Wyrok z 6 listopada 2023, sygn. V ACa 619/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (11)
Sygn. akt V ACa 619/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 listopada 2023r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia SA Tomasz Pidzik |
|
Protokolant: |
Anna Fic-Bojdoł |
po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2023r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa Z. P. i Ł. P.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Rybniku
z dnia 6 lipca 2022r., sygn. akt I C 594/21
1. oddala apelację;
2. zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności orzeczenia którym je zasądzono, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.
|
SSA Tomasz Pidzik |
Sygn. akt VACa 619/22
UZASADNIENIE
Powodowie Ł. P. i Z. P. wnieśli o ustalenie nieważności umowy kredytu mieszkaniowego hipotecznego (...) nr (...), zawartej w dniu 5 grudnia 2007 r. pomiędzy nimi a (...) Spółka Akcyjna w W.; zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 6.366,33 zł. Ponadto powodowie zgłosili żądanie ewentualnie, w przypadku nieuznania powyższych żądań, wnosząc o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 13.726,22 zł i 13.492,82 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu do dnia zapłaty - wskutek uznania niektórych postanowień umowy kredytu mieszkaniowego hipotecznego. W każdym z przypadków powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanego na ich rzecz solidarnie kosztów postępowania. Zdaniem powodów umowa kredytu jest nieważna z mocy prawa i ex tunc na mocy art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. oraz art. 69 prawa bankowego.
Pozwany (...) Spółka Akcyjna w W. w stosunku do wszystkich żądań konsekwentnie wnosił o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na jego rzecz kosztów postępowania podnosząc, że umowa kredytu stanowi ważne i skuteczne zobowiązanie, a klauzule indeksacyjne nie mogą zostać uznane za abuzywne i w konsekwencji niewiążące powodów.
Sąd Okręgowy w Rybniku wyrokiem z dnia 6 lipca 2022 r. ustalił, że umowa kredytu mieszkaniowego hipotecznego (...) numer (...) zawarta w dniu 5 grudnia 2007 r. jest nieważna; zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 6.366,33zł oraz kwotę 6.417 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok ten wydano w następująco ustalonym stanie faktycznym:
Powodowie Ł. P. i Z. P. w dniu 5 grudnia 2007 r. zawarli z (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. umowę kredytu denominowanego, mieszkaniowego, hipotecznego (...) nr (...) na kwotę 77 268,28 CHF. W momencie zawierania umowy kredyty, do chwili obecnej powodowie pozostają w związku małżeńskim, w którym obowiązuje ustrój małżeńskiej wspólności majątkowej. Zawierając umowę, strona powodowa działała jako konsument w rozumieniu art. 22 ( 1) k.c. Umowa kredytowa została zawarta na podstawie sformułowanego i przedstawionego przez pozwanego, jako profesjonalisty w obrocie, wzorca umownego, który nie podlegał negocjacjom. Kredyt został udzielony na 300 miesięcy od dnia zawarcia umowy z przeznaczeniem na potrzeby własne - dokończenie budowy domu jednorodzinnego w S. przy ul. (...) działka nr (...). Zgodnie z umową spłata kredytu następuje w ratach kapitałowo-odsetkowych annuitetowych, przy czym kredytobiorcy wyrazili zgodę na potrącanie z ich rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej kolejnych rat stanowiących równowartość raty w walucie wymienialnej CHF według obowiązującego w banku w dniu wymagalności kursu sprzedaży dla dewiz (aktualnie tabela kursów). Po myśli § 5 ust. 2 umowy kredyt jest wypłacany: w walucie wymienialnej na finansowanie zobowiązań kredytobiorcy za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego, a w walucie polskiej na finansowanie zobowiązań w kraju. W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, stosuje się kurs kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§5 ust. 3 Umowy). W przypadku wypłaty kredytu w walucie wymienialnej, stosuje się kurs kupna/sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujące w (...) SA w dniu zlecenia płatniczego (§5 ust. 4 Umowy). Na podstawie § 6 ust. 1 umowy (...) SA pobiera odsetki od kredytu, w walucie kredytu, według zmiennej stopy procentowej, w stosunku rocznym, której wysokość jest ustalana w dniu rozpoczynającym pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i marży (...) SA. Pierwszy okres obowiązywania stawki referencyjnej może być krótszy i rozpoczyna się w dniu wypłaty kredytu albo pierwszej transzy. Trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej kończą się w dniu poprzedzającym dzień, który datą odpowiada dniowi, w którym rozpoczął się poprzedni trzymiesięczny okres obowiązywania stawki referencyjnej, z uwzględnieniem zasad liczenia terminów oznaczonych w miesiącach przewidzianych w przepisach polskiego Kodeksu cywilnego. Zgodnie z § 6 ust. 3 umowy dla celów ustalenia stawki referencyjnej - (...) SA będzie się posługiwać stawką LIBOR lub EURIBOR publikowaną odpowiednio o godz. 11.00 GMT lub 11.00 na stronie informacyjnej Reuters, w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynający pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku. W przypadku barku notowań stawki referencyjnej LIBOR lub EURIBOR dla danego dnia do wyliczenia stopy procentowej stosuje się odpowiednio notowania z dnia poprzedzającego, w którym było prowadzone notowanie stawki LIBOR lub EURIBOR uznaje się ponadto dzień uznany na terenie Rzeczypospolitej Polskiej za dzień wolny od pracy. Po myśli § 7 Umowy w dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosi 2,745%, marża wynosi 2,00 p.p. a oprocentowanie kredytu wynosi 4,745% w stosunku rocznym (ust. 1). Zmiana wysokości stawki referencyjnej powoduje zmianę wysokości oprocentowania kredytu o taką samą liczbę punktów procentowych (ust. § 7 ust. 2 Umowy). Zgodnie z § 13 ust. l Umowy spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następuje w drodze potrącenia przez (...) SA swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego. Potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) S.A. w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dewiz (aktualna Tabela kursów - § 13 ust. 7 Umowy).
W dniu 30 czerwca 2012 r. strony zawarły aneks do umowy kredyt na mocy którego umożliwiono powodom spłatę bezpośrednio w CHF, z czego skorzystali.
Ustalił także Sąd Okręgowy, iż zawarcie umowy zostało poprzedzone kilkoma spotkaniami powodów w Banku, podczas których przeanalizowana została ich zdolność kredytowa oraz przedstawiono powodom warunki kredytowania. Powodom została przedstawiona symulacja, która była skonstruowana w taki sposób, że nie wywołała obaw przed zaciągnięciem kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Pośrednik przedstawił i rekomendował powodom oferty kredytu indeksowanego do CHF. Wskazywał przy tym na niższą, w stosunku do kredytu nieindeksowanego do waluty obcej wysokość raty kapitałowo-odsetkowej oraz zapewniał o stabilności kursu CHF, co ostatecznie przekonało powodów do zaciągnięcia kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Przedstawianie stronie powodowej informacji i pouczeń w trakcie rozmów przedkontraktowych zostało zniekształcone przez eksponowanie wyłącznie rzekomych korzyści (niższej wysokości raty i oprocentowania) związanych z rekomendowanym kredytem denominowanym do CHF jako atrakcyjniejszym od kredytu niepowiązanego z tą walutą obcą. Nie przedstawiono powodom bardzo negatywnych scenariuszy kształtowania się kursu franka szwajcarskiego i wpływu tej zmiany na zadłużenie z tytułu kredytu. Powodowie nie wiedzieli, że kwota długu może wzrosnąć w sposób nieograniczony. Omawiano z nimi jedynie niewielkie możliwości wahnięć kursu. W trakcie czynności poprzedzających zawarcie umowy kredytu, doradca w ogólny sposób omówił z powodami zapisy umowy, skupiając się przede wszystkim na kwestiach związanych ze sposobem uruchomienia kredytu. Powodom nie przedstawiono w sposób klarowny i zrozumiały o wiążącym się z zawarciem umowy kredytu indeksowanego ryzyku, o możliwych konsekwencjach ekonomicznych wzrostu kursu waluty i jego potencjalnym wpływie na wysokość kapitału kredytu jak i poszczególnych rat oraz o stosowaniu dwóch różnych kursów walut CHF do ustalenia kapitału kredytu i spłaty rat kredytu, których różnica stanowiła de facto dodatkowy zysk pozwanego. Powodom nie zostały w sposób zrozumiały wyjaśnione zasady działania mechanizmu klauzuli zmiennego oprocentowania, klauzuli indeksacyjnej oraz zmienności kursów walut, ani o ryzykach związanych z zastosowaniem przez pozwanego tych instrumentów. Powodowie nie mieli możliwości negocjowania z pozwanym warunków umowy, w szczególności w zakresie wyboru sposobu uruchomienia kredytu, jak również sposobu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych. Powodowie mogli jedynie zaakceptować zapisy o treści zaproponowanej przez stronę pozwaną. Ponadto powodowie byli zobowiązani do spłaty rat kredytu według wyliczeń pozwanego (harmonogramu), we wskazanym przez niego terminie. Zarówno w chwili podpisywania umowy jak i w okresie późniejszym faktyczna wysokość zobowiązania powodów pozostała nieznana, a kwota kredytu oraz wysokość rat spłaty kredytu uzależniona została od mierników wartości im nieznanych, w tym w postaci kursu kupna i kursu sprzedaży franka szwajcarskiego obowiązującego i ustalanego przez pozwanego zasadniczo w sposób arbitralny.
