Wyrok z 19 sierpnia 2022, sygn. II Ca 241/22
Pokaż pozostałe podstawy prawne (8)
Sygn. akt II Ca 241/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 sierpnia 2022 r.
Sąd Okręgowy w Opolu II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Jan Papka
po rozpoznaniu w dniu 19 sierpnia 2022 r. w Opolu
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa: L. X.
przeciwko: D. D.
o wydanie nieruchomości i zmianę umowy dożywocia na rentę
na skutek apelacji powódki i pozwanego
od wyroku Sądu Rejonowego w Głubczycach
z dnia 25 listopada 2021 r.
sygn. akt I C 163/20
1. oddala obie apelacje;
2. znosi wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego;
3. zmienia postanowienie zawarte w punkcie 3 wyroku w ten sposób, że kosztami procesu obciąża powódkę L. X. w 74 %, a pozwanego D. D. w 26 %, pozostawiając szczegółowe rozliczenie tych kosztów referendarzowi sądowemu.
Jan Papka
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 25 listopada 2021 r. Sąd Rejonowy w Głubczycach I Wydział Cywilny w sprawie z powództwa L. X. przeciwko D. D. o wydanie nieruchomości i rozwiązanie umowy dożywocia zmienił umowę dożywocia objętą § 3 aktu notarialnego z 2 grudnia 2014 r. sporządzonego przed notariuszem G. O. w Kancelarii Notarialnej w X., Rep. A: (...) na rentę w kwocie 1.510 zł miesięcznie, począwszy od uprawomocnienia się orzeczenia (pkt 1), oddalił powództwo w pozostałym zakresie (pkt 2), a kosztami procesu obciążono w całości powódkę pozostawiając szczegółowe rozliczenie tych kosztów referendarzowi sądowemu (pkt 3).
W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia wskazano w szczególności, że sporna była ocena wartości dożywocia. Wartość renty wyceniono w oparciu o opinię biegłego sądowego L. M. (k. 156-185), przyjmując aktualną wartość w/w świadczenia, albowiem orzeczenie wywołuje skutek na przyszłość.
Wskazano, że ze względu na specyfikę umowy dożywocia i jej trwałą naturę, możliwości jej rozwiązania, znacząco różnią się od tych, które charakteryzują typowe umowy wzajemne. Środki ochrony prawnej, jakie przysługują dożywotnikowi są stopniowalne, w tym znaczeniu, że nie może on odwoływać się do środka dalej idącego, jeśli środek mniej daleko idący jest wystarczający do realizacji jej zapisów. Rozwiązanie dożywocia może nastąpić jedynie w sytuacjach wyjątkowych. Dla bytu umowy dożywocia nie ma więc znaczenia sam fakt niewywiązywania się nabywcy z obowiązku świadczenia na rzecz dożywotnika, gdyż w takiej sytuacji może on wytoczyć powództwo o wykonanie obowiązków wynikających z umowy, względnie domagać się odszkodowania z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania wynikającego z umowy dożywocia. Dopiero wytworzenie się między dożywotnikiem, a zobowiązanym takich stosunków, że nie można wymagać od stron żeby pozostawały nadal ze sobą w bezpośredniej styczności, przysługuje mu uprawnienie do żądania zmiany uprawnień objętych dożywociem na rentę (art. 913 § 1 k.c.), a jeśli sytuację taką cechuje dodatkowo „wyjątkowość wypadku”, prawo żądania rozwiązania umowy (art. 913 § 2 k.c.). Innymi słowy do rozwiązania umowy dożywocia konieczne jest wystąpienie okoliczności z art. 913 § 1 k.c. a ponadto wyjątkowość zaistniałej sytuacji. Konieczne jest więc ustalenie, czy w wytworzonej sytuacji strony mogą pozostawać w bezpośredniej ze sobą styczności i czy zachodzi wypadek wyjątkowy. Jak wskazano, literalnie z treści art. 913 k.c. nie wynika, by zasadniczą podstawą do rozwiązania czy modyfikacji umowy dożywocia była przesłanka wokół której w zasadzie koncentrowała się argumentacja stron, a