sygn. II K 232/25 10 czerwca 2026 Sąd Rejonowy w Bartoszycach

Uzasadnienie z 10 czerwca 2026, sygn. II K 232/25

Data orzeczenia 10 czerwca 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Bartoszycach
Wydział II Wydział Karny
Tagi
#Sąd Rejonowy w Bartoszycach #II Wydział Karny #uzasadnienie

UZASADNIENIE

Formularz UK 1

Sygnatura akt

II K 232//25

Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza.

USTALENIE FAKTÓW

Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)

1.1.1

K. G.

I.  w dniu 28 kwietnia 2023 r. w Zakładzie Karnym w K., gm. (...), w woj. (...), odbywając karę pozbawienia wolności w celi mieszkalnej nr (...) pawilonu (...) wskazanej jednostki penitencjarnej, groźbą bezprawną uszkodzenia ciała doprowadził współosadzonego w celi A. K. do obcowania płciowego polegającego na kilkukrotnym wkładaniu swojego członka do odbytu wymienionego wbrew jego woli, a następnie również groźbą bezprawną uszkodzenia ciała w tym samym miejscu i czasie doprowadził A. K. do poddania się innej czynności seksualnej w ten sposób, że nakazał A. K. wbrew woli wymienionego objąć ręką jego członka i ruchami ręki doprowadzić do wytrysku, co wymieniony pokrzywdzony wykonał, tj. o czyn z art. 197 § 1 k.k. w zb. z art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

II.  w okresie od 20 kwietnia 2023 r. do 27 kwietnia 2023 r. w Zakładzie Karnym w K., gm. (...), w woj. (...), odbywając karę pozbawienia wolności w celi mieszkalnej nr (...) pawilonu (...) wskazanej jednostki penitencjarnej, dwukrotnie, w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, groźbą bezprawną uszkodzenia ciała, doprowadził współosadzonego w celi A. K. do obcowania płciowego poprzez odbycie z nim stosunku oralnego polegającego na wkładaniu swojego członka do jego ust, który kwalifikuje z art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k.

III.  w okresie od około 7 kwietnia 2023 r. do dnia 28 kwietnia 2023 r. w Zakładzie Karnym w K., gm. (...), w woj. (...), odbywając karę pozbawienia wolności w celi mieszkalnej nr (...) pawilonu (...) wskazanej jednostki penitencjarnej, wspólnie i w porozumieniu ze współosadzonym R. B., znęcał się fizycznie oraz psychicznie nad osobą prawnie pozbawioną wolności - współosadzonym A. K. w ten sposób, że bili go rękami w różne części ciała, w tym w genitalia oraz tułów oraz przypalał go papierosami, co spowodowało u wymienionego obrażenia ciała w postaci oparzenia termicznego z zaczerwienieniem skóry w obrębie ręki prawej i lewej, otarć naskórka w obrębie II, III, IV i V palca ręki prawej, otarcia naskórka w obrębie przedramienia prawego, otarcia naskórka w okolicy skroniowej lewej, zasinienia okolicy prącia i moszny, zasinienia okolicy lędźwiowej prawej, otarcia naskórka w obrębie stawu kolanowego prawego, stłuczenia tkanek miękkich pośladka lewego oraz zasinienia w obrębie ramienia lewego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała A. K. na okres poniżej 7 dni, a także groźbą uszkodzenia ciała oraz szantażu, że w przypadku niewykonywania poleceń zostaną przekazane informacje uwłaczające jego godności innym osadzonym zmuszali go do: prania ubrań, przy czym za złe wykonanie prania naliczono mu kary pieniężne, do sprzątania całej celi, do odbioru wszystkich posiłków, z których część przypadających na niego była mu zabierana, zmywania wszystkich naczyń, stania bosą stopą na metalowej puszce po pokarmie, wkładania ręki do miski z wodą i płytką od czajnika podłączonej do prądu, co powodowało lekkie porażenie prądem wymienionego, zażywania dużej ilości tabletek oraz wody, co powodowało obawę o własne życie i następnie wymioty, do spania pod łóżkiem na podłodze i szczekania, a nadto zabrali mu listę kontaktów do rodziny i przyjaciół, pozbawiali go paczek żywnościowych i zmuszali do wpłaty pieniędzy na wskazane konto w zamian za odzyskanie tej listy lub paczki, oblewali go zimną wodą w losowych momentach, kontrolowali jego wnioski do funkcjonariuszy Służby Więziennej i ograniczali kontakt z tymi funkcjonariuszami oraz poniżali go i znieważali słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, przy czym czynu tego dopuścił się on w ciągu 5 lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności za umyślne przestępstwom podobne, który kwalifikuje z art. 247 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 64 § 1 k.k.

1.1.2

R. B.

IV.  w dniu 28 kwietnia 2023 r. w Zakładzie Karnym w K., gm. (...), w woj. (...), odbywając karę pozbawienia wolności w celi mieszkalnej nr (...) pawilonu (...) wskazanej jednostki penitencjarnej, groźbą bezprawną uszkodzenia ciała doprowadził współosadzonego w celi A. K. do poddania się innej czynności seksualnej w ten sposób, że utworzył przedmiot przypominający członka z zawiniętej prasówki krzyżówkowej otoczonej folią, a następnie pod groźbą uszkodzenia ciała nakazał A. K., aby ten włożyć w swój odbyt ten przedmiot, co wymieniony uczynił, tj. o czyn z art. 197 § 2 k.k.

V.  w okresie od około 7 kwietnia 2023 r. do dnia 28 kwietnia 2023 r. w Zakładzie Karnym w K., gm. (...), w woj. (...), odbywając karę pozbawienia wolności w celi mieszkalnej nr (...) pawilonu (...) wskazanej jednostki penitencjarnej, wspólnie i w porozumieniu ze współosadzonym R. B., znęcał się fizycznie oraz psychicznie nad osobą prawnie pozbawioną wolności - współosadzonym A. K. w ten sposób, że bili go rękami w różne części ciała, w tym w genitalia oraz tułów oraz był on przypalany papierosami, co spowodowało u wymienionego obrażenia ciała w postaci oparzenia termicznego z zaczerwienieniem skóry w obrębie ręki prawej i lewej, otarć naskórka w obrębie II, III, IV i V palca ręki prawej, otarcia naskórka w obrębie przedramienia prawego, otarcia naskórka w okolicy skroniowej lewej, zasinienia okolicy prącia i moszny, zasinienia okolicy lędźwiowej prawej, otarcia naskórka w obrębie stawu kolanowego prawego, stłuczenia tkanek miękkich pośladka lewego oraz zasinienia w obrębie ramienia lewego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała A. K. na okres poniżej 7 dni, a także groźbą uszkodzenia ciała oraz szantażu, że w przypadku niewykonywania poleceń zostaną przekazane informacje uwłaczające jego godności innym osadzonym zmuszali go do: prania ubrań, przy czym za złe wykonanie prania naliczono mu kary pieniężne, do sprzątania całej celi, do odbioru wszystkich posiłków, z których część przypadających na niego była mu zabierana, zmywania wszystkich naczyń, stania bosą stopą na metalowej puszce po pokarmie, wkładania ręki do miski z wodą i płytką od czajnika podłączonej do prądu, co powodowało lekkie porażenie prądem wymienionego, zażywania dużej ilości tabletek oraz wody, co powodowało obawę o własne życie i następnie wymioty, do spania pod łóżkiem na podłodze i szczekania, a nadto zabrali mu listę kontaktów do rodziny i przyjaciół, pozbawiali go paczek żywnościowych i zmuszali do wpłaty pieniędzy na wskazane konto w zamian za odzyskanie tej listy lub paczki, oblewali go zimną wodą w losowych momentach, kontrolowali jego wnioski do funkcjonariuszy Służby Więziennej i ograniczali kontakt z tymi funkcjonariuszami oraz poniżali go i znieważali słowami powszechnie uznanymi za obelżywe, przy czym czynu tego dopuścił się on w ciągu 5 lat po odbyciu łącznie co najmniej 1 roku kary pozbawienia wolności będąc uprzednio skazanym w warunkach art. 64 § 1 k.k. za umyślne przestępstwo przeciwko zdrowiu, który kwalifikuje z art. 247 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w z art. 64 § 2 k.k.

Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione

Dowód

Numer karty

A. K. w dniu 4 kwietnia 2023 r. został przetransportowany z Zakładu Karnego w S. do Zakładu Karnego w K., gdzie osadzono go w celi mieszkalnej nr (...) pawilonu (...) wspólnie z oskarżonymi K. G. oraz R. B.. Już od początku wspólnego osadzenia relacje pomiędzy osadzonymi miały charakter napięty. Oskarżeni wypytywali pokrzywdzonego o wcześniejsze pobyty w jednostkach penitencjarnych oraz jego sytuację w środowisku więziennym, po czym stopniowo zaczęli podporządkowywać go sobie i narzucać wykonywanie różnego rodzaju poleceń.

W początkowym okresie wspólnego pobytu działania oskarżonych koncentrowały się na podporządkowywaniu pokrzywdzonego codziennemu funkcjonowaniu celi oraz budowaniu wobec niego relacji dominacji. Oskarżeni nakazywali A. K. wykonywanie prac porządkowych, prania odzieży współosadzonych, odbierania posiłków oraz zmywania naczyń. Z czasem obowiązki te stały się wyłącznym zajęciem pokrzywdzonego, podczas gdy oskarżeni nie wykonywali żadnych prac porządkowych. Jednocześnie odbierali pokrzywdzonemu lepsze produkty żywnościowe oraz część otrzymywanych posiłków, pozostawiając mu wyłącznie produkty niższej jakości. Towarzyszyły temu wyzwiska, poniżanie oraz groźby pobicia. K. G. wielokrotnie komunikował pokrzywdzonemu, iż ma pozostawać wobec niego całkowicie podporządkowany, w przeciwnym razie będzie bity. Zachowania oskarżonych już na tym etapie miały na celu przełamanie oporu pokrzywdzonego i podporządkowanie go swojej woli.

Około 10 kwietnia 2023 r. A. K. był świadkiem aktu samouszkodzenia dokonanego przez K. G., który po wieczornym apelu podciął sobie żyły i spuszczał krew do butelek. Następnie zmusił pokrzywdzonego do sporządzenia pisemnego oświadczenia przeznaczonego dla sądu penitencjarnego. Pokrzywdzony uczynił to wyłącznie z obawy przed oskarżonym, którego zachowanie odbierał jako nieprzewidywalne i niebezpieczne. W ocenie pokrzywdzonego oskarżony był zdolny do realizacji kierowanych wobec niego gróźb, co istotnie wzmacniało jego stan zastraszenia. Następnego dnia K. G. podczas kąpieli wylał na pokrzywdzonego zawartość jednej z butelek z krwią, zaś pozostałe pozostawił w celi, gdzie zostały ujawnione podczas kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy Służby Więziennej. Na pytanie co to jest oskarżony odpowiedział, że to jego i że to było już wcześniej zgłaszane wychowawcy. W konsekwencji braku prawidłowej identyfikacji nie zostały one zabezpieczone. Pokrzywdzony pozostawał w przekonaniu, iż uzyskanie skutecznej pomocy ze strony administracji jednostki penitencjarnej jest niemożliwe, co dodatkowo pogłębiało jego poczucie bezradności i wzmacniało podporządkowanie oskarżonym.

W dalszym okresie wspólnego osadzenia zachowania oskarżonych wobec pokrzywdzonego ulegały systematycznej eskalacji. K. G. i R. B. działając wspólnie i w porozumieniu znęcali się nad A. K. fizycznie i psychicznie. Zachowania oskarżonych nie miały charakteru incydentalnego, lecz stanowiły element codziennego funkcjonowania pokrzywdzonego w celi mieszkalnej. Przemoc fizyczna, poniżanie oraz zastraszanie stały się stałym elementem jego pobytu w jednostce penitencjarnej. Oskarżeni wielokrotnie bili pokrzywdzonego rękami po różnych częściach ciała, w szczególności po nerkach, tułowiu oraz genitaliach, używali wobec niego słów powszechnie uznawanych za obelżywe, demonstrowali wobec niego postawę poniżającą oraz stale zastraszali go groźbami dalszej przemocy. Groźby kierowane przez oskarżonych wywoływały u pokrzywdzonego realną obawę ciężkiego pobicia, a nawet zagrożenia dla życia i zdrowia. Pokrzywdzony miał świadomość wyraźnej przewagi fizycznej i liczebnej oskarżonych, co potęgowało jego poczucie bezradności i niemożności skutecznego przeciwstawienia się ich działaniom. Oskarżeni wykorzystywali dostrzeganą u pokrzywdzonego podatność na zastraszenie i trudności w przeciwstawianiu się ich poleceniom.

W ramach stosowanej przemocy oskarżeni przypalali pokrzywdzonego papierosami i lufką w okolice rąk oraz twarzy. K. G. zmusił również pokrzywdzonego, który wcześniej doznał obrażeń obu stóp w wyniku wypadku, do stania bosą stopą na ostrej metalowej puszce, co powodowało u niego znaczne dolegliwości bólowe. Oskarżeni wyśmiewali pokrzywdzonego oraz grozili mu dalszym zadawaniem bólu w przypadku niewykonywania poleceń. Nadto nakazywali mu wykonywanie czynności o charakterze poniżającym, w tym leżenie pod łóżkiem, szczekanie oraz oblewali go zimną wodą.

Oskarżeni stosowali wobec pokrzywdzonego również przemoc przy użyciu energii elektrycznej. Wykorzystując element grzewczy od czajnika zanurzony w misce z wodą nakazywali pokrzywdzonemu wkładanie rąk do wody znajdującej się pod napięciem, co powodowało lekkie porażenie prądem. Następnie polecali mu stawanie bosą stopą na mokrej podłodze podczas kontaktu z urządzeniem elektrycznym. Zachowania te wywoływały u pokrzywdzonego realną obawę o własne zdrowie i życie.

Ponadto oskarżeni zmuszali A. K. do przyjmowania znacznych ilości tabletek niewiadomego pochodzenia. Jednokrotnie pokrzywdzony przyjął ponad 50 tabletek, zaś innym razem około 100. Po ich spożyciu wystąpiły u niego silne dolegliwości fizyczne w postaci drżeń ciała, nudności oraz wymiotów. Oskarżeni nakazywali mu następnie wypijanie dużych ilości wody. Pokrzywdzony znajdował się wówczas w stanie znacznego stresu psychofizycznego.

Jednocześnie oskarżeni stale kontrolowali możliwość kontaktowania się pokrzywdzonego z funkcjonariuszami Służby Więziennej oraz psychologiem. Sprawdzali sporządzane przez niego kartki i wnioski, odbierali przygotowywane pisma oraz zastraszali go, aby nie zgłaszał nikomu sytuacji panującej w celi.

Oskarżeni konsekwentnie budowali wobec pokrzywdzonego relację dominacji i podporządkowania, wykorzystując jego izolację, przewagę liczebną oraz ograniczone możliwości uzyskania pomocy w warunkach penitencjarnych. Eskalacja przemocy następowała stopniowo, poczynając od narzucania pokrzywdzonemu obowiązków porządkowych i podporządkowywania go codziennemu funkcjonowaniu celi, poprzez poniżanie, izolowanie i stosowanie przemocy fizycznej, aż po zachowania o charakterze seksualnym. Oskarżeni wywoływali u pokrzywdzonego przekonanie, iż ujawnienie komukolwiek sytuacji panującej w celi doprowadzi do dalszych represji i eskalacji przemocy. Pokrzywdzony obawiał się również korzystania z przycisku alarmowego znajdującego się w celi, albowiem wcześniejsze próby przeciwstawienia się oskarżonym spotykały się z natychmiastową reakcją z ich strony i eskalacją agresji.

Równocześnie oskarżeni stopniowo przejmowali kontrolę nad innymi aspektami funkcjonowania pokrzywdzonego w warunkach izolacji penitencjarnej, w tym również nad jego sytuacją materialną. R. B. odebrał pokrzywdzonemu listę kontaktów do rodziny i znajomych oraz zażądał wpłaty kwoty 200 zł pod groźbą rozpowszechnienia kompromitujących informacji zarówno wobec jego bliskich, jak i innych osadzonych. Oskarżeni zabierali również pokrzywdzonemu produkty żywnościowe oraz znaczną część zawartości otrzymywanych paczek, wykorzystując jego podporządkowanie i obawę przed dalszą przemocą. W warunkach izolacji penitencjarnej groźba rozpowszechnienia wobec innych osadzonych informacji sugerujących podporządkowanie seksualne pokrzywdzonego miała szczególnie dotkliwy charakter i stanowiła skuteczny instrument dalszego podporządkowywania go oskarżonym. Ujawnienie opisanych zdarzeń wiązało się dla pokrzywdzonego z oczywistą stygmatyzacją w środowisku penitencjarnym oraz dalszymi szykanami ze strony współosadzonych. Po ujawnieniu zdarzeń pokrzywdzony ukrywał przed częścią współosadzonych rzeczywisty powód przeniesienia z celi, tłumacząc zmianę miejsca osadzenia konfliktem dotyczącym paczki żywnościowej, co wynikało z odczuwanego wstydu oraz obawy przed dalszym napiętnowaniem.

Po dniu 20 kwietnia 2023 r., po wcześniejszym przełamaniu oporu pokrzywdzonego oraz utrwaleniu jego podporządkowania wobec oskarżonych, doszło do eskalacji zachowań o charakterze seksualnym. K. G., działając w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, dwukrotnie doprowadził A. K. groźbą bezprawną uszkodzenia ciała do poddania się obcowaniu płciowemu polegającego na wykonywaniu czynności oralnych. Czynności seksualne odbywały na łóżku oskarżonego oddzielonej prowizorycznym parawanem przygotowanym przez oskarżonego G. od reszty celi, co miało ograniczyć widoczność zdarzeń przed pozostałymi osobami oraz stworzyć warunki umożliwiające ich dokonanie. Pokrzywdzony wykonywał polecenia wyłącznie z obawy przed pobiciem i dalszym znęcaniem się nad nim, nie wyrażając zgody na podejmowane wobec niego czynności seksualne. Po jednej z tych sytuacji K. G. uderzył pokrzywdzonego pod pretekstem spowodowania obrażeń jego narządu płciowego. Następnie obaj oskarżeni demonstrowali wobec pokrzywdzonego postawę szyderczą i grozili ujawnieniem innym osadzonym przebiegu tych zdarzeń.

Pokrzywdzony był również zmuszany do zachowań mających charakter poniżający i degradujący jego godność osobistą, w tym do lizania stóp K. G. w obecności R. B.. W dniu 27 kwietnia 2023 r. A. K. otrzymał paczkę żywnościową, jednak K. G. odebrał większość jej zawartości, pozostawiając pokrzywdzonemu jedynie niewielką część produktów.

W dniu 28 kwietnia 2023 r., jeszcze przed apelem, R. B. sporządził z krzyżówki panoramicznej i folii przedmiot przypominający członka, po czym grożąc A. K. pobiciem nakazał mu umieszczenie tego przedmiotu w odbycie. Pokrzywdzony, obawiając się realizacji gróźb oraz dalszej przemocy fizycznej, wykonał polecenie oskarżonego.

Bezpośrednio po apelu, tego samego dnia, R. B. ponownie polecił pokrzywdzonemu wejść do kącika sanitarnego i kolejny raz kazał mu wkładać przygotowany przez siebie przedmiot przypominający członka do odbytu. Pokrzywdzony ze strachu przed konsekwencjami odmowy ponownie to zrobił. Po pewnym czasie K. G. wszedł do kącika sanitarnego, gdzie następnie groźbą bezprawną uszkodzenia ciała doprowadził A. K. do obcowania płciowego polegającego na wkładaniu swojego członka do odbytu pokrzywdzonego wbrew jego woli. Pokrzywdzony próbował się wyrywać oraz prosił oskarżonego o zaprzestanie, jednak K. G. groził mu dalszym pobiciem. Pokrzywdzony odczuwał znaczne dolegliwości bólowe oraz pozostawał w stanie silnego zastraszenia. W następstwie stosowanej wobec niego przemocy seksualnej pokrzywdzony doznał również dolegliwości fizjologicznych okolic odbytu. Po zakończeniu stosunku K. G. nakazał pokrzywdzonemu masturbowanie go ręką aż do osiągnięcia wytrysku, czemu pokrzywdzony podporządkował się wyłącznie z obawy przed dalszą przemocą. Następnie został zmuszony do posprzątania miejsca zdarzenia.

W dniu 29 kwietnia 2023 r. około godziny 13:00 A. K., nie mogąc psychicznie poradzić sobie z zaistniałą sytuacją i pozostając w stanie silnego stresu oraz poczucia bezradności, dokonał aktu samoagresji poprzez powierzchowne przecięcie skóry prawego przedramienia żyletką. Akt ten stanowił kulminację długotrwałej przemocy, zastraszania oraz całkowitego podporządkowania pokrzywdzonego oskarżonym. Bezpośrednio po gwałcie pokrzywdzony został dodatkowo zmuszony do uporządkowania miejsca zdarzenia i dalszego wykonywania poleceń oskarżonego, co pogłębiało jego stan psychicznego rozbicia i poczucia całkowitej degradacji. Pierwsze ujawnienie przemocy seksualnej nastąpiło bezpośrednio po dokonanym przez pokrzywdzonego akcie autoagresji, spontanicznie i jeszcze przed wszczęciem czynności procesowych. Podczas pobierania grupy spacerowej poinformował oddziałowego działu ochrony sierż. sztab. R. M., iż został zgwałcony przez współosadzonego oraz że od dłuższego czasu jest ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej ze strony współosadzonych.

Po uzyskaniu tej informacji funkcjonariusze Służby Więziennej przeprowadzili kontrolę osobistą pokrzywdzonego, ujawniając u niego obrażenia w postaci pocięcia powłok skórnych prawego przedramienia, zasinienia genitaliów, zasinienia prawego barku, zadrapania prawego kolana oraz śladów przypaleń papierosami w obrębie prawej dłoni, przedramienia oraz okolicy lewego oka. Pokrzywdzony szczegółowo opisał funkcjonariuszom przebieg przemocy, jakiej doświadczał ze strony oskarżonych, wskazując między innymi na bicie po genitaliach i innych częściach ciała, przypalanie papierosami, polewanie zimną wodą, odbieranie żywności, zmuszanie do spania pod łóżkiem oraz przemoc seksualną.

W związku z ujawnionymi okolicznościami przeprowadzono kontrolę celi mieszkalnej nr (...) pawilonu (...) oraz kontrole osobiste wszystkich uczestników zdarzenia. Nie ujawniono przedmiotów niedozwolonych ani substancji psychoaktywnych. Podjęto decyzję o odizolowaniu uczestników zdarzenia. R. B. został przeniesiony do innej celi, natomiast K. G. został następnie przetransportowany do innego pawilonu. Uczestników zdarzenia poddano badaniom na obecność alkoholu i substancji psychoaktywnych, których wyniki były negatywne.

A. K. został przewieziony do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w B. celem udzielenia specjalistycznej pomocy medycznej. W dniu 2 maja 2023 r. podczas kolejnych oględzin lekarskich ujawniono u pokrzywdzonego siniaki na prawym ramieniu, rany po przypalaniu prawej dłoni, poparzenia obu rąk, zasinienie jąder, obrzęk kostki lewej nogi oraz zgłaszane przez niego dolegliwości bólowe w okolicy prawej nerki i ból przy oddawaniu stolca.

