak związania tym postanowieniem w danym stosunku (w jego miejsce prawa i obowiązki stron kształtują przepisy dyspozytywne). W wyroku z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 TSUE przedstawiając wskazówki odnośnie do oceny abuzywności postanowień umownych odwołał się do art. 4 Dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r., który nakazuje badać abuzywność w kontekście wszystkich okoliczności, które zachodziły przy zawieraniu umowy z konsumentem. TSUE czyni przy tym rozróżnienie w ocenie standardów informacyjnych, dostosowując je do stopnia świadomości konkretnego konsumenta. Wyraźnie wskazuje np., że innego rodzaju standardy winny być stosowane do osób zarabiających w walucie kredytu, a inne dla osób zarabiających w walucie odmiennej. Podyktowane jest to oczekiwaniem, że konsument zostanie uświadomiony o możliwych trudnościach wynikających z konieczności spłaty zobowiązania walutowego, gdy sam zarabia w złotych. Te same uwagi można odnieść także i do innych, indywidualnych przymiotów konsumenta. Trudno wymagać w ramach miary należytej staranności, aby pracownik banku czy działający na jego rzecz pośrednik pro forma szczegółowo przedstawiał elementarne zagadnienia konsumentowi, który z racji wykształcenia, wykonywanego zawodu, doświadczenia itp. posiada już wiedzę na temat interesującego go produktu. W tym kontekście należało mieć na uwadze, że powodowie dokonali świadomego wyboru spośród oferowanych przez Bank produktów. Nie sposób podzielać przy tym pogląd, jakoby wybór poszczególnych wariantów z wzorca umowy nie stanowił indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych. Pogląd ten w niektórych konkretnych sytuacjach może okazać się trafny, niemniej nie ma podstaw do dokonywania w tym zakresie jakichkolwiek generalizacji. Oczywistym jest, że w każdym wypadku możliwość negocjowania warunków umowy ograniczona jest ofertą banku, a prawo konsumenta do indywidualnego uzgadniania postanowień umownych doznaje ograniczenia interesami banku, który jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą ukierunkowaną na osiąganie zysku i trudno mu z tego względu czynić zarzuty. Nie tylko banki, ale większość przedsiębiorców oferuje ograniczony katalog usług czy produktów (ich wariantów), w ramach których klient – konsument ma pole do dokonywania negocjacji i wyborów. Obowiązkiem banku, jako podmiotu profesjonalnie działającego w obrocie, jest prowadzenie działalności (w tym oferowanie poszczególnych produktów) w taki sposób, aby nie doprowadzało ono do rażącego naruszenia interesów konsumenta. W realiach dotyczących zawierania przedmiotowej umowy wybór jakiego mogli dokonać powodowie był stosunkowo szeroki i obejmował spektrum akceptowanych i oferowanych przez bank możliwości, co do których powodowie świadomie wybrali dla siebie najkorzystniejsze. Umowa przewidywała możliwość wyboru waluty, w której nastąpi wypłata kwoty kredytu, co wiązało się z realizacją celu kredytowego w Polsce lub za granicą. Powodowie nie byli zainteresowani wypłatą kredytu bezpośrednio w CHF i nie pytali nawet o taką możliwość. Z przedstawionych przekładowych umów wynika, że na życzenie klienta Bank aprobował taką formę wypłaty środków kredytu. W zakresie sposobu spłaty kredytu wzorzec także przewidywał różne możliwości, co przesądza o tym, że dokonanie przez powodów wyboru (złożenie wyraźnej dyspozycji) spośród oferowanych przez pozwanego wariantów spełniało przesłanki indywidualnego uzgodnienia warunków umownych. Możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF była też powodom prezentowana przez obsługującą ich konsultantkę. Umowa także przewidywała wprost możliwość spłaty kredytu poprzez rachunek walutowy, czym powodowie w chwili zawierania umowy nie byli zainteresowani. Należy podkreślić, że powodowie przyszli do Banku z powziętym z góry zamiarem i przekonaniem, co do wyboru umowy walutowej. Zdania nie zmienili także i wówczas, gdy wszelkie ryzyka oraz warunki wynikające z zawarcia tego typu umowy zostały im wyjaśnione, a symulacje ofert umowy walutowej i złotówkowej przedstawione do porównania. Potwierdzili to swoim pisemnym oświadczeniem. Nie bez znaczenia jest okoliczność, że powódka posiadała bogate doświadczenie w zawieraniu tego rodzaju umów, albowiem sama pracowała jako doradca kredytowy w banku i prezentowała oferty konsumentom. Miała pełną świadomość ryzyka wynikającego nie tylko z walutowego charakteru umowy, ale także z wypłaty środków kredytu po kursie z dnia wypłaty, wynikającym z tabel bankowych. Miała dostęp do wszystkich narzędzi weryfikujących kształtowanie się kursu CHF w czasie, zmiany oprocentowania, porównania do kredytu złotówkowego. W przypadku powódki należy mieć na uwadze, że jej pozycja jako konsumenta była w istocie równorzędna do pozycji Banku jeśli chodzi o świadomość warunków umowy. Powodowie byli przekonani, że mimo występującego ryzyka i tak jest to korzystniejsza oferta w porównaniu do kredytów złotówkowych, z którymi mieli osobiste doświadczenie wynikające z zawartej dwa lata wcześniej umowy. Żadne okoliczności sprawy nie wskazują, aby powodowie zostali nakłonieni do zawarcia umowy kredytu denominowanego poprzez jakiekolwiek nierzetelne praktyki banku. Powodowie posiadając informacje dotyczące ryzyka związanego z zawarciem umowy denominowanej do innej waluty sami także mieli obowiązek dochowania należytej staranności przy zawieraniu umowy i rozważenia konsekwencji wynikających z zaciągnięcia zobowiązania o określonej treści. Obowiązek informacyjny, jaki spoczywa na bankach w ramach zawierania umów z konsumentami, nie zwalnia tych ostatnich z obowiązku działania z należytą starannością. Wyniki postępowania dowodowego wskazują, że umowa zawarta została przez powodów świadomie i była poprzedzona namysłem nad możliwymi konsekwencjami. Okazało się finalnie, że bez rozważenia wszystkich, także potencjalnie niekorzystnych, ale dających się przewidzieć skutków prawnych i finansowych zaciągnięcia tak wysokiego i długotrwałego zobowiązania, do czego powodowie, w ramach działania z należytą starannością, byli zobowiązani. Powodowie zdawali sobie sprawę na czym polega ryzyko kursowe, co wynikało nie tylko z pozyskanych z banku informacji, ale też z ich wykształcenia i pracy zawodowej doświadczenia z posiadanym już kredytem złotówkowym. Musieli zatem zdawać sobie sprawę jakie ryzyko wynikać może z umowy walutowej realizowanej na przestrzeni 40 lat. Mając na uwadze samo wykształcenie powodów wystarczyło w prosty sposób przeanalizować, jak zmiany te drastycznie następowały na przestrzeni minionych 40 lat. Racjonalnie rzecz ujmując powodowie, z uwagi na indywidualne przymioty, nie mogli zakładać, że w ciągu 40 lat nie wystąpią istotne zmiany w kursie CHF. To ryzyko musieli wkalkulować w proces decyzyjny prowadzący do zawarcia umowy, gdyż ich świadomość znacznie przekraczała poziom przeciętnego konsumenta. Zdania nie zmienili także i wówczas, gdy świadomość wszelkiego ryzyka oraz warunków wynikających z zawarcia tego typu umowy musieli potwierdzić pisemnymi oświadczeniami. Okoliczność, że obecnie powodowie uznają, iż dokonany przez nich wybór co do rodzaju umowy i sposobu jej spłaty nie okazał się w perspektywie lat korzystny, nie ma wpływu na ważność umowy. Warto przy tym zaznaczyć, że umowa powinna być wykonywana jeszcze przez 27 lat i nie sposób przewidzieć, czy finalnie powodowie nie staną się beneficjentami wynikającego z umowy ryzyka. Decyzja powodów była aktem świadomym i wynikającym z akceptacji ryzyka kursowego w zestawieniu z korzyściami wynikającymi z niższej raty, czy niższego oprocentowania. Powodowie nigdy nie mają problemów z obsługą zobowiązania i dotychczas nie kwestionowali jej walutowego charakteru. W ustalonych okolicznościach nie sposób przyjąć, aby powodowie pozbawieni byli możliwości rozważenia ryzyka wynikającego z zawarcia umowy w walucie obcej. Z umowy tej nie da się również wyprowadzić wniosku o ryzyku kursowym obciążającym wyłącznie powodów. Gdyby kurs franka szwajcarskiego spadł, a nie wzrósł w stosunku do złotówki, to powodowie prawdopodobnie nie twierdziłby o nieważności umowy, czy istnieniu w niej klauzul abuzywnych. Zauważyć przy tym należy, że w ramach ryzyka kursowego Bank zmuszony był wypłacić powodom kwotę wyższą, aniżeli strony zakładały przy zawieraniu umowy. Dyskwalifikuje to zarzut o jednostronnym i dowolnym wpływie Banku na wysokość zobowiązania. Sami powodowie zeznali, że Bank w całości wywiązał się ze swojego zobowiązania i nigdy nie zarzucali Bankowi „nadpłaty” kredytu. Powodowie z oczywistych względów nie byli zainteresowani wypłatą kwoty kredytu w CHF, a z własnego wyboru zdecydowali o spłacie rat poprzez konto złotówkowe. Wygodniej bowiem było dla nich, że kwestią przeliczenia zajmuje się bank. Zdecydowali się na zmianę dopiero w 2013 r., korzystając z zapisów umowy. W tym kontekście podkreślić należy, że ryzyko kursowe jest normalnym ryzykiem wynikającym z ważnie zawartej umowy i polega na znoszeniu przez obie strony (także bank) ewentualnych niedogodności wynikających z wahań kursu waluty umowy. Sytuacja powodów i tak była i nadal jest bez porównania korzystniejsza od sytuacji kredytobiorców „złotówkowych” w zakresie dotyczącym wysokości oprocentowania i bieżącej wysokości raty. Raty kredytu spłacane przez powodów od chwili wypłaty ostatniej transzy kredytu wzrosły w sposób przewidywalny, na poziomie nie przekraczającym wskaźników inflacyjnych. Oczywiście sytuacja powodów jest znacząco gorsza jeśli chodzi o kwotę kapitału (strukturę zobowiązania), ale to miałoby istotne znaczenie tylko w przypadku, gdyby zamierzali spłacić kredyt przed terminem, na jaki została zawarta umowa, a takiej woli powodowie na żadnym etapie nie deklarowali i nic nie wskazuje, aby mieli ku temu realne możliwości. Podkreślić należy, że powodowie do 2013 r. świadomie korzystali z usługi kantorowej świadczonej przez bank, a która polegała na przeliczaniu raty kredytu po kursie ustalanym przez bank, mieszczącym się w ramach przyjmowanych przez NBP dla kursu średniego. W taki sam sposób bank rozlicza płatności kartą kredytową dokonane za granicą RP i nikt ważności tych czynności nie podważa. Powodowie nie byli też na żadnym etapie zainteresowaniu skorzystaniem z możliwości przewalutowania umowy. Przy czym podkreślić należy jeszcze raz, że powodowie od początku mieli możliwość spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie CHF (§ 22 OWU), z czego świadomie nie skorzystali, a co od początku stwarzało możliwość pominięcia wpływu Banku na przyjęty do rozliczenia kurs waluty. Nie był to więc warunek narzucony przez Bank, ale świadome skorzystanie przez powodów z usługi kantorowej.
