sygn. I ACa 1762/25 24 września 2025 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 24 września 2025, sygn. I ACa 1762/25

Data orzeczenia 24 września 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Jacek Świerczyński
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Łodzi #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1762/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 24 września 2025 roku

Sąd Apelacyjny w Łodzi – I Wydział Cywilny

w następującym składzie:

Przewodniczący: Sędzia Jacek Świerczyński

po rozpoznaniu w dniu 24 września 2025 roku w Łodzi

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa K. S.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim

z dnia 31 stycznia 2025 roku, sygn. akt I C 1469/19

1.  oddala apelację,

2.  zasądza od (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz K. S. kwotę 4.050,00 (cztery tysiące pięćdziesiąt) zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt I ACa 1762/25

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 31 stycznia 2025 r. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w sprawie, z powództwa K. S. przeciwko (...) S.A. w W., o zadośćuczynienie, odszkodowanie, rentę i ustalenie odpowiedzialności na przyszłość:

1.  umorzył postępowanie co do kwoty 1 400,00 zł tytułem odszkodowania;

2.  zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda K. S.:

a)  kwotę 500 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 200 000,00 zł od dnia 6 listopada 2019 roku do dnia zapłaty, od kwoty 204 000,00 zł od dnia 22 listopada 2023 roku do dnia zapłaty, a od kwoty 96 000,00 zł od dnia 30 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty;

b)  kwotę 13 555,94 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 10 247,35 zł od dnia 6 listopada 2019 roku do dnia zapłaty, od kwoty 830,38 zł od dnia 6 grudnia 2023 roku do dnia zapłaty, a od kwoty 2 482,21 zł od dnia 31 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty;

c)  rentę z tytułu częściowej utraty zdolności do pracy w kwocie po 1 400,00 zł miesięcznie, poczynając od dnia 1 stycznia 2020 roku i na przyszłość, płatną z góry do 10 – go dnia każdego miesiąca, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat od dnia 21 maja 2020 roku, co do rat wówczas wymagalnych oraz w przypadku uchybienia terminu płatności którejkolwiek z rat na przyszłość;

3.  ustalił, że pozwany (...) S.A. w W. będzie ponosił odpowiedzialność wobec powoda K. S. za skutki wypadku komunikacyjnego z dnia 9 kwietnia 2018 roku, które mogą powstać w przyszłości;

4.  oddalił powództwo w pozostałej części;

5.  zasądził od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz powoda K. S. kwotę 8 945,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;

6.  nakazał pobrać od pozwanego (...) S.A. w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę 26 517,80 zł – tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od uwzględnionej części powództwa oraz kwotę 2 606,83 zł tytułem zwrotu części wydatków na koszty opinii biegłych sądowych, od których powód został zwolniony;

7.  nie obciążył powoda pozostałą częścią nieuiszczonych kosztów sądowych.

Powyższy wyrok został oparty na ustaleniach faktycznych szczegółowo przedstawionych w motywach pisemnych zaskarżonego orzeczenia, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.

Jednocześnie Sąd ad quem wskazuje, że podziela dokonaną przez Sąd pierwszej instancji ocenę dowodów, w szczególności w zakresie braku podstaw do uwzględnienia wniosków opinii biegłego w dziedzinie chirurgii, w części w jakiej pozostawały w sprzeczności z opinią biegłego w dziedzinie chorób wewnętrznych i endokrynologii oraz opinią biegłego w dziedzinie medycyny pracy, a ponadto przepisami rozporządzenia Ministra pracy i polityki społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 233, ze zm.).

W rozważaniach Sąd Okręgowy wskazał, że powód skutecznie cofnął pozew w zakresie odszkodowania w kwocie 1 400 zł za rzeczy zniszczone w wypadku, co skutkowało umorzeniem postępowania w sprawie w tej części, na podstawie art. 355 k.p.c.

Odpowiedzialność pozwanego za następstwa przedmiotowego wypadku, jako ubezpieczyciela udzielającego ochrony pojazdowi, którym doprowadzono do wypadku powoda, wynikała z art. 436 § 2 zdanie k.c. w zw. z art. 415 k.c. w zw. z art. 13 ust. ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2500 z późn. zm.).

O żądaniu zadośćuczynienia orzeczono w oparciu o art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c. Sąd Okręgowy mając na uwadze obrażenia jakich powód doznał wskutek przedmiotowego wypadku, okres hospitalizacji powoda w szpitalach, efekty zakończonego leczenia, trwałe następstwa urazów doznanych przez powoda w wypadku, czasokres i zakres cierpień fizycznych powoda wywołanych wypadkiem, a także zakres cierpień psychicznych powoda, uznał, że odpowiednim zadośćuczynieniem za krzywdę doznaną przez powoda będzie kwota 602 000,00 zł. Sąd a quo miał przy tym na uwadze kwotę wypłaconą już na rzecz powoda przez pozwanego w postępowaniu likwidacyjnym w wysokości 101 000 zł oraz nawiązkę w kwocie 1 000 zł, zasądzoną od sprawcy wypadku na rzecz powoda w wyroku karnym. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji zasądził na rzecz powoda kwotę 500 000,00 zł. Podkreślono, że łączny uszczerbek na zdrowiu powoda wywołany wypadkiem, z uwzględnieniem uszczerbków pokrywających się, a zakwalifikowanych przez poszczególnych biegłych z tych samych pozycji, wynosił 131 %, a zatem był znaczny. (uszczerbek trwały wynosił 50 %, a uszczerbek długotrwały 81 %).

O odsetkach Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Powód zgłosił szkodę pozwanemu w dniu 27 sierpnia 2019 r., określając roszczenie o zadośćuczynienie na kwotę 2 000 000 zł, a w dniu 24 września 2019 r. pozwany przyznał i wypłacił powodowi kwotę 101 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia. Powód domagał się zasądzenia odsetek za opóźnienie od żądanej części zadośćuczynienia w kwocie 200 000 zł od dnia 6 listopada 2019 r., od dalszej części zadośćuczynienia w kwocie 204 000 zł od dnia 22 listopada 2023 r., a od kolejnej części zadośćuczynienia w kwocie 225 000 zł od dnia 30 grudnia 2024 r. Ponieważ w datach wskazanych w żądaniu pozwu oraz pism stanowiących rozszerzenie żądania pozwu, istniał stan opóźnienia w zapłacie zasądzonej części zadośćuczynienia, powodowi przysługiwały ustawowe odsetki za opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia co do kwoty 200 000 zł od dnia 6 listopada 2019 r. co do kwoty 204 000 zł od dnia 22 listopada 2023 r., a co do kwoty 96 000 zł od dnia 30 grudnia 2024 r.

O odszkodowaniu orzeczono w oparciu o art. 444 § 1 k.c. Pozwany wykazał, że tytułem kosztów leczenia poniósł koszty zakupu leków w łącznej wysokości 1151,91 zł, koszty porad psychoterapeuty oraz psychiatry w łącznej kwocie 650 zł. Natomiast jak wynikało ze spójnych zeznań świadka J. M. i powoda, powód poniósł ponadto koszty diety płynnej w wysokości 1 400 zł oraz koszty rehabilitacji domowej w wysokości 1 250 zł (25 godzin x 50 zł/godzinę). Sąd a quo nie miał wątpliwości, iż poniesione koszty leczenia, rehabilitacji oraz diety płynnej były zasadne, tym bardziej, że biegli opiniujący w sprawie uznali, iż poniesione dotychczas przez powoda koszty leczenia i rehabilitacji skutków wypadku były zasadne, a ponadto powód wymagał diety płynnej przez okres czterech tygodni. Pozwany ubezpieczyciel na etapie likwidacji szkody przyznał i wypłacił powodowi zwrot kosztów leczenia oraz diety płynnej w kwocie 1 100,21 zł. W związku z tym zasądzeniu na rzecz powoda podlegała różnica między kwotą należną, a wypłaconą, wynosząca 3 351,70 zł.

Jeżeli zaś chodzi o zwrot kosztów dojazdu do placówek medycznych, to Sąd pierwszej instancji wskazał, że odszkodowanie dochodzone przez powoda miało charakter kompensacyjny, w związku z czym winno pokrywać („rekompensować”) rzeczywistą szkodę materialną. Szkodą zaś były realnie poniesiony koszty przejazdów czyli koszty zakupu paliwa, opłat drogowych, opłat parkingowych itp., a nie abstrakcyjna kwota określona na podstawie tzw. „kilometrówki”. Wyliczenia przy zastosowanie ryczałtu nie odzwierciedlały wielkości rzeczywiście doznanej szkody.

Sąd pierwszej instancji ustalił odpowiednią sumę odszkodowania dla powoda na podstawie art. 322 k.p.c. przy uwzględnieniu średniego spalania samochodu, którym poruszał się powód oraz średniej ceny zakupu benzyny, jak i kwoty 300 zł wypłaconej powodowi na etapie likwidacji z tytułu zawrotu kosztów dojazdów. W efekcie zasądzeniu na rzecz powoda podlegała różnica między kwotą należną, a wypłaconą, wynosząca 1 536,80 zł (1 836,80 zł – 300 zł).

