Wyrok z 22 stycznia 2016, sygn. VI Pa 137/15
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygn. akt VI Pa 137/15
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 stycznia 2016 roku
Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
SSO Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk |
|
Sędziowie: |
SO Aleksandra Mitros (spr.) SR del. Anna Ruszkowska |
|
Protokolant: |
st. sekr. sądowy Renata Sekinda |
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2016 roku w S.
sprawy z powództwa M. G. (1)
przeciwko M. P.
o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych
na skutek apelacji wniesionej przez pozwaną M. P. od wyroku Sądu Rejonowego w Goleniowie IV Wydziału Pracy z dnia 3 lipca 2015 roku sygn. akt IV P 136/13
I. oddala apelację;
II. zasądza od pozwanej M. P. na rzecz powódki M. G. (1) kwotę 900 (dziewięciuset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwoławczej.
SSO Aleksandra Mitros (spr.) SSO Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk SSR del. Anna Ruszkowska
Sygn. akt VI Pa 137/15
UZASADNIENIE
Pozwem, wniesionym w dniu 15 maja 2013 r., powódka M. G. (1) domagała się zasądzenia od pozwanej M. P. na swoją rzecz kwoty 10.157,14 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz zasądzenia od pozwanej na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego - według norm przepisanych.
W uzasadnieniu powódka wskazała, iż była zatrudniona u pozwanej na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, zawartej w dniu 1 sierpnia 201l r., w pełnym wymiarze czasu pracy, w podstawowym systemie czasu pracy. Ustalone w umowie miesięczne wynagrodzenie wynosiło 1.600 zł. Pismem z dnia 30 października 2012 r. pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia. Zgodnie z umową o pracę zatrudnienie określone zostało w wymiarze 40 godzin tygodniowo. W rzeczywistości jednak powódka wykonywała pracę w większym wymiarze i za to domaga się zasądzenia wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.
W odpowiedzi na pozew pozwana nie podzieliła stanowiska zawartego w pozwie. W uzasadnieniu wskazała między innymi, że powódce pracowała się u niej bardzo dobrze. Miała płacone niemałe wynagrodzenie w kwocie 1.650 zł netto miesięcznie.
W swoim piśmie procesowym z dnia 9 grudnia 2014 r. ( k. 112 - 113 akt) powódka zmieniła powództwo wskazując, iż dochodzi dodatkowo dalszej części wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych w wysokości 3.258,83 zł wraz z ustawowymi odsetkami od tej kwoty liczonymi od dnia wniesienia zmiany powództwa do dnia zapłaty.
Na rozprawie z dnia 30 czerwca 2015 r. ( protokół - k. 182 - 182v akt) pełnomocnik powódki ostatecznie sprecyzował powództwo i wniósł o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 10.157,14 zł brutto z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu oraz kwoty 2.250,97 zł brutto z ustawowymi odsetkami od dnia 9 grudnia 2014 r.
Swoje rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy oparł na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:
Powódka była zatrudniona u pozwanej na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, zawartej w dniu 1 sierpnia 201l r, w pełnym wymiarze czasu pracy, w podstawowym systemie czasu pracy jako sprzedawca w należącym do pozwanej sklepie w miejscowości D.. Ustalone w umowie miesięczne wynagrodzenie wynosiło 1.600 zł brutto.
Pismem z dnia 30 października 2012 r. pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę z zachowaniem miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Zgodnie z umową o pracę wymiar czasu pracy powódki wynosił 40 godzin tygodniowo. W okresie objętym pozwem powódka świadczyła pracę od poniedziałku do soboty włącznie i co drugą niedzielę. W sklepie pracowała razem ze swoją zmienniczką E. M. lub bezpośrednio z pozwaną. W tygodniu obowiązywały dwie zmiany. Pierwsza zmiana - od 07.00 do 14.30 i druga zmiana - od 14.30 do 22.00. Powódka przychodziła przez cały tydzień na pierwszą zmianę, a w następnym tygodniu przez cały czas na drugą zmianę. Zawsze ta ze sklepowych, która miała drugą zmianę w sobotę, to również pracowała w niedzielę. Praca w niedziele trwała w godzinach 9.00 do 20.00.