Niezasadne są też, zdaniem Sądu Okręgowego, zarzuty powodów dotyczące abuzywności klauzul przeliczeniowych co do wypłaty kwoty kredytu w PLN, przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłaconej kwoty z CHF według kursu kupna walut dla CHF ustalanego przez pozwany Bank i przy jednoczesnym przeliczaniu wpłat powodów po odmiennym kursie sprzedaży CHF ustalanego przez Bank w dniu spłaty. Istotę klauzul niedozwolonych określa przepis art. 385 1 § 1 k.c., zgodnie z którym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Art. 385 1 § 3 k.c. precyzuje, iż nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał żadnego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei zgodnie z art. 3 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich warunki umowy, które nie były indywidualnie uzgadniane mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikająca z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Zgodnie z art. 4 ust 2 dyrektywy ocenia nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Dokonując oceny spornej umowy należy zauważyć, że ustalenie umowne polegające na wyrażeniu kwoty kredytu we franku szwajcarskim stanowi postanowienie określające główne świadczenia stron. Zostało ono sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie może być uznane za klauzulę niedozwoloną (art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c., art. 4 ust 2 dyrektywy ). Umowa jest umową denominowaną do CHF, co oznacza, że wysokość świadczeń stron od początku była wyrażona w CHF i nie uległa żadnym zmianom (inaczej niż przy umowach indeksowanych, gdzie wysokość zobowiązania wyrażona jest w PLN, a następnie odniesiona do kursu CHF, co może powodować wątpliwości co do wysokości zobowiązania). Przedmiotem badania Sądu pod kątem abuzywności klauzul umownych były wskazane przez powodów postanowienia umowy, które mogły mieć wpływ na wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Postanowienia te zostały już ocenione przy rozważaniu przesłanek nieważności umowy i nie mogą zostać uznane za abuzywne z uwagi na to, że zostały przez powodów świadomie wybrane, a zatem spełniają kryterium indywidualnego uzgodnienia. Nie można zatem zaakceptować sytuacji, w której konsumenci posługując się pozorem abuzywności (wprost zeznając, że tych warunków umowy nigdy nie kwestionowali, byli ich świadomi od samego początku i były one dla nich wygodne), zmierzali do osiągnięcia zupełnie innego celu w postaci zwolnienia się od świadomie przyjętego ryzyka kursowego. Warto przy tym zauważyć, że po wejściu w życie ustawy antyspreadowej i stworzeniu kredytobiorcom możliwości spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie obcej w ogóle nie można już mówić o nieważności umowy, albowiem jej realizacja na dotychczasowych zasadach – do 2013 roku wynikała wyłącznie z wyboru powodów. Powtórzyć należy, iż klauzula waloryzacyjna nie należy do postanowień określających główne świadczenia stron, a jest jedynie postanowieniem, które w sposób pośredni jest z nimi związane poprzez wywieranie wpływu na wysokość świadczenia głównego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Zasadniczą funkcją tej klauzuli jest ustalenie i utrzymanie wartości świadczenia w czasie. Sam mechanizm przeliczenia kwoty kredytu kursem waluty obcej nie jest postanowieniem niedozwolonym. Przeciwnie, nowelizacja do ustawy prawo bankowe z dnia 29 lipca 2011 r. utrzymała funkcjonujące na rynku umowy denominowane według określonych tam zasad, przy czym uregulowania wprowadzone przywołana ustawą pozwalały wyeliminować z obrotu prawnego postanowienia umowne zawierające niejasne reguły co do umów zawierających przeliczania należności tak na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawieranych umów w części, która została spłacona. W tej sytuacji, gdy umowa jest przez powodów wykonywana i nie mieli oni dotąd żadnych zastrzeżeń, to ich roszczenie, wynikające nie z realnego naruszenia interesów konsumenckich, ale z próby wykorzystania zaistniałego problemu dotyczącego niespodziewanego dla nich wzrostu kursu CHF i pojawiających się na tym tle wypowiedzi judykatury, należałoby uznać – niezależnie od innych argumentów natury prawnej - za nadużycie prawa podmiotowego, które nie zasługuje na ochronę (art. 5 k.c.).
Wobec całokształtu przedstawionych powyżej okoliczności Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości.
O kosztach procesu orzekł Sąd Okręgowy na mocy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. zasądzając je od powodów na rzecz pozwanej.