Ustalając zakres niezbędnej opieki osoby trzeciej Sąd Okręgowy przyjął, że wymiary opieki wskazane w opinii biegłego sądowego w dziedzinie ortopedii oraz biegłą w opinii biegłego sądowego w dziedzinie neurologii i rehabilitacji medycznej pokrywały się. Za podstawę ustaleń Sąd przyjął przy tym opinię biegłego sądowego w dziedzinie neurologii rehabilitacji medycznej, albowiem opinia ta została sporządzona w oparciu o aktualne badanie powoda, pogłębiony wywiad oraz zawierała uzasadnienie przyjętego wymiaru niezbędnej opieki. Sąd uwzględnił przy tym czasokres kiedy powód przebywał w szpitalach, gdzie miał zapewnioną opiekę personelu medycznego. Powód zażądał zwrotu kosztów opieki osoby trzeciej w okresach od 15 maja 2018 r. do 6 czerwca 2018 r. oraz od 14 czerwca 2018 r. do 26 czerwca 2018 r. W okresach objętych żądaniem pozwu niezbędna opieka osoby trzeciej wyniosła łącznie 210 godzin. Koszty opieki ustalono na podstawie minimalnej stawki godzinowej brutto w 2018 roku, co dało łącznie kwotę 2 877 zł (210 godz. x 13,70 zł = 2 877 zł).

Powód dochodził także o zwrot kosztów utraconego dochodu. W ocenie Sądu powód wykazał, że osiągnąłby spodziewane korzyści w określonej wysokości z bardzo dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, ponieważ przedstawił zaświadczenie pracodawcy, z którego wynikało, że w przypadku świadczenia pracy uzyskałby dochody w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę wynoszącego 1 530 zł netto w 2018 r. oraz 1630 zł netto w 2019 r., przy czym odszkodowanie winno być ustalone według wartości netto. Powód w okresie od 11 czerwca 2018 r. do 31 października 2019 r. otrzymał zasiłek chorobowy oraz świadczenie rehabilitacyjne w łącznej wysokości 20 537,77 zł. Minimalne wynagrodzenie netto wynosiło 1 530 zł miesięcznie w 2018 r. oraz 1630 zł miesięcznie w 2019 r. W przypadku świadczenia pracy w powyższym okresie powód powinien otrzymać wynagrodzenie w łącznej wysokości 26 500 zł, co wynika z następującego wyliczenia: 1530 zł : 30 dni = 51 zł x 20 dni = 1020 zł + (1530 zł x 6 miesięcy) = (1630 zł x 10 miesięcy). Różnica między dochodami możliwymi do uzyskania przez powoda, a wypłaconym mu zasiłkiem chorobowym i świadczeniem rehabilitacyjnym wynosiła 5 962,23 zł (26 500 zł – 20 537,77 zł).

W związku z powyższym, zdaniem Sądu pierwszej instancji żądanie zasądzenia odszkodowania za szkodę osobową okazało się zasadne w części wynoszącej 13 555,94 zł.

O odsetkach za opóźnienie w zapłacie powyższej kwoty Sąd a quo orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz art. 455 k.c.

Powód domagał się ponadto zasądzenia renty z tytułu utraty zdolności do pracy w kwocie 2 500 zł miesięcznie oraz utraty widoków powodzenia na przyszłość w kwocie 2 500 zł miesięcznie. Sąd Okręgowy wskazał, że niewątpliwie na skutek wypadku powód utracił możliwość wykonywania pracy zarobkowej zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami czyli pracy na stanowisku elektromechanika. Podkreślono, że powód zachował natomiast zdolność do wykonywania prostych i lekkich prac fizycznych angażujących głównie jedną kończynę górną. Mógł pracować jako kontroler jakości, obsługiwać maszyny i urządzenia o wysokim stopniu zautomatyzowania, jako portier, pracownik informacji oraz jako osoba obsługująca urządzenia monitorujące. Prace te mogły być wykonywane przez powoda zarówno w ramach otwartego rynku pracy, jak i w warunkach chronionych. Sąd pierwszej instancji wskazał, że powód nie musiałby podejmować pracy znacznie odbiegającej od jego kwalifikacji. Powód przed wypadkiem wykonywał bowiem prace fizyczne. Powód mógł podjąć lekką pracę także w ramach otwartego rynku pracy, z czym wiązała się większa dostępność ofert pracy. Wykonując taką pracą powód uzyskałaby co najmniej minimalne wynagrodzenie za pracę.

Zgodnie z poczynionymi ustaleniami powód wykonując pracę w swoim zawodzie na terenie R. mógłby od 1 stycznia 2020 r. uzyskiwać wynagrodzenie w wysokości 4 106,86 zł netto. Pomniejszając powyższe wynagrodzenie o minimalne wynagrodzenie za pracę, które mógłby uzyskać powód, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy, wynoszące 1920 zł netto w 2020 r. oraz przyznaną powodowi rentę z tytułu niezdolności do pracy wynoszącą 780 zł netto w 2020 r., wysokość renty wyrównawczej wynosiła 1 400 zł (4 106,86 zł - 2 700 zł = 1 406,86 zł). Wprawdzie w kolejnych latach wzrosła zarówno wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę, jak również przyznanej powodowi renty z tytułu niezdolności do pracy, niemniej jednak Sąd a quo przyjął, że proporcjonalnie wzrosłaby również wysokość spodziewanego wynagrodzenia powoda z tytułu wykonywania pracy w wyuczonym zawodzie.

Sąd Okręgowy określił płatność renty z góry do dziesiątego dnia każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat, poczynając od 21 maja 2020 r., albowiem żądanie renty wyrównawczej zostało sprecyzowane przez powoda w pozwie, a strona pozwana zajęła stanowisko w przedmiocie tego żądania w odpowiedzi na pozew sporządzonej w dniu 20 maja 2020 r.

Dalej, Sąd pierwszej instancji na podstawie art. 189 k.p.c. uwzględnił żądanie powoda co do ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za skutki wypadku, które mogą powstać w przyszłości było w pełni zasadne. Zaznaczono, że ze względu na charakter i zakres uszkodzonych narządów organizmu, nie można całkowicie wykluczyć wystąpienia w przyszłości nowych skutków, których obecnie dokładnie nie można było określić ani przewidzieć np.. przyspieszonego rozwoju zmian zwyrodnieniowych w obrębie lewego barku i lewego biodra. Powód mógł poddawać się w przyszłości zabiegom operacyjnym służącym przywróceniu sprawności lewej ręki oraz zabiegom usunięcia metalowych zespoleń z biodra i uda lewego.

W pozostałym zakresie żądania pozwu w przedmiocie zadośćuczynienia oraz odszkodowania i renty były niezasadne i podlegały oddaleniu jako wygórowane bądź nieudowodnione. Powód nie wykazał, aby na skutek wypadku poniósł koszty porad lekarskich, wymienionych w pozwie, których nie udokumentował rachunkami tj. prywatnych konsultacji specjalistycznych w dniach: 11.04.2018 r. (ortopedyczna) – 150 zł, 14.05.2018r. (rehabilitacyjna ) - 130 zł, 11.09.2018 r. (rehabilitacyjna ) - 150 zł, 21.09.2018r. (psychiatryczna) -150 zł, 25.09.2018 r. (rehabilitacyjna) - 150 zł, 17.10.2018r. (ortopedyczna) - 200 zł, 11.12.2018 r. (psychiatryczna) - 180 zł, 23.01.2019 r. (ortopedyczna) - 200 zł, 25.02.2019 r. (psychiatryczna) - 180 zł.

Powód wniósł także o zasądzenie odszkodowania w kwocie 100 zł z tytułu zniszczonych w wypadku przedmiotów majątkowych tj. odzieży motocyklowej oraz obuwia sportowego marki N.. Sąd podkreślił, że pozwany ubezpieczyciel po zgłoszeniu szkody z tego tytułu, przyznał powodowi żądaną kwotę odszkodowania w wysokości 1 400 zł, w związku z czym powód cofnął powództwo w tym zakresie. Żądanie zasądzenia dodatkowego odszkodowania powód opierał na opinii biegłej w dziedzinie szacowania ruchomości, która oszacowała wartość odtworzeniową zniszczonych przedmiotów w stanie nowym na kwotę 2 900 zł. Rzeczy powoda, które uległy zniszczeniu w wypadku nie były rzeczami nowymi, a tym samym nie było podstaw do szacowania straty w majątku powoda według wartości rzezy nowych. Rzeczywista strata w majątku powoda odpowiada wartości rzeczy zniszczonych z uwzględnieniem stopnia ich zużycia. Wartość tę sam powód określił na kwotę 1 400 zł, a strona pozwana ją uznała. Powód nie udowodnił natomiast, aby rzeczywista strata w jego majątku z tytułu zniszczenia odzieży motocyklowej wynosiła 1 500 zł, w związku z czym żądanie zasądzenia kwoty 100 zł było niezasadne i podlegało oddaleniu.

Niezasadne okazało się również żądanie zasądzenia renty z tytułu utraconych widoków powodzenia na przyszłość. Powód nie wykazał, że wskutek doznanego uszkodzenia ciała został pozbawiony szans na osiągnięcie dochodów, których nie rekompensuje renta wyrównawcza z tytułu częściowej utraty zdolności do pracy. Nie zachodziła podstawa do przyjęcia, że na skutek utraty sprawności fizycznej, powód został pozbawiony możliwość osiągnięcia sukcesu zawodowego. Utarta sprawności fizycznej lub pogorszenie wyglądu, były cechami istotnymi dla rozwoju kariery zawodowej w takich zawodach jak sportowiec, aktor.

