sygn. III Ca 1250/22 29 marca 2024 Sąd Okręgowy w Łodzi

Uzasadnienie z 29 marca 2024, sygn. III Ca 1250/22

Data orzeczenia 29 marca 2024
Sąd Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział III Wydział Cywilny Odwoławczy
Tagi
#Sąd Okręgowy w Łodzi #III Wydział Cywilny Odwoławczy #uzasadnienie

III Ca 1250/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 11 maja 2022 r., wydanym w sprawie z powództwa P. N. (1) przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi oddalił powództwo, zasądził od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 5.417,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, nakazał pobrać od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi kwotę 9.524,21 z tytułu nieuiszczonych kosztów sądowych oraz nakazał zwrócić ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi na rzecz strony pozwanej kwotę 1.200,00 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki uiszczonej na poczet wydatków w toku postępowania.

Apelację od tego orzeczenia złożył powód, zaskarżając je w części oddalającej jego powództwo co do kwoty 34.401,26 zł oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu i kosztach sądowych, wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie na swoją rzecz od strony pozwanej kwoty 10.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia i kwoty 24.401,26 zł tytułem odszkodowania, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od obu tych kwot, począwszy od dnia 2 lipca 2017 r. do dnia zapłaty oraz kosztów postępowania przed Sądem I instancji, jak również przyznania od strony pozwanej na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:

art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, nieopartej na wszechstronnym rozważeniu materiału dowodowego i polegającej na:

  • częściowej odmowie wiarygodności oświadczeniu sprawczyni wypadku H. F. (1) z dnia 19 września 2015 r. oraz zeznaniom świadka H. F. w zakresie, w jakim Sąd zakwestionował fakt zaistnienia zdarzenia z dnia 19 września 2015 r., opisywany przebieg wypadku i fakt spowodowania uszkodzenia samochodu, w sytuacji, gdy z oświadczenia i z zeznań świadka wynikało, że H. F. (1) potwierdziła zarówno fakt zajścia wypadku i jego spowodowania, jak również opisała jego okoliczności i przebieg oraz uszkodzenia samochodu;

  • częściowej odmowie wiarygodności wyjaśnieniom powoda w zakresie, w jakim powód twierdził, że doszło do wypadku z dnia 19 września 2015 r., opisywał jego przebieg i okoliczności, uszkodzenia pojazdu, konieczność jego sprzedaży i własne dolegliwości powypadkowe, w sytuacji, gdy twierdzenia te są logiczne i spójne z innymi przeprowadzonymi w sprawie dowodami, czyli zeznaniami świadka H. F. i raportami dotyczącymi uszkodzeń pojazdu;

  • uznaniu opinii biegłego ds. techniki samochodowej i ruchu drogowego A. S. z dnia 18 listopada 2019 r. za wiarygodną i kompletną w sytuacji, gdy była ona sprzeczna z innymi przeprowadzonymi w sprawie dowodami, w szczególności z zeznaniami świadka H. F. oraz wyjaśnieniami powoda, a także z dokumentacją uszkodzeń samochodu;

  • stwierdzeniu, że kosztów naprawy auta nie można uznać za nieekonomiczne oraz że koszt naprawy w kwocie 20.547,08 zł, wskazany w opinii biegłego ds. techniki samochodowej i ruchu drogowego A. S. z dnia 18 listopada 2019 r., nie uzasadnia uznania, że powód poniósł szkodę całkowitą, w sytuacji, gdy opinia została wykonana w oparciu o polskie realia, a powód stale mieszka i pracuje na terytorium Wielkiej Brytanii i w tym właśnie kraju miał ponieść wydatki związane z naprawą samochodu, a zgodnie z wyceną wyspecjalizowanej lokalnej firmy koszt naprawy w Wielkiej Brytanii przekraczał wartość samochodu, co wynika z raportu z dnia 20 października 2015 r. znajdującego się w materiale dowodowym sprawy;

  • uznaniu, że pojazd powoda, mimo uszkodzeń, był pojazdem jezdnym, a co za tym idzie, nie istniały żadne przeszkody do poruszania się nim po drogach publicznych i nieuwzględnieniu przy tym, że powód musiał pokonać samochodem bardzo długą trasę z Polski do Anglii, przekraczając granice kilku państw, a nie poruszać się tylko na krótkim dystansie w Polsce oraz uznaniu, że biegły A. S. posiada kompetencje do stwierdzania jezdności pojazdu na terenie Wielkiej Brytanii, w sytuacji, gdy uszkodzenia auta były na tyle poważne, że wykluczały możliwość poruszania się po Wielkiej Brytanii, co zostało potwierdzone w raporcie z dnia 20 października 2015 r. sporządzonym przez wyspecjalizowaną firmę z Wielkiej Brytanii;