Apelację od tegoż wyroku wnieśli powodowie i zaskarżając go w całości zarzucili:
naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: art. 353 1 k.c. w zw. art. 69 ust. 1 oraz ust 2 pkt 2 prawo bankowe w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że wiążąca strony umowa stanowi ważną umowę kredytu, w sytuacji gdy zawarta przez powodów z pozwanym Bankiem umowa skutkuje tym, że bank oddając do dyspozycji kredytobiorców określoną kwotę kapitału otrzymuje w zamian zwrot kwoty kapitału kilkukrotnie większej, przez co umowie o takiej treści w oczywisty sposób nie udaje się sprostać ustawowemu wymogowi oddania do dyspozycji kredytobiorcy i zwrotu bankowi tej samej kwoty kredytu (powiększonej o kwotę należnych odsetek); art. 353 1 k.c. w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że: - wiążąca strony umowa stanowi ważną umowę kredytu, w sytuacji gdy ustalenie kwoty do wypłaty oraz wysokości rat wiąże się z koniecznością odwołania się do kursów walut ustalanych przez pozwany bank w tabeli kursów, tymczasem umowa stanowiąca podstawę ustalenia treści łączącego strony stosunku prawnego, nie określała zasad ustalania tych kursów, nadto dla zachowania ważności umowy kredytu denominowanego musi występować tożsamość między kwotą i walutą kredytu, kwotą środków pieniężnych oddanych do dyspozycji kredytobiorcy oraz kwotą, jaką kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić bankowi z odsetkami, która to okoliczność nie ma miejsca w niniejszej sprawie; - ustalenie umowne polegające na wyrażeniu kwoty kredytu w CHF stanowi postanowienie określające główne świadczenia stron ale zostało ono sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie może być uznane za klauzulę niedozwoloną, w sytuacji gdy kwestionowane przez powodów postanowienia nie zostały sformułowane jednoznacznie, skoro nie pozwalały powodom na oszacowanie wysokości obciążających ich w przyszłości świadczeń, pozostawiając bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych, w konsekwencji pozostawiając bankowi pełną swobodę co do określenia wysokości kredytu do spłaty; - zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy zostały przez powodów świadomie zaakceptowane, a zatem spełniają kryterium indywidualnego uzgodnienia, w sytuacji gdy umowa została zawarta z wykorzystaniem stosowanego przez pozwany Bank wzorca (formularza) umowy, kształtującego ramowo prawa i obowiązki stron w zależności od celu udzielonego kredytu i metody jego spłaty i wbrew wywodom pozwanego Banku i stanowisku Sądu Okręgowego z faktu złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu denominowanego do CHF i dokonania przez nich wyboru oferty kredytu w walucie wymienialnej, jak i z faktu otrzymania przez powodów przed zawarciem umowy informacji o ryzyku kursowym nie sposób wywieźć, że powodowie mieli realny wpływ na ukształtowanie kwestionowanych w pozwie postanowień umowy, powodowie do tej umowy mogli jedynie przystąpić, bądź wybrać inną ofertę, z kolei za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem, porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, czego pozwany Bank wbrew ciążącemu na nim ciężarowi dowodu, nie udowodnił; art 385 1 k.c., art. 353 1 k.c. w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą przyjęciem, że powodowie, z uwagi na okoliczność, że powódka była pracownikiem innego banku, nie mogli zakładać, że w ciągu 40 lat nie wystąpią istotne zmiany w kursie CHF, nadto zdania nie zmienili także i wówczas, gdy świadomość wszelkiego ryzyka oraz warunków wynikających z zawarcia tego typu umowy musieli potwierdzić pisemnymi oświadczeniami, w sytuacji gdy: wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat a pozwany Bank nie udowodnił aby takie pouczenie było powodom przekazane, nie ma podstaw, by niedozwolony charakter spornych postanowienia podważać przez odwołanie się do wykształcenia czy doświadczenia powódki, tj. tylko jednego z kredytobiorców, bowiem stopień nieokreśloności spornych klauzul był taki, że nawet świadek odpowiedzialny w pozwanym banku za sprzedaż oferty hipotecznej J. S. nie miała wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 46:00), co jednoznacznie dowodzi, że pozwany Bank nie dochował należytej staranności w zakresie pouczenia powodów o ryzyku związanym z zawieraną przez strony umową, w wyniku czego powodowie nie mieli pełnego rozeznania konsekwencji ekonomicznych zawieranej przez nich umowy; art. 385 1 k.c. w zw. art. 58 § 1 - 3 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i błędną wykładnię skutkującą uznaniem podnoszonych przez powodów zarzutów dotyczących abuzywności klauzul przeliczeniowych za niezasadne, w sytuacji gdy stronami umowy był przedsiębiorca - Bank, oraz konsument - powodowie, wskazane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy inkorporowanym do treści umowy, kwestionowane klauzule umowne stanowią świadczenie główne stron, które nie odpowiada wymogom jednoznaczności, zakwestionowane przez powodów postanowienia naruszają dobre obyczaje oraz rażąco naruszają interesy powodów poprzez przedstawianie długoterminowego kredytu obciążonego ryzykiem walutowym jako rozwiązania korzystniejszego dla powodów: tańszego i bardziej bezpiecznego, z pominięciem kwestii informacyjnych, poprzez zastrzeżenie dwóch różnych kursów wymiany: kursu kupna dla przeliczenia wypłaconego przez bank kredytu, zaś kursu sprzedaży dla obliczania rat spłacanego kredytu oraz poprzez zastrzeżenie sobie prawa posługiwania się własnymi tabelami kursowymi przez co bank dodatkowo mógł zwiększać swoje zyski, ustalając kurs powyżej kursu kantorowego;
naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to: art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczną z zasadami logiki i doświadczeniem życiowym ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie skutkującą przyjęciem, że:
powodowie uprawnieni byli do żądania wypłaty kredytu w CHF, jak i spłaty kredytu bezpośrednio w CHF a nadto, że powodowie byli informowani o możliwości spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF przez obsługującą ich konsultantkę, w sytuacji gdy: cel umowy, jakim było sfinansowanie zobowiązań powodów w Polsce determinował zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 2 części ogólnej umowy [dalej COU] wypłatę kredytu wyłącznie w walucie polskiej, a wybór franka szwajcarskiego jako waluty kredytu - w myśl ust. 2 § 4 COU - zastosowanie obowiązującego w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego kursu kupna dla dewiz dla określenia kwoty kredytu wypłaconego w złotych polskich; wniosek taki - abstrahując, że strona powodowa na dzień zawarcia umowy w rzeczywistości takiej możliwości nie dopuszczała - nie sposób wywodzić wyłącznie z COU, pomijając uwarunkowania wynikające z określenia w części szczególnej umowy [dalej CSU] metody spłaty kredytu, tymczasem wybór metody spłaty kredytu polegającej na pobieraniu środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego oznaczał według § 22 ust. 2 pkt 1 COU, że środki te pobierane będą w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu we frankach przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz obowiązującego w (...) S.A. w dniu spłaty raty według bankowej tabeli kursów; analiza części ogólnej umowy wskazuje, że ta część umowy dotyczyła zarówno kredytów wypłacanych w złotych polskich, jak i kredytów udzielanych w walucie wymienialnej (tj. w walucie obcej), był to wzorzec umowy przyjęty dla wszystkich klientów banku i z tych przyczyn w części ogólnej zamieszczono zapisy odnoszące się do różnych kredytów (vide § 4, 22 COU), przez co z zapisu § 21 i 22 COU nie można wywieść wniosku, że powodom zapewniono możliwość spłaty kredytu bezpośrednio w CHF; zgodnie z § 28 COU w przypadku rozwiązania umowy o prowadzenie ROR lub umowy o prowadzenie rachunku walutowego, jeżeli z jednego z tych rachunków następowała spłata rat kredytu, kolejne spłaty rat kredytu będą dokonywane z rachunku technicznego, czyli zgodnie z § 22 ust. 2 pkt 3 COU w walucie kredytu przez potrącenie wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z wierzytelnościami kredytobiorcy z tytułu środków zgromadzonych na rachunku technicznym, a zatem zmiana waluty spłaty kredytu z PLN na CHF mogła nastąpić dopiero wskutek rozwiązania umowy o prowadzenie rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, a nie wprost w wyniku dyspozycji kredytobiorcy, jak na potrzeby niniejszego postępowania twierdzi strona pozwana, nadto zgodnie z § 22 ust. 1 COU spłata kredytu z rachunku technicznego wymagała od kredytobiorcy zapewnienia w dniu spłaty raty na tym rachunku środków w walucie obcej w wysokości co najmniej równej racie spłaty kredytu, czyli nabycia CHF po rynkowym kursie sprzedaży, podczas gdy kwota kredytu udzielonego w PLN ustalona została przy zastosowaniu bankowego kursu kupna CHF; zmiana rachunku spłaty kapitału i odsetek z ROR na rachunek walutowy wymagała zmiany umowy w drodze aneksu, który strony zawarły w dniu 29 listopada 2013 r., a zatem - wbrew twierdzeniom strony pozwanej podnoszonym na potrzeby niniejszego postępowania - nie było możliwości dokonania zmiany rachunku ROR na rachunek walutowy w drodze dyspozycji kredytobiorców i § 25 COU odnosił się wyłącznie do zmiany rachunku w ramach rachunków ROR i rachunków walutowych; zeznający na rozprawie w dniu 12 marca 2021 r. świadek J. S. przyznała, że we wniosku kredytowym powodów nie znajdowało się pouczenie o możliwości zmiany rachunku do spłaty kredytu umożliwiającego powodom spłatę kredytu bezpośrednio w CHF, nadto świadek nie pamiętał czy informował o takiej możliwości zmiany rachunku do spłaty kredytu powodów (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 1:01:00 - 1:06:45); zeznający na rozprawie w dniu 12 marca 2021 r. świadek J. S. przyznała, że nie zdarzyło się świadkowi aby wypłata kredytu nastąpiła bezpośrednio w CHF (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 41:20);
