sygn. VIII Pa 130/25 8 października 2025 Sąd Okręgowy w Łodzi

Uzasadnienie z 8 października 2025, sygn. VIII Pa 130/25

Data orzeczenia 8 października 2025
Sąd Sąd Okręgowy w Łodzi
Wydział VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Przewodniczący Sędzia Monika Pawłowska-Radzimierska
Tagi
#Sąd Okręgowy w Łodzi #VIII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych #uzasadnienie

Sygn. akt VIII Pa 130/25

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 8 kwietnia 2025 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi, X Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, w sprawie sygn. akt X P 61/21 z powództwa A. G. (1), przeciwko (...) w Ł. o uchylenie kary porządkowej, wyrównanie premii i nagrody za jubileusz (...) w Ł.

1. częściowo umorzył postępowanie w sprawie, tj. powyżej kwoty 1300,00 złotych tytułem wyrównania nagrody za jubileusz pozwanej (...) w Ł.;

2. oddalił powództwo w pozostałej części;

3. zasądził od A. G. (1) na rzecz (...) w Ł. kwotę 915,00 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:

Powódka była zatrudniona w pozwanej (...) od 01 grudnia 2009r do 30 kwietnia 2021r, ostatnio na stanowisku Specjalisty d.s. finansowo-księgowych w pełnym wymiarze czasu pracy.

Od 01 czerwca 2010 r. strony łączyła umowa o pracę na czas nieokreślony. W pkt.5 tejże umowy zapisano, że na podstawie ustawy z 29 sierpnia 1997r o ochronie danych osobowych pracownik zobowiązany jest do zachowania w tajemnicy wszelkich danych osobowych powziętych w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, jak i po jej zakończeniu.

Jako Specjalista d.s. finansowo-księgowych powódka podlegała (...), a do zakresu obowiązków A. G. należało: rejestrowanie faktur i przekazywanie ich do właściwych działów celem opisania; kontrola terminów płatności, sprawdzanie faktur pod względem formalno-rachunkowym; przekazywanie głównemu księgowemu do akceptacji; dekretacja i księgowanie wyciągów bankowych; rejestracja umów dot. lokat terminowych; dekretacja i wprowadzanie do programu komputerowego dokumentów dot. zakupu usług i materiałów; bieżąca analiza kont rozrachunkowych; miesięczne uzgadnianie sald w zakresie ewidencji magazynowej; rozliczanie zaliczek pobranych przez pracowników; wystawianie wewnętrznych faktur do rejestru sprzedaży i zakupu, obliczanie do 7-go dnia miesiąca zaliczek na podatek dochodowy; prowadzenie dokumentacji dla licencjodawców; zastępowanie na równorzędnych stanowiskach ze wskazania przełożonego. W zakresie obowiązków nałożono na powódkę także obowiązek przestrzegania tajemnicy służbowej, zasad współżycia społecznego, dbania o dobre imię zakładu; zapewnienie warunków uniemożliwiających osobom nieupoważnionym dostęp do danych osobowych; dopilnowywanie, aby druki zawierające dane osobowe i są przeznaczone do usunięcia zostały zniszczone w sposób uniemożliwiający ich odczytanie; ochronę danych przed niepowołanym dostępem, nieuzasadnioną modyfikacją lub zniszczeniem, nielegalnym ujawnieniem lub pozyskaniem. Powódka miała obowiązek przestrzegać zasad (...) pod groźbą odpowiedzialności karnej, o czym została powiadomiona przez pracodawcę i przeszła odpowiednie szkolenia; chronić dane osobowe podmiotów, do których dostęp powierzono jej w związku z wykonywanymi obowiązkami.

Wynagrodzenie powódki składało się z wynagrodzenia zasadniczego w stałej stawce miesięcznej oraz premii miesięcznej motywacyjno-uznaniowej maksimum na poziomie 25% podstawy, określonych w Regulaminie Wynagradzania obowiązującym w (...). Premię przyznawano na wniosek bezpośredniego przełożonego pracownika-kierownika danego działu. W uzasadnionych, indywidualnych przypadkach, w (...) obniżano premię o 10-15%.

Co 5 lat przyznawano w pozwanej także zwyczajową nagrodę z okazji jubileuszu (...) i wypłacano ją w gotówce. Akty wewnętrzne spółdzielni nie zawierały zapisów nt. w/w nagrody, przyznawanej uznaniowo ze środków wypracowanych i wydzielonych na wynagrodzenia, a nie rozdysponowanych /pozostałych do podziału/. Zasad podziału na poszczególne kwoty, ani kryteriów podziału nie spisywano; staż pracy i wykształcenie pracownika nie miały decydującego znaczenia przy ustalaniu wysokości nagrody. W grudniu 2020r pracownicy otrzymali nagrodę w kopertach, na liście podpisywali odbiór /bez kwitowania kwoty/. W grudniu 2020r wypłacano nagrodę w zw. z 25-leciem istnienia (...).

Podpisując kolejne umowy o pracę powódka zapoznawała się z aktualnymi regulaminami: pracy i wynagradzania, co potwierdzała pisemnie.

Regulamin pracy obowiązuje w pozwanej (...) od wielu lat. Zapisano w nim, m.in. to, że pracownik ma obowiązek sumiennie i starannie wykonywać pracę; stosować się do zgodnych prawem poleceń pracodawcy, przestrzegać regulaminów: pracy i wynagradzania oraz ustalonego porządku pracy; dbać o dobro pracodawcy oraz zachowywać w tajemnicy informacje, które mogłyby narazić pracodawcę na szkodę /§ 7 i 8 regulaminu/. Za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonego porządku, regulaminu pracy, przepisów bhp i p.poż wprowadzono w §35 regulaminu możliwość wymierzenia kary upomnienia bądź nagany /k:227/.

W okresie zatrudnienia powódki i do chwili obecnej, obowiązywał i obowiązuje w pozwanej (...) regulamin wynagradzania określający zasady wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń zw. z wykonywaną pracą. Zgodnie z §2 ust.1 regulaminu, fundusz płac na rok kalendarzowy wynika z zatwierdzonego przez Radę Nadzorczą rocznego planu gospodarczo-finansowego. Pracownikom, zgodnie z §3 ust.1 regulaminu, z tytułu zatrudnienia przysługują takie składniki wynagrodzenia i inne świadczenia pieniężne, jak wynagrodzenie zasadnicze, dodatki za pracę w godzinach nadliczbowych, w dni świąteczne i wolne od pracy oraz w porze nocnej, premia motywacyjno-uznaniowa, nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne i rentowe. Premia motywacyjno-uznaniowa liczona od wynagrodzenia zasadniczego podlegała wypłacie z puli środków na wynagrodzenia /25% środków przeznaczonych na wypłaty w rocznym planie gospodarczo-finansowym/; była uznaniowa; a w regulaminie zapisano, że nie stanowi podstawy roszczenia pracownika. Wysokość w/w premii, na wniosek bezpośredniego przełożonego pracownika, ustalał (...) (...) z uwzględnieniem wskazanego powyżej wniosku opartego na ocenie pracy i wykonywaniu obowiązków pracowniczych. /§9 regulaminu/. W/w premię wypłacano wraz z wypłatą wynagrodzenia za pracę za dany miesiąc; nie przyznawano jej za miesiąc, w którym pracownik naruszył podstawowe obowiązki pracownicze, a zmniejszało się ją za okres pobierania zasiłku chorobowego lub opiekuńczego w wysokości 5% za każde pięć dni , licząc od szóstego dnia roboczego choroby. Premię przyznawano na posiedzeniu Zarządu /§10 regul./ Zgodnie z §13 regul. wynagradzania pracownikom pionu finansowo-księgowego mogła być przyznana premia bilansowa za terminowe i prawidłowe sporządzenie rocznego sprawozdania finansowego. W regulaminie wynagradzania nie wprowadzono nagrody uznaniowej z okazji kolejnego jubileuszu (...), nie mającej związku ze stażem pracy danego pracownika (...) /nie będącej odpowiednikiem nagrody jubileuszowej za wieloletnią pracę/.

Na mocy porozumienia zmieniającego z dnia 02 września 2014r strony w zw. z uchwaleniem w dniu 24 lipca 2014r nowej struktury organizacyjnej na 2014r zmieniły w umowie powódki nazwę dotychczasowego stanowiska (...) (...) /bez zmiany warunków zatrudnienia i zakresu obowiązków/.

W dniu 10 maja 2018r powódka zawarła z W. M. (1) - członkiem (...) umowę najmu ½ części jego nieruchomości w Z. na cele mieszkaniowe wspólnie z dziećmi na 10 lat z czynszem najmu w kwocie 200 zł.

W dniu 07 lutego 2020r powódka zawarła z B. S. umowę notarialną, w której ustanowiono na rzecz w/w dożywocie. Jednocześnie, w tym samym akcie notarialnym B. S. nabyła własność części nieruchomości od trzech zbywców i przekazała ją na rzecz A. G. (1) w zamian za dożywotnie utrzymanie jako domownika. W kolejnych miesiącach 2020r B. S. bezskutecznie wzywała A. G. do wydania jej przedmiotowej nieruchomości. W piśmie z dnia 01 lutego 2021r w/w uchylała się od skutków prawnych oświadczenia woli o przeniesieniu na powódkę własności nieruchomości powołując się na błąd wywołany stanem psychicznym po śmierci osoby bliskiej.

W dniu 07 sierpnia 2020r B. S. (2) wystąpiła z powództwem przeciwko A. G. (1) domagając się rozwiązania umowy dożywocia z dnia 07 lutego 2020r, zawartej notarialnie. W uzasadnieniu pozwu wskazała, że kupiła udział 18/48 części w zabudowanej nieruchomości gruntowej w Z. od 3-ch zbywców za kwotę 270.000 zł. W tym samym akcie notarialnym przeniosła na rzecz A. G. w/w udział w zamian za zobowiązanie zapewnienia jej dożywotniego utrzymania poprzez przyjęcie jej jako domownika. Mimo upływu czasu, nie otrzymała od w/w kluczy do nieruchomości. Umowa dożywocia nie została wykonana, a B. S. nie weszła nawet w posiadanie przedmiotowej nieruchomości /zamieszkała w niej powódka z dziećmi i partnerem/. W zw. z powyższym pozwem przed (...) toczyło się postępowaniem w sprawie IIC 1522/20, zakończone wygraną B. S. /umowę dożywocia rozwiązano wyrokiem Sądu Apelacyjnego I Wydziału Cywilnego z dnia 03 kwietnia 2025r w sprawie -IACa 2212/23-portal orzeczeń/

W dniu 01 września 2020r z prośbą o pomoc zwróciła się do (...) B. S. (2), była pracownica (...). W piśmie do (...) wskazała, że powódka otrzymała od niej własność udziału w zabudowanej nieruchomości w Zgierzu /18/48 części/ w zamian za zobowiązanie się, że zapewni zbywcy dożywotnie utrzymanie. B. S. podnosiła, że w/w oświadczenie złożyła pod wpływem błędu wywołanego przez powódkę podstępnie. Powódka wykorzystała bowiem stan głębokiej żałoby oraz jej labilności emocjonalnej po śmierci byłego pracownika pozwanej (...); wzbudzała w niej błędne przekonanie, iż konieczne jest nabycie nieruchomości, a następnie ustanowienie dożywocia. Następnie, nawet nie wpuściła jej na teren nieruchomości.

B.S. rozmawiała też osobiście z (...) E. W., aby ostrzec przez powódką, która-jak informowała- już oszukała ją i W.M. /zastępcę (...), kierownika działu technicznego, wieloletniego pracownika (...)/. B. S. liczyła na pomoc (...) (...) w rozwiązaniu kwestii prawnych dot. dożywocia. Ostatecznie udzieliła pełnomocnictwa prawniczkom świadczącym obsługę prawną (...) /poleconym przez E. W./. E. W. uważała, że powódka była zainteresowana W. M..

Rozmowę zainicjowała wówczas (...) E. W. zaniepokojona stanem byłej pracownicy, która zmieniła się z osoby radosnej, otwartej w zaniedbaną, zrozpaczoną, płaczącą. B. S. opisała E. W. swoją złą sytuację osobistą i majątkową na tle okoliczności związanych z W.M., w tym mających miejsce po jego śmierci w powiązaniu z powódką.

W dniu 05 lutego 2021r B. S. reprezentowana przez adwokat: B. K. i adwokat H. K. złożyła przeciwko A. G. kolejny pozew o unieważnienie dożywocia /umowy z dnia 07 lutego 2020r/ W związku z powyższym, toczyło się postępowanie sądowe, w którym A. G. nie uznawała roszczenia i podejmowała obronę /czasowo zawieszone w związku z toczącym się przed (...) postępowaniem w sprawie IIC 1522/20/.