Sąd Okręgowy ustalił także, iż podobnie jak w przypadku innych umów kredytu zawartych w okresie 2004 -2008 roku i indeksowanych lub denominowanych kursem CHF, w przypadku powodów okazało się, że kurs CHF wzrósł znacznie w toku wykonywania umowy w stosunku do kursu z chwili uruchomienia kredytu - w połowie 2011 r. kurs CHF osiągnął pułap 4 złotych. Ryzyko z tym związane nie było wcześniej prezentowane powodom.
W wykonaniu umowy o kredyt Bank oddał do dyspozycji strony powodowej 6 grudnia 2007 r. 99.999,99 zł oraz 28 stycznia 2008 r. 66.825,42 zł, łącznie 166.825,41 zł, co odpowiadało 77.268,28 CHF. Według wyliczeń, od dnia 10 stycznia 2008 r. do dnia 10 sierpnia 2020 r. na podstawie umowy o kredyt strona powodowa wpłaciła pozwanemu łącznie kwotę o 6.366,33 zł większą niż wypłacony im kapitał.
Powodowie na rozprawie sądowej 7 kwietnia 2022 r. zgodnie oświadczyli, że wyrażają zgodę na ewentualne uznanie nieważności umowy z wszelkimi tego konsekwencjami i mają świadomość, że mogą powstać dodatkowe roszczenia ze strony Banku. Powodowie, znając wszystkie skutki zawartej z pozwanym umowy kredytu denominowanego nie zdecydowaliby się na jej zawarcie.
W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw, aby nie dać wiary zeznaniom powodów dotyczących okoliczności zawarcia umowy kredytu, tym bardziej, że z dowodów przedstawionych przez pozwanego nie wynikają odmienne fakty.
Zdaniem Sądu Okręgowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie. Stosownie do obowiązującego w dacie zawarcia umowy art. 69 ust. 1 Prawa bankowego, przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Przepis art. 69 § 2 w/w ustawy wskazuje, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje oraz warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Z dniem 26 sierpnia 2011 r. do art. 69 ust. 2 został dodany pkt 4a, wskazujący wprost na możliwość zawierania umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, stanowiący, że taka umowa musi wskazywać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasady przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Poza tym, obowiązujący od tego dnia przepis art. 69 ust. 3 Prawa bankowego stanowi, że w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. Do czasu zmiany prawa bankowego ustawą z 29 lipca 2011 r., zwaną antyspreadową, kredytobiorca nie mógł dokonywać spłat w walucie.
Pozwany, jak i jego poprzedni prawny, ma status przedsiębiorcy natomiast powodowie status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c.
Co do zasady, umowa zrodziła między stronami stosunek obligacyjny, którego nieodłączną cechą jest zgodna wola stron zarówno co do jej zawarcia, jak i postanowień, które muszą być jasne i zrozumiałe dla konsumenta, a zarazem nie mogą być rażąco sprzeczne z jego interesem. Zgodnie z zasadą swobody umów strony mogą dowolnie ukształtować stosunek umowny, przy czym granice swobody umów wyznacza art. 353 1 k.c., który stanowi, że treść i cel stosunku umownego nie może sprzeciwiać się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z uwagi na status konsumencki powodów treść umowy nie może naruszać przepisów regulujących ochronę konsumenta, w tym Dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Wynikający z art. 69 Prawa bankowego obowiązek określenia wysokości udzielonego kredytu, waluty kredytu, warunków na jakich został udzielony, zasad jego zwrotu, zasad oprocentowania i terminu spłaty musi być spełniony już w dacie zawarcia umowy. Przy czym suma kredytu, jak i wysokości zobowiązania kredytobiorcy (konsumenta) mogą zostać wyrażone w sposób kwotowy albo też poprzez zastosowanie obiektywnie weryfikowalnego mechanizmu waloryzacji, w tym indeksacji walutą obcą, także kursem CHF. Walutowe klauzule waloryzacyjne powinny się odwoływać do kursu waluty obcej wyznaczanego przez element zewnętrzny, obiektywny wobec stron umowy. Co do zasady zastosowanie indeksacji walutowej nie narusza zasady nominalizmu z art. 358 1 k.c., ani zasady swobody umów z art. 353 1 k.c., pod warunkiem, że pozwala na określenie koniecznych przedmiotowo postanowień umowy kredytowej, określonych w art. 69 w/w umowy.
Przepis art. 385 1 § 1 k.c. daje możliwość badania łączącej konsumenta z przedsiębiorcą umowy w celu ustalenia, czy zawarte w niej postanowienia mają charakter niedozwolony (abuzywny) tylko w odniesieniu do tych postanowień, które nie zostały z konsumentem indywidualnie uzgodnione. Zasadniczo kontroli poddawane są postanowienia, które nie określają głównych świadczeń stron. Niemniej kontroli mogą być poddane także postanowienia określające świadczenie główne stron, przy czym przesłanką dopuszczalności kontroli takich postanowień jest (poza brakiem indywidualnego uzgodnienia z konsumentem) stwierdzenie, że świadczenie to nie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny.
Oceny ważności umowy, w tym abuzywności jej postanowień dokonuje się na dzień zawierania umowy. W uznaniu Sądu Okręgowego zawarta przez powodów z pozwanym umowa kredytu jest nieważna w całości ze względu na wynikającą z abuzywności bezskuteczność jej postanowień określających świadczenia główne oraz niedopuszczalność zastąpienia luki powstałej po ich wyeliminowaniu. Co do zasady stosowanie klauzul waloryzacyjnych w umowach kredytu jest dopuszczalne niemniej jednak miernik służący do dokonania przeliczenia powinien spełniać kryterium stabilności. Zastosowane w umowie klauzule nie określały jednoznacznie świadczeń stron. W szczególności z klauzul przeliczeniowych wynika, że przeliczenie kapitału kredytu miało być dokonywane dwukrotnie raz przy wypłacie transz kredytu przy zastosowaniu kursu kupna CHF, a drugi raz przy spłacie rat kredytu przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF. Jako, że kursy te miały być ustalane według tabel obowiązujących w Banku udzielającym kredytu, to przywołane postanowienia uprawniają Bank kredytodawcę do dowolnego ustalanie wysokości zobowiązania kredytobiorców. Takie ukształtowanie praw i obowiązków stron umowy kredytu w przywołanych postanowieniach stanowi podstawę do uznania ich abuzywności - w oparciu o art. 385 1 § 1 k.c., a w konsekwencji - oparciu o art. 385 1 § 2 k.c. ich bezskuteczności od momentu zawarcia umowy.
Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Dotyczy to w szczególności postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
W realiach sprawy nie budzi wątpliwości, zdaniem Sądu Okręgowego, że Bank przy zawieraniu umowy kredytu posłużył się wzorcem umowy. Wobec tego - zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. - ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie z klientem spoczywał na pozwanym. Postępowanie dowodowe przeprowadzone w sprawie wykazało, że postanowienia klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie oraz regulaminie nie były uzgodnione z powodami indywidualnie. Pozwany nie przedłożył na tę okoliczność przekonujących dowodów. Dowodu takiego nie stanowił fakt podpisania oświadczenia, iż mają pełną świadomość, że może nastąpić wzrost kursu waluty w jakiej został udzielony kredyt oraz że oprocentowanie kredytu jest zmienne w okresie obowiązywania umowy kredytu przy czym może ulec podwyższenie w związku ze wzrostem stopy referencyjnej. Oświadczenia to miało bowiem charakter blankietowy. Nadto, Bank zawierając umowę obowiązany był w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny wyjaśnić im zasady wykonywania umowy, w tym zasady, na jakich będzie ustalał kurs CHF. Tymczasem za wyjątkiem odesłania do „Bankowej Tabeli kursów” obowiązującej w banku, pozwany nie wyjaśnił w jaki sposób i na jakich zasadach kursy te będą ustalane. Nie pouczył też powodów o skutkach zawarcia kredytu indeksowanego do CHF, ani o zagrożeniach z tego wynikających, ograniczając się do zapewnień, iż jest to kredyt tani i bezpieczny. Umowa nie określała kursu CHF wobec PLN, ani sposobu jego ustalania na potrzeby wyliczenia zobowiązań powodów na dzień jej zawarcia, ani na dzień uruchomienia transz kredytu, jak i przez czas jego zakładanego i faktycznego spłacania. Nawet jeśli w dacie zawierania umowy kurs sprzedaży CHF wobec PLN był znany czy też dostępny powodom, to w kolejnych dniach przypadających na następne miesiące i lata zakładanego przez strony wieloletniego wykonywania umów, powodowie tego kursu znać nie mogli, a jego ustalenie pozostawione zostało wyłącznie bankowi. Powodowie nie mieli zatem żadnego wpływu na ustalanie kursu walut i wysokość rat kapitałowo-odsetkowych.
Natomiast Bank, zgodnie postanowieniami umowy, był jednostronnie upoważniony do określenia zobowiązania powodów. Inaczej mówiąc kredyt był wypłacany po kursie kupna z tabeli banku, który Bank ustalał jednostronnie zaś mechanizm nie był opisany w umowie ani regulaminie. Kredyt był kredytem gdzie kredytobiorca nie wiedział jaką faktycznie otrzyma kwotę bo to zależało od kursu franka z tabeli wskazanego dnia. Bank zatem przyznał sobie niczym nieograniczone prawo do ustalania kursów kupna waluty zobowiązanie kredytobiorcy uzależnione zostało od arbitralnej decyzji Banku a Bank całym ryzykiem kursowym obciążał kredytobiorcę. Należy zwróci uwagę na jeszcze jedną kwestię, tj. wprawdzie zgodnie z umową dla kredytów denominowanych rachunek techniczny był prowadzony w walucie obcej jednakże w kolejnym uregulowaniu bank wskazał, iż wypłaty i przelewy na rachunek techniczny są przeliczane na walutę rachunku po aktualnym kursie sprzedaży dewiz obowiązujące w banku w dniu zaksięgowania wpłaty lub przelewu na rachunek.
Wskazał dalej Sąd Okręgowy, iż postanowienia § 5 ust. 2, 3 i 4; § 6 ust. 1 i 3; § 7 ust. 1 i 2; § 13 ust. l i 7 Umowy dotyczą głównych świadczeń stron. Są to postanowienia o charakterze konstytutywnym dla umowy kredytu, określające jej elementy konieczne (essentialia negotii). Głównym świadczeniem Banku było oddanie kredytobiorcy do dyspozycji ustalonej kwoty kredytu na oznaczony w umowie czas i z przeznaczeniem na określony cel. Z kolei głównym świadczeniem kredytobiorcy jest zwrot kwoty wykorzystanego kredytu, zapłata odsetek i prowizji. Zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne (indeksacyjne) służą do ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy, czyli kwoty, jaką ma on zwrócić bankowi. Aby ujęty w tych klauzulach mechanizm przeliczania PLN na CHF mógł być stosowany, musi być sformułowany jednoznacznie, uzgodniony i zaakceptowany przez obie strony już w dacie zawierania umowy. Niejasny i niepoddający się weryfikacji mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną (wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 r. sygn. akt IV CSK 159/17).
Zgodnie ze stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej klauzule indeksacyjne zawarte w umowach kredytowych, które dotyczą warunków określania kursu wymiany CHF na PLN, w tym kursu sprzedaży na potrzeby obliczenia raty kapitałowo-odsetkowej albo spłacanej przed terminem pozostałej części kredytu, dotyczą głównych elementów umów indeksowanych do innej waluty niż PLN (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 r., sprawa C - 260/18). Ich wprowadzenie do umowy przekracza granice swobody umów związane z samą istotą i naturą umowy kredytu (art. 353 1 kc), co nie pozwala na akceptację treści zapisów dotyczących indeksacji kredytu do CHF. Normowane nimi przeliczenie PLN na CHF i odwrotnie następować miało przy przyjęciu kursów wynikających z tabel kursowych pozwanego, czyli to bank uzyskał wyłączne prawo do określania kursu CHF dla potrzeb rozliczeń zawartej umowy. Zastosowany miernik do ustalenia ostatecznie i wiążąco wysokości zobowiązań powodów w dacie zawierania umowy nie miał charakteru obiektywnego, przeciwnie został pozostawiony jednostronnej i arbitralnej decyzji pozwanego. Powodowie nie mieli i nie mają możliwości weryfikacji prawidłowości danych umieszczanych przez Bank w tabeli kursów, a tym samym prawidłowości wyliczenia salda kredytu oraz wysokości kwoty należnych bankowi rat. Taki sposób ukształtowania zakresu praw i obowiązków stron umowy nie spełnia kryterium transparentności, godzi w równowagę kontraktową stron umowy i stawia powodów w znacznie gorszej niż pozwanego pozycji, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Powodowie występujący z żądaniem ustalenia nieważności umowy, będąc reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, po pouczeniu w sprawie na rozprawie przez Przewodniczącego byli świadomi skutków ustalenia nieważności umowy oraz konsekwencji ustalenia nieważności umowy i na nie się godzili. Nie zachodzi zatem obawa o naruszenie podstawowych standardów ochrony powodów jako konsumentów, wyznaczonych w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, na które wyraźnie wskazywał Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jasno zalecając sądom krajowym ich przestrzeganie przy wydawaniu wyroków, które powinny pozostawać w zgodzie z powołanym przepisem oraz sposobem jego wykładni, przyjętym w orzecznictwie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w tym w wyroku z 3 października 2019 r., C - 260/18. Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że „art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że umowa ta nie może dalej obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy”.
Eliminacja abuzywnych postanowień umowy, służących ustaleniu wysokości raty kapitałowo-odsetkowej w oparciu ustalany przez Bank kurs sprzedaży CHF, czyni niemożliwym wykonanie umowy, jak i utrzymanie tej umowy z zachowaniem jej charakteru prawnego, zwłaszcza że klauzule waloryzacyjne stanowią czynnik odróżniający w sposób wyraźny kwestionowaną umowę od umowy „zwykłego” kredytu złotowego, oprocentowanego według stopy WIBOR. Usunięcie mechanizmów dotyczących przeliczania złotych na CHF i odwrotnie prowadzi do powstania luki w umowie, bez możliwości jej zastąpienia. Przepis art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze tylko ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści takiej czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozycyjnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Innymi słowy, na etapie wyrokowania, które oparte jest na uznaniu abuzywności takich klauzul, wymagającym ich eliminacji z umowy, art. 6 ust. 1 przywołanej dyrektywy nie pozwala na zastąpienie kursu sprzedaży z tabeli banku, zastrzeżonego w umowie, żadnym innym kursem notowania CHF do PLN. Prowadzi to do uznania nieważności takiej umowy ex tunc, zarówno dlatego, że abuzywne postanowienie podlega eliminacji bez możliwości wprowadzenia jego miejsce innego podobnego mechanizmu, tyle że dozwolonego, jak i dlatego, że zachodzi niemożność wykonywania, czyli rozliczenia takiej umowy, spowodowana wyeliminowaniem klauzuli niezbędnej do określenia wysokości podstawowego zobowiązania kredytobiorców - czyli wysokości raty kredytowej albo pozostałej do zapłacenia części kredytu spłacanego przed terminem. Nie zachodzi także możliwość zastosowania na moment zawarcia umowy przepisu dyspozytywnego, umożliwiającego wykonanie zobowiązania zgodnie z wolą stron.
Podstawę prawną żądania ustalenia nieważności umowy kredytu stanowi art. 189 k.p.c., ponieważ potencjalnie abuzywny charakter zawartych w spornej umowie klauzul indeksacyjnych (waloryzacyjnych) uzasadnia nie tylko żądanie zapłaty dokonanych już świadczeń, ale kreuje obiektywnie uzasadnioną niepewność co do związania stron pozostałymi postanowieniami długoterminowej umowy i dalszego wykonywania wieloletniej umowy. Powodowie mają prawo do uzyskania rozstrzygnięcia, czy umowa ich wiąże, a jeśli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać.