powodowie przyszli do Banku z powziętym z góry zamiarem i przekonaniem, co do wyboru umowy walutowej i zdania nie zmienili także i wówczas, gdy wszelkie ryzyka oraz warunki wynikające z zawarcia tego typu umowy zostały im wyjaśnione, a symulacje ofert umowy walutowej i złotówkowej przedstawione do porównania, w sytuacji gdy: zawarcie w dniu 14 lutego 2008 r. umowy kredytu (...) w walucie CHF poprzedzone było zawarciem w dniu 18 września 2007 r. przez powodów z pozwanym Bankiem umowy kredytu mieszkaniowego (...)na zakup nieruchomości gruntowej w walucie polskiej i powodowie przyszli do pozwanego Banku z zamiarem zawarcia kolejnej umowy w złotych polskich (takiej samej jak ta zawarta 4 miesiące wcześniej), która przeznaczona miała być na finansowanie rozpoczętej przez powodów inwestycji i miała na celu pozyskanie środków umożliwiających budowę domu jednorodzinnego na działce zakupionej na podstawie umowy kredytu z dnia 18 września 2007 r.; przebieg spotkania poprzedzającego udzielenie powodom umowy kredytu, jak i spotkania, na którym umowa kredytu została zawarta ustalony został przez Sąd pierwszej instancji na podstawie zeznań świadka J. S., która w wielu kwestiach dalece rozmijała się z prawdą (dla przykładu zeznając, że umowa na zakup działki z dnia 14 lutego 2008 r. najprawdopodobniej była również w walucie obcej czy, że pouczenie powodów o możliwości zmiany rachunku spłaty kredytu na rachunek umożliwiający spłatę kredytu bezpośrednio w CHF wynikało wprost z wniosku kredytowego powodów), nadto podczas gdy świadek wskazywał, że dokładnie pamięta przebieg spotkań z powodami, które dotyczyły umowy kredytu z dnia 14 lutego 2008 r., świadek nie pamiętał nawet jakiego kredytu udzielił powodom w dniu 18 września 2007 r., tj. na 4 miesiące przed zawarciem umowy będącej przedmiotem sporu, w szczególności jaka była jego waluta, tj. czy był to kredyt złotówkowy czy udzielony w CHF; w aktach brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, że „wszelkie ryzyka oraz warunki wynikające z zawarcia tego typu umowy pozostały powodom wyjaśnione”;
powódka posiadała bogate doświadczenie w zawieraniu umów w CHF, albowiem sama pracowała jako doradca kredytowy w banku i prezentowała oferty konsumentom, nadto miała pełną świadomość ryzyka wynikającego nie tylko z walutowego charakteru umowy, ale także z wypłaty środków kredytu po kursie z dnia wypłaty, wynikającym z tabel bankowych, w sytuacji gdy: powyższego wniosku nie sposób wyprowadzić z zebranego w sprawie materiału dowodowego, nadto powódka nie była pracownikiem pozwanego Banku oraz świadek zawierający z powodami umowę kredytu J. S., zajmująca zbliżone stanowisko do stanowiska jakie wówczas zajmowała powódka w (...)S.A. wprost przyznała, że nie ma wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank więc nie mogła na ten temat z powodami rozmawiać (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 46:00), powyższe zeznania świadka potwierdzają, że pracownicy pierwszego kontaktu zatrudnieni w placówkach sprzedających kredyty udzielane w CHF nie mieli wiedzy w przedmiocie ryzyka związanego ze sprzedawanymi przez nich produktami, mechanizmu obsługi kredytu przez bank, jednostronnego ustalania wysokości kredytu do spłaty przez bank, czy świadomości warunków umowy;
z zawartej przez strony umowy nie da się wyprowadzić wniosku o ryzyku kursowym obciążającym wyłącznie powodów, w sytuacji gdy pozwany Bank udzielając kredytu w określonej w złotych polskich kwocie ryzykuje, poza ryzykiem wynikającym z samego zawarcia umowy i potencjalnej możliwości niespłacenia kredytu, stratę jedynie kwoty, która została wypłacona konsumentowi - strata taka może nastąpić w przypadku radykalnego spadku wartości waluty wskazanej jako waluta indeksacji, przy czym jest to, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną oraz proces spłacania kredytu, ryzyko teoretyczne, tymczasem sytuacja konsumenta przedstawia się zupełnie inaczej - nie tylko wysokość jego zobowiązania po przeliczeniu na złote polskie może osiągnąć niczym nieograniczoną wysokość (wraz ze spadkiem wartości waluty krajowej w stosunku do waluty indeksacji), ale też może to nastąpić na każdym etapie długoletniego wykonywania umowy - takiemu rozkładowi ryzyka odpowiada oczywiście odwrotnie przeciwstawny rozkład zysków, tj. nieograniczonemu ryzyku konsumenta odpowiada nieograniczony zysk pozwanego Banku, zaś ograniczonemu ryzyku pozwanego Banku odpowiada ograniczony zysk konsumenta;
ustalenie umowne polegające na wyrażeniu kwoty kredytu w CHF stanowi postanowienie określające główne świadczenia stron, ale zostało ono sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie może być uznane za klauzulę niedozwoloną, w sytuacji gdy kwestionowane przez powodów postanowienia nie zostały sformułowane jednoznacznie, skoro nie pozwalały powodom na oszacowanie wysokości obciążających ich w przyszłości świadczeń, pozostawiając bankowi jednostronne ustalanie parametrów przeliczeniowych, w konsekwencji pozostawiając bankowi pełną swobodę co do określenia wysokości kredytu do spłaty;
zakwestionowane przez powodów postanowienia umowy zostały przez powodów świadomie zaakceptowane, a zatem spełniają kryterium indywidualnego uzgodnienia, w sytuacji gdy umowa została zawarta z wykorzystaniem stosowanego przez pozwany Bank wzorca (formularza) umowy, kształtującego ramowo prawa i obowiązki stron w zależności od celu udzielonego kredytu i metody jego spłaty i wbrew wywodom pozwanego Banku i stanowisku Sądu Okręgowego z faktu złożenia przez powodów wniosku o udzielenie kredytu denominowanego do CHF i dokonania przez nich wyboru oferty kredytu w walucie wymienialnej, jak i z faktu otrzymania przez powodów przed zawarciem umowy informacji o ryzyku kursowym nie sposób wywieźć, że powodowie mieli realny wpływ na ukształtowanie kwestionowanych w pozwie postanowień umowy, powodowie do tej umowy mogli jedynie przystąpić, bądź wybrać inną ofertę, z kolei za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, czego pozwany Bank wbrew ciążącemu na nim ciężarowi dowodu, nie udowodnił;
powodowie, z uwagi na okoliczność, że powódka była pracownikiem innego banku, nie mogli zakładać, że w ciągu 40 lat nie wystąpią istotne zmiany w kursie CHF, nadto zdania nie zmienili także i wówczas, gdy świadomość wszelkiego ryzyka oraz warunków wynikających z zawarcia tego typu umowy musieli potwierdzić pisemnymi oświadczeniami, w sytuacji gdy: wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności Banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat a pozwany Bank nie udowodnił aby takie pouczenie było powodom przekazane oraz nie ma podstaw, by niedozwolony charakter spornych postanowienia podważać przez odwołanie się do wykształcenia czy doświadczenia powódki, tj. tylko jednego z kredytobiorców, bowiem stopień nieokreśloności spornych klauzul był taki, że nawet świadek odpowiedzialny w pozwanym banku za sprzedaż oferty hipotecznej J. S. nie miał wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank (protokół rozprawy z dnia 12 marca 2021 r., 46:00), co jednoznacznie dowodzi, że pozwany Bank nie dochował należytej staranności w zakresie pouczenia powodów o ryzyku związanym z zawieraną przez strony umową, w wyniku czego powodowie nie mieli pełnego rozeznania konsekwencji ekonomicznych zawieranej przez nich umowy;
art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. przez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego, w tym: zeznań powodów, że przedstawiciele pozwanej przedstawili im kredyt frankowy jako korzystniejszy od złotowego (który mieli już cztery miesiące wcześniej zaciągnięty w pozwanym Banku) ze względu na niższe oprocentowanie, które miało wpływ na wysokość rat kredytowych; zeznań powodów, że nie mieli wpływu na treść postanowień umowy kredytu - innych niż wysokość kredytu i liczba rat spłaty kredytu; zeznań powódki, że powódka nie miała wiedzy w przedmiocie ryzyka związanego z zawieraną przez powodów umową albowiem takie ryzyko nie zostało jej rzetelnie przedstawione przez pracownika pozwanego Banku ani przez pracodawcę; zeznań J. S., która wprost przyznała, że nie ma wiedzy w jaki sposób ustalane są tabele pozwanego banku ani kursy walutowe jakimi posługiwał się pozwany Bank więc nie mogła na ten temat z powodami rozmawiać; zeznań J. S., która bądź nie pamiętała konkretnych okoliczności zawierania umowy z powodami, bądź przy opisywaniu okoliczności, które rzekomo miała pamiętać dalece rozmijała się z prawdą (dla przykładu twierdząc, że możliwość zmiany rachunku do spłaty kredytu z ROR na walutowy wynikała wprost z wniosku kredytowego powodów czy podnosząc, że „z tego co pamięta” uprzednio zaciągnięty przez powodów kredyt był również kredytem denominowanym); zeznań świadka I. H., która nie pamiętała, aby miała kontakt z powodami i brak pominięcia zeznań tego świadka w pozostałym zakresie jako nie związanych ze sprawą; treści umowy kredytu, którą Sąd zobowiązany był ocenić z urzędu w kontekście nieważności umowy w całości albo w części oraz niedozwolonego (nieuczciwego) charakteru poszczególnych postanowień umowy; treści zawartej w dniu 18 września 2007 r. przez powodów z pozwanym Bankiem umowy kredytu mieszkaniowego (...) na zakup nieruchomości gruntowej w walucie polskiej i zeznań powodów, że przyszli do pozwanego Banku z zamiarem zawarcia kolejnej umowy w złotych polskich (takiej samej jak ta zawarta 4 miesiące wcześniej), która przeznaczona miała być na finansowanie rozpoczętej przez powodów inwestycji i miała na celu pozyskanie środków umożliwiających budowę domu jednorodzinnego na działce zakupionej na podstawie umowy kredytu z dnia 18 września 2007 r.;
na wypadek przyjęcia przez Sąd drugiej instancji, że istnieje możliwość utrzymania w mocy spornej umowy po wyeliminowaniu z niej klauzul niedozwolonych — art. 233 § 1 k.p.c., art. 235 ( 2) § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 162 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku dowodowego powodów z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości i finansów na okoliczność wyliczenia salda zadłużenia pozostałego do spłaty przy założeniu, że umowa kredytu (...) nr(...) z dnia 14 lutego 2008 r. jest umową w PLN oprocentowaną stawką LIBOR 3M + marża banku, pomniejszoną o kwotę wpłat dokonanych przez powoda a także wyliczenia kwoty nadpłaconej przez powoda przy założeniu, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem CHF jest umową w PLN oprocentowaną stawką LIBOR 3M + marża banku, w sytuacji gdy był to dowód istotny dla rozpoznania sprawy i nie zmierzał jedynie do przedłużenia postępowania.