  • uznaniu, że raport szkody z dnia 20 października 2015 r. jest niewiarygodny i jako dokument prywatny nie wytrzymuje konfrontacji z opinią biegłego, która wskazywała na inną wartość szkody, w sytuacji, gdy raport uszkodzeń został sporządzony przez profesjonalny podmiot zajmujący się oceną i naprawą pojazdów w Wielkiej Brytanii, przy uwzględnieniu realiów panujących w tym kraju, gdzie powód od kilku lat zamieszkuje;

  • przyjęciu, że fakt zakwestionowania przez biegłych z zakresu medycyny sądowej, radiologii i neurologii deklarowanych przez powoda obrażeń i wskazania, że są one wynikiem zmian zwyrodnieniowych istniejących jeszcze przed wypadkiem, oznacza, że do wypadku w dniu 19 września 2015 r. nie doszło, w sytuacji, gdy przedmiotowe opinie mogą świadczyć jedynie o tym, że dolegliwości, które odczuwa powód, są spowodowane innymi okolicznościami, nie przesądzają jednak o zaistnieniu lub niezaistnieniu wypadku z dnia 19 września 2015 r.;

  • nieuwzględnieniu tego, że biegły z zakresu medycyny sądowej J. B. wskazał, że powód mógł odczuwać krótkotrwałe dolegliwości bólowe szyi w następstwie wypadku, chociaż biegły wskazał w swojej opinii na taką możliwość;

art. 286 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wniosku o przeprowadzenie dodatkowego dowodu z opinii innego biegłego ds. wypadków drogowych w sytuacji, gdy sporządzona w sprawie opinia biegłego A. S. kwestionowała przebieg zdarzenia i możliwość powstania uszkodzeń samochodu, a sprawczyni zdarzenia H. F. (1) przyznała się do spowodowania wypadku i opisała jego przebieg, wobec czego fakt wystąpienia zdarzenia nie wynikał jedynie z twierdzeń powoda, ale także sprawczyni zdarzenia;

art. 232 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód nie wywiązał się z obowiązku udowodnienia okoliczności, z której wywodzi skutki prawne, tj. zajścia wypadku z dnia 19 września 2015 r., którego sprawczynią byłą H. F. (1), w sytuacji, gdy wyjaśnienia powoda potwierdzały inne dowody w postaci zeznań świadka H. F., raport uszkodzeń samochodu oraz badania psychologiczne, które świadczyły o wystąpieniu zmian w psychice powoda spowodowanych wypadkiem;

art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. poprzez zaniechanie ich zastosowania.

Ponadto skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych na okoliczność zaistnienia oraz przebiegu i okoliczności wypadku z dnia 19 września 2015 r. oraz ustalenia uszkodzeń samochodu.

W odpowiedzi na apelację strona pozwana domagała się jej oddalenia i zasądzenia na swoją rzecz od powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm prawem przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, a także pominięcia dowodu zgłoszonego w apelacji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja okazała się bezzasadna.

W pierwszej kolejności rozważenia wymagają te zarzuty apelacyjne, których ewentualna trafność mogłaby potencjalnie skutkować zajęciem przez Sąd II instancji stanowiska, że Sąd meriti błędnie uznał dochodzone roszczenie za nieusprawiedliwione co do zasady; jeśli natomiast zarzuty te okażą się chybione i Sąd odwoławczy do powyższego przekonania nie dojdzie, oczywiście zbędne okaże się badanie tych zawartych w apelacji zarzutów, które odnoszą się do ustalenia potencjalnego rozmiaru należnego odszkodowania i zadośćuczynienia. Jeśli chodzi o kluczową kwestię powstania wskazywanych uszkodzeń samochodu A. w rezultacie opisywanego przez powoda w uzasadnieniu pozwu zdarzenia z dnia 19 września 2015 r. – którego skutki byłyby potencjalnie objęte odpowiedzialnością odszkodowawczą pozwanego ubezpieczyciela – przyznać trzeba rację Sądowi I instancji, że celowe było sięgnięcie do dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej, gdyż rozstrzygnięcie o tej przesłance zasadności roszczenia wymagało wiadomości specjalnych. Zaznaczyć trzeba jasno w pierwszej kolejności, że nie można zgodzić się z przedstawioną w apelacji argumentacją, iż w sytuacji wzajemnej zgodności zeznań świadka H. F. oraz wyjaśnień powoda co do tej okoliczności przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego było zbędne czy wręcz niedopuszczalne, ponieważ nie ulega wątpliwości, że strona pozwana ma prawo domagać się zweryfikowania wiarygodności materiału dowodowego, przedstawianego przez przeciwnika procesowego na poparcie faktów, z których wywodzi on skutki prawne, o ile jest to możliwe dzięki skorzystaniu z wiadomości specjalnych posiadanych przez biegłego stosownej specjalności.

Nie sposób także podzielić stanowiska skarżącego, który wywodzi, że dowód z przedmiotowej opinii nie jest w sprawie przydatny z tej tylko przyczyny, że prowadzi on do odmiennych ustaleń niż te, które mogłyby wynikać z innych przeprowadzonych w toku postępowania dowodów. Apelujący stara się zdyskredytować wnioski biegłego, który stwierdził, że do uszkodzeń samochodu, za jakie w niniejszym postępowaniu powód dochodzi odszkodowania, nie mogło dojść w okolicznościach przez niego opisanych, poprzez odwołanie się do własnych wyjaśnień oraz do zeznań drugiego z uczestników kolizji, a także do dokumentu prywatnego w postaci podpisanego przez te osoby oświadczenia opisującego przebieg i skutki kolizji. Odnotować warto w tym miejscu, że autor apelacji powołuje się także na sprzeczność wniosków biegłego z „dokumentacją uszkodzeń samochodu”, ale jeśli ma tu na myśli protokół szkody z dniu 22 września 2015 r. oraz sporządzony już w Wielkiej Brytanii raport uszkodzeń, to o takiej sprzeczności nie może być w ogóle mowy, skoro biegły w żadnej mierze nie kwestionował zakresu istniejących uszkodzeń – a tej materii dotyczyły oba wskazane dokumenty – ale wypowiadał się co do możności przyjęcia, iż uszkodzenia te powstały w okolicznościach opisywanych przez rzekomych uczestników zdarzenia. Podkreślić trzeba, że sprzeczność konkluzji opinii z relacjami P. N. (1) i H. F. (1) nie może być jedyną przesłanką uznania opinii biegłego za nieprzydatną. Zdaniem Sądu odwoławczego, dla osiągnięcia tego celu konieczne byłoby wykazanie przez autora apelacji, że przedmiotowa opinia nie spełnia ustalonych przez doktrynę prawa i orzecznictwo kryteriów pozwalających uznać ją za materiał dowodowy przydatny do zrekonstruowania na jego podstawie stanu faktycznego sprawy, gdyż w przeciwnym wypadku Sąd nie miałby możności podważenia wniosków sformułowanych tam w oparciu o posiadaną przez biegłego wiedzę specjalną, a w konsekwencji to wiarygodność zeznań świadka i wyjaśnień powoda musiałaby z konieczności zostać poddana próbie konfrontacji z miarodajnymi ocenami dokonanymi poprzez zasięgnięcie wiadomości specjalnych. O ile nie zostaną stwierdzone uzasadnione przesłanki przemawiające za pominięciem ocen z opinii biegłego, stwierdzającej, że szkoda zgłoszona przez powoda nie powstała w wyniku wskazanego przez niego w zgłoszeniu szkody pozwanemu ubezpieczycielowi zdarzenia z dnia 19 września 2015 r. – co z kolei prowadziłoby do wniosku, że nie została ona spowodowana i zawiniona przez posiadacza pojazdu mechanicznego ubezpieczonego w zakresie odpowiedzialności cywilnej u pozwanego ubezpieczyciela – to przyjąć należy, iż konkluzje tej opinii z powodzeniem pozwalały Sądowi I instancji uznać, przy zastosowaniu zasad logiki formalnej i zgodnie z doświadczeniem życiowym, że wiarygodne nie są te właśnie złożone w toku postępowania zeznania i wyjaśnienia, które z tą oceną nie korespondowały.

Sądowa ocena dowodu z opinii biegłego polega na kontroli kompletności wynikających z materiału procesowego przesłanek, jakie biegły powinien wziąć pod uwagę, przedstawiając swoją opinię, a także spójności logicznej i przejrzystości wywodu oraz zgodności wniosków opinii z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Dowód z opinii biegłego jest jednak dowodem o tyle specyficznym, że jego zasadniczym celem jest dostarczenie sądowi tzw. wiadomości specjalnych (art. 278 k.p.c.), a więc informacji naukowych lub dotyczących wiedzy technicznej (branżowej), przekraczających swym zakresem zasób wiedzy powszechnej. Dowód ten ma więc dostarczyć sądowi wiedzy niezbędnej dla właściwej oceny materiału procesowego przedstawionego przez strony (w tym zwłaszcza innych dowodów) z perspektywy odpowiedniej dziedziny nauki lub techniki, a tego rodzaju naświetlenie pozostałego materiału dowodowego może wpłynąć na dokonywaną przez Sąd ocenę jego wiarygodności i mocy dowodowej. Z uwagi na opisaną swoistość tego środka dowodowego, w orzecznictwie wypracowano szczególne kryteria jego oceny. Wskazuje się zatem jednolicie, że opinia nie może podlegać ocenie Sądu w warstwie dotyczącej przedstawionych poglądów naukowych lub dotyczących wiedzy specjalistycznej, nawet jeśli członkowie składu orzekającego taką wiedzę posiadają. Ocenie podlega zatem wyłącznie zgodność z materiałem procesowym przyjętych założeń faktycznych, podstawy metodologiczne, kompletność, spójność i przejrzystość wywodu, poziom fachowej wiedzy biegłego i wreszcie stopień stanowczości formułowanych wniosków oraz ich zgodność z zasadami logiki, wiedzy powszechnej i doświadczenia życiowego. Sąd może zatem ocenić opinię jako nieprzydatną, jeżeli opiera się ona na błędnych założeniach metodologicznych, sprzecznych z mającymi zastosowanie do jej wydania przepisami prawa, niekompletnych bądź wadliwych założeniach faktycznych, jest niespójna bądź zawiera błędy logiczne, względnie zawiera niepoddające się ocenie wnioski. Nieprzydatna jest także opinia, która zawiera istotne braki, sprzeczności lub nie wyjaśnia istotnych okoliczności albo też jest sprzeczna z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego.

Trudno nie dostrzec, że formułowane w ramach apelacji zarzuty w zasadzie nie dotykają w ogóle powyższych kwestii, a ich autor nie próbuje wykazać, aby przedmiotowa opinia była obarczona którąkolwiek z powyższych wad. Powód zwraca wprawdzie uwagę na to, że biegły mógł wziąć pod uwagę podczas dokonywanej analizy korelacji uszkodzeń obu samochodów także takie uszkodzenia pojazdu H. F. (1), jakie nastąpiły po dniu 19 września 2015 r. – a to z kolei mogło doprowadzić do sformułowania błędnych wniosków opinii – jednak supozycja o zaistnieniu takich uszkodzeń nie została choćby uprawdopodobniona w najmniejszym nawet zakresie. W ocenie Sądu II instancji hipoteza taka nie może być oparta wyłącznie na bezspornym ustaleniu, że ubezpieczyciel dokonał oględzin samochodu H. – na których następnie oparł się biegły – po upływie ponad miesiąca od dnia zgłoszenia szkody, ponieważ nie prowadzi to bynajmniej do wniosku, że w tym czasie musiało dojść do nowych uszkodzeń. Pomijając ten zarzut, stwierdzić trzeba, że skarżący nie dąży do podważenia podstaw metodologicznych opinii lub poziomu fachowej wiedzy biegłego, ani też nie zarzuca, że przeprowadzony w opinii wywód nie jest zrozumiały, brakuje mu spójności lub nie prowadzi w sposób logiczny do wywiedzionych ostatecznie wniosków, ale po prostu prezentuje stanowisko, że Sąd za wiarygodne winien był uznać zgodne relacje uczestników wypadku, przede wszystkim co do przebiegu wypadku i zakresu uszkodzeń, jakie wówczas powstały w samochodzie A., a to już niejako z konieczności musiałoby prowadzić do konkluzji o fałszywości wniosków biegłego, choćby nie było innych podstaw do postawienia wydanej opinii któregokolwiek z opisanych wyżej zarzutów. Zgodzić się jednak trzeba z Sądem Rejonowym, że w sytuacji powołania biegłego w celu dokonania weryfikacji wiarygodności zeznań świadka i wyjaśnień powoda w świetle przydatnych do tego celu wiadomości specjalnych przyczyną zdyskredytowania tej opinii nie może być wyłącznie fakt, iż rezultat przeprowadzonej weryfikacji okazał się negatywny.