W toku dalszych czynności zabezpieczono dokumentację medyczną oraz przeprowadzono oględziny ciała pokrzywdzonego.

Biegły z zakresu medycyny sądowej stwierdził u A. K. obrażenia w postaci oparzeń termicznych z zaczerwienieniem skóry w obrębie obu rąk, otarć naskórka w obrębie palców ręki prawej, przedramienia prawego, okolicy skroniowej lewej oraz stawu kolanowego prawego, zasinienia okolicy prącia i moszny, zasinienia okolicy lędźwiowej prawej, stłuczenia tkanek miękkich pośladka lewego oraz zasinienia ramienia lewego, które skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała na okres poniżej siedmiu dni. Stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia korespondowały z opisywanym przez niego mechanizmem ich powstania.

Wyjaśnienia K. G.

k.647v-648v, 338-339,450-453

Wyjaśnenia R. B.

k.648v-649, 281, 915-916v

Zeznania A. K.

k.2v-3, 54-56v, 57

Zeznania R. M.

649v-650, 140v-141

Zeznania K. C.

k.650-650v, 174v-175

Zeznania A. B.

k.650v-651, 226v

Zeznania K. P.

k.651-651v, 243v

Zeznania P. S.

k.743-743v, 179v

Zeznania K. R.

k.743v-744, 159v

Zeznania K. C.

k. 805v-806, 133v

Zeznania L. Ś.

k.806-806v, 162v-163

Zeznania K. L.

k.917v-918, 155v

Zeznania P. M.

k.918-918v

Zeznania M. M.

k.920, 129v

Zeznania A. B.

k.997v-998, 126v-127

Zeznania M. M.

k.998, 131v,

Zeznania Ł. P.

k.998, 147v

Zeznania M. W.

k.1050v

Zeznania J. S.

k. 1050v-1051

Zeznania D. O.

k.1051

Zeznania K. K.

k.1051

Zeznania P. Ł.

k.1051

Zeznania D. K.

Opinia sądowo-psychologiczna

k.742v-743, 71-78

Opinia sądowo-medyczna

k.696-703, 248-251

Opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczno-seksuologiczna dot. K. G.

k.738-739, 369-370, 476-498

Opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczno-seksuologiczna dot. R. B.

k.314-327

Opinia z zakresu toksykologii

k.812-817

Karty karne

k.825-848

Informacja z ZK K.

k.892

Opinia techniczna wstępna

k.900

Informacja z ZK B.

k.921

Opinia seksuologiczna

k.937-951

Informacja dot. puszek

k.969-970

Opinie o oskarżonych

k.1034-1039, 1064-(...)

Kopia dokumentacji medycznej K. G.

k.1042

Odpisy wyroków i dane o odbytych karach

k.1084, 1087, 1089-1114, 1119-1122, 1125-1126

Notatka urzędowa

k.1

Protokół oględzin celi mieszkalnej z dokumentacją techniczną

k.6-8, 85-97

Protokół zatrzymania rzeczy A. K.

k.15-17

Protokół pobrania materiału genetycznego

k.18-19, 20-21

Sprawozdanie z badania osoby pokrzywdzonej przestępstwem przeciwko wolności seksualnej

k.22-25

Protokół oględzin ciała A. K. z dokumentacją fotograficzną

k.32-43

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

k.51-52

Notatki służbowe

k.97-107, 113-116

Sprawozdanie z czynności sprawdzających ZK K.

k.108-112

Opinia z genetyki sądowej

k.190-212

Pismo K. G.

k.221-223

Dane osobowo-poznawcze

k.272-274

Ewidencja rzeczy prywatnych A. K.

k.352-355

Dokumentacja z czynności sprawdzających

Załącznik nr 1 do akt

Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano)

Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione

Dowód

Numer karty

OCena DOWOdów

1.1.  Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

1.1.1.

1.1.2.

Wyjaśnienia K. G.

Wyjaśnienia oskarżonego K. G. Sąd uznał za niewiarygodne w przeważającej części, poza fragmentami, w których oskarżony przyznał okoliczności znajdujące potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w szczególności stosowanie wobec pokrzywdzonego przemocy fizycznej, przypalanie go papierosem, kierowanie wobec niego gróźb oraz poniżające traktowanie. W tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego korespondowały zarówno z konsekwentną relacją pokrzywdzonego, jak i z ujawnionymi obrażeniami ciała A. K., wobec czego Sąd uznał je za wiarygodne.

Zeznania A. K.

Zeznania pokrzywdzonego A. K. zasługują – w zasadniczej i kluczowej dla rozstrzygnięcia części – na przyznanie im waloru wiarygodności. Analiza treści jego relacji, ocenianej zgodnie z dyrektywami art. 7 k.p.k., prowadzi do wniosku, iż przedstawiony przez niego przebieg zdarzeń był konsekwentny, logiczny i znajdował potwierdzenie zarówno w innych dowodach osobowych, jak i w dowodach o charakterze obiektywnym, w szczególności w dokumentacji medycznej oraz opiniach biegłych.

Jednocześnie Sąd oddalił wniosek o ponownie przesłuchanie pokrzywdzonego wobec argumentów przytoczonych w uzasadnieniu wydanego w tym przedmiocie postanowienie (k.763-764).

Szczegółowe omówienie zeznań pokrzywdzonego zostało zawarte przy ocenie wyjaśnień oskarżonych.

Zeznania R. M.

Sąd obdarzył pełnym walorem wiarygodności zeznania świadków R. M., K. C. oraz P. S.. Relacje tych świadków miały szczególną wartość dowodową, albowiem dotyczyły bezpośrednich obserwacji poczynionych bezpośrednio po ujawnieniu zdarzenia, jeszcze przed wszczęciem formalnych czynności procesowych i przed utrwaleniem procesowych wersji wydarzeń przez uczestników postępowania. Świadkowie ci zgodnie wskazywali, że pokrzywdzony znajdował się w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego, był roztrzęsiony, a jednocześnie spontanicznie relacjonował stosowaną wobec niego przemoc fizyczną, psychiczną oraz seksualną. Relacje te pozostają spójne, wzajemnie się uzupełniają i harmonizują zarówno z dokumentacją medyczną, jak i dalszym materiałem dowodowym.

Świadek R. M. wiarygodnie opisał moment ujawnienia zdarzenia, wskazując, iż pokrzywdzony bezpośrednio po dokonanym samouszkodzeniu zaczął relacjonować przebieg przemocy mającej miejsce w celi mieszkalnej. Świadek nie przejawiał tendencji do wyolbrzymiania okoliczności sprawy, otwarcie wskazywał zakres własnej wiedzy oraz okoliczności, których nie pamiętał. Istotne znaczenie miało również potwierdzenie przez świadka, iż monitoring pawilonu nie był obserwowany na bieżąco, zaś szczegółowe kontrole cel odbywały się okresowo.

Zeznania K. C. posiadają szczególną doniosłość dowodową, albowiem świadek bezpośrednio obserwował obrażenia ciała pokrzywdzonego, w tym zasinienia okolic genitaliów, zadrapania oraz ślady przypominające przypalenia papierosem. Relacja świadka w tym zakresie pozostaje w pełni zgodna z dokumentacją medyczną oraz opinią sądowo-lekarską. Świadek konsekwentnie wskazywał również, że pokrzywdzony już podczas pierwszej rozmowy podał, iż dzień wcześniej został zgwałcony przez K. G.. Sąd nie stwierdził u świadka jakiejkolwiek tendencji do konfabulacji lub wspierania którejkolwiek ze stron postępowania.

Również zeznania P. S. należało ocenić jako wiarygodne. Świadek potwierdził zarówno stan silnego roztrzęsienia emocjonalnego pokrzywdzonego, jak i fakt spontanicznego ujawnienia przez niego przemocy seksualnej oraz znęcania się ze strony współosadzonych. Na podkreślenie zasługuje, iż świadek ograniczał swoje depozycje wyłącznie do okoliczności rzeczywiście zaobserwowanych, wyraźnie oddzielając własne spostrzeżenia od informacji uzyskanych od innych osób, co dodatkowo przemawia za wiarygodnością jego relacji.

Nie można również pomijać, że ujawnienie przez pokrzywdzonego przemocy seksualnej w realiach środowiska penitencjarnego wiązało się dla niego z oczywistym ryzykiem dalszej stygmatyzacji i pogorszenia własnej sytuacji wśród osadzonych, co dodatkowo przemawia przeciwko przyjęciu, aby relacja ta została przez niego wykreowana w sposób dowolny.

Sąd dał wiarę zeznaniom A. B. oraz K. P.. Świadkowie ci uczestniczyli w czynnościach wyjaśniających podejmowanych po ujawnieniu zdarzenia i relacjonowali zarówno własne spostrzeżenia, jak i informacje uzyskane od uczestników zdarzenia. Ich depozycje były logiczne, wzajemnie zgodne i harmonizowały z pozostałym materiałem dowodowym.

Na szczególne podkreślenie zasługuje okoliczność, iż obaj świadkowie potwierdzili częściowe przyznanie się K. G. do stosowania wobec pokrzywdzonego przemocy fizycznej oraz poniżających form zachowania, w tym zmuszania go do leżenia pod łóżkiem i polewania wodą. Okoliczność ta pozostaje istotna dla oceny wiarygodności pokrzywdzonego, albowiem wskazuje, że nawet sam oskarżony nie kwestionował całkowicie stosowania wobec niego przemocy i poniżania. Jednocześnie świadkowie zgodnie wskazywali, że pokrzywdzony konsekwentnie jako sprawcę przemocy seksualnej wskazywał K. G..

Istotne pozostaje również, iż świadkowie nie wykazywali tendencji do przedstawiania okoliczności wykraczających poza zakres własnej wiedzy, a sposób składania przez nich zeznań wskazywał na relacjonowanie wyłącznie rzeczywiście zapamiętanych zdarzeń.

Za wiarygodne Sąd uznał również zeznania K. R., K. L., P. M. oraz A. B. w zakresie dotyczącym zasad funkcjonowania jednostki penitencjarnej, sposobu kontroli osadzonych, wydawania leków oraz organizacji nadzoru nad celami mieszkalnymi. Zeznania tych świadków miały istotne znaczenie dla oceny realności okoliczności opisywanych przez pokrzywdzonego, w szczególności możliwości gromadzenia leków przez osadzonych, okresowego charakteru kontroli cel oraz ograniczonych możliwości bieżącej obserwacji sytuacji panującej wewnątrz cel mieszkalnych.

Świadkowie K. R. oraz K. L. zgodnie wskazywali, że mimo obowiązujących procedur możliwe było ukrywanie leków przez osadzonych. Jednocześnie potwierdzili, iż K. G. był osadzonym problemowym, skoncentrowanym na kwestiach związanych z leczeniem psychiatrycznym i farmakoterapią, składającym liczne skargi oraz absorbującym uwagę funkcjonariuszy. Okoliczności te korespondują z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie.

W odniesieniu do zeznań P. M. Sąd uznał za wiarygodne jego relacje dotyczące zasad przeprowadzania testów narkotykowych oraz organizacji służby jednak z zastrzeżeniami dotyczącymi zgłaszanych mu przez pokrzywdzonego obaw dotyczących oskarżonych oraz wyników przeprowadzonych testów narkotykowych, które zostaną omówione przy ocenie wyjaśnień oskarżonych.

Sąd dał wiarę zeznaniom M. M., Ł. P., M. W., J. S., D. O., K. K., P. Ł., D. K. oraz M. M., albowiem były one rzeczowe, spójne i pozbawione cech konfabulacji. Świadkowie ci w sposób szczery wskazywali zakres posiadanej wiedzy, przy czym większość z nich nie posiadała bezpośrednich informacji dotyczących zdarzeń objętych postępowaniem albo wiedzę o sprawie powzięła dopiero po jej ujawnieniu. Zeznania wymienionych świadków nie miały istotnego znaczenia dla poczynienia zasadniczych ustaleń faktycznych, niemniej brak było podstaw do kwestionowania ich wiarygodności.

Sąd dał również wiarę zeznaniom K. C. i L. Ś., albowiem były one spójne, rzeczowe i znajdowały potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. K. C., jako pielęgniarka wydająca oskarżonemu leki, posiadała wiedzę dotyczącą zasad ich dystrybucji. Świadek wskazała, że część leków mogła być wydawana osadzonym na kilka dni, a przypadki ich gromadzenia zdarzały się w praktyce. Jej zeznania potwierdzają zatem realną możliwość zgromadzenia przez osadzonego większej liczby tabletek. Za wiarygodne Sąd uznał również zeznania L. Ś., która miała kontakt z pokrzywdzonym bezpośrednio po ujawnieniu zdarzenia. Świadek potwierdziła, że już wówczas pokrzywdzony informował o stosowaniu wobec niego przemocy fizycznej, psychicznej oraz o zmuszaniu go do czynności seksualnych przez współosadzonych. Okoliczność ta wzmacnia wiarygodność późniejszych relacji pokrzywdzonego i świadczy o konsekwencji jego twierdzeń od początku postępowania.

Całokształt wskazanych wyżej dowodów osobowych, ocenianych zarówno indywidualnie, jak i we wzajemnym powiązaniu z dowodami o charakterze obiektywnym, w szczególności dokumentacją medyczną, opiniami biegłych oraz wynikami badań genetycznych, stworzył spójny, logiczny i wzajemnie uzupełniający się obraz zdarzeń.

Zeznania K. C.

Zeznania A. B.

Zeznania K. P.

Zeznania P. S.

Zeznania K. R.

Zeznania K. C.

Zeznania L. Ś.

Zeznania K. L.

Zeznania P. M.

Zeznania M. M.

Zeznania A. B.

Zeznania M. M.

Zeznania Ł. P.

Zeznania M. W.

Zeznania J. S.

Zeznania D. O.

Zeznania K. K.

Zeznania P. Ł.

Zeznania D. K.

Opinia sądowo-psychologiczna

Sąd uznał opinię psychologiczną dotyczącą analizy treści i formy zeznań pokrzywdzonego za wiarygodną i przydatną dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania fachowości, bezstronności ani rzetelności biegłej psycholog.

Biegła psycholog sporządziła opinię w sposób szczegółowy, odnosząc się zarówno do cech osobowości pokrzywdzonego, jak i do psychologicznej analizy sposobu składania przez niego zeznań. Tok rozumowania opinii był jasny, logiczny i zgodny z zasadami wiedzy psychologicznej.

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, iż opinia nie miała charakteru jednostronnego ani bezkrytycznego wobec pokrzywdzonego. Biegła wskazała bowiem również te cechy jego funkcjonowania, które mogły potencjalnie wpływać na sposób relacjonowania zdarzeń, w tym elementy związane z demoralizacją oraz wcześniejszym funkcjonowaniem społecznym. Jednocześnie jednak jednoznacznie stwierdziła, iż analiza treści i sposobu składania zeznań przemawia za ich autentycznością i psychologiczną szczerością.

Sąd zważył, iż biegła szczegółowo wyjaśniła, jakie cechy relacji pokrzywdzonego świadczą o jej autentycznym charakterze, wskazując między innymi na spontaniczność wypowiedzi, wysoki poziom szczegółowości, zgodność emocjonalną z opisywanymi przeżyciami oraz brak cech typowych dla relacji wyuczonych lub świadomie konstruowanych.

Sąd zważył przy tym, iż biegła nie wypowiadała się co do prawdziwości zeznań w znaczeniu procesowym, lecz dokonała oceny ich psychologicznej wiarygodności w granicach wiadomości specjalnych. Okoliczność ta dodatkowo przemawia za rzetelnością oraz metodologiczną poprawnością opinii.

W ocenie Sądu opinia psychologiczna była rzetelna, wyważona i sporządzona w sposób odpowiadający wymogom wiedzy specjalistycznej, a jej wnioski pozostawały zgodne z całokształtem materiału dowodowego. Tym samym mogła stanowić pełnowartościową podstawę ustaleń faktycznych Sądu w zakresie oceny psychologicznej relacji pokrzywdzonego.

Opinia sądowo-medyczna

Sąd uznał opinię z zakresu medycyny sądowej za w pełni wiarygodną, albowiem została sporządzona przez biegłego dysponującego wiadomościami specjalnymi, w sposób jasny, pełny, logiczny i wyczerpujący. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania fachowości, bezstronności ani rzetelności biegłego.

Biegła szczegółowo opisała obrażenia ujawnione u pokrzywdzonego, wskazując ich rodzaj, lokalizację oraz mechanizm powstania. Wnioski opinii zostały poprzedzone analizą dokumentacji medycznej oraz wyników przeprowadzonych badań. Opinia w sposób jednoznaczny wskazywała, iż stwierdzone obrażenia odpowiadają mechanizmowi ich powstania relacjonowanemu przez pokrzywdzonego, w szczególności w zakresie przypaleń termicznych, uderzeń oraz przemocy stosowanej wobec okolic genitaliów.

Sąd zważył również, iż opinia pozostawała spójna z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z relacją pokrzywdzonego oraz dokumentacją medyczną sporządzoną bezpośrednio po ujawnieniu zdarzeń. Wnioski opinii były kategoryczne, wewnętrznie niesprzeczne i nie zostały skutecznie zakwestionowane przez strony.

W ocenie Sądu brak było jakichkolwiek podstaw do kwestionowania kompetencji biegłego, rzetelności przeprowadzonych analiz czy trafności końcowych wniosków opinii. W konsekwencji opinia z zakresu medycyny sądowej mogła stanowić pełnowartościową podstawę ustaleń faktycznych w zakresie rodzaju, charakteru oraz mechanizmu powstania obrażeń ciała pokrzywdzonego.

Opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczno-seksuologiczna dot. K. G.

Sąd uznał opinię psychiatryczno-psychologiczno-seksuologiczną dotyczącą K. G. za w pełni wiarygodną, jasną, pełną, logiczną oraz sporządzoną zgodnie z wymogami wiedzy specjalistycznej. Opinia została wydana przez biegłych psychiatrów, psychologów i seksuologów posiadających odpowiednie kwalifikacje zawodowe oraz doświadczenie w zakresie opiniowania sądowo-psychiatrycznego. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania fachowości, bezstronności ani rzetelności biegłych sporządzających opinię.

Biegli przeprowadzili bezpośrednie badanie oskarżonego, dokonali analizy zgromadzonej dokumentacji oraz danych dotyczących jego dotychczasowego funkcjonowania, a następnie w sposób szczegółowy przedstawili tok rozumowania prowadzący do końcowych wniosków opinii. Opinia była przy tym wewnętrznie niesprzeczna, konsekwentna oraz zawierała jednoznaczne odpowiedzi na pytania istotne z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego.

Sąd zważył, iż biegli nie stwierdzili u oskarżonego takich zaburzeń psychicznych, które znosiłyby lub ograniczały jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu albo pokierowania swoim postępowaniem. Przeciwnie, z opinii wynikało, iż oskarżony zachowywał zdolność do świadomego, celowego i kontrolowanego działania, rozumiał znaczenie podejmowanych zachowań oraz był zdolny do przewidywania ich konsekwencji. Okoliczność ta pozostaje istotna również z punktu widzenia sposobu działania oskarżonego ujawnionego w toku postępowania, cechującego się celowością, powtarzalnością oraz podporządkowywaniem pokrzywdzonego własnej dominacji.

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, iż biegli zachowali należytą ostrożność metodologiczną i nie formułowali wniosków wykraczających poza zakres wiadomości specjalnych, ograniczając się wyłącznie do zagadnień wymagających wiedzy specjalistycznej.

W ocenie Sądu opinia jest rzetelna, sporządzona zgodnie z zasadami wiedzy oraz pozostawała zgodna z całokształtem materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Żadna ze stron nie przedstawiła argumentów skutecznie podważających jej wartość dowodową. W konsekwencji opinia mogła stanowić pełnowartościową podstawę ustaleń faktycznych Sądu w zakresie stanu psychicznego oskarżonego oraz jego poczytalności tempore criminis.

Sąd zważył, iż biegli szczegółowo odnieśli się do kwestii funkcjonowania psychoseksualnego oskarżonego, mechanizmów jego zachowań seksualnych oraz znaczenia tych okoliczności dla oceny zarzucanych mu czynów. Wnioski opinii nie dostarczyły podstaw do przyjęcia, aby zachowania zarzucane oskarżonemu pozostawały sprzeczne z jego funkcjonowaniem psychoseksualnym lub właściwościami osobowościowymi. Opinia nie zawierała również ustaleń, które podważałyby możliwość podejmowania przez oskarżonego zachowań seksualnych opisywanych przez pokrzywdzonego.

Przedmiotowa opinia tworzy spójny i wzajemnie uzupełniający się układ dowodowy pozwalający na dokonanie pełnej oceny stanu psychicznego, funkcjonowania osobowościowego oraz mechanizmów zachowania K. G..

Opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczno-seksuologiczna dot. R. B.

Sąd uznał opinię psychiatryczno-psychologiczno-seksuologiczną dotyczącą R. B. za w pełni wiarygodną, jasną, pełną, logiczną oraz sporządzoną zgodnie z wymogami wiedzy specjalistycznej. Opinia została wydana przez biegłych psychiatrów oraz psychologa-seksuologa posiadających odpowiednie kwalifikacje zawodowe oraz doświadczenie w zakresie opiniowania sądowo-psychiatryczno-psychologiczno-seksuologicznego. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania fachowości, bezstronności ani rzetelności biegłych sporządzających opinię.

Biegli przeprowadzili bezpośrednie badanie oskarżonego, dokonali analizy zgromadzonej dokumentacji oraz danych dotyczących jego dotychczasowego funkcjonowania, a następnie w sposób szczegółowy przedstawili tok rozumowania prowadzący do końcowych wniosków opinii. Opinia była przy tym wewnętrznie niesprzeczna, konsekwentna oraz zawierała jednoznaczne odpowiedzi na pytania istotne z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego.

Sąd zważył, iż biegli nie stwierdzili u oskarżonego takich zaburzeń psychicznych, które znosiłyby lub ograniczały jego zdolność rozpoznania znaczenia czynu albo pokierowania swoim postępowaniem. Z opinii wynikało, iż R. B. zachowywał zdolność do świadomego i kontrolowanego działania, rozumiał znaczenie podejmowanych zachowań oraz był zdolny do przewidywania ich konsekwencji. Brak było podstaw do przyjęcia, aby ujawnione cechy osobowości lub funkcjonowania psychicznego ograniczały zdolność oskarżonego do kontrolowania własnych zachowań lub powstrzymania się od działań skierowanych przeciwko pokrzywdzonemu.

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, iż biegli zachowali należytą ostrożność metodologiczną i nie formułowali wniosków wykraczających poza zakres wiadomości specjalnych, ograniczając się wyłącznie do zagadnień wymagających wiedzy psychiatrycznej.

W ocenie Sądu opinia jest rzetelna, sporządzona zgodnie z zasadami wiedzy oraz pozostawała zgodna z całokształtem materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Żadna ze stron nie przedstawiła argumentów skutecznie podważających jej wartość dowodową. W konsekwencji opinia mogła stanowić pełnowartościową podstawę ustaleń faktycznych Sądu w zakresie stanu psychicznego oskarżonego oraz jego poczytalności tempore criminis.