Koszty procesu poniesione przez strony zostały stosunkowo rozdzielone na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c. oraz na podstawie § 2 ust. 1 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. z 2023 r., poz. 1964 ze zm.) oraz odpowiednio na podstawie § 2 ust. 1 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tj. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.). Uzasadnione wynikiem procesu koszty powoda, po zaokrągleniu wyników obliczeń do pełnego złotego, stanowiły kwotę 12 021 zł (15.817,00 zł x 76%), a uzasadnione koszty procesu strony pozwanej stanowiły kwotę 3 076 zł (12.817,00 zł x 24%). Różnica między uzasadnionymi kosztami procesu poniesionymi przez każdą stronę, wynosząca 8 945 zł została zasądzona od pozwanego na rzecz powoda tytułem zwrotu kosztów procesu.

Od powyższej kwoty powodowi należały się ponadto odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty stosownie do art. 98 § 1 1 zdanie 1 k.p.c.

Na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 w zw. z art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2023r. poz. 1144 ze zm.), Sąd Okręgowy nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim kwotę 26 517,80 zł tytułem należnej części opłaty sądowej od uwzględnionej części powództwa (530 355,94 zł x 5 %) oraz kwotę 2 606,83 zł stanowiącą 76 % wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa na koszty opinii powołanych w sprawie biegłych sądowych wynoszących łącznie 3 430,04 zł, od których powód został zwolniony.

Na zasadzie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Sąd pierwszej instancji odstąpił od obciążenia powoda i nieuiszczonymi kosztami sądowymi zważywszy na odszkodowawczy charakter sprawy oraz sytuację finansową poszkodowanego.

Opisany wyrok zaskarżyła apelacją pozwana w części, w punkcie 2a. wyroku w zakresie uwzględniającym powództwo ponad kwotę 350.000,00 zł. tj. co do kwoty 96.000,00 zł. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty i co do kwoty 54.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 listopada 2023 roku do dnia zapłaty, w punkcie 2 c. wyroku w całości, w punkcie 3. wyroku w całości, w punkcie 5. wyroku w całości i w punkcie 6. wyroku w całości.

Apelująca zarzuciła naruszenie:

I.  przepisów prawa procesowego, tj.:

1.  art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. - poprzez uchybienie zasadzie swobodnej oceny dowodów, polegające na braku wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności wyrażające się tym, że Sąd nie wziął pod uwagę przy wymiarze zadośćuczynienia fragmentów opinii biegłych (wskazanych niżej w uzasadnieniu), wskazujących na wyraźną poprawę stanu zdrowia powoda i dalsze pomyślne rokowania, a także przyjęciu zawyżonego uszczerbku na zdrowiu;

2.  art. 233 § 1 k.p.c. - poprzez przyjęcie w oparciu o dokumenty wskazujące na zarabianie przez powoda minimalnego wynagrodzenia przed wypadkiem, że powód od 2020 r. uzyskiwałby wynagrodzenia na poziomie średniej dla wyuczonego zawodu;

3.  art. 189 k.p.c. - poprzez bezzasadne przyjęcie, że powód ma interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności pozwanego na przyszłość;

II.  naruszenie przepisów prawa materialnego:

1.  art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. i art. 822 k.c., 824(1) § 1 k.c. oraz art. 805 § 1 k.c. - poprzez zasądzenie zadośćuczynienia nie odpowiadającego kryterium odpowiedniości;

2.  art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 2 k.c. i art. 822 k.c., 824(1) § 1 k.c. oraz art. 805 § 1 k.c. - poprzez zasądzenie renty z tytułu częściowej utraty zdolności zarobkowej na poziomie wykraczającym wykazane zdolności zarobkowe powoda, tj. minimalne wynagrodzenie krajowe i pomimo faktu, że otrzymywane świadczenia społeczne (renta i zasiłek) są przez powoda uzyskiwane na tym właśnie poziomie.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części, a także o zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu przed Sądem I instancji poprzez zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie apelująca wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Powód wniósł o oddalenie apelacji pozwanej, zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, a także dopuszczenie dowodu z orzeczenia lekarza orzecznika ZUS z dnia 26 maja 2025 roku.

Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił, co następuje:

Powód orzeczeniem orzecznika ZUS z dnia 26 maja 2025 roku został uznany za częściowo niezdolnego do pracy do 31 maja 2028 roku. W uzasadnieniu wskazano, że stwierdzono naruszenie sprawności narządu ruchu, dysfunkcje mają charakter przewlekłym naruszają sprawność organizmu w stopniu powodującym znaczne ograniczenie zdolności do zarobkowania zgodnie z poziomem posiadanych kwalifikacji zawodowych. Wskazano na brak poprawy w stosunku do poprzedniego badania i orzeczono częściową niezdolność do pracy do maja 2028 roku (orzeczenie k. 735-735 odw.).

Sąd Apelacyjny wskazuje, że postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania merytorycznego w sprawie. Powinno zmierzać do ponownego rozpoznania całokształtu sprawy, a nie tylko badać, czy zaskarżone orzeczenie jest trafne. Wobec czego Sąd Odwoławczy może prowadzić także własne postępowanie dowodowe i dokonywać oceny dowodów przeprowadzonych zarówno przez siebie, jak i Sąd I instancji. Sąd Apelacyjny może także zmienić ustalenia faktyczne, stanowiące podstawę wydania wyroku Sądu I instancji nawet bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, uzasadniającego odmienne ustalenia, chyba że szczególne okoliczności wymagają ponowienia lub uzupełnienia tego postępowania. W ocenie Sądu ad quem, Sąd Okręgowy poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, które Sąd Odwoławczy uznaje za swoje. Ustalenia te wymagały uzupełnienia w zakresie okoliczności zaistniałych już na etapie postępowania apelacyjnego, tj. w zakresie orzeczenia dalszej częściowej niezdolności powoda do pracy w okresie do dnia 31 maja 2028 roku.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja podlegała oddaleniu jako niezasadna.

Mając na uwadze treść przepisu art. 387 § 2 1 pkt 1) k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że podziela w całości poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i przyjmuje je za własne, czyniąc je integralną częścią swojego uzasadnienia, z tym tylko, że wymagały one drobnego uzupełnienia w zakresie faktów zaistniałych na etapie postępowania apelacyjnego, co też uczynił Sąd drugiej instancji.

Podobnie – zgodnie z treścią punktu 2) przywołanego wyżej przepisu – Sąd Odwoławczy za trafne uznaje także wywody prawne Sądu I instancji i przyjmuje je jako swoje.

Natomiast zgodnie z przywołanym przepisem Sąd II instancji powinien odnieść się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych, co niniejszym czyni.

Przechodząc do oceny zarzutów apelacji należy rozpocząć od zarzutów naruszenia prawa procesowego, albowiem jedynie prawidłowe ustalenia faktyczne mogą być podstawą subsumcji do norm prawa materialnego.

Wskazać należy, że zamierzonych skutków procesowych nie wywołuje zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Wbrew twierdzeniom apelującej ustalenia, których dokonał Sąd I instancji, nie naruszają zasad określonych we wskazanym wyżej unormowaniu. Możliwość skutecznego kwestionowania ustaleń, stanowiących podstawę wyrokowania, istnieje zawsze wtedy, gdy można sądowi zarzucić błąd logicznego rozumowania i naruszenie zasad wnioskowania, poczynienie ustaleń oczywiście sprzecznych z zebranymi dowodami i z nich nie wynikających, zignorowanie zasad doświadczenia życiowego i poziomu świadomości prawnej, które mają znaczenie w procesie rozważania materiału dowodowego w oparciu o zasadnicze ustawowe kryterium bezstronności, racjonalności i wszechstronności oceny odnoszącej się do powiązania dowodu ocenianego z innymi zebranymi dowodami w sposób umożliwiający kontrolę poprawności przyjętego rozumowania (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., IV CKN 1316/00, opubl. Lex nr 80273).

Zatem, apelujący powinien był wykazać w wywiedzionej apelacji, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 października 2012 r., I ACa 209/12, LEX nr 1223145). Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli wnioski wyprowadzone przez Sąd orzekający z zebranego materiału dowodowego są logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena tego sądu nie narusza przepisu art. 233 § 1 k.p.c. i musi się ostać, choćby z materiału tego dawały się wysnuć również wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 2005 r., IV CK 122/05, LEX nr 187124).

Wbrew twierdzeniom skarżącej, ustalenia faktyczne poczynione poczynione przez Sąd a quo są prawidłowe, znajdują odzwierciedlenie w obszernym materiale dowodowym przedstawionym przez strony, który został oceniony bez przekroczenia granic wyznaczonych treścią art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy nie narusza ani zasad doświadczenia życiowego, ani reguł logicznego myślenia.

Pozwana zarzucała, że w odniesieniu do skutków utraty śledziony biegły z zakresu chirurgii nie przedstawił dowodów świadczących o występowaniu zmian w obrazie krwi ani o zwiększonej podatności powoda na infekcje, co czyniło niezasadnym zastosowanie kwalifikacji z pkt 71 b tabeli z rozporządzenia Ministra pracy i polityki społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 233). Skarżąca podnosiła, że ocena uszczerbku zdrowia powoda winna zostać dokonana w oparciu o pkt 71 a w/w tabeli. Odnosząc się do tego zarzutu, Sąd Apelacyjny wskazuje, że Sąd Okręgowy dokonując oceny materiału dowodowego, nie podzielił wniosku z opinii biegłego w dziedzinie chirurgii, co do wysokości uszczerbku na zdrowiu powoda wywołanego usunięciem śledziony i podstawy kwalifikacji tego uszczerbku, który to biegły z zakresu chirurgii ocenił na 30%. Sąd pierwszej instancji zauważył, że opinia biegłego z zakresu chirurgii była w tej części sprzeczna z opinią biegłego z zakresu chorób wewnętrznych i endokrynologii, która to biegła określiła uszczerbek na zdrowiu powoda wywołany usunięciem śledziony w wysokości 15 %. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynikało, aby u powoda występowały skutki utraty śledziony określone w pozycji 71 b tabeli. Stwierdzenie biegłego chirurga, że po zabiegu usunięcia śledziony z powodu uszkodzenia tego narządu z krwawieniem do jamy otrzewnej, wiąże się zawsze pozostawienie zrostów w obrębie jelita jamy brzusznej, było w ocenie Sądu Okręgowego nieprzekonujące i sprzeczne z kwalifikacją uszczerbku określoną w pozycji 71 a tabeli. W efekcie, Sąd Okręgowy przyjął uszczerbek na zdrowiu powoda w wysokości 15%, co wynikało z punktu 71 a tabeli. Zatem, zarzut pozwanej w tym zakresie był niezasadny.

