Wyrok z 9 lipca 2025, sygn. I ACa 382/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (19)
Sygn. akt I ACa 382/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 lipca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSA Paweł Czepiel
Protokolant: Julia Grabowska
po rozpoznaniu w dniu 9 lipca 2025 r. w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa B. M.
przeciwko (...) S.A. w W.
o zapłatę, rentę i ustalenie
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach
z dnia 24 listopada 2022 r. sygn. akt I C 2955/20
1. odrzuca apelację w zakresie roszczenia o zasądzenie ustawowych odsetek od kwoty 50 000 zł za okres od 18 marca 2014 r. do 15 marca 2017 r.
2. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie III w ten sposób, że punktom I i II nadaje treść:
„I. zasądza od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz powódki B. M. kwoty:
a) 130 000 zł (sto trzydzieści tysięcy złotych) tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami liczonymi od kwot:
- 80 000 zł (osiemdziesiąt tysięcy złotych) w wysokości odsetek ustawowych od dnia 9 lipca 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. oraz
w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;
- 50 000 zł (pięćdziesiąt tysięcy złotych) w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od 31 maja 2017 r. do dnia zapłaty;
b) 20 344,11 zł (dwadzieścia tysięcy trzysta czterdzieści cztery złote 11/100) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 24 grudnia 2020 r. do dnia zapłaty;
c) 5200 zł (pięć tysięcy dwieście złotych) tytułem odszkodowania za koszty opieki w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014r. z ustawowymi odsetkami od 9 lipca 2015 r. do 31 grudnia 2015r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;
d) 4800 zł (cztery tysiące osiemset złotych) tytułem odszkodowania za utracone dochody w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. z ustawowymi odsetkami od 9 lipca 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od
1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;
e) 323 zł (trzysta dwadzieścia trzy złote) z ustawowymi odsetkami od 9 lipca 2015 r. do 31 grudnia 2015 r. i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;
II. zasądza od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz powódki B. M. tytułem renty miesięcznej kwoty:
- 30 880 zł (trzydzieści tysięcy osiemset osiemdziesiąt złotych)
z ustawowymi odsetkami od 9 lipca 2015 r. do 31 grudnia 2015 r.
i z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty;
- 1780 zł (jeden tysiąc siedemset osiemdziesiąt złotych) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,
w okresie od 1 lipca 2015 r. do 31 października 2015 r.;
- 1492 zł (jeden tysiąc czterysta dziewięćdziesiąt dwa złote) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, w okresie od 1 listopada 2015 r. do 31 grudnia 2015r.;
- 1492 zł (jeden tysiąc czterysta dziewięćdziesiąt dwa złote) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 31 grudnia 2016r.;
- 1552 zł (jeden tysiąc pięćset pięćdziesiąt dwa złote) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,
w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 30 listopada 2017r.;
- 1642 zł (jeden tysiąc sześćset czterdzieści dwa złote) płatną do 10 grudnia 2017 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od
11 grudnia 2017 r.;
- 1747 zł (jeden tysiąc siedemset czterdzieści siedem złotych) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, w okresie od 1 stycznia 2018 r. do 31 października 2018 r.;
- 1778 zł (jeden tysiąc siedemset siedemdziesiąt osiem złotych) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, w okresie od 1 listopada 2018 r. do 31 grudnia 2018 r.;
- 1883 zł (jeden tysiąc osiemset osiemdziesiąt trzy złote) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,
w okresie od 1 stycznia 2019 r. do 31 grudnia 2019 r.;
- 2070 zł (dwa tysiące siedemdziesiąt złotych) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat,
w okresie od 1 stycznia 2020 r. do 31 grudnia 2020 r.;
- 2120 zł (dwa tysiące sto dwadzieścia złotych) płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, począwszy od 1 stycznia 2021 r.”;
3. oddala apelację w pozostałej części;
4. znosi wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego;
5. nakazuje ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach kwotę 4620 zł (cztery tysiące sześćset dwadzieścia złotych) tytułem części opłaty od apelacji.
I ACa 382/23
UZASADNIENIE
wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie
z dnia 9 lipca 2025 r.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy w Kielcach zasądził od strony pozwanej (...) S.A. w W. na rzecz powódki B. M. kwoty:
- 130 000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 listopada 2017 r.;
- 5200 zł tytułem odszkodowania za koszty opieki w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 listopada 2017 r.;
- 2400 zł tytułem odszkodowania za utracone dochody w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 listopada 2017 r.;
- 38 657,68 zł tytułem skapitalizowanej renty w okresie od marca 2014 r. do listopada 2017 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 15 listopada 2017 r..
Sąd Okręgowy zasądził też od strony pozwanej na rzecz powódki tytułem renty kwoty:
- 771,57 zł płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, w okresie od 1 grudnia 2017r. do 31 października 2018 roku;
- 922,99 zł płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, w okresie od 1 listopada 2018r. do 31 grudnia 2019 r.;
- 1350 zł płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, w okresie od 1 stycznia 2020r. do dnia 31 grudnia 2020 r.;
- 920 zł płatną do 10. dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności rat, poczynając od 1 stycznia 2021r.
W pozostałym zakresie Sąd Okręgowy oddalił powództwo, zniósł wzajemnie między stronami koszty procesu i nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach od powódki z zasądzonego na jej rzecz w punkcie I. 1. roszczenia i od strony pozwanej kwoty po 16 054,98 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 9 października 2013 r. powódka z synem G. M. (1) pracowali na polu w gospodarstwie rolnym stanowiącym własność G. M.. W tym dniu G. M. dokonywał wysiewu zbóż siewnikiem załączonym do jego ciągnika rolniczego. W trakcie kończenia wysiewu zboża, w pewnym momencie G. M. zatrzymał ciągnik, otworzył klapę siewnika sprawdził ile jest w nim zboża, a następnie zlecił powódce, aby ta szła obok siewnika i spoglądała na ilość zboża w siewniku. W tym czasie G. M. poruszał się wolno ciągnikiem wraz z siewnikiem, pokrywa silnika była podniesiona. Powódka chciała sprawdzić na polecenia syna, ile jest zboża w siewniku, zbliżyła się na niebezpieczną odległość do siewnika, zajrzała do niego i w pewnym momencie odruchowo i mimowolnie włożyła rękę do siewnika, która została wciągnięta przez mechanizm siewnika. W siewniku brakowało siatki zabezpieczającej przed takim wypadkiem, jak i łopatki, co powodowało, że wskaźnik poziomu ziarna nie działał prawidłowo. Na siewniku umieszczona była tylko jedna mała tabliczka z ostrzeżeniem, aby nie wkładać ręki do siewnika.
Powódka została zabrana do szpitala, gdzie przeprowadzono operację ręki – wyrównano ranę i zaopatrzono kikut. Doszło do amputacji ręki. W okresie od 9 do 31 października 2013 r. powódka przebywała w szpitalu na oddziale chirurgii urazowo – ortopedycznej, a następnie kontynuowała leczenie w poradni ortopedycznej w B.. Powódka została też skierowana na zabiegi fizjoterapeutyczne celem uformowania kikuta. Początkowo powódka otrzymała protezę refundowaną ze środków NFZ, która jedynie imitowała rękę. Była ona ciężka i nieprzydatna, wobec czego powódka zdecydowała się na protezę wykonywaną indywidualnie dla niej z uwzględnieniem specyfiki jej schorzenia, w (...) Sp. z o.o. w K..
Zdarzenie szkodowe powstało w związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego objętego obowiązkowym ubezpieczeniem OC rolników zawartym ze stroną pozwaną.
Powódka dokonała zgłoszenia szkody u strony pozwanej pod nr (...).
Powódka pismem z 10 grudnia 2013 r. wystąpiła do strony pozwanej o wypłatę zadośćuczynienia za krzywdę w związku z wypadkiem, a także o przyznanie odszkodowania z tytułu pogorszenia sytuacji życiowej i możliwości samodzielnego funkcjonowania, pomocy w opiece nad wnukami, a także tytułem zwrotu kosztów opieki nad powódką, sprawowaną przez najbliższą rodzinę, kosztów lekarstw, dojazdów do szpitala, na badania, kupna protezy i zajęć rehabilitacyjnych, a także renty, gdyż na skutek wypadku powódka nie jest w stanie pracować.
Pismem z 12 marca 2014 r. powódka wystąpiła do strony pozwanej o przyznanie jej zadośćuczynienia w kwocie 200 000 zł.
W ww. piśmie wyjaśniła, iż obliczając koszty opieki przyjmowała stawkę za godzinę 8 zł. Natomiast stawkę za utracone dochody powódka przyjęła 10 zł za godzinę.
Pismem z 18 marca 2014r. strona pozwana odmówiła przyznania świadczeń, wskazując, że zasadniczą przyczyną powstania szkody jest zachowanie powódki i kierującego ciągnikiem.
Powódka pismem z 16 marca 2017 r. wystąpiła z wnioskiem o zawezwanie strony pozwanej do ugody przed Sąd Rejonowy w B. (dalej w uzasadnieniu także tylko jako Sąd Rejonowy) domagając się zapłaty kwot: 400 000 zł tytułem zadośćuczynienia, 19 800 zł tytułem odszkodowania w związku z kosztami sprawowanej opieki, 2500 zł tytułem odszkodowania za dojazdy wnioskodawczyni w związku z leczeniem, 9225 zł tytułem odszkodowania z tytułu utraconych dochodów w okresie od 10 października 2013 r, do lutego 2014 r. i po 3690,30 zł miesięcznie tytułem renty z tytułu zwiększonych wydatków i utraconych dochodów płatnej od 1 marca 2014 r..
W dniu 9 października 2018 r. powódka wystosowała ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty powielając żądania sformułowane w piśmie z dnia 16 marca 2017 roku.
Powódka wystąpiła przeciwko stronie pozwanej z pozwem z 23 lipca 2014 r., złożonym w Sądzie Rejonowym w B., o zasądzenie od strony pozwanej kwoty 2767,33 zł z odsetkami i kosztami procesu – tytułem zwrotu kosztów dojazdów do szpitala i na konsultacje.
Wyrokiem z 29 września 2015 r. Sąd Rejonowy w B. oddalił powództwo.
Na skutek apelacji powódki, wyrok został uchylony, a sprawa przekazana do Sądu Rejonowego w B. do ponownego rozpoznania.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, wyrokiem z 14 listopada 2017 r. w sprawie (...) Sąd Rejonowy w B. zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty:
- 104,90 zł z odsetkami – tytułem zwrotu kosztów zakupionych leków;
- 700,00 zł z odsetkami – tytułem zwrotu kosztów zakupu protezy;
- 1962,43 zł z odsetkami – tytułem zwrotu kosztów dojazdów do lekarzy i na zabiegi,
a także zwrot kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie.
Sąd Rejonowy ustalił, że w siewniku był nieprecyzyjnie działający wskaźnik poziomu nasion, brakowało siatki zabezpieczającej, łopatki oraz właściwych znaków ostrzegawczych, co obciąża G. M.. Brak każdego z elementów z osobna uniemożliwiał bezpieczną pracę. Ponadto, powódka wykonywała polecenia syna, na skutek których znajdowała się zbyt blisko siewnika i sprawdzała stan ilości zboża w siewniku kiedy on pracował, czego nie powinna robić. Sąd Rejonowy w konkluzji stwierdził, że wysoce naganne zachowanie G. M., który zlekceważył instrukcję obsługi pracującego siewnika, doprowadził do wypadku.
Decyzją z 12 grudnia 2017 r. strona pozwana zleciła dokonanie zapłaty na rzecz powódki zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w B. z 15 listopada 2017 r.
Decyzją z 4 grudnia 2018 r. strona pozwana poinformowała powódkę o przyznaniu jej świadczenia w kwocie 143 519,72 zł, na które złożyło się:
|
Tytułem: |
Kwota: |
|
Zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę |
120 000,00 zł |
|
Renta tytułem zwiększonych potrzeb za okres od XI 2015 – XII 2018 |
13 177,00 zł |
|
Odsetki za zwłokę |
8 929,32 zł |
|
Zasądzone koszty |
2 577,18 zł |
|
Koszty przejazdów |
1 862,43 zł |
|
Odsetki za zwłokę |
1 412,90 zł |
|
Zasadzone koszty |
1 195,00 zł |
|
Odsetki za zwłokę |
881,75 zł |
|
Koszty sprzętu ortopedycznego i środków pomocniczych |
700,00 zł |
|
Koszty leczenia |
104,90 zł |
Strona pozwana poinformowała, że przyznała zadośćuczynienie za krzywdę biorąc pod uwagę okoliczności wypadku, stopień natężenia krzywdy, rodzaj i charakter obrażeń ciała, ich skutki, okres leczenia powypadkowego, wysokość uszczerbku na zdrowiu określoną na 60% oraz stopień przebytych cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych. Odnośnie renty z tytułu zwiększonych potrzeb (opieki), strona pozwana wyjaśniła,że z uwagi na przedawnienie, renta przysługuje od listopada 2015 r.
Strona pozwana od stycznia 2019 r. wypłacała powódce rentę w kwocie 317,01 zł, która została pomniejszona o kwotę zasiłku pielęgnacyjnego, którego powódka nie otrzymywała.
W dniu 22 stycznia 2018 r. organ pomocy społecznej wydał decyzję, w której odmówił powódce przyznania prawa do zasiłku pielęgnacyjnego od 1 stycznia 2019 r. do 31 października 2019 r. w kwocie 184,42 zł miesięcznie i na okres od 1 listopada 2019 roku do bezterminowo w wysokości 215,84 zł.
Decyzją z 6 czerwca 2019 r. i 13 czerwca 2019 r. strona pozwana przyznała powódce zwrot kosztów zakupu protezy O. B. w kwocie 138 429,10 zł, a następnie uzupełniła ją o kwotę 56 526,77 zł.
Decyzją z 8 marca 2021 r. strona pozwana poinformowała powódkę o przyznaniu jej odszkodowania z tytułu zwrot kosztów przejazdów w kwocie 550 zł.
Wypadek spowodował u powódki trwały uszczerbek na zdrowiu w postaci amputacji prawej kończyny górnej na wysokości 1/3 bliższej przedramienia znacznie ograniczający możliwości funkcjonalne szczególnie w zakresie ruchów manualnych, w tym wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym. Powódka stała się osobą jednoręczną, dodatkowo z koniecznością przekwalifikowania się na osobę leworęczną. Pierwsze miesiące po wypadku musiała poświęcić na intensywną rehabilitację związaną z koniecznością uformowania i hartowania kikuta, aby właściwie osadzić go w leju protezowym i wytrenowania właściwej siły mięśni i przywrócenia prawidłowego zakresu ruchomości w stawach łokciowym i barkowym. Po 6 latach powódce udało się zamienić protezę kosmetyczną na bardziej funkcjonalną protezę mioelektryczną, dzięki której jej możliwości funkcjonalne zmniejszyły się.
Powódka obecnie zgłasza bóle fantomowe ręki prawej, bóle prawego stawu barkowego i bóle kręgosłupa L-S. Dolegliwości te jak najbardziej wymagają stosowania regularnej rehabilitacji. Ból fantomowy, jak i ból prawego stawu barkowego wywołane są bezpośrednio ww. wypadkiem. Rehabilitacja powódki powinna być opierana o indywidualną terapię, w tym stosowanie ćwiczeń oraz terapii manualnej jako głównych bodźców leczniczych uzupełnianych o zabiegi z zakresu fizykoterapii na przykład prądy T.. Dodatkowo powódka powinna z właściwą intensywnością samodzielnie w warunkach domowych wykonywać zalecone przez fizjoterapeutów ćwiczenia.Powódka powinna zrezygnować z noszenia gorsetu ortopedycznego. Właściwie prowadzona rehabilitacja spowoduje znaczne ograniczenie odczuwanych dolegliwości. Powódka winna korzystać z rehabilitacji 2 razy w roku przez 10 dni zabiegowych w trakcie każdego cyklu terapeutycznego. Zakres potrzebnej rehabilitacji możliwy jest do zrealizowania w ramach NFZ, a jedyne koszty jakie poniesie powódka do koszty dojazdu.
W następstwie wypadku doszło u powódki do wystąpienia przewlekłych zaburzeń adaptacyjnych (depresyjno – lękowych), które stanowią uszczerbek na zdrowiu w rozmiarze 10%. Na skutek urazu wystąpiła u niej reakcja depresyjna, analogiczna do procesu żałoby, która przyczynowo,treściowo i czasowo była związana ze stratą ręki. Przejawiała się występowaniem smutnych myśli, zamartwianiem się o przyszłość i stan zdrowia, obniżonym nastrojem, poczuciem niesprawności, występowaniem niepokoju w sytuacjach przypominających o wypadku, zaburzeniem snu. Uraz spowodował także przeorganizowanie dotychczasowego funkcjonowania z aktywnego na bierne. Powódka wymagała opieki w podstawowych czynnościach, sama nie mogła wypełnić zadać, które dotychczas stanowiły sens jej życia. Urazowa była również zmiana w zakresie wyglądu powódki – brak ręki, proteza skupiała uwagę innych osób, co przy introwertycznej osobowości opiniowanej były dla niej dotkliwym, nadmiernym obciążeniem. Powyższe dolegliwości do chwili obecnej nie uległy naturalnemu wyciszeniu. Obecnie u powódki nie doszło do powrotu do stanu zdrowia sprzed wypadku. Wynika to z braku możliwości kompensacji czy zastąpienia strat i niedogodności jakie wynikają dla powódki z urazu dominującej ręki. Powódka obligatoryjnie wymagała i wymaga wsparcia specjalistycznego z powodu jej stanu psychicznego.
