Wyrok z 6 marca 2025, sygn. I ACa 2492/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (13)
Sygn. akt I ACa 2492/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Edyta Buczkowska-Żuk
Protokolant: Sekretarz sądowy Jagoda Grzesiuk
po rozpoznaniu w dniu 26 lutego 2025 r. w Szczecinie na rozprawie
sprawy z powództwa K. J. (1)
przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej w W.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji pozwanego
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 29 czerwca 2023 r. sygn. akt I C 1591/21
I. oddala apelację;
II. zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8100 (osiem tysięcy sto) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postepowaniu apelacyjnym.
Edyta Buczkowska-Żuk
Sygn. akt I ACa 2492/23
UZASADNIENIE
Powód K. J. (1) pozwem z dnia 28 lipca 2021 r. przeciwko (...) Bank S.A. wniósł o:
1. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 17.889,15 złotych oraz kwoty 29.504,56 CHF tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanego w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych okresie od dnia 04.08.2011 r. do dnia 04.03.2021 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 01.05.2021 r. do dnia zapłaty;
2. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 163,40 CHF tytułem nienależnie pobranych przez pozwanego składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego pobranych w dniu 11.06.2013 r., wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 01.05.2021 r. do dnia zapłaty;
3. ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego umowy kredytu w związku z nieważnością umowy kredytu nr (...) z dnia 12.06.2008 r. zawartej między powodem a (...) Bank (...) S.A.,
4. zasądzenie od pozwanego na rzecz strony powodowej kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce oraz opłat skarbowych od pełnomocnictw wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
Strona powodowa wskazała, że istotą sporu pomiędzy stronami w niniejszej sprawie pozostaje sporna kwestia oceny zgodności z prawem powstałego pomiędzy stronami stosunku prawnego oraz ocena treści postanowień zawartych w: § 2 ust. 2, § 6 ust. l, §7 ust. 1, § 8 ust. l, §9 ust.3, § 11 umowy, a dotyczących wprowadzenia klauzuli denominującej świadczenia stron dwoma miernikami wartości określanymi dowolnie przez pozwanego, a także pkt. 13 tabeli umowy, § 10 ust. 11-13 umowy dotyczących obciążenia kredytobiorcy obowiązkiem refinansowania kosztów dodatkowych ubezpieczeń w związku ze zbyt niską wartością wkładu własnego pod kątem ich abuzywności w świetle przepisów prawa, skutku ich abuzywności dla ostatecznego kształtu powstałego pomiędzy stronami stosunku prawnego, w tym również w kontekście oceny jego ewentualnej całkowitej nieważności na skutek ich bezskuteczności, a w konsekwencji określenia wymiaru, w jakim strona pozwana pozostawać będzie bezpodstawnie wzbogaconą kosztem strony powodowej.
W ocenie strony powodowej umowa poddana ocenie Sądu w niniejszym postępowaniu winna zostać oceniona jako bezwzględnie nieważna w świetle obowiązujących przepisów prawa już na etapie oceny prawnej jej brzmienia przed dokonaniem kontroli incydentalnej kwestionowanych postanowień z uwagi na sprzeczność z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe., gdyż zawarta przez strony umowa kredytu nie określa elementów przedmiotowo istotnych do uznania jej za ważną czynność prawną. Nieważność umowy kredytu jest także konsekwencją przekroczenia granic swobody umów określonej w treści art. 353 1 k.c. poprzez zagwarantowanie sobie przez pozwanego pełnej dowolności w zakresie ustalenia wysokości zobowiązań strony powodowej jako kredytobiorcy. Podniesiono również, że sporna umowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego w świetle treści art. 58 § 2 k.c. Jednocześnie wskazano, że kwestionowane postanowienia stanowią w świetle przepisów prawa postanowienia abuzywne, zmierzające do zaburzenia równowagi kontraktowej na wyłączną korzyść pozwanego, który wykorzystał swoją silniejszą pozycję (jako przedsiębiorcy) względem konsumenta oraz jego nieświadomość i brak specjalistycznej wiedzy co do ryzyka związanego z oferowanym produktem. Tym samym ocenić je należy jako naruszające dobre obyczaje oraz prowadzące do powstania znaczącej nierównowagi praw i obowiązków ze szkodą dla konsumenta, a w konsekwencji bezskuteczne. Bezskuteczność kwestionowanych postanowień z kolei prowadzić będzie do nieważności całej umowy, ponieważ jej dalsze obowiązywanie w kształcie pozbawionym kwestionowanych postanowień nie jest możliwe.
Na skutek nieważności przedmiotowej umowy podniesiono, że całość środków pobranych przez pozwanego od strony powodowej stanowi świadczenia nienależne, którego zwrotu strona powodowa może się domagać na podstawie treści art. 405 k.c. w zw. z treścią art. 410 k.c.,
W odpowiedzi na pozew z dnia 4 października 2021 r. pozwany (...) Bank (...) S.A w W. wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwany zakwestionował roszczenie powoda zarówno co do zasady jak i wysokości. Nadto wyraźnie zaprzeczył wszystkim twierdzeniom strony powodowej poza tymi, które wyraźnie przyznał. Pozwany w szczególności przyznał, że strony zawarły umowę o kredyt wyrażony w walucie CHF na wskazaną w niej kwotę i wskazany w niej cel. Jednocześnie zaprzeczył następującym twierdzeniom:
- by na etapie poprzedzającym zawarcie umowy pozwany nie przekazał stronie powodowej pełnej i prawidłowej informacji na temat mechanizmu i parametrów kredytu walutowego, na temat ryzyk związanych z zaciągniętym kredytem, tj. w szczególności ryzyka kursowego wiążącego się z zawarciem umowy o kredyt walutowy, stosowania kursów kupna i kursów sprzedaży z tabeli kursowej ustalanej przez pozwanego, a także treści Umowy Kredytu;
- by na etapie poprzedzającym zawarcie umowy strona powodowa nie miała możliwości negocjowania czy wpływania na treść umowy oraz jakoby treść umowy nie została wynegocjowana pomiędzy stronami;
- by pozwany miał dowolność w kształtowaniu tabeli kursowej;
- by treść umowy została ukształtowana w sposób sprzeczny z prawem, niejednoznaczny, a także sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszający interesy strony powodowej;
- by kredyt udzielony stronie powodowej był kredytem złotowym;
- by strona powodowa nie miała możliwości wyboru sposobu wypłaty i spłaty kredytu w ten sposób, by kredyt został wypłacony i był spłacany bezpośrednio w walucie CHF;
- by pozwany był bezpodstawnie wzbogacony;
- by strona powodowa udowodniła dochodzone roszczenie co do wysokości (abstrahując od jego bezzasadności, co zostało wykazane w dalszej części niniejszego pisma).
Wyrokiem z dnia 29 czerwca 2023 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie ustalił ,że nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu nr (...) zawartej w dniu 12 czerwca 2008r. pomiędzy powodem K. J. (1) a (...) Bank (...) Spółką Akcyjną w W. (poprzednikiem prawnym pozwanego) (pkt I.); zasądził od pozwanego (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda K. J. (1) kwotę 17 889,15 zł oraz kwotę 29 667,96 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie poczynając od dnia 1 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty (pkt II.); oddalił powództwo w pozostałej części w zakresie odsetek (pkt III.); pozostawił szczegółowe rozliczenie kosztów procesu referendarzowi sądowemu, przy przyjęciu zasady rozliczeń, iż powód wygrał proces w całości (pkt IV.).
Rozstrzygnięcie sprawy oparto na następujących ustaleniach faktycznych:
Powód K. J. (1) w 2008 r. chciał zakupić działkę w gminie D. na własne cele mieszkaniowe. Posiadał wcześniej już inne zobowiązania tj. kredyt hipoteczny waloryzowany kursem CHF oraz kredyt na samochód. Na zakup w/w działki powód potrzebował kwoty 97.000 zł. Poszukując odpowiedniego kredytu powód zapoznawał się z ofertą kredytową równych banków. Ostatecznie zdecydował się na zawarcie umowy kredytu u poprzednika prawnego pozwanego banku z uwagi na prestiż tego banku.
W tym czasie w ofercie poprzednika pozwanego banku znajdowały się kredyty mieszkaniowe w walucie złotego oraz waloryzowane do waluty obcej CHF/USD/EUR. Kredyty w walucie CHF były korzystniejsze ze względu na niższą ratę kredytu.
W tamtym okresie pracownikami pozwanego banku był J. U. (zajmujący się zarządzaniem pozycją walutową Banku) oraz A. P. (specjalista ds. produktowych). Powyżsi pracownicy nie brali udziału w procesie zawierania umów dotyczących kredytów hipotecznych waloryzowanych do CHF z klientami indywidualnymi, w tym z powodami.
Zgodnie z zapisami Rekomendacji S1 z lipca 2006 r. oraz procedurami Banku w przypadku ubiegania się przez klienta o udzielenie kredytu zabezpieczonego hipotecznie, pracownik banku był obowiązany do zaoferowania klientowi w pierwszej kolejności kredyt złotówkowy jak również miał obowiązek poinformowanie klienta o ryzyku kursowym oraz zmiennej stopy procentowej. W celu uświadomienia klientowi ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, pracownik banku miał obowiązek poinformowania klienta o kosztach obsługi kredytu, a w szczególności o wysokości raty kapitałowo-odsetkowej kredytu w przypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu waluty - informacje takie miały być przekazane klientowi w postaci symulacji kredytu. Symulacje te miały obrazować koszt obsługi kredytu (wyliczony przy aktualnym poziomie kursu walutowego, przy aktualnej stopie procentowej) oraz koszt obsługi kredytów (wyliczany przy założeniu, że kurs waluty bieżący jest powiększone o różnicę między maksymalnym a minimalnym kursem złotego do waluty kredytu w ciągu ostatnich 12 miesięcy, przy aktualnym poziomie stopy procentowej). Symulacje te miały na celu pokazanie, że wzrost kursu waluty będzie przekładał się na wzrost wartości płaconych przez klienta rat oraz salda kredytu.
Umowa kredytu mogła być negocjowana. Najczęściej negocjacji podlegały warunki cenowe takie jak marża czy prowizja, odstępstwa od tabeli opłat i prowizji czy też kurs stosowany do wypłaty. W umowach wynegocjowanych indywidualnie warunki, w tym odstępstwa od wzorca jeśli na takowy bank wyrazi zgodę, wpisywane były do ostatniego punktu tabelarycznej części umowy – „dodatkowe uzgodnienia”.
W pozwanym banku obowiązywały wytyczne opisane w dokumencie: „Procedura informowania klientów o ryzyku kursowym oraz ryzyku stopy procentowej przy udzielaniu kredytów/pożyczek zabezpieczonych hipotecznie w (...) S.A.”.
Zgodnie z przewidzianą procedurą, w przypadku ubiegania się klienta o udzielenie w banku jakiegokolwiek kredytu zabezpieczonego hipotecznie, pracownik banku zobowiązany był do zaoferowania klientowi w pierwszej kolejności kredytu złotówkowego. Złożenie klientowi oferty kredytu/pożyczki w walucie obcej mogło nastąpić dopiero po uzyskaniu od klienta pisemnego oświadczenia potwierdzającego, że dokonał on wyboru oferty kredytu/pożyczki w walucie obcej mając pełną świadomość ryzyka związanego z zaciągnięciem kredytu/pożyczki w walucie obcej. Oświadczenie takie powinno być odebrane od klienta najpóźniej w momencie złożenia w banku kompletnego wniosku kredytowego.
W celu uświadomienia klientowi ryzyka walutowego związanego z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej personel banku był obowiązany poinformować klienta o kosztach obsługi kredytu/pożyczki, a w szczególności o wysokości raty kapitałowo-odsetkowej kredytu w przypadku niekorzystnej dla klienta zmiany kursu waluty. Informacje takie winny były być przekazane klientowi w postaci symulacji kredytu/pożyczki sporządzonej przy następujących założeniach:
1. koszt obsługi kredytu/pożyczki wyliczany przy aktualnym poziomie kursu złotego do waluty kredytu/pożyczki przy aktualnej stopie procentowej;
2. koszt obsługi kredytu wyliczany przy założeniu, że stopa procentowa właściwa dla kredytu/ pożyczki w walucie jest równa stopie procentowej jak dla kredytu w złotych (dotyczy sytuacji gdy dla danego kredytu/pożyczki stopa procentowa właściwa dla waluty jest niższa niż dla kredytu/ pożyczki w złotych), a kapitał kredytu/ pożyczki stanowi 120% kwoty wnioskowanej przez klienta;
3. koszt obsługi kredytu/pożyczki wyliczany przy założeniu spadku kursu złotego w stosunku do waluty kredytu/pożyczki w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym a minimalnym kursem złotego do waluty kredytu/pożyczki w ciągu ostatnich 12 miesięcy, przy aktualnym poziomie stopy procentowej. Minimalny i maksymalny poziom kursu poszczególnych walut do złotówki oraz różnica między tymi wartościami powinna być aktualizowana codziennie.
Tabela kursów dla kredytów mieszkaniowych ustalana była raz dziennie.
W (...) Bank (...) istniała możliwość regulowania rat kredytowych bezpośrednio w euro, dolarze amerykańskim i we franku szwajcarskim. W przypadku wyboru przez klienta takiego rozwiązania, spłata dokonywana była wyłącznie formie bezgotówkowej z konta walutowego w formie polecenia zapłaty. Równocześnie (...) Bank (...) posiadał w swojej ofercie program (...), pozwalający na bezgotówkowe dokonywanie przewalutowania PLN na CHF z przeznaczeniem na spłatę rat kredytowych.
W pozwanym banku powodowi zaproponowano ofertę kredytu waloryzowanego kursem CHF. Zaproponowano także, aby powód kredytem tym skonsolidował swój kredyt samochodowy, na co kredytobiorca się zgodził. Celem kredytu miało być także pokrycie kosztów okołokredytowych. Ostatecznie biorąc powyższe pod uwagę powód starał się o uzyskanie kwoty 127.000,00 zł. Oferta kredytu waloryzowanego kursem CHF została zarekomendowana powodowi mimo, że miał on zdolność kredytową na uzyskanie kredytu w PLN. Rekomendacja pracownika banku skłoniła powoda do wyboru kredytu waloryzowanego, gdyż wysokość rat w tym kredycie była niższa niż w kredycie zlotowym. Powodowi przedstawiono porównanie obu kredytów tj. kredytu waloryzowanego kursem CHF i kredytu złotowego. Powód nie został dostatecznie poinformowany o ryzyku kursowym. Rozmowa na ten temat była bardzo krótka. Pracownik banku nie wskazywał w jaki sposób kurs CHF będzie się kształtował w przyszłości. Powodowi nie przedstawiono także symulacji pokazującej historyczne kursy franka szwajcarskiego. Powód miał świadomość, że zmiana kursu CHF może wpłynąć na wysokość jego zobowiązania w przyszłości. Jednocześnie powód nie został poinformowany, że bank sam ustala swoje kursy walut. Powód nie negocjował warunków umowy i nie został poinformowany o takiej możliwości przez pracownika banku.
W dniu 20 maja 2008 r. powód złożył w (...) Banku wniosek kredytowy o udzielenie kredytu w wysokości 130.000 zł w walucie franka szwajcarskiego na okres 30 lat w celu zakupu nieruchomości, refinansowania kredytu oraz pokrycia kosztów transakcji. W trackie składania wniosku kredytowego powód miał wykształcenie wyższe ekonomiczne i był zatrudniony na podstawie umowy o pracę w (...) Bank (...) S.A. Uzyskanie kredytu wiązało się z koniecznością podpisania przez powoda oświadczenia, iż po zapoznaniu się z przedstawionymi przez bank:
1. warunkami udzielania kredytu mieszkaniowego zarówno w złotych jak i w walucie CHF;
2. symulacjami wysokości płaconych rat zarówno w złotych jak i w ww. walucie obcej;
jest świadomy ryzyka kursowego związanego z zaciągnięciem ww. kredytu w walucie obcej mogącego mieć wpływ na wysokość płaconej raty kredytu w okresie kredytowania i decyduje się na zaciągnięcie kredytu w walucie CHF. Nadto załącznikiem do wniosku było również oświadczenie o świadomości ryzyka zmiennego oprocentowania kredytu, zgodnie z treścią których powód został poinformowany przez Bank o ryzyku związanym z oprocentowaniem kredytu mieszkaniowego zmienną stopą procentową oraz jest świadomy ponoszenia tego ryzyka w przypadku zaciągnięcia ww. kredytu oprocentowanego zmienną stopą procentową. Oświadczenia o powyższej treści, podpisane zostały przez powoda w dniu 15 października 2007 r., stanowiły załączniki do wniosku o kredyt.
W dniu 12 czerwca 2008 r. powód K. J. (1) zawarł z poprzednikiem prawnym pozwanego pozwanym (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. umowę kredytu nr (...).
Na podstawie tej umowy bank udzielił powodowi kredyt w kwocie 65.130,00 CHF z przeznaczeniem na zakup nieruchomości n rynku wtórnym, spłatę kredytu w innym banku oraz refinansowania poniesionych wydatków.
Walutą kredytu był frank szwajcarski (CHF). Kredyt ten miał być wypłacony jednorazowo, ostatecznie w terminie do 12 września 2008 r.
Kredyt został udzielony na 360 miesięcy do dnia 05 sierpnia 2038 roku. Umowa przewidywała zmienną stopę procentową. W dniu sporządzenia umowy oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym wynosiło 3,78 %. Umowa przewidywała obowiązek zapłaty prowizji w wysokości 1,00 % od udzielonego kredytu. Spłata kredytu miała następować w ratach równych. Zabezpieczeniem kredytu była m. in. hipoteka kaucyjna do kwoty 96.195,00 CHF na zabezpieczenie kredytu oraz odsetek i kosztów.
Zgodnie z § 2 ust. 2 warunków umowy kwota kredytu miała być wypłacona kredytobiorcy jednorazowo lub w transzach zgodnie z zapisani punktu 2. Tabeli, po spełnieniu warunków do wypłaty kredytu/transz kredytu, na podstawie dyspozycji kredytobiorcy wypłaty kredytu/transzy kredytu złożonej najpóźniej na 2 dni robocze przed planowaną wypłatą. W przypadku wypłaty w złotych lub innej walucie niż określona w punkcie 2. Tabeli bank zastosuje kurs kupna CHF opublikowany w tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A., obowiązujący w banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub jego transzy.
W przypadku kredytu przeznaczonego na nabycie nieruchomości kredytowanej kwota kredytu zostanie wypłacona kredytobiorcy poprzez przelew tej kwoty na rachunek bankowy sprzedającego wskazany w umowie sprzedaży nieruchomości kredytowanej zawartej pomiędzy kredytobiorcą i sprzedającym, określony w pkt 14 tabeli bądź na rachunek bankowy dewelopera, wskazany w umowie przedwstępnej sprzedaży. Bank dokona przelewu tej kwoty natychmiast po spełnieniu warunków wypłaty kredytu. Jeżeli kwota wypłacanego kredytu lub suma wypłacanych transz kredytu nie zamknie w pełni kwoty transakcji, np. na skutek powstałych różnic kursowych, kredytobiorca zobowiązany jest do przelania brakującej kwoty na rachunek bankowy sprzedającego lub dewelopera określony w pkt 14 tabeli. W przypadku, gdy kwota wypłaconego kredytu uległa zwiększeniu np. na skutek powstałych różnic kursowych, Bank dokona przelewu nadwyżki środków na rachunek wskazany przez kredytobiorcę w dyspozycji wypłaty kredytu (§ 2 ust. 4 warunków umowy).
W treści § 6 ust. 1 warunków umowy przewidziano, że spłata kredytu następować będzie poprzez obciążenie na rzecz banku rachunku bankowego kredytobiorcy kwotą w złotych stanowiącą równowartość bieżącej raty w CHF, zadłużenia przeterminowanego i innych należności banku w CHF obliczonych przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF opublikowanego w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązującego w banku na dwa dni robocze przed terminem każdej spłaty kwoty kredytu. Kredytobiorca zobowiązał się zapewnić wpływ środków pieniężnych na rachunek bankowy kredytobiorcy w wysokości pokrywającej należności banku najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień ich płatności. Jeżeli bank prowadzący rachunek bankowy odmówi obciążania tego rachunku, wówczas bank ma prawo do ponawiania obciążeń rachunku bankowego kwotą bieżącej raty powiększoną o zadłużenie przeterminowane oraz inne należności, aż do momentu spłaty wszystkich należności banku. Za zgodą banku kredytobiorca mógł dokonywać spłat kredytu także w CHF lub innej walucie. Jeżeli spłata kredytu nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, wpłacona na poczet raty kwota przeliczana była najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na CHF po kursie sprzedaży przy zastosowaniu kursów opublikowanych w „Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.”.
Zgodnie z § 7 ust. 1 warunków umowy kredytobiorca mógł po dokonaniu wypłaty kredytu złożyć wniosek o dokonanie zamiany waluty kredytu udzielonego w CHF na walutę oferowaną w banku dla kredytów mieszkaniowych. Zmiany waluty strony dokonają w formie pisemnego aneksu. W aneksie o zmianie waluty kredytu strony ustalą również wysokość oprocentowania dla kwoty kredytu przeliczonej na nowo wybraną walutę. Przeliczenie kwoty kredytu oraz należnego oprocentowania, prowizji, kosztów i opłat na nowo wybraną walutę następuje w dniu zmiany umowy kredytu według kursu właściwego dla danego rodzaju transakcji (sprzedaży albo zakupu przez bank waluty obcej) przy zastosowaniu kursów opublikowanych w Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) S.A.
Kredytobiorca ma prawo do wcześniejszej spłaty kredytu w całości lub w części, przed terminem ustalonym w umowie. Kwota podlegająca wcześniejszej spłacie, która wpływa na rachunek banku wskazany w pkt 17 tabeli, zostanie przeznaczona na spłatę kredytu oraz odsetek przypadających na dzień wcześniejszej spłaty kredytu. Jeżeli wcześniejsza spłata kredytu wraz z odsetkami przypadającymi na dzień spłaty kredytu nastąpi w złotych, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na CHF przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF opublikowanego w ,,Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązującego w banku w dniu jej wpływu. Jeżeli wcześniejsza spłata kredytu wraz z odsetkami przypadającymi na dzień spłaty kredytu nastąpi w innej walucie niż CHF, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na CHF po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów opublikowanych w ,,Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Banku (...) S.A.” obowiązujących w banku w dniu jej wpływu (§ 8 ust. 1 warunków umowy).
Kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (ryzyko kursowe) oraz, iż w przypadku niekorzystnej zmiany kursu waluty, w jakiej został udzielony kredyt, zarówno kwota w złotych stanowiąca równowartość kwoty kredytu w walucie kredytu jak i kwota w złotych stanowiąca równowartość raty w walucie, w jakiej został udzielony kredyt, ulegną zwiększeniu (§ 14 ust. 6 warunków umowy). Kredytobiorca oświadcza, że jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu oprocentowanego zmienną stopą procentową oraz iż w przypadku niekorzystnej zmiany 3-miesięcznej stawki LIBOR dla CHF, rata kredytu ulegnie zwiększeniu (§ 14 ust. 7 warunków umowy).
Załącznikiem do umowy były harmonogram wypłaty kredytu.
Kwestie związane z zasadami kredytowania regulował również Regulamin kredytu mieszkaniowego i konsolidacyjnego (...) Bank (...) S.A. z dnia 1 sierpnia 2004 r. Nadto powód wraz z umową podpisał oświadczenie dot. ubezpieczenia niskiego wkładu.
Powód zapoznał się z umową przed jej podpisaniem. Nie wnosił żadnych uwag po zapoznaniu się z jej treścią
Wypłata kredytu nastąpiła w następujących transzach:
- w dniu 17 czerwca 2008 r. Bank dokonał przelewu kwoty 101.000,00 zł tytułem zapłaty ceny za działkę nr (...), która według kursu kupna dewiz określonego w Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. dla waluty CHF z tego dnia tj. 1 CHF = 2,0316 zł i wynosiła 49.714,51 CHF,
- w dniu 17 czerwca 2008 r. Bank dokonał przelewu kwoty 16.844,14 zł, tytułem całkowitej spłaty kredytu got. Umowa nr (...), która według kursu kupna dewiz określonego w Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. dla waluty CHF z tego dnia tj. 1 CHF = 2,0316 zł i wynosiła 8.291,07 CHF,
- w dniu 17 czerwca 2008 r. Bank dokonał przelewu kwoty 9.768,79 zł, tytułem uruchomienia kredytu i wypłaty pozostałej kwoty która według kursu kupna dewiz określonego w Tabeli kursów dla kredytów mieszkaniowych i konsolidacyjnych w walutach obcych (...) Bank (...) S.A. dla waluty CHF z tego dnia tj. 1 CHF = 2,0316 zł i wynosiła 4.808,42CHF,
W dniu wypłaty pierwszej transzy kredytu 17 czerwca 2008 r. z wypłaconej kwoty kredytu została pobrana prowizja przygotowawcza w wysokości 641,30 CHF oraz opłata stanowiąca koszt ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w wysokości 674,70 CHF.
Kwota udzielonego kredytu została przeznaczona zgodnie z celem umowy. Powód nabył działkę w gminie D.. Cały czas jest w jej posiadaniu. Nie była ona wynajmowana, ani przeznaczona na prowadzenie działalności gospodarczej.
Powód spłacał zobowiązania z tytułu spornej umowy zarówno w złotówkach jak i bezpośrednio w walucie CHF. Raty kredytowe były pobierane przez bank automatycznie z rachunków wskazanych w umowie na , które powód był zobowiązany przelewać środki na spłatę rat. Kredytobiorca w okresie od uruchomienia kredytu do dnia 4 marca 2021 r. spłacił na rzecz banku kwoty 50.564,28 zł i 29.504,56 CHF. Nadto powód w dniu 11 czerwca uiścił opłatę kosztu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w wysokości 163,40 CHF.
W dniu 22 kwietnia 2021 r. powód złożył pozwanemu reklamacje ,w której wezwał pozwanego do zapłaty w terminie 30 dni kwot nienależnie pobranych od powoda przez pozwanego środków w okresie od dnia 04.08.2008 r., do dnia 04.03.2021 r., w związku z nieważnością umowy kredytu hipotecznego denominowanego do waluty (...) z dnia 12 czerwca 2008 r. w świetle przepisów prawa w kwocie 53.237,86 zł oraz 29.504,56 CHF, oraz nienależnie pobranych środków tytułem refinansowania składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w kwocie 163,40 CHF. W przypadku zanegowania skutku w postaci nieważności wskazanej umowy powód wezwał pozwanego do zapłaty kwot 9.257,94 zł i 29.504,56 CHF, z tytułu nienależnie pobranych rat kapitałowo - odsetkowych w wyższej wysokości, niż rzeczywiście powód powinien spłacić w okresie od dnia 04.05.2011 r. do dnia 04.03.2021 r. w związku z zawarciem w treści umowy niedozwolonych postanowień umownych, których treść miała wpływ na wysokość spłaconych przez kredytobiorcę rat kredytu.
Pozwany bank pismem z dnia 30 kwietnia 2021 r. poinformował powoda , iż nie znalazł podstaw do uznania, że łącząca strony umowa kredytu jest sprzeczna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, jak również zawiera postanowienia, które mogłyby zostać uznane za abuzywne.
Powód ma świadomość skutków ustalenia nieważności umowy i podtrzymuje żądanie pozwu w tym zakresie.
Mając na uwadze tak ustalony stan faktyczny, Sąd Okręgowy uznał że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w zasadzie w całości. Oddaleniu podlegała jedynie niewielka część roszczenia odsetkowego.
W ocenie Sądu powodowi przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy, bowiem dopóki strony wiąże umowa kredytowa powód nie może skutecznie domagać się zwrotu nienależnie wpłaconych na rzecz pozwanego banku świadczeń, ustalonych w oparciu o klauzule abuzywne, zatem żądania te zaktualizują się w przypadku ustalenia, że zaskarżone postanowienie umowne nie wiąże stron. Interes prawny powoda w żądaniu ustalenia nieważności umowy w tym kontekście jest oczywisty, bowiem bez takiego rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu.
Kolejno Sąd przeszedł do rozważenia, czy łącząca strony umowa zawiera postanowienia przedmiotowo istotne umowy kredytu, a także – biorąc pod uwagę argumentację obu stron - czy zawiera postanowienia abuzywne, a w razie stwierdzenia, że tak jest ustalenia, jakie w związku z tym powstaną skutki dla przedmiotowej umowy.
W ocenie Sądu treść tej umowy, a także okoliczności poprzedzające podpisanie kontraktu, wskazują że jest to umowa kredytu denominowanego do waluty obcej, którego kwota została określona w walucie CHF, natomiast została wypłacona w walucie polskiej w oparciu o mechanizm denominacji. W umowie określone zostały również zasady spłaty kredytu przez kredytobiorcę - w równych ratach kapitałowo-odsetkowych, płatnych w walucie polskiej.
Powód nie miał w praktyce możliwości wyboru waluty w jakiej nastąpi wypłata kredytu. Wprawdzie § 2 ust. 2 zd. 5 umowy przewidywał, że kredyt może być wypłacony również w CHF lub innej walucie, niemniej jednak nie wprowadzało to po stronie konsumenta rzeczywistej swobody skorzystania z takiej możliwości, lecz uzależniało ją od zgody banku, któremu w tym zakresie, w przeciwieństwie do powoda przysługuje pełna dowolność decyzyjna. Postanowienie § 2 ust. 2 umowy nie podlegało negocjacjom stron, a zostało narzucone przez bank. Pozwany natomiast nie przedstawił dowodu świadczącego o tym, iż powód miał swobodną możliwość wyboru waluty, w której wypłacony zostanie kredyt. Nie wskazał bowiem postanowienia regulaminu czy umowy, które faktycznie, a nie teoretycznie przyznawałyby takie uprawnienie powodowi. Z przepisu, do którego odwołuje się pozwany bank wynika jedynie pełna swoboda składania wniosku o umożliwienie wypłaty w innej walucie, nie zaś swoboda wyboru waluty, w której ma być uruchomiony kredyt. Co więcej, jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego i o czym już wspomniano, kredyt faktycznie został powodowi wypłacony w złotówkach, zaś wysokość wypłaty została ustalona na podstawie kursu kupna CHF, zgodnie z Tabelą kursów, obowiązującą w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu. Niezależnie od powyższego, również spłata kredytu na podstawie § 6 ust. 1 zd. 1 była przewidziana w walucie polskiej. Podobnie jak w przypadku uruchomienia kredytu, spłata rat mogła nastąpić w walucie obcej, niemniej jednak również ta opcja uzależniona była od zgody banku, co w zasadzie nie może świadczyć o swobodzie kredytobiorców w zakresie decyzji o walucie spłacanych rat.
Wskazał, że zasadniczym założeniem analizowanego stosunku prawnego były uruchomienie kredytu i spłata zobowiązania kredytowego w walucie polskiej, natomiast wypłata kredytu lub spłata rat w walucie CHF mogła nastąpić wyłącznie za zgodą pozwanego banku. Nie można zatem wyprowadzać wniosku, iż powód miał swobodę podjęcia decyzji w tym zakresie. Zauważyć należy, że uzależnienie woli kredytobiorcy od zgody kredytodawcy hipotetycznie może nastąpić w każdej umowie denominowanej do CHF, nawet bez wskazywania takiej opcji w treści umowy, a to w oparciu o swobodę kształtowania umów - chociażby na zasadzie aneksowania treści stosunku prawnego. Na kanwie praw i obowiązków wynikających z kwestionowanej umowy, nie ma zatem znaczenia zapis § 2 ust. 2 zd. 5 czy też § 6 ust. 1 zd. 4 umowy, skoro w istocie nie wprowadza po stronie konsumenta rzeczywistej swobody skorzystania z takiej możliwości, lecz uzależnia ją od zgody banku.
Powyższe zdaniem Sądu prowadzi do wniosku, że umowa łącząca strony nie była umową kredytu walutowego. W rozpoznawanej sprawie wypłata kredytu nie nastąpiła w walucie obcej, tylko w złotówkach. Powód otrzymał bowiem kredyt wypłacony w PLN i już co najmniej ta okoliczność powoduje, że przedmiotowa umowa nie stanowiła kredytu walutowego. Jak już wskazano, powód nie miał możliwości swobodnego wyboru waluty w jakiej nastąpi wypłata kredytu. Pozwany nie przedstawił dowodu potwierdzającego tę okoliczność. Ponadto stwierdził, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że kredyt został uruchomiony w złotówkach, jak również był spłacany m.in. w walucie polskiej. Było to zasadą realizacji obowiązku spłaty zobowiązania, zaś ewentualna możliwość uruchomienia kredytu i spłaty rat w walucie obcej była wyłącznie opcją uzależnioną od woli banku. Sąd wskazał, że z analizy powyższych postanowień umownych wynika, że zawarta między stronami umowa od początku była umową kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego.
Kolejno zauważył, że ocenie powoda abuzywny charakter mają postanowienia odwołujące się do mechanizmów przeliczeniowych warunkujących w szczególności wysokość wypłaconego kapitału kredytu i spłacanych rat kapitałowo-odsetkowych.
Sąd wskazał następujące przesłanki uznania postanowienia umowy za abuzywne: zawarte zostały w umowie z konsumentem; nie zostały uzgodnione indywidulanie; kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy.
Sąd nie miał wątpliwości, że powód zawierając z pozwanym umowę kredytu powód status konsumenta. Zawarta przez strony umowa miała na celu sfinansowanie celów mieszkaniowych powoda tj. zakup nieruchomości na rynku wtórnym oraz refinansowanie kredytu i poniesionych wydatków. Okoliczności te wynikają z treści samej umowy oraz przesłuchania powoda. W ocenie Sądu pozwany nie zdołał wykazać, aby sporna czynność prawna pozostawała w bezpośrednim związku z jakąkolwiek działalnością gospodarczą, w szczególności aby kwota udzielonego kredytu była przeznaczona na działalność gospodarczą czy zawodową. Co więcej, na gruncie przedmiotowej sprawy nie można stwierdzić, aby umowa miała na celu dokapitalizowanie jakiejkolwiek inicjatywy gospodarczej. Tylko na marginesie warto podkreślić, że nie można wartościować konsumenta ze względu na jego wykształcenie czy wiedzę, poprzez odwoływanie się do modelu konsumenta uważnego, ostrożnego. Stopień świadomości konsumenta nie konwaliduje abuzywności danego postanowienia umownego. Zatem nasuwa się wniosek, iż w niniejszej sprawie została spełniona pierwsza z pozytywnych przesłanek uznania postanowienia umowy za niedozwolony.
Następnie przeszedł do ustalenia, czy kwestionowane postanowienia umowy zostały z powodem uzgodnione indywidualnie. W konsekwencji dokonanych ustaleń uznał, że pozwany bank nie zdołał obalić domniemania braku indywidulnych uzgodnień postanowień zaciągniętych ze wzorca umowy.
Nadto stwierdził, że kwestionowane postanowienia umowy dotyczące przeliczania kursów walut na podstawie tabeli kursowych uznać należy za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Na podstawie tych postanowień pozwany bank uzyskał prawo do samodzielnego ustalenia kursu walut, który wpływał na wysokość zarówno wypłaconego kredytobiorcy kredytu jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Jednocześnie kredytobiorca nie miał wiedzy w jaki sposób kurs ten został ustalony, co powodowało, że nie miał świadomości jaka jest pozostała do spłacenia kwota kredytu oraz jaka będzie wysokość raty kapitałowo-odsetkowej. Zatem nie był w stanie ani przewidzieć wysokości swojego zobowiązania, jak również zweryfikować czy wysokość ta ustalona przez pozwany bank została prawidłowo obliczona. Zwrócić należy uwagę, że ani umowa ani związane z umową dokumenty nie wskazują w jaki sposób pozwany bank ustalał wysokość kursu franka szwajcarskiego, a tym samym wysokość zobowiązania powoda. Powód nie uzyskał w tym zakresie informacji również przy zawieraniu umowy. Przyznanie sobie przez bank uprawnienia do jednostronnego określenia wysokości zobowiązania drugiej strony stosunku prawnego należy uznać za naruszenie równowagi kontraktowej stron, a tym samym za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Nie było bowiem wiadomym dla powoda w jaki sposób, w oparciu o jakie czynniki, kurs ten był ustalany.
Za stwierdzeniem abuzywności klauzuli denominacyjnej w całości – a więc jako warunku ryzyka kursowego - przemawiają argumenty związane z brakiem jednoznaczności tego warunku (na co wskazuje TSUE w wyroku C-776/19 do C-782/19 pkt.94). Pozwany bank nie zawarł w umowie ani dokumentach związanych z jej zawarciem informacji o rzeczywistym zakresie możliwego do przewidzenia ryzyka kursowego – mimo iż od 2004 r. takie pouczenia funkcjonowały na rynku kredytów oraz pomimo obowiązku wynikającego z tzw. Rekomendacji S wydanej przez KNF. W realiach sprawy niniejszej niedostateczna informacja o ryzyku kursowym praktycznie uniemożliwiała podjęcie racjonalnej decyzji związanej z zawarciem umowy. W ten sposób klauzula denominacyjna zawierająca niejednoznacznie określony warunek ryzyka walutowego ewidentnie godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego na poziomie informacyjnym, co stanowi o naruszeniu przez tę klauzulę dobrych obyczajów. Sąd pokreślił, że jego zdaniem abuzywność tego postanowienia nie polega na samym włączeniu do umowy ryzyka kursowego – które jak już wskazano jest immanentną cechą obrotu walutowego – ale nieprawidłowe pouczenie o zakresie tego ryzyka. Jeżeli na ryzyko walutowe godzi się konsument należycie poinformowany, to równowaga kontraktowa jest w pełni zachowana i zawierania umów odwołujących się do tego ryzyka nie można czynić zarzutu przedsiębiorcy.
W okolicznościach przedmiotowej sprawy nie wyjaśniono jednak kredytobiorcy, jakie skutki dla wysokości jego zobowiązania wystąpią w sytuacji, gdy dojdzie do znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego.
Sąd zauważył, że pozwany bank w toku procesu nie wykazał się stosowną inicjatywą dowodową w zakresie takich starań względem konsumenta. Z kolei zaś postępowanie dowodowe przekonało Sąd, że bank wręcz zapewniał konsumenta, iż kredyt denominowany do waluty obcej jest produktem bezpiecznym, zaś waluta CHF stabilna.
Powyższe doprowadziło Sąd do wniosku, iż nie sposób zgodzić się z twierdzeniem pozwanego jakoby powód miał szczegółową wiedzę w zakresie spłaty swojego zobowiązania, ani w zakresie ryzyka kursowego. Przyznanie bankowi wyłącznej, niczym nieograniczonej możliwości kształtowania wysokości kursu kupna i kursu sprzedaży CHF stanowi naruszenie zasad współżycia społecznego, ponieważ dochodzi w tym momencie do zachwiana równorzędności stron stosunku (stron umowy kredytowej) poprzez nierównomiernie rozłożenie uprawnień i obowiązków pomiędzy kredytobiorcą a bankiem. W takim układzie bank może jednostronnie i arbitralnie (bez odwołania do jakichkolwiek obiektywnych wskaźników), a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana jest wysokość zobowiązania kredytobiorcy, a tym samym może wpływać na wysokość jego świadczenia. Kredytobiorca w takim przypadku nie był w stanie, nawet orientacyjnie i w przybliżeniu, określić wysokości swojego zobowiązania.
W ocenie Sądu sam fakt, że powód podpisał umowę, która zawierała postanowienia odnoszące się do kursów walut (a tym samym zaakceptował jej postanowienia) nie świadczy o aprobacie ze strony powoda, co do sposobu ustalenia kursu waluty przez pozwany bank, skoro w umowie brak jest zapisów w tym przedmiocie, a kwestia ta nie była także, jak wynika z przesłuchania powoda, indywidualnie omawiana i wyjaśniana.
Co więcej, nawet kontrfaktycznie przyjmując twierdzenia pozwanego banku, iż powodowi wyjaśniono istotę denominacji i różnicę pomiędzy kredytem w złotówkach a kredytem w walucie obcej, to jednak mechanizm denominacji powinien być zrozumiany przez konsumenta nie tylko w aspekcie formalnym i gramatycznym, ale również w odniesieniu do tego konkretnego zakresu tak sformułowany, aby uważny konsument mógł dowiedzieć się nie tylko o możliwości wzrostu czy spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować potencjalnie istotne konsekwencje ekonomiczne tego warunku umownego dla swoich zobowiązań finansowych; musiałby być poinformowany o możliwej skali wzrostu kursu CHF i wpływu na saldo kredytu i wysokość rat. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że nie wyczerpano takiego obowiązku informacyjnego względem powoda, skoro nawet brak jest informacji co do tego, w jaki sposób kurs ten będzie ustalany przez bank, na podstawie jakich mierników, ani też jak kształtował się historycznie w okresie miarodajnym. Samo oświadczenie powoda, że jest świadomy wahań kursu i wpływu na wysokości rat nie oznacza, że oświadczenie to obejmuje świadomość amplitudy tych wahań, skali wzrostu wysokości rat i salda kredytu, jakie się z tym wiążą.
Kolejno Sąd wskazał, że postanowienia łączącej strony umowy niewątpliwie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały - prostym i zrozumiałym językiem. Sąd stanął na stanowisku, iż nie sposób uznać, że kwestionowane postanowienia umowy spełniają te kryteria. Postanowienia jednoznaczne bowiem to takie, które są zrozumiałe nie tylko pod względem gramatycznym, ale również pod względem ekonomicznym. Analiza tych postanowień prowadzi bowiem do wniosku, że pozwany w sposób niezrozumiały określił metody przeliczania kwoty wypłaconego kredytu jak również przeliczania kwot rat kapitałowo-odsetkowych. Na podstawie treści samych postanowień nie sposób bowiem ustalić w jaki sposób pozwany wyliczał wysokość zadłużenia powoda oraz kwoty udzielonego kredytu w złotówkach, bowiem w postanowieniach tych jest mowa jedynie, iż bank do przeliczeń wysokości rat kapitałowo-odsetkowych spłacanego kredytu stosuje kurs sprzedaży waluty CHF na podstawie Tabeli kursów, na dwa dni robocze przez datą wymagalności każdej należności banku § 6 ust. 1 umowy). Poza tym w zakresie zasad spłaty kredytu, odsyła jedynie do harmonogramu spłaty lub zawiadomień o wysokości rat, bez wskazania szczegółowego mechanizmu ustalania wysokości rat. Stanąć należy na stanowisku, że tak sformułowane postanowienia umowy są nie tylko nieprecyzyjne i niezrozumiałe (nie wiadomo bowiem w jaki sposób bank wyliczał kurs, o którym mowa w tych postanowieniach), ale przede wszystkim dają one pozwanej spółce swobodne prawo decydowania o zmianie wysokości kursu w dowolnym czasie, w dowolny sposób i o dowolną wartość. Tym samym przy tak ukształtowanej pozycji pozwanego powód nie był w stanie określić ekonomicznych skutków zaciągniętego zobowiązania. Ponadto kwestia ta nie została mu w klarowny sposób wyjaśniona na żadnym etapie zawierania umowy. W ten sposób została naruszona równowaga stron stosunku umownego, bowiem bank samodzielnie mógł wyliczać wysokość zadłużenia powoda w oparciu o uprzednio ustalone kursy walut.
Jednocześnie Sąd wskazał, że nawet zakładając, że powodowi zaprezentowano pełną ofertę kredytową banku, nie zmienia to faktu, iż zaoferowany produkt bankowy denominowany kursem franka szwajcarskiego zawierał w sobie postanowienia abuzywne, skrajnie niekorzystne dla powoda, zaś bank nie przedstawił w sposób wyczerpujący mechanizmu ustalania kursu waluty przyjętego do obliczenia rat kredytu, ani skali ryzyka, z jakim wiązało się zaciągnięcie zobowiązania w CHF. Z zeznań powoda wynika jasno, że nie został on uświadomiony o nieograniczonym ryzyku kursowym, natomiast pozwany nie wykazał, aby powodowi uświadomiono na czym polega nieograniczone ryzyko kursowe związane z kredytem w walucie CHF.
Zdaniem Sądu Okręgowego klauzula denominacyjna skutkuje również asymetrycznym rozkładem ryzyka związanego z zawarciem umowy – w szczególności ryzyka kursowego (na co wskazuje TSUE w wyroku C-776/19 do C-782/19 pkt.95). Umowa rozważana w sprawie niniejszej przenosi ryzyko kursowe na konsumenta nie tylko mocą poszczególnych postanowień umowy (zwłaszcza zawartych w oświadczeniu o zapoznaniu z ryzykiem), ale samą jej konstrukcją. Po wypłacie kredytu bank otrzymuje jego zwrot w ratach z umówionymi odsetkami stosownie do harmonogramu spłat wyrażonego w walucie obcej. Ewentualny wzrost kursu waluty nie wpływa na zwiększenie się świadczenia należnego bankowi obliczonego w tej walucie. Prawdą jest, że bank nie jest beneficjentem aprecjacji waluty, zaś jego interesy są zaspokajane niezależnie od aktualnego kursu. Innymi słowy bank zarabia na kredycie nawet w sytuacji spadku kursu. Tymczasem w sytuacji wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywa wyłącznie na konsumencie. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Znaczące – niekiedy nawet dwukrotne – zwiększenie salda zadłużenia w PLN i związane z tym proporcjonalne powiększenie należności odsetkowych nakazują określić to naruszenie jako rażące (por. wyrok SN z 13 lipca 2005 r. w sprawie I CSK 832/04).
W konsekwencji Sąd stwierdził, że została spełniona kolejna przesłanka uznania kwestionowanych przez powoda postanowień za abuzywne.
W dalszej kolejności Sąd przeszedł do ustalenia, czy postanowienia te określały główne świadczenia stron oraz czy zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W rozpoznawanej sprawie powód zakwestionował postanowienia umowy, które dotyczyły przeliczania wysokości udzielonego kredytu jak również rat kapitałowo-odsetkowych w oparciu o kursy walut obowiązujące w pozwanym banku. Sąd stwierdził, iż postanowienia te miały wpływ na wysokość zarówno świadczenia pozwanego banku na rzecz powoda jak również na wysokość poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych uiszczanych przez powoda na rzecz pozwanego banku. Uznać należy, że bez tych postanowień strony umowy nie mogłyby spełnić swoich świadczeń głównych z niej wynikających. Postanowienia te bowiem odnoszą się do podstawowych świadczeń stron i w ten sposób determinują wysokość kapitału wypłaconego powodowi jak i wysokość świadczeń powoda.
Jednocześnie zaznaczył, że na ocenę abuzywności wskazanych zapisów bez wpływu pozostaje zmiana ustawy Prawo bankowe dokonana ustawą z dnia 29 lipca 2011 roku ( Dz. U 2011, nr 165, poz. 984). W niniejszej sprawie brak jest podstaw do przyjęcia, aby powód po wejściu w życie ustawy antyspreadowej, miał zamiar konwalidowania postanowień umowy odnoszących się do miernika kursu waluty waloryzacji. Kredytobiorca nie był wówczas świadomy, iż zawarta przez niego umowa może zawierać postanowienia nieuczciwe, godzące w jego interesy.
W konsekwencji Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie ziściły się wszystkie przesłanki uznania kwestionowanych postanowień umownych za abuzywne.
Za zasługujący na aprobatę należy uznał wypracowany w orzecznictwie pogląd, iż art. 385 1 §2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c. (wyrok SN z dnia 27 listopada 2019 r. sygn. akt II CSK 483/18), co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne lub denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego.
Dalej wskazał, że w rozumieniu treści uchwały SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 i realiach niniejszej sprawy nie może być mowy o konwalidowaniu postanowień abuzywnych przez stronę powodową, gdyż głównym roszczeniem było stwierdzenie nieważności całej umowy. Ponadto mając na uwadze wyrażone wprost w niniejszej sprawie stanowisko powoda, iż żąda stwierdzenia nieważności umowy kredytu oraz że jest świadomy skutków takiego ustalenia, w tym ryzyka w zakresie ewentualnych przyszłych roszczeń banku w przypadku uznania umowy za nieważną, należało uznać, w świetle przedstawionych wyżej rozważań, iż zawarta między stronami umowa kredytu nr (...) z dnia 12 czerwca 2008 roku jest nieważna, a tym samym nie istnieje stosunek prawny z niej wynikający
Sąd zwrócił uwagę, że sankcja w postaci bezwzględnej nieważności umowy powoduje taki skutek, iż umowę traktuje się tak jakby nigdy nie była zawarta. Konsekwencją takiego rozstrzygnięcia jest obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń stron. Uznał, iż przy rozliczeniu wzajemnych świadczeń spełnianych na podstawie spornej umowy, która została uznana za nieważną, zastosowanie powinna mieć teoria dwóch kondycji, która przewiduje, że powstają w takiej sytuacji dwa stosunki prawne i każda ze stron ma roszczenie do drugiej o zwrot środków na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nie może zatem budzić wątpliwości roszczenie powoda o zasądzenie wszystkich uiszczonych na rzecz pozwanego banku świadczeń. Roszczenie takie jest słuszne co do zasady.
Zdaniem Sądu powództwo jawi się jako zasadne również co do wysokości dochodzonego roszczenia. Sąd dostrzegł, że Kredytobiorca od uruchomienia kredytu do dnia 4 marca 2021 r. spłacił na rzecz banku kwoty 50.564,28 zł i 29.504,56 CHF tytułem rat kapitałowo-odsetkowych. Nadto powód w dniu 11 czerwca uiścił opłatę kosztu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego w wysokości 163,40 CHF. Wynika to między innymi z dokumentów złożonych do akt sprawy, a pochodzących od banku ( zaświadczeń na k. 31-36 i k. 38), a nadto z prostej kalkulacji polegającej na zsumowaniu zapłaconych na rzecz banku kwot. A zatem co do takiej kwoty przysługuje powodowi roszczenie o zapłatę, na zasadzie omówionej wcześniej teorii dwóch kondykcji. Strona powodowa w pozwie żądała zasądzenia na swoją rzecz kwoty niższej niż wymienione, a w tym stanie rzeczy należało uznać, iż dochodzone sumy stanowią bezpodstawne wzbogacenie po stronie (...) Bank (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. i jako nienależne świadczenie należało je zasądzić na rzecz powoda
Rozstrzygnięcie w przedmiocie odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności ww. kwoty znajdowało podstawę w art. 455 k.c. i 481 k.c. Powód przed wniesieniem pozwu wzywał pozwanego do zapłaty kwot 53.237,86 zł oraz 29.504,56 CHF i 163,40 CHF zakreślając 30 dniowy termin na spełnienie świadczenia. W aktach sprawy brak jest potwierdzenia doręczenia w/w wezwania pozwanemu. Na pismo powoda pozwany odpowiedział w dniu 30 kwietnia 2021 r., a więc termin spełnienia świadczenia upłynął w dniu 31 maja 2021 r. Należało więc uznać, że od dochodzonej kwoty powodowi należą się odsetki od dnia następnego tj. 1 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty. W pozostałej części roszczenie odsetkowe zostało oddalone.
Wydając wyrok Sąd oparł się na ustaleniach faktycznych, które poczynił w oparciu o wszystkie zgłoszone przez strony dowody.
Ustalenia faktyczne, jakie Sąd poczynił, zostały oparte przede wszystkim na wymienionej wyżej (w części uzasadnienia dotyczącej tych ustaleń) dokumentacji złożonej przez obie strony procesu. Żadna ze stron nie kwestionowała dowodów z dokumentów co do ich treści. Strony co najwyżej wywodziły z nich odmienne skutki prawne. Sąd nie dopatrzył się okoliczności, które podważałyby wiarygodność dowodów z dokumentów. W ocenie Sądu nie budzą one żadnych zastrzeżeń. Te dokumenty, które nie zostały tam wymienione, zdaniem Sądu pozbawione były mocy dowodowej dla ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Dotyczyły one bowiem innych okoliczności niż związane z przedmiotową dla sprawy umową zawartą przez powoda z poprzednikiem prawnym pozwanego. Sąd zapoznał się z tymi dokumentami przed wydaniem wyroku, jednak nie znalazł podstaw, aby czynić na ich podstawie konkretne ustalenia faktyczne stanowiące źródło roszczenia powodów i wymagające odzwierciedlenia w uzasadnieniu wyroku.
Z tych samych względów Sąd uznał, iż niewielką mocą dowodową przez pryzmat okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia cechowały się zeznania J. U. i A. P.. Z relacji tych świadków bezspornie wynikało, iż nie mają oni żadnej wiedzy o okolicznościach związanych z tą konkretną umową kredytu, jaką powód zawarł z poprzednikiem prawnym pozwanego banku. Same informacje ogólne na temat funkcjonowania kredytów denominowanych walutą CHF tak w strukturze produktów finansowych oferowanych przez pozwanego i jego poprzednika prawnego, które świadkowie obszernie przedstawili w swoich zeznaniach, nie mogły się przełożyć na ustalenia przez Sąd faktów istotnych dla rozstrzygnięcia tej konkretnej sprawy.
Odnośnie warunków i okoliczności podpisania kwestionowanej umowy (czyli kwestii istotnych w realiach rozpoznawanej sprawy) najlepiej zorientowane mogą być strony tego stosunku prawnego, a zwłaszcza kredytobiorca. Zgodnie z art. 299 k.p.c. Jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, sąd dla wyjaśnienia tych faktów może dopuścić dowód z przesłuchania stron. Sąd postanowił przeprowadzić dowód z przesłuchania powoda. Należy zauważyć, że strony procesowe są naturalnie osobami najlepiej zorientowanymi w rzeczywistym stanie faktycznym sprawy. Stąd mogą odgrywać w pewnych przypadkach rolę źródła dowodu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 15 grudnia 2015 r., sygn. akt III AUa 1283/15). Sąd dał wiarę zeznaniom powoda, bowiem w sposób szczegółowy, wyczerpujący i spójny przedstawił okoliczności zawarcia umowy z pozwanym bankiem. Wspomniana szczegółowość utwierdza Sąd w przekonaniu co do wiarygodności przedstawionych w przebiegu przesłuchania informacji. Bank zaś nie przedstawił jakichkolwiek dowodów przeciwnych świadczących o tym, aby zeznania powoda należało uznać za niewiarygodne.
Sąd pominął dowód z opinii biegłego sądowego uznając, iż przeprowadzenie tego dowodu jest nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem ocena ważności umowy kredytu lub abuzywności jej postanowień, to ocena prawna leżąca wyłącznie w gestii Sądu, zaś wysokość świadczeń spełnionych przez powoda wynika z przedłożonych przez stronę powodową dokumentów.
Orzeczenie o kosztach procesu zapadło na podstawie art. 98 k.p.c.
Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany, zaskarżając orzeczenie w części tj. w zakresie pkt I., II. i IV. wyroku. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego poprzez:
a. pominięcie, iż powód w dacie zawarcia umowy kredytowej: (i) posiadał doświadczenie z produktami kredytowymi w walucie obcej; (ii) posiadał wyższe wykształcenie ekonomiczne; (iii) zatrudniony był w banku (...) S.A.;
b. ustalenie, że pozwany bank nie przekazał stronie powodowej pełnej informacji o ryzyku walutowym, pomimo że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że obowiązująca w banku procedura przewidywała konieczność przekazania powodowi takiej informacji oraz co do zakresu tej informacji, zaś strona powodowa podpisała przed zawarciem Umowy Kredytu oświadczenie, w którym potwierdziła zapoznanie jej z ryzykiem walutowym;
c. ustalenie, że strona powodowa nie miała wpływu na kształtowanie zawartości poszczególnych postanowień Umowy Kredytu i nie zostały one indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową — pomimo że z przeprowadzonych dowodów z dokumentów, w szczególności z treści Umowy Kredytu wynika, że postanowienia dotyczące wysokości kredytu w CHF, jak również sposobu wypłaty są wynikiem indywidualnego uzgodnienia stron;
d. ustalenie, jakoby pozwany miał pełną swobodę decyzyjną w zakresie ustalania kursów walut, podczas gdy pozwany takiej możliwości nie miał — i to zarówno w dacie zawarcia Umowy Kredytu, jak i na etapie jej wykonania;
e. pominięcie, iż zgodnie z treścią umowy kredytu kwota kredytu mogła zostać stronie powodowej wypłacona w walucie wskazanej w pkt 2 Tabeli, tj. w CHF, oraz że strona powodowa miała możliwość wypłaty oraz spłaty kredytu w walucie CHF, pomimo że z treści pkt. 2 Umowy Kredytu wynika, że pozwany udziela stronie powodowej kredytu w walucie CHF, natomiast z § 2 ust. 2 Umowy wynika, że wypłata kredytu może nastąpić bezpośrednio w walucie CHF, a z pkt § 6 ust. 1 Umowy Kredytu wynika, że od daty zawarcia umowy kredytu strona powodowa miała możliwość spłacania kredytu bezpośrednio w walucie CHF;
f. ustalenie, iż na podstawie łączącego strony stosunku prawnego konstrukcja kredytu zakładała wypłacenie kredytu w złotych polskich i spłatę kredytu również w tej walucie, a także że umowa stanowi umowę kredytu złotowego denominowanego do waluty CHF, co świadczy o całkowitym niezrozumieniu przez Sąd I instancji istoty łączącej strony Umowy Kredytu i błędnym utożsamianiu jej z umową o kredyt indeksowany czy denominowany do waluty obcej; zgodnie bowiem z treścią Umowy Kredytu, kredyt udzielany jest w walucie CHF i w tej walucie następuje spłata kredytu, a waluta CHF nie została przyjęta jedynie jako wskaźnik waloryzacji; a także błędne ustalenie, że strony nie zawarłyby umowy kredytu nie zawierającej odesłania do tabeli kursowej pozwanego banku, podczas gdy z treści Umowy Kredytu wynika, iż dopuszczała ona zarówno możliwość wypłaty, jak i spłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, a zatem możliwe było nie tylko zawarcie, ale i funkcjonowanie tej Umowy Kredytu bez odesłania do tabeli kursowej pozwanego banku;
g. pominięcie przy wyrokowaniu zeznań świadków: A. P. oraz J. U. oraz oparcie ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie jedynie na zeznaniach strony powodowej;
co miało wpływ na wynik sprawy, ponieważ skutkowało błędną oceną w zakresie istnienia przesłanek do stwierdzenia abuzywności spornych postanowień umownych na podstawie art. 385 1 1 k.c.
2. Naruszenie prawa materialnego, tj. :
1) art. 189 k.p.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu;
2) art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz 56 k.c. poprzez dokonanie ustaleń co do treści Umowy Kredytu sprzecznych z jej jednoznacznymi i jasno sformułowanymi postanowieniami;
3) art. 58 § 2 k.c. polegające na przyjęciu, że umowa narusza zasady współżycia społecznego z uwagi na rzekome przyznanie bankowi niczym nieograniczonej możliwości kształtowania kursu kupna i kursu sprzedaży waluty CHF;
4) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne rażąco naruszają interesy konsumenta, są sprzeczne z dobrymi obyczajami i stanowią niedozwolone postanowienia umowne;
5) art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że kwestionowane postanowienia umowne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny;
6) art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że Umowa Kredytu zawiera klauzule przeliczeniowe określające główne świadczenia stron gdy tymczasem w łączącej strony Umowie Kredytu (inaczej, niż np. w przypadku kredytów indeksowanych, waloryzowanych do waluty CHF) kwota kredytu i wysokość rat spłaty zostały od samego początku wskazane przez strony w Umowie Kredytu wyłącznie w walucie CHF — i są to postanowienia określające główne świadczenia stron, sformułowane jednoznacznie - natomiast zawarte w tej Umowie odesłanie do kursów z tabeli O kursowej pozwanego banku nie wpływa na wysokość kredytu, ani wysokość rat jego spłaty (tj. wartości ustalonych w CHF), a tym samym nie stanowi postanowień określających główne świadczenie stron;
7) art. 385 1 § 2 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że w konsekwencji stwierdzenia niedozwolonego charakteru postanowień umownych uznanych przez Sąd I instancji za abuzywne, Umowy Kredytu nie da się utrzymać w pozostałej części — podczas gdy nawet po wyeliminowaniu postanowień odsyłających do tabel kursowych pozwanego banku, Umowa Kredytu może zostać utrzymana jako umowa o kredyt, w której zarówno kwota kredytu, jak i raty kredytu są wskazane w walucie CHF (umowa kredytu walutowego), jako umowa zgodna z wolą stron i wykonalna bez konieczności zastępowania „luk” w umowie innymi postanowieniami;
8) art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że stronie powodowej co do zasady przysługuje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia w wysokości równej sumie wpłaconych kwot tytułem spłaty rat kredytu, w sytuacji, gdy strona pozwana wypłaciła na rzecz strony powodowej kwotę kredytu z tytułu Umowy Kredytu, a zatem nie pozostaje bezpodstawnie wzbogacona względem strony powodowej w zakresie wysokości wypłaconego kredytu;
9) art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez uznanie, że stronie powodowej przysługuje prawo do żądania zwrotu rat kredytu w okolicznościach gdy świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego, a także miały charakter spełnienia świadczenia przed nadejściem terminu wymagalności;
10) art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 1 maja 2021 r., chociaż odsetki te mogą być dochodzone najwcześniej od daty złożenia przez stronę powodową kategorycznego oświadczenia, po pouczeniu Sądu o skutkach stwierdzenia nieważności umowy, co do braku woli dalszego utrzymania umowy kredytu co miało miejsce na rozprawie 30 maja 2023 r.;
11) art. 70 ust. 1 i 2 pkt 1 prawa bankowego w zw. z art. 93 ust. 1 prawa bankowego oraz art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie oraz przyjęcie, że po stronie pozwanego zaistniała sytuacja bezpodstawnego wzbogacenia kosztem strony powodowej i pobrane składki na ubezpieczenie z tytułu niskiego wkładu własnego stanowiły świadczenie nienależne, w okolicznościach gdy przedmiotowe świadczenie nie może zostać uznane za nienależne, choćby z tego względu, że cel świadczenia w postaci pokrycia składki ubezpieczeniowej został osiągnięty, poprzez zawarcie umowy z ubezpieczycielem i objęcie ochroną ubezpieczeniową.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa również w tej części oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanego w całości jako bezzasadnej oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania odwoławczego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od uprawomocnienia się orzeczenia którym je zasądzono do dnia zapłaty.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej okazała się w całości bezzasadna i jako taka, podlegała oddaleniu.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy stwierdził, iż sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji miedzy innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07). Bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów, Sąd odwoławczy może, a jeżeli je dostrzeże, powinien naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia.
Skarżący nie podnosił zarzutu nieważności postępowania; nadto naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa procesowego, które skutkowałyby nieważnością postępowania, nie dopatrzył się również Sąd odwoławczy. Podobnie Sąd Apelacyjny nie stwierdził podstaw mogących skutkować zmianą zaskarżonego wyroku, w sposób wnioskowany przez stronę skarżącą.
Sąd odwoławczy doszedł do przekonania, że Sąd I instancji nie naruszył w niniejszej sprawie przepisów prawnych dotyczących postępowania dowodowego, jak też prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy. Nie budziła także wątpliwości Sądu odwoławczego materialnoprawna podstawa zaskarżonego wyroku. W odniesieniu do tej części rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął wzorce oceny wynikające z przepisów kodeksu cywilnego interpretowanych w myśl zasad wykładni zgodnej w kontekście regulacji Dyrektywy 93/13. Przedstawiony przez Sąd Okręgowy wywód prawny nie wymaga istotnych korekt. Prawidłowo również w okolicznościach niniejszej sprawy Sąd zastosował normy art. 385 1 § 1 i 3 k.c. oraz art. 385 2 k.c. uznając, że postanowienia zawartej przez strony umowy kredytowej są postanowieniami kształtującymi prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając przy tym ich interesy.
Dla zachowania toku wywodu niniejszych rozważań wypada również wskazać, że przy rozpoznawaniu apelacji opartych zarówno na zarzutach proceduralnych, jak i materialnoprawnych, a tak jest w niniejszej sprawie, sąd odwoławczy powinien w pierwszej kolejności odnieść się do tej pierwszej grupy zarzutów. Prawidłowość zastosowania norm prawa materialnego może być bowiem rozważana dopiero po stwierdzeniu, że w toku właściwie przeprowadzonego przez sąd pierwszej instancji postępowania dokonano ustaleń zezwalających na zastosowanie określonych norm materialnoprawnych (tak wyrok SN z 24.06.2020 r., IV CSK 607/18, LEX nr 3048217; wyrok SA w Katowicach z 10.04.2014 r., V ACa 872/13, LEX nr 1480419 czy wyrok SN z 26.03.1997 r., II CKN 60/97, OSNC 1997/9/128, LEX nr 30156). Należy wszakże mieć na względzie, że rygorystyczne trzymanie się powyższego modelu, z uwagi na wzajemne przenikanie się zagadnień proceduralnych i materialnoprawnych nie zawsze jest możliwe.
Nadto, z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11). Zgodnie z art. 327 1 § 2 k.p.c. uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły. Jeżeli zarzuty apelacyjne lub ich uzasadnienie są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna – tak postanowienie SN z 17 listopada 2020 r., sygn. akt I UK 437/19.
Sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. Z tego względu Sąd Apelacyjny ustalenia Sądu Okręgowego zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania.
Przechodząc w tym miejscu do szczegółowych rozważań merytorycznych w niniejszej sprawie, w pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny dokonał oceny zarzutu naruszenia prawa procesowego, a to art. 233 §1 k.p.c. Jak argumentował skarżący, w niniejszej sprawie doszło do dokonania przez Sąd Okręgowy dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonania ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego, która przejawiała się w szczegółowo opisanych w treści apelacji ustaleniach faktycznych w niniejszej sprawie.
Tytułem wyjaśnienia Sąd Apelacyjny wskazuje, że norma art. 233 §1 k.p.c. formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje Sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zgodnie z jej brzmieniem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wynikający z tej normy wzorzec tzw. swobodnej oceny dowodu przyznaje sądowi kompetencję, która (co do zasady) nie jest ograniczana przez normy prawne, ustalające formalną hierarchię środków dowodowych (jak jest to w przypadku systemu opartego o zasadę legalnej oceny). Sąd przyznaje zatem dowodowi walor wiarygodności i mocy dowodowej (względnie odmawia ich przyznania) w oparciu o własne przekonanie, powzięte (co do zasady) po bezpośrednim zetknięciu się ze źródłem dowodowym i po poznaniu całokształtu materiału dowodowego przedstawionego pod osąd. W nauce i orzecznictwie nie budzi wątpliwości to, że prawidłowe wykonanie tej kompetencji wymaga porównania wniosków wynikających z poszczególnych dowodów przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego. Ocena wiarygodności zatem stanowi wypadkową wniosków wyprowadzonych w efekcie bezpośredniego udziału w procesie przeprowadzania dowodu oraz w następstwie dokonywanego przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego porównywania wyników uzyskanych w następstwie przeprowadzenia poszczególnych dowodów. Zasady oceny dowodów kierunkują proces badania prawdziwości twierdzeń stron o faktach uznanych przez sąd za istotne dla rozstrzygnięcia.
Podkreśla się także w judykaturze, że oparcie opisanego wyżej, sformalizowanego prawnie procesu poznawczego (jakim jest badanie faktu w postępowaniu sądowym) o zasadę swobodnej oceny oznacza przyznanie sądowi kompetencji jurysdykcyjnej, pozwalającej na wiążące przesądzenie znaczenia procesowego poszczególnych dowodów. W związku z tym przyjmuje się zgodnie, że jeżeli z poddanego pod osąd materiału dowodowego sąd wyprowadza ocenę opartą o wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wyprowadzić wnioski odmienne. Tym samym, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; z 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; z 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99).
Jak wyjaśniono wyżej, jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Komplementarność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. Zatem skarżący nie może poprzestać na przedstawieniu własnej (korzystnej dla jego stanowiska procesowego oceny znaczenia i waloru procesowego poszczególnych dowodów), lecz musi wyeksponować i uzasadnić zaistnienie takich okoliczności, które świadczyć będą o sprzeczności logicznej oceny dokonanej przez sąd, jej nieprzystawania do wniosków jakie należy wyprowadzić z zasad doświadczenia życiowego, czy też wady polegającej na zaniechaniu wzięcia pod uwagę wniosków wynikających z nieocenionych przez sąd dowodów.
Podkreślić też trzeba, że w ramach swobody oceny dowodów, mieści się też wybór określonych dowodów spośród dowodów zgromadzonych, pozwalających na rekonstrukcję istotnych w sprawie faktów. Sytuacja, w której w sprawie pozostają zgromadzone dowody mogące prowadzić do wzajemnie wykluczających się wniosków, jest sytuacją immanentnie związaną z kontradyktoryjnym procesem sądowym. Weryfikacja zatem dowodów i wybór przez Sąd orzekający w pierwszej instancji określonej grupy dowodów, na podstawie których Sąd odtwarza okoliczności, które w świetle przepisów prawa materialnego stanowią o istotnych w sprawie faktach stanowi realizację jednej z płaszczyzn swobodnej oceny dowodów. Powiązanie przy tym wynikających z tych dowodów wniosków w zgodzie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego wyklucza możliwość skutecznego zdyskwalifikowania dokonanej przez Sąd oceny, tylko z tej przyczyny, że w procesie zgromadzono też dowody, prowadzące do innych, niż wyprowadzone przez Sąd pierwszej instancji, wniosków. Godzi się też przypomnieć, co wielokrotnie było już przedmiotem orzecznictwa, że kontrola instancyjna w ramach art. 233 § 1 k.p.c. może być dokonana wyłącznie w wyniku prawidłowego postawienia zarzutu. Skarżący powinien precyzyjnie wskazać, który konkretnie dowód jest przedmiotem zarzutu. Następnym elementem postawienia zarzutu jest przedstawienie skonkretyzowanej i zindywidualizowanej argumentacji, uzasadniającej tezę o wadliwości procedowania Sądu w tym zakresie.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, w ocenie sądu odwoławczego apelacja strony pozwanej nie zawiera tego rodzaju zarzutów oraz wywodów, które odpowiadałyby powyższym kryteriom prawnym i w związku z tym nie mogła ona doprowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku w oczekiwany przez skarżącego sposób. W tym miejscu przede wszystkim należy generalnie wskazać, że podnoszone przez skarżącego zarzuty naruszenia art. 233 §1 k.p.c. w znacznej ich części nie dotyczyły w istocie kwestii ustaleń faktycznych, lecz ich prawnej oceny. Innymi słowy, apelujący w istocie przeprowadza polemikę nie tyle z ustaleniami faktycznymi (zawartymi w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku), co z wywodami dotyczącymi oceny tychże ustaleń w kontekście stosowanych przez Sąd Okręgowy norm prawa materialnego. Za takie należy poczytać w szczególności zarzuty dotyczące poinformowania powoda o ryzyku walutowym, wyboru przez powoda waluty w jakiej nastąpi wypłata kredytu, braku możliwości negocjacji klauzul umownych, czy też uprawnienia banku do jednostronnego określenia wysokości zobowiązania wynikającego z zawartej umowy. W rezultacie przedstawione kwestie, jako niemieszczące się w tej płaszczyźnie zaskarżonego wyroku, która wiąże się z zastosowaniem przez Sąd Okręgowy normy art. 233 § 1 k.p.c., a także zarzuty podnoszące błędnie ustaloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, nie mogą uzasadniać zarzutu naruszenia tej normy. Przedstawiane przez skarżącego w tej części apelacji argumenty zostaną szerzej uwzględnione przy odnoszeniu się do kwestii poprawności zastosowania prawa materialnego.
Niezależnie od wskazanej wyżej nieskuteczności zarzutów dotyczących naruszenia art. 233 §1 k.p.c. w zakresie, w jakim dotyczyły one ocen prawnych, należy także zaznaczyć, że sama argumentacja przedstawiona na poparcie tych zarzutów także nie była trafna. Przede wszystkim apelujący wskazywał, iż błędnie ustalił Sąd I instancji, że strona powodowa nie miała możliwości wypłaty kredytu bezpośrednio w walucie CHF, jak też spłaty należności w tej walucie, zaś łącząca strony umowa jest umową kredytu złotowego. Wskazać w tym miejscu jednak należy, że z treść pkt. 2 Tabeli zawartej w przedmiotowej umowie określa kwotę i walutę kredytu (64.130,0 CHF), sposób jego wypłaty (jednorazowo bądź też w transzach), a także ostateczny termin wypłaty kredytu. Natomiast §2 ust. 2 umowy kredytowej odwołuje się do zapisów pkt. 2 Tabeli jedynie w kontekście sposobu dokonania przez bank wypłacenia kapitału kredytu, które mogło nastąpić jednorazowo albo w transzach. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak było jednak podstaw do uznania, wbrew twierdzeniom skarżącego, że powyższe postanowienie umowne uprawniało powoda do wypłaty kwoty kredytu w walucie CHF. Z kolei z §6 ust. 1 tej umowy można wyprowadzić jedynie taki wniosek, że spłata kwoty kredytu mogła następować w walucie CHF, jednakże mogło to nastąpić dopiero po spełnieniu warunku w postaci wyrażenia zgody przez pozwany Bank na tego rodzaju spłatę. Nie można zatem wykluczyć okoliczności, w której pozwany bank nie udzieliłby kredytobiorcy zgody na takie działanie. Tym samym nietrafny był argument pozwanego, zgodnie z którym strona powodowa miała możliwość spłacania kredytu bezpośrednio w walucie CHF od pierwszej raty – potrzebne było bowiem uprzednie uzyskanie zgody pozwanego banku. Co również istotne, w ramach powyższego zarzutu apelujący nie zdołał także wykazać, że Sąd Okręgowy naruszył wskazania określone treścią art. 233 §1 k.p.c. przy dokonywaniu oceny materiału dowodowego sprawy. Przede wszystkim pozwany nie wskazał, na czym miało polegać naruszenie przez sąd zasad doświadczenia życiowego czy też logiki, ograniczając się wyłącznie do zaprezentowania własnego poglądu dotyczącego w szczególności treści postanowień umowy kredytowej oraz charakteru umowy kredytu. Tak przedstawiona argumentacja nie mogła prowadzić do skutecznego podważenia oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy, ponieważ zarzut w tym zakresie sprowadzał się jedynie do polemiki z prawidłowo ustalonym stanem faktycznym sprawy i dokonanej na jego podstawie oceny prawnej, co nie mogło doprowadzić do wzruszenia tak ustalonych okoliczności faktycznych sprawy.
Sąd Apelacyjny nie podzielił poglądów skarżącego, zgodnie z którymi Sąd pierwszej instancji wskutek naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nieprawidłowo przyjął, że pomiędzy stronami nie nastąpiło indywidualne uzgodnienie postanowień umowy kredytu. W apelacji nie przedstawiono argumentów wskazujących na to, by doszło do negocjacji z powodem treści i kształtu poszczególnych konstrukcji uznanych za abuzywne, a tylko takie w świetle przytoczonych niżej argumentów prawnych postanowienia mogą być uznane za indywidualnie uzgodnione w rozumieniu art. 385 1 §1 k.c. w zw. z art. 3 ust 1 Dyrektywy 93/13. Pozwany pomija w swoich wywodach to, że w myśl art. 3 ust 2 Dyrektywy 93/13, warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania tego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Podkreślenia wymaga, że ciężar dowodu w zakresie indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych aktualnie zapisów umowy spoczywa na pozwanym. Zwrócić uwagę trzeba również na to, że sama możliwość wyboru przez kredytobiorcę kwoty kredytu czy okresu spłaty nie przesądza jeszcze o indywidualnym charakterze uzgadnianych postanowień. Tożsame uwagi należy także odnieść do treści zlecenia wypłaty kredytu. Wynika z niego bowiem tyle tylko, że kredytobiorca nie negocjował uznanych za abuzywne postanowień umowy, lecz dokonał wyboru jednego spośród oferowanych przez pozwany bank, opracowanych przezeń wzorców umownych (produktów). W tym kontekście argumenty skarżącego nie mogą być uznane za uzasadnione.
Podobnie nietrafne były także argumenty dotyczące błędnego ustalenia przez Sąd I instancji, że powód nie został właściwie poinformowany o ryzyku. Wskazać trzeba, że postanowienia określające główne świadczenia stron wyłączone są co do zasady spod kontroli abuzywności, o ile jednak zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. drugie k.c.). Zawarte w umowie postanowienia, wbrew odmiennym ocenom skarżącego, za takie uznane być jednak nie mogą. W ocenie sądu odwoławczego, ogólny zakres udzielonych informacji uniemożliwiał powodowi rozeznanie się w tym, jakie mogą być dla niego realne skutki ekonomiczne zaciąganego zobowiązania. Nie sposób było uznać, że informacja przekazana konsumentowi była pełna i wyczerpująca. Sama zmienność kursów walutowych jest okolicznością notoryjną, stąd też konsument powinien mieć świadomość, iż w okresie obowiązywania umowy może nastąpić wzrost kursu waluty, w jakiej kredyt został udzielony, powodując wówczas wzrost kwoty kredytu oraz kwoty rat przypadających do spłaty. Jednakże okoliczność ta nie sankcjonuje działań pozwanego, który w rzeczywistości stwarzał u konsumentów mylne przekonanie o atrakcyjności produktu, nie udzielając jednocześnie szczegółowej i klarownej informacji na temat nieograniczonego ryzyka, jakie niesie ze sobą analizowany kredyt. Również ogólna świadomość powoda jako konsumenta, że kursy walut ulegają zmianie, nie mogłaby zniwelować przyjęcia o niewystarczającym pouczeniu konsumenta w kwestii ryzyka kursowego związanego z przedmiotową umową kredytu. Samo zaniechanie informacyjne może stanowić samoistną przesłankę stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Poprzez zaniechanie dopełnienia tych obowiązków, pozwany nadużył i wykorzystał zaufanie, jakim powód obdarzał Bank. Nadto zaakcentować trzeba, że samo oświadczenie o świadomości ryzyka kursowego, w żaden sposób nie mogło służyć wykazaniu, jaki był zakres informacji przekazanych powodowi. Podkreślić trzeba, że samo ewentualne oświadczenie kredytobiorcy o poinformowaniu go przez bank o ryzyku zmiany kursu waluty, sama wiedza o zastosowaniu w niej mechanizmu waloryzującego, znajomość treści umowy, w której wskazuje się na waloryzowanie czy to kwoty kredytu czy poszczególnych rat walutą obcą z odwołaniem się do jej kursów wskazanych w tabeli kursów opracowanej przez bank, nie jest wystarczające do przyjęcia, iż postanowienia umowne te kwestie regulujące były jednoznaczne. Powód powinien zatem być należycie poinformowany w szczególności o tym, w jaki sposób ustalany będzie sam kurs waluty obcej. Niewystarczające jest zatem zapoznanie się przez kredytobiorcę z treścią umowy czy też wytłumaczenie poszczególnych jej postanowień. Brak było zatem podstaw do twierdzenia, iż powód został prawidłowo poinformowany o ryzyku związanym z zawarciem przedmiotowej umowy kredytowej.
Sąd Apelacyjny nie zgodził się także z argumentem skarżącego, że pozwany nie miał pełnej swobody decyzyjnej w zakresie ustalania kursów walut. W tym miejscu wskazać należy, że uwarunkowania rynkowe, które mają wpływ na wyliczenie kursu walut, nie zmieniają powyższego przyjęcia, albowiem czynność ustalania waluty obcej przez bank dokonywana jest jednostronnie, bez określonych jasno kryteriów. Potwierdza to tezę, że pozwany bank miał dowolność w ustalaniu kursu walut, chociaż nie pozostaje to w całkowitym oderwaniu od uwarunkowań rynkowych. Wyjaśniając powyższe wskazać trzeba, iż redagując postanowienia umowne bank przyznał sobie bowiem prawo do jednostronnego regulowania nie tylko wysokości ostatecznie wypłaconej kredytobiorcy kwoty, ale przede wszystkim wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży tej waluty oraz wartości spreadu walutowego. Wyłącznie jedna strona umowy zarezerwowała sobie prawo do ustalenia kursu walut, a w konsekwencji i wysokości zarówno uruchomionego kredytu, jak i wysokości poszczególnych rat kredytowych w całym okresie trwania umowy. Jednocześnie ta samodzielność i jednostronność w świetle przytoczonych postanowień umownych, wbrew stanowisku pozwanego, nie poddaje się jakiejkolwiek weryfikacji przez konsumentów. W oparciu o nią bowiem nie są oni w stanie w żaden sposób zweryfikować sposobu, w jaki ostatecznie kurs określony w tabeli został ustalony. Przede wszystkim nie sposób wywnioskować z umowy kredytowej, że kursy w tabeli kursowej miały charakter rynkowy. Postanowienia umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu waluty ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu ukształtowanego przez rynek walutowy lub na przykład do kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski, nie mówiąc już o zgodności z tym kursem. Nadto, umowa ta nie zawierała jakichkolwiek informacji o tym, w jaki sposób kurs w tabelach będzie określany. Nie jest więc wiadome, jaki mechanizm bank stosował, jakie czynniki uwzględniał. Nie chodzi przy tym o przedstawienie matematycznego algorytmu uwzględniającego wszystkie czynniki wpływające na kurs waluty a nadto jasnego, jednoznacznego i pewnego, lecz o wskazanie takich podstaw ustalania kursu waluty, które pozwolą na określenie kryteriów, dodać należy właśnie jasnych jednoznacznych, obiektywnych i weryfikowalnych, które decydują o zastosowanym przez bank w tabeli kursie waluty pozwalając z kolei na ustalenie przez kredytobiorcę, w jaki sposób kształtować się będzie jego świadczenie. Nie zmienia tej oceny kwestia braku sformułowania przez ustawodawcę w dacie zawierania umowy tego rodzaju wymogu. Wynika on już z ogólnych regulacji odnoszących się do sposobu kształtowania stosunków zobowiązaniowych, granic swobody kontraktowania stron, zasad równości stron, itd. Co również istotne, skarżący myli powyższą kwestię z dostępnością tabel dla konsumenta. W tym kontekście bez znaczenia pozostaje więc kwestia dotycząca obowiązku publikowania tabel kursowych na podstawie art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego. Samo istnienie takiego obowiązku nie wpływa na ocenę, że postanowienia umów pozwalały na ich potrzeby określać kursy w sposób dowolny. Co najważniejsze, powód nie mógł określić wysokości swojego zobowiązania i to nie ze względu na naturalne wahania kursu waluty na rynku, ale z uwagi na to, że ten kurs ustalany był arbitralnie przez sam bank jako stronę umowy. Inaczej rzecz ujmując, konsument obarczony był nie ryzykiem powyższych zmian na rynku, a ryzykiem samodzielnych decyzji banku kształtującego wysokość kursu, a w konsekwencji wysokość zobowiązania konsumenta w sposób całkowicie nieweryfikowalny, według własnych, niewyrażonych w umowie kryteriów.
Bez znaczenia jest również status zawodowy czy wykształcenie powoda w dacie zawierania umowy, albowiem pod tym kątem przepisy nie różnicują statusu konsumenta i nie konsumenta. Postanowieniem z dnia 10 czerwca 2021 roku TSUE w sprawie C-198/20 przypomniał, że dyrektywa 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków umownych chroni konsumenta w sposób obiektywny i niezależnie od konkretnego zasobu wiedzy, czy niedbałego zachowania przy zawieraniu umowy. Ochrona taka przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta. W wyroku z 21 września 2023 roku w sprawie C – 139/22 TSUE wprost wskazał, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w związku z jej art. 2 lit. b) należy interpretować w ten sposób, że przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy. Tym samym, TSUE przesądził, że posiadanie wykształcenia wyższego (np. z zakresu bankowości, zarządzania czy finansów), a dodatkowo zatrudnienie w banku, nie powoduje, by jako kredytobiorca tracił możliwość kwestionowania nieuczciwego charakteru postanowień umownych. Przypomnieć należy, że przyznanie statusu konsumenckiego ma istotne znaczenie w sporze z bankiem, bowiem uzależnia ono przyznanie ochrony na gruncie Dyrektywy 93/13. Stanowisko TSUE wynika z jego wcześniejszego orzecznictwa zgodnie z którym ochrona konsumenta ma charakter podstawowy , a wątpliwości należy interpretować na korzyść uznania, że dana osoba działała w charakterze konsumenta. Analogicznie w wyroku z 8 czerwca 2023 r. (C-570/21) TSUE stwierdził, że przepisy dotyczące ochrony konsumenta mają charakter generalny, a zatem podlegają wykładni rozszerzającej, a nie zwężającej.
Tym samym także w tym zakresie argumentacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie.
Przechodząc w tym miejscu do rozważań dotyczących podniesionych zarzutów w zakresie przepisów prawa materialnego, Sąd Apelacyjny doszedł do przekonania, iż brak było uchybień wskazywanych w treści apelacji strony pozwanej. Sąd Okręgowy prawidłowo bowiem ustalił i zastosował normy prawne istotne w okolicznościach niniejszej sprawy.
W pierwszej kolejności za niezasadne uznać należało zawarte w apelacji zarzuty naruszenia art. 189 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia. Przepis ten, choć znajduje się w ustawie procesowej, w swojej istocie posiada charakter materialnoprawny konstytuując szczególną formę ochrony praw podmiotowych. Tym samym interes prawny stanowi materialnoprawną przesłankę powództwa o ustalenie, co oznacza, że na powodzie opierającym powództwo na treści art. 189 k.p.c. spoczywa obowiązek nie tylko przedstawienia przytoczeń faktycznych uzasadniających istnienie interesu prawnego w tego rodzaju żądaniu, ale również ich udowodnienia. Przesłanka ta istnieć musi obiektywnie, a ponadto że dopiero jej istnienie otwiera możliwość dalszego badania w procesie twierdzeń stron co do istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku prawnego.
Zgodzić się co do zasady należy ze skarżącym, że w orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, zgodnie z którym interes prawny w domaganiu się ustalenia istnienia stosunku prawnego lub prawa nie istnieje, gdy już jest możliwe wytoczenie powództwa o świadczenie, chyba że ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 października 1990 r., I CR 649/90, Lex nr 158145, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, LEX nr 2372279, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2019 r., I CSK 711/17, LEX nr 2618479). Nie oznacza to jednak, że w każdej sytuacji, gdy tego rodzaju powództwo jest możliwe, interes prawny w żądaniu ustalenia nie istnieje. Podkreśla się bowiem w orzecznictwie, że interes prawny istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości, a ponadto gdy powództwo o ustalenie jest jedynym możliwym środkiem ochrony (wyrok Sadu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, LEX nr 515730, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12, LEX nr 1523363, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11, OSNC 2012, nr 7-8, poz. 101).
Istnienie interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnieje w sytuacji, gdy wyrok uwzględniający takie żądanie nie da pełnej ochrony prawnej dłużnikowi (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2015 roku III CSK 226/14). Podkreśla się, że samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o oświadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Brak interesu prawnego wystąpi jedynie wówczas, gdy wyrok zasądzający świadczenie zapewni pełną (adekwatną do sytuacji prawnej powoda) ochronę prawną jego uzasadnionych interesów. W przypadku gdy sporem o świadczenie nie będą mogły być objęte wszystkie uprawnienia istotne z perspektywy ochrony sfery prawnej powoda, przyjąć należy, że powód ma interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., co w szczególności dotyczy żądania ustalenia nieważności stosunku prawnego, zwłaszcza, gdy konsekwencje takiego ustalenia nie ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia, lecz dotyczą także innych aspektów sfery prawnej powoda. Jednocześnie w orzecznictwie podnosi się, że interes prawny należy pojmować szeroko, mając na uwadze także dalsze skutki, które mogą lub już doprowadziły do pozbawienia powoda ochrony prawnej (Wyrok Sądu Najwyższego z 11.07.2019 r., V CSK 23/18, LEX nr 2712226). W związku z tym wskazuje się, że zasady, iż powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeżeli w danym przypadku możliwe jest jakiekolwiek świadczenie, nie należy pojmować zbyt rygorystycznie. Ocena istnienia interesu prawnego powinna odwoływać się do względów celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy samej tylko zasady. W tym kontekście interes prawny definiuje się jako potrzebę ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać już przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa (wyrok Sądu Najwyższego z 6.03.2019 r., I CSK 80/18, LEX nr 2630603). Jak z powyższego wynika, samo istnienie możliwości wytoczenia powództwa o świadczenie nie w każdej sytuacji świadczyć będzie o braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Dotyczy to w szczególności takich przypadków, w których żądaniem ustalenia objęte jest twierdzenie o nieistnieniu stosunku prawnego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że konsekwencje ustalenia nieistnienia stosunku prawnego nie zawsze ograniczają się do aktualizacji obowiązku świadczenia przez powoda, lecz dotyczą także innych aspektów jego sfery prawnej, a tym samym możliwość wytoczenia powództwa o świadczenie może nie wyczerpywać interesu prawnego w żądaniu ustalenia. Sytuacja taka występuje przede wszystkim w tych przypadkach, gdy druga strony umowy uznając, że wiąże ją z powodem węzeł obligacyjny, wyprowadza z niego określone roszczenia. W niniejszej sprawie odnosiłoby się to do domagania się dalszej spłaty kredytu na zasadach wynikających z umowy. Powód nie spełnił w całości zobowiązania wynikającego z umowy w postaci spłaty wszystkich rat kredytowych wyliczanych w sposób ukształtowany w postanowieniach uznanych za abuzywne. Niewątpliwie więc po stronie powoda istnieje interes prawny w żądaniu ustalenia, albowiem jego żądanie w swojej istocie zmierza do wykazania, że nie jest zobowiązany do świadczenia. Istotnym argumentem jest przy tym kwestia braku uprawnienia kredytobiorcy do samodzielnego obliczania wysokości poszczególnych rat przy wykorzystaniu klauzul umownych dotyczących przeliczania wartości świadczenia. Skoro więc pozwany nadal traktuje go jak swojego dłużnika (kredytobiorcę) wyrok ustalający nieistnienie umowy kredytu samoistnie przesądzi o treści obowiązków powoda względem pozwanego wywodzonych z tejże umowy. Osiągnięty zostanie w ten sposób skutek prewencyjny jeśli chodzi o możliwość sporu, w którym powód miałby być pozywanym o zapłatę długu. Dodatkowo zauważyć należy, że w praktyce nie jest dotychczas jednolicie oceniana w nauce i orzecznictwie kwestia przysługiwania osobie uzyskującej środki od banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, roszczenia o zwrot kwoty świadczonej bankowi z tytułu spłaty, w sytuacji gdy nie przewyższa ona wartości nominalnej świadczenia uzyskanego od banku. Według jednej z poglądów (tzw. teoria salda) roszczenie kredytobiorcy powstaje jedynie wówczas, gdy świadczył on bankowi więcej niż wynosi wartość świadczenia uzyskanego od banku. Według natomiast drugiej (zasada dwóch kondykcji) każdej ze stron nieważnej umowy przysługuje odrębne roszczenie o zwrot własnego świadczenia dokonanego na podstawie takiej umowy. Wprawdzie w tej kwestii Sąd Najwyższy podjął uchwałę mającą moc zasady prawnej, jednakże nadal prezentowane są poglądy odmienne. Jak wyżej wskazano, z materiału procesowego wynika, iż powód według stanowiska pozwanego nie spłacił całości kwoty uzyskanej z tytułu kredytu, a tym samym stanowisko to mogłoby być kwestionowane w ewentualnym procesie o świadczenie. Poza tym w interesie kredytobiorcy nie musi być dochodzenie zwrotu spełnionego świadczenia (jeśli przyjąć, że będą pozostawali dłużnikami banku z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia otrzymanego w wyniku wykonania przez bank nieważnej umowy). Wolą stron może być objęte potrącenie przeciwstawnych roszczeń kondykcyjnych. Zwrócić należy uwagę z jednej strony na to, że powód uwzględniając treść art. 316 k.p.c. mógłby wystąpić jedynie z roszczeniem obejmującym dotychczas spłacone raty, a z drugiej strony na zakres związania Sądu ustaleniami zawartymi wyroku zasądzającym część świadczenia. Wyrok ustalający usunie stan niepewności występujący pomiędzy stronami, przesądzi o braku obowiązku realizacji świadczeń w oparciu o nieważna umowę zapobiegając jednocześnie konieczności wytaczania powództw o dalsze świadczenia, jednoznacznie przesądzi, że bezpodstawne jest wysuwanie jakichkolwiek żądań w oparciu o postanowienia umowne, w tym przede wszystkim w zakresie spełniania świadczeń z nich wynikających. Te argumenty pozwalają na stwierdzenie, że powództwo o świadczenie należne w wyniku rozliczenia wykonania nieważnej umowy nie stanowi wyczerpującej i dostatecznej ochrony interesów powoda. Stąd też nie można przyjąć by nie posiadał on interesu prawnego w domaganiu się ustalenia nieważności umowy. Nie można również pomijać dalej idącej sfery prawnej powoda związanej z ważnością umowy, jak chociażby kwestia jego zdolności kredytowej, uznawania za dłużnika i w tym kontekście możliwości wpisania do rejestru dłużników itd. Już tylko ocena stanowiska wyrażanego w niniejszym procesie przez skarżącego i jego zanegowanie przez powoda wskazuje, że istnieje potrzeba jednoznacznego ustalenia wszystkich skutków zawarcia w umowie postanowień abuzywnych, co nie zostanie zrealizowane w ramach powództwa o świadczenie. Ostatecznie więc uznać należało, że Sąd I instancji w sposób niewadliwy zastosował normę art. 189 k.p.c.
Przechodząc dalej, prawidłowo również ustalił Sąd I instancji, że ocenione jako abuzywne postanowienia umowy nie były z powodem indywidualnie uzgodnione - tym samym za niezasadny uznać należało zarzut naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. Postanowienia nieuzgodnione indywidualnie to takie, które nie były indywidualnie negocjowane, a więc takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 385 1 § 3 k.c.). Wykazanie faktu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa, zgodnie z art. 3851 § 4 k.c., na tym, kto się na to powołuje. Z kolei z art. 385 1 § 3 k.c. wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają indywidualnie uzgodnione z konsumentem. Co istotne, ciężar dowodu obalenia tego domniemania spoczywa również na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem. Analogiczny wniosek wynika z art. 3 ust. 2 zd. 1 i 3 dyrektywy 93/13 z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13).
W doktrynie przyjmuje się, iż należy uznać za indywidualnie negocjowane w rozumieniu art. 385 1 k.c. tylko takie postanowienia, które zostały zaproponowane przez konsumenta czy wręcz przez niego narzucone albo były przedmiotem rzeczywistych negocjacji, choćby nie doprowadziły one do zmiany postanowienia zaproponowanego przez przedsiębiorcę. Za takim rozwiązaniem przemawia wzgląd na zapewnienie skuteczności ochrony interesów konsumenta, a także względy pragmatyczne, które przemawiają przeciwko dopuszczeniu możliwości każdorazowego wikłania konsumenta i angażowania sądu w trudny dowodowo spór co do tego, czy konsument mógł wywrzeć wpływ na niekorzystne dla niego postanowienie, gdyby dołożył należytej staranności. Oceniając, czy postanowienie było przedmiotem indywidualnych negocjacji, należy odróżnić negocjacje rzeczywiste od pozornych (pozorowanych), które mają miejsce np. wtedy, gdy przedsiębiorca wyraża skłonność do rozmów dotyczących określonego postanowienia, jednakże w praktyce nigdy od nich nie odstępuje (Roman Trzaskowski, Komentarz do Kodeksu cywilnego, LEX). Również sama okoliczność, że przedsiębiorca informował konsumenta w sposób szczególny o treści i znaczeniu postanowienia, nie jest wystarczająca dla przyjęcia, że było ono indywidualnie negocjowane. Tym bardziej skutku takiego nie wywrze sam fakt wyboru przez konsumenta określonego banku, określonej, w jego ocenie najbardziej korzystnej oferty czy też konkretnego rodzaju umowy, w tym zawierającej mechanizm waloryzacyjny do waluty obcej, nawet wyboru waluty waloryzacji. Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje więc okoliczność, że konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je. Chodzi bowiem o realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych oraz zdawanie sobie sprawy z istnienia takiej możliwości. Nawet więc rozumienie i akceptowanie zasad waloryzacji kredytu nie oznacza wcale, że treść abuzywnych postanowień była efektem indywidualnych uzgodnień. Co istotne, do uznania postanowienia za indywidualnie uzgodnione nie wystarcza ustalenie, iż cała umowa była przedmiotem negocjacji, ale należało ustalić, iż przedmiotem negocjacji (indywidualnych ustaleń) było konkretne jej postanowienie, które potencjalnie może zostać uznane za niedozwolone. Dodać należy, iż zgodnie z art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 nawet fakt, że niektóre postanowienia umowy były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza uznania innych jej postanowień za nie uzgodnione indywidualnie, zwłaszcza, jeśli ogólna ocena umowy wskazuje na to, iż została ona sporządzona na podstawie uprzednio sformułowanego wzorca (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2019 roku, IV CSK 443/18, LEX nr 2775316, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 lutego 2018 r., I ACa 778/17, LEX nr 2535397). Dla oceny w tym zakresie bez znaczenia pozostaje również okoliczność czy konsument mógł treść postanowienia negocjować albowiem istotne jest jedynie to czy określone postanowienie umowne powstało w wyniku wspólnych uzgodnień stron umowy (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 maja 2015 r., VI ACa 995/14, LEX nr 1771046, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 1 lutego 2018 roku, I ACa 778/17,LEX nr 2535397, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 r., VI ACa 364/18, LEX nr 3027997). Celem omawianej regulacji jest wymuszenie zasad poszanowania współpracy kontraktowej i wyeliminowanie negatywnych konsekwencji jednostronnego narzucania treści umów konsumentom przez przedsiębiorców mających zwykle silniejsza pozycję niż konsumenci. Stąd też za nieuzgodnione należy uznać postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez przedsiębiorcę tj. opracowane zawczasu przez niego do zastosowania w wielu umowach lub postanowienia indywidualnie narzucone przez przedsiębiorcę do zastosowania w jednej umowie.
W rozważanej sprawie nie ulega wątpliwości, że bank posługiwał się wzorcem umowy. Jednocześnie pozwany nie sprostał obowiązkowi wykazania, że poszczególne postanowienia umowne uznane za abuzywne zostały z powodem indywidualnie uzgodnione, a taki obowiązek na nim spoczywał wobec ustanowionego przez ustawodawcę domniemania (art. 385 1 § 4 k.c.). Nie chodzi przy tym o wynegocjowanie jakichkolwiek postanowień zawartych w umowie, a o przeprowadzenie realnych, a więc prowadzących do zgodnego ustalenia treści tych postanowień, które zostały uznane za abuzywne. W niniejszej sprawie konieczne było więc przedstawienie dowodów, z których wynikałoby, że strony rzeczywiście podjęły rozmowy, prowadziły negocjacje, a ich wynikiem było dokonanie zmian we wzorcu. Okoliczności takie jednak nie wynikają z treści wniosku kredytowego, z treści umowy kredytowej, z treści stanowiącego jej integralną część Regulaminu, z decyzji kredytowej, z pozostałych dokumentów dołączonych do akt, z zeznań świadków, ani też wreszcie z zeznań samego powoda. Nie wynika z nich w żadnym razie, że strony w zakresie poszczególnych postanowień umownych uznanych za abuzywne prowadziły rozmowy i dokonywały jakichkolwiek uzgodnień. W dowodach z dokumentów, w tym w samej umowie kredytowej i stanowiącym jej integralną część Regulaminie, brak jest jakichkolwiek wzmianek czy postanowień w tym zakresie, natomiast same dokumenty w zasadniczej części stanowiły opracowane przez bank wzorce, w których wpisywane były odpowiednie dane. Wobec tego przyjąć należało, że powód w rzeczywistości nie prowadził jakichkolwiek negocjacji, pozwany bank wyłączył możliwość negocjowania postanowień umowy, a ponadto, że otrzymał on jedynie przygotowaną wcześniej umowę do podpisu (był to standardowy druk banku). Samo zawarcie umowy polegało na podpisaniu przygotowanych już dokumentów i było jedynie czynnością o charakterze formalnym. Aby przyjąć twierdzenia strony pozwanej dotyczące możliwości przeprowadzenia indywidualnych negocjacji za prawdziwe, w sprawie musiałyby zostać przedstawione dowody, z których wynikałoby, że powód mając pełną świadomość możliwości negocjacyjnych, mając pełną świadomość znaczenia poszczególnych postanowień umownych, celowo, z takim zamiarem przystał na warunki, które ostatecznie w umowie się znalazły. Takich okoliczności w niniejszej sprawie pozwany jednak nie wykazał.
Odnosząc się w tym miejscu do argumentu apelacji, zgodnie z którym błędnie przyjął Sąd I instancji, że kwestionowane postanowienia umowne rażąco naruszają interesy konsumenta, należy wskazać, że również ten zarzut skarżącego okazał się nietrafny. Pojęciu rażącego naruszenia interesów konsumenta użytym w regulacji krajowej odpowiada klauzula znaczącej nierównowagi wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta jako wyniku (skutku) zastosowania warunku umownego. Przyjmuje się w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, że taka sytuacji zachodzi w przypadku nałożenia na kredytobiorcę nieograniczonego ryzyka kursowego (por. np. wyrok TS z 10.06.2021 r., C-776/19, VB I IN. (...) SA I (...), LEX nr 3183143). Zarazem wyjaśniono, że badanie istnienia tej przesłanki nie może się ograniczać jedynie do „ekonomicznej oceny o charakterze ilościowym, dokonywanej w oparciu o porównanie z jednej strony całkowitej kwoty transakcji będącej przedmiotem umowy, a z drugiej strony kosztów, które zgodnie z tym warunkiem obciążają konsumenta”. Dostrzega się bowiem, że znacząca nierównowaga może wynikać już z samego faktu wystarczająco poważnego naruszenia sytuacji prawnej, w której konsument, jako strona danej umowy, znajduje się na mocy właściwych przepisów krajowych, czy to w postaci ograniczenia treści praw, które zgodnie z rzeczonymi przepisami przysługują mu na podstawie tej umowy, czy przeszkody w ich wykonywaniu, czy też nałożenia na niego dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy krajowe (por. np. wyrok z dnia 3 października 2019 r., K. i (...) Bank, C-621/17, EU:C:2019:820, pkt 51). Przesłankę tą należy badać więc w kontekście wszystkich okoliczności, o których mowa w art. 4 ust. 1 Dyrektywy. Wywodzi się stąd, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy ale z perspektywy chwili orzekania. W tym kontekście stwierdza się, że jeśli okolicznościami objętymi regulacją art. 4 ust. 1 Dyrektywy są takie okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowy może wprowadzać nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron, która ujawni się dopiero w trakcie wykonywania rzeczonej umowy (por. Wyrok TS z 27.01.2021 r., C-229/19, (...) NEDERLAND BV PRZECIWKO XXX I Z., LEX nr 3112697 i tam powołane orzecznictwo). Z opisanych wyżej względów wnioski wyprowadzone w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości na podstawie wykładni Dyrektywy 93/13 należy zatem uwzględniać przy wykładni pojęcia rażącego naruszenia interesu konsumenta użytego w art. 385 1 k.c.
W ocenie Sądu odwoławczego zawarte w poddanej pod osąd umowie klauzule waloryzacyjna i spreadowa kształtowały prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy (art. 385 1 § 1 k.c.), nie zostały też sformułowane w sposób jednoznaczny i transparentny, co prowadziło do potraktowania ich jako niedozwolonych. Ponownie wskazać należy, że na aprobatę zasługiwało przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że abuzywność spornych postanowień umownych przejawiała się w tym, iż pozwany Bank, redagując postanowienia umowy, przyznał sobie prawo do jednostronnego ustalania w PLN wysokości rat kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego poprzez wykorzystywanie wyznaczanych przez siebie kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, a ponadto nie wypełnił ciążących na nim, jako silniejszej stronie umowy obowiązków informacyjnych wobec klienta w zakresie ponoszonego przez nich ryzyka kursowego.
W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego odwołującego się z kolei do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości przyjąć należy, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania (co w świetle wcześniejszych wywodów miało miejsce także w niniejszej sprawie). Postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 3851 k.c. (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7.11.2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 II CSK 483/18, Lex nr 2744159, z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18, z dnia 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Z zakwestionowanych w niniejszej sprawie postanowień umowy wynikało, że nie został sprecyzowany sposób ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. W tym zakresie w całości aktualna pozostaje ta część uzasadnienia, w której odniesiono się do kwestii jasności i jednoznaczności postanowień umowy uznanych za abuzywne. Nie ma więc potrzeby przedstawiania w tym miejscu tożsamej argumentacji. Nie ulega wątpliwości, że konsument nie tylko nie mógł w oparciu o zapisy umowne ustalić wysokości swojego zobowiązania, ale również że bank zagwarantował sobie w nich uprawnienie o charakterze jednostronnym do określania kursu waluty, a w konsekwencji i wysokości rat spłaty kredytu poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego (nie wiążąc się zarazem względem konsumenta żadnymi weryfikowalnymi kryteriami ustalania). W prezentowanych wyżej wypowiedziach judykatury wyjaśniano bowiem wielokrotnie, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. też zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Nie budziło wątpliwości sądu odwoławczego to, że w realiach niniejszej sprawy takie oszacowanie nie było możliwe.
Odnosząc te uwagi do kryteriów oceny abuzywności zawartych w treści art. 385 1 k.c., stwierdzić należy, że jako rażące sprzeczne z interesem konsumentów uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank jako naruszającego równość kontraktową. Dawał on bowiem przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumentów. Niewątpliwie takie ukształtowanie postanowień umowy narusza też dobre obyczaje – Sąd I instancji prawidłowo poczynił rozważania w tym zakresie, zatem sąd odwoławczy nie dostrzega potrzeby ponownego ich przytaczania. Doszło zatem do naruszenia istotnych z perspektywy ochrony praw konsumenta zasad, takich jak uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu. Pozwany bank doprowadził do sytuacji, w której konsumentowi narzucone zostały postanowienia przenoszące na niego zbędne ryzyko kontraktowe. W świetle tych postanowień decyzja o wyznaczaniu kursu waluty podejmowana była samodzielnie i arbitralnie przez bank. Następowało to według kryteriów przyjmowanych przez bank, w ramach jego struktury organizacyjnej, bez ich znajomości ze strony konsumenta.
Za niezasadne uznać należało zawarte w apelacji zarzuty naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. poprzez uznanie, że umowa kredytu zawarta przez strony zawiera klauzule przeliczeniowe będące głównymi świadczeniami stron umowy. Przede wszystkim, odnośnie klauzuli kursowej wskazać należy generalnie, że będzie ona kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienia umowne dotyczące tej kwestii są postanowieniami nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się je w świetle art. 385 1 k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim bowiem z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art. 385 1 k.c. zdanie ostatnie). Tak więc już tylko przesądzenie, że poszczególne postanowienia umowne nie zostały wyrażone w sposób jednoznaczny prowadzi do wniosku, że mogą one zostać poddane ocenie na podstawie art. 385 1 k.c.
Sąd Okręgowy trafnie zakwalifikował sporne klauzule jako określające główne świadczenie stron w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 i art. 385 ( 1) § 1 k.c. Należy uważać za nie warunki, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu ją charakteryzują. Nie są nimi natomiast te, które wykazują charakter posiłkowy względem warunków definiujących istotę stosunku umownego (por. wyrok TSUE z dnia 16 lipca 2020 r., C-224/19, CY przeciwko (...) S.A.). Ś. na gruncie kredytów denominowanych/indeksowanych do waluty obcej wskazano w orzecznictwie TSUE, że należą do nich klauzule, które wiążą się z obciążaniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z nim ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. np. wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r., C-26/13, A. K. i H. R. v. (...); wyrok TSUE z dnia 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...)). Warunki umowy kredytu, przewidujące, że waluta obca jest walutą rozliczeniową, a waluta krajowa walutą spłaty i powodujące skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę są objęte zakresem tego przepisu w przypadku, gdy warunki te określają istotny element charakteryzujący wspomnianą umowę (por. wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19, V i in. (...) Finanse SA i P. (...) R.).
Nie budzi przy tym wątpliwości przyjęcie, że obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu stanowi główne świadczenie kredytobiorców. Klauzula indeksacyjna (denominacyjna) odnosi się do zwrotu sumy zaciągniętego zobowiązania i określając wysokość poszczególnych rat, wpływa na wysokość świadczenia kredytobiorców. Co istotne w realiach niniejszej sprawy, powód był zainteresowany wyłącznie pozyskaniem kredytu w złotych, co z kolei związane było z celem, na jaki pozyskiwane były środki, tj. z zakupem nieruchomości na rynku wtórnym oraz refinansowaniem kredytu i poniesionych wydatków. W tej też walucie nastąpiła wypłata kredytu i w niej dokonywane były spłaty. W rezultacie klauzuli indeksacyjnej nie można uznać za postanowienie uboczne, mające wyłącznie charakter techniczny dotyczący tylko ustalenia wysokości świadczenia do spełnienia, a nie jego treści. Skoro bowiem wpływa na ustalenie wysokości kwot, jakie uiszczać ma druga strona umowy, to tym samym określa jednak świadczenie kredytobiorców. Wyjaśniono natomiast w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego, jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Tym samym Sąd Apelacyjny podziela wyrażone w judykaturze stanowisko, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego (denominowanego) do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (tak też Sąd Najwyższy w wyrokach z 21 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22).
W realiach niniejszej sprawy bez znaczenia pozostaje kwestia rynkowości kursów stosowanych przy kredytach zawierających klauzule indeksacyjne/denominacyjne. Istota sprawy sprowadza się bowiem do treści zawartej ostatecznie umowy, jej poszczególnych postanowień, które albo pozwalały, albo też nie pozwalały ocenić własnych zobowiązań przez konsumenta w kontekście ryzyka związanego ze zmianami kursowymi. Skarżący przy tym myli samą świadomość konsumenta co do ryzyka zmiany kursów walut na rynku wpływających na wysokość zobowiązania z kwestią dowolnego, a więc nie rynkowego ich kształtowania w relacjach z konsumentami. Nie ulega wątpliwości, że powód był świadomy ryzyka kursowego, był świadomy możliwości zmiany kursu również na jego niekorzyść, a tym samym wzrostu wysokości rat. Ryzyko takie nie może być jednak utożsamiane z postanowieniami umownymi, które kurs ten pozwalają w sposób dowolny i jednostronny kształtować przez bank i to dodatkowo według kryteriów nieznanych drugiej stronie umowy w dacie jej zawierania. Czym innym jest bowiem ryzyko kursowe wynikające z praw rynku, a czym innym ustalanie kursu samodzielnie przez bank we własnych tabelach kursowych. Nie chodzi też o zawarcie w umowie algorytmu wyznaczającego kurs na przyszłość. Jest oczywiste, że kursy przyszłe były dla obu stron nieznane, a tym samym niemożliwe do przedstawienia w umowie. Chodzi natomiast o to, że skoro bank przyznał sobie uprawnienie do samodzielnego kształtowania kursu, to winno się to odbywać na jasnych i jednoznacznych zasadach, a takie w umowie nie zostały określone. Ponadto, bank znał niewątpliwie historyczne kursy CHF i powinien i mógł je przedstawić powodowi, aby zobrazować mu zakres ryzyka, jakie na siebie przyjął.
Podobnej oceny dokonać należy odnośnie kwestii sposobu wykonywania umowy przez bank, sposobu kształtowania kursów w tabelach oraz ich wpływu na rzeczywistą wysokość zobowiązań powoda. Jak już wcześniej wskazano, pozostają one jednak całkowicie obojętne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Chodzi bowiem nie o to, w jaki sposób ostatecznie postanowienia umowne były przez strony realizowane, nie o to czy bank dysponował realną swobodę w tym zakresie, ale o to w jaki sposób prawa i obowiązki stron zostały ukształtowane w samej umowie, czy zawierała postanowienia naruszające równowagę kontraktową (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). Ponownie wskazać trzeba, że Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2), wyjaśnił że oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Wynika to zresztą z art. 385 2 k.c., który wprost stanowi, iż oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść. Jednocześnie Sąd Najwyższy wskazał, że w ramach oceny abuzywności postanowienia decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje postanowienie i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta. Z przepisu wynika, że przedmiotem oceny jest samo postanowienie, a więc wyrażona w określonej formie (przeważnie słownej) treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron (por. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 17/15), a jej punktem odniesienia - sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Dokonując wykładni art. 385 2 k.c. Sąd Najwyższy wskazał, że określone w tym przepisie czynniki wykraczające poza samą treść postanowienia, w tym okoliczności zawarcia umowy, mogą być uwzględniane tylko zaistniałe do chwili zawarcia umowy. Tylko w takim zakresie należy też uwzględniać czynniki wprost niewymienione w przepisie, takie jak np. stan prawny oraz inne zdarzenia i stany (np. pozycję rynkową przedsiębiorcy), posiadaną lub dostępną wiedzę o ryzyku, prognozy dotyczące przyszłego rozwoju zdarzeń itp. Ostatecznie więc okoliczności związane z samym wykonaniem umowy nie mają znaczenia dla oceny abuzywności jej postanowień. Nie ma zatem znaczenia jaki konkretnie kurs waluty był stosowany przez bank przy każdej kolejnej operacji przeliczenia świadczeń pieniężnych oraz to czy w istocie kurs ten odbiegał od kursu "rynkowego" (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 lipca 2019 roku, VI ACa 364/18, LEX nr 3027997, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2019 roku, I ACa 674/18, LEX nr 2809495, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 czerwca 2021 roku, V ACa 127/21, LEX nr 3209709).
Nie mogły zostać uznane za zasadne także zarzuty oparte o treść art. 65 k.c., w którym określone zostały ogólne reguły interpretacyjne oświadczeń woli. Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których zostało złożone, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, natomiast art. 65 § 2 k.c. stanowi, że w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Z kolei w myśl art. 56 k.c. czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego i z ustalonych zwyczajów. Przy wykładni oświadczenia woli należy więc brać pod uwagę także okoliczności złożenia oświadczenia woli, czyli tzw. kontekst sytuacyjny (art. 65 § 1 k.c.). Obejmuje on w szczególności przebieg negocjacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 września 1998 r., I CKN 815/97), dotychczasowe doświadczenie stron (por. wyrok Sąd Najwyższego z dnia 4 lipca 1975 r., III CRN 160/75) i ich status (wyrażający się np. prowadzeniem działalności gospodarczej). Wykładnia oświadczeń woli powinna również uwzględniać, stosownie do przepisu art. 65 § 2 k.c., rzeczywistą wolę stron, co wymaga zbadania nie tylko konkretnego postanowienia określonej umowy, ale analizy jej całości. Innymi słowy wskazane jest przyjmowanie takiego sensu oświadczenia woli, które uwzględnia cały kontekst umowny. Jeżeli przy tym okaże się, że strony różnie rozumiały treść złożonego oświadczenia woli, to za prawnie wiążące – zgodnie z kombinowaną metodą wykładni – należy uznać znaczenie oświadczenia woli ustalone według wzorca obiektywnego.
Okoliczności badanej sprawy wskazują natomiast dobitnie na cel umowy - było nim uzyskanie środków na zakup nieruchomości na rynku wtórnym oraz refinansowanie kredytu i poniesionych wydatków. Działka położona była w Polsce i zapłata za nią nastąpić miała w złotówkach. Powód zatem potrzebował złotych polskich i zamierzał też spłacać kredyt w złotówkach. Odwołanie do waluty CHF służyć zaś miało jedyne temu, aby oprocentowanie kredytu było niższe, niż zwykłych kredytów złotówkowych. Powodowi zależało na znalezieniu źródła finansowania planowanego zakupu i taki był jego cel, a pozwany zaproponował powodowi właśnie sporny kredyt, zawierający niekorzystne dla konsumenta zapisy narzucone przez bank. Brak było zatem podstaw do podzielenia poglądu skarżącego, jakoby umowa kredytowa powinna zostać potraktowana jak umowa o kredyt w walucie obcej. Całkowicie chybione było również wskazywanie przez pozwany bank, że taka umowa byłaby zgodna z wolą stron.
W kontekście możliwości utrzymania spornej umowy kredytowej w mocy nadmienić trzeba, że do sądu krajowego należy dokonanie, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu stwierdzenia, czy możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień. Wobec tych argumentów i odwołując się do wcześniejszych swoich wypowiedzi orzeczniczych Sąd Najwyższy odrzucił możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji (denominacji) świadczenia kredytobiorcy. Jeżeli zatem po wyeliminowaniu klauzuli umownej uznanej za abuzywną sąd meriti, dokonawszy wykładni umowy kredytu w nowym kształcie, dojdzie do wniosku, że na podstawie pozostałej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron umowy, może jedynie stwierdzić jej nieważność (zob. np. wyroki SN: z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 459/22; z 28 lutego 2023 r., II CSKP 1440/22). Wyeliminowanie z umowy klauzuli przeliczeniowej skutkuje utratą powiązania umowy z walutą obcą (klauzulą ryzyka walutowego), nie jest bowiem w takiej sytuacji możliwe dokonanie koniecznych przeliczeń (zob. np. wyrok SN z 28 lipca 2023 r., II CSKP 611/22).
Należy wskazać, że po wydaniu przez TSUE rozstrzygnięcia w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 (I CSK 483/18) przedstawił wykładnię uwzględniającą wnioski płynące z przedstawionej judykatury TSUE, wskazując, że w świetle orzecznictwa TSUE co do zasady wyklucza się, aby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowach. Zwrócono też uwagę na to, że działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Sąd Najwyższy uważa zatem, że skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy poprzez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Zdaniem Sądu Najwyższego należy więc dążyć do osiągnięcia stanu „niezwiązania” konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 Dyrektywy). Na tle powołanych przez siebie rozstrzygnięć TSUE, Sąd Najwyższy uznał także, iż wykluczone jest, jako sprzeczne z celem Dyrektywy, aprobowane we wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule, byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. Dalej wskazano, że zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy, po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul, umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana (co podlega ocenie przez sąd orzekający w sprawie). Odwołując się w tym kontekście do przywołanego wyżej orzeczenia TSUE w sprawie C-260/18, Sąd Najwyższy określił szczegółowy wzorzec postępowania zmierzającego do oceny, czy umowa może być utrzymana z pominięciem klauzuli abuzywnej, czy też należy stwierdzić jej nieważność. Akcentując to, że wyrok w sprawie C-260/18 dotyczy polskiego sytemu prawnego, Sąd Najwyższy wskazał, że Dyrektywa nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie - zgodnie z prawem Unii Europejskiej - krajowemu porządkowi prawnemu. W konkretnej sytuacji należy zatem w świetle kryteriów krajowych zbadać możliwość utrzymania w mocy umowy, której klauzule zostały uznane za nieważne. Jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Odwołując się do wykładni dokonanej przez TSUE, przyjęto również, iż art. 6 ust. 1 Dyrektywy nie stoi na przeszkodzie zastąpieniu nieuczciwego postanowienia umownego wspomnianym przepisem dyspozytywnym albo przepisem mającym zastosowanie w razie wyrażenia na to zgody przez strony, jednak możliwość ta jest ograniczona do przypadków, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałoby sąd do unieważnienia umowy jako całości, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie szkodliwe skutki. Sąd Najwyższy wziął bowiem pod uwagę odpowiedź na zadane pytanie prejudycjalne w kwestii uwzględnienia woli konsumenta co do skutków powołania się na niedozwoloną klauzulę umowną, w której TSUE uznał, że wola konsumenta, który uważa, iż stwierdzenie nieważności całej umowy nie jest dla niego niekorzystne, przeważa nad wdrożeniem systemu ochrony, takiego jak zastąpienie nieuczciwego postanowienia i utrzymanie umowy w mocy. Tym samym Dyrektywa sprzeciwia się, w przypadku braku wyraźnej woli samego konsumenta, utrzymaniu w mocy nieuczciwych warunków umowy, które w chwili rozstrzygnięcia sporu ocenia się jako obiektywnie korzystne dla niego. Do sądu krajowego zatem należy, na podstawie prawa krajowego i zgodnie z prawem Unii Europejskiej, dokonanie oceny w zakresie kwalifikacji nieuczciwego charakteru postanowienia umownego oraz przedmiotu umowy, w celu ustalenia, czy możliwe jest utrzymanie w mocy umowy pozbawionej nieuczciwych postanowień.
Wobec tych argumentów i odwołując się do wcześniejszych swoich wypowiedzi orzeczniczych, Sąd Najwyższy odrzucił możliwość przyjęcia, że w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowienia dotyczącego przeliczania świadczenia, umowa kredytu podlega uzupełnieniu przez sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji. W konsekwencji Sąd Najwyższy uznał, że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego (indeksowanego) do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozstrzygnięcie powinno polegać na rozpatrzeniu w istocie jedynie dwóch możliwości. W pierwszej kolejności poddane musi być ocenie stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy kredytu bankowego. Druga możliwość to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Sąd Najwyższy zaznaczył, że wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. W określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy.
W świetle powyższego, to przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu. Kredytobiorca może więc domagać się utrzymania umowy kredytowej bez niewiążących go postanowień umownych albo żądać jej unieważnienia w całości. To konsument decyduje zatem w istocie, które rozwiązanie jest dla niego najkorzystniejsze. Zwraca się uwagę na to, że dalsze obowiązywanie umowy, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, wobec czego, jeżeli on nie uznaje takiego rozwiązania za korzystne dla niego, to może domagać się unieważnienia umowy kredytu w całości. Przyjąć należało zatem, że wykładnia zgodna z dokonywaną przez TSUE wykładnią prawa unijnego, wymaga w realiach niniejszej sprawy w pierwszej kolejności pominięcia wniosków wynikających z zastosowania art. 385 1 § 2 k.c. Zasady wykładni zgodnej, dokonywanej przy uwzględnieniu opisanych wyżej rozstrzygnięć prejudycjalnych TSUE skutkują bowiem tym, że umowa zawierająca klauzule abuzywne w kształcie objętym sporem w niniejszej sprawie powinna być uznana za nieważną w całości, skoro powodowie jako konsumenci nie wyrazili woli utrzymania umowy w mocy. Oświadczenie o pozostawieniu w mocy umowy ma bowiem w swej istocie prawnej walor konwalidujący czynność prawną, a jego brak nakazuje zastosować do umowy kredytu normę art. 58 § 1 k.c. (taki wniosek prawny zdaje się wynikać z wywodu zawartego w cytowanym wyżej uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego w sprawie II CSK 483/18, gdzie uwzględniono zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c.).
W kontekście rozpatrywanej sprawy kluczowym dla jej rozstrzygnięcia pozostawało również to, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 r. (II CSK 483/18), iż obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, gdyż skutki ekonomiczne stwierdzenia nieważności umowy mogą być dla niego dotkliwe. W tym zakresie decydujące było zatem w świetle przedstawionych poglądów judykatury stanowisko kredytobiorcy.
Strona powodowa, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, w sposób jednoznaczny powoływała się na nieważność umowy zawartej z pozwanym Bankiem, co oznaczało, iż powód wykluczał możliwość zastosowania rozwiązania polegającego na zastąpieniu postanowień uznanych za abuzywne ustawowymi przepisami dyspozytywnymi, zwłaszcza, że brak jest odpowiednich przepisów określających zasady waloryzacji walutowej w umowach kredytowych. Dochodzenie roszczenia w niniejszej sprawie oraz stanowiska prezentowane w pismach procesowych, a zwłaszcza w oświadczeniu powoda z dnia 30 maja 2023 r. złożonym po pouczeniu go przez sąd o skutkach stwierdzenia nieważności umowy uznać więc należało za wystarczający przejaw świadomej woli powoda wyeliminowania z obrotu prawnego umowy kredytu z uwagi na zawarte w niej postanowienia uznane za niedozwolone. W rezultacie kierując się stanowiskiem powoda, Sąd Apelacyjny uznał, że powód, mając czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i świadomość skutków, jakie wiążą się z utrzymaniem w mocy pozostałych postanowień umownych, wybrał dla siebie rozwiązanie najkorzystniejsze. Sąd odwoławczy stanął zatem na stanowisku, że wobec potraktowania kwestionowanych przez powoda postanowień jako abuzywnych (i opisanego ich znaczenia dla określenia świadczeń stron wynikających z umowy) oraz oświadczenia konsumenta poddanego ocenie według opisanych wzorców (akcentujących konieczność wzięcia pod uwagę wyłącznie interesu konsumenta), roszczenia dochodzone w niniejszej sprawie przez powoda trafnie zostały uznane przez Sąd pierwszej instancji za zasadne.
W rozważanej sprawie zasadne było zatem uznanie, że wyłączenie z umowy postanowień obejmujących klauzulę walutową i spreadową skutkuje tak daleko idącym zniekształceniem zawartej umowy, iż jej utrzymanie w mocy nie jest możliwe. W efekcie bowiem takiego zabiegu zniesiony zostaje mechanizm waloryzacji, zanika ryzyko kursowe oraz różnice kursowe. Tym samym kształt tak rozumianej umowy odbiegałby całkowicie od umowy ukonstytuowanej przez strony, objętej ich zgodnym zamiarem.
Skoro abuzywna okazała się cała klauzula przeliczeniowa, to nie było podstaw do zastąpienia powstałej w ten sposób luki za pomocą innych regulacji prawnych. Odwołując się do wyżej cytowanego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego w sprawie C 260/18, wskazać bowiem należy, iż art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Nie można zatem zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych, do których należy art. 358 § 2 k.c., tym bardziej, że przepis ten dotyczy wykonania zobowiązań, których przedmiotem od samego początku była suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, natomiast analizowana umowa zakładała odwołanie do kursu waluty obcej jedynie dla potrzeb jej waloryzacji. Możliwość zastąpienia spornej klauzuli jakimikolwiek przepisami o charakterze ogólnym, w tym art. 358 §2 k.c., nie wynika także z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2 września 2021 r., sygnatura akt C-932/19, gdyż zapadło ono na tle odmiennego stanu prawnego. Mianowicie ustawodawca węgierski, w przeciwieństwie do ustawodawcy polskiego, niedozwolone postanowienia umowne dotknięte nieważnością zastąpił (co do zasady) przez postanowienia przewidujące stosowanie zarówno w odniesieniu do uruchomienia środków, jak i do ich spłaty (w tym spłaty rat i wszystkich kosztów, opłat i prowizji określonych w walucie obcej) urzędowego kursu wymiany ustalonego przez węgierski narodowy bank, przy czym wprowadzone w ten sposób przepisy obowiązywały z mocą wsteczną. Również wzgląd na przepis art. 69 ust. 3 ustawy – Prawo bankowe nie może prowadzić od odmiennych wniosków, gdyż nie normuje on zasad ustalania wysokości świadczeń indeksowanych kursem waluty obcej, a jedynie przyznaje kredytobiorcy uprawnienie do spełnienia świadczenia w walucie obcej.
Odnosząc powyższe wywody prawne do okoliczności przedmiotowej sprawy, wobec zaistnienia opisanych wyżej przesłanek skutkujących uznaniem postanowienia określającego wysokość zobowiązania powoda za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 k.c. oraz przy uwzględnieniu znaczenia tych postanowień jako wpływających w sposób istotny na treść obowiązku świadczenia należnego kredytodawcy tytułem zwrotu kredytu oraz stanowczego, świadomego, konsekwentnego żądania powoda wywodzonego z nieważności umowy, potwierdzonego oświadczeniem złożonym w toku postępowania sądowego, należało przyjąć, że brak jest podstawy do utrzymania umowy w mocy z pominięciem klauzul walutowych. Biorąc pod uwagę charakter prawny wpływu abuzywności klauzul na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumenta oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną, Sąd odwoławczy w realiach niniejszej sprawy nie dostrzegł takich okoliczności, które z uwagi na ochronę konsumentów przemawiałyby za utrzymaniem umowy w mocy bez postanowień spornych. Kluczowym dla rozstrzygnięcia pozostawało bowiem, że obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako przejaw ochrony interesu konsumenta.
Wyczerpując argumentację w zakresie odnoszącym się do możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych w umowie poprzez zastosowanie przepisów o charakterze dyspozytywnym, trzeba wskazać, iż brak jest podstawy prawnej, aby w drodze analogii lub odpowiedniego stosowania, lub zwyczaju, lub innej podstawy zastosować kurs średni NBP, kurs rynkowy czy jakikolwiek inny kurs CHF do PLN dla wykonania umowy (art. 358 § 2 k.c., art. 24 ust. 3 i art. 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim, art. 41 Prawa wekslowego, czy też art. 69 ust. 2 pkt. 4a i ust. 3 w zw. z art. 4 ustawy antyspreadowej). Jednocześnie brak jest podstawy prawnej pozwalającej na uznanie, że sporna umowa stron powinna być traktowana jako umowa w o kredyt w walucie obcej. Taka konkluzja nie stoi w sprzeczności z interesem strony powodowej jako konsumenta i nie naraża jej na szczególnie dotkliwe skutki, biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy. Marginalnie wskazać należy, że abuzywność kwestionowanych postanowień umowy wynikała z dwóch przyczyn. Nawet wyeliminowanie luki pozostałej po usunięciu klauzuli abuzywnej, poprzez wprowadzenie do umowy innego kursu waluty niż ustalanego przez pozwany Bank, nie wpłynęłoby na stwierdzenie nieważności umowy kredytu z uwagi na drugi aspekt abuzywności, a związany z nieograniczonym ryzykiem kursowym wynikającym z kwestionowanej klauzuli, będącym następstwem deficytu informacyjnego po stronie konsumenta odnośnie mechanizmu oddziaływania klauzuli ryzyka kursowego na ich zakres zobowiązania wynikającego z umowy. Brak dopełnienia obowiązku informacyjnego co do ryzyka kursowego nie da się zastąpić w żaden sposób.
Nadmienić też trzeba, że możliwości uzupełnienia umowy przy uwzględnieniu wykładni oświadczeń woli stron wprost sprzeciwił się TSUE w wyroku z 18 listopada 2021 w sprawie C - 212/21. Trybunał stwierdził zaś, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron. Powyższe nakazuje przyjąć, że art. 65 k.c. nie może służyć do "naprawiania" nieuczciwego postanowienia umownego, co jest szczególnie istotne w kontekście postulatu apelującego, zgodnie z którym w niniejszej sprawie zastosować należało właśnie art. 65 k.c.
W niniejszej sprawie nie doszło także do obrazy art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, iż Sąd pierwszej instancji w oparciu o przepisy normujące bezpodstawne wzbogacenie prawidłowo uznał, że wobec nieważności umowy, pozwany jest obowiązany do zwrotu kwoty odpowiadającej wpłatom dokonanym przez powoda w wykonaniu zobowiązań zawartych w umowie, która okazała się nieważna. Wskazywany poniżej kierunek rozważań (por. np. wyrok tutejszego Sądu z dnia 20 grudnia 2021 r., sygn. akt I ACa 619/21, niepubl.) należy uznać za ugruntowany.
Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (por. uchwała Sądu Najwyższego z 16.02.2021 r., III CZP 11/20). Przyjęcie poglądu przeciwnego oznaczałoby akceptację tzw. teorii salda, która – jak wskazano w uzasadnieniu powyższej uchwały – nawet w ograniczonym zakresie swego zastosowania nie znalazła dotychczas w doktrynie polskiej aprobaty.
Z tych względów podniesiony w apelacji zarzut naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. nie mógł być uznany za trafny w żadnym zakresie. Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że powodowi służy roszczenie o zwrot wszystkiego, co świadczył jako małżonkowie na rzecz pozwanego. Zaznaczyć trzeba, że obejmuje to także świadczenie uiszczone przez powoda na pokrycie kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, albowiem tę składkę potrącał bank z kapitału wypłaconego kredytu i tym samym świadczenie to było uiszczone przez powoda na rzecz banku, który następnie w imieniu własnym i na swoją rzecz uiszczał z tych środków składkę na rzecz towarzystwa ubezpieczeń. Nieważność umowy kredytu oznaczało także nieważność powyższych postanowień umownych i w konsekwencji powstanie roszczenia powoda o zwrot nienależnego świadczenia także w zakresie kosztów poniesionych na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego.
Za chybione uznać trzeba także zarzuty naruszenia art. 411 pkt 2 k.c. oparte na twierdzeniu, że stronie powodowej przysługuje prawo do żądania zwrotu rat kredytu w okolicznościach gdy świadczenia te czyniły zadość zasadom współżycia społecznego. W zakresie zarzutu naruszenia art. 411 pkt 2 k.c. stwierdzić trzeba, że nie można zgodzić się z pozwanym, iż odpowiada zasadom współżycia społecznego spełnienie świadczenia na rzecz banku przez konsumenta nieświadomego abuzywności postanowień umownych. Formułując niedozwolone postanowienia umowne kredytujący bank sam bowiem postąpił wbrew dobrym obyczajom, tym samym naruszając zasady współżycia społecznego (przede wszystkim zasadę uczciwości i lojalności). Już z tego względu nie może on skutecznie powołać się na zasady współżycia społecznego, o których mowa w art. 411 pkt. 2 k.c., tym bardziej, że interesy pozwanego dostatecznie zabezpiecza możliwość dochodzenia własnego roszczenia o zwrot spełnionego w wyniku nieważnej umowy świadczenia, ewentualnie doprowadzenie do umorzenia wierzytelności powodów poprzez potrącenie. Powyższe motywy sprzeciwiają się także przyjęciu, że świadczeniem na poczet niewymagalnej wierzytelności w rozumieniu art. 411 pkt 4 k.c. są objęte przypadki zapłaty kredytu przez kredytobiorcę w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej umowy kredytu. Sąd Najwyższy wskazał (III CZP 11/20, III CZP 41/20), że w tym przepisie chodzi o świadczenie ukierunkowane na zaspokojenie oznaczonej, choć jeszcze niewymagalnej wierzytelności. Co do naruszenia art. 411 pkt. 4 k.c. podnieść zaś należy, że przepis ten normuje przypadki, gdy zobowiązanie istnieje i dochodzi do przedwczesnego świadczenia z tego zobowiązania, a zatem brak podstaw do twierdzenia, że spełniane świadczenie jest nienależne. Oznacza to, że podstawa prawna świadczenia w chwili jego spełnienia nie budzi wątpliwości i następnie nie ulega zmianie. Z tego względu świadczeniem na poczet niewymagalnej wierzytelności w rozumieniu art. 411 pkt 4 k.p.c. nie są objęte przypadki zapłaty kredytu przez kredytobiorcę w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej umowy kredytu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 lipca 2021 r., III CZP 41/20).
W odniesieniu do stawianego przez pozwany bank zarzutu naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., należy wskazać, że również on nie zasługuje na uwzględnienie. Zobowiązanie z tytułu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, dłużnik pozostaje w opóźnieniu od dnia następnego po terminie spełnienia świadczenia, co skutkuje powstaniem roszczenia o odsetki (art. 455 i 481 k.c.). Brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 385 1 § 1 zd. 1 k.c. oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od początku i z mocy samego prawa, co sąd ma wziąć pod uwagę z urzędu (wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 382/18). Dla uzasadnienia początku terminu przedawnienia, wymagalności roszczenia konsumenta i Banku, przyjęto, że rozpoczyna bieg z chwilą oświadczenia konsumenta, że nie żąda utrzymania umowy, pod warunkiem, że jest należycie poinformowany o skutkach upadku umowy, przy czym może to nastąpić w toku postępowania sądowego jak i poza nim.
Powtórzyć trzeba, że powód otrzymał wyczerpującą informację o skutkach upadku umowy, więc o ewentualnych roszczeniach Banku, kontaktując się z profesjonalnym pełnomocnikiem. Powód był świadomy konsekwencji upadku umowy kredytowej, co już jedynie potwierdził na rozprawie. W zakresie ustalenia dat, od których pozwany pozostaje w opóźnieniu Sąd Apelacyjny odwołuje się w całości do ustaleń i oceny Sądu Okręgowego. Prawidłowo uznał bowiem Sąd I instancji, że powód przed wniesieniem pozwu wzywał pozwanego do zapłaty kwot 53.237,86 zł oraz 29.504,56 CHF i 163,40 CHF zakreślając 30 dniowy termin na spełnienie świadczenia. W aktach sprawy brak jest potwierdzenia doręczenia w/w wezwania pozwanemu. Na pismo powoda pozwany odpowiedział w dniu 30 kwietnia 2021 r., a więc termin spełnienia świadczenia upłynął w dniu 31 maja 2021 r. Należało więc uznać, że od dochodzonej kwoty powodowi należą się odsetki od dnia następnego tj. 1 czerwca 2021 r. do dnia zapłaty. W pozostałej części prawidłowo roszczenie odsetkowe zostało oddalone.
Reasumując całokształt poczynionych rozważań, apelacja pozwanego okazała się w całości bezzasadna z przyczyn omówionych powyżej, co prowadziło do jej oddalenia na podstawie art. 385 k.p.c., o czym rozstrzygnięto w punkcie pierwszym sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Pozwany obowiązany jest do zwrotu powodom poniesionych przez nich kosztów postępowania, na które w rozpoznawanej sprawie składają się koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8100 zł, ustalone zgodnie z § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935 z późn. zm.), wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o kosztach do dnia zapłaty, o czym orzeczono w punkcie drugim sentencji.
Edyta Buczkowska-Żuk