Skarżąca w apelacji kwestionowała również opinię biegłego z zakresu chirurgii, który ustalił 20% trwały uszczerbek na zdrowiu powoda z powodu uszkodzenia płuc, podnosząc zarówno brak wykazania przez biegłego objawów niewydolności oddechowej, co wykluczało zastosowanie pkt 61 b tabeli z rozporządzenia Ministra pracy i polityki społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 233, ze zm.) i tym samym przyznanie 20% uszczerbku. Apelująca wskazywała, że zastosowanie winien znaleźć pkt 61 a w/w tabeli. Odnosząc się do tego zarzutu, trzeba zauważyć, że biegły w już opinii podstawowej wyjaśnił przyczynę przyjęcia uszczerbku w zakresie uszkodzenia klatki piersiowej z pkt 61 b tabeli z rozporządzenia Ministra pracy i polityki społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 233). Po pierwsze powód po wypadku z dnia 9 kwietnia 2018 roku potrzebował natychmiastowego drenażu lewej jamy opłucnowej. Dodatkowo, stłuczenia obu płuc wymagały leczenia respiratorem z powodu niewydolności oddechowej. Trzeba jednocześnie zauważyć, że pozwana zgłosiła do podstawowej opinii biegłego z zakresu chirurgii zarzuty, wskazując, m.in. że biegły nie wykazał objawów niewydolności oddechowej, podając, że jej zdaniem ocena uszczerbku winna zostać dokonana w oparciu o pkt 61 a tabeli (k. 539). Biegły ustosunkował się do zarzutów pozwanej w opinii uzupełniającej z k. 590-590 odw., gdzie podtrzymał opinię pierwotną. Biegły zauważył, że w wyniku wypadku powód doznał odmy opłucnowej lewostronnej, stłuczenia prawego i lewego płuca, większego po stronie lewej z ostrą niewydolnością oddechową. Leczenie niewydolności oddechowej u powoda polegało na drenażu lewej jamy opłucnowej, stabilizacji, intubacji i respiratoterapii.

Wymaga podkreślenia, że do ustalenia wysokości uszczerbku na zdrowiu powoda wymagane są wiadomości specjalne, które posiada biegły. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego wydane przez biegłego chirurga opinie, tj. opinia podstawowa i opinia uzupełniająca, co do uszczerbku powoda w zakresie uszkodzenia płuc są jasne, logiczne, nie zawierają wewnętrznych sprzeczności, zostały sporządzone po przeprowadzeniu badań fizykalnych powoda, jak i po zapoznaniu się przez biegłego z dokumentacją medyczną powoda i prawidłowo stanowiły podstawę ustaleń faktycznych.

Wskazać wypada, że dowód w postaci opinii biegłych podlega ocenie na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych we wnioskach. Opinia biegłego nie podlega, jak dowód na stwierdzenie faktów, weryfikacji w oparciu o kryterium prawdy i fałszu, lecz poprzez pozytywne lub negatywne uznanie wartości rozumowania zawartego w opinii. Zatem, jeśli opinia biegłego nie zawiera niejasności, wewnętrznych sprzeczności ani luk, oparta została na materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie, biegły w sposób należyty uzasadnił swoje wnioski (tj. w szczególności przedstawił tok swego rozumowania w sposób poddający się kontroli pod względem logiki), a konkluzje opinii są konkretne i przekonujące oraz wynikają z przeprowadzonych przez biegłego czynności (np. badań) oraz toku rozumowania, to brak jest podstaw do uznania takiej opinii za nieprzydatną dla rozstrzygnięcia sprawy i przeprowadzania na podstawie art. 286 k.p.c. dodatkowego dowodu z opinii innych biegłych lub uzupełniającej opinii przez tego samego biegłego tylko z tej przyczyny, że strona postępowania nie zgadza się z treścią opinii. Jednocześnie wskazać należy, że to strona winna wykazać się niezbędną aktywnością i wykazać błędy, sprzeczności lub inne wady w opiniach biegłych, które dyskwalifikują istniejące opinie ewentualnie uzasadniają powołanie dodatkowych opinii (tak Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 25 stycznia 2017 roku w sprawie III AUa 1560/15, Legalis nr 1581216).

Opinia biegłego podlega, tak jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., jednakże co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (H. Pietrzkowski - Zarys metodyki pracy sędziego w sprawach cywilnych - Warszawa 2006 r.).

W orzecznictwie podkreśla się przy tym, że żądanie uzupełnienia lub ponowienia dowodu z opinii biegłego uzasadnione będzie wówczas, gdy występuje rozbieżność, niezupełność lub niejasność opinii, a materiał dowodowy nie daje podstawy do oparcia się wyłącznie na opinii jednego biegłego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 stycznia 2014 roku, sygn. akt I ACa 723/13, Legalis nr 895104). Wnioski środka dowodowego w postaci opinii biegłego mają być jasne, kategoryczne i przekonujące dla sądu, jako bezstronnego arbitra w sprawie, dlatego gdy opinia biegłego czyni zadość tym wymogom, co pozwala uznać znaczące dla istoty sprawy okoliczności za wyjaśnione, to nie zachodzi potrzeba dopuszczania dowodu z dalszej opinii biegłych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 30 października 2013 roku, sygn. akt I ACa 577/13, Legalis nr 746688).

Od uznania sądu zależy dopuszczenie dowodu z opinii kolejnych biegłych. Samo niezadowolenie strony z oceny przedstawionej przez biegłych nie uzasadnia potrzeby dopuszczenia przez sąd dowodu z opinii innych, kolejnych biegłych, zwłaszcza, gdy wydane przez biegłych opinie wyjaśniają istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, a ich fachowość i rzetelność nie została w żaden sposób podważona (vide: wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2023 roku, I (...) 35/22, Legalis nr 2957703)

Z pkt 61 a tabeli wynika, że uszkodzenie płuc i opłucnej bez niewydolności oddechowej wiąże się z uszczerbkiem 10%, zaś z niewydolnością oddechową w zależności od stopnia od 20 do 40%. Sąd Apelacyjny zauważa, że już w karcie informacyjnej leczenia szpitalnego z dnia 24 kwietnia 2018 roku rozpoznano u powoda ostrą niewydolność oddechową, stłuczenie płuc, urazową odmę lewostronną – niewydolność oddechowa niesklasyfikowana gdzie indziej; ostra niewydolność oddechowa kod J96.0. Nadto, z karty leczenia szpitalnego wynika, że w dniu 10 kwietnia 2018 roku zastosowano u powoda leczenie w formie respiratoterapii. W dniu 18 kwietnia 2018 roku pacjent dalej był zaintubowany. Powód został wypisany z oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w dniu dopiero w dniu 24 kwietnia 2018 roku, po odłączeniu od respiratora i ekstubacji (k. 20-22). Powyższy dokument szpitalny, wprost wskazuje, że u powoda rozpoznano ostrą niewydolność oddechową, co tylko potwierdza wnioski płynące z opinii biegłego z zakresu chirurgii co do kwalifikacji doznanego przez powoda uszkodzenia płuca.

Zdaniem Sądu Odwoławczego pozwana w apelacji nie przedstawiła błędów, które miałby popełnić biegły przy wydawaniu opinii, ani tego rodzaju zarzutów, które mogłyby rzutować na ocenę dowodu z opinii biegłego. Gołosłowne twierdzenia skarżącej, która nie posiada wiadomości specjalnych, ani w apelacji nie wnioskuje o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego, nie mogły wpłynąć na ocenę dowodów z opinii biegłego z zakresu chirurgii.

Nadto, nawet gdyby przyjąć za pozwaną, że u powoda nie wystąpiła niewydolność oddechowa, to bezspornym jest, że powód doznał uszkodzenia płuc, co kwalifikowałoby się do przyjęcia uszczerbku zgodnie z pkt 61a w/w tabeli, czyli 10% uszczerbku na zdrowiu. Nawet gdyby przyjąć taką wysokość uszczerbku na zdrowiu powoda, o co wnosiła pozwana (do czego Sąd drugiej instancji z przyczyn wskazanych powyżej nie znalazł podstaw), to po pierwsze trzeba zauważyć, że różnica między wysokością uszczerbku wskazanego przez biegłego (20%), a forsowanego przez pozwaną (10%), wynosiła jedynie 10%, co nie rzutowałoby na ostateczny wynik sprawy. Sąd Apelacyjny podkreśla, że nawet w takiej sytuacji powód doznałby 121%, w tym 40% trwałego uszczerbku. Doznany przez powoda uszczerbek nawet w takiej sytuacji byłby znaczny. Nadto, wymaga zaznaczenia, że procentowe określenie wysokości uszczerbku pełni jedynie pomocniczą rolę przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia. To kryterium nie ma decydującego znaczenia przy określeniu kwoty należnego zadośćuczynienia. Przy ustalaniu wysokości odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia nie jest również zasadne „automatyczne” przeliczanie procentu uszczerbku na zdrowiu na określoną kwotę. Sam procentowy uszczerbek na zdrowiu nie jest wyłącznym wyznacznikiem rozmiaru doznanej krzywdy, ale musi być oceniany wraz z innymi okolicznościami każdej sprawy (Wałachowska Monika. Art. 445. W: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna (art. 353-534). Wolters Kluwer Polska, 2018.). W konsekwencji wskazany zarzut, nie mógł się ostać.

