Wyrok z 12 kwietnia 2024, sygn. V ACa 83/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (15)
Sygn. akt V ACa 83/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 kwietnia 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku – V Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący: |
SSA Artur Fornal |
|
Protokolant: |
p. o. sekretarza sądowego Paulina Zajda |
po rozpoznaniu w dniu 12 kwietnia 2024 r. w Gdańsku na rozprawie
sprawy z powództwa P. S. i J. S.
przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu
z dnia 1 grudnia 2022 r., sygn. akt I C 1105/22
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 4. (czwartym) w ten tylko sposób, że zasądzoną tam tytułem kosztów procesu kwotę 11.817 (jedenaście tysięcy osiemset siedemnaście) złotych obniża do kwoty 6.417 (sześć tysięcy czterysta siedemnaście) złotych;
II. oddala apelację w pozostałym zakresie;
III. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 4.050 (cztery tysiące pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się tego orzeczenia do dnia zapłaty.
Na oryginale właściwy podpis
Sygn. akt V ACa 83/23
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Toruniu:
1. ustalił, że umowa kredytu nr (...) zawarta dnia 23 grudnia 2008 r. między powodami P. S. i J. S. a (...) Bank (...) S.A. w W. jest nieważna;
2. zasądził od pozwanego (...) Bank (...) S.A. w W. na rzecz powodów 185 997,80 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 czerwca 2022 r. do dnia zapłaty;
3. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
4. zasądził od pozwanego na rzecz powodów tytułem kosztów procesu 11 817 zł z odsetkami o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c.
Rozstrzygnięcie to Sąd pierwszej instancji oparł na ustaleniu, że zawarta przez powodów (jako konsumentów) z pozwanym Bankiem umowa kredytu udzielonego do 4 marca 2038 r. – zawierająca postanowienia dotyczące przeliczenia kwoty wypłaconego w złotych kredytu, a także spłaty w tej walucie rat kapitałowo-odsetkowych kursem CHF według tabeli kursowej banku – nie była przedmiotem indywidualnych negocjacji, a powodom nie udzielono wyczerpującej informacji o ryzyku walutowym związanym z zawieraną umową.
Kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne Sąd Okręgowy – odwołując się do regulacji art. 385 1 § 1 k.c. – uznał za abuzywne (niedozwolone), bo nie były one sformułowane jednoznacznie, nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami, a z powołanych wyżej względów kształtują one prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając interesy powodów. Konsekwencją tego stanowiska było uznanie, że powodowie mają interes prawny w ustaleniu nieważności całej umowy (art. 189 k.p.c.), skoro abuzywne postanowienia podlegają eliminacji bez możliwości wprowadzenia w to miejsce innego mechanizmu. W związku z realizacją umowy mogą oni domagać się także zwrotu nienależnego świadczenia (art. 410 § 1 i 2 w zw. z art. 405 k.c.). Odsetki z tytułu opóźnienia w spełnieniu świadczenia należały się powodom od wezwania (art. 481 § 1 i 2 w zw. z art. 355 k.c.), co w niniejszej sprawie nastąpiło z doręczeniem pozwu. Dalej idące powództwo o zasądzenie należności odsetkowej podlegało oddaleniu. Na koszty procesu zasądzone na rzecz strony powodowej złożyły się: opłata od pozwu (1 000 zł), wynagrodzenie adwokata (10 800 zł), opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł).
Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w części w jakiej powództwo zostało uwzględnione oraz co do rozstrzygnięcia o kosztach.
Zaskarżonemu wyrokowi pozwany zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1, art. 235 2 § 2 w zw. z art. 227, art. 98 § 1, 1 1 i § 3 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 6 i 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, a ponadto – w różnych konfiguracjach – przepisów prawa materialnego, tj. art. 65, 56 k.c., art. 189 k.p.c., art. 385 1 § 1 i 2, art. 385 2, art. 65 § 1 i 2, art. 58 § 1 i 3, art. 405 w zw. z art. 410 § 1 i 2 i art. 411 pkt 2, a także art. 481 § 1 w zw. z art. 455 i art. 117 w zw. z art. 118 k.c. i art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw.
W związku z powyższymi zarzutami pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie i oddalenie w tej części powództwa, a ponadto zasądzenie od powodów kosztów procesu za obie instancje.
W odpowiedzi na apelację powodowie wnieśli o jej oddalenie oraz zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W piśmie procesowym z 26 czerwca 2023 r. pozwany – powołując się na regulację art. 496 w zw. z art. 497 k.c. – podniósł zarzut zatrzymania zasądzonej kwoty do czasu zaoferowania przez powodów zwrotu świadczenia wzajemnego Banku, tj. kwoty 253 169,84 zł tytułem środków udostępnionych powodom na podstawie umowy kredytu albo zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacja zasługiwała na uwzględnienie jedynie w niewielkim zakresie, co do rozstrzygnięcia o kosztach procesu.
Sąd drugiej instancji – po zapoznaniu się zebranym w sprawie materiałem dowodowym (art. 382 k.p.c.) – doszedł do przekonania, że należy zaakceptować zarówno prawidłowość, jak i zakres przeprowadzonego przez Sąd Okręgowy postępowania dowodowego, a wreszcie także dokonaną przez ten Sąd ocenę wiarygodności i mocy dowodowej zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W konsekwencji, stosownie do art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny wskazuje, że odnośnie podstawy faktycznej swojego rozstrzygnięcia przyjmuje za własne ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, w związku z czym nie ma potrzeby ponownego ich przytaczania.
Na akceptację zasługiwały również poglądy prawne Sądu Okręgowego odnoszące się one do oceny abuzywności zakwestionowanych przez stronę powodową postanowień przedmiotowej umowy kredytu, a w konsekwencji uwzględnienia dochodzonych roszczeń na tej podstawie. W tej kwestii konieczne jest wyjaśnienie podstawy prawnej niniejszego wyroku obejmujące ocenę zarzutów apelacyjnych (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.).
Należy przy tym zwrócić uwagę, że z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do zarzutów apelacyjnych w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2015 r., II CSK 265/15 i 14 marca 2018 r., II PK 120/17).