W momencie przyjmowania powódki do pracy pozwana zaproponowała jej, czy za pracę w niedziele chce mieć dodatkowo zapłacone czy też woli za to otrzymywać dzień wolny. Powódka wybrała rozwiązanie, że za pracę w niedzielę będzie otrzymywała wolny poniedziałek. To funkcjonowało do maja 2012 r., kiedy to powódka udała się na urlop. Z urlopu powódka wróciła pod koniec lipca 2012 r. i od tamtej pory nie płacono jej za pracę w niedziele, ale również nie otrzymywała już wolnych poniedziałków. Powódka zaznaczała sobie w kalendarzu swoje pracujące niedziele i na tej podstawie przedłożyła zestawienia godzin swojej pracy załączone do pozwu.
Pozwana nie prowadziła list obecności. Były listy płac, które pozwana co jakiś czas przynosiła do podpisu. Figurowała na nich pensja podstawowa powódki, zgodna z jej umową o pracę tj. 1.600 zł brutto. W rzeczywistości powódka co miesiąc otrzymywała wynagrodzenie w kwocie 1.600 zł brutto oraz kwoty 418,62 zł w 2011 r., a od stycznia 2012 r. 1.600 zł brutto oraz kwoty 468,62 zł miesięcznie, z wyjątkiem miesiąca listopada 2012r., gdzie wynagrodzenie powódki wyniosło 1.600 zł brutto. Powódka korzystała z urlopu wypoczynkowego.
Wymiar czasu pracy powódki w sierpniu 2011 r. wynosił 176 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 202 godziny, co daje 26 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 561,34 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki we wrześniu 2011 r. wynosił 176 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 202 godziny, co daje 26 godzin czasu pracy ponad
wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 561,34 zł. brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w październiku 2011 r. wynosił 168 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 205,50 godziny, co daje 37,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 848,25 zł. brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w listopadzie 2011 r. wynosił 160 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 187 godzin, co daje 27 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 641,25 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w grudniu 2011 r. wynosił 168 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 198,50 godziny, co daje 30,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 689,91 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w styczniu 2012 r. wynosił 168 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 194,50 godziny, co daje 26,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 468,62 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w lutym 2012 r. wynosił 168 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 194,50 godziny, co daje 26,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 610,56 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w marcu 2012 r. wynosił 176 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 209,50 godziny, co daje 33,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 736,99 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w kwietniu 2012 r. wynosił 160 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 190,50 godziny, co daje 30,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 738,10 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w maju 2012 r. wynosił 168 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 179,50 godziny, co daje 27,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 633,60 zł brutto.Wymiar czasu pracy powódki w lipcu 2012 r. wynosił 176 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 78,50 godziny, co daje 22,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 494,99 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w sierpniu 2012 r. wynosił 176 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 217 godzin, co daje 41 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 902 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki we wrześniu 2012 r. wynosił 160 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 220,50 godziny, co daje 60,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 1.393,92,60 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w październiku 2012 r. wynosił 184 godziny. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 224,50 godziny, co daje 40,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 852,11 zł brutto.
Wymiar czasu pracy powódki w listopadzie 2012 r. wynosił 168 godzin. Faktyczny czas jej pracy w tymże miesiącu to 187,50 godziny, co daje 19,50 godzin czasu pracy ponad wymiar. Wynagrodzenie powódki za pracę w godzinach nadliczbowych w przedmiotowym miesiącu wyniosło 371,28 zł brutto.
Łącznie za okres objęty sporem powódce przysługuje wynagrodzenie i dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych w kwocie 10.646,20 zł brutto.
W ocenie Sądu Rejonowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie. Sąd wskazał, że zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 129 § 1 KP czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin w przeciętnie pięciodniowym tygodniu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy. Na mocy art. 151 § 1 KP praca wykonywana ponad obowiązujące pracownika normy czasu pracy, a także praca wykonywana ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, wynikający z obowiązującego pracownika systemu i rozkładu czasu pracy, stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Z kolei na podstawie art. 151 1 § 1 i 2 KP za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, przysługuje dodatek w wysokości:
1) 100% wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających:
a) w nocy,
b) w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
c) w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
2) 50% wynagrodzenia - za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu.