konkretnie nasilenie złej woli, krzywdy sprawianej powódce przez dożywotnika. Mowa jest tylko o wytworzeniu się sytuacji uniemożliwiającej stronom pozostawanie w bezpośredniej styczności. Kolejno podano, że oparcie się jedynie na literalnym brzmieniu przepisu dawałoby Sądowi podstawę do rozwiązania łączącej strony umowy dożywocia z uwagi na okoliczności faktyczne polegające na tym, iż powódka nie zamieszkuje w lokalu stanowiącym aktualnie jej własność. Tymczasem art. 908 k.c., który definiuje umowę dożywocia, mówi iż w zamian za przeniesienie własności nieruchomości nabywca zobowiązuje się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie, czyli powinien przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła, opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie. Choć w art. 913 k.c. nie wynika wprost wskazany wymóg wspólnego zamieszkiwanie dożywotnika, to już w kontekście art. 908 k.c. i następnych oczywistym zdaje się być, że celem dożywocia jest wspólne zamieszkiwanie stron, bo tylko wówczas, niejako przy okazji własnego utrzymania, te świadczenia rzeczowe są czynione na rzecz dożywotnika. Ustawowy jak na gruncie niniejszej sprawy umowny zakres świadczeń, a w szczególności przyjęcie pozwanego, jako domownika i zapewnienie mu środków utrzymania, pielęgnacji determinuje niejako konieczności pozostawania stron w osobistej, bezpośredniej styczności i bliskich stosunkach osobistych. Jak wskazano, w niniejszej sprawie, w zasadzie nie było objęte sporem to, że strony w ogóle nie planowały i nie miały zamiaru mieszkać razem. Uzasadnia to wniosek, iż w istocie, pomimo wiedzy co do poszczególnych zapisów zarówno powódka, jak i pozwany nie do końca zdawali sobie sprawę z tego, jaki jest cel tej umowy i w jaki sposób wina być ona wykonywana. Nie miało to dla nich, w momencie zawierania umowy, jak i już jej obowiązywania żadnego znaczenia. Przeprowadzone postępowanie dowodowe, a w szczególności aktualne stanowiska stron, nie pozostawia wątpliwości, iż pozwany w dalszym ciągu nie oczekuje by powódka z nim zamieszkała, zaś powódka nie planuje przeprowadzenia się w najbliższej przyszłości do pozwanego i bezpośredniego wykonywania świadczeń wynikających z umowy dożywocia. Wręcz przeciwnie, powódka domaga się nakazania pozwanemu wydania przedmiotowej nieruchomości. Nie budzi przy tym wątpliwości, iż L. X. ze względu na sytuację majątkową oraz zamieszkanie w P. nie jest w stanie realizować tych świadczeń. Tym samym więc niewątpliwie między stronami istnieją takie stosunki, że nie można wymagać by pozostawały one ze sobą w bezpośredniej styczności. Przy czym jest to wynikiem nie tylko złych relacji między nimi, lecz także inaczej zaplanowanego codziennego funkcjonowania i życia obu stron. Na gruncie niniejszej sprawy właściwe wykonanie umowy dożywocia sprowadzałoby się do przeniesienia przez pozwaną swojego centrum życiowego do C.. Nie sposób jednak żądać od L. X., by pozostawiła wszystko to z czym jest związana w P. i zamieszkała z D. D. w C.. Niewątpliwie więc aktualne okoliczności życiowe powódki oraz wzajemne relacje stron nie pozwalają na zachowanie bezpośredniej styczności zobowiązanej z osobą uprawnioną do świadczeń, a w konsekwencji wystąpiły przesłanki żądania zamiany dożywocia na dożywotnią rentę. By móc żądać rozwiązania umowy o dożywocie, strony musiałaby sformułować odpowiednie żądanie i wykazać stosownie do treści § 2 art. 913 k.c., że zaistniały okoliczności pozwalające na uznanie, że zachodzi „wypadek wyjątkowy”. Sąd jest związany żądaniem pozwu. Jeżeli powód domaga się