Trzeba w związku z tym stwierdzić, że mimo wielości podniesionych w apelacji zarzutów, w istocie rzeczy argumentacja przytoczona na ich poparcie odnosiła się ściśle do trzech kwestii:
1) błędnej oceny charakteru prawnego spornej umowy jako zawierającej postanowienia określające świadczenia stron przy zastosowaniu klauzul waloryzacyjnych (przeliczeniowych),
2) naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów procesowych, co miało skutkować niepełną i błędną oceną podstawy faktycznej rozstrzygnięcia,
3) oceny abuzywności poszczególnych postanowień ww. umowy i wynikających z tego konsekwencji prawnych.
Co do pierwszego zagadnienia wskazać należy, że z punktu widzenia polskiego systemu prawnego można wyróżnić trzy rodzaje kredytów, w których występuje (w różnych rolach) waluta obca: indeksowany, denominowany i walutowy. W kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie walutowym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Tylko w tym ostatnim wypadku roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej, tj. kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej. W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Kredyt denominowany do waluty obcej jest więc kredytem złotowym, w którym wysokość zadłużenia obliczana jest według kursu kupna waluty.
Wbrew stanowisku apelującego przyjęta przez Sąd pierwszej instancji kwalifikacja przedmiotowej umowy, jako umowy nie mającej charakteru stricte walutowego jest prawidłowa, na co wskazuje treść pkt I.25 i I.26 umowy ( k. 20 akt), gdzie jako walutę kwoty kredytu (97 180) wskazano CHF, przy jednoczesnym braku odstąpienia od zasady – wynikającej z postanowienia 3.2.3 Regulaminu (...) – zgodnie z którą kwota kredytu będzie wypłacona kredytobiorcy w złotych. Dodać trzeba, że odstąpienie od powyższej zasady powinno być wynikiem uzgodnień stron, skoro wypłata środków była dopuszczalna, jak tam wprost wskazano, jedynie za zgodą Banku ( zob. k. 27v. akt). Przyjęcie założenia, że udzielony kredyt należałoby od początku traktować jak kredyt walutowy, którego przedmiot stanowiła ustalona kwota w walucie obcej, byłoby więc sprzeczne z umową, Co więcej, uznanie kredytu za walutowy oznaczałoby, że brak wypłaty w walucie obcej jest równoznaczny z brakiem wypłaty kwoty kredytu w ogóle, natomiast faktycznie spełnione świadczenie banku w złotych musiałoby zostać uznane za nienależne. Sytuacja w takim wypadku byłaby więc w praktyce zbliżona do tej, która powstała w razie przyjęcia nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej (zob. wyrok SN z: 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22, OSNC-ZD 2022, nr 4, poz. 48 oraz postanowienie tego Sądu z 29 marca 2023 r., I CSK 6913/22). W niniejszej sprawie należy jednak uznać, że zgodnie z przytoczonymi ustaleniami stron kwota kredytu miała zostać wypłacona w pieniądzu polskim, co też – jak to prawidłowo ustalił Sąd pierwszej instancji – nastąpiło w taki właśnie sposób (zob. uzasadnienia wyroków SN z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22 i II CSKP 293/22).
Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej, nie jest oczywiście sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 ust. 1 pr. bank. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie można już uznać za utrwalone (zob. np. wyroki z: 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 i 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53, a w szczególności uzasadnienie wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 i powołane tam orzecznictwo). W szczególności ustawa z dnia 29 lipca 2011 o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984; tzw. ustawa antyspreadowa), potwierdziła tylko to, co wcześniej wynikało już z zasady autonomii woli stron (art. 353 1 k.c.), a mianowicie, że przed wejściem w życie tej ustawy dopuszczalne było zawieranie umów o kredyt denominowany, jak i indeksowany (wyrok SN z 30 października 2020 r., II CSK 805/18).
Nie podzielając argumentów apelacji należy więc uznać, że przyjęta w przypadku zawartej przez strony umowy konstrukcja odpowiada kredytowi denominowanemu do waluty obcej, co wiązało się z wyrażeniem kwoty kredytu w CHF, natomiast sam kredyt został uruchomiony w walucie polskiej i również w walucie polskiej kredytobiorca zobowiązał się spłacać raty kapitałowo-odsetkowe przeliczane do waluty obcej według określonego w umowie mechanizmu (zob. np. wyroki SN z: 27 listopada 2019, II CSK 483/18 i 30 września 2020 r., I CSK 556/18). Sąd Najwyższy wyjaśniał już – a pogląd ten należy podzielić – że dopuszczalne jest zaciągnięcie zobowiązania w walucie obcej z równoczesnym zastrzeżeniem, że wypłata i spłata kredytu będzie dokonywana w pieniądzu krajowym (zob. wyroki SN z 25 marca 2011 r., IV CSK 377/10, LEX nr 1107000; z 29 kwietnia 2015 r., V CSK 445/14, LEX nr 1751291 i z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79).
Sąd Apelacyjny, w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, podziela pogląd, że w przypadku zamieszczenia w tego rodzaju umowie postanowień mogących podlegać ocenie jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, czy nawet naturą takiego stosunku – upoważniających kredytodawcę do jednostronnego oznaczenia (przy braku obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów) kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu – jeśli tylko spełniają one kryteria uznania ich za postanowienia abuzywne, nie będą bezwzględnie nieważne na podstawie art. 58 k.c., lecz nie będą one wiązać konsumenta w rozumieniu art. 385 ( 1) k.c. W przypadku tego rodzaju postanowień, kształtujących prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy – z tego względu, że przedsiębiorca może swobodnie decydować o wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta – ustawodawca przewidział bowiem skutek inny niż bezwzględna nieważność (zob. uzasadnienia uchwały SN z 28 kwietnia 2022 r., III CZP 40/22, OSNC 2022, nr 11, poz. 109, a także wyroku tego Sądu z 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22).
Z poglądem tym koresponduje utrwalone już w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowisko zgodnie z którym niedozwolone (abuzywne), w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., są postanowienia umowy kredytu uprawniające bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, jako nietransparentne i pozostawiające pole do arbitralnego działania banku. Obarczają one kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16; 19 września 2018 r., I CNP 39/17; 24 października 2018 r., II CSK 632/17; 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; 27 lutego 2019, II CSK 19/18; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 i 28 września 2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53).
W konsekwencji należy uznać, że w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, że istnieją przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umowy za niedozwolone. Właściwy jest także wynikający z takiej oceny skutek w postaci nieważności całej umowy, będący konsekwencją trwałej bezskuteczności tych postanowień względem powodów (zob. uchwałę 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56).