Sąd zważył, iż biegli szczegółowo odnieśli się do kwestii funkcjonowania psychoseksualnego oskarżonego, mechanizmów jego zachowań seksualnych oraz znaczenia tych okoliczności dla oceny zarzucanych mu czynów. Wnioski opinii nie dostarczyły podstaw do przyjęcia, aby zachowania zarzucane oskarżonemu pozostawały sprzeczne z jego funkcjonowaniem psychoseksualnym lub właściwościami osobowościowymi. Opinia nie dostarczyła również jakichkolwiek danych pozwalających na wykluczenie możliwości podejmowania przez oskarżonego zachowań seksualnych opisywanych przez pokrzywdzonego.

Przedmiotowa opinia tworzy spójny i wzajemnie uzupełniający się układ dowodowy pozwalający na dokonanie pełnej oceny stanu psychicznego, funkcjonowania osobowościowego oraz mechanizmów zachowania R. B..

Opinia z zakresu toksykologii

Sąd uwzględnił opinię biegłego z zakresu toksykologii jako przydatną dla rozstrzygnięcia sprawy, przy czym jej wartość dowodowa ogranicza się do zagadnień, co do których biegły dysponował wystarczającymi danymi. Biegły w sposób jednoznaczny wskazał, że określenie skutków zdrowotnych wynikających z przyjęcia od 50 do 100 tabletek wymaga znajomości rodzaju substancji, jej dawki oraz stężenia w organizmie osoby, która miała ją zażyć. W realiach niniejszej sprawy dane takie nie były dostępne, wobec czego biegły nie miał podstaw do sformułowania kategorycznych wniosków dotyczących wpływu wskazanej liczby tabletek na stan zdrowia pokrzywdzonego.

Z opinii nie wynika zatem, aby możliwe było ustalenie, że opisane przez pokrzywdzonego zdarzenie z medycznego punktu widzenia musiało prowadzić do stanu bezpośredniego zagrożenia życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jednocześnie opinia nie dostarcza podstaw do przyjęcia wniosku przeciwnego. W konsekwencji nie stanowi ona dowodu pozwalającego ani potwierdzić, ani wykluczyć prawdziwości twierdzeń pokrzywdzonego co do skutków zażycia tabletek.

Ostatecznie Sąd uznał opinię za jasną, logiczną i wewnętrznie spójną, jednakże z uwagi na brak danych dotyczących rodzaju i ilości substancji, które miały zostać zażyte, nie mogła ona stanowić podstawy do poczynienia stanowczych ustaleń faktycznych w zakresie rzeczywistego stopnia zagrożenia dla zdrowia lub życia pokrzywdzonego. W tym zakresie opinia wskazuje jedynie na brak możliwości dokonania miarodajnej oceny medycznej na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego.

Karty karne

Niekwestionowane przez strony.

Informacja z ZK K.

Niekwestionowana przez strony.

Opinia techniczna wstępna

Sąd uznał opinię techniczną za wiarygodną, jasną, logiczną i przydatną dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania fachowości, bezstronności ani rzetelności biegłego.

Biegły w sposób rzeczowy i logiczny odniósł się do możliwości technicznych wykorzystania elementu grzewczego od czajnika oraz parametrów instalacji elektrycznej w kontekście zdarzeń opisywanych przez pokrzywdzonego. Opinia została sporządzona z zachowaniem zasad wiedzy technicznej i zawierała wyjaśnienie mechanizmu przepływu prądu elektrycznego przez ciało człowieka.

Sąd zważył, iż biegły zachował należytą ostrożność procesową, wyraźnie wskazując ograniczenia opinii wynikające z braku możliwości przeprowadzenia oględzin miejsca zdarzenia oraz zabezpieczonych urządzeń. Okoliczność ta dodatkowo przemawia za rzetelnością opinii, albowiem biegły nie formułował wniosków wykraczających poza zakres możliwy do ustalenia na podstawie dostępnego materiału.

Jednocześnie biegły jednoznacznie wskazał, iż opisywany przez pokrzywdzonego mechanizm działania urządzenia był technicznie możliwy, a przepływ prądu przez ciało człowieka mógł powodować dolegliwości bólowe oraz skutki odczuwane przez pokrzywdzonego nawet przy braku trwałych obrażeń zewnętrznych.

Powściągliwość biegłego w formułowaniu wniosków wykraczających poza dostępny materiał dowodowy dodatkowo przemawia za rzetelnością opinii.

W ocenie Sądu opinia techniczna była jasna, logiczna, pozbawiona wewnętrznych sprzeczności i pozostawała zgodna z relacją pokrzywdzonego. W konsekwencji mogła stanowić pełnowartościową podstawę ustaleń faktycznych Sądu w zakresie technicznej możliwości przebiegu zdarzeń relacjonowanych przez pokrzywdzonego.

Jednocześnie wykluczone było uzyskanie od biegłego opinii mającej charakter bardziej kategoryczny, albowiem Sąd nie dysponował rzeczami opisanymi przez pokrzywdzonego, które służyły do rażenia go prądem.

Informacja z ZK B.

Niekwestionowana przez strony.

Opinia seksuologiczna

Sąd uznał opinię seksuologiczną za wiarygodną, jasną, pełną, logiczną oraz sporządzoną zgodnie z zasadami wiedzy specjalistycznej. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania fachowości, bezstronności ani rzetelności biegłych sporządzających opinię.

Biegli w sposób wyczerpujący odnieśli się do zagadnień wymagających wiadomości specjalnych, w szczególności do znaczenia braku obrażeń okolicy odbytu oraz możliwości wystąpienia przemocy seksualnej bez pozostawienia uchwytnych zmian pourazowych. Wnioski opinii zostały przedstawione w sposób logiczny i kategoryczny, a tok rozumowania biegłych był przejrzysty i zgodny z aktualną wiedzą medyczną.

Sąd zważył, iż opinia ta posiadała istotne znaczenie dowodowe, albowiem eliminowała możliwość wyprowadzania z braku obrażeń odbytu wniosku o niezaistnieniu przemocy seksualnej. Biegli jednoznacznie wskazali, iż brak obrażeń nie wyklucza penetracji analnej, zważywszy na właściwości anatomiczne i fizjologiczne tej okolicy ciała oraz możliwość szybkiego gojenia się mikrourazów.

Jednocześnie biegli odnieśli się również do możliwości samodzielnej penetracji odbytu przy użyciu przedmiotów, wskazując, iż na podstawie samych obrażeń nie sposób jednoznacznie ani przyjąć, ani zaprzeczyć takiego mechanizmu zdarzeń. W ocenie Sądu opinia była rzeczowa, wyważona i wolna od kategorycznych twierdzeń wykraczających poza zakres wiedzy specjalistycznej.

Sąd zważył, iż biegli nie wykluczyli możliwości wystąpienia przemocy seksualnej, a przedstawiona przez nich argumentacja naukowa w sposób przekonujący osłabiała linię obrony opartą wyłącznie na eksponowaniu braku obrażeń okolicy odbytu. Jednocześnie biegli zachowali należytą ostrożność metodologiczną i nie formułowali twierdzeń wykraczających poza granice wiedzy specjalistycznej.

Opinia seksuologiczna pozostawała przy tym zgodna zarówno z opinią genetyczną, jak i z relacją pokrzywdzonego, tworząc wraz z nimi spójny i wzajemnie uzupełniający się układ dowodowy. W konsekwencji mogła stanowić pełnowartościową podstawę ustaleń faktycznych Sądu.

Informacja dot. puszek

Niekwestionowana przez strony.

Opinie o oskarżonych

Niekwestionowane przez strony.

Kopia dokumentacji medycznej K. G.

Niekwestionowana przez strony.

Odpisy wyroków i dane o odbytych karach

Niekwestionowane przez strony.

Notatka urzędowa

Sporządzona przez uprawnioną osobę w zakresie jej kompetencji. Niekwestionowana przez strony.

Protokół oględzin celi mieszkalnej z dokumentacją techniczną

Sporządzona przez uprawnioną osobę w zakresie jej kompetencji. Niekwestionowany przez strony.

Protokół zatrzymania rzeczy A. K.

Sporządzony przez uprawnioną osobę w zakresie jej kompetencji. Niekwestionowany przez strony.

Protokół pobrania materiału genetycznego

Sporządzona przez uprawnioną osobę w zakresie jej kompetencji. Niekwestionowany przez strony.

Sprawozdanie z badania osoby pokrzywdzonej przestępstwem przeciwko wolności seksualnej

Sporządzona przez uprawnioną osobę w zakresie jej kompetencji. Niekwestionowana przez strony.

Protokół oględzin ciała A. K. z dokumentacją fotograficzną

Sporządzona przez uprawnioną osobę w zakresie jej kompetencji. Niekwestionowany przez strony.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

Niekwestionowane przez strony.

Notatki służbowe

Sporządzone przez uprawnione osoby w zakresie ich kompetencji. Niekwestionowane przez strony.

Sprawozdanie z czynności sprawdzających ZK K.

Sporządzone przez uprawnione osoby w zakresie ich kompetencji. Niekwestionowane przez strony.

Opinia z genetyki sądowej

Sąd uznał opinię z zakresu badań genetycznych za w pełni wiarygodną, jasną, pełną, logiczną oraz sporządzoną zgodnie z wymogami wiedzy specjalistycznej. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania fachowości, bezstronności ani rzetelności biegłych sporządzających opinię. Opinia została opracowana przez osoby dysponujące wiadomościami specjalnymi, przy zastosowaniu metod badawczych powszechnie akceptowanych w praktyce genetyki sądowej. Wnioski opinii zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, logiczny oraz wewnętrznie niesprzeczny.

Biegli szczegółowo opisali zarówno materiał poddany analizie, jak i zastosowaną metodologię badań, wskazując sposób zabezpieczenia śladów, przebieg procedury laboratoryjnej oraz uzyskane wyniki. Opinia zawierała precyzyjne wyliczenia współczynników prawdopodobieństwa LR, których wartości osiągały poziom od 10 11 do 10 27, co według aktualnej wiedzy naukowej stanowi ekstremalnie silne wsparcie dla hipotezy pochodzenia zabezpieczonego materiału biologicznego od wskazanych osób.

Sąd zważył, iż biegli nie ograniczyli się wyłącznie do przedstawienia końcowych wniosków, lecz szczegółowo wyjaśnili znaczenie uzyskanych wyników oraz ich wartość identyfikacyjną. Opinia była przy tym konsekwentna i stanowcza, a jej wnioski pozostawały zgodne z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z relacją pokrzywdzonego.

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, iż w toku postępowania nie ujawniono żadnych okoliczności podważających prawidłowość zabezpieczenia materiału biologicznego, możliwość jego kontaminacji lub wadliwość zastosowanych metod badawczych. Strony nie przedstawiły również skutecznych argumentów merytorycznych podważających trafność końcowych wniosków opinii. W konsekwencji opinia genetyczna mogła stanowić pełnowartościową i szczególnie istotną podstawę ustaleń faktycznych Sądu w zakresie przebiegu zdarzeń objętych zarzutami.

Pismo K. G.

Zawiera procesowe stanowisko oskarżonego.

Dane osobowo-poznawcze

Niekwestionowane przez strony.

Ewidencja rzeczy prywatnych A. K.

Niekwestionowana przez strony.

Dokumentacja z czynności sprawdzających

Sporządzona przez uprawnione osoby w zakresie ich kompetencji. Niekwestionowana przez strony.

1.2.  Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

1.1.1.

1.1.2.

Oskarżony K. G. wyjaśnił, iż zrozumiał treść postawionych mu zarzutów i częściowo przyznał się do ich popełnienia. Przyznał, że dopuścił się wobec pokrzywdzonego przemocy fizycznej, wskazując, iż „pobił A.”, a także raz przypalił go papierosem. W dalszej części wyjaśnień doprecyzował jednak, że chodziło o pojedynczy incydent, podczas którego uderzył pokrzywdzonego otwartą dłonią, popchnął go, wskutek czego ten się przewrócił, a następnie uderzył go pięścią, prawdopodobnie w twarz. Oskarżony podał, że liczba uderzeń nie przekroczyła pięciu oraz że mogło dojść również do kopnięcia pokrzywdzonego. Jednocześnie wskazał, że pomiędzy nim a pokrzywdzonym dochodziło do wzajemnych sprzeczek i bójek, podnosząc, iż także pokrzywdzony miał go wielokrotnie uderzać. Zaprzeczył natomiast, aby stosował wobec pokrzywdzonego długotrwałe maltretowanie. Oskarżony zakwestionował zasadniczą część relacji pokrzywdzonego, twierdząc, iż przedstawiona przez niego wersja zdarzeń była nieprawdziwa i wynikała z problemów pokrzywdzonego związanych z używaniem środków odurzających oraz zadłużeniem wobec innych osadzonych należących do tzw. grypsujących. Wyjaśnił, że pokrzywdzony miał odurzać się papierosami nasączonymi substancjami psychoaktywnymi oraz zażywać mefedron. Według oskarżonego, do konfliktu między nimi doszło po tym, jak inne osoby zaczęły przychodzić do celi w związku z długami pokrzywdzonego za narkotyki. Oskarżony podał, iż wówczas uderzył pokrzywdzonego „z liścia”, pytając go o zaistniałą sytuację. K. G. wskazał również, iż dochodziło pomiędzy nimi do konfliktów z uwagi na zachowanie pokrzywdzonego oraz własne problemy psychiczne oskarżonego, objawiające się między innymi rozmawianiem samemu ze sobą. Oskarżony sugerował, że pokrzywdzony błędnie interpretował jego zachowanie i „nawymyślał” opisywane sytuacje, w tym dotyczące rzekomego zmuszania do wykonywania różnych czynności w celi. Oskarżony stanowczo zaprzeczył, aby zmuszał pokrzywdzonego do wykonywania prac porządkowych, prania ubrań, zmywania naczyń, odbierania posiłków czy sprzątania całej celi. Twierdził, że pokrzywdzony wykonywał część tych czynności dobrowolnie, między innymi dlatego, że wcześniej wstawał rano od pozostałych współosadzonych. Zaprzeczył również, aby naliczał pokrzywdzonemu jakiekolwiek „kary” za niewłaściwe wykonanie prania. W odniesieniu do zdarzenia opisanego przez pokrzywdzonego jako zmuszanie do spania pod łóżkiem, oskarżony podał jedynie, iż pokrzywdzony raz wszedł pod łóżko w celu usunięcia pajęczyn. Dodał także, że sytuacja z oblaniem wodą była przypadkowa, ponieważ miska stojąca na krześle miała samoistnie spaść. K. G. zaprzeczył również wszystkim zarzutom dotyczącym stosowania wobec pokrzywdzonego szczególnie brutalnych form przemocy i przymusu. W szczególności podał, że nigdy nie zmuszał pokrzywdzonego do stania stopą na puszce, nie doprowadzał do jego porażenia prądem, nie nakazywał mu wkładania ręki do urządzeń elektrycznych ani nie zmuszał go do przyjmowania dużych ilości tabletek lub picia wody w celu wywołania wymiotów. Zaprzeczył także, aby kiedykolwiek zmuszał pokrzywdzonego do spania pod łóżkiem. Przyznał jedynie, że w emocjach mógł grozić pokrzywdzonemu uderzeniem, gdyby jeszcze raz ktoś przyszedł do celi po pieniądze. Oskarżony przyznał, że używał wobec pokrzywdzonego słów obraźliwych, jednak wskazał, iż ograniczały się one do określeń takich jak „debil” czy „zamuleniec”. Zaprzeczył natomiast, aby szantażował pokrzywdzonego groźbą rozpowszechnienia kompromitujących informacji lub ujawnienia rzekomych czynności seksualnych innym osadzonym. Zaprzeczył także, aby zabierał pokrzywdzonemu dane kontaktowe do rodziny i znajomych, wymuszał wpłaty pieniędzy na własne konto bądź przywłaszczał paczki żywnościowe. Wskazał wręcz, że to on udzielał pokrzywdzonemu pomocy, między innymi przekazując mu papierosy i jedzenie. K. G. stanowczo zaprzeczył również wszystkim zarzutom dotyczącym przestępstw seksualnych. Oświadczył, że nigdy nie zgwałcił pokrzywdzonego, nie wkładał członka do jego odbytu, jak też nie zmuszał go do czynności seksualnych ręką ani ustami. Wskazał, iż nie jest osobą homoseksualną. Podał, że poza nim, pokrzywdzonym i współoskarżonym B. w celi nie przebywały inne osoby. Jednocześnie stwierdził, że nie widział, aby B. znęcał się nad pokrzywdzonym lub stosował wobec niego przemoc, określając go jako „normalnego osadzonego”. Oskarżony odniósł się do kwestii ujawnionego materiału biologicznego. Wyjaśnił, że pożyczał pokrzywdzonemu swoje bokserki, gdyż ten miał nosić stare i podarte ubrania. Wskazał, iż bielizna ta była wcześniej używana, a czasem również nieuprana, wobec czego mogły znajdować się na niej jego ślady DNA. Jednocześnie podał, że wspólnie korzystali z przestrzeni w celi, siedząc wzajemnie na swoich łóżkach. Oskarżony wyjaśnił ponadto, iż widział pokrzywdzonego palącego środki odurzające, po czym ten miał pozostawać w stanie odurzenia. Dodał również, że pokrzywdzony prawdopodobnie przyjmował leki, jednak on sam nie zgłaszał tego funkcjonariuszom wskazując, że „w więzieniu nie sprzedaje się kolegów”. Zaprzeczył nadto, aby posiadał na celi większy zapas leków. Wyjaśnił, że wszystkie leki przyjmował pod nadzorem pielęgniarki i funkcjonariusza, którzy kontrolowali ich połknięcie. Podał również, że w okresie objętym zarzutami posiadał status osoby zagrożonej samobójstwem, co wiązało się z obowiązkiem regularnych kontroli celi przez funkcjonariuszy co 2–3 godziny.

1.1.1.

1.1.2.

Oskarżony R. B. wyjaśnił, iż zrozumiał treść postawionych mu zarzutów, jednak nie przyznał się do popełnienia żadnego z zarzucanych mu czynów. Początkowo odmówił składania szczegółowych wyjaśnień, wskazując, że ewentualnie odniesie się do sprawy na późniejszym etapie postępowania, deklarując jednocześnie gotowość odpowiadania na pytania. Po odczytaniu jego wcześniejszych wyjaśnień z postępowania przygotowawczego potwierdził ich treść. Oskarżony stanowczo zakwestionował relację pokrzywdzonego A. K., określając ją jako „bzdurę”. W szczególności zaprzeczył, aby sporządził przedmiot przypominający członka męskiego z zawiniętej krzyżówki i folii, a następnie pod groźbą przemocy nakazał pokrzywdzonemu umieszczenie tego przedmiotu w odbycie. Oskarżony kategorycznie zaprzeczył również stosowaniu wobec pokrzywdzonego jakiejkolwiek przemocy fizycznej, podając, iż nigdy go nie uderzył ani nie przypalał papierosem. R. B. zaprzeczył także wszystkim pozostałym okolicznościom wskazywanym przez pokrzywdzonego w zakresie znęcania się i podporządkowywania go w warunkach izolacji penitencjarnej. W szczególności podał, iż nigdy nie zmuszał pokrzywdzonego do prania ubrań, nie karał go za niewłaściwe wykonanie prania, nie nakazywał mu sprzątania całej celi, odbierania posiłków ani zmywania naczyń. Zaprzeczył również, aby zabierał pokrzywdzonemu jedzenie lub paczki żywnościowe. Oskarżony zanegował także wszelkie zarzuty dotyczące stosowania wobec pokrzywdzonego szczególnie dotkliwych form przemocy i poniżania. Wskazał, iż nigdy nie zmuszał pokrzywdzonego do stania bosą stopą na puszce po konserwie, nie doprowadzał do jego porażenia prądem, nie nakazywał mu zażywania tabletek ani spania pod łóżkiem. Zaprzeczył również, aby groził pokrzywdzonemu, szantażował go lub używał wobec niego słów wulgarnych czy znieważających. Dodał ponadto, że nie oblewał pokrzywdzonego wodą i nie kontrolował kierowanych przez niego do funkcjonariuszy wniosków lub korespondencji. Wyjaśnił, iż według obowiązujących zasad nie było możliwości gromadzenia w celi większych ilości tabletek, ponieważ osadzeni zobowiązani byli do ich natychmiastowego zażywania pod nadzorem funkcjonariuszy, a ujawnienie przetrzymywanych leków skutkowało sporządzeniem stosownego wniosku dyscyplinarnego oraz ich odebraniem. Oskarżony podał również, że był poddawany badaniu na obecność narkotyków, którego wynik był negatywny, podkreślając jednocześnie, iż pokrzywdzony miał nieprawdziwie zeznawać, jakoby wynik tego badania był dodatni.

W toku postępowania sądowego R. B. złożył wyjaśnienia na piśmie. Oskarżony wyjaśnił, że po przeniesieniu z Zakładu Karnego G.do Zakładu Karnego w K. został osadzony w celi m.in. z K. G.. Wskazał, że relacje pomiędzy współosadzonymi miały początkowo charakter poprawny i ograniczały się do bieżącego funkcjonowania w celi. Po pewnym czasie do celi został przydzielony A. K.. Oskarżony podał, że po przybyciu nowego osadzonego ustalono zasady dotyczące sprzątania celi, korzystania z ciepłej wody, odbierania posiłków oraz godzin nocnego spoczynku. Oskarżony wskazał, że po kilku dniach pobytu A. K. zaczął przynosić do celi papierosy nasączone dopalaczami, które palił mimo sprzeciwu oskarżonego. Według jego relacji A. K. miał posiadać zadłużenie wobec innych osadzonych związane z nabywaniem środków odurzających. W celu częściowej spłaty długu miał przekazywać innym osadzonym rzeczy pochodzące z paczek otrzymywanych z wolności. Oskarżony podał również, że widywał pokrzywdzonego rozmawiającego z grypsującymi, którzy mieli domagać się uregulowania należności. Następnie oskarżony opisał sytuację konfliktową pomiędzy K. G. a A. K.. Według jego relacji po powrocie K. G. ze spaceru doszło pomiędzy nimi do kłótni i szarpaniny na tle zadłużenia A. K. oraz oczekiwań innych osadzonych, aby K. G. spłacił część zobowiązań. Oskarżony podał, że rozdzielił współosadzonych i uspokoił sytuację. Wskazał również, że następnego dnia widział, jak kilku grypsujących miało pobić A. K. w łaźni i grozić mu dalszymi konsekwencjami w przypadku niespłacenia długu. Oskarżony wyjaśnił, że po tych zdarzeniach A. K. przestał wychodzić na spacery, a on sam z uwagi na stan zdrowia często pozostawał z nim w celi. W czasie wspólnych rozmów pokrzywdzony miał opowiadać o wcześniejszych pobytach w zakładach karnych oraz o przypadkach przemocy wobec innych osadzonych. Według oskarżonego A. K. miał twierdzić, że uczestniczył wcześniej w poniżaniu innego osadzonego skazanego za przestępstwa seksualne. Oskarżony podał, że namawiał A. K. do wyjaśnienia sytuacji z wierzycielami i ustalenia spłaty długu. Następnego dnia A. K. miał opuścić celę podczas nieobecności współosadzonych. Po powrocie oskarżony i K. G. zauważyli brak części należących do nich rzeczy, co zgłosili funkcjonariuszowi służby więziennej. W dalszej kolejności oskarżony został poddany badaniu narkotestem oraz przesłuchany przez Policję w związku z podejrzeniem popełnienia przez K. G. czynu o charakterze seksualnym na szkodę A. K.. Oskarżony zaprzeczył, aby w jego obecności dochodziło do takich zachowań. W dalszej części wyjaśnień oskarżony wskazał, że po zdarzeniu został przeniesiony do innej celi, a następnie do oddziału dla osadzonych niebezpiecznych w Zakładzie Karnym w B., gdzie przebywał przez osiem miesięcy. Oskarżony podał również, że zarzuty kierowane przez A. K. uznaje za nieprawdziwe i motywowane chęcią uniknięcia odpowiedzialności wobec innych osadzonych, którym miał być winien pieniądze.

Mając na uwadze tożsamość przedmiotu postępowania i materiału dowodowego Sąd oceni wyjaśniania oskarżonych K. G. i R. B. w ramach tej samej, poniższej analizy.

Wyjaśnienia oskarżonego K. G. Sąd uznał za niewiarygodne w przeważającej części, poza fragmentami, w których oskarżony przyznał okoliczności znajdujące potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w szczególności stosowanie wobec pokrzywdzonego przemocy fizycznej, przypalanie go papierosem, kierowanie wobec niego gróźb oraz wyzywanie. W pozostałym zakresie wyjaśnienia oskarżonego -zdaniem Sądu- stanowiły jednak przyjętą linię obrony zmierzającą do uniknięcia odpowiedzialności karnej za najpoważniejsze zarzucane mu czyny.

Wyjaśnienia oskarżonego R. B. Sąd uznał za niewiarygodne. W ocenie Sądu stanowią one przyjętą linię obrony ukierunkowaną na uniknięcie odpowiedzialności karnej oraz minimalizowanie własnej roli w zdarzeniach objętych zarzutami.

W ocenie Sądu analiza wyjaśnień oskarżonych K. G. oraz R. B. prowadzi do wniosku, iż przedstawione przez nich relacje w istotnym zakresie noszą cechy przyjętej i wzajemnie wspierającej się linii obrony, ukierunkowanej przede wszystkim na podważenie wiarygodności pokrzywdzonego A. K. oraz zanegowanie najdalej idących okoliczności obciążających oskarżonych.

W pierwszej kolejności zwraca uwagę zbieżność obu wersji w zakresie zasadniczego mechanizmu interpretacyjnego zdarzeń objętych postępowaniem. Zarówno K. G., jak i R. B. konsekwentnie przedstawiali pokrzywdzonego jako osobę zażywającą środki odurzające na terenie zakładu karnego, zadłużoną wobec osadzonych grypsujących, a następnie pomawiającą współosadzonych w celu uniknięcia konsekwencji wynikających z konfliktu ze środowiskiem więziennym.

W tej części wyjaśnienia oskarżonych pozostają wzajemnie spójne tworząc jednolitą narrację procesową zmierzającą do wykazania, iż źródłem problemów i krzywd pokrzywdzonego były działania bliżej nieustalonych osadzonych, a nie zachowania samych oskarżonych. Nie uszło przy tym uwadze Sądu, iż obaj oskarżeni w sposób konsekwentny eksponowali okoliczności mające zdyskredytować A. K. jako osobę niewiarygodną, konfliktową, uzależnioną od środków odurzających oraz skłonną do instrumentalnego składania zawiadomień o przestępstwie. Tego rodzaju sposób konstruowania relacji procesowej stanowi -w ocenie Sądu- charakterystyczny element linii obrony zmierzającej do podważenia wiarygodności głównego źródła dowodowego obciążającego oskarżonych.

Za przyjęciem przez oskarżonych częściowo wspólnej strategii procesowej przemawia również zgodność ich wyjaśnień co do negowania zasadniczej części zarzutów. Obaj oskarżeni stanowczo zaprzeczyli, aby stosowali wobec pokrzywdzonego przemoc seksualną, zmuszali go do wykonywania czynności porządkowych, odbierania posiłków, spania pod łóżkiem czy poddawania się innym poniżającym praktykom opisywanym przez A. K.. W tym zakresie ich relacje wzajemnie się wzmacniają.

Na uwagę zasługuje również sposób przedstawiania własnej postawy wobec pokrzywdzonego. Oskarżeni starali się wykreować obraz relacji co najwyżej neutralnych, a miejscami wręcz pomocowych. K. G. wskazywał, iż dawał pokrzywdzonemu papierosy oraz pożyczał mu odzież, natomiast R. B. podnosił, że częstował go papierosami i kawą po przybyciu do celi. Zdaniem Sądu tego rodzaju eksponowanie zachowań korzystnych dla pokrzywdzonego jawi się jako typowy zabieg obronny zmierzający do osłabienia prawdopodobieństwa zarzucanych czynów.

Podkreślenia wymaga jednak, iż forsowana przez oskarżonych wersja wydarzeń dotycząca rzekomego konfliktu pokrzywdzonego z osadzonymi grypsującymi nie znalazła potwierdzenia w żadnym obiektywnym materiale dowodowym poza samymi wyjaśnieniami oskarżonych. Twierdzenia te mają zatem charakter wyłącznie wzajemnie wspierających się relacji współoskarżonych i nie zostały zweryfikowane przez jakikolwiek niezależny dowód osobowy lub rzeczowy.

W szczególności w złożonych zeznaniach nie mówił o tym pokrzywdzony, zaś żaden z oskarżonych nie wskazał konkretnych osób, od których A. K. miał nabywać środki odurzające, ani osadzonych, wobec których miał pozostawać zadłużony. K. G. wprawdzie twierdził, iż pokrzywdzony „zadłużył się u osób grypsujących”, jednocześnie jednak wprost odmówił wskazania tych osób, podając, iż „nie będzie się narażał”. R. B. również posługiwał się wyłącznie ogólnikowymi określeniami dotyczącymi „grypsujących”, którzy mieli domagać się spłaty długu, nie identyfikując żadnego konkretnego osadzonego ani nie wskazując jakichkolwiek danych pozwalających na procesową weryfikację tych twierdzeń.

Nie sposób pominąć, iż w realiach jednostki penitencjarnej, gdzie osadzeni funkcjonują w określonych celach i grupach personalnych, brak wskazania choćby jednej konkretnej osoby mającej uczestniczyć w opisywanych naciskach istotnie podważa wiarygodność forsowanej przez oskarżonych wersji. Twierdzenia te pozostały całkowicie nieweryfikowalne procesowo. Oskarżeni nie przedstawili również żadnych innych okoliczności pozwalających na obiektywne potwierdzenie swoich twierdzeń. Brak jest bowiem dowodów świadczących o ujawnieniu u pokrzywdzonego środków odurzających, stwierdzeniu jego zadłużenia wobec innych osadzonych, zgłoszeniach kierowanych do administracji zakładu karnego czy też relacjach innych osadzonych potwierdzających opisywany przez oskarżonych mechanizm nacisków ze strony grypsujących.

W ocenie Sądu okoliczność, iż narracja dotycząca rzekomego zadłużenia pokrzywdzonego pojawiła się przede wszystkim jako wyjaśnienie motywów składania przez A. K. obciążających oskarżonych zeznań, dodatkowo osłabia wiarygodność tej części ich relacji. Wersja ta jawi się bowiem jako konstrukcja procesowa mająca prowadzić do wykazania, iż pokrzywdzony instrumentalnie pomówił oskarżonych wyłącznie w celu uniknięcia odpowiedzialności wobec innych osadzonych. Jest to tym bardziej wątpliwe, gdyż dotyczy ujawnienia wykorzystywania seksualnego pokrzywdzonego przez współosadzonych, co w realiach izolacji penitencjarnej jest okolicznością wyjątkowo stygmatyzującą, piętnującą i skutkującą nieodwracalną utratą pozycji w nieformalnej strukturze więziennej.

Jednocześnie Sąd miał na uwadze, iż wyjaśnienia oskarżonych nie są w pełni jednolite. Istotne znaczenie ma bowiem okoliczność, że K. G. częściowo przyznał się do stosowania wobec pokrzywdzonego przemocy fizycznej wskazując na uderzenia, pobicie, groźby, wyzywanie oraz przypalenie papierosem. R. B. przyjął natomiast linię całkowitego zaprzeczenia jakimkolwiek zachowaniom przemocowym z własnej strony.

W ocenie Sądu częściowe przyznanie się K. G. nie może być automatycznie utożsamiane z pełną szczerością jego relacji co do pozostałych zachowań objętych zarzutami. Zdaniem Sąd jest to wynik przyjętej przez niego strategii procesowej zmierzającej do ograniczenia odpowiedzialności karnej, przy jednoczesnym kwestionowaniu zachowań najdalej idących. Warto w tym miejscu zwrócić szczególną uwagę na wyjaśnienia oskarżoengo K. G., który na rozprawie wyjaśnił, iż nie wie czy R. B. znęcał się nad pokrzywdzonym. Dodał też, iż nie widział, aby on go bił. Zatem nie zaprzeczył on zaistnieniu takich zdarzeń. W ocenie Sądu jest to szczególnie widoczny przejaw postawy ochronnej wobec R. B.. Jest to bowiem w sposób jaskrawy sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, aby trzy osoby przebywające w jednej celi nie widziałyby albo nie miałby wiedzy o tym, czy nad jedną z nich dochodzi do znęcania się fizycznego i psychicznego oraz wykorzystywania seksualnego.

W rezultacie Sąd uznał, iż wzajemna zgodność wyjaśnień oskarżonych w zakresie dotyczącym rzekomego konfliktu pokrzywdzonego z osadzonymi grypsującymi nie stanowi rezultatu ich obiektywnej wiarygodności, lecz przede wszystkim konsekwentnie realizowanej linii obrony, ukierunkowanej na redukcję własnej odpowiedzialności karnej oraz zdyskredytowanie pokrzywdzonego i odwrócenie uwagi od własnych zachowań wobec niego.

Jednak przede wszystkim wyjaśnienia obu oskarżonych są sprzeczne z pozostałym zgromadzonym w przedmiotowym postępowaniu materiałem dowodowym, który Sąd uznał za wiarygodny.

W pierwszej kolejności należy tu wskazać na zeznania pokrzywdzonego A. K.. Przedstawiony przez niego przebieg zdarzeń był konsekwentny, logiczny i znajdował potwierdzenie zarówno w innych dowodach osobowych, jak i w dowodach o charakterze obiektywnym, w szczególności w dokumentacji medycznej oraz opiniach biegłych. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga wewnętrzna spójność relacji pokrzywdzonego. A. K. konsekwentnie opisywał mechanizm podporządkowywania go przez oskarżonych, stopniową eskalację przemocy oraz przebieg zdarzeń o charakterze seksualnym. Jego zeznania zachowywały logiczną chronologię i tworzyły jednolity obraz funkcjonowania relacji dominacji w warunkach izolacji penitencjarnej. Pokrzywdzony od początku wskazywał, iż działania oskarżonych nie miały charakteru incydentalnego, lecz stanowiły proces stopniowego przełamywania jego oporu – począwszy od zmuszania do wykonywania czynności porządkowych, poprzez poniżanie i przemoc fizyczną, aż po przemoc seksualną. Taki mechanizm eskalacji przemocy pozostaje zgodny z doświadczeniem życiowym oraz mechanizmami psychologicznymi występującymi w relacjach opartych na zastraszeniu i podporządkowaniu ofiary. Jednocześnie relacja pokrzywdzonego była konsekwentna i znajdowała potwierdzenie w toku ustaleń procesowych. Charakterystyczne jest przy tym, iż świadek nie ograniczał się wyłącznie do ogólnikowych twierdzeń, lecz opisywał liczne szczegóły codziennego funkcjonowania w celi, sposób zachowania oskarżonych, układ przestrzenny celi, mechanizm stosowanej przemocy oraz własne reakcje emocjonalne. Tego rodzaju szczegółowość i konsekwencja relacji przemawiają przeciwko uznaniu jej za wykreowaną wyłącznie na potrzeby postępowania karnego. Oceny tej nie podważa fakt występowania pewnych drugorzędnych rozbieżności czy nieścisłości w zakresie szczegółów ubocznych. Przeciwnie, okoliczność ta dodatkowo wzmacnia autentyczność zeznań pokrzywdzonego, albowiem relacje osób rzeczywiście doświadczających długotrwałej przemocy rzadko mają charakter idealnie jednolity i odtwórczy. Zasadniczy trzon relacji pokrzywdzonego pozostawał natomiast niezmienny. Istotne znaczenie dla oceny wiarygodności pokrzywdzonego miał również jego stan emocjonalny podczas składania zeznań. Z materiału dowodowego wynika, iż relacjonując zdarzenia o charakterze seksualnym świadek reagował silnym wzburzeniem emocjonalnym, płakał, ujawniał oznaki silnego stresu oraz psychicznego rozbicia. Reakcje te pozostawały spontaniczne i adekwatne do opisywanych przeżyć. Na uwagę zasługuje również fakt, iż pierwsze ujawnienie przemocy seksualnej nastąpiło bezpośrednio po dokonaniu przez pokrzywdzonego aktu autoagresji, jeszcze przed wszczęciem czynności procesowych oraz zanim miał on możliwość zapoznania się z ewentualnymi konsekwencjami prawnymi swoich twierdzeń. Okoliczność ta ma szczególnie istotne znaczenie dowodowe, albowiem spontaniczne ujawnienie gwałtu bezpośrednio po akcie samouszkodzenia stanowi zachowanie typowe dla osoby znajdującej się w stanie skrajnego przeciążenia psychicznego, a nie dla osoby konstruującej fałszywe oskarżenie. Sam akt autoagresji stanowił przy tym wyraźny przejaw kryzysu psychicznego wywołanego długotrwałą przemocą i poczuciem całkowitej bezradności. Sąd miał również na uwadze, iż pokrzywdzony nie miał racjonalnego powodu do bezpodstawnego pomawiania oskarżonych o tak poważne czyny, zwłaszcza dotyczące przemocy seksualnej. W realiach środowiska penitencjarnego ujawnienie faktu wykorzystywania seksualnego wiąże się z wyjątkowo silną stygmatyzacją, napiętnowaniem i utratą pozycji wśród współosadzonych. Sam pokrzywdzony wskazywał, iż po ujawnieniu zdarzeń ukrywał przed częścią osadzonych rzeczywisty powód przeniesienia z celi, tłumacząc to konfliktem dotyczącym paczki żywnościowej. Okoliczność ta znajduje pełne uzasadnienie w realiach funkcjonowania środowiska więziennego, gdzie przypisanie osadzonemu podporządkowania seksualnego może skutkować trwałym wykluczeniem i dalszymi represjami. Trudno przyjąć, aby pokrzywdzony świadomie i bez rzeczywistego powodu narażał się na tak daleko idące konsekwencje społeczne wyłącznie celem bezpodstawnego obciążenia współosadzonych. Istotne znaczenie dla oceny zeznań A. K. miał również fakt, iż sam oskarżony K. G. częściowo potwierdził relację pokrzywdzonego. Przyznał bowiem, iż stosował wobec A. K. przemoc fizyczną, uderzał go i przypalał papierosem. Potwierdził również używanie wobec niego gróźb karalnych oraz słów obraźliwych. Okoliczności te pozostają zbieżne zarówno z relacją pokrzywdzonego, jak i z ujawnionymi obrażeniami jego ciała. Jednocześnie oskarżony zaprzeczał innym zachowaniom, które wiązały się z najdalej idącą odpowiedzialnością karną. Zeznania pokrzywdzonego pozostawały również w zgodzie z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z opiniami biegłych.

Sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego także w części dotyczącej zmuszania go do stania bosą stopą na puszce oraz zażywania dużej ilości nieustalonych leków. Za nieprzekonującą należało uznać argumentację oskarżonych, jakoby określone zdarzenia były niemożliwe z uwagi na rygory obowiązujące w jednostce penitencjarnej. Sam fakt formalnego zakazu posiadania określonych przedmiotów lub substancji nie wyklucza rzeczywistej możliwości ich występowania w warunkach izolacji penitencjarnej. W realiach zakładów karnych przedmioty niedozwolone, w tym elementy metalowe, prowizoryczne narzędzia czy różnego rodzaju opakowania oraz leki, mogą pozostawać w dyspozycji osadzonych również w sposób nielegalny lub nieujawniony administracji jednostki. Tym samym okoliczność, iż oskarżeni formalnie nie powinni posiadać puszki mogącej służyć do zadawania bólu pokrzywdzonemu, nie stanowi argumentu wykluczającego prawdziwość jego relacji. Analogicznie należało ocenić argumentację dotyczącą niemożności posiadania większej ilości leków. Doświadczenie życiowe oraz praktyka funkcjonowania jednostek penitencjarnych wskazują, iż obrót lekami pomiędzy osadzonymi stanowi zjawisko realnie występujące, niezależnie od obowiązujących procedur kontroli ich wydawania. Sam fakt istnienia formalnych zasad nadzoru nad przyjmowaniem leków nie wyklucza zatem możliwości ich ukrywania lub przekazywania pomiędzy osadzonymi. Nie można również tracić z pola widzenia, iż sami oskarżeni wskazywali na występowanie w jednostce obrotu środkami odurzającymi. W niniejszej sprawie oskarżeni mogli wejść w posiadanie puszki na kilka sposobów wskazywanych w zeznaniach. Świadek R. M. wskazywał sposób nielegalny, tj. uzyskanie puszki od osób sprzątających albo ze śmietnika, z możliwością odpłatnego przekazania osadzonym, przy czym podkreślał, że osadzeni nie powinni mieć metalowych puszek, a pożywienie z puszek jest wydawane bez opakowań. Świadek K. C. wskazywał natomiast możliwość legalnego wejścia w posiadanie puszki, jeżeli była ona produktem zakupionym w kantynie albo znajdowała się w paczce żywnościowej. Świadek K. L. dopuszczał jedynie puszki po napojach kupionych w kantynie, wykluczając puszki z jedzeniem, ponieważ konserwy miały być wydawane bez opakowań. Świadek P. M.również wskazywał warunkowo, że jeśli napoje w puszkach znajdowały się w asortymencie kantyny, to osadzeni mogli je posiadać. Z kolei świadkowie K. P. i P. S. podawali, że metalowe puszki zasadniczo nie powinny być dostępne osadzonym, a P.dodatkowo twierdził, że w kantynie nie było metalowych puszek i były one produktem zakazanym. Z informacji uzyskanej z ZK K. wynika, że produkty spożywcze w konserwach zostały wycofane z kantyny od 02.08.2021 r., zaś cały czas są dostępne napoje w puszkach tj.(...)oraz napój energetyczny. Z zebranego materiału wynika zatem, że puszki metalowe po pożywieniu były dostępne na ternie zakładu karnego i wejście w posiadanie tych puszek przez oskarżonych było obiektywnie możliwe. Możliwość posiadania przez oskarżonych dużej ilości tabletek także była obiektywnie możliwa. Świadek R. M. podał, że zdarzały się sytuacje, iż osadzeni pozornie połykali leki, a następnie zwracali je po odejściu funkcjonariusza, przez co nielegalnie je gromadzili. Świadek K. L. zeznał, że część leków była wydawana osadzonym do samodzielnego przyjęcia w celi, w tym także dawki tygodniowe, a wzrokowa kontrola nie zawsze pozwalała stwierdzić, czy lek rzeczywiście został połknięty. Świadek K. C. wskazała najdalej idącą możliwość, podając, że oskarżony G. otrzymywał dziennie 10–12 tabletek, a pacjenci zwykle dostają niektóre leki na 7 dni bez przyjmowania ich przy personelu, wobec czego mógł magazynować leki i dlatego mógł posiadać około 50–100 sztuk tabletek w celi; dodała też, że zdarzało się w zakładzie karnym, iż osadzeni nie połykali leków albo je gromadzili. Podobnie świadek A. B. wskazał, że istnieje prawdopodobieństwo ukrywania leków pod językiem albo ich późniejszego zwracania, co mogło prowadzić do ich gromadzenia. Świadek K. R. podał, że jeśli osadzeni nie przyjmują wydawanych im leków, to siłą rzeczy mogą się one gromadzić, a leki mogą być także przedmiotem nielegalnego handlu. Z zebranego materiału wynika więc, że mechanizm zgromadzenia większej ilości tabletek był według części świadków możliwy, zwłaszcza przy lekach wydawanych na kilka dni albo przy nieskutecznej kontroli połknięcia.

Także co do upuszczania sobie krwi do buteleczek przez oskarżonego K. G. Sąd przyjął jako wiarygodną relację pokrzywdzonego. Poza jego wiarygodnymi zeznaniami dodatkowo znajduje ona potwierdzenie w dokumentacji medycznej dotyczącej oskarżonego, u którego stwierdzono liczne rany cięte. Pokrzywdzony zeznał nadto, iż buteleczki z zawartością krwi zostały ujawnione w czasie kontroli celi. Funkcjonariusz nie był świadomy ich zawartości a w konsekwencji po informacji od oskarżonego K. G., że to jest jego i że wcześniej już to zgłaszał wychowawcy zostały one pozostawiona na miejscu.

Całokształt ujawnionego materiału dowodowego, ocenianego w sposób kompleksowy i wzajemnie powiązany, nie pozostawia wątpliwości, iż relacja pokrzywdzonego co do istotnych okoliczności sprawy odpowiada rzeczywistemu przebiegowi zdarzeń. Zeznania te znajdują bowiem potwierdzenie zarówno w dowodach o charakterze obiektywnym, jak i w pozostałych wiarygodnych dowodach osobowych.

