Wyrok z 30 stycznia 2026, sygn. I ACa 1711/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt I ACa 1711/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 stycznia 2026 roku
Sąd Apelacyjny w Lublinie I Wydział Cywilny
w składzie:
|
Przewodniczący |
Sędzia SA Jerzy Nawrocki |
po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2026 roku w Lublinie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. P.
przeciwko J. B. i Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W.
o zapłatę
na skutek apelacji obu pozwanych od wyroku Sądu Okręgowego w R.
z dnia 5 lipca 2023 r. sygn. akt (...)
I. zmienia częściowo zaskarżony wyrok w ten sposób, że :
1. w punkcie I obniża kwotę zasądzoną od pozwanego J. B. na rzecz powoda (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. P. z kwoty 157.570,64 zł do kwoty 151.409 zł (sto pięćdziesiąt jeden tysięcy czterysta dziewięć złotych), a kwotę zasądzoną od pozwanego Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz powoda (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. P. obniża z kwoty 157.570,64 zł do kwoty 149.606,50 zł (sto czterdzieści dziewięć tysięcy sześćset sześć złotych pięćdziesiąt groszy);
2. w punkcie II oddala powództwo w pozostałej części;
3. w punkcie III zasądza od pozwanych J. B. i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. in solidum na rzecz powoda (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. P. kwotę 19.302,60 zł (dziewiętnaście tysięcy trzysta dwa złote sześćdziesiąt groszy), tytułem zwrotu kosztów procesu ;
4.
w punkcie IV nakazuje pobrać na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego
w R. od pozwanych J. B. i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. in solidum kwotę 5.418,36 zł (pięć tysięcy czterysta osiemnaście złotych trzydzieści sześć grosze), a od powoda (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. P. kwotę 1.189,39 zł (jeden tysiąc sto osiemdziesiąt dziewięć złotych trzydzieści dziewięć groszy), tytułem zwrotu wydatków;
II. w pozostałej części apelacje oddala;
III. zasądza od pozwanych J. B. i Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. in solidum na rzecz powoda (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w M. P. tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 4.050 zł (cztery tysiące pięćdziesiąt złotych) z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt I ACa 1711/23
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 5 lipca 2023 roku Sąd Okręgowy w R.:
I. zasądził od J. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...) (...) w T. G. i Towarzystwa (...) S.A. w W. na rzecz (...) spółki z o.o. w M. P. kwotę 157.570,64 zł z 5 % od dnia 18 września 2018 roku do dnia zapłaty – z zastrzeżeniem, że zapłata przez któregokolwiek z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości spełnionego świadczenia.
II. w pozostałej części powództwo oddalił;
III. zasądził od pozwanych na rzecz powódki in solidum 14.583 zł tytułem zwrotu kosztów procesu
IV. nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w R. in solidum od pozwanych 6.607,76 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.
Sąd Okręgowy wskazał na następujące ustalenia i motywy rozstrzygnięcia:
W dniu 13 września 2013 roku powódka zleciła pozwanemu J. B. trudniącemu się zawodowo przewozem towarów w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa (...) (...) w T. G. wykonanie przewozu 12.084,00 g borówki amerykańskiej z firmy (...) Grupa (...) spółka z o.o. w miejscowości B. do firmy (...) Ltd. do miejscowości H. w A.
Ładunek miał być odebrany w miejscowości B. w dniu 14 września 2013 roku a następnie rozładowany w dniu 17 września 2013 roku w D. w A.
Z korespondencji mailowej pomiędzy nadawcą a przewodnikiem wynikało, że ma to być transport chłodniczy, ma się odbyć z użyciem naczepy typu chłodnia.
W dniu 1 września 2013 roku kierowcy przewoźnika zgłosili się do firmy (...) w miejscowości B., gdzie pracownicy wskazanej firmy dokonali załadunku borówki amerykańskiej na pojazdy przewoźnika. Borówki amerykańskie umieszczone były w plastikowych skrzynkach, a każda zawierała po 4 kg owoców. Skrzynki z borówkami ustawione były na sobie tworząc kolumny, które składały się z 15 poziomów, a następnie kolumny te ustawiono w bloki, które umieszczono na drewnianej palecie, a następnie w rogach zabezpieczono tekturowymi kątownikami i plastikowymi taśmami (po 3 na każdą paletę). O tym aby transport zabezpieczyć tyczkami zabezpieczającymi zadecydował kierowca przewoźnika. Zlecenie powódki na transport dla przewoźnika nie zawierało szczegółowych instrukcji odnośnie dodatkowego zabezpieczenia ładunku przez kierowcę przewoźnika.
Kierowcy przewoźnika został wręczony list przewozowy wystawiony przez firmę (...). (list przewozowy k. 32) Po przyjeździe do H. kierowca przewoźnika przekazał odbiorcy list przewozowy opieczętowany pieczęciami pozwanego. (list przewozowy k. 33).
Podczas rozładunku w A. stwierdzono uszkodzenie ładunku tj. 7 palet borówki z których każda miała po 608 kg. Zniszczeniu uległo 6.836 kg borówki. (list przewozowy z adnotacją odbiorcy k. 33). Odbiorca za uszkodzoną część ładunku odmówił zapłaty, a uszkodzone owoce poddał utylizacji.
Firma (...) wystawiła powódce za sprzedany towar fakturę (...) w dniu 14 września 2013 roku na kwotę 161.581,8 zł. Powódce zostało sprzedane 11.405 kg netto borówki amerykańskiej – 4256 kg plus 7149 kg. (faktura k. 20) Powódka zapłaciła ją w dniach 31 października i 20 listopada 2013 roku. Za sprzedana borówkę powódka wystawiła odbiorcy fakturę na kwotę 76 733,40 Euro. (faktura K. 31) Odbiorca (...) zapłacił powódce kwotę 33.324,79 Euro. (k. 36) W dniu 24 września 2013 roku powódka wystawiła dla pozwanego J. B. notę księgową za szkody wynikłe podczas transportu borówki na kwotę 43.408,60 Euro (nota k. 40) List przewozowy dla kierowcy przewoźnika wystawiła firma (...).
Pozwany J. B. zawarł z Towarzystwem Ubezpieczeń (...) S.A umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika drogowego w ruchu międzynarodowym na okres od 4 lutego 2013 roku do 3 lutego 2014 roku. (polisa nr (...) k. 41)
Biegły D. D. w pisemnych opiniach, głównej i uzupełniających, stwierdził, że zgodnie z art. 25 ust. 1 Konwencji CRM w razie uszkodzenia przesyłki przewoźnik płaci kwotę, o którą obniżyła się wartość towaru, obliczoną według wartości towaru ustalonej zgodnie z art. 23 ust. 1,2 i 4. Biegły ustalił wartość zniszczonej i uszkodzonej borówki amerykańskiej według cen rynkowych raz cen giełdowych. We wrześniu 2013 roku 1 kg borówki amerykańskiej z daty załadunku palet z borówką amerykańską do przewozu międzynarodowego i ustalił wartość odszkodowania należnego powódce na kwotę 150.392 złotych. Ponadto, jak wskazał biegły, do szkody należy doliczyć przewoźne, cło i inne wydatki poniesione w związku z przewozem towaru proporcjonalnie do częściowego zaginięcia, które wynosiły : 7 178,64 złotych.
W uzupełniającej pisemnej opinii biegły podniósł, że wysokość szkody przy uwzględnieniu wartości niezapłaconego przewoźnego (na datę i czas przyjęcia jej do przewozu) wynosi 144.880,79 złotych, a według ceny transakcyjnej w chwili zakupu przez powoda od firmy (...) kwotę 91.218,19 złotych.
W kolejnej uzupełniającej opinii biegły ustalił cenę rynkową borówki amerykańskiej na datę i miejsce i czas przyjęcia jej do przewozu na kwotę 22,00 zł/kg Wyliczył więc wartość poniesionej szkody 6836 kg x 22,00 zł/kg na kwotę 150. 392 złotych (uszkodzona i zniszczona borówka z uwzględnieniem wartości osuszki). Natomiast Według wartości transakcyjnej w chwili zakupu przez powoda od firmy (...) cena borówki amerykańskiej wynosiła 14,15 zł/kg i wartość poniesionej szkody 96.72,40 złotych (opinia k. 309 - 314, 352-354, 396,461-462, 507 -508, 590 – 593,618-619)
Biegły z zakresu techniki samochodowej oraz ruchu drogowego – J. C. w pisemnej opinii wyraził pogląd, że sposób rozmieszczenia palet oraz ich zabezpieczenia nie gwarantował bezpiecznego dotarcia ładunku na miejsce przeznaczenia. Ułożone na dużą wysokość skrzynki z borówkami, ustawione na pojedynczych paletach nie były w żaden sposób zabezpieczone przed przewróceniem się na boki. W czasie jazdy, podczas pokonywania zakrętów, działające na ładunek siły bezwładności mogły spowodować przewrócenie się skrzynek. Brak zabezpieczenia przed przewróceniem mało stabilnych skrzynek z borówkami, wysoko ułożonych na pojedynczych paletach należy, według biegłego, traktować jako zaniedbanie. Spełnienie określonych w prawie o ruchu drogowym wymagań dotyczących właściwego rozmieszczenia i zabezpieczenia ładunku leży po stronie kierowcy przewożącego ten ładunek. Sposób rozmieszczenia palet opisany i naszkicowany przez kierowcę pojazdu był prawidłowy, ponieważ pozwalał na równomierne rozłożenie ładunku na powierzchni naczepy. Ważący ok. 13 ton ładunek z pewnością, zdaniem biegłego, nie przekraczał dopuszczalnej ładowni naczepy. Przy jego równomiernym rozłożeniu na powierzchni naczepy nie doszło również do przekroczenia dopuszczalnych nacisków poszczególnych osi pojazdu. Biorąc pod uwagę warunku obciążenia pojazdu, z dużym stopniem prawdopodobieństwa uprawnione jest stwierdzenie, że sposób rozmieszczenia ładunku spełniał wymagania przepisów obowiązujących w krajach Unii Europejskiej.