Należy zwrócić uwagę, że podniesione w apelacji zarzuty naruszenia przepisów postępowania – art. 233 § 1, art. 227 oraz art 235 2 § 2 k.p.c. – mające skutkować błędną i niepełną oceną podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (poprzez niewłaściwą ocenę dowodów, pominięcie wniosków mających wynikać z niektórych z nich, a także dowodu z zeznań świadków) – w sposób ścisły wiążą się z oceną przesłanek abuzywności kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych, stąd też do tej grupy zarzutów Sąd Apelacyjny ustosunkuje się w sposób łączny.
Skuteczne zgłoszenie zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony stan faktyczny nie budzi zastrzeżeń (por. m.in. wyrok SN z 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128). Sposób sformułowania w niniejszej sprawie powyższych zarzutów świadczy jednak o tym, że w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia ustalony w sprawie stan faktyczny nie jest przedmiotem sporu. Skarżący kwestionuje bowiem przede wszystkim sformułowaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ocenę prawną Sądu Okręgowego dotyczącą podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wskazać należy, że przepis ten reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy (wartości) dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków (zob. uzasadnienie wyroku SN z 22 lutego 2018 r., I CSK 361/17). Zatem w ramach tak sformułowanego zarzutu procesowego strona pozwana nie może skutecznie kwestionować wniosków jakie wyciągnął Sąd pierwszej instancji z przeprowadzonych w sprawie dowodów odnoszących się do pominięcia tego strona powodowa miała możliwość wypłaty kredytu w CHF i jego spłaty w tej walucie, a także przyjęcia, że: powodów nie pouczono w wystarczający sposób o związanych z umową ryzykach, sporne klauzule nie podlegały indywidualnym negocjacjom, jak również, że pozwany mógł dowolnie ustalać kursy walut.
Przepis art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. Na gruncie dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz.UE.L nr 95, s. 29; dalej: „dyrektywa 93/13”), bezpośrednim odpowiednikiem art. 385 1 k.c. jest jej art. 6 ust. 1, zgodnie z którym państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Stosownie zaś do art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 zarówno w interesie konsumentów, jak i konkurentów państwa członkowskie zapewnią stosowne i skuteczne środki mające na celu zapobieganie dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami.
Nie budzi żadnych wątpliwości, że sąd krajowy jest zobowiązany do zbadania nawet z urzędu, czy warunki umowy wchodzące w zakres stosowania dyrektywy 93/13 mają nieuczciwy charakter, a także do tego, by dokonawszy takiego badania, zniwelować brak równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą (zob. np. wyrok TSUE z 13 września 2018 r. w sprawie C-176/17, Profi Credit Polska, pkt 42; a także wyrok SN z 22 października 2020 r., I CSK 238/19). Konsument nie ma zatem nawet obowiązku formułowania żądania stwierdzenia (ustalenia) nieważności umowy z powołaniem się wprost na abuzywność zawartego w niej postanowienia. Obowiązek zbadania umowy w powyższym zakresie spoczywa bowiem na sądzie rozpoznającym spór z udziałem konsumenta (wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 398/22).
Sąd Apelacyjny podziela pogląd, który – po pewnych wahaniach – stał się obecnie dominujący w judykaturze Sądu Najwyższego, zgodnie z którym tego rodzaju klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego denominowanego w walucie obcej lub indeksowanego do takiej waluty, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. np. wyroki SN z: 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021, nr 2, poz. 20; 30 września 2020 r., I CSK 556/18; 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21, LEX i 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22). Pogląd ten uwzględnia stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE, w orzecznictwie którego podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai, pkt 49-50; z 26 lutego 2015 r., C-143/13, Matei, pkt 54; z 23 kwietnia 2015 r., C-96/14, Van Hove, pkt 33; z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 35). Za takie uznawane są klauzule indeksacyjne (waloryzacyjne), jak i postanowienia odnoszące się do ustalonego w walucie obcej mechanizmu waloryzacji świadczeń (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16, Andriciuc i in., pkt 37; z 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring, pkt 68; z 14 marca 2019 r., C-118/17, Dunai, pkt 48; z 3 października 2019 r., C-260/18, Dziubak, pkt 44).
Klauzule waloryzacyjne, które nie zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny, podlegają zatem badaniu pod kątem spełnienia przesłanek z art. 385 ( 1) § 1 k.c. W orzecznictwie TSUE wyjaśniono, iż wymaganie wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem nakazuje, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyrok z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Kásler i Káslerné Rábai przeciwko OTP Jelzálogbank Zrt, pkt 75; podobnie wyrok TSUE z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16, Ruxandra Paula Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA, pkt 45).
Postanowienia umowy (regulaminu), określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów (zob. m.in. postanowienia Sądu Najwyższego z 19 października 2022 r., I CSK 4982/22, a także z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23).
Za oczywiste należy uznać przy tym, że klauzule waloryzacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej nie zostały jednoznacznie sformułowane. Na ich podstawie pozwany mógł bowiem swobodnie ustalić wysokość oddanej do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu w złotówkach, a powódka nie była w stanie oszacować kwoty, którą miała następnie obowiązek świadczyć, skoro zasady przewalutowania jednostronnie określał Bank (zob. m.in. wyroki SN z: 4 listopada 2011 r., I CSK 46/11; 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12; 10 lipca 2014 r., I CSK 531/13). Postanowienia podobne do ocenianych w niniejszej sprawie były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego z takim właśnie rezultatem (zob. np. wyroki z: 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; 7 listopada 2019, IV CSK 13/19; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 i 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21).
Niezasadne są przy tym argumenty pozwanego, w których zmierza on do wykazania, że przy ocenie niedozwolonego charakteru postanowień umownych należy wziąć pod uwagę rzeczywisty sposób wykonywania umowy, związany z rynkowym i rzekomo obiektywnym (uzależnionym jedynie od zmiany wysokości kursu waluty) charakterem kursów z tabel Banku. W tej kwestii należy przywołać stanowisko Sądu Najwyższego zajęte w uchwale składu 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 (OSNC 2019, nr 1, poz. 2), zgodnie z którym oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Należy wskazać bowiem, że z samego art. 385 1 k.c. wynika, iż przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona zazwyczaj w formie pisemnej część regulacji normatywnej stosunku prawnego stron (zob. uchwałę 7 sędziów SN z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15, OSNC 2016, nr 4, poz. 40), a jej punktem odniesienia – sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Samo postanowienie może bezpośrednio kształtować prawa i obowiązki tylko w sensie normatywnym, wpływając na zakres i strukturę praw lub obowiązków stron. Taka interpretacja pozostaje w zgodzie z powszechnie akceptowanym poglądem, że art. 385 1 § 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy (stosunku prawnego). To, w jaki sposób postanowienie jest stosowane, jest kwestią odrębną, do której wymieniony przepis się nie odnosi. Sankcje będące konsekwencją abuzywności postanowień umownych działają ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi jedynie wola konsumenta).