Szczególnie istotne znaczenie dla oceny wiarygodności zeznań pokrzywdzonego miała opinia psychologiczna sporządzona przez biegłą A. T., dotycząca psychologicznej analizy treści i formy jego wypowiedzi. W ocenie Sądu opinia ta stanowi dowód pełnowartościowy, sporządzony w sposób rzetelny, logiczny i zgodny z aktualną wiedzą psychologiczną, zaś zawarte w niej wnioski pozostają przekonujące oraz znajdują odzwierciedlenie w całokształcie materiału dowodowego. Biegła wskazała, iż pokrzywdzony bez trudności podejmował swobodną relację dotyczącą zdarzeń, odpowiadał spontanicznie, korzystając z procesów pamięciowych i myślowych, a jego wypowiedzi nie miały charakteru automatycznego, wyuczonego ani schematycznego. Nie ujawniał tendencji do mechanicznego potakiwania lub zaprzeczania, zaś relacjonowane przez niego zdarzenia były osadzone zarówno w perspektywie czasowej, sytuacyjnej, jak i osobistej. Pokrzywdzony opisywał nie tylko same zachowania sprawców, lecz również własne emocje, reakcje psychiczne oraz dynamikę relacji pomiędzy uczestnikami zdarzeń. W ocenie Sądu okoliczności te mają szczególnie istotne znaczenie dowodowe. Relacje konstruowane wtórnie, instrumentalnie lub w sposób całkowicie zmyślony zazwyczaj cechują się nadmiernym uproszczeniem, sztywnością narracji, ubóstwem spontanicznych detali oraz trudnością w odtwarzaniu interakcji i reakcji emocjonalnych uczestników zdarzenia. Tymczasem biegła jednoznacznie wskazała, iż zeznania pokrzywdzonego miały charakter dynamiczny, logiczny, treściowo spójny i szczegółowy, zawierały liczne elementy interakcyjne oraz odpowiadały cechom typowym dla relacji osób opisujących rzeczywiście przeżyte zdarzenia seksualne. Na szczególne podkreślenie zasługuje również wniosek biegłej, iż złożoność relacji pokrzywdzonego, jej szczegółowość, wielowątkowość oraz obecność elementów tzw. powtórnego przeżywania zdarzeń wykluczają ryzyko świadomego fałszowania lub modyfikowania treści relacji. Biegła wyraźnie wskazała, iż sposób relacjonowania przez pokrzywdzonego przemocy seksualnej odpowiadał psychologicznym kryteriom szczerości wypowiedzi. W toku ustnej opinii uzupełniającej biegła podtrzymała wszystkie wcześniejsze wnioski oraz szczegółowo wyjaśniła zastosowaną metodologię badawczą, wskazując, iż posłużyła się modelem analizy zeznań Koehnenkena, wykorzystywanym do oceny psychologicznej szczerości relacji. Podkreśliła przy tym, że model ten nie służy ocenie moralności świadka ani jego ogólnej osobowości, lecz analizie jakości językowego odtwarzania zdarzeń. W ocenie Sądu okoliczność ta ma zasadnicze znaczenie, albowiem obrona akcentowała cechy osobowościowe pokrzywdzonego, jego uprzednią karalność, demoralizację oraz skłonność do manipulacji. Tymczasem sama biegła nie negowała, iż analiza linii życiowej pokrzywdzonego oraz wyniki diagnostyczne wskazują na cechy osobowości nieprawidłowej z rysem dyssocjalnym, a także skłonność do manipulacji i zniekształcania rzeczywistości. Jednocześnie jednak biegła stanowczo podkreśliła, iż okoliczności te same przez się nie przesądzają o niewiarygodności konkretnych zeznań procesowych. Ocena psychologicznej szczerości relacji wymaga bowiem analizy sposobu relacjonowania zdarzeń, a nie wyłącznie oceny osobowości świadka. Sąd podziela tę argumentację. Nie sposób automatycznie przyjmować, iż osoba zdemoralizowana, karana czy posiadająca cechy osobowości dyssocjalnej z samej istoty nie jest zdolna do składania prawdziwych zeznań. Tego rodzaju rozumowanie pozostawałoby sprzeczne zarówno z zasadami doświadczenia życiowego, jak i regułami swobodnej oceny dowodów. Kluczowe znaczenie ma bowiem konkretna analiza jakości wypowiedzi procesowej, jej zgodności z innymi dowodami oraz psychologicznych cech relacji. W niniejszej sprawie biegła w sposób przekonujący wykazała, iż relacja pokrzywdzonego dotycząca przemocy seksualnej nie miała charakteru konfabulacyjnego ani instrumentalnego. Za szczególnie doniosłe należało uznać również ustalenia biegłej dotyczące stanu emocjonalnego pokrzywdzonego podczas badania psychologicznego i przesłuchania. Biegła wskazała, iż pokrzywdzony był drażliwy, płaczliwy, wielokrotnie reagował emocjonalnie na relacjonowane treści, pozostawał w znacznym dyskomforcie sytuacyjnym oraz manifestował silne poczucie wstydu związane z opowiadaniem o zdarzeniach seksualnych. Jednocześnie reakcje emocjonalne były adekwatne do treści opisywanych wydarzeń. Pokrzywdzony deklarował, iż relacjonowanie zdarzeń seksualnych jest dla niego wyjątkowo trudne. W ocenie Sądu opisane reakcje psychiczne i emocjonalne korespondują z typowymi następstwami przemocy seksualnej, zwłaszcza doznanej w warunkach izolacji penitencjarnej i połączonej z silnym poczuciem poniżenia oraz degradacji. Nie sposób tracić z pola widzenia, iż dla osoby funkcjonującej w środowisku więziennym ujawnienie faktu wykorzystania seksualnego wiąże się z wyjątkowo silnym wstydem i społeczną stygmatyzacją. Tym bardziej spontaniczne reakcje emocjonalne pokrzywdzonego podczas relacjonowania tych zdarzeń przemawiają za autentycznością jego przeżyć. Jednocześnie biegła wskazała, iż mimo pewnych subtelnych deficytów poznawczych związanych z wcześniejszym uzależnieniem od alkoholu i substancji psychoaktywnych, funkcje pamięciowe, procesy myślenia, wnioskowania oraz zdolności postrzeżeniowe pokrzywdzonego pozostają na poziomie umożliwiającym wierne treściowo relacjonowanie zdarzeń, których był uczestnikiem. Biegła wyraźnie zaznaczyła, iż nie stwierdzono u niego istotnych zaburzeń pamięci ani deficytów uniemożliwiających prawidłowe odtwarzanie przebiegu wydarzeń. Sąd miał również na uwadze, iż biegła częściowo krytycznie oceniła tę część relacji pokrzywdzonego, która dotyczyła funkcjonariuszy służby więziennej. Wskazała bowiem, iż wypowiedzi te miały charakter bardziej perswazyjny, emocjonalny i skargowy, a pokrzywdzony mógł przejawiać tendencję do katastrofizacji sytuacji z uwagi na poczucie zagrożenia i chęć zmiany jednostki penitencjarnej. Okoliczność ta jednak – co sama biegła wyraźnie podkreśliła – nie wpływa automatycznie na ocenę wiarygodności relacji dotyczących przemocy ze strony współosadzonych, albowiem sposób relacjonowania obu kategorii zdarzeń był jakościowo odmienny. W ocenie Sądu okoliczność ta paradoksalnie dodatkowo wzmacnia wartość opinii psychologicznej. Biegła nie przyjęła bowiem bezkrytycznie całokształtu wypowiedzi pokrzywdzonego, lecz dokonała ich zróżnicowanej i selektywnej analizy, wskazując zarówno elementy spełniające kryteria psychologicznej szczerości, jak i te, które miały charakter bardziej emocjonalny i skargowy. Świadczy to o obiektywizmie i metodologicznej rzetelności opinii.

Dokumentacja medyczna oraz opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej potwierdziły istnienie licznych obrażeń ciała u pokrzywdzonego. Biegły szczegółowo opisał obrażenia ujawnione u pokrzywdzonego, wskazując ich rodzaj, lokalizację oraz mechanizm powstania. Wnioski opinii zostały poprzedzone analizą dokumentacji medycznej oraz wyników przeprowadzonych badań. Opinia w sposób jednoznaczny wskazywała, iż stwierdzone obrażenia odpowiadają mechanizmowi ich powstania relacjonowanemu przez pokrzywdzonego, w szczególności w zakresie przypaleń termicznych, uderzeń oraz przemocy stosowanej wobec okolic genitaliów.

Również opinia techniczna dotycząca możliwości porażania prądem nie wykluczyła opisywanego przez pokrzywdzonego przebiegu zdarzeń. Z treści opinii wynika, iż opisywany przez pokrzywdzonego przebieg zdarzenia jest technicznie możliwy w określonych warunkach eksploatacyjnych instalacji elektrycznej oraz używanych urządzeń. Biegły podniósł, iż dla dokonania pełnej i miarodajnej oceny konieczne byłoby przeprowadzenie oględzin miejsca zdarzenia oraz dysponowanie urządzeniami, o których wspominał pokrzywdzony (które nie zostały zabezpieczone i Sąd niemi nie dysponował). Jednocześnie biegły zaznaczył, iż w danych warunkach technicznych możliwe jest wystąpienie sytuacji opisanej przez pokrzywdzonego. Jednocześnie wykluczone było uzyskanie od biegłego opinii mającej charakter bardziej kategoryczny, albowiem Sąd nie dysponował rzeczami opisanymi przez pokrzywdzonego, które służyły do rażenia go prądem. Na konieczność dokonania ich oględzin biegły wprost wskazał w swojej opinii.

Jednocześnie opinia z zakresu toksykologii nie neguje zeznań pokrzywdzonego co skutków zażywanych przez niego leków w podawanych przez niego ilościach. Biegły z zakresu toksykologii wskazał, iż dla określenia skutków działania toksycznego substancji chemicznej lub leku po jednorazowym zażyciu doustnym konieczne jest dysponowanie danymi dotyczącymi rodzaju substancji, jej budowy chemicznej, właściwości farmakologicznych, rozpuszczalności, metabolizmu, przyjętej dawki, stężenia substancji we krwi oraz objawów występujących u danej osoby, pozostających także w związku z indywidualną wrażliwością organizmu. Jak podkreślono w opinii, toksyczność leku stanowi złożoną interakcję pomiędzy substancją a organizmem człowieka, zaś poszczególne grupy leków wykazują całkowicie odmienne profile toksyczności — od substancji praktycznie niegroźnych nawet po przyjęciu znacznych ilości, po środki, których niewielka dawka może prowadzić do ciężkiego zatrucia, zaburzeń oddychania, utraty przytomności, a nawet zgonu. Biegły zaznaczył, iż w realiach niniejszej sprawy brak jest podstawowych danych pozwalających na dokonanie kategorycznych ustaleń toksykologicznych, albowiem nie ustalono rodzaju tabletek, ich składu ani dawki substancji aktywnej. Z materiału dowodowego wynika jedynie, że według relacji pokrzywdzonego miał on doustnie przyjąć jednorazowo od około 50 do nawet 100 tabletek o nieustalonym składzie. Pokrzywdzony opisywał następnie wystąpienie po około godzinie objawów w postaci złego samopoczucia, dreszczy oraz wymiotów. W opinii podkreślono, iż wskazywane przez pokrzywdzonego objawy mają charakter nieswoisty i mogą występować po zażyciu bardzo wielu różnych substancji chemicznych, w tym leków. Z tego względu same objawy, bez identyfikacji rodzaju substancji i jej dawki, nie pozwalają na odtworzenie stopnia zagrożenia dla życia lub zdrowia pokrzywdzonego ani na ustalenie, jakie rzeczywiste skutki toksyczne mogło wywołać przyjęcie opisanej liczby tabletek. Biegły jednoznacznie wskazał, iż nie jest możliwe precyzyjne ustalenie, jakie skutki wywołałoby jednorazowe zażycie przez pokrzywdzonego od 50 do 100 tabletek, skoro nie można określić ani rodzaju tych tabletek, ani zawartości substancji czynnej.

Za całkowicie niewiarygodne Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonych dotyczące braku przemocy seksualnej wobec pokrzywdzonego. Twierdzenia te pozostają bowiem w oczywistej i wielopłaszczyznowej sprzeczności z opinią z zakresu badań genetycznych, opinią seksuologiczną, z zeznaniami samego pokrzywdzonego oraz opinią psychologiczną dotyczącą analizy tych zeznań.

Sąd zważył, iż opinia genetyczna ma w niniejszej sprawie szczególnie wysoką wartość dowodową, albowiem opiera się na obiektywnych badaniach biologicznych niezależnych od osobowych źródeł dowodowych. Badania zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi standardami laboratoryjnymi i metodologią badań DNA stosowaną w genetyce sądowej, zaś analiza materiału dowodowego nie ujawniła okoliczności wskazujących na kontaminację zabezpieczonych śladów lub błędy metodologiczne mogące podważyć wiarygodność końcowych wyników. Strony postępowania nie przedstawiły również skutecznych argumentów merytorycznych kwestionujących prawidłowość zastosowanych metod badawczych ani trafność końcowych wniosków opinii. Tym samym brak było podstaw do odmówienia opinii genetycznej pełnej wartości dowodowej.

Opinia ta nie ograniczała się wyłącznie do stwierdzenia obecności pojedynczych śladów biologicznych oskarżonego na odzieży pokrzywdzonego, lecz wykazała istnienie licznych, wzajemnie powiązanych śladów biologicznych odpowiadających przebiegowi zdarzeń opisywanych przez pokrzywdzonego. W szczególności na spodniach od piżamy oraz na bluzie od piżamy należących do A. K. ujawniono kremowe zabrudzenia zawierające ludzkie nasienie z profilem DNA K. G.. Biegli wskazali przy tym, iż uzyskany wynik „ekstremalnie mocno” wspiera hipotezę, że DNA pochodzące z plemników należy do oskarżonego, przy minimalnej wartości współczynnika prawdopodobieństwa LR wynoszącej 8,23 x 10 ( 20). Poza tym na wskazanych rzeczach ujawniono ślady materiału biologicznego pochodzącego z komórek innych niż plemniki, które pochodziły od A. K. i oskarżonego K. G.. Minimalna wartość LR wyniosła w tym przypadku 1,38 x 10 ( 25 )i była ekstremalnie mocna.

Jednocześnie w licznych innych zabezpieczonych śladach biologicznych, obejmujących między innymi włosy łonowe pobrane z grzebienia pokrzywdzonego, ślady z wewnętrznych części spodni dresowych oskarżonego K. G. z emblematem (...), ślady z majtek i spodni od piżamy pokrzywdzonego oraz materiał zabezpieczony spod paznokci pokrzywdzonego i oskarżonego, ujawniono mieszaniny DNA odpowiadające zarówno profilowi A. K., jak i K. G.. Wartości współczynników LR osiągały poziom od 10 ( 11) do 10 ( 27), co według biegłych stanowiło „ekstremalnie mocne” wsparcie dla hipotezy obecności materiału biologicznego oskarżonego w zabezpieczonych śladach. Istotne znaczenie ma ujawnienie materiału biologicznego pokrzywdzonego pod paznokciami lewej dłoni oskarżonego, co pozostaje zgodne z relacją A. K. dotyczącą prób obrony i wyrywania się podczas przemocy seksualnej.

W ocenie Sądu charakter, rozmieszczenie oraz wielość zabezpieczonych śladów biologicznych tworzą spójny układ dowodowy, którego nie sposób racjonalnie wyjaśnić w sposób prezentowany przez oskarżonego. Wersja oskarżonego wymagałaby bowiem przyjęcia szeregu przypadkowych i wzajemnie niezależnych zdarzeń prowadzących do naniesienia nasienia oraz licznych mieszanin DNA na odzież i ciało pokrzywdzonego, co pozostaje sprzeczne z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Nie sposób logicznie przyjąć, aby samo wspólne przebywanie w celi lub pożyczanie odzieży mogło doprowadzić do ujawnienia nasienia oskarżonego na odzieży pokrzywdzonego oraz licznych mieszanin DNA obu osób w konfiguracji odpowiadającej przebiegowi zdarzeń relacjonowanych przez pokrzywdzonego. Wyjaśnienia oskarżonego odnoszące się do rzekomego pożyczania bielizny Sąd ocenił zatem jako wyłącznie próbę stworzenia alternatywnego, lecz całkowicie niewiarygodnego wytłumaczenia dla wyjątkowo obciążających wyników badań genetycznych. Pożyczanie odzieży od oskarżonego nie znajduje potwierdzenia w zeznaniach pokrzywdzonego.

Wyjaśnienia oskarżonego pozostają również sprzeczne z opinią seksuologiczną. Biegli jednoznacznie wskazali, że brak obrażeń okolicy odbytu nie wyklucza penetracji analnej ani gwałtu analnego. Podkreślili, iż okolica odbytu i kanał odbytu cechują się znaczną elastycznością, dobrym ukrwieniem oraz zdolnością do szybkiej regeneracji, wobec czego nawet po penetracji mogą nie wystąpić uchwytne obrażenia albo mogą one ulec wygojeniu w krótkim czasie. Tym samym brak obrażeń nie może być interpretowany jako okoliczność przemawiająca za niewiarygodnością relacji pokrzywdzonego, do czego zmierzała linia obrony oskarżonego.

Jednocześnie biegli seksuolodzy wskazali, iż również w przypadku samodzielnej penetracji odbytu przy użyciu przedmiotu przypominającego członka obrażenia mogą, ale nie muszą wystąpić, zaś stwierdzone u pokrzywdzonego obrażenia nie pozwalają na jednoznaczne przyjęcie, aby dochodziło wyłącznie do samodzielnej penetracji takim przedmiotem. Opinia ta nie pozostaje niesprzeczna z relacją pokrzywdzonego dotyczącą przemocy seksualnej.

Nadto wyjaśnienia oskarżonych nie korespondują bezpośrednio z zeznaniami przesłuchanych w niniejszej sprawie świadków. Relacje świadków R. M., K. C. oraz P. S. miały szczególną wartość dowodową, albowiem dotyczyły bezpośrednich obserwacji poczynionych bezpośrednio po ujawnieniu zdarzenia, jeszcze przed wszczęciem formalnych czynności procesowych i przed utrwaleniem procesowych wersji wydarzeń przez uczestników postępowania. Świadkowie ci zgodnie wskazywali, że pokrzywdzony znajdował się w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego, był roztrzęsiony, a jednocześnie spontanicznie relacjonował stosowaną wobec niego przemoc fizyczną, psychiczną oraz seksualną. Relacje te pozostają spójne oraz wzajemnie się uzupełniają. Świadek R. M. wiarygodnie opisał moment ujawnienia zdarzenia, wskazując, iż pokrzywdzony bezpośrednio po dokonanym samouszkodzeniu zaczął relacjonować przebieg przemocy mającej miejsce w celi mieszkalnej. Świadek nie przejawiał tendencji do wyolbrzymiania okoliczności sprawy, otwarcie wskazywał zakres własnej wiedzy oraz okoliczności, których nie pamiętał. Zeznania K. C. posiadają szczególną doniosłość dowodową, albowiem świadek bezpośrednio obserwował obrażenia ciała pokrzywdzonego, w tym zasinienia okolic genitaliów, zadrapania oraz ślady przypominające przypalenia papierosem. Relacja świadka w tym zakresie pozostaje w pełni zgodna z dokumentacją medyczną oraz opinią sądowo-lekarską. Świadek konsekwentnie wskazywał również, że pokrzywdzony już podczas pierwszej rozmowy podał, iż dzień wcześniej został zgwałcony przez K. G.. Sąd nie stwierdził u świadka jakiejkolwiek tendencji do konfabulacji lub wspierania którejkolwiek ze stron postępowania. Również zeznania P. S. należało ocenić jako wiarygodne. Świadek potwierdził zarówno stan silnego roztrzęsienia emocjonalnego pokrzywdzonego, jak i fakt spontanicznego ujawnienia przez niego przemocy seksualnej oraz znęcania się ze strony współosadzonych. Na podkreślenie zasługuje, iż świadek ograniczał swoje depozycje wyłącznie do okoliczności rzeczywiście zaobserwowanych, wyraźnie oddzielając własne spostrzeżenia od informacji uzyskanych od innych osób, co dodatkowo przemawia za wiarygodnością jego relacji. Także świadek L. Ś. potwierdziła, że pokrzywdzony informował o stosowaniu wobec niego przemocy fizycznej, psychicznej oraz o zmuszaniu go do czynności seksualnych przez współosadzonych. Świadkowie A. B. oraz K. P. uczestniczyli w czynnościach wyjaśniających podejmowanych po ujawnieniu zdarzenia i relacjonowali zarówno własne spostrzeżenia, jak i informacje uzyskane od uczestników zdarzenia. Ich depozycje były logiczne, wzajemnie zgodne i harmonizowały z pozostałym materiałem dowodowym. A. B. zeznał: „G. przyznał się do fizycznego znęcania się nad osadzonym, uderzania w twarz. Ja rozmawiałem z pokrzywdzonym osobiście, tak jak ze skazanymi G. i B.. Pokrzywdzony mówił, że musiał spać pod łóżkiem, że był polewany wodą. G. przyznał się do powyższych zachowań”. Świadek K. P. zeznał: „G. potwierdził, że dochodziło do tego, że pokrzywdzony był bity, że musiał leżeć pod łóżkiem, szczekać, że był polewany zimną wodą. Ponadto pokrzywdzony był przypalany papierosem, bądź lufką szklaną. Miał zresztą widoczne ślady po przypaleniach. Do innych czynności seksualnych się nie przyznał.”

Okoliczności te pozostają także szczególnie istotne dla oceny wiarygodności zeznań pokrzywdzonego, albowiem wskazują, że nawet sam oskarżony nie kwestionował stosowania wobec niego przemocy i poniżania.

Pozostali świadkowie, to jest K. R., K. L., P. M. oraz A. B. zeznawali w zakresie dotyczącym zasad funkcjonowania jednostki penitencjarnej, sposobu kontroli osadzonych, wydawania leków oraz organizacji nadzoru nad celami mieszkalnymi.

Ostatnia grupa świadków, to jest M. M., Ł. P., M. W., J. S., D. O., K. K., P.oraz D. K. nie posiadała bezpośrednich informacji dotyczących zdarzeń objętych postępowaniem ewentualnie taką wiedzę o sprawie powzięła dopiero po jej ujawnieniu.

Wśród wskazanych powyżej świadków z większą wnikliwością i ostrożnością należało ocenić zeznania koordynatora P. M. oraz funkcjonariuszy służby więziennej, którzy dozorowali celę w której przebywał pokrzywdzony.

Jednocześnie wbrew twierdzeniom oskarżonego K. G. w okresie objętym zarzutami nikt w tej celi nie był objęty wzmożonym nadzorem jako osoba zagrożona samobójstwem. Zatem cela była nadzorowana w procedurze standardowej.

Za przekonujące należało uznać zeznania P. M. opisujące relacje dotyczące zasad przeprowadzania testów narkotykowych oraz organizacji służby. Natomiast z ostrożnością należało ocenić stanowcze twierdzenie świadka, iż pokrzywdzony nie zgłaszał mu obaw dotyczących współosadzonych i w tym zakresie „kłamie”. W ocenie Sądu prawdopodobne jest, iż świadek mógł nie zapamiętać ewentualnej rozmowy z pokrzywdzonym, źle go zrozumieć, nie nadać jego słowom właściwego znaczenia albo też zeznając w ten sposób przyjął pozycję obronną przed ewentualnym zarzutem niedopełnienia obowiązków, aniżeli pokrzywdzony bezpodstawnie kreował takie okoliczności w swojej realcji. Powyższe wynika też z faktu, iż w ocenie Sądu, zeznania pokrzywdzonego zasługują na pełną wiarygodność.

Świadek P. M. przyznał także, iż dokonał kontroli oskarżonych i pokrzywdzonego na zawartość narkotyków. Jednocześnie stwierdził, iż ich wyniki były negatywne, gdyż nie było dalszego biegu z tym związanego, to znaczy nie było wniosków o ukaranie. Wykluczył taką sytuacje, że uzyskał wyniki pozytywne i dalej nic z tym nie zrobił. Jednocześnie pokrzywdzony w swych wyjaśnieniach jednoznacznie stwierdził, iż wyniki na zawartość narkotyków u oskarżonych były pozytywne.