W opinii uzupełniającej z dnia 22 sierpnia 2018 roku biegły wskazał, że połączenie ze sobą pionowych kolumn skrzynek ustawionych na jednej palecie, przy użyciu taśmy i tekturowych narożników, nie zabezpieczało ładunku przed przewróceniem. Pozostawienie pustych przestrzeni pomiędzy paletami umożliwiało przewrócenie się całych połączonych ze sobą kolumn skrzynek ustawionych na poszczególnych paletach. Biegły zaznaczył, że z pewnością przewoźnik może odmówić przyjęcia przesyłki do transportu jeśli stwierdzi nieprawidłowości w jej zapakowaniu. W Konwencji CRM nie ma mowy o odmowie przyjęcia przez przewoźnika przesyłki do transportu, w przypadku stwierdzenie nieprawidłowego zapakowania. Ponadto biegły przytoczył treść art. 8 ust 1b i ust 2 oraz art. 9 ust 2 Konwencji CRM (opinia biegłego k. 446 – 454, 488-489, 540 – 541)
Biegła B. Z. stwierdziła, że towar czyli borówki amerykańskie został prawidłowo przygotowany do transportu przez nadawcę tj. (...) Grupa (...) spółka z o.o. poprzez umieszczenie borówki amerykańskiej w plastikowych skrzynkach, następnie spiętrzenie w kolumny, umieszczenie na drewnianych paletach, zabezpieczenie narożników tekturowymi kątownikami i usztywnienie plastikowymi taśmami. Środek transportu, który został użyty o przewozu był odpowiednio przystosowany, była to naczepa typu chłodnia, budowa i wyposażenie której umożliwia transportowanie owoców w odpowiedniej temperaturze. Zdaniem biegłej do powstania szkody doszło prawdopodobnie przez gwałtowne hamowanie podczas transportu. Kierowca zabezpieczył dodatkowo ładunek poprzez użycie tyczek zabezpieczających (jednakże nie wiadomo w jakiej ilości i gdzie dokładnie je umieszczono). Zdaniem biegłej przewożony ładunek prawdopodobnie nie zajmował całej powierzchni skrzyni ładunkowej i co za tym idzie na bokach i końcach naczepy została pusta przestrzeń, która nie została niczym wypełniona lub oddzielona od ładunku. Biegła wskazała sposoby zabezpieczenia ładunku w postaci np. listew poziomych lub pionowych, drewnianych ram rozporowych, materiałów wypełniających takich jak poduszki powietrzne, metalowe kosz, puste drewniane palety. Zdaniem biegłej ładunek został prawidłowo przygotowany do transportu przez producenta, lecz nie został dodatkowo, prawidłowo zabezpieczony przez przewoźnika. Biegła nadto podnosiła, że z akt sprawy nie wynika jakich tyczek (pionowych czy poziomych) oraz w jakiej ilości użył kierowca w celu zabezpieczenia ładunku. Zarówno tyczki pionowe, jak i poziome zabezpieczają ładunek przed przemieszczaniem się na boki oraz do tyłu i przodu Ilość użytych tyczek jest uzależniona od ilości przewożonego ładunku i to kierowca po rozmieszczeniu go na skrzyni ładunkowej decyduje w którym miejscu je zamontować i ilu ich użyć. (opinia k. 726-783, 801-803)
Biegły A. G. w pisemnej opinii podniósł, że rozmieszczenie palet z ładunkiem na naczepie w sposób określony przez kierowcę w jego oświadczeniu na k.30 akt sprawy spowodował, że miedzy poszczególnymi rzędami palet oraz między pojedynczymi paletami a ścianami naczepy powstały puste przestrzenie, które nie zostały w żaden sposób wypełnione ani ładunkiem ani żadnym innym materiałem sztauerskim, jak i innego rodzaju środkami zabezpieczającymi ładunek przed przemieszczeniem. W związku z tym, że na naczepie były wolne przestrzenie między poszczególnymi paletami i ścianami pojazdu w trakcie przejazdu podczas gwałtownego hamowania i/lub podczas działania siły odśrodkowej podczas pokonywania zakrętów skrzynki na paletach uległy przechyleniu i przewróceniu, a część ładunku wysypała się, że przy przewozie tego typu ładunku należało zastosować pełne upakowanie przestrzeni naczepy ładunkiem powodujące wypełnienie całej przestrzeni ładunkowej. Pozostające puste przestrzenie (np. z tyłu naczepy) powinny być zabezpieczone przed przemieszczeniem i przechylaniem ładunku przy pomocy pionowych lub poziomych tyczek lub ram na tyczkach albo ewentualnie zastosowanie innych dostępnych i możliwych sposobów zabezpieczenia ładunku np. przez użycie poduszek powietrznych lub innego materiału sztauerskiego. Niedopuszczalnym jest pozostawienie pustych przestrzeni między poszczególnymi elementami ładunku bez zastosowania odpowiednich środków mocujących pozwalających na ustabilizowanie ładunku w czasie transportu. Zdaniem biegłego skoro pojazd poruszał się jedynie z tym ładunkiem na całej trasie, to jednym ze sposobów rozwiązania problemu mogłoby być rozmieszczenie ładunku na paletach w mniejszej ilości warstw, co spowodowałoby zwiększenie ilości zastosowanych palet i w związku z tym przesuniecie środka ciężkości i ładunku w kierunku geometrycznego środka naczepy, co również rozwiązałoby problem z prawidłowymi naciskami osi pojazdu członowego na drogach. Przy takim rozwiązaniu nie byłoby potrzeby rozmieszczenia pojedynczych palet i nie powstawałyby puste przestrzenie miedzy paletami i ścianami pojazdu. Kolejnym rozwiązaniem byłoby zabezpieczenie spiętrzonych skrzynek przed przechyleniem przez zastosowanie plastikowych taśm spinających w pionie skrzynki z paletą na których były przewożone. (opinia k. 842)
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o zeznania pozwanego J. B., zeznania świadków: J. K., M. U., D. Z., D. Z., E. K., A. U. L. Z. opinie biegłych oraz dołączone do akt dokumenty. Autentyczność przedstawionych w sprawie dokumentów nie był kwestionowana.
Sąd Okręgowy wskazał, że nie budzi wątpliwości fakt, iż przewóz borówki amerykańskiej zlecony pozwanemu J. B. prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą (...) (...) w T. G. miał charakter przewozu międzynarodowego. Przesyłka została nadana w Polsce i miała zostać przewieziona i dostarczona do A. Powódkę i przewoźnika pozwanego J. B. łączyła umowa o przewóz międzynarodowy, a zlecenie pozwany otrzymał drogą mailową.
Zgodnie z treścią art. 17 ust. 1 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu towarów (CMR) z dnia 19 maja 1956 roku (Dz. U. 1962 nr 49, poz. 238) przewoźnik odpowiada za całkowite lub częściowe zaginiecie towaru lub uszkodzenie, które nastąpiło w czasie między przejęciem towaru a jego wydaniem, jak również za opóźnienie dostawy.
Konwencja znajduje zastosowanie do wszelkich umów o zarobkowy przewóz towarów pojazdami niezależnie od miejsca zamieszkania i przynależności stron, jeżeli miejsce przyjęcia przesyłki do przewozu i miejsce przewidziane do jej dostawy, znajdują się w różnych krajach, z których przynajmniej jeden jest krajem umawiającym się. (art. 1 Konwencji).
W doktrynie jest sporne czy odpowiedzialność przewoźnika oparta na postanowieniach Konwencji CMR jest odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka czy odpowiedzialnością na zasadzie winy. Niezależnie od powyższego przepisy Konwencji CMR stanowią wprost, że przewoźnik może być zwolniony z tej odpowiedzialności wyłącznie z przyczyn, o których mowa w art. 17 ust. 2 i 4 Konwencji. W myśl art. 17 ust.1 wskazanej Konwencji przewoźnik jest zwolniony od tej odpowiedzialności, jeżeli zaginięcie, uszkodzenie lub opóźnienie spowodowane zostało winą osoby uprawnionej, jej zleceniem nie wynikającym z winy przewoźnika, wadą własną towaru lub okolicznościami, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec. Natomiast zgodnie z zapisem art. 17 ust. 4 uwzględniając postanowienia art. 18, ustępy 2 do 5 przewoźnik jest zwolniony od swej odpowiedzialności, jeżeli zaginięcie lub uszkodzenie towaru powstało ze szczególnego niebezpieczeństwa wnikało z jednej lub kliku przyczyn wskazanych szczegółowo w punktach a-f powyższego przepisu.
Z art. 13 Konwencji CRM wynika, że po przybyciu towaru do miejsca przewidzianego do jego wydania odbiorca ma prawo żądać od przewoźnika wydania za pokwitowaniem drugiego egzemplarza listu przewozowego oraz towaru. Jeżeli stwierdzono zaginięcie towaru lub jeżeli towar nie przybył po upływie terminu przewidzianego w art. 19, odbiorca może w imieniu własnym dochodzić wobec przewoźnika praw wynikających z umowy przewozu.
Konwencja CRM nie stanowi wprost kto jest obowiązany do wykonania czynności ładunkowych, pozostawiając to umowie stron, czego w niniejszej sprawie nie uczyniono, ani w treści listu przewozowego ani w treści zlecenia transportowego. Wskazuje się, że załadunek czy rozładunek nie należy do istoty świadczenia wynikającego z umowy przewozu. Jeżeli strony umowy uzgodnią przez kogo czynności te będą wykonywane, postanowienia umowy w tym zakresie traktować należy jako postanowienia podmiotowo istotne. Czynności załadunkowe i rozładunkowe, jeżeli strony nie postanowią inaczej, obciążają nadawcę lub odbiorcę Pośrednio potwierdza to regulacja zawarta w art. 17 ust. 4 lit. c Konwencji, zgodnie z którym przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli zaginiecie lub uszkodzenie towaru powstało ze szczególnego niebezpieczeństwa wynikającego z manipulowania, ładowania, rozmieszczenia lub wyładowania towaru przez nadawcę lub odbiorcę albo przez osoby działające na rachunek nadawcy lub odbiorcy.
Wprawdzie z postanowienia tego trudno jest wywieść, że w każdym przepadku czynności ładunkowe spoczywają na nadawcy lub odbiorcy, ale wobec braku jakiegokolwiek postanowienia nakładającego na przewoźnika obowiązki w tym zakresie, wniosek, że czynności ładunkowe należą co do zasady (jeżeli strony nie postanowią inaczej) do nadawcy lub odbiorcy wydaje się oczywisty. Konwencja nie zawiera definicji pojęcia nadawcy. Nadawca jest kontrahentem przewoźnika czyli drugą strona umowy przewozu obok przewoźnika. Osoba nie będąca stroną umowy przewozu nie może być uznana za nadawcę przesyłki tylko z tej przyczyny, że została wskazana jako nadawca w liście przewozowym (II CKN 415/01) Nadawca musi posiadać określony tytuł prawny w stosunku do przesyłki.
Wskazać należy, że list przewozowy stanowi dowód zawarcia umowy i jej warunków tylko wtedy, gdy w sprawie brak jest dowodu przeciwnego. Jeśli więc taki przeciwny dowód został w sprawie zaoferowany, to m.in. strony umowy przewozu należało ustalić właśnie przy uwzględnieniu tego dowodu. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku dnia 21 maja 2020 roku, I ACa 149/19, Legalis)
Art. 4 Konwencji CRM stanowi, że list przewozowy jest dowodem zawarcia umowy; brak, nieprawidłowości lub utrata listu przewozowego nie wpływa na istnienie lub ważność umowy przewozu, która mimo to podlega przepisom Konwencji. Art. 6 wymienia dane, które powinny być lub mogą być zawarte w liście przewozowym, a art. 9 określa jego funkcję dowodową. Postanowienia Konwencji CRM nie określają w sposób wyczerpujący, kto jest uprawniony do dochodzenia roszczeń wobec przewoźnika. Z jej art. 13 ust. 1 wynika jedynie, że jeżeli stwierdzono zaginiecie towaru lub jeżeli towar nie przybył po upływie terminu przewidzianego w art. 19, odbiorca może w imieniu własnym dochodzić wobec przewoźnika praw wynikających z umowy przewozu. Regulacja ta nie wyłącza sięgnięcia do przepisów krajowych normujących umowę przewozu, a konkretnie do przepisów ustawy z dnia 15 listopada 1984 roku – prawo przewozowe, która mają subsydiarne zastosowanie do przewozów międzynarodowych, jeżeli umowa międzynarodowa nie stanowi inaczej.
Zgodnie z art. 75 ust. 3 pkt 2 lit b prawa przewozowego roszczenia przeciwko przewoźnikowi z tytułu utraty, ubytku, uszkodzenia przesyłki przysługują nadawcy lub odbiorcy zależnie od tego, któremu z nich przysługuje prawo rozporządzania przesyłką („towarem”- według Konwencji CRM) rozstrzyga art. 12 Konwencji CRM, według którego prawo to przysługuje nadawcy, chyba, że drugi egzemplarz listu przewozowego został wydany odbiorcy lub że odbiorca skorzystał z prawa przewidzianego w art. 13 ust 1 Konwencji CRM czyli zażądał od przewoźnika wydania za pokwitowaniem listu przewozowego oraz towaru po przybyciu do miejsca przeznaczenia. ; od tej chwili prawo rozporządzania przesyłką przysługuje tylko odbiorcy. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 września 2003 roku, II CKN 415/01, Legalis)
Zgodnie z poglądem Sadu Apelacyjnego w W. wyrażonym w wyroku z dnia 12 listopada 1996 roku, I ACr 673/96 Konwencja CRM normując zasady odpowiedzialności przewoźnika za przesyłkę nie określa kto jest legitymowany do dochodzenia odszkodowania – nadawca czy odbiorca.
Decydują o tym ogólne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej, a wiec m.in. zasada, że uprawnionym do uzyskania odszkodowania jest ten, kto poniósł szkodę podlegająca naprawieniu. Szkoda oznacza uszczerbek majątkowy – zmniejszenie aktywów, zwiększenie pasywów.
Powód udowodnił, że poniósł szkodę. W prawie przewozowym nie występuje pojęcie „poszkodowanego” w rozumieniu prawa cywilnego ale „osoby uprawnionej do dochodzenia roszczeń”. Zwykle jest to osoba, która zawarła z przewoźnikiem umowę przewozu. Z chwilą dokonania przez odbiorcę jednej z czynności wymienionych w art. 53 ust 4 czynnie legitymowanym staje się odbiorca. Art. 53 ust 4 prawa przewozowego stanowi, że uprawnienie nadawcy do rozporządzania przesyłką wygasa, gdy odbiorca wprowadził zmianę umowy przewozu, przyjął list przewozowy albo odebrał przesyłkę.
W sprawie doszło do przekazania przez przewoźnika odbiorcy listu przewozowego oraz odbiorca potwierdził fakt odebrania przesyłki. Fakt przekazania odbiorcy przez kierowcę przewoźnika innego listu przewozowego niż wydany przez firmę (...), jak podnosi powódka, zdaniem sądu nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie, gdyż odbiorca odebrał list przewozowy a nadto doszło do wydania mu towaru. Odbiorca (...) przyjął nieuszkodzony towar, zapłacił za niego, a uszkodzony poddał utylizacji. Szkoda w towarze powódki nastąpiła w czasie odpowiedzialności pozwanego J. B. za przewożony towar tj. po wydaniu mu towaru przez nadawcę, a przed odebraniem przez odbiorcę.