Roszczenie strony powodowej nie mogło zostać uznane za przedawnione. Wykładnia przepisów o przedawnieniu, również w związku z przepisami o ochronie konsumenta, nie może iść tak daleko, aby prowadzić do rezultatów sprzecznych z zasadami, których istnienie można wyprowadzić na gruncie całego systemu prawnego. Kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia.
Końcowo wskazał Sąd Okręgowy, iż konstruując żądanie pozwu powodowie w pierwszej kolejności domagali się ustalenia, że umowa kredytu jest nieważna. Ewentualnie zaś wnieśli o zasądzenie od pozwanego wskazanych w pozwie kwot. W takiej sytuacji istnieją dwa roszczenia, o których Sąd jednak nie orzeka jednocześnie, ale kolejno i to zależnie od tego, jak orzeknie o roszczeniu zgłoszonym w pozwie na pierwszym miejscu. Istotą zgłoszenia w pozwie roszczenia ewentualnego jest rozstrzygnięcie w pierwszej kolejności powództwa głównego, a dopiero w przypadku stwierdzenia jego niezasadności, możliwe jest orzekanie o roszczeniach ewentualnych. W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy uznał roszczenie główne za zasadne, co wyklucza orzekanie w przedmiocie roszczenia ewentualnego.
Podzielił jednocześnie Sąd Okręgowy pogląd strony powodowej, że bezzasadne jest kwalifikowanie roszczeń o zapłatę objętych pozwem jako świadczeń okresowych podlegających trzyletniemu okresowi przedawnienia. Roszczenia okresowe to roszczenia powtarzalne i nawet nadpłata czynszu nie jest świadczeniem okresowym. Natomiast objęte pozwem roszczenia o zapłatę maja charakter odmienny albowiem obejmują roszczenia wyartykułowane jednorazowo przez powodów o zwrot nienależnego świadczenia na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
Zgodnie z uchwałą III CZP 11/20 z 16 lutego 2021 r. Sądu Najwyższego, uznał on teorię dwóch kondycji za prawidłowy sposób, w jaki sądy powinny rozstrzygać o roszczeniach w zakresie rozliczeń stron nieważnej umowy. Zgodnie z nią każda ze stron ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia, tj. bank o zwrot kwoty wypłaconego nominalnie kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku. Stwierdzenie, że świadczenie spełnione przez kredytobiorcę jest nienależne oznacza co do zasady tyle, że podlega ono zwrotowi nawet w przypadku, kiedy kredytobiorca jest jednocześnie dłużnikiem banku. Zgodnie z uchwałą Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna - zasada prawna, z 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21, niedozwolone postanowienie umowne (art. 385 1 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.
Z uwagi na nieważność umowy kredytu, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znalazły przepisy art. 405 - 410 k.c. regulujące zasady rozliczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia i nienależnego świadczenia. Zgodnie bowiem z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. W myśl zaś art. 410 § 1 i 2 k.c., przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
Powodowie uiścili na rzecz pozwanego od dnia 10 stycznia 2008 r. do dnia 10 sierpnia 2020 r. na podstawie umowy o kredyt łącznie kwotę o 6.366,33 zł większą niż wypłacony im kapitał. Kwota ta wynikają z zaświadczenia wystawionego przez pozwany Bank. Wpłacone we wskazanym okresie przez powodów kwoty należy zakwalifikować jako świadczenie nienależne pozwanemu. W konsekwencji, Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powodów żądaną kwotę 6.366,33 zł, albowiem wobec stron aktualizuje się wzajemnie obowiązek kondykcji na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c., a powodowie domagali się zwrotu jedynie nadpłaty.
Końcowo wskazać należy, że roszczenie strony powodowej nie mogło zostać uznane za przedawnione z jeszcze jednego powodu. W czerwcu 2021 r. w wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-776/19 wskazał na kwestię przedawnienia roszczeń konsumentów. Trybunał podniósł (tak samo jak w wydanym w kwietniu 2021 r. wyroku w sprawie C-485/19), że nie może obowiązywać jakikolwiek termin przedawnienia, zanim kredytobiorca nie dowie się o niedozwolonym charakterze postanowienia. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-212/20 z listopadzie 2021 r. potwierdził, że kredytobiorca powinien mieć możliwość, na podstawie przejrzystych i zrozumiałych kryteriów, samodzielnie w każdej chwili określić kurs waluty stosowany przez przedsiębiorcę. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej także jednoznacznie wskazał, że nie są dopuszczalne jakiekolwiek odniesienia do warunków rynkowych, dlatego że są one niejednoznaczne i nieprzejrzyste, a wykładnia oświadczeń woli (art. 65 k.c.) również jest niedopuszczalna i nie może stanowić narzędzia uzdrawiającego dla nieuczciwego postanowienia.
O kosztach postępowania Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., obciążając nimi w całości przegrywającą sprawę stronę pozwaną.
Apelację od tegoż wyroku wniosła pozwana i zaskarżając go w całości zarzuciła:
naruszenie prawa materialnego, tj.: art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 pr. bank. polegające na ich błędnej wykładni poprzez uznanie, że Umowa kredytu z dnia 5 grudnia 2007 r. jest nieważna od samego początku jako sprzeczna z naturą zobowiązania i z ustawą - prawem bankowym, ponieważ jej istotne postanowienia nie zostały dochowane, w tym przede wszystkim oznaczenie waluty i kwoty kredytu, podczas gdy właściwa wykładnia ww. przepisów powinna prowadzić do wniosku, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z tzw. kredytem denominowanym, którego konstrukcję dopuszcza art. 69 pr. Bank (zarówno przed jak i po jego nowelizacji 26 sierpnia 2011 r.), a która charakteryzuje się rozróżnieniem na walutę zobowiązania (CHF) i walutę świadczenia (PLN) tj. oznaczeniem kwoty kredytu oddanej do dyspozycji stronie powodowej kwotą pieniężną w walucie obcej, która na potrzeby wypłat kredytów (i jego spłat, jeśli kredytobiorca nie spłaca kredytu w walucie obcej) przeliczana jest na walutę polską; art. 353 1 k.c. polegające na dokonaniu błędnej wykładni umowy kredytu, polegające na niezasadnym przyjęciu, że z umowy tej wynikają wierzytelności wyrażone w złotych, a nie we frankach szwajcarskich, podczas gdy w rzeczywistości walutą kredytu (walutą wierzytelności) był frank szwajcarski, a umowa przewidywała spełnianie świadczeń zarówno w walucie PLN, w wysokości wynikającej z przeliczenia franków szwajcarskich na złote po określonym w umowie kursie, jak i w walucie CHF, bez konieczności stosowania przeliczeń z zastosowaniem kursów walut, a zatem stanowi umowę kredytu denominowanego do waluty obcej; art. 385 1 § 1 oraz art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że postanowienia Umowy kredytu stanowią niedozwolone klauzule umowne, w szczególności wskutek błędnego uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki Powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy Strony Powodowej, mimo, iż prawidłowa wykładnia norm zawartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do ww. postanowień nie zaktualizowały się ustawowe przesłanki stwierdzenia ich abuzywności; art. 385 1 § 1 k.c.: poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, że Sąd meriti uznał, iż dla stwierdzenia abuzywności szeregu postanowień umowy kredytu wystarczy ogólne stwierdzenie, że postanowienia te są abuzywne i ogólne wyjaśnienie, w jakich aspektach Sąd dopatruje się ich nieuczciwości, bez osobnego wytłumaczenia, z jakich przyczyn Sąd uznał określone postanowienie Umowy za spełniające łącznie obie przesłanki abuzywności, tj. przesłanki sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesu konsumenta, podczas gdy prawidłowe zastosowanie tego przepisu powinno polegać na tym, że postanowienia Umowy kredytu dotyczące kwestii odrębnych normatywnie - tj. (i) spreadu walutowego oraz (ii) denominowanego charakteru umowy (ryzyka kursowego), Sąd miał obowiązek ocenić odrębnie w zakresie spełnienia przez każde z tych postanowień z osobna przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesu konsumenta; Sąd meriti nie odniósł się w sposób konkretny i zindywidualizowany do okoliczności niniejszej sprawy, nie weryfikując, czy postanowienia dot. spreadu walutowego oraz postanowienia dot. ryzyka kursowego spełniły obie przesłanki abuzywności; poprzez jego błędną wykładnię polegającą na tym, że Sąd meriti nieprawidłowo ustalił treść przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesu konsumentów oraz przez jego błędne zastosowanie wyrażające się w przyjęciu, że zarówno postanowienia umowy kredytu odnoszące się do spreodu walutowego, jak i ryzyka kursowego, są w całości bezskuteczne z uwagi na ich abuzywność, podczas gdy prawidłowe zastosowanie przesłanek abuzywności w niniejszej sprawie obligowało Sąd do zbadania, czy każde z postanowień z osobna prowadziło do powstania znacznej nierównowagi pomiędzy prawami i obowiązkami stron, ze szkodą dla powoda, która to ocena - gdyby została przeprowadzona przez Sąd w sposób prawidłowy - doprowadziłaby do wniosku, że abuzywność zakwestionowanych postanowień Umowy w niniejszej sprawie w ogóle nie zachodzi, z uwagi na to, że: w zakresie klauzuli spreodu walutowego Sąd nie ocenił tej klauzuli w kontekście wszystkich okoliczności towarzyszących zawarciu umowy (z których wynika, że rzekoma dowolność w kształtowaniu kursów walut ma charakter wyłącznie pozorny, a zasady wyznaczania kursu stosowne przez Bank odpowiadają utrwalonej i powszechnej praktyce bankowej oraz treści art. 56 k.c. oraz 354 k.c., w konsekwencji Sąd błędnie przyjął, że doszło do naruszenia dobrych obyczajów oraz rażącego naruszenia interesów powoda, w zakresie klauzuli ryzyka kursowego - powód wybrał kredyt denominowany do CHF z uwagi na korzyści wynikające z niskiego oprocentowania oraz miał uprawnienie do przewalutowania kredytu na PLN (co świadczy o równowadze kontraktowej), a jednocześnie umowa w przejrzysty i zrozumiały sposób określała ryzyko walutowe, uwzględniając okoliczności jej zawarcia;
naruszenie prawa procesowego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., poprzez bezpodstawne pominięcie dowodu z zeznań świadka E. N. zgłoszonego przez pozwaną w odpowiedzi na pozew, który miał wykazać fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. m.in. okoliczności zawarcia umowy kredytu pomiędzy powodami a pozwanym oraz nie był nieprzydatny i zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy i bezzasadnego uwzględnienia powództwa.
