sygn. I C 131/22 17 października 2024 Sąd Rejonowy w Zwoleniu

Zarządzenie z 17 października 2024, sygn. I C 131/22

Data orzeczenia 17 października 2024
Sąd Sąd Rejonowy w Zwoleniu
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Piotr Chudzio
Tagi
#Sąd Rejonowy w Zwoleniu #I Wydział Cywilny #zarządzenie

Sygn. akt I C 131/22

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 09 listopada 2022 roku (data nadania) powód Ł. Ł. reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika wniósł o zasądzenie na jego rzecz od pozwanej S. K., prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą (...) PHU (...) z siedzibą w K., następujących kwot:

1)  15.600 zł tytułem zwrotu ceny uiszczonej w ramach wykonania umowy sprzedaży samochodu osobowego marki V. (...).4i o nr rej. (...) zawartej w R. w dniu 15 września 2021 roku, od której odstąpił, wraz odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 września 2021 roku do dnia zapłaty;

2)  1.020 zł tytułem naprawienia szkody w postaci poniesienia kosztów sprawdzenia stanu technicznego samochodu w serwisie i opinii rzeczoznawcy samochodowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;

3)  1.560 zł tytułem istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;

4)  oraz zwrotu kosztów postepowania według norm prawem przewidzianych, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

W uzasadnieniu żądania strona powodowa wskazuje, iż w dniu 15 września 2021 roku zawarł on jako kupujący z S. K. – sprzedającą, prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą (...) PHU (...) z siedzibą w K., umowę kupna/sprzedaży samochodu osobowego marki V. (...).4i o nr rej. (...), nr VIN: (...). Według relacji powoda sprzedawca, przed zawarciem umowy, miał go zapewnić, iż przedmiotowy pojazd był w pełni sprawny i określił jego stan techniczny jako dobry. Powód wskazał także, iż na fakturze, którą otrzymał widnieje kwota 10.200 zł, jednak zgodnie z ustaleniami stron, zapłacił on sprzedającemu kwotę wyższą tj. 15.600 zł. Kupujący podniósł także, iż w kolejnych dniach, już w miejscu swojego zamieszkania (Z.), pracownik serwisu samochodowego dokonał, na jego zlecenie, sprawdzenia stanu technicznego pojazdu. Jak twierdzi, w wyniku przeprowadzonych badań sprawdzających, w przedmiotowym pojeździe wykryto liczne istotne wady, takie jak: korozja okolic mocowań wahaczy osi tylnej, zauważalny wyciek oleju z okolic rozrządu, uszkodzenie łożyska oporowego, warstwa antykorozyjna została położona na istniejącą perforację lakieru, co przyczyniło się do znacznej korozji, stwierdzono także znaczną korozję przewodów hamulcowych, nadmiernie wyeksploatowane wahacze osi przedniej oraz tarcze i okładziny cierne hamulców przednich oraz tylnych, których powód nie wykrył osobiście i o których nie został poinformowany przez sprzedawcę. Z uwagi na powyższe, w dniu 20 września 2021 roku poinformował telefoniczne sprzedawcę o decyzji zwrotu w/w pojazdu z uwagi na stwierdzone przez mechanika liczne wady i zażądał tym samym zwrotu rzeczywistej ceny pojazdu, powołując się przy tym na możliwość skorzystania z uprawnienia z tytułu rękojmi za wady, określonego w art. 560 k.c. Żądanie powoda w powyższym zakresie pozostało bez odpowiedzi ze strony sprzedającej. Jak wskazuje powód, w dniu 12 kwietnia 2022 roku, na jego zlecenie, rzeczoznawca samochodowy T. Ś., wydał opinię dot. oceny stanu technicznego samochodu, która wskazywała m. in. na występowania korozji w spodniej części pojazdu oraz nieszczelności w obrębie chłodnicy silnika oraz jednego z wałków rozrządu. W dalszej części uzasadnienia powód wskazuje, iż przedmiotowy pojazd do chwili złożenia pozwu pozostawał w jego posiadaniu, bowiem kolejne jego pisma kierowane do sprzedającej z żądaniem zwrotu kwoty 15.600 zł stanowiącej równowartość ceny zakupu pojazdu oraz żądaniem wskazania miejsca i czasu odbioru pojazdu, pozostawały bez odpowiedzi.