Dalej, apelująca kwestionowała opinię biegłego z zakresu chirurgii plastycznej, gdzie orzeczono, że blizny pooperacyjne powodują trwały uszczerbek na zdrowiu powoda w wysokości 12%. Pozwana podnosiła, że blizny pooperacyjne winny być uwzględniane łącznie z oceną deficytu pourazowego danego narządu luk układu, a nie podlegać odrębnej kwalifikacji. Sąd ad quem wskazuje, że pozwana zgłosiła takowe zastrzeżenia do opinii biegłego w piśmie procesowym z dnia 9 września 2022 roku (k. 406), do czego biegły z zakresu chirurgii plastycznej ustosunkował się w opinii uzupełniającej z dnia 1 grudnia 2023 roku (k. 485), gdzie podtrzymał konieczność ustalenia dodatkowego trwałego uszczerbku na zdrowiu powoda w związku z pojawieniem się blizn pooperacyjnych na jego ciele. Biegły podał, że blizny pooperacyjne będące skutkiem leczenia następstw wypadku spowodowały trwałe oszpecenie powoda. Biegły podkreślił, że oszpecenie wyglądu z punktu widzenia chirurgii plastycznej skutkuje stałym uszczerbkiem na zdrowiu, ponieważ blizny mają charakter trwały.

Jak już wskazano wcześniej ewentualna ocena uszczerbku na zdrowiu powoda z tytułu blizn pooperacyjnych, wymagała wiadomości specjalnych, które posiadał biegły. Przy czym nie było konieczności przeprowadzania dowodu z opinii innego biegłego z z zakresu chirurgii plastycznej. W ocenie Sądu Apelacyjnego złożone w sprawie przez biegłego z zakresu chirurgii opinia podstawowa i uzupełniająca zasadnie stanowiły podstawę ustaleń faktycznych, były jasne, logiczne, spójne, nie zawierały sprzeczności, zostały wydane po przeprowadzeniu badań fizykalnych powoda przez osobę posiadającą wiadomości specjalne. Brak podstaw do uznania wskazanych opinii za nierzetelne, czy nielogiczne. Wypadek z 4 kwietnia 2018 roku wiązał się z przeprowadzeniem u powoda licznych operacji i zabiegów, które były konieczne do ratowania życia powoda, niemniej jednak pozostawiły one trwałe ślady na ciele powoda w postaci licznych blizn, które skutkują defektem estetycznym u powoda. Co istotne nie jest możliwe ich usunięcie ani w drodze operacji plastycznej, ani leczenia zachowawczego. Trzeba podkreślić, że powód w dacie wypadku był osobą młodą, miał 24 lata. Pojawienie się na jego ciele trwałego oszpecenia w postaci licznych blizn, w tym w miejscach bardziej eksponowanych takich jak szyja, ramię lewe, mogło mieć realny wpływ na poczucie własnej wartości u powoda, pewność siebie, poczucie atrakcyjności, a także ogólny odbiór społeczny powoda. Mając powyższe, na uwadze Sąd Apelacyjny przyjął, że prawidłowo Sąd Okręgowy ustalił, że blizny pooperacyjne powodują trwałe i łącznie dość znaczne oszpecenie (12% trwały uszczerbek na zdrowiu).

Dalej skarżąca podnosiła naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez uchybienie zasadzie swobodnej oceny dowodów, polegające na braku wszechstronnego rozważenia całości zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności wyrażające się tym, że Sąd nie wziął pod uwagę przy wymiarze zadośćuczynienia fragmentów opinii biegłych wskazujących na wyraźną poprawę stanu zdrowia powoda i dalsze pomyślne rokowania. Z powyższym twierdzeniem, Sąd Odwoławczy się nie zgadza. Sąd a quo w ustaleniach faktycznych ustalił za biegłymi rokowania co do stanu zdrowia powoda w przyszłości, a także ogólną poprawę jego stanu zdrowia. I tak za biegłym ortopedą Sąd pierwszej instancji przyjął, że rokowania powoda ze strony biodra i uda lewego są stabilne, a także iż leczenie ortopedyczne zostało zakończone (k. 22 odw. uzasadnienia, k. 692 odw. akt sprawy). Za biegłym z zakresu chirurgii szczękowo-twarzowej Sąd Okręgowy ustalił, że proces leczenia powoda z zakresu chirurgii szczękowo- twarzowej zakończył się 30 maja 2018 roku, złamanie żuchwy wygoiło się prawidłowo, brak zaburzeń funkcji żuchwy związanych ze skutkami urazu, przy czym u powoda doszło do zaburzeń czucia skóry bródki i wargi dolnej po stronie prawej, które z uwagi na czas jaki upłynął od urazu mogły pozostać (k. 24 odw.-29 uzasadnienia, k. 693 odw.-696 akt sprawy). Za biegłą z zakresu neurochirurgii przyjęto, że skutki wypadku w zakresie splotu ramiennego są raczej trwałe, choć jak wynikało z wniosków badania (...) z dnia 8 sierpnia 2018r. widoczna była regresja uszkodzeń. Dalsza rehabilitacja mogła jeszcze poprawić funkcje kończyny (k. 23 uzasadnienia, k. 693 akt sprawy). Za biegłym z zakresu chorób wewnętrznych i endokrynologii, Sąd Okręgowy ustalił, że usunięcie śledziony nie skutkowało koniecznością sprawowania opieki przez osoby trzecie, koniecznością przyjmowania leków ani koniecznością odbywania rehabilitacji. Z powodu usunięcia śledziony powód nie utracił całkowicie lub częściowo zdolności do pracy zarobkowej (k. 32 odw. uzasadnienia, k. 697 odw. akt sprawy). Wskazane okoliczności zostały odnotowane w ustaleniach stanu faktycznego. Wbrew twierdzeniom apelującej, Sąd Okręgowy dokonał w uzasadnieniu rozróżnienia na uszczerbek trwały i długotrwały i nadał tym okolicznościom stosowne znaczenie (str. 43 uzasadnienia, k. 703 akt sprawy). Sąd Odwoławczy w tym miejscu wskazuje, że w jego ocenie Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych. Ocena wysokości adekwatnego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę dokonywana jest na etapie stosowania prawa materialnego i ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelująca w rozpatrywanej sprawie czyni w ramach zarzutów naruszenia przepisu art. 445 § 1 k.c. Podobnie ocena wysokości należnej powodowi renty z tytułu częściowej utraty zdolności zarobkowej, w tym ocena hipotetycznych zarobków jakie powód mógłby uzyskiwać od 2020 roku, również stanowiła element subsumpcji poprawnie ustalonego stanu faktycznego pod normę prawa materialnego, tj. art. 444 § 2 k.c. Z uzasadnienia apelacji wynika, że sprowadza się ono do polemiki z subsumpcją poprawnie ustalonych faktów pod normę prawa materialnego, tj. art. 444 § 2 k.c. i art. 445 § 1 k.c., co pozostaje poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Trzeba w tym miejscu uwypuklić, że powód z wykształcenia jest elektromechanikiem, ukończył szkołę zawodową w tym kierunku. Po ukończeniu szkoły pracował w kilku warsztatach jako elektromechanik, co wynika z ustaleń faktycznych. Brak podstaw do tego, by kwestionować to, że gdyby nie wypadek, to powód nie pracowałby dalej w tym zawodzie. Co oczywiste, wraz ze zdobywaniem kolejnych doświadczenia i umiejętności zawodowych powód uzyskiwałby coraz wyższe wynagrodzenie, która to kwestia zostanie szerzej omówiona w dalszej części uzasadnienia.

Podniesiony przez pozwaną zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. i art. 822 k.c., 824 1 § 1 k.c. oraz art. 805 k.c. nie był zasadny.

Korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy stwierdza się oczywiste i rażące naruszenie ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia (por. przykładowo wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, Legalis nr 66874; z dnia 26 listopada 2009 r., , Legalis nr 254069, z dnia 30 października 2003 r., sygn. akt IV CK 151/02, Legalis nr 62345; z dnia 7 listopada 2003 r., sygn. akt V CK 110/03, Legalis nr 62350; z dnia 18 listopada 2004 r., sygn. akt I CK 219/04, Legalis nr 208587).

Pojęcie „odpowiedniej sumy”, użyte w art. 445 § 1 k.c., ma charakter niedookreślony, krzywda oraz przyznane z powodu jej wyrządzenia poszkodowanemu zadośćuczynienie z natury rzeczy są trudno wymierne i nie mogą być ustalone w sposób ścisły (tj. nie dają się precyzyjnie przeliczyć na określoną wartość wymierną w pieniądzu). Tym należy tłumaczyć decyzję ustawodawcy, by określenie wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia pozostawić w sferze uznania sędziowskiego, bez narzucenia sądowi ścisłych kryteriów ustawowych, szablonów i skali wartości. W konsekwencji też zakres kontroli rozstrzygnięcia w przedmiocie przyznanej kwoty jest ograniczony do zbadania, czy w sprawie zostały zastosowane właściwe kryteria ustalania należnego roszczenia oraz czy znalazły one kwotowe odzwierciedlenie w globalnie odpowiedniej sumie zadośćuczynienia. Stąd też modyfikacja zasądzonej sumy wchodzi w rachubę jedynie wówczas, gdy sąd ewidentnie naruszył zasady ustalania tego zadośćuczynienia, w konsekwencji czego zasądzone zadośćuczynienie jest w sposób oczywisty niewspółmierne do doznanej krzywdy, rażąco zaniżone albo rażąco zawyżone, tak Sąd Najwyższy w wyroku z 12 stycznia 2023 r., w sprawie II CSKP 526/22, Legalis nr 2877603.

Do głównych czynników wpływających na wysokość zadośćuczynienia należą stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość skutków czynu niedozwolonego, prognozy na przyszłość, wpływ krzywdy na dotychczasowy i przyszły sposób życia rodzinnego i zawodowego poszkodowanego, a także jego wiek. Zadośćuczynienie ma co do zasady jednorazowy charakter, toteż jego wymiar powinien obejmować także prognozowaną krzywdę, którą poszkodowany z dostateczną pewnością będzie odczuwał w przyszłości. Wysokość zadośćuczynienia powinna przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, musi być jednak utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 marca 2022 r., (...) 124/22, Legalis nr 2762021).

W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd a quo prawidłowo uwzględnił wszelkie przesłanki mające wpływ na wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia i nadał im właściwe znaczenie. Znaczenie przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia miały przede wszystkim wiek powoda w dacie wypadku, łączna wysokość uszczerbku na zdrowiu doznana przez powoda, tj. 50% trwały uszczerbek na zdrowiu i 81% długotrwały uszczerbek na zdrowiu, długość pobytu przez powoda w szpitalu, ilość przebytych zabiegów operacyjnych; czasokres, w którym powód był osobą leżącą i zdaną na pomoc innych; rozmiar cierpień fizycznych, jak i psychicznych powoda oraz okres ich utrzymywania się; czas w którym powód wymagał pomocy osób trzecich, w tym także w zakresie czynności higienicznych oraz dyskomfort z tym związany; rokowania co do stanu zdrowia powoda w przyszłości. Równocześnie ustalając kwotę adekwatną do rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy należało wziąć pod uwagę nie tylko ostateczne wyniki podjętego u powoda leczenia, ale również przebieg zdarzenia szkodzącego, proces, długotrwałość i dokuczliwość dla powoda leczenia jakiemu został poddany.

Z uwagi na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia przewidzianego w art 445 § 1 KC, o jego wysokości decyduje rozmiar krzywdy, na który z kolei ma wpływ rodzaj, charakter, intensywność i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, stopień trwałego kalectwa, rokowania na przyszłość, utrata szans na normalne życie, poczucie bezradności i nieprzydatności społecznej. Istotną okolicznością indywidualizującą rozmiar krzywdy jest młody wiek poszkodowanego, gdyż utrata szans na prowadzenie normalnego życia jest szczególnie dotkliwa dla człowieka młodego, który doznał utraty zdrowia będąc w pełni sił i możliwości, tak SN w wyroku z dnia 30 stycznia 2014 roku, III CSK 69/13, Legalis nr 1092613.

Sąd Apelacyjny zaznacza, że powód w dacie wypadku był młodym, 24-letnim człowiekiem, którego możliwości życiowe były nieograniczone. Trzeba wskazać, że przed wypadkiem powód był osobą aktywną fizycznie, wysportowaną, ćwiczył, chodził po górach, pracował fizycznie, czy to w wyuczonym zawodzie elektromechanika samochodowego, czy to jako magazynier za granicą. Nie jest nadużyciem stwierdzenie, że wypadek z dnia 9 kwietnia 2018 roku diametralnie zmienił życie powoda. Wskutek wypadku powód doznał licznych, różnorodnych urazów ciała, w tym urazu narządów jamy brzusznej z rozerwaniem śledziony i krwawieniem do jamy otrzewnej, który skutkował usunięciem śledziony, urazu narządów klatki piersiowej, urazowej odmy opłucnowej, złamania żeber, złamania trzonu kości ramiennej, złamania łopatki, złamania szyjki kości udowej, złamania trzonu kości udowej, złamania żuchwy i ściany zatoki szczękowej, które to stanowiły realne zagrożenie życia powoda. Powód wymagał wprowadzenia w stan śpiączki farmakologicznej, a także respiratoterapii. Nadto, powód potrzebował zabiegu splenektopii, drenażu jamy otrzewnej, operacyjnej krwawej repozycji złamań kości udowej i ramiennej, założenia śrub (...) i wyciągu elastycznego szczękowo-żuchwowego, dynamizacji gwoździa śródszpikowego kości udowej lewej, usunięcia śruby blokującej odłam bliższy, usunięcia zespolenia wewnętrznego kość udowa/miednica, rewizji splotu ramiennego lewego, neurolizy wewnętrznej pnia górnego, neurolizy nerwu nadłopatkowego, stymulacji śródoperacyjnej, uwolnienia zrostów metodą neurolizy zbliznowaceń splotu barkowego. Co istotne powód przebywał w szpitalach w R. i w Ł., na różnych oddziałach od dnia wypadku, tj. od 9 kwietnia 2018 roku do 19 września 2018 roku z krótkimi przerwami. Dodatkowo powód korzystał także z rehabilitacji dziennej w szpitalu w R. w okresie od 15 października 2018 r. – 26 listopada 2018 r., 20 lipca 2019 r. – 2 września 2019 r., 14 października 2019r. – 26 listopada 2019 r., 24 luty 2020 r. – 31 marca 2020 r. Po wypadku powód przez 6 tygodni miał zakaz pionizacji, mógł przebywać jedynie w pozycji leżącej. Nie miał możliwości samodzielnego korzystania z toalety, wymagał pomocy zarówno przy czynnościach fizjologicznych, jak i higienicznych, której mu udzielała zarówno mama, jak i personel szpitala, w którym aktualnie powód przebywał. Podczas pobytu w szpitalu w Ł. powód przebywał na jednej sali z 5 innymi pacjentami. Biorąc pod uwagę zakaz pionizacji, czynności higieniczne przy powodzie, w tym zmianę pampersów, czy zabiegi przeciwodleżynowe były wykonywane przy innych pacjentach, co sprawiało duży dyskomfort psychiczny dla powoda. Powód po wypadku wymagał diety płynnej w związku ze złamaniem żuchwy. Co istotne powód przeszedł dużą ilość zabiegów operacyjnych, które wiązały się z cierpieniami fizycznymi, dużym bólem, a później odczuwał dolegliwości bólowe podczas rehabilitacji, która była niezbędna celem jak największego usprawnienia ciała powoda. Nadto, powód odczuwał realną obawę o swoje życie, że w przypadku zakrztuszenia, nie byłby w stanie sam sobie pomóc. Taka sytuacja miała miejsce po operacji zespolenia szczęki, gdzie powód otrzymał od pielęgniarski małe nożyczki, aby w razie zakrztuszenia się przeciął gumki. Przy czym powód z racji porażenia fałdu głosowego nie mógł krzyczeć, mógł jedynie szeptać, w prawej ręce miał wenflon, a lewa ręka była bezwładna, co skutkowało realnym zagrożeniem jego życia.

Dopiero po upływie 2,5 miesiąca od wypadku, powodowi udało się samodzielnie skorzystać z toalety. Powód przed wypadkiem mieszkał sam w domu rodzinnym, po wypadku musiał ponownie zamieszkać z mamą, bowiem wymagał jej pomocy, w tym także w zakresie higieny, dbania o odleżyny, co także sprawiało mu pewne opory psychiczne. Powód mógł wrócić do samodzielnego mieszkania dopiero pod koniec 2018 roku, przy czym dalej w pewnym zakresie wymagał pomocy ze strony matki.

Złamania kości, których doznał powód, biegły ocenił jako 41% długotrwały uszczerbek na zdrowiu. Co prawda, złamane kości uległy wygojeniu, lecz co istotne biegły ortopeda w opinii uzupełniającej z dnia 11 września 2020 roku (czyli wydanej ponad 2 lata po wypadku powoda) podał, że obecnie nie było pełnej sprawności narządu ruchu, występowały ograniczenia ruchowe w stawie biodrowym i kolanowym lewym. Zatem, skutki urazu z 9 kwietnia 2018 roku, dalej występowały u powoda. Jednocześnie powód doznał uszkodzenia splotu ramiennego, co wiąże się z dysfunkcją kończyny górnej lewej. Skutki wypadku w zakresie splotu ramiennego są raczej trwałe, choć biegła z zakresu neurochirurgii zauważyła pewną regresję uszkodzeń. W związku z uszkodzeniem splotu ramiennego powód ma i zapewne będzie mieć do końca życia problemy z tak prozaicznymi czynnościami życia codziennego jak: utrzymanie talerza, założenie czapki, zapięcie koszuli, zapięcie guzika, podniesienie rąk do góry. Powód dalej odczuwa bóle przeciążeniowe i wysiłkowe obręczy barkowej lewej i obręczy biodrowej lewej. Ze względu na problem z udem i kolanem nie może się forsować długimi spacerami, co przed wypadkiem nie sprawiało mu żadnych problemów. Usunięcie śledziony wiąże się z niższą odpornością na zachorowania, z czym powód będzie zmagał się przez całe swoje życie. Podobnie, nieodwracalnymi skutkami wypadku są blizny pooperacyjne szyi, klatki piersiowej, brzucha, lewego ramienia, lewego uda łącznie z kolanem. Trzeba mieć tu na uwadze, że powód w dacie wypadku był młodym człowiekiem, doświadczenie życiowe wskazuje na to, że młodzi ludzie większą uwagę przykładają do swojego wyglądu, odczuwają presję by się dobrze się prezentować. Z materiału dowodowego wynika, ze powód przed wypadkiem powód dbał o siebie, przywiązywał wagę do swojego wyglądu, zaś po wypadku miał problemy z zaakceptowaniem wyglądu swojego ciała, widocznych blizn na ciele, a także dysproporcji w wyglądzie lewej i prawej ręki, bowiem w lewej doszło do dużego zaniku mięśni, osłabienia tej ręki i widocznej jej dysproporcji w stosunku do całego ciała. Powód może mieć niższą samoocenę przez to, że część blizn usytuowana jest w widocznym miejscu, odczuwać dyskomfort z tego tytułu, a także ograniczać się co do pewnego rodzaju czynności, aby nie pokazywać blizn szerszemu gronu odbiorców (poprzez np. noszenie jedynie bluzek z długimi rękawami, noszenie dłuższych spodni, nie korzystanie z basenów, czy plaż). Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że w związku z przedmiotowym wypadkiem u doszło do zaburzeń czucia skóry bródki i wargi dolnej po stronie prawej, które to skutki raczej są już utrwalone.