Podnosząc te zarzuty pozwana wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanej kosztów procesu za obie instancje.
Powodowie wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
W toku postępowania apelacyjnego pozwana podniosła zarzut zatrzymania.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
apelacja pozwanej nie jest zasadna.
W sprawie niniejszej podzielić ustalony przez Sąd pierwszej instancji stan faktyczny, który znajduje oparcie w zebranym materiale dowodowym trafnie, w granicach zakreślonych art. 233 § 1 k.p.c., ocenionym.
W prawidłowo ustalonym stanie faktycznym podzielić należy przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji abuzywności klauzul umownych dotyczących indeksacji w objętej sporem umowie kredytu, które wyznaczają naturę tak ukształtowanego stosunku prawnego i wobec czego ich usunięcie z umowy wypacza gospodarczy sens umowy co czyni umowę nieważną.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia prawa procesowego, gdyż prawo materialne może zostać prawidłowo zastosowane tylko w sytuacji dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych, należy zauważyć, iż wbrew twierdzeniom pozwanej Sąd pierwszej instancji nie naruszył prawa procesowego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, w szczególności dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych po rozważeniu całości zebranego materiału dowodowego, a dokonując oceny okoliczności wynikających z dokumentów oraz przesłuchania powodów nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów. Pozwana w apelacji podniosła jedynie zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., poprzez bezpodstawne pominięcie dowodu z zeznań świadka E. N. zgłoszonego przez pozwaną w odpowiedzi na pozew, który miał wykazać fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. m.in. okoliczności zawarcia umowy kredytu pomiędzy powodami a pozwanym oraz nie był nieprzydatny i zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy i bezzasadnego uwzględnienia powództwa. Wbrew stanowisku pozwanej zgodzić należy się z Sądem pierwszej instancji, który pominął wniosek dowodowy dotyczący dowodu z przesłuchania świadka E. N. wskazując, iż z doświadczeń Sądu pracownicy banku nie pamiętają okoliczności zawarcia konkretnych umów oraz wskazując na z uwagi na to, iż w dacia zawarcia umowy tak powodowie jak i pozwani byli przekonani o stabilności franka szwajcarskiego (00:03:34 i nast. e-protokół k. 108 akt).
Zdaniem Sądu Apelacyjnego należy podkreślić, że zaproponowany przez pozwaną wniosek dowodowy ma na celu przedstawienie sposobu wykonywania umowy, a jak słusznie wskazuje się w judykaturze wykonywanie umowy pozostaje bez znaczenia dla przypisania danej klauzuli cechy abuzywność tj. dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych nie ma znaczenia to, w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia w jaki sposób bank finansował udzielenie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia stąd też wnioski dowodowe zmierzające do ustalenia tych okoliczności trafnie zostały oddalone. Nadto model procedury kredytowej obowiązującej w Banku w dacie zawierania umowy, w tym zakres informacji udzielanych potencjalnym kredytobiorcom, wynikał pośrednio z dokumentów włączonych w poczet materiału dowodowego (z wniosku o kredyt, z treści umowy i będącego jej integralną częścią regulaminu) przebieg czynności podejmowanych w ramach procedury kredytowej, nawet w powiązaniu z treścią wniosku kredytowego, umowy o kredyt, oświadczenia o wyborze kredytu nie są w stanie podważyć ustaleń powziętych w oparciu o te dokumenty i zeznania powodów, które doprowadziły Sąd pierwszej instancji do przyjęcia, że powodowi nie udzielono pełnej i rzetelnej informacji o ryzykach związanych z zawarciem umowy o kredyt, w tym wiążących się z zastosowaniem klauzul waloryzacyjnych, odwołujących się do kursu CHF, jak i, że zawarte w umowie klauzule indeksacyjne nie były indywidualnie negocjowane.
Przechodząc do zarzutów apelacji pozwanej dotyczących naruszenia prawa materialnego należy podnieść, iż brak podstaw do podzielenia zarzutów apelacji naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust 1 Prawa bankowego oraz art. 353 1 k.c., a polegających na ich błędnej wykładni umowy kredytu z dnia 5 grudnia 2007 r. i na niezasadnym przyjęciu, że z umowy tej wynikają wierzytelności wyrażone w złotych, a nie we frankach szwajcarskich, podczas gdy umowa ta stanowi umowę kredytu denominowanego do waluty obcej. Poza sporem w sprawie niniejszej jest to, że udzielony powodom kredyt został wypłacony w złotych polskich pomimo uzgodnienia, że jest on ustalony w kwocie 77.268,28 franków szwajcarskich (§ 2 umowy). Taki sposób wypłaty kredytu determinował zgodnie z § 5 ust. 2 pkt 2 umowy cel jego udzielenia, mianowicie finansowanie zobowiązań w kraju (w umowie wskazano, że przeznaczeniem kredytu jest pokrycie kosztów dokończenia budowy domu na nieruchomości położonej w Polsce) wobec czego kredyt wypłacie podlegał w walucie polskiej. Kredyt udzielony powodom nie stanowił kredytu walutowego, funkcjonalnie nie różnił się od kredytu indeksowanego kursem waluty obcej, waluta ta w rzeczywistości pełniła w umowie jedynie rolę miernika wartości, postanowienia zaś umowne dotyczące przeliczenia świadczeń według kursu franka szwajcarskiego miały charakter klauzul waloryzacyjnych. Spłata kredytu następowała natomiast na skutek odwrotnego przeliczenia (§ 13 umowy). Wysokość kursu waluty określał Bank na podstawie § 1 pkt. 8 umowy. Bez znaczenia dla sprawy była realna, czy też hipotetyczna tylko możliwość żądania przez powodów wypłaty kwoty kredytu we frankach szwajcarskich, tudzież jego spłaty. Strony zawarły umowę kredytu denominowanego w walucie obcej, a nie umowę kredytu walutowego, bowiem w umowie tej wyraźnie postanowiono, że kwota kredytu będzie wypłacona kredytobiorcy w złotych, a do przeliczenia kwoty kredytu na złote zastosowano kurs kupna CHF opublikowany w Tabeli kursów walut pozwanego Banku, obowiązujący w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pozostawała okoliczność, czy w celu realizacji umowy kredytodawca pozyskać musiał walutę obcą, czy też denominacja umowna miała wyłącznie charakter operacji matematycznych. Odnośne uwarunkowania, jak idzie o możliwość pierwszą, nie znalazły odzwierciedlenia w treści umowy, pozostawały poza nią i wobec tego nie powinny wpływać na sytuację prawną kredytobiorcy. Z perspektywy powodów zachodził przypadek wskazany w drugiej kolejności skoro kredyt udzielony został w złotych polskich i w tej walucie, zgodnie z treścią umowy, podlegał spłacie, nie stanowił zatem kredytu walutowego.
Podnosząc powyższe należy wskazać, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że utrzymanie w mocy umowy kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego, w której eliminacji ulega abuzywna klauzula przeliczeniowa jako kredytu czysto walutowego prowadziłoby do niedopuszczalnego zniekształcenia woli stron, która ukierunkowana była od początku na wypłatę kredytu w walucie krajowej ( zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22, i II CSKP 405/22; z 20 maja 2022 r., II CSKP 713/22 i II CSKP 943/22; z 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22; z 24 czerwca 2022 r., II CSKP 10/22 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 16 listopada 2022 r., I CSK 2237/22).
Odnosząc się do pozostałych zarzutów należy podnieść, iż nie sposób podzielić zarzutu naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 385 2 k.c. poprzez błędne uznanie, że postanowienia umowy stanowią niedozwolone klauzule umowne, w szczególności wskutek błędnego uznania, że nie były one przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, że kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interes powodów. Pozwana zarzuciła nadto naruszenie art. 385 1 § 1 k.c. poprzez uznanie, że dla stwierdzenia abuzywności postanowień umowy wystarczy ogólne stwierdzenie, że postanowienia są abuzywne i wyjaśnienie w jakich aspektach Sąd dopatruje się ich nieuczciwości oraz poprzez błędne ustalenie (utożsamienie) treści przesłanek sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumentów oraz przez błędne zastosowanie wyrażające się w przyjęciu, że zarówno postanowienia umowy odnoszące się do spreadu walutowego, jak i ryzyka kursowego, są w całości bezskuteczne z uwagi na ich abuzywność, podczas gdy prawidłowe zastosowanie przesłane abuzywności obligował Sąd do zbadania, czy każde z postanowień umowy z osobna prowadziło do powstania znacznej nierównowagi pomiędzy prawami i obowiązkami stron ze szkodą dla powodów.
Odniesienie się do tychże zarzutów wymaga oceny, czy postanowienia umowy stron zostały uzgodnione indywidualnie, co wyłączałoby kontrole ich abuzywności. Zgodnie z ustalonym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa o indywidualnym uzgodnieniu można mówić wtedy, gdy konsument miał rzeczywisty wpływ na postanowienia umowy. Sformułowanie to należy rozumieć ściśle, a więc jedynie jako sytuację, w której konsument faktycznie wpłynął na treść postanowienia, tzn. zaproponował ją, doprowadził do jej modyfikacji albo przynajmniej zgodził się na pozostawienie postanowienia bez zmian w toku indywidualnych, swobodnych negocjacji. Gdy natomiast przedmiotem oceny jest postanowienie, którego obowiązywanie jest wynikiem wyboru dokonanego przez konsumenta spośród wielu, ściśle określonych możliwości (np. przez zaznaczenie jednej z opcji na formularzu), to ze względu na ograniczenie możliwości wyboru do przygotowanych uprzednio (jednostronnie) opcji, należy uznać, że postanowienie takie nie było przedmiotem negocjacji. Nadto należy podnieść, iż ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 385 1 § 4 k.c.), a więc w praktyce na przedsiębiorcy, który dąży do wyłączenia postanowienia spod kontroli przewidzianej w art. 385 1 k.c.
Sąd pierwszej instancji uwzględnił to stanowisko co do rozumienia pojęcia „indywidualnego uzgodnienia”. Wbrew bowiem stanowisku pozwanej, która przedstawiła szerokie rozumienie tego pojęcia, a które, zdaniem Sądu Apelacyjnego, narusza cel regulacji wyrażonej w powołanym przepisie nie można uznać, że pojęcie „indywidualnego uzgodnienia” wyczerpuje wybór waluty kredytu, który determinował zasady wypłaty i spłaty kredytu, a także przeliczeń wymagalnego zadłużenia z wykorzystaniem Tabeli kursów Banku co było konsekwencją wybranej przez powodów opcji i wymagało indywidualnego uzgodnienia w celu zawarcia umowy kredytu denominowanego przy uwzględnieniu konsekwencji poszczególnych wyborów. Konsekwencją takiej interpretacji byłoby przyjęcie, że z założenia każda umowa jest indywidualnie negocjowana, a to z kolei całkowicie pozbawiłoby znaczenia uregulowanie zawarte w art. 385 1 § 1 k.c. Nie może bowiem znaleźć akceptacji argument pozwanej, że rzeczywisty wzorzec umowy był na tyle elastyczny, że jego treść można było bez problemu modelować, dostosowując ją do potrzeb klienta. Po pierwsze, pojęcie „elastyczny” ma charakter oceny, a po wtóre, w zasadniczym zakresie, tj. przewidującym wypłatę wyłącznie w walucie polskiej dla finansowania inwestycji dotyczących nieruchomości położonych w Polsce, wzorzec nie podlegał negocjacjom (nie przewidywał innej możliwości), a w każdym razie pozwana okoliczności tej nie udowodniła. Podkreślić należy, iż powodowie byli zainteresowani uzyskaniem kredytu w konkretnej kwocie wyrażonych w złotych polskich. Sama umowa wykluczała możliwość wypłaty świadczenia banku w walucie kredytu. Przeciwnie, przewidywała ona bowiem wprost w § 5 ust. 1 pkt 2 umowy, że wypłata nastąpi w walucie polskiej jeżeli kredyt – jak w rozpoznawanym wypadku – miał służyć sfinansowaniu zobowiązań w kraju. Podobnie w umowie nie przewidziano, że spłata rat kredytowych może nastąpić bezpośrednio w walucie kredytu. W § 13 umowy ustępie 7 umowy przewidziano wprost, że spłata zadłużenia następuje w drodze potrącania przez (...) S.A. swoich należności z rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego, zaś obowiązkiem kredytobiorcy było zapewnienie środków umożliwiających to potrącenie. Innej możliwości spłaty w umowie nie przewidziano, a pozwana nie udowodniła, że w świetle regulaminów obowiązujących w dacie zawarcia umowy było to w ogóle możliwe.
Prawidłowa wykładnia umowy przeprowadzona na podstawie art. 65 § 2 k.c. prowadzi zdaniem Sądu Apelacyjnego do wniosku, że celem umowy, znanym obu stronom, było uzyskanie przez kredytobiorców środków pieniężnych w walucie polskiej i rozliczanie kredytu w tej samej walucie. Sama umowa wykluczała możliwość wypłaty świadczenia banku w walucie kredytu, podobnie w umowie nie przewidziano, że spłata rat kredytowych może nastąpić bezpośrednio w walucie kredytu. Z założenia więc realizacja obowiązków umownych winna uwzględniać postanowienia regulujące zasady przewalutowania. W § 5 ust. 3 i 4 umowy wskazano, że w przypadku wypłaty kredytu w walucie polskiej stosuje się kurs kupna dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Analogiczne postanowienia odwołujące się do tabel kursowych banku (sprzedaży) zawiera także § 13 ust. 7 umowy. W taki sam sposób – poprzez odwołanie się do tabel kursowych – uregulowano w § 18 umowy zasady spłaty zadłużenia przeterminowanego. Przywołana klauzula waloryzacyjna skutkowała tym, że ustalenie salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorców zależało od kursu walutowego, którego wysokość nie była znana w chwili zawarcia umowy. Nie tylko więc nie określały one wprost rzeczywistej wysokości świadczeń stron, ale nawet nie pozwalały na określenie wysokości zobowiązania kredytowego i kwoty, którą na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Co więcej, w dacie zawierania umowy nawet bankowi nie był znany kurs kupna CHF, ani kurs sprzedaży CHF, jaki będzie obowiązywać w dniu wypłaty środków (na co zresztą wskazuje sama skarżąca w apelacji). Tym samym trzeba uznać, że umowa nie określała jednoznacznie podstawowych, przedmiotowo istotnych elementów właściwych dla natury umowy kredytu, a sama konstrukcja umowy stwarzała jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorcy. Nie wykazała pozwana przy tym, że kredytobiorcy we właściwy sposób objaśniono mechanizm kształtowania kursów waluty, co bezpośrednio wpływało na wysokość świadczenia banku, a także na łączną wysokość kwoty, jaką mieli zwrócić oraz wysokość poszczególnych rat. Nie można więc uznać, że postanowienia umowy stron były dla kredytobiorcy wystarczająco przejrzyste i dla zrozumiałe, a nadto by udzielono mu właściwej informacji o zasadach kształtowania wysokości świadczenia, co czyni niezasadnym zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 k.c.