Na konieczność oceny stanu istniejącego w chwili zawarcia umowy, a nie w toku jej wykonywania, wskazuje również wprost art. 385 2 k.c. Przyjęcie odmiennego założenia jest niemożliwe z konstrukcyjnego punktu widzenia. Oznaczałoby ono bowiem, że o tym, czy postanowienie jest abuzywne, można byłoby się przekonać dopiero po wykonaniu umowy w całości, kiedy znany już jest ostateczny sposób korzystania z danego postanowienia. W chwili zawarcia umowy postanowienie takie mogłoby być co najwyżej potencjalnie niedozwolone (potencjalnie niewiążące konsumenta). Przyjęcie, że abuzywność miałaby skutkować niezwiązaniem umową w całości, oznaczałoby, że o tym, czy umowa wiąże (jest ważna), można byłoby się przekonać dopiero po jej wykonaniu. Taki wniosek pozostawałby w sprzeczności z podstawowymi założeniami co do sankcji dotykających wadliwe czynności prawne i powodowałby szereg komplikacji w praktyce.
W odniesieniu do kursu waluty obcej obowiązującego przy spłacie kredytu należy wskazać, że uznaniu danej klauzuli za abuzywną nie sprzeciwia się to, iż konsument ostatecznie – jak w niniejszej sprawie – wybrał ten właśnie rodzaj kredytu, a w jego ramach określony sposób spłaty, chociaż miał możliwość spłaty zadłużenia bezpośrednio w walucie obcej (chociaż w niniejszej sprawie początkowo jedynie za zgodą Banku). Zasadniczo w każdy stosunek prawny, także ten, który w zamyśle przedsiębiorcy ma być współkształtowany przez postanowienie niedozwolone, konsument wchodzi dobrowolnie. Co więcej również, nawet gdyby nie uznać tego postanowienia za niedozwolone, nie wpływałoby to na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy, gdyż wobec abuzywności sposobu ustalania kursu przy wypłacie kredytu, wniosek co do istnienia stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytowej nie mógłby być inny. W takiej sytuacji postanowienia umowy przyznające Bankowi swobodę kształtowania wysokości świadczenia własnego i drugiej strony, należy uznać za niedozwolone, choćby pozwany w rzeczywistości korzystał z tej swobody w sposób oględny, nie naruszając rażąco interesów drugiej strony (zob. wyrok SN z 26 maja 2022, II CSKP 650/22). Sama tylko możliwość ustalenia kwoty zadłużenia w walucie obcej i nawet dopuszczalność – na co powołuje się pozwany – spłaty w ratach bezpośrednio w walucie obcej nie jest w tym zakresie przesądzająca, skoro określenie wysokości pierwotnego zadłużenia pozostawało wyłącznie w gestii banku (uzasadnienie wyroku SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 40/21). Umożliwienie konsumentowi wykonania umowy w określony sposób (np. spłaty kredytu bezpośrednio w walucie obcej) nie eliminuje zasadniczej wadliwości umowy, istniejącej od chwili jej zawarcia, polegającej na zamieszczeniu w niej klauzul przeliczeniowych opartych na dowolnym ustalaniu przez bank kursu walutowego. Możliwość spłaty bezpośrednio w walucie obcej nie rozwiązuje w konsekwencji problemu dotyczącego określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lutego 2023 r., II CSKP 978/22, a także w postanowieniach z :14 listopada 2023 r., I CSK 5156/22 i 14 grudnia 2023 r., I CSK 6067/22).
W świetle powyższych rozważań nie można uznać zasadności zarzutu związanego z pominięciem dowodu z zeznań świadków (art. 227 w zw. z art. art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.), którzy mieliby m.in. potwierdzić rynkowy (obiektywny) charakter kursów kupna i sprzedaży euro publikowanych w Tabeli kursów walut na potrzeby przeliczenia świadczenia wypłaconego powódce, a w konsekwencji zweryfikować czy w dacie zawierania umowy kwestionowane postanowienia przeliczeniowe dawały pozwanemu całkowitą dowolność w ustalaniu wartości tych kursów (w szczególności w oderwaniu od aktualnych zjawisk na rynku walutowym). Jak to już wyżej wskazano, nawet przy przesądzeniu, że kursy te rzeczywiście miały charakter rynkowy pozostawało pole do arbitralnego działania Banku, który kursy te ustalał przecież jednostronnie (zob. postanowienie SN z 19 października 2022 r., I CSK 4982/22).
Nie można ponadto przyjąć, aby w świetle argumentacji przedstawionej przez stronę pozwaną kwestionowane postanowienia umowne rzeczywiście były przedmiotem indywidualnego uzgodnienia.
Z art. 385 1 § 3 k.c. wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie z konsumentem. Co istotne, zgodnie z § 4 tego artykułu ciężar dowodu obalenia domniemania w niniejszej sprawie spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r. IV CSK 13/19, LEX nr 2741776).
Należy zgodzić się z poglądem że postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w świetle art. 385 1 § 1 k.c. nie jest takie postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, lecz takie, które rzeczywiście powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę, lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 20 grudnia 2017 r. I ACa 606/17, LEX nr 2432001). Okoliczność, że konsument znał i rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy nie stoi na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została rzeczywiście sformułowana w toku negocjacji z konsumentem (tak również Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 14 grudnia 2017 r. I ACa 447/17, LEX nr 2432003). Dla wykazania zatem, że kwestionowane postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione, nie jest wystarczające nawet wykazanie, że w tej kwestii toczyły się negocjacje, jeżeli bowiem postanowienie nie uległo zmianom w trakcie negocjacji, to przepis art. 385 1 k.c. znajdzie zastosowanie, chyba, że to przedsiębiorca wykaże, że zaakceptowanie klauzuli przez strony oparte było na rzetelnych i wyrównanych negocjacjach (por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, a także z 15 lipca 2022 r., I ACa 432/22, LEX nr 3430219). Chociaż więc pozwany twierdził, że powodowie mieli możliwość negocjowania oraz wyboru określonej treści postanowień umowy, jednakże nie wskazał jaki miał być przebieg tych negocjacji, wskazując tylko na ich efekt (jako wynik decyzji powodów). Nie budzi wątpliwości i nie było kwestionowane, że przedmiotowa umowa została zawarta na podstawie wzorca umownego przygotowywanego przez profesjonalistę, a powodowie złożyli jednie wniosek kredytowy.