Podnosząc te zarzuty powodowie wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez ustalenie, że nie istnieje umowny stosunek prawny wynikający z umowy kredytu nr (...) z dnia 14 lutego 2008 r. zawartej pomiędzy M. R. i I. R. a (...) S.A. w W. oraz zasądzenie od strony pozwanej (...)S.A. w W. solidarnie na rzecz powodów M. R. i I. R. kwoty 78.900,30 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwu stronie pozwanej oraz zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje wraz z odsetkami od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Pozwana wniosła o oddalenie apelacji powodów i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
W toku postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny postanowieniem z dnia 9 grudnia 2022 r. pouczył o konsekwencjach prawnych jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności umowy kredytu (k. 432 akt). Powodowie w dniu 23 grudnia 2022 r. złożyli oświadczenie, iż „odmówili wyrażenia zgody na postanowienie umowy kredytu” oraz, że akceptują skutki nieważności umowy kredytu (k. 434 akt).
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
apelacja powodów jest zasadna.
Przed odniesieniem się do zarzutów apelacji powodów przypomnieć, iż sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę „w granicach apelacji” co oznacza, iż sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadzi lub ponawia dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji, będąc ewentualnie związany oceną prawną lub uchwałą Sądu Najwyższego, stosuje przepisy regulujące postępowanie apelacyjne, a gdy brak takich przepisów, przepisy dotyczące postępowania przed sądem pierwszej instancji, kontroluje prawidłowość postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostaje związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, bierze pod uwagę z urzędu nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania, nie wykraczając poza wniosek zawarty w apelacji i nie naruszając zakazu reformationis in peius.
W sprawie niniejszej podzielić należy ustalenia Sądu pierwszej instancji w zakresie dotyczącym zawarcia umowy kredytu oraz jej treści, które są bezsporne. Nie sposób natomiast zgodzić się z przyjęciem przez Sąd pierwszej instancji, iż powodowie przyjmują, niejako automatycznie w świetle praw konsumenckich to, że umowy kredytu zawierające odniesienie do waluty CHF winny być traktowane jako nieważne, a zdaniem Sądu pierwszej instancji konieczne jest bowiem wykazanie nieważności umowy. Z taką sytuacją natomiast nie mamy do czynienia skoro powodowie dokonali świadomego wyboru spośród oferowanych przez bank produktów i dokonali indywidualnego postanowień umownych dokonując wyboru wariantu z wzorca umowy. Nadto, zdaniem Sądu pierwszej instancji, skoro powódka jako doradca kredytowy w banku miała świadomość ryzyka walutowego, charakteru umowy, ale także wypłaty środków kredytu po kursie z dnia wypłaty wynikającego z tabel bankowych to jej pozycja jako konsumenta była w istocie równorzędna do pozycji Banku jeżeli chodzi o świadomość warunków umowy. Zdaniem Sądu pierwszej instancji decyzja powodów była aktem świadomym i wynikającym z akceptacji ryzyka kursowego w zestawieniu z korzyściami wynikającymi z niższej raty, czy niższego oprocentowania, przy czym mieli oni od początku możliwość spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie CHF, a do 2013 roku świadomie korzystali z usługi kantorowej. Za niezasadne uznał także Sąd pierwszej instancji zarzuty powodów dotyczące abuzywność klauzul przeliczeniowych.
Odnosząc się do apelacji powodów w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia prawa procesowego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego podzielić należy apelację powodów w zakresie, w którym kwestionują oni ocenę dowodów dokonaną przez Sąd pierwszej instancji, w szczególności poprzez wadliwą ocenę dowodu z zeznań powodów, w tym zwłaszcza powódki oraz uznaniu za wiarygodne zeznań wszystkich świadków. Sąd pierwszej instancji dokonując oceny zebranego materiału dowodowego skupił się na ocenie zeznań powodów co do stanu ich świadomości odnośnie warunków umowy po uwzględnieniu ówczesnego statusu powódki, która była starszym konsultantem w (...)i sama zajmowała się doradztwem klientom w sprawach kredytowych oraz jej doświadczenia życiowego, a także doświadczeń kredytowych powodów, pomijając całokształt okoliczności związanych z zawarciem spornej umowy kredytu oraz to, że powodowie zawarli umowę jako konsumenci.
Odnośnie tej ostatniej kwestii należy zauważyć, iż w orzecznictwie zgodnie wskazuje się, iż dla kwalifikacji strony umowy jako konsumenta decydujące jest jedynie to, czy czynność prawna jest związana bezpośrednio z prowadzoną przez tę stronę działalnością profesjonalną (gospodarczą lub zawodową). Jeśli taki związek nie zachodzi, to strona umowy z przedsiębiorcą korzysta ze szczególnej ochrony prawnej (w świetle regulacji składającej się na szeroko rozumiane prawo konsumenckie, umocowane ustrojowo w art. 76 Konstytucji RP). Dla oceny abuzywności wzorca nie mają zatem znaczenia prawnego osobiste przymioty (wiedza, doświadczenie itp.) osoby zawierającej umowę. Obowiązkiem sądu jest dokonywanie oceny zobiektywizowanej odwołującej się do wzorca konsumenta jako osoby rozważnej, poinformowanej, o przeciętnej wiedzy i doświadczeniu życiowym. To że konsument ad casum posiada wiedzę ekonomiczną, nie może zmieniać kryteriów oceny wzorca umownego. Definicja konsumenta zawarta w art. 22 1 k.c. nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich cechy. Z przyznanej konsumentom ochrony (w tym również tej wynikającej z art. 385 1 k.c.) korzysta zatem zarówno konsument, w stosunku do którego przedsiębiorca zataił pewne informacje dotyczące np. sposobu wykonywania łączącego ich stosunku, jak również konsument, któremu przedsiębiorca udzielił szerokich informacji w tym zakresie.
Czyniąc te uwagi nie sposób podzielić twierdzenia Sądu pierwszej instancji, że dla oceny spornej umowy kluczowe znaczenie mogą mieć takie okoliczności jak status powódki, jej doświadczenie zawodowe, czy obeznanie powodów z tematyką kredytów. Poza sporem jest bowiem to, iż powodowie zawarli umowę jako konsumenci, którzy winni być dokładnie poinformowani o warunkach udzielania kredytu denominowanego i zasadami jego funkcjonowania. Wyjaśnienia powodów, iż dokonali wyboru pozwanej jako kredytodawcy z uwagi na wcześniejsze zaciągnięcie w pozwanym Banku kredytu złotowego, a zwłaszcza korzystną finansowego w chwili zawierania umowy kredytu ofertę kredytu w CHF skierowaną do pracowników sektora finansowego nie mogą zaś świadczyć o ich świadomości i akceptacji ryzyka kursowego, jak to wskazał Sąd pierwszej instancji. Kluczowe znaczenie ma bowiem to, że przedmiotem sprawy są przecież zapisy łączącej strony umowy pod kątem jej ważności na datą zawierania tejże umowy. Każdy ma zaś prawo wyboru dostępnego na rynku środka finansowego, w szczególności ekonomicznie korzystnego. Wymagać należy natomiast, by w każdym przypadku, niezależnie od waluty kredytu postanowienia umowy były zgodne z normami prawa materialnego.