Dalej, należy podkreślić, że powód po wypadku odczuwał znaczne cierpienia fizyczne przez okres 3 miesięcy, przez kolejne 3 miesiące były one na poziomie umiarkowanym, a później były one nieznaczne i dalej się na tym poziomie utrzymują. Co istotne, powód wymagał pomocy innych osób w wymiarze około 6 godzin dziennie przez okres około 6 miesięcy. Po tym okresie przez okres 6 miesięcy wymagał opieki w wymiarze 2 godzin. Jak już wskazano wcześniej, szczególnie zaraz po wypadku powód wymagał pomocy w wielu aspektach życia codziennego, myciu, jedzeniu, dbaniu o higienę, nie był w stanie samodzielnie załatwić potrzeb fizjologicznych. Pomocy w tym zakresie udzielała mu matka, jak i różnicy pracownicy szpitala, co wiązało z dużym dyskomfortem psychicznym po stronie powoda. Jednocześnie wypadek spowodował u powoda silne stany lękowe, zaburzenia snu, przygnębienie, zamartwianie o zdrowie i o przyszłość oraz brak akceptacji niepełnosprawności, będącej skutkiem urazów, jakich doznał w wypadku. Powód wymagał w dalszym ciągu podtrzymującego leczenia psychiatrycznego, utrzymywał się u niego reaktywnie obniżony nastrój.

Z jednej strony trzeba podkreślić, że przedmiotowy wypadek znacznie nadwyrężył stan zdrowia powoda, rzutował na liczne sfery jego życia, powód doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 50% oraz długotrwałego w wysokości 81%, doznał ogromnych cierpień fizycznych jak i psychicznych, co wskazano we wcześniejszej części uzasadnienia, przez co brak jest konieczności ponawiania tych argumentów. Sąd Odwoławczy pragnie podkreślić, że powód będzie musiał zmagać się z częścią skutków wypadku takich jak uszkodzenie splotu barkowego lewego, utrata śledziony, blizny pooperacyjne, do końca swojego życia. Z drugiej zaś strony należało wyważyć to, że rokowania ze strony biodra i uda lewego są stabilne, doszło do wyleczenia złamania żuchwy, rokowanie co do powrotu do równowagi psychicznej jest pozytywne. Powód aktualnie jest w stanie poruszać się samodzielnie, odzyskał możliwość mówienia, jest w stanie wykonywać samodzielnie większość codziennych czynności, przy niektórych wymaga pomocy osób trzecich, matki, czy partnerki. Nadto, powód pomimo pewnej dysfunkcji fizycznej będącej skutkiem wypadku ułożył sobie życie osobiste.

Dalej, trzeba zauważyć, że wysokość przyznanego zadośćuczynienia w innych sprawach nie może stanowić dodatkowego kryterium miarkowania zadośćuczynienia. Mimo że jednolitość orzecznictwa sprzyja poczuciu sprawiedliwości i równości wobec prawa, to postulat ten może być uznany za trafny, jeżeli daje się pogodzić z zasadą indywidualizacji okoliczności określających rozmiar krzywdy w odniesieniu do konkretnej osoby poszkodowanego i pozwala uwzględnić specyfikę poszczególnych przypadków, czy też zapobiegać powstawaniu rażących dysproporcji w podobnych sprawach – tak SN w wyroku z dnia 20 kwietnia 2023 roku, (...) 344/22, Legalis nr 2958803.

W tym miejscu należy podkreślić, że przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia za doznana krzywdę decyduje nie tylko stopień trwałego (czy długotrwałego) uszczerbku na zdrowiu, ale także rozmiar cierpień psychicznych i czas ich trwania. W niniejszej sprawie nie ulega żadnej wątpliwości, że był on bardzo duży i rozciągnięty w długim czasookresie. W zasadzie należy postawić pytanie czy w ogóle się skończył i czy kiedykolwiek się skończy. Powód - w chwili wypadku – był bardzo młodym człowiekiem, otwierały się przed nim perspektywy, zarówno w płaszczyźnie zawodowej, jak również osobistej. Przedmiotowy wypadek zmienił jego życie w sposób nieodwracalny i trudno byłoby postawić tezę, że „z czasem cierpienia psychiczne ustały w całości”. Zapewne upływ czasu w jakiś sposób złagodził skutki „przeżywania” tego co się stało, natomiast w żaden sposób - w sferze psychicznej - nie można się tego dyskomfortu pozbyć w całości, zwłaszcza, że z uwagi na dysfunkcje fizyczne, które występują u powoda cały czas, każdego dnia zdaje sobie sprawę ze swoich ograniczeń, będąc nadal osobą młodą (w chwili obecnej ma 31 lat).

Zatem, zarzut skarżącej dotyczący naruszenia postulatu racjonalności i jednolitości rozstrzygnięć w zbliżonych stanach faktycznych, nie mógł wywrzeć oczekiwanych przez apelującą skutków.

W ocenie Sądu Apelacyjnego uwzględniając wszystkie powyższe okoliczności, przyznana powodowi wysokość zadośćuczynienia była kwotą adekwatną do doznanej przez niego krzywdy, nie była ani rażąco zawyżona, ani rażąco zaniżona, co uprawniałoby do korekty orzeczenia.

W ramach kontroli instancyjnej nie jest możliwe wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad ustalenia "odpowiedniego" zadośćuczynienia mogłoby świadczyć przyznanie zadośćuczynienia wręcz symbolicznego, zamiast stanowiącego rekompensatę doznanej krzywdy, bądź też kwoty wygórowanej, prowadzącej do niestosownego wzbogacenia się tą drogą. W ocenie Sądu Apelacyjnego suma zasądzonego zadośćuczynienia na rzecz powoda na wystąpienie takiej dysproporcji nie wskazuje. Sąd ad quam uznał, że przyznane zadośćuczynienie pozostaje we właściwej proporcji do doznanych przez powoda cierpień, nie jest ono w symbolicznej wysokości, jak również uwzględnia aktualne stosunki majątkowe społeczeństwa, które co powszechnie wiadomo jest społeczeństwem coraz bogatszym.

Z uwagi na kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia jego wysokość powinna przedstawiać realną i odczuwalną przez poszkodowanego wartość ekonomiczną, która jednak powinna nie być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy. Wysokość zadośćuczynienia powinna więc być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, przy czym kryterium ustalania wysokości zadośćuczynienia za krzywdę polegającą na trwałym rozstroju zdrowia najcięższego stopnia, odwołujące się do przeciętnej stopy życiowej społeczeństwa, nie może być wynikiem oceny najbiedniejszych jego warstw. Sąd powinien brać pod uwagę również dochody warstw uprzywilejowanych ekonomicznie oraz wysokość świadczeń (rekompensat) uzyskiwanych od Skarbu Państwa w razie innego naruszenia dóbr osobistych oraz interesów ekonomicznych (tak SN w wyroku z dnia 20 kwietnia 2023 roku, (...) 344/22, Legalis nr 2958803).

Sąd Apelacyjny wskazuje, że odsetki od zaskarżonych kwot zadośćuczynienia zostały orzeczone prawidłowo, w oparciu o art. 481 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o Ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgłoszona przez powoda szkoda do pozwanego obejmowała wyższą kwotę tytułem zadośćuczynienia, niż obecnie dochodzona w przedmiotowym postępowaniu (2.000.000 zł). Kwota 54.000 zł stanowiła część składową rozszerzenia powództwa ujętego przez powoda w piśmie procesowym wniesionym w dniu 7 listopada 2023 r., a kwota 96.000 zł stanowiła element rozszerzenia powództwa zawartego w piśmie procesowym nadanym dnia 20 grudnia 2024 roku. Powód wnosił o zasądzenie ustawowych odsetek za opóźnienie od kwot rozszerzonego powództwa od dnia doręczenia pozwanej odpisów pism modyfikujących powództwo, co Sąd Okręgowy uwzględnił przy rozstrzyganiu. Trzeba podkreślić, że w datach doręczenia pozwanej odpisów pism rozszerzających powództwo, istniał po stronie pozwanej stan opóźnienia w zapłacie zasądzonej części zadośćuczynienia, wobec uprzedniego zgłoszenia przez powoda odpowiednich roszczeń w tym zakresie przed wytoczeniem powództwa.

Również zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 2 k.c. i art. 822 k.c., 824 1 § 1 k.c. oraz art. 805 k.c. Sąd Apelacyjny uznał za chybiony.

W tej części apelacji skarżąca koncentrowała się na wykazaniu, że brak było podstaw do przyjęcia, iż powód otrzymywałby przeciętną stawkę wynagrodzenia w branży elektromechanika. Powód nie wykazał, by kiedykolwiek pracował jako elektromechanik samochodowy za wyższą stawkę niż minimalne wynagrodzenie. Apelująca odnosiła się do dokumentu z k. 64 akt sprawy zatytułowanego oświadczenie o wynagrodzeniu sporządzonego przez R. K. (ostatniego pracodawcę powoda przed wypadkiem), z którego wynikało, że powód na podstawie umowy o pracę w 2018 roku otrzymywałby wynagrodzenie miesięczne w wysokości 1.530 zł netto, a w 2019 roku w wysokości 1.630 zł netto, co odpowiadało minimalnemu wynagrodzeniu za pracę.

Sąd a quo odnosząc się do roszczenia powoda w zakresie renty z tytułu utraty zdolności do pracy, oparł się na opinii biegłego z zakresu medycyny pracy, z której wynikało, że powód utracił bezpowrotnie możliwość wykonywania pracy zarobkowej zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami, tj. pracy elektromechanika. Przy czym za biegłym, Sąd Okręgowy przyjął, że powód zachował natomiast zdolność do wykonywania prostych i lekkich prac fizycznych angażujących głównie jedną kończynę górną, np. mógłby pracować jako kontroler jakości, obsługiwać maszyny i urządzenia o wysokim stopniu zautomatyzowania, jako portier, pracownik informacji, czy jako osoba obsługująca urządzenia monitorujące. Zatem, zasadnie Sąd Okręgowy przyjął, że powód świadcząc tego typu pracę, co do której nawet po wypadku miałby możliwość wykonywania, otrzymywałby co najmniej minimalne wynagrodzenie za pracę.

W przekonaniu Sądu Odwoławczego, prawidłowym natomiast było do ustalenia wysokości renty należnej powodowi za 2020 rok i w okresie późniejszym, przyjęcie wynagrodzenia jakie powód mógłby uzyskać za pracę w swoim zawodzie na terenie R. w wysokości 4 106,86 zł netto, tj. 5 700,00 zł brutto. Trzeba bowiem uwzględnić, że powód miał wykształcenie zawodowe właśnie w kierunku zawodu elektromechanika, był to jego zawód wyuczony, w którym pracował po ukończeniu szkoły, a także tuż przed wypadkiem z 9 kwietnia 2018 roku. Faktycznie w 2018 powód był zatrudniony na podstawie umowy o pracę z minimalnym wynagrodzeniem, a jak również wynikało z oświadczenia pracodawcy, u którego powód był zatrudniony tuż przed wypadkiem, otrzymywałby on również w 2019 roku wynagrodzenie odpowiadające minimalnemu wynagrodzeniu za pracę. Przy czym brak jest podstaw do przyjęcia, że powód również w 2020 roku pracowałby dalej u tego samego pracodawcy, za tą samą najniższą krajową stawkę. Co istotne, powód wraz ze stażem pracy, nabywałby doświadczenia zawodowego i mógłby poszukiwać pracy w innym zakładzie samochodowym, czy nawet u tego samego pracodawcy, ale żądając podwyżki wynagrodzenia. Nadto, powód jako młody człowiek, zdolny do pracy miałby możliwość pracy w godzinach nadliczbowych, czy też w soboty, celem podwyższenia uzyskiwanej wypłaty. Powszechnie wiadomym jest, że na rynku pracy jest zapotrzebowanie na specjalistów „w swoim fachu”, co dotyczy także mechaników samochodowych, czy elektromechaników, co wiąże się z otrzymywaniem wyższego niż minimalne wynagrodzenia. W Polsce w chwili obecnej wciąż jest „rynek pracownika”, dobry pracownik jest w stanie dyktować warunki płacy, a w przypadku ich niespełnienia szukać pracy w innym miejscu. Aktualnie młodzi ludzie odpowiednio wyceniają swoją pracę, nie boją się zmian pracodawców, poszukują firm, które zapewnią im odpowiednie warunki zarówno płacy, jak i pracy. Pandemia nie skutkowała szczególnym tąpnięciem w warunkach zatrudnienia w grupie zawodowej mechaników samochodowych, bowiem samochody mimo pandemii dalej się psuły, zachodziła konieczność ich naprawy, czy wykonania serwisów eksploatacyjnych aut.

Nie można także zapominać o tym, że powód przed wypadkiem w 2017 roku podejmował także pracę w Austrii jako pracownik magazynu, gdzie otrzymywał adekwatnie wyższe wynagrodzenie, tj. zarobił tam 37.716,13 zł. Powód w 2017 roku zarobił łącznie 40.493,63 zł brutto. Sąd Apelacyjny wskazuje, że minimalne wynagrodzenie brutto w Polsce za 2017 rok, wynosiło 2.000 zł, czyli rocznie 24.000 zł brutto. Zatem, bezsprzecznym jest, że w 2017 roku (na rok przed wypadkiem) powód zarobił ponad 16.000 zł brutto więcej, niż wynosiło minimalne wynagrodzenie za pracę, co jednoznacznie wskazuje, że możliwości zarobkowe powoda były na wyższym poziomie aniżeli płaca minimalna. Nawet jeśli powód nie pracowałby na stanowisku elektromechanika, to mógłby rozważać podjęcie pracy magazyniera za granicą, czego podejmował się już wcześniej. Brak podstaw do tego, by przyjąć, tak jak oczekuje tego pozwana, że powód zarabiałby jedynie wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu. Przy czym wymaga zaakcentowania, że obecny stan zdrowia powoda, uniemożliwia mu wykonywanie pracy magazyniera, co wiąże się z ciężką pracą fizyczną. Sąd Odwoławczy wskazuje, że powód orzeczeniem orzecznika ZUS z dnia 26 maja 2025 roku został uznany za częściowo niezdolnego do pracy do 31 maja 2028 roku, czyli stan częściowej niezdolności do pracy powoda, dalej się utrzymuje.

Biorąc pod uwagę powyższe, Sąd ad quem uznał, że wysokość renty ustalonej na rzecz powoda została ustalona w prawidłowej wysokości. Brak podstaw do jej korekty. Pozwana w apelacji nie przedstawiła tego typu zarzutów, które by rzutowały na dokonaną ocenę.

Na uwzględnienie nie zasługuje także zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. Zdaniem Sądu Apelacyjnego należy również zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego odnośnie istnienia interesu prawnego powoda w żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku mogące pojawić się w przyszłości. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. przepisu istnieje wtedy, gdy osoba zainteresowana nie może w innej drodze osiągnąć ochrony swoich praw, a naruszenie jej prawa jeszcze nie nastąpiło. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy prawo powoda zostało już co prawda naruszone, ale z tego naruszenia mogą wynikać jeszcze dalsze skutki, których nie można przewidzieć w chwili orzekania, a tym samym uwzględnić w ramach już wytoczonego powództwa o świadczenie. W takiej sytuacji, zgodnie z uchwałą składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, mającą moc zasady prawnej - można żądać, obok konkretnych świadczeń, także ustalenia odpowiedzialności za szkody, jakie z danego zdarzenia (będącego podstawą już dochodzonego świadczenia) mogą wyniknąć w przyszłości (tak, SN w uchwale z dnia 17 kwietnia 1970 r., sygn. III PZP 34/69, opubl. w OSN z 1970 roku, nr 12, poz. 217).

Przenosząc powyższe na kanwę przedmiotowej sprawy, wskazać należy, że nie można wykluczyć, iż powód w przyszłości może poddawać się zabiegom operacyjnym służącym przywróceniu sprawności lewej ręki, zabiegom usunięcia metalowych zespoleń z biodra i uda lewego, czy będzie wymagał zabiegu endodontycznego powiązanego z wypadkiem z dnia 9 kwietnia 2018 roku. Nie można wykluczyć takiej okoliczności uwzględniając dynamiczny charakter szkód osobowych, co skutkuje tym, że nie da się przewidzieć czy i w jakim rozmiarze w przyszłości powstanie u powoda dalsza szkoda niemajątkowa. Zdaniem Sądu drugiej instancji możliwym jest ujawnienie się jeszcze innych, od dotychczasowych, dalszych skutków wypadku, stanowiących jego normalne konsekwencje. Zaś rozstrzygnięcie w przedmiocie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody mogące powstać w przyszłości wynikające z wypadku komunikacyjnego z dnia 9 kwietnia 2018 roku, ułatwi powodowi w przyszłości dochodzenie ewentualnych roszczeń z tytułu przyszłej szkody.

Brak zmiany rozstrzygnięcia w zakresie wysokości przyznanego powodowi zadośćuczynienia, jak i wysokości renty, skutkował brakiem konieczności zmiany rozstrzygnięcia w zakresie kosztów postępowania sądowego przed Sądem pierwszej instancji, a także w zakresie nieuiszczonych kosztów sądowych.

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelacją jako bezzasadną.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd drugiej instancji rozstrzygnął w oparciu o treść art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 zd. 1 k.p.c., których wysokość (4.050,00 zł) ustalił na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2023 r. poz. 1964).