W ocenie Sądu wskazana rozbieżność nie miała jednak takiego charakteru, aby mogła prowadzić do zdyskwalifikowania zeznań czy to pokrzywdzonego, czy to wskazanego świadka jako niewiarygodnych. Dotyczyła ona bowiem okoliczności ubocznej względem zasadniczego przedmiotu postępowania i mogła wynikać zarówno z błędnej interpretacji czynności podejmowanych przez funkcjonariusza, jak i subiektywnego przekonania pokrzywdzonego co do znaczenia uzyskanych wyników. Nie sposób przy tym tracić z pola widzenia, iż pokrzywdzony nie dysponował wiedzą specjalistyczną pozwalającą na prawidłową ocenę wartości diagnostycznej przeprowadzonych testów. Mógł pozostawać zatem jedynie w subiektywnym przekonaniu co do pozytywnego wyniku przeprowadzonych testów. Zatem nie sposób dyskredytować zarówno jego wersji wydarzeń, jak też wersji funkcjonariusza.

Sąd poddał też szczegółowej ocenie zeznania funkcjonariuszy Służby Więziennej, które dotyczyły dozorowania celi w której przebywał pokrzywdzony i oskarżeni. Zatem pośrednio dotyczyło to również oceny prawidłowości wykonywania przez nich obowiązków służbowych związanych z nadzorem nad osadzonymi. Z tego względu oczywistym pozostaje, iż świadkowie ci byli zainteresowani wykazaniem, że w okresie objętym zarzutami nie dostrzegli sygnałów świadczących o stosowaniu przemocy wobec pokrzywdzonego ani nie posiadali wiedzy o nieprawidłowościach występujących w celi mieszkalnej. Nie można przy tym wykluczyć, że część niepokojących zachowań lub sygnałów mogła zostać przez funkcjonariuszy błędnie zinterpretowana, niedostrzeżona bądź oceniona jako niemająca charakteru wymagającego dalszej reakcji służbowej. Oceniając zeznania tych świadków nie można abstrahować od tego, iż potwierdzenie opisywanej przez pokrzywdzonego skali przemocy prowadziłoby jednocześnie do ujawnienia istotnych zaniedbań w zakresie nadzoru nad osadzonymi oraz realizacji obowiązków służbowych. W konsekwencji funkcjonariusze mogli być zainteresowani takim przedstawieniem zdarzeń, aby uniknąć odpowiedzialności dyscyplinarnej lub służbowej wynikającej z niewłaściwego wykonywania obowiązków nadzorczych.

Powyższe okoliczności same przez się nie prowadzą do odmowy wiarygodności zeznaniom funkcjonariuszy Służby Więziennej, jednak nakazują z ostrożnością oceniać tę część ich depozycji, w której twierdzili, iż nie dostrzegali żadnych sygnałów świadczących o znęcaniu się nad pokrzywdzonym. Należy bowiem podkreślić, że przemoc opisywana przez pokrzywdzonego miała miejsce w warunkach izolacji, wewnątrz zamkniętej celi mieszkalnej, przy ograniczonym i okresowym charakterze kontroli wykonywanych przez funkcjonariuszy oraz przy jednoczesnym stosowaniu wobec pokrzywdzonego mechanizmów zastraszenia i podporządkowania utrudniających mu swobodne ujawnienie swojej sytuacji.

Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż część obrażeń opisywanych przez pokrzywdzonego dotyczyła miejsc zazwyczaj zakrytych odzieżą, takich jak okolice genitaliów, pośladków czy tułowia, zaś część aktów przemocy polegała na poniżaniu psychicznym, wymuszaniu określonych zachowań lub przemocy seksualnej, które z natury rzeczy nie musiały pozostawiać stale widocznych śladów możliwych do zauważenia podczas rutynowych czynności służbowych. Jednocześnie ujawnione po zdarzeniu obrażenia ciała zostały potwierdzone zarówno przez funkcjonariuszy uczestniczących w czynnościach po ujawnieniu sprawy, jak i przez dokumentację medyczną oraz opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej.

W konsekwencji brak wcześniejszego ujawnienia przemocy przez funkcjonariuszy nie stanowi argumentu skutecznie podważającego wiarygodność relacji pokrzywdzonego, zwłaszcza wobec jej konsekwencji, szczegółowości oraz potwierdzenia w licznych dowodach obiektywnych.

Na szczególne zwrócenie uwagi zasługują materiały zawarte w załączniku nr 1 do akt sprawy, których analiza jednoznacznie wzmacnia wiarygodność pokrzywdzonego w zakresie relacjonowanych przez niego zdarzeń objętych przedmiotową sprawą, uzupełniając jednocześnie zgromadzony materiał dowodowy.

Całokształt materiału dowodowego, ocenionego zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, prowadził do jednoznacznego wniosku, iż wyjaśnienia oskarżonych stanowiły przyjętą linię obrony i pozostawały sprzeczne zarówno z konsekwentnymi zeznaniami pokrzywdzonego, jak i z obiektywnym materiałem dowodowym, w szczególności opiniami biegłych, dokumentacją medyczną oraz wynikami badań genetycznych.

PODSTAWA PRAWNA WYROKU

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Oskarżony

1.3.  ☒Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

Punkt I i II

K. G.

Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej

Zachowanie oskarżonego co do czynu z pkt I zakwalifikowano jako występek z art. 197 § 1 k.k. i z art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., albowiem swoim działaniem wyczerpał on jednocześnie znamiona doprowadzenia pokrzywdzonego przy użyciu groźby bezprawnej zarówno do obcowania płciowego, jak i do poddania się innej czynności seksualnej.

Dobrem prawnym chronionym przez art. 197 k.k. jest wolność seksualna człowieka, rozumiana jako prawo każdej osoby do swobodnego decydowania o podejmowaniu, formie, zakresie oraz partnerze aktywności seksualnej. Istota przestępstwa zgwałcenia sprowadza się do przełamania woli pokrzywdzonego za pomocą środków wskazanych przez ustawodawcę i doprowadzenia go wbrew jego woli do określonego zachowania seksualnego. O naruszeniu wolności seksualnej decyduje zatem nie tylko sam charakter czynności seksualnej, lecz przede wszystkim pozbawienie pokrzywdzonego możliwości swobodnego podjęcia decyzji w tym zakresie.

W realiach niniejszej sprawy oskarżony posłużył się wobec pokrzywdzonego groźbą bezprawną spowodowania uszkodzeń ciała, czym skutecznie przełamał jego opór i doprowadził go do zachowań seksualnych, na które pokrzywdzony nie wyraził dobrowolnej zgody. Zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości, że zachowanie pokrzywdzonego stanowiło rezultat oddziaływania bezprawnego przymusu psychicznego zastosowanego przez oskarżonego.

Nie budzi przy tym wątpliwości, że dokonana przez oskarżonego penetracja analna stanowiła obcowanie płciowe w rozumieniu art. 197 § 1 k.k. Pojęcie to obejmuje bowiem nie tylko klasyczny stosunek waginalny, lecz również wszelkie zachowania seksualne równorzędne mu pod względem stopnia ingerencji w sferę intymną człowieka oraz intensywności naruszenia wolności seksualnej. Zarówno w doktrynie prawa karnego, jak i utrwalonym orzecznictwie sądowym jednolicie przyjmuje się, że stosunek analny stanowi formę obcowania płciowego niezależnie od płci sprawcy i pokrzywdzonego.

Jednocześnie oskarżony doprowadził pokrzywdzonego do wykonywania wobec niego czynności manualnych o charakterze seksualnym, zakończonych wytryskiem nasienia. Zachowanie to wyczerpało znamiona „innej czynności seksualnej” określonej w art. 197 § 2 k.k., gdyż pozostawało bezpośrednio związane ze sferą seksualną człowieka oraz służyło zaspokojeniu popędu seksualnego sprawcy. Czynność ta miała samodzielny charakter i nie stanowiła jedynie elementu technicznego lub przygotowawczego względem obcowania płciowego, lecz odrębny akt seksualny ingerujący w wolność seksualną pokrzywdzonego.

W ocenie Sądu pomiędzy zachowaniami opisanymi w art. 197 § 1 k.k. oraz art. 197 § 2 k.k. nie zachodzi relacja konsumpcji. Oskarżony nie ograniczył się bowiem do jednego zachowania seksualnego, lecz zrealizował wobec pokrzywdzonego dwa jakościowo różne sposoby naruszenia jego wolności seksualnej. Przymuszenie do obcowania płciowego nie pochłaniało przymuszenia do wykonania czynności manualnej o charakterze seksualnym, gdyż każda z tych czynności stanowiła odrębny przejaw aktywności seksualnej, wymagający odrębnej oceny prawnokarnej. W konsekwencji zasadnie przyjęto kumulatywną kwalifikację prawną na podstawie art. 11 § 2 k.k.

W konsekwencji należało przyjąć, że zachowania te stanowią jeden czyn zabroniony wyczerpujący znamiona występku z art. 197 § 1 k.k. i art. 197 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Nie budzi również wątpliwości, że zmuszenie pokrzywdzonego do odbycia stosunku oralnego polegającego na wkładaniu członka sprawcy do ust pokrzywdzonego stanowi obcowanie płciowe w rozumieniu art. 197 § 1 k.k. W orzecznictwie oraz piśmiennictwie konsekwentnie wskazuje się, że fellatio należy do kategorii zachowań seksualnych równorzędnych stosunkowi płciowemu pod względem stopnia naruszenia wolności seksualnej oraz ingerencji w integralność seksualną człowieka. Zachowanie to wyczerpuje zatem znamiona obcowania płciowego określonego w art. 197 § 1 k.k.

Sąd przyjął również, że opisane zachowania oskarżonego zostały popełnione w warunkach czynu ciągłego określonego w art. 12 § 1 k.k. Z ustalonego stanu faktycznego wynika bowiem, iż oskarżony dopuścił się ich dwukrotnie, działając w krótkich odstępach czasu oraz w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Za przyjęciem tej konstrukcji przemawia jednorodność sposobu działania sprawcy, tożsamość pokrzywdzonego, identyczny charakter naruszonego dobra prawnego, a także związek czasowy i sytuacyjny pomiędzy poszczególnymi zachowaniami. Okoliczności te wskazują, że już przy pierwszym zachowaniu oskarżony obejmował swoim zamiarem także kolejne naruszenie wolności seksualnej pokrzywdzonego.

Sąd uznał ponadto, że czyny przypisane oskarżonemu w punktach I i II wyroku pozostają względem siebie w relacji ciągu przestępstw określonego w art. 91 § 1 k.k.

Zgodnie z treścią art. 91 § 1 k.k. warunkiem zastosowania tej instytucji jest popełnienie przez sprawcę dwóch lub więcej przestępstw w krótkich odstępach czasu, przy wykorzystaniu takiej samej sposobności oraz przed wydaniem pierwszego wyroku, chociażby nieprawomocnego, co do któregokolwiek z nich. Konstrukcja ta służy objęciu jedną reakcją karną odrębnych przestępstw pozostających w ścisłym związku podmiotowym i przedmiotowym, stanowiących przejaw jednolitej działalności przestępczej sprawcy.

W niniejszej sprawie wszystkie wskazane przesłanki zostały spełnione. Czyny przypisane oskarżonemu zostały popełnione wobec tego samego pokrzywdzonego, w tym samym środowisku penitencjarnym, przy wykorzystaniu analogicznego mechanizmu działania polegającego na przełamywaniu woli pokrzywdzonego poprzez groźby bezprawne i zmuszaniu go do określonych zachowań seksualnych. Pomiędzy poszczególnymi przestępstwami zachodził ścisły związek czasowy, miejscowy oraz sytuacyjny, świadczący o kontynuacji jednolitej działalności przestępczej oskarżonego.

Bezsporne pozostaje również, że oba przestępstwa zostały popełnione przed wydaniem pierwszego wyroku, chociażby nieprawomocnego, co do któregokolwiek z nich. Tym samym spełniona została także ostatnia z ustawowych przesłanek zastosowania art. 91 § 1 k.k.

W rezultacie należało uznać, że czyny przypisane oskarżonemu w punktach I i II wyroku pozostają względem siebie w relacji ciągu przestępstw określonego w art. 91 § 1 k.k., co uzasadniało wymierzenie jednej kary na podstawie tego przepisu, bez konieczności stosowania zasad dotyczących kary łącznej.

1.4.  ☒Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

Punkt IV i VII

K. G.

R. B.

Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej

Zachowanie oskarżonych zostało zakwalifikowane jako występek z art. 247 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., albowiem swoim zachowaniem wyczerpali oni znamiona obu wskazanych przepisów. Oskarżeni dopuścili się bowiem znęcania nad osobą prawnie pozbawioną wolności, powodując jednocześnie u pokrzywdzonego obrażenia ciała skutkujące naruszeniem czynności narządów ciała trwającym nie dłużej niż siedem dni.

Dobrem chronionym przez art. 247 § 1 k.k. jest przede wszystkim godność człowieka, jego integralność fizyczna i psychiczna oraz prawo do humanitarnego traktowania podczas wykonywania kary pozbawienia wolności lub innego środka skutkującego pozbawieniem wolności. Przepis ten ma na celu zapewnienie ochrony osobom znajdującym się w szczególnej sytuacji wynikającej z faktu pozbawienia wolności, kiedy możliwości samodzielnego przeciwstawienia się bezprawnym zachowaniom innych osób są istotnie ograniczone. Ochrona przewidziana w tym przepisie obejmuje każdą osobę prawnie pozbawioną wolności, niezależnie od tego, czy sprawcą czynu jest funkcjonariusz publiczny, czy też inna osoba osadzona.

Przez znęcanie się w rozumieniu art. 247 § 1 k.k. należy rozumieć umyślne zadawanie cierpień fizycznych lub psychicznych osobie prawnie pozbawionej wolności. Zachowanie takie może przybierać postać zarówno działań powtarzających się, jak i pojedynczych zachowań o szczególnie wysokim stopniu intensywności, jeżeli prowadzą one do poniżenia, zastraszenia, upokorzenia lub wywołania u pokrzywdzonego poczucia bezradności. Istotą tego przestępstwa jest świadome zadawanie cierpień osobie, która ze względu na warunki izolacji znajduje się w położeniu utrudniającym skuteczną obronę przed bezprawnymi działaniami sprawcy.

W niniejszej sprawie oskarżeni działając wspólnie i w porozumieniu, przez dłuższy czas, podejmowali wobec pokrzywdzonego szereg działań o charakterze przemocy fizycznej i psychicznej. Bili go rękami w różne części ciała, w tym w genitalia oraz tułów oraz był on przypalany papierosami, co spowodowało u wymienionego obrażenia naruszające czynności narządu jego ciała na okres poniżej 7 dni, a także groźbami uszkodzenia ciała oraz szantażem zmuszali go do: prania ubrań, do sprzątania całej celi, do odbioru wszystkich posiłków, z których część przypadających na niego była mu zabierana, zmywania wszystkich naczyń, stania bosą stopą na metalowej puszce po pokarmie, wkładania ręki do miski z wodą i płytką od czajnika podłączonej do prądu, zażywania dużej ilości tabletek, do spania pod łóżkiem na podłodze i szczekania, a nadto zabrali mu listę kontaktów do rodziny i przyjaciół, pozbawiali go paczek żywnościowych i zmuszali do wpłaty pieniędzy na wskazane konto w zamian za odzyskanie tej listy lub paczki, oblewali go zimną wodą w losowych momentach, kontrolowali jego wnioski do funkcjonariuszy Służby Więziennej i ograniczali kontakt z tymi funkcjonariuszami oraz poniżali go i znieważali słowami powszechnie uznanymi za obelżywe.

Działania te miały charakter celowy, systematyczny i demonstracyjny. Nie były wynikiem chwilowych emocji czy spontanicznych konfliktów pomiędzy współosadzonymi, lecz stanowiły element długotrwałego procesu podporządkowywania pokrzywdzonego, mającego na celu jego zastraszenie, upokorzenie oraz degradację w środowisku więziennym.

Nie budzi również wątpliwości, że oskarżeni dopuścili się przypisanego im czynu jako współsprawcy w rozumieniu art. 18 § 1 k.k. Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że działania poszczególnych oskarżonych nie miały charakteru przypadkowego ani niezależnego od siebie. Przeciwnie, każdy z nich obejmował swoją świadomością wspólne przedsięwzięcie przestępne i akceptował zachowania współsprawcy skierowane przeciwko pokrzywdzonemu. Poszczególne akty przemocy fizycznej i psychicznej tworzyły jeden ciąg wzajemnie uzupełniających się zachowań, zmierzających do wspólnego celu, jakim było podporządkowanie pokrzywdzonego, wywołanie u niego poczucia zagrożenia oraz jego poniżenie. Każdy z oskarżonych wniósł istotny wkład w realizację znamion przypisanego czynu, a ich skoordynowane działania wzajemnie się uzupełniały i wzmacniały. Bez znaczenia pozostaje przy tym, który z nich wykonywał poszczególne czynności sprawcze lub który spowodował konkretne obrażenia stwierdzone u pokrzywdzonego. Każdy ze współsprawców odpowiada bowiem za całość czynu popełnionego wspólnie i w porozumieniu, skoro obejmował swoim zamiarem realizację wszystkich jego istotnych elementów.

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że przypisane oskarżonym zachowania miały miejsce w warunkach izolacji penitencjarnej. Zarówno pokrzywdzony, jak i oskarżeni byli osobami odbywającymi karę pozbawienia wolności, jednak okoliczność ta nie wyłącza odpowiedzialności oskarżonych za występek określony w art. 247 § 1 k.k. W realiach niniejszej sprawy oskarżeni uzyskali nad pokrzywdzonym wyraźną przewagę faktyczną, wynikającą z działania wspólnie i w porozumieniu, przewagi liczebnej, stosowania przemocy fizycznej oraz możliwości wywierania na niego stałej presji psychicznej. Pokrzywdzony, przebywając wraz z oskarżonymi w warunkach izolacji penitencjarnej, miał istotnie ograniczone możliwości unikania kontaktu ze sprawcami, skutecznego przeciwstawienia się ich działaniom czy uzyskania natychmiastowej ochrony przed stosowaną wobec niego przemocą. Oskarżeni mieli pełną świadomość tej sytuacji i wykorzystywali ją do podporządkowania sobie pokrzywdzonego oraz zadawania mu cierpień fizycznych i psychicznych.

Nie budzi również żadnych wątpliwości, że pokrzywdzony był osobą prawnie pozbawioną wolności w rozumieniu art. 247 § 1 k.k., gdyż odbywał karę pozbawienia wolności w jednostce penitencjarnej.

Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie pozostawia także wątpliwości, że oskarżeni działali umyślnie i z zamiarem bezpośrednim. Mieli pełną świadomość charakteru podejmowanych działań oraz ich wpływu na stan fizyczny i psychiczny pokrzywdzonego. Podejmowane przez nich zachowania były celowe i nakierowane na zadawanie pokrzywdzonemu cierpień, a także na wymuszenie jego podporządkowania i zaakcentowanie własnej dominującej pozycji w środowisku współosadzonych.

Jednocześnie następstwem działań oskarżonych było spowodowanie u pokrzywdzonego obrażeń ciała skutkujących naruszeniem czynności narządów ciała trwającym nie dłużej niż siedem dni. Ustalony w sprawie skutek zdrowotny pozostaje w bezpośrednim związku przyczynowym z zachowaniami oskarżonych, a tym samym wyczerpuje znamiona występku określonego w art. 157 § 2 k.k.

W konsekwencji przyjęto kumulatywną kwalifikację prawną na podstawie art. 11 § 2 k.k. Skutek w postaci naruszenia czynności narządów ciała nie stanowi bowiem znamienia przestępstwa określonego w art. 247 § 1 k.k. W sytuacji zatem, gdy sprawca swoim zachowaniem realizuje jednocześnie znamiona znęcania się nad osobą prawnie pozbawioną wolności oraz powoduje obrażenia ciała odpowiadające dyspozycji art. 157 § 2 k.k., zachodzi rzeczywisty zbieg przepisów ustawy karnej. Każdy z tych przepisów chroni bowiem odmienne dobra prawne i odnosi się do innego aspektu bezprawnego zachowania sprawcy.

Sąd przyjął również działanie oskarżonego K. G. w warunkach recydywy podstawowej określonej w art. 64 § 1 k.k. Oskarżony był uprzednio skazany za umyślne przestępstwo podobne, odbył co najmniej sześć miesięcy kary pozbawienia wolności, a przypisanego mu czynu dopuścił się przed upływem pięciu lat od zakończenia odbywania tej kary. Tym samym zostały spełnione wszystkie ustawowe przesłanki zastosowania wskazanego przepisu. K. G. został bowiem skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Łukowie z dnia 10.06.2019 r., w sprawie II K 219/19, m.in. za popełnienie czynu z art. 226 § 1 k.k. na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności, która była elementem orzeczonej tym wyrokiem kary łącznej 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Następnie kara ta została włączona do kary łącznej orzeczonej wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Łukowie z dnia 03.03.2020 r., w sprawie II 774/19, w wymiarze 4 lat pozbawienia wolności. Ostatecznie i ta ostatnia kara została objęta karą łączną w wymiarze 8 lat pozbawienia wolności orzeczoną wyrokiem Sądu Rejonowego w Łukowie z dnia 29.11.2022 r., w sprawie II I 351/22. Karę z tego wyroku oskarżony K. G. odbywa od dnia 21.10.2019 r., zaś jej koniec przypada na 21.06.2027 r. Sąd uznał, że oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu w warunkach określonych w art. 64 § 1 k.k.

W ocenie Sądu przestępstwa z art. 226 § 1 k.k. i z at., 247 § 1 k.k. w przedmiotowej sprawie mają charakter przestępstw podobnych w rozumieniu art. 115 § 3 k.k. O podobieństwie przestępstw decyduje bowiem nie tylko ich formalne umiejscowienie w części szczególnej kodeksu karnego, lecz przede wszystkim rodzaj naruszonego dobra prawnego oraz charakter zachowania sprawcy.

Przestępstwo z art. 226 § 1 k.k. chroni przede wszystkim prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych oraz autorytet funkcjonariusza publicznego, jednakże w zakresie znamienia „znieważenia” przedmiotem ochrony jest również godność osobista funkcjonariusza jako człowieka. Z kolei przestępstwo z art. 247 k.k. chroni osobę pozbawioną wolności przed bezprawnym traktowaniem przez funkcjonariusza lub osobę działającą na jego polecenie, a jednym z dóbr prawnych objętych ochroną jest godność ludzka pokrzywdzonego. W tej części zakres ochrony obu przepisów pozostaje zbieżny.

Istotnym elementem czynu przypisanego oskarżonemu z art. 247 k.k. było znieważanie pokrzywdzonego poprzez kierowanie pod jego adresem słów powszechnie uznawanych za obelżywe i uwłaczające jego godności. Analogiczny charakter miało zachowanie będące przedmiotem wcześniejszego skazania z art. 226 § 1 k.k., polegające na kierowaniu wobec funkcjonariusza publicznego słów obraźliwych i poniżających.

W obu przypadkach zachowanie sprawcy godziło zatem w to samo dobro prawne, jakim jest godność człowieka rozumiana jako przysługująca każdej osobie wartość wymagająca poszanowania. Równocześnie sposób działania sprawcy był tożsamy, gdyż polegał na werbalnym poniżaniu pokrzywdzonego i okazywaniu mu pogardy poprzez używanie słów obelżywych. Okoliczność, że w jednym przypadku pokrzywdzonym był funkcjonariusz publiczny, a w drugim osoba pozbawiona wolności, nie przekreśla podobieństwa obu czynów, skoro w analizowanym zakresie naruszały one tożsame dobro prawne i zostały zrealizowane za pomocą analogicznych zachowań.

W konsekwencji Sąd uznał, że występek z art. 247 k.k., którego istotnym elementem było znieważanie pokrzywdzonego, stanowi przestępstwo podobne do uprzednio popełnionego przez oskarżonego występku z art. 226 § 1 k.k. w rozumieniu art. 115 § 3 k.k.

Natomiast oskarżony R. B. dopuścił się przypisanego mu czynu w warunkach recydywy określonej w art. 64 § 2 k.k. Wymieniony został skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Elblągu z dnia 23.01.2018 r., w sprawie II K 784/17, za popełnienie przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 2 k.k. w zb. z art. 279 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. na karę 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności. Następnie wyrokiem łącznym Sądu Rejonowego w Elblągu z dnia 11.01.2019 r., w sprawie VIII K 1244/18, powyższa kara została połączona i orzeczono karę łączną 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Karę z tego wyroku oskarżony odbywał od dnia 30.03.2018 r. do dnia 14.09.2020 r.

Jak powyższego wynika oskarżony został wcześniej skazany za umyślne przestępstwo przeciwko zdrowiu (z art. 157 § 2 k.k., z tym że w ramach kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 280 § 1 k.k. i art. 279 § 1 k.k.) w ramach recydywy z art. 64 § 1 k.k., po czym po odbyciu łącznie co najmniej 1 roku kary pozbawienia wolności ponownie dopuścił się umyślnego przestępstwa przeciwko zdrowiu (z art. 157 § 2 k.k., w niniejszej spawie w ramach kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 247 § 1 k.k.).

Powyższe w ocenie Sądu przesądziło o konieczności przypisania oskarżonemu R. B. działania w niniejszej sprawie w ramach art. 64 § 2 k.k.

1.5.  ☒Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem

Punkt VI

R. B.

Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej

Zachowanie oskarżonego zakwalifikowano jako występek z art. 197 § 2 k.k., albowiem przy użyciu groźby bezprawnej doprowadził on pokrzywdzonego do poddania się innej czynności seksualnej.

Dobrem chronionym przez art. 197 § 2 k.k. jest wolność seksualna człowieka rozumiana jako prawo do autonomicznego decydowania o ingerencjach w sferę intymną oraz wolność od zachowań seksualnych wymuszanych przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem. Istota tego przestępstwa sprowadza się do przełamania woli pokrzywdzonego i podporządkowania go zachowaniu o charakterze seksualnym wbrew jego woli.

W realiach niniejszej sprawy oskarżony wykorzystał wobec pokrzywdzonego mechanizm psychicznego przymusu oparty na groźbie użycia przemocy fizycznej. Kierowane przez niego groźby uszkodzenia ciała miały charakter konkretny, jednoznaczny i — z perspektywy pokrzywdzonego — całkowicie realny. Oceny tej nie sposób dokonywać w oderwaniu od warunków izolacji penitencjarnej, w których doszło do czynu. Pokrzywdzony pozostawał bowiem w środowisku ograniczającym możliwość uniknięcia kontaktu ze sprawcą, skutecznej obrony czy natychmiastowego uzyskania ochrony. Oskarżony świadomie wykorzystywał tę sytuację zależności i faktycznej bezbronności pokrzywdzonego, podporządkowując go swojej woli przy użyciu psychicznej presji i zastraszenia.

Nie budzi przy tym wątpliwości, że wymuszona przez oskarżonego czynność stanowiła „inną czynność seksualną” w rozumieniu art. 197 § 2 k.k. Nakazanie pokrzywdzonemu penetracji odbytu przedmiotem imitującym męski organ płciowy stanowiło zachowanie w sposób oczywisty odnoszące się do sfery seksualnej człowieka i ingerujące w jego integralność seksualną. Seksualny charakter tej czynności wynikał zarówno z miejsca ingerencji, sposobu działania sprawcy, jak i jednoznacznego kontekstu sytuacyjnego.

Dla oceny prawnokarnej irrelewantne pozostaje przy tym, że użyty przedmiot nie był rzeczywistym organem ludzkiego ciała. O kwalifikacji czynności jako seksualnej decyduje bowiem jej obiektywny charakter oraz znaczenie w sferze intymnej człowieka, a nie biologiczne właściwości użytego przedmiotu. Również okoliczność, że zachowanie sprawcy mogło być motywowane chęcią poniżenia i podporządkowania pokrzywdzonego, nie wyłącza seksualnego charakteru czynności. Przeciwnie — wykorzystanie zachowań odnoszących się do najbardziej intymnej sfery człowieka jako narzędzia degradacji i psychicznej dominacji stanowi jedną z najbardziej drastycznych form naruszenia wolności seksualnej.

Zachowanie oskarżonego miało wyraźnie poniżający i depersonalizujący charakter. Celem sprawcy było nie tylko wymuszenie określonego zachowania, lecz również demonstracyjne upokorzenie pokrzywdzonego i zamanifestowanie nad nim swojej dominacji. Skutkiem działania oskarżonego było całkowite pozbawienie pokrzywdzonego możliwości swobodnego decydowania o własnej sferze intymnej oraz sprowadzenie go do roli przedmiotu podporządkowanego woli sprawcy.

Oskarżony działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim. Miał pełną świadomość zarówno znaczenia kierowanych wobec pokrzywdzonego gróźb, jak i charakteru wymuszanego zachowania. Jego działanie było celowe, świadome i ukierunkowane na przełamanie oporu pokrzywdzonego oraz zmuszenie go do poniżającej czynności ingerującej w jego wolność seksualną.

W konsekwencji Sąd zasadnie uznał, że zachowanie oskarżonego wyczerpało wszystkie znamiona występku określonego w art. 197 § 2 k.k.

KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie

Oskarżony

Punkt rozstrzygnięcia
z wyroku

Punkt z wyroku odnoszący się
do przypisanego czynu

Przytoczyć okoliczności

K. G.

Punkt III

Punkt I i II

Wymierzając oskarżonemu K. G. za czyny przypisane w punktach I i II wyroku — popełnione w warunkach ciągu przestępstw określonego w art. 91 § 1 k.k. — karę 6 lat pozbawienia wolności, Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 k.k., uwzględniając w szczególności stopień winy oskarżonego, stopień społecznej szkodliwości przypisanych mu czynów, sposób i okoliczności ich popełnienia, motywację sprawcy oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie kara winna osiągnąć wobec oskarżonego, jak również potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

W ocenie Sądu stopień społecznej szkodliwości przypisanych oskarżonemu czynów należało ocenić jako wyjątkowo wysoki. Oskarżony dopuścił się bowiem wielokrotnych przestępstw przeciwko wolności seksualnej współosadzonego, naruszając jednocześnie jego godność, integralność psychiczną oraz poczucie bezpieczeństwa. Przestępstwa zgwałcenia należą do kategorii najcięższych czynów skierowanych przeciwko wolności jednostki, zaś ich skutki psychiczne mają z reguły charakter długotrwały i głęboko traumatyczny. W realiach niniejszej sprawy stopień dolegliwości doznanej przez pokrzywdzonego dodatkowo potęgował fakt, iż był on zmuszony do stałego przebywania ze sprawcą w jednej celi mieszkalnej, pozostając pod nieustanną presją psychiczną i w poczuciu zagrożenia dalszą przemocą.

Jako szczególnie obciążający Sąd ocenił sposób działania oskarżonego. Działał on z zamiarem bezpośrednim, konsekwentnie i celowo podporządkowując sobie pokrzywdzonego przy użyciu gróźb bezprawnych uszkodzenia ciała. Oskarżony wykorzystywał przewagę fizyczną oraz realia izolacji penitencjarnej, w których pokrzywdzony miał istotnie ograniczone możliwości skutecznej obrony lub uniknięcia kontaktu ze sprawcą. Zachowanie oskarżonego miało charakter dominacyjny, brutalny i szczególnie poniżający dla pokrzywdzonego, którego traktował całkowicie instrumentalnie, sprowadzając go do roli przedmiotu służącego realizacji własnych potrzeb seksualnych.

Na niekorzyść oskarżonego przemawiała również wielokrotność zachowań przestępnych oraz ich eskalacyjny charakter. Oskarżony nie dopuścił się jednorazowego incydentu, lecz wielokrotnie realizował wobec pokrzywdzonego zachowania seksualne o różnym charakterze, obejmujące zarówno obcowanie płciowe, jak i inne czynności seksualne. Świadczy to o znacznym stopniu demoralizacji sprawcy, utrwalonej postawie lekceważenia praw drugiego człowieka oraz wysokim stopniu zawinienia. Powtarzalność zachowań oskarżonego, popełnianych w krótkich odstępach czasu i z wykorzystaniem tej samej sposobności, uzasadniała przyjęcie, iż działał on w warunkach ciągu przestępstw określonego w art. 91 § 1 k.k.

Istotne znaczenie dla wymiaru kary miało także to, iż oskarżony dopuścił się przypisanych mu czynów podczas odbywania kary pozbawienia wolności. Fakt ten świadczy nie tylko o znacznym stopniu jego demoralizacji, ale również o całkowitej nieskuteczności wcześniej stosowanych wobec niego środków penalnych. Oskarżony, pomimo izolacji penitencjarnej i wynikającego z niej obowiązku respektowania porządku prawnego, dopuścił się szczególnie poważnych przestępstw przeciwko wolności seksualnej współosadzonego, wykorzystując przy tym warunki jednostki penitencjarnej jako narzędzie podporządkowania i zastraszenia pokrzywdzonego.

Okoliczności łagodzących o istotnym znaczeniu Sąd natomiast nie stwierdził. W szczególności sama postawa procesowa oskarżonego nie dawała podstaw do uznania, iż zrozumiał on naganność swojego zachowania bądź przejawiał wolę zmiany dotychczasowej postawy życiowej.

Mając na względzie całokształt ujawnionych w sprawie okoliczności, Sąd uznał, iż jedynie kara o charakterze surowym, wyraźnie przekraczająca dolną granicę ustawowego zagrożenia, będzie w stanie oddać stopień winy oskarżonego oraz wyjątkowo wysoki stopień społecznej szkodliwości przypisanych mu czynów. Orzeczenie kary w łagodniejszym wymiarze prowadziłoby w ocenie Sądu do nieuprawnionej relatywizacji ciężaru popełnionych przestępstw oraz nie realizowałoby w sposób właściwy celów prewencji indywidualnej i generalnej. Kara 6 lat pozbawienia wolności stanowi zatem reakcję sprawiedliwą, współmierną i konieczną, odpowiadającą zarówno charakterowi popełnionych czynów, jak i potrzebie stanowczej ochrony wolności seksualnej osób pozostających w warunkach izolacji penitencjarnej.

K. G.

Punkt IV

Wymierzając oskarżonemu K. G. za czyn przypisany mu w punkcie IV wyroku karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 k.k., mając na względzie w szczególności stopień winy oskarżonego, stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu, sposób i okoliczności jego popełnienia, jak również cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie kara winna osiągnąć wobec sprawcy.

W ocenie Sądu stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu był bardzo wysoki. Oskarżony przez dłuższy okres, działając wspólnie i w porozumieniu z innym współosadzonym, dopuszczał się wobec pokrzywdzonego szeregu zachowań polegających zarówno na przemocy fizycznej, jak i psychicznej. Zachowania te miały charakter systematyczny, powtarzalny oraz ukierunkowany na całkowite podporządkowanie sobie pokrzywdzonego i jego poniżenie.

Na niekorzyść oskarżonego przemawiał przede wszystkim sposób działania sprawcy. Oskarżony nie ograniczał się do jednorazowych aktów agresji, lecz przez dłuższy czas uczestniczył w procederze znęcania się nad pokrzywdzonym, obejmującym bicie po różnych częściach ciała, przypalanie papierosami, stosowanie gróźb, wymuszanie upokarzających zachowań oraz stałe wywieranie presji psychicznej. Pokrzywdzony był zmuszany do wykonywania poleceń uwłaczających jego godności, pozbawiany części żywności, poddawany szykanom i upokorzeniom, a także utrzymywany w stanie permanentnego podporządkowania i zastraszenia.

Sąd uwzględnił również, że oskarżony działał wobec osoby prawnie pozbawionej wolności, pozostającej z nim w warunkach izolacji penitencjarnej, co w sposób oczywisty ograniczało pokrzywdzonemu możliwość skutecznej obrony lub uniknięcia sprawców. Oskarżony wykorzystywał realia zakładu karnego oraz przewagę fizyczną i psychiczną dla podporządkowania sobie pokrzywdzonego. Okoliczność ta w istotny sposób zwiększa stopień społecznej szkodliwości czynu.

Jako szczególnie obciążające Sąd potraktował również znaczne natężenie przemocy psychicznej stosowanej wobec pokrzywdzonego. Oskarżony wraz ze współsprawcą nie tylko zadawali pokrzywdzonemu dolegliwości fizyczne, lecz także systematycznie go poniżali, izolowali, kontrolowali jego kontakty z funkcjonariuszami Służby Więziennej oraz wykorzystywali jego obawę przed dalszą przemocą i kompromitacją wobec innych osadzonych. Zachowania te prowadziły do głębokiego podporządkowania pokrzywdzonego sprawcom i wywoływały u niego stałe poczucie zagrożenia.

Na niekorzyść oskarżonego przemawiało również działanie wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, co wzmacniało poczucie bezradności pokrzywdzonego oraz intensyfikowało stopień oddziaływania przemocy. Dodatkowo oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu w warunkach powrotu do przestępstwa określonych w art. 64 § 1 k.k., co świadczy o utrwalonej postawie lekceważenia porządku prawnego oraz nieskuteczności wcześniej stosowanych wobec niego środków penalnych.

Sąd miał także na uwadze, iż czyn przypisany oskarżonemu cechował się znacznym stopniem demoralizacji sprawcy. Oskarżony wykorzystywał izolację penitencjarną nie tylko do stosowania przemocy fizycznej, ale również do systematycznego poniżania i degradacji pokrzywdzonego, traktując go w sposób przedmiotowy i instrumentalny.

Jednocześnie Sąd przy wymiarze kary wziął pod uwagę dominującą rolę oskarżonego w znęcaniu się psychicznym i fizycznym nad pokrzywdzonym.

Okoliczności łagodzących o istotnym znaczeniu Sąd nie stwierdził, poza częściowym przyznaniem się do winy.

Mając na względzie całokształt ujawnionych okoliczności, Sąd uznał, iż kara 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności stanowi karę współmierną do stopnia winy oskarżonego oraz społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu. Kara w niższym wymiarze nie realizowałaby należycie celów zapobiegawczych i wychowawczych wobec oskarżonego, ani nie oddawałaby właściwie stopnia naganności zachowania polegającego na długotrwałym znęcaniu się nad osobą pozostającą w warunkach izolacji penitencjarnej i faktycznej zależności od sprawców.

K. G.

Punkt V

Punkt III i IV

Na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. Sąd wymierzył oskarżonemu K. G. karę łączną 7 lat pozbawienia wolności, uznając, iż kara ta stanowi reakcję sprawiedliwą, konieczną i współmierną do całokształtu przypisanej mu działalności przestępczej.

Przy wymiarze kary łącznej Sąd miał na względzie zarówno cele zapobiegawcze i wychowawcze wobec oskarżonego, jak i potrzebę ukształtowania społecznego przekonania o nieuchronności stanowczej reakcji karnej wobec sprawców brutalnych przestępstw popełnianych wobec osób pozostających w warunkach izolacji penitencjarnej. Sąd uwzględnił przy tym dyrektywy wynikające z art. 85a k.k., zgodnie z którymi kara łączna winna stanowić całościową ocenę zachowania sprawcy oraz pozostawać adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości wszystkich przypisanych mu czynów.

W pierwszej kolejności Sąd miał na względzie, iż wszystkie przypisane oskarżonemu przestępstwa pozostawały ze sobą w ścisłym związku czasowym, miejscowym oraz podmiotowym. Czyny te zostały popełnione w tym samym zakładzie karnym, w tożsamym okresie czasu oraz wobec tego samego pokrzywdzonego. Nie miały one charakteru incydentalnego czy przypadkowego, lecz stanowiły element konsekwentnie realizowanego przez oskarżonego procesu podporządkowywania sobie współosadzonego przy użyciu przemocy fizycznej, psychicznej oraz seksualnej. Poszczególne zachowania oskarżonego wzajemnie się uzupełniały i tworzyły jeden ciąg bezprawnych działań ukierunkowanych na całkowite zdominowanie pokrzywdzonego oraz odebranie mu poczucia bezpieczeństwa i podmiotowości.

Sąd miał jednocześnie na uwadze wyjątkowo wysoki stopień społecznej szkodliwości wszystkich przypisanych oskarżonemu czynów. Oskarżony przez dłuższy czas stosował wobec pokrzywdzonego różnorodne formy przemocy, obejmujące zarówno brutalne przestępstwa przeciwko wolności seksualnej, jak i długotrwałe znęcanie się fizyczne oraz psychiczne. Pokrzywdzony był systematycznie zastraszany, poniżany i podporządkowywany woli sprawcy, przy czym działania oskarżonego cechowała znaczna brutalizacja oraz całkowite lekceważenie godności i integralności drugiego człowieka. Oskarżony wykorzystywał przy tym szczególne warunki izolacji penitencjarnej oraz wynikającą z nich ograniczoną możliwość obrony po stronie pokrzywdzonego.

Na niekorzyść oskarżonego przemawiał również długotrwały charakter jego działań. Zachowania przypisane oskarżonemu nie stanowiły jednorazowych aktów agresji, lecz powtarzający się proceder przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej, realizowany wobec tego samego pokrzywdzonego przez kolejne dni. Stopień podporządkowania pokrzywdzonego sprawcy oraz zakres stosowanej wobec niego przemocy świadczyły o daleko posuniętej demoralizacji oskarżonego i utrwalonej postawie lekceważenia podstawowych norm porządku prawnego.

Sąd uwzględnił także, iż wszystkich przypisanych mu czynów oskarżony dopuścił się podczas odbywania kary pozbawienia wolności. Okoliczność ta miała szczególnie istotne znaczenie przy wymiarze kary łącznej, albowiem świadczyła nie tylko o nieskuteczności wcześniej stosowanych wobec oskarżonego środków penalnych, lecz również o jego wysokim stopniu demoralizacji. Oskarżony, pomimo pozostawania w warunkach izolacji penitencjarnej i poddania oddziaływaniom resocjalizacyjnym, dopuścił się kolejnych umyślnych przestępstw o bardzo wysokim ciężarze gatunkowym, wykorzystując przy tym warunki jednostki penitencjarnej jako instrument zastraszenia i podporządkowania pokrzywdzonego.

W ocenie Sądu zasadnicze znaczenie dla wymiaru kary łącznej miała kara 6 lat pozbawienia wolności wymierzona za czyny przeciwko wolności seksualnej, które należało uznać za najpoważniejsze spośród przypisanych oskarżonemu przestępstw. Jednocześnie Sąd uznał, iż charakter czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie IV wyroku, obejmującego długotrwałe znęcanie się nie miał charakteru marginalnego czy ubocznego względem przestępstw przeciwko wolności seksualnej, lecz stanowił istotny element całokształtu przestępczej działalności oskarżonego, służący utrzymywaniu pokrzywdzonego w stanie ciągłego zastraszenia i podporządkowania.

Tym niemniej Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania zasady pełnej kumulacji kar jednostkowych. Przeciwko temu przemawiał ścisły związek wszystkich przypisanych oskarżonemu czynów, ich jednorodzajowe tło motywacyjne oraz skierowanie całej działalności przestępczej przeciwko temu samemu pokrzywdzonemu. Wszystkie zachowania oskarżonego stanowiły bowiem element jednego procesu przemocy i dominacji realizowanego wobec współosadzonego.

W konsekwencji Sąd uznał, iż kara łączna 7 lat pozbawienia wolności, ukształtowana przy zastosowaniu zasady asperacji, w sposób właściwy odzwierciedla zarówno stopień winy oskarżonego, jak i bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości wszystkich przypisanych mu czynów. Kara ta realizuje cele prewencji indywidualnej poprzez konieczność długotrwałej izolacji oskarżonego od społeczeństwa, a jednocześnie odpowiada potrzebom prewencji generalnej, wyrażając jednoznaczny sprzeciw wobec brutalnej przemocy seksualnej i fizycznej stosowanej wobec osób pozostających w warunkach izolacji penitencjarnej. Kara w niższym wymiarze prowadziłaby do nieuprawnionego pomniejszenia ciężaru całokształtu przestępczej działalności oskarżonego i nie realizowałaby w należyty sposób celów kary określonych w art. 53 k.k.

R. B.

Punkt VI

Wymierzając oskarżonemu karę 2 lat pozbawienia wolności, Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 k.k., uwzględniając w szczególności stopień winy oskarżonego, stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu, sposób i okoliczności jego popełnienia, motywację sprawcy, rodzaj naruszonego dobra prawnego, a także cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie kara winna osiągnąć wobec oskarżonego oraz potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

W ocenie Sądu stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu należało ocenić jako wysoki. Oskarżony dopuścił się bowiem umyślnego naruszenia dobra prawnego objętego szczególną ochroną prawa karnego, działając z pełną świadomością bezprawności swojego zachowania i godząc się na wynikające z niego konsekwencje dla pokrzywdzonego. Charakter czynu oraz sposób jego realizacji świadczyły o znacznym stopniu lekceważenia obowiązującego porządku prawnego i podstawowych norm współżycia społecznego.

Jako okoliczność obciążającą Sąd uwzględnił przede wszystkim sposób działania oskarżonego. Działał on w sposób przemyślany i konsekwentny, realizując powzięty zamiar pomimo świadomości naganności swojego postępowania. Zachowanie oskarżonego nie miało charakteru impulsywnego czy przypadkowego, lecz stanowiło świadome naruszenie norm prawnych, ukierunkowane na osiągnięcie określonego celu kosztem dobra prawnego pokrzywdzonego. Na niekorzyść oskarżonego przemawiał również stopień determinacji w realizacji przestępnego zamiaru oraz brak poszanowania dla praw i bezpieczeństwa drugiego człowieka.

Sąd miał także na względzie skutki wywołane zachowaniem oskarżonego. Czyn ten wywołał po stronie pokrzywdzonego poczucie zagrożenia, naruszenia bezpieczeństwa oraz bezradności wobec działania sprawcy. Zakres i charakter doznanych przez pokrzywdzonego negatywnych następstw wskazują, iż zachowanie oskarżonego nie miało charakteru błahego ani incydentalnego, lecz stanowiło poważne naruszenie chronionych prawem dóbr.

Na niekorzyść oskarżonego przemawiały również jego właściwości i warunki osobiste oraz postawa prezentowana po popełnieniu czynu. Oskarżony nie przejawił bowiem rzeczywiście krytycznego stosunku do własnego postępowania. Okoliczność ta świadczy o niewystarczającym stopniu refleksji nad nagannością własnego zachowania oraz ograniczonych rokowaniach co do przestrzegania przez niego porządku prawnego w przyszłości.

Sąd nie dopatrzył się jednocześnie okoliczności łagodzących o takim charakterze i wadze, które mogłyby uzasadniać wymierzenie kary łagodniejszej, w szczególności kary o charakterze wolnościowym lub kary pozbawienia wolności w niższym wymiarze.