Powódka w oddzielnym procesie wnosiła o zamianę dożywocia na dożywotnią rentę, czego ostatecznie nie uwzględniono. W wyniku kontroli instancyjnej powódka przegrała proces z powództwa B. S..

Powódka utrzymywała, że w/w postępowania są spowodowane konfliktem wywołanym przez B. S., która poszła do spółdzielni i żądała zwrotu domu. A. G. jeszcze w marcu 2022r komentowała powyższe jako „fanaberię i pozyskanie jej środków, które wniosła”. Powódka znała sytuację życiową B. S.; twierdziła, że w/w uniemożliwiła jej wykonanie dożywocia, bo zerwała kontakty z powódką.

W dniu 01 września 2020r odbyła się rozmowa (...) (...) z powódką, którą w tym celu poprosiła ok. 15.45 do swojego gabinetu. W pokoju była również obecna jako świadek I. K. (1)-pracownica kadr. (...) E. W. (2) nakłaniała wówczas powódkę do rezygnacji z domu, który nabyła dzięki środkom E. S.; zwracała powódce uwagę, że pracuje w finansach i odmowa zwrotu domu, grozi zwolnieniem jej z pracy; że nie potrafi dogadać się ze starszą Panią, która przychodzi ze skargami. (...) uświadamiała powódce, że nie mogła kupić przedmiotowego domu, ponieważ nie miała na to środków /jest samotną matką/ i czeka ją w zw. z tym sprawa sądowa. Powódka usłyszała wtedy, że (...) postara się o rozwiązanie umowy dot. w/w domu i wesprze B. S. pomocą prawną w osobach adwokatów (...). Argumenty E. W., popierała I. K., co wyrażała wobec powódki. (...) miała w rękach umowę najmu domu, w którym wówczas mieszkała powódka, a który wynajął powódce W. M.. Domagała się, aby powódka opuściła ten dom.

W. M. (1) zmarł w dniu 31 października 2019r. Jego spadkobiercy również kontaktowali się ze (...) w sprawie domu, w którym mieszkała powódka; zgłaszali na nią skargi. A. G. próbowała nawiązać kontakt z niepełnosprawną żoną W.M., przeważnie przebywającą w szpitalach; posiadającą własne mieszkanie. Z czasem, powódka przestała opłacać czynsz najmu domu; dowiedziała się o bliskich relacjach W.M. i B. S..

B. S. (2) -była pracownica pozwanej (...) przez wiele lat pozostawała w nieformalnym związku z W.M.. (...) B. S. umocował ją do pobierania środków pieniężnych z jego rachunku bankowego. Po śmierci w/w B. S. przeżywała głęboką żałobę; nadużywała alkoholu; z inicjatywy A. G. utrzymywała z nią kontakt; wspólnie spożywały alkohol. B. S. przekazała wtedy powódce, że spadkobiercy będą z nią rozwiązywać umowę najmu domu W.M.; wysłuchiwała skarg A. G. na związaną z powyższym trudną sytuację mieszkaniową, obawy o przyszłość i finanse, długi. Na tle w/w okoliczności, B. S. przekazała powódce znaczną kwotę na spłatę zadłużenia, a następnie doszło między nimi do zawarcia spornej umowy dożywocia.

Powódka była zaskoczona rozmową z 01 września 2020r i jej przebiegiem; nagrywała spotkanie; wcześniej nie spodziewała się, że pracodawca wie o umowie zakupu domu z dożywociem na rzecz B. S.. A. G. w zw. z powyższym zdenerwowała się, chciała jak najszybciej opuścić gabinet (...) E. W.; obawiała się, że głośne wywody dotrą do innych pracowników. Powódka odpierała zarzuty zasłaniając się tym, że jest w pracy i chce wrócić do swoich obowiązków. Powiedziała też, że to nie sprawa (...) (...) i ta nie ma prawa ingerować w jej życie prywatne. Następnie, opuściła gabinet. Odchodząc, usłyszała aby pamiętała, że przerwa w pracy wynosi 15 minut, a nie więcej; że (...) będzie liczyła, ile razy dziennie powódka wychodzi na papierosa. Przełożona zapowiedziała też, że nie życzy sobie widywać powódki z telefonem w ręku, a tym bardziej rozmawiającej przez telefon.

W okresie między 01 września a 01 grudnia 2020r (...) E. W. wypowiadała się w obecności powódki, że „pracownikowi daje się szansę”. Powódka odbierała to jako kierowane do niej w zw. z przedmiotem rozmowy z 01 września 2020r.

W dniu 01 grudnia 2020r E. W. wezwała powódkę na spotkanie z prawnikami (...), jednocześnie reprezentującymi B. S. w sporze z powódką. (...) uczestniczyła w rozmowie. Rozmowy dotyczyły wówczas rozwiązania umowy o dożywocie i zwrotu domu B. S., a prowadziły ją pełnomocniczki B. S., które powoływały się na możliwą odpowiedzialność karną powódki, jeżeli one sprawę z dożywociem zgłoszą do organów ścigania. Powódka nagrywała także tę rozmowę, nie informując o tym obecnych; mało się wypowiadała, była powściągliwa, domagała się zezwolenia na wyjście i powrót do wykonywania pracy; zarzuty odpierała uwagami nt. braku prawa pracodawcy do ingerowania w jej prywatne sprawy.

W spotkaniu, którego celem miało być nakłonienie powódki do ugodowego zakończenia umowy dożywocia i rozwiązanie jej notarialnie, nie uczestniczyła B. S.. Cel spotkania nie został osiągnięty.

W dniu 03 grudnia 2020r E. S.- główna księgowa (...) rozmawiała z powódką jako przełożona i przekazała, że sprawa domu B. S. i domu W.M. stały się już sprawami zawodowymi powódki. Próbowała dowiedzieć się co właściwie zaszło, że była pracownica (...) przyszła ze skargami na powódkę. Powódka niczego nie wyjaśniła; ripostowała pytania podsumowaniem „A, co? Oskarżasz mnie?”.

W dniu 03 grudnia 2020r powódka przygotowała i wysłała do : (...) (...), Głównej Księgowej E. S., pracownika kadr I. K. (1), pełnomocników (...) adwokatek: (...) i B. K., pisemne wezwania do „zaprzestania naruszeń dóbr osobistych i usunięcia skutków dokonanych naruszeń”. W pismach powołała się na art. 23, 24 kc i art. 448 kc, i uzasadniała, że adresatki pism działają w porozumieniu i w zmowie z B. S. i ze sobą nawzajem oraz wykorzystują swoje stanowiska, aby bezprawnie wymusić na niej niekorzystne rozporządzenie majątkiem. Powódka podkreślała wtedy, że jest to mobbing i uporczywe nękanie, które po raz pierwszy nastąpiło w dniu 01 września 2020r w miejscu i w czasie pracy, a po raz drugi w dniu 01 grudnia 2020r w pokoju E. W. w obecności dwóch prawniczek (...). W dalszej części uzasadnienia w/w pism, powódka wywodziła, że z B. S. zawarła umowę notarialnie, a (...) (...) rozpowszechnia publicznie pomówienia, co stanowi nadużycie władzy. Poza tym, E. W. zniesławia ją, narusza dobre imię. W końcowej części pism, powódka wywodziła o narażaniu się adresatek na odpowiedzialność karną i cywilną, dlatego też wzywa je do zaniechania naruszeń dóbr osobistych i naprawienia szkód w terminie 7 dni. Poza tym, powódka zapowiadała wystąpienie na drogę sądową w celu dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia. Przedmiotowe pisma-wezwania, powódka skierowała na adresy zamieszkania w/w osób.

W związku z księgowaniem „wyciągów 66” powódka miała stały dostęp do wielu danych osobowych pracowników (...). Z wyciągów mogła uzyskiwać adresy w/w osób. Adres E. S. mogła uzyskać także z wniosku o pożyczkę z roku 2017, którą przełożona poręczała powódce, jak i z bazy danych spółdzielni, do której też miała dostęp.

W dniu 09 grudnia 2020r E. S. telefonowała do powódki z pretensjami, że ta skierowała do niej pismo z wezwaniem o zaprzestanie naruszania dóbr osobistych.

W piśmie z dnia 17 grudnia 2020r E. S. (3), w odpowiedzi na w/w pismo powódki, wskazała, że ta nie miała prawa kierować do niej korespondencji na prywatny adres, który uzyskała przy okazji wykonywania obowiązków służbowych. Powołała się jednocześnie, na oświadczenie powódki z jej akt osobowych, w którym A. G. zobowiązała się do prawidłowego przetwarzania danych osobowych oraz zachowania ich w tajemnicy /dane, o których dowiedziała się w związku z pracą w (...)/. Członek Zarządu wypomniała wówczas powódce, że uchybiła tym przepisom (...), co stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych skutkujące odpowiedzialnością dyscyplinarną. Poza tym, zachowania powódki naruszają zasady współżycia społecznego. E. S. podkreślała, że B. S. była wieloletnim pracownikiem (...), aż do emerytury i to ona wystąpiła z pismem do Zarządu o udzielenie pomocy w zw. z sytuacją dotyczącą umowy zawartej z powódką. B. S. wskazywała w nim, że dożywocie ustanowiła za namową powódki z wykorzystaniem przez powódkę jej przymusowego położenia, a w szczególności stanu zdrowia i emocjonalnego po śmierci osoby bliskiej. Po rozmowie z w/w (...) uznał, że powinien jej pomóc i nakłonić powódkę do ugodowego zakończenia sporu z byłą pracownicą (...). W końcowej części pisma, E. S. negowała, aby (...) naruszał dobre imię powódki, kierował wobec niej groźby karalne, stosował mobbing; podkreślała, że w czasie rozmowy z powódką występowała jako jej pracodawca i bezpośredni przełożony, a nie -koleżanka z pracy. Ponadto, podkreśliła że żądania powódki są obraźliwe i domagała się zaprzestania dalszej korespondencji dotyczącej prywatnych spraw powódki.

Odpowiedź na żądania powódki wystosowała także I. K. w piśmie z 22 grudnia 2020r. W/w również zarzucała brak prawa powódki do kierowania pism na prywatny adres pracownicy (...), zwłaszcza że uzyskała go w zw. z pracą w (...). Kadrowa także przypominała powódce oświadczenie dotyczące przestrzegania (...) i informowała o naruszeniu zw. z tym zasad. I. K. zaprzeczała, aby wobec powódki kierowała groźby karalne, oraz podkreślała, że w czasie rozmowy występowała jako osoba zajmująca się sprawami kadrowymi, a nie koleżanka.

Pisma z odpowiedziami wystosowały do powódki w dniu 17 grudnia 2020r pełnomocniczki (...): adwokat B. K. i adwokat H. K. (2). Obie powoływały się na rozmowę z powódką z dnia 01 grudnia 2020r w obecności (...) Zarządu i podkreślały, że wówczas działały jako pełnomocniczki B. S. (3) w ramach udzielonego pełnomocnictwa. Celem spotkania miało być wypracowanie ugody w sprawie rozwiązania umowy o dożywocie i to powódka nie wykazała zainteresowania, a nawet odmówiła dalszych rozmów i udzielania odpowiedzi oraz opuściła gabinet (...) (...). W/w zaprzeczały, aby kierowały do powódki groźby karalne i żądały zaprzestania korespondencji dot. prywatnych spraw powódki.

Powódka nagrywała wszystkie spotkania z pracownikami i członkami zarządu (...).

W dniu 29 grudnia 2020r w godzinach porannych (...) (...) poprosił powódkę o złożenie wyjaśnień w sprawie źródeł, z których uzyskała adresy pracowników (...), do których skierowała wezwania o zaprzestanie naruszania dóbr osobistych oraz w przedmiocie zawiadomienia byłej pracownicy (...) o przejęciu przez powódkę nieruchomości. Powódka nie udzieliła odpowiedzi na pytania i opuściła pokój głównej księgowej, domagając się kierowania do niej pisemnych poleceń.

W/w spotkanie przebiegało burzliwie, było pełne emocji. Powódka, zajęta nagrywaniem rozmowy, niewiele wypowiadała się; była opanowana i powściągliwa. Rozmowa odbyła się w gabinecie głównej księgowej. Na wstępie okazano powódce oświadczenie w przedmiocie obowiązków zw. z (...) podpisane w czasie rozpoczynania zatrudnienia. Powódka potwierdziła, że jest świadoma obowiązków jakie podpisała w w/w oświadczeniu. Następnie, E. S. poinformowała powódkę o odebraniu obowiązków zw. z księgowaniem wyciągów „66”, tzw. trzynastek z uwagi na to, że zawierały dane osobowe pracowników i ponownie pytała powódkę skąd uzyskała adresy prywatne członków zarządu i pracowników (...). Powódka nie przyznała się; domagała się pisma informującego o odebraniu w/w obowiązku z zagrożeniem, że bez pisemnej informacji, nadal będzie księgowała w/w wyciągi. Następnie, poinformowała że nie chce rozmawiać i chce wrócić do pracy; nie odpowiedziała na pytanie E. W. skąd wzięła jej adres, który nie jest ujawniony publicznie. Po opuszczeniu spotkania przez (...), główna księgowa przypomniała powódce, że nie wolno jej wykorzystywać danych, z którymi ma kontakt w pracy. Zarzucała jej, że powódka nigdy nie potrafiła skupić się na pracy.

Członkowie zarządu (...) odebrali zachowania powódki jako lekceważenie i odmowę składania wyjaśnień.

Po spotkaniu z powódką E. S. przekazała E. W., że powódka domaga się od niej pisemnych poleceń; nagrywa rozmowy, zachowuje się prowokująco. Zachowania powódki wobec przełożonych zadecydowały u nałożeniu upomnienia.

Na zachowanie powódki wpływał też fakt, że E. S. (3) od 12 lat była jej koleżanką. Powódka wiele razy korzystała z pożyczek w (...), w kasie zapomogowo-pożyczkowej. W tym celu wypełniano różne druki, w których wpisywało się dane osobowe, w tym osób poręczających. Z takich niewykorzystanych druków przeznaczonych do zniszczenia powódka spisała adres E. S..

W okresie zatrudnienia w pozwanej powódka często skarżyła się na brak pieniędzy, mieszkania; pracodawca wspierał ją pożyczkami; przyznawał premie i nagrody.

Powódka w pracy dużo czasu poświęcała na prywatne rozmowy telefoniczne; często siedziała w słuchawkach i z telefonem; nie zwracała uwagi na to, że przeszkadza innym pracownikom. Pracownicy skarżyli się na to przełożonym. A. G. często przerywała pracę i wychodziła „na papierosa”, za co upominano ją ustnie. (...) nie raz przekazywała E. W., że powódka znowu nie wykonała na czas swoich obowiązków; popełniała błędy w księgowaniu; mało angażowała się w pracę, terminowe obowiązki wykonywała w ostatniej chwili /np. dotyczące obiegu faktur i zw. z nimi płatności/. Na uwagi E.Starek nt. jakości pracy powódka reagowała tłumaczeniem, że ma za dużo pracy i nie może zdążyć. Po uwagach przełożonej, praca powódki przez jakiś czas była bardziej sumienna, ale po pewnym czasie wszystko wracało do poprzedniego stanu. Powódka nie przejawiała własnej inicjatywy. Gdy przełożona przychodziła do powódki, ta nie przerywała rozmowy telefonicznej, a księgowa stała i czekała, nie raz rezygnowała i wychodziła. Powódka nie przychodziła potem do E.Starek i nie pytała jaki był cel wizyty, i czy przełożona czegoś od niej potrzebowała. W/w zachowania nasiliły się w latach 2019-2020. E. S. miała też spostrzeżenia związane z jakością pracy powódki z okresu, gdy pracowały w jednym pokoju. E. W. nie podawała powódce adresu zamieszkania. Nazwa ulicy, na której mieszkała (...) zmieniła się w 2021r.

I. K. -pracownica kadr w SM-nie podawała powódce swojego adres, a powódka nigdy nie odwiedzała jej w miejscu zamieszkania; nie myła okien w mieszkaniu. E. S. czuła się lekceważona przez powódkę jako przełożona.

W dniu 29 grudnia 2020r ok. 18.10 powódka otrzymała pismo, podpisane przez członków Zarządu pozwanej (...), w którym przekazano informację o ukaraniu upomnieniem za naruszenie podstawowych obowiązków wskazanych w pkt. IV ppkt.24 i 31 zakresu czynności, tj. obowiązku ochrony danych, m.in. przed nielegalnym pozyskaniem, co powódka zaniechała „przejmując i przetwarzając osobiście w sposób nieuprawniony do własnych celów prywatnych” /pozyskane przy wykonywaniu obowiązków służbowych adresy prywatne pracowników- członków (...) oraz specjalisty ds. organizacyjnych, samorządowych i pracowniczych, a także osób fizycznych -obsługi prawnej- adwokatów: H. K. i B. K., użyła do prywatnej korespondencji adresowanej do w/w osób/. Poza tym, wskazano że swoim zachowaniem powódka naruszyła obowiązek zachowania tajemnicy służbowej. W uzasadnieniu kary podano też, że powódka „swoim lekceważącym i aroganckim zachowaniem w stosunku do (...) i do (...) przełożonego, zarówno w bezpośrednich rozmowach w grudniu 2020r- w szczególności w dniu 29 grudnia 2020r, jak i w treści pism przesłanych do w/w osób, naruszyła podstawowe zasady współżycia społecznego, jak i organizacji porządku pracy”. We wskazanym piśmie nadmieniono, że powódka odmówiła złożenia wyjaśnień w przedmiocie zarzutów pracodawcy.

W dniu 04 stycznia 2021r powódka złożyła sprzeciw, w którym domagała się anulowania kary. W piśmie negowała przyczyny ukarania, w szczególnie niewłaściwe zachowania wobec członków (...), naruszanie zasad współżycia społecznego, zasad i organizacji pracy. Ponadto, powódka wskazała, że nie zgodzi się na „brutalną i bezczelną ingerencję ze strony pracodawcy w życie prywatne i osobiste oraz stosowanie szykany w czasie i miejscu pracy”. Powódka podkreślała też, że przyczyną ukarania powinno być konkretne naruszenie, ze wskazaniem jego daty, a kara może być nałożona zgodnie z warunkami i terminem określonym w przepisach kodeksu pracy.

(...) SM (...).S. wnioskowała o obniżenie powódce premii za grudzień o 10% w zw. z niewłaściwym wykonywaniem obowiązków /bez związku z urlopem/ i aroganckimi zrachowaniami wobec przełożonej. (...) Zarządu uwzględniła wniosek i premię obniżono. Obniżenie nie miało związku ze zwolnieniem lekarskim powódki, ponieważ nieobecność obejmowała mniej niż 5 dni roboczych w miesiącu. W poprzednich miesiącach E. S. nie obniżała premii, ponieważ jako wieloletnie koleżanka, starała się pomóc powódce, nieustannie uskarżającej się na trudną sytuację życiową. Przyznanie premii lub nagrody odbywało się w zamkniętym gronie członków zarządu; następnie w stosownej tabeli przy nazwiskach pracowników zapisywano kwotę, którą przyznano, a wypełnioną tabelę z zatwierdzającym podpisem E. W. przekazywano do działu zajmującego się płatnościami. (...) nie opisywał tam przyczyn obniżenia premii; ani oceny pracownika, której dokonywano na bieżąco /członkowie zarządu znali i pamiętali wszystkich 36 -u zatrudnionych.

W dniu 08 stycznia 2021r powódce wypłacono wynagrodzenie za pracę za grudzień 2020r w kwocie 2.917,08 zł; premię w kwocie 500 zł netto.

Za grudzień 2020r powódce naliczono premię od obniżonej podstawy /wynagrodzenie zasadnicze obniżyło się w związku z 7 dniami zwolnienia lekarskiego, za które naliczono 80% świadczenie za czas choroby/. W zw. z tym, również podstawa premii uległa obniżeniu i wynosiła 4216,67 zł brutto /a nie jak zazwyczaj/. Zastosowanie niższego wskaźnika /15% zamiast 25% jak wcześniej/ w zw. z obliczeniem premii od niższej podstawy wymiaru dało niższy wynik końcowy i stawkę wypłaconej premii. /netto 3417,08 zł-500 zł netto premii=2917,08 zł netto/ Na kwotę główną składało się wynagrodzenie za pracę, premia motywacyjno-uznaniowa, zasiłek chorobowy. Premii nie pomniejszano z tytułu zwolnienia lekarskiego, ponieważ obejmowało 4 dni robocze.

Wskaźnik premiowy został obniżony na wniosek przełożonej powódki, głównej księgowej E. S..

Pracownicy pozwanej (...) zwyczajowo otrzymywali nagrody w zw. z jubileuszem (...), wypłacone w różnych kwotach: od 200 zł do 1500 zł.

(...) analizowali okoliczności dotyczące pracowników, jak zaangażowanie w pracę (...), przestrzeganie zasad współżycia społecznego, jakość pracy, ocenę przełożonego. W zależności od poziomu oceny decydowali o kwotach nagrody. Zakładowy staż pracy ostatecznie nie miał decydującego znaczenia w ustalaniu jej wysokości.

W dniu 11 stycznia 2021r powódka złożyła w (...) pismo „reklamację” dot. wysokości i składników wynagrodzenia. Wskazała tam, że oczekuje podania powodu lub przyczyny znacznego obniżenia premii miesięcznej oraz podstawy prawnej takiej decyzji.

W piśmie z 14 stycznia 2021r pracodawca odpowiedział, że premia motywacyjno-uznaniowa nie ma roszczeniowego charakteru, jej wysokość ustala (...) Zarządu na wniosek bezpośredniego przełożonego oparty na ocenie pracy /§9 regulaminu wynagradzania/.

W zw. z pismem powódki z 21 i 29 stycznia 2021r, pozwana odpowiedziała, że podczas podpisywania umów, powódka zapoznawała się z regulaminami wynagradzania. Jednocześnie, wyznaczyła powódce dzień 23 lutego 2021r godz. 12.00 na ponowne zapoznanie się w pokoju nr (...). Powódka nie stawiła się w w/w dniu.

Pozwana (...) nie uwzględniła sprzeciwu od nałożonej kary, o czym zawiadomiła powódkę pismem z 12 stycznia 2021r. Na usprawiedliwienie daty nałożenia kary, podniosła że powódka od 8 do 21 grudnia 2020r korzystała z urlopu wypoczynkowego, a od 22 do 28 grudnia 2020r była na zwolnieniu lekarskim /do pracy przystąpiła 29 grudnia 2020r/. W zw. z tym, pracodawca nie mógł wcześniej odebrać od niej wyjaśnień. Pozwana wyjaśniła w odpowiedzi na sprzeciw, że przejawem naruszania przez powódka zasad współżycia społecznego są zachowania „odmienne od oczekiwanych i pożądanych od uprzejmego i kulturalnego pracownika, spojrzenia pełne arogancji, pogardy, wrogości, poniżenia rozmówcy, samowolne kończenie rozmów z pracodawcą i opuszczenie miejsca spotkania bez przyzwolenia”. Ponadto, (...) podkreśliła, że obowiązkiem pracodawcy jest także zapewnienie pracownikom właściwych warunków do wykonywania pracy, a także prawidłowej atmosfery wykonywania obowiązków pracowniczych.

W dniu 29 stycznia 2021r powódka otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę z przyczyn dotyczących pracodawcy z uwagi na zmiany organizacyjne w (...) wprowadzone (...) nr (...) z 28 stycznia 2021r i zw. z tym likwidację dwóch stanowisk /w tym powódki/, a rozwiązanie umowy miało nastąpić 30 kwietnia 2021r. Od 01 lutego 2021r powódkę zwolniono z obowiązku świadczenia pracy; poinformowano o prawie do odprawy pieniężnej z ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników w wysokości 3 miesięcznego wynagrodzenia. Zmiany organizacyjne miały na celu utworzenie dwóch dodatkowych etatów w dziale eksploatacyjnym w miejsce dwóch etatów z działu finansowo-księgowego.

E. W. zlikwidowała stanowisko w dziale finansowym na rzecz utworzenia stanowiska w dziale technicznym koniecznego z uwagi na zwiększenie się zakresu robót remontowych. Wybór stanowiska powódki wynikał z oceny, że ma przydzielony najmniejszy zakres czynności. Obowiązki powódki przejęła inna osoba, dotychczas pracująca w (...).

Powódka odwołała się od powyższego wypowiedzenia. W sprawie XP 147/21 tutejszy Sąd wyrokiem z 30 września 2021r uwzględnił powództwo o odszkodowanie, obciążając pozwaną kosztami postępowania. Sąd Rejonowy nie oceniał zasadności i prawdziwości przyczyn wypowiedzenia, a podstawą uwzględnienia powództwa były uchybienia formalne oświadczenia o wypowiedzeniu, podpisanego przez jednego /zamiast zgodnie ze statutem/ dwóch członków Zarządu. Apelację pozwanej oddalano wyrokiem z dnia 08 marca 2022r w sprawie VIII Pa 173/21; a kasację pozwanej (...) wyrokiem z dnia 06 marca 2024r w sprawie I (...) 41/23.

W trakcie niniejszego postępowania, powódka składała do organów ściągania zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jej szkodę przez osoby biorące udział w spotkaniach we wrześniu i grudniu 2020r /w tym: dotyczące prawników (...)/, jak i również przez B. S.. Postępowania te przeniosły się na drogę sądową i zostały umorzone bądź oskarżone uniewinniono. Niektóre procesy toczyły się z oskarżenia prywatnego powódki. W żadnym, w/w osoby nie zostały skazane, a pełnomocniczki pozwanej nie zostały także pociągnięte do dyscyplinarnej odpowiedzialności zawodowej, jak oczekiwała powódka.

Powyższy stan faktyczny sprawy Sąd Rejonowy ustalił na podstawie wiarygodnych, powołanych dowodów z dokumentów oraz z innych, pisemnych źródeł dowodowych. Strony nie zakwestionowały formy w/w dowodów, ani zawartych w nich treści.

Sąd I instancji wskazał, iż wniosek pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego d.s. fonoskopii, złożony późno i na okoliczności wykazane innymi przeprowadzonymi już dowodami stron, w tym na okoliczności bezsporne i przyznane, podlegał pominięciu. W ocenie Sądu wskazany wniosek zbędnie wydłużyłby postępowanie i podniósł koszt procesu, natomiast nie przyczyniłby się do wydania innego rozstrzygnięcia. Fakty ustalane na podstawie zeznań stron i świadków w znacznym zakresie nie wykluczały zapisów ze stenogramów powódki, których dosłowna treść nie miała kluczowego znaczenia. Ocena zgromadzonych już w sprawie materiałów dawała podstawy do wydania rozstrzygnięcia z pominięciem w/w wniosku, jak i dowodu z samego zapisu dźwięku. Treści będące przedmiotem nagrania relacjonowały w/w podmioty, a powódka nie domagała się, odtwarzania ich na rozprawie. Zeznania stron i świadków na rozprawie pozwoliły „wczuć się” w atmosferę konfliktu stron i towarzyszące temu emocje. Świadczyło o tym natężenie emocjonalne wypowiedzi i gestów, ton głosów, „mowa ciała”, formułowanie pytań i odpowiedzi. Odtwarzanie nagrań powódki nie było więc potrzebne, aby oceniać wzajemne zarzuty skonfliktowanych stron, ich postawę wobec siebie, możliwość opanowania emocji oraz zachowania zasad kultury i przyzwoitości. Z tych samych przyczyn Sąd I instancji pominął wniosek powódki o załączenie w/w nagrań. Z kolei wnioski pełnomocnika powódki o dopuszczenie dowodu z w/w nagrań na ogólnikowe okoliczności wskazywane w pismach procesowych z końca 2024r /k:460, 462/ dotyczyły w przeważającej części okoliczności nie dotyczących bezpośrednio niniejszej sprawy bądź ustalonych już w oparciu o fakty niesporne, przyznane, ewentualnie na podstawie innych dowodów. Poza tym, wskazane dowody w istocie dopuszczano w formie stenogramów z nagrań uznając tę formę za wystarczającą do rozstrzygnięcia sporu.

W dużej części stan faktyczny sprawy okazał się sporny, nie dlatego że strony powoływały inne fakty niż mające miejsce, ale z uwagi na odmienną ocenę zdarzeń, często postrzeganych odmiennie z uwagi na perspektywę, z której dana stron wypowiadała się. Relacje co do faktów bywały też zniekształcone emocjami, upływem czasu, przyjmowaną linią obrony. Szczególne powiązania podmiotów uwikłanych w zdarzenia /ostatecznie w konflikt powódki z pracodawcą/ wywoływały silne reakcje i tym samym kształtowały postrzeganie wydarzeń i ich ocenę. W zw. z powyższym, Sąd Rejonowy ostrożnie rekonstruował okoliczności faktyczne, wykorzystując przy tym zasady logiki, jak i zasady doświadczenia życiowego, ustalone zwyczaje, normy ogólnospołeczne i kulturowe.

Sąd I instancji wskazał, iż ocena dowodów osobowych, dokonywana ze szczególnych uwzględnieniem powołanych powyżej zasad, wsparta analizą stenogramów nagrań powódki, doprowadziła do wniosków dla powódki niekorzystnych. Wbrew relacjom powódki, okazało się że wiele okoliczności przez nią ujawnianych wynikało z przyjętej linii obrony, w tym w zw. z obawą odpowiedzialności cywilnej lub karnej wynikającej ze zmiany stanowiska przez B. S. i podejmowania starań o rozwiązanie umowy dożywocia i odzyskanie nieruchomości /udziału w niej/, w której prawo własności weszła powódka. A. G., zeznając liczyła jeszcze na wygraną w procesie zainicjowanym przez B. S. oraz na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub dyscyplinarnej pełnomocników w/w /jednocześnie obsługujących prawnie pozwaną/. Logiczna ocena dowodów, nie pozwoliła więc, w ocenie Sądu Rejonowego, uznać za wiarygodne, zeznań powódki w zakresie twierdzeń, że postępowanie B. S. wynikało z chęci zabrania powódce udziału w nieruchomości, którą miała nabyć za własne środki; być jedynie „fanaberią” emerytki, byłej pracownicy (...), przyjaciółki W.M., z którym powódka także utrzymywała bliższe relacje. Nie odpowiadały też prawdzie zeznania powódki, że na rozmowach z (...) z września i grudnia 2020r została bezpodstawnie „zrugana, oszkalowana, nazwana złodziejką, manipulantką, malwersantką” i to w obecności współpracownicy I. K.. Przebieg procesów zw. z dożywociem, wykazał że uwagi kierowane do powódki nie były bezpodstawne, a jeżeli przybierały postać cytowanych powyżej wyrażeń, powódka mogła wywodzić z tego dalsze skutki w odrębnych postępowaniach. Przegrana w sprawie z powództwa B. S. mocno wpłynęła jednak na ocenę realnych wydarzeń i postępowania powódki, jak i na przebieg spotkań i emocje im towarzyszące. W świetle powyższych ustaleń i ocen, niezgodne z prawdą, w ocenie Sądu I instancji, okazały się twierdzenia A. G., że to (...) Zarządu pałała do powódki nienawiścią, z nieznanych powódce przyczyn; że bezpodstawnie wtrącała się w życie powódki; że powódka nie naruszała praw konstytucyjnych, nawet nagrywając spotkania z członkami zarządu. A. G. skupiała się na tym, że B. S. udostępniła zarządowi umowę najmu domu W.M., w którym powódka zamieszkała, prawie za darmo. W sytuacji, gdy wynajmujący zmarł i doszło do ustalania spadku po nim, powódka miała podstawy, aby denerwować się i bać. Oczywiste jest też, że nie była zadowolona, że o w/w okolicznościach dowiedzieli się przedstawiciele pracodawcy, jak i pracownica kadr I. K., a potem prawnicy spółdzielni. G. rozmowy nie wykluczały też, że osoby pracujące w pobliżu /np. sekretarki/ dowiedziały się o sprawach z pogranicza związanych z miejscem pracy powódki i jej sfery prywatnej. Niezrozumiałe pozostawały zeznania powódki, na temat tego, że nie wiedziała, dlaczego członkowie zarządu domagali się, aby zrezygnowała z nieruchomości nabytej dzięki środkom B. S..

Zdaniem Sądu Rejonowego, powódka nie wykazała, aby jej zeznania zaprzeczające wejścia w posiadanie prywatnych adresów osób zw. ze (...), były prawdziwe. Świadkowie, jak i E. S. zaprzeczali, aby udostępniali powódce adresy w celu korzystania z nich; aby, wyrażali zgodę na używanie adresów w celach prywatnych; aby powódka odwiedzała w/w osoby; wiedziała wcześniej, gdzie mieszkają.

Okoliczności faktyczne Sąd ustalił także w oparciu o wiarygodne, spójne, logiczne, wsparte dowodami z dokumentów, jak i osobowymi, zeznania świadków: B. S., I. K., R. J.

Powódka nie podważyła treści w/w zeznań, nie przedstawiła dowodów przeciwnych, a jej odosobnione zeznania nie mogły stanowić samodzielnej podstawy ustaleń z przyczyn wcześniej podanych.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy uznał, iż powództwo jako niezasadne podlegało oddaleniu.

Zdaniem Sądu, wbrew obszernej argumentacji powódki i wielu zarzutom kierowanym przeciwko pozwanemu pracodawcy, A. G. dopuściła się naruszenia podstawowych obowiązków wskazanych w pkt. IV ppkt.24 i 31 zakresu czynności, tj. obowiązku ochrony danych, m.in. przed nielegalnym pozyskaniem.

Dojście do powyższego wniosku, poprzedzała analiza przepisów obowiązujących w w/w zakresie, w tym regulacji wewnętrznych obowiązujących w pozwanej (...).

Sąd Rejonowy wskazał, że przesłankami odpowiedzialności porządkowej są: wina pracownika (co wynika z istoty tej odpowiedzialności oraz z art. 111 k.p.) oraz bezprawność jego zachowania, polegająca na naruszeniu obowiązków określonych w § 1 i 2. W wyroku z 1.07.1999 r., I PKN 86/99, OSNAPiUS 2000/18, poz. 683, SN stwierdził, że wymierzenie kary upomnienia uzasadnione jest nawet w przypadku niewielkiego stopnia winy (art. 108 § 1).

W tej sprawie, Sąd I instancji uznał, że powódka w sposób zawiniony, mając świadomość obowiązku ochrony danych osobowych pozyskanych podczas pracy w (...), wykorzystała dane osobowe adresatek pism z 03 grudnia 2020r w sprawie ochrony dóbr osobistych powódki. W taki sam sposób Sąd Rejonowy ocenił również bezprawne zachowania powódki naruszające organizację i porządek pracy, zasady współżycia społecznego- związane ze sposobem prowadzenia rozmów z przełożonymi, w szczególności z E. S., jak i ze współpracownikami /I. K./.

Jak podkreślił Sąd Rejonowy, w regulaminie pracy strony pozwanej uznano między innymi, że pracownik powinien przestrzegać zasad współżycia społecznego, a pracodawca może stosować kary porządkowe w przypadku zachowania obraźliwego lub lekceważącego w stosunku do przełożonych i współpracowników. Zachowanie powódki, zdaniem Sądu Rejonowego, słusznie zostało ocenione przez pracodawcę jako naruszające zasady współżycia społecznego oraz lekceważące, a nawet obraźliwe wobec współpracowników i przełożonych. Dotyczy to przede wszystkim formy zachowania się powódki, która w kontaktach z członkami Zarządu pomijała zasady kultury, w wybranych przez siebie momentach kończyła rozmowy inicjowane przez pracodawcę. Takich zachowań nie mogły usprawiedliwiać nawet niewłaściwe zachowania innych rozmówców. W dużej części oceniane rozmowy dotyczyły spraw służbowych, bowiem próbowano ustalić wówczas, jak powódka weszła w posiadanie prywatnych adresów osób zw. z pozwaną (...) i czy uczyniła to z wykorzystaniem wiedzy powziętej w związku z wykonywanymi obowiązkami pracowniczymi. Poza tym, spotkania dotyczyły kwestii tylko na pozór związanych z osobistymi, pozazawodowymi sprawami powódki. Nie należy bowiem zapominać, jak podkreślił Sąd Rejonowy, że sporna umowa dożywocia łącząca powódkę i B. S. została zawarta dzięki nawiązaniu przez powódkę znajomości z w/w byłą pracownicą (...), którą łączyła bliska więź z W. M. (1)- członkiem (...) i jej wieloletnim pracownikiem, który również zaangażował się w pomoc powódce, wynajmując jej za bezcen i na 10 lat zakupiony w tym celu dom. Podstawą zarzutów B. S. wobec powódki było oszustwo w potocznym tego słowa znaczeniu, bowiem powódka miała wykorzystać pieniądze przyjaciółki W.M. do zakupu udziału w nieruchomości w zamian za fikcyjne dożywocie. Następnie, uniemożliwiała B. S. wejście w posiadanie domu. Na kanwie w/w sporu toczyły się postępowania sądowe /także karne/, a osamotniona B. S. nie radziła sobie z wyegzekwowaniem swoich praw od powódki. W zw. z tym zwróciła się do (...), podmiotu, w którym wiele lat pracowała. W rozmowie z (...) (...) ujawniła, że potrzebuje pomocy i jej źródła upatrywała w Zarządzie, mogącym pomóc jej prawnie, ale i wpłynąć na stanowisko powódki. Rozwój zdarzeń z udziałem powódki, godzących w podstawowe zwyczaje i zasady uczciwego postępowania wobec osób starszych, schorowanych, samotnych, generował niepotrzebne emocje, które ujawniały wszystkie strony konfliktu. Abstrahując od motywacji powódki w nawiązaniu z B. S. znajomości, a potem umowy dożywocia powiązanej z możliwością nabycia własnej nieruchomości, mimo braku na to środków, Sąd zaznaczył, że A. G. zajmowała się w pozwanej (...) sprawami finansów, miała dostęp do wrażliwych danych osób związanych ze (...) / w tym jej członków i usługobiorców/. Nie jest więc niczym niezwykłym, że (...) (...) obawiał się dalszych skutków działań powódki, której aktywności nie był w stanie przewidzieć. Powódka odmawiała tymczasem wyjaśnień, zasłaniając się swoimi dobrami osobistymi, nie bacząc na prawa innych podmiotów. Zachowania powódki Sąd I instancji ocenił jako nieadekwatne do okoliczności sprawy i powagi następstw, jakie niosły. Powódka naruszyła zasady współżycia społecznego, kontynuując spór, w którym słowem i postawą manifestowała swoją niechęć do osób, które ośmieliły się krytykować działalność powódki. Nie należy też zapominać, że powódka pracowała w spółdzielni mieszkaniowej, której celem, jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych i innych potrzeb członków (...) oraz ich rodzin, przez dostarczanie samodzielnych lokali mieszkalnych lub domów jednorodzinnych, a także lokali o innym przeznaczeniu; spółdzielnia mieszkaniowa nie może odnosić korzyści majątkowych kosztem swoich członków, w szczególności z tytułu przekształceń praw do lokali /art. 1 ust.1 i ust.1 ( 1 )ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych/. Ujawnienie na zewnątrz konfliktu pracownicy i byłej pracownicy (...) na tle zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, w tym osoby starszej i schorowanej, z pewnością niekorzystnie odbiłoby się na wizerunku (...), a możliwe, że i na współpracy (...) (...). Powódka nie brała powyższego pod uwagę, jak i tego, że pozwana w istocie zastosowała najłagodniejszą z kar porządkowych, która po roku nienagannej pracy uległaby zatarciu i usunięciu z akt osobowych. Dalsze wydarzenia, reorganizacja (...), finalnie doprowadziły do utraty przez powódkę zatrudnienia. Wówczas, okazało się że stanowisko powódki było długo utrzymywane bez większego uzasadnienia, skoro Spółdzielnia z powodzeniem poradziła sobie bez dwóch stanowisk w dziale finansowo-księgowym na rzecz stanowisk w dziale eksploatacyjnym. Poza tym, co podkreślił Sąd Rejonowy, w ostatnim latach zatrudnienia, jak wykazała strona pozwana, powódka niestarannie i nierzetelnie wykonywała obowiązki. Dużą część czasu pracy poświęcała na rozmowy telefoniczne nie związane z obowiązkami pracowniczymi, nie bacząc na komfort współpracowników; często przerywała pracę wychodząc „na papierosa”. Mimo to nie była karana, korzystając z dobrodziejstwa przełożonej E. S., która kiedyś była współpracowniczką powódki, koleżanką z pokoju, a obecnie ograniczała się do negatywnych komentarzy na temat jakości pracy powódki, ale bez obniżania premii czy stosowania kar porządkowych. Nie tylko E. S. starała się być w (...) wyrozumiała wobec powódki, która przez lata narzekała na swoją sytuację osobistą i majątkową, akcentując że jest ofiarą przemocy domowej i samotnie wychowuje dwoje nieletnich dzieci. Wszyscy pracownicy starali się pomagać powódce, udzielali jej wsparcia finansowego /także z Funduszu Socjalnego/, a W,M. nawet zabezpieczył powódkę na 10 lat domem z niewielkimi kosztami najmu. Zamiar wsparcia B. S. blisko związanej z członkiem Zarządu W.M. wpisał się w lojalność Zarządu wobec osób powiązanych ze (...) i chęci wygaszenia sporu na etapie przedsądowym /bez ujawniania szczegółów związanych z powódką i (...) (...)/. Zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje, nakazywały więc, aby powódka reagowała inaczej, nawet jeżeli prawnicy (...) zdecydowali się zostać pełnomocnikami procesowymi B. S. i reprezentować ją w sporze /zapewne także ze względów finansowych emerytki, która kontaktując się z powódką wyzbyła się majątku i nic w zamian nie uzyskała/. Sąd podkreślił, iż wywiązywanie się z zobowiązań, zwłaszcza podjętych w obrocie prawnym, jest oczywistym obowiązkiem stron umów. W okolicznościach sprawy, reakcje powódki względem współpracowników rzeczywiście były lekceważące, momentami nawet obraźliwe /np. komentowanie wypowiedzi przełożonej zwrotem „bo, co ?”; domaganie się zwracania się do powódki na piśmie z wyraźnym poleceniem kierowanym do głównej księgowej/, gdyż jej zachowanie, a zwłaszcza jego forma przekroczyła dobre obyczaje. Powódka mogła powstrzymać się od takiej aktywności, nawet jeśli pracodawca prowadził rozmowy dotyczące sprawy B. S. w miejscu i czasie pracy. Wszakże, jak wywiedziono powyżej, sprawa ta wplatała się w sytuację zawodową powódki i działalność (...). Niefortunne było podjęcie się prywatnej obsługi prawnej B. S. przez prawników (...), ale nie należało tracić z pola widzenia motywacji, która skłoniła adwokatki do takiej decyzji. Wszak pełnomocniczki od dawna znały B. S., a zwłaszcza W.M.-członka Zarządu, a spór cywilny powstał w powiązaniu ze znajomością w/w osób. W powstałym układzie osobowym, powódka mogła więc czuć się zagrożona. Nie należy jednak zapominać, że swoim postępowaniem zagroziła też bytowi B. S., nie mającej już wsparcia w żadnych osobach bliskich. Wydźwięk zdarzeń wynikających z pisma B. S. z 01 września 2020r skierowanego do (...), do którego załączyła pozew przeciwko powódce, byłby zapewne mniejszy, gdyby spotkania z pełnomocnikami B. S. /jednocześnie będącymi w obsłudze prawnej (...)/ i z powódką, mające doprowadzić do ugody pozasądowej w sprawie umowy dożywocia, odbywały się poza (...). Natomiast, wywoływanie powódki w godzinach pracy na rozmowy w w/w sprawie, powódka odbierała jako nacisk ze strony pracodawcy, co podnosiło emocje i zaburzało zdroworozsądkową ocenę wydarzeń. Nie jest przy tym pewne, czy powódka wiedziała, a jeżeli tak, to czy w ogóle rozumiała w jakim charakterze spotykały się z nią prawniczki (...) /wprawdzie jeden raz, ale odebrany jako publiczne roztrząsanie spraw powódki związanych z nabyciem nieruchomości/? (...) również ulegli szczególnym okolicznościom sprawy, co obniżyło i zakłóciło bezstronność osądu. Zwyczaje i zasady postępowania w stosunkach ogólnoludzkich zwyciężyły, a w/w nie zachowywały się dostatecznie spokojnie i rozważnie. Wykorzystywała to powódka, nagrywając rozmowy, niekwestionowane przez członków zarządu. Emocjonalność wypowiedzi E. W. i E. S. wynikała nie tylko z uwikłania zarządu (...) w sytuację zw. z umową dożywocia na rzecz byłej pracownicy spółdzielni, ale i z faktu, że powódka współpracowała od 2009r z w/w osobami /przez długi czas na równorzędnych stanowiskach, jak z E. S./ i osoby te komunikowały się ze sobą z pominięciem szczególnych form, bezpośrednio, używając potocznego języka. Powódka nagrywająca rozmowy, z natury bardziej powściągliwa, a podczas rozmów na tematy zw. z danymi osobowymi, które pozyskała i z dożywociem dla B. S., powstrzymująca się od szafowania faktami z uwagi na obawę konsekwencji prawnych w procesie, który inicjowała B. S./, zasadniczo nie wypowiadała się. Jak zauważono pod koniec procesu- po to, aby wyraźnie zapisały się wypowiedzi przełożonych i prawników, które zamierzała wykorzystać przeciwko pracodawcy. Nawet przyjmując, że wskazane okoliczności występowały po stronie w/w osób, to powódka powinna powstrzymać się od własnych czynności podejmowanych w nieodpowiedniej formie. Jej zachowanie nie tylko naruszało dobre obyczaje i zasady współżycia społecznego, ale i było zawinione. Sąd Rejonowy podkreślił, że zastosowanie najniższej z możliwych kar porządkowych jest usprawiedliwione nawet w przypadku niewielkiego stopnia winy pracownika. Tak też stało się w sprawie.

Powódka nie brała też pod uwagę znaczenia faktu nagrywania dźwięku bez wiedzy i zgody współpracowników, czy osób trzecich. Następnie, nagrania te ujawniła w niniejszym postępowaniu, a w formie stenokopii zostały wykorzystane jako dowód wspierający wypowiedzi stron procesu. Już z wyroku SN z 16.01.2019 r., I PK 143/18, LEX nr 2607285, wywodzono że dopuszczalne jest dowodzenie faktów w postępowaniu cywilnym w oparciu o nagrania rozmów, nawet jeżeli zostały one sporządzone bez wiedzy i zgody osób biorących w nich udział. Dopuszczalność ta nie zmienia jednak oceny, że wartość takich dowodów jest z reguły znikoma, a nadto wymagają one dodatkowej weryfikacji innymi dowodami.

Sąd I instancji wskazał również na pogląd wyrażony przez SN w wyroku z 15.11.2017 r., III PK 161/16, LEX nr 2427123, w którym przyjęto, że: „Korzystanie z dowodów sprzecznych z prawem albo zdobytych w niegodziwy sposób powinno być weryfikowane "względną regułą wyłączenia", polegającą na rozważeniu wszystkich "za" i "przeciw". Metoda to sprowadza się do jednostkowego ważenia równorzędnych wartości i udzielenia pierwszeństwa tej, która w danych okolicznościach zostanie uznana za dominującą. W ten sposób unika się zarzutu "niesprawiedliwego" rozpoznania sprawy.

"[...] istnieje możliwość skorzystania w procesie sądowym z dowodu z nagrań nawet, jeżeli nagrań tych dokonano bez wiedzy i zgody jednego z rozmówców. Pogląd ten ma zastosowanie zwłaszcza w przypadku, gdy strona nie może bądź jest dla niej nadmiernie utrudnione, by dowieść za pomocą innych środków dowodowych swoich racji, mających decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu [...]. Dowód z nagrania bez zgody jednego z uczestników rozmowy mogą dyskwalifikować okoliczności, w jakich nastąpiło nagranie, jeżeli wskazują one jednoznacznie na poważne naruszenie zasad współżycia społecznego, np. przez naganne wykorzystanie trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z którą rozmowa była prowadzona [...] Dostrzec przy tym wypada, iż pozwana nie przeczy prawdziwości nagrań dźwięku, jakimi dysponuje powód, a sprzeciw wobec dopuszczania z nich dowodu uzasadnia jedynie bezprawnością ich sporządzenia bez wiedzy i zgody adresata rozmowy." /wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 3.11.2016 r., III APa 32/16, LEX nr 2166425; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12.08.2016 r., I ACa 1653/15, LEX nr 2114020/

W sprawie, pozwana wiedziała, że powódka nagrywa rozmowy, zwłaszcza te z przełożonymi. Od uwag z tym związanych rozpoczęła się zresztą rozmowa z powódką w dniu 29 grudnia 2020r, co potwierdza stenogram z rozmowy złożony przez A. G.. Pozwana nie wykazywała, że zapisy są zmanipulowane, a ostatecznie ustalenia poczynione na podstawie stenokopii nagrań były dla pozwanej korzystne.

Nałożenie kary porządkowej nie ma wpływu na dopuszczalność rozwiązania umowy z pracownikiem bez wypowiedzenia z jego winy na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. lub wypowiedzenia umowy. Jak trafnie stwierdził SN w wyroku z 25.10.1995 r., I PRN 77/95, OSNAPiUS 1996/11, poz. 153, wymierzenie pracownikowi kary porządkowej nie wyklucza możliwości uznania tego samego nagannego zachowania pracownika, stanowiącego przesłankę ukarania, za przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę. W wyroku z 18.02.2015 r., I PK 171/14, LEX nr 1663395, SN potwierdził to stanowisko co do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia.

Przesłankami odpowiedzialności porządkowej są: naruszenie obowiązków związanych z porządkiem w pracy i wina pracownika, przeważnie umyślna. Nie można jednak wykluczyć winy nieumyślnej (por. wyrok SN z 1.07.1999 r., I PKN 86/99, OSNAPiUS 2000/18, poz. 683).

W ocenie Sądu I instancji powódka dopuściła się naruszenia wskazywanych powyżej obowiązków związanych z porządkiem pracy w sposób zawiniony, umyślnie, ponieważ celowo i świadomie weszła w posiadanie adresów zamieszkania osób, do których kierowała wezwania dotyczące jej dóbr osobistych /pisma z 03 grudnia 2020r/ Powyższe dane, powódka zdobyła wykonując obowiązki związane z księgowaniem i rozliczaniem należności (...) i jej pracowników, mimo obowiązku niewykorzystywania danych osobowych w sposób sprzeczny z (...) i obowiązkiem przyjętym w umowie o pracę oraz w regulaminie pracy i w zakresie obowiązków.

Zgodnie z art. 104 § 1 k.p., w regulaminie pracy powinny zostać określone szczegółowo prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników, związane z porządkiem w zakładzie pracy. Obowiązek przestrzegania ustalonego w zakładzie pracy porządku należy zatem rozumieć jako wymóg respektowania reguł organizacyjnych ustalonych w regulaminie pracy, w innych aktach wewnątrzzakładowych oraz w indywidualnych poleceniach pracodawcy. Nie stanowi naruszenia pracowniczego obowiązku przestrzegania porządku ustalonego w zakładzie pracy wykonywanie przez pracownika, za zgodą bezpośredniego przełożonego, w czasie pogotowia do pracy, czynności niezwiązanych z obowiązkami pracowniczymi (wyr. SN z 22.11.2001 r., I PKN 702/00, OSNP 2003/21/519).

Regulamin pracy ustala organizację i porządek w procesie pracy oraz związane z tym prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników./art. 104 § 1 kp/.

Zgodnie z art. 104 1. § 1 regulamin pracy, określając prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników związane z porządkiem w zakładzie pracy, powinien ustalać w szczególności: 1) organizację pracy, warunki przebywania na terenie zakładu pracy w czasie pracy i po jej zakończeniu, wyposażenie pracowników w narzędzia i materiały, a także w odzież i obuwie robocze oraz w środki ochrony indywidualnej i higieny osobistej. Poza tymi obowiązkowymi postanowieniami (z zastrzeżeniem z art. 104 § 2) regulamin może określać, zgodnie z art. 104 § 1, inne obowiązki i prawa pracowników i pracodawcy, które są związane z organizacją i porządkiem w procesie pracy.

Ogólne określenie przedmiotu regulaminu pracy umożliwia więc wprowadzenie do niego, oprócz elementów obligatoryjnych, także elementów dodatkowych, które mają zapewnić prawidłowe relacje wewnątrzzakładowe. Organizacja pracy (§ 1 pkt 1) obejmuje także nadzór pracodawcy nad pracownikami w zakresie sposobu wykonywania przez nich pracy, w tym przestrzegania przepisów bhp i przepisów porządkowych. Zakres i sposób nadzoru zależą od wagi interesów pracodawcy, które mogą zostać zagrożone lub naruszone przez pracownika.

Sąd I instancji podkreślił, że niezamieszczenie w regulaminie informacji o karach porządkowych z art. 108 k.p. nie ma wpływu na możliwość stosowania tych kar przez pracodawcę. Regulamin pracy powinien ustalać w szczególności warunki przebywania na terenie zakładu pracy w czasie pracy i po jej zakończeniu przez określenie zasad zachowania się pracowników nie tylko w czasie pracy, ale także po jej zakończeniu. Należy przez to rozumieć, że w regulaminie pracy można określić także sposób zachowania się pracowników na terenie zakładu pracy w czasie, gdy pracy nie świadczą. Postanowienia regulujące organizację pracy mogą również obejmować sankcje za naruszenie wskazanych w regulaminie postanowień szczególnie w zakresie wskazanym powyżej. Nie ma żadnych przeszkód, aby pracodawca stworzył katalog przykładowych zachowań kwalifikowanych jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

W pozwanej wprowadzone w regulaminie pracy zasady opisywane powyżej i odnoszono się do nich w związku z karaniem powódki.

Jak podkreślił Sąd I instancji, wbrew zarzutom powódki, pozwana (...) nie naruszyła w procesie karania regulacji kodeksowych w zakresie daty nałożenia kary. Dopiero po powrocie powódki z urlopu i zwolnienia lekarskiego, tj. 29 grudnia 2020r pozwana mogła wysłuchać powódkę i zadecydować czy należy nałożyć karę.

Zgodnie z art. 109 kp, kara nie może być zastosowana po upływie 2 tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego i po upływie 3 miesięcy od dopuszczenia się tego naruszenia. Kara może być zastosowana tylko po uprzednim wysłuchaniu pracownika. Jeżeli z powodu nieobecności w zakładzie pracy pracownik nie może być wysłuchany, bieg dwutygodniowego terminu przewidzianego w § 1 nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu do dnia stawienia się pracownika do pracy.

Od 08 do 28 grudnia 2020r powódka nie była w pracy z przyczyn usprawiedliwionych. Pisma powódki z 03 grudnia 2020r z wezwaniem do nienaruszania jej dóbr osobistych dotarły do adresatów najwcześniej 5 /sobota/ albo 7 /poniedziałek/ grudnia 2020r. Termin 2 tygodniowy rozpoczął bieg najwcześniej 06 grudnia 2020r, a od 08 do 28 grudnia 2020 był zawieszony, aby 29 grudnia 2020r biec dalej. Oczywiste jest więc, że nie zakończył się przed ukaraniem powódki. Pozwana nie uchybiła też w/w 3 miesięcznemu terminowi, bowiem o naruszeniu obowiązku dbałości o dane osobowe, członkowie (...) jako osoby uprawnione do nałożenia kary w imieniu (...), dowiedzieli się w dniach dotarcia do nich na prywatne adresy w/w pism powódki. Ukaranie nastąpiło w tym samym miesiącu.

O zastosowanej karze pracodawca zawiadamia pracownika na piśmie, wskazując rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych i datę dopuszczenia się przez pracownika tego naruszenia oraz informując go o prawie zgłoszenia sprzeciwu i terminie jego wniesienia. Odpis zawiadomienia składa się do akt osobowych pracownika /art. 110 kp/.

W ocenie Sądu I instancji wskazane powyżej wymogi zostały przez pozwaną zachowane. W piśmie o ukaraniu opisano przyczyny będące podstawą ukarania w sposób umożliwiający umiejscowienie ich w czasie /opisowo/ i nie budzący wątpliwości. Nie było potrzeby powtarzania oczywistych dat w formie innego zapisu. Powódka już w sprzeciwie szczegółowo odnosiła się do poszczególnych okoliczności. Miała więc świadomość jakich zdarzeń dotyczy kara; była w stanie się do niej odnieść, ocenić, podjąć obronę. W stanie faktycznym sprawy, powódka nie powinna mieć wątpliwości o jakie zachowania chodzi. Twierdzenia przeciwne można było jedynie uzasadniać przyjętą linią obrony. Zwłaszcza, że ukaranie nastąpiło po dłuższej rozmowie z powódką w dniu 29 grudnia 2020r, gdy szczegółowo roztrząsano okoliczności związane z późniejszą decyzją o nałożeniu kary. Na spotkaniu, usiłowano wysłuchać powódkę, zadając jej szereg pytań zw. m in. z okolicznościami wejścia w posiadanie prywatnych adresów osób związanych z (...), do których skierowała pisma w dniu 03 grudnia 2020r. Już na tym spotkaniu, dokonywano w obecności powódki ocen jej zachowania; podobnie w trakcie spotkania z 01 grudnia 2020r, które również potraktowano jako przykład aroganckiej, agresywnej, sprzecznej z obowiązkami pracowniczymi i zależnością służbową, postawy powódki w kontaktach z przełożonymi i współpracownikami. Powódka doskonale wiedziała więc za co została ukarana i kiedy przyczyny ukarania miały miejsce. Co istotne, do nałożenia kary upomnienia wystarczyłby pierwszy zarzut z pisma, tj. naruszenia zw. z obowiązkiem ochrony danych osobowych. W tym zakresie, powódka nie podnosiła wątpliwości, aby nie wiedziała o jakie zachowanie chodziło. Z pewnością nie pobrała adresów w/w osób wcześniej niż 01 grudnia 2020, po pierwszej rozmowie grudniowej z zarządem i prawnikami. Nigdy nie twierdziła inaczej i nie wykazywała, aby było to dużo wcześniej. Zabrakło w tym zakresie wiarygodnych dowodów. Z kolei, nie wykazane pozostały też twierdzenia powódki o tym, jak weszła w posiadanie adresu E. W., czy E. S.. Nie była w ich domach, tak jak i u I. K.; a adres zamieszkania E. W. zmienił się /zmieniono nazwę ulicy, gdy powódka nie woziła już W.M./. Powódka nie przedstawiła dowodów, aby zeznania (...) (...), czy pozostałych osób były nieprawdziwe.

Sąd Rejonowy wywiódł, że powódka nigdy nie twierdziła, aby pozwana naruszyła wymóg uprzedniego jej wysłuchania przed nałożeniem kary; uznawała, że poranne spotkanie w dniu 29 grudniu 2020r wypełniało ustawowe warunki, mimo że powódka nie udzielała konkretnych odpowiedzi na pytania pracodawcy. Etap wysłuchania został więc zachowany, a powódka miała możliwość wypowiadania się, usprawiedliwiania potencjalnych uchybień. Gdyby uczyniła to w odpowiedniej formie i w wiarygodny sposób, niewykluczone, że pracodawca odstąpiłby od ukarania. Nawet, jeżeli powódka zawarła umowę dożywocia w dobrej wierze, mogła pokierować swoim postępowaniem w taki sposób, aby załagodzić konfliktową sytuację. Zrezygnowała z tego, więc zdawkowość wypowiedzi powódki na w/w spotkaniu z nagrywaniem jego przebiegu, nie może obciążać pozwanego pracodawcy.

Podjęcie decyzji o zastosowaniu kary jest drugim etapem procesu ukarania. Zastosowanie kary następuje w chwili podpisania pisma o ukaraniu. Natomiast z punktu widzenia skutków takiej decyzji dla pracownika (art. 110 i 112 § 1) istotne znaczenie ma chwila zawiadomienia go o tym na piśmie (wyrok SN z 4.03.1999 r., I PKN 605/98, OSNAPiUS 2000/8, poz. 307). Pozwana nie sprzeniewierzyła się również powyższym zasadom. Powódka nie wykazała, aby było inaczej.

Trzecim etapem jest zawiadomienie pracownika na piśmie o zastosowanej karze. Obowiązek zachowania formy pisemnej dotyczy tylko zawiadomienia pracownika o udzieleniu kary porządkowej, a nie jej nałożenia. Zastosowanie kary następuje w chwili podpisania pisma o ukaraniu, gdyż wtedy wewnętrzna wola przełożonego otrzymuje swój zewnętrzny, formalny wyraz. (wyrok SN z 4 marca 1999 r., I PKN 605/98, LexPolonica nr 344585, OSNAPiUS 2000, nr 8, poz. 307). Powódka została zawiadomiona o nałożeniu kary w sposób określony w powoływanych powyżej przepisach prawa poprzez wręczenie jej podpisanego przez pracodawcę pisma o ukaraniu.

W ocenie Sądu I instancji upominając powódkę, pozwana wzięła pod uwagę zgodnie z art. 111 kp, w szczególności rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, stopień winy pracownika i jego dotychczasowy stosunek do pracy. Zastosowana kara nie była niewspółmierna do przewinienia powódki, która już wcześniej wiele razy uchybiała obowiązkowi starannej i sumiennej pracy. Za owe uchybienia nie karano powódki porządkowo, ale ustnie upominano, a w trakcie feralnych rozmów w grudniu 2020r, przełożona E. S. jak i (...) Zarządu, nawiązywały do braku skupiania się powódki w pracy na obowiązkach zawodowych; na wykonywaniu prywatnych, licznych rozmów telefonicznych, częstym wychodzeniu „na papierosa”. E. W. zaznaczała wobec powódki, żeby teraz pamiętała, że przerwa w pracy wynosi 15 minut; że nie chce widzieć jej z telefonem w ręku; że może palić w czasie w/w przerwy, a E. S. ograniczyła powódce obowiązki w zakresie księgowania wyciągów nr 66, z których można było łatwo pozyskiwać dane osobowe osób związanych ze (...). Formalnie nałożone upomnienie nie było więc pierwszą uwagą pracodawcy do jakości i organizacji pracy powódki, jak i pierwszym naruszeniem porządku i dyscypliny pracy. Dotychczas uchodziło to powódce bez większych konsekwencji, co przyzwyczaiło ją do lekceważenia uwag przełożonych i liczenia na koleżeństwo i poufałość.

Zgodnie z art. 100 § 1 i § 2 kp, pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę, w szczególności: przestrzegać regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku; dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę; przestrzegać tajemnicy określonej w odrębnych przepisach; przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.

Sąd I instancji wskazał, iż staranne wykonywanie pracy oznacza dołożenie przez pracownika staranności ogólnie wymaganej stosownie do rodzaju pracy; postępowanie pracownika zgodne ze wzorcem należycie wykonującego pracę np. lekarza, dyrektora, kierowcy. Wzorce te tworzone są przez społeczeństwo, w tym w szczególności przez sądy, które oceniają zachowanie pracownika, porównując je ze wzorcem, tj. hipotetycznym pracownikiem należycie wykonującym swoje obowiązki (dokładającym należytej staranności). Dokonując tego porównania, nie uwzględnia się cech indywidualnych pracownika (np. wieku, kwalifikacji), bierze się natomiast pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, w których pracownik wykonywał swoje obowiązki.

Sumienność oznacza zróżnicowanie wymagań w stosunku do pracowników w zależności od ich cech indywidualnych, np. kwalifikacji, doświadczenia zawodowego lub rozwoju umysłowego. Mimo niedołożenia należytej staranności pracownik nie może ponosić odpowiedzialności wówczas, gdy świadczył pracę sumiennie, tj. postępował tak, jak można było oczekiwać, uwzględniając jego cechy indywidualne. Zgodnie z wyrokiem SN z 4.06.2008 r., II PK 323/07, OSNP 2009/21–22, poz. 276, polecenia pracodawcy mogą mieć charakter sformalizowany w postaci zarządzenia przewidującego obowiązek przestrzegania przez pracownika określonych procedur. Postępowanie pracownika niezgodne z tymi procedurami, z powołaniem się na odmienną praktykę, stanowi naruszenie przez niego jego obowiązków, mogące uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę. Jak wskazano w wyroku SN z 9.07.2008 r., I PK 2/08, OSNP 2009/23–24, poz. 311, wynikający z art. 100 § 2 pkt 6 k.p. obowiązek przestrzegania zasad współżycia społecznego w zakładzie pracy obejmuje również powstrzymywanie się poza miejscem i czasem pracy od takich zachowań, które wywołują lub potęgują wzajemnie negatywny stosunek współpracowników i konflikty w środowisku pracy na tle przynależności do różnych działających u pracodawcy organizacji związkowych.

Obowiązek przestrzegania zasad współżycia społecznego ciąży na pracowniku nie tylko w czasie wykonywania pracy i w miejscu pracy, ale także i w innym czasie i miejscu, gdy zachowania pracownika pozostają powiązane ze sferą stosunku pracy /jak kontakty współpracowników spółdzielni, czy jej pracowników i byłych pracowników/. W takim bowiem przypadku zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego przekłada się wprost na stosunki międzyludzkie w miejscu pracy, warunkowane kontaktami osób pozostających ze sobą w konflikcie. W rezultacie zachowanie powódki wobec współpracowników i przełożonych, jak i osób trzecich powiązanych na bieżąco bądź w przeszłości z (...), mogło być ocenione nie tylko jako sprzeczne z art. 100 kp, ale i nawet jako przestępne /naruszenie ochrony danych osobowych; wykorzystanie przymusowej sytuacji życiowej B. S. i podstępne wejście w posiadanie należących do tej osoby środków finansowych- mimo że miało miejsce poza czasem i miejscem pracy/, a także sprzeczne odpowiednio z art. 5 kc i art. 8 kp.

W ocenie Sądu Rejonowego wskazane regulacje wpływały również na ocenę zachowań powódki w trakcie rozmów 01 września 2020r oraz 01 i 29 grudnia 2020r, gdy twierdziła, że pracodawca starał się wywrzeć na nią wpływ, aby oddała B. S. dom i zgodziła się rozwiązać umowę dożywocia. Zwłaszcza, że równocześnie z niniejszym postępowaniem toczyło się wiele innych, wygenerowanych na tle sporu sądowego powódki z B. S., jak i w związku z ukaraniem powódki, podejmującej działania odwetowe przeciwko osobom powiązanym z byłym pracodawcą. Powódka czuła się pokrzywdzona, zwłaszcza że straciła zatrudnienie w (...), a proces sądowy nie obejmował badania przyczyn wypowiedzenia /formalnie oderwanych od sytuacji dotyczącej ukarania/. Finalnie, sąd rozpoznający apelację B. S. zmienił wyrok sądu okręgowego i między stronami postępowania cywilnego doszło do rozwiązania umowy dożywocia.

W sprawie, został wyczerpany tryb złożenia sprzeciwu i jego rozpoznania przez pracodawcę z art. 112 kp.c Reasumując, kara upomnienia nie naruszała wymogów formalnych i była uzasadniona prawdziwymi i konkretnymi przyczynami leżącymi po stronie powódki; nie była wygórowana.

Mając na uwadze powyższe, Sąd I instancji wskazał nadto, że od 25 maja 2018r obowiązuje ustawa z 10 maja 2018r o ochronie danych osobowych, którą stosuje się do ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych.

Ustawa z 10.05.2018 r. o ochronie danych osobowych została uchwalona w związku z koniecznością zapewnienia w polskim porządku prawnym skutecznego stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) (...) z 27.04.2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólnego rozporządzenia o ochronie danych) oraz stworzenia przepisów, które byłyby zgodne ze standardami ochrony danych osobowych przyjętymi na poziomie Unii Europejskiej.

W przypadku rozporządzenia 2016/679 ingerencja ustawodawców krajowych była możliwa, a wręcz konieczna, dla zapewnienia jego prawidłowego stosowania. Państwa członkowskie zostały upoważnione do przyjmowania środków prawa krajowego, jednakże jedynie w zakresie wprost wskazanym w ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych, tj. w przypadkach, do których rozporządzenie nie znajduje zastosowania (art. 2 ust. 2 (...)) oraz w przypadkach określonych w klauzulach kompetencyjnych, np. art. 6 ust. 2, art. 9 ust. 4, art. 23, art. 43, 84–91 (...), a także w zakresie przyznanej państwom członkowskim autonomii proceduralnej.

Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) (...) z dnia 27 kwietnia 2016 r w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych)- mając na uwadze, m.in. to, że: ochrona osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych jest jednym z praw podstawowych; a celem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 95/46/WE jest zharmonizowanie ochrony podstawowych praw i wolności osób fizycznych w związku z czynnościami przetwarzania oraz zapewnienie swobodnego przepływu danych osobowych między państwami członkowskimi; prawo do ochrony danych osobowych nie jest prawem bezwzględnym; należy je postrzegać w kontekście jego funkcji społecznej i wyważyć względem innych praw podstawowych w myśl zasady proporcjonalności; szybki postęp techniczny i globalizacja przyniosły nowe wyzwania w dziedzinie ochrony danych osobowych; osoby fizyczne powinny mieć kontrolę nad własnymi danymi osobowymi, a osoby fizyczne, podmioty gospodarcze i organy publiczne powinny zyskać większe poczucie pewności prawa i jego stosowania w praktyce; że należy też zapewnić spójne i jednolite w całej Unii stosowanie przepisów o ochronie podstawowych praw i wolności osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych, aby ochrona danych osobowych w Unii była skuteczna, co oznacza, że należy wzmocnić i doprecyzować prawa osób, których dane dotyczą, oraz obowiązki podmiotów przetwarzających dane osobowe i decydujących o przetwarzaniu, jak również zapewnić równorzędne uprawnienia w zakresie monitorowania i egzekwowania przepisów o ochronie danych osobowych -uznano, że państwa członkowskie powinny mieć możliwość zachowania lub wprowadzenia przepisów szczególnych dostosowujących stosowanie przepisów niniejszego rozporządzenia /w takich przepisach możliwe jest doprecyzowanie szczególnych wymogów przetwarzania danych przez te właściwe organy do tych innych celów, z uwzględnieniem konstytucyjnych, organizacyjnych i administracyjnych struktur danego państwa członkowskiego /

Zgodnie z art. 24 ust.1 w/w rozporządzenia, uwzględniając charakter, zakres, kontekst i cele przetwarzania oraz ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych o różnym prawdopodobieństwie i wadze, administrator wdraża odpowiednie środki techniczne i organizacyjne, aby przetwarzanie odbywało się zgodnie z niniejszym rozporządzeniem i aby móc to wykazać. Środki te są w razie potrzeby poddawane przeglądom i uaktualniane.

W myśl art. 4 ust.1 i 2 rozporządzenia- "dane osobowe" oznaczają wszelkie informacje o zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej ("osobie, której dane dotyczą"); możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna to osoba, którą można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej.

Natomiast, "przetwarzanie" oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany, taką jak zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie.

Zgodnie z ust.12 art. 4 rozporządzenia "naruszenie ochrony danych osobowych" oznacza naruszenie bezpieczeństwa prowadzące do przypadkowego lub niezgodnego z prawem zniszczenia, utracenia, zmodyfikowania, nieuprawnionego ujawnienia lub nieuprawnionego dostępu do danych osobowych przesyłanych, przechowywanych lub w inny sposób przetwarzanych.

Przepis art. 5 rozporządzenia, reguluje zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych, wskazując w ust.1 pkt. ”a” i „b” oraz „f”, że dane osobowe muszą być: przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą ("zgodność z prawem, rzetelność i przejrzystość"); zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami; przetwarzane w sposób zapewniający odpowiednie bezpieczeństwo danych osobowych, w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych ("integralność i poufność").

W myśl art. 6 ust.1 rozporządzenia, przetwarzanie jest zgodne z prawem wyłącznie w przypadkach, gdy - i w takim zakresie, w jakim - spełniony jest co najmniej jeden z poniższych warunków: a/ osoba, której dane dotyczą wyraziła zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w jednym lub większej liczbie określonych celów; b) przetwarzanie jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy; c) przetwarzanie jest niezbędne do wypełnienia obowiązku prawnego ciążącego na administratorze; d) przetwarzanie jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby, której dane dotyczą, lub innej osoby fizycznej; e) przetwarzanie jest niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym lub w ramach sprawowania władzy publicznej powierzonej administratorowi; f) przetwarzanie jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem /akapit pierwszy lit. f) nie ma zastosowania do przetwarzania, którego dokonują organy publiczne w ramach realizacji swoich zadań/. Jeżeli przetwarzanie odbywa się na podstawie zgody, administrator musi być w stanie wykazać, że osoba, której dane dotyczą, wyraziła zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych. Osoba, której dane dotyczą, ma prawo w dowolnym momencie wycofać zgodę /art. 7/.

Tymczasem, w ocenie Sądu Rejonowego, powódka wchodząc w posiadanie danych osobowych członków zarządu (...) i jej pracowników w zw. i podczas wykonywania obowiązków pracowniczych, czyniła to bez zgody wskazanych osób, bezprawnie i w celach prywatnych, nie związanych z pracą u pozwanego administratora danych. A. G. nie wykazała, aby było inaczej. Jej twierdzenia, że adresy pamiętała, bo u jednej osoby myła okna, a adres (...) Zarządu zapamiętała, bo miała kiedyś zabierać stamtąd W.M., pozostały odosobnione. Oczywiste jest, że powódka podawała wszelkie okoliczności mogące pomóc jej w utrzymaniu przyjętej linii obrony. Nie przedstawiała jednak dowodów wspierających, co wykluczało ustalenia korzystne dla powódki, w zakresie okoliczności wątpliwych. W jednym przypadku, powódka wiedziała, że nieżyjący W.M. nie podważy wersji, a w drugim przypadku liczyła, na wsparcie koleżanki I. K..

Reasumując, zgodnie z tym co zarzucał pozwany pracodawca, Sąd I instancji doszedł do przekonania, że powódka faktycznie zaniechała swoich obowiązków / a nawet celowo i świadomie je naruszyła, działając we własnej sprawie/ „przejmując i przetwarzając osobiście w sposób nieuprawniony do własnych celów prywatnych”, pozyskane przy wykonywaniu obowiązków służbowych, adresy prywatne pracowników- członków (...) oraz specjalisty ds. organizacyjnych, samorządowych i pracowniczych, a także osób fizycznych -z obsługi prawnej- adwokatów: H. K. i B. K., a następnie użyła w/w adresy do prywatnej korespondencji adresowanej do w/w osób/.

Zasadne okazały się też zarzuty strony pozwanej, że swoim zachowaniem powódka w bezpośrednich rozmowach w grudniu 2020r /w szczególności w dniu 29 grudnia 2020r/, jak i w treści pism przesłanych do w/w osób, naruszyła podstawowe zasady współżycia społecznego, jak i organizacji i porządku pracy”. A. G. zachowywała się lekceważąco i arogancko. Jak wynikało z ustaleń faktycznych, taki sposób postępowania, nie był wyjątkiem wywołanym specyficzną sytuacją z uwikłaniem się stron w prywatne sprawy zainicjowane przez powódkę z udziałem B. S.. Powódka od wielu lat lekceważyła reakcje współpracowników i przełożonych w odpowiedzi na jej swobodną interpretację obowiązków pracowniczych. W czasie pracy, powódka często prowadziła długie i głośne rozmowy prywatne w pokoju, nie zważając na to, że przeszkadza współpracownicy. Niejednokrotnie, nie przerywała długich rozmów, nawet w obecności przełożonej-głównej księgowej. Nawet, jeśli powódka w czasie rozmów z przełożonymi i prawniczkami w grudniu 2020r na terenie (...) nie używała inwektyw i nie krzyczała, to szereg reakcji świadczył o arogancji i nie liczeniu się z pracodawcą. Powódka nie wykazała, aby było inaczej, nie przedstawiała dowodów, aby wykazać, że zarzuty pracodawcy są gołosłowne.

W ocenianym okresie czasu, zdaniem Sądu Rejonowego, celem przewodnim zachowań powódki było zachowanie prawa do nieruchomości i zw. z tym spór z B. S.-byłą pracownicą pozwanej (...). Wcześniej, powódka korzystała z kredytu zaufania i cierpliwości ze strony głównej księgowej, a jeszcze wcześniej ze wsparcia W. M. (1) -członka (...), z którym od wielu lat przyjaźniła się. Obecnie spór ze spadkobiercami zmarłego przyjaciela oraz z B. S., konkubiną tej samej osoby, zaowocował skomplikowaniem relacji. Przemieszanie elementów zawodowych i osobistych doprowadziło do powstania dynamicznej, emocjonalnej, trudnej do opanowania sytuacji, która pierwotnie skutkowała dla powódki jedynie obniżeniem ruchomych składników wynagrodzenia za grudzień 2020r i nałożeniem najniższej w hierarchii kary, tj. upomnienia. W ten sposób pracodawca oczekiwał, że powódka w końcu uporządkuje swoje prywatne sprawy i pozwana nie będzie zmuszona dalej reagować. Należy przy tym pamiętać, że zawiadomienie o zrachowaniach powódki w relacjach z B. S. skierowane do (...) Zarządu pozwanej, nie mogło pozostać bez echa. Pozwana, skupiając członków spółdzielni, mieszkańców osiedla, nie mogła ignorować sygnałów i sugestii, że obowiązki zw. z finansami (...) pozostawiła w rękach powódki, która „oszukała” starszą i schorowaną osobę, przejęła jej majątek /tak wyglądała sytuacja w grudniu 2020r, widziana przez postronnego obserwatora/. Oczywiście procesy sądowe z udziałem powódki mogły zmienić stan faktyczny, ale na bieżąco ocena wyglądała tak jak wyżej zarysowano. Poza tym doszły jeszcze informacje nt. relacji powódki z rodziną W.M., po którym została jeszcze ciężko chora i niesprawna od wielu lat żona, wymagająca opieki osób trzecich. Powódka także z rodziną zmarłego przyjaciela próbowała nawiązać bliskie relacje, co wykorzystała B. S., aby wesprzeć argumentację o oszustwach powódki. Niezależnie od powyższego, pozwana winna reagować w bardziej wyważony sposób, a rozmowy o sprawach B. S.,której pomocy prawnej podjęły się H.iB.K. /obsługujące prawnie pozwaną/, nie powinny odbywać się na terenie (...) i w godzinach pracy powódki. A. G. miała bowiem prawo odbierać zebrania i rozmowy nt. zrzeczenia się praw do nieruchomości, prowadzone we wskazanych warunkach, jako szczególny nacisk pracodawcy.

Sąd I instancji przypomniał, że przez zasady współżycia społecznego rozumie się reguły uczciwego, rzetelnego i lojalnego postępowania, zasady słuszności i etyki. „Na treść zasad współżycia składają się akceptowane i godne ochrony reguły rzetelnego postępowania w stosunkach społecznych.” /wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 28.05.2013 r., I ACa 997/12, LEX nr 1327579/„[...] odwołanie się do zasad współżycia społecznego oznacza odwołanie się do idei słuszności w prawie i do powszechnie uznawanych wartości w kulturze naszego społeczeństwa. Ujmując rzecz ogólnie, można przyjąć, że przez zasady współżycia społecznego należy rozumieć podstawowe zasady etycznego i uczciwego postępowania.” /wyrok Sądu Najwyższego z 28.11.2001 r., IV CKN 1756/00, LEX nr 80259/ "Zasady współżycia społecznego to inaczej nieskodyfikowane powszechne normy postępowania, funkcjonujące aktualnie w społeczeństwie i mające na celu ochronę społecznie akceptowanych wartości (czyli stanów rzeczy) lub dóbr niematerialnych. Zasady te mają silne zabarwienie aksjologiczne, co zbliża je do norm moralnych, charakter obiektywny, w czym są podobne do zwyczajów, oraz walor powszechności, co odróżnia je od zasad słuszności, które odnoszą się także do indywidualnych, rzadko spotykanych sytuacji. Na treść zasad współżycia społecznego składają się elementy etyczne i socjologiczne kształtowane przez oceny moralne i społeczne stanowiące uzupełnienie porządku prawnego." /wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 19.01.2017 r., I ACa 449/16, LEX nr 2284850/ "Zastosowanie zasad współżycia społecznego pozostaje w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności każdej, indywidualnie ocenianej, konkretnej sprawy. W takim całościowym ujęciu wymienione zasady wyznaczają podstawy, granice i kierunek ich zastosowania w wyjątkowych sytuacjach rozstrzyganej sprawy. Nie można więc w oderwaniu od stanu faktycznego danej sprawy formułować ogólnych dyrektyw co do stosowania tych zasad. Mają one bowiem stanowić podstawę dokonania korektury w ocenie nietypowej sytuacji konkretnej, nienadającej się do ogólnego abstrakcyjnego unormowania prawnego." /wyrok Sądu Najwyższego z 2.10.2015 r., II CSK 757/14, LEX nr 1936713/.

Reasumując, Sąd Rejonowy uznał, że ustalone reakcje powódki, naruszały zasady współżycia społecznego w relacjach z pracodawcą i pracownikami (...).

W ocenie Sądu I instancji nieuzasadnione okazały się również roszczenia powódki dotyczące wyrównania na jej rzecz premii motywacyjno-uznaniowej ponad kwotę odpowiadającą 15% podstawy wymiaru /którą powódka za grudzień 2020r otrzymała/, jak i w zakresie wyrównania nagrody uznaniowej wypłaconej pracownikom pozwanej w zw. z 20-leciem istnienia (...).

Powódka nie wykazała, aby w/w zakresie pozwana dopuściła się uchybień; aby miała obowiązek wyrównania wypłat z w/w tytułu.

Wbrew twierdzeniom powódki, nagroda za jubileusz (...) nie miała roszczeniowego charakteru i pozwana nie musiała jej w ogóle wypłacać. Kwotę 200 zł nagrody otrzymała nie tylko powódka. A. G. nie wykazała jakie okoliczności w jej ocenie uzasadniały powinność pozwanej wypłaty nagrody w maksymalnej kwocie, czy też w kwocie 1500 zł. Jak ustalono w postępowaniu, ani staż pracy, ani wykształcenie nie decydowały o wysokości nagrody. Powódka nie wskazała, ani nie wykazała, aby zaszły obiektywnie nieprawidłowe przyczyny różnicujące stawki nagrody, czym pozwana naruszyłaby zasady równego traktowania. Odmienna ocena stałaby w jawnej sprzeczności z poczynionymi w sprawie ustaleniami w zakresie jakości i dyscypliny pracy powódki, o czym rozważano we wcześniejszej części uzasadnienia. Nienaturalne byłoby, aby pracodawca nagradzał pracownika maksymalną stawką nagrody, w sytuacji gdy negatywnie ocenia całokształt pracy podwładnego. Należy także pamiętać, że pozwana rozdzielając nagrody poruszała się w ściśle określonej kwocie wydzielonej na nagrody i stawki musiała różnicować, aby każdy z pracowników otrzymał jakąś kwotę w zamian za „wkład” w istnienie i działalność (...).

Z kolei żądanie wyrównania premii na kwotę ponad 1300 zł wynikało z odmiennego sposobu liczenia przez powódkę podstawy wymiaru tego składnika. Powódka przy wyliczeniach nie brała pod uwagę, że przełożona miała prawo ograniczyć wysokość premii do 15 % podstawy i za grudzień 2020r to uczyniła. Przyczyną obniżenie stawki premii /pierwszy raz w karierze powódki/ było podjęcie decyzji, że postawa powódki i jakość jej pracy, już dawno powinny być sankcjonowanie obniżeniem nieobligatoryjnego składnika wynagrodzenia. Zdarzenia dotyczące sporu powódki z B. S. i okoliczności w jakich do niego doszło w sytuacji, gdy do pracy powódki od dawna było wiele zastrzeżeń zmotywowały E. S. do zdecydowanego postępowania i skorzystania z uprawnień. Stawki premii i nagrody wypłacone powódce nie naruszały zasad z art. 8 kp, których w tym przypadku pracodawca nie naruszył.

W pozwanej (...) obowiązywał w ocenianym okresie czasu regulamin pracy i wynagradzania, które określały zasady wynagradzania w zakresie wszystkich składników. Powódka zapoznawała się z aktualnymi wersjami w/w regulacji, a nawet domagała się ich od pozwanej w trakcie procesu.

Jak przyjęło się w orzecznictwie sądowym, jeśli chodzi o sposób określenia relacji zachodzących między wynagrodzeniem za pracę a nagrodą z art. 105 k.p., to - najogólniej mówiąc - wynagrodzenie należy się pracownikowi za zwykłe (normalne) wykonywanie obowiązków pracowniczych, czyli w szczególności za sumienne i staranne wykonywanie pracy (art. 100 § 1 k.p.), natomiast nagrody są świadczeniami wyjątkowymi, które mogą być przyznawane za to, co wykracza poza katalog czynności, do których pracownik zobowiązał się nawiązując stosunek pracy, a więc za to, co przekracza jego (zwyczajne) obowiązki. Innymi słowy, nagrody mogą być przyznawane pracownikowi jedynie za ponadprzeciętne wykonywanie obowiązków służbowych, a nie za "normalnie" wykonywaną pracę. Ze swej istoty nagrody nie muszą więc dotyczyć wszystkich albo większej liczby pracowników zatrudnionych u danego pracodawcy. /wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2024 r.; (...) 25/23/

Zgodnie z art. 77 2 § 1 kp, pracodawca zatrudniający co najmniej 50 pracowników, nieobjętych zakładowym układem zbiorowym pracy ani ponadzakładowym układem zbiorowym pracy odpowiadającym wymaganiom określonym w § 3, ustala warunki wynagradzania za pracę w regulaminie wynagradzania. Szczególnym składnikiem wynagrodzenia jest premia.

Pracownikom, którzy przez wzorowe wypełnianie swoich obowiązków, przejawianie inicjatywy w pracy i podnoszenie jej wydajności oraz jakości przyczyniają się szczególnie do wykonywania zadań zakładu, mogą być przyznawane nagrody i wyróżnienia. Odpis zawiadomienia o przyznaniu nagrody lub wyróżnienia składa się do akt osobowych pracownika. /art. 105 kp/. Nagroda jest pieniężnym lub rzeczowym świadczeniem przyznawanym pracownikowi przez pracodawcę według swego uznania. Zgodnie z wyrokiem z 4.02.2009 r., II PK 231/08, LEX nr 1227963, pracodawca może podejmować decyzje o przyznaniu pracownikom dodatkowych świadczeń (premii), przy czym nie jest istotna motywacja takiej decyzji. Nagroda ma uznaniowy charakter – przysługuje, gdy pracodawca przyznał ją pracownikowi (postanowienie SN z 11.09.2012 r., II PK 89/12, LEX nr 1747755). Jak podkreślał Sąd Najwyższy, uznaniowy charakter nagrody polega na tym, że zarówno przyