Wyrok z 11 stycznia 2024, sygn. V ACa 426/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (13)
Sygn. akt V ACa 426/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 stycznia 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Katowicach V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodnicząca |
Sędzia SA Barbara Konińska |
Protokolant Katarzyna Macoch
po rozpoznaniu w dniu 11 stycznia 2024 r. w Katowicach
na rozprawie
sprawy z powództwa M. B. i J. B.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji powodów
od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach
z dnia 5 kwietnia 2022 r., sygn. akt I C 870/21
1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:
a) ustala, iż nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny umowy kredytu hipotecznego nr (...) z dnia 14 listopada 2008 r. zawartej przez powodów z (...)Spółką Akcyjną w W. w związku ze stwierdzeniem nieważności tej umowy;
b) zasądza od pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 16.779,34 (szesnaście tysięcy siedemset siedemdziesiąt dziewięć 34/100) złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 lipca 2021 r. i kwotę 28.679 (dwadzieścia osiem tysięcy sześćset siedemdziesiąt dziewięć) CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia wyrażonego w walucie obcej od dnia 25 lipca 2021 r.;
c) oddala powództwo w pozostałym zakresie;
d) zasądza od pozwanej na rzecz powodów 11.834 (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery) złotych z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas po upływie tygodnia od ogłoszenia orzeczenia, którym je zasądzono;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. zasądza od pozwanej łącznie na rzecz powodów kwotę 9.100 (dziewięć tysięcy sto) złotych z tytułu kosztów postępowania odwoławczego z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się postanowienia, którym je zasądzono.
SSA Barbara Konińska
V ACa 426/22
UZASADNIENIE
Powodowie M. B. i J. B. wnosili o zasądzenie od pozwanej (...) Spółki Akcyjnej w W. wskazanych w pozwie kwot oraz o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego umowy kredytu z dnia 14 listopada 2008 r. zawartej pomiędzy stronami. Uzasadniając żądanie powodowie powoływali się na nieważność umowy oraz na abuzywność zapisów umownych.
Pozwana (...) Spółka Akcyjna w W. wniosła o oddalenie powództwa w całości. Zaprzeczyła by umowa była nieważna i zawierała klauzule abuzywne.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2022 r., sygn. akt I C 870/21 Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił powództwo (punkt 1.); zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 5.408,50 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu (punkt 2.); zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 5.408,50 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu (punkt 3.).
Sąd Okręgowy ustalił między innymi, że:
W dniu 14 listopada 2008 r. strony zawarły umowę kredytu nr (...). Umowa miała część wstępną zawartą w tabeli oraz część dalszą – pozostałe postanowienia umowy kredytu. Na mocy umowy pozwana zobowiązała się do postawienia do dyspozycji powodów kwoty 59 210 CHF z przeznaczeniem na nabycie nieruchomości na rynku wtórnym (pkt 40 umowy). Środki miały być wypłacone, po spełnieniu określonych w umowie warunków ich wypłaty. Kredyt mógł być wypłacony w walucie wymienialnej - zgodnie z pkt 3.2.3 Regulaminu Produktowego, bądź w walucie polskiej. Zabezpieczeniem umowy była m.in. hipoteka. Spłata zobowiązania powodów następowała w drodze potrącania przez pozwaną swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z opisanego w umowie rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego w walucie polskiej, przy czym przeliczenie następowało wedle obowiązującego u powódki w dniu wymagalności raty kursu sprzedaży dla dewiz,
z tym że istniała możliwość – od początku, od zawarcia umowy - spłaty w walucie kredytu lub w innej walucie obcej (pkt. 2.3.1 części II umowy k.24). Z pkt 6 części II umowy wynika, że powodowie zostali poinformowani o ryzyku zmiany kursów waluty i jego wpływie na wysokość zadłużenia i wysokość rat kredytu. Powodowie podpisali także stosowne oświadczenia o świadomości ryzyka kursowego i jako osoby z branżowym wykształceniem (powód jest inżynierem-górnikiem obecnie dyrektorem sprzedaży, pozwana jest specjalistą do spraw sprzedaży, ma wyksztalcenie wyższe zarzadzanie i marketing) mieli świadomość tego co podpisują; warunki procedowania kredytu pozwalały na namysł i zadawanie pytań pracownikom banku. Powodowie przeprowadzili rozeznanie w zakresie istniejących na rynku ofert kredytowych różnych banków. Odbyli w tym celu dwie wizyty w Banku, formalności załatwiano elektronicznie. Pracownik banku nie namawiał do wzięcia kredytu w CHF. Zaproponowano kredyt w złotych, jak również kredyt powiązany z CHF. Powodowie złożyli wniosek kredytowy. Pracownik banku udzielał odpowiedzi na pytania powodów, klienci mogli otrzymać projekt umowy do domu żeby go spokojnie przeczytać. Klient porównywał
i dokonywał wyboru waluty. Klienci byli informowani, że przy zmianie kursu rata się zmieni. Klienci byli także informowani, że wypłata kredytu nastąpi po kursie z dnia wypłaty i nie budziło to wątpliwości. Tabele kursów były dostępne w placówce banku. Nie było pośpiechu w zawieraniu umów. Na życzenie klienta wszystko było omawiane i tłumaczone. Na etapie podpisywania umowy także dbano, by nie było przeszkód w tej czynności. Powodowie nie dopytywali czym się różnią kursy kupna i sprzedaży, ani jak są tworzone tabele kursowe - nie interesowało to ich. Klienci mieli możliwość negocjowania warunków umowy takich jak marża, przewalutowanie, kurs do wypłaty albo do całkowitej spłaty, taki zapis pojawiał się
w załączniku numer 1. W dniu wypłaty klient mógł też zawnioskować o takie negocjacje. Umowa zawarta między stronami sporządzona została przy użyciu wzorca stosowanego przez powódkę ale jej treść nie była tożsama ze wzorcem. Wzorzec miał charakter dokumentu wewnętrznego i był niejako podstawą do formułowania umów zawieranych indywidualnie
z klientami banku. Wzorzec zawierał różne warianty rozwiązań umownych, spośród których przy zawieraniu umowy klient mógł wybrać takie jakie uznał za odpowiednie. Praktyką było, iż postanowienia umowy co do rodzaju waluty kredytu i sposobu jego spłaty były indywidualnie negocjowane z klientami. Klientom każdorazowo przedstawiono propozycje kredytu złotowego i informowano go o ryzyku kursowym na wypadek zaciągnięcia kredytu powiązanego z inną walutą. Osobom zainteresowanym zaciągnięciem kredytu we franku szwajcarskim przedstawiano zawsze symulację spłaty kredytu udzielonego w złotówce i we franku. Procedury obowiązujące u pozwanej w dacie zawierania umowy obligowały pracowników banku do informowania o ryzyku kursowym. Procedura przewidywała zapewnienie klientom odpowiedniego czasu do namysłu, a także informowanie klienta, że jeśli w dniu wypłaty kredytu będzie inny kurs, kredytobiorca będzie musiał zapłacić różnicę na rzecz zbywcy nieruchomości z innych środków, aby nastąpiło „zamknięcie umowy”. Taka sytuacja wystąpiła w niniejszej sprawie. Zwracano uwagę, że przeliczenie z waluty kredytu nastąpi w momencie wymagalności poszczególnych rat. Warunki umowy były ustalane przed jej sporządzeniem na piśmie. Klienci przed ich uzgodnieniem mieli możliwość zapoznania się
z wzorcem i oferowanymi przez powoda wariantami postanowień umownych. Kredyt mógł być wypłacony w CHF i takie operacje były w praktyce stosowane. Nie było żadnych przeszkód aby dokonywać spłaty w CHF. W skali całego Banku 11% klientów spłacało kredyt w CHF jeszcze przed rekomendacją.
Sąd Okręgowy wskazał, że opisany stan faktyczny ustalił w oparciu o dowody
w postaci dokumentów i zeznań świadków J. K. i K. P. a w części również o w oparciu o zeznania powodów. Zeznania świadków Sąd I Instancji uznał za częściowo wiarygodne, uznając że oczywistym jest że na skutek upływu czasu pewne szczegóły zatarły się już w ich pamięci. Sąd Okręgowy wskazał, iż świadkowie mają jedynie wiedzę pośrednią, gdyż nie brali udziału w negocjowaniu tej konkretnej umowy. Ocenił jednak, że zeznania te korespondują z przedstawionymi w sprawie dokumentami, przede wszystkim procedurą dotyczącą zawierania umów kredytowych, procedurą stosowaną przez pozwaną, a także treścią złożonego przez powodów wniosku i treścią zawartej umowy. Sąd I instancji wskazał, że powodowie w wielu miejscach zeznają nieprecyzyjnie i wyraźnie starali się umniejszyć fakt, że nie dołożyli należytej staranności przy zawieraniu umowy kredytowej, a skutki swoich zaniedbań próbują przerzucić na pozwaną. Jako niewiarygodne Sąd Okręgowy uznał twierdzenia, że powodowie nie mieli wiedzy, że jeśli kurs CHF będzie większy to saldo kredytu wyrażone w złotych wzrośnie. Wskazał, że powodowie wiedzieli czym są kursy waluty i że różnią się one w zależności od dokonywania czynności kupna lub sprzedaży. Wiedza ta jest powszechna we współczesnym społeczeństwie, a powodowie zważywszy na poziom wykształcenia i sposób zarobkowania nie mogą być uznani za osoby skrajnie nieporadne i nieprzystosowane społecznie. Zeznania powodów są nieprecyzyjne we wszystkich kwestiach, w których szczegółowe zeznanie mogłoby odnieść dla nich niekorzystny skutek. Akcentowana przez powodów presja czasu w istocie nie miała miejsca (powodowie zaakceptowali dla swej wygody czas i miejsce podpisania umowy), a jeśli powodowie ją odczuwali, to za to bank w żadnym stopniu nie odpowiada. Jak stwierdził Sąd Okręgowy, to powoduje, że zeznania powodów co do przebiegu czynności związanych
z zawarciem umowy, udzielonych im informacji i pouczeń są niewiarygodne.
Sąd I instancji wskazał, że dowód z opinii biegłego był zbędny wobec braku podstaw do uwzględnienia roszczenia.
Sąd Okręgowy wskazał, iż sporna umowa jest umową o kredyt denominowany do CHF w rozumieniu art. 69 ust 2 pkt 4a i ust 3 ustawy prawo bankowe. Stwierdził, że istotą umów denominowanych do waluty obcej jest wyrażenie kwoty zobowiązania w walucie obcej i jej następcze przeliczenie na złote polskie (lub inną walutę).
Sąd Okręgowy ocenił, iż analiza treści umowy i okoliczności jej zawarcia wskazuje, że przeliczenie wartości kredytu na złote polskie nie było elementem przedmiotowo istotnym umowy. Wskazał, że świadczenia stron od początku mogły być wykonane w CHF, przy czym w przypadku wypłaty kapitału nastąpić to mogło pod warunkami związanymi z celem kredytowania. Wybór sposobu uruchomienia kredytu warunkowany był celem kredytu, tj. sfinansowaniem zobowiązań zaciągniętych w kraju. Wybór ten dokonany został przez powodów, albowiem to powodowie decydując się na zaciągniecie kredytu u pozwanej określili jego cel i wskazali rachunek bankowy, na które pozwana miała przelać środki uzyskane przez powodów z kredytu. Sąd Okręgowy wskazał, że cel kredytowania jak i numer rachunku bankowego, na które środki przelano zostały z powodami indywidualnie uzgodnione i nie mogły zostać narzucone przez pozwaną.
Sąd Okręgowy wywiódł dalej, iż powodowie już w chwili zawierania umowy mogli wybrać spłatę z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w PLN, rachunku walutowego w walucie innej niż CHF i w walucie kredytu, tj. w CHF. Wybór waluty, w jakiej następowała spłata rat był zatem przedmiotem indywidualnego uzgodnienia między stronami,
a powodowie wybierając spłatę w walucie innej niż ta, w której zobowiązanie było wyrażone zdecydowali się na spłatę w złotych polskich przy wykorzystaniu kursów tabelarycznych stosowanych przez pozwaną z dnia spłaty, co w praktyce oznaczało, że zdecydowali się korzystać z usługi kantorowej. Sąd I Instancji podkreślił, że powodowie zostali pouczeni
o stosowaniu w tego rodzaju rozliczeniach kursów ustalanych przez pozwaną, a nadto praktyką stosowaną u pozwanej było zwracane konsumentom uwagi na stosowanie równego kursu przy wypłacie środków z kredytu i przy spłacie rat kapitałowo – odsetkowych. Powodowie mogli wybrać opcję spłaty w innej walucie, co również wiązałoby się
z korzystaniem z usługi „kantorowej,” ale mogli również wybrać spłatę w CHF, a wtedy
w ogóle nie dochodziłoby do jakiegokolwiek przeliczenia ich wpłat. W przypadku spłat rat kapitałowo-odsetkowych powodowie wybierali zatem pomiędzy rozwiązaniem gwarantującym im przeliczenie franka po cenie rynkowej tj. spłatę bezpośrednio w CHF, co wiąże się z koniecznością samodzielnego nabywania waluty na rynku, a opcją wygodniejszą (choć prawdopodobnie droższą) jaką jest skorzystanie z usługi kantorowej banku. Powodowie świadomie zdecydowali się na nabywanie franka w banku, w miejsce poszukiwania
i nabywania go na rynku celem spłaty zobowiązania zaciągniętego u pozwanej i wyrażonego w CHF.
Sąd I instancji na gruncie sprawy nie podzielił poglądu, iż wybór poszczególnych wariantów z wzorca umowy nie stanowi indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych. Wskazał, że pogląd ten w niektórych konkretnych sytuacjach może okazać się trafny, niemniej nie ma podstaw do dokonywania w tym zakresie jakichkolwiek generalizacji. Oczywistym jest, że w każdym wypadku możliwość negocjowania warunków umowy ograniczona jest ofertą banku, a prawo konsumenta do indywidualnego uzgadniania postanowień umownych doznaje ograniczenia interesami banku, który wszak jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą ukierunkowaną na osiąganie zysków. Obowiązkiem banku jako podmiotu profesjonalnie działającego w obrocie jest natomiast działanie w taki sposób, aby nie doprowadzało ono do rażącego naruszenia interesów konsumenta. W realiach dotyczących zawierania umowy wybór jakiego mogli dokonać powodowie był szeroki
i obejmował całe spektrum akceptowanych przez bank rozwiązań, z których powodowie mogli wybrać dla siebie najkorzystniejsze. W zakresie sposobu spłaty kredytu wzór przewidywał w zasadzie wszystkie dostępne możliwości, co przesądza o tym, że dokonanie wyboru spośród oferowanych przez pozwanego wariantów spełniało przesłanki indywidualnego uzgodnienia warunków umownych. Ponadto nie może zarzucać braku możliwości negocjacji strona, która z pośpiechu lub lekkomyślności nie podjęła nawet próby negocjacji.
Sąd Okręgowy nie podzielił prezentowanych przez stronę powodową zarzutów co do sprzeczności umowy z prawem lub zasadami współżycia społecznego (art. 58 k.c.). Ocenił, że nietrafne są wywody strony powodowej co do sprzeczności umowy z art. 358 1 § 2 k.c. Wskazał, że przepis ten nie zawiera żadnej normy narzucającej stronom obowiązek stosowania jednego miernika wartości za podstawę wszelkich obliczeń jakie będą stosowane na gruncie wykonywania umowy. Stwierdził, że każda ze stron zobowiązana jest do świadczenia pieniężnego i nie ma przeszkód aby każda świadczyła w innej walucie, czy też świadczenie każdej ze stron obliczane było wedle innego miernika wartości, o ile strony tak postanowią. Założenia przeciwne byłyby oczywistym ograniczeniem swobody umów wyrażonej w art. 353 1 k.c. Za chybione Sąd Okręgowy uznał wywody powodów co braku oznaczenia kwoty udzielonego kredytu. Wskazał, że wbrew twierdzeniom powodów kwota kredytu była znana i jednoznacznie określona od chwili zawarcia umowy i wynosiła 59 210 CHF. Stanowiła ona jednocześnie kapitał zadłużenia, który nie podlegał i nie podlega żadnym zmianom poza tymi, które wynikają ze spłaty rat. Okoliczność, że po przeliczeniu na złotówki jest to kwota wyższa niż w chwili zawierania umowy jest skutkiem niezależnych od pozwanej zamian kursowych, a negatywne konsekwencje tych zmian rekompensowane są częściowo spadkiem oprocentowania wynikającym z zastosowania stawki LIBOR.
Sąd Okręgowy wywiódł dalej, iż indywidualne uzgodnienie warunków umownych, udzielenie powodom szerokiej informacji na temat ryzyka związanego ze zmianą kursu waluty, a także udzielenie informacji co do sposobów przeliczania waluty powoduje, że postanowień umownych dotyczących tych kwestii nie można uznać za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Przyjęte przez strony rozwiązania nie stanowią nadużycia dominującej pozycji pozwanej, a są wyrazem zgodnej woli stron. Powodowie dokonali wyboru kredytu denominowanego do CHF spośród innych możliwości przedstawianych im
w ramach oferty pozwanego Banku. Wybór ten motywowany był prawdopodobnie korzystną wysokością raty i a także nieuzasadnionym przekonaniem powoda, co do ograniczonej możliwości zmiany kursu franka. Wyboru tego powodowie dokonali po uzyskaniu od pracowników Banku informacji pozwalających im na ocenę skutków tej decyzji pouczeniu
o ryzyku związanym z zaciąganiem długoterminowych zobowiązań w walucie innej niż pobierane dochody. Zawarcie kredytu denominowanego do CHF objęte było zatem wolą powodów, bo właśnie to odniesienie gwarantowało niższą ratę kredytu, a to z uwagi na zastosowanie do oprocentowania stawki referencyjnej LIBOR. Żadne okoliczności sprawy nie wskazują aby powodowie zostali nakłonieni do zawarcia umowy kredytu denominowanego poprzez jakiekolwiek nierzetelne praktyki banku. Powodowie posiadając informacje dotyczące ryzyka związanego z zawarciem umowy o kredyt denominowany do innej waluty mieli obowiązek dochowania należytej staranności przy zawieraniu umowy i rozważenia konsekwencji wynikających z zaciągnięcia zobowiązania o określonej treści. W ocenie Sądu
I instancji umowa zawarta została przez powodów bez pogłębionej analizy dostępnych na rynku ofert i bez rozważenia skutków prawnych i finansowych zaciągnięcia tak wysokiego
i długotrwałego zobowiązania, do czego powodowie w ramach działania z należytą starannością byli zobowiązani. W tej sytuacji Sąd Okręgowy nie dopatrzył się przesłanek ustalenia nieistnienia stosunku prawnego umowy (art. 189 k.p.c.), a co za tym idzie nie znalazł podstaw do orzeczenia o zwrocie świadczenia nienależnego w wykonaniu nieważnej umowy (art. 410 § 1 i 2 k.c.).
Sąd I instancji za nietrafne uznał też też zarzuty powodów dotyczące abuzywności postanowień umownych w rozumieniu art. 385
1 § 1 k.c. i Dyrektywy Rady 93/13/EWG
z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Wskazał, że wyrażenie kwoty kredytu we franku szwajcarskim stanowi postanowienie określające główne świadczenia stron. Zostało one sformułowane jednoznacznie, a tym samym nie mogą być uznane za klauzule niedozwolone (art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c., art. 4 ust 2 dyrektywy). Kwestia wypłaty innej kwoty niż była wyrażona – w złotych - we wniosku nie ma zatem znaczenia. Sąd Okręgowy nie podzielił poglądu wyrażanego w orzecznictwie, że określenie kwoty takiego kredytu miało charakter sztuczny.
Sąd Okręgowy wskazał następnie, że jak wynika z pozwu, powodowie nie domagają ustalenia abuzywności wymienionych w uzasadnieniu pozwu klauzul umownych, ale wyłącznie zapłaty tytułem zwrotu nienależycie zdaniem powodów pobranych przez pozwanego rat kapitałowo odsetkowych wynikających z umowy, w wysokości wyższej niż wynikałoby to z umowy po usunięciu klauzul abuzywnych. Przedmiotem badania Sądu pod kątem abuzywności klauzul umownych były tylko zatem tylko te wskazane przez powodów postanowienia umowy, które mogły mieć wpływ na wysokość rat kapitałowo odsetkowych, tj. powołane na stronie 21 i dalszych pozwu. Postanowienia te zostały już szczegółowo ocenione przy rozważaniu przesłanek nieważności umowy i nie mogą zostać uznane za abuzywne
z uwagi na to, że zostały indywidualnie uzgodnione.
Nie znajdując podstaw do stwierdzenia nieistnienia umowy, ani uznania jej postanowień za niedozwolone Sąd I instancji uznał, że umowa z dnia 2 grudnia 2008 r. jest dla stron wiążąca, co skutkowało oddaleniem powództwa w całości.
O kosztach orzekł na zasadzie art. 98 k.p.c.
W apelacji od powyższego wyroku powodowie zaskarżając go w całości zarzucili naruszenie art. 233 § 1 k.p.c.; art. 235
2 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c.; art. 385
1 § 1 i 3 k.c.; art. 385
1 § 1 i 3 k.c. w zw. z art. 3 ust. 3 w zw. z art. 9 Prawa dewizowego; art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego; art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego
w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c.; art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 dyrektywy z dnia nr 93/13/EWG; art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c.
Powodowie wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa
w całości oraz o zasądzenie od pozwanej na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Ewentualnie wnieśli o chylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.
W odpowiedzi na apelację pozwana wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od powodów na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja powodów musiała odnieść skutek.
Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd Okręgowy za wyjątkiem zmian i uzupełnień, jakie wynikają z poniższych wywodów, co czyni zbędnym ich powtarzanie. Sąd Apelacyjny nie podzielił tych ustaleń w zakresie obejmującym kwestię poinformowania powodów o ryzyku walutowym i konsekwencjach zawarcia umowy denominowanego do waluty obcej, a także możliwości wypłaty sumy kredytowej w walucie kredytu i możliwości spłaty rat w walucie kredytu.
Powodowie jako konsumenci byli zainteresowani uzyskaniem kredytu w walucie polskiej na zakup spółdzielczego własnościowego prawa do mieszkania a zobowiązania, które miały być pokryte z kredytu opiewały na walutę polską /wniosek kredytowy – k. 177-180 akt/. Wypłata kredytu nastąpiła w walucie polskiej, bo taki był cel kredytowania /k. 205 akt/. Bank ustalił, że przewalutowanie waluty kredytu na walutę krajową nastąpi według kursu ustalonego przez siebie w tabelach. Wypłata waluty w innej walucie była możliwa tylko za zgodą Banku, a pozwana nie wykazała, że takiej zgody udzieliła, ani nawet tego, jakie były warunki udzielenia takiej zgody i czy powodowie je spełniali. Przekazanie środków pieniężnych przez rachunek obsługi kredytu stanowiło tylko czynność techniczną pozwanej, skoro powodowie nie mogli pobierać środków z tego rachunku. Nie można natomiast uznać za indywidulanie ustalony sposób wypłaty kwoty kredytu, skoro powodowie wnioskowali
o kredyt na potrzeby, które mógł być w dacie kredytowania wypłacony tylko w polskiej walucie z uwagi na cel kredytu. Powodowie nie mogli przy tym otrzymanych od pozwanej środków przeznaczyć na inne cele niż wskazane z góry w umowie.
Spłata rat kredytu następowała z rachunku bieżącego, czyli rachunku prowadzonego w walucie polskiej, a do jego posiadania powodowie zostali zobowiązani umową. Równowartość waluty polskiej była ustalana według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na podstawie jego tabeli kursów. Dopiero po tym przeliczeniu spłata rat kredytu była przekazywana na rachunek bieżącej obsługi kredytu. Przywoływana przez Sąd I instancji możliwość spłaty rat kredytu w innej walucie, w tym w walucie kredytu, mogła nastąpić wyłącznie za zgodą pozwanej. W konsekwencji w czasie zawierania umowy powodowie nie mieli możliwości ani otrzymania środków pieniężnych w walucie obcej, ani nie mieli możliwości spłaty rat w walucie obcej.
Pozwaną zgodnie z art. 6 k.c. obciążał obowiązek wykazania pouczenia powodów
o istniejącym ryzyku walutowym i przekazanych im w tym zakresie informacji. Świadkowie J. K. i K. P. nie zajmowali się obsługą powodów i zeznawali wyłącznie co do obowiązujących w banku procedur. W konsekwencji ich zeznania nie mogły podważyć zeznań powodów co do konkretnie przekazanych im pouczeń. Formularz dotyczący oświadczenia o zapoznaniu się z warunkami udzielenia kredytów i pouczeniu ryzyku kursowym miał charakter blankietowy, a jego podpisanie było warunkiem formalnym zawarcia umowy kredytu. W treści tego formularza nie ma treści pozwalającej na ustalenie, jakie konkretnie informacje przekazali powodom pracownicy banku. W konsekwencji powodowie zawarli umowę kredytu, której suma kredytowa została określona w CHF, ale jego wypłata i spłata rat miała następować w PLN, a przeliczenia następowały według kursów sprzedaży/kupna tej waluty określonych w tabeli tworzonych przez pozwaną. Informacje
o ryzyku walutowym były blankietowe i ograniczały się wyłącznie do zakomunikowania jego istnienia bez wskazania symulacji w okresie wieloletnim.
Strony zawarły umowę o kredyt denominowany. Suma udzielonego kredytu była wyrażona w franku szwajcarskim. Wypłata kredytu następowała w PLN po przeliczeniu
z CHF wg kursu ustalanego przez Bank w sposób samodzielny i umowa nie zawierała żadnych kryteriów kształtujących jego wysokość. Wypłata kredytu miała nastąpić w złotych zgodnie z pkt 3.2.3 Regulaminu - po przeliczeniu kwoty kredytu na złote według kursu kuna CHF opublikowanego w tabeli kursów. Tak przeliczony kredyt na złote był przekazywany kredytobiorcy na rachunek wskazany w umowie. Wypłata w walucie mogła być dokonana tylko za zgodą Banku. Spłata kredytu – rat kapitałowo-odsetkowych następowała również w walucie krajowej, po przeliczeniu określonej w umowie wartości wyrażonej w CHF przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF opublikowanego w tabeli kursów zgodnie z pkt II 2.3.1 umowy. Z rachunku bieżącego powodów wskazanego w pkt 36 umowy pozwana pobierała należności. Podobną zasadę przyjęto przy wcześniejszej spłacie kredytu z modyfikacją, iż przeliczenie PLN na CHF następowało wg kursu z dnia spłaty, jak również w razie spłaty kredytu przeterminowanego. Istniała możliwość wypłaty lub spłaty kredytu w CHF lub innej walucie za zgodą Banku, przy czym umowa nie określała przesłanek udzielenia takiej zgody. W tej sytuacji to nie tylko od woli powodów zależało, w jakiej walucie zostanie im wypłacony kredyt, i w jakiej walucie będą go spłacać.
Wbrew zarzutom i wnioskom skarżących postępowanie dowodowe nie wymagało uzupełnienia poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości finansowej. Okoliczności wskazywane przez powodów, które miały podlegać dowodzeniu za pomocą tejże opinii nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W tym wiec zakresie dowód ten nie mógł być dopuszczony przez Sąd Apelacyjny także na podstawie art. 380 k.p.c.
W stanie prawnym obowiązującym w dacie zawarcia spornej umowy możliwym było konstruowanie umów kredytu denominowanego w walucie obcej, w których wartość kwoty kredytu była wyrażona w walucie obcej, a uruchamiana i spłacana w złotych po przyjętym kursie przeliczeniowym. Zastosowanie konstrukcji przeliczeń pomiędzy walutą krajową
i walutami zagranicznymi w celu ustalenia wysokości świadczeń, do których obowiązany jest kredytobiorca w ramach realizacji obowiązku zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu
i zapłaty odsetek co do zasady nie narusza istoty umowy kredytu, określonej w art. 69 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2488 ze zm.). Zastosowanie przeliczeń oznacza jedynie modyfikację wysokości świadczeń, do których zobowiązane będą strony, ale nie ingeruje w ogólną konstrukcję umowy i zabieg taki mieści się w granicach swobody umów.
Powodowie zawarli umowę kredytu jako konsumenci. W myśl zaś art. 385
1 i art. 385
2 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych
z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu
z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.
Wskazane wyżej postanowienia umowne zawarte w pkt 2.3.1 umowy, pkt 2.4.4. umowy, pkt 3.2.3 Regulaminu skutkowały tym, że ustalenie salda kredytu i wysokości zobowiązań kredytobiorcy zależało od kursu walutowego, którego wysokość nie była znana
w chwili zawarcia umowy. Umowa wskutek tychże postanowień nie określała rzeczywistej wysokości świadczeń stron, wysokości zobowiązania kredytowego i kwoty, którą na dzień zawarcia umowy powodowie zobowiązali się zwrócić. Wobec tego nie określała jednoznacznie przedmiotowo istotnych elementów właściwych dla natury umowy kredytu,
a jedynie pozory określenia świadczenia głównego kredytobiorców. Powodom nie przedstawiono mechanizmu ustalania wysokości rat kredytowych, rzutującego na zakres ich świadczeń opartego o kurs sprzedaży CHF ustalany przez Bank – kredytodawcę.
W konsekwencji nie można ocenić by postanowienia umowy były jasne i zrozumiałe. Nie można także uznać, by powodom udzielono im właściwej informacji o zasadach kształtowania wysokości ich świadczenia a przede wszystkim o wiążącym się
z umową ryzyku kursowym, co czyni zasadnym zarzut naruszenia art. 385
1 § 1 k.c.
Szablonowe pouczenie powodów o ryzyku kursowym nie spełnia wymogów należytej informacji. Bank nie przedstawił powodom informacji, symulacji, dokumentów, które pozwoliłyby im oszacować prawdopodobną skalę wzrostu kursu waluty w okresie wieloletnim. Nie przedstawił także informacji historycznych z wielu lat, które wyjaśniałyby, jak wzrost kursu może wpłynąć na wysokość obciążenia oraz na całkowity koszt kredytu. Chodzi przy tym o udzielenie informacji, które uzmysławiałyby konsumentowi, jakie czynniki decydowały o wartości waluty zarówno przy jej wypłacie, jak i spłacie, i możliwość oceny i jakie mogą przynieść konsekwencje dla wysokości zobowiązania kredytobiorców
w rozmiarze wieloletnim. Pozwana zaniechała przedstawienia powodom informacji
o wcześniej zanotowanych maksimach kursowych i ich zmienności. Nawet rozważny konsument nie jest profesjonalistą, nie posiada ani wiedzy, ani umiejętności jej profesjonalnego zastosowania a przy ocenie ryzyka kursowego opiera się na informacji
z banku. Dlatego ma prawo do rzetelnej informacji, która nie będzie go wprowadzać w błąd.
Nie można uznać przy tym by kwestionowane przez powodów postanowienia waloryzacyjne zostały przez powodów indywidualnie uzgodnione z pozwaną. Za indywidualnie uzgodnione można więc uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź są wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w myśl przepisu art. 385 1 § 3 k.c. nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz postanowienie, które rzeczywiście negocjował. To, że konsument znał a nawet rozumiał treść postanowienia, nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. Powodowie nie mieli rzeczywistego wpływu jako konsumenci na treść postanowień umowy normujących klauzule waloryzacyjne. Pozwana nie udowodniła wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia tych klauzul, w wyniku rzetelnych negocjacji w ramach, których konsumenci mieliby realny wpływ na treść normujących je postanowień umownych. Pozwana tym bardziej nie wykazała, że zostały one sformułowane przez konsumentów i włączone do umowy na ich żądanie.
Klauzula ryzyka walutowego i klauzule przeliczeniowe stanowiły główne świadczenia stron i nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Klauzule, które nie zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny, podlegają badaniu pod kątem ich abuzywności. Wymaganie wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach tak, by konsument był
w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego
z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Postanowienia umowy, określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na PLN przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych.
Przy tym zgodnie z art. 385 § 1 zd. 1 k.c. decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Ocenie podlega samo postanowienie umowne określające prawa lub obowiązki stron, a nie następczy sposób wykonywania umowy. W umowie w żaden sposób nie sprecyzowano mechanizmu przeliczenia waluty obcej na walutę krajową i odwrotnie odsyłając do tabel banku, nie udzielono też wyczerpującej informacji w tym zakresie konsumentom.
Przez działanie wbrew dobrym obyczajom należy rozumieć warunki umowne, które godzą w równowagę kontraktową stron, a przez rażące naruszenie interesów konsumenta nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających
z umowy. Odwołanie się do kursów walut ogłaszanych w tabelach banku rażąco narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Prawo banku do ustalania kursu waluty nieograniczone skonkretyzowanymi, obiektywnymi kryteriami zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, co uniemożliwia konsumentowi przewidzenie wynikających dla niego z umowy konsekwencji ekonomicznych. Przewidziana w umowie różnica pomiędzy kursem kupna i sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału i wysokości spłaty w nieuzasadniony sposób zwiększała wysokość świadczeń, do których zobowiązani byli powodowie. Takie ukształtowanie warunków umowy powodowało, że już w chwili jej zawarcia powodowie zostali obciążeni spłatą kapitału kredytu w wysokości wyższej niż otrzymany i to nawet bez wzrostu kursu CHF. Obciążenie powodów dodatkowym, ukrytym ciężarem bo o nieustalonej w dacie zawierania umowy wysokości, a nadto oprocentowaniem od tej kwoty należy ocenić za nieuczciwe, naruszające interesy konsumentów i dobre obyczaje. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polegało na uzależnieniu wysokości świadczenia banku i konsumenta od swobodnej decyzji jednej strony umowy. Postanowienia, które uprawniały bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne. Pozostawiały one możliwość arbitralnego działania kredytodawcy, obarczając kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszając równorzędność stron.
Konsekwencją uznania klauzuli ryzyka walutowego i klazul waloryzacyjnych za abuzywne jest stan niezwiązania stron umowy postanowieniami je normującymi. Usunięcie zaś spornych klauzul z umowy ze skutkiem
ex tunc powoduje, że brak jest określenia
w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego. Ich wyeliminowanie uniemożliwia ustalenie sumy, jaką powodowie zobowiązani są zwrócić pozwanej z tytułu umowy kredytu. Sąd zaś nie ma możliwości bez zgody stron uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul, czy przekształcać jej w kredyt
w PLN, co stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy. Powodowie przy tym pouczeni postanowieniem Sądu Apelacyjnego z dnia 27 listopada 2023 r. między innymi
o skutkach unieważnienia umowy oraz o możliwości zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych postanowieniami, które nie byłyby abuzywne nie wyrazili zgody na powyższe i podtrzymali żądanie unieważnienia umowy. Przepis zaś art. 385
(
1) k.c., ani żaden inny przepis prawa, nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną,
a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi bez zgody konsumentów byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom. Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych, to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Przywrócenie równowagi kontraktowej w zaistniałej sytuacji nie było możliwe. Sądy krajowe są zobowiązane do zaniechania stosowania nieuczciwego postanowienia umownego, aby nie wywierał on skutków wobec konsumenta, natomiast nie są uprawnione do nadawania mu nowej treści (zob. wyrok TSUE z dnia 15 marca 2012 r., C-453/10, ZOTSiS 2012/3/I-144).
Wobec tego nie mógł w niniejszej sprawie znaleźć zastosowania art. 358 § 2 k.c. odwołujący się do kursu średniego NBP, który to przepis nie obowiązywał w chwili zawierania umowy przez strony, gdyż zasadą jest stosowanie przepisów prawa materialnego
z daty dokonania czynności prawnej (art. 3 k.c.).
Wejście w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U, nr 165, poz. 984), czyli tzw. ustawy antyspreadowej nie mogło wpłynąć na treść rozstrzygnięcia. Ustawą tą wprowadzono nowe przepisy: art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz ust. 3 i art. 75b w Prawie bankowym, które mają zastosowanie także do umów zawartych przed wejściem w życie wspomnianej ustawy w odniesieniu do niespłaconej jeszcze części kredytu (art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r.). Jednakże wejście w życie wskazanej ustawy nie zmieniło tego, że w zapisach umowy kredytu zawartej z powodami poprzestano na odwołaniu się do tabel kursów walut, nie określono szczegółowo mechanizmów ich ustalania, pozbawiając tym samym kredytobiorców możliwości oceny wysokości swojego zobowiązania wobec banku.
Jak wynika z wiążącej wykładani art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przepis ten stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane
w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (tak: wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18). Unieważnienie zaś spornych klauzul wymienionych w umowie doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty.
W tej sytuacji należało ustalić nieważność spornej umowy na podstawie art. 189 k.p.c. Powodowie domagając się zwrotu wypłaconych świadczeń posiadają bowiem interes prawny w rozumieniu tego przepisu dochodząc ustalenia nieważności spornej umowy. Interes prawny do wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego co do zasady nie występuje, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2019r., I CSK 711/17). W sytuacji, gdy sporem
o świadczenie nie będą mogły być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powodów, przyjąć należy, że powodowie mają interes prawny
w rozumieniu art. 189 k.p.c. dotyczący żądania ustalenia nieistnienia, czy nieważności stosunku prawnego. W przypadku umowy kredytu strony mają interes prawny w stwierdzeniu jej nieważności co najmniej do daty, w której spełnione zostały wszystkie świadczenia obu stron z tej umowy. Tylko wyrok ustalający może trwale i ostatecznie usunąć w takim przypadku stan niepewności prawnej co do konieczności dalszego wykonywania postanowień umowy. Ustalenie nieważności umowy ma znaczenie dla bytu hipoteki jako prawa akcesoryjnego. Ustalenie nieważności umowy daje pewność, iż nie powstaną w przyszłości jakiekolwiek roszczenia wynikające z umowy, a ewentualny mogą być one wywodzone wyłącznie w oparciu o nieważność stosunku prawnego.
Stwierdzenie nieważności umowy powoduje, że świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest – co do zasady – świadczeniem nienależnym, które podlega zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego – art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W wypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu dokonywane przez kredytobiorcę płatności na poczet spłaty wykorzystanego kredytu są zatem świadczeniami nienależnymi, tak jak i świadczeniem nienależnym jest wypłata kapitału (kredytu) przez pozwany bank, które to świadczenia winny zostać zwrócone.
W treści art. 410 k.c. ustawodawca przesądził również, że samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego. Jak wskazał Sąd Najwyższy
w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 oraz w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 zobowiązanie kredytobiorcy oraz zobowiązanie banku zwrotu spełnionych świadczeń są od siebie niezależne, co jest wynikiem aprobowania teorii dwóch kondykcji.
Z tej przyczyny, wobec nieważności umowy kredytowej, przedmiotem roszczenia restytucyjnego powodów mogło być żądanie zwrotu wpłaconych przez nich na rzecz pozwanej kwot. Roszczenie powodów jest przy tym niezależne od roszczenia restytucyjnego przysługującego w sytuacji nieważności umowy pozwanej.
Takowe roszczenie powodowie zgłosili w niniejszym procesie domagając się zasądzenia od pozwanej na ich rzecz kwot 16 779,34 zł i 28 679 CHF. Powyższe roszczenie znajduje zatem oparcie w powołanych przepisach prawa materialnego i znajdującej zastosowanie na ich gruncie teorii dwóch kondykcji. Takie bowiem kwoty powodowie uiścili na rzecz pozwanej przed wniesieniem powództwa, co było okolicznością bezsporną.
Roszczenie dotyczące zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia jest świadczeniem bezterminowym. Postawienie go w stan wymagalności wiąże się zatem z wezwaniem skierowanym przez wierzyciela do dłużnika o jego zwrot (art. 455 k.c.). Powodowie jeszcze przed wniesieniem powództwa powoływali się na nieważność umowy kredytu i wezwali pozwaną do zwrotu wypłaconych na jej rzecz kwot pismem z dnia 24 czerwca 2021 r., które doręczone zostało pozwanej w dniu 25 czerwca 2021 r. /okoliczności bezsporne/ wyznaczając pozwanej termin 30 dni od doręczenia pisma na realizację ich wezwania. W tej sytuacji pozwana począwszy od dnia 25 lipca 2021 r. nie dokonując zwrotu wskazanych wyżej kwot popadła w opóźnienie zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. co uzasadnia zasądzenie na rzecz powodów odsetek od tego dnia. W pozostałym zakresie żądanie powodów dotyczące zasądzenia odsetek jako niezasadne w świetle art. 481 § 1 k.p.c. podlegało oddaleniu.
Pozwana w toku postępowania apelacyjnego zgłosiła ewentualny zarzut zatrzymania kwoty 138 470,94 zł kapitału udostępnionego powodom. Dołączyła zarówno stosowne oświadczenia złożone tym powodom wraz z pełnomocnictwem materialnoprawnym, jak
i potwierdzenia odbioru tychże oświadczeń przez powodów w dniu 26 lipca 2022 r. /k. 481-497 akt/.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 14 grudnia 2023 r.
C-28/22 orzekł, iż art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę
z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy (por. pkt 87 oraz pkt 3 sentencji). Pozwanej zaś przysługiwał dalej idący środek prawny w postaci potrącenia i zgłoszenia zarzutu potrącenia. Czyni to niezasadnym uwzględnienie zarzutu zatrzymania w jakimkolwiek zakresie.
Powodowie na skutek uwzględnienia roszczenia o stwierdzenie nieważności umowy
oraz roszczenia pieniężnego, mimo oddalenia w części roszczenia co do odsetek przegrali proces jedynie w nieznacznym zakresie co skutkować musiało zastosowaniem art. 100 k.p.c. w zakresie orzeczenia o kosztach i obciążenia pozwanej w całości kosztami postępowania przed Sądem I instancji. Na koszty te złożyła się opłata od pozwu w kwocie 1000 zł, opłaty od pełnomocnictwa w kwocie 34 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powodów obliczone na podstawie § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1935). Brak było przy tym podstaw do ustalenia wynagrodzenia pełnomocnika powodów w stawce wyższej niż minimalna przy uwzględnieniu, że przy dochodzeniu roszczeń tego typu doszło już niejako do specjalizacji pełnomocników.
O odsetkach od kosztów postępowania przed Sądem I instancji orzeczono na podstawie art. 98 § 1
1 zd. 2 k.p.c. przy uwzględnieniu, że orzeczenie to jest prawomocne
z chwilą jego wydania i nie podlega z urzędu doręczeniu zobowiązanej do zapłaty.
Rozstrzygnięcie zawarte w punkcie 1 wyroku wydane zostało w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanej
powodów jako niezasadną orzekając w oparciu o art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzekł na podstawie art. 100 § 1 k.p.c. w zw.
§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych obciążając tymi kosztami w całości pozwaną przy uwzględnieniu, że powodowie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania. Na koszty te złożyła się opłata od apelacji w kwocie 1000 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika powodów obliczone na podstawie § 2 pkt 7 w zw.
z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r.
w sprawie opłat za czynności radców prawnych.
O odsetkach ustawowych od kosztów postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 1 zd. 1 k.p.c. biorąc pod uwagę, że rozstrzygnięcie w tym zakresie nie jest prawomocne z chwilą wydania wyroku Sądu Apelacyjnego.
SSA Barbara Konińska