Powód wskazał również, iż w związku zawarciem umowy kupna w/w pojazdu, poniósł dodatkowe koszty w wysokości 120 zł z tytułu dokonania sprawdzenia stanu technicznego pojazdu w stacji diagnostycznej oraz w wysokości 900 zł z tytułu kosztów opinii rzeczoznawczy samochodowego. Zaznaczył, że kosztów tych by nie poniósł, gdyby wiedział o wadach sprzedanego mu pojazdu. Zakres roszczenia powoda obejmował także kwotę 1.560 zł wynikającą, zdaniem powoda, z istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania (pozew wraz z uzasadnieniem, k. 3-13).

W odpowiedzi na pozew pozwana S. K. prowadząca działalność gospodarczą pod firmą (...) PHU (...) w K. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika , wniosła o oddalenie powództwa oraz o zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu według norma przepisanych.

W uzasadnieniu swojego stanowiska zakwestionowała ona powództwo co do zasadny jak co do wysokości. W szczególności zakwestionowała ona fakt istnienia wad w pojeździe (w tym wad ukrytych pojazdu) w dacie sprzedaży, zasadność roszczenia z tytułu wykonania nic nie znaczącej opinii prywatnej, która nie jest, jej zdaniem, dowodem w niniejszej sprawie. Ponadto zakwestionowała zasadność roszczenia z tytułu istotnej zmiany siły nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania oraz zasadność daty wymagalności roszczenia i terminu naliczania odsetek.

Pozwana przyznała, iż w dniu 15 września 2021 roku zawarła z powodem umowę sprzedaży samochodu marki V. (...) nr VIN (...). Jej zdaniem w dacie sprzedaży stan techniczny pojazdu był powodowi doskonale znany, gdyż przed dokonaniem transakcji był u pozwanej, dokonał szczegółowych oględzin pojazdu oraz przeprowadził jazdę próbną. Pozwana wskazuje, iż pojazd został sprzedany kupującemu z aktualnym badaniem technicznym, przeprowadzonym w dniu 6 września 2021 roku, co jednoznacznie potwierdzało sprawność pojazdu i dopuszczenie w/w auta do ruchu. Stąd twierdzenia powoda o rzekomych wadach jednostki napędowej oraz wyciekach oleju są bezzasadne. Zdaniem pozwanej powód doskonale wiedział o korozji elementów w przedmiotowym aucie, bowiem widoczna ona była gołym okiem i nie mogła być zaskakująca z uwagi na wiek i przebieg pojazdu.

Pozwana podniosła, iż powód miał świadomość, iż dokonywał zakupu pojazdu, który na dzień transakcji miał ponad 17 lat przebieg około 300 tys. kilometrów. Dlatego też powinien mieć świadomość tego, że przedmiotowy pojazd nie gwarantował powodowi jego dożywotniej i bezkosztowej eksploatacji. Dodatkowo wskazuje, iż suto w dniu sprzedaży nie posiadało wad fizycznych, a tym bardziej ukrytych, o czym miał świadczyć fakt, iż powód po dokonaniu transakcji powrócił nim do odległego miejsca zamieszkania i rozpoczął jego zwyczajną eksploatację (odpowiedź na pozew, k. 50-51).