Autorowi apelacji nie udało się zdyskredytować opinii biegłego jako nieprzydatnej przy rekonstrukcji stanu faktycznego sprawy z uwagi na jej ewentualne wady, co powoduje, że za chybiony należy uznać podniesiony zarzut naruszenia art. 286 k.p.c. poprzez pominięcie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności. Przywołany przepis może znaleźć zastosowanie jedynie wówczas, gdy dotychczas wydana opinia jest obciążona usterkami powodującymi jej nieprzydatność przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy, natomiast ze stanowiska przedstawionego przez stronę powodową wynika, że usterki takiej dopatruje się ona wyłącznie w sprzeczności wniosków biegłego z przedstawioną sądowi relacją P. N. (1) i H. F. (1), co – jak powiedziano wyżej – nie jest wystarczające dla zaakceptowania nowych wniosków dowodowych przez Sąd. Ze stanowiska prezentowanego przez powoda wynika, że zasadniczym kryterium prawidłowości przedmiotowej opinii jest dla niego zgodność jej konkluzji z relacjonowanymi w ten sposób okolicznościami i tylko taką opinię byłby w stanie zaakceptować, niemniej jednak tego rodzaju metoda weryfikacji materiału dowodowego nie ma nic wspólnego z regułami oceny dowodów wynikającymi z przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Z tych samych przyczyn został pominięty, na podstawie art. 235 2 § 1 pkt. 5 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 zd. I k.p.c., także wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego z zakresu przebiegu wypadków drogowych i techniki samochodowej zgłoszony w toku postępowania apelacyjnego – jako zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania.

Skarżący nie przedstawił też wystarczających argumentów na poparcie swego stanowiska, że dokonana przez Sąd ocena materiału dowodowego, w ramach której zaakceptowano konkluzje opinii jako rzetelne i oparte na wiedzy fachowej, a w konsekwencji odmówiono wiarygodności innym dowodom, z których wynikały fakty niemożliwe do pogodzenia z tymi konkluzjami, pozostaje w sprzeczności z dyrektywami przewidzianymi przez art. 233 § 1 k.p.c., w szczególności że Sąd meriti wywiódł w tym zakresie wnioski sprzeczne z zasadami logiki czy doświadczeniem życiowym, bądź aby przy dokonywaniu takiej oceny nie rozważył wszechstronnie całości zgromadzonego materiału dowodowego. Pamiętać należy, że dla postawienia zasadnego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie jest wystarczające przeświadczenie strony o potrzebie dokonania odmiennej oceny materiału dowodowego niż uczynił to Sąd I instancji i aby taki zarzut mógł zostać uznany przez Sąd odwoławczy za zasadny, konieczne jest ponadto wywiedzenie, że ocena zebranego materiału była dowolna, że nie nastąpiła wszechstronna ocena wszystkich istotnych dowodów lub że ich ocena nie jest zgodna z zasadami logicznego powiązania wniosków z ustalonym stanem faktycznym lub pozostaje w sprzeczności z doświadczeniem życiowym. Tylko w przypadku wykazania, że brak jest powiązania przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez sąd, a dla osiągnięcia takiego celu nie jest wystarczająca sama polemika wyprowadzająca wnioski odmienne, lecz wymagane jest wskazanie, w czym wyraża się brak logiki lub uchybienie regułom doświadczenia życiowego w przyjęciu wniosków kwestionowanych. Lektura zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wywodów obejmujących szczegółową i drobiazgową analizę wiarygodności i mocy przeprowadzonych w sprawie dowodów pozwala uznać, że Sąd Rejonowy nie tylko nie popełnił żadnych uchybień w tym zakresie, ale rzetelnie i przekonywująco umotywował swoje stanowisko w przedmiocie oceny materiału dowodowego. W efekcie podzielić należy negatywną ocenę wiarygodności wyjaśnień powoda i zeznań świadka H. F. dotyczących powstania uszkodzeń samochodu A. w wyniku wypadku z dnia 19 września 2015 r. i do tych samych wniosków prowadzą także ustalenia biegłych lekarzy. Choć można przyznać rację stronie powodowej, że opinie te nie kwestionują istnienia dolegliwości odczuwanych przez P. N. (1), to jednak nie wynika z nich, aby pozostawały one w związku przyczynowym z domniemaną kolizją, a biegli stwierdzili wręcz, że obrażenia ciała wskazywane przez stronę powodową nie mogą być wynikiem opisywanego wypadku. Powyższe ustalenia pozwalają na postawienie z wystarczającym prawdopodobieństwem tezy, że zdarzenie opisywane przez P. N. (2) i H. F. (1) w ogóle nie miało miejsca, a nawet jeśli – co wysoce mało prawdopodobne – do jakiegokolwiek wypadku z udziałem tych osób jednak doszło, to treść wiarygodnych i rzetelnych opinii specjalistów nie pozwala powiązać z nim wskazywanych w ramach podstawy faktycznej powództwa uszkodzeń pojazdu i obrażeń ciała doznanych przez powoda. W efekcie należy zgodzić się z Sądem I instancji, że P. N. (1), pomimo spoczywającego na nim z mocy art. 232 k.p.c. ciężaru dowodowego, nie udało się wykazać w toku postępowania okoliczności stanowiących podstawę faktyczną jego roszczenia.

Wobec powyższej konstatacji, uznać trzeba, że bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pozostaje kwestia zasadności pozostałych zarzutów apelacyjnych, w ramach których strona powodowa kwestionuje ocenę dowodów przeprowadzonych w celu wykazania tego, czy po wypadku samochód A. mógł uczestniczyć w ruchu drogowym, czy zaistniałe uszkodzenia należy potraktować jako szkodę całkowitą i jaki był koszt przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. Bezsprzecznie okoliczności te byłyby istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jedynie wówczas, gdyby P. N. (1) udało się udowodnić, że do opisywanego przez niego wypadku z udziałem osoby, za którą odpowiedzialność ponosi pozwany ubezpieczyciel, doszło i że szkody majątkowe i niemajątkowe, których doznał, pozostają w związku przyczynowym z tym zdarzeniem. Jeśli jednak nie zostały należycie wykazane fakty pozwalające na przyjęcie, że strona pozwana odpowiada za te szkody, a tym samym że dochodzone roszczenie jest usprawiedliwione co do zasady, to bezprzedmiotowe jest rozważanie prawidłowości ustaleń – także w zakresie przeprowadzenia oceny dowodów, na których te ustalenia się opierają – dotyczących rozmiarów szkody czy też wysokości związanego z nią odszkodowania. Ostatecznie zatem Sąd II instancji, po dokonaniu w niezbędnym zakresie analizy zarzutów apelacyjnych dotyczących postępowania dowodowego i stwierdzeniu ich bezzasadności, akceptuje w pełni ustalenia poczynione przez Sąd meriti i z powodzeniem może uznać je za własne.

W realiach rozpoznawanej sprawy nie mamy także do czynienia z naruszeniem przez Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego. Stosownie do art. 822 § 1 k.c., z mocy umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający lub ubezpieczony. Skoro zasadniczym warunkiem powstania umownej odpowiedzialności ubezpieczyciela jest odpowiedzialność cywilnoprawna posiadacza pojazdu za wyrządzoną szkodę, to nie sposób uznać za zasadne roszczenia skierowanego przeciwko stronie pozwanej, jeśli w odniesieniu do H. F. (1) nie zaszły przesłanki przewidziane przez art. 415 k.c., w szczególności jeśli ubezpieczona deliktu nie popełniła lub jeśli powstała szkoda nie pozostaje z jej zachowaniem w jakimkolwiek związku przyczynowym. W sprawie niniejszej ustalenia faktyczne poczynione na gruncie wiarygodnego materiału dowodowego nie dają uzasadnionych podstaw do uznania, że uszkodzenia pojazdu powoda i doznane przez niego obrażenia ciała powstały w wyniku wypadku komunikacyjnego spowodowanego z winy H. F. (1), a to wyklucza możność obciążenia pozwanego ubezpieczyciela obowiązkiem wyrównania tych szkód. Nie może też być mowy o wskazywanym w apelacji naruszeniu przez Sąd I instancji art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c., ponieważ przepis ten określa jedynie sposób naprawienia szkody niemajątkowej powstałej w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia na skutek czynu niedozwolonego i nie ma żadnych podstaw do jego stosowania, jeśli nie zachodzą w ogóle podstawy do przypisania pozwanemu obowiązku odszkodowawczego.

Wobec bezzasadności zarzutów podnoszonych przez stronę skarżącą oraz prawidłowości rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku apelacja została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania odwoławczego rozstrzygnięto zgodnie z wynikającą z art. 98 § 1 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania, zasądzając od przegrywającego sprawę na tym etapie powoda poniesione przez stronę pozwaną koszty zastępstwa procesowego, których wysokość obliczono na kwotę 1.800,00 zł, stosownie do § 10 ust. 1 pkt 1 w związku z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1935); na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. przyznano także odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej kwoty.