zamiany dożywocia na rentę, sąd nie ma kompetencji do rozwiązania stosunku dożywocia. Oprócz powyższego podkreślono, że z uwagi na istotne konsekwencje, głównie natury ekonomicznej jakie niesie za sobą rozwiązanie umowy dożywocia, całkowicie wykluczonym jest opieranie rozstrzygnięcia w zakresie rozwiązania umowy dożywocia na sytuacjach, w których to dożywotnik zrywa, czy nie chce kontaktu z nabywcą, odrzuca świadczenia z jego strony. W przeciwnym razie oznaczałoby to bowiem, iż dożywotnik mógłby jednostronnie w każdym czasie rozwiązać umowę dożywocia, co stoi w sprzeczności z ideą samej umowy i zasadą, że umów należy dotrzymywać. Odnosząc się do przywołanych wyżej wskazówek rozumienia „wyjątkowego wypadku”, nie można – w ocenie Sądu Rejonowego – uznać, iż wystąpił on w niniejszej sprawie. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie dało Sądowi I instancji podstaw do przypisania powódce złej woli, celowego krzywdzenia, czy działania przeciwko pozwanemu. Żadne niewłaściwe, a tym bardziej szczególnie naganne jak i nacechowane złą wolą zdarzenia, nie miały tu miejsca. Istota sporu sprowadza się kwestii finansowych między stronami oraz wzajemnych animozji powstałych po śmierci spadkodawczyni. Kolejno zaznaczono, że w sytuacji gdyby powódka nie miała możliwości płacić renty w wysokości ustalonej w niniejszej sprawie, inaczej rzecz ujmując, gdyby nie była w stanie wykonywać w formie renty swoich obowiązków wynikających z umowy dożywocia, to ma ona możliwości zarówno pozasądowe jak i sądowe do zmiany tego stanu. Przykładowo, może zawrzeć ugodę, zmienić umowę z pozwanym. Wydanie orzeczenia nie stoi na przeszkodzie, aby strony w razie uznania, iż mogą osiągnąć porozumienie o innej treści niż to wskazane jest w wyroku, by taką ugodę ze sobą zawarły. Podsumowując tę część rozważań, Sąd Rejonowy uznał, że zaszły podstawy do uwzględnienia żądania stron w zakresie zamiany części świadczeń wynikających z umowy dożywocia na dożywotnią rentę. Jeżeli chodzi o wysokość świadczenia, podano że nie jest możliwe limitowanie renty przysługującej pozwanemu D. D. z uwagi na pobieraną emeryturę lub złą sytuację finansową powódki. Finalnie wysokość renty ustalono w oparciu o dowód z opinii biegłego L. M., przy czym zasądzona renta obejmuje uprawnienia wskazane w § 3 aktu notarialnego z dnia 2 grudnia 2014 r. sporządzonego przed notariuszem G. O. w Kancelarii Notarialnej w X. za X.. A: (...) zgodnie z żądaniem stron procesu.
Jeżeli chodzi o datę początkową, od której pozwana ma obowiązek płatności tej renty, to Sąd Rejonowy wskazał tu dzień uprawomocnienia się orzeczenia. Oddaleniu podlegało żądanie wydania nieruchomości, gdyż pozwanemu przysługuje uprawnienie do władania nieruchomością powódki wynikające z § 3 umowy o dożywocie zawartej w formie aktu notarialnego. Zatem roszczenie powódki w zakresie żądania wydania nieruchomości o powierzchni 0,2 ha stanowiącej jej własność, dla której Sąd Rejonowy w Prudniku IX Zamiejscowy Wydział Ksiąg Wieczystych z siedzibą w N. prowadzi (...), a położoną w C. pod (...), województwo (...), gmina C., powiat (...), podlegało oddaleniu, o czym orzeczono na podstawie art. 222 § 1 k.c. O kosztach procesu orzeczono z kolei podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. uznając, że powódka w przeważającej części przegrała spór. Co prawda żądanie rozwiązania przedmiotowej umowy dożywocia zostało uwzględnione, niemniej jednak zasądzona renta była w dużo wyższej wysokości, niż sugerowana przez powódkę, natomiast w zakresie żądania wydania nieruchomości powództwo oddalono.
Przedmiotowy wyrok zaskarżyła apelacją powódka L. X., w zakresie pkt 1 i 2, domagając się jego zmiany poprzez zmianę umowy dożywocia objętą § 3 aktu notarialnego z 2 grudnia 2014 r. sporządzonego przed notariuszem G. O. w Kancelarii Notarialnej w X., za Rep. A:(...) na rentę płatną pozwanemu przez powódkę w kwocie 400 zł miesięcznie, począwszy od uprawomocnienia się orzeczenia. Nadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych za obie instancje.
Zaskarżonemu orzeczeniu powódka zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 100 k.p.c. poprzez błędne jego zastosowanie i obciążenie powódki w całości kosztami procesu, w sytuacji gdy powódka wygrała spór w
26,49 %, a więc pozwany nie uległ w nieznacznej części swojego żądania,
2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 913 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i uznanie, że nie jest możliwe limitowanie renty przysługującej pozwanemu z uwagi na pobieraną przez niego emeryturę i złą sytuację finansową powódki, w sytuacji gdy według prawidłowej wykładni tego przepisu Sąd Rejonowy przy ustaleniu wysokości renty powinien uwzględnić ciężką sytuację majątkową osoby zobowiązanej do świadczeń (powódki), jak również okoliczność, że dożywotnik (pozwany) ma inne źródło dochodu w postaci emerytury, co skutkowało ustaleniem zbyt wysokiej rat.
Powyższe rozstrzygnięcie w zakresie pkt 1 i 3 zaskarżył apelacją również pozwany
D. D., domagając się jego zmiany i oddalenie powództwa w całości lub zmiany pkt 1 poprzez ustalenie renty należnej pozwanemu w kwocie 4.300 zł miesięcznie, począwszy od uprawomocnienia się orzeczenia oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje. Ewentualnie skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do Sądu I instancji do ponownego rozpoznania.
Zaskarżonemu orzeczeniu pozwany zarzucił:
1. błędną wykładnię art. 913 § 1 k.c., art. 908 k.c. i art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że możliwość zmiany umowy dożywocia objętej § 3 aktu notarialnego z 2 grudnia 2014 r. na rentę w kwocie po 1.510 zł jest możliwa w sytuacji, gdy strony zarówno w umowie dożywocia, jak i w okresie jej wykonywania, ustaliły prawo dożywotnika do posiadania całej nieruchomości obejmującej budynek mieszkalny, wolą stron było że zamieszkiwały w tej samej nieruchomości, a powódka dopiero w przyszłości wyraża chęć zamieszkania w C., a to przez przyjęcie, że sytuacja „wytworzenia się między dożywotnikiem, a zobowiązanym takich stosunków, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej styczności ze sobą”, a nadto przez brak uwzględnienia, że strony umowy o dożywocie mogą kształtować wzajemnie obowiązki stron nawet odmiennie od pierwotnie umówionych, co nie narusza art. 908 k.c. oraz przez przyjęcie, że z treści art. 908 k.c. wynika, że zakres świadczeń powódki wobec pozwanego determinuje konieczność pozostawania stron w osobistej, bezpośredniej styczności i bliskich stosunków osobistych,
2. naruszenie przepisów postępowania, a to: art. 328 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. i nierozpoznanie sprawy co do istoty poprzez pozostawienie poza oceną okoliczności faktycznych istotnych w sprawie i niewyjaśnienie, czy w sprawie zaistniała zmiana stosunków, tj. czy w okresie obowiązywania umowy dożywocia doszło rzeczywiście do wytworzenia się pomiędzy żywotnikiem, a zobowiązanym takich stosunków, że aktualnie nie można wymagać kontynuowania wykonywania umowy dożywocia, choćby w części dotyczącej prawa zamieszkiwania do śmierci pozwanego w nieruchomości powódki, a nadto poprzez zasądzenie renty zamiennej w wysokości rażąco zaniżonej i nieodpowiadającej wartości rynkowej uprawnień dożywotnika i nieuwzględnieniu przy wysokości renty przypuszczalnego czasu trwania tego prawa (ustalenie wartości prawa dożywocia) oraz przez nieustosunkowanie się Sądu I instancji do wniosku o dopuszczenie dowodu z innego biegłego zawartego w piśmie procesowym pozwanego z 9 sierpnia 2021 r., bowiem postanowienie Sądu z 1 września 2021 r. pkt 2 dotyczy dowodu z opinii uzupełniającej, gdyż wniosek dowodowy złożony został po doręczeniu opinii uzupełniającej.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Zarówno apelacja powódki L. X., jak również apelacja pozwanego D. D. nie zasługiwały na uwzględnienie.
Kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku przeprowadzona przez Sąd Okręgowy w oparciu o zarzuty podniesione w obu apelacjach nie potwierdziła bowiem zaistnienia w sprawie uchybień skutkujących koniecznością zmiany, względnie uchylenia zaskarżonego orzeczenia.
Sąd I instancji dokonał w niniejszej sprawie prawidłowych i wyczerpujących ustaleń oraz wyciągnął z nich trafne i przekonujące wnioski, właściwie kwalifikując podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia. Zebrany w sprawie materiał dowodowy został przy tym oceniony właściwie, w granicach zastrzeżonej sądowi swobodnej oceny dowodów. W tych okolicznościach Sąd odwoławczy przyjął niewadliwe ustalenia faktyczne i poglądy prawne Sądu Rejonowego, na podstawie art. 382 k.p.c., jako własne, co zasadniczo czyni bezprzedmiotowym prowadzenie szerokich powtórzeń w tym zakresie.
Dla uporządkowania rozważań w niniejszej sprawie należy wskazać, że zgodnie z art. 913 § 1 k.c., jeżeli z jakichkolwiek powodów wytworzą się między dożywotnikiem, a zobowiązanym takie stosunki, że nie można wymagać od stron, żeby pozostawały nadal w bezpośredniej ze sobą styczności, sąd na żądanie jednej z nich zamieni wszystkie lub niektóre uprawnienia objęte treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień. Przesłanką wystąpienia z żądaniem zamiany świadczeń należnych dożywotnikowi na rentę jest więc wyłącznie wytworzenie się między dożywotnikiem, a zobowiązanym takich stosunków, które uniemożliwiają wzajemne kontakty, zaś przyczyny wytworzenia się złych stosunków między stronami nie mają istotnego znaczenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 6 grudnia 2017 r., sygn. I ACa 581/17; wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 18 kwietnia 2013 r., sygn. I ACa 724/12). Przesłanka ta ziściła się w niniejszej sprawie, gdyż ratio legis art. 913 § 1 k.c., determinuje specyfika umowy o dożywocie, która prowadzi do powstania powiązań natury ściśle osobistej między dożywotnikiem a zobowiązanym. Specyfiką umowy dożywocia jest pozostawanie przez strony w bezpośredniej styczności (por. komentarz do art. 913 k.c., T. III, red. Gutowski 2022, wyd. 3/Mularski, Lex 2022), co bezspornie nie zaistniało a realiach niniejszej sprawy, gdyż centrum życiowe powódki oraz wzajemne relacje stron nie pozwalają na zachowanie bezpośredniej styczności zobowiązanej z osobą uprawnioną do świadczeń, a w konsekwencji wystąpiły przesłanki żądania zamiany dożywocia (objętego § 3 aktu notarialnego z 2 grudnia 2014 r. sporządzonego przed notariuszem G. O. w Kancelarii Notarialnej w X., Rep. A:(...)) na dożywotnią rentę na rentę (w kwocie 1.510 zł miesięcznie).
Ponadto, istotne znaczenie w prawie cywilnym ma zasada pewności obrotu i stabilności wykształconych stosunków prawnych. Przejawia się ona m.in. w ograniczeniach, jakie ustawodawca stwarza dla żądania zmierzające do zmiany tych stosunków. Stąd np. odwołanie darowizny może nastąpić tylko w wypadku rażącej niewdzięczności obdarowanego (art. 898 k.c.) zaś rozwiązanie umowy dożywocia tylko w przypadkach wyjątkowych (art. 913 § 2 k.c.). Wskazać należy, że orzecznictwo sądowe jest dość jednolicie ostrożne, gdy chodzi o korzystanie z możliwości rozwiązania umowy dożywocia. Aby wypadek można uznać za wyjątkowy w rozumieniu art. 913 § 2 k.c. trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy inne środki, takie jak zasądzenie zobowiązanych na wykonanie zaległego świadczenia lub zamiana świadczeń wynikających z dożywocia na rentę, nie zapewnią już dożywotnikowi dostatecznej ochrony. Cechą wspólną wszystkich zaszłości, jakie kwalifikują wypadek unormowany w art. 913 § 2 k.c. jako wyjątkowy jest krzywdzenie dożywotnika, a nie negatywne nastawienie dożywotnika do kontrahentów (por. wyrok SN z 9 maja 2008 r., sygn. III CSK 359/07, LEX nr 453125).
Podzielając z tych wszystkich względów stanowisko Sądu I instancji, że brak było podstaw do rozwiązania umowy dożywocia Sąd Okręgowy podzielił także decyzję tego Sądu co do wysokości renty.
Co do kwestionowania przez obie strony wysokość przyznanej renty należy zauważyć, że decydujący wpływ na wysokość tego świadczenia ma zakres uprawnień dożywotnika objętych treścią dożywocia i podlegających zamianie na rentę. Zgodnie bowiem z powołanym już art. 913 § 1 k.c., wartość renty dożywotniej należnej dożywotnikowi w zamian za uprawnienia objęte treścią prawa dożywocia powinna odpowiadać wartości tych uprawnień. Wysokość przyznanego świadczenia nie jest więc co do zasady uzależniona od innych przesłanek, w tym możliwości zarobkowych zobowiązanych, czy aktualnych potrzeb dożywotnika (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 11 grudnia 2013 r., sygn. I ACa 271/13).
W świetle utrwalonego stanowiska judykatury użycie przez ustawodawcę sformułowania, że dożywotnia renta ma odpowiadać wartości uprawnień, wskazuje na to, iż renta zamienna stanowi równowartość uprawnień wynikających z umowy dożywocia. Renta ta ma więc charakter ekwiwalentu, a nie charakter alimentacyjny i powinna być z tego względu obliczona według uprawnień wynikających z umowy dożywocia, a nie według potrzeb dożywotnika (por. uchwała SN z 6 lutego 1969 r., sygn. III CZP 130/68, OSNC 1969, nr 11, poz. 192)
Tak więc, gdyby wartość tych uprawnień nie wystarczała do utrzymania dożywotnika, to z tego względu nie można by mu przyznać renty wyższej niż równowartość uprawnień. I odwrotnie: w sytuacji, gdy dożywotnik ma środki utrzymania albo gdyby renta przekraczała koszty utrzymania dożywotnika, to nie można by mu z tych przyczyn nie przyznać w ogóle renty zamiennej bądź przyznać mu ją w ograniczonej wysokości (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 kwietnia 2019 r., sygn. V ACa 243/18; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 6 grudnia 2017 r., sygn. I ACa 581/17).
Należy przy tym zwrócić uwagę na różnicę w brzmieniu przepisów art. 913 § 1 k.c. oraz art. 914 k.c. (dotyczącego zmiany dożywocia na rentę w razie zbycia nieruchomości). W pierwszym z nich (art. 913 k.c.), mającym zastosowanie w niniejszej sprawie, mowa jest o zamianie uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień. Natomiast w drugim (art. 914 k.c.) o zamianie prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tego prawa. Są to zgoła odmienne pojęcia, rozróżniane między wskazanymi przepisami ustawy. To z kolei potwierdza w/w wniosek, że w sprawie jak niniejsza, dotyczącej żądania z art. 913 § 1 k.c., należy brać pod uwagę wartość uprawnień wynikających z umowy dożywocia, a nie wartość prawa dożywocia jako takiego, czy kwotę konieczną do zaspokojenia poszczególnych potrzeb dożywotnika, tak jak w ramach obowiązku alimentacyjnego. Oznacza to, że nawet jeśli szacowana wartość konkretnego uprawnienia nie wystarcza na zaspokojenie danej potrzeby, to nie można obciążyć zobowiązanego z umowy dożywocia rentą ponad wartość tego uprawnienia.