Mając na względzie całokształt ujawnionych w sprawie okoliczności, Sąd uznał, iż kara 2 lat pozbawienia wolności stanowi karę współmierną zarówno do stopnia winy oskarżonego, jak i społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu. Kara w niższym wymiarze nie realizowałaby należycie celów prewencji indywidualnej, nie wywołałaby po stronie oskarżonego dostatecznej refleksji nad nagannością jego postępowania oraz mogłaby zostać odebrana jako przejaw nieuzasadnionej pobłażliwości wobec sprawcy przestępstwa. Jednocześnie orzeczona kara odpowiada potrzebie ochrony porządku prawnego oraz wzmacniania społecznego przekonania, iż naruszenie podstawowych dóbr chronionych prawem spotyka się ze stanowczą i adekwatną reakcją wymiaru sprawiedliwości.

R. B.

Punkt VII

Wymierzając oskarżonemu karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 k.k., uwzględniając w szczególności stopień winy oskarżonego, stopień społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu, sposób i okoliczności jego popełnienia, jak również cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie kara winna osiągnąć wobec sprawcy.

W ocenie Sądu stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu należało ocenić jako bardzo wysoki. Oskarżony dopuścił się bowiem długotrwałych i umyślnych zachowań naruszających dobra prawne o podstawowym znaczeniu, działając w sposób świadomy i konsekwentny, z całkowitym lekceważeniem praw oraz godności pokrzywdzonego. Charakter przypisanego mu czynu wykraczał poza incydentalne naruszenie porządku prawnego i stanowił przejaw utrwalonej postawy agresji, dominacji oraz podporządkowywania sobie pokrzywdzonego.

Oskarżony działał on w sposób przemyślany i konsekwentny, wykorzystując przewagę wynikającą z okoliczności, w jakich znajdował się pokrzywdzony, oraz ograniczone możliwości skutecznej obrony z jego strony. R. B. swoim zachowaniem wytworzył po stronie pokrzywdzonego stan ciągłego poczucia zagrożenia, podporządkowania i bezradności. Stosowane przez niego działania miały charakter nie tylko fizycznie dolegliwy, lecz również poniżający i degradujący psychicznie.

Na niekorzyść oskarżonego przemawiała również długotrwałość oraz powtarzalność jego zachowań. Oskarżony nie dopuścił się jednorazowego aktu bezprawia, lecz przez określony czas konsekwentnie realizował działania skierowane przeciwko pokrzywdzonemu, co świadczy o znacznym stopniu demoralizacji sprawcy oraz utrwalonym lekceważeniu podstawowych norm współżycia społecznego. Stopień podporządkowania pokrzywdzonego oraz zakres stosowanej wobec niego przemocy i presji psychicznej należało ocenić jako znaczny. Oskarżony działał w warunkach recydywy określone w art. 64 § 2 k.k.

Sąd miał również na względzie skutki wywołane zachowaniem oskarżonego. Czyn ten wywołał po stronie pokrzywdzonego poczucie zagrożenia, upokorzenia oraz utraty bezpieczeństwa. Charakter działań oskarżonego prowadził do naruszenia poczucia godności pokrzywdzonego oraz wywoływał u niego trwały stan psychicznego dyskomfortu i obawy przed dalszymi zachowaniami sprawcy.

Okoliczności łagodzących o istotnym znaczeniu dla wymiaru kary Sąd natomiast nie stwierdził. Sąd dostrzegł jedynie, iż R. B. nie pełnił roli dominującej, która przypadła oskarżonemu K. G..

Mając na względzie całokształt ujawnionych okoliczności, Sąd uznał, iż kara 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności stanowi karę współmierną do stopnia winy oskarżonego oraz społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu. Kara w niższym wymiarze nie realizowałaby należycie celów prewencji indywidualnej i generalnej, prowadząc do nieuprawnionego pomniejszenia ciężaru przypisanego oskarżonemu zachowania. W ocenie Sądu jedynie kara izolacyjna w orzeczonym wymiarze jest w stanie w sposób właściwy wyrazić społeczne potępienie dla tego rodzaju czynów oraz uświadomić oskarżonemu konieczność respektowania podstawowych norm porządku prawnego.

R. B.

Punkt VIII

Punkt VI i VII

Na podstawie art. 85 § 1 k.k. i art. 86 § 1 k.k. Sąd wymierzył oskarżonemu karę łączną 3 lat pozbawienia wolności, uznając, iż kara ta stanowi sprawiedliwą i adekwatną reakcję prawnokarną na całokształt przypisanej mu działalności przestępczej.

Przy wymiarze kary łącznej Sąd miał na względzie dyrektywy określone w art. 85a k.k., zgodnie z którymi kara łączna winna uwzględniać przede wszystkim cele zapobiegawcze i wychowawcze, jakie ma osiągnąć wobec sprawcy, a także potrzebę kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Kara łączna nie może stanowić jedynie prostego matematycznego zsumowania kar jednostkowych, lecz winna być wynikiem całościowej oceny zachowania sprawcy oraz wzajemnych relacji pomiędzy przypisanymi mu czynami.

W pierwszej kolejności Sąd miał na względzie, iż przypisane oskarżonemu czyny pozostawały ze sobą w ścisłym związku czasowym, miejscowym oraz podmiotowo-przedmiotowym. Zostały one popełnione w tożsamym okresie czasu, w ramach tego samego ciągu zdarzeń oraz wobec tego samego pokrzywdzonego, przy wykorzystaniu tych samych okoliczności sprzyjających realizacji przestępnego zamiaru. Zachowania oskarżonego nie miały charakteru odrębnych, przypadkowych incydentów, lecz stanowiły element jednej, konsekwentnie realizowanej działalności przestępczej, ukierunkowanej na podporządkowanie sobie pokrzywdzonego oraz naruszenie jego praw, wolności i poczucia bezpieczeństwa.

Sąd miał jednocześnie na uwadze znaczny stopień społecznej szkodliwości wszystkich przypisanych oskarżonemu czynów. Oskarżony działał umyślnie, z pełną świadomością bezprawności swojego zachowania, wykazując daleko idące lekceważenie obowiązującego porządku prawnego oraz podstawowych praw pokrzywdzonego. Charakter jego działań, ich powtarzalność oraz sposób realizacji świadczyły o znacznym stopniu demoralizacji sprawcy i utrwalonej postawie naruszania norm współżycia społecznego.

Na niekorzyść oskarżonego przemawiał również sposób działania, nacechowany konsekwencją, determinacją oraz wykorzystywaniem przewagi wynikającej z okoliczności, w jakich znajdował się pokrzywdzony. Zachowania oskarżonego prowadziły do wywołania po stronie pokrzywdzonego poczucia zagrożenia, podporządkowania oraz utraty bezpieczeństwa. Poszczególne czyny wzajemnie się uzupełniały, tworząc jeden proces bezprawnych działań skierowanych przeciwko temu samemu dobru prawnemu oraz tej samej osobie pokrzywdzonej.

W ocenie Sądu zasadnicze znaczenie przy wymiarze kary łącznej miała kara jednostkowa o najwyższym wymiarze, stanowiąca podstawowy wyraz prawnokarnej oceny zachowania oskarżonego. Jednocześnie pozostały czyn nie miał charakteru marginalnego, ubocznego czy wtórnego względem czynu najpoważniejszego, lecz stanowił istotny element całokształtu działalności przestępczej oskarżonego i pozostawał z nim funkcjonalnie powiązany. Uwzględnienia wymagało zatem także ich samodzielne znaczenie dla oceny stopnia winy oskarżonego oraz społecznej szkodliwości jego zachowania.

Jednocześnie Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania zasady pełnej kumulacji kar jednostkowych. Przeciwko temu przemawiał przede wszystkim ścisły związek czasowy, miejscowy i podmiotowy wszystkich przypisanych oskarżonemu czynów, ich wspólne tło motywacyjne oraz fakt, iż stanowiły one element jednego procesu przestępczego realizowanego wobec tego samego pokrzywdzonego. Zachowania oskarżonego pozostawały ze sobą ściśle powiązane i wzajemnie wynikały z tego samego zamiaru oraz sposobu działania sprawcy.

W konsekwencji Sąd uznał, iż właściwą zasadą wymiaru kary łącznej pozostaje w niniejszej sprawie zasada asperacji. Kara łączna winna bowiem z jednej strony uwzględniać dominujące znaczenie najpoważniejszego z przypisanych oskarżonemu czynów, z drugiej zaś odpowiednio odzwierciedlać również ciężar pozostałych zachowań objętych wyrokiem. W ocenie Sądu jedynie kara łączna 3 lat pozbawienia wolności pozostaje współmierna do całokształtu przestępczej działalności oskarżonego, stopnia jego winy oraz społecznej szkodliwości przypisanych mu czynów.

Kara w niższym wymiarze prowadziłaby do nieuprawnionego pomniejszenia ciężaru całokształtu działalności przestępczej oskarżonego oraz nie realizowałaby w należyty sposób celów prewencji indywidualnej i generalnej. Z kolei zastosowanie pełnej kumulacji prowadziłoby do nadmiernej represyjności kary, nieuwzględniającej ścisłego związku zachodzącego pomiędzy poszczególnymi czynami. Orzeczona kara łączna 3 lat pozbawienia wolności stanowi zatem reakcję wyważoną, sprawiedliwą i adekwatną do charakteru oraz ciężaru przypisanych oskarżonemu przestępstw.

K. G.

Punkt IX

Punkt III

Na podstawie art. 46 § 1 k.k. Sąd zasądził od oskarżonego K. G. na rzecz oskarżyciela posiłkowego A. K. kwotę 30.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną przestępstwami przeciwko wolności seksualnej przypisanymi oskarżonemu w punktach I–III wyroku.

Ustalając wysokość należnego pokrzywdzonemu zadośćuczynienia Sąd miał na względzie przede wszystkim wyjątkowo wysoki stopień cierpień psychicznych doznanych przez A. K. wskutek działań oskarżonego. Przypisane K. G. czyny obejmowały wielokrotne doprowadzanie pokrzywdzonego przy użyciu groźby bezprawnej do obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych, a więc naruszały jedne z najbardziej podstawowych dóbr chronionych prawem, tj. wolność seksualną, integralność cielesną oraz godność człowieka. Charakter tych czynów, sposób działania sprawcy oraz okoliczności ich popełnienia powodują, iż krzywda wyrządzona pokrzywdzonemu miała szczególnie dotkliwy wymiar psychiczny i emocjonalny.

Sąd miał na uwadze, iż pokrzywdzony był zmuszany do podejmowania czynności seksualnych wbrew swojej woli pod wpływem realnej obawy użycia wobec niego przemocy. Oskarżony wykorzystywał przewagę fizyczną, sytuacyjną oraz atmosferę zastraszenia panującą w celi mieszkalnej, działając w sposób całkowicie instrumentalny i uprzedmiotawiający wobec pokrzywdzonego. Zachowania oskarżonego miały przy tym charakter powtarzalny i nie były jednorazowym incydentem, lecz stanowiły ciąg działań podejmowanych w krótkich odstępach czasu, co dodatkowo potęgowało poczucie lęku, bezradności i psychicznego wyniszczenia pokrzywdzonego.

Szczególnie istotne znaczenie dla oceny rozmiaru krzywdy miało to, że przestępstwa zostały popełnione wobec osoby pozbawionej wolności, odbywającej karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym. Pokrzywdzony znajdował się w sytuacji znacznego ograniczenia możliwości skutecznej obrony, uniknięcia kontaktu ze sprawcą czy uzyskania natychmiastowej pomocy. Warunki izolacji penitencjarnej powodowały dodatkowo stałe poczucie osaczenia oraz konieczność codziennego funkcjonowania w bezpośredniej bliskości sprawcy, co niewątpliwie zwiększało rozmiar cierpień psychicznych pokrzywdzonego. Oskarżony miał pełną świadomość tej sytuacji i świadomie wykorzystywał bezbronność oraz zależność pokrzywdzonego.

Na rozmiar krzywdy wpływał także szczególnie poniżający sposób działania oskarżonego. Zmuszanie pokrzywdzonego do czynności seksualnych w warunkach izolacji więziennej wiązało się nie tylko z naruszeniem jego wolności seksualnej, ale również z głębokim upokorzeniem, utratą poczucia godności i własnej wartości. Doświadczenia tego rodzaju pozostawiają długotrwałe następstwa w psychice pokrzywdzonego, wywołując poczucie wstydu, poniżenia, lęku oraz trwałego naruszenia poczucia bezpieczeństwa. Sąd miał przy tym na uwadze, iż skutki przestępstw seksualnych często utrzymują się przez wiele lat po zdarzeniu i niejednokrotnie prowadzą do trwałych zaburzeń funkcjonowania emocjonalnego i społecznego pokrzywdzonych.

Sąd uwzględnił również wysoki stopień społecznej szkodliwości przypisanych oskarżonemu czynów oraz znaczny stopień jego zawinienia. Oskarżony działał umyślnie, z pełną świadomością skutków swojego zachowania, wykorzystując przewagę nad pokrzywdzonym oraz jego faktyczną bezbronność. Zachowania oskarżonego cechowała wyjątkowa brutalność psychiczna, całkowity brak poszanowania dla godności drugiego człowieka oraz dążenie do jego całkowitego podporządkowania.

W ocenie Sądu kwota 30.000 złotych stanowi odpowiednią, realnie odczuwalną ekonomicznie rekompensatę za krzywdę doznaną przez pokrzywdzonego wskutek przestępstw seksualnych popełnionych przez oskarżonego. Kwota ta, choć nie jest w stanie usunąć skutków doznanych cierpień, przedstawia wartość odpowiadającą rozmiarowi naruszonych dóbr oraz intensywności i długotrwałości cierpień psychicznych pokrzywdzonego. Zasądzone zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i służy choć częściowemu złagodzeniu negatywnych następstw przestępstw popełnionych wobec A. K..

K. G.

Punkt X

Punkt IV

Na podstawie art. 46 § 1 k.k. Sąd zasądził od oskarżonego K. G. na rzecz oskarżyciela posiłkowego A. K. kwotę 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek przestępstwa przypisanego oskarżonemu w punkcie IV wyroku.

Ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd miał na względzie zarówno charakter i intensywność cierpień fizycznych pokrzywdzonego, jak również rozmiar doznanych przez niego cierpień psychicznych wynikających z długotrwałego znęcania się fizycznego i psychicznego w warunkach izolacji penitencjarnej. Zachowania oskarżonego miały charakter wielokrotny, celowy oraz szczególnie poniżający, a ich istotą było podporządkowanie pokrzywdzonego swojej woli poprzez stosowanie przemocy, gróźb oraz systematycznego upokarzania.

Sąd uwzględnił, iż pokrzywdzony był bity, przypalany papierosami, zmuszany do wykonywania uwłaczających czynności oraz poddawany różnorodnym formom przemocy psychicznej i fizycznej, co skutkowało nie tylko obrażeniami ciała, ale również wywoływało u niego poczucie strachu, poniżenia oraz bezradności. Szczególnie obciążający był fakt, iż przemoc ta była stosowana wobec osoby pozbawionej wolności, która z uwagi na warunki izolacji penitencjarnej miała ograniczone możliwości skutecznego przeciwstawienia się sprawcom oraz uzyskania natychmiastowej pomocy.

W ocenie Sądu kwota 10.000 złotych stanowi odpowiednią i odczuwalną ekonomicznie rekompensatę za doznaną przez pokrzywdzonego krzywdę, pozostającą w rozsądnej proporcji do charakteru przypisanego oskarżonemu czynu, stopnia jego zawinienia oraz rozmiaru cierpień pokrzywdzonego. Zasądzone zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i służy choć częściowemu złagodzeniu negatywnych następstw przestępstwa.

R. B.

Punkt XI

Punkt VI

Na podstawie art. 46 § 1 k.k. Sąd zasądził od oskarżonego R. B. na rzecz oskarżyciela posiłkowego A. K. kwotę 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę wyrządzoną przestępstwem przypisanym oskarżonemu w punkcie VI wyroku.

Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd miał na względzie przede wszystkim charakter czynu popełnionego przez oskarżonego, polegającego na doprowadzeniu pokrzywdzonego przy użyciu groźby bezprawnej do poddania się innej czynności seksualnej. Tego rodzaju przestępstwo stanowi szczególnie poważne naruszenie wolności seksualnej, godności oraz integralności psychicznej człowieka, a skutki tego rodzaju działań wykraczają daleko poza sam moment zdarzenia i wiążą się z długotrwałymi następstwami psychicznymi dla pokrzywdzonego.

Sąd uwzględnił, iż czyn został popełniony wobec osoby pozbawionej wolności, pozostającej w warunkach izolacji penitencjarnej, co w istotny sposób zwiększało poczucie bezradności i podporządkowania pokrzywdzonego wobec sprawcy. Oskarżony wykorzystał swoją przewagę sytuacyjną oraz świadomość ograniczonych możliwości obrony i uzyskania pomocy przez pokrzywdzonego. Zachowanie oskarżonego miało przy tym charakter wyjątkowo poniżający i upokarzający dla pokrzywdzonego, prowadząc do naruszenia jego poczucia bezpieczeństwa i godności osobistej.

Na rozmiar krzywdy wpływa również sposób działania oskarżonego, który zmusił pokrzywdzonego do wykonania czynności seksualnej przy użyciu przedmiotu imitującego członka, co dodatkowo potęgowało stopień upokorzenia i cierpień psychicznych pokrzywdzonego. Sąd miał także na względzie wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu oraz znaczny stopień zawinienia oskarżonego, który działał umyślnie, z pełną świadomością konsekwencji swojego postępowania.

W ocenie Sądu kwota 10.000 złotych stanowi odpowiednią i ekonomicznie odczuwalną rekompensatę za doznaną przez pokrzywdzonego krzywdę, odpowiadającą charakterowi naruszonego dobra, intensywności cierpień psychicznych oraz okolicznościom popełnienia czynu. Zasądzone zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i służy choć częściowemu złagodzeniu negatywnych następstw przestępstwa popełnionego przez oskarżonego wobec A. K..

R. B.

Punkt XII

Punkt VII

Na podstawie art. 46 § 1 k.k. Sąd zasądził od oskarżonego R. B. na rzecz oskarżyciela posiłkowego A. K. kwotę 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną wskutek przestępstwa przypisanego oskarżonemu w punkcie VII wyroku.

Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd miał na względzie szczególnie wysoki stopień cierpień psychicznych i fizycznych pokrzywdzonego wynikających z długotrwałego znęcania się nad nim przez oskarżonego działającego wspólnie i w porozumieniu z drugim współosadzonym. Zachowania sprawców miały charakter systematyczny, wielokrotny i były ukierunkowane na całkowite poniżenie oraz podporządkowanie pokrzywdzonego poprzez stosowanie przemocy fizycznej, gróźb, szykan oraz upokarzających praktyk.

Sąd uwzględnił, iż pokrzywdzony był regularnie bity, przypalany papierosami, zmuszany do wykonywania poniżających poleceń, pozbawiany części żywności oraz poddawany różnym formom przemocy psychicznej i fizycznej. Oskarżony uczestniczył również w działaniach mających na celu wywołanie u pokrzywdzonego poczucia stałego zagrożenia, bezradności i utraty godności, wykorzystując przy tym warunki izolacji penitencjarnej oraz ograniczone możliwości obrony i uzyskania pomocy przez pokrzywdzonego.

Na rozmiar krzywdy wpływa także długotrwałość zachowań oskarżonego oraz ich wieloaspektowy charakter. Pokrzywdzony przez wiele dni pozostawał pod stałą presją psychiczną, obawiając się kolejnych aktów przemocy i represji ze strony współosadzonych. Doznane cierpienia nie ograniczały się wyłącznie do skutków fizycznych stwierdzonych obrażeń, lecz obejmowały również głębokie poczucie poniżenia, osamotnienia i naruszenia godności osobistej.

W ocenie Sądu kwota 10.000 złotych stanowi odpowiednią, realnie odczuwalną ekonomicznie rekompensatę za doznaną przez pokrzywdzonego krzywdę, pozostając zarazem w rozsądnej proporcji do charakteru czynu przypisanego oskarżonemu, stopnia jego zawinienia oraz rozmiaru negatywnych następstw przestępstwa. Zasądzone zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny i służy choć częściowemu złagodzeniu skutków przestępstwa popełnionego wobec A. K..

1Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU

Oskarżony

Punkt rozstrzygnięcia
z wyroku

Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu

Przytoczyć okoliczności

K. G.

Punkt XIII

Punkt I, II

Sąd na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. orzekł o zwrocie oskarżonemu K. G. należących do niego spodni dresowych koloru czarnego z emblematami marki (...), zapisanymi pod pozycją zbiorczą nr 17/25 księgi przechowywania przedmiotów, albowiem są już one zbędne na potrzeby przedmiotowego postępowania karnego.

K. G.

Punkt XIV

Punkt I i II

Sąd na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. polecił zwrócić oskarżycielowi posiłkowemu A. K. majtki koloru szarego, parę skarpet koloru czarnego, spodnie od piżamy koloru niebieskiego i bluzę od piżamy koloru niebieskiego, zapisanymi pod pozycją zbiorczą nr 17/25 księgi przechowywania przedmiotów, albowiem są już one zbędny na potrzeby prowadzonego postępowania karnego.

6. inne zagadnienia

W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia,
a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę

7.  KOszty procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

Punkt XV

O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu sądowym orzeczono na podstawie art. 618 § 1 pkt 11 k.p.k., art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 26.05.1982 r. Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 2018 r., poz. 1184 z późn. zm.) oraz § 17 ust. 2 pkt 3 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 87).

W konsekwencji Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz kancelarii adwokackiej adwokata J. Ż.kwotę 2016,00 złotych i należny podatek VAT tytułem opłaty za wykonywanie obrony oskarżonego K. G. z urzędu w postępowaniu sądowym.

Punkt XVI

O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu z urzędu w postępowaniu sądowym orzeczono na podstawie art. 618 § 1 pkt 11 k.p.k., art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 26.05.1982 r. Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 2018 r., poz. 1184 z późn. zm.) oraz § 17 ust. 2 pkt 3 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 87).

Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz kancelarii adwokackiej adwokata M. T.kwotę 2016,00 złotych i należny podatek VAT tytułem opłaty za wykonywanie obrony oskarżonego R. B. z urzędu w postępowaniu sądowym.

Punkt XVII

O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżycielowi posiłkowemu z urzędu w postępowaniu przygotowawczym i sądowym orzeczono na podstawie art. 618 § 1 pkt 11 k.p.k., art. 29 ust. 2 ustawy z dnia 26.05.1982 r. Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 2018 r., poz. 1184 z późn. zm.) oraz § 17 ust 1 pkt 2, ust. 2 pkt 3 oraz ust. 7 i § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 87).

W konsekwencji Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz kancelarii adwokackiej adwokata R. A.kwotę 900,00 złotych i należny podatek VAT oraz kwotę 2016,00 złotych i należny podatek VAT tytułem opłat za reprezentowanie z urzędu oskarżyciela posiłkowego A. K. w postępowaniu przygotowawczym i sądowym.

Punkt XVIII

Mając na uwadze sytuację finansowo-majątkową Sąd zwolnił obu oskarżonych od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.

1Podpis