W zakresie oceny zeznań świadków Sąd pierwszej instancji nie dokonał prawidłowej ich oceny skoro ograniczył się jedynie do stwierdzenia, iż „Zeznania świadków wskazanych przez pozwany Bank były spójne z zebranymi dokumentami i logicznie uzupełniały obraz stanu faktycznego.”. Odnośnie zaś zeznań świadka I. H. Sąd pierwszej instancji w istocie pominął natomiast to, że świadek ten nie uczestniczył w negocjowaniu i zawieraniu umowy z powódką, a jedynie w swych zeznaniach I. H. przedstawiła procedury, które winny być zachowane przy udzielaniu kredytów w pozwanym banku. Okoliczności te powodują, iż zeznania tego świadka nie miały zatem charakteru istotności w ujęciu art. 227 k.p.c., gdyż abstrakcyjne zasady udzielana i funkcjonowania kredytów denominowanych nie przekładają się na jednostkową umowę, która co oczywiste została zawarta w konkretnych okolicznościach faktycznych. Odnośnie natomiast zeznań świadka J. S. Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł, iż świadek wskazywała nie tylko na zdecydowanie powodów na zawarcie umowy kredytowej w CHF oraz to, że: „Powodowie znali ryzyko takiego kredytu skoro powódka sama pracowała w banku”, ale także zeznała przecież, iż nie rozmawiała ona z powodami o tabeli kursowej banku i mechanizmie jej wprowadzenia bo nie ma takiej wiedzy (zeznania świadka J. S. k. 293 – 295 akt i e-protokół k. 297 akt 00:46.00 – 00:47:00). Powodowie zasadnie w apelacji wskazali także, iż skoro pracownicy pierwszego kontaktu zatrudnieni w placówkach sprzedających kredyty udzielane w CHF u pozwanej (tj. J. S.) nie musieli mieć wiedzy w przedmiocie ryzyka związanego ze sprzedawanymi przez nich produktami, mechanizmu obsługi kredytu przez bank, jednostronnego ustalania wysokości kredytu do spłaty przez bank, to nie sposób uznać, iż świadomość skutków warunków umowy mogła nie mieć również powódka jako pracownik innego banku. Zeznania świadka J. S. świadczą w istocie o stanie wiedzy pracowników bankowych bezpośrednio obsługujących klientów banku w dacie zawierania spornej umowy o istnieniu ryzyka kursowego bez uwzględnienia rzeczywistej możliwości oceny tego ryzyka przez pozwany Bank jako profesjonalistę. Niedostateczna zaś informacja o ryzyku walutowym w zasadzie uniemożliwiała powodom podjęcie racjonalnej decyzji dotyczącej zawarcia umowy kredytowej. Podnieść należy w tym miejscu, iż w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18 Sąd Najwyższy podniósł m.in., że nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia, zawartego we wniosku o udzielenie kredytu, o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko, gdyż przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Takiej informacji powodowie od pozwanego banku nie otrzymali, skoro pozwana twierdzi, że informacja o treści jak wyżej przywołana była wystarczająco jasnym i zrozumiałym przekazem o istocie ryzyka kursowego.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 438/18) wskazano, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny określany jest nawet jako „ponadstandardowy”, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Z zeznań pracownika BankuJ. S. nie wynika, aby powodowie byli w sposób „ponadstandardowy” informowali co do istoty transakcji. W konsekwencji brak podstaw w zebranym materiale dla przyjęcia, że pozwana wypełniła należycie przedkontraktowy obowiązek informacyjny co do ryzyka kursowego (walutowego).
Jak to już wskazano błędne są ustalenia Sądu pierwszej instancji, iż powodowie zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielania kredytu denominowanego i zasadami jego funkcjonowania przez pracowników pozwanej. Za niewystarczające uznać należy bowiem blankietowe oświadczenie powodów jako klientów wnioskujących o udzielenie kredytu o pouczeniu m.in. w zakresie wyboru waluty i ryzyka związanego z wzrostem kursów walut z dnia 4 lutego 2008 r. (k. 89 akt) i w § 11 CSU (k. 21 akt), które są lakoniczne i nie mogą stanowić dowodu, że powodów pouczono o ryzyku kursowym.
Zdaniem Sądu Apelacyjnego okoliczności podnoszone przez Sąd pierwszej instancji nie dają podstawy do przyjęcia, że powodowie mieli świadomość i powinność przewidywania, że kurs franka szwajcarskiego wzrośnie kiedyś w tak drastyczny sposób, że doprowadzi to do powiększenia wysokości kapitału do spłaty po przeliczeniu go na złotówki. Z zaoferowanego materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany Bank negocjował z powodami postanowienia umowy kredytu, przy czym zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. ciężar wykazania tego faktu spoczywał na pozwanej, która temu obowiązkowi nie sprostała. Fakt taki nie wynika bowiem z zeznań świadków, a powodowie prowadzeniu negocjacji zaprzeczyli podkreślając, iż J. S. podkreślała stabilność waluty i niewielkie wahania kursu CHF. Zwrócić należy uwagę, iż nie sposób przyjąć prowadzenia negocjacji z powodami sposobu ustalania kursu franka szwajcarskiego, albowiem umowa kredytu w tym zakresie odsyłała do wzorców umownych, za jakie uznać należy tabele kursowe ustalane w centrali banku i narzucane klientom z góry. Fakt natomiast konsensualnego ustalenia treści umowy w postaci rodzaju kredytu, kwoty zadłużenia, czy też okresu jego spłaty nie wpływa na ocenę indywidualnego uzgodnienia tych klauzul, które mogą zostać uznane za abuzywne.
Pozostałe, a nie wymienione twierdzenia apelacji o wadliwości oceny dowodów w istocie nie tyle zmierzają do podważenia stanowiska Sądu pierwszej instancji, a odnoszą się do interpretacji treści zawartej umowy. W konsekwencji odnieść należy się do nich w ramach odniesienia się do zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Na podzielenie nie zasługuje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i art. 235 2 § 1 k.p.c. skoro powodowie domagają się zwrotu nienależnego świadczenia, którego wysokość wynika z załączonych do sprawy dokumentów obrazujących sumę spłat na poczet kredytu, które nie były sporne.
Podsumowując powyższe w sprawie niniejszej należało ustalić, zdaniem Sądu Apelacyjnego, że powodowie jako konsumenci zawierając umowę nie mieli wpływu na jej treść, która wynikała z wzorca umowy. Kwestionowane przez powodów postanowienia umowy nie zostały z nimi indywidualnie uzgodnione, albowiem treść umowy nie podlegała negocjacji. Pozwana nie udzieliła zaś powodom rzetelnych informacji w zakresie ryzyka kursowego.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa materialnego należy na wstępie rozważyć, czy powodowie posiadają interes prawny w żądaniu ustalenia nieistnienia stosunku prawnego – opisanej wcześniej umowy kredytu. Przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie (art. 189 k.p.c.) jest interes prawny, rozumiany jako potrzeba ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 80/18). Jak przyjmuje się w orzecznictwie stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką Dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22). Wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie w sposób trwały i na przyszłość usuwa stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku z przedmiotową umową kredytu, zważywszy, że umowa została zawarta na 480 miesięcy od dnia zawarcia umowy. Istnienia interesu prawnego w niniejszej sprawie nie osłabia fakt, iż powodowie jednocześnie domagali się zasądzenia roszczenia pieniężnego – tytułem zwrotu spełnionego świadczenia kredytowego jako nienależnego świadczenia, które oczywiście wymagało przesłankowo oceny ważności tej umowy, tym nie mniej w ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok rozstrzygający o powództwie o ustalenie w sposób trwały i na przyszłość usuwa stan niepewności prawnej pomiędzy stronami w związku z przedmiotową umową kredytu, która została zawarta przecież na 40 lat. W chwili obecnej żaden inny środek procesowy, w szczególności powództwo o zasądzenie świadczenia nie zapewni powodom należytej ochrony prawnej. Powództwo o zasądzenie świadczenia pieniężnego – zwrotu spełnionych świadczeń kredytowych – jak to ma miejsce w przedmiotowej sprawie, nie usuwa takiej niepewności na przyszłość. Z oczywistych względów takie powództwo zostać wniesione jedynie co do spełnionego przez powodów świadczenia, a nie w odniesieniu do przyszłych świadczeń, jakie na nią nakłada umowa. Nadto nie może stanowić podstawy prawnej usunięcia innych skutków nieważnej umowy, np. w postaci hipotek zabezpieczających wierzytelność kredytową.
W zakresie oceny ważności zawartej przez strony umowy kredytu powodowie zasadnie zarzucili Sądowi pierwszej instancji przyjęcie ważności umowy kredytu. Wbrew literalnej treści części ogólnej umowy kredytu, nie mieli powodowie możliwości żądania wypłaty kredytu we frankach szwajcarskich, skoro potrzebne jej były złotówki dla realizacji określonego celu (budowa domu jednorodzinnego § 2 ust. 2 pkt. 1 CSU), nadto powódka zwarła umowę kredytu denominowanego, a nie walutowego. Wypłata kredytu zgodnie § 6 ust. 2 i 3 CSU następowała w transzach na rachunek kredytobiorcy była wypłacana w walucie polskiej zgodnie z § 4 COU zgodnie z kursem kupna dewiz obowiązującym w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów skoro budowa domu jednorodzinnego miała miejsce w Polsce. Spłata kredytu następowała natomiast na skutek odwrotnego przeliczenia (§ 22 ust. 2 COU). Wysokość kursu waluty określał Bank na podstawie § 1 pkt. 14 COU. Bez znaczenia dla sprawy była realna, czy też hipotetyczna tylko możliwość żądania przez powodów wypłaty kwoty kredytu we frankach szwajcarskich, tudzież jego spłaty. Strony zawarły umowę kredytu denominowanego w walucie obcej, a nie umowę kredytu walutowego, bowiem w umowie tej wyraźnie postanowiono, że kwota kredytu będzie wypłacona kredytobiorcy w złotych, a do przeliczenia kwoty kredytu na złote poprzednik prawny pozwanego Banku zastosował kurs kupna CHF opublikowany w Tabeli kursów walut pozwanego Banku, obowiązujący w dniu wypłaty kwoty kredytu. Ponadto w przypadku kredytów denominowanych kredytobiorca zobowiązany był do założenia tzw. rachunku technicznego w walucie obcej, w jakiej udzielony został kredyt. Wpłaty i przelewy na rachunek techniczny były przeliczane na walutę rachunku po aktualnym kursie sprzedaży dewiz obowiązującym w Banku kredytodawcy w dniu zaksięgowania waluty lub przelewu na rachunek.