Dodatek w wysokości 100% wynagrodzenia przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku.
Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika, w ocenie Sądu Rejonowego, że powódka świadczyła pracę w godzinach nadliczbowych i nie otrzymała za to należnego wynagrodzenia. Sąd I instancji przyznał racje stronie powodowej, iż premie uznaniowe wypłacane powódce należy traktować jako stały składnik jej wynagrodzenia. Powódka stanowczo i konsekwentnie od początku procesu wskazywała bowiem, iż umówiła się ustnie z pozwaną na wypłaty wyższych pensji, niż te, które wynikały z pisemnej umowy o pracę. Premie były wypłacane powódce systematycznie, każdego miesiąca. Ich wypłata nie była uzależniona od spełnienia przez powódkę dodatkowych oczekiwań pracodawcy - poza pozostawaniem w zatrudnieniu. Wysokość wypłacanych kwot miała charakter stały, a powódka otrzymywała premie w niezmienionych wysokościach nawet, gdy w danym miesiącu w ogóle nie świadczyła pracy.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd Rejonowy zobowiązał biegłego do wyliczenia przysługującego jej wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych przy przyjęciu, że otrzymywane przez powódkę premie stanowiły stały składnik jej wynagrodzenia, który jako taki należy uwzględnić przy dokonywaniu wyliczeń należności powódki za godziny nadliczbowe. Sąd wskazał, że nie zdecydował się na dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego z zakresu obliczania wynagrodzeń za pracę, w której biegły miałby przyjąć, iż premie uznaniowe wypłacane regularnie powódce były de facto zapłatą za pracę w godzinach nadliczbowych. Z materiału dowodowego w żaden sposób nie wynika, w ocenie Sądu meriti, aby dodatkowe kwoty wypłacane powódce w wysokości 418,62 zł miesięcznie w 2011 r. i 468,62 zł miesięcznie w 2012 r. stanowiły wynagrodzenie z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Dokumenty przedstawione przez pozwaną, na których powódka potwierdzała odbiór powyższych sum wskazują wyraźnie, iż kwitowane kwoty są miesięcznymi premiami uznaniowymi. Trudno więc wbrew takiemu oznaczeniu charakteru wypłacanych kwot byłoby uznać, że są to wypłaty z tytułu nadgodzin. Nic – w ocenie Sądu meriti - nie stało na przeszkodzie, żeby w omawianych poświadczeniach odbioru pieniędzy zaznaczyć, iż chodzi o zapłatę za pracę świadczoną ponad obowiązujący powódkę wymiar czasu pracy.
Ustaleń faktycznych Sąd I instancji dokonał przede wszystkim na podstawie zeznań świadków E. P., M. W., M. G. (2), E. M. i zeznań powódki, którzy złożyli wzajemnie się potwierdzające relacje. Nie było – w ocenie Sądu I instancji - podstaw do uznania za niewiarygodne złożonych w sprawie dokumentów. Poddając ocenie opinię złożoną w niniejszej sprawie przez biegłego z zakresu wyliczania wynagrodzeń za pracę, Sąd Rejonowy stwierdził, iż wnioski i ustalenia w niej zawarte zasługują na wiarygodność. Biegły w sposób prawidłowy dokonał analizy przedłożonego mu materiału dowodowego ustalając czas pracy powódki. Biegły w swojej opinii uwzględnił uregulowania prawne odnoszące się do pracy świadczonej w godzinach nadliczbowych. W sposób jasny i pełny biegły dokonał zleconych mu wyliczeń oraz w sposób prawidłowy dokonał analizy zebranego materiału dowodowego, na podstawie którego oparł swoje wyliczenia. Wnioski płynące z opinii, zdaniem Sądu meriti, są logiczne i poparte szczegółowymi wyliczeniami. Wyliczenia zostały dokonane w sposób rzetelny, z zachowaniem należytej staranności i standardów zawodowych oraz zgodnie z przytoczonymi i obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Dlatego też, w ocenie Sądu I instancji, należało dać wiarę w/w opinii.