Nieodwracalna utrata ręki spowodowała dezorganizację funkcjonowania powódki niemal we wszystkich obszarach jej funkcjonowania psychicznego, psychologicznego i społecznego. Powódka musiała niejako żyć na nowo z utratą części siebie, w sensie fizycznym i tożsamościowym. Zakres dezorganizacji funkcjonowania i konieczności zmian, dostosowania się jest na tyle obszerny i długotrwały, iż wydaje się, że będzie trwał do końca życia, a kolejny etapy życia będą przynosiły inne wyzwania związane z brakiem ręki. Nawet jeżeli uraz jakiego doznała powódka nie będzie skutkował doświadczeniem objawów psychopatologicznych na poziomie spełniającym kryteria diagnostyczne zaburzeń czy chorób psychicznych jest z pewnością trwałą zamianą na poziomie tożsamościowym.
W wyniku amputacji prawej kończyny górnej na wysokości przedramienia doszło do znacznego ograniczenia prawidłowego funkcjonowania tej kończyny co wiąże się z koniecznością pomocy osób trzecich przy wykonywaniu niektórych czynności dnia codziennego, to jest ubierania, rozbieranie, zapinanie guzików oraz wykonywanie czynności takich jak sprzątanie, gotowanie, czynności wymagające precyzji i konieczności używania obu kończyn górnych. Amputacja kończyny i noszenie protezy nie ma wpływu na problemy zdrowotne związane z kręgosłupem. W obrębie kręgosłupa lędźwiowego występują zmiany zwyrodnieniowo – dyskopatyczne ze skrzywieniem. Są także znaczne ograniczone ruchomości w prawnym stawie biodrowym o zmianach zwyrodnieniowych, które wpływają na sprawność, funkcję i wydolność kręgosłupa lędźwiowego. Prognozy co do stanu zdrowia odnośnie urazu czyli przybyłej amputacji są dobre. Kończyna jest zaprotezowana. Ruchomość w stawie barkowym i łokciowy, tej kończyny jest dobra. Nie powinno dojść do znacznego pogorszenia.
W okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. opiniowana wymagała pomocy osób trzecich przy zaspokajaniu podstawowych czynności dnia codziennego, to jest sprzątanie, gotowanie, większa toaleta, robienie zakupów, załatwianie spraw poza domem, ubieranie się przez czas 4-5 godzin na dobę.
Powódka w chwili zdarzenia miała(...)lat. Po zdarzeniu nadal mieszka z synem G. M. i synową A. M. (1). Rodzina powódki bezpośrednio po zdarzeniu często odwiedzała ją w szpitalu, zapewniając jej niezbędną opiekę i wsparcie, a po opuszczeniu szpitala, powódka została przewieziona do domu syna. Wymagała jednak wizyt kontrolnych w szpitalu, jak i zmian opatrunków. W domu synowa i córka pomagały powódce we wszystkich czynnościach, których potrzebowała. Powódka miewała koszmary, bała się zostawać sama w domu, unikała rozmów związanych z prowadzeniem gospodarstwa, jak również uczestniczenia w pracach w gospodarstwie. Gdy jej syn wyjeżdżał ciągnikiem, powódka zamykała się w domu.
Powódka przed wypadkiem była osobą aktywną, towarzyską, pracowała fizycznie. Natomiast po wypadku stała się całkowicie bierna. Wcześniej pomagała przy opiece nad wnukami, a po wypadku sama wymagała opieki. Z tego też powodu czuła, że jest dodatkowym ciężarem dla swojej rodziny. Odczucia te potęgowała świadomość kosztów, jakie są związane z jej rehabilitacją, zakupem protezy, koniecznością jej dopasowania. Powódka była świadoma tego, że syn stracił pomoc przy wykonywaniu prac – w tym jej doświadczenie, a zamiast zająć się prowadzeniem prac, on oraz jego żona byli zobligowani do udzielania jej pomocy.
Powódka nie mogła poradzić sobie z faktem, że sama wymaga pomocy. Próbowała ograniczać prośby o pomoc, gdy jej synowa była w ciąży, miała wiele pracy przy dzieciach, ale jednocześnie nie była w stanie radzić sobie sama, co pogłębiało jej negatywne odczucia. Powódka nie chciała zainteresowania kalectwem, współczucia, przez co odsunęła się od ludzi, przestała chodzić nawet do kościoła, choć wcześniej była praktykującą gorliwie katoliczką.
W pierwszym okresie, samodzielne funkcjonowanie powódki dodatkowo zaburzały obawy jej, że urazi kikuta. Bała się nawet wstać z łóżka, poruszała się jakby miała zachwianą możliwość utrzymywania równowagi.
Proteza, którą aktualnie się posługuje, jest jej pomocna, ponieważ może przytrzymywać przedmioty, ale nie może jej zamaczać. Teoretycznie do 10 kg może podnosić przedmioty protezą. W praktyce jednak kikut szybko ulega zapoceniu, co powoduje, że proteza może spaść.
Powódka zaczęła pisać lewą ręką, ale nie umie używać noża, nożyczek, wykonać makijażu, założyć biżuterii. Ma problem z myciem włosów i przy tej czynności pomagają jej syn lub synowa. Oni też pomagają powódce w przygotowaniu posiłków, ponieważ powódka ma trudność nawet w posmarowaniu masłem kanapki, przekrojeniem czegokolwiek. Powódka wykonuje drobne prace związane z utrzymaniem czystości w domu. Cięższych, bardziej skomplikowanych czynności nie wykonuje np. nie rozwiesi prania. Czasami zdarza się jej, że nie jest w stanie wykonać czynności związanych z ubraniem,które zazwyczaj wykonuje,np.jeśli trwa to długo i następuje zmęczenie lewej ręki, co powoduje, że prosi także o pomoc bliskich.
Powódka czasami potrzebuje też pomocy przy założeniu protezy, która - aby funkcjonowała - musi być naładowana. Powódka zakłada specjalny rękaw (worek) na kikut, co nie jest łatwe i czasami członkowie rodziny jej w tej czynności pomagają, ponieważ potrzebne jest do tej czynności użycie siły. Zakładanie protezy trwa około 30 minut.
Do domu powódki zakupiona została zmywarka, aby ułatwić jej funkcjonowanie. Powódka oczekuje także na sfinansowanie przez P. (1) remontu łazienki i dostosowanie jej do potrzeb powódki.
Powódka wcześniej dużo przemieszczała się rowerem, ale teraz boi się, że jak się przewróci to zrobi sobie jeszcze większą krzywdę lub uszkodzi protezę. Powódka czuje się niepewnie podróżując sama, albowiem miała przypadek, że pośliznęła się wsiadając do busa i nie mając się jak przytrzymać, wpadła pod samochód.
Powódka w chwili wypadku była na rencie rodzinnej po mężu. Pracowała razem z synem i synową w ich gospodarstwie rolnym wykonując wszelkie czynności w nim i prowadząc z nimi wspólne gospodarstwo domowe. Renta rodzinna była niska i w 2013 r. wynosiła około 600 zł. Obecnie renta wynosi 1300 zł. Powódka musiała dorabiać, aby opłacić ubezpieczenie i utrzymać się. Poza pracą w gospodarstwie syna, wynajmowała się do prac u sąsiadów, którzy wynagradzali jej pracę przekazując płody rolne bądź płacąc jej. Uzyskane dochody pozwalały jej kupić sobie dodatkowe ubrania, sfinansować wycieczki.
W związku z tym, że powódka cierpi z powodu bólów fantomowych, przyjmuje leki przeciwbólowe, używa maści, za które płci jednorazowo od 40-90 zł. Powódka musiała wymieć garderobę na ubrania z szerokimi rękawami w związku z używaniem protezy.
Od maja 2021 r. powódka używa na protezę specjalnej silikonowej rękawicy ochronnej, która kosztuje około 3000 zł i powinna być wymieniana co 6 miesięcy. Powódka chroni ją jednak kupując zwykłe rękawice ochronne za 6-8 zł, które na nią zakłada. Protezę należy serwisować, aby miała gwarancję. W związku z tym, że kikut się zmienia, konieczne są wymiany leja. Powódka dokupuje też specjalne płyny czyszczące do protezy. Powyższe powoduje konieczność wyjazdów do K..
Sąd Okręgowy stan faktyczny w sprawie ustalił na podstawie zeznań świadków A. M. (1), G. M. (1) i samej powódki. Zeznania te korelują ze sobą, tworzą logiczną wzajemnie uzupełniającą się całość, która pozwoliła na ukształtowanie zdania na temat sytuacji życiowej, sprawności i stanu zdrowia powódki przed wypadkiem oraz po wypadku, jak również samego przebiegu zdarzenia i przyczyn jego powstania.
Sąd Okręgowy uznał również za przekonywujące, jasne i wyczerpujące opinie biegłych wydane w sprawie z zakresu ortopedii, fizjoterapii, psychologiczno – psychiatrycznej, które ocenił jako rzetelne i sporządzone przez osoby posiadającą wiadomości specjalne w przedmiocie niezbędnym do wydania opinii. Opinie zostały poparte analizą dostępnej dokumentacji. Biegły sądowy z zakresu ortopedii, jak i fizjoterapeuta jednoznacznie i precyzyjnie określili zakres obrażeń powódki, zakres i konieczność opieki, skutków dla zdrowia i funkcjonowania powódki amputacji kończyny prawej. Zauważalna jest jedynie rozbieżność pomiędzy opiniami w zakresie wpływu amputacji na dolegliwości bólowe kręgosłupa. Zważywszy na specjalizacje biegłych, właściwe kompetencje w tym zakresie posiada zdecydowanie biegły ortopeda, który wykluczył powiązanie problemów powódki z kręgosłupem z amputacją ręki. W efekcie uznać należało, że faktycznie powódka nie udowodniła twierdzeń o związku przyczynowym pomiędzy dolegliwościami kręgosłupa a amputacją ręki. Takowe nie powinny wystąpić. Jeśli wystąpiły z powodu nieodpowiedniej protezy, to przyczyna jest inna niż wypadek. Natomiast w opinii sądowo-psychiatrycznej zostały przedstawione w sposób kompletny i spójny wnioski co do stanu psychicznego powódki. W ww. zakresie Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zakwestionowania dowodów z opinii biegłych. Opinie zatem należało uznać za pełne, rzetelne i obiektywnie przydatne do rozstrzygnięcia. Biegli jednoznacznie i rzeczowo wyjaśnili rodzaj, charakter i skutki doznanego uszczerbku na zdrowiu oraz wpływu samego zdarzenia (jako sytuacji o charakterze wysoce stresogennym) na pogorszenie się stanu zdrowia psychicznego, jak również odpowiedniego dla powódki procesu leczenia (rehabilitacji).
Sąd Okręgowy przypomniał, że stosownie do art. 286 k.p.c., może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może też w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych; przy czym potrzeba dodatkowej opinii powinna wynikać z tego, że złożona opinia jest niezupełna lub niejasna, zawiera nieścisłości lub luki uniemożliwiające stanowcze wyjaśnienie istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy kwestii spornej. Jednocześnie Sąd Okręgowy podkreślił, iż sytuacja taka nie wystąpiła w sprawie, albowiem opinie biegłych są na tyle kategoryczne i przekonujące, że wystarczająco wyjaśniają zagadnienia wymagające wiadomości specjalnych. Biegły z zakresu ortopedii wyjaśnił, że występujące obecnie u powódki schorzenie kręgosłupa nie ma związku z amputacją ręki, a zatem nie ma wpływu na ocenę stanu zdrowia powódki – z perspektywy skutków i roszczeń wynikających z wypadku. Podkreślić jednocześnie należy, iż konieczność weryfikacji opinii powinna wynikać z okoliczności sprawy, a nie z samego niezadowolenia strony z dotychczas sporządzonej opinii.
Sąd Okręgowy uznał powództwo za częściowo uzasadnione.
Sąd Okręgowy odwołał się do art. 822 i następne k.c. i do przepisów ustawy z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, która zawiera miedzy innymi regulacje dotyczące wykonywania umów obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności rolników z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. Art. 50 ust.1 ww. ustawy stanowi, że z ubezpieczenia OC rolników przysługuje odszkodowanie, jeżeli rolnik, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub osoba pracująca w jego gospodarstwie rolnym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z posiadaniem przez rolnika tego gospodarstwa rolnego szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia. W świetle ww. przepisu do odpowiedzialności rolnika może dojść, jeżeli szkodę wyrządził rolnik, posiadacz gospodarstwa rolnego, osoba pozostająca z nim we wspólnym gospodarstwie domowym, a zatem także wstępny. Odszkodowanie na podstawie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych przysługiwać będzie także, jeżeli szkoda powstanie wskutek zdarzenia z udziałem maszyny rolniczej. Ustawodawca rozróżnia kilka zasad i rygorów odpowiedzialności, w zależności od okoliczności, może być to odpowiedzialność na zasadzie winy (art. 415 k.c.) oraz ryzyka (art. 431 k.c. i art. 435 k.c.). W obu wypadkach adresatem roszczenia poszkodowanego będzie ubezpieczyciel, rolnik.
Sąd Okręgowy podkreślił, że posiadaczem maszyny w tym wypadku był rolnik, a użytkowany siewnik był w ścisłym związku z posiadanym gospodarstwem rolnym. W takim wypadku odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną w związku z ruchem takiej maszyny jest pokrywana w ramach ubezpieczenia OC rolnika, posiadacza pojazdu. W wyroku z 6 lipca 1999r., III CKN 312/98 Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że prawidłowe zastosowanie prawa materialnego wymaga uwzględnienia nie tylko podstawy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka z art. 435 § 1 k.c. ale i przypadku określonego w art. 436 § 1 k.c., jeżeli z twierdzeń powoda mających potwierdzenie w materiale dowodowym wynika, że przedsiębiorstwo rolne posługiwało się ciągnikiem, którego ruch wraz z maszyną towarzyszącą był przyczyną szkody.
Odpowiedzialność strony pozwanej wobec powódki za skutki wypadku była co do zasady bezsporna. Spór dotyczył zakresu i rozmiarów tej odpowiedzialności, zwłaszcza co do wysokości zadośćuczynienia i odszkodowania.
Powódka dochodziła kilku roszczeń, to jest kwot:
- 180 000 zł tytułem zadośćuczynienia;
- 37 502,47 zł tytułem skapitalizowanych odsetek od przyznanego i wypłaconego w kwocie 120 000 zł zadośćuczynienia,
- 702,06 zł tytułem odszkodowania za dojazdy,
- 1527,84 zł tytułem odszkodowania za dojazdu w związku z oprotezowaniem,
- 9225 zł tytułem odszkodowania za utracone dochody,
oraz zaległych rat renty od 2014 r. i renty bieżącej w kwocie 4122 zł miesięcznie, a także ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość.
Jeżeli chodzi o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę, to ww. roszczenie podlegało uwzględnieniu w części co do kwoty 130 000 zł.
Powódka domagała się zasądzenia zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w kwocie 180 000 zł. Podstawę tego żądania stanowi art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. i uzasadnił swoje rozstrzygnięcie w tym zakresie, to jest wyjaśnił przyczyny, które doprowadziły go do przekonania, że adekwatną dla rozmiaru krzywdy doznanej przez powódkę będzie łącznie kwota 250 000 zł. Sąd Okręgowy wskazał, że powódce zostało już wypłacone odszkodowanie w kwocie 120 000 zł i w związku z tym należna jest jej dalsza kwota 130 000 zł.
Orzekając o odsetkach od zasądzonego zadośćuczynienia Sąd Okręgowy miał na uwadze, że zgodnie z orzecznictwem wyrok zasądzający zadośćuczynienie ma charakter deklaratywny, a nie konstytutywny (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10). Z ww. wyroku Sądu Najwyższego wynika, że wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie należnego zadośćuczynienia, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy. Terminem, od którego należą się odsetki za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za krzywdę, może być więc, w zależności od okoliczności sprawy, zarówno dzień poprzedzający wyrokowanie o zadośćuczynieniu, jak i dzień tego wyrokowania. Sąd Okręgowy podziela ww. stanowisko. O ustaleniu początkowej daty świadczenia odsetkowego decyduje to, czy zadośćuczynienie zostało określone biorąc pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili wyrokowania, czy też stan rzeczy istniejący we wcześniejszej dacie, na przykład w dacie zgłoszenia żądania zapłaty, kiedy znane były już wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, a tym samym wysokość zadośćuczynienia.
Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że przepisy regulujące odszkodowania za czyny niedozwolone są źródłem zobowiązań bezterminowych. Wobec tego, jeżeli termin spełnienia świadczenia nie został oznaczony, ani nie wynikał z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c.).
Powódka zgłosiła stronie pozwanej nieskonkretyzowane roszczenie dotyczące zadośćuczynienia pismem z 10 grudnia 2013 r. Następnie pismem z 12 marca 2014 r. wskazała konkretną kwotę żądania 200 000 zł. Ostatecznie, w marcu 2016 r. powódka zawezwała stronę pozwaną do próby ugodowej przed Sądem Rejonowym w B., gdzie zażądała 400 000 zł tytułem zadośćuczynienia.
Terminy zapłaty określony w art. 455 kc, modyfikowany jest regulacją szczególną, to jest art. 817 § 1 kc, który stanowi, że ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Jednak zgodnie z § 2 ww. przepisu, gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1.
W sprawie, okoliczności w jakich doszło do wypadku mogły budzić wątpliwości czy to powódka nie jest wyłącznie odpowiedzialna za krzywdę. Powódka też miała tego świadomość, skoro wystąpiła przy tak poważnym uszczerbku na zdrowiu, z symbolicznymi żądaniami do Sądu Rejonowego. Przy rozpoznawaniu powództwa Sąd Rejonowy pierwotnie oddalił powództwo uznając racje ubezpieczyciela. Dopiero w wyniku apelacji i ponownego rozpoznania sprawy, uznana została zasada odpowiedzialności strony pozwanej. W związku z tym, w ocenie Sądu Okręgowego, ostatecznie odpowiedzialność ubezpieczyciela ustalona została w postępowaniu przed Sądem Rejonowym w sprawie (...). Sąd Rejonowy wydał wyrok w dniu 14 listopada 2017 r., a zamknięcie rozprawy nastąpiło w dniu 31 października 2017 r. W dacie zamknięcia rozprawy musiały być już znane wszelkie okoliczności, które potwierdził wyrok. Dlatego też mając na względzie powyższe, Sąd Okręgowy uznał, że terminy wszelkich świadczeń zgłoszonych w niniejszej sprawie nie mogą być liczone wcześniej niż od 31 października 2017 r. Nic nie stało na przeszkodzie, aby powódka równocześnie wystąpiła z innymi roszczeniami. Ustalenie terminu płatności odsetek od roszczeń w sprawie Sądu Rejonowego nie wiąże Sądu Okręgowego w niniejszej sprawie. Dlatego też odsetki zasądzono od dnia kolejnego po dniu wydania wyroku w sprawie (...) z 14 listopada 2017 r. – 15 listopada 2017 r. – a żądanie odsetek za okres wcześniejszy (od dnia wniesienia pozwu do dnia wyrokowania) podlegało oddaleniu.
Jeżeli chodzi o roszczenie o zapłatę kwoty 37 502,47 zł tytułem skapitalizowanych odsetek ustawowych za okres od 18 marca 2014 r. do 14 listopada 2017 r. od przyznanego i wypłaconego zadośćuczynienia w wysokości 120 000 zł to ww. roszczenie podlegało oddaleniu z ww. przyczyn, to jest z powołaniem się na art. 817 § 2 kc strona pozwana nie miała obowiązku świadczyć, kiedy zasada odpowiedzialności nie została jeszcze ustalona, a wątpliwości były poważne. Ponadto, powódka zgłosiła wskazane dopiero w pozwie, złożonym 24 grudnia 2020r. Roszczenie to obejmuje odsetki od przyznanej powódce kwoty zadośćuczynienia w wysokości 120 000 zł wraz z odsetkami od dnia ustalenia odpowiedzialności pozwanej do daty faktycznej wypłaty zadośćuczynienia.
Sąd Okręgowy odwołał się do art. 117 § 1 i 2 k.c. oraz art. 118 zd. 1 kc i podkreślił, że szczególny w stosunku do ustanowionego w art. 118 k.c. termin przedawnienia roszczeń o świadczenie okresowe może wynikać z przepisu, którego treść - jak np. art. 125 § 1 k.c. wskazuje na to, że przewidziany w nim termin dotyczy takich właśnie roszczeń, w przeciwnym bowiem wypadku niejasny stałby się sens dokonanego w art. 118 k.c. wyodrębnienia roszczeń o świadczenia okresowe i ustanowienia dla nich oddzielnego ogólnego terminu przedawnienia. Takiego wskazania nie zawiera w szczególności art. 442 1 § 1 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2017 r. II CSK 428/16).
Zatem, w kwestii przedawnienia odsetek, mają one charakter świadczenia okresowego. Sposób ich obliczania, polegający na pomnożeniu stopy przez okresu czasu za jaki się należą, nadaje im zawsze charakter świadczenia okresowego, nawet jeśli płatne są jednorazowo.
Żądanie powódki obejmuje zsumowane odsetki należne do 14 listopada 2017 r.,to nawet pomijając niewymagalność świadczenia, to roszczenie uległo przedawnieniu z upływem 14 listopada 2020 r.
Sąd Okręgowy podkreślił, że żądanie powódki narusza także bezwzględną normę art.482 kc, która stanowi, że od zaległych odsetek można żądać odsetek za opóźnienie dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa, chyba że po powstaniu zaległości strony zgodziły się na doliczenie zaległych odsetek do dłużnej sumy. W sprawie brak jest umownych postanowień o jakich mowa powyżej, a ewentualne roszczenie odsetek od zaległych odsetek mogłoby być dopuszczalne dopiero od chwili wytoczenia o nie powództwa.
Z tych też względów powyższe roszczenie podlegało oddaleniu w całości.
Jeżeli chodzi o roszczenie zasądzenia kwoty 13 136 zł tytułem odszkodowania w związku z kosztami opieki sprawowanej nad powódką w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. to Sąd Okręgowy odwołał się do art. 446 § 2 kc i wskazał, że w doktrynie, jak i judykaturze, podnosi się, że dla zasadności wskazanego roszczenia nie jest koniecznym, aby poszkodowany efektywnie wydatkował określone środki na poczet pokrycia kosztów opieki zapewnianej u przez osoby trzecie. Tym samym nie można również wykluczyć pokrycia ww.kosztów,w sytuacji gdy opieka jest sprawowana przez członków rodziny poszkodowanego. Należy mieć natomiast na uwadze zasadę ustalania szkody ujętą w art. 361 kc, a zatem wskazać, że szkoda postała u poszkodowanego ma związek ze zdarzeniem szkodowym, a nadto, że pozostaje z nim w adekwatnym związku przyczynowym. W związku z tym, świadczona pomoc osób trzecich musi pozostawać w związku z zakresem obrażeń jakich doznał poszkodowany w zdarzeniu szkodowym, a także mieć swoje uzasadnienie w realności i celowości udzielonej pomocy. Roszczenie odszkodowawcze powódki podlegało częściowemu oddaleniu co do roszczeń z tytułu kosztów opieki sprawowanej przez osoby trzecie – bliskie – nad powódką. Zgodnie z powszechnie akceptowanym poglądem jeżeli w wyniku doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia poszkodowanemu potrzebna jest opieka (stała lub tymczasowa – np. w czasie, gdy nie był w stanie samodzielnie funkcjonować), odszkodowanie obejmuje także koszty tej opieki. Czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest natomiast fakt, że te koszty zostały lub nie zostały rzeczywiście poniesione. Nie jest konieczne, aby poszkodowany rzeczywiście opłacił koszty takiej opieki, stanowią ono element należnego poszkodowanemu odszkodowania nawet wtedy, jeśli opieka sprawowana była przez członków rodziny poszkodowanego nieodpłatnie.
Z opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii wynika, że w wyniku amputacji prawej kończyny górnej na wysokości przedramienia doszło u powódki do znacznego ograniczenia prawidłowego funkcjonowania tej kończyny, co z kolei implikowało konieczność pomocy osób trzecich przy wykonywaniu niektórych czynności dnia codziennego takich jak: ubieranie, rozbieranie, zapinanie guzików oraz wykonywania czynności takich jak sprzątanie, gotowanie, czynności wymagające precyzji i konieczności używania obu kończyn górnych. Z ortopedycznego punktu widzenia, w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. powódka wymagała pomocy osób trzecich przy zaspokajaniu podstawowych czynności dnia codziennego, to jest sprzątanie, gotowanie, toaleta, robienie zakupów, załatwianie spraw poza domem, ubieranie się itd. to jest przez czas od 4 do 5 godzin za dobę.
Powódka domagała się zasądzenia kwoty 13 136 zł. Koszt opieki został wyliczony według faktycznej i koniecznej opieki jaka była wykonywana przy powódce. W ocenie powódki czas opieki obejmował zarówno czas, gdy przebywała w szpitalu – od 9 do 21 października 2013 r. – w tym czasie odwiedzała ją rodzina, przywoziła posiłki i wspierała powódkę. Powódka wskazała, że od 10 do 20 października 2013 r. było to około 10 godzin dziennie. Po opuszczeniu szpitala powódka wymagała opieki praktycznie 24-godzinnej (od 21 do 31 października 2013 r.), następnie ta opieka była ograniczana do 14-16 godzin dziennie (listopad i grudzień 2013 r.), a następnie wynosiła 6 godzin dziennie (styczeń-luty 2014 r.).
Łączna suma godzin wskazana przez powódkę to 1642 godziny, przy stawce 8 zł za godzinę opieki, dały jej sumę wskazaną w żądaniu.
Jak wskazał biegły, stan zdrowia powódki, konieczność adaptacji po amputacji ręki, wskazywał na konieczność pomocy osób trzecich we wskazanym w żądaniu terminie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. maksymalnie w wymiarze 5 h dziennie. W ocenie Sądu Okręgowego, z ww.okresu czasu opieki należy wyłączyć czas pobytu powódki w szpitalu. Po pierwsze, po zdarzeniu, a następnie po operacji powódka przebywała w okresie od 10 do 31 października 2013 r. w szpitalu, gdzie była otoczona opieką pielęgniarską i lekarską. Wizyty rodziny – nawet jeżeli w ich ramach powódka otrzymywała pomoc w postaci przynoszenia jej jedzenia czy wsparcia rodzinnego, należy pojmować w kategoriach naturalnych reakcji rodziny na doznaną krzywdę przez powódkę, wzajemną troskę i wsparcie. Powyższego nie powinno się oceniać w kategoriach niezbędnej, celowej pomocy w celu wykonywania podstawowych czynności dnia codziennego, których powódka nie była w stanie podejmować samodzielnie. Każdą postać szkody – obejmującą czy to koszt opieki osób trzecich, dojazdów, utraty źródła dochodu należy interpretować z perspektywy adekwatnego związku przyczynowo -skutkowego z wypadkiem. Trudno jednak uznać za konieczne i celowe koszty opieki w czasie pobytu powódki w szpitalu. Poszkodowana w tym czasie korzystała z nieodpłatnej pomocy personelu tego ośrodka. Nawet zatem, jeżeli pobyty członków rodziny oddziaływały korzystnie na zdrowie poszkodowanej, to nie sposób ich traktować jako niezbędnego elementu opieki, uzasadniającego zwrot kosztów.
Sąd Okręgowy nie dał w tym zakresie wiary zeznaniom świadków A. M. i G. M. którzy przedstawiali, że powódka potrzebowała pomocy i opieki w zdecydowanie większym wymiarze – to jest 24 h opieki w okresie bezpośrednio po opuszczeniu szpitala i w wymiarze 14-16 godzin w późniejszym czasie. Należy bowiem zauważyć, że świadkowie ci z jednej strony wskazywali na konieczność pracy w gospodarstwie rolnym G. M. w zwiększonym zakresie wobec tego, że powódka nie udzielała mu już tej pomocy, na konieczność zawożenia powódki na zabiegi rehabilitacyjne, sprawowanie opieki nad dziećmi świadków. Ponadto należy zauważyć, że przyjęcie 24 - godzinnej opieki w dosłownym tego słowa znaczeniu wydaje się rażąco wygórowane. W ocenie Sądu Okręgowego, ogólny stan zdrowia powódki, jej wiek, przemawiają za uznaniem, że z upływem czasu po amputacji jego przystosowanie do funkcjonowania bez prawej ręki stawało się dużo lepsze i potrzebowała coraz mniej pomocy osób trzecich. Miarodajnym dla określenia czasu sprawowania tej opieki są natomiast wskazania biegłego sądowego to jest w zakresie 4-5 godzin dziennie. W efekcie Sąd Okręgowy uznał za uzasadnione żądanie odszkodowania z tego tytułu jedynie w zakresie kwoty 5200 zł (130 dni x 5 h x 8 zł). Strona pozwana nie kwestionowała wysokości stawek opieki wskazanych przez powódkę, a w ocenie Sądu Okręgowego są one uzasadnione i odpowiadające stawkom znanym z doświadczenia zawodowego i podlegały uwzględnieniu.
W zakresie żądania zasądzenia odsetek należało uznać, za datę początkową ich naliczania kolejny dzień po wydaniu wyroku Sądu Rejonowego w B. z 14 listopada 2017 r., jako wyroku ustalającego odpowiedzialność pozwanego za powstałą u powódki szkodę (analogicznie jak przy odsetkach od zadośćuczynienia). Z tego względu Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie pozwu w ww. zakresie co do kwoty 5200 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 15 listopada 2017 r., oddalając powództwo w pozostałym zakresie
Jeżeli chodzi o roszczenie o zapłatę kwoty 702,06 zł tytułem odszkodowania za dojazdy powódki w związku z wizytami u psychologa w B. to powódka w ww. żądaniu wniosła o zasądzenie kosztów związanych z jej dojazdami z miejsca zamieszkania do psychologa w B. i lekarza w N.. Żądaną kwotę obliczyła w oparciu o warunku ustalania oraz sposób dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy przy przyjęciu stawki za 1 km w wysokości 0,8358 zł dla samochodu z silnikiem powyżej 900 m 2. Powódka odbyła 13 wizyt do końca lutego 2014 r. Pokonano około 60 km w obie strony, co daje łącznie około 780 km. Wizyty w N. wiążą się z pokonaniem odległości około 10 km w obie strony. W wyliczeniu powódka uwzględniła 6 wizyt do końca lutego 2014r.
W ocenie Sądu Okręgowego, żądanie co do zasądzenia ww.kwot w pierwszej kolejności nie zostało wykazane, a nadto roszczenie to uległo przedawnieniu.
Sąd Okręgowy odwołał się do art. 6 k.c. i podkreślił, odwołując się do uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z 3 października 1969 r. w sprawie II PR 313/69, że to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia faktów przemawiających za zasadnością jego roszczenia. W razie zaś sprostania przez powoda ciążącemu na nim obowiązkowi, na stronie pozwanej spoczywa wówczas ciężar udowodnienia ekscepcji i faktów uzasadniających jej zdaniem oddalenie powództwa (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 20 kwietnia 1982 r., sygn. I CR 79/82).
Powódka domagała się zwrotu kosztów dojazdów do lekarzy w N. oraz B., wskazując, że łącznie odbyła 19 podróży, a odległość od B. to odpowiednio 60 km w obie strony, a do N. 10 km. Z przedstawionych twierdzeń i dowodów nie wynika faktyczna ilość odbytych wizyt (potwierdzenia, że wizyty w tej ilości miały miejsce), a także że wizyty te odbywały się w związku przyczynowym z wypadkiem. Należy przypomnieć, że dla ustalenia szkody i w efekcie odszkodowania za skutki zdarzenia musi wystąpić szkoda, która pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem. W sprawie nie można poczynić takich ustaleń, skoro powódka powołuje się na konkretną liczbę wizyt i w oparciu o takie dane dokonuje wyliczenia wysokości szkody. Z tych też względów w ocenie Sądu Okręgowego powódka nie wykazała dochodzonego roszczenia we wskazanym zakresie.
Powódka po raz pierwszy zgłosiła żądanie w ww. zakresie w zawezwaniu do próby ugodowej z 16 marca 2017 r. Żądanie to dotyczyło natomiast dojazdów do lekarzy w okresie do końca lutego 2014 r. Zgodnie z art. 442 1 § 3 kc w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (przepis ten nie uległ zmianie od 2014 r.). W rezultacie, skoro powódka miała świadomość powstałej szkody już w lutym 2014 r.,to w chwili wystosowania wezwania do próby ugodowej, roszczenie to było przedawnione.
Jeżeli chodzi o zasądzenie kwoty 1527,84 zł tytułem odszkodowania za dojazdy powódki w związku z oprotezowaniem to po pierwsze, pełnomocnik powódki na rozprawie w dniu 3 listopada 2022 r.cofnął pozew co do kwoty 550 zł z odsetkami za zgodą strony pozwanej.
W ocenie Sądu Okręgowego, strona pozwana prawidłowo ustaliła koszt dojazdów na kwotę 550 zł. Brak jest podstaw do stosowania stawki ryczałtowej 0,8358 zł/km. Strona pozwana wzięła pod uwagę ilość kilometrów przejechanych przez powódkę zgodnie z jej oświadczeniem i rzeczywisty koszt średni paliwa w istotnym okresie czasu. Przyjęcie średniego spalania paliwa na poziomie 6 l na 100 km odpowiada wiedzy życiowej (decyzja k. 94).
Jeżeli chodzi o zasądzenie kwoty 9225 zł tytułem odszkodowania za utracone dochody od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r.
Odnośnie oceny wysokości utraconych zarobków, wskazać należy, iż szkoda wyraża się różnicą między zarobkami, jakie poszkodowany osiągałby w okresie objętym rentą, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, a zarobkami, które uzyskuje, będąc poszkodowanym, uwzględniając także świadczenia otrzymywane z tytułu ubezpieczenia społecznego. Dla prawidłowej oceny zasadności roszczenia o rentę odszkodowawczą konieczne jest ustalenie i porównanie wysokości średnich zarobków poszkodowanego osiąganych przed wypadkiem z wysokością takich zarobków, jakie poszkodowany osiągałby, gdyby nie uległ wypadkowi, a nie jakie faktycznie osiąga po wypadku, przy czym decydujący jest tu stan istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (wyrok Sądu Najwyższego z 9 września 1968 r., III PRN 49/68, Lex nr 13981).
Przy ustalaniu wysokości renty wyrównawczej, określając wielkość hipotetycznych dochodów uprawnionego, należy uwzględnić wszelkie jego dochody dotychczas uzyskiwane, także nieregularnie (np. dorywczo, z prac zleconych, okresowe premie, świadczenia w naturze), a także te dochody, których uzyskanie w przyszłości było wysoce prawdopodobne ze względu na rozwój kariery zawodowej (wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 1972 r., I CR 188/72, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 3 grudnia 2013 r., I ACa 637/13).
Renta ma rekompensować faktyczną utratę możliwości zarobkowych, co w przypadku osób o częściowej niezdolności do pracy oznacza rentę w wysokości różnicy między zarobkami uzyskiwanymi na dotychczasowym stanowisku pracy a zarobkami jakie poszkodowany może uzyskać, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy (wyrok Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2007 r., I PK 125/07). Świadczenie to winno zatem wyrównać poszkodowanemu uszczerbek, który wskutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia powstał w jego dochodach z tytułu pracy zarobkowej lub prowadzonej działalności gospodarczej. Musi zatem odpowiadać wspomnianej wcześniej różnicy między hipotetycznymi dochodami, które poszkodowany osiągałby, gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego, a dochodami, które uzyskuje, będąc poszkodowanym, uwzględniając także świadczenia otrzymywane z tytułu ubezpieczenia społecznego.
Żądanie powódki obejmuje okres 123 dni pracy – przy przyjęciu 10 zł za godzinę pracy najmowanego pracownika do pracy na gospodarstwie rolnym oraz średnio 6 godzin pracy dziennie przez 6 dni w tygodniu.
Płaca minimalna w 2013 r. wynosiła około 1181 zł netto (1600 zł brutto), a w 2014 r. około 1237 zł netto (1680 zł brutto). Przyjmując, że miesiącu do przepracowania pozostaje 160 godzin, to średnia stawka za godzinę pracy w tamtym okresie wynosiła około 8 zł (1237 zł : 160). Mając na uwadze wiek pokrzywdzonej, jak również zakres prac na jakich wykonywanie wskazywali świadkowie, a także powódka – Sąd Okręgowy przyjął, że powódka wykonywała pracę średnio przez 3 h dziennie, 5 dni w tygodniu. Powódka nie miała stałego zatrudnienia, pomagała synowi, pracowała u sąsiadów w zamian za płody. Niewątpliwie praca powódki miała wartość. Ustalając odszkodowanie w tym względzie, Sąd Okręgowy w znacznym stopniu bazował dodatkowo na wiedzy i doświadczeniu życiowym. Praca w gospodarstwie rolnym jest sezonowa w polu, zależna od pogody. Ponadto, praca w gospodarstwie rolnym rodzinnym nie przedstawiała nigdy intratnej wartości. Przedstawione dowody przez stronę powodową nie dają zatem podstaw do ustalenia, że powódka świadczyła stale pracę i uzyskiwała znaczne dochody.
W rezultacie należne odszkodowanie za utracone dochody przyjęto w wysokości 2400 zł (20 tygodni x 5 dni x 3 h x 8 zł). Powódka nie udowodniła, aby jej praca stanowiła wyższą kwotę. Nie przedstawiła np. rozliczeń z urzędem skarbowym. Otrzymywała ona rentę rodzinną po śmierci męża, z której też się utrzymywała i jedynie dorabiała sobie. Nadto, nie może wartości swojej pracy liczyć szkodą jaką ewentualnie poniósł sprawca szkody czyli jej syn, który musiał korzystać z pracy najemników.
Sąd Okręgowy podkreślił, że niezbędnym w ocenie ww. roszczenia jest uwzględnienie dyspozycji art. 322 kpc.
Nie można zgodzić się ze stroną pozwaną, że roszczenie powódki w tym zakresie uległo przedawnieniu. Powódka zgłaszała je już w 2013 r., precyzowała w 2014 r. Pismem z 18 marca 2014 r. strona pozwana odmówiła przyznania powódce świadczeń. Powódka następnie pismem z 16 marca 2017 r. wystąpiła z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej domagając się m.in. kwoty 9225 zł tytułem odszkodowania z tytułu utraconych dochodów w okresie od 10 października 2013 r. do lutego 2014 r. Potem w dniu 9 października 2018 r. powódka wystosowała ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty. Biorąc pod uwagę treść art. 819 § 4 kc, który stanowi, że bieg przedawnienia roszczenia o świadczenie do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia, to powódka przerywała bieg terminów przedawnienia. Dalej idącą nawet argumentację znaleźć można w uchwale Sądu Najwyższego z 6 sierpnia 2020r. III CZP 76/19.
O odsetkach za opóźnienie, Sąd Okręgowy orzekł zgodnie z wcześniej przyjętymi założeniami, uwzględniając początkowy termin ich wymagalności na 14 listopada 2017 r., to jest dzień wydania wyroku przez Sąd Rejonowy w B., w którym została określona odpowiedzialność pozwanego za powstałą szkodę.
Jeżeli chodzi o żądanie zasądzenia bieżącej renty z tytułu zwiększonych potrzeb oraz utraconych dochodów w kwocie 4122 zł miesięcznie to Sąd Okręgowy wskazał, że renta z tytułu zwiększenia się potrzeb poszkodowanego dotyczy sytuacji, gdy w wyniku doznanej szkody istnieje konieczność ponoszenia wyższych kosztów jego utrzymania w zakresie usprawiedliwionych potrzeb w porównaniu ze stanem sprzed wyrządzenia szkody. Są to stałe wydatki, których ponoszenie wynika z wyrządzenia szkody. Do kosztów tych zalicza się koszty stałej opieki pielęgniarskiej, bądź pomocy osoby trzeciej przy rehabilitacji, odpowiedniego wyżywienia, koszty stałych konsultacji medycznych i lekarstw, rehabilitacji. Przyznanie renty na zwiększone potrzeby nie jest przy tym uzależnione od wykazania, że powódka faktycznie poniosła w zakresie objętym żądaniem określone koszty z tego tytułu. Roszczenie o rentę w razie zwiększenia się potrzeb jest niezależne od zdolności do pracy poszkodowanego i od sposobu wydatkowania świadczeń uzyskanych z tego tytułu. Poszkodowany nie jest więc zobowiązany do udowodnienia poniesionych wydatków i może dochodzić roszczenia także wówczas, jeżeli dysponuje wystarczającymi środkami z innych tytułów (np. świadczeniem alimentacyjnym) lub opiekę nad nim sprawują osoby (np. najbliżsi), niedomagające się w zamian żadnej finansowej rekompensaty (por. wyroki Sądu Najwyższego z 4 marca 1969 r., I PR 28/69, OSN 1969/12/229 i z 11 marca 1976 r., IV CR 50/76, OSN 1977/1/11). Sąd Okręgowy podzielił w tym zakresie pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 11 marca 1976 r. (IV CR 50/76, OSNCP 1977/1/11), że przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie art. 444 § 2 k.c. nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki, gdyż do przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwa czynu niedozwolonego. Natomiast niezaprzeczalnie podstawą przyznania renty z tego tytułu jest konieczność ponoszenia stałych wydatków (tak A. S., Odszkodowanie za szkodę majątkową, s. 152).
W sprawie powódka wymaga okresowo rehabilitacji, którą może odbywać w ramach finansowania z NFZ. Zmuszona jest jednak dojeżdżać na zabiegi. Oczywistym jest, że powódka wymaga stale pomocy osób trzecich w codziennych czynnościach i na chwilę obecną uznać należy, że jest to 2 godziny dziennie na przygotowanie posiłków, dojazdy, zrobienie zakupów, wykonanie cięższych i precyzyjnych prac porządkowych, pomoc czy samoobsłudze. Należy zauważyć, że powódka dysponuje protezą, przystosowaną do jej indywidualnych potrzeb – a zatem skoro w okresie bezpośrednio po zdarzeniu i leczeniu szpitalnemu, potrzebowała pomocy w zakresie 4-5 godzin dziennie, to z biegiem czasu czas pomocy ulega adekwatnemu zmniejszeniu. Oczywistym pozostaje, że powódka nawet z protezą nie jest w stanie wykonać niektórych czynności – wymagających precyzji czy użycia obu rąk.
W ocenie Sądu Okręgowego, zostały więc wykazane zwiększone potrzeby powódki w zakresie opieki. Powódka wyliczenia wysokości żądanej renty dokonuje z uwzględnieniem stawki 12 zł za godzinę. Minimalna stawka za godzinę pracy wynosi 17 zł, ale z uwagi na to, że Sąd Okręgowy jest związany zakresem żądania pozwu, zasadnym jest w tym przypadku uwzględnienie stawki 12 zł za godzinę. Zatem, przyjmując zakres pomocy w wymiarze 2 h dziennie przy stawce 12 zł za godzinę oraz 30 dni w miesiącu – łącznie 720 zł miesięcznie.
Dodatkowo Sąd Okręgowy uwzględnił koszt zakupu leków, rękawic ochronnych, specjalistycznych środków czystości, dojazdów związanych z oprotezowaniem, wymianą leja i na wizyty lekarskie łącznie w wymiarze 200 zł miesięcznie. Zaznaczyć należy, że powódka stosuje okresowo środki lecznicze związane z dolegliwościami kręgosłupa, które nie pozostają w adekwatnym związku z amputacją ręki.
Powódka domagała się również renty z tytułu utraconych dochodów. W tym kontekście należy jednak zauważyć, że powódka pozostaje w chwili obecnej w wieku przedemerytalnym, ma praktycznie 60 lat, i niedługo może skorzystać ze świadczeń ze świadczeń emerytalnych. Nadto, zakres i możliwości zarobkowania przez nią, z uwagi na dolegliwości ze strony układu ruchu – szczególnie bólów kręgosłupa, bioder uległy ograniczeniu. Dlatego obecnie, przyjąć należało, że powódka nie udowodniła, iż aktualnie byłaby w stanie pracować zarobkowo.
Z uwagi na uraz doznany przez powódkę oraz utrzymujące się potrzeby rehabilitacji oraz pomocy osób trzecich, żądanie powódki o rentę, oceniać należy jako częściowo zasadne. Z tych względów Sąd Okręgowy przyznał powódce rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie 920 zł (720 zł z tytułu opieki i 200 zł innych kosztów) miesięcznie płatną do 10. dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat liczonymi od dnia wyrokowania. Żądanie o rentę w pozostałym zakresie podlegało oddaleniu jako niewykazane.
Jeżeli chodzi o żądanie zasądzenia zaległych rat renty w związku ze zwiększonymi potrzebami oraz utraconymi dochodami to Sąd Okręgowy odwołał się do art. 444 § 2 k.c. i podkreślił, że aktualne pozostają rozważania co do okoliczności istotnych z punktu widzenia określenia wysokości roszczenia o jakich była mowa powyżej.
Sąd Okręgowy uwzględnił ww. żądanie częściowo, przyjmując następujące wartości:
- powódka ponosi koszty zakupu leków i dojazdów do lekarzy miesięcznie w kwocie około 100-150 zł;
- ustalając wysokość odszkodowania tytułem utraconych dochodów Sąd Okręgowy uwzględnił, że powódka wykonywałaby pracę średnio przez 3 h dziennie z ww. przyczyn;
- ustalając liczbę godzin opieki nad powódką przez osoby trzecie Sąd Okręgowy uwzględnił, że z biegiem czasu powódka wymagała pomocy przy mniejszej ilości czynności i ograniczyło się do 2 godzin dziennie;
- przyjął, że w miesiącu 20 dni jest pracujących; opieka trwała 30 dni w miesiącu;
- uwzględnił wysokość wypłacanej renty w okresie od listopada 2015 r. do października 2018 r. w kwocie 348,43 zł, a od listopada 2018 r. do grudnia 2019 r. w kwocie 317,01 zł, jak i że strona pozwana nie powinna pomniejszać renty o wysokość świadczenia pielęgnacyjnego, którego powódka faktycznie nie pobierała;
- ustalając wysokość stawki godzinowej za opiekę, a także przy ustalaniu wysokości utraconego dochodu Sąd Okręgowy uwzględnił średnią stawkę minimalną wynagrodzenia ustaloną w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, odpowiednio dla każdego roku osobno w kwotach netto, bowiem pomoc powódce mogły świadczyć osoby dorosłe, sprawne fizycznie, bez szczególnych kompetencji, co uzasadnia przyjęcie właśnie niskiej stawki godzinowej za opiekę.
Dla roszczenia od marca 2014 r. do października 2015 r. wyniosły (19 miesięcy):
|
Tytułem: |
Wartość: |
Suma: |
|
Opieki |
2 h x 8 zł x 30 dni |
480,00 zł |
|
Utraconych dochodów |
3 h x 8 zł x 20 dni |
480,00 zł |
|
Leków i dojazdów |
Ryczałt |
100,00 zł |
|
Razem: |
1 060,00 zł |
|
1060 zł x 19 miesięcy = 20 140 zł.
Dla roszczenia od listopada 2015 r. do października 2018 r. wyniosły (36 miesięcy):
|
Tytułem: |
Wartość: |
Suma: |
|
Opieki |
2 h x 8,5 zł x 30 dni |
510,00 zł |
|
Utraconych dochodów |
3 h x 8,5 zł x 20 dni |
510,00 zł |
|
Leków i dojazdów |
Ryczałt |
100,00 zł |
|
Razem: |
771,57 zł (1120 zł – 348,43 zł) |
|
Dla roszczenia za okres od listopada 2018 r. do grudnia 2019 r. wyniosły (14 miesięcy):
|
Tytułem: |
Wartość: |
Suma: |
|
Opieki |
2 h x 9,50 zł x 30 dni |
570,00 zł |
|
Utraconych dochodów |
3 h x 9,50 zł x 20 dni |
570,00 zł |
|
Leków i dojazdów |
Ryczałt |
100,00 zł |
|
Razem: |
922,99 zł (1240,00 zł – 317,01 zł) |
|
Dla roszczenia za okres od stycznia 2020 r. do grudnia 2020 r. wyniosły (12 miesięcy):
|
Tytułem: |
Wartość: |
Suma: |
|
Opieki |
2 h x 10 zł x 30 dni |
600,00 zł |
|
Utraconych dochodów |
3 h x 10zł x 20 dni |
600,00 zł |
|
Leków i dojazdów |
Ryczałt |
150,00 zł |
|
Razem: |
1 350,00 zł |
|
Sąd Okręgowy dokonał skapitalizowania (w zasadzie zsumowania) ww. należności za okres do listopada 2017 r.: za czas od marca 2014 r. do października 2015 r., to jest co do kwoty 20 140 zł i od listopada 2015 r. do listopada 2017 r., to jest co do kwoty 18 517,00 zł – co dało łączną wartość 38 657,68 zł (pkt I d wyroku).
W pozostałym zakresie, to jest co do renty w kwocie 771,57 zł rozstrzygnął w pkt II a wyroku, wskazując, że jest ona płata do 10-go dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat od 1 grudnia 2017 r. do 31 października 2018 r., co do kwoty 922,99 zł rozstrzygnął w pkt II b wyroku, wskazując, że jest ona płata do 10-go dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat od 1 listopada 2018r. do 31 grudnia 2019 r., co do kwoty 1350 zł rozstrzygnął w pkt II c wyroku, wskazując, że jest ona płata do 10-go dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat od 1 stycznia 2020 r. do 31 grudnia 2020 r. i co do kwoty 920,00 zł rozstrzygnął w pkt II d wyroku, wskazując, że jest ona płata do 10- go dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat od 1 stycznia 2021 r.
Sąd Okręgowy podkreślił, że w ww. obliczeniach uwzględnił dyspozycję art. 322 kpc.
Jeżeli chodzi o żądanie ustalenia, że strona pozwana ponosi wobec powódki odpowiedzialność na przyszłość w związku z następstwami wypadku to Sąd Okręgowy podkreślił, że przyjmuje się, iż zasądzenie określonego świadczenia na rzecz powoda w sprawie o naprawienie szkody wynikłej z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, nie wyłącza jednoczesnego ustalenia w sentencji wyroku odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości z tego samego zdarzenia, w oparciu o art. 189 k.p.c. Warunkiem dopuszczalności takiego ustalenia jest istnienie po stronie powoda interesu prawnego. Wskazuje się, iż interes taki może istnieć, zwłaszcza przy szkodach na osobie, mimo możliwości dochodzenia świadczenia z danego stosunku prawnego, jeżeli z tego stosunku wynikają dalsze jeszcze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest na razie aktualne. Interes ten wyraża się w tym, by nie doszło do przedawnienia roszczeń i pogorszenia się sytuacji poszkodowanego, który w kolejnym procesie, w związku z upływem czasu mógłby napotkać trudności przy wykazywaniu przesłanek odpowiedzialności.
Szkody na osobie nie zawsze powstają jednocześnie ze zdarzeniem, które wywołało uszkodzenie ciała. Są one z istoty swej rozwojowe. Poszkodowany z reguły nie może w chwili wszczęcia procesu dochodzić wszystkich roszczeń, jakie mogą mu przysługiwać z określonego stosunku prawnego, może określić podstawę żądanego odszkodowania jedynie w zakresie tych skutków, które już wystąpiły. Nie może natomiast określić dalszych skutków, jeszcze nie ujawnionych, których wystąpienie jest jednak prawdopodobne, a które niejednokrotnie ujawniają się po upływie dłuższego czasu, w trudnym z reguły do określenia rozmiarze. Ustalenie odpowiedzialności na przyszłość umożliwia poszkodowanemu dochodzenie kolejnych roszczeń, nawet gdy owe dalsze skutki wystąpią po upływie terminu przedawnienia (tak Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów z 17 kwietnia 1970, III PZP 34/69, OSNC 1970 r., nr 12, poz. 217).
Sąd Okręgowy odwołał się do art.442 1 k.c. i uznał, że w tym stanie prawnym można zasadnie twierdzić, że wyeliminowane zostało niebezpieczeństwo upływu terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie wcześniej niż szkoda ta się ujawniła. Wprowadzenie uregulowania, że bieg terminu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody na osobie rozpoczyna się z chwilą dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia (bo tak należy odczytywać art. 442 1 § 3 k.c.) oznacza, że nie został ograniczony czas, w jakim może ujawnić się szkoda na osobie prowadząc do powstania (zaktualizowania się) odpowiedzialności pozwanego za skutki danego zdarzenia. Drugi, czy kolejny proces odszkodowawczy może zatem toczyć się nawet po dziesiątkach lat od wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę.
Jednocześnie, w doktrynie i orzecznictwie,wskazuje się, że także pod rządem art.442 1 § 3 k.c. powód dochodzący naprawienia szkody na osobie może mieć interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości. Zwłaszcza, że w kolejnym procesie odległym w czasie od momentu wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę, poszkodowany może napotkać na istotne trudności z wykazaniem przesłanek odpowiedzialności (por. Sąd Najwyższy w uchwale z 24 lutego 2009r., III CZP 2/09).
W sprawie, nie zachodzą podstawy do ustalenia na podstawie art.189 kpc odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość. W ocenie Sądu Okręgowego, na gruncie art.442 1 § 3 k.c. powódka miała interes prawny w żądaniu ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość, ale z materiału dowodowego nie wynika, aby prawdopodobne było ujawnienie się u niej w przyszłości dalszych następstw wypadku.Z opinii biegłego wynika, że z punktu widzenia ortopedycznego powódka nie wymaga aktualnie stałej ani cyklicznej rehabilitacji, a taka rehabilitacja byłaby konieczna w razie pogorszenia się stanu kończyny górnej. Natomiast prognozy co do stanu zdrowia powódki odnośnie urazu, czyli przebytej amputacji są dobre. Kończyna jest zaprotezowana, ruchomość w stawie barkowym i łokciowym kończyny jest dobra, a zatem nie powinno dojść do znacznego pogorszenia. W rezultacie, stan zdrowia powódki został ustalony, leczenie powypadkowe zakończyło się, a w świetle opinii biegłych rokowania na przyszłość co do stanu zdrowia powódki są dobre. Powództwo w zakresie żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanej za szkody mogące powstać w przyszłości w związku z ww. wypadkiem podlegało oddaleniu.
Mając na uwadze stanowiska stron i stopień uwzględnienia ich roszczeń Sąd Okręgowy w pkt. III wyroku zniósł wzajemnie koszty procesu na podstawie art. 100 kpc, który stanowi, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. W sprawie żądania stron zostały uwzględnione proporcjonalnie blisko po 50 % stąd Sąd Okręgowy uznał za zasadne zastosowanie ww. przepisu i zniesienie wzajemnie między stronami kosztów procesu.
Łącznie koszty sądowe tymczasowo poniesione przez Skarb Państwa wyniosły 2857,39 zł. Skoro powódka przegrała proces w około 50%, Sąd Okręgowy w punkcie V wyroku na podstawie art.113 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych nakazał ściągnąć z zasądzonego na jej rzecz roszczenia, na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach kwotę 16 054,98 zł tytułem kosztów sądowych tymczasowo poniesionych w sprawie przez Skarb Państwa Sąd Okręgowy w Kielcach, mając na uwadze, że powódka przegrała proces w 50% (32 109,95 zł x 50,00% =16 054,98 zł).
Apelację w sprawie wniosła powódka zaskarżając wyrok w pkt III, IV i V i zarzucając:
1. obrazę przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, to jest:
a) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, poczynienie ustaleń wbrew zasadom wiedzy, doświadczenia życiowego oraz zasad logiki, z pominięciem części materiału dowodowego bądź też w oparciu o jego wybiórcze przyjęcie, co doprowadziło do błędnych ustaleń i wewnętrznej sprzeczności uzasadnienia, polegającego na przyjęciu, że:
- powódka do 28 lutego 2014 r. wymagała 5 h dziennie pomocy i opieki, a od 1 marca 2014 r. wymagała 2 h dziennie opieki i pomocy, czyli, że po zakończeniu leczenia, to jest zagojeniu się rany po amputacji kończyny i zdjęciu szwów, powódka znacznie mniejszej pomocy niż do dnia zdjęcia szwów, w sytuacji kiedy zakończenie leczenia w jej wypadku nie zmieniło jej sytuacji zdrowotnej, życiowej i faktycznego zakresu funkcjonowania w codziennej rzeczywistości, bowiem powódka cały czas pozostawała, jest i będzie osobą niepełnosprawną, a zakończenie leczenia sprawności powódce nie przywróciło, leczenie polegało na procesie amputacji prawej kończyny górnej i zagojeniu rany pooperacyjnej, a powódka przed marcem, jak i po marcu 2014 r. funkcjonowała podobnie, czyli korzystając cały czas z pomocy osób trzecich, natomiast po nauczeniu obsługi protezy M. (około grudnia 2019 r.) w zakresie zmniejszonym do 4 h dziennie (wyliczenie uśrednione uwzględniające ograniczenia protezy, warunki atmosferyczne itp.);
- powódka przed zdarzeniem wykonywała jedynie pracę przez 3 h dziennie w ciągu tylko 5 dni w tygodniu, kiedy z przeprowadzonych dowodów wynika zgoła przeciwny wniosek, jak i doświadczenie życiowe dowodzi, że praca na gospodarstwie rolnym nie jest tożsama pod względem godzinowym oraz jej różnorodności z pracą wykonywaną przez osoby pracujące w miastach, na etacie w firmach;
- praca na gospodarstwie rolnym jest pracą wyłącznie sezonową, a tym samym na gospodarstwie rolnym nie wykonuje się pracy na przestrzeni całego roku, a jedynie okresowo w ramach sezonowości, kiedy poza okresami np. żniw czy innych zbiorów ma miejsce przygotowanie np. pola pod sianie, odpowiednie przygotowanie pola po zbiorach, przygotowywanie następnych materiałów, które będą siane czy sadzone, jest konieczne odpowiednie zabezpieczanie plonów i wiele innych prac składających się na całokształt pracy na gospodarstwie rolnym;
- powódka z nabyciem uprawnień do renty rodzinnej zaprzestała w większości wykonywania pracy na gospodarstwie, kiedy dowody z zeznań świadków i powódki, a także zasady doświadczenia życiowego prowadzą do wniosku, że mogła i wykonywała pracę w tożsamym zakresie jak przed majem 2013 r„ że przecież osoby znacznie starsze niż powódka cały czas pracują na gospodarstwach rolnych;
- powódka w chwili zdarzenia miała (...) lat, czyli była osobą w pełni sił, że nie miała problemów zdrowotnych, a z kręgosłupem problemy wystąpiły po utracie kończyny, a biegły M. B. (1) wskazał w opinii uznanej za wiarygodną przez Sąd Okręgowy, że w części problemy z kręgosłupem to wynik zdarzenia szkodowego;
- w dzisiejszych czasach praktycznie każdy ma problemy zwyrodnieniowe kręgosłupa, co nie pozbawia możliwości wykonywania pracy, a powódka została potraktowana przez uznanie możliwości wykonywania pracy przez 3 h dziennie odmiennie niż osoby wykonujące inną aktywność zawodową niż powódka, a to np. księgowi, urzędnicy;
- powódka nie wykazała, że pokonywała drogę z miejsca zamieszkania do B. na wizyty kontrolne w związku z kontynuacją leczenia po amputacji kończyny górnej prawej (wizyty u chirurga ortopedy w przychodni przyszpitalnej) i na wizyty u psychologa, na wizyty u lekarza w K., kiedy z zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci np. kart z leczenia, wynika, że powódka stawiała się na wizyty w B., a zatem musiała tam dotrzeć, co zeznała, a także potwierdzili świadkowie słuchani w drodze korespondencyjnej - że powinna wykazać wysokość uzyskiwanych dochodów poprzez przedłożenie rozliczeń z urzędem skarbowym, kiedy rolnicy podlegają innym przepisom podatkowym;
b) art. 227 kpc poprzez pominięcie istotnych dowodów, a to:
- zeznań świadków i powódki w zakresie wykonywanej przez powódkę pracy przed wystąpieniem szkody, jej charakteru, wymiaru czasu w jakim pracowała, a w efekcie utraconych możliwości zarobkowych z uwzględnieniem jakie stawki są wypłacane osobom pracującym, dorabiającym w ramach pracy na gospodarstwie rolnym w 2013 r., jak i później; - zeznań świadków i powódki w zakresie stanu zdrowia powódki przed październikiem 2013 r., zakresu niezbędnych potrzeb powódki po zdarzeniu na zaspokojenie wydatków związanych z utrzymaniem protezy, kosztów, które są związane z pomocą dla powódki, a których by nie było, gdyby nie zdarzenie (np. dojazdy, przygotowywanie posiłków, zwykłe prace domowe);
- treści opinii wydanej przez biegłego sądowego dr n.med. M. B. (1), którą Sąd Okręgowy uznał za pełną, wiarygodną, a oparciu się na treści opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii, kiedy w rzeczywistości specjalista z zakresu ortopedii skupia się na leczeniu i następstwach urazów związanych z układem kostnym, a specjalista z zakresu fizjoterapii skupia się na procesach leczniczych związanych z niwelowaniem występujących następstw urazu w całym organizmie, który przecież jest całością i wszystkie układy są współzależne,
- dowodu z opinii biegłych wydanych w sprawach (...) i (...), które dowodzą, że strona pozwana, gdyby należycie przeprowadziła likwidację, to powinna już w marcu 2014 r. przyjąć w pełni swoją odpowiedzialność;
- zeznań powódki wskazujących, że nie była w stanie prowadzić po zdarzeniu postępowania sądowego dotyczącego zakresu szkody związanego z jej szkodą na osobie, ponoszonymi wydatkami, faktycznymi i stałymi konsekwencjami zdarzenia, które dopiero możliwe były do określenia po dłuższym czasie niż wytoczone powództwo przed Sądem Rejonowym w B.;
- dokumentów w aktach szkody, aktach spraw (...),(...),(...), skutkujące błędnym przyjęciem, że część roszczeń powódki uległo przedawnieniu;
c) art. 228 k.p.c. poprzez pominięcie i nie uwzględnienie podczas wyrokowania i ocenie zgłoszonych roszczeń faktów powszechnie znanych i faktów, o których informacja jest powszechnie dostępna, jak konieczność wymiany oprotezowania jako całości, jej elementów, kosztów z tym związanych, specyfiki pracy na gospodarstwie rolnym, że strona pozwana uznała przed procesem (brak apelacji od zasądzenia odsetek od roszczeń rozpoznanych w sprawie (...)), że już na etapie wydawania pierwszej decyzji (marzec 2014 r.) powinna wypłacić powódce należne jej świadczenia i dokonał wypłaty z odsetkami od marca 2014 r.;
d) art. 327 1 k.p.c. poprzez nie wskazanie pełnej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a to przyczyn dla których odmówił wiarygodności i mocy dowodowej zeznań świadków i powódki co do jej możliwości zarobkowych przed zdarzeniem, jakie obecnie mogłaby powódka osiągać dochody, jaki jest faktyczny codzienny zakres pomocy powódce oraz dowodów na których się oparł ustalając ocenę ww. okoliczności, co skutkowało częściowym nieuznaniem roszczeń powódki w zakresie renty, nie podanie w jaki sposób Sąd Okręgowy wyliczył zakres odpowiedzialności powódki oraz kwoty należne przez nią do zwrotu na rzecz Skarbu Państwa;
e) błąd w ustaleniu, że strona pozwana w ramach postępowania prowadzonego przed Sądem Rejonowym w B. (sygn. (...), (...)) podnosiła, że nie jest odpowiedzialna za zdarzenie z tytułu polisy OC rolnika, bo odpowiedzialność jest z polisy OC ciągnika, a tym samym przyjmując, że odpowiedzialność strony pozwanej została ustalona w wyroku z października 2017 r.;
f) art. 100 k.p.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na zniesieniu wzajemnie kosztów procesu, nie obciążeniu pozwanego całością kosztów w sprawie, zasądzeniu od powódki zwrotu części kosztów sądowych;
2. naruszenie prawa materialnego, to jest:
- art. 442 1 k.c. poprzez błędne uznanie, że z postępowania nie wynika, aby zasadne było ustalenie odpowiedzialności na przyszłość pozwanego, kiedy z materiału dowodowego wynika przeciwny wniosek, np. w zakresie konieczności ponoszenia dalszych wydatków związanych z oprotezowaniem, zabiegami rehabilitacyjnymi;
- art. 444 § 2 k.c. poprzez błędne uznanie, ze powódka wymagała i wymaga w mniejszym zakresie pomocy osób trzecich w okresie od marca 2014 r. do teraz, niż w okresie do końca lutego 2014 r., że nie udowodnione zostało roszczenie o zwrot kosztów dojazdów, że nie jest uzasadnione dochodzenie zwrotu kosztów dojazdów w oparciu o stawkę ryczałtową 0,8358 zł/km, kiedy powódka musiała korzystać z pojazdów prywatnych osób, a nie pojazdu przekazanego przez stronę pozwaną, a gdyby korzystała z np. usług z usług taxi to wydałaby znacznie większe kwoty niż dochodzone, a uwzględniające amortyzację samochodu, czas pracy kierowcy i jego zarobek, że nie jest zasadne zasądzenie od strony pozwanej realnych dochodów, jakie utraciła w związku ze zdarzeniem, a oparcie wyliczeń stawki godzinowej w oparciu o minimalne wynagrodzenie, że powódka nie udowodniła wydatków związanych ze zwiększonymi kosztami w związku ze zdarzeniem, kiedy materiał dowodowy temu przeczy, co w konsekwencji doprowadziło do zaniżenia zasądzonych rat rent bieżących i zaległych;
- art. 455 k.c. w zw. z 817 k.c. przyjęcie, że strona pozwana ponosi odpowiedzialność dopiero z chwilą wydania wyroku, w którym zostają zasądzone świadczenia z tytułu zdarzenia w oparciu o ubezpieczenie zawarte ze stroną pozwaną, kiedy odpowiedzialność odszkodowawcza powstaje z chwilą zdarzenia;
- art. 817 k.c. poprzez uznanie, że strona pozwana nie miała obowiązku świadczyć, kiedy zasada odpowiedzialności nie została ustalona, kiedy strona pozwana nie przeprowadziła w sposób prawidłowy likwidacji, a gdyby tak uczyniła, świadczyć powinna już 18 marca 2014r.
- art. 117 k.c. w zw. z art. 118 k.c., art. 125 § 1 k.c. poprzez uznanie, że roszczenia powódki uległy w części przedawnieniu.
W rezultacie powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie:
•55.278 zł - odsetki ustawowe od kwoty 80.000 zł za okres od 18 marca 2014 r. do 9 stycznia 2023 r. (10 stycznia 2023 r. wydano decyzję o realizacji wyroku Sądu Okręgowego);
•34.549 zł - odsetki ustawowe od kwoty 50.000 zł za okres 18 marca 2014 r. -9 styczeń 2023r.;
•3593 zł - odsetki ustawowe od kwoty 5200 zł za okres 18 marca 2014 r. -9 styczeń 2023 r.;
•1.658 zł - odsetki ustawowe od kwoty 2.400 zł za okres 18 marca 2014 r. - 9 styczeń 2023 r.
•26.711 zł - odsetki ustawowe od kwoty 37.657,68 zł za okres 18 marca 2014 r. -9 styczeń 2023r.;
•977,84 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 9 marca 2021 r.;
•702,06 zł z odsetkami ustawowymi za okres od 18 marca 2014 r.;
•37.502,47 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi począwszy od 8 grudnia 2018 r., stanowiącej skapitalizowane odsetki ustawowe od kwoty 120.000 zł za okres od 18 marca 2014r. do 14 listopada 2017 r. (strona pozwana w oparciu o decyzję z 4 grudnia 2018 r. przyznała i wypłaciła kwotę 120.000 zł z odsetkami jedynie za okres od 15 listopada 2017 r. do 7 grudnia 2018)
•3600 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi za okres od 18 marca 2014 r. (odszkodowanie za utracone dochody za okres od 10 października 2013 – do 28 lutego 2014, 20 tyg. x 5 dni x 6h x 10 zł - 2.400 zł)
•60.840 zł wraz z odsetkami ustawowymi za okres od 18 marca 2014 r. (kwota różnicy między zasądzoną w pkt. I d wyroku, a kwotą należną za okres marzec 2014 r. - listopad 2017 r., według wyliczeń opieki 5h x 8 zł x 30 dni i utraconych dochodów 6h x 10 zł x 20 dni)
•raty miesięcznej renty w kwocie 2.451,57 zł w miejsce zasądzonej kwoty 771,57 zł (według wyliczeń opieki 5h x 10 zł x 30 dni i utraconych dochodów 6h x 10 zł x 20 dni)
•raty miesięcznej renty w kwocie 3.022,99 zł w miejsce zasądzonej kwoty 922,99 zł (według wyliczeń opieki 5h x 12 zł x 30 dni i utraconych dochodów 6h x 12 zł x 20 dni)
•raty miesięcznej renty w kwocie 2.790 zł w miejsce zasądzonej kwoty 1.350 zł (według wyliczeń opieki 4h x 12 zł x 30 dni i utraconych dochodów 5h x 12 zł x 20 dni)
•raty miesięcznej renty w kwocie 2.790 zł w miejsce zasądzonej kwoty 920 zł (według wyliczeń opieki 4h x 12 zł x 30 dni i utraconych dochodów 5h x 12 zł x 20 dni)
Powódka wniosła też o ustalenie, że strona pozwana ponosi wobec niej odpowiedzialność na przyszłość w związku z następstwami zdarzenia z 9 października 2013 r.
Ponadto powódka wniosła o obciążenie strony pozwanej kosztami postępowania przed Sądem I i II Instancji w całości.
Strona pozwana wniosła odpowiedź na apelację, w której domagała się oddalenia apelacji i zasądzenia kosztów postępowania apelacyjnego.
W toku postępowania apelacyjnego powódka przedłożyła pismo producenta protezy na okoliczność zasadności roszczenia o ustalenie odpowiedzialności pozwanej na przyszłość.
Sąd Apelacyjny zważył:
Apelacja jest częściowo uzasadniona.
Wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia rozpocząć należy od ogólnych uwag.
Po pierwsze, sprawa charakteryzuje się dużą ilością roszczeń pieniężnych o różnej wartości – to jest zarówno o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych, jak i kilkuset złotych.
Po drugie, roszczenie o największej wartości nominalnej – to jest roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia nie jest już przedmiotem sporu na etapie postępowania apelacyjnego.
Po trzecie, zarzut apelacji dotyczący wadliwości rozstrzygnięcia odsetkowego ma znaczenie dla wszystkich roszczeń pieniężnych.
W rezultacie Sąd Apelacyjny odstąpi od typowego modelu uzasadniania rozstrzygnięcia sądu odwoławczego polegającego na omówieniu w pierwszej kolejności części apelacji, która została uznana za uzasadnioną, aby następnie przejść do omówienia przyczyn, dla których sąd odwoławczy odmówił zasadności wniesionej apelacji.
Sąd Apelacyjny w pierwszej kolejności dokona oceny prawidłowości ustaleń stanu faktycznego w kontekście zgłoszonych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego, a następnie - przechodząc do oceny naruszenia przepisów prawa materialnego w pierwszej kolejności dokona oceny rozstrzygnięcia co do roszczenia odsetkowego, albowiem będzie ono miało znaczenie dla każdego roszczenia poddanego ocenie, a następnie oceni poszczególne roszczenia powódki, omawiając je w takiej kolejności w jakiej zrobił to Sąd Okręgowy.
Na wstępie podkreślić należy, że na gruncie K.p.c. obowiązuje system apelacji pełnej, co oznacza, że Sąd II instancji zobligowany jest do merytorycznego rozpoznania sprawy w całym zaskarżonym zakresie (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 18 marca 2015 r., I CZ 26/15 i z 20 maja 2015 r., I CZ 43/15). Innymi słowy, przedstawione pod osąd roszczenie procesowe jest rozpoznawane po raz wtóry cum beneficio novorum, a prowadzona przez sąd rozprawa stanowi kontynuację rozprawy rozpoczętej przed sądem pierwszej instancji (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07). Tym samym, sąd odwoławczy raz jeszcze merytorycznie rozpoznaje sprawę, będąc oczywiście związany zarzutami naruszenia prawa procesowego.
Pierwszym zarzutem do którego odniesie się Sąd Apelacyjny jest zarzut naruszenia art.327 1 k.p.c. w postaci przedstawionej w apelacji.
Z ww. zarzutem nie sposób się zgodzić. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie tylko, że zostało sporządzone w zgodzie z dyspozycją ww. przepisu, ale wręcz podkreślenia wymaga, że ze sposobu sporządzenia uzasadnienia wynika, że Sąd Okręgowy miał świadomość, że zakres roszczeń i sposób ich przedstawienia przez pełnomocnika powódki wymusza obowiązek zachowania szczególnej precyzji w celu uniknięcia w uzasadnieniu chaosu informacyjnego.
Twierdzenia apelacji, że Sąd Okręgowy nie wskazał pełnej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia są dowolne. Sąd Okręgowy w sposób precyzyjny oraz pełny przedstawił swoje rozstrzygnięcie i niezależnie od tego, że Sąd Apelacyjny nie podzielił w pełni ww. stanowiska, to uzasadnienie zaskarżonego wyroku poddawało się kontroli instancyjnej, porządkując sposób przedstawienia stanowiska procesowego przez pełnomocnika powódki.
Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia art.233 § 1 kpc i art.227 kpc to Sąd Apelacyjny uznaje go za częściowo uzasadniony.
I tak, Sąd Apelacyjny częściowo podziela zarzut apelacji, że Sąd Okręgowy naruszył ww. przepis poprzez błędne ustalenie zakresu pomocy i opieki oraz wymiaru zajęcia zarobkowego, którego powódka nie mogła realizować wskutek zdarzenia. Sąd Apelacyjny stanowisko w tym zakresie przedstawi w dalszej części uzasadnienia.
Sąd Apelacyjny podziela także zarzut apelacji wadliwego ustalenia, że powódka nie wykazała zakresu i ilości wizyt kontrolnych w związku z kontynuacją leczenia po amputacji kończyny górnej prawej (wizyty u chirurga ortopedy w przychodni przyszpitalnej) i na wizyty u psychologa, na wizyty u lekarza w K..
Również i w tym zakresie, Sąd Apelacyjny przedstawi swoje stanowisko przy okazji omawiania poszczególnych roszczeń.
Przed odniesieniem się do kolejnych zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego podkreślenia wymaga, że w istocie nie mają one znaczenia z tej przyczyny, że Sąd Apelacyjny dokonał odmiennej, aniżeli Sąd Okręgowy oceny materiału dowodowego, w sposób zbliżony do stanowiska apelacji. Jednakże podkreślenia wymaga, że poniższe zarzuty nie stanowiły przyczyny modyfikacji zaskarżonego wyroku.
I tak, bezzasadny jest zarzut pominięcia opinii biegłego sądowego M. B..
Wbrew twierdzeniom apelacji Sąd Okręgowy wykorzystał ww. opinię na potrzeby ustalenia stanu faktycznego, a dodatkowo ww. opinia nie może stanowić skutecznego dowodu, na podstawie którego możliwe byłoby odmienne ustalenie niezbędnego zakresu opieki zaraz po wypadku to jest do końca lutego 2014 r. Z tej przyczyny Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko i wyjaśnienia Sądu Okręgowego w tym zakresie.
Co do zarzutu, iż Sąd Okręgowy pominął dowód z opinii biegłych wydanych w sprawach (...) i (...), które dowodzą, że strona pozwana, gdyby należycie przeprowadziła likwidację, to powinna już w marcu 2014 r. przyjąć w pełni odpowiedzialność za szkodę to powódka nie sprecyzowała i nie uzasadniła ww. zarzutu w uzasadnieniu apelacji.
Analogicznie, powódka nie uzasadniła zarzutu, że Sąd Okręgowy nie uwzględnił jej stanowiska, że nie była w stanie prowadzić po zdarzeniu postępowania sądowego dotyczącego zakresu szkody związanego z jej szkodą na osobie, ponoszonymi wydatkami, faktycznymi i stałymi konsekwencjami zdarzenia, w szczególności które z dochodzonych roszczeń możliwe były do określenia dopiero po dłuższym czasie niż wytoczone powództwo przed Sądem Rejonowym w B. i co powódka rozumie pod pojęciem dłuższy czas.
Co do zarzutu, że Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę dokumentów w aktach szkody i w aktach spraw (...), (...), (...), co doprowadziło Sąd Okręgowy do błędnego przyjęcia, że część roszczeń powódki uległo przedawnieniu, to zauważyć należy, że powódka nie wyjaśniła jakie dokumenty zgromadzone w sprawach (...) i (...) mogły doprowadzić Sąd Okręgowy do odmiennych wniosków.
Co do zarzutu naruszenia art. 228 k.p.c. to brak jest podstaw do przyjęcia, że Sąd Okręgowy nie brał pod uwagę faktów powszechnie znanych i faktów, o których informacja jest powszechnie dostępna, jak konieczność wymiany oprotezowania jako całości, jej elementów, kosztów z tym związanych, specyfiki pracy na gospodarstwie rolnym. Sąd Okręgowy wyjaśnił także, że nie wiąże go rozstrzygnięcie odsetkowe w sprawie (...).
Wreszcie, co do zarzutu błędu w ustaleniu, że strona pozwana w sprawie (...), (...) podnosiła, że nie jest odpowiedzialna za zdarzenie z tytułu polisy OC rolnika, bo odpowiedzialność jest z polisy OC ciągnika, a tym samym przyjmując, że odpowiedzialność strony pozwanej została ustalona w wyroku z października 2017 r., to Sąd Apelacyjny nie postrzega stanowiska Sądu Okręgowego w taki sposób. Według Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy jedynie relacjonował, że oddalenie powództwa przez Sąd Rejonowy przy pierwszym rozpoznaniu sprawy spowodowane było taką koncepcją.
Jednakże jak wyżej wskazano, wszystkie ww. zarzuty nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia i nie stanowiły przyczyny modyfikacji wyroku.
Pierwszą kwestią sporną pomiędzy stronami, która wymaga oceny jest kwestia wymagalności roszczenia. Przypomnieć należy, że Sąd Okręgowy uznał, że datą wymagalności roszczeń powódki jest data wydania wyroku przez Sąd Rejonowy (14 listopada 2017 r.). Sąd Okręgowy odwołał się w tym zakresie do art.817 § 2 kc uznając, że przesłanki ww. przepisu ziściły się w stanie faktycznym sprawy.
Sąd Apelacyjny nie podziela tego stanowiska, czy też precyzyjniej rzecz ujmując – w sprawie nie ziściły się przesłanki ww. przepisu w postaci przedstawionej przez Sąd Okręgowy.
Otóż, według Sądu Apelacyjnego, art.817 § 2 kc znajduje zastosowanie we wszystkich tych stanach faktycznych, w których występują wątpliwości co do odpowiedzialności ubezpieczyciela i muszą one zostać wyjaśnione. Rzecz w tym, że w sprawie strona pozwana począwszy od 18 marca 2014 r. nie miała wątpliwości co do swojej odpowiedzialności – to jest przeczyła jej i konsekwentnie to stanowisko podtrzymywała. Brak jest też dowodów na to, że w okresie 2014 – 2017 strona pozwana podejmowała działania zmierzające do wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości, z wyjątkiem oczywiście podtrzymywania stanowiska o braku odpowiedzialności za zdarzenie.
W konsekwencji nie można podzielić stanowiska Sądu Okręgowego, że roszczenie stało się wymagalne dopiero w listopadzie 2017 r., a czas trwania procesu przed Sądem Rejonowym nie może zostać zaliczony do okresu wyjaśniania podstawy odpowiedzialności pozwanej.
Inaczej rzecz ujmując, można uznać, że przebieg zdarzeń uzasadnia, że roszczenie nie było wymagalne przed 18 marca 2014 r., ale z chwilą gdy sama strona pozwana uznała, że może w sposób stanowczy ocenić zasadność roszczenia (czyli z dniem 18 marca 2014 r.) nie można twierdzić, że w stanie faktycznym sprawy(po ww.terminie) ziściły się przesłanki art.817 § 2 kc.
Tym samym należało podzielić zarzut apelacji wadliwego zastosowania art.817 § 2 kc.
Ww. stanowisko Sądu Apelacyjnego wywołuje określone konsekwencje.
I tak, oznacza ono, że co do zasady rację ma powódka twierdząc, że strona pozwana pozostawała w opóźnieniu od marca 2014 r. i jedynie dla porządku Sąd Apelacyjny wskaże, że skoro roszczenie stało się wymagalne z dniem 18 marca 2014 r., to pierwszym dniem w którym strona pozwana pozostawała w opóźnieniu był dzień 19 marca 2014 r., a nie dzień 18 marca od którego powódka liczy odsetki za opóźnienie.
Ww. zmiana ma również znaczenie ze względu na podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia, który Sąd Okręgowy oceniał zarówno w kontekście zasadności dochodzonych kwot, jak i odsetek, przy czym uznanie przez Sąd Okręgowy, że roszczenie stało się wymagalne w 2017 r. w znaczący sposób zmniejszyło znaczenie tego zarzutu.
Przyjęcie, że roszczenie stało się wymagalne 18 marca 2014 r., a pozew w sprawie został wniesiony 24 grudnia 2020 r., czyli po 6,5 roku sprawia, że niezbędna jest ocena ww. zarzutu, w szczególności z punktu widzenia zdarzeń przerywających bieg terminu przedawnienia.
Przypomnieć należy, że powódka pierwsze skonkretyzowane roszczenia zgłosiła w piśmie z 12 marca 2014 r. Wymagalność roszczeń zgłoszonych w tym piśmie nastąpiła z dniem 18 marca 2014 r. w związku z odmową uznania odpowiedzialności przez stronę pozwaną.
Kolejną ważną datą jest 16 marzec 2017 r., czyli data zawezwania strony pozwanej do próby ugodowej. Skoro ww. zawezwanie miało miejsce przed upływem trzech lat od daty wymagalności roszczenia (18 marca 2014 r.) to należy przyjąć, że wobec roszczeń zgłoszonych we wniosku o zawezwanie do próby ugodowej został przerwany bieg przedawnienia.
W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że w ww.wniosku powódka domagała się zapłaty określonych kwot, natomiast brak jest jakiegokolwiek odwołania się do kwestii odsetek, przy czym nie chodzi o to, że powódka nie wskazała precyzyjnie roszczeń odsetkowych, tylko o to, że w ogóle nie domagała się zapłaty odsetek. W końcowym fragmencie wniosku powódka podkreśla, że celem zawezwania do próby ugodowej jest uniknięcie procesu. Uzasadnione jest zatem twierdzenie, że gdyby strona pozwana przyjęła propozycję ugodową to rozliczenie stron nie zawierałoby roszczenia odsetkowego.
Oczywiście, do zawarcia ugody nie doszło, ale jednocześnie oznacza to, że zawezwanie do próby ugodowej nie mogło przerwać biegu przedawnienia roszczeń odsetkowych, skoro roszczenia te nie były przedmiotem wniosku.
Dla porządku dodać należy, że posiedzenie pojednawcze odbyło się 30 maja 2017 r., a zatem począwszy od 31 maja 2017 r. przedawnienie ponownie rozpoczęło swój bieg wobec roszczeń, co do których ww. bieg został przerwany zawezwaniem do próby ugodowej.
Następnie powódka w dniu 8 października 2018 r. złożyła stronie pozwanej pismo nazwane ostateczne wezwanie do zapłaty. W wyniku jego wniesienia strona pozwana w grudniu 2018 r. wypłaciła powódce część dochodzonych roszczeń, w tym przede wszystkim kwotę 120 000 zł tytułem zadośćuczynienia z wyliczonymi przez siebie odsetkami. Sąd Okręgowy ww. pismo potraktował jako pismo spełniające dyspozycję art.819 § 4 kc. Sąd Apelacyjny podziela ww. stanowisko, co oznacza, że wniesienie ww. pisma przerwało bieg przedawnienia roszczeń, a na nowo przedawnienie rozpoczęło bieg z chwilą wypłaty przez stronę pozwaną ww. świadczeń, co miało miejsce w grudniu 2018 r.
Wreszcie w dniu 24 grudnia 2020 r. powódka wniosła pozew w sprawie.
Skoro zatem pomiędzy grudniem 2018 r. (data rozliczenia szkody w wyniku zgłoszenia z października 2018 r.), a grudniem 2020 r. (data wniesienia pozwu) nie upłynął okres 3 lat to przyjąć należy, iż wszystkie te roszczenia, które nie były przedawnione na dzień 8 października 2018 r. (data doręczenia stronie pozwanej tzw. ostatecznego wezwania do zapłaty) nie były również przedawnione na dzień wniesienia pozwu.
Z punktu widzenia roszczenia odsetkowego znaczenie ma ocena skutku upływu terminu trzech lat od momentu wymagalności roszczeń wywołanych zdarzeniem (18 marca 2014 r.) i ww. daty 8 października 2018 r.
Przede wszystkim, jak wyżej wskazano skoro powódka nie domagała się w zawezwaniu do próby ugodowej zapłaty odsetek, to należy przyjąć, że ww. zawezwanie do próby ugodowej nie ma znaczenia dla ustalenia, czy i w jakim zakresie roszczenie odsetkowe jest przedawnione.
Dla oceny kwestii przedawnienia należy odwołać się do art.118 kc, wedle którego roszczenia odsetkowe przedawniają się z upływem trzech lat. Dla dokonania pełnych ustaleń w tym zakresie niezbędna będzie również analiza nowelizacji art.118 kc, która weszła w życie z dniem 9 lipca 2018 r., zgodnie z którą koniec terminu przedawnienia dla roszczeń nie krótszych niż 2 lata przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego oraz art.5 ust.1 ustawy nowelizującej, wedle której do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ww. ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się przepisy w znowelizowanym brzmieniu – por. ustawa z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy Kodeks Cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018r., poz.1104).
W rezultacie do odsetek za okres od 19 marca 2014 r. do 8 lipca 2015 r. znajdzie zastosowanie art.118 kc w dotychczasowym brzmieniu – to jest odsetki za każdy dzień przedawniają się z upływem trzech lat. Natomiast odsetki za okres począwszy od 9 lipca 2015r. nie są przedawnione, ponieważ w dniu wejścia w życie ww. nowelizacji nie były jeszcze przedawnione w związku z czym stosuje się do nich art.118 kc w brzmieniu nadanym nowelizacją, a to z kolei oznacza, że odsetki począwszy od 9 lipca 2015 r. przedawniłyby się na koniec roku kalendarzowego po upływie 3 lat, a zatem w wyniku przerwania biegu przedawnienia pismem z października 2018 r. nie są przedawnione.
Przedstawiona wykładnia art.117 kc w związku z art.118 kc i art.125 § 1 kc oznacza, że częściowo uzasadniony jest zarzut apelacji naruszenia ww. przepisów i wniosek ten znajduje zastosowanie do wszystkich omówionych poniżej sytuacji, w których Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w zakresie roszczenia odsetkowego.
Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny częściowo uwzględnił apelację powódki w zakresie roszczenia odsetkowego i wszędzie tam, gdzie Sąd Okręgowy zasądził odsetki od 15 listopada 2017 r., zmienił zaskarżony wyrok i zasądził odsetki od 9 lipca 2015 r. (z jednym wyjątkiem, który zostanie omówiony we właściwym miejscu).
Natomiast w pozostałym zakresie apelację skierowaną do roszczenia odsetkowego za okres od 18 marca 2014 r. do 8 lipca 2015 r. Sąd Apelacyjny oddalił (analogicznie – jak w poprzednim akapicie – z jednym wyjątkiem, który zostanie omówiony we właściwym miejscu).
Omówienie rozstrzygnięcia co do poszczególnych roszczeń w kontekście zarzutów apelacji rozpocząć należy od powtórzenia, że na etapie postępowania apelacyjnego kwestia wysokości zadośćuczynienia nie była kwestią sporną pomiędzy stronami, natomiast wciąż do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia pozostawała kwestia odsetek od kwot zasądzonych tytułem zadośćuczynienia.
Z tego punktu widzenia należy wyodrębnić 3 kwoty:
- po pierwsze, odsetki od zasądzonej przez Sąd Okręgowy kwoty 80 000 zł;
- po drugie, odsetki od zasądzonej przez Sąd Okręgowy kwoty 50 000 zł;
- po trzecie, kwota 37 502,47 zł dochodzona jako skapitalizowane odsetki od dobrowolnie zapłaconej przez stronę pozwaną kwoty 120 000 zł zadośćuczynienia.
Przypomnieć należy, że powódka w marcu 2014 r. zgłosiła stronie pozwanej żądanie zapłaty kwoty 200 000 zł tytułem zadośćuczynienia. Skoro strona pozwana dobrowolnie zapłaciła kwotę 120 000 zł to część z zasądzonej przez Sąd Okręgowy kwoty zadośćuczynienia, czyli 80 000 zł odwołuje się do ww. żądania zapłaty 200 000 zł, a zatem stało się wymagalne w marcu 2014 r. Z omówionych poprzednio przyczyn odsetki za 2014r. i do 8 lipca 2015r. należy uznać za przedawnione, dlatego odsetki od ww. kwoty należą się od 9 lipca 2015r.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.a) tiret pierwsze wyroku odsetki od kwoty 80 000 zł zasądził od 9 lipca 2015 r. w miejsce zasądzonych przez Sąd Okręgowy odsetek od 15 listopada 2017 r., a w pozostałej części apelację co do odsetek od kwoty 80 000 zł oddalił.
Odsetki od kwoty 50 000 zł również zostały przez Sąd Okręgowy zasądzone od 15 listopada 2017 r. i jak wynika z poprzednich rozważań ww. data jako początkowa data roszczenia odsetkowego nie mogła zostać uznana za prawidłową.
Jednocześnie ww. odsetki nie mogły być zasądzone od 9 lipca 2015 r. z tej przyczyny, że powódka domagała się zasądzenia zadośćuczynienia powyżej kwoty 200 000 zł dopiero w zawezwaniu do próby ugodowej w 2017 r.
Co więcej, kwestia ta nie wywoływała wątpliwości samej powódki, skoro w pozwie domagała się zasądzenia odsetek od kwoty zadośćuczynienia powyżej 200 000 zł od 16 marca 2017 r. (data zawezwania do ugody).
Tymczasem w apelacji powódka domaga się zapłaty odsetek od ww. kwoty od 18 marca 2014 r. W rezultacie przyjąć należy, że apelacja w zakresie żądania zasądzenia odsetek od kwoty 50 000 zł od 18 marca 2014 r. do 15 marca 2015 r. jest niedopuszczalna i jako taka została odrzucona w punkcie 1 wyroku.
Kolejnym wyodrębnionym przy omówieniu ww. roszczenia okresem jest okres od 16 marca do 30 maja 2017 r. i za ten okres Sąd Apelacyjny uznaje żądanie zasądzenia ww. odsetek za bezzasadne. Skoro powódka oczekiwała zawarcia ugody sądowej to nie można uznać, że strona pozwana pozostaje w opóźnieniu przed datą posiedzenia wyznaczonego w tym celu. W rezultacie o wymagalności tego roszczenia można mówić dopiero z chwilą przeprowadzenia posiedzenia pojednawczego, a więc z datą 30 maja 2017 r., co oznacza, że strona pozwana pozostaje w opóźnieniu w zapłacie odsetek począwszy od 31 maja 2017 r.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.a) tiret drugie wyroku odsetki od kwoty 50 000 zł zasądził od 31 maja 2017 r. w miejsce zasądzonych przez Sąd Okręgowy odsetek od 15 listopada 2017 r., a w pozostałej części apelację co do odsetek od kwoty 50 000 zł oddalił.
Wreszcie, trzecia kwota - 37 502,47 zł także powiązana jest z zadośćuczynieniem i stanowi skapitalizowane odsetki za okres od 18 marca 2014 r. do 14 listopada 2017 r. od kwoty 120 000 zł dobrowolnie wypłaconej przez stronę pozwaną.
Analogicznie należy przyjąć, że odsetki naliczone do 8 lipca 2015 r. są przedawnione, co oznacza, że roszczenie w zakresie skapitalizowanych odsetek od kwoty 120 000 zł uzasadnione jest za okres od 9 lipca 2015 r. do 14 listopada 2017 r., a odsetki za ww. okres dają łącznie kwotę 20 344,11 zł.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.b) wyroku zasądził z tego tytułu kwotę 20 344,11 zł, a w pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Kolejnym roszczeniem jest roszczenie o zasądzenie odszkodowania za koszty opieki w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r., które to rozstrzygnięcie powódka kwestionuje zarówno co do zasądzonej kwoty, jak i co do początkowego terminu odsetek.
Jeżeli chodzi o zasądzoną z tego tytułu kwotę to Sąd Apelacyjny uznaje apelację powódki za bezzasadną. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia i wnioski Sądu I instancji w tym zakresie. Należy w pełni zgodzić się ze stanowiskiem, że brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powódki kosztów opieki w trakcie pobytu powódki w szpitalu. Rację ma również Sąd Okręgowy, że za oczywiście bezzasadne należy uznać stanowisko powódki, iż po powrocie ze szpitala wymagała 24godzinnej opieki. Prawidłowo Sąd Okręgowy ustalił wymiar opieki na podstawie opinii biegłego ortopedy, a w przedstawianej w apelacji jako dowód na przeciwną tezę, opinii, biegły M. B. w ogóle nie przedstawia wymiaru godzin opieki.
Natomiast uzasadniona jest apelacja w zakresie początkowego terminu odsetek.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.c) wyroku odsetki od kwoty 5200 zł zasądził od 9 lipca 2015 r. w miejsce zasądzonych przez Sąd Okręgowy odsetek od 15 listopada 2017 r., a w pozostałej części oddalił apelację w ww. zakresie.
Kolejne roszczenie to roszczenie o zasądzenie odszkodowania za utracone dochody w okresie od 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r., które to rozstrzygnięcie powódka kwestionuje zarówno co do zasądzonej kwoty, jak i co do początkowego terminu odsetek.
Jeżeli chodzi o zasądzoną z tego tytułu kwotę to Sąd Apelacyjny uznaje apelację za częściowo uzasadnioną, tym samym uznając za częściowo uzasadniony zarzut naruszenia art.444 § 2 kc, a wniosek ten znajdzie zastosowanie do wszystkich poniżej omówionych przypadków, w których Sąd Apelacyjny odmiennie od Sądu Okręgowego ocenił wymiar niezbędnej opieki lub wymiar utraconych zarobków.
Sąd Apelacyjny podziela co do zasady zarzuty apelacji, iż Sąd Okręgowy w sposób niewystarczający ocenił aktywność powódki, która pozwalała jej na uzyskanie dochodu. Oczywiście, podawana przez powódkę dane na poziomie 11 h przez 6 dni w tygodniu przez 4 miesiące są w oczywisty sposób zawyżone. Sąd Apelacyjny przyjął co do zasady wyliczenie zbliżone do wyliczenia Sądu Okręgowego w zakresie godzinnej stawki (8 zł - wyliczoną jako iloraz kwoty miesięcznego minimalnego wynagrodzenia netto i 160 h w miesiącu) i ilości dni w miesiącu (20). Natomiast Sąd Apelacyjny uznał za uzasadnione zarzuty, że Sąd Okręgowy wadliwie ustalił dzienny wymiar aktywności powódki, która w chwili wypadku miała (...) lat i jak wynika z zeznań jej i jej bliskich w sposób aktywny uczestniczyła w wykonywaniu prac na gospodarstwie rolnym. Te zeznania pozostają też w zgodzie z zasadami doświadczenia życiowego i wiedzą powszechną, że kobieta w wieku (...) lat aktywnie uczestniczy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego jeżeli jej sytuacja życiowa wymaga takiej pracy.
Dlatego Sąd Apelacyjny co do zasady zwiększył dzienny wymiar pracy powódki, której nie mogła świadczyć z 3 h do 6.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w tej części w ten sposób, że w punkcie 2.I.d) wyroku zasądził kwotę 4800 zł w miejsce kwoty 2400 zł, a odsetki od ww. kwoty zasądził od 9 lipca 2015 r. w miejsce zasądzonych przez Sąd Okręgowy odsetek od 15 listopada 2017r., a w pozostałej części oddalił apelację w ww. zakresie.
Kolejnym roszczeniem jest roszczenie o zasądzenie kosztów dojazdu powódki do psychologa w B. i do lekarza w N., które zostało oddalone jako przedawnione i niewykazane, z którym to stanowiskiem Sądu I instancji nie można się zgodzić.
Przede wszystkim, Sąd Okręgowy jako punkt wyjścia dla ustalenia, że ww. roszczenie jest przedawnione czyni ustalenie, że powódka po raz pierwszy zgłosiła to roszczenie w zawezwaniu do próby ugodowej (16 marzec 2017 r.), w sytuacji, gdy ww. roszczenie dotyczyło kosztów powstałych do końca lutego 2014 r.
Rzecz w tym, że ww. ustalenie jest wadliwe. Otóż roszczenie zwrotu ww. kwot zostało już sformułowane w wezwaniu do zapłaty z marca 2014 r. (por. tiret pierwsze i drugie na s.2 zgłoszenia szkody z 12 marca 2014 r. i powtórzone (co prawda w sposób mniej precyzyjny, ale wystarczający do uznania, że dotyczy ww. roszczenia) w zawezwaniu do próby ugodowej (por. tiret trzecie na s.2 wniosku), co oznacza, że nie jest przedawnione.
Nie można też uznać, że powódka nie wykazała zasadności ww. roszczenia. W aktach szkodowych znajdują się informacje o ww. wizytach lekarskich.
W rezultacie należało podzielić zarzut apelacji wadliwej wykładni art.444 § 1 kc.
Inną kwestią jest, że nie można zgodzić się ze stanowiskiem powódki, iż koszty przejazdów winny być liczone według przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz.U. 2002r., nr 27, poz. 271 z późn.zm. – dalej w uzasadnieniu jako rozporządzenie z 2002 r.), które zostało uchwalone w innym celu. Odnosząc się do argumentacji powódki, że w trakcie przejazdu zużywa się nie tylko benzyna, ale również płyny instalacyjne, etc. to oczywiście można zgodzić się z takim stanowiskiem, ale wciąż pozostaje pytanie w jakim zakresie zużył się np. płyn hamulcowy lub opony po przejechaniu 10 km na trasie do N.. Jedynym uchwytnym kosztem jest koszt paliwa i dlatego Sąd Apelacyjny rozliczył koszty przejazdów na podstawie kosztów średniego zużycia paliwa.
Powódka podała, że na wizytach u psychologa B. była 13 razy, a odległość wynosi 60 km, czyli łącznie 780 km. Ówczesna średnia cena ropy to 5,50 zł za litr, a średnie zużycie F. (...), którym była przewożona powódka to 5 - 7 l, czyli 7 l x 5,5 zł x 7,8 (bo łącznie 780 km) = 300 zł za przejazdy do psychologa w B. i 6 przejazdów po 10 km x 5,5 l z tytułu przejazdów do lekarza w N., czyli 7 l x 5,5 zł x 0,6 (bo 6 przejazdów po 10 km = 60 km) = 23 zł.
Łącznie 300 zł + 23 zł = 323 zł i taką kwotę Sąd Apelacyjny w punkcie 2.I.e) wyroku zasądził z tytułu dojazdu powódki do psychologa w B. i do lekarza w N., a odsetki od ww. kwoty Sąd Apelacyjny zasądził od 9 lipca 2015 r.
W pozostałej części apelację powódki w ww. zakresie Sąd Apelacyjny oddalił.
Bezzasadna była też apelacja powódki od rozstrzygnięcia Sądu I instancji oddalającego powództwo o zapłatę pozostałej części należności za dojazdy w związku z oprotezowaniem. Przypomnieć należy, że pierwotnie z tego tytułu powódka dochodziła kwoty 1527,84 zł wyliczone na podstawie przepisów rozporządzenia z 2002r.. W toku procesu strona pozwana zapłaciła z tego tytułu kwotę 550 zł wyliczoną jako koszt zużycia paliwa. Sąd Okręgowy umorzył postępowanie w zakresie ww. 550 zł, a w pozostałym zakresie oddalił powództwo uznając, że brak jest podstaw do wyliczania kosztów dojazdu na podstawie przepisów rozporządzenia z 2002 r., a Sąd Apelacyjny podziela ww. stanowisko i z tej przyczyny oddalił apelację w ww. zakresie.
Powódka zaskarżyła także rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w zakresie roszczenia o zasądzenie renty.
Apelacja w tej części także była częściowo uzasadniona, co oznacza, że zarzut wadliwego zastosowania art.444 § 2 kc jest częściowo uzasadniony także w zakresie renty.
Na kwotę renty składają się: (1) koszt niezbędnej opieki, (2) koszt utraconego dochodu i (3) kwota przeznaczona na inne wydatki – tzw. ryczałt. Również i w zakresie renty Sąd I instancji uznał, że ww. roszczenie stało się wymagalne z dniem 15 listopada 2017 r., co miało istotne znaczenie, ponieważ tym samym Sąd Okręgowy uznał, że za rentę zasądzoną za okres od marca 2014 r. do listopada 2017 r. powódce należą się odsetki dopiero od 15 listopada 2017r.
Odnosząc się do kwestii wymagalności roszczenia rentowego i tym samym początkowego terminu roszczenia odsetkowego wskazać należy, że i w tym zakresie aktualność zachowują ogólne uwagi o wymagalności roszczenia i przedawnieniu roszczenia odsetkowego.
Tym samym, Sąd Apelacyjny uznaje, że roszczenie o zasądzenie renty i odsetek za opóźnienie stało się wymagalne z dniem 18 marca 2014 r. I o ile roszczenie o zasądzenie renty nie przedawniło się w żadnym zakresie (z uwagi na przerwanie biegu przedawnienia zawezwaniem do próby ugodowej), o tyle roszczenie odsetkowe przedawniło się za okres od 18 marca 2014 r. do 8 lipca 2015 r. z przyczyn omówionych w uprzedniej części uzasadnienia.
Dlatego Sąd Apelacyjny zsumował rentę należną za okres od marca 2014 r. do czerwca 2015 r. i zasądził ją w postaci jednej kwoty z odsetkami od 9 lipca 2015r., a renta za późniejszy okres została zasądzona w kwotach miesięcznych z osobnym terminem początkowym odsetek.
Sąd Apelacyjny zmodyfikował też wysokość zasądzonej renty podzielając częściowo argumentację apelacji.
I tak, Sąd Apelacyjny co do zasady zgadza się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, że wymiar niezbędnej opieki nad powódką zmniejszał się w stosunku do wymiaru wskazanego przez biegłego ortopedę za okres 10 października 2013 r. do 28 lutego 2014 r. (5 h).
Zupełnie nietrafione są zarzuty apelacji, które kwestionują ww. wniosek podnosząc, że w przypadku powódki proces leczenia nie zakończył się przecież powrotem do zdrowia i że powódka cały czas pozostaje w takim stanie jak w trakcie leczenia.
Apelacja nie bierze pod uwagę z tego punktu widzenia, że z każdym miesiącem powódka siłą faktu przyzwyczajała się do swojej nowej i bardzo trudnej sytuacji życiowej i musiało to mieć wpływ na sposób jej funkcjonowania.
Z drugiej strony należy jednak zgodzić się ze stanowiskiem apelacji, iż brak jest podstaw do takiego ustalenia wymiaru opieki według którego (jeszcze) w dniu 28 lutego 2014 r. powódka wymagała 5 h opieki, a (już) w dniu 1 marca 2014 r. wymagała 2 h opieki. Sąd Apelacyjny ma świadomość potrzeby wskazania daty granicznej jako swoistego punktu odniesienia dla poszczególnych ustaleń, ale jednocześnie, jeżeli jest to możliwe, to pomiędzy poszczególnymi okresami różnice nie powinny być tak duże, o ile oczywiście nie występują obiektywne czynniki uzasadniające zwiększenie ww. różnic.
Z tej przyczyny, o ile zdaniem Sądu Apelacyjnego należy zgodzić się z poglądem, że wymiar opieki po 28 lutego 2014 r. powinien być niższy, o tyle nie aż tak niski jak ustalił to Sąd Okręgowy, co oznacza, że Sąd Apelacyjny podzielił zarzut naruszenia art.444 § 2 kc w odniesieniu do potrzeb powódki.
Dlatego, zdaniem Sądu Apelacyjnego w 2014 r. wymiar opieki powinien wynosić 4 h jako wyraz stopniowej adaptacji powódki do nowej sytuacji życiowej. Stawkę godzinną opieki Sąd Apelacyjny przyjął za Sądem Okręgowym na kwotę 8 zł (jako iloraz miesięcznego minimalnego wynagrodzenia netto i 160 h pracy).
Sąd Apelacyjny konsekwentnie przyjął, iż powódka pracowałaby zarobkowo w wymiarze 6 godzin dziennie przez 20 dni w miesiącu (5 dni w tygodniu) przy ww. stawce.
Wreszcie, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego co do kwoty 100 zł tytułem ryczałtu na okresowe wydatki, które nie muszą występować w każdym miesiącu, a przez to są trudne do precyzyjnego wskazania typu opatrunki, koszt dojazdu do lekarze, etc.
Podsumowując, na zasądzoną przez Sąd Apelacyjny rentę za okres od marca do grudnia 2014 r. składają się: koszty opieki w wymiarze 4 h x 8 zł x 30 dni = 960 zł + koszty utraconych zarobków 6 h x 8 zł x 20 dni = 960 zł + 100 zł ryczałtu, łącznie 2020 zł miesięcznie, czyli 20 200 zł za okres od marca do grudnia 2020 r.
Wyliczenie renty za kolejne lata następuje w analogiczny sposób, przy czym zdaniem Sądu Apelacyjnego uzasadnione jest dalsze zmniejszenie wymiaru opieki do 3 h dziennie.
W konsekwencji Sąd Apelacyjny rentę za okres styczeń do czerwca 2015 r. liczy w następujący sposób:
- 3h x 8 zł x 30 dni = 720 zł – koszt opieki;
- 6h x 8 zł x 20 dni = 960 zł – równowartość utraconych dochodów;
- 100 zł – ryczałt.
Łącznie miesięczna renta za ww. okres to 1780 zł.
Po zsumowaniu miesięcznych rent za okres od marca 2014 r. do czerwca 2015 r. Sąd Apelacyjny w punkcie 2.II, tiret pierwsze wyroku zasądził na rzecz powódki 30 880 zł (10 x 2020 zł + 6 x 1780 zł) z odsetkami od 9 lipca 2015 r., a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
W taki sam sposób Sąd Apelacyjny wyliczył rentę za okres od lipca do października 2015 r. zasądzając w punkcie 2.II, tiret drugie wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1780 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Sąd Apelacyjny rentę za listopad i grudzień 2015 r. liczy w następujący sposób:
- 3h x 8 zł x 30 dni = 720 zł – koszt opieki;
- 6h x 8,5 zł x 20 dni = 1020 zł - równowartość utraconych dochodów;
- 100 zł – ryczałt.
Łącznie 1840 – 348,43 zł – 1491,57 zł = 1492 zł.
Przyczyną wyodrębnienia ww. okresu jest fakt, iż począwszy od listopada 2015 r. strona pozwana zaczęła wypłacać powódce rentę, która w ww. okresie wynosiła 348,43 zł, którą to kwotę należało odliczyć od zasądzonej kwoty.
Różnica w porównaniu do poprzedniego okresu dotyczy także stawki za utracony zarobek, którą Sąd Apelacyjny dostosował do minimalnego wynagrodzenia.
W tym miejscu zauważyć należy zróżnicowanie stawki za opiekę i za utracone zarobki. Przyczyną takiego stanu jest rozdzielenie ww. stawek w apelacji (por.k.269), w której powódka rozdziela ww. stawki pozostając w przypadku stawki za opiekę przy kwocie 8 zł, a stawkę za utracone dochodu określając na kwotę 10 zł. Ww. kwota 10 zł jest bezzasadna, ponieważ przekracza kwotę minimalnego wynagrodzenia w przeliczeniu na 1 godzinę, ale uzasadnione było jej podwyższenie do kwoty 8,5 zł za 1 godzinę utraconego zarobku.
W rezultacie Sąd Apelacyjny za listopad i grudzień 2015 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret trzecie wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1492 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
W taki sam sposób jak rentę za listopada i grudzień 2015 r. Sąd Apelacyjny wyliczył rentę za 2016 r. zasądzając w punkcie 2.II, tiret czwarte wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1492 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Sąd Apelacyjny rentę za okres od stycznia do listopada 2017 r. liczy w sposób podobny do wcześniejszego okresu, to jest:
- 3h x 8 zł x 30 dni = 720 zł – koszt opieki;
- 6h x 9 zł x 20 dni = 1080 zł – wymiar utraconego zarobku
- 100 zł - ryczałt
Łącznie 1900 – 348,43 = 1551,57 zł = 1552 zł.
I w tym wypadku uzasadnione było dalsze podwyższenie stawki utraconego zarobku do kwoty 9 zł za godzinę jako iloraz wynagrodzenia minimalnego netto i ilości 160 h miesięcznie.
W rezultacie Sąd Apelacyjny za okres od stycznia do listopada 2017 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret piąte wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1552 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Sąd Apelacyjny wyliczył rentę za grudzień 2017 r. w taki sposób, że:
- 3h x 9 zł x 30 dni = 810 zł – koszt opieki;
- 6h x 9 zł x 20 dni = 1080 zł – wymiar utraconego zarobku;
- 100 zł - ryczałt
Łącznie 1990 – 348,43 = 1641,57 zł = 1642 zł.
Przyczyną wyodrębnienia ww. miesiąca jest okoliczność, iż powódka w apelacji wskazała, że w ww. okresie prawidłową stawką godzinną jest kwota 10 zł. Sąd Apelacyjny nie podziela w całości tego stanowiska, ale uznaje za uzasadnione podniesienie ww. stawek do kwoty 9 zł za godzinę (w istocie ww. kwota została przez Sąd Apelacyjny zastosowana w zakresie wyliczenia wymiaru utraconego zarobku już za wcześniejszy okres).
W rezultacie Sąd Apelacyjny za grudzień 2017 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret szóste wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1642 zł płatną do 10 grudnia 2017 r. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Sąd Apelacyjny wyliczył rentę za okres styczeń – październik 2018 r. w taki sposób, że:
- 3h x 9,5 zł x 30 dni = 855 zł - koszt opieki;
- 6h x 9,5 zł x 20 dni = 1140 zł – wymiar utraconego zarobku;
- 100 zł - ryczałt;
Łącznie 2095 zł -348,43 zł = 1746,57 zł = 1747 zł.
Ww. kwota została wyliczona w analogiczny sposób jak w poprzednim okresie z tą różnicą, że Sąd Apelacyjny podniósł stawkę godzinną do kwoty 9,5 zł jako iloraz miesięcznego minimalnego wynagrodzenia netto i 160 h pracy miesięcznie.
W rezultacie Sąd Apelacyjny za okres od stycznia do października 2018 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret siódme wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1747 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
W analogiczny sposób Sąd Apelacyjny wyliczył rentę za okres listopad – grudzień 2018r. Jedyna różnica sprowadza się do tego, że od listopada 2018 r. strona pozwana obniżyła rentę do kwoty 317,01 zł (w miejsce kwoty 348,43 zł), czyli łącznie 2095 zł – 317,01= 1778 zł.
W rezultacie Sąd Apelacyjny za listopad i grudzień 2018 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret ósme wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1778 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Sąd Apelacyjny wyliczył rentę za 2019 r. w taki sposób, że:
- 3h x 10 zł x 30 dni = 900 zł – koszt opieki;
- 6h x 10 zł x 20 dni = 1200 zł – wymiar utraconego zarobku;
- 100 zł ryczałt.
Łącznie 2200 – 317,01 = 1883 zł
Ww. kwota została wyliczona w analogiczny sposób jak w poprzednim okresie z tą różnicą, że Sąd Apelacyjny podniósł stawkę godzinną do kwoty 10 zł jako iloraz miesięcznego minimalnego wynagrodzenia netto i 160 h pracy miesięcznie.
W rezultacie Sąd Apelacyjny za 2019 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret dziewiąte wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 1883 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Sąd Apelacyjny wyliczył rentę za 2020 r. w taki sposób, że:
- 2h x 12 zł x 30 dni = 720 zł – koszt opieki;
- 5h x 12 zł x 20 dni = 1200 zł – wymiar utraconego zarobku;
- 150 zł ryczałt;
Łącznie 2070 zł.
Przy obliczaniu wymiaru renty za 2020 r. Sąd Apelacyjny uwzględnił:
- zmniejszenie wymiaru opieki do 2 h dziennie, co spowodowane zostało nabyciem i wdrożeniem nowoczesnej protezy zwiększającej samodzielność powódki, a tym samym zmniejszającej konieczność opieki nad nią;
- zmniejszenie wymiaru utraconego zarobku do równowartości 5 h dziennie stosownie do stanowiska samej powódki w apelacji – por. k.269. Istotnie, pamiętać należy, że w 2020 r. powódka miała (...) lat i jej możliwości zarobkowe stopniowo się zmniejszają;
- zwiększenie stawki godzinowej do 12 zł jako iloraz miesięcznego minimalnego wynagrodzenia netto i 160 h pracy miesięcznie;
- zwiększenie ryczałtu do 150 zł zgodnie ze stanowiskiem Sądu Okręgowego.
W rezultacie Sąd Apelacyjny za 2020 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret dziesiąte wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 2070 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Wreszcie, rentę za okres od 2021 r. Sąd Apelacyjny ustalił w sposób analogiczny jak za 2020 r. z tą różnicą, że podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że począwszy od 2021 r. kwota tzw. ryczałtu, z którego powódka winna pokrywać koszt opatrunków, dojazdów do lekarza, etc. powinien wynosić 200 zł.
W rezultacie Sąd Apelacyjny za 2021 r. zasądził w punkcie 2.II, tiret jedenaste wyroku na rzecz powódki miesięczną rentę w kwocie 2120 zł płatną do 10 każdego kolejnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia ww. terminowi, a pozostałej części apelację w tym zakresie oddalił.
Powódka zaskarżyła także w apelacji wyrok Sądu Okręgowego w zakresie oddalenia roszczenia o ustalenie odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki wypadku.
Apelacja w ww. zakresie jest bezzasadna, a Sąd Apelacyjny podziela ustalenia i wnioski Sądu Okręgowego w tym zakresie.
Zauważyć należy, że Sąd Okręgowy uznał, że w tego typu sprawach nie można wykluczyć interesu prawnego w ustaleniu na przyszłość odpowiedzialności w tym wypadku towarzystwa ubezpieczeniowego, ale w stanie faktycznym tej konkretnej sprawy powódka nie tylko nie wykazała ww. interesu prawnego, ale wręcz z materiału dowodowego wynika, że taki interes nie występuje, albowiem jest stan jest stabilny, proces leczenia zakończony, a rokowania na przyszłość dobre. Na trafność ww. wniosków nie może wpłynąć pismo od dostawcy protezy przedłożone przed terminem rozprawy apelacyjnej, w którym ww. producent przedstawia skutki zakończenia okresu gwarancji z punktu widzenia eksploatacji protezy.
Ww. wniosku nie mogło zmienić pismo producenta protezy, z którego ma wynikać niemożność korzystania z ww. protezy po upływie okresu gwarancji.
Przede wszystkim, nie można uznać, że konieczność wymiany protezy jest nową okolicznością w sprawie w obliczu chociażby treści zawezwania do ugody z 2017 r., w której wskazano na konieczność okresowej wymiany protezy. Ponadto, z jednej strony - konieczność korzystania przez powódkę z protezy nie jest niczym nowym, co będzie musiało zostać ustalone w przyszłości, a z drugiej strony – wyrok ustalający odpowiedzialność strony pozwanej za przyszłość i tak nie miałby znaczenia dla przesądzenia, czy stan konkretnej protezy uzasadnia jej wymianę na nową.
Powódka w apelacji zaskarżyła również rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego dotyczące kosztów procesu.
Apelacja w tym zakresie jest bezzasadna. Brak było też podstaw, aby rozstrzygnięcie o kosztach zmienić w konsekwencji częściowego uwzględnienia apelacji.
I tak, Sąd Okręgowy wskazał, że każda ze stron wygrała proces w połowie, a skoro tak to uzasadnione było wzajemne zniesienie kosztów.
Co do nałożenia na powódkę obowiązku częściowego zwrotu kosztów sądowych i argumentu, że powódka została zwolniona od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych, a ww. zwolnienie nie zostało cofnięte to zauważyć należy, że podstawą obciążenia powódki połową nieuiszczonych kosztów sądowych jest art.113 ust.2 pkt 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Ww. kwota zostanie ściągnięta z zasądzonego na rzecz powódki roszczenia i tym samym nie wpłynie na konieczność wydatkowania przez nią zasobów majątkowych, którymi dysponuje niezależnie od wyniku niniejszej sprawy. Ponadto kwota, której ściągnięcie nakazał Sąd Okręgowy jest niewielka w porównaniu do zasądzonej kwoty, a wręcz stanowi jedynie niewielką część zasądzonych na rzecz powódki odsetek i nie można uznać, aby ściągnięcie ww. kwoty od powódki w jakikolwiek sposób podważało realizację celu niniejszego postępowania.
Z kolei, modyfikacja zaskarżonego wyroku dokonana przez Sąd Apelacyjny nie zmieniła na tyle proporcji pomiędzy uwzględnioną i oddaloną częścią roszczeń, aby rozstrzygnięcie o kosztach Sądu Okręgowego stało się nieadekwatne do wyniku procesu i wymagało zmiany.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art.386 § 1 kpc w punkcie 2 wyroku zmienił zaskarżony wyrok w sposób omówiony w uzasadnieniu, a w pozostałym zakresie na podstawie art.385 kpc w punkcie 3 wyroku apelację oddalił jako bezzasadną.
W punkcie 4 wyroku Sąd Apelacyjny wzajemnie zniósł koszty postępowania apelacyjnego, mając na uwadze, że każda ze stron ostała się w części przy swoim stanowisku reprezentowanym w toku postępowania apelacyjnego.
W punkcie 5 wyroku Sąd Apelacyjny nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach kwotę 4620 zł tytułem części opłaty od apelacji od uiszczenia której powódka była zwolniona. Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że łącznie zwiększył zasądzone na rzecz powódki kwoty (w zakresie w jakim wliczały się do w.p.z.) o kwotę około 39 000 zł. Również o około 39 000 zł Sąd Apelacyjny zwiększył kwotę zaległej renty, a wartość bieżącej renty wyliczona na potrzeby w.p.z. to kwota 14 400 zł (12 x 1200 zł). Łącznie daje to kwotę 92 400 zł i od tak wyliczonej kwoty Sąd Apelacyjny wyliczył opłatę od apelacji obciążającą stronę pozwaną.