Jak stanowi art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Natomiast art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Za ugruntowany należy uznać pogląd w judykaturze, iż oceny abuzywności klauzul kredytowych winno się dokonać wedle stanu z chwili zawarcia umowy (tak np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 24 października 2018 r., II CSK 632/17 i 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). To stanowisko potwierdza art. 4 ust. 1 Rady 93/13/EWG, zgodnie z którym nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna. Dlatego też ocena abuzywnego charakteru postanowień umownych nie zależy od zdarzeń i zachowania stron, jakie wystąpiły po zawarciu umowy, w tym również z uwagi na zmianę obowiązujących przepisów regulujących zawieranie umów kredytu. Wejście w życie przepisów ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Tym samym spełnienie świadczenia, którego wysokość została określona na podstawie abuzywnych postanowień umownych, nie pozbawia tych postanowień cechy abuzywności ani nie sprawia, że ocena ich abuzywności staje się bezprzedmiotowa (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3445/22).
W świetle treści art. 385 1 § 1 k.c. niedozwolone klauzule umowne mogą być uznane takie postanowienia umowy, które: nie są uzgodnione indywidualnie; kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami; rażąco naruszają jego interesy oraz nie są to postanowienia, które określają główne świadczenia stron, w tym wynagrodzenie, chyba że takie postanowienia byłyby sformułowane w sposób niejednoznaczny. Do nieuzgodnionych indywidulanie postanowień nawiązuje art. 385 1 § 3 k.c. Zgodnie z nim nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak przyjmuje się w doktrynie o rzeczywistym wpływie można mówić wtedy, gdy konkretne postanowienia umowne zostały sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie, bądź też gdy postanowienia umowne były przedmiotem negocjacji pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą, a konsument miał realny wpływ na ich treść i zdawał sobie z tego faktu sprawę. Z rzeczywistym wpływem nie jest jednocześnie równoznaczny fakt, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia. Jak wykazały ustalenia faktyczne sprawy powodowie nie mieli żadnego wpływu na ustalenie treści klauzul umownych, w szczególności tych odnoszących się do kursów walut. Pozwany Bank przedstawił im bowiem do podpisania stosowany wzorzec umowny, nie negocjując z nimi warunków umowy. Również wniosek o udzielenie kredytu został złożony na standardowym druku, który pozwany Bank używał w takich przypadkach (k. 86 - 91 akt).
Stosownie do art. 385 ( 1) § 1 zdanie drugie k.c. za bezskuteczne nie mogą być uznane te postanowienia, które określają główne świadczenia stron, o ile zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Wtedy to wyłączona jest kontrola sądowa takich postanowień. Ta przesłanka jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta (wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11 i 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Jak przyjmuje się w orzecznictwie Sądu Najwyższego postanowienia umów kredytowych, pozostawiające bankom swobodę co do określenia wysokości kursu wymiany walut są uznawane za niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. ( wyroki z dnia: 22 stycznia 2016, I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; 8 września 2016 r. II CSK 750/15; 1 marca 2017 r. IV CSK 285/16; 24 października 2018 r. II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r. V CSK 559/17; 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17; 9 maja 2019 r. I CSK 242/18; 29 października 2019 r. III CSK 159/17, OSNC 2020/7-8/64; 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19 i 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). W orzecznictwie dominuje przy tym pogląd, że klauzule dające bankom swobodę w ustalaniu kursu wymiany walut dla celu określenia wysokości kredytu i spłaty poszczególnych jego rat należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda banku w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jaki sposób ograniczona (wyroki sądu Najwyższego z dnia: 22 stycznia 2016 r. I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134 i 9 maja 2019 r. I CSK 242/18). Tabela kursów walut, o jakiej mowa w § 1 pkt. 14 COU, jako podstawa wypłaty kredytu (§ 4 ust. 2 COU) i jego spłaty (§ 22 ust. 2 COU) dawała pozwanej swobodę w jego kształtowaniu. Niemożność ustalenia zobiektywizowanej i wyliczalnej dla powodów relacji między tymi kursami powoduje, że pozwany Bank w sposób dowolny mógł ustalać wartość wysokość własnego kursu CHF.
W świetle najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego klauzule umowne, regulujące przeliczenie na walutę obcą są co do zasady uznawane z określające główne świadczenia stron (wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r. I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 29 października 2019 r. III CSK 159/17, OSNC 2020/7-8/64; 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19; 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18). Oznacza to, że klauzule te nie podlegają kontroli pod kątem abuzywności wyłącznie wówczas, gdy sformułowane zostały w sposób jednoznaczny. Takie rozwiązanie, wywodzące się z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13, opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę. W związku z tym zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Interpretując art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 TSUE uznał, że „wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne” (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt. 75; podobnie wyrok TSUE z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt. 45). Jednoznaczność postanowienia umownego to możliwość ustalenia treści stosunku zobowiązaniowego przy wykorzystaniu zobiektywizowanego kryterium przeciętnego konsumenta. Nie chodzi więc jedynie o jednoznaczność językową, ponieważ postanowienia jednoznaczne mogą nie pozwalać na określenie treści zobowiązań, a w szczególności rozmiaru przyszłego świadczenia konsumenta (uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2022 r., II CSKP 91/22). Zastosowanie w umowie z dnia 14 lutego 2008 r. klauzule w § 4 ust. 2 COU i § 22 ust. 2 COU w zw. z § 1 pkt. 14 COU nie określały wysokości świadczeń stron oraz nie pozwalały na ustalenie wysokości zobowiązania kredytowego, które powodowie w ramach spłaty kredytu winna zwrócić pozwanej. Żadnej ze stron w dacie zawierania umowy nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków. Konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorców, gdyż nie precyzowała jego treści i zakresu. Ponadto powodom nie został przedstawiony mechanizm ustalania wysokości rat kredytowych, rzutujący na zakres świadczeń kredytobiorców oparty o kurs sprzedaży CHF ustalany przez pozwaną. Spełniona zatem została przesłanka abuzywności klauzul waloryzacyjnych – niejednoznacznego sformułowania świadczenia głównego.
Zgodnie z art. 385 ( 2) k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Uwzględniając treść tego przepisu, jak i treść art. 385 ( 1) § 1 k.c. uznanie danego postanowienia umownego za niedozwolone jest możliwe w razie kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia jego interesów. Dobre obyczaje kształtowane są przez ludzkie postawy uwarunkowane zarówno przyjmowanymi wartościami moralnymi, jak i celami ekonomicznymi i związanymi z tym praktykami życia gospodarczego. W szczególności normy postępowania, polecające nienadużywanie posiadanej przewagi ekonomicznej w stosunku do słabszego uczestnika obrotu. Przy ocenie natomiast rażącego naruszenia interesów konsumenta trzeba uwzględnić normy dyspozytywne, które wpływały na treść stosunku prawnego, w tym także, w jakim zakresie umowa stawia konsumenta w mniej korzystnej sytuacji, niż wynikałoby to z przepisów dyspozytywnych (wyroki TSUE z dnia: 14 marca 2013 r., Aziz, C-415/11, EU:C:2013:164, pkt. 68 i 26 stycznia 2017 r., Banco Primus, C-421/14, EU:C:2017:60, pkt. 59). Znacząca nierównowaga może wynikać z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej konsumenta – ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie tej umowy i stosownie do przepisów prawa, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa (wyrok TSUE z dnia 16 stycznia 2014 r., Constructora Principado, C-226/12, EU:C:2014:10, pkt. 23). Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należy wziąć przede wszystkim pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które, w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18). Na gruncie łączącej strony umowy ryzyko ekonomiczne zmienności kursu walutowego zostało połączone z ryzykiem kursowym wpływa na przyjmowany dla wykonania umowy kurs waluty, powodując, że cały mechanizm waloryzacji rażąco narusza interesy powodów oraz jest sprzeczny z dobrymi obyczajami. W umowie ukształtowano świadczenie powodów, które polega na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna waluty, a kursem jej sprzedaży, którego nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie pozwanego. Zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany byli kredytobiorcy. Za rażące naruszenie zasady równorzędności stron i nierówne rozłożenia praw i obowiązków stron umowy trzeba uznać odwołanie się do kursów walut zawartych i ogłaszanych w tabelach banku. Jak już to wcześniej powiedziano pozwany Bank miał prawo określać te kursy w sposób dowolny, bez odniesienia się do jakichkolwiek zobiektywizowanych przesłanek, narzucając tym samym powódce wysokość kwoty podlegającej wypłacie w ramach kredytu oraz wysokość jej zwrotu – w ramach spłaty zobowiązania. Jak przyjmuje się w orzecznictwie niedozwolone w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. są postanowienia umowy kredytu bankowego denominowanego w obcej walucie, kształtujące prawa i obowiązku konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia pieniężnego (art. 358 k.c.) od woli banku udzielającego kredytu. Dotyczy to w szczególności odwołania się w klauzuli umownej do kursów walut zawartych w tabeli tego banku, ogłaszanej w jego siedzibie, bez wskazania ograniczeń umownych w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Konsekwencją uznania za abuzywne zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych, o których mowa w § 4 ust. 2 COU i § 22 ust. 2 COU w zw. z § 1 pkt. 14 COU jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi (art. 385 ( 1) § 1 k.c.).
W ocenie Sądu Apelacyjnego usunięcie klauzul waloryzacyjnych ex lege ze skutkiem na datę zawarcia umowy powoduje, że w łączącej strony umowie kredytu brak jest elementów konstrukcyjnych z art. 69 Prawa bankowego. Eliminacja klauzul abuzywnych z umowy nie pozwala na wyliczenie – na podstawie kontraktowej – świadczenia, które powodowie mają zwrócić pozwanej. Art. 385 ( 1) § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Skoro abuzywne okazały się postanowienia określające główny przedmiot umowy to nie można uważać za wanny stosunek obligacyjny, w którym nie osiągnięto konsensusu co do essentialia negotii. Sąd nie jest władny uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 ( 1) k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Jak przyjął TSUE w wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 art. 16 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Zbyt daleko idąca byłaby ingerencja sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie analogii, czy zwyczaju. Jak przyjmuje się w orzecznictwie wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. Wyeliminowanie abuzywnych klauzul przeliczeniowych nie prowadzi do utrzymania w mocy kredytu indeksowanego kursem CHF jako kredytu złotowego oprocentowanego według stawki LIBOR. To samo dotyczy kredytu denominowanego kursem CHF (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2022 r., I CSK 3299/22 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22 i 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22).
Podnieść należy także, iż wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji nie sposób dopatrzeć się w zachowaniu powodów tak rażących elementów, które wypełniałyby przesłanki hipotezy art. 5 k.c. Sąd pierwszej instancji odwołując się do art. 5 k.c. wskazał na fakt wykonywania umowy przez powodów bez zastrzeżeń uznał, iż ich roszczenie nie wynika z realnego naruszenia interesów konsumenckich, ale z próby wykorzystania zaistniałego problemu dotyczącego niespodziewanego dla nich wzrostu kursu CHF i pojawiających się na tym tle wypowiedzi judykatury. Uznając umowę stron za nieważną nie można jednak, zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzucać jej stronie, że dochodzi z tego tytułu praw gwarantowanych ustawą i przepisami prawa międzynarodowego. Dodatkowo utrwalone jest stanowisko, że art. 5 k.c. nie może być podstawą do uznania czynności prawnej nieważnej za czynność ważną (wyrok Sądu Najwyższego dnia 16 stycznia 2000 r., I CKN 1361/98), zatem uprawnienia podmiotu domagającego się deklaratoryjnego potwierdzenia takiej nieważności nie mogą być uznane za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Artykuł 5 k.c. może być stosowany wyjątkowo tylko w takich sytuacjach, w których wykorzystywanie uprawnień wynikających z przepisów prawnych prowadziłoby do skutku nieaprobowanego w społeczeństwie, ze względu na przyjęte w społeczeństwie reguły zachowania, wyznaczane przez wartości powszechnie uznawane, których przestrzeganie spotyka się z pozytywną oceną, jest aprobowane, zaś ich naruszanie jest traktowane jako naganne, spotyka się z dezaprobatą. W odniesieniu do roszczeń kredytobiorców wskazuje się, zatem zasadnie w judykaturze, że definicja konsumenta zawarta w art. 22 1 k.c. nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich cechy. Z przyznanej konsumentom ochrony (w tym również wynikającej z art. 385 1 k.c.) korzysta zarówno konsument, w stosunku do którego przedsiębiorca zataił pewne informacje dotyczące np. sposobu wykonywania łączącego ich stosunku, jak również konsument, któremu przedsiębiorca udzielił szerokich informacji w tym zakresie. W orzecznictwie wskazuje się, iż tylko ewentualne piętnowanie takiego "cynicznego" konsumenta (który w pierwszej kolejności w sposób całkowicie świadomy zawiera umowę, co do której przewiduje, że zostanie uznana za nieważną lub co do której ma świadomość, iż znajdują się w niej niedozwolone klauzule umowne, a następnie podejmuje działania zmierzające do wywiedzenia z takiej wadliwej umowy korzystnych dla siebie skutków), mogłaby być oceniana na płaszczyźnie wyznaczonej przez art. 5 k.c., jako nadużycie prawa podmiotowego. Takich okoliczności zawarcia umowy kredytowej przez powodów nie wykazano, a niepomijalną okolicznością jest to, że wzorzec umowy i postanowienia regulaminu ją uzupełniającego stworzył pozwany Bank, zaś powodowie nie mieli żadnego realnego wpływu na ich istotną treść.
Reasumując podzielić należy podniesione przez powodów w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego, które zostały powyżej omówione skutkujące uznaniem umowy kredytu z dnia 14 lutego 2008 r. za nieważną. Nie sposób zgodzić się bowiem z stanowiskiem pozwanej podnoszącym, iż umowa kredytu nie zawierała klauzul abuzywnych, tudzież, że wystraczającym zabiegiem jest ich eliminacja, przy pozostawieniu w mocy pozostałych jej postanowień.
Konsekwencją uznania umowy będącej źródłem zobowiązania za nieważną jest zastosowanie przepisu art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i przyjęcie, że świadczenia spełnione w ramach wykonania tej umowy są świadczeniami nienależnymi, które podlegają zwrotowi przy zastosowaniu przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Na kanwie omawianego zagadnienia w praktyce sądów powszechnych utrwalony został pogląd zasadzający się na tzw. „teorii dwóch kondykcji” w odróżnieniu od tzw. „teorii salda. W uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 Sąd Najwyższy wskazał, że „stronie która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku
z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. Pogląd taki został uprzednio wyrażony również w wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18. Sąd Apelacyjny przychylając się do tego poglądu przyjął zatem, że gdy zachodzi konieczność zastosowania art. 405 k.c., to powstaje tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie. Przepis ten nakłada obowiązek zwrotu świadczenia na każdego, kto uzyskał przysporzenie. Przepis nie nakłada na podmiot obowiązany do zwrotu korzyści rozliczenia tego, co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego. Intencją ustawodawcy na gruncie art. 405 k.c. nie było zatem stosowanie „teorii salda” i dokonywanie wzajemnych rozliczeń stron, które nie wyraziły takiej woli. Wzajemne świadczenia obu stron – kredytobiorcy oraz banku, nie są automatycznie potrącane, zatem bank musi przedstawić swoje własne roszczenia, aby móc dochodzić zwrotu pożyczonego konsumentowi kapitału. W związku z tym, pozwany bank chcąc doprowadzić do wzajemnych rozliczeń z kredytobiorcą, powinien wytoczyć powództwo wzajemne lub podnieść zarzut potrącenia, co nie miało miejsca w tej sprawie. Jak przyjął Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56), kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia z tytułu nienależytego świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna wyjaśniając w uzasadnieniu uchwały, iż bieg terminu przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi nie może się rozpocząć, dopóki nie nastąpi „trwała bezskuteczność” umowy. Moment ten wyznacza dopiero złożenie przez konsumenta oświadczenia potwierdzającego uzyskanie przez niego wyczerpujących informacji na temat uprawnień wynikających z dyrektywy 93/13/EWG.
Podzielając to stanowisko należało, zdaniem Sądu Apelacyjnego, uwzględnić apelację powodów co do żądania zasądzenia kwoty, które wpłacili tytułem rat kredytu na rzecz pozwanej, to jest kwoty 78.900 zł, przy czym kwota ta stała się wymagalna w dacie w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna tj. po dniu złożeniu do Sądu Apelacyjnego oświadczenia w dniu 23 grudnia 2022 r. tj. od dnia 24 grudnia 2022 r. nie jest więc zasadne żądanie powódki ustawowych odsetek za opóźnienie od wcześniejszej daty tj. daty doręczenia pozwu pozwanej. Z tych przyczyn uwzględnieniu podlegało roszczenie powodów o zapłatę zgłoszone w ramach żądania głównego wraz z ustawowych odsetek za opóźnienie od dnia 24 grudnia 2022 r., a w pozostałej części podlegało oddaleniu.
Kierując się przedstawionymi argumentami Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. uwzględniając żądania powódki o ustalenie oraz zapłatę poza jedynie częścią żądania co do ustawowych odsetek za opóźnienie od wcześniejszej daty tj. 27 maja 2020 r. do dnia 23 grudnia 2022 r., w której to części apelacja powodów podlegała oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c.
Zmiana zaskarżonego wyroku na korzyść powodów musiała skutkować zmianą rozstrzygnięcia o kosztach procesu przez obciążenie nimi strony pozwanej kosztami procesu przy zastosowaniu zasady z art. 100 zdanie 2 k.p.c., zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji. Kwota zasądzona na rzecz powodów za pierwszą instancję obejmuje opłatę od pozwu – 1.000 zł i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego wraz z opłatą skarbową – 10.817 zł. Kwota zasądzona za drugą instancję obejmuje opłatę od apelacji – 1.000 zł i wynagrodzenie pełnomocnika procesowego – 8.100 zł. Wynagrodzenie pełnomocnika procesowego określone zostało przy zastosowaniu stawki minimalnej, wynikającej z § 2 pkt. 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za adwokackie.
SSA Tomasz Pidzik