Sąd Rejonowy wskazał, że nie dał wiary zeznaniom pozwanej twierdzącej, że powódka tylko czasami pracowała w weekendy, ponieważ przeczą temu zeznania przesłuchanych świadków, którzy jako osoby robiące zakupy w sklepie obsługiwanym przez powódkę mieli łatwą możliwość zaobserwowania, kto faktycznie, i jak często pracował w soboty i niedziele. Pozwana nie przedstawiła również list obecności ani żadnych innych dokumentów, które podważałyby ustalenia pracy powódki w co drugi weekend. O należnych powódce odsetkach Sąd Rejonowy orzekł na mocy art. 482 § 1 i 2 KPC. Rygor natychmiastowej wykonalności nadano na podstawie przepisu art. 477 § 1 KPC (pkt III). O kosztach postępowania orzeczono w punkcie II wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 KPC oraz § 6 pkt 5 w zw. z art. 11 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).
Z wyrokiem nie zgodziła się pozwana, która w apelacji zaskarżyła wyrok w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa ewentualnie uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1. naruszenie zasad postępowania dowodowego poprzez zbyt swobodną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w wyniku czego Sąd I instancji ustalił ilość czasu przepracowanego przez powódkę ponad obowiązujący ją wymiar czasu pracy,
2. nieuwzględnienie przez Sąd I instancji faktu otrzymywania przez powódkę wynagrodzenia w większej wysokości, które to wynagrodzenie stanowiło zapłatę za pracę w godzinach nadliczbowych.
W uzasadnieniu pozwana wskazała, że powódka otrzymywała od pozwanej wynagrodzenie wyższe aniżeli to określone w łączącej strony umowie o pracę. Okoliczność tą – w ocenie skarżącej - powódka potwierdziła podczas przesłuchania. Skarżąca wskazała, że dodatkowe wynagrodzenie stanowiło rekompensatę za ewentualne przekroczenia ustalonego w umowie czasu pracy. Powódka była zatrudniona jako sprzedawca w sklepie. Charakter pracy wiązał się z okresową koniecznością świadczenia pracy w wymiarze przekraczającym ten ustalony w umowie o pracę. Fakt ten był – zdaniem skarżącej - podstawą do przyjęcia i praktykowania ustnych ustaleń pomiędzy stronami w zakresie otrzymywania przez powódkę dodatku do podstawowego wynagrodzenia za pracę. Takie rozwiązanie funkcjonowało przez cały czas trwania stosunku pracy. Powódka nie zgłaszała w tym zakresie żadnych zastrzeżeń pozwanemu pracodawcy. W ocenie skarżącej godziła się na przyjęte rozwiązanie dotyczące zasad wynagradzania. Wystąpienie przez powódkę z roszczeniem o zapłatę za pracę w godzinach nadliczbowych było dla pozwanej dużym zaskoczeniem. Skarżąca wskazała, że powódka otrzymała wynagrodzenie w wysokości większej aniżeli wynikało to z zawartej umowy o pracę.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego ustaleń Sądu I instancji w zakresie ilości czasu przepracowanego w sklepie pozwanego pracodawcy ponad obowiązujący powódkę wymiar czasu pracy, skarżąca stwierdziła, że były one bezpodstawne. Sąd I instancji swoich ustaleń - przyjętych następnie przez biegłego sporządzającego opinię - dokonał na podstawie wyjaśnień powódki oraz przedstawionych przez nią dokumentów prywatnych w postaci spisu przepracowanych godzin. Zeznania świadków – w ocenie skarżącej - nie potwierdziły kalkulacji powódki. Świadkowie nie określili czasu pracy powódki. Przyjęcie ustaleń Sądu I instancji spowodowało – zdaniem pozwanej - dokonanie wyliczeń niezgodnych ze stanem rzeczywistym. W związku z powyższym brak jest podstaw do utrzymania w mocy zapadłego orzeczenia.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się niezasadna.
Sąd Okręgowy nie dopatrzył się wadliwości postępowania przed Sądem I instancji. Ustalenia faktyczne poczynione przez ten Sąd są właściwe i kompletne, a wyprowadzone z nich wnioski nie budzą zastrzeżeń. Sąd Rejonowy w sposób staranny zebrał i rozważył wszystkie dowody, a oceniając je nie naruszył granic ich swobodnej oceny określonych przepisem art. 233 k.p.c. Do ustalonego stanu faktycznego Sąd ten zastosował właściwe przepisy prawa materialnego, szczegółowo i klarownie przedstawiając w pisemnym uzasadnieniu przesłanki uzasadniające merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy. Sąd Okręgowy nie dostrzegł naruszenia przez Sąd Rejonowy prawa materialnego ani prawa procesowego. Prawidłowo dokonane ustalenia faktyczne oraz należycie umotywowaną ocenę prawną sporu Sąd Okręgowy w całości aprobuje, przyjmując ją za własną i w pełni podzielając wywody zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Z tego też względu Sąd II instancji nie dostrzega potrzeby ponownego przytaczania zawartych w nim argumentów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 kwietnia 1997 roku, sygn. II UKN 61/97, OSNAP 1998/3/104 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 1999 roku, sygn. I PKN 402/99, OSNAP 2001/8/272).
Sąd Okręgowy nie podzielił żadnego zarzutu zawartego w apelacji pozwanej.
Skarżąca podniosła w apelacji dwa zarzuty: pierwszy, dotyczący naruszenia zasad postępowania dowodowego poprzez zbyt swobodną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w wyniku czego Sąd I instancji ustalił ilość czasu przepracowanego przez powódkę ponad obowiązujący ją wymiar czasu i drugi, dotyczący nieuwzględnienia przez Sąd I instancji faktu otrzymywania przez powódkę wynagrodzenia w większej wysokości, które to wynagrodzenie – zdaniem ozwanej - stanowiło zapłatę za pracę w godzinach nadliczbowych. Na poparcie przytoczonych wyżej zarzutów pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów, wskazując jedynie ogólnie w uzasadnieniu apelacji, że „zeznania świadków nie potwierdziły kalkulacji powódki. Świadkowie nie określili czasu pracy powódki”.
Oba wymienione w apelacji zarzuty dotyczyły naruszenia przepisu art.233 kpc. Zgodnie z tym przepisem, wiarygodność i moc dowodów sąd ocenia według swego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo-skutkowych, to przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27.09.2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56906). Przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Innymi słowy, powyższy przepis – przy uwzględnieniu treści art. 328 § 2 k.p.c. – nakłada na Sąd orzekający obowiązek: po pierwsze – wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, po drugie – uwzględnienia wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, po trzecie – skonkretyzowania okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności, po czwarte – wskazania jednoznacznego kryterium oraz argumentacji pozwalającej wyższej instancji i skarżącemu – na weryfikację dokonanej oceny w przedmiocie uznania dowodu za wiarygodny bądź też jego zdyskwalifikowanie, po piąte– przytoczenia w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na których sąd się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2003 roku, IV CKN 1856/00, LEX nr 109422). Zaakcentować jednocześnie trzeba, że zarzucenie naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów może polegać tylko na podważeniu podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 roku, sygn. akt IV CK 274/03, LEX nr 164852). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. To, że określony dowód został oceniony niezgodnie z intencją skarżącego, nie oznacza naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Ocena dowodów należy bowiem do sądu orzekającego i nawet w sytuacji, w której z dowodu można było wywieść wnioski inne niż przyjęte przez sąd, nie dochodzi do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 7 czerwca 2006 roku, sygn. akt I ACa 1407/05, LEX nr 278415). Zarzut obrazy przepisu art. 233 § l k.p.c. nie powinien polegać jedynie na prezentowaniu przez apelującego własnych ustaleń stanu faktycznego, dokonanych na podstawie korzystnej dla niego oceny materiału dowodowego. Dla skuteczności tego rodzaju zarzutu nie wystarcza stwierdzenie wadliwości ustaleń sądu, odwołujące się do stanu faktycznego, który odpowiada rzeczywistości w przekonaniu skarżącego. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (tak Sąd Najwyższy m. in. w orzeczeniach z dnia: 23 stycznia 2001 r., IV CKN 970/00, LEX nr 52753, 12 kwietnia 2001 r., II CKN 588/99, LEX nr 52347, 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136).
Na gruncie poczynionych wyżej rozważań, stwierdzić należy, że apelująca nie wykazała, aby Sąd I instancji naruszył powołany wyżej art. 233 § 1 k.p.c. Strona pozwana, podnosząc w apelacji oba wymienione wyżej zarzuty i zarzucając Sądowi Rejonowemu wyciągnięcie nietrafnych wniosków będących podstawą orzeczenia, nie przedstawiła żadnych argumentów, które mogłyby podważyć poczynione przez ten Sąd ustalenia, ani nie wskazała na jakiekolwiek niespójności w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego czy też uchybienia polegające na wnioskowaniu w sposób niekorespondujący z zasadami logiki czy doświadczenia życiowego.
Pozwanej całkowicie umknęło, że to ona jako pracodawca miała obowiązek prowadzić ewidencję czasu pracy powódki, a nie dysponowała nawet listami obecności, które rzekomo prowadziła. Nawet te jednak - jak sama przyznała na rozprawie w dniu 6 sierpnia 2013 r. (k. 66v-67 akt) nie ewidencjonowały pełnego czasu pracy pracownic - pozwana nie ujawniała w nich obecności pracownic w pracy w niedziele. Na tej samej rozprawie pozwana raz wskazała, że „poniedziałki (powódka) miała wolne, to (…) nie było za pracę w niedziele” (k.66v), by po chwili stwierdzić „po lipcu nie było już wolnych poniedziałków” oraz że nie wie „czy wolne poniedziałki przed lipcem równoważyły się z pracą w niedzielę”. Pozwana podała również, że powódce wypadała „czasami jedna sobota, a czasami jedna niedziela w miesiącu, różnie to było” (k.66v).
Tymczasem już tylko z faktur złożonych przez pozwaną, wynika, że to właśnie powódka odbierała w sklepie pozwanej towar w dwie soboty września 2011 r., trzy soboty czerwca 2012 r. (9,16 i 30) i dwie soboty lipca 2012 r. (7 i 14), przy czym – jak wskazała świadek E. M. – „sporadycznie tylko towar był w soboty” (k.103v). A zatem powódka pracowała więcej niż jedną sobotę w miesiącu. Pozwana nie wskazała żadnej osoby, która pracowała w sobotę zamiast powódki, a przecież sklep tego dnia był czynny tak jak w dni powszednie - od 7.00 do 22.00. Pracę powódki w soboty i w niedziele (sklep czynny od 9.00 do 20.00) potwierdzili ponadto świadkowie: M. W., E. P. i M. G. (2). Pozostali świadkowie okoliczności tej ani nie potwierdzili ani nie zaprzeczyli, zasłaniając się albo niepamięcią (I. K., I. S.) albo niewiedzą (E. M.).
Odnosząc się do wysokości wynagrodzenia powódki, stwierdzić należało, że pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczność, że dodatkowa kwota wypłacana M. G. (1), była wynagrodzeniem za jej pracę w godzinach nadliczbowych. Wręcz przeciwnie, fakt comiesięcznej wypłaty tej kwoty (bez względu na jakość i ilość wykonywanej pracy) oraz nadana jej przez pozwaną nazwa (premia uznaniowa) - przeczy tej tezie i potwierdza wersję powódki co do tego, że był to stały składnik jej wynagrodzenia.
Sąd Rejonowy szczegółowo rozważył wszystkie dowody oraz ocenił je w sposób nienaruszający zasady swobodnej oceny dowodów, uwzględniając w ramach tejże oceny zasady logiki i wskazania doświadczenia życiowego. Ocenę tę Sąd Okręgowy w pełni akceptuje.
Reasumując, stwierdzić należało, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu, a apelacja - jako pozbawiona podstaw - na podstawie art. 385 k.p.c. – podlega oddaleniu, o czym orzeczono w punkcie I wyroku.
O kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu odwoławczym orzeczono w punkcie II wyroku na podstawie art. art. 98 § 1 i 3 KPC w zw. z art.99 KPC oraz § 12 ust.1 pkt 1 w zw. z § 11 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).
SSO Aleksandra Mitros (spr.) SSO Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk SSR del. Anna Ruszkowska