W świetle obowiązujących przepisów uwzględnienie przy określaniu wielkości renty kwoty niezbędnej dla realizacji potrzeb dożywotnika ponad, czy poniżej wartości uprawnień z umowy dożywocia nie może zatem zasługiwać na akceptację.
Umowa dożywocia realizuje przede wszystkim ekonomiczne interesy stron, stąd wysokość ustalonej przez sąd renty powinna odpowiadać przede wszystkim wartości zamienianych na nią świadczeń (tj. służebności osobistej mieszkania oraz wartości pozostałych składników dożywocia obejmujących: światło, opał, wyżywienie, ubranie, pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym), które wyliczyła biegła sądowa z zakresu rzeczoznawstwa majątkowego G. M.. Z opinii tej wynika, że wartość ograniczonego prawa rzeczowego – dożywocia obciążającego nieruchomość zabudowaną położoną w (...) kształtuje się na poziomie 161.945 zł, a miesięczne świadczenie z tego tytułu wynosi 1.510 zł.
Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r. (sygn. I CKN 1170/98) opinia biegłego podlega ocenie – przy zastosowaniu art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Kierując się tymi wskazaniami Sąd Okręgowy nie dopatrzył się żadnych uchybień w sporządzonej opinii, które mogłyby podważyć jej moc dowodową, a tym samym wiarygodność. Biegła w sposób przekonujący i szczegółowy ustosunkowała się do postawionej tezy dowodowej, wyjaśniając przy tym w jaki sposób ustaliła miesięczną wartość dożywocia, a w opinii uzupełniającej wnikliwie wyjaśniła metodologię poczynionych wyliczeń oraz w sposób rzeczowy odniosła się do zarzutów. Wyceny prawa dożywocia, ustanowionego w § 3 aktu notarialnego z 2 grudnia 2014 r. sporządzonego przed notariuszem G. O. w Kancelarii Notarialnej w X., Rep. A:(...) biegła dokonała w oparciu o dane udostępnione przez GUS i ZUS, a także w oparciu o lokalne ceny rynkowe, dostępne informacje o budynku mieszkalny oraz rynkowe stawki czynszu najmu z rynku lokalnego. Ten sposób wyliczeń, w ocenie Sądu II instancji, nie został skutecznie zakwestionowany prze żadną za stron. Nie budził on ponadto zastrzeżeń pod względem rachunkowym, podobnie, jak też rozumowanie biegłej pozostawało w zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej.
Zatem, zarzuty iż biegły nie uwzględnił faktycznych wydatków powódki, czy wysokości świadczenia emerytalnego pozwanego, tylko przyjął dane statystyczne, w świetle wykładni art. 914 k.c. są bezzasadne.
Ponadto w świetle w/w przepisów ustalając wielkość renty nie należy uwzględnić długość życia pozwanego, a zatem przypuszczalny czas trwania tego prawa. Zabieg taki miałby uzasadnienie, gdyby renta określona na podstawie art. 913 § 1 k.c. miała odpowiadać wartości prawa dożywocia, a nie – co przewiduje wyraźnie art. 913 § 1 k.c. – wartości uprawnień z prawa dożywocia. W nauce co prawda nadmienia się, że w niektórych przypadkach w procesie ustalania wysokości renty konieczne jest ustalenie nie tylko rynkowej wartości świadczeń spełnianych dotąd na rzecz dożywotnika, lecz także jego prawdopodobnej, tj. przewidywanej długości życia, jednakże trudno znaleźć przekonujące przykłady takich przypadków. W tej sytuacji można uznać, że miesza się tu problem wartości poszczególnych świadczeń z umowy dożywocia z wartością prawa dożywocia jako takiego, które nie powinno być brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości renty z art. 913 § 1 k.c. (por. Kodeks cywilny. Tom III. Komentarz. Art. 627–1088, pod red. M. Gutowskiego, Wyd. 2, Warszawa 2019 i podane przez autora przykłady z doktryny i orzecznictwa). W ocenie Sądu Okręgowego o jakimkolwiek znaczeniu przewidywanej długości życia uprawnionego przy ustaleniu wysokości renty na podstawie art. 913 § 1 k.c. można byłoby ewentualnie mówić w przypadku świadczeń jednorazowych. Dopiero wówczas, aby uzyskać wartość świadczenia dla okresu miesięcznego należałoby taki czas stosownie uwzględnić.