Oceniając treść klauzul waloryzacyjnych w aspekcie przesłanek rażącego naruszenia interesów konsumenta i sprzeczności z dobrymi obyczajami w pierwszej kolejności stwierdzić trzeba, że ukształtowanego nimi świadczenia kredytobiorcy, polegającego na obowiązku zapłaty różnicy pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży waluty, nie można uznać za wynagrodzenie, któremu odpowiada jakiekolwiek świadczenie banku. Z treści umowy nie wynika, by wolą stron było wprowadzenie do umowy usługi kantorowej banku (klauzule miały normować jedynie mechanizm waloryzacyjny), a zróżnicowanie pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału, a następnie wysokości spłaty, w nieuzasadniony sposób zwiększało wysokość świadczeń, do których zobowiązany był kredytobiorca, a nadto konstytuowało stan fikcyjny wyrażający się w przyjęciu, że uzyskał on kredyt wyższy niż rzeczywiście wykorzystany (o różnicę między kursem kupna i sprzedaży CHF). Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia, bez zajścia żadnego zdarzenia, a nawet bez zmiany obowiązującego w banku kursu CHF, kredytobiorca został obciążony spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż rzeczywiście wykorzystana. Obciążenie kredytobiorcy dodatkowym, ukrytym i nie znajdującym podstawy prawnej świadczeniem (o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości), a nadto oprocentowaniem od tej kwoty, było nieuczciwe i ewidentnie naruszało interesy konsumentów jako takich oraz dobre obyczaje. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy bowiem rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy.
Dodać należy nadto, iż w doktrynie i orzecznictwie powszechnie już przyjmuje się, że odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego oraz, że prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, które uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Powyższych wniosków wypływających z abstrakcyjnej kontroli abuzywności takich postanowień, nie wzrusza kontrola indywidualna dokonana w realiach sprawy. Stosując do przeliczenia tworzoną przez siebie tabelę kursów powodowy bank narzucił powodom jako swym dłużnikom sposób ustalenia wysokości kwoty podlegającej wypłacie i zwrotowi, tym samym przydał sobie możliwość jednostronnego oddziaływania na wysokość jego zobowiązania kredytowego.
Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że powodom nie był znany, istotny z punktu widzenia jego interesów i dobrych obyczajów, mechanizm ustalania kursów przez pozwany bank. Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć wprowadzenie do wzorca klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron, zaś rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. W wyrokach z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z 27 listopada 2019 r., II CSK 438/18, Sąd Najwyższy stwierdził, że wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, mającej daleko idące konsekwencje dla egzystencji konsumenta, mechanizmu działania kursowego wymaga szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem, tak by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy, w związku z czym obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek informacyjny w tym zakresie jest określany jako „ponadstandardowy”, mający dać konsumentowi pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Pozwana wywodziła, że dopełniła tego obowiązku, ponieważ powodowie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu indeksowanego do CHF, a nadto znali ryzyko kursowe związane z wahaniem kursu waluty, do której jest indeksowany kredyt i był świadomi tego, że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość jego zobowiązań wobec kredytodawcy. Niemniej, decyzja powodów o zaciągnięciu kredytu indeksowanego do CHF, czy treść takich oświadczeń odnoszących się do ryzyka kursowego – tak, jak to trafnie przyjął Sąd pierwszej instancji – nie mogły zostać uznane za wystarczające dla przyjęcia, że Bank należycie wypełnił obowiązek informacyjny. Wskazywany przez pozwaną zakres przekazanych powodowi informacji nie obrazował skali możliwego wzrostu zadłużenia kredytowego, a tym samym nie uświadamiał mu granic potencjalnego wzrostu zadłużenia. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że świadomości tego jak wzrośnie kurs CHF nie miała też pozwana, a nawet nie mogła go przewidzieć. Oznacza to, że proponowanie konsumentowi zawarcia na takich warunkach umowy nie wypełnia nie tylko ponadstandardowych, ale nawet podstawowych obowiązków informacyjnych. Niezależnie od tego było to nieuczciwe. Brak określenia granic potencjalnego wzrostu kursu CHF, oceniany przez pryzmat stanu z dnia zawarcia umowy, wyklucza przyjęcie, że powód był świadomy i godził się na kilkukrotny wzrost zadłużenia kredytowego, mogący nawet prowadzić do jego bankructwa. Zdaniem Sąd Apelacyjnego okoliczności te powodują, że nie są zasadne zarzuty apelacji skierowane przeciwko przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że zawarte w umowie klauzule waloryzacyjne rażąco naruszają interesy powodów jako konsumentów i są nieuczciwe. W istocie uzasadnienie tych zarzutów apelacji ma jedynie polemiczny charakter.
Odmiennie więc niż wywodzi pozwana, postanowienia zawarte w umowie stron spełniały wszystkie, opisane wyżej, przesłanki abuzywności, a stanowisko Sądu pierwszej instancji co do tej kwestii zasługuje na aprobatę. Sposób ukształtowania stosunku prawnego, w tym zastrzeżenie dla banku daleko idących uprawień skutkujących zmianą zakresu zobowiązania kredytobiorców, nieprzejrzystość istotnych postanowień umowy, a także brak należytej informacji o wiążącym się z umową ryzyku kursowym, skutkować muszą uznaniem istotnych postawień umowy za niedozwolone. Podkreślić przy tym należy, że – jak zasadnie zauważył Sąd pierwszej instancji – badanie obejmuje stan istniejący w chwili zawarcia umowy, a nie sposób jej wykonania. Uzależnienie wyników badania abuzywności klauzul umownych na podstawie sposobu wykonywania umowy przez silniejszego kontrahenta skutkowałoby utratą obiektywnego i od stron niezależnego miernika zgodności postanowień umowy z zasadami uczciwego obrotu, a w konsekwencji prowadziłoby nieuchronnie obniżenia standardów ochrony konsumenckiej.
Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. konsekwencją uznania klauzul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi. Obowiązkiem sądu jest więc zbadanie, czy po wyeliminowaniu tych niedozwolonych klauzul, umowa kredytu może obowiązywać w pozostałym zakresie, czy też należy uznać ją za nieważną, w szczególności ze względu na brak któregoś z koniecznych elementów takiej umowy. Usunięcie z umowy klauzul waloryzacyjnych ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Ich wyeliminowanie nie pozwoli bowiem obliczyć sumy, jaką powód był zobowiązany zwrócić pozwanej z tytułu kredytu. Po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a sąd nie jest władny uzupełniać powstałych w ten sposób luk. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce ustalonego oprocentowania LIBOR, oprocentowania WIBOR, czy w miejsce ustalanego przez pozwanego kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, czy innego) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy ponieważ wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 1 k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy takiej nie stanowi art. 358 § 2 k.c., ponieważ nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy, poza tym nie może on znaleźć zastosowania na zasadzie analogii. Dodatkowo przepis ten odnosi się do określenia sposobu spełnienia zobowiązania wynikającego z ważnej czynności prawnej (poprzez dopuszczenie zapłaty w innej walucie), podczas gdy problem rozpatrywany w niniejszym postępowaniu dotyczy samej ważności umowy jako źródła zobowiązania.
