sygn. I ACa 2621/23 26 marca 2025 Sąd Apelacyjny w Szczecinie

Wyrok z 26 marca 2025, sygn. I ACa 2621/23

Sygn. akt I ACa 2621/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 marca 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący:

SSA Edyta Buczkowska-Żuk

Protokolant:

sekretarz sądowy Mariusz Zając

po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2025 r.

na rozprawie w Szczecinie

sprawy z powództwa M. J. (1) i M. J. (2)

przeciwko (...) Bank (...) spółce akcyjnej w W.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie

z dnia 14 lipca 2023 r. sygn. akt I C 26/22

I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób:

1.  ustala, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) numer (...) zawarta między stronami dnia 30 kwietnia 2008 r. jest nieważna,

2.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powodów M. J. (1) i M. J. (2) kwotę 45 544,15 (czterdzieści pięć tysięcy pięćset czterdzieści cztery 15/100) złotych,

3.  oddala powództwo o zapłatę w pozostałej części,

4.  ustala, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) numer (...) zawarta między stronami dnia 11 lutego 2009 r. jest nieważna,

5.  zasądza od pozwanego (...) Bank (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powodów M. J. (1) i M. J. (2) kwotę 29 459,99 (dwadzieścia dziewięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt dziewięć 99/100) złotych,

6.  oddala powództwo o zapłatę w pozostałej części,

II.  oddala apelację powodów w pozostałej części,

III.  oddala apelację pozwanego,

IV.  zasądza od pozwanego na rzecz każdego z powodów po 2 025 (dwa tysiące dwadzieścia pięć) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego postanowienia tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Edyta Buczkowska-Żuk

Sygn. akt I ACa 2621/23

UZASADNIENIE

Powodowie M. J. (1) i M. J. (2) w dniu 14 stycznia 2022 r. złożyli przeciwko (...) Bank (...) S.A. w W. dwa pozwy zarejestrowane pod sygnaturami I C 26/22 i I C 27/22.

W sprawie o sygnaturze I C 26/22 powodowie domagali się:

1.  ustalenia, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) z dnia 30 kwietnia 2008r. o numerze (...) jest nieważna;

2.  zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kwoty 200 417,33 (dwieście tysięcy czterysta siedemnaście 33/100) złotych.

W sprawie o sygnaturze I C 27/22 powodowie domagali się:

1.  ustalenia, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) z dnia 11 lutego 2009r. o numerze (...) jest nieważna;

2.  zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kwoty 79 459,99 (siedemdziesiąt dziewięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt dziewięć 99/100) złotych.

Ewentualnie:

w przypadku uznania przez Sąd powyższego roszczenia za nieuzasadnione o stwierdzenie bezskuteczności § 2 ust 2, § 4 ust 1a,§ 9 ust 2 i 6 oraz § 12 ust 2 tej umowy od momentu jej zawarcia.

Nadto strona powodowa, w obu pozwach wniosła o zasądzenie od pozwanej spółki na rzecz powodów M. J. (1) i M. J. (2) zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.

Pozwany (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W., zastępowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w odpowiedzi na pozwy wniósł o oddalanie powództw w całości oraz zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Ponadto, wniósł o połączenie spraw o sygnaturach I C 26/22 i I C 27/22 z powództwa M. J. (1) i M. J. (2) przeciwko (...) Bank (...) S.A. zawisłych przed Sądem Okręgowym w Koszalinie, albowiem w przedmiotowych sprawach zachodzi tożsamość stron, a także przedłożone zostały tożsame dokumenty, ponadto połączenie spraw jest zgodne z zasadami ekonomiki procesowej.

W piśmie procesowym z dnia 28 kwietnia 2022 r. powodowie ustosunkowali się do treści zawartych w odpowiedzi na pozew oraz podnieśli, że sam fakt, iż powódka M. J. (2) posiada obecnie status przedsiębiorczyni (stosowny wpis do CEIDG) w żaden sposób nie świadczy o tym, iż umowy będąca przedmiotem sprawy zostały zawarte na potrzeby działalności gospodarczej.

W toku dalszego postępowania strony konsekwentnie utrzymały się przy swoich stanowiskach.

Wyrokiem z dnia 14 lipca 2023 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie w punkcie 1. oddalił powództwo w zakresie żądania głównego to jest ustalenia, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny kredytu wynikający z umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...), o numerze (...), zawartej w dniu 30 kwietnia 2008 r. pomiędzy powodami M. J. (1) i M. J. (2) a poprzednikiem prawnym pozwanej (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. to jest (...) Bankiem spółką akcyjną z siedzibą w W., a także w zakresie zasądzenia od pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów M. J. (1) i M. J. (2) kwoty 200.417,33 (dwieście tysięcy czterysta siedemnaście 33 /100) złotych tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.

W punkcie 2. ustalił, że postanowienia umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...), o numerze (...), zawartej w dniu 30 kwietnia 2008 r. pomiędzy powodami M. J. (1) i M. J. (2) a poprzednikiem prawnym pozwanej (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. to jest (...) Bankiem spółką akcyjną z siedzibą w W. nie wiążą powodów w zakresie: § 2 ust. 2 i § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2 tej umowy oraz zasądził od pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów M. J. (1) i M. J. (2) kwotę 76.614,62 (siedemdziesiąt sześć tysięcy sześćset czternaście 62/100) złotych tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z pobraniem środków pieniężnych tytułem spłaty kredytu w zawyżonej wysokości w okresie od 9 maja 2008r. do 29 listopada 2021 r.

W punkcie 3. w pozostałej części oddalił roszczenie ewentualne, a w punkcie 4. oddalił powództwo w zakresie żądania głównego to jest ustalenia, że nie istnieje pomiędzy stronami stosunek prawny kredytu wynikający z umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...), o numerze (...), zawartej w dniu 11 lutego 2009 r. pomiędzy powodami M. J. (1) i M. J. (2) a poprzednikiem prawnym pozwanej (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. to jest (...) Bankiem spółką akcyjną z siedzibą w W., a także w zakresie zasądzenia od pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów M. J. (1) i M. J. (2) kwoty 79.459,99 (siedemdziesiąt dziewięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt dziewięć 99/100) złotych tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z nieważnością zawartej przez strony umowy kredytu i pobraniem świadczeń nienależnych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Następnie w punkcie 5. ustalił, że postanowienia umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...), o numerze (...), zawartej w dniu 11 lutego 2009 r. pomiędzy powodami M. J. (1) i M. J. (2) a poprzednikiem prawnym pozwanej (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. to jest (...) Bankiem spółką akcyjną z siedzibą w W. nie wiążą powodów w zakresie: § 2 ust. 2 i § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2 tej umowy oraz zasądził od pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz powodów M. J. (1) i M. J. (2) kwotę 9.935,56 (dziewięć tysięcy dziewięćset trzydzieści pięć 56/100) złotych tytułem bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej w związku z pobraniem środków pieniężnych tytułem spłaty kredytu w zawyżonej wysokości w okresie od 11 lutego 2009 r. do 5 listopada 2021 r.

W punkcie 6. w pozostałej części oddalił roszczenie ewentualne, w punkcie 7. koszty procesu zniósł wzajemnie między stronami, a w punkcie 8. nakazał pobrać od powodów solidarnych M. J. (1) i M. J. (2) oraz pozwanej (...) Bank (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W., na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Koszalinie kwoty po 4.012,97 (cztery tysiące dwanaście 97/100) złotych tytułem zwrotu kosztów sądowych wyłożonych tymczasowo przez Skarb Państwa.

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

Powód M. J. (1) i powódka M. J. (2) pozostawali w związku małżeńskim. Przed zawarciem umowy kredytowej nie zawierali umów majątkowych małżeńskich. Podziału majątku nie dokonywali. M. J. (2) prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...).

Powodowie poszukiwali kredytu na nadbudowę nieruchomości położonej w M. przy ul. (...). Na ten cel chcieli zaciągnąć kredyt w kwocie około 155.000 zł. W związku z powyższym udali się banku (...) S.A, aby zebrać oferty kredytowe i wybrać najkorzystniejszą z nich. Byli zainteresowani kredytem indeksowanym do waluty obcej, gdyż był dla nich bardziej atrakcyjny. Zarówno w (...) Banku, jak i Banku (...) S.A. przedstawiono im oferty kredytu frankowego. Z uwagi na to, iż M. J. (2) miała już konto w (...) Banku S.A., po informacji agentki pośredniczącej w nabyciu wybranej przez nich nieruchomości lokalowej, zdecydowali się na złożenie w dniu 9 kwietnia 2008 r. wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego w (...) Banku S.A. – u poprzednika prawnego pozwanego (...) Bank (...) S.A.

Poprzednik prawny pozwanego (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. tj. (...) Bank S.A. z siedzibą w W. złożył powodom ofertę kredytu złotowego, w kwocie 154.873,18 zł, na zrealizowanie powyższych celów kredytowych powodów, na okres 300 miesięcy, indeksowanego kursem franka szwajcarskiego (CHF).

Dla powodów kredyt ten wydawał się opłacalny, z małą miesięczną ratą. Powodowie nie zgłosili chęci negocjowania postanowień tej umowy, przeczytali ją i podpisali.

Powodowie nie zostali pouczeni, że na etapie przed decyzją kredytową mogli negocjować poszczególne postanowienia przyszłej, ostatecznej umowy.

Treść umowy powodowie poznali dopiero w dniu jej podpisania. Tego dnia, będąc w siedzibie banku M. J. (1) i M. J. (2) mieli nieograniczony czas na zapoznanie się z umową i zgłoszenie ewentualnych pytań do pracownika banku. Powodowie nie mieli żadnych pytań do pracownika banku, który ich obsługiwał, a następnie podpisali ją. Uznali, że wszystko jest prawidłowe.

Powodowie zawarli w dniu 30 kwietnia 2008 r., z (...) Bank S.A. z siedzibą w W. (poprzednik prawny pozwanego S. Bank (...) z siedzibą w W.), umowę kredytu na cele mieszkaniowe (...) o numerze (...). Na jej podstawie pozwany udzielił powodom kredytu w kwocie 154.873,18 zł denominowanego (waloryzowanego) w walucie CHF (§ 2 ust. 1 Umowy), na okres 300 miesięcy od dnia 30 kwietnia 2008 r. do 4 kwietnia 2033 r., z przeznaczeniem na nadbudowę nieruchomości położonej w M. przy ul. (...) (§ 3 ust 1 w zw. z § 9 ust.1 Umowy).

O wysokości raty do spłaty powodowie dowiedzieli się dopiero po uruchomianiu kredytu w złotych polskich i otrzymaniu harmonogramu jego spłaty w ratach wyrażonych we frankach szwajcarskich.

Ponadto, powodowie w styczniu 2009 r. potrzebowali środków na pokrycie remontu, modernizacji i wykończenia nieruchomości położonej w M. przy ul. (...). Na ten cel chcieli zaciągnąć w banku zobowiązanie w kwocie 50.000 zł. W związku z powyższym w dniu 26 stycznia 2009 r. złożyli wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego w (...) Banku S.A.

Powodowie M. J. (1) i M. J. (2) zawarli w dniu 11 lutego 2009 r. z (...) Bank S.A. z siedzibą w W. (poprzednik prawny pozwanego S. Bank (...) z siedzibą w W.), umowę kredytu na cele mieszkaniowe (...) o numerze (...). Na jej podstawie pozwany udzielił powodom kredytu w kwocie 50 000 zł denominowanego (waloryzowanego) w walucie CHF (§ 2 ust. 1 Umowy), na okres 300 miesięcy od dnia 11 lutego 2009 r. do 6 lutego 2034 r., z przeznaczeniem na remont, modernizację i wykończenie nieruchomości położonej w M. przy ul. (...) (§ 3 ust 1 w zw. z § 9 ust.1 Umowy).

Podobnie jak w przypadku kredytu z dnia 30 kwietnia 2008 r. na nadbudowę tej nieruchomości, o wysokości raty do spłaty dowiedzieli się dopiero po uruchomianiu kredytu w złotych polskich i otrzymaniu harmonogramu jego spłaty w ratach wyrażonych we frankach szwajcarskich.

W zakresie obu umów kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy została określona według kursu kupna dewiz dla tej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązująca w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu (§ 2 ust. 2 Umowy).

Nadto, strony w Umowie zastrzegły, że o wysokości wykorzystanego kredytu denominowanego (waloryzowanego) wyrażonej w walucie CHF, wysokości odsetek w okresie karencji oraz wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w tej walucie Bank miał poinformować kredytobiorców w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu na zasadach określonych w „OWKM” (§ 2 ust. 3 Umowy).

W zakresie umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r. uruchomienie kredytu miało nastąpić jednorazowo w terminie od dnia 30 kwietnia 2008 r. w formie przelewu na wskazany rachunek bankowy. Natomiast w zakresie umowy z dnia 11 lutego 2009 r. uruchomienie kredytu miało nastąpić jednorazowo w terminie od dnia 11 lutego 2009 r. w formie przelewu na wskazany rachunek bankowy (§ 4 ust. 1 Umowy).

Ustalone w Umowie zostało, że kredyt wykorzystywany zostanie w złotych przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości transzy według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu (§ 4 ust. 1a). Uruchomienie kredytu miało nastąpić po spełnieniu warunków wymienionych w § 4 ust. 2 umowy.

W zakresie umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r. oprocentowanie (stopa procentowa) kredytu w całym okresie kredytowania ustalono na zmienne, które miało stanowić sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 2,25 punktów procentowych z zastrzeżeniami szczegółowo określonymi w § 8 ust. 6 Umowy oraz z zastrzeżeniem zmiany marży Banku na podstawie § 11a Umowy. W dniu zawarcia umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r. oprocentowanie kredytu wynosiło 5,14% w stosunku rocznym i było równe stawce odniesienia (LIBOR 3-miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku, z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc zawarcia umowy (§8 ust. 1 i 2 umowy).

Kredytobiorcy zobowiązali do spłaty kredytu z odsetkami w równych 299 ratach miesięcznych w dniu 3 każdego miesiąca, począwszy od 03 czerwca 2008 r. (§ 9 ust. 2 i 3 Umowy).

Natomiast w odniesieniu do umowy kredytu z dnia 11 lutego 2009 r., zgodnie z § 6 umowy Bank pobierał od kredytobiorców prowizję za udzielenie kredytu nie później niż w momencie uruchomienia kredytu w wysokości 450 zł, co stanowi 0,90% kwoty przyznanego kredytu.

O procentowanie (stopa procentowa) kredytu w całym okresie kredytowania ustalono na zmienne, które miało stanowić sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 7,45 punktów procentowych z zastrzeżeniami szczegółowo określonymi w § 8 ust. 6 Umowy oraz z zastrzeżeniem zmiany marży Banku na podstawie § 11a Umowy. W dniu zawarcia umowy z dnia 11 lutego 2009 r. oprocentowanie kredytu wynosiło 7,98 % w stosunku rocznym i było równe stawce odniesienia (LIBOR 3-miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku, z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc zawarcia umowy (§8 ust. 1 i 2 umowy).

Kredytobiorcy zobowiązali do spłaty kredytu z odsetkami w 300 ratach miesięcznych w dniu 5 każdego miesiąca, począwszy od 5 marca 2009 r. Miesięczne raty kapitałowo – odsetkowe ustalone zostały w malejącej wysokości. (§ 9 ust. 2-31` Umowy).

W obu kredytach wysokość rat kapitałowo - odsetkowych określona była we frankach szwajcarskich. Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana była w złotych polskich po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości ww. kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez Kredytobiorców kredytu (§ 9 ust. 2 Umowy).

Kredytobiorcy umocowali Bank do obciążania/składania dyspozycji przelewu środków z ich wskazanego rachunku w Banku, kwotą wymagalnych zobowiązań wynikających z Umowy. W przypadku braku środków pieniężnych na rachunku, Bank został upoważniony do zaspokojenia roszczeń z tytułu przedmiotowej umowy z pierwszych wpływów na ów rachunek niezależnie od innych dyspozycji. Pełnomocnictwo dla Banku nie mogło być odwołane ani zmienione do dnia całkowitej spłaty kredytu wraz odsetkami oraz innymi zobowiązaniami wynikającymi z Umowy i nie gasło wraz ze śmiercią Kredytobiorców. Wyrazili oni zgodę, by Bank jako strona umowy rachunku bankowego był jednocześnie pełnomocnikiem upoważnionym do dysponowania ww. rachunkiem (§ 9 ust. 7 Umowy).

Kredytobiorcy mieli prawo do wcześniejszej spłaty całości lub części kapitału kredytu wraz z odsetkami, a same zasady dokonywania wcześniejszej spłaty określały OWKM (§ 9 ust. 9 Umowy).

Zgodnie z § 9 ust. 6. zd. 2 i ust. 3 umowy, wysokość należnych odsetek określona była w CHF. Spłata należnych odsetek miała być dokonywana w złotych po uprzednim przeliczaniu należnych odsetek według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty. Wysokość należnych odsetek w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty.

W zakresie umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r. zabezpieczeniem kredytu była, m.in. również hipoteka umowna kaucyjna do kwoty 310.000 złotych na nabywanej nieruchomości, w przypadku umowy z dnia 11 lutego 2009 r. – hipoteka umowna kaucyjna do kwoty 100 000 złotych na nabywanej nieruchomości oraz w obu przypadkach cesja na rzecz banku praw z umowy ubezpieczenia nabywanej nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych (§ 10 ust. 1 Umowy).

W myśl § 11 ust. 4 umowy, w związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej Kredytobiorca oświadcza, że został poinformowany przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumie wynikające z tego konsekwencje, natomiast jak wynikało z ust. 5 - Jednocześnie Kredytobiorca akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 Umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 Umowy, warunków jego spłaty określone w § 9 Umowy.

W dniu zawarcia Umowy opłata za każdorazowe wysłanie upomnień i wezwania do zapłaty wynosi 9,37 CHF za każde z tych pism. Wyżej wymieniona kwota opłaty zostanie przeliczona na złote według kursów sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty zaległej należności. (§ 12 ust. 2 Umowy).

Wyżej opisane umowy kredytowe były aneksowane.

Aneksem nr (...) z dnia 17 lutego 2009 r. zmieniono § 3 ust. 2 umowy kredytu (...) z dnia 30 kwietnia 2008r. o numerze (...) dotyczący planowanego okresu realizacji inwestycji.

Aneksem nr (...) z dnia 18 lutego 2009 r. zmieniono § 4 ust. 2 umowy kredytu (...) z dnia 11 lutego 2009 r. o numerze (...) dotyczący planowanego okresu realizacji inwestycji w ten sposób, że skreślono pkt 2, oraz w § 11 umowy dodano ust. 10 stanowiący, iż przeprowadzenie inspekcji z wykonania inwestycji odbędzie się w terminie do (...).

Pozwany bank uruchomił kwotę kredytu w sposób opisany w § 4 umowy (...) z dnia 30 kwietnia 2008r. o numerze (...), tj. w dniu 9 maja 2008 r. jednorazowo 154.873,18 zł, co stanowiło równowartość 74 875,84 CHF (kurs 2,0684) w formie przelewu na wskazany przez powodów rachunek.

Kwota wynikająca z umowy kredytu (...) z dnia 11 lutego 2009 r. o numerze (...) uruchomiona została zgodnie z umową w dniu 19 lutego 2009 r. jednorazowo 50 000 zł, co stanowiło równowartość 15 953,03 CHF (kurs 3,1342) w formie przelewu na wskazany przez powodów rachunek.

Powodowie wykonywali umowy, zgodnie z ich treścią, spłacając oba kredyty wyłącznie w złotych polskich.

W okresie od dnia 9 maja 2008 r. do dnia 29 listopada 2021 r. powodowie, tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych na rzecz pozwanego wynikających z umowy (...) z dnia 30 kwietnia 2008 r. o numerze (...) uiścili kwotę 200 417,33 zł, w tym: należność główna (kapitał) w kwocie 170 642,46 zł oraz odsetki w kwocie 29 674,87 zł.

W okresie od 19 lutego 2009 r. do dnia 29 listopada 2021 r. powodowie tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych na rzecz pozwanego wynikających z umowy (...) z dnia 11 lutego 2009r. o numerze (...) uiścili kwotę 79 459,99 złotych, w tym: należność główna (kapitał) w kwocie 56 669,62 zł oraz odsetki w kwocie 22 340,28 zł.

Pismem z dnia 9 września 2020 r. pełnomocnik powodów skierował do (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. ostateczne przedsądowe wezwania do zapłaty wzywając do zapłaty kwoty 29.269,44 zł tytułem zwrotu bezpodstawnie pobranych wpłat z tytułu nieważnej umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) o numerze (...) oraz kwoty 27.507,18 zł tytułem zwrotu bezpodstawnie pobranych wpłat z tytułu nieważnej umowy kredytu na cele mieszkaniowe (...) o numerze (...), stanowiące różnicę między kwotą wypłaconego przez Bank kapitału a kwotą wpłaconą z tytułu spłaty kredytu. W ostatecznych przedsądowych wezwaniach do zapłaty zaznaczono, iż wskazane kwoty należy wpłacić waz z należnymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie na rachunek powodów w terminie 7 dni od otrzymania pisma.

Pisma zostały dostarczone pozwanemu w dniu 2 listopada 2020 r.

W odpowiedzi na to wezwanie, pozwany pismem z dnia 23 listopada 2020 r. wskazał, że obie umowy są ważne i brak jest podstaw uznania zarzutów oraz roszczeń przedstawionych przez powodów.

Łączna suma rat kapitałowo – odsetkowych uiszczonych na poczet spłaty kredytu (...) o numerze (...) wynosiła:

w okresie od dnia 9 maja 2008 r. do dnia 3 lutego 2022 r. – 203 972,14 zł, podczas gdy łączna suma wpłat należnych na rzecz pozwanego banku w tym okresie wynosiła – 125 123,24 zł,

w okresie od dnia 9 maja 2008 r. do dnia 29 listopada 2021 r. – 200 317,33 zł podczas gdy łączna suma wpłat należnych na rzecz pozwanego banku w tym okresie wynosiła – 123 702,71 zł.

Łączna suma rat kapitałowo – odsetkowych uiszczonych na poczet spłaty kredytu (...) o numerze (...) wynosiła w okresie od dnia 11 lutego 2009 r. do dnia 14 stycznia 2022 r. – 79 316,63 zł, podczas gdy łączna suma wpłat należnych na rzecz pozwanego banku w tym okresie wynosiła – 69 074,43 zł.

Mając na uwadze tak ustalony stan faktyczny, Sąd Okręgowy uznał że powództwo główne nie zasługiwało na uwzględnienie w całości, natomiast powództwo ewentualne w części.

Stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dokumentów zaoferowanych przez stronę powodową w postaci kopii umów kredytowych, zaświadczeń banku o uiszczonych ratach kapitałowo – odsetkowych przez powodów, w związku z wykonywaniem przedmiotowych umów. Dowodów tych nie zakwestionowała strona pozwana. Dodatkowo ustalenia faktyczne Sąd ten oparł na dokumentach przedstawionych przez pozwany bank w postaci zestawienia spłat kredytu dokonanych przez stronę powodową. Wiarygodności tych dowodów nie kwestionowała strona powodowa.

Sąd meriti uznał, że z uwagi na wyżej wskazane oświadczenia i twierdzenia stron, że treść umów łączących strony jest niesporna, sporną kwestią pozostaje ocena zapisów ich postanowień, czy mają one charakter abuzywny, a następczo, czy w przypadku stwierdzenia abuzywności postanowień umów, umowy te należy uznać za nieważne w całości czy też uznać, że można je wykonywać mimo pominięcia tych abuzywnych treści.

W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy wyjaśnił, że analiza treści pozwu wskazuje, że powodowie zgłosili żądanie dotyczące ustalenia nieważności umów w całości. Zgodnie z treścią art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Wykładnia tego przepisu prawa prezentowana w orzecznictwie sądów powszechnych przyjmuje, że możliwe jest zarówno żądanie ustalenia faktu prawotwórczego, czyli takiego którego ustalenie zmierza do ustalenia prawa lub stosunku prawnego, ale również obejmuje żądanie ustalenia bezskuteczności tego faktu. (tak m.in. Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach w sprawach o sygnaturach II CSK 568/10 czy II CR 270/89). Przesłanką merytoryczną powództwa o ustalenie jest interes prawny, rozumiany jako potrzeba ochrony sfery prawnej powoda, którą może uzyskać przez samo ustalenie stosunku prawnego lub prawa. Nie można rygorystycznie pojmować zasady, że powództwo o ustalenie nie jest dopuszczalne, jeśli możliwe jest sformułowanie jakiegokolwiek żądania o spełnienie świadczenia. Należy bowiem kierować się względami celowości i ekonomii procesowej, zwłaszcza gdy spór dotyczy tylko samej zasady (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r. w sprawie o sygnaturze II CSK 645/16).

Sąd Okręgowy przyjął, że interes prawny zachodzi również, gdy sam skutek jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie powodowej ochronę prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Postępowanie cywilne oparte jest bowiem na założeniu, że realizacja praw na drodze sądowej winna być celowa i prosta.

Zdaniem Sądu meriti wyrok w sprawie tylko o zapłatę, definitywnie nie zakończyłby powstałego sporu między stronami co do ważności tych umów w całości czy też abuzywności ich poszczególnych postanowień. Taki wniosek wynika z wykładni art. 365 § 1 k.p.c., który wprost określa zakres prawomocności orzeczenia sądowego i granice jego związania.

Reasumując powyższe Sąd ten uznał, że powodowie mają interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności całych umów, bowiem jedynie w ten sposób dojdzie do rozwiązania istotnych dla stron kwestii dotyczących tak zakresu związania powodów umowami z bankiem oraz ewentualnego wykonywania ich w przyszłości.

Analiza tak pozwu jak i odpowiedzi na pozew wskazuje, że powodowie zawarli z (...) Bankiem spółką akcyjną z siedzibą w W. dwie umowy kredytowe:

pierwszą w dniu 30 kwietnia 2008 r. o numerze (...), mocą której otrzymali kredyt w wysokości 154.873,18 zł, indeksowany kursem CHF. Kredyt ten przeznaczony na nadbudowę nieruchomości położonej w M. przy ulicy (...). Sąd uznał, iż strony zawarły kredyt indeksowany, waloryzowany w walucie CHF. Kwota kredytu i waluta kredytu bowiem od początku była wskazana w walucie polskiej;

drugą w dniu 11 lutego 2009 r. o numerze (...), mocą której otrzymali kredyt w wysokości 50.000 zł, indeksowany kursem CHF. Kredyt ten przeznaczony na remont, modernizację i wykończenie nieruchomości położnej w M. przy ulicy (...). Sąd uznał, iż strony zawarły kredyt indeksowany, waloryzowany w walucie CHF. Kwota kredytu i waluta kredytu bowiem od początku była wskazana w walucie polskiej.

W ocenie tego Sąd przyjąć należy, że za każdym razem strony zawierały umowę kredytu bankowego, która nie jest regulowana jako umowa nazwana przez przepisy kodeksu cywilnego, lecz przez ustawę z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe. Art. 69 ust. 1 tej ustawy stanowi, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. W ust. 2 tego przepisu doprecyzowano, jaką treść minimalną winna zawierać umowa o kredyt bankowy.

W niniejszej sprawie, treść każdej umowy łączącej strony wskazuje, że zawarto umowę o kredyt złotowy indeksowany do franka szwajcarskiego. Analiza jej postanowień daje podstawę do przyjęcia tezy, że w jej ramach bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytu w złotych polskich. Następnie kwotę kredytu indeksuje do waluty obcej tj. określa saldo kredytu do spłaty we frankach szwajcarskich ( po kursie CHF/PLN z dnia uruchomienia kredytu, według tabeli kursu kupna tej waluty obowiązującej w banku). Dopiero po ustaleniu kredytu w walucie obcej następuje ustalenie wysokości raty kredytowej kapitałowo – odsetkowej już we franku szwajcarskim. W dniu zapłaty konkretnej raty jest ona przeliczana na złote polskie, zgodnie z umową po kursie sprzedaży CHF/PLN ustalonym według tabeli kursów walut obowiązujących banku.(dalej w skrócie kredyt indeksowany).

Sąd Okręgowy zaakceptował pogląd wyrażony w orzeczeniu Sądu Najwyższego (sprawa o sygnaturze I CSK 1049/14), że umowa kredytu indeksowanego mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 ustawy Prawo bankowe. Tym samym w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z nowym, odrębnym typem umowy bankowej lecz jedynie jej możliwym wariantem, zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c.

Przy rozpoznaniu niniejszej sprawy Sąd ten wziął pod uwagę art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (zwanej potocznie „ustawą antyspreadową”), która weszła w życie w dniu 26 sierpnia 2011 r. W przepisie tym uchwalono, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75 b ustawy Prawo bankowe, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone, do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosowanej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Wykładnia tej nowelizacji ustawy Prawo bankowe dokonana przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu o sygnaturze IV CSK 362/14 wskazuje, że intencją ustawodawcy było wprowadzenie takiego narzędzia prawnego, które pozwoli na wyeliminowanie z obrotu postanowień umownych zawierających niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, tak na przyszłość jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów, lecz jedynie w części, która pozostała do spłacenia.

Kolejno Sąd ten wskazał, że w swoim roszczeniu strona powodowa podniosła zarzut nieważności przedmiotowych umów kredytowych w całości z uwagi na abuzywność części ich postanowień. Sąd ten zgodził się należy z twierdzeniem strony pozwanej, że wbrew obiegowej opinii, w dalszym ciągu konkretne, kwestionowane przez kredytobiorcę postanowienia umowy, muszą być przedmiotem kontroli indywidualnej dokonanej przez sąd, m.in. pod kątem tego, czy zastosowanie kursów z tabeli banku doprowadziło do naruszenia interesów konsumenta i to w sposób rażący. Wskazane zaś w uzasadnieniu pozwu wyroki TSUE mogą być wzięte pod uwagę dopiero wówczas gdy sąd ustali, że kwestionowane przez powoda postanowienia umowy mają charakter abuzywny.

Sąd ten przywołał treść przepisu art. 58 § 1 k.c. zgodnie z którym czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż w miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W § 2 wskazano, że nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Z kolei w § 3 tego przepisu ustawodawca unormował sytuację w której nieważnością dotknięta jest tylko część czynności prawnej. Wówczas czynność prawna pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Wykładnia tego przepisu prawa materialnego wskazuje, że czynność prawna jest sprzeczna z ustawą o ile narusza przepisy bezwzględnie obowiązujące (ius cogens).

Zdaniem Sądu Okręgowego wskazane wyżej przepisy ustawy Prawo bankowe oraz ich wykładnia przedstawiona w orzecznictwie Sądu Najwyższego pozwalają na przyjęcie tezy, że przedmiotowe umowy kredytu bankowego indeksowanego do CHF są dopuszczalne w obrocie prawnym i nie pozostają w opozycji do art. 69 ustawy Prawo bankowe, która to ustawa zawiera przepisy bezwzględnie obowiązujące.

Kolejno Sąd ten wyjaśnił, że analiza treści pozwu i przedstawione tam zarzuty strony powodowej nakazują ocenę zakwestionowanych postanowień umów łączących strony przez pryzmat art. 385 1 § 1 k.c. Zgodnie z jego treścią postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidulanie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenie stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. W § 2 tego przepisu wskazano, że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. W § 3 doprecyzowano wykładnię pojęcia postanowień nieuzgodnionych indywidualnie wskazując, że są to takie postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z kolei w § 4 tego przepisu wskazano, że ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje.

Powodowie zgłaszając roszczenie o ustalenie nieważności tychże umów i podnosząc zarzuty w uzasadnieniu pozwu pośrednio wskazali, że sąd, winien uznać postanowienia tych umów są bezskuteczne wobec nich i nie wiążące ich w zakresie:

co do umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i 6 oraz § 12 ust. 2;

co do umowy z dnia 11 lutego 2009 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i 6 i § 12 ust. 2.

Treść tych zakwestionowanych postanowień umownych dotyczą m.in. przeliczeń kredytu złotowego na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenia każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcy na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy.

Wbrew twierdzeniom strony powodowej, w ocenie Sądu meriti, wyżej wskazane klauzule przeliczeniowe nie są postanowieniami określającymi główne świadczenie stron, o których mowa w treści art. 385 1 §1 k.c. lecz są jedynie postanowieniami pobocznymi, o drugorzędnym znaczeniu tj. nie stanowią samoistnych treści istotnych postanowień tych umów czy ogólnych warunków umowy, a są jedynie instrumentem do ustalania rozmiaru świadczenia, a przez to podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne ( tak m.in. orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie o sygnaturze XVII AMC 426/09). Wykładnię tę potwierdził również Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu w sprawie o sygnaturze I CSK 1049/14.

Z drugiej zaś strony, aby dokonać oceny postanowień umów łączących strony przez pryzmat art. 385 1 k.c. należy ocenić, czy powodowie zawierając je z bankiem, spółką prawa handlowego (tj. przedsiębiorcą) posiadali status konsumentów.

Zdaniem Sądu Okręgowego analiza treści przedmiotowej umowy wskazuje, że strona powodowa umowy te zawarła jako kredyty na cele mieszkaniowe w (...) Banku S.A., tj. w pierwszej kolejności na nadbudowę nieruchomości położnej w M. przy ulicy (...), a następnie na remont, modernizację i wykończenie tych prac na tej nieruchomości zabudowanej. Powodowie mieli dzieci, dla których wraz z ich dorastanie koniecznym stało się wybudowanie osobnych pokoi.

Art. 22 1 k.c. stanowi, że za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. (wersja tego przepisu prawa materialnego w dacie zawarcia pierwszej i drugiej umowy przez strony tj. 30 kwietnia 2008 r. nie zawierała zmiany polegającej na dodaniu słów „z przedsiębiorcą” Dz.U z 14 lutego 2003r. nr 49 poz. 408, obowiązywała w okresie od 25 września 2003 r. ). Wykładnia tego przepisu prawa wraz z art. 385 1 k.c. nakazuje przyjąć, że za konsumenta należy uważać osobę fizyczną, która nie ma szczególnej wiedzy w dziedzinach wymagających wiedzy specjalistycznej (fachowej), nie ma też doświadczenia, które pozwoliłoby mu na ocenę czy poszczególne postanowienia umowy mają charakter abuzywny i to już na etapie zawarcia umowy z przedsiębiorcą. Uwzględniając powyższą regulację prawną oraz fakt, że powodowie przedmiotowe umowy zawarli niewątpliwie z przedsiębiorcą, to cel umowy związany z nadbudową domu jednorodzinnego, aby zaspokoić potrzeby mieszkaniowe swoich dorastających dzieci, to jest wyłącznie na cele mieszkaniowe, wskazuje, że powodowie posiadali przymiot konsumentów.

Sąd Okręgowy powołując się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (w dalszej części uzasadnienia w skrócie TSUE) wskazał, że dokonując wykładni dyrektywy Rady 93/13/EWG w wyroku z dnia 25 stycznia 2018 r. w sprawie S., (o sygnaturze C- 498/16) przyjął, że pojęcie konsumenta jest definiowane jako przeciwieństwo podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. W kolejnym orzeczeniu TSUE stwierdził, że posiadanie przymiotu konsumenta jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jakim może dysponować dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji ( wyrok z dnia 3 września 2015 r. C., sprawa o sygnaturze C-110/14). Zdaniem TSUE decyduje strukturalna słabość konsumenta oceniana w odniesieniu do określonego typu sytuacji w relacji z przedsiębiorcą ( wyrok z dnia 21 marca 2019 r. sprawa P. i D., o sygnaturze C-590/17). Opiera się to na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania, w związku z czym godzi się on na postanowienia umowne sformułowane wcześniej przez przedsiębiorcę, nie mając wpływu na ich treść (wyrok z dnia 26 października 2006 r. sprawa M. C. o sygnaturze C-168/05). Co istotne w najnowszych orzeczeniach TSUE przyznał, że ochrona przewidziana w dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za „właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta”. Zakwalifikowanie danej osoby jako konsumenta w rozumieniu art. 2 lit b dyrektywy 93/13 nie zależy od jej zachowania, choćby było ono niedbałe, przy zawieraniu umowy kredytu. (wyrok z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie (...) Bank S.A. w sprawie o sygnaturze C-198/20).

Reasumując, Sąd pierwszej instancji przyjął, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do zrealizowania w przypadku, gdy kurs waluty obcej do tej, w której otrzymuje wynagrodzenie znacznie wzrośnie. Bank – przedsiębiorca musi zatem przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej, w perspektywie czasowej nie tylko w ujęciu historycznym, ale również przedstawić prognozy jak mogą ukształtować się zmiany tej waluty obcej do tej, w której kredytobiorca otrzymuje wynagrodzenie. Kwestia ta winna być przedstawiona nie tylko w formie reklamy i informacji ogólnie dostępnych w siedzibie banku, ale również w procesie negocjacji umowy kredytu z konkretnym, potencjalnym kredytobiorcą.

Wykładnia przepisów dyrektywy 93/13/EWG prezentowana przez TSUE w komparycji z polskim ustawodawstwem, zwłaszcza art. 385 1 k.c. pozwala przyjąć tezę, że konsument to osoba, która korzystając z dostarczonych mu przez przedsiębiorcę – bank informacji, jest w stanie prawidłowo zrozumieć i ocenić jego ofertę kredytową. Od konsumenta nie można żądać, aby weryfikował udzielane mu przez przedsiębiorcę-bank informacje, aby poszukiwał w innych źródłach wszelkich niejasności bądź sprzeczności czy też nieprawdziwości przedstawianych mu informacji.

W ocenie Sądu meriti analiza treści wyjaśnień powodów M. J. (1) i M. J. (2) wskazuje, że mimo rozmów przedstawicieli pozwanego banku z nimi, nie byli oni informowani o ryzyku kursowym, bowiem nie przedstawiono im żadnej symulacji wahań kursu franka szwajcarskiego do złotego polskiego ani w ujęciu historycznym ani też na przyszłość, w okresie w którym będą obowiązywały wyżej wskazane umowy kredytowe. Brak jest również podstaw do przyjęcia, że powodowie zostali w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowani o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu indeksacji. Pozwany nie przedstawił w tym zakresie wiarygodnych dowodów.

Zdaniem tego Sądu treść przygotowanych przez bank umów i informacje skierowane do kredytobiorcy nie wyjaśniają na czym polega ryzyko, nie wskazują w jaki sposób zmieni się sytuacja kredytobiorcy w przypadku zmiany kursów waluty CHF do PLN, gdy wartość ta wrośnie znacząco w okresie ich obowiązywania. W tej sytuacji Sąd ten przyjął za wiarygodne twierdzenia powodów, że bank nie wyjaśnił im istoty oraz skali ryzyka walutowego w taki sposób, że byli oni świadomi rzeczywistej skali ryzyka jakie podejmują zawierając te umowy, tak by mogli oszacować konsekwencje ekonomiczne jakie wiążą się z kredytem indeksowanym do waluty obcej.

Jak już wyżej zostało wskazane treść zakwestionowanych przez powodów postanowień umownych dotyczy przeliczeń kredytu złotowego na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenie każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcy na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów banku.

Sąd ten uznał, że materiał dowodowy zebrany w niniejszej sprawie pozwala na uznanie wyżej wskazanych postanowień umowy za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Skutkiem tego jest uznanie, że nie wiążą one stron procesu z mocą wsteczną, przy związaniu stron pozostałymi postanowieniami umownymi. Nadto, treść tego przepisu prawa materialnego stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem, nie uzgodnione indywidulnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Wykładnia tego przepisu prawa wskazuje, że ocenę zgodności danego postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności jej zawarcia. Mierniki oceny czy naruszenie dobrych obyczajów doprowadziło do rażącego naruszenia interesów konsumenta nie zostały prawnie uregulowane. Kontroli treści danego postanowienia z uwagi na jego abuzywność dokonuje się na podstawie okoliczności danej sprawy. Dodatkowo uwzględnić należy wszystkie regulaminy, taryfy, ogólne warunki umów do których w swej treści nawiązuje kontrolowana umowa. Chodzi bowiem o ocenę sytuacji obligacyjnej konsumenta w jej całokształcie.

Do rażącego naruszenia interesów konsumenta dochodzi wówczas, gdy następuje nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków stron danej umowy na niekorzyść danego konsumenta. Działanie zaś sprzeczne z dobrymi obyczajami to takie działanie partnera konsumenta, który tworząc klauzule umowne, zawarte we wzorcu umownym godzi w równowagę kontraktową tego stosunku obligacyjnego poprzez tworzenie w sposób nierzetelny prawa i obowiązki konsumenta.

Sąd wyjaśnił również, że w literaturze prawa przyjmuje się, iż klauzula dobrych obyczajów, podobnie jak klauzula zasad współżycia społecznego nakazuje dokonać oceny danego stosunku prawnego przez pryzmat norm moralnych i obyczajowych, które nie mają charakteru norm prawnych. Chodzi tu o taką ocenę zachowań stron przy zawieraniu umowy, które odwołują się do takich wartości jak szacunek wobec partnera, uczciwość, szczerość, zaufanie lojalność czy fachowość. Tym samym za naruszające dobre obyczaje będą kwalifikowane wszelkie postanowienia umowne, które zmierzają do naruszenia równorzędności stron, które w sposób nierównomierny rozkładają uprawnienia i obowiązki stron umowy. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami będą uznawane takie działania partnera konsumenta, które będą wykorzystywać jego niewiedzę, brak doświadczenia, zmierzające do jego dezinformacji, bądź wywołania błędnego przekonania o rzetelności działania przedsiębiorcy i równości praw i obowiązków stron umowy.

Przenosząc te zasady na grunt przedmiotowych umów, Sąd ten przyjął, że sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta uznać należy takie ukształtowanie stosunku obligacyjnego banku z konsumentem, w ramach którego kwota zindeksowanej należności głównej oraz zasady spłaty rat kredytu polegające na przeliczeniu raty wyrażonej we frankach szwajcarskich na złote polskie, nie są sprecyzowane w sposób jasny i czytelny dla konsumenta.

Oceniając treść umów łączących strony Sąd meriti uznał, że stosowanie tabeli kursów banku zarówno przy indeksacji kwoty kredytu złotowego do franka szwajcarskiego jak i przy ustalaniu należnej bankowi raty miesięcznej z tytułu jego spłaty, też polegającej na przeliczeniu raty wyrażonej we frankach szwajcarskich na złote polskie skutkuje niepewnością co do wysokości zobowiązań umownych po stronie konsumenta i jest uzależnione wyłącznie od tabeli kursów walut ustalanych samodzielnie przez stronę umowy – bank. Sąd ten przyjął bowiem należy, że taka konstrukcja prawna każdej umowy prowadzi do pokrzywdzenia kredytobiorcy, bowiem nie ma on żadnego wpływu na kształtowanie tej tabeli kursów walut i musi godzić się na arbitralne i jednostronne ustalanie wysokości kursów CHF/ PLN.

Zdaniem Sądu Okręgowego analiza treści wyjaśnień powodów wskazuje, że umowy te zawarto z wykorzystaniem wzorca przygotowanego przez jedną ze stron umowy tj. przez pozwany bank, sporne klauzule waloryzujące kwotę kredytu do waluty obcej – franka szwajcarskiego, oraz określające ich ratalną spłatę przy zastosowaniu tabeli kursów walut obowiązujących w banku, zostały przyjęte przez powodów bez modyfikacji, a także co istotne nie były one przedmiotem negocjacji stron, mimo odmiennego twierdzenia pełnomocnika pozwanego.

Przyjęcie w umowie przelicznika kursu kupna CHF/PLN przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży CHF/PLN przy rozliczeniu opłaty poszczególnych rat kredytu, przy zastosowaniu tabel kursów walut strony umowy tj. banku jednoznacznie wskazuje na arbitralność i jednostronność tego unormowania umownego, z pominięciem konsumenta. Tym samym wysokość zobowiązania powodów była uzależniona od swobodnej woli kredytodawcy. Wynika to faktu, że zarówno pracownicy banku przedstawiający te produkty powodom nie tłumaczyli w jaki sposób ustalana jest tabela kursów walut kredytodawcy, zaś w umowach również nie zawarto postanowień jak te kursy będą ustalane.

Reasumując, w ocenie Sądu Okręgowego takie postanowienia przedmiotowych umów pozbawiły powodów jakiegokolwiek wpływu na ukształtowanie tych mierników waloryzacyjnych stosowanych do indeksacji kredytu. W następstwie tak ukształtowanego stosunku zobowiązaniowego nie mieli oni żadnego instrumentu mogącego wpłynąć na ustalany przez pozwanego kapitał do spłaty jaki i wysokość miesięcznej raty kapitałowo – odsetkowej.

Ustalenia te są istotne z uwagi na treść art. 385 1 k.c. który wymaga, aby konsument miał rzeczywisty wpływ na treść postanowień umowy. Wykładnia tego przepisu prawa stanowi, że nieuzgodnionym postanowieniem umownym jest taki zapis umowy, który nie był przedmiotem negocjacji stron i został przedstawiony przez jedną stronę umowy jako jedyne rozwiązanie nie podlegające modyfikacji. Skoro stanowił on wzorzec umowy przedstawiany do podpisania przez kredytobiorcę, który nie podlegał żadnym zmianom to nie mógł o zostać zakwalifikowany jako rezultat negocjacji i wypracowanego konsensusu stron.

Nadto Sąd ten podkreślił, że skoro bank w sposób jednostronny określał wysokość kursu CHF/PLN w swoich tabelach kursów walut i wykorzystywał go do określania zobowiązań powodów, a przy tym brak było jasnych kryteriów, według których bank ustalał kurs CHF/PLN, to bank miał arbitralną możliwość jednostronnej zmiany tych zobowiązań kredytobiorców, czy to jego obniżenia czy też podwyższenia. Nie można zatem uznać, że pominięcie powodów w tak istotnych kwestiach odpowiada równości kontraktowej stron i nie stanowi zarazem rażącego naruszenia ich interesów, zwłaszcza ekonomicznych.

Za tak rozumianą abuzywnością zakwestionowanych przez powodów postanowień umów, przyjmowaną powszechnie w produktach banków, oferowanych klientom w podobnym co dla powodów okresie, opowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 listopada 2019r. w sprawie o sygnaturze V CSK 347/18. Sąd rozpoznając niniejszą sprawę w pełni akceptuje te pogląd.

Sąd ocenia abuzywność postanowień umowy stron w świetle art. 385 1 § 1 k.c. według stanu z chwili zawarcia umowy. Tym samym za bezprzedmiotowe należało uznać twierdzenia pozwanego banku, że kursy CHF/PLN były ustalane w sposób referencyjny, uwzględniały stawki rynkowe, nie były dowolne bowiem ograniczone były standardami i rekomendacjami instytucji nadzorczych. Jednakże te informacje nie zostały przedstawione powodom podczas przedstawiania im wzorca umowy kredytu złotowego indeksowanego do CHF, a tym samym ich brak nie może stanowić podstawy do przyjęcia tezy, że powodowie w sposób świadomy godzili się na te abuzywne postanowienia tych umów.

Skoro zatem pozwany bank nie sprostał obowiązkowi informacyjnemu, że ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej dla kredytobiorcy skutkuje zmianą nie tylko raty kapitałowo – odsetkowej ale również i salda kredytu pozostałego do spłaty, to naraził powodów na negatywne skutki ekonomiczne. Przy zwiększającej się wysokości miesięcznej raty, w związku ze wzrostem wartości CHF do PLN, mogło to doprowadzić do niemożności terminowej spłaty kredytu w żądanej przez bank wysokości, a nadto skutkować wzrostem wysokości kapitału kredytu do spłaty pomimo jego regularnej spłaty w miesięcznych ratach kapitałowo – odsetkowych.

W omawianych przypadkach doszło do sytuacji, że pomimo kilkuletniej spłaty rat miesięcznych, wysokość kapitału do spłaty w złotych polskich nie zmalała lecz znacząco wzrosła.

W ocenie Sądu ta ekonomiczna zależność nie była możliwa do zwizualizowania przez przeciętnego konsumenta przy zawieraniu przedmiotowych umów, bowiem ten produkt bankowy w sposób znaczący odbiegał od standardowego kredytu udzielonego w złotych polskich, w którym kapitał pozostały do spłaty, przy należytym wykonywaniu umowy zawsze malał z upływem czasu, przy płaceniu kolejnych wymaganych rat kredytu. Brak wyjaśnienia mechanizmu indeksacji przez pracowników banku skutkowała tym, że kredytobiorcy byli zaskoczeni faktem, że przy sumiennej spłacie rat kredytowo – odsetkowych jego saldo zadłużenia do spłaty wyrażone w złotych polskich rośnie wraz ze wzrostem kursu franka szwajcarskiego do polskiego złotego. Z uwagi na wahania salda kredytu pozostałego do spłaty powiązane z wahaniami kursu CHF/PLN koniecznym było pouczenie kredytobiorców – powodów, w sposób jasny, zrozumiały o sytuacji ekonomicznej w jakiej mogą się oni znaleźć z uwagi na te wahania kursowe. Nie ulega wątpliwości, że w dacie zawarcia tych umów oraz początkowym okresie ich wykonywania były one korzystna dla powodów z uwagi na zastosowanie oprocentowania według stawki LIBOR, skutkującej niższą wysokością miesięcznej raty do spłaty niż w przypadku zaciągnięcia zobowiązania kredytowego w złotych polskich bez indeksacji do CHF i przy zastosowaniu oprocentowania według stawki WIBOR.

W ocenie Sądu meriti pozwany bank, w ramach obowiązku informacyjnego winien wytłumaczyć powodom – kredytobiorcom, że korzyści wynikające z niskiej stawki referencyjnej LIBOR, w porównaniu do kredytu złotowego, po przekroczeniu pewnego poziomu kursu CHF do PLN będą zanikać, aż do momentu gdy bardziej opłacalny ekonomicznie będzie kredyt złotowy bez indeksacji do CHF i ze stawką WIBOR. Tymczasem z wyjaśnień powodów M. J. (1) i M. J. (2) wynika, że bank przy porównaniu kredytu indeksowanego kursem CHF do kredytu złotowego bez indeksacji akcentował atrakcyjność kredytu indeksowanego na początkowym etapie wykonywania umowy, co było nieuniknione ze względu na niską stawkę referencyjną LIBOR oraz stosunkowo niski kurs waluty indeksacji. Pomijano natomiast fakt, że umowy kredytowe były wieloletnie, zawarte na kilkadziesiąt lat, a tym samym przy długoterminowości takiego stosunku zobowiązaniowego przewaga ekonomicznych korzyści kredytu indeksowanego do zwykłego kredytu złotowego może okazać się iluzoryczna.

Zdaniem Sądu Okręgowego brak rzetelnej informacji banku o ryzyku kursowym CHF/PLN oraz jego wpływie nie tylko na wysokość raty do spłaty, ale również na wysokość salda kredytu do spłaty naruszyły w sposób rażący interesy ekonomiczne powodów, bowiem wprost wpływały na ich sytuację majątkową. Bank winien udzielić powodom informacji o tym produkcie bankowym w minimalnym zakresie obejmującym wskazanie maksymalnego kursu CHF/PLN za co najmniej ostatnie kilkanaście lat, bowiem powodowie mieli zaciągnąć zobowiązanie wieloletnie, na kolejne kilkadziesiąt lat. Wówczas to istniała szansa, że w sposób bardziej świadomy oceniliby ryzyko związane ze zmiennością kursu CHF/PLN i opłacalność kredytu indeksowanego kursem CHF i wynikające z tego ryzyka finansowe. Brak pełnej i rzetelnej informacji, o której wskazano wyżej mógł wpływać na decyzję przeciętnego klienta banku, konsumenta, którym byli powodowie, na podjętą przez nich decyzję o zawarciu umowy o kredyt indeksowany do CHF. Gdyby powodowie posiadali pełną i rzetelną informację o tym produkcie bankowym to ich decyzja o zaciągnięciu takiego zobowiązania byłaby decyzją świadomą.

Uwzględniając przy tym wykładnię art. 2 lit b dyrektywy 93/13, zaprezentowaną w nowszych orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości UE Sąd pierwszej instancji przyjął, że konsumentem jest także osoba, która zachowuje się niedbale przy zawieraniu umowy kredytu ( vide wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., sprawa (...) Bank S.A. o numerze C-198/20). Tym samym nie można na powodów jako konsumentów przenosić obowiązku informacyjnego, który obciąża bank. W ocenie tego Sądu nie ma on obowiązku poszukiwania dodatkowych informacji o kredycie i jego mechanizmach, z innego źródła niż pracownicy pozwanego banku. Przy ocenie ryzyka kursowego oraz opłacalności oferowanego konsumentowi produktu bankowego, klient banku opiera się przede wszystkim na informacjach podawanych przez przedstawicieli banku, którzy powinni przeprowadzić na bieżąco odpowiednie symulacje i porównania, pozostawiając konsumentowi podjęcie świadomej decyzji o tym, czy oferowany przez bank produkt jest korzystny dla niego. To właśnie na pracownikach banku spoczywał obowiązek udzielenia pełnej, rzetelnej informacji o oferowanym powodowi produkcie, która nie powinna wprowadzać go w błąd lub być niepełną, niepozwalającą na świadome powzięcie decyzji kredytowej. Słuchana w tej sprawie pracownica pozwanego banku M. M. przyznała, że na żadnym etapie udzielania tych kredytów powodom nie brała udziału w rozmowach z nimi.

Reasumując powyższe Sąd Okręgowy uznał, że pozwany nie udzielił powodom pełnej, rzetelnej i obiektywnej informacji w zakresie rzeczywistego ryzyka kursowego, co w efekcie skutkowało powzięciem decyzji kredytowej i podpisaniem umów zawierających wyżej wskazane klauzule abuzywne, w zakresie rzeczywistego ryzyka kursowego. Klauzule te, opisane w treści uzasadnienia pozwu kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a także rażąco naruszają ich interesy ekonomiczne. Treść umów łączących strony nie pozwalała powodom na samodzielne ustalanie parametrów raty miesięcznej, do spłaty której byli zobowiązani, a tym bardziej do ustalania wysokości pozostałego do spłaty zobowiązania kredytowego ( salda kapitału). Sąd ten zauważył, że do faktycznej wymiany walut między stronami nie dochodziło. Nadto, kurs franka szwajcarskiego do polskiego złotego ustalany był wyłącznie przez jedną ze stron umowy w sposób arbitralny, jednostronny, stanowiąc dla niego czysty dochód, zaś dla powodów dodatkowy ukryty koszt kredytu chociażby ze względu na doliczany do tych kursów CHF/PLN bankowy spread walutowy.

Sąd meriti podkreślił, że mechanizm ustalania przez bank kursów walut, który pozostawiał bankom swobodę nie podlegającą kontroli ze strony konsumenta jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy powodów. Klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy (banku), w tej kwestii, istotnej dla konsumenta, bowiem dotyczy kosztów jego kredytu - jest klauzulą niedozwoloną. Uzależnienie wysokości zobowiązania od strony dysponującej kapitałem i przekazującym go do dyspozycji kredytobiorcy, z jednoczesnym uzależnieniem konsumenta do zwrotu kapitału kredytu według własnych kryteriów, które bank może dowolnie kształtować – godzi w zasady równowagi kontraktowej, przyzwoitości i uczciwości. Przyjęcie takiej formuły umożliwia bowiem pozwanemu dowolną modyfikację wysokości zobowiązania powodów – konsumentów, co jest nie do zaaprobowania ( vide orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. w sprawie o sygnaturze I CSK 1049/16).

Reasumując powyższe, Sąd Okręgowy uznał, że abuzywne są postanowienia zawarte w:

umowie z dnia 30 kwietnia 2008 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2;

umowie z dnia 11 lutego 2009 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2;

Treści tych zakwestionowanych postanowień umownych dotyczą przeliczeń kredytu złotowego na franki szwajcarskie według kursu kupna tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy jak i rozliczenie każdej wpłaty złotówkowej kredytobiorcy na poczet należnej raty kapitałowo – odsetkowej wyrażonej we franku szwajcarskim według kursu sprzedaży tej waluty obcej podanego w tabeli kursów kredytodawcy. Postanowienie dotyczące akceptacji zasad funkcjonowania kredytu denominowanego pozostaje w związku z wyrażeniem zgody na przeliczanie rat kapitałowo-odsetkowych po kursie sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązujących w banku. Wskutek stwierdzenia ich abuzywności te postanowienia umowy nie wiążą powodów – konsumentów ex tunc i ex lege.

Kolejno Sąd ten zaakcentował, że postanowienia umowy, o tożsamym brzmieniu jak wyżej wskazane były przedmiotem oceny przez Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który uznał je za niedozwolone i wpisał do rejestru pod numerem (...). „Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według tabeli kursów walut obcych obowiązujących w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy”. W uzasadnieniu sąd wskazał, że kryterium przewidzianego w art. 385 1 § 1 k.c. nie spełnia w żaden sposób odwołanie się do tabeli ustalanej przez bank jako jedynego źródła informacji o wysokości kursów walut obcych stosowanych na potrzeby umowy kredytu. Konsument nie ma żadnej możliwości weryfikacji w oparciu o jakiekolwiek obiektywne kryteria zasadności ponoszenia kosztów wynikających z ustalanych przez bank kursów walut.

Kolejną klauzulę o podobnej treści jak ta zawarta w umowie stron, w jej § 10 ust 8 umowy, o treści „rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez kredytobiorcę będzie następować według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Bank SA, obowiązującego w dniu wpływu środków do banku” Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał za niedozwoloną klauzulę i wpisał ją do rejestru pod numerem (...). Sąd ten nie miał wątpliwości, że kwestionowany zapis umowy zakłóca równowagę kontraktową stron umowy kredytu (w przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w banku na podstawie obowiązującej w tym banku tabeli kursów walut obcych z dnia spłaty. Skoro konsument nie ma żadnego wpływu na kurs sprzedaży waluty obcej, a jest on arbitralnie ustalany przez drugą stronę (przedsiębiorcę) przy uwzględnieniu kryteriów całkowicie dowolnych, gdyż zależnych od stanowiska i decyzji banku, to nie można mówić aby mechanizm zawarty w tych klauzulach umownych nie był abuzywny).

Nadto, Sąd ten stwierdził, że postanowienia zawarte w wyżej wskazanej umowie są tożsame z klauzulą uznaną przez Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwoloną klauzulę i wpisaną do rejestru pod numerem (...). (kredytobiorca zobowiązuje się dokonywać spłaty kredytu w wysokościach i terminach podanych w załączniku nr 1 do umowy – kalendarzu spłat na rachunek banku, które będą zaliczane w następującej kolejności: należne opłaty i prowizje, odsetki umowne, kapitał kredytu i odsetki karne. Spłaty dokonywane będą przez kredytobiorcę w złotych, po uprzednim przeliczeniu spłaty według kursu (...) Banku SA. Kurs banku jest to średni kurs złotego do waluty kredytu opublikowany w danym dniu w prasie przez NBP, powiększony o zmienną marżę kursową banku, która w dniu udzielenia kredytu wynosi 0,06. Marża kursowa może ulegać zmianie i jest uzależniona od rozpiętości kursów kupna i sprzedaży waluty kredytu na rynku walutowym. Sąd ten w swoim uzasadnieniu stwierdził, że brak określenia sposobu ustalania kursów walut obcych powoduje to, że bank może tak naprawdę wybrać dowolne kryteria ustalania kursów niekoniecznie związane z aktualnym kursem ukształtowanym przez rynek walutowy i ma możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Kursy wykorzystywane przez bank nie są kursami średnimi, nie są kursami rynkowymi, lecz kursami kupna i sprzedaży obowiązującymi u pozwanego. Faktycznie klienci banku nie mają żadnego wpływu na ustalenie kursu sprzedaży i zakupu. O ile średni rynkowy kurs wymiany walut ustalany przez NBP jest wskaźnikiem obiektywnym i niezależnym od woli banku- pozwanego, to wysokość doliczanej przez niego marży kupna lub sprzedaży jest zależna tylko i wyłącznie od woli pozwanego. Niezbędny jest zatem mechanizm precyzyjnego określania kursów walut tak, aby konsument miał pełną informację w jaki sposób kursy te są ustalane. Nie znajdują żadnego uzasadnienia twierdzenia pozwanego, że nie jest możliwe skonstruowanie wymogu niezmienności wszelkich parametrów wpływających na wysokość zobowiązania, w szczególności marży banku na transakcjach walutowych, jak i wyliczenie wszystkich przesłanek ewentualnych zmian w tym zakresie, bowiem należy liczyć się z okresami wzrostu gospodarczego, okresami stagnacji, kryzysami itd., co z kolei przekłada się na zmiany kursów walutowych i wysokość zobowiązania kredytowego).

W rejestrze UOKiK znajduje się również klauzula o numerze (...). (wpisana wobec (...) Banku SA o treści „raty kapitałowo – odsetkowe oraz odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (…) obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50” ) Klauzula ta jako abuzywna znalazła się w umowie o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych waloryzowany kursem CHF. Tym samym ocena postanowień umowy łączącej strony i przyjęcie tezy o abuzywności wyżej wskazanych klauzul jest zgodna z oceną klauzul o podobnej treści dokonaną przez UOKIK.

Nadto, Sąd Okręgowy rozpoznając przedmiotowe żądanie pozwu akceptuje twierdzenia zawarte w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2006 r. w sprawie o sygnaturze III SZP 3/06 (Izba Pracy Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych). Sąd ten przyjął, że kwestia skutków wpisu klauzuli do rejestru UOKiK mimo, że nie została jednoznacznie rozstrzygnięta przez ustawodawcę to uwzględniając ratio legis ustawy oraz kierując się potrzebą zapewnienia skuteczności przepisów implementujących dyrektywę 93/13 i dyrektywę 98/27, a także zaprezentowane stanowisko doktryny, zgodnie z którym wpis postanowienia wzorca do rejestru skutkuje, że zakazane jest posługiwanie się wpisaną klauzulą we wszystkich wzorcach umów, pod rygorem sankcji z art. 58 k.c. Za takim rozwiązaniem, oprócz argumentów językowo – systemowych, przemawiają także względy celowościowe i funkcjonalne, których uwzględnienie w sprawach takich jak niniejsza jest powszechnie akceptowalne. Przyjęcie powyższe rozwiązania pozwala uniknąć sytuacji, w której konieczne jest prowadzenie kilku postępowań, z którego każde musiałoby się zakończyć identycznym rozstrzygnięciem. Stanowisko to znajduje również oparcie w charakterze postępowania w sprawie o uznanie wzorca umowy za niedozwolone, którego celem podstawowym jest usuniecie postanowień wzorca uznanych za niedozwolone z obrotu ze skutkiem nie tylko dla stron procesu, lecz także wobec osób trzecich. Przedmiotem kontroli bowiem nie jest kwestia ustalenia treści umowy w drodze wykładni, ale wyjaśnienie, czy konkretne postanowienia wzorca umownego stanowi niedozwoloną klauzulę umowną i z tej przyczyny nie wiąże nie tylko stron postępowania, ale nieograniczony krąg konsumentów. Chodzi tu o kontrolę abstrakcyjną, skuteczną erga omnes, nie zaś ograniczoną w skutkach do stron wykładnię konkretnej umowy. Jednakże, Sąd Okręgowy uznał, że mimo stwierdzenia abuzywności części postanowień wyżej wskazanych umów łączących strony, zgodnie z treścią art. 385 1 § 2 k.c. są one związane umowami w pozostałym zakresie.

Umowy kredytu, które strony zawarły są umowami, które nie są regulowane jako umowy nazwane przez przepisy kodeksu cywilnego lecz przez ustawę z dnia 29 sierpnia 1997r. Prawo bankowe. Art. 69 ust. 1 tej ustawy stanowi, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy, na czas oznaczony w umowie określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. W ust. 2 tego przepisu doprecyzowano, jaką treść minimalną winna zawierać umowa o kredyt bankowy.

W ocenie Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie, treść przedmiotowych umów łączących strony wskazuje, że za każdym razem zawarto umowę o kredyt złotowy indeksowany do franka szwajcarskiego. Analiza jej postanowień daje podstawę do przyjęcia tezy, że w jej ramach bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę środków pieniężnych w złotych polskich. Następnie kwotę kredytu bank indeksuje do waluty obcej tj. określa saldo kredytu do spłaty we frankach szwajcarskich (po kursie CHF/PLN z dnia uruchomienia kredytu, według tabeli kursu kupna tej waluty obowiązującej w banku). Dopiero po ustaleniu kredytu w walucie obcej następuje ustalenie wysokości raty kredytowej kapitałowo – odsetkowej już we franku szwajcarskim. W dniu zapłaty konkretnej raty jest ona przeliczana na złote polskie, zgodnie z umową po kursie sprzedaży CHF/PLN według tabeli kursów walut obowiązujących banku (dalej w skrócie kredyt indeksowany).

Sąd meriti rozpoznając niniejszą sprawę zaakceptował pogląd wyrażony w orzeczeniu Sądu Najwyższego ( sprawa o sygnaturze I CSK 1049/14), że umowa kredytu indeksowanego mieści się w ogólnej konstrukcji umowy kredytu bankowego, o której mowa w art. 69 ustawy Prawo bankowe. Tym samym w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z nowym, odrębnym typem umowy bankowej lecz jedynie jej możliwym wariantem, zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c.

Oceniając żądanie pozwu Sąd ten uznał, że bez znaczenia prawnego pozostaje fakt wejścia w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz innych ustaw, która przyznała kredytobiorcom m.in. prawo do spłaty rat kapitałowo – odsetkowych bezpośrednio w walucie obcej. Treść tego aktu prawnego ma moc obowiązującą na przyszłość zaś ocena ważności tego stosunku zobowiązaniowego stron jest dokonywana według stanu prawnego z chwili zawarcia umowy tj. z dnia 30 kwietnia 2008 r. i z dnia 11 lutego 2009 r.

Z drugiej zaś strony analiza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących przestrzegania postanowień dyrektywy 93/13/EWG wskazuje, że sąd krajowy, który rozpoznaje spór pomiędzy jednostkami, spośród których jedna z nich jest konsumentem, ma podczas stosowania przepisów wewnętrznych (krajowych) obowiązek uwzględnić całość tych przepisów i interpretować je, aby osiągnąć cele dyrektywy 93/13. (wyrok TSUE z dnia 30 kwietnia 2014 r. sprawa K. C.-26/13). W ramach stosowania prawa krajowego sąd winien uwzględnić słabszą pozycję konsumenta i wyeliminować nieuczciwe warunki umowne tak, by nie były wiążące dla niego. Zgodnie z art. 6 (1) dyrektywy 93/13 poprzez stosowanie przepisów prawa krajowego sąd powinien zmierzać do zastąpienia formalnej równowagi praw i obowiązków stron danej umowy, równowagą rzeczywistą, która przywraca równość stron. Tyle tylko, że przywrócenie równowagi między konsumentem a przedsiębiorcą nie może oznaczać modyfikacji nieuczciwych warunków umownych. (tak m.in. TSUE w sprawie P. P. o sygnaturze C 453/10).

W kolejnym orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, że brak możliwości stosowania nieuczciwych warunków umowy, ani ich modyfikacji, ma stanowić skutek odstraszający, zniechęcający dla przedsiębiorcy. Możliwość zmiany abuzywnych postanowień umowy przyczyniłaby się do wyeliminowania skutku odstraszającego i zniechęcającego wobec przedsiębiorców, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania postanowień uznawanych przez sąd za abuzywne, wiedząc, że gdyby miałyby być one unieważnione przez sąd krajowy, to ten sąd i tak w ich miejsce dokonałby stosownych uzupełnień, by zagwarantować interes przedsiębiorców (sprawa B. E. de C. sygnatura C-618/10).

Reasumując powyższe, Sąd Okręgowy przyjął, że cel dyrektywy 93/13/EWG nie polega na wyeliminowaniu z obrotu wszystkich zapisów umowy zawierających postanowienia abuzywne, lecz na przywróceniu równowagi między stronami danej umowy, co do zasady, przy jednoczesnym utrzymaniu umowy jako całości. Uwzględniając powyższe wskazania wynikające z orzecznictwa TSUE Sąd zauważył, że sąd ten nakazuje dokonanie oceny ważności umowy kredytu bankowego po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych przez pryzmat przepisów prawa krajowego.

W pierwszej kolejności należy Sąd meriti zwrócił uwagę na tryb zawarcia każdej z przedmiotowych umów. Z wyjaśnień powodów oraz banku wynika, że powodowie chcieli zawrzeć umowy kredytu hipotecznego, przeznaczonego w całości na nadbudowę nieruchomości położonej w M. przy ulicy (...), a następnie na remont, modernizację i wykończenie tej nieruchomości, celu zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych (budowa pokoi mieszkalnych dla swoich dorastających dzieci). Spłata tych kredytów miałaby trwać przez kolejne kilkadziesiąt lat. Na takie zapytania powodów bank złożył im oferty zawarcia umów kredytu w złotych polskich, indeksowanych kursem franka szwajcarskiego, z okresem spłaty na kilkadziesiąt lat.

Z treści zgodnych twierdzeń powodów oraz pozwanego banku wynika, że wzorzec każdej umowy został przygotowany przez Centralę Banku i co do postanowień umowy obejmujących kwotę kredytu, okresu jego spłaty i oprocentowania nie podlegał negocjacjom. Tym samym w ocenie tego Sądu zasadnym było przyjęcie, że każdą umowę zawarto w trybie ofertowym, zaś żadne z jej postanowień nie było przedmiotem negocjacji, w tym postanowienia dotyczące indeksacji kwoty kredytu kursem franka szwajcarskiego.

Zgodnie z art. 66 §1 k.c. oświadczenie drugiej stronie woli zawarcia umowy stanowi ofertę, jeżeli określa istotne postanowienia tej umowy.

Tym samym Sąd Okręgowy przyjął, że przedłożenie powodom każdej z umów o treści nieobjętej negocjacjami stron było ofertą banku, którą powodowie mogli albo zaakceptować i podpisać albo do niej nie przystąpić nie podpisując jej. Zachowanie powodów polegające na podpisaniu tychże umów w wersji zaproponowanej przez bank wskazuje na ofertowy tryb ich zawarcia. Tym samym do ważności każdej umowy wymagane jest, aby zgodne z przepisami prawa były jedynie jej elementy istotne.

Sąd pierwszej instancji analizując treść art. 69 ustawy Prawo bankowe, obowiązującej w dniu zawarcia przez strony przedmiotowej umowy kredytu przyjął, że oddanie do dyspozycji kredytobiorcy oznaczonej kwoty środków pieniężnych jest głównym świadczeniem banku z tej umowy i stanowi jej essentialia negotii. Z treści umowy wynika, że bank postawił do dyspozycji powodów kredyty w kwotach ścisłe określonych w złotych polskich, do spłaty z oprocentowaniem zmiennym określonym w ich postanowieniach. Na te warunki umowne powodowie przystali podpisując je. Treść art. 353 § 1 k.c. stanowi, że zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Świadczeniem jest takie zachowanie dłużnika, które jest zgodne z treścią zobowiązania. Dłużnik ma wykonać zobowiązanie nie tylko zgodnie z jego treścią, ale jednocześnie w sposób odpowiadający jego celowi społeczno – gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje, w sposób odpowiadający tym zwyczajom (vide art. 354 § 1 k.c.) Uznając umowę kredytu za wzajemną, jej strony zobowiązują się ją wykonać w taki sposób, że świadczenie jednej z nich będzie odpowiednikiem świadczenia drugiej (art. 487 § 2 k.c. ). Uwzględniając powyższą regulację prawną wynikającą z przepisów prawa krajowego, a nadto orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE Sąd ten uznał, że wyeliminowanie z treści tych umów stron ich postanowień abuzywnych nie daje podstaw do ich unieważnienia w całości. Stosując się do zaleceń Trybunału Sprawiedliwości UE, sąd powszechny po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych ma obowiązek ocenić, według prawa krajowego, czy taką umowę można wykonywać w dalszym ciągu czy też stwierdzić, że nie da się jej kontynuować. ( sprawa B. P. (...)/14, U. B. i C. sprawy połączone C-482/123, C-484/13, C-485/13 i C-487/13).

Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności ocenił, że na gruncie prawa krajowego każda umowa zawarta została w trybie ofertowym. Tym samym do jej ważności koniecznym jest, aby nie były abuzywne, bądź sprzeczne z przepisami bezwzględnie obowiązującymi elementy istotne tej umowy (essentiala negotii). Uwzględniając regulację prawną zawartą w ustawie Prawo bankowe Sąd ten uznał, że elementami istotnymi umowy kredytu bankowego są: kwota kredytu, okres kredytowania oraz jego oprocentowanie.

Z kolei analiza treści pozwu i podniesionych tam zarzutów do umowy stron wskazuje, że powodowie domagali się uznania za nieważną w całości każdej umowy z uwagi na wyżej opisane klauzule abuzywne dotyczące indeksacji kredytu złotówkowego do waluty obcej – franka szwajcarskiego. Strona powodowa na żadnym etapie postępowania nie kwestionowała, że przyjęła ofertę pozwanego banku w zakresie pożyczenia określonych kwot w złotych polskich, na okres wielu miesięcy ze zmiennym oprocentowaniem opartym na indeksie LIBOR 3M dla CHF.

W ocenie Sądu Okręgowego postanowienia tych umów dotyczące oprocentowania kredytu nie można uznać za abuzywne. Skala oprocentowania tych kredytów hipotecznych oparta została na stałej, niezmiennej przez cały okres kredytowania marży banku oraz stawce referencyjnej opartej na indeksie LIBOR 3M dla CHF. Dane dotyczące tego zmiennego indeksu LIBOR 3M nie są ustalane przez pozwany bank lecz przez niezależną instytucję finansową działającą poza granicami Polski. Tym samym Sąd uznał, że żadna ze stron tej umowy nie była w stanie wpływać w jakikolwiek sposób na dane dotyczące tego wskaźnika referencyjnego. Poddanie się przez obie strony umowy, w zakresie oprocentowania kredytu, na danych prezentowanych przez niezależny od nich organ finansowy nie może prowadzić do oceny, że to postanowienie ma charakter abuzywny.

Reasumując Sąd pierwszej instancji przyjął, że skoro niesporne i nieabuzywne są essentialnia negotii przedmiotowych umów kredytowych, to mogą być one wykonywane w dalszym ciągu, nawet po wyeliminowaniu klauzul waloryzacyjnych z uwagi na ich abuzywność. W ocenie tego Sądu powodowie nie zakwestionowali elementów istotnych tychże umów.

Wprawdzie analiza orzeczeń TSUE wskazuje, że w sytuacji gdy postanowienia umowy odnoszą się do ryzyka kursowego to są one postanowieniami definiującym główny przedmiot umowy. Jednakże ocena czy te postanowienia się zawierają się w katalogu elementów istotnych umowy ma dokonać sąd orzekający w danej sprawie, przez pryzmat prawa krajowego.

Z tych też względów Sąd meriti uznał, że klauzule waloryzacyjne zawarte w treści tychże umów należy zakwalifikować do naturalia negotii, bez których każda taka umowa może być wykonywana w dalszym ciągu. Klauzule te uzyskałyby status elementów istotnych umowy o ile byłyby przedmiotem negocjacji powodów z pozwanym bankiem (art. 72 § 1 k.c.). Powodowie zaprzeczyli, aby postanowienia dotyczące klauzul indeksacyjnych negocjowano z bankiem, zaś pozwany przyznał, że nie było negocjacji tych postanowień.

Powyższa interpretacja charakteru prawnego abuzywnych klauzul indeksacyjnych przestawiona została przez Sąd Apelacyjny w Szczecinie w sprawach o sygnaturach: I ACa 641/18 oraz I ACa 1003/21. Sąd ten ocenił, że klauzule waloryzacyjne zawarte w umowie stron nie są postanowieniami o charakterze przedmiotowo istotnym (essentialia negotii ) co skutkuje uznaniem, że eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne nie prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, nawet gdyby z okoliczności sprawy wynikało, że bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta.

Zasadność takiej wykładni wspiera wskazane wyżej orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE. W sprawie P. P. C-453/10 sąd ten orzekł, że możliwość dalszego obowiązywania umowy powinna być oceniana na podstawie obiektywnych kryteriów, a nie pod kątem interesów jednej ze stron umowy. Tym samym wykładni art. 6 ust 1 dyrektywy 93/13/EWG nie można dokonywać w ten sposób, że przy ocenie czy umowa może nadal obowiązywać po stwierdzeniu abuzywności, sąd krajowy kierować się będzie tym, że unieważnienie umowy w całości byłoby bardziej korzystne dla konsumenta. Z drugiej zaś strony nie można zapominać o osiągnięciu celów dyrektywy 93/13/EWG.

Po pierwsze, zdaniem Sądu Okręgowego sąd powinien czuwać nad tym, aby możliwe było przywrócenie równości stron umowy, której istnienie zostało poddane w wątpliwość w następstwie zastosowania nieuczciwego warunku wobec konsumenta. Cel ten został osiągnięty poprzez wyeliminowanie z umowy abuzywnych klauzul indeksacyjnych do franka szwajcarskiego. W następstwie tego uznania umowa winna być dalej wykonywana jako kredyt złotowy, w niezmienionym umownym okresie obowiązywania oraz z oprocentowaniem opisanym w § 9 umowy.

Po drugie, utrzymanie umowy w tym kształcie ma położyć kres stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz wywołać skutek odstraszający, zniechęcający przedsiębiorcę (tu bank) do wprowadzania takich warunków (abuzywnych) w umowach oferowanych konsumentom.

Podsumowując powyższe rozważania Sąd Okręgowy uznał, że brak jest podstaw prawnych, o których mowa w art. 58 k.c., do uwzględnienia żądania powodów, dotyczącego ustalenia, że umowy kredytu hipotecznego: o numerze (...), z dnia 30 kwietnia 2008r. i o numerze (...) z dnia 11 lutego 2009r., zawarte przez M. J. (2) i M. J. (1) z bankiem są nieważne w całości i nie wiążą powodów (punkt pierwszy i czwarty wyroku).

Z drugiej zaś strony powyższe rozważania sądu dały podstawę do uznania za abuzywne postanowienia zawarte :

- umowie z dnia 30 kwietnia 2008 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2;

- umowie z dnia 11 lutego 2009 r. - § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2.

Z tych też względów, na podstawie art. 385 1 § 1 k.c. sąd uznając je za niedozwolone stwierdził, że nie wiążą one powodów.

Po pierwsze Sąd Okręgowy uznał, że na gruncie polskiego prawa brak jest przepisu o charakterze bezwzględnie obowiązującym (ius cogens), który zabraniałby stosowanie do kredytu wyrażonego w złotych polskich stosowania oprocentowania opartego na stawce LIBOR. Tym samym, zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 353 1 k.c. strony zawierając umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W tym miejscu Sąd ten podkreślił, że oprocentowanie każdego z tych kredytów ustalał podmiot, przedsiębiorca - bank, który miał przewagę nad konsumentem zarówno pod względem możliwości negocjacyjnych, jak i ze względu na stopień poinformowania. Bank samodzielnie sformułował wszystkie postanowienia umowy, bez wpływu powodów – konsumentów na ich treść. Tym samym to pozwany ustalił, że oprocentowanie kredytu będzie zmienne i składać się będzie: ze stałej niezmiennej marży banku oraz aktualnie obowiązującego indeksu LIBOR 3M opisanego szczegółowo w § 8 umów. Analizując § 8 każdej umowy należy dojść do wniosku, że bank nie ustalał samodzielnie tego indeksu w sposób arbitralny i jednostronny, albowiem jest on wyliczeniem arytmetycznym średnich stawek LIBOR 3M dla lokat międzybankowych trzymiesięcznych za ściśle określony okres opisany w treści umowy. W ocenie tego Sądu tworzenie tego indeksu, opiera się na czynnikach ekonomicznych niezależnych od woli banku, a przez to jest obiektywny i nie narusza równowagi stron tej umowy.

W swoich pismach procesowych strona pozwana twierdziła, że stosowanie stawki LIBOR do kredytów udzielanych w złotych polskich byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jako niesprawiedliwe wobec tych kredytobiorców, którzy zawarli umowy o kredyty udzielane i spłacane bezpośrednio w walucie polskiej, ponosząc przy tym z reguły wyższe koszty związane z korzystaniem z cudzego kapitału.

Nadto, rozporządzenie Parlamentu Europejskiego oraz Rady UE 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne nakazuje bankom stosować stopy referencyjne adekwatne do waluty zobowiązania kredytowego. Tego typu akty prawne nie obowiązywały na dzień zawarcia umowy przez strony tego procesu.

Sąd Okręgowy odnosząc się do możliwości funkcjonowania w obrocie prawnym umów kredytów złotowych oprocentowanych stawką LIBOR wskazał, że nie istnieją żadne przeszkody, aby wskutek usunięcia z umowy postanowień abuzywnych, kredytobiorcę obowiązywały w dalszym ciągu pozostałe warunki umowy, w tym oprocentowanie oparte na stawce LIBOR, nawet jeśli nie było to pierwotnym zamiarem stron, a skutkiem ekonomicznym byłoby uzyskanie przez kredytobiorcę kredytu na warunkach korzystniejszych od występujących na rynku. Stan ten jest następstwem działań samego pozwanego banku, który zamieścił w umowie klauzule niedozwolone. Tego rodzaju skutek stanowi przykład sankcji mających skutecznie odstraszać przedsiębiorców od stosowania w umowach nieuczciwych postanowień. Kwestia dopuszczalności wyeliminowania z umowy postanowień indeksacyjnych i pozostawienie oprocentowania opartego na stawce LIBOR i umownej marży znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów powszechnych.

Nadto, Sąd ten wskazał, że wyżej wskazane rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. stanowi, że określanie stóp oprocentowania kredytów przez kredytodawców nie powinno być uważane za opracowanie wskaźnika referencyjnego na potrzeby tego rozporządzenia. Stopę oprocentowania określoną przez kredytodawcę ustala się w drodze wewnętrznej decyzji lub oblicza się jako spread lub marżę ponad indeks (np. EURIBOR). Tym samym regulacja prawna zawarta w tym akcie prawa europejskiego nie jest wiążąca dla rozstrzygnięcia tej sprawy cywilnej.

Po drugie, pozostawienie tak ustalonego oprocentowania do kredytu złotowego zapewnia cel dyrektywy, bowiem stanowi efekt odstraszający, zniechęcający przedsiębiorcę (tu bank) do wprowadzania takich warunków (abuzywnych) w umowach oferowanych konsumentom. Chodzi bowiem o to, że pozostawienie oprocentowania opartego na wskaźniku LIBOR 3M do kredytu złotowego, które pozostało po wyeliminowaniu abuzywnych klauzul indeksacyjnych spełnia cel opisany w art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a nadto przywraca równowagę między stronami, przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy umowy jako całości. Nadto w ten sposób spełniony jest inny cel, aby przy stwierdzeniu abuzywności klauzul waloryzacyjnych (postanowień o indeksacji) nie unieważniać umowy w całości jako rozwiązanie bardziej korzystne dla konsumenta.

Po trzecie, w ocenie Sadu meriti do chwili wyrokowania w niniejszej sprawie polski ustawodawca nie zdecydował się na uchwalenie przepisów krajowych pozwalających na stwierdzenie nieważności całości umowy, która została zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem, która zawiera jeden lub więcej nieuczciwych warunków. Jest to istotne o tyle, że dyrektywa 93/13 nie stoi temu na przeszkodzie, o ile takie rozwiązanie zapewni konsumentowi lepszą ochronę niż postanowienia tej dyrektywy.

Po czwarte, Sąd ten uznał, że ustalenia faktyczne sądu oraz wykładnia powyższych przepisów prawa pozwalają utrzymać przedmiotową umowę, mimo wyłączenia z niej nieuczciwych postanowień i nie powstaje konieczność zaradzenia skutkom nieważności klauzul abuzywnych (indeksacyjnych) poprzez zastąpienie ich przepisami prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, bądź przepisem mającym zastosowanie, gdy strony tej umowy wyrażą na to zgodę.

Po wyeliminowaniu z umowy tych abuzywnych klauzul koniecznym było przeliczenie na nowo spłat poszczególnych rat każdego z kredytów przez powodów, przy przyjęciu, że umowa łącząca strony to kredyt złotowy z niezmienionym okresem kredytowania i niezmienionym oprocentowaniem.

Posiłkując się wyliczeniami matematycznymi dokonanymi przez biegłą sądową (opinia k. 222 i n. akt) Sąd Okręgowy przyjął, że :

w odniesieniu do pierwszej umowy z dnia 30 kwietnia 2008 r., okresie od 9 maja 2008 r. do 29 listopada 2021 r. powodowie nadpłacili kwotę 76.614,62 zł;

w odniesieniu do drugiej umowy z dnia 11 lutego 2009 r., w okresie od 11 lutego 2009 r. do 5 listopada 2021 r. powodowie nadpłacili kwotę 9.935,56 zł.

Strona powodowa zgodziła się z tymi wyliczeniami biegłej sądowej. Z tego też względu sąd uwzględnił w znacznej części żądanie ewentualne powodów do zapłaty powyższych kwot w złotych polskich (punkt drugi i piąty wyroku).

Z uwagi na nieuwzględnienie całości żądań ewentualnych Sąd Okręgowy oddalił je (punkt trzeci i szósty wyroku).

O kosztach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c. Sąd ten nie uwzględnił roszczeń głównych powodów, a po ich oddaleniu prawie w całości uwzględnił roszczenie ewentualne. Tym samym Sąd uznał, że powodowie wygrali proces jedynie w połowie. Stanowiło to podstawę do wzajemnego zniesienia kosztów procesu między stronami (punkt siódmy wyroku).

Odnośnie kosztów sądowych Sąd ten wyjaśnił, że stanowią je wyłącznie koszty opinii sądowej w kwocie 8.025,94 zł (postanowienie k. 280 akt). Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Koszalinie tymczasowo wydatkował tę kwotę. Uznając, że obie strony przegrały proces w połowie zdecydował o obciążeniu każdej ze stron po ½ (jednej drugiej) części tych kosztów Skarbu Państwa, w trybie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, w kwotach po 4.012,97 złotych ( punkt ósmy wyroku).

Powyższy wyrok w całości zaskarżyli apelacją powodowie. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucili:

1.  naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.: art. 189 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie w zakresie roszczenia głównego powodów i brak ustalenia nieistnienia stosunku prawnego wynikającego z umów kredytu stron z powodu ich nieważności w całości, pomimo zaistnienia ku temu przesłanek, a w szczególności gdy powodowie wykazali interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie, bowiem dopóki strony wiążą umowy kredytowe powodowie nie mogą skutecznie domagać się zwrotu nienależnie wpłaconych na rzecz pozwanego banku świadczeń, ustalonych w oparciu o klauzule abuzywne - zatem żądania te zaktualizują się w przypadku ustalenia, że zaskarżone postanowienia umowne nie wiążą stron.

2.  naruszenie przepisów prawa materialnego:

a)  art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe oraz art. 69 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i bezzasadne przyjęcie, iż umowy kredytu stron spełniają wszystkie wymogi o jakich mowa w art. 69 ust. 1 oraz art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego, podczas gdy nie zawierają one wyjaśnienia zasad określających sposób i terminy ustalania kursów walut, naruszają obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanej, co skutkuje ich całkowitą nieważnością/trwałą bezskutecznością;

b)  art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 2 pkt. 4 ustawy Prawo bankowe poprzez ich błędna wykładnię i bezzasadne przyjęcie, że zamieszczone w umowach kredytu hipotecznego waloryzowanych kursem waluty obcej klauzule ryzyka walutowego (rozumianego jako ryzyko zmiany kursu waluty w trakcie obowiązywania umowy) oraz klauzule kursowe (rozumiane jako wynikające z umowy uprawnienie do ustalania kursu przeliczeniowego waluty z odwołaniem się do tabel kursowych banku) - uznane przez Sąd I instancji za abuzywne - nie określają głównych elementów umów (essentialia negotii), a jedynie są to naturalia negotii. bez obowiązywania których umowy mogą być wykonywane w dalszym ciągu - podczas gdy są one głównymi warunkami umów co prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego,

c)  art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Unii Europejskiej z dnia 5 kwietnia 1993 r. nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez niewłaściwą wykładnię, polegającą na bezzasadnym przyjęciu, że uznanie klauzul przeliczeniowych za niedozwolone nie prowadzi to do upadku całych umów, podczas gdy eliminacja klauzul przeliczeniowych prowadzi wprost do upadku całych umów;

d)  art. 58 § 1-3 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. oraz art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i bezzasadne przyjęcie, że umowy kredytu pozostają w mocy w pozostałym zakresie (po wyeliminowaniu z niej klauzul abuzywnych) w sytuacji, gdy zastosowane przez pozwanego klauzule waloryzacyjne (i wprowadzony do umów mechanizm) sprzeczne są z naturą kredytu bankowego, istotą waloryzacji, a ponadto naruszają zasady współżycia społecznego, jako niedające się pogodzić ze społecznym poczuciem sprawiedliwości oraz jako naruszające zasadę ekwiwalentności świadczeń, zasadę lojalności i słuszności kontraktowej, zasadę uczciwego obrotu, zasadę braku rażącej dysproporcji stron, zasady dobrej praktyki bankowej oraz dobrych obyczajów w relacjach z konsumentami, które nakazują by ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji, a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności umów kwestionowanych pozwem;

e)  art. 6, art. 7 ust. 1 i art 5 ust. 5 załącznika do dyrektywy 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym oraz zmieniająca dyrektywę Rady 84/450/EWG, dyrektywy 97/7/WE, 98/27/WE i 2002/65/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzenie (WE) nr 2006/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich pominięcie w sytuacji gdy zachowanie pozwanego (polegające na nieinformowaniu powodów o obciążaniu ich dodatkowymi kosztami związanymi z wymianą walut) stoi w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, bowiem nieprzekazanie w sposób jasny, jednoznaczny lub we właściwym czasie istotnych informacji dotyczących produktu, przez które rozumieć należy w szczególności informacje o możliwości powstania dodatkowych kosztów, stanowi praktykę wprowadzającą w błąd w rozumieniu dyrektywy, a tym samym praktyka ta jest uznawana za nieuczciwą i jako taka musi zostać uznana za sprzeczną za zasadami współżycia społecznego i jako naruszająca interesy konsumentów, w konsekwencji czego, wobec wymogów określonych w art. 353 1k.c., prowadzi do wniosku o nieważności umów kredytu;

f)  art. 6 ust. 1 i art. 7 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich poprzez jego niewłaściwą wykładnię i ustalenie, że celami dyrektywy jest przywrócenie równowagi stron umowy kredytowej, podczas gdy:

istota sankcji wynikającej z dyrektywy 93/13 polega na tym, że przedsiębiorca, który stosuje niedozwolone postanowienia umowne nie może osiągać żadnych korzyści wynikających ze stosowania tego rodzaju klauzul, a wręcz ma zostać tych korzyści pozbawiony, a nawet zostać obciążony obowiązkiem zwrotu tego, co otrzymał na podstawie owych klauzul;

to przede wszystkim od świadomego wyboru konsumenta zależy kierunek rozstrzygnięcia sądu - podczas gdy w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki nieważności umów kredytu, a powodowie w pierwszej kolejności domagają się ustalenia tejże nieważności mając świadomość skutków takiego rozstrzygnięcia.

g)  art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie w zakresie powództwa dochodzonego roszczeniem głównym, w sytuacji, gdy z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że roszczenia powodów wynikają z bezpodstawnego wzbogacenia banku na skutek nieważności umów kredytu;

Wskazując na powyższe zarzuty, apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie poprzez:

1.  ustalenie, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) z dnia 30 kwietnia 2008 r. o numerze (...) jest nieważna;

2.  zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 200 417,33 (dwieście tysięcy czterysta siedemnaście 33/100) złotych;

3.  ustalenie, że umowa kredytu na cele mieszkaniowe (...) z dnia 11 lutego 2009 r. o numerze (...) jest nieważna;

4.  zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 79 459,99 (siedemdziesiąt dziewięć tysięcy czterysta pięćdziesiąt dziewięć 99/100) złotych.

Dodatkowo, apelujący wniósł o:

1.  ponowne rozpoznanie postanowienia Sądu pierwszej instancji zawartego w pkt 7 wyroku w przedmiocie kosztów procesu i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania za pierwszą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;

2.  ponowne rozpoznanie postanowienia Sądu pierwszej instancji zawartego w pkt 8 wyroku i obciążenie w całości pozwanego poniesionymi tymczasowo przez Skarb Państwa kosztami postępowania w pierwszej instancji;

3.  zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania za drugą instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;

4.  nieuwzględnienie zgłoszonego przez pozwanego zarzutu zatrzymania oraz zarzutu potrącenia.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji strony powodowej w całości oraz zasądzenie od strony powodowej na rzecz Banku kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Nadto pozwany wniósł o sprawdzenie wartości przedmiotu zaskarżenia wskazanej przez powodów.

Powyższy wyrok zaskarżył apelacją również pozwany bank w części, tj. w zakresie pkt 2, 5, 7, 8. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:

I.  naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:

1.  art. 22 1 k.c. w zw. z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, skutkujące ustaleniem, iż powodowie posiadają status konsumenta w ramach spornej umowy kredytu i w konsekwencji zastosowanie przepisu art. 385 1 § 1 i 2 k.c. wobec podmiotu, do którego nie ma zastosowania ochrona przewidziana w tym przepisie, w sytuacji, gdy powódka M. J. (2) prowadzi działalność gospodarczą pod firmą (...) pod adresem kredytowanej nieruchomości, a zatem na kanwie niniejszej sprawy należało uznać niekonsumencki charakter umowy kredytu z uwagi na faktyczne przeznaczenie przez powodów kredytowanej przez pozwanego nieruchomości;

na wypadek przyjęcia przez Sąd II Instancji, że powodowie w ramach spornej umowy kredytu posiadali status konsumenta, a Sąd I Instancji władny był do orzekania w sprawie na podstawie dyspozycji norm prawnych zawartych w art. 22 1 k.c. oraz art. 385 1 §2 k.c. zarzucił:

2.  art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną zarówno klauzulę indeksacyjną, jak i klauzulę kursową, ponieważ przyjął, że rażąco naruszają interes konsumenta z tego względu, że przyznają pozwanemu uprawnienie do swobodnego ustalania kursów kupna i sprzedaży CHF, stosowanych przy przeliczeniach świadczeń wynikających z umowy kredytu, podczas, gdy badane postanowienia, w szczególności Klauzula Indeksacyjną, nie naruszają rażąco interesów konsumenta;

3.  art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 355 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z postanowień kwestionowanych treścią pozwu, w tym klauzulę indeksacyjną oraz klauzulę kursową, podczas gdy klauzula indeksacyjną nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż została ona uzgodniona przez Strony indywidualnie, określa główny przedmiot świadczenia i została ponadto sformułowana w sposób jednoznaczny, a powód był w pełni świadomy zasad jej funkcjonowania, jak korzyści i ryzyk z nią związanych;

4.  art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 23a ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów w zw. z art. 5 ust. 2 pkt. 7, art. 111 ust. 1 pkt 4, art. 137 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z § 2 ust. 2 Uchwały Zarządu Narodowego Banku Polskiego z dnia 23 września 2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych w zw. z art. 20 oraz 22 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. poprzez błędne ich zastosowanie i przyjęcie, że postanowienia spornej umowy kredytu dotyczące sposobu ustalania kursów walut miały charakter abuzywny, podczas gdy zasady te były zgodne z ww. przepisami, analogicznymi do zasad regulujących ustalanie kursu średniego NBP;

na wypadek przyjęcia przez Sąd Apelacyjny, iż sporna umowa zawiera postanowienia abuzywne, skarżonemu wyrokowi zarzucił:

5.  art. 385 1 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu rozumiane jako całe jednostki redakcyjne umowy, podczas gdy zgodnie z art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych, tj. odrębnie klauzula indeksacyjną wprowadzająca instrument waloryzacyjny, oraz odrębnie mechanizm realizacji klauzuli indeksacyjnej dokonywany w oparciu o zasady regulowane klauzulę kursową;

6.  art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa lub działaniami Sądu zmierzającymi do przywrócenia równowagi kontraktowej stron, podczas gdy ani dyspozycja art. 385 1 § 1 i 2 k.c., ani orzecznictwo TSUE nie stoją na przeszkodzie dokonaniu przez Sąd wyżej wskazanych działań na etapie oceny możliwości obowiązywania umowy po usunięciu z niej postanowienia abuzywnego.

7.  art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że pozwany jest zobowiązany do zwrotu części otrzymanych świadczeń.

II.  naruszenie przepisów postępowania cywilnego mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.:

1.  art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, iż powodowie wypełnili obowiązek wskazania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne - przesłanek abuzywności - w szczególności w zakresie rażącego naruszenia ich interesów przez pozwanego;

2.  art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w stosowanej tabeli kursów walut, a w konsekwencji uznanie, że ma prawo do dowolnego kształtowana wysokości zobowiązań powodów w sytuacji, gdy kryteria ekonomiczne, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli nie pozostają w gestii banku;

3.  art. 233 § 1 k.p.c. przez sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego przyjęcie, że spread walutowy stanowił element wynagrodzenia pozwanego za udzielony kredyt, w sytuacji gdy spread walutowy nie jest stricte wynagrodzeniem banku, jego wysokość nie była ukrywana przez pozwanego i była możliwa do wyliczenia dla każdej zainteresowanej osoby, a zastosowanie dwóch kursów wymiany walut (kursu kupna przy uruchomieniu kredytu oraz kursu sprzedaży przy przeliczaniu rat kapitałowo-odsetkowych) uzasadnione było dokonywaniem przez pozwanego transakcji na rynku międzybankowym w celu sfinansowania akcji kredytowej dotyczącej udzielania kredytów indeksowanych do waluty CHF (vide np. wyrok SOKiK z dnia 24.11.2022 r., sygn. XVII AmA 6/21);

4.  art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 309 k.p.c. - poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, polegające na zupełnym pominięciu dla oceny istoty sprawy stanowiska doktryny wyrażonego w opinii prawnej autorstwa dr hab. I. W., a w konsekwencji błędnym przyjęciu, zarówno na etapie subsumpcji, jak i wyrokowania, że kwestionowane przez powodów postanowienia umowne mają charakter abuzywny, ewentualnie, iż w niniejszej sprawie nie zachodzi możliwość zastosowania przepisu dyspozytywnego lub podjęcia przez Sąd działań zmierzających do przywrócenie równowagi kontraktowej stron, poprzez zastąpienia kursu z tabeli Banku kursem średnim NBP.

Wskazując na powyższe zarzuty, apelujący wniósł o:

1.  uchylenie wyroku Sądu I Instancji w skarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie przez Sąd I Instancji istoty sprawy, w szczególności w zakresie wykazania przez powodów ustawowych przesłanek abuzywności oraz w zakresie konsekwencji uznania poszczególnych postanowień umownych za abuzywne;

ewentualnie:

2.  zmianę zaskarżonego wyroku Sądu I Instancji w części i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I Instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;

w każdym przypadku:

3.  przeprowadzenie dowodu z uzupełniającego przesłuchania stron z ograniczeniem do przesłuchania każdego z powodów na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: [i) cel zaciągnięcia kredytów przez powoda, a także przeznaczenia nieruchomości na cele inne niż mieszkalne powoda, (ii] inwestycyjny cel obu kredytów;

4.  zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pismem z dnia 1 października 2024 r. pozwany Bank podniósł:

1.  zarzut potrącenia wierzytelności powodów o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego wskazaną poniżej, tj.:

a)  154 873,18 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu (w przypadku umowy kredytu nr 1);

b)  18 573,53 zł tytułem kwoty należnej Bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia Banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku umowy kredytu nr 1);

2.  zarzut zatrzymania (na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia) wskazanej niżej wierzytelności pozwanego, tj.:

a)  154 873,18 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie Umowy kredytu (w przypadku Umowy kredytu nr 1);

b)  18 573,53 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia Banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku Umowy kredytu nr 1).

3.  zarzut potrącenia wierzytelności powodów o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie kwoty z wzajemną wierzytelnością pozwanego wskazaną poniżej, tj.:

a)  50 000,00 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu (w przypadku umowy kredytu nr 2);

b)  4 868,53 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku umowy kredytu nr 2);

4.  zarzut zatrzymania (na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia) wskazanej niżej wierzytelności pozwanego, tj.:

a)  50 000,00 zł tytułem zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu (w przypadku Umowy kredytu nr 2);

b)  4 868,53 zł tytułem kwoty należnej bankowi ponad nominalną kwotę kapitału kredytu wypłaconą na podstawie umowy kredytu w związku z koniecznością urealnienia świadczenia Banku (dalej: „Urealniona Wartość Kapitału") (w przypadku umowy kredytu nr 2).

Nadto, pozwany bank wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci: wezwania do zapłaty wraz z wydrukiem ze śledzenia przesyłki ze strony (...) na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: postawienia roszczenia Banku w stan wymagalności; doręczenia tegoż pisma bezpośrednio powodom; skutecznego podniesienia przez bank zarzutu potrącenia i skorzystania z prawa zatrzymania; pisma pozwanego zawierającego oświadczenie o potrąceniu i skorzystaniu z prawa zatrzymania wraz z wydrukiem ze śledzenia przesyłki ze strony (...) na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: skutecznego podniesienia przez bank zarzutu potrącenia i skorzystania z prawa zatrzymania.

W odpowiedzi na powyższe, strona powodowa wniosła o nieuwzględnienie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu potrącenia kwoty 18 573,53 zł (pkt 1 lit b w/w pisma) i kwoty 4 868,53 zł (pkt 3 lit. d w/w pisma) oraz nieuwzględnienie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania z pkt 2 lit. a i b w/ w pisma i z pkt 4 lit. c i d w/w pisma.

Sąd Apelacyjny postanowieniem wydanym na rozprawie apelacyjnej w dniu 6 marca 2025 r. na podstawie art. 216 k.p.c. w zw. z art. 319 k.p.c. połączył do wspólnego rozpoznania i wyrokowania z niniejszą sprawą, sprawę I ACa 122/24.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuję:

Apelacja powodów okazała się zasadna niemal w całości. Apelacja pozwanego podlegała oddaleniu w całości jako bezzasadna.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że postępowanie apelacyjne ma merytoryczny charakter i jest dalszym ciągiem postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Zgodnie z treścią art. 378 § l k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Rozważając zakres kognicji sądu odwoławczego, Sąd Najwyższy stwierdził, iż sformułowanie „w granicach apelacji” wskazane w tym przepisie oznacza, iż sąd drugiej instancji między innymi rozpoznaje sprawę merytorycznie w granicach zaskarżenia, dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestaje na materiale zebranym w pierwszej instancji, ustala podstawę prawną orzeczenia niezależnie od zarzutów podniesionych w apelacji oraz kontroluje poprawność postępowania przed sądem pierwszej instancji, pozostając związany zarzutami przedstawionymi w apelacji, jeżeli są dopuszczalne, ale biorąc z urzędu pod uwagę nieważność postępowania, orzeka co do istoty sprawy stosownie do wyników postępowania (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., sygn. akt III CZP 49/07, OSN 2008/6/55). Innymi słowy, Sąd Apelacyjny - bez względu na stanowisko stron oraz zakres zarzutów - może, a jeżeli je dostrzeże - powinien, naprawić wszystkie naruszenia prawa materialnego, niezależnie od tego, czy zostały wytknięte w apelacji, pod warunkiem, że mieszczą się w granicach zaskarżenia. Jest jasne, że nienaprawienie tych błędów byłoby równoznaczne ze świadomym ich powieleniem w postępowaniu rozpoznawczym na wyższym szczeblu instancji, czego - zważywszy na istotę wymiaru sprawiedliwości i cele postępowania odwoławczego - nie można zaaprobować.

Mając to na względzie w oparciu o art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny, dokonując własnej oceny przedstawionego pod osąd materiału dowodowego stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów. W konsekwencji Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego ich szczegółowego przytaczania (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 1935 r., C III 680/34. Zb. Urz. 1936, poz. 379, z dnia 14 lutego 1938 r., C II 21172/37 Przegląd Sądowy 1938, poz. 380 i z dnia 10 listopada 1998 r., III CKN 792/98, OSNC 1999, nr 4, poz. 83). W przypadku bowiem, gdy sąd odwoławczy, orzeka, jak w niniejszej sprawie, na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, nie musi powtarzać dokonanych już wcześniej ustaleń i ich motywów. Wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2006 r., I CSK 147/05, LEX nr 190753; z 16 lutego 2006 r., IV CK 380/05, LEX nr 179977; z dnia 8 października 1998 r., II CKN 923/97, OSNC 1999 Nr 3, poz. 60).

Dla uporządkowania dalszego toku wywodu przypomnieć należy, że z art. 378 § 1 k.p.c. nie wynika konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji, ale wystarczające jest odniesienie się do nich w sposób wskazujący, że zostały one przez Sąd drugiej instancji rozważone (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 24 marca 2010 r., sygn. akt V CSK 269/09, OSNC 2010, nr 9, poz. 127; z dnia 26 kwietnia 2012 r., sygn. akt III CSK 300/11, OSNC 2012, nr 12, poz. 144).

Sąd Okręgowy w sposób błędny dokonał oceny ustaleń faktycznych w kontekście przepisów prawa materialnego, co doprowadziło do błędnego rozstrzygnięcia.

Z Sądem pierwszej instancji zgodzić się można bowiem jedynie w zakresie przyjęcia, że powodowie wykazali interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie oraz, że przedmiotowe umowy kredytu bankowego denominowanego do franka szwajcarskiego są dopuszczalna w obrocie prawnym i nie pozostają w opozycji do art. 69 ustawy Prawo bankowe, a także że zakwestionowane przez powodów postanowienia umowne tj.: § 2 ust. 2 i § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 i § 12 ust. 2 stanowią niedozwolone klauzule umowne w rozumieniu przepisu art. 385 1 k.c.

Pozostała argumentacja Sądu pierwszej instancji jest całkowicie chybiona.

W pierwszej kolejności, rozważone zostaną zarzuty dotyczące poprawności postępowania dowodowego. Dopiero bowiem przesądzenie poprawności stosowania prawa w tej płaszczyźnie (i przyjęcie za prawidłowe ustaleń faktycznych) pozwala na ocenę prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Zauważyć należy, iż zarzuty w tym zakresie podnosił jedynie pozwany bank tj. naruszenie art. 233§1 k.p.c. oraz art. 233§1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 309 k.p.c.

Za chybiony uznać trzeba zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. Wbrew stanowisku skarżącego – naprowadzone przez stronę powodową dowody były wystarczające do poczynienia ustaleń faktycznych zgodnych z twierdzeniami powodów w zakresie zaistnienia przesłanek przewidzianych w art. 385 1 k.p.c., związanych zwłaszcza z rażącym naruszeniem interesów powodów jako konsumentów.

Nadto, skarżący sformułował w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i wskazał na to, że Sąd dokonał błędnej i sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego i logiki ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w Tabeli kursów oraz że spread walutowy stanowił element wynagrodzenia pozwanego banku za udzielony kredyt.

Tytułem przypomnienia należy zauważyć, że norma art. 233 §1 k.p.c. formułuje zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Zgodnie z jej brzmieniem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Wynikający z tej normy wzorzec tzw. swobodnej oceny dowodu przyznaje sądowi kompetencję, która (co do zasady) nie jest ograniczana przez normy prawne, ustalające formalną hierarchię środków dowodowych (jak jest to w przypadku systemu opartego o zasadę legalnej oceny). Sąd przyznaje zatem dowodowi walor wiarygodności i mocy dowodowej (względnie odmawia ich przyznania) w oparciu o własne przekonanie, powzięte (co do zasady) po bezpośrednim zetknięciu się ze źródłem dowodowym i po poznaniu całokształtu materiału dowodowego przedstawionego pod osąd. W tym kontekście jurydycznym podkreślano w judykaturze wielokrotnie, że oparcie opisanego wyżej, sformalizowanego prawnie procesu poznawczego (jakim jest badanie faktu w postępowaniu sądowym) o zasadę swobodnej oceny oznacza przyznanie sądowi kompetencji jurysdykcyjnej, pozwalającej na wiążące przesądzenie znaczenia procesowego poszczególnych dowodów. W związku z tym przyjmuje się zgodnie, że jeżeli z poddanego pod osąd materiału dowodowego sąd wyprowadza ocenę opartą o wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wyprowadzić wnioski odmienne. Opisany wzorzec i zasady weryfikacji materiału dowodowego odnosić musi też sąd odwoławczy do oceny zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. Po pierwsze, bowiem sąd odwoławczy jest związany zarzutami naruszenia prawa procesowego (poza niewystępująca w niniejszej sprawie sytuacją nieważności postepowania – por. wywody zawarte w uzasadnieniu uchwały SN(7z) z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Oznacza to, że zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. sąd odwoławczy bada wyłącznie w jego granicach wytyczanych przez skarżącego. Po wtóre, dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest podanie i uzasadnienie przyczyn wykazujących to, że sąd nie zachował opisanego wzorca oceny. Skarżący powinien zatem wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając (por. np. wyroki SN z dnia 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00; z dnia 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99). Jak wyjaśniono wyżej, jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Komplementarność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów. Zatem skarżący nie może poprzestać na przedstawieniu własnej (korzystnej dla jego stanowiska procesowego) oceny znaczenia i waloru procesowego poszczególnych dowodów, lecz musi wyeksponować i uzasadnić zaistnienie takich okoliczności, które świadczyć będą o sprzeczności logicznej oceny dokonanej przez sąd, jej nieprzystawania do wniosków jakie należy wyprowadzić z zasad doświadczenia życiowego czy też wady polegającej na zaniechaniu wzięcia pod uwagę wniosków wynikających z nieocenionych przez sąd dowodów.

W tym zakresie wskazać należy, że zarzuty przedstawione przez pozwanego są w rzeczywistości polemiką z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego, które Sąd Apelacyjny podziela w pełni, a tym samym niezasadnym jest ich ponowne przywoływanie. Zwrócić należy uwagę, że wskazane wyżej zarzuty nie tyle odnoszą się do błędów w ustaleniach faktycznych, ile do prawnej oceny określonych faktów. Pozwany nie sprostał ciężarowi postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., nie odwołał się on bowiem do argumentów natury jurydycznej, nie wykazał błędów w dokonywanej przez Sąd pierwszej instancji ocenie dowodów, a jedynie przedstawił własną wersję stanu faktycznego, która zgodna jest z korzystnym dla pozwanego rozstrzygnięciem.

Formułując zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., podważa też skarżący konkluzje Sądu Okręgowego co do zakresu informacji, jaki miał być przekazany powodom odnośnie do sposobu kształtowania kursów w tabelach kursowych. Pomija skarżący, że w tym przypadku nie chodzi jednak o zakres przekazanej informacji, lecz o sposób budowy (redakcji) klauzuli i wynikające z niej prawa dla banku. Te same uwagi dotyczą kolejnej kwestii poruszanej w ramach zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c. kwestii ustalania przez Sąd, że pozwany mógł dowolnie ustalać kursy w tabeli kursowej.

Z uzasadnienia Sądu Okręgowego wynika wyraźnie, że nie jest istotne to jakie kryteria faktycznie skarżący przyjmował ustalając kursy. Chodzi bowiem o skutek klauzuli spreadowej, jakim było zastrzeżenie dla banku możliwości jednostronnego kształtowania kursu waluty, według którego obliczana miała być wysokość świadczeń kredytobiorców z tytułu zwrotu kredytu. Błędnie zarazem skarżący rozumie tą część argumentacji Sądu Okręgowego, wywodząc, że ustalenie przezeń kursu waluty w tabeli kursowej nie było dowolne, lecz podporządkowane regułom rynku. Dla oceny abuzywności klauzuli istotne jest zaniechanie wskazania w umowie kryteriów, w oparciu, o które bank miałby ustalać kurs PLN do CHF w dacie ustalania wysokości świadczeń w dacie płatność rat kredytowych. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu pozostaje natomiast to w jaki sposób faktycznie bank ustalał kurs publikowany w tabeli kursowej i czy przyjmował w tym przypadku wskaźniki obiektywne (rynkowe). W judykaturze jasno zaś wskazuje się, że w świetle art. 3 Dyrektywy treść klauzuli umowy kredytu ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (por. np. wyrok TS z dnia 18.11.2021 r., C-212/20, M.P. I B.P. przeciwko „A.” prowadzący działalność za pośrednictwem „A.” S.A). Tak też ocenia się tą kwestię w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wskazuje się niekiedy nie tylko na abuzywność tego rodzaju klauzul, lecz wyprowadza się dalej idący wniosek o sprzeczności tego rodzaju klauzul z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (por. np. uchwała SN z dnia 28.04.2022 r., III CZP 40/22). W realiach niniejszej sprawy niewątpliwie w umowie nie wskazano żadnych kryteriów ustalania kursów które wiązałyby bank względem konsumenta. W świetle przedstawionej wyżej wykładni normy art. 385 1 k.c. w kontekście jurydycznym tworzonym przez art. 6 Dyrektywy 93/13 nie sposób zatem twierdzić, że Sąd Okręgowy błędnie ocenił tą kwestię.

Za całkowicie bezzasadne uznać należy zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 309 k.p.c. oparty na argumentacji, że sąd pierwszej instancji pominął dowód z opinii prawnej dr hab. I. W.. Powyższy dokument – jak wskazał sam pozwany – należy traktować wyłącznie jako pogląd doktryny, a tym samym nie może być on źródłem jakichkolwiek ustaleń faktycznych, gdyż sprowadza się wyłącznie do przedstawienia poglądów autora powyższej ekspertyzy na określone kwestie prawne występujące w niniejszej sprawie.

Reasumując, Sądowi pierwszej instancji nie można przypisać wadliwej oceny dowodów, zaś poczynione przez niego ustalenia faktyczne, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, są w pełni prawidłowe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów.

W dalszej kolejności przechodząc do zarzutów o charakterze materialnoprawnym w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że Sąd Apelacyjny miał na względzie istotne z punktu widzenia osi sporu pomiędzy stronami przepisy polskiego prawa, wykładnię prawa polskiego dokonaną dotychczas przez Sąd Najwyższy, Sądy Apelacyjne oraz przepisy prawa unijnego, jak i jego wykładnię dokonaną przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jak i polski Sąd Najwyższy – według stanu na dzień wyrokowania w niniejszej sprawie. Sąd orzekający zna judykaty Sądu Najwyższego, Sądów Apelacyjnych, w tym zmianę kierunku orzecznictwa w sprawach kredytów indeksowanych/denominowanych do waluty obcej (nie ma tu zasadniczej różnicy czy mamy do czynienia z kredytem denominowanym czy indeksowanym), podyktowaną wykładnią prawa unijnego dokonaną przez TSUE na skutek pytań prejudycjalnych Sądów polskich jak i Sądów z innych państw unijnych na tle Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG). Sąd odwoławczy jednocześnie zastrzega, że nie widzi potrzeby szczegółowej analizy i przywołania wszystkich orzeczeń wydanych dotychczas w tym zakresie, co istotnie zaburzyłoby przejrzystość rozważań prawnych, a dla zawodowych pełnomocników reprezentujących strony zapoznanie się z tymi judykatami nie stanowi jakiegokolwiek problemu.

Co do zasady ze względu na pozycję ustrojową Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, umocowanego zwłaszcza w świetle art. 19 Traktatu o Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/30 z późn. zm.) do zapewnienia poszanowania prawa unijnego w wykładni i stosowaniu, Sąd polski jest zobowiązany do uwzględniania przy stosowaniu prawa także wykładni prawa europejskiego przyjętej w rozstrzygnięciach TSUE.

Niekwestionowany jest bowiem obecnie w nauce prawa (por. np. N. Baranowska, Stosowanie wykładni zgodnej z prawem unijnym w sporach horyzontalnych w razie nieprawidłowej implementacji dyrektywy. Europejski Przegląd Sądowy, 2018, nr 2. s. 4-14 i tam prezentowane zestawienie poglądów nauki prawa) oraz orzecznictwie ETS (por. np. wyroki ETS z 13 marca 1997 r., C-197/96, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:1997:155; z dnia 13 lipca 2000 r., C-160/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Francuskiej, EU:C:2000:410; z dnia 18 stycznia 2001 r., C-162/99, Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, EU:C:2001:35 wyrok z dnia 5 października 2004 r. w sprawach połączonych od C-397/01 do C-403/01, P. i inni przeciwko D. K., K. W. eV, EU:C:2004:584), obowiązek dokonywania przez sąd krajowy wykładni prawa krajowego w sposób zapewniający spójność (zgodność) z prawem wspólnotowym (określany mianem obowiązku wykładni zgodnej). W świetle tej zasady sąd stwierdziwszy zaniechanie (sprzeczność z prawem unijnym) implementacji dyrektywy ma obowiązek takiego zastosowania (wykładni) prawa krajowego, aby zapewnić efektywność ochrony wynikającej z transponowanej do porządku krajowego normy prawa wspólnotowego. Ta ostatnia uwaga została poczyniona w kontekście treści art. 385 ( 1) § 2 k.c., który nie przewiduje wprost sankcji w postaci nieważności umowy zawierającej klauzule abuzywne, a tylko bezskuteczność tych klauzul przy dalszym obowiązywaniu umowy pomiędzy stronami.

W ocenie Sądu odwoławczego umowa będąca przedmiotem sporu w niniejszej sprawie to umowa kredytu denominowanego, nie jest to umowa kredytu walutowego. Odwołując się odpowiednio do ustaleń jak wyżej kwota kredytu została wyrażona co prawda w umowie w walucie CHF, jednak zarówno wypłata jak i spłata kredytu miała następować w walucie polskiej.

Sąd Apelacyjny wskazuje, że zgodnie z art. 65 § 2 k.c. w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Sformułowanie art. 65 § 2 k.c. wyraża zasadniczą dla wykładni umów dyrektywę, aby badanie nie ograniczało się do analizy dosłownego brzmienia umowy, lecz obejmowało wszystkie okoliczności umożliwiające ocenę, jaka była rzeczywista wola umawiających się kontrahentów i powinien przebiegać według reguł wykładni kombinowanej. Gdyby się okazało, że nie da się stwierdzić, jak strony rozumiały sporne postanowienia umowy w chwili jej zawarcia, sąd powinien ustalić ich znaczenie według wzorca obiektywnego, opartego o założenie, że zastosowanie reguł z art. 65 § 1 k.c. nakazuje otoczyć ochroną adresata oświadczenia woli, który je przyjął, określając jego treść przy zastosowaniu starannych zabiegów interpretacyjnych. Sąd, kierując się wynikającymi z art. 65 k.c. dyrektywami wykładni umowy, powinien brać pod uwagę nie tylko postanowienie spornego fragmentu umowy, lecz również uwzględniać inne związane z nim postanowienia umowy, a także kontekst faktyczny, w którym treść umowy uzgodniono i z uwzględnieniem którego ją zawierano. Zgodny zamiar stron wyraża się w uzgodnieniu istotnych okoliczności i określić go można jako intencję stron, co do skutków prawnych, jakie mają nastąpić w związku z zawarciem umowy (np. por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 2011 r., I CSK 193/10, i I CSK 173/10; z dnia 21 grudnia 2010 r., III CSK 47/10 oraz z dnia 2 grudnia 2010 r., II PK 134/10 Legalis).

W sprawach dotyczących umów kredytów wykładni spornych postanowień umowy dokonywać należy nie tylko w oparciu o ich brzmienie, ale też odnosić do kontekstu w jakim umowa była zawierana, w tym znanego obu stronom celu jej zawarcia (celu dla którego pozyskiwano kredyt). Powiązania logiczne między poszczególnymi jednostkami redakcyjnymi umowy, cel jej zawarcia, sposób ustalenia wysokości świadczenia (zarówno kredytodawcy jak i kredytobiorców wynikający z umowy), czy wreszcie kontekst tworzony przez sytuację ówczesną rynkową (jeśli chodzi o rynek usług bankowych), w tym przyczyny oferowania przez banki kredytów, w których świadczenia były określane w walucie obcej powiązane z jednej strony z korzystniejszym oprocentowaniem z drugiej zaś z ułatwieniami jeśli chodzi o wymagania co do zdolności kredytowej kierowane wobec potencjalnych kredytobiorców.

Co do zasady dokonuje się w judykaturze rozróżnienia spotykanych w praktyce sposobów powiązania kursu waluty obcej z wartością świadczenia kredytobiorcy i kredytodawcy rozróżniając: kredyty/pożyczki denominowane, indeksowane i walutowe. Systematyzuje się więc umowy kredytowe wyodrębniając empirycznie ich rodzaje (podtypy) w oparciu o kryteria wywodzone z obserwacji praktyki bankowej. Odróżnienia tego dokonuje się z uwagi na sposób wyrażenia kwoty kredytu i ustalania wysokości rat kredytowych. Przyjmuje się w praktyce zgodnie, że w kredycie indeksowanym kwota kredytu jest podana w walucie krajowej i w tej walucie zostaje wypłacona, ale zostaje przeliczona na walutę obcą według klauzuli umownej opartej również na kursie kupna tej waluty obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, przy czym spłata kredytu następuje w walucie krajowej. Z kolei w kredycie denominowanym kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej, a zostaje wypłacona w walucie krajowej według klauzuli umownej opartej na kursie kupna waluty obcej obowiązującym w dniu uruchomienia kredytu, zaś spłata kredytu następuje w walucie krajowej. W kredycie walutowym natomiast kwota kredytu jest wyrażona w walucie obcej i spłata również jest dokonywana w tej walucie. Zaznacza się, że tylko w tym ostatnim wypadku kredytobiorca może żądać od kredytodawcy wypłaty kwoty kredytu w walucie obcej (roszczenie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy jest wyrażone w walucie obcej). W dwóch pozostałych wypadkach żądanie kredytobiorcy w stosunku do kredytodawcy w zakresie spełnienia świadczenia (czyli wypłaty kwoty kredytu) dotyczy wyłącznie waluty krajowej.

Zatem nie można przyjąć, aby poprawnym było kwalifikowanie umowy kredytu zawartej przez stronę powodową jako umowy kredytu walutowego. Konstrukcja umowna wynikająca bezsprzecznie z treści postanowień umowy (znajdująca potwierdzenie w sposobie jej wykonywania) odpowiada wyraźnie zamiarowi stron. Niewątpliwie bowiem strona powodowa nie dążyła do pozyskania od kredytodawcy świadczenia w walucie obcej. Jej celem było uzyskanie kredytu w PLN. Zgoda kredytobiorcy na kredyt odwołujący się do CHF wynikała z oferowanych przez bank (przedsiębiorcę) korzystniejszych warunków. Zobowiązanie będące przedmiotem finansowania znajdowało się na terytorium kraju, a zatem kredyt mógł być wypłacony wyłącznie w walucie polskiej, przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązujący w (...) Bank S.A. (poprzednik prawny pozwanego Banku) w dniu realizacji zlecenia płatniczego. Również w zakresie spłaty kredytu powodowie nie dysponowali dowolnością wyboru waluty spłaty.

Uzasadniony okazał się zarzut strony powodowej co do nieważności całej umowy kredytu, a nie jak uznał Sąd I instancji tylko części dotyczącej postanowień dotyczących przeliczeń jako konsekwencja występowania w umowie klauzul abuzywnych – klauzuli ryzyka walutowego (klauzuli przeliczeniowej) i klauzuli spreadowej (kursowej).

Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN i ryzyka kursowego z tym związanego stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta.

Zgodnie z art. 385 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Stosownie do art. 6 ustęp 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm., dalej cytowanej jako dyrektywa 93/13/EWG) nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

Przesłankami uznania konkretnego postanowienia za "niedozwolone postanowienie umowne" w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. są następujące:

1)  umowa została zawarta z konsumentem;

2)  postanowienie umowy "nie zostało uzgodnione indywidualnie";

3)  postanowienie kształtuje prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy;

4)  jednoznacznie sformułowane postanowienie nie dotyczy "głównych świadczeń stron"; jeżeli dotyczy "głównych świadczeń stron" i zarazem zostało sformułowane "niejednoznacznie", to może być uznane za niedozwolone.

Powyższe przesłanki muszą zostać spełnione łącznie, brak jednej z nich skutkuje, że sąd nie dokonuje oceny danego postanowienia pod kątem abuzywności (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19). Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie zaś w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

W niniejszej sprawie kontrola postanowień umowy prowadzi do wniosku, że stanowią one klauzule niedozwolone, niezależnie od tego czy uznamy, że w/w postanowienia dotyczą głównych świadczeń stron umowy czy też nie.

Uregulowanie z art. 385 1 § 1 k.c. odnosi się do niedozwolonych postanowień umownych zamieszczonych w umowach zawieranych z konsumentami. Zgodnie z art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Status powodów jako konsumentów, nie był dla Sądu odwoławczego wątpliwy w świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego. Treść wniosków kredytowych, treść umów kredytu oraz treść przesłuchania powódki M. J. (2) potwierdza tę kwalifikację powodów jako strony przedmiotowej umowy kredytu. Kredyt nie był bezpośrednio związany z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów jako kredytobiorców. Z przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu dowodów wynika, że oba kredyty zostały przeznaczone na nadbudowę, remont, modernizację i wykończenie nieruchomości położonej w M. przy ulicy (...). Jak wynika z uzupełniającego przesłuchania powódki M. J. (2) przeprowadzonego na rozprawie apelacyjnej w dniu 26 marca 2025 r., powódka faktycznie prowadziła działalność gospodarczą w drugiej części budynku, zamieszkiwanej przez teściową powódki w przedmiocie wynajmu 5 pokoju w okresie lipiec i sierpień. Przy czym oba udzielone kredyty miały na celu polepszenie warunków bytowych rodziny J., bowiem przed przebudową zajmowali dwa pokoje wraz z kuchnią i łazienką, gdzie zamieszkiwali z dziećmi. Co istotne, po dokonanej nadbudowie nie zwiększyła się liczba wynajmowanych pokoi, a na tym piętrze nadal zamieszkują dzieci powodów. Prowadzenie działalności gospodarczej w nadbudówce finansowanej z zaciągniętego kredytu nie było objęte zamiarem powodów na żadnym etapie postępowania. Pozwany Bank przy tym traktował powodów jako konsumentów, co wprost wynika z całości dokumentacji przedłożonej przez strony w niniejszym postępowaniu. Rozbieżność w numeracji budynku nie wynikała natomiast z oczywistej omyłki pisarskiej, a dokonania wydzielenia osobnej części od sąsiadów zamieszkujących w tym budynku po dokonanej nadbudówce. Ostatecznie Sąd Apelacyjny uznał, że w dacie zawierania umowy powodowie mogli być traktowani jako konsument w rozumieniu art. 22 1 k.c., a w konsekwencji można było dla rozstrzygnięcia ich żądania zastosować przepisu art. 385 1 k.c.

Nadto podkreślić należy, że w ogóle z punktu widzenia kwalifikacji strony powodowej jako konsumenta nie ma znaczenia ewentualne wykształcenie konsumenta czy wykonywany zawód, nie może to wpływać na ocenę podstaw abuzywności kwestionowanych postanowień umowy kredytu. Wykształcenie czy też wykonywany zawód nie ma znaczenia dla kwalifikacji konsumenta jako strony słabszej stosunku zobowiązaniowego. Pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (patrz wyrok TSUE z dnia 3 września 2015 r., C – 110/14, gdzie adwokata uznano za konsumenta, nadto wyrok TSUE z dnia 21 marca 2019 r., C – 590/17, wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 198/20 i tam powołane dalsze orzecznictwo).

Kolejno, w ocenie Sądu Apelacyjnego postanowienia obu umów kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami jako konsumentami.

Zgodnie z definicją z art. 385 1 § 3 k.c. postanowienia umowy "nieuzgodnione indywidualnie" to takie, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Dla zrealizowania przesłanki rzeczywistego wpływu konsumenta na treść postanowień umownych nie wystarczy wykazanie, że konsument dowiedział się o treści klauzuli w odpowiednim czasie, a strony prowadziły w tym przedmiocie negocjacje. Konieczne jest udowodnienie wspólnego ustalenia ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (postanowienie SN z dnia 06.03.2019 r., I CSK 462/18, Legalis). Wskazuje się jednak np., że "rzeczywisty wpływ" konsumenta nie zachodzi, jeżeli "wpływ" ten polega na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę (por. M. Bednarek, P. Mikłaszewicz, w: System PrPryw, t. 5, 2019, s. 811; M. Jagielska, Nowelizacja Kodeksu cywilnego: kontrola umów i wzorców umownych, MoP 2000, Nr 11; M. Lemkowski, Materialna ochrona).

Ciężar dowodu okoliczności, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie (obojętne, czy chodzi tu o postanowienie "przejęte" z wzorca, czy nie), spoczywa – z mocy przepisu art. 385 ( 1) § 4 k.c. – na tym, kto na tę okoliczność się powołuje (przy czym nie wystarczy wykazanie, że toczyły się negocjacje co do treści umowy czy nawet danej klauzuli, jeżeli ostatecznie nie uległa ona zmianie w stosunku do przedstawionej przez proponenta propozycji, chyba że przedsiębiorca wykaże, że klauzula została przyjęta w wyniku "rzetelnych i wyrównanych negocjacji"; tak M. Jagielska, Niedozwolone klauzule; zob. też M. Lemkowski, Materialna ochrona; E. Rutkowska, Niedozwolone klauzule umowne w bankowym obrocie konsumenckim, Pr.Bank. 2002, Nr 7–8). Z reguły będzie to przedsiębiorca, bo w jego interesie jest wykazanie, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, zatem nie podlega dyspozycji art. 385 ( 1) § 1 k.c.

Z przesłuchania powodów wynika brak możliwości indywidualnego uzgodnienia warunków umowy kredytu. Brak jest również jakichkolwiek dowodów, aby umowa była wynikiem negocjacji pomiędzy powodami a pracownikiem Banku, który obsługiwał powodów w związku z zawarciem kwestionowanej umowy kredytu.

Pozwany w konsekwencji nie przeprowadził żadnej akcji dowodowej na odparcie tych twierdzeń i obalenia domniemania wynikającego z art. 385 1 § 3 k.c. W rezultacie Sąd uznał, że warunki umowy nie były uzgodnione indywidualnie, tym bardziej, że z przesłuchania powodów wynika, iż w czasie zawierania umowy bank nie negocjował z powodami spornych postanowień umowy.

Niezależnie od powyższego, tego rodzaju nierównowaga stron umowy (negocjacyjna) w zakresie praw i obowiązków powoduje w istocie szkodę dla samego konsumenta, który nie mając realnej i rzeczywistej możliwości negocjacji jej warunków jest w takim stosunku traktowany nieuczciwie (art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13). Formularz umowy był to gotowy wzorzec umowny, podobny do setek umów, zawieranych w analogicznych sprawach, co widać na pierwszy rzut oka.

Stosownie do art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG, kontrola abuzywności jest wyłączona w odniesieniu do postanowień określających główny przedmiot umowy oraz relację ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile postanowienia te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ponieważ stosowne wyłączenie zawarte w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG stanowi wyjątek od zasady kontroli treści nieuczciwych warunków, wyłączenie to należy interpretować w sposób zawężający (tak powołany wyżej wyr. TSUE z dnia 30.4.2014 r., C-26/13, pkt 42 oraz wyr. TSUE z 26.2.2015 r., M., C-143/13, EU:C:2015:127, pkt 49). Ze względu na zasadę pierwszeństwa prawa UE wykładnia art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. musi być dokonywana w zgodzie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG oraz stosownym orzecznictwem TSUE. Ponieważ dyrektywa 93/13/EWG dokonuje minimalnej harmonizacji krajowych systemów prawnych, prawo polskie może przewidywać dalej idącą ochronę konsumentów, w szczególności poprzez węższe zastosowanie wyłączenia kontroli abuzywności. Odpowiada więc wymogom prawa UE orzecznictwo SN, w którym uznaje się, że tzw. klauzule waloryzacyjne, wprowadzające umowny reżim podwyższania świadczenia głównego, podlegają kontroli abuzywności na zasadach ogólnych, jak każde inne postanowienie umowne (tak post. SN z dnia 06.01.2005 r., III CZP 76/04, Prok. i Pr. 2005, Nr 11, poz. 40; uchw. SN z dnia 29.06.2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, Nr 7–8, poz. 87). Przesłanką wyłączenia kontroli abuzywności postanowień umowy określających główne świadczenia stron jest sformułowanie ich w sposób jednoznaczny. Jest to, w odniesieniu do wspomnianych postanowień, wyraz preferencji ustawodawcy dla ochrony konsumentów przez zapewnienie transparentności wzorca (tak E. Łętowska, Ochrona niektórych praw konsumentów, art. 385 1, s. 105, Nb 71; zob. również komentarz do art. 384 KC, pkt A). Chodzi o transparentność w szerokim znaczeniu, obejmującym zarówno jednoznaczność, jak i zrozumiałość w ujęciu art. 385 § 2 KC (wniosek z art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13/EWG).

Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że postanowienia umowy odnoszące się do ryzyka kursowego definiują główny przedmiot tej umowy (zob. w szczególności wyroki: z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 68 i przytoczone tam orzecznictwo; a także z dnia 14 marca 2019 r., D., C-118/17, EU:C:2019:207, pkt 48).

W ocenie Sądu odwoławczego, odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem zaznaczyć należy, że tzw. klauzula walutowa, czy węziej klauzula spreadowa, w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do obowiązującej tabeli kursów ustalanej przez kredytodawcę) oraz klauzula ryzyka kursowego, będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art. 385 1 k.c. jako określające główne świadczenie. W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania (klauzula spredowa) zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art. 385 1 k.c. zdanie ostatnie).

Sąd odwoławczy opowiada się za najbardziej zbliżonym do wykładni zawartego w art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 pojęcia określenia głównego przedmiotu umowy przyjętego w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, stanowiskiem Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. CSK 48/12, w którym SN stwierdził, że: "zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 385 1 k.c. może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg określonego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy". Uzupełniając powyższe - kompleksowo regulującym kwestie postanowień dotyczących kredytów zawieranych w walutach obcych - wyroku Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. V CSK 382/18: w odniesieniu do świadczeń głównych Sąd Najwyższy orzekł, że postanowienia przewidujące przeliczenie oddawanej do dyspozycji kwoty kredytu oraz spłacanych rat na inną walutę określają główne świadczenia stron.

Idąc w ślad za powyższą linią orzeczniczą oraz stosując się do stanowiska TSUE Sąd Apelacyjny stwierdza – wbrew twierdzeniom Sądu Okręgowego, że możliwe jest również zakwalifikowanie do warunków określających główne świadczenia stron także takich warunków, które nie zostałyby zaliczone do essentialiae negotii danej umowy i które w razie ich usunięcia nie spowodują wątpliwości co do konsensusu stron niezbędnego przy jej zawarciu.

Wobec powyższych argumentów klauzulę denominacyjną oraz klauzulę ryzyka kursowego (narażenie powodów na nieograniczone ryzyko kursowe), należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartych umów. Postanowienia dotyczące denominacji i klauzuli spreadowej nie ograniczają się do technicznego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń tych nie doszłoby ani do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej), ani do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytodawca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej, ani do określenia wysokości raty.

W konsekwencji uznania powyższych postanowień jako określających główne świadczenia stron w dalszym toku rozważań jak niżej stwierdzono, że nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny – zarówno chodzi o klauzulę spreadową (kursową), jak i o klauzulę walutową (przeliczeniową), jak i klauzulę ryzyka kursowego.

Postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Stosownie do art. 385 2 k.c., oceny zgodności nieuzgodnionych indywidualnie postanowień umownych z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Sąd dokonał więc oceny na datę zawarcia umowy kredytu w niniejszej sprawie. Bierze się pod uwagę treść umowy i okoliczności jej zawarcia. Stanowisko takie zostało przesądzone w orzecznictwie. Stosownie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone (art. 385 1 § 1 k.c.), dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Również jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie.

Przesłanki "sprzeczności z dobrymi obyczajami" i "rażącego naruszenia interesów konsumenta" muszą być spełnione, co jednoznacznie wynika z treści przepisu, łącznie (por. np. wyr. SN z dnia 29.08.2013 r., I CSK 660/12, Legalis; wyr. SA w Warszawie z 26.4.2013 r., VI ACa 1571/12, Legalis). Przy tym ujęciu przyjąć trzeba, że rażące naruszenie interesów konsumenta samo w sobie nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdyż w przeciwnym razie ta ostatnia przesłanka byłaby zbędna (por. M. Lemkowski, Materialna ochrona; także J. Pisuliński, Niedozwolone klauzule umowne w obrocie bankowym na wybranych przykładach, Pr.Bank. 2005, Nr 6). Por. też wyr. SN z dnia 13.06.2012 r. (II CSK 515/11, Legalis): "Za sprzeczne z dobrymi obyczajami należy uznać wprowadzenie do umowy klauzul godzących w równowagę kontraktową. Rażące naruszenie interesów konsumenta polega na nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków na jego niekorzyść. Obydwa te kryteria powinny być spełnione łącznie" (zob. też wyr. SA w Warszawie z dnia 18.06.2013 r., VI ACa 1698/12, Legalis; z dnia 10.05.2013 r., VI ACa 1479/12, Legalis; wyr. SN z dnia 27.11.2015 r., I CSK 945/14, Legalis; wyr. SA w Łodzi z dnia 19.06.2018 r., I ACa 1268/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z dnia 06.04.2018 r., VII AGa 836/18, Legalis; wyr. SA w Krakowie z dnia 11.12.2017 r., I ACa 452/17, Legalis). W wyr. z dnia 13.10.2010 r. (I CSK 694/09, Legalis) SN zauważył, że z reguły rażące naruszenie interesu konsumenta jest naruszeniem dobrych obyczajów, ale nie zawsze zachowanie sprzeczne z dobrymi obyczajami rażąco narusza ten interes.

W wyroku SN z dnia 13.07.2005 r. (I CK 832/04, Biul. SN 2005, Nr 11) wskazano, że w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. "rażące naruszenie interesów konsumenta" oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, natomiast "działanie wbrew dobrym obyczajom" w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego wyraża się w tworzeniu przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku.

Naruszenie interesów konsumenta wynikające z "niedozwolonego postanowienia umowy" musi być "rażące", a więc szczególnie doniosłe, znaczące (por. np. wyr. SA w Szczecinie z dnia 02.08.2017 r., I ACa 263/17, Legalis; wyr. SA w Warszawie z dnia 15.02.2017 r., VI ACa 1918/15, Legalis; z dnia 16.11.2018 r., VI ACa 681/18, Legalis; z dnia 04.10.2018 r., VI ACa 618/18, Legalis; wyr. SN z dnia 19.09.2018 r., I CNP 39/17, Legalis).

W ocenie Sądu odwoławczego w niniejszym postępowaniu kwestionowane postanowienia umowy zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumentów. In casu sprzeczność z dobrymi obyczajami polega na tym, że klauzule te godzą w równowagę kontraktową stron i prowadzą do nieusprawiedliwionej dysproporcji praw i obowiązków powodów jako konsumentów na ich niekorzyść.

Każda z tych podstaw może być samoistną przesłanką do stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień, niezależnie od drugiej.

Z treści umowy kredytu wynika, że nie ustalono górnej granicy ryzyka kursowego po stronie konsumenta, co w bezpośredni sposób wpływało na możliwość zmiany wysokości raty kredytu i salda kredytu do spłaty w sposób nieograniczony, w przypadku znacznej deprecjacji waluty polskiej, do czego w istocie doszło. To godzi w równowagę kontraktową stron i prowadzi do nieusprawiedliwionej dysproporcji obowiązków powodów jako konsumentów na jego niekorzyść, w stosunku do Banku jako profesjonalisty, który o możliwym zakresie ryzyka kursowego wiedział lub powinien wiedzieć z uwagi na profesjonalny charakter swojej działalności.

W ocenie Sądu Apelacyjnego bank w sposób nieprawidłowy wypełnił obowiązek informacyjny względem konsumentów co do ryzyka kursowego jakie wprost wiązało się zarówno z klauzulą walutową, jak i z klauzulą spreadową, czego konsekwencją było uznanie, że już tylko z tej przyczyny (bez analizy sposobu ustalania kursów przez Bank w Tabeli kursowej) kwestionowane postanowienia mogły zostać uznane za abuzywne. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że nie przekazano konsumentom rzetelnych informacji o ryzyku kursowym, jego możliwej skali, wpływu tego ryzyka na zakres zobowiązania powodów w całym okresie kredytowania.

Wniosek powyższy wynika z orzecznictwa TSUE, w którym wskazuje się na bardzo ważną kwestię realizowania przed przedsiębiorcę tzw. zasady przejrzystości materialnej. W orzecznictwie TSUE bardzo mocno akcentowany jest deficyt informacyjny po stronie konsumenta, skutkujący istnieniem po stronie przedsiębiorcy przedkontraktowego obowiązku informacyjnego. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny ciążący na przedsiębiorcy – tu na Banku – wpływa na ocenę w konsekwencji czy dane postanowienie ma charakter abuzywny. W konkluzji stwierdzić należy, że samo zaniechanie informacyjne może stanowić samoistną przesłankę stwierdzenia abuzywności danego postanowienia umowy. Jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, w sprawie A. ca B. R., art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu (…) musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Do sądu krajowego należy dokonanie niezbędnych ustaleń w tym zakresie. Art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy, z uwzględnieniem ogółu okoliczności, które mogły być znane przedsiębiorcy w owym momencie i mogły mieć wpływ na późniejsze jej wykonanie. Do sądu odsyłającego należy ocena, w świetle ogółu okoliczności faktycznych sprawy w postępowaniu głównym i z uwzględnieniem między innymi fachowej wiedzy przedsiębiorcy, w tym przypadku banku, w zakresie ewentualnych wahań kursów wymiany i ryzyka wiążących się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, istnienia ewentualnej nierównowagi w rozumieniu rzeczonego przepisu. Dalej, jak stwierdził TSUE we wskazanym orzeczeniu wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (wyroki: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 75; a także z dnia 23 kwietnia 2015 r., V. H., C‑96/14, EU:C:2015:262, pkt 50).

Wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13, nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej (podobnie w wyrokach z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C‑26/13, EU:C:2014:282, pkt 71, 72; a także z dnia 9 lipca 2015 r., B., C‑348/14, niepublikowany, EU:C:2015:447, pkt 52).

Podobnie w wyroku z dnia 20 września 2018 r., C-51/17, TSUE stwierdził, że wymóg, zgodnie z którym warunki umowy powinny być wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, zobowiązuje instytucje finansowe do dostarczenia kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować – potencjalnie istotne – konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.

Również w wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, stwierdzono, że wymogu przejrzystości warunków umownych wynikającego z art. 4 ust. 2 i z art. 5 dyrektywy 93/13 nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym. Ponieważ ustanowiony przez wskazaną dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (wyrok z dnia 3 marca 2020 r., G. del M. G., C-125/18, EU:C:2020:138, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo). Szczególne znaczenie przedstawiają wyjaśnienia dotyczące ryzyka dla kredytobiorcy związanego z silną deprecjacją środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, oraz wzrost zagranicznej stopy procentowej. Bank powinien przedstawić informacje jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyrok z dnia 20 września 2018 r., (...) Bank (...), C-51/17, EU:C:2018:750, pkt 74 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej TSUE stwierdził, że dla spełnienia wymogu przejrzystości informacje przekazane przez przedsiębiorcę powinny umożliwić przeciętnemu konsumentowi właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą płatniczą może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej.

W/w kwestia powinna zostać rozpatrzona przez Sąd w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (zob. podobnie wyrok z dnia 26 lutego 2015 r., M., C‑143/13, EU:C:2015:127, pkt 75).

Ponadto jak wskazał TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C-609/19, powołując się na treść artykułu 5 dyrektywy 93/13, wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Jak podkreśla Trybunał konsument musi mieć podane wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu, kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowanego/indeksowanego ponosi pewne ryzyko kursowe, przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy.

W/w wymogi informacyjne TSUE potwierdził również w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, powtarzając tezy powołane wyżej, podkreślił, że wymóg przejrzystości warunków umowy, w tym w zakresie ryzyka kursowego, jest spełniony, jeżeli przedsiębiorca dostarczy konsumentowi wystarczających informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria konsekwencje ekonomiczne – potencjalnie istotne – takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy.

W postanowieniu z dnia 6 grudnia 2021 r., C-670/20, TSUE potwierdził w/w poglądy przedstawione w dotychczasowym orzecznictwie jak wyżej. W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano między innymi, że instytucje finansowe muszą zapewniać kredytobiorcom informacje wystarczające do podejmowania przez kredytobiorców świadomych i rozważnych decyzji oraz powinny wyjaśniać co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłyby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę, i wzrost zagranicznej stopy procentowej (Zalecenie A - Świadomość ryzyka wśród kredytobiorców, pkt 1) (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 49; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 70 i przytoczone tam orzecznictwo). Dalej wskazano, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, iż podpisując umowę kredytu denominowaną w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w wypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Ponadto przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy (wyroki: z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), C-609/19, EU:C:2021:469, pkt 50; a także z dnia 10 czerwca 2021 r., (...), od C-776/19 do C-782/19, EU:C:2021:470, pkt 71 i przytoczone tam orzecznictwo). W konsekwencji TSUE stwierdził, że wykładni art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy dokonywać w ten sposób, że wymóg przejrzystości warunków umowy kredytu denominowanego w walucie obcej (odpowiednio uwagę tę należy odnieść do kredytu indeksowanego), które narażają kredytobiorcę na ryzyko kursowe, jest spełniony wyłącznie w sytuacji, gdy przedsiębiorca dostarczył temu kredytobiorcy dokładne i wystarczające informacje odnośnie do ryzyka kursowego pozwalające właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu przeciętnemu konsumentowi na dokonanie oceny ryzyka potencjalnie znaczących skutków gospodarczych takich warunków umownych dla jego zobowiązań finansowych w trakcie całego okresu obowiązywania tej umowy. W tym względzie okoliczność, że konsument oświadcza, iż jest w pełni świadomy potencjalnych ryzyk wynikających z zawarcia wspomnianej umowy, nie ma sama w sobie znaczenia dla oceny, czy przedsiębiorca spełnił wspomniany wymóg przejrzystości.

Również, co należy uwypuklić, TSUE w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r., C – 776/19, w punkcie 86 wskazał, że to przedsiębiorca jest co do zasady zobowiązany do wykazania przed sądem prawidłowego wykonania ciążących na nim obowiązków przedumownych i umownych związanych w szczególności z wymogiem przejrzystości warunków umownych wynikającym w szczególności z art. 4 ustęp 2 dyrektywy 93/13. Ciężar dowodu w powyższym zakresie został przerzucony na przedsiębiorcę – tu pozwanego.

W ocenie Sądu orzekającego nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego, że został pouczony o takim ryzyku. Z takich oświadczeń nie wynika o czym konsument został konkretnie pouczony, jak ewentualnie rozumie mechanizm działania ryzyka kursowego w aspekcie umowy, którą zawarł. Taka konstatacja co do nieprawidłowości takich ogólnych pouczeń wynika z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, w których Sąd uzasadnionej krytyce poddał takie ogólne oświadczenia i wprost stwierdził, że nie spełniają one kryterium rzetelnej i transparentnej informacji o możliwym ryzyku kursowym, do facto przesądzając o abuzywności postanowień umowy kredytu przewidujących takie ryzyko kursowe. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r., II CSKP 464/22.

Niewątpliwie pomiędzy pozwanym Bankiem a powodami jako konsumentami istniała nierównowaga informacyjna w zakresie ryzyka kursowego (możliwej zmiany kursu waluty, w tym możliwej znacznej deprecjacji waluty polskiej do CHF), a to z uwagi na to, że Bank jako profesjonalista wiedział lub powinien wiedzieć, że co do zasady kurs waluty PLN do CHF może ulec znacznej zmianie (deprecjacji). W umowie łączącej strony lub innych dokumentach związanych z umową na próżno szukać postanowień, które jasno i w sposób zrozumiały tłumaczyłyby powodom jako konsumentom na czym polega ryzyko kursowe związane z umową powiązaną z walutą obcą – tu CHF – i w jaki sposób to ryzyko kursowe może wpłynąć na zakres zobowiązania kredytobiorcy, to znaczy konkretnie, że kredytobiorca musi się liczyć z tym, że rata kredytu i saldo kredytu może wzrosnąć w sposób nieograniczony co do wysokości – bo do tego może doprowadzić wprowadzenie do umowy klauzuli waloryzacyjnej (klauzuli walutowej).

Z przedstawionych w sprawie dokumentów, wynika, że bank w żaden pisemny sposób nie pouczył konsumenta, że musi się liczyć z nieograniczonym ryzykiem kursowym, to znaczy, że rata kredytu i saldo kredytu wyrażone w PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony w porównaniu do jej wysokości z dnia złożenia wniosku kredytowego czy też z dnia zawarcia umowy kredytu lub wypłaty kredytu, również w związku z tym w sposób nieograniczony może wzrosnąć saldo kredytu do spłaty. Nie uświadomiono więc powodów o nieograniczonym ryzyku kursowym, że kurs CHF w stosunku do PLN może wzrosnąć w sposób nieograniczony. Nie zaoferowano powodom produktu bankowego, który mógłby zabezpieczać przed ryzykiem kursowym.

Kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy kredytu, a dotyczące ustalania kursów walut dla potrzeb wykonania umowy – kurs kupna CHF i kurs sprzedaży CHF ustalany w Tabeli Banku (klauzula spreadowa – kursowa) zostały w ocenie Sądu ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta (art. 385 1 k.c.).

Wskazać należy, że tzw. klauzule spreadowe (także o kształcie analogicznym do stosowanego przez pozwany Bank w ramach rozliczeń ze stroną powodową) były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjąć można, że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Wyjaśniano zatem, że postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę (pożyczkobiorcę) kredytu (pożyczki) do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy. Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu art. 385 1 k.c. (por. np. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, z dnia 9 maja 2019 r. I CSK 242/18, z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776, z dnia 27 listopada 2019 r. II CSK 483/18, Lex nr 2744159, czy z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18).

Odnosząc te uwagi do umowy objętej sporem wskazać należy, że tzw. klauzula spreadowa w kształcie przyjętym w niniejszej sprawie, a więc pozwalająca bankowi na przeliczanie świadczenia przy uwzględnieniu kursu ustalonego jednostronnie przez przedsiębiorcę w dacie wymagalności świadczenia (odesłanie do tabeli kursów obowiązującej, ustalanej przez kredytodawcę), będzie kwalifikowana jako abuzywna niezależnie do tego, czy przyjmie się, że postanowienie umowne dotyczącej tej kwestii jest postanowieniem nieokreślającym głównego świadczenia stron umowy czy też zakwalifikuje się w świetle art. 385 1 k.c. jako określające główne świadczenie.

W drugim z przedstawionych przypadków klauzula przewalutowania zawarta w umowie kredytu może bowiem podlegać badaniu pod kątem abuzywności, jeżeli nie została wyrażona w jednoznaczny sposób (art. 385 1 k.c. zdanie ostatnie).

Wyjaśniono w judykaturze, że dokonując oceny abuzywności postanowienia spreadowego jako określającego główny przedmiot umowy określać należy, czy konsument na podstawie jego treści mógł oszacować kwotę, którą będzie musiał świadczyć w przyszłości (por. zwłaszcza wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z dnia 7 listopada 2019 r., IV CSK 13/19, LEX nr 2741776). Nie ulega wątpliwości to, że w realiach sprawy takie oszacowanie nie było możliwe. Po pierwsze, bowiem w umowie nie przedstawiono mechanizmu ustalania kursów przez bank, zatem nie było możliwe poczynienie choćby próby antycypowania sposobu ustalenia kursu w przyszłości czy też weryfikacji zgodności z umową sposobu ustalenia kursu (a w konsekwencji ustalenia wartości świadczenia obciążającego kredytobiorcę).

Z zakwestionowanych postanowień umowy wynika wprost, że przeliczanie kredytu wyrażonego w walucie CHF przy wypłacie w PLN, a następnie przeliczanie raty kredytu z CHF na złote polskie miało odbywać według tabeli kursowej banku. Redagując w taki sposób postanowienia umowne bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wartości spreadu walutowego. Jak wskazano wyżej w żadnym postanowieniu umowy nie sprecyzowano sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem CHF. Czynniki obiektywne, a zatem sprawdzalne z punktu widzenia konsumenta, jak w szczególności wysokość rynkowych kursów wymiany CHF, tylko częściowo wpływają na ostateczny koszt kredytu ponoszony przez konsumenta.

Już ta okoliczność powoduje, że nie można uznać, aby postanowienie dotyczące klauzuli spreadowej zostało sformułowane w sposób jednoznaczny. Nadto odnosząc się do wzorców ochrony konsumenta wynikających z przedstawionych poniżej orzeczeń TSUE nie sposób pomijać aspektu niemożności określenia poziomu ryzyka kursowego, jakie wiązało się z przyjętym w umowie mechanizmem ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy.

Jako rażące sprzeczne z interesem konsumenta uznać należy w świetle orzecznictwa już samo skonstruowanie mechanizmu ustalania wartości świadczenia jednostronnie przez bank (mechanizm ten niewątpliwie bowiem narusza równość kontraktową dając przedsiębiorcy wpływ na kształtowanie obowiązków umownych konsumenta). Jako taka konstrukcja ta narusza też dobre obyczaje. Jednym z zasadniczych aksjomatów przy ocenie postanowień umownych z perspektywy ochrony praw konsumenta jest uczciwość kontraktowa, rozumiana jako nakaz przejrzystego kształtowania stosunku umownego (zwłaszcza dotyczącego żywotnych interesów konsumenta), opartego o wzorzec równej pozycji prawnej stron kontraktu (nienarzucania postanowień przenoszących na konsumenta) zbędnego ryzyka kontraktowego.

Postanowienia klauzuli spreadowej (kursowej) oceniane w niniejszej sprawie w sposób oczywisty naruszają w/w wzorzec, skoro w jego świetle decyzja o wyznaczeniu kursu w istocie odbywała się arbitralnie. W/w stanowisko co do abuzywności klauzuli spreadowej odwołującej się do kursów kupna i sprzedaży waluty z Tabeli Banku, bez jednoznacznego wskazania kryteriów jakie decydują o poziomie tych kursów, zostało po raz kolejny potwierdzone przez TSUE w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. w sprawie C-212/20, w którym stwierdzono, że art. 5 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę.

Nie może stanowić argumentu wyłączającego bezprawność klauzuli odwołanie się do art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) w zw. z art. 69 ust. 4a ustawy Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym do dnia 26 sierpnia 2011 r. Ustawa ta weszła w życie po dacie podpisania umowy będącej przedmiotem osądu w niniejszej sprawie. W judykaturze wyrażono zaś stanowisko, że wejście w życie tych przepisów nie wyłącza możliwości powoływania się na abuzywność klauzul związanych z niejasnym i jednostronnym sposobem określania kursu waluty, po jakim ma być dokonywana spłata, zawartych w umowach kredytowych, które podpisane i realizowane były jeszcze przed wejściem w życie tej nowelizacji. Wyjaśniono, że przepis art. 69 ust. 2 pkt 4a Prawa bankowego określa jedynie, że umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności - w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Natomiast art. 4 ustawy nowelizacyjnej stwierdza, że w przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie tej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b Prawa bankowego, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Podkreślono wreszcie, że regulacje te odnoszą się jedynie do niezbędnych elementów umowy kredytowej oraz uzupełnienia w drodze zmiany umowy - umów zawartych przed wprowadzeniem do Prawa bankowego art. 69 ust. 2 pkt 4a. Nie mogą natomiast stanowić argumentu że doszło do sanowania istniejącej w dacie zawarcia umowy abuzywności postanowień umowy w tym zakresie (por. np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144.).

W rezultacie przyjąć należało, że:

1)  klauzula walutowa, ryzyka walutowego (przeliczeniowa) – dotycząca denominacji kredytu z CHF na PLN (z uwagi na brak tzw. przejrzystości materialnej, zaniechanie przez Bank obowiązku informacyjnego odnośnie nieograniczonego ryzyka kursowego i mechanizmu oddziaływania takiego ryzyka na zakres obowiązków konsumenta),

2)  klauzula spreadowa (kursowa) dotycząca sposobu ustalania wartości świadczenia kredytobiorcy – odwołanie do kursu kupna i kursu sprzedaży CHF ustalanego przez Bank jednostronnie w Tabeli,

stanowiły w konsekwencji klauzule abuzywne (art. 385 1 k.c.).

W okolicznościach niniejszej sprawy usunięcie kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych jako klauzul abuzywnych z umowy kredytu powoduje w konsekwencji, że umowa jest nieważna w całości – wbrew twierdzeniem Sądu Okręgowego - na zasadzie art. 385 1 k.c. w związku z art. 58 k.c., mając na względzie również wytyczne TSUE i polskiego Sądu Najwyższego co do interpretacji art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich – w aspekcie dalszego obowiązywania umowy.

Co do zasady bezskuteczność abuzywnego postanowienia umowy lub wzorca nie powoduje upadku całej umowy. Zgodnie bowiem z art. 385 1 § 2 k.c. strony są związane umową w pozostałym zakresie. W odróżnieniu od sankcji przewidzianej w art. 58 § 3 k.c. – w przypadku bezskuteczności klauzuli (umownej lub „wzorcowej”) z powodu jej nieuczciwego charakteru niedopuszczalne jest uznanie całej umowy za bezskuteczną ze względu na to, iż „z okoliczności wynika, że bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana”. Artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG stanowi, że w takim wypadku umowa nadal wiąże strony, jeśli to możliwe, po wyłączeniu z niej postanowień niedozwolonych.

Oceny, czy zachodzi owa możliwość utrzymania istnienia umowy między stronami, należy, na gruncie dyrektywy 93/13/EWG, dokonywać na podstawie kryteriów obiektywnych, nie zaś z perspektywy interesów którejkolwiek ze stron. Ponieważ jednak dyrektywa 93/13/EWG dokonuje harmonizacji minimalnej materii w niej uregulowanej, nie sprzeciwia się ona uwzględnieniu, na mocy przepisów krajowych, interesu konsumenta w ramach wspomnianej oceny, jeśli takie rozwiązanie zapewni konsumentowi lepszą ochronę. Sąd orzekający miał na względzie przy tym, że ochrona praw konsumentów w polskim porządku prawnym została podniesiona do rangi konstytucyjnej, co znalazło odzwierciedlenie w art. 76 Konstytucji.

Zdaniem Sądu odwoławczego nie ma uzasadnionej podstawy prawnej, aby umowa kredytu po wyeliminowaniu z niej postanowień abuzywnych obowiązywała dalej. Sąd dochodząc do takiej konstatacji uwzględnił, że umowy na skutek pozbawienia jej klauzul walutowej i spreadowej nie da się wykonać, zniesiony zostaje mechanizm waloryzacji, zanika ryzyko kursowe i różnice kursowe. Nie ma podstawy prawnej, aby w drodze analogii lub odpowiedniego stosowania, lub zwyczaju, lub innej podstawy zastosować kurs średni NBP, kurs rynkowy czy jakikolwiek inny kurs CHF do PLN dla wykonania umowy. Taka konkluzja nie stoi w sprzeczności z interesem powodów jako konsumentów i nie naraża ich na szczególnie dotkliwe skutki, biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy.

Marginalnie wskazać należy, że abuzywność kwestionowanych postanowień umowy wynikała z dwóch przyczyn. Nawet wyeliminowanie luki pozostałej po usunięciu klauzuli abuzywnej, poprzez wprowadzenie do umowy innego kursu waluty niż ustalanego przez pozwany Bank, nie wpłynęłoby na stwierdzenie nieważności umowy kredytu z uwagi na drugi aspekt abuzywności, a związany z nieograniczonym ryzykiem kursowym wynikającym z kwestionowanej klauzuli, będącym następstwem deficytu informacyjnego po stronie konsumenta odnośnie mechanizmu oddziaływania klauzuli ryzyka kursowego na jego zakres zobowiązania wynikającego z umowy. Brak dopełnienia obowiązku informacyjnego co do ryzyka kursowego nie da się niczym zastąpić jak chciałaby w konsekwencji strona pozwana.

Sąd orzekający nie podziela stanowiska Sądu Okręgowego, że abuzywność niedozwolonego postanowienia umownego dotyczącego spreadu walutowego nie może powodować nieważności całej umowy, a nieważną klauzulę należy zastąpić poprzez odpowiednie stosowanie przepisu prawa materialnego, w tym art. 358 § 2 k.c.. W/w stanowisko znajdowało wprawdzie akceptację w szeregu orzeczeń, przede wszystkim sądów powszechnych, jednak straciło ono na aktualności pod wpływem wykładni prawa europejskiego dokonywanej w kolejnych orzeczeniach TSUE, w judykaturze Sądu Najwyższego na tle spraw analogicznych do obecnie rozpoznawanej.

Aktualnie w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prezentuje się ukształtowaną wykładnię dyrektywy 93/13/EWG istotnie wpływającą na sposób i kierunki wykładni prawa krajowego – tu przepisów polskiego porządku prawnego – dotyczącego skutków stwierdzenia abuzywności postanowienia umownego zawartego w umowie z konsumentem.

W wyroku z dnia 14 marca 2019 r., D. v. E. Bank Hungary (...). C-118/17, TSUE stwierdził, że przepis art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG wymaga, by przepisy prawa krajowego interpretowane były w taki sposób, żeby skutkiem wyeliminowania klauzuli umownej o nieuczciwym charakterze było przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku istnienia tego nieuczciwego warunku. Jeśli zostanie stwierdzone, że warunek jest nieuczciwy, a umowa bez takiego warunku nie może dalej istnieć, przepis art. 6 dyrektywy wymaga takiej interpretacji norm prawa krajowego, która pozwoli na stwierdzenie nieważności umowy także w przypadku, gdy prawo krajowe sankcji nieważności nie przewiduje. Ewidentnie chodzi tu o art. 385 1 § 2 k.c., który nie przewiduje sankcji nieważności.

W wyroku z dnia 3 października 2019 r., w sprawie o sygn. C -260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), przyjęto, że w świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nieuczciwe postanowienia w umowie zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem nie są wiążące dla konsumentów, na warunkach określonych w prawie krajowym państw członkowskich, oraz że umowa pozostaje wiążąca dla stron na tych samych warunkach, jeżeli może obowiązywać bez nieuczciwych postanowień. Trybunał wskazał, że przepis art. 6 Dyrektywy sam nie określa kryteriów dotyczących możliwości dalszego obowiązywania umowy bez nieuczciwych warunków, lecz pozostawia ich ustalenie sądowi krajowemu zgodnie z krajowym porządkiem prawnym. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreślił jednak, że jeżeli sąd w danej sprawie uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 zasadniczo nie stoi na przeszkodzie jej unieważnieniu. Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy unieważnienie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu do waluty. Odwołując się do wcześniejszych swoich orzeczeń Trybunał stwierdził, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, więc obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania tego rodzaju umowy kredytu wydaje się w tych okolicznościach niepewna (podobną argumentację zawarto w powołanym wyżej wyroku TSUE z dnia 14 marca 2019 r., D., C 118/17, EU:C:2019:207, pkt 48, 52 prezentując tam także wcześniejsze orzecznictwo).

Jak wskazał Trybunał w orzeczeniu C 260/18, wprawdzie dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mającego zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (zob. podobnie wyroki Trybunału: z dnia 30 kwietnia 2014 r., K. i K. R., C 26/13, EU:C:2014:282, pkt 81; a także z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C 70/17 i C 179/17, EU:C:2019:250, pkt 59). W niniejszej sprawie strony nie doszły do jakiegokolwiek porozumienia.

Niemniej art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. W rezultacie wyrażono stanowczy pogląd, iż nie można zastępować zawartych w umowie postanowień niedozwolonych przez odwoływanie się do reguł ogólnych. Gdyby przyjąć pogląd przeciwny, który Sąd orzekający wyklucza, doszłoby do tzw. redukcji utrzymującej skuteczność postanowienia uznanego za abuzywne.

Sąd Apelacyjny podziela poglądy wskazane w wyrokach Sądu Najwyższego: wyrok z dnia 4 kwietnia 2019 r. III CSK 159/17, wyrok SN z dnia 27 listopada 2019, II CSK 483/18, czy też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18), które stanowią wyraz rewizji uprzednich poglądów co do skutków stwierdzenia abuzywności odnośnie klauzuli walutowej w umowie kredytu/pożyczki.

W okolicznościach niniejszej sprawy usunięcie kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych jako klauzul abuzywnych z umowy kredytu powoduje w konsekwencji, że umowa jest nieważna na zasadzie art. 385 1 k.c. w związku z art. 58 k.c., mając na względzie również wytyczne TSUE i polskiego Sądu Najwyższego co do interpretacji art. 6 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich – w aspekcie dalszego obowiązywania umowy.

Dalsze obowiązywanie umowy, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych, jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, wobec czego jeżeli on nie uznaje takiego rozwiązania za korzystne dla niego, to może domagać się unieważnienia umowy kredytowej w całości.

Przyjąć należało więc, że wykładnia zgodna z dokonywaną przez TSUE wykładnią prawa unijnego, powoduje, że umowa zawierająca klauzulę abuzywną w kształcie objętym sporem w niniejszej sprawie będzie uznana za nieważną w całości, chyba że konsument (strona powodowa) oświadczy wyraźnie (po uświadomieniu skutków każdego z wariantów rozstrzygnięcia), iż wyraża wolę utrzymania umowy w mocy. Oświadczenie zatem ma w swej istocie prawnej walor konwalidujący czynność prawną, a jego brak nakazuje zastosować do umowy kredytu normę art. 58 § 1 k.c. Taki wniosek prawny wynika z wywodu zawartego w cytowanym wyżej uzasadnieniu wyroku SN w sprawie II CSK 483/18, gdzie uwzględniono zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. Wprawdzie norma art. 385 1 k.c. nie przewiduje sankcji nieważności, jednak sytuacja prawna wynikająca ze stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej musi być oceniana w świetle przepisów prawa krajowego interpretowanych zgodnie (w kontekście) z normą art. 6 Dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.). W myśl tej normy, Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

Oceniając zatem sprawę w świetle wzorca przyjętego przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 27 listopada 2019, stwierdzić należy, że w niniejszej sprawie nie przedstawiono w toku sporu żadnych argumentów dotyczących interesów konsumenta (powodów), które przemawiałyby za decyzją o utrzymaniu umowy w mocy bez postanowień spornych. Nie wynika z materiału procesowego zwłaszcza to, by sytuacja majątkowa (życiowa) powodów, oceniana w świetle ich słusznego interesu, sprzeciwiała się (w kontekście obowiązku jednorazowego zwrotu świadczenia uzyskanego w wyniku nieważnej umowy kredytu) stwierdzeniu nieważności umowy (nakazywała zatem utrzymanie umowy w mocy). W szczególności, że powodowie nadpłacili już kwotę w stosunku do uzyskanego od pozwanego banku kapitału w drodze dwóch zawartych umów kredytu mieszkaniowego.

Biorąc pod uwagę charakter prawny oceny wpływu abuzywności klauzuli na dalsze utrzymanie umowy, element woli i interesów konsumenta oraz kwestię sankcjonowania wadliwych praktyk przedsiębiorcy posługującego się w swojej praktyce klauzulą abuzywną, jako decydujące w sprawie wziąć należało zatem pod uwagę stanowisko powodów jako konsumentów.

W rezultacie uznać należało, że zgodne z interesem konsumenta w realiach sprawy jest stwierdzenie nieważności umowy kredytu. Przyjąć bowiem należy, że strona powodowa ma czytelny obraz własnej sytuacji ekonomicznej i jednocześnie świadomość skutków, jakie wiążą się z obowiązkiem zwrotu sumy uzyskanej w wykonaniu umowy według przepisów o nienależnym świadczeniu. Wyrażając swoją wolę powodowie mieli możność wzięcia pod uwagę faktu istnienia roszczeń banku wynikających z faktu stwierdzenia nieważności umowy.

Sąd miał na względzie poglądy wyrażone przez TSUE w kolejnych wyrokach – z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, z dnia 10 czerwca 2021 r., C-776/19 i z dnia 10 czerwca 2021 r., C-198/20, jednakże orzeczenia te potwierdzają w zasadzie wcześniejsze stanowiska TSUE, które Sąd orzekający wziął pod uwagę przy wydaniu rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie.

Uwzględniając powyższe Sąd Apelacyjny stanął na stanowisku, że wobec uznania spornych postanowień za abuzywne oraz stanowiska konsumentów poddanego ocenie według opisanych wzorców konieczne stało się przesądzenie na podstawie art. 58 § 1 i § 3 k.c. w zw. z art. 385 1 (interpretowanych w zgodzie z postanowieniami art. 6 Dyrektywy 93/13/EWG), że umowa kredytu z dnia 30 kwietnia 2008 r. i z dnia 11 lutego 2009 r. jest nieważna w całości, czemu dano wyraz w punkcie I. 1. I I. 4 wyroku.

Ustalenie nieważności umów kredytu w oparciu o powołane przepisy czyni zbędnym odnoszenie się do zarzutu naruszenia przepisu art. 385 1 § 1 k.c. i innych powiązanych podnoszonych przez stronę pozwaną w wywiedzionej apelacji.

Strona powodowa dochodziła od pozwanej zwrotu jako nienależnego świadczenia (art. 405 k.c. w związku z art. 410 k.c.) spełnionych świadczeń w wykonaniu nieważnej umowy kredytu.

Żądania zapłaty okazało się uzasadnione niemalże w całości.

Skutkiem nieważności umowy kredytu jest obowiązek istniejący po obu stronach stosunku zobowiązanego zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu nieważnej umowy kredytu, którego podstawą prawną jest treść art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c. – zwrot nienależnego świadczenia. Co do zasady pozwana powinna zwrócić stronie powodowej całość spełnionych przez nią świadczeń, które strona powodowa spełniła na poczet wykonania umowy kredytu. Z kolei strona powodowa powinna zwrócić pozwanej kwotę udostępnionego jej kapitału kredytu.

Sąd orzekający w zakresie rozliczeń stron będących konsekwencją nieważności umowy kredytu podziela w całości argumentację prawną przedstawioną przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, gdzie stwierdzono między innymi, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.

Oznacza to, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu i świadczeń okołokredytowych, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności. Przepisy art. 410 i n. k.c. nie zawierają żadnej odrębnej regulacji, która wskazywałaby na jakąkolwiek zależność tych zobowiązań, w szczególności odwzorowującą zamierzony przez strony związek między obowiązkami mającymi wynikać z umowy kredytu (choćby na wzór art. 495 k.c.).

W przypadku nieważności umowy wzajemnej zobowiązania stron do zwrotu otrzymanych nienależnie świadczeń są co do zasady od siebie niezależne, co odpowiada aprobowanej w doktrynie i przez Sąd Najwyższy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Glosa 2020, nr 4, s. 67) teorii dwóch kondykcji, przeciwstawianej teorii salda, zgodnie z którą w przypadku nieważnej umowy wzajemnej przedmiotem roszczenia restytucyjnego nie jest osobno każde ze spełnionych świadczeń, lecz jedynie nadwyżka wartości jednego z nich nad wartością drugiego, w związku z czym poszczególne świadczenia wzajemne stanowią jedynie wartości rachunkowe (nie podlegają zasadzie aktualności wzbogacenia), powstaje tylko jedno roszczenie restytucyjne, a dłużnikiem jest ten, komu ta nadwyżka (dodatnie saldo) przypadła (i nie została następczo utracona).

Zgodnie z art. 411 pkt 1 k.c. nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Art. 411 pkt 1 k.c. uniemożliwia skuteczne wystąpienie z kondykcją, gdy solvens wiedział, że nie spoczywa na nim obowiązek świadczenia. Należy podkreślić, że reguła ta dotyczy wyłącznie przypadku nieistnienia zobowiązania (condictio indebiti). Nie wpływa zatem ujemnie na skuteczność kondykcji fakt, że solvens w chwili spełnienia świadczenia wiedział, że jego podstawa w przyszłości odpadnie albo że czynność prawna będąca podstawą świadczenia jest nieważna (art. 411 pkt 1 k.p.c. nie obejmuje condictiones causa finita i sine causa, co w odniesieniu do tej ostatniej jest wyraźnie zaznaczone w treści przepisu). Przesłanką wyłączenia kondykcji jest tylko świadomość braku zobowiązania po stronie solvensa, która musi być tłumaczona w sposób ścisły, a więc jako wiedza o nieistnieniu obowiązku spełnienia świadczenia (w ogóle lub wobec accipiensa). Świadomość taka nie występuje, gdy solvens miał wątpliwości dotyczące istnienia zobowiązania. Ich źródłem może być stan faktyczny, z którego zobowiązanie wynika, lub przepisy prawa, które je regulują. Celem art. 411 pkt 1 k.p.c. jest bowiem przekreślenie roszczenia restytucyjnego w tych wszystkich wypadkach, gdy spełniający świadczenie ma pełną, nienaruszoną przez jakiekolwiek wątpliwości świadomość, że świadczenie to nie należy się jego odbiorcy. Ryzyko spełnienia takiego świadczenia musi ponosić jedynie solvens (volenti non fit iniuria). Jednakże w wypadku, gdy accipiens dobrowolnie oddał tak spełnione świadczenie solvensowi, nie może żądać jego zwrotu (brak regulacji tej kwestii, ale przyjęcie tezy przeciwnej byłoby nierozsądne; zachodzi tu analogia do zobowiązań naturalnych) (zob. P. Księżak, Bezpodstawne..., s. 207).

W ocenie Sądu odwoławczego brak jest podstaw faktycznych do przyjęcia, aby strona powodowa świadczyła na rzecz pozwanej w postaci spłaty rat kredytu mając świadomość, że nie była do tych świadczeń zobowiązana.

W ocenie Sądu orzekającego roszczenie strony powodowej w niniejszym postępowaniu nie może zostać zakwalifikowane jako nadużycie prawa z jej strony na podstawie art. 5 k.c. To nie strona powodowa odpowiada za wprowadzenie do umowy postanowień niedozwolonych na podstawie art. 385 1 k.c., ale pozwana. Strona powodowa dochodząc od pozwanej zapłaty nie czyni ze swojego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Te wszystkie okoliczności wykluczają wniosek, że realizacja praw przez stronę powodową w niniejszym postępowaniu stanowi w jakimkolwiek zakresie naruszenie art. 5 k.c.

Nadto wskazania wymaga, że roszczenie pieniężne dochodzone w postępowaniu wynika z nienależnego świadczenia, a zatem nie stanowi świadczenia okresowego i dlatego nie znajduje do niego zastosowania trzyletni termin przedawnienia. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 6 marca 1991 r. w sprawie III CZP 2/91 wskazał, że przepisy regulujące instytucję bezpodstawnego wzbogacenia, a więc i nienależnego świadczenia (art. 410 § 1 k.c.) nie określają terminu, w jakim nastąpić ma wykonanie obowiązku zwrotu nienależnego świadczenia. Nie można też wyznaczyć tego terminu, odwołując się do natury zobowiązania, z którego świadczenie wynika. W tym stanie rzeczy za uzasadniony uznać należy pogląd, że zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Oznacza to, że termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego. Czas opóźnienia w spełnieniu świadczenia (w tym przypadku zwrot przez pozwany bank zapłaconych przez powodów rat kredytu) nie może być liczony od chwili, w której dokonywane były poszczególne spłaty. Ugruntowany jest pogląd, że roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia) co do zasady przedawnia się z upływem 6 lat, o czym stanowi przepis art. 118 k.c. Należy przyjąć, że roszczenia kredytobiorców o zwrot wpłaconych rat kredytowych stają się wymagalne od momentu świadomego zakwestionowania umowy kredytowej. Pierwszym oświadczeniem powodów, mogącym stanowić początek biegu terminu przedawnienia ich roszczeń, jest złożenie reklamacji z dnia 9 września 2020 r., w której po raz pierwszy podnieśli, że umowa zawiera postanowienia niedozwolone, które mogą czynić ją nieważną i wezwali pozwanego do zwrotu wpłaconych rat kredytowych. Biorąc pod uwagę, że pozew w niniejszej sprawie wpłynął do Sądu Okręgowego w dniu 14 stycznia 2022 r., termin przedawnienia nie upłynął.

Wysokość wpłat dokonanych przez powodów (200.417,33 zł umowa z dnia 30 kwietnia 2008 r., 79.459,99 zł umowa z dnia 11 lutego 2008 r.) wprost wynika z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, a co za tym idzie co do zasady powyższe kwoty winny być zasądzone na rzecz powodów.

O odsetkach Sąd Apelacyjny nie orzekł ponieważ powodowie, ani w dwóch złożonych pozwach oraz w wywiedzionej apelacji nie domagali się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych kwot. Zgodnie bowiem z przepisem art. 321§1 k.p.c. Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie.

Następnie, Sąd drugiej instancji wskazuje, że na etapie postępowania apelacyjnego zaszły okoliczności uzasadniające obniżenie dochodzonego przez powodów roszczenia wobec podniesienia przez pozwany Bank w piśmie procesowym z dnia 1 października 2024 r. skutecznego zarzutu potrącenia.

Strona pozwana złożyła wniosek o przeprowadzenie dowodu z dokumentów – wezwania do zapłaty z dnia 29 sierpnia 2024 r. (k. 401) i dowodu nadania (k. 406) oraz oświadczenia o potrąceniu z dnia 23 sierpnia 2024 r. skierowanego przez pozwany Bank do strony powodowej (k 407) wraz z dowodem nadania – data nadania 29 września 2024 r. (k. 408). Powyższe dokumenty, znajdujące się w aktach sprawy, stanowiły dowód w sprawie bez konieczności wydawania odrębnego postanowienia (art. 243 2 k.p.c.). Dowód ten miał w niniejszej sprawie istotne znaczenie dla dokonania merytorycznej oceny zgłoszonego roszczenia powodów o zapłatę.

Zgodnie z treścią art. 316 §1 pkt 1 zdanie pierwsze k.p.c. określającego zasadę aktualności orzekania, sąd po zamknięciu rozprawy wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. W systemie apelacyjnym zasada aktualności orzeczenia ma zastosowanie do sądów obu instancji, gdyż instancja odwoławcza jest przede wszystkim sądem merytorycznym, a nie tylko kontrolnym (wyrok SN z dnia 08.02.2006 r., II CSK 153/05). Stan rzeczy brany pod uwagę przez sąd przy wydaniu wyroku obejmuje więc podstawę faktyczną i podstawę prawną wyroku (wyroki SN: z dnia 07.03.1997 r., II CKN 70/96, z dnia 08.02.2006 r., II CSK 153/05). Podstawa faktyczna składa się z faktów, które zaistniały przed wszczęciem procesu, ale może obejmować też fakty późniejsze. Na podstawę prawną składają się z kolei przepisy prawa materialnego mające zastosowanie do ustalonego stanu faktycznego, a także przepisy prawa procesowego (A. Jakubecki [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1–366, red. T. Wiśniewski, Warszawa 2021, art. 316).

Pozwany w piśmie procesowym sygnowanym datą 1 października 2024 r. powołał się na fakt złożenia oświadczenie o potrąceniu opisanych w oświadczeniu z dnia 23 sierpnia 2024r. kwot z przysługującą pozwanemu wierzytelnością o zwrot kapitału oraz urealnioną wartością kapitału.

Umorzenie długu przez potrącenie traktowane jest w doktrynie i orzecznictwie, jako sposób wygaszenia stosunku zobowiązaniowego, równoważny ze spełnieniem świadczenia (por. m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 1987 r., III CZP 69/87, OSNCP 1989, Nr 4, poz. 64 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2015r., IV CSK 653/14, niepubl.). Oświadczenie o potrąceniu, o jakim mowa w art. 499 k.c. jest czynnością materialnoprawną, prowadzącą przy zaistnieniu przesłanek określonych w art. 498 § 1 k.c. do odpowiedniego umorzenia wzajemnych wierzytelności, natomiast zarzut potrącenia jest czynnością procesową, polegającą na żądaniu oddalenia powództwa w całości lub w części z powołaniem się na okoliczność, że roszczenie objęte żądaniem pozwu wygasło wskutek potrącenia. Oświadczenie o potrąceniu stanowi zatem materialnoprawną podstawę zarzutu potrącenia.

W ocenie Sądu Apelacyjnego w przedmiotowej sprawie pozwany zgłosił skuteczny zarzut potrącenia oraz prawidłowo złożył oświadczenie materialnoprawne.

Stosownie do przepisu art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Ponadto w myśl art. 499 k.c. potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe.

W niniejszej sprawie wysokość wierzytelności pozwanego z tytułu wypłaconego kapitału oraz wysokość wpłaconych przez powodów rat kapitałowo-odsetkowych była niesporna. Natomiast, za wykazane należy uznać, że pozwany Bank wezwał do zapłaty powodów pismem z dnia 28 sierpnia 2024 r. oraz złożył oświadczenie o potrąceniu pismem z dnia 23 sierpnia 2024 r. nadto, że doszło ono do wiadomości powodów.

Sąd Odwoławczy uznał, iż złożone przez pozwanego oświadczenie materialnoprawne o potrąceniu wywołało skutek prawny w zakresie kwoty 50 000 zł (umowa kredytu z dnia 11 lutego 2009 r.) i kwoty 154.873,18 zł (umowa kredytu z dnia 30 kwietnia 2008 r.) zł tytułem roszczenia głównego, spełnione zostały bowiem przesłanki z art. 498 § 1 k.c.

Treść oświadczenia materialnoprawnego pozwanego i wskazany w nim zakres potrącenia był dla Sądu Apelacyjnego wiążący. Pozwany Bank w pierwszej kolejności do potrącenia przedstawił kwotę 154.873,18 zł tytułem należności objętej żądaniem pozwu, a dotyczące zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu wypłaconego na podstawie umowy kredytu z dnia 30 kwietnia 2008 r. W dalszej kolejności pozwany do potrącenia przedstawił kwotę 18.573,53 zł tytułem należności nieobjętej żądaniem pozwu tj. urealniona wartość kapitału. Nadto, pozwany Bank odnośnie drugiej umowy kredytu zawartej w dniu 11 lutego 2009 r. w pierwszej kolejności do potrącenia przedstawił kwotę 50.000 zł tytułem należności objętej żądaniem pozwu, a dotyczące zwrotu nominalnej wartości kapitału kredytu. W dalszej kolejności pozwany do potrącenia przedstawił kwotę 4.868,53 zł tytułem należności nieobjętej żądaniem pozwu tj. urealniona wartość kapitału. Mając na względzie kwotę wypłaconego kapitału (154.873,18 zł i 50 000 zł), to pozwany zamiarem potrącenia objął: 154.873,18 zł + 18.573,53 = 173.446,71 zł oraz 50.000 zł + 4.868,53 zł = 54.868,53 zł.

Podkreślić należy, że potrącający ma obowiązek przedstawić precyzyjnie zakres umarzania wierzytelności przedstawionych do potrącenia. Z przedstawionego wyżej wyliczenia wynika, że z roszczenia głównego w niniejszej sprawie do potrącenia pozwany przedstawił de facto kwotę 228.315,14 zł. Niemniej jednak, potrącenie w zakresie urealnionej wartości kapitału nie można było uznać za skuteczne.

Odnosząc się do kwoty 18.573,53 zł i 4.868,53 zł nieobjętej żądaniem pozwu dotyczących urealnionej wartości kapitału w ocenie Sądu Apelacyjnego nie mogły one zostać uwzględnione. Z tak złożonego oświadczenia o potrąceniu wynika jednoznacznie, że nie dotyczy ono wierzytelności dochodzonej w niniejszej sprawie, lecz innej wierzytelności, ściśle oznaczonej, zatem nie mogło wywołać skutku wskazanego w art. 498§ 2 k.c. W konsekwencji zarzut potrącenia tych kwot tytułem urealnionej wartości kapitału z tej przyczyny nie mógł w niniejszej sprawie wywołać oczekiwanego przez pozwany Bank skutku.

W konsekwencji, należało oddalić powództwo w zakresie uwzględnionego zarzutu potrącenia podniesionego przez pozwany Bank tj. kwoty 154.873,18 zł oraz kwoty 50.000 zł (pkt I. 3. i 6 wyroku).

Na koniec, Sąd Apelacyjny nie uwzględnił sformułowanego przez pozwanego w piśmie procesowym z dnia 1 października 2024 r. zarzutu zatrzymania.

Prawo zatrzymania (ius retentionis) kwalifikowane jest w nauce prawa cywilnego jako środek zabezpieczenia roszczenia. W przypadku norm art. 461 i 496 k.c. uprawnienie do kreacji takiego zabezpieczenia wynika z ustawy i wymaga (jednostronnego) oświadczenia woli dłużnika posiadającego zarazem wierzytelność w stosunku do osoby, na rzecz której ma spełnić świadczenie. Dłużnik składając takie oświadczenie może zatem odmówić spełnienia świadczenia do czasu zaspokojenia lub zabezpieczenia własnego roszczenia (roszczenia zabezpieczanego). Wykonanie tego uprawnienia przez pozwanego w procesie stanowi zarzut dylatoryjny. W przypadku skutecznego powołania się na zarzut zatrzymania sąd uwzględniając powództwo uzależnia wykonanie wyroku od zabezpieczenia lub zaspokojenia roszczenia pozwanego zabezpieczanego retencyjnie. Celem tego uprawnienia jest umocnienie własnej wierzytelności dłużnika (uzyskanie swoistego zabezpieczenia tej wierzytelności). W przypadku normy art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. uprawnienie to ma zabezpieczyć wykonanie obowiązku zwrotu co do zasady różnorodzajowych świadczeń w przypadku odstąpienia rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. W judykaturze dostrzega się zatem, że zarzut potrącenia w procesie ma podwójny (materialnoprawny i procesowy) charakter. Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego (wyrok SN z dnia 26.06.2003 r., V CKN 417/01). Retencjonista, podnosząc w procesie zarzut zatrzymania, jest zobowiązany do wykazania przesłanek uprawniających go do odmowy spełnienia dochodzonego pozwem roszczenia do czasu uzyskania zabezpieczenia lub zaspokojenia własnej pretensji. Zatem wykazać musi nie tylko istnienie obowiązku zwrotu świadczenia wynikającego z umowy wzajemnej, ale także zindywidualizować własne (zabezpieczane) roszczenie. Wykazać powinien więc w procesie jego istnienie (w przypadku roszczeń pieniężnych także wysokość). Sąd dokonuje oceny istnienia tego prawa w granicach wytyczanych przez zarzut podniesiony przez stronę. Jak wskazano, w wyroku uzależnia się bowiem obowiązek spełnienia zasądzonego świadczenia od zabezpieczenia lub zaspokojenia zindywidualizowanego roszczenia pozwanego. Roszczenie to musi być zatem w wyroku opisane w sposób umożliwiający ocenę na etapie postępowania egzekucyjnego spełnienia przesłanki wykonalności wyroku (art. 786 k.p.c.).

W płaszczyźnie aksjologicznej nauka tradycyjnie osadza prawo zatrzymania w kontekście zasad słuszności, przyjmując tradycyjnie, że słuszność wymaga, by w przypadku gdy dwie osoby mają w stosunku do siebie roszczenia pozostające w określonym przez ustawę związku, miały równą (porównywalną) sytuację, jeśli chodzi o możliwość (szanse, nakład czasu i kosztów) zaspokojenia tych roszczeń. Stąd też wywodzi się, że sprzeczne z zasadami słuszności jest, by któraś ze stron była zobowiązana do świadczenia wcześniejszego bez uzyskania zaspokojenia lub przynajmniej zabezpieczenia własnego roszczenia (por. np. R. Longchamps de Berrier, Dzieła wybrane. Tom II. Uzasadnienie projektu kodeksu zobowiązań z uwzględnieniem ostatecznego tekstu kodeksu [red. P. Zakrzewski, J Misztal – Konecka], Lublin 2020, s. 275) . Skorzystanie z prawa zatrzymania zmierzać ma zatem do zachowania faktycznej równowagi (jeśli chodzi o zabezpieczenie słusznych interesów) między osobami zobowiązanymi nawzajem do spełnienia świadczenia. Wykonanie uprawnienia retencyjnego jako prawa podmiotowego podlega niewątpliwie ocenie w kontekście normy art. 5 k.c. co do zgodności z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i zasadami współżycia społecznego. Przy ocenie w tej płaszczyźnie należy brać pod uwagę opisane argumenty aksjologiczne, które uzasadniają wprowadzenie uprawnienia retencyjnego do systemu prawa cywilnego. Nie będzie więc zgodne z społeczno-gospodarczym celem tego prawa zwłaszcza jego wykorzystanie w celu jedynie nieuzasadnionego, istotnego odwleczenia w czasie spełnienia świadczenia przez dłużnika (retencjonistę), czy wręcz doprowadzenia do sytuacji gdy wierzyciel będzie musiał ponosić dodatkowe (zbędne z perspektywy ochrony wierzytelności należnej retencjoniście) koszty związane z uzyskaniem zaspokojenia roszczenia.

W obecnym stanie prawnym w sprawach konsumenckich ocena zarzutu retencyjnego wymaga także uwzględnienia wzorców wykładni opartych o normę art. 7 Dyrektywy 93/13 i wywodzonego stąd obowiązku zapewnienia efektywności ochrony praw konsumenta. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na przyjęty w nauce pogląd, w myśl którego prawo zatrzymania co do zasady nie przysługuje w sytuacji gdy uprawniony może doprowadzić do zaspokojenia swojej wierzytelności w wykonaniu przysługującego mu potrącenia. Istnienie prawa do dokonania potrącenia uznaje się bowiem za wykluczające ze swej istoty potrzebę zastosowania zabezpieczenia opartego o ius retentionis (por. np. T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym Warszawa 1999, s. 86). Pogląd taki wyrażano także pod rządami analogicznej regulacji kodeksu zobowiązań (por. np. L. Peiper Kodeks zobowiązań, Komentarz, 1934 s. 273). Zatem konstrukcyjnie ustawowe prawo zatrzymania postrzegane jest jako instrument prawny posiadający swoiste funkcje, które muszą być lokowane w kontekście całości systemu prawnego. Jako takie nie powinno być wykorzystywane wówczas, gdy dłużnikowi zobowiązanemu do świadczenia przysługuje inny efektywny środek prawny w całości zabezpieczający możliwość zachowania faktycznej równowagi między stronami wzajemnie zobowiązanymi do świadczenia. Takim środkiem niewątpliwie jest istnienie możliwości wykonania prawa potrącenia, które spowoduje skutek egzekucyjny w stosunku do roszczenia retencjonisty (zgodnie z art. 498 § 2 k.c. umorzy obie wierzytelności do wartości wierzytelności niższej). Skutek prawny jest w tym przypadku dalej idący, niż mający jedynie walor zabezpieczający skutek wykonania uprawnienia retencyjnego. Pozwala bowiem na uzyskanie zaspokojenia roszczenia, a nie tylko jego zabezpieczenia. Ten aspekt musi być uwzględniany przy ocenie celowości powołania się na prawo zatrzymania w kontekście jurydycznym jaki wynika z art. 5 k.c.

W opisanym kontekście prawnym i faktycznym bank może wykorzystać instytucję potrącenia dla zaspokojenia swojego roszczenia kondykcyjnego (mając na względzie całościowe rozliczenie dokonanych świadczeń bez potrzeby inicjowania sporu sądowego, co powoduje w konsekwencji, że skorzystanie z prawa zatrzymania popada w sprzeczność ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego uprawnienia (art. 5 k.c.) i jako takie nie może być uznane za skuteczne. Nie rozstrzygając zatem spornej w nauce kwestii, czy umowa kredytu jest umową wzajemną, wziąć należy pod uwagę przede wszystkim możliwość uzyskania przez pozwanego zaspokojenia swoich roszczeń w wyniku złożenia oświadczenia o potrąceniu bez potrzeby stosowania prawa retencyjnego. Istnienie takiej możliwości w kontekście przedstawionych wyżej uwag wyłącza celowość wykonywania uprawnienia retencyjnego, uzasadniając stanowisko o sprzeczności zarzutu ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa (art. 5 k.c.)

Po wtóre, jak wskazano wyżej, zwrócić należy także uwagę na kontekst prawny tworzony przez normę art. 7 Dyrektywy 93/13. Wymaganie zapewnienia skutecznego środka ochrony (art. 7 Dyrektywy) w orzecznictwie TS wiąże się z obowiązkiem takiej wykładni norm prawa krajowego, które eliminować będą nadmierne (nieproporcjonalne) przeszkody w dochodzeniu przez konsumenta jego roszczeń wobec przedsiębiorcy (zniechęcać będą w efekcie konsumenta do dochodzenia lub obrony jego praw – por. np. wyrok TS z dnia 16.07.2020 r., C-224/19). Przyjmuje się, że „obowiązek zapewnienia przez państwa członkowskie skuteczności praw, jakie jednostki wywodzą z dyrektywy 93/13 w odniesieniu do stosowania nieuczciwych warunków umów, wiąże się z wymogiem zapewnienia ochrony sądowej, ustanowionym także w 47 karty, jakiego sąd krajowy musi przestrzegać” (por. np. wyrok TS z dnia 17.07.2014 r., C-169/14, wyrok TS z dnia 27.02.2014 r., C-470/12, wyrok TS z dnia 10.09.2014 r., C-34/13).

W tym kontekście dostrzec należy, że uwzględnienie zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie powodowałoby, istotne dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) utrudnienia proceduralne dla konsumentów w celu uzyskania rzeczywistej ochrony ich prawa (wyegzekwowania wyroku). Konsument w celu uzyskania świadczenia od pozwanego musiałby najpierw zaofiarować lub zabezpieczyć spełnienie świadczenia kondykcyjnego wobec banku. Powodowie zatem w celu uzyskania zaspokojenia własnego roszczenia musieliby poczynić dodatkowe (złożone i wymagające istotnego zaangażowania finansowego oraz nakładu czasu) działania (np. zaciągnąć kolejne zobowiązanie, dokonać przesunięć majątkowych, itp.) dla wykonania obowiązku zabezpieczanego przez uprawnienie retencyjne. Na etapie postępowania wykonawczego musieliby wykazywać fakt zaspokojenia lub odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń pozwanego. W tym kontekście więc powstają dodatkowe (powiązane z istotnymi kosztami i wymagające nakładu czasu) wymagania proceduralne obciążające konsumentów, które osłabiają istotnie efektywność ochrony prawnej udzielonej w wyroku, mogąc zniechęcać konsumentów do podjęcia ochrony praw i utrudniać uzyskanie celu Dyrektywy 93/13 i jako takie popadać w sprzeczność z celem regulacji unijnej. Dodatkowo uwzględnienie zarzutu zatrzymania pozbawiałoby konsumentów prawa do dochodzenia odsetek co najmniej za okres od dnia wyrokowania przez sąd do dnia zaofiarowania świadczenia należnego retencjoniście.

Dostrzec przy tym należy i to, że TSUE w wyroku z 14 grudnia 2023 r., C-28/22, stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, iż stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą w sytuacji, gdy umowa kredytu hipotecznego zawarta przez przedsiębiorcę z konsumentem nie może już pozostać wiążąca po usunięciu nieuczciwych warunków zawartych w tej umowie, przedsiębiorca ten może powołać się na prawo zatrzymania umożliwiające mu uzależnienie zwrotu świadczeń otrzymanych od tego konsumenta od przedstawienia przez niego oferty zwrotu świadczeń, które sam otrzymał od tego przedsiębiorcy, lub gwarancji zwrotu tych ostatnich świadczeń, jeżeli wykonanie przez tego samego przedsiębiorcę tego prawa zatrzymania powoduje utratę przez rzeczonego konsumenta prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na danego przedsiębiorcę do wykonania świadczenia po tym, jak przedsiębiorca ten otrzyma wezwanie do zwrotu świadczeń zapłaconych mu w wykonaniu tej umowy (teza 87).

Z tych względów zarzut zatrzymania zgłoszonych przez pozwanego w postępowaniu apelacyjnym nie podlegał uwzględnieniu.

W tym stanie rzeczy apelacja powodów okazała się w znacznej części zasadna, co doprowadziło do zmiany zaskarżonego wyroku na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. o czym orzeczono w pkt I. W pozostałym zakresie apelację powodów oddalono, o czym orzeczono w pkt II wyroku.

Z przedstawionych przyczyn, stosując normę art. 385 k.p.c. orzeczono o oddaleniu apelacji pozwanego w całości (pkt III.).

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł w pkt IV. wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zdanie pierwsze k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, biorąc pod uwagę, że pozwany przegrał swoją apelację w całości, a powodowie własną apelację wygrali w ponad 50%.

Edyta Buczkowska - Żuk