Na marginesie Sąd Okręgowy wskazuje, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony jest pogląd, że nie jest bezwzględnym warunkiem prawidłowego rozpoznania sprawy przez sąd II instancji odniesienie się do każdego z zarzutów podniesionych w apelacji. Z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika bowiem konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystraczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (por. wyroki SN: z dnia 30 września 2016 r., I CSK 623/15; z dnia 6 października 2016 r., III UK 270/15; z dnia 20 lutego 2018 r., V CSK 352/17; z dnia 14 marca 2018 r., II PK 120/17; z dnia 22 sierpnia 2018 r., III UK 119/17).
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznając zaskarżony wyrok za prawidłowy, na
podstawie art. 385 k.p.c. oddalił obie apelacje, jako pozbawione uzasadnionych podstaw, o czym orzeczono jak w pkt 1 sentencji.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. uwzględniając, że obie apelacje oddalono, co uzasadniało wzajemne zniesienie tych kosztów.
Co do kosztów procesu przed Sądem I instancji, rację ma powódka, zarzucając Sądowi Rejonowemu zastosowanie nieprawidłowej podstawy prawnej przy wydawaniu postanowienia w przedmiocie kosztów zawartego w punkcie 3 wyroku, tj. art. 100 zd. 2 k.p.c.
Zgodnie ze stanowiskiem skarżącej, słuszny jest podniesiony przez nią zarzut naruszenia przepisu art. 100 zd. 1 k.p.c., polegający na niezastosowaniu przez Sąd Rejonowy tej podstawy prawnej i sformułowanej w tym przepisie zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów, przy rozstrzyganiu kwestii zwrotu kosztów procesu pomiędzy stronami.
Zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie Sądu Najwyższego stanowiskiem, o wyborze przez sąd zasady rozliczenia kosztów, o których mowa w art. 100 k.p.c. decydują względy słuszności, co jednak nie może być utożsamiane z dowolnością. Przy czym w razie częściowego uwzględnienia żądań pozwu zasadą jest stosunkowe rozdzielenie kosztów procesu lub wzajemne ich zniesienie, a tylko wyjątkowo przepis art. 100 zd. 2 k.p.c. w ściśle określonych przypadkach przewiduje możliwość włożenia na jedną ze stron obowiązku zwrotu wszystkich kosztów (por. postanowienie SN z dnia 6 czerwca 2012 r., IV CZ 4/12, IC 2013, nr 10, s. 46).
Stosownie do art. 100 zd. 2 k.p.c., sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów postępowania w dwóch wypadkach: jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania lub gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1972 r., sygn. II CZ 6/72; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1985 r., sygn. II CZ 21/85; postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 10 maja 1985 r., sygn. II CZ 56/86). W literaturze przyjmuje się, że nieznaczna część żądania oznacza wartość majątkową lub kwotę pieniężną, o takim wymiarze, że strona nie wdałaby się w proces, tj. nie wszczęłaby takiego procesu, a gdyby była pozwaną, nie podjęłaby obrony. Oceny tej należy dokonać w odniesieniu do konkretnej sytuacji danej strony (por. K. Lipiński, Glosa do orz. SN z 16.1.1957 r., 2 CZ 79/56, OSPiKA 1958, Nr 33, poz. 69; E. Wengerek, Glosa do post. SN z 21.1.1963 r., III CR 191/62, OSPiKA 1964, Nr 1, poz. 244).
Żadna z wymienionych sytuacji nie zachodziła w niniejszej sprawie, gdyż powódka wygrała sprawę w 26,49 % (kwota 400 zł, o której zasądzenie miesięcznie wnosiła powódka stanowi 26,49 % kwoty 1.510 zł, którą zasądził Sąd Rejonowy). Nie bez znaczenia ma również okoliczność, że pozwany wnosił o oddalenie powództwa.
W tym stanie rzeczy Sąd Odwoławczy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c., zmienił zaskarżone postanowienie zawarte w pkt 3 zaskarżonego wyroku, w sposób wskazany w punkcie 3 sentencji postanowienia.
Jan Papka