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

S. K., prowadząca działalność gospodarczą pod firmą (...) PHU (...) w K., gdzie prowadzi komis z autami, wystawiła na sprzedaż w internetowym portalu ogłoszeniowym (...), pojazd marki V. (...) o nr rej. (...), nr VIN: (...), data produkcji 2004 rok. T. Ł. przeglądając ogłoszenia internetowe znalazł ogłoszenie o sprzedaży ww. pojazdu, za cenę 16.900 zł. T. Ł., po uzyskaniu informacji o tym, że samochód w nieodległej przeszłości był sprowadzony ze Szwecji oraz o zapewnieniu o dobrej sprawności technicznej auta (auto posiadało aktualne badanie techniczne), umówił się telefonicznie z pracownikiem komisu na oględziny przedmiotowego pojazdu. Na spotkanie to w dniu 15 września 2021 r., które odbyło się w R., T. Ł. przybył wraz ze swoim znajomym A. A.. Na miejscu przedmiotowe auto prezentował zainteresowanym pracownik komisu A. A.. T. Ł. wraz z A. A. obejrzeli auto z zewnątrz. Przed dokonaniem transakcji auto nie było sprawdzane przez kupującego na stacji diagnostycznej, nie było także wprowadzone na kanał w warsztacie samochodowym, żeby sprawdzić stan podwozia. T. Ł. przed podjęciem decyzji o zakupie auta wykonał jazdę próbną przedmiotowym samochodem. Nie zgłaszał wówczas żadnych uwag, co do stanu technicznego pojazdu.

Podczas negocjacji ceny A. J. w imieniu sprzedającego wraz z kupującym T. Ł. ostatecznie uzgodnili cenę za pojazd na kwotę 15.600 zł, przy czym w umowie finalizującej transakcję wpisano, za zgodą obu stron, kwotę 10.600 zł. Kwota w wysokości 15.600 zł została przekazana w gotówce przez kupującego T. Ł. pracownikowi komisu A. J.. Natomiast A. J. przekazał T. Ł. dokumenty w postaci: dowodu rejestracyjnego pojazdu, badania technicznego pojazdu oraz potwierdzenia zapłacenia podatku akcyzowego. Dokumenty te były niezbędne do przeprowadzenia procesu rejestracji samochodu we właściwym wydziale komunikacji (dowód: potwierdzona za zgodność z oryginałem kopia faktury – k.21, skan korespondencji sms-owej, k. 12 zeznania T. Ł. – k. 135-135v, zeznania świadków: A. A., k. 78v-79, A. J., k. 88-89, K. C., k. 135).

Po zakupie T. Ł. wracał tym pojazdem do domu pokonując odległość ponad 200 km. W miejscu swojego zamieszkania T. Ł. zaprowadził pojazd do warsztatu samochodowego, gdzie mechanicy mieli sprawdzić stan techniczny tego pojazdu. Po sprawdzeniu auta, mechanik poinformował T. Ł., że samochód jest skorodowany od spodu. Mechanik stwierdził korozję okolic mocowań wahaczy osi tylnej, ciśnienie na tłokach poniżej minimalnej wartości, uszkodzony zespół sprzęgła, korozję podwozia, pod konserwacją, skorodowane przewodu hamulcowe, nadmiernie wyeksploatowane wahacze osi przedniej oraz tarcze i okładziny cierne hamulców przednich oraz tylnych. T. Ł. wówczas skontaktował się telefonicznie z pracownikiem komisu, którego poinformował o powyższym oraz o zamiarze zwrotu pojazdu. Sprzedający zakwestionował jednak okoliczności, by pojazd miał wady o jakich informował go kupujący. W dniu 24 września 2021 roku T. Ł. przesłał na adres sprzedającego, tj. (...) PHU (...) w K. pismo, w treści którego poinformował sprzedawcę o odstąpieniu od umowy kupna samochodu marki V.. W rozmowie telefonicznej zwracał się o wskazanie terminu i miejsca, do którego będzie mógł przyprowadzić przedmiotowe auto. Żądania T. Ł. pozostawały bez odpowiedzi ze strony sprzedającego (dowód: zeznania T. Ł. – k. 135-135v, paragon fiskalny, k. 23, pismo T. Ł. wraz z potwierdzeniem odbioru, k. 25,26 wydruk korespondencji sms-owej, k.27).

Z materiału dowodowego wynika także, iż przedmiotowy pojazd marki V., mimo, że nie jest użytkowany nadal pozostaje w posiadaniu T. Ł.. Fizycznie znajduje się na posesji prywatnej, w miejscu zamieszkania jego byłej partnerki S. N., w okolicach Z. (dowód: zeznania T. Ł. – k. 135-135v, zeznania świadka S. N., k. 78-79).

Do pozwu załączona została opinia prywatna wykonana na zlecenie T. Ł. dotycząca oceny stanu technicznego pojazdu, głównie pod względem korozji występującej w spodniej części pojazdu. Opinia została wykonana dniu 12 kwietnia 2022 roku w miejscowości O., tj. w miejscu postoju pojazdu V., przez rzeczoznawcę samochodowego T. Ś., mającego swoje biuro w Z., k. 28-38.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie, dlatego też zostało oddalone.

Sąd rozstrzygnął w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy w postaci dokumentów prywatnych, które posłużyły do ustaleń faktycznych, bowiem ich treść nie budziła wątpliwości sądu, nie była kwestionowana przez żadną ze stron procesu Sąd wyrokował ponadto oceniając osobowe źródła dowodowe w postaci zeznań powoda T. Ł. oraz pozwanej S. K., a ponadto zeznań świadków: A. A., A. J., K. C. oraz S. N. w zakresie jakim posłużyły one sądowi do poczynionych ustaleń faktycznych.

Sąd podkreśla , iż powód reprezentowany był w sprawie przez profesjonalnego pełnomocnika. Dlatego trudno znaleźć jakiekolwiek argumenty, które wobec zakwestionowania roszczenia powoda przez pozwaną co do zasady jak i wysokości, wskazywałyby na obiektywną niemożność zaoferowania środków dowodowych dowodzących zasadność dochodzonego żądania i spełniających ustawowe wymogi w tej mierze.

Niewątpliwie strony łączyła umowa sprzedaży z dnia 15 września 2021 roku, zaś zgodnie z art. 535 k.c. przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę.

Zgodnie z art. 556 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).

Obowiązki sprzedawcy względem kupującego za wady rzeczy sprzedanej regulują przepisy art. 556 i następne kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 556 k.c., sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).

Kwestię wady fizycznej rzeczy określa art. 556 1 § 1 k.c. wskazując, że wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. Dokonując oceny zgodności rzeczy z umową bierze się pod uwagę czy rzecz posiada cechy jakich może zasadnie oczekiwać kupujący na podstawie wszelkich okoliczności towarzyszących nabyciu. Przepis wskazuje przykładowe przejawy wad fizycznych. W pierwszej kolejności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli: 1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia 2) nie ma właściwości o których istnieniu sprzedawca zapewniał kupującego.

W świetle art. 559 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili. Przepis art. 556 § 2 k.c .stanowi, że jeżeli kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. Z kolei zgodnie z treścią przepisu art. 557 § 1 k.c. sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.

Przepisy o rękojmi za wady fizyczne rzeczy mają zastosowanie zarówno do rzeczy nowych, jak i używanych. W przypadku rzeczy używanych nie obejmują jednak wad fizycznych, będących następstwem używania rzeczy, zgodnie z jej przeznaczeniem. Zgodnie z poglądem ugruntowanym w orzecznictwie w przypadku rzeczy używanej, kupujący powinien uwzględnić okoliczność, że upływ czasu i używanie rzeczy, nawet z jej przeznaczeniem może prowadzić do powstania wad rzeczy. W takim przypadku nie ma podstaw do przyjmowania odpowiedzialności z tytułu rękojmi za „wady” związane z upływem czasu używania. Wady fizyczne rzeczy mogą powstać w wyniku nieprawidłowego używania rzeczy, w nieodpowiednich warunkach, poddawaniu nieodpowiedniej konserwacji lub przechowywaniu. Do skutecznego powołania się przez kupującego na przepisy o rękojmi za wady fizyczne rzeczy, konieczne jest wykazanie wady rzeczy, która spowodowała zmniejszenie jej wartości lub użyteczności. Dopiero stwierdzenie istnienia takiej wady stanowi przesłankę do skorzystania przez kupującego z przepisów o rękojmi za wady fizyczne rzeczy. Wykazanie przez kupującego poniesionej szkody jest niewystarczające do pociągnięcia sprzedawcy do odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy. Wystąpienie wady fizycznej rzeczy ma miejsce w przypadku, gdy kupujący przekona się, że rzecz nie nadaje się do użytku zgodnie z przeznaczeniem lub że ma wady obniżające jej wartość (por. wyrok SN z dnia 30 czerwca 2021 roku, I (...) 171/20, Lex 3209915).

Kluczowe zatem dla ustalenia zasadności roszczenia powoda, który odwoływał się do powyższych przepisów o rękojmi za wady fizyczne rzeczy, było wykazanie, że przedmiotowy samochód matki V. (...).4i o nr rej. (...) miał wady, które spowodowały zmniejszenie jego wartości lub użyteczności, mając przy tym względzie rocznik pojazdu i jego przebieg. Jednocześnie wymaga podkreślenia fakt, iż kilka dni przed zwarciem przedmiotowej umowy sprzedaży samochód ten został poddany badaniu technicznemu, które nie wykazało wad w pojeździe, uniemożliwiających jego bezpieczną eksploatację.

Sąd nie dostrzegł w niniejszym postępowaniu jakichkolwiek podstaw do wskazywania stronie powodowej kierunku jej działania i podejmowania inicjatywy dowodowej zmierzającej do wykazania zasadności zgłoszonego powództwa. To bowiem interes strony powodowej, reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika, nakazuje jej podjąć wszelkie czynności procesowe w celu udowodnienia faktów, z których wywodzi korzystne skutki prawne. Niedochowanie powyższych obowiązków skutkowało przegraniem procesu przez stronę powodową, którą wedle art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. obciążał ciężar wykazania okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów, zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Zaprzeczenie dokonane przez stronę pozwaną powoduje, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności stają się sporne i muszą być udowodnione. W razie ich nie udowodnienia sąd oceni je na niekorzyść strony, na której spoczywał ciężar dowodu, chyba że miał możność przekonać się o prawdziwości tych twierdzeń na innej podstawie (por. orzeczenie SN z 28 kwietnia 1975 r., sygn. akt III CRN 26/75).

Wskazać w tym miejscu należy, iż Sąd miał na uwadze, że artykuły 6 k.c. i art. 232 k.p.c. nie określają jedynie zakresu obowiązku zgłaszania dowodów przez strony, ale rozumiane być muszą przede wszystkim i w ten sposób, że strona która nie przytoczyła wystarczających dowodów na potwierdzenie swoich twierdzeń ponosi ryzyko niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na tej stronie spoczywał. Ponadto samo twierdzenie strony nie jest dowodem, a twierdzenie dotyczące istotnej dla sprawy okoliczności (art. 227 k.p.c.) powinno być udowodnione przez stronę to twierdzenie zgłaszającą (wyrok Sądu Najwyższej z dnia 22 listopada 2001 r. I PKN 660/00, LEX nr 80854). W związku z powyższym, jeżeli materiał dowodowy zgromadzony i przedstawiony przez strony do oceny sądu nie daje podstaw do dokonania odpowiednich ustaleń faktycznych, sąd musi wyciągnąć ujemne konsekwencje z nieudowodnienia faktów przytoczonych na uzasadnienie żądań lub zarzutów.

Zdaniem sądu, materiał dowody przedstawiony przez stronne powodową w toku niniejszego postępowania nie pozwalał sądowi na jednoznaczne stwierdzenie, czy samochód marki V. (...).4i o nr rej. (...), który był przedmiotem umowy kupna/sprzedaży z dnia 15 września 2021 roku łączącej powoda z pozwanym, miał wady istotne, które wskazywałyby na możliwość skorzystania przez kupującego z uprawnień wynikających z rękojmi, wobec spornego stanowiska stron w tym zakresie. W ocenie sądu, opinia rzeczoznawcy T. Ś. załączona do pozwu, na którą to powoływał się powód, zgodnie z procedurą określoną w przepisach kodeksu postępowania cywilnego, stanowiła jedynie dokument prywatny i korzystała z domniemana autentyczności określonego w art. 245 k.p.c. Należy jednak podkreślić, iż dokument taki nie stanowi dowodu w zakresie wiadomości specjalnych, których stwierdzeniu służy dowód z opinii biegłego (art. 278 k.p.c.). Strona może wprawdzie domagać się dopuszczenia dowodu z takiej ekspertyzy jako dokumentu prywatnego, jednak dowód taki może służyć wykazaniu jedynie tego, że osoba, która podpisała się pod ekspertyzą, złożyła oświadczenie zawarte w jej treści.

Notabene sama okoliczność występowania korozji w spodniej części pojazdu , która wynika z zawartej w prywatnej ekspertyzie dokumentacji fotograficznej, nie jest niczym nadzwyczajnym w przypadku pojazdu siedemnastoletniego i automatycznie nie przesądza o niezdatności tegoż pojazdu do eksploatacji. Dopiero biegły powołany w toku postępowania na mocy postanowienia sądowego mógłby się skutecznie wypowiedzieć czy poziom tego skorodowania czyni dany pojazd niezdatnym do ruchu.

W pozwie strona powodowa wnosiła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu mechaniki pojazdowej, celem wykazania faktu istnienia wad istotnych w przedmiotowym pojeździe, do czego sąd się przychylił (k. 79). Ostatecznie jednak powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika cofnął powyższy wniosek, jednocześnie wnioskując o powzięcie przez sąd samodzielnej oceny w zakresie zasadności roszczenia powoda, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności na materiale dowodowym zawierającym, jego zdaniem, informacje specjalne, tj. opinii wykonanej przez wspomnianego już wcześniej rzeczoznawcę T. Ś.. Pod rozwagę sądu poddał „z ostrożności procesowej” dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z urzędu (k. 99-102 ). Stanowisko swoje podtrzymał pomimo , iż sąd , po zapoznaniu się z szacunkowym kosztorysem związanym z wydaniem opinii przez biegłego W. T. (1) , zamieszkałego w znacznej odległości od miejsca usytuowania pojazdu, w tym celu aby zmniejszyć koszty wydania opinii wprost zapytał pełnomocnika powoda czy wnosi o powołanie biegłego zamieszkałego bliżej Z.. (k 115 – pismo biegłego W. T. dotyczące szacunkowych kosztów wydania opinii, zarządzenie sędziego informujące strony o szacunkowych kosztach opinii oraz zapytanie skierowane do pełnomocnika powoda o zajęcie ostatecznego stanowiska w przedmiocie dowodu z opinii biegłych k. 116, pismo procesowe pełnomocnika powoda k. 119 stanowiące odpowiedź na zapytanie sądu ).

Sąd w wypełni podziela, ugruntowane zarówno w orzecznictwie jak i piśmiennictwie stanowisko, iż dowód z opinii biegłego nie może być zastąpiony zeznaniami świadków, tym bardziej zeznaniami stron , czy też dokumentami prywatnymi w postaci ekspertyz powstałymi poza postępowaniem sądowym , na zlecenie strony postępowania. Nie ma przy tym znaczenia czy osoby sporządzające takie ekspertyzy są wpisane na listy biegłych sądowych. Sąd w niniejszym uzasadnieniu już wskazywał, że zgodnie z ogólną regułą dowodową określoną w art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu ciąży na stronie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Strona, która nie przytoczyła wystarczających dowodów na poparcie swych twierdzeń, musi liczyć się z ryzykiem niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, o ile ciężar dowodu co do tych okoliczności na tej stronie spoczywał. Tymczasem powód nie przedstawił wystarczających zdaniem sądu dowodów, które jednoznacznie potwierdzałyby zasadność jego roszczenia. W ocenie sądu, bez zasięgnięcia wiadomości specjalnych nie sposób rozstrzygnąć czy przedmiotowy pojazd marki V. posiadał ukryte wady fizyczne , nie będące następstwem jego zwykłej eksploatacji . Interes strony powodowej nakazuje jej podjąć wszelkie czynności procesowe w celu udowodnienia faktów, z których wywodzi korzystne skutki prawne. Niedochowanie powyższych obowiązków skutkuje nieudowodnieniem żądania, którego wedle art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. obciążał ciężar wykazania okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy.

Wymaga podkreślenia fakt, iż sąd nie może zastępować niezbędnej inicjatywy dowodowej stron przeprowadzaniem dowodów z urzędu, w tym dowodu z opinii biegłego, gdyż naruszałoby to podstawową zasadę równości stron (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 21 grudnia 1998 r., III CKN 985/98). Przy rozpoznawaniu sprawy na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego rzeczą sądu nie jest zarządzanie dochodzeń, w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzania z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przeprowadzenia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na stronie, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). Dobitnie w tym zakresie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 12 grudnia 2000 r. (V CKN 175/00), w którym podkreślił, iż działanie sądu z urzędu może prowadzić do naruszenia prawa do bezstronnego sądu i odpowiadającego mu obowiązku przestrzegania zasady równego traktowania stron (art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP). Sąd Najwyższy wskazał w uzasadnieniu tego orzeczenia, iż ani w toku postępowania dowodowego, ani po wyczerpaniu wniosków dowodowych stron sąd nie ma obowiązku ustalania, czy sprawa jest dostatecznie wyjaśniona do stanowczego rozstrzygnięcia. Nakaz uzupełniania z urzędu udzielonych przez strony wyjaśnień i przedstawianych przez nie dowodów, jak i dokonywania oceny stopnia wyjaśnienia sprawy skreślony został bowiem zarówno z art. 232 in fine k.p.c., jak i z art. 316 § 1 k.p.c. Obecnie obowiązek dowodzenia obciąża strony. Zachowana w art. 232 k.p.c. możliwość przeprowadzenia przez sąd dowodu z urzędu ma charakter wyłącznie wspierający i wykorzystywana może być jedynie w sytuacjach wyjątkowych, szczególnie uzasadnionych wypadkach (tak też wcześniejsze orzecznictwo Sądu Najwyższego, choćby uchwała z dnia 19 maja 2000 r., III CZP 4/00). Nie może jednak w żadnym przypadku prowadzić do zastępowania strony w spełnianiu jej obowiązków. Również w doktrynie prawa i postępowania cywilnego powyższa argumentacja została zaakceptowana. Działanie sądu z urzędu - o ile nie zachodzą wyjątkowe, szczególnie uzasadnione wypadki rażącej nieporadności strony - i przeprowadzanie dowodów z urzędu stanowi z reguły, działanie na korzyść jednej ze stron, co jest oczywiście niedopuszczalne. Obowiązkiem sądu jest jedynie umożliwienie stronom złożenia stosownych wniosków dowodowych, ale nie formułowanie tych wniosków za stronę (tak też W. Broniewicz, glosa do wyroku SN z 12 grudnia 2000 r., OSP 2001, poz. 116). Powyższe poglądy ulegają dalszemu wzmocnieniu, jeśli się zważy, iż zgodnie z obecną treścią art. 224 § 1 k.p.c. sąd nie ma już, jak to miało miejsce przed lutym 2005 r., ustalać przed zamknięciem rozprawy czy sprawa została dostatecznie wyjaśniona.

Ze wskazanych powyżej przyczyn, wobec nieudowodnienia istnienia roszczenia, sąd orzekł jak w punkcie I (pierwszym) wyroku.

O kosztach procesu orzeczono w punkcie II (drugim) wyroku, na podstawie art. 98 k.p.c. kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania. Na zasądzone koszty składa się wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600 zł, ustalone na podstawie §2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za radców prawnych (Dz.U.2023.1964 j.t.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.

Z kolei w oparciu o treść art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2020 r., poz. 755 t.j.) należało orzec o kosztach poniesionych przez Skarb Państwa, które zamknęły się w kwocie 138 złotych. Na kwotę tę składają się wydatki związane kosztami podróży świadka K. C. do tut. sądu, którą odbył w dniu 07 listopada 2023 roku oraz w dniu 08 listopada 2023 roku. sąd uznał jednak zasadne obciążenie strony przegrywającej jedynie kosztami w wysokości 69 złotych, uznając za niezasadne obciążenie powoda kosztami podróży świadka odbytej do siedziby sądu w dniu 07 listopada 2023 roku, wobec odwołania terminu rozprawy z uwagi na zdarzenie losowe powodującego nieobecność sędziego referenta. Na tej podstawie sąd orzekł jak w punkcie III (trzecim) wyroku.

sędzia Piotr Chudzio

ZARZĄDZENIE

- odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnom. powoda – bez pouczenia.

Zwoleń, dn. 22 listopada 2024r.

sędzia Piotr Chudzio