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego (zeznań świadków) wynika, że to kierowca pozwanego J. B. rozlokował towar w taki sposób, by równomiernie obciążyć osie pojazdu i naczepy z towarem. To przewoźnik przed rozpoczęciem przewozu dostrzegł potrzebę umocowania towaru za pomocą tyczek transportowych, jednakże takie mocowanie okazało się niewystarczające.
W niniejszej sprawie podniesiony został zarzut przedawnienia roszczenia. Zgodnie z art. 32 CRM roszczenia, które mogą wynikać z przewozów podlegających niniejszej Konwencji, przedawniają się po upływie jednego roku. Jednak w przypadku złego zamiaru lub niedbalstwa, które według prawa obowiązującego sąd rozpatrujący sprawę uważane jest za równoznaczne ze złym zamiarem, termin przedawnienia wynosi trzy lata. Przedawnienie biegnie :
a) w przypadku częściowego zaginięcia, uszkodzenia lub opóźnienia dostawy – począwszy od dnia wydania;
b) w przypadku całkowitego zaginięcia – począwszy od trzydziestego dnia po upływie umówionego terminu dostawy albo, jeżeli termin nie był umówiony- począwszy od sześćdziesiątego dnia po przyjęciu towaru przez przewoźnika ;
c) we wszystkich innych przypadkach – począwszy od upływu trzymiesięcznego terminu od dnia zawarcia umowy przewozu.
Dnia wskazanego wyżej, jako wyjściowy dla biegu przedawnienia, nie wlicza się do terminu przedawnienia.
W myśl ust. 2 ww. artykułu Konwencji reklamacja pisemna zawiesza przedawnienie aż do dnia, w którym przewoźnik na piśmie odrzuci reklamację i zwróci załączone do niej dokumenty. W razie częściowego przyjęcia reklamacji, bieg przedawnienia wznawia się tylko w tej części reklamacji, która pozostaje sporną. Dowód otrzymania reklamacji lub odpowiedzi na nią oraz zwrotu jej załączników ciąży na stronie, która się powołuje na ten fakt. Późniejsze reklamacje w tym samym przedmiocie nie zawieszają przedawnienia.
Przepis art. 32 ust. 1 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CRM) sporządzonej w Genewie dnia 19 maja 1956 roku przewiduje dwa terminy przedawnienia, przy czym ten dłuższy – trzyletni warunkowany jest wystąpieniem złego zamiaru sprawcy szkody czy równoważnego mu niedbalstwa. Kwestia rażącego niedbalstwa podlega ocenie poprzez pryzmat przepisów prawa materialnego, które sąd stosuje z urzędu w granicach zaoferowanej przez powoda podstawy faktycznej. Dla ustania stanu zawieszenia biegu przedawnienia. o którym mowa w art. 32 ust. 2 CMR konieczne jest odrzucenie reklamacji przez przewoźnika na piśmie i zwrot łączonych do reklamacji dokumentów. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 lipca 2020 roku, I AGa 85/19) Odpowiedzialność przewoźnika za zaginiecie lub uszkodzenie towaru przewidziana w art. 17 ust. 1 Konwencji CRM jest odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka, o czym świadczy konstrukcja przesłanek egzoneracyjnych, zwalniających przewoźnika od odpowiedzialności. Niedbalstwo kierowcy wyklucza możliwość skorzystania przez przewoźnika z przepisów wyłączających lub ograniczających jego odpowiedzialność (art. 29 Konwencji CRM) (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 17 kwietnia 2014 roku, V Ca 136/14) Konwencja CRM odnośnie pojęć zły zamiar czy niedbalstwo odsyła do przepisów prawa krajowego. Brak jest jednak legalnej definicji tych pojęć. W orzecznictwie natomiast przyjmuje się, że przypisanie określonej osobie niedbalstwa uznaje się za uzasadnione wtedy, gdy osoba ta zachowała się w określonym miejscu i czasie w sposób odbiegający od właściwego dla niej miernika należytej staranności. Przez rażące niedbalstwo rozumie się natomiast niezachowanie minimalnych (elementarnych) zasad prawidłowego zachowania się w danej sytuacji O przypisaniu winy w postaci rażącego niedbalstwa decyduj wiec zachowanie się przez nią w określonej sytuacji w sposób odbiegający od miernika staranności minimalnej. Stwierdzenie niedbalstwa lub złego zamiaru przewoźnika chociażby w niewielki stopniu, wyłącza możliwość powoływania się na te przyczyny (przesłanki egzoneracyjne) i nie ogranicza jego odpowiedzialności do wysokości przewoźnego. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 21 grudnia 2021 roku, I A Ga 121/21) Jak wynika z opinii biegłych
Przesłankami ogólnymi odpowiedzialności kontraktowej według polskiego prawa cywilnego są:
a) fakt powstania szkody;
b) związek przyczynowy pomiędzy powstaniem szkody a działaniem lub zaniechaniem dłużnika, a w szczególności niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania ;
c) wina dłużnika.
Okolicznością bezsporną w sprawie jest fakt powstania szkody, gdyż wynika to z przedłożonych dokumentów, a także z tego, że przewoźnik również tego nie kwestionował, odsyłając powódkę do ubezpieczyciela. Przewoźnik jest zobowiązany do sprawowania pieczy nad przewożonym towarem. Od profesjonalnego przewoźnika, a takim jest pozwany J. B. wymaga się właściwego zabezpieczenia towaru mając na uwadze np. jego właściwości. Z opinii biegłych J. C. i B. Z. wynika, że ładunek został prawidłowo przygotowany do transportu przez producenta, lecz nie został dodatkowo w prawidłowy sposób zabezpieczony przez przewoźnika.
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że to przewoźnik (kierowca przewoźnika) nie zabezpieczył w sposób prawidłowy przewożonego towaru, co doprowadziło do powstania szkody. Zachowanie przewoźnika cechowało się rażącym niedbalstwem, gdyż zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że to przewoźnik (kierowca) decydował o sposobie rozmieszczenia towaru i jego zabezpieczeniu. Niedbalstwo ma miejsce wówczas, gdy przewoźnikowi można przypisać naruszenie podstawowych (elementarnych) zasad ostrożności, szczególnie przy przewożeniu towaru delikatnego i wrażliwego, a takim towarem była niewątpliwie borówka amerykańska.
Czym innym są bowiem ubytki lub fizykochemiczne zmiany towaru (parowanie, zmniejszenie masy) które są spowodowane naturalnymi procesami, którym przewoźnik nie jest w stanie zapobiec i są niezależne od sposobu przewozu, a czym innym są takie sytuacje kiedy szkodzie można przeciwdziałać poprzez należycie wykonany transport i załadunek. Dotyczy to właściwego przygotowania przesyłki do przewozu, dobór odpowiedniej technologii przewozowej czyli to jest to na co przewoźnik winien zwrócić uwagę. Wskazać należy, że obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia przesyłki na czas transportu spoczywa na przewoźniku, co wynika treści art. 17 ust. 1 Konwencji.
Pomiędzy nieprawidłowym zabezpieczeniem towaru do przewozu, a powstaniem szkody zachodzi związek przyczynowy. Z opinii biegłych wynika bowiem jednoznacznie, że towar nie był prawidłowo przygotowany do transportu, co spowodowało częściowe zniszczenie towaru. Wskazać należy, że przewoźnik jest odpowiedzialny, gdy szkodę wyrządzi w sposób zawiniony np. poprzez udzielenie nadawcy lub odbiorcy wadliwych wskazówek co do sposobu załadunku, rozmieszczenia w ładunku w środku transportu lub wadliwe jego umocowanie. Te okoliczności wynikają z zeznań świadków, w tym także kierowcy przewoźnika, że to on decydował o sposobie rozmieszczenia ładunku., Kierowca przewoźnika dostrzegł także potrzebę umocowania towaru, co uczynił za pomocą tyczek transportowych. Takie umocowanie okazało się jednak niewystarczające.
Konwencja CRM zawęża pojęcie szkód transportowych na szkody w towarze powstałe w okresie przewozu, gdyż nie obejmuje szkód powstałych jedynie w związku z przewozem.
Pojęcie uszkodzenia towaru według Konwencji można utożsamiać z pojęciem uszkodzenia towaru wyprowadzonego z polskiego Prawa przewozowego w art. 65. Uszkodzenie towaru to zmiana jakościową ładunku, która uniemożliwia korzystanie z niego w sposób prawidłowy albo też powoduje obniżenie jego wartości użytkowej czy wymiennej. (por. W. Górski, Prawo transportowe, Szczecin 1988 rok, s. 154) Zgodnie z art. 3 Konwencji CRM przewoźnik odpowiada, jak za swoje własne czynności i zaniedbania, za czynności i zaniedbania swoich pracowników i wszystkich innych osób, do których usług odwołuje się w celu wykonania przewozu, kiedy ci pracownicy lub te osoby działają w wykonaniu swych funkcji.
Jeżeli w piśmie nadawca albo inna uprawniona osoba, żąda odszkodowania za szkodę poniesioną wskutek uszkodzenia towarów w przewozie, to pismo to stanowi reklamację, o której mowa w art. 32 ust. 2 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów CRM. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2003 roku, IV CK 264/02)
Zawieszenie przedawnienia normują przepisy prawa obowiązującego sąd rozpatrujący sprawę to samo dotyczy przerwania biegu przedawnienia. W piśmiennictwie i w judykaturze wyjaśniono, że tryb reklamacyjny jest pozasądowym, sformalizowanym sposobem dochodzenia roszczenia przez osobę uprawnioną bezpośrednio wobec przewoźnika, poprzedzającym najczęściej tryb sądowy. Na gruncie Konwencji owo sformalizowanie ogranicza się jedynie do wymogu zachowania formy pisemnej. Nie ma przy tym znaczenia czy osoba uprawniona nazwie pismo skierowane do przewoźnika, zawierające żądanie spełnienia świadczenia odszkodowawczego w związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy przewozu „reklamacją” czy też „wezwaniem do zapłaty”, należy traktować je jako reklamację. Forma pisemna jest zachowana, gdy reklamacja została wysłana do przewoźnika za pomocą faksu czy też w postaci skanu przesyłanego poczta elektroniczną. W obu przypadkach istnieje bowiem dokument w tradycyjnej, pisemnej (papierowej) formie, zawierający określoną treść i opatrzony podpisem. Reklamacja nie musi wskazywać przyczyn szkody zaistniałej w trakcie przewozu i argumentacji przemawiającej za odpowiedzialnością przewoźnika. Reklamacji nie stanowi natomiast pismo, w którym osoba uprawniona stwierdziła jedynie odpowiedzialność przewoźnika za koszty i dalsze konsekwencje. Postanowienie art. 32 ust. 1 Konwencji CRM nie wymaga dołączenia do reklamacji jakichkolwiek dokumentów (stanowi tylko o ich zwrocie). Stąd też okoliczność, czy do reklamacji załączone zostały dokumenty potwierdzające zasadność ujętego w niej roszczenia, choć oddziałuje na interes osoby uprawnionej, nie wpływa na skuteczność reklamacji w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia roszczenia. Reklamacja bez dołączenia takich dokumentów powoduje zawieszenie biegu terminu przedawnienia. Skutek zawieszenia przedawnienia wywołuje tylko reklamacja wniesiona przez osobę uprawnioną do dochodzenia roszczeń wobec przewoźnika, przy czym uprawnionym do wniesienia reklamacji będzie także podmiot, który nabył wierzytelność przewoźnika od osoby uprawnionej. (np. w drodze przelewu wierzytelności) lub w inny sposób wstąpił w jej prawa (np. w drodze sukcesji generalnej). Będzie nim także ubezpieczyciel, który nabył roszczenie w drodze subrogacji w wyniku zapłaty odszkodowania ubezpieczonemu (D. Ambrożuk, Komentarz do art. 32 Konwencji CRM oraz cytowane tam rzecznictwo) (por. wyrok i uzasadnienie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 25 czerwca 2019 roku, I A Ga 16/19) W orzecznictwie wyjaśniono także, że jeżeli nadawca, albo inna uprawniona osoba żąda odszkodowania za szkodę poniesioną wskutek uszkodzenia towarów w przewozie, to, pismo stanowi reklamację, o jakiem mowa w art. 32 ust. 2 Konwencji CRM. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2003 roku, IV CK264/02) Wskazać także należy, że zawezwanie do zawarcia ugody podjęte w celu zaspokojenia roszczenia przerywa bieg terminu przedawnienia. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 18 maja 2022 roku (I A Ga 112/21)
Sąd Okręgowy wskazał, że w związku z powyższym przyjął trzyletni termin przedawnienia.