Z tych samych przyczyn powstałej po stwierdzeniu abuzywności klauzul waloryzacyjnych luki nie może wypełnić norma art. 69 ust. 3 Prawa bankowego, uprawniająca kredytobiorcę do spłaty kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej, w tej walucie, ponieważ także ten przepis wszedł w życie po zawarciu umowy kredytu. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej. Ocena, a tym bardziej ingerencja w ten stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę jest niedopuszczalna. Stanowisko to jest zgodnie z kierunkiem prezentowanym przez TSUE w przywołanym przez Sąd pierwszej instancji wyroku z 3 października 2019 r., C – 260/18, z którego wynika, że zbyt daleko idąca byłaby ingerencja Sądu w treść zobowiązania przy braku w krajowym porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy. Nie sposób także w realiach sprawy przyjąć do rozliczeń stron kurs średni NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił. Wykluczenie analogii, czyniło też niedopuszczalnym zastosowanie kursu średniego NBP w oparciu o art. 41 Prawa wekslowego, czy art. 24 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim, Przepis ten, przewidujący, że NBP realizuje politykę walutową ustaloną przez Radę Ministrów w porozumieniu z Radą Polityki Pieniężnej, ma charakter normy kompetencyjnej i cechuje się dużym stopniem ogólności, a skarżący nie wskazał jak miałby zostać – z uwzględnieniem pozostałych uregulowań – zastosowany w niniejszej sprawie.
Wyjątkowa możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (tak wyrok TSUE z 8 września 2022 r., C-80/21, E.K. i inni, podobnie wyrok z dnia 3 października 2019 r., Dziubak, C-260/18, EU:C:2019:819, pkt 48 i przytoczone tam orzecznictwo). Trybunał konsekwentnie stwierdza, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność nie pociąga za sobą nieważności tej umowy w całości, zastąpić ten warunek przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Taką samą konkluzję Trybunał wywiódł co do możliwości zastąpienia wadliwego warunku umownego wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, nawet jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Sądy krajowe są bowiem zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści.
Nie zachodziła więc możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie analogii, czy zwyczaju. Nadto, zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom, na co też trafnie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych, to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Przywrócenie równowagi kontraktowej w zaistniałej sytuacji nie było możliwe.
Wskazać nadto należy w sprawie niniejszej nadto, iż powodowie wykazali istnienie interesu prawnego jako przesłanki powództwa o ustalenie z art. 189 k.p.c. ponieważ konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wpływają na określenie treści jego praw i obowiązków jako dłużnika pozwanej. Umowa będąca przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu stanowi długoterminowy stosunek prawny, a wynikające z niego zobowiązanie nie zostało wykonane w całości. Ponadto zgodnie z zawartą umową pozostają w związku utrzymujące się formy zabezpieczenia. W takim stanie rzeczy wyrok wydany na podstawie art. 189 k.p.c. ureguluje ostatecznie stosunek istniejący pomiędzy stronami.
Dochodzone przez powodów żądanie zapłaty jest zasadne, na skutek odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia (a to na skutek decyzji konsumenta odnoszącej się do bytu umowy zawierającej niedozwolone klauzule), które to świadczenie uzyskało status nienależnego (art. 410 § 2 k.c.). Zgodnie z dominującym poglądem judykatury, jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.), a kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna). Na kanwie omawianego zagadnienia w praktyce sądów powszechnych utrwalony został pogląd zasadzający się na tzw. „teorii dwóch kondykcji” w odróżnieniu od tzw. „teorii salda. Sąd pierwszej instancji zasadnie odwołał się do uchwały z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 Sądu Najwyższego, który wskazał, że „stronie która w wykonaniu umowy kredytu dotkniętej nieważnością spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. Pogląd taki został uprzednio wyrażony również w wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18. Zastosowanie art. 405 k.c. powoduje, iż powstaje tyle odrębnych stosunków jednostronnie zobowiązujących, ile było stron nieważnej umowy, które na jej podstawie otrzymały jakiekolwiek świadczenie. Przepis ten nakłada obowiązek zwrotu świadczenia na każdego, kto uzyskał przysporzenie. Przepis nie nakłada na podmiot obowiązany do zwrotu korzyści rozliczenia tego, co sam uzyskał od podmiotu uprawnionego. Intencją ustawodawcy na gruncie art. 405 k.c. nie było zatem stosowanie „teorii salda” i dokonywanie wzajemnych rozliczeń stron, które nie wyraziły takiej woli. Wzajemne świadczenia obu stron – kredytobiorcy oraz banku, nie są automatycznie potrącane, zatem bank musi przedstawić swoje własne roszczenia, aby móc dochodzić zwrotu pożyczonego konsumentowi kapitału. W związku z tym, pozwany bank chcąc doprowadzić do wzajemnych rozliczeń z kredytobiorcą, powinien wytoczyć powództwo wzajemne lub podnieść zarzut potrącenia, co nie miało miejsca w tej sprawie.
Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy Sąd pierwszej instancji zasadnie uwzględnił roszczenie powodów w zakresie w jakim powodowie go dochodzili.
Odnośnie podniesionego w toku postępowania apelacyjnego zarzutu zatrzymania dotyczył on sytuacji uwzględnienia powództwa ewentualnego z taka jednak sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie niniejszej. Nadto należy wskazać, iż na tle tzw. spraw frankowych zagadnienie to nie jest jednolicie oceniane. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie jest bowiem dopuszczalne niejako automatyczne stosowania prawa zatrzymania w sytuacji, gdy oba świadczenia mają charakter pieniężny. Nie można bowiem pomijać faktu, że w takiej sytuacji pozwanemu przysługuje dalej idące uprawnienie – dokonania potrącenia wzajemnych wierzytelności na co wskazuje się w orzecznictwie. Prawo zatrzymania, o którym mowa w art. 496 k.c. pojmowane jest jako środek zabezpieczenia roszczenia, które wymaga złożenia stosowanego oświadczenia prawo kształtującego. W ujęciu procesowym jest to zarzut dylatoryjny, którego skuteczność obliguje sąd – w razie uwzględnienia powództwa – do uzależnienia wykonania zasądzonego świadczenia od zabezpieczenia lub zaspokojenia roszczenia wzajemnego pozwanego. Skorzystanie z prawa zatrzymania ma zmierzać do zachowania faktycznej równowagi między osobami zobowiązanymi nawzajem do spełnienia świadczenia. W doktrynie wyrażane są zapatrywania, które Sąd w niniejszej sprawie podziela, że prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji, gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Tym samym istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się za wykluczające potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (por. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym Warszawa 1999, s. 86 i L. Peiper Kodeks zobowiązań, Komentarz, 1934 s. 273). W rezultacie prawo zatrzymania winno być postrzegane jako instrument prawny, którego stosowanie aktualizuje się, gdy dłużnikowi nie przysługuje inny efektywny środek ochrony prawnej prawa podmiotowego. Takim środkiem niewątpliwie jest istnienie możliwości wykonania prawa potrącenia, gdzie skutek jest dalej idący – prowadzi do zaspokojenia własnego roszczenia. W realiach omawianej sprawy pozwana nie skorzystała z potrącenia dla zaspokojenia swojego roszczenia kondykcyjnego – do czasu zamknięcia rozprawy w postępowaniu odwoławczym. Prawo zatrzymania ma charakter subsydiarny, a jego celem jest zabezpieczenie strony co do spełnienia świadczenia przez drugą stronę umowy. Jeżeli natomiast obu stronom umowy przysługują roszczenia pieniężne, każda z nich ma możliwość złożenia oświadczenia o potrąceniu (art. 498 i n. k.c.), co powoduje, że nie ma obawy co do spełnienia świadczenia przez drugą stronę. Podzielić należy odnośnie tejże kwestii stanowisko orzecznictwa wskazujące, że: „W przypadku nieważności umowy kredytu podlegające zwrotowi świadczenia obu stron polegają wyłącznie na świadczeniu pieniędzy. Skoro zaś każdej ze stron służy wierzytelność pieniężna, to interes każdej z nich dostatecznie zabezpiecza potrącenie. W umowie wzajemnej natomiast wymiana dóbr zakłada różnorodzajowość przedmiotów świadczeń obu stron, co wyklucza potrącenie. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i 496-497 k.c.).” (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 października 2021 r., I ACA 155/21). W odniesieniu do tzw. spraw frankowych należy mieć również na uwadze cele dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L nr 95, s. 29). Jeżeli bowiem przyjąć możliwość powołania się na prawo zatrzymania w przypadku wzajemnych świadczeń pieniężnych stron, powstaje pytanie, czy takie rozwiązanie nie byłoby sprzeczne z celami tej dyrektywy, uniemożliwiając konsumentom realizację ich uprawnień.
Mając powyższe okoliczności na uwadze apelacja pozwanej podległa oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c. jako bezzasadna.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na mocy art. 98 k.p.c. i § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych zasądzając od pozwanej na rzecz powodów kwotę 4.050 zł.
SSA Tomasz Pidzik