Co do zarzutów pozwanego odnoszących się do przekazania powodom informacji o ryzyku związanym z zawarciem umowy wskazać trzeba, że w orzecznictwie przyjęto, że w celu zrealizowania przez bank obowiązków informacyjnych co do ryzyka walutowego i kursowego, które wiąże się dla konsumenta z zawarciem umów kredytowych denominowanych w walucie obcej (indeksowanych do waluty obcej) nie jest wystarczające wskazanie w umowie, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka związane ze zmianą kursu waluty (w niniejszej sprawie w punkcie II.6.1 umowy – zob. k. 24 akt). Zachowanie informacyjne banku powinno natomiast polegać w tym zakresie na poinformowaniu klienta o zakresie ryzyka kursowego w sposób jednoznaczny i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat. Nie wystarczy więc przekazywanie konsumentowi informacji – nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową, a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Nie wystarczy też informacja pozwalająca konsumentowi na zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, ani przedstawienie mu ewentualnych wahań kursów wymiany. Kredytobiorca - konsument bowiem musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu tego rodzaju, ponosi przez cały okres obowiązywania umowy ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku silnej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie (zob. m.in. wyroki TSUE z: 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. Andriciuc i in. przeciwko Banca Românească SA [pkt 59, 50]; 20 września 2018 r., C-51/17, OTP Bank i OTP Faktoring [pkt 74-75]; 14 marca 2019, C-118/17, Zsuzsanna Dunai przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt. [pkt 34-35, 40, 43, 46]; 10 czerwca 2021 r., C-776/19-C-782/19, BNP Paribas Personal Finance [pkt 56, 69, 71, 72, 74]). Zachowanie informacyjne banku powinno więc polegać na poinformowaniu klienta, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu wielokrotnie wyższej od pożyczonej mimo dokonywania regularnych spłat (zob. wyrok SN z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, OSP 2021, nr 2, poz. 7). Jest to istotne, gdyż TSUE nie zawęża swojej oceny do klauzuli przeliczeniowej, czy klauzuli spreadu walutowego, ale odnosi się również do klauzuli ryzyka walutowego (zob. np. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17, pkt 35, a także postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23).
Jak w związku z tym słusznie wskazuje się w orzecznictwie, gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego, nieograniczonego w istocie ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej w sposób wadliwy w perspektywie jego spłacania przez kilkadziesiąt lat – zwłaszcza gdy nie uzyskuje on dochodów w tej walucie. Poza tym, gdyby kredytujący bank zamierzał w wystarczający sposób poinformować kredytobiorcę będącego osobą fizyczną – konsumentem, o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, gdyż powinien zdawać sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019, IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64).
Jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 13 maja 2022 r. (II CSKP 464/22) prawidłowa informacja powinna uwzględniać kilka istotnych elementów. Przede wszystkim należy uświadamiać konsumentowi – wyraźnie i z należytą powagą – że ryzyko silnej deprecjacji jest trudne do oszacowania w perspektywie długookresowej i nie powinno być lekceważone (pozostaje realne). Wymaganiu temu nie czyni zadość np. podawanie „uspokajających” informacji o historycznych wahaniach waluty indeksacji w okresie nieproporcjonalnym do przewidywanego czasu trwania umowy kredytu, które może wręcz usypiać czujność kredytobiorcy, wywołując wrażenie o jedynie hipotetycznym charakterze zagrożeń. Istotne jest również zwrócenie uwagi na powagę tego zagrożenia w aspekcie możliwego rozmiaru deprecjacji waluty krajowej, a w szczególności podkreślenie, że może być ona gwałtowna i drastyczna (przekraczać nawet kilkadziesiąt procent), z uwzględnieniem sytuacji majątkowej konkretnego konsumenta, decydującej o tym, jaki stopień deprecjacji waluty indeksacji przekraczać będzie granice jego zdolność do spłacania kredytu. Wymagana w orzecznictwie TSUE informacja co do tego, że konsekwencje silnej deprecjacji mogą być trudne do udźwignięcia dla konsumenta, nie powinna ograniczać się do ogólnego stwierdzenia o jej wpływie na wysokość zadłużenia czy nawet rat, ale obrazować ów wpływ konkretnymi wyliczeniami. Konsument powinien być też uświadomiony, że deprecjacja taka może powodować utratę zdolności do spłaty kredytu.
Należy przypomnieć, że kwestionowane postanowienia umowne zostały sformułowane w taki sposób, że wyłączną kompetencję ustalenia kursu waluty miał Bank, przy czym powodom nie został ujawniony mechanizm takiego ustalenia, a przede wszystkim nie mieli oni żadnego wpływu na jego wysokość. Niewątpliwie powodowie wiedzieli, że wysokość rat będzie podążać za kursem euro. Jest to jednak równoznaczne jedynie z formalnym powzięciem informacji o ryzyku walutowym i w świetle kryteriów wynikających z orzecznictwa TSUE nie jest wystarczające do uznania, że klauzula określająca główne świadczenia stron została wyrażona jasno i jednoznacznie. Istotne jest przy tym, że pozwany Bank nie twierdził – wskazując, że w świetle obowiązującego prawa nie spoczywał na nim wówczas taki obowiązek – aby powodom udzielone zostały informacje, które umożliwiłyby im rozeznanie się co do tego, jak duże istnieje ryzyko wzrostu kursu CHF w relacji do PLN i jak bardzo ten kurs może wzrosnąć – uwzględniając przy tym wieloletni okres związania stron umową kredytu. W braku informacji o zakresie wymaganym zgodnie z kryteriami sformułowanymi w orzecznictwie TSUE (obejmujących szczegółowe informacje o czynnikach, które kształtowały kurs waluty obcej w okresie zawierania umowy, oraz które mogły mieć wpływ na ten kurs w okresie jej wykonywania), konsument nie może ocenić, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, ryzyka oraz skutków ekonomicznych wynikających z zawieranej umowy. Uprawniony jest więc wniosek, że pozwany nie wykazał, że dochowano spoczywających na nim obowiązków informacyjnych względem powodów (zob. uzasadnienie wyroku SN z 18 maja 2022 r., II CSKP 972/22).
Odnosząc się do stanowiska pozwanego, jakoby w momencie zawierania umowy w prawie krajowym brak było przepisów o charakterze bezwzględnie obowiązującym, które nakładałyby na banki obowiązek informowania klientów o ryzyku kursowym związanym z zawieraniem takich kredytów we wskazanym wyżej zakresie, stwierdzenia wymaga, że powszechnie akceptowanym źródłem odpowiedniego obowiązku informacyjnego przedsiębiorcy względem konsumenta w tym zakresie mogła pozostawać i pozostawała przywołana dyrektywy 93/13.
Jeżeli zatem konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny – art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. (wyrok SN z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22). Nie budzi przy tym wątpliwości, że naruszenie obowiązku informacyjnego na etapie przedkontraktowym przybrać może formę zarówno niepodania wymaganej i precyzyjnie wskazanej ustawowo informacji, jak i na podaniu informacji w sposób niepełny (por. postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2641/23).
Odnosząc się do powołanej w uzasadnieniu apelacji regulacji art. 111 ust. 1 pkt 4 pr. bank. wskazać należy, że zgodnie tym przepisem bank obowiązany jest ogłaszać w miejscu wykonywania czynności, w sposób ogólnie dostępny stosowane kursy walutowe. Z przepisu tego wynika jedynie obowiązek banku do ogłaszania kursów walutowych. Nie wynika z niego natomiast możliwość określania świadczeń stron poprzez tylko i wyłączne odwołanie się do tabel kursowych. Przepis ten przewiduje więc jedynie ogólny obowiązek informacyjny banków. Nie tworzy on natomiast żadnej przeszkody do badania przez sądy abuzywności postanowień zawartej umowy (zob. postanowienie SN z 21 grudnia 2023 r., I CSK 2470/23).
Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki z: 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22).
Z wyroku TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank BPH S.A.), wynika, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty.
Wyeliminowanie z przedmiotowej umowy abuzywnych postanowień umownych rodziła więc konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. W ocenie Sądu Apelacyjnego należy w tej kwestii podzielić dominujący w orzecznictwie pogląd zgodnie z którym obowiązywanie tego rodzaju umowy po wyłączeniu z niej kwestionowanych postanowień jest niemożliwe. Przedmiotowa umowa jest umową kredytu denominowanego, w której określono kwotę kredytu odwołując się do waluty obcej i przewidziano jednocześnie, że wypłata powinna nastąpić w złotych. Eliminacja klauzuli przeliczeniowej w takiej umowie sprawia, że nie wiadomo, jaką kwotę powinien wypłacić bank. Oznacza to, że brakuje niezbędnego elementu konstrukcyjnego stosunku prawnego i nie jest możliwe jego uzupełnienie. Sankcja bezskuteczności względem powodów, w swoich skutkach tożsama z nieważnością całej umowy, powstaje w takim przypadku ex lege (zob. uchwałę składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56).
Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. Zagwarantowana konsumentom przez przepisy tej dyrektywy ochrona ukierunkowana jest m.in. na osiągnięcie skutku prewencyjnego, o czym mowa w jej art. 7, tj. zniechęcenia przedsiębiorców do wykorzystywania w zawieranych umowach nieuczciwych postanowień umownych. W wyroku z 21 grudnia 2016 r. (w sprawach połączonych C-154/15, C-307/15 i C-308/15, Cajasur Banco i in., pkt 61-62) TSUE wyjaśnił, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W związku z tym sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku.
W wyroku TSUE z 8 września 2022 r. (C-80/21, C-81/21, C-82/21, (...) i (...)) wskazano natomiast, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może stwierdzić nieuczciwy charakter nie całości warunku umowy zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, lecz jedynie elementów tego warunku, które nadają mu nieuczciwy charakter, w związku z czym warunek ten pozostaje, po usunięciu takich elementów, częściowo skuteczny, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku, który ma wpływ na jego istotę, czego zweryfikowanie należy do sądu odsyłającego (pkt 64). Odwołując się do swojego dotychczasowego dorobku orzeczniczego, Trybunał podkreślił, że możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym ma charakter wyjątkowy i jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany (pkt 67, 71). W razie możliwości stwierdzenia nieważności sąd krajowy nie może zastąpić nieuczciwych warunków (klauzul abuzywnych) przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym (pkt 68) czy ogólnym (pkt 77), przy czym kluczowe znaczenie ma wola wyrażona przez konsumenta (pkt 74, 78). Jednocześnie TSUE podkreślił niedopuszczalność sądowej modyfikacji treści postanowienia nieuczciwego w drodze wykładni sądowej (pkt 79-80).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto w związku z tym, że utrzymanie w mocy umowy kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego, w której eliminacji ulega abuzywna klauzula przeliczeniowa jako kredytu czysto walutowego prowadziłoby do niedopuszczalnego zniekształcenia woli stron, która ukierunkowana była od początku na wypłatę kredytu w walucie krajowej (zob. m.in. wyroki SN z 13 maja 2022 r., II CSKP 293/22, i II CSKP 405/22; z 20 maja 2022 r., II CSKP 713/22 i II CSKP 943/22; z 26 maja 2022 r., II CSKP 650/22 i z 24 czerwca 2022 r., II CSKP 10/22 oraz postanowienie z 16 listopada 2022 r., I CSK 2237/22). Dominuje przy tym pogląd, że niedopuszczalne jest przekształcenie kredytu powiązanego z walutą obcą w kredyt złotowy oprocentowany stawką LIBOR lub WIBOR. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu powiązanego z walutą obcą, byłoby równoznaczne z tak daleko idącą modyfikacją umowy, że umowę taką należałoby uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, co prowadzi do wniosku, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. m.in. wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC – ZD 2021, nr 2, poz. 20; z 24 lutego 2022 r., II CSKP 45/22; z 10 maja 2022 r., II CSKP 285/22; z 13 maja 2022 r., II CSKP 405/22 i II CSKP 293/22; z 27 maja 2022 r., II CSKP 395/22; i z 24 czerwca 2022, II CSKP 10/22).
Sąd Apelacyjny podziela pogląd, zgodnie z którym w prawie polskim nie istnieją przepisy o charakterze dyspozytywnym, które pozwoliłyby na zastąpienie niedozwolonego postanowienia umowy, a sąd rozpoznający sprawę nie ma w związku z tym kompetencji pozwalających mu na ustalenie odmiennej treści uprawnień i obowiązków stron w tym zakresie (zob. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2021 r. I CSKP 74/21, OSNC 2022, nr 5, poz. 53).
Odnośnie zarzutu zaniechania dokonania wykładni oświadczeń woli stron (art. 65 § 1 i 2 k.c.), należy odwołać się do wyroku TSUE z 18 listopada 2021 r. w sprawie C – 212/20, w którym wyjaśniono, że „art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron” (pkt 79 oraz pkt 2 sentencji). W świetle powyższego nie sposób podzielić argumentacji pozwanego wskazującej na możliwość zastąpienia luk powstałych na skutek usunięcia z umowy wskazanych klauzul przez odwołanie się do uzupełniającej wykładni oświadczeń woli stron.
Sąd obowiązany jest uwzględnić nieważność umowy, jeżeli konsument został poinformowany o skutkach takiego rozstrzygnięcia i wyraził na to zgodę, chyba że wywołałoby to dla niego szczególnie negatywne skutki (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2022 r., I CSK 4730/22). Przyjmuje się, że aby konsument mógł udzielić wolnej i świadomej zgody, sąd krajowy winien, w ramach krajowych norm proceduralnych i w świetle zasady słuszności w postępowaniu cywilnym, wskazać stronom w sposób obiektywny i wyczerpujący, konsekwencje prawne, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie nieuczciwego warunku, co jest szczególnie istotne wtedy, gdy niezastosowanie może prowadzić do unieważnienia całej umowy, narażając ewentualnie konsumenta na roszczenia restytucyjne, i to niezależnie od tego, czy strony są reprezentowane przez pełnomocnika zawodowego. Co istotne, konsument może wyrazić swoją wolę w tym zakresie również i pozasądowo, jeżeli jest pewne, że otrzymał „wyczerpującą” informację o tym, że bez abuzywnego postanowienia umowa nie może wiązać, o ewentualnych roszczeniach banku z tym związanych. (zob. wyrok TSUE z 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 oraz uzasadnienie uchwały SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Przepisy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoją przy tym na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej - konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną (zob. pkt 65 oraz sentencja wyroku TSUE z 7 grudnia 2023 r., C-140/22).
W konsekwencji w niniejszej sprawie nie można kwestionować stanowiska powodów, którzy w sposób stanowczy potwierdzili przed sądem, po udzieleniu im przez Przewodniczącego pouczenia co do skutków uwzględnienia powództwa, swoją wolę unieważnienia umowy (zob. protokół rozprawy z 3 listopada 2022 r.; czas nagrania: 00:33:54-00:35:55– k. 153v. akt). Skoro, z powołanych wyżej względów, nie istnieje możliwość dalszego wykonywania umowy, nieważność powinna zostać orzeczona co do zasady. Wyjątek zachodziłby jedynie w przypadku, gdyby orzeczenie nieważności doprowadziło do pokrzywdzenia samego konsumenta. Sytuacja taka nie zachodzi jednak w niniejszej sprawie, bowiem powodowie – mając w tym względzie właściwą wiedzę – potwierdzili wolę uznania wskazanej umowy za nieważną (zob. wyrok SN z 19 maja 2022 r., II CSKP 398/22). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie więc można przyjmować, aby unieważnienie umowy było dla powodów niekorzystne, skutkując zagrożeniem ich interesów. Gdyby natomiast pozostawić umowę w mocy, to powodowie w dalszym ciągu byliby narażeni na niczym nieograniczone ryzyko walutowe. Jeżeli bowiem sąd poinformował konsumenta w sposób obiektywny i wyczerpujący o skutkach prawnych oraz szczególnie szkodliwych skutkach ekonomicznych, jakie może mieć dla niego unieważnienie umowy, sąd ten nie może następnie nie uwzględnić woli konsumenta stwierdzenia nieważności umowy (por. wyroki TSUE z 8 września 2022 r., C80/21, C-81/21 i C-82/21, (...), pkt 78 w zw. z pkt 74-75 i z 16 marca 2023 r., C-6/22, M.B.,U.B.,M.B. przeciwko X S.A. (M.B. i in.), pkt 43 i teza, oraz z 12 października 2023 r., C-645/22, Luminor Bank, pkt 29; por. także postanowienie SN z 14 grudnia 2023 r., I CSK 6067/22).
Wobec powyższego powództwo o zwrot świadczenia w postaci kwot uiszczonych przez powodów w wykonaniu nieważnej umowy co do zasady zasługiwało na uwzględnienie. W tej kwestii należy zgodzić się z poglądem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 (zasada prawna), III CZP 6/21 (OSNC 2021, nr 9, poz. 56), że jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać (ex tunc), konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.).
Nie budzi wątpliwości, że nienależne świadczenie może być przedmiotem roszczenia określonego w art. 410 § 1 k.c. i nie zachodzi w tym wypadku potrzeba ustalenia, czy wzbogaciło ono odbiorcę. W unormowaniu tym ustawodawca przesądził bowiem, że samo świadczenie nienależne jest źródłem roszczenia zwrotnego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2012 r. V CSK 372/11).
Ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia w przypadku nienależnego świadczenia należy rozumieć specyficznie, Sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, W takim przypadku nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, która to świadczenie otrzymała oraz czy majątek spełniającego świadczenie uległ zmniejszeniu. Uzyskanie nienależnego świadczenia wypełnia bowiem przesłankę powstania wzbogacenia, a spełnienie tego świadczenia przesłankę zubożenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 24 listopada 2011 r. I CSK 66/11). Nie sposób także przyjąć, aby spełnienie przez konsumenta na rzecz przedsiębiorcy świadczenia z nieważnej czynności prawnej czyniło zadość zasadom współżycia społecznego, gdyż jest to sprzeczne z założeniami dyrektywy 93/13 chroniącej właśnie konsumenta w względem przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienia umowne (art. 411 pkt 2 k.c. a contrario).
W ustalonym stanie faktycznym również interes powodów w ustaleniu nieważności umowy na podstawie art. 189 k.p.c. należy ocenić jako oczywisty, bez takiego rozstrzygnięcia nie istniałaby bowiem możliwość definitywnego zakończenia sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie powództwa o ustalenie nieważności części umowy zniesie stan niepewności powodów co do wysokości rat i sposobu rozliczenia umowy (zob. np. wyroki SN z: 17 marca 2022 r., II CSKP 474/22; 19 maja 2022 r., II CSKP 797/22, a także wyrok TSUE z 23 listopada 2023 r., C-321/22, Provident Polska, pkt 77, gdzie wskazano, że art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, zgodnie z ich wykładnią dokonaną w orzecznictwie, które w celu uwzględnienia wytoczonego przez konsumenta powództwa zmierzającego do stwierdzenia bezskuteczności nieuczciwego warunku w umowie zawartej z przedsiębiorcą wymagają dowodu na istnienie interesu prawnego, w sytuacji gdy uznaje się, że taki interes nie istnieje, jeżeli konsumentowi przysługuje powództwo o zwrot nienależnego świadczenia, lub gdy może on powołać się na tę bezskuteczność w ramach obrony przed powództwem wzajemnym w przedmiocie wyegzekwowania wykonania zobowiązania wytoczonym przeciwko niemu przez tego przedsiębiorcę na podstawie tego warunku).
W zakresie zarzutów dotyczących przedawnienia dochodzonego roszczenia o zapłatę Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że termin przedawnienia roszczeń konsumenta o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy nie może rozpocząć się wcześniej niż po podjęciu przez konsumenta (kredytobiorcę) wiążącej decyzji co do skorzystania z możliwości stwierdzenia nieważności umowy (zob. powołaną wyżej uchwałę SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21). Z pewnością roszczenie powoda nie ma charakteru okresowego, wynika ono przecież z faktu nieważności (bezskuteczności) umowy i stanowi jednorodne roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia. W tej sytuacji, całkowicie niezasadne pozostaje stanowisko pozwanego, jakoby bieg terminu przedawnienia tego roszczenia wynosił trzy lata (art. 118 k.c. a contrario).
Nieuzasadnione okazały się również zarzut naruszenia art. 481 § 1 w zw. z art. 455 k.c., a także zarzut prawa zatrzymania świadczenia podniesiony z powołaniem się na regulację art. 496 w zw. z art. 497 k.c.
Uznać trzeba, że wszelkie wątpliwości w tej mierze formułowane dotąd w orzecznictwie rozstrzygnięte zostały w wyroku TSUE z 14 grudnia 2023 r. (C-28/22, TL, WE przeciwko Syndykowi masy upadłości Getin Noble Bank S.A., dawniej Getin Noble Bank S.A., ECLI:EU:C:2023:992) w którym wskazano, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą, w sytuacji gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych jemu w wykonaniu tej umowy.
Przy akceptacji odmiennej wykładni, sformułowanej przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 21 maja 2021 r. (III CZP 6/21) – zgodnie z którą przedsiębiorca nie znajduje się w sytuacji opóźnienia, zanim umowa kredytu stanie się trwale bezskuteczna (co następowałoby dopiero w momencie złożenia przez konsumenta wyraźnego oświadczenia, potwierdzającego otrzymanie wyczerpującej informacji udzielonej mu przez sąd), konsument utraciłby prawo do części lub całości odsetek za opóźnienie od kwot, które powinny zostać mu zwrócone ze względu na nieważność takiej umowy – należnych mu od momentu upływu terminu nałożonego na przedsiębiorcę do wykonania świadczenia, po tym jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu tych kwot – co dodatkowo pogarszałoby jego sytuację prawną i finansową (pkt 85 i 86 ww. wyroku w sprawie C-28/22). Należy w związku z tym podkreślić, że w polskim prawie skuteczne skorzystanie z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego (art. 497 k.c.) wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza dochodzenie odsetek (zob. wyroki SN z: 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00 i 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14). W orzecznictwie wyjaśniono, że wynika to z charakteru zarzutu zatrzymania – jest to zarzut dylatoryjny, którego podniesienie powoduje, że roszczenie nim objęte nie staje się wymagalne. Wymagalność zobowiązania nie zachodzi bowiem, gdy dłużnik dysponuje zarzutem hamującym roszczenie wierzyciela, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut zatrzymania (tak SN w wyrokach z: 7 stycznia 2005 r., IV CK 204/04 i 31 maja 2022 r., II CSKP 34/22, OSNC 2023, nr 3, poz. 24).
Taki charakter prawny instytucji prawa zatrzymania, w świetle powołanego wyżej wyroku TSUE z 14 grudnia 2023 r. (C-28/22), wyłącza dopuszczalność jego zastosowania w przedmiotowej sprawie, skoro przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie takiej wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą bank może powołać się na prawo zatrzymania, jeżeli wykonanie tego prawa powoduje utratę przez konsumenta uprawnienia do odsetek za opóźnienie za czas od upływu terminu do spełnienia świadczenia przez bank, związanego z doręczeniem bankowi wezwania do zwrotu świadczeń spełnionych przez konsumenta w wykonaniu umowy kredytu. Przy założeniu natomiast, że obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych, zastosowanie powinna znaleźć instytucja potrącenia wzajemnych wierzytelności (art. 498 i nast. k.c.), czego skutkiem jest umorzenie wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Także i z tego względu nieuprawnione jest stanowisko zgodnie z którym powodowie powinni w takim przypadku zaoferować pozwanemu zwrot pełnej kwoty wypłaconej im jako kapitał (zob. wyrok SN z 17 marca 2022, II CSKP 474/22, a także postanowienia tego Sądu z: 19 października 2022 r., I CSK 4857/22 i 21 grudnia 2023 r., I CSK 2470/23 i I CSK 2641/23, I CSK 5219/22).
Zaskarżony wyrok podlegał więc zmianie (art. 386 § 1 k.p.c.) jedynie poprzez gdy chodzi o rozstrzygnięcie o kosztach procesu. Biorąc bowiem pod uwagę wskazaną w pozwie wartość przedmiotu sporu (185 998 zł) – która nie została skutecznie zakwestionowana przed Sądem pierwszej instancji poprzez sprawdzenie jej z urzędu przed doręczeniem pozwu, a w dalszym toku postępowania przez podniesienie stosownego zarzutu, co obecnie uniemożliwia jej ponowne badanie (art. 25 § 1 i 3 i art. 26 k.p.c.) – koszty zastępstwa procesowego należały się stronie powodowej w stawce minimalnej wynoszącej kwotę 5 400 zł (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2023 r., poz. 1935). W pozostałym zakresie apelacja pozwanego podlegała oddaleniu jako bezzasadna na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu na podstawie art. 98 § 1, 1 1 zd. 2 i § 3 w zw. z art. 99 i art. 100 zd. 2 i art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., a także § 10 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz. U. z 2023 r., poz. 1935).