W związku z uszkodzeniem towaru w transporcie zostały w liście przewozowym wpisane przez odbiorcę zastrzeżenia. Zastrzeżenie te zgodnie z art. 30 Konwencji mają charakter wiążący dla przewoźnika. (k. 33) Powódka skierowała do pozwanego J. B. drogą mailową w dniu 18 września 2013 roku reklamację. Dnia 24 września 2013 roku powódka wezwała pozwanego do zapłaty. Pozwany J. B. nie odrzucił reklamacji, a skierował powódkę do swojego ubezpieczyciela. Zgodnie z art. 32 ust. 2 Konwencji CRM pisemna reklamacja powódki powoduje zawieszenie biegu przedawnienia. Także zawezwania do próby ugodowej powoduje zawieszenie biegu przedawnienia.
Konwencja CRM stanowi, że w razie uszkodzenia przesyłki przewoźnik płaci kwotę, o którą obniżyła się wartość towaru, obliczoną według wartości towaru ustalonej zgodnie z art. 23 ust.1,2 i 4. Odszkodowanie nie może jednak przewyższać :
- jeżeli cała przesyłka doznała obniżenia wartości przez uszkodzenie – kwoty, która należałoby zapłacić w razie zaginięcia całej przesyłki ;
- jeżeli tylko część przesyłki doznała obniżenia wartości przez uszkodzenie – kwoty jaka należałoby zapłacić w razie zaginięcia części, która doznała obniżenia wartości.
Natomiast zgodnie z art. 23 ust.1, 2 i 4 jeżeli na podstawie postanowień Konwencji przewoźnik obowiązany jest zapłacić odszkodowanie za całkowite lub częściowe zaginiecie towaru, odszkodowanie to oblicza się według wartości towaru w miejscu i w okresie przyjęcia go do przewozu. Wartość towaru określa się według ceny giełdowej lub w razie jej braku według bieżącej ceny rynkowej, a w braku jednej drugiej – według zwykłej wartości towarów tego samego rodzaju i jakości. Oprócz tego zwraca się przewoźne, cło i inne wydatki poniesione w związku z przewozem towaru, w całości w razie całkowitego zaginięcia i proporcjonalnie w razie częściowego zaginięcia; one odszkodowania nie należą się.
Odnośnie odsetek zastosowanie ma art. 27 Konwencji zgodnie, z którym osoba uprawniona może żądać odsetek od kwoty odszkodowania. Odsetki te w wysokości 5 % rocznie liczą się od dnia skierowania pisemnej reklamacji do przewoźnika, a jeżeli takiej reklamacji nie było od dnia wytoczenia powództwa sądowego. Sąd zasadził odsetki od dnia 18 września 2018 roku, przy czym data ta jest omyłka, gdyż powinna to być data 18 września 2013 roku. Powódka bowiem mailem z dnia 18 września 2013 roku skierowała do pozwanego J. B. reklamację.
Sąd Okręgowy przyjął wartość szkody dochodzonej pozwem na podstawie opinii biegłego D. D. z dnia 7 października 216 roku, gdzie biegły określił wartość należnego powódce odszkodowania na kwotę 150.392 złotych, a nadto podniósł, że do wartości szkody należy doliczyć przewoźne, cło i inne wydatki poniesione w związku z przewozem towaru proporcjonalnie do częściowego zaginięcia, które wynosiły 7.178,64 złotych. Łącznie daje to kwotę 157.570,64 złotych. Sąd Okręgowy oddalił powództwo jako nieudowodnione w pozostałej części.
Sąd Okręgowy wskazał, że przyjął odpowiedzialność pozwanych in solidum. Odpowiedzialność pozwanego J. B. wynika z łączącej go z powódką umowy przewozu. Natomiast odpowiedzialność Zakładu Ubezpieczeń wynika natomiast z umowy ubezpieczenia, którą zawarł z nim J. B.. W myśl zawartej umowy ubezpieczenia Zakład Ubezpieczeń zobowiązał się do zapłacenia odszkodowania za szkody jakie pozwany J. B. wyrządzi osobom trzecim w ramach swojej działalności. Pozwany J. B. w dniu 1 lutego 2013 roku ubezpieczył się w pozwanym Towarzystwie Ubezpieczeniowym od odpowiedzialności cywilnej przewoźnika drogowego w ruchu międzynarodowym Zakres przedmiotowy ubezpieczenia obejmował zdarzenia, które spowodowały szkodę w mieniu powódki. Zakres odpowiedzialności odszkodowawczej został kreślony w & 4 OWU. Powyższy zapis dosyła do Konwencji CMR. (k. 56-61) Powódka żądała zaś żądała stosownego odszkodowania in solidum. W sytuacji, w której dwaj dłużnicy na podstawie różnych stosunków prawnych łączących ich z wierzycielem mają spełnić na jego rzecz to samo świadczenie, może być wykorzystana konstrukcja in solidum, natomiast nie występuje solidarna odpowiedzialność sprawcy szkody i ubezpieczyciela. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w łodzi z 10 kwietnia 2013 roku, I ACa 1354/12).
Sąd Okręgowy wskazał, że zdaniem sądu nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczność nieprawidłowe wystawienie listu przewozowego. Powódka bowiem wywodziła swoje roszczeniu z tytułu powstałej szkody tj. zniszczenia borówki amerykańskie w trakcie przewozu, a nie wadliwości listu przewozowego. Szkoda powstała w wyniku nieprawidłowego załadowania towaru przez przewoźnika i z tego tytułu powódka domagała się odszkodowania, a nie z tytułu nieprawidłowo sporządzonego listu przewozowego.
Sąd Okręgowy orzekł o kosztach na podstawie art. 98 k.p.c. i § 2 pkt. 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku
w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U z 2018 roku, poz. 265).
Apelację od tego wyroku wnieśli pozwani zaskarżając wyrok w całości
w części uwzględniającej powództwo.
J. B. zarzucał Sądowi Okręgowemu naruszenie :
1. przepisów prawa materialnego w tym art. 17 ust.1 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu towarów CMR z dnia 19.05.1956 r polegającą na niesłusznym i bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji że przewoźnik J. B. i jego ubezpieczyciel Towarzystwo (...) S.A w W. ponoszą materialną odpowiedzialność za szkodę powódki (...) sp.z o.o. wynikającą z częściowego uszkodzenia ładunku owoców borówki podczas gdy pozwany przewoźnik i jego ubezpieczyciel nie odpowiadają za tę szkodę stosownie do art. 17 ust.2 i 4 ppkt C i art. 18 ust.2 Konwencji gdyż szkoda powstała przez nieprawidłowy załadunek i rozlokowanie ładunku borówki na środku transportu przez producenta owoców personel zbywcy dla powódki (...) Grupę (...) spółka z o.o. w B. gdzie odbył się załadunek, w czasie którego kierowca pozwanego przewoźnika nie miał wpływu na sposób rozlokowania towaru na pojeździe oraz jego ustawienia i zabezpieczenia do transportu gdyż czynności te wykonywał profesjonalista będący producentem tych owoców zaś zlecenie powódki na transport dla pozwanego nie zawierało szczegółowych instrukcji odnośnie dodatkowego zabezpieczenia ładunku przez przewoźnika co stanowi okoliczność wyłączającą odpowiedzialność przewoźnika wymienioną w art. 17 ust.4 ppkt C Konwencji;
2. obrazę przepisów prawa materialnego w tym art. 32 Konwencji poprzez nieprawidłowe przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że roszczenie powódki z uwagi na zły zamiar, rażące niedbalstwo kierowcy przewoźnika ustalone według prawa polskiego, a nie przepisów Konwencji nie uległo przedawnieniu z uwagi na brak upływu 3 letniego terminu wymaganego do przedawnienia tego typu roszczeń, podczas gdy roszczenie powódki przedawniło się, gdyż zostało zgłoszone z upływem 1 rocznego terminu wymienionego w Konwencji CMR a pozwanemu nie można zarzucić winy umyślnej w tym przyjętego przez sąd rażącego niedbalstwa.
3. obrazę przepisów prawa materialnego w tym art. 29 Konwencji CMR polegającą na dokonaniu na gruncie prawa krajowego i wbrew przepisom Konwencji bezpodstawnego i sprzecznego z dowodami zebranymi w sprawie ustalenia przez sąd pierwszej instancji, że przewoźnik i kierowca przewoźnika działał umyślnie z rażącym niedbalstwem poprzez nieprawidłowe zabezpieczenie ładunku owoców borówki na środku transportu i niewystarczające jego zabezpieczenie użytymi tyczkami w sytuacji gdy na przewoźniku według przepisów Konwencji CMR nie ciąży obowiązek sprawdzenia poprawności załadunku i rozmieszczenia towaru na środku transportowym ponadto w zleceniu transportowym nie zostały nałożone na przewoźnika żadne obowiązki w zakresie załadunku i jego zabezpieczenia a samo opakowanie owoców borówki w kartonowe pudełka i ustawienie ich na naczepie chłodni oraz przegrodzenie zostało dokonane przez producenta tych owoców (...) Grupę (...), sp.z o.o. w B. będącego profesjonalistą w produkcji „sprzedaży i załadunku owoców borówki „która znała właściwości ładunku i posiadała profesjonalną i odpowiednią wiedzę o sposobie właściwego opakowania towaru na czas jego załadunku i rozmieszczenia na środku transportu tak aby nie przekroczyć dopuszczalnego nacisku na oś pojazdu i jego należytego zabezpieczenia na środku transportu i to producent towaru będący jego nadawcą wpisany w list przewozowy załączony przez powódkę do pozwu sam dokonywał czynności załadunkowych i zabezpieczających, zaś kierowca przewoźnika nie miał obowiązku tego dokonywać bo miał prawo opierać się na doświadczeniu producenta —nadawcy przesyłki i dokonane przez kierowcę przewoźnika dodatkowe zabezpieczenie posiadanymi przez siebie tyczkami w realiach sprawy było przejawem należytej staranności w stosunkach danego rodzaju i nie może być potraktowane jako przejaw winy umyślnej przewoźnika gdyż w braku odmiennych uregulowań umownych odpowiedzialność za szkodę powstałą w trakcie przewozu wynikającą z błędnego załadunku na środek transportu ponosi nadawca przesyłki/ładunku, a nie przewoźnik;
4. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego polegającą na nieprawidłowym ustaleniu wysokości szkody na kwotę zasądzoną w wyroku od obu pozwanych w sytuacji, gdy powódka nie udowodniła dokładnej wysokości doznanej szkody, gdyż w partii ładunku były przewożone dwa rodzaje owoców borówki nie wiadomo w jakiej ilości każdy z nich i o jakiej wartości na datę przyjęcia do przewozu zaś wartość transakcyjna w chwili zakupu przez powódkę owoców borówki od jej producenta (...) Grupy (...) sp.z o.o w B. według uzupełniającej opinii biegłego wynosiła 96.720,40 zł a nie kwotę przyjętą w wyroku, a nadto do wartości szkody Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo doliczył koszty przewoźnego i frachtu dla odbiorcy chociaż powódka nie udowodniła że koszty te poniosła, a przewoźne dla przewoźnika za ten transport nie zostało do tej pory uregulowane przez powódkę, która okoliczności tej nie zaprzeczyła;
5. niewyjaśnienie przez Sąd pierwszej instancji istotnych dla sprawy okoliczności w tym tego, na podstawie którego listu przewozowego zostało uwzględnione roszczenie powódki oraz dlaczego dano przymiot wiarygodności temu listowi a odrzucono drugi w sytuacji gdy powódka załączając do pozwu dwa listy przewozowe nie wykazała, na podstawie którego z nich wykonywany był przewóz owoców borówki do A. i w sytuacji gdy z treści jednego z tych listów wynikało, że towar ładuje i zabezpiecza nadawca a przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za szkody wynikłe z wadliwego zabezpieczenia towaru;
6. niewyjaśnienie przez Sąd pierwszej instancji sprawy legitymacji czynnej powódki do wniesienia powództwa chociaż pozwani podnosili zarzut braku legitymacji czynnej powódki a dowody zebrane w sprawie wskazywały, że odbiorca przesyłki stosownie do art. 53 ust.4 prawa przewozowego nadany towar odebrał wraz z listem przewozowym co w świetle prawa przewozowego uprawnia do wniesienia powództwa odbiorcę przesyłki, a nie powódkę.
Pozwany J. B. wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów postępowania.
Pozwane TU (...) zarzucało Sądowi Okręgowemu naruszenie:
1. przepisów prawa materialnego tj. art. 65 § 1 i k.c. w związku w zw. z § 13 ust. 9 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Operatora Transportowego (dalej jako OWU) oraz zapisów umowy ubezpieczenia, poprzez ich błędną interpretację i pominięcie faktu, że w umowie tej strony ustanowiły franczyzę redukcyjną w wysokości 500 USD, która stanowi udział własny ubezpieczonego (pozwanego ad. 1) w szkodzie, i co do której to kwoty pozwany ad. 2 nie ponosi odpowiedzialności akcesoryjnej w sprawie,
2. przepisów prawa materialnego, tj. art. 53 ust. 4 Prawa przewozowego, poprzez brak zastosowania tegoż przepisu w przedmiotowej sprawie;
3. przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny dowodów i uznanie, że:
A) powód był biernie legitymowany do wniesienia powództwa w przedmiotowej sprawie, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że odbiorca przesyłki odebrał towar, odebrał list przewozowy, co zgodnie z art. 53 ust. 4 ustawy Prawo przewozowe świadczy o legitymacji procesowej biernej odbiorcy a nie nadawcy;
B) w sprawie nieistotnym jest, który z listów przewozowych ma zastosowanie w przedmiotowej sprawie, podczas gdy ustalenie tej okoliczności było istotne, gdy na jednym z listów przewozowych została wyłączona odpowiedzialność przewoźnika za błędne załadowanie towaru;
C) przewoźnik dopuścił się w trakcie przewozu rażącego niedbalstwa, podczas gdy w ocenie pozwanego ad. 2 zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie uznania, że mamy do czynienia z rażącym niedbalstwem; wskazać należy, że błędna ocena materiału dowodowego w tym zakresie doprowadziła do uznania, że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z 3-letnim terminem przedawnienia roszczeń, podczas gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego winna prowadzić do konstatacji, że w sprawie znajduje zastosowanie roczny okres przedawnienia roszczenia;
4. prawa materialnego, tj. art, 32 ust. 1 pkt a) Konwencji CMR poprzez zastosowanie okresu 3-letniego przedawnienia roszczenia, podczas gdy przepis ten przewiduje roczny okres przedawnienia roszczeń dla roszczeń typu dochodzonych w niniejszym postępowaniu;
5. prawa materialnego tj. art. 65 § 1 i 2 k.c., w związku z zapisem § 6 ust. 1 pkt 1 OWU, poprzez dokonanie ich błędnej interpretacji i uznanie, że pozwany ad. 2 podnosi odpowiedzialność akcesoryjną względem pozwanego ad. 1 w przypadku stwierdzenia po jego stronie rażącego niedbalstwa.
Pozwane TU (...) wnosiło o zmianę pkt I zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu poniesionych przez pozwanego przed Sądem I i II instancji.
W odpowiedzi na apelacje złożone przez pozwanych strona powodowa domagała się ich oddalenia oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny zważył co następuje:
Apelacje pozwanych są jedynie w niewielkim zakresie zasadne,
w pozostałym zakresie podlegają oddaleniu.
Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny nie widzi podstaw do odmiennej oceny dowodów przeprowadzonych przed Sądem I instancji, zarzuty środka odwoławczego odnoszone zarówno do oceny dowodów, jak też czynionych ustaleń faktycznych ograniczają się wyłącznie do ponawiania własnej interpretacji stanu faktycznego strony, przy całkowitym ignorowaniu faktów i argumentów przeczących takim wywodom.
Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. został zgłoszony jedynie przez pozwanego TU (...) i zarzut ten nie jest uzasadniony.
Przepis art. 233 k.p.c. określa zasady oceny dowodów przez sąd. Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać na błędnym uznaniu, że przeprowadzony w sprawie dowód ma moc dowodową i jest wiarygodny albo że nie ma mocy dowodowej lub nie jest wiarygodny. Uchybienie tego rodzaju może być skutkiem nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego lub całokształtu zebranego materiału dowodowego, bądź też przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej. Dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. konieczne jest wskazanie, jakie konkretnie zasady lub przepisy naruszył sąd przy ocenie poszczególnych dowodów oraz jaki wpływ dane uchybienie miało na wynik sprawy. Kwestionowanie dokonanej przez sąd oceny dowodów nie może natomiast polegać jedynie na zaprezentowaniu przez skarżącego ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego (tak też Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia 18.01.2002 r., I CKN 132/01; z dnia 28.04.2004 r., V CK 398/03; z dnia 13.10.2004 r., III CK 245/04; z dnia 18.06.2004 r., II CK 369/03; w postanowieniu z dnia 10.01.2002 r., II CKN 572/99). Przypomnieć należy, że jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadził wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów przewidzianej w art. 233 § 1 k.p.c., choćby dowiedzione zostało, że z tego samego materiału dałoby się wysnuć równie logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego wnioski odmienne. Tylko w przypadku wykazania, że brak jest w ogóle powiązania przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważanie oceny dowodów dokonanej przez Sąd meriti. Nie jest wystarczająca sama polemika wyprowadzająca wnioski odmienne, jak czyni to apelujący, lecz jest wymagane wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu kwestionowanych wniosków (por. wyrok SN z dnia 27.09.2002 r., IV CKN 1316/00).
Apelacja pozwanego TU (...) skutecznie tego nie czyni, koncentrując się wyłącznie na przedstawieniu innego stanu faktycznego, niż został ustalony przez Sąd Okręgowy. Taka wadliwość apelacji pozwanego ubezpieczyciela a limine skutkować musi jej niezasadnością w tym zakresie. Ponadto analiza zgłoszonego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wskazuje, że pozwany ubezpieczyciel w rzeczywistości kwestionuje zastosowanie przez Sąd Okręgowy przepisów prawa materialnego, a nie błędną ocenę dowodów. Nie wskazuje nawet jaki to dowód został błędnie przez Sąd Okręgowy oceniony.
Dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne zostały poczynione w oparciu o powołane w uzasadnieniu dowody, ocenione przez ten Sąd zgodnie z kryteriami przewidzianymi w art. 233 § 1 k.p.c. Wbrew zarzutowi apelacji ubezpieczyciela ustalenia Sądu nie pozostają w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym. Sami skarżący nie wskazują również sprzeczności pomiędzy ustaleniami sądu, a dowodami zebranymi w sprawie. Zarzuty apelacji są chybione i gołosłowne.
Na wstępie dalszych rozważań należy odnieść się do zarzutu obu pozwanych braku legitymacji procesowej czynnej po stronie powoda (w swojej apelacji w punkcie 3A zarzutów pozwany TU (...)błędnie wskazał na brak biernej legitymacji).
Z uwagi na to, że przewóz, do jakiego zobowiązał się pozwany - w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej - miał charakter międzynarodowy, zastosowanie znajdą przepisy Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR) z dnia 19 maja 1956r. (Dz.U. z 1962 r. Nr 49, poz. 238 ze zm.). Postanowienia Konwencji CRM nie określają w sposób wyczerpujący, kto jest uprawniony do dochodzenia roszczeń wobec przewoźnika.
Roszczeń z tytułu umowy przewozu mogą dochodzić strony umowy przewozu. W okolicznościach sprawy bezspornym było, że stronami umowy przewozu byli: powodowa Spółka – jako nadawca towaru i pozwany J. B., jako przewoźnik. Nie było również żadnych wątpliwości, że w czasie wykonywania przewozu część towaru uległa zniszczeniu i w tej części towar, nie został odebrany przez kupującego – odbiorcę przesyłki, i jako towar szybko podlegający psuciu, został poddany utylizacji. Powód zaś jako sprzedawca (a jednocześnie strona umowy przewozu), nie uzyskał zapłaty od nabywcy za uszkodzoną partię towaru. Sam fakt uszkodzenia towaru w czasie transportu był bezsporny.
Z art. 13 ust. 1 Konwencji CMR wynika, że jeżeli stwierdzono zaginięcie towaru lub jeżeli towar nie przybył po upływie terminu przewidzianego w art. 19, odbiorca może w imieniu własnym dochodzić wobec przewoźnika praw wynikających z umowy przewozu. Jednakże Sąd Apelacyjny ocenia, że to nie odbiorca miał legitymację czynną w sprawie, ale powodowa spółka jako nadawca towaru.
Przepisy Konwencji CRM nie regulują wprost komu - nadawcy czy odbiorcy, przysługuje prawo do dochodzenia roszczeń odszkodowawczych z tytułu nienależycie wykonanej umowy przewozu, co pozwala posługiwać się w tym zakresie przepisami prawa przewozowego.
Przepis art. 75 ust. 3 pkt 2 b prawa przewozowego stanowi, że prawo to przysługuje nadawcy lub odbiorcy zależnie od tego, któremu z nich przysługuje prawo rozporządzania przesyłką. Istota przewidzianego w art. 12 ust. 1 Konwencji prawa do rozporządzania towarem nie ma jednak żadnego związku z rozporządzaniem własnością towaru. List przewozowy nie jest bowiem papierem wartościowym i nie inkorporuje prawa własności towaru. Prawo rozporządzenia przesyłką w rozumieniu art. 53 i 54 prawa przewozowego i art. 12 ust. 1 Konwencji CRM nie ma żadnego związku z rozporządzaniem własnością przesyłki (por. K. Wesołowski, Umowa międzynarodowego przewozu..., s. 233). Wymóg przedłożenia listu przewozowego w celu skorzystania z uprawnienia do zmiany umowy przewozu (por. art. 54) jest jedynie przejawem funkcji legitymacyjnej listu przewozowego (tak: Ambrożuk Dorota, Dąbrowski Daniel, Wesołowski Krzysztof, Konwencja o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów (CMR). Komentarz. Opublikowano: LEX 2015).
W rozumieniu art. 53 i 54 prawa przewozowego „prawo do rozporządzania przesyłką” pozwala uprawnionemu dokonać jednostronnej zmiany umowy przewozu lub odstąpić od niej. Jest to rozwiązanie specyficzne, typowe wyłącznie dla umowy przewozu. Przepis art. 53 prawa przewozowego zawiera zamknięty katalog uprawnień nadawcy (odbiorcy), wynikających z prawa do rozporządzenia przesyłką. Najdalej idącym uprawnieniem jest uprawnienie do odstąpienia od umowy przysługujące wyłącznie nadawcy. Ponadto nadawca (odbiorca) może dokonać zmiany umowy w odniesieniu do miejsca przeznaczenia przesyłki oraz odbiorcy przesyłki. Na gruncie prawa przewozowego nie są natomiast dopuszczalne inne jednostronne zmiany umowy przewozu, np. odnoszące się do wstrzymania się z przewozem, zmiany środka transportu itp. (tak w: Ambrożuk Dorota, Dąbrowski Daniel, Wesołowski Krzysztof, Prawo przewozowe. Komentarz, wyd. II Opublikowano: LEX/el. 2019.)
Sąd Apelacyjny podziela ocenę Sądu Okręgowego, że powodowej Spółce przysługuje czynna legitymacja procesowa w sprawie. W okolicznościach sprawy doszło wprawdzie do przekazania przez przewoźnika odbiorcy listu przewozowego, a odbiorca (...) potwierdził fakt odebrania przesyłki. Odebrał jednak jedynie nieuszkodzony towar, za który zapłacił. Nie można natomiast uznać, że odbiorca odebrał przesyłkę w części zawierającej uszkodzony towar. Fakt, że doszło do utylizacji uszkodzonej części towaru -borówki amerykańskiej, a więc towaru o krótkim terminie trwałości, nie ma żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu. Prawo nadawcy/odbiorcy do rozporządzenia towarem w rozumieniu art. 12 ust. 1 Konwencji CRM, nie jest tożsame z prawem właściciela towaru do rozporządzenia towarem. Utylizacji trzeba było dokonać ze względu na właściwość towaru. Ponadto z okoliczności sprawy wynika, że odbiorca towaru odebrał list przewozowy, ale zakwestionował jakość części towaru, za którą odmówił zapłaty ceny sprzedającemu. W tej sytuacji skutki odebrania przez odbiorcę listu przewozowego, winny być oceniane jedynie do tej części towaru, która nie została uszkodzona w czasie wykonywania umowy przewozu.
Należy więc uznać, że powód nie utracił roszczeń odszkodowawczych, co do tej części towaru objętej umową, która została uszkodzona w transporcie i nie została odebrana przez odbiorcę. Uszkodzenie towaru w czasie przewozu nie było kwestią sporną. Odbiorca odnotował fakt i rozmiar uszkodzenia towaru w liście przewozowym, odebrał towar nieuszkodzony i za niego zapłacił. Natomiast nie odebrał uszkodzonego towaru i za tę partie towaru odbiorca odmówił zapłaty. W związku z tym zarzut braku legitymacji czynnej po stronie powodowej nie był uzasadniony. Zarzut naruszenia art. 53 ust. 4 prawa przewozowego również nie jest uzasadniony.
Za treść listu przewozowego odpowiedzialność ponosi nadawca przesyłki. Traktuje o tym odpowiednio art. 7 ust. 1 Konwencji CMR oraz art. 72 Prawa przewozowego. Ponadto, w art. 55a ust. 1 pkt 4 Prawa przewozowego znalazł się bezpośredni zakaz umieszczania przez nadawcę (lub inną osobę zlecającą przewóz) w liście przewozowym i innych dokumentach danych i informacji niezgodnych ze stanem faktycznym. Konwencja CMR w art. 6 zawiera szczegółową listę wszystkich danych (w tym również fakultatywnych), jakie powinny znaleźć się w międzynarodowym liście przewozowym. Należy do nich m.in.: miejsce i data jego wystawienia, nazwisko (nazwa) i adres nadawcy, przewoźnika i odbiorcy, miejsce i data przyjęcia towaru do przewozu oraz przewidziane miejsce jego wydania, powszechnie używane określenie rodzaju towaru oraz sposób opakowania, ilość sztuk, ich cechy i numery, waga brutto lub inaczej wyrażona ilość towaru, instrukcje niezbędne do załatwienia formalności celnych i innych.
Konwencja CMR obarcza nadawcę odpowiedzialnością za szkody wynikające z wadliwego opakowania, ale przewoźnik musi zgłosić zastrzeżenia w liście przewozowym (pole 18), jeśli zauważy widoczne wady, aby uwolnić się od odpowiedzialności za uszkodzenie. Każdy list przewozowy wystawia się łącznie w trzech oryginalnych egzemplarzach – pierwszy zatrzymuje nadawca, drugi towarzyszy przesyłce, a trzeci zostaje u przewoźnika. Wszystkie trzy egzemplarze muszą być podpisane zarówno przez nadawcę, jak i przewoźnika. Głównym zadaniem listu przewozowego CMR jest udokumentowanie wszystkich istotnych szczegółów związanych z przewozem. List przewozowy pełni funkcję dowodową dla wszystkich stron – nadawcy, przewoźnika i odbiorcy. Precyzyjnie określa on odpowiedzialność przewoźnika za towar od momentu jego przyjęcia do przewozu aż do wydania, w tym w przypadkach takich jak uszkodzenie towaru, utrata towaru czy opóźnienie w dostawie.
Tym samym należy uznać, że adnotacje przewoźnika (zastrzeżenia co do stanu towaru, odpowiedzialność za załadunek czy zabezpieczenie towaru) powinny znaleźć się na wszystkich trzech oryginalnych egzemplarzach, aby miały moc dowodową i obowiązywały wszystkie strony umowy. Należy uznać, że bez takich adnotacji przewoźnik traci prawo do kwestionowania w późniejszym czasie stanu towaru czy tak jak w niniejszej sprawie- kwestionowanie zasad odpowiedzialności za szkody wynikłe z wadliwego zabezpieczenia towaru. W przeciwnym wypadku oznaczałoby to bowiem, że przewoźnik byłby w stanie czynić swoje własne adnotacje, zmieniające zakres swojej odpowiedzialności lub zwalniające go z niej, w sytuacji, gdy towar po dotarciu do miejsca docelowego okazałby się uszkodzony. Ponadto w sprawie doszło do przekazania przez przewoźnika odbiorcy listu przewozowego oraz odbiorca potwierdził fakt odebrania przesyłki. Fakt przekazania odbiorcy przez kierowcę przewoźnika innego listu przewozowego niż wydany przez firmę (...) nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Szkoda w towarze nastąpiła w czasie odpowiedzialności pozwanego J. B. za przewożony towar tj. po wydaniu mu towaru przez nadawcę, a przed odebraniem przez odbiorcę.
W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił, że towar został zapakowany i załadowały przez nadawcę, a przewoźnik dokonał zabezpieczenia skrzynek w trakcie transportu. W sytuacji, gdy przewoźnik podczas załadunku towaru zauważy, że towar jest niewłaściwie zapakowany, bądź niewłaściwie zładowany ( rozmieszczony lub zabezpieczony) winien zgłosić zastrzeżenia, czego w sprawie niniejszej nie uczynił.
Kierowca pozwanego J. B. rozlokował towar w taki sposób, by równomiernie obciążyć osie pojazdu i naczepy z towarem. Przy czym dostrzegł potrzebę umocowania towaru za pomocą tyczek transportowych i wykonał takie umocowanie, jednak okazało się ono niewystarczające dla zabezpieczenia przewożonego towaru.
Sąd Okręgowy na podstawie opinii biegłych J. C. i B. Z. ustalił, że ładunek został prawidłowo przygotowany do transportu przez producenta, lecz nie został w prawidłowy sposób zabezpieczony przez przewoźnika. Przewoźnik jest zobowiązany do sprawowania pieczy nad przewożonym towarem. Od profesjonalnego przewoźnika wymaga się właściwego zabezpieczenia towaru mając na uwadze właściwości przewożonego towaru. Zatem skoro przewoźnik nie zabezpieczył w sposób prawidłowy przewożonego towaru, co doprowadziło do powstania szkody, jest odpowiedzialny za powstałą z tego powodu szkodę.
Sąd Apelacyjny podziela ocenę Sądu Okręgowego, że zachowanie przewoźnika cechowało się niedbalstwem, ale wbrew stanowisku tego Sądu, nie było to rażące niedbalstwo.
Rozróżnienie między rażącym a zwykłym niedbalstwem ma kluczowe znaczenie w kontekście odpowiedzialności ubezpieczyciela za szkodę. Przede wszystkim wpływa ono na możliwość dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, gdy ubezpieczyciel kwestionuje swoją odpowiedzialność z uwagi na sposób, w jaki doszło do zdarzenia. Podstawę prawną stanowi art. 827 § 1 k.c., zgodnie z którym ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, jeżeli szkoda została wyrządzona umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa ubezpieczonego. W niniejszej sprawie także zapisy § 6 ust. 1 pkt 1 OWU stanowią, że TU (...) nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa ubezpieczającego, jego pracownika oraz osób, które działają w imieniu lub na rzecz ubezpieczającego (OWU k. 56-61).
Sąd Okręgowy ustalił, że przewoźnik (kierowca) decydował o sposobie rozmieszczenia towaru i podjął działania mające na celu jego zabezpieczenie. Kierowca dostrzegł potrzebę odpowiedniego zamocowania towaru, co uczynił za pomocą tyczek transportowych. Umocowanie to było jednak niewystarczające i nie uchroniło towaru przed częściowym uszkodzeniem.
Rażące niedbalstwo zachodzi wyłącznie wtedy, gdy dana osoba przekracza elementarne i powszechnie rozumiane zasady ostrożności. Nie chodzi tu o zwykłe uchybienie, ale o postępowanie oczywiście sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa, które są zrozumiałe nawet dla osób o niewielkim poziomie wiedzy i doświadczenia życiowego. Co więcej, zachowanie takie powinno graniczyć z umyślnością, to znaczy – być przejawem skrajnego lekceważenia skutków, które z dużym prawdopodobieństwem mogą wystąpić. Natomiast zwykłe niedbalstwo obejmuje sytuacje, w których ubezpieczony przewiduje skutki swojego działania lub zaniechania, lecz liczy, że ich uniknie, bądź też nie przewiduje tych skutków, mimo że mógł i powinien był je przewidzieć. Jest to forma nienależytej staranności, ale nie osiągająca poziomu umożliwiającego wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela. (wyrok Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 4 sierpnia 2020 roku, sygn. (...)).
Podobnie Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 19 stycznia 2022 r., I ACa 969/20 uznał, że ocena, czy zachodzi wypadek rażącego niedbalstwa w rozumieniu art. 827 § 1 k.c., wymaga uwzględnienia obiektywnego stanu zagrożenia oraz kwalifikowanej postaci braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków, a więc uwzględnienia staranności wymaganej od działającej osoby, przedmiotu, którego działanie dotyczy, oraz okoliczności, w których doszło do zaniechania pożądanych zachowań z jej strony. Rażące niedbalstwo, o którym stanowi art. 827 § 1 k.c., można przypisać w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku m.in. zaniechania ubezpieczającego, jeżeli doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych zasad staranności. Wskazać należy również, że o stopniu niedbalstwa świadczy stopień staranności, jakiego w danych okolicznościach można wymagać od danej osoby; niezachowanie podstawowych, elementarnych zasad ostrożności, które są oczywiste dla większości rozsądnie myślących ludzi, stanowi o niedbalstwie rażącym. Poziom tej elementarności i oczywistości wyznaczają okoliczności konkretnego stanu faktycznego. Rażące niedbalstwo należy więc interpretować wąsko i rygorystycznie, a każdy przypadek musi być oceniany indywidualnie z uwzględnieniem całokształtu okoliczności.
Sąd Apelacyjny uznał, że zachowanie przewoźnika cechowało się niedbalstwem, niemniej jednak nie było to rażące niedbalstwo. Przewoźnik dostrzegł bowiem potrzebę zabezpieczenia skrzynek z towarem, podjął także próbę zabezpieczenia skrzynek na czas transportu. Wyklucza to przyjęcie niedbalstwa w stopniu rażącym. Skoro jednak podjęte przez przewoźnika działania okazały się nieodpowiednie, należy stwierdzić, że jego zachowanie cechowało się niedbalstwem. Tym samym, zainstalowanie tyczek zabezpieczających, chociaż nie zabezpieczało towaru w czasie transportu w stopniu dostatecznym, nie stanowi podstawy do odmowy wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego. Skutecznie podważa bowiem zasadność zarzutu rażącego niedbalswa wobec przewoźnika.
Odpowiedzialność cywilna przewoźnika dotyczy określonych sytuacji związanych z drogowym przewozem towarów. Odpowiada on za ładunek od momentu jego przyjęcia aż do momentu wydania osobie uprawnionej. Zgodnie z art. 17 ust. 1 Konwencji CMR, odpowiada on za: całkowite zaginięcie towaru, częściowe zaginięcie towaru, uszkodzenie towaru, opóźnienie w dostawie towaru. Jest to odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka, o czym świadczy konstrukcja przesłanek egzoneracyjnych, zwalniających przewoźnika od odpowiedzialności. Przewoźnik - zgodnie z postanowieniem art. 17 ust. 2 Konwencji - jest zwolniony od odpowiedzialności, jeżeli zaginięcie, uszkodzenie lub opóźnienie spowodowane zostało winą osoby uprawnionej, jej zleceniem nie wynikającym z winy przewoźnika, wadą własną towaru lub okolicznościami, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec. Uprawniony nie musi więc dowodzić winy przewoźnika, to przewoźnik musi udowodnić, że nie ponosi odpowiedzialności za zaginięcie towaru, jego utratę lub opóźnienie dostawy. Przepis art. 17 ust. 2 Konwencji CMR zawiera więc katalog przesłanek egzoneracyjnych, które w sprawie nie wystąpiły.
W okolicznościach sprawy brak jest więc podstaw do wyłączenia tej odpowiedzialności na podstawie art. 17 ust. 2 jak również ust. 4 Konwencji CMR. Przepis art. 17 ust. 4 Konwencji CMR stanowi, że uwzględniając postanowienia artykułu 18, ustępy 2 do 5, przewoźnik jest zwolniony od swej odpowiedzialności, jeżeli zaginięcie lub uszkodzenie towaru powstało ze szczególnego niebezpieczeństwa wynikającego z jednej lub kilku następujących przyczyn: c) manipulowanie, ładowanie, rozmieszczenie lub wyładowanie towaru przez nadawcę lub przez odbiorcę albo przez osoby działające na rachunek nadawcy lub odbiorcy. W sytuacji, gdy przewoźnik- w niniejszej sprawie kierowca pojazdu sam decydował o rozmieszczeniu i zabezpieczeniu skrzynek z borówką amerykańską i to zabezpieczenie nie było wystarczające, to nie można uznać, że zaistniały podstawy do zwolnienia przewoźnika z odpowiedzialności.
Nie jest uzasadniony zarzut skarżących, że w sprawie doszło do przedawnienia roszczenia powoda. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko Sądu Okręgowego, który przyjął, że w sprawie doszło do zawieszenia biegu przedawnienia na skutek złożonej reklamacji.
Zgodnie z art. 32 konwencji CMR roszczenia, które mogą wyniknąć z przewozów podlegających niniejszej Konwencji, przedawniają się po upływie jednego roku. Przepis art. 32 ust. 2 Konwencji CMR stanowi, że reklamacja pisemna zawiesza przedawnienie aż do dnia, w którym przewoźnik na piśmie odrzuci reklamację i zwróci załączone do niej dokumenty. W razie częściowego przyjęcia reklamacji bieg przedawnienia wznawia się tylko dla tej części reklamacji, która pozostaje sporną. Dowód otrzymania reklamacji lub odpowiedzi na nią oraz zwrotu jej załączników ciąży na stronie, która się powołuje na ten fakt. Reklamacje późniejsze w tym samym przedmiocie nie zawieszają przedawnienia.
Zastrzeżenia wpisane przez odbiorcę w liście przewozowym o uszkodzeniu towaru (k. 33) mają charakter wiążący dla przewoźnika (art. 30 Konwencji). Jeżeli w piśmie nadawca albo inna uprawniona osoba, żąda odszkodowania za szkodę poniesioną wskutek uszkodzenia towarów w przewozie, to pismo to stanowi reklamację, o której mowa w art. 32 ust. 2 Konwencji o umowie międzynarodowego przewozu drogowego towarów CRM. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2003 roku, IV CK 264/02). Reklamacja nie musi wskazywać przyczyn szkody zaistniałej w trakcie przewozu i argumentacji przemawiającej za odpowiedzialnością przewoźnika. Postanowienie art. 32 ust. 1 Konwencji CRM nie wymaga dołączenia do reklamacji jakichkolwiek dokumentów i powoduje zawieszenie biegu terminu przedawnienia.
W piśmiennictwie i w judykaturze wyjaśniono, że tryb reklamacyjny jest pozasądowym, sformalizowanym sposobem dochodzenia roszczenia przez osobę uprawnioną bezpośrednio wobec przewoźnika, poprzedzającym najczęściej tryb sądowy. Na gruncie Konwencji reklamacja winna być zgłoszona na piśmie. Nie ma przy tym znaczenia czy osoba uprawniona nazwie pismo skierowane do przewoźnika, zawierające żądanie spełnienia świadczenia odszkodowawczego w związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy przewozu „reklamacją” czy też „wezwaniem do zapłaty”, należy traktować je jako reklamację. Forma pisemna jest zachowana, gdy reklamacja została wysłana do przewoźnika za pomocą faksu czy też w postaci skanu przesyłanego poczta elektroniczną.
Powódka skierowała do pozwanego J. B. drogą mailową w dniu 18 września 2013 roku reklamację. Dnia 24 września 2013 roku powódka wezwała pozwanego do zapłaty. Pozwany J. B. nie odrzucił reklamacji, a skierował powódkę do swojego ubezpieczyciela. Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że zgodnie z art. 32 ust. 2 Konwencji CRM pisemna reklamacja powódki spowodowała zawieszenie biegu przedawnienia i nie dokonana została żadna czynność przez przewoźnika, która skutkowałaby przerwaniem zawieszenia postepowania reklamacyjnego, w czasie którego termin biegu przedawnienia pozostaje w zawieszeniu.
Nadto należy zauważyć, że przepis art. 32 konwencji CMR przewiduje trzyletni termin przedawnienia w przypadku gdy szkoda jest następstwem niedbalstwa przewoźnika. Skoro ustalono wcześniej, że powstanie szkody było następstwem niedbalstwa przewoźnika, to termin przedawnienia roszczenia powódki wynosi trzy lata , które nie upłynęły.
Z powyższych względów zarzut przedawnienia roszczenia był chybiony.
Odnosząc się do wielkości szkody, za która odpowiadają pozwani Sąd Apelacyjny stwierdza co następuje. Zgodnie z art. 25 ust. 1 Konwencji CMR w razie uszkodzenia przesyłki przewoźnik płaci kwotę, o którą obniżyła się wartość towaru, obliczoną według wartości towaru ustalonej zgodnie z artykułem 23, ustępy 1, 2 i 4. Jeżeli tylko część przesyłki doznała obniżenia wartości przez uszkodzenie, odszkodowanie nie może przewyższać kwoty, którą należałoby zapłacić w razie zaginięcia części, która doznała obniżenia wartości.
Art. 23 ust. 1 i 2 Konwencji CMR stanowi, że odszkodowanie oblicza się według wartości towaru w miejscu i w okresie przyjęcia go do przewozu. Wartość towaru określa się według ceny giełdowej lub w razie jej braku według bieżącej ceny rynkowej, a w braku jednej i drugiej - według zwykłej wartości towarów tego samego rodzaju i jakości. Zgodnie z art. 23 ust. 4 stanowi ponadto, że oprócz tego zwraca się przewoźne, cło i inne wydatki poniesione w związku z przewozem towaru, w całości w razie całkowitego zaginięcia i proporcjonalnie w razie częściowego zaginięcia; inne odszkodowania nie należą się.
Skarżący J. B. zarzucał nieprawidłowe ustalenie wysokości szkody. Zauważyć należy, że z faktury znajdującej się na k. 20 wynika, że w partii ładunku była przewożona borówka amerykańska nabyta po dwóch rożnych cenach - 4.256 kg w cenie 22 zł/kg, oraz 7.149 kg w cenie 8,40 zł/kg. Pozwany wskazał, że powód nie udowodnił konkretnie, która z partii borówek (droższa czy tańsza) została uszkodzona w transporcie. Można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przyjąć, że uszkodzeniu uległy towar zarówno tańszej jak i droższej borówki. Jednocześnie z okoliczności sprawy, w tym ze wskazanej faktury oraz z faktury poświadczającej sprzedaż borówki kontrahentowi w (...)z k. 31 nie wynika, aby były to borówki różnej klasy czy gatunku uzasadniające tak znaczącą różnicę w cenie. Przekonujące jest więc twierdzenie powoda, że ceny przyjęte w fakturze są efektem rozliczenia dłuższej współpracy pomiędzy powodem, a spółką (...). Wbrew zarzutom apelacji cena 8,40 zł nie może stanowić podstawy do ustalenia wysokości odszkodowania należnego stronie powodowej.
Zauważyć należy, że wskazane przepisy konwencji CMR stanowią regulację szczególną co do sposobu ustalenia wysokości odszkodowania. Przepis przewiduje ścisłą kolejność według której należy ustalić wartość towaru do ustalenia odszkodowania. Mianowicie wartość towaru określa się według ceny giełdowej lub w razie jej braku według bieżącej ceny rynkowej, a w braku jednej i drugiej - według zwykłej wartości towarów tego samego rodzaju i jakości. Przepisy nie przewidują natomiast pierwszeństwa ustalenia wartości towaru po cenie transakcyjnej.
W przypadku odszkodowania powinno ono zostać obliczone według wartości towaru w miejscu i czasie przyjęcia go do przewozu i wobec bezwzględnie wiążącego charakteru postanowień Konwencji CMR, który wynika z art. 41 CMR, żaden inny czas czy miejsce ustalenia wartości towaru nie powinny być brane pod uwagę (na imperatywny charakter regulacji wskazał Arrondissementsrechtbank Rotterdam w wyroku z dnia 3 maja 1974 r., NJ 1975, s. 210; por. też wyrok francuskiego Cour de Cassation z dnia 17 maja 1983 r., BTL 1983, s. 445-446). Przepis art. 23 ust. 2 Konwencji CMR, określając kryteria ustalenia wartości towaru, nie pozostawia wątpliwości, że przy ustalaniu tej wartości musi być zachowana kolejność kryteriów z niego wynikająca.
W pierwszej kolejności wartość towaru powinna być ustalona na podstawie ceny giełdowej, tzn. ceny obowiązującej na giełdzie towarowej, na obszarze oddziaływania której towar został nadany do przewozu (choć nie jest istotne, czy towar został nabyty na tej giełdzie). Giełda towarowa nie musi się przy tym znajdować dokładnie w miejscowości nadania towaru do przewozu.
Drugim kryterium jest bieżąca cena rynkowa, a ma ono zastosowanie do rzeczy występujących w powszechnym obrocie na wolnym rynku, w miejscu i czasie ich nadania do przewozu, dla których nie można jednak ustalić ceny giełdowej. Za cenę rynkową może być uznana jedynie cena, za którą dane towary może nabyć dowolny podmiot, niezależnie od relacji łączących go ze sprzedawcą (tak francuski Cour de Cassation w wyroku z dnia 8 lutego 1982 r., ETL 1983, s. 43). Należy jednak brać pod uwagę wartość, jaką rzecz ma na określonym szczeblu obrotu, na którym występuje osoba uprawniona. Jeżeli jest nią przedsiębiorca, a przewóz odbywał się w relacji producent - hurtownik, pod uwagę muszą być brane ceny stosowane w takich relacjach; jeśli osobą uprawnioną jest konsument, stosowane powinny być ceny detaliczne (por. wyrok OLG Düsseldorf z dnia 26 lipca 2004 r., TR 2005, s. 118-123).
Wartość towaru, a tym samym wysokość szkody, powinna zostać udowodniona przez osobę uprawnioną. W celu jej wykazania osoba uprawniona może posłużyć się wszelkimi prawnie dopuszczalnymi środkami dowodowymi. Zgodnie bowiem z art. 232 k.p.c. to strony są zobowiązane przedstawić dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, a w świetle art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Tym samym to strona powodowa zobowiązana była do wykazania powyżej wskazanych okoliczności, a w konsekwencji wysokości szkody. Powód przy pomocy opinii biegłego wykazał wartość towaru według ceny giełdowej, ustalając cenę kilograma borówki amerykańskiej na kwotę 22 zł.
Biegły wskazał, że cena borówki z giełdy w B. z daty załadunku palet wynosiła 21-23 zł/kg i prawidłowo przyjął średnią cenę w wysokości 22 zł/kg. (k. 309, 352, 396, 461, 507, 590, 618). Prawidłowo więc należało wyliczyć wartość uszkodzonego towaru przy przyjęciu ceny 22 zł/kg, co daje kwotę 150.392 zł (6.836 zł x 22 zł).
Konwencja CMR poza odszkodowaniem za szkodę w substancji towaru przewiduje również uprawnienie do zwrotu wydatków poniesionych w związku z przewozem (przewoźne, cło i inne wydatki poniesione w związku z przewozem towaru) i uprawnienie to jest niezależne od prawa do odszkodowania pokrywającego szkodę w towarze. Za taką wykładnią przemawia zwrot użyty w art. 23 ust. 4 konwencji "oprócz tego zwraca się". Do wydatków podlegających zwrotowi z mocy art. 23 ust. 4 w zw. z art. 25 ust. 1 Konwencji CMR należą między innymi koszty opakowania, koszty składowania uszkodzonego towaru, koszty ekspertyz (zob. komentarz do konwencji o umowie międzynarodowej przewozu drogowego towarów CMR pod red. Krzysztofa Wesołowskiego wyd. przez Agencję Rozwoju Regionalnego S.A. w Zielonej Górze, 1996 r.).
Zauważyć należy, że wskazany przepis przewiduje prawo do żądania zwrotu przewoźnego i innych wydatków, jednakże już uiszczonych. Tym samym powód winien wykazać nie tylko wysokość przewoźnego, ale także jego poniesienie. W niniejszej sprawie powód przedstawił fakturę (k. 209) opiewająca na kwotę 12.689,85 zł, a więc mógłby dochodzić zwrotu odpowiedniej kwoty przewoźnego, proporcjonalnie do uszkodzonego towaru. Jednakże powód nie wykazał, że dokonał zapłaty tej faktury. Pozwany J. B., w złożonej apelacji zaprzeczyli, aby powód dokonał zapłaty tej kwoty, a powód nie przedstawił dowodu na jej uiszczenie. Z uwagi na powyższe, brak podstaw do zasądzenia kwoty przewoźnego wynikającego z faktury nr (...) (k. 209).
Ponadto zauważyć należy, że Sąd Okręgowy w zakresie obejmującym cześć tej kwoty tj. 7.178,64 zł orzekł ponad żądanie. Mianowicie powód w ogóle nie zgłosił żądania zasądzenia tej kwoty, ani w pozwie ani w żadnym piśmie procesowym.
W piśmie z dnia 9 stycznia 2015 r. (k. 118) powód dokonał modyfikacji powództwa zgłoszonego w pozwie i domagał się zapłaty kwoty 171.917 zł, na którą składa się kwota 170.900 zł tytułem odszkodowania za uszkodzony towar oraz kwota 1.017 zł (1.800 zł x 56,5%) tytułem przewoźnego wynikającego z faktury nr (...) wystawionej powodowi przez Spółkę (...). Powód w żadnym piśmie procesowym nie domagał się zasądzenia przewoźnego wynikającego z usługi transportowej (...) tj. z faktury nr (...) (k. 209), a zmiana powództwa możliwa byłaby wyłącznie na piśmie (art. 193 § 2 1 k.p.c.). Także na rozprawie w dniu 21 czerwca 2023 r. powód domagał się zasądzenia kwoty 171.917 zł, a więc kwoty odszkodowania za uszkodzony towar oraz kwoty przewoźnego wyliczonego proporcjonalnej do uszkodzonego towaru tj. od kwoty 1.800 zł (k. 1027-1029). Powód nie domagał się zasądzenia części przewoźnego z faktury (...). Jedynie biegły w swojej opinii wskazał, że powód ma prawo żądania zwrotu tego przewoźnego i poczynił stosowne obliczenia. Jednakże w sytuacji, gdy powód nie dokonał modyfikacji powództwa i nie zgłosił takiego żądania obejmującego fakturę Nr (...), Sąd Okręgowy nie mógł zasądzić kwoty 7.178,64 zł tytułem przewoźnego wyliczonego proporcjonalnie do uszkodzonego towaru.
Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Nie ulega zatem wątpliwości, że przepis art. 321 § 1 k.p.c. wprowadza zasadę rządzącą rozstrzyganiem spraw w procesie cywilnym, polegającą na tym, że zakres wyrokowania określony jest żądaniem powoda. Żądanie powoda - zarówno samo żądanie, jak i uzasadniające je okoliczności faktyczne - wyrażone jest w procesie po raz pierwszy w pozwie (art. 187 § 1 k.p.c.), stanowiąc jego treść. Granice żądania określają również wysokość dochodzonych roszczeń (J. Gudowski, M. Jędrzejewska, [w:] Komentarz do art. 321 Kodeksu postępowania cywilnego, pod red. T. Erecińskiego, Lex 2012). Dodatkowo w orzecznictwie sądowym wskazuje się, że zakaz orzekania ponad żądanie odnosi się bądź do samego żądania (petitum), bądź do jego podstawy faktycznej (causa petendi). Sąd jest związany zarówno samym żądaniem pozwu, jak i jego podstawą faktyczną. Sąd nie może zatem zasądzać czegoś innego od tego, czego żądał powód, więcej niż żądał powód, ani na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda (zob. m. in. wyrok SN z dnia 9 lutego 2012 r., I PK 95/11, MoP 2012, nr 3, s. 114; wyrok SN z dnia 23 lipca 2015 r., I CSK 549/14, L.). Przez podanie okoliczności faktycznych - uzasadniających zgłoszone żądanie - należy rozumieć sytuację, w której powód opisuje w pozwie konkretne wydarzenia historyczne, z którymi wiąże powstanie po jego stronie określonego roszczenia wobec pozwanego. Wymóg przytoczenia w pozwie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie określa art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. Oznacza to, że sąd może orzekać jedynie o roszczeniach, które wynikają z faktów przytoczonych przez powoda. Podstawą orzeczenia nie mogą być zaś okoliczności faktyczne, których powód nie objął swymi twierdzeniami (art. 321 § 1 k.p.c.). Związanie sądu granicami żądania obejmuje nie tylko wysokość i rodzaj dochodzonego świadczenia, ale także elementy motywacyjne uzasadniające żądanie. Jak podniósł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 maja 2008 r. III CSK 17/2008 (LexPolonica nr 2019491) sąd orzeka o roszczeniach, które wynikają z faktów przytoczonych przez powoda. Oparcie wyroku na podstawie faktycznej niepowołanej przez powoda jest orzeczeniem ponad żądanie w rozumieniu art. 321 k.p.c.
W orzecznictwie panuje również zgodność co do tego, iż związanie granicami żądania nie oznacza, że Sąd jest związany w sposób bezwzględny samym sformułowaniem zgłoszonego żądania. Jeżeli treść żądania jest sformułowana niewyraźnie, niewłaściwie, nieprecyzyjnie to Sąd może, a nawet ma obowiązek odpowiednio je zmodyfikować, jednakże zgodnie z wolą powoda i w ramach podstawy faktycznej powództwa. Ingerencja Sądu nie może być w tym zakresie zbyt daleko idąca, chodzi o nadanie objawionej w treści pozwu woli powoda poprawnej jurydycznie formy (zob. wyroki SN z dnia: 28 czerwca 2007 r., IV CSK 115/07, LEX nr 358817, 8 lipca 2011 r., IV CSK 536/10, LEX nr 1084734). Ponadto art. 321 § 1 k.p.c. zakazuje zasądzać nie tylko więcej, niż powód żąda, lecz nie pozwala również wyrokować, co do rzeczy, która nie była przedmiotem żądania, czyli zasądzać coś innego, niż strona żądała. Powód nie domagał się zasądzenia przewoźnego objętego fakturą Nr (...), a jedynie fakturą (...).
Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku wskazał, że w pozostałej części oddalił powództwo jako nieudowodnione. Sąd Apelacyjny nie podziela oceny Sądu I instancji, że powództwo co do kwoty 1.017 zł nie zostało udowodnione. Powód przedstawił bowiem fakturę nr (...) wystawioną powodowi przez Spółkę (...) obejmującą kwotę 1.800 zł (k. 20) tytułem usługi transportowej. Tym samym powód zasadnie domagał się zasądzenia proporcjonalnie do uszkodzonego towaru kwoty 1.017 zł (1.800 zł x 56,5%). Jak już wskazano powyżej przepis art. 23 ust. 4 Konwencji CMR stanowi, że oprócz odszkodowania za uszkodzony towar zwraca się przewoźne, cło i inne wydatki poniesione w związku z przewozem towaru, proporcjonalnie w razie częściowego uszkodzenia towaru. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny uznał, iż powodowi należy się od pozwanego J. B. odszkodowanie w wysokości odpowiadającej wartości uszkodzonego towaru ustalonej na kwotę 150.392 zł oraz kwotę przewoźnego wyliczonego proporcjonalnie do uszkodzonego towaru w wysokości 1.017 zł
Z uwagi na powyższe należało zmienić na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. punkt I zaskarżonego wyroku i obniżyć zasądzoną na rzecz powoda od pozwanego J. B. kwotę 157.570,64 zł do kwoty 151.409 zł.
W pozostałym zakresie apelacja pozwanego J. B. podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
Odnosząc się do odpowiedzialności pozwanego TU (...) Sąd Apelacyjny podziela ocenę Sądu Okręgowego o odpowiedzialności akcesoryjnej ubezpieczyciela.
Wprawdzie słusznie skarżący ubezpieczyciel podniósł, że Sąd Okręgowy nie przeprowadził kluczowej dla odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela interpretacji zapisów § 6 ust. 1 pkt 1 OWU, jednakże interpretacja tych zapisów nie zwalnia ubezpieczyciela z odpowiedzialności. Zapisy te stanowią, że TU (...) nie ponosi odpowiedzialności za szkody powstałe wskutek winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa ubezpieczającego, jego pracownika oraz osób, które działają w imieniu lub na rzecz ubezpieczającego. Jak wskazano powyżej, przewoźnik dopuścił się zwykłego niedbalstwa, a nie rażącego niedbalstwa, które w świetle wskazanego zapisu wyłączałaby odpowiedzialność ubezpieczyciela. Natomiast stwierdzenie zwykłego niedbalstwa przewoźnika nie wyłącza odpowiedzialności akcesoryjnej ubezpieczyciela.
Słuszny jest zarzut ubezpieczyciela naruszenia art. 65 § 1 i k.c. w związku w zw. z § 13 ust. 9 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Operatora Transportowego (dalej jako OWU) oraz zapisów umowy ubezpieczenia. Sąd Okręgowy nie przeprowadził interpretacji tych zapisów OWU. Sąd Okręgowy pominął fakt, że w umowie strony ustanowiły franczyzę redukcyjną w wysokości 500 USD, która stanowi udział własny ubezpieczonego -pozwanego J. B. w szkodzie, i co do tej kwoty ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności akcesoryjnej w sprawie. (polisa- k. 41, OWU – k. 56-61). Apelacja pozwanego TU (...) jest więc zasadna i prowadzi do zmiany wyroku w stosunku do tego pozwanego poprzez ograniczenie jego odpowiedzialności o kwotę 500 USD, odpowiadającej kwocie 1.802,50 zł (500 USD x 3,605 zł- średni kurs dolara amerykańskiego z dnia wyrokowania 20 stycznia 2026 r.).
Z uwagi na powyższe należało zmienić na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. punkt I zaskarżonego wyroku i obniżyć zasądzoną na rzecz powoda od pozwanego TU Warta kwotę 157.570,64 zł do kwoty 149.606,50 zł . W pozostałym względzie apelacja pozwanego ubezpieczyciela podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
Konsekwencją zmiany wyroku Sądu I instancji, co do meritum było także dokonanie zmiany w zakresie orzeczenia o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego.
W stosunku do pozwanych J. B. o kosztach procesu przed Sądem Okręgowym orzeczono na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c. stosownie, do którego w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone, ustalając, że powód wygrał postępowanie przed sądem pierwszej instancji w 82,59% (co wynika ze stosunku kwoty 151.409 zł zasądzonej na jego rzecz do łącznej kwoty 183.305 zł dochodzonej przez niego pierwotnie w niniejszej sprawie). Natomiast w stosunku do pozwanego ubezpieczyciela powód wygrał postępowanie apelacyjne w 81,61% (co wynika ze stosunku kwoty 149.606,50 zł zasądzonej na jego rzecz do łącznej kwoty 183.305 zł dochodzonej przez niego pierwotnie w niniejszej sprawie). Należy przyjąć, że pozwani powinni ponieść koszty procesu w 82% a pozostałą część - w 18% powinien ponieść powód.
Zauważyć należy, że Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 18 października 2022 r., sygn. I ACa 460/22 uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w R. i przekazał sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego (k. 962). Zauważyć należy, że rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego zawarte w punkcie III zaskarżonego obecnie wyroku nie zawiera rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego w postępowaniu I ACa 460/22, a takie rozstrzygnięcie o kosztach tego postępowania powinno się znaleźć.
Na koszty procesu przed sądem pierwszej instancji składa się więc wynagrodzenia pełnomocnika powoda i dwóch pozwanych - 3 x 5.400 zł (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych; § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie), opłaty skarbowe od pełnomocnictw – kwoty 3 x 17 zł (k. 14, 85, 110), uiszczona przez powoda opłata od pozwu - 9.166 zł (k. 15), uiszczona przez powoda opłata od apelacji - 8.696 zł (k. 891, 916). Powód poniósł łącznie koszty w wysokości 23.279 zł, a pozwani łącznie kwotę 10.834 zł. Zgodnie z powołaną powyżej zasadą, pozwanych powinny obciążać koszty procesu w 82%, a powoda w 18%, dlatego zasądzono od pozwanych in solidum na rzecz powoda kwotę 17.138,66 zł (23.279 zł x 82%= 19.088,78 zł; 10.834 zł x 18%= 1.950,12 zł; 19.088,78 zł – 1.950,12 zł = 17.138,66 zł).
Z uwagi na zmianę wyroku należało także zmienić punkt IV zaskarżonego wyroku i na podstawie art. 113 ust. 1 u.k.s.c. nakazać pobrać na rzecz Skarbu Państwa stosunkowo do wyniku sprawy od powoda kwotę 1.189,39 zł (6.607,76 zł x 18%), a od pozwanych in solidum kwotę 5.418,36 zł (6.607,76 zł x 82%).
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. pierwsze k.p.c. i art. 98 § 1, 1 ( 1), 3 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Powód w stosunku do pozwanych wygrał to postępowanie w ok. 95%, co skutkuje uznaniem, że jest stroną wygrywającą postępowanie apelacyjne w całości, jako, że powód uległ pozwanym w postępowaniu apelacyjnym jedynie w nieznacznej części. Sąd Apelacyjny zasądził więc od pozwanego J. B. (jako strony przegrywającej) na rzecz powoda kwotę 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, co stanowi wynagrodzenie pełnomocnika powoda ustalone zgodnie z § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych).
(J.N./J.P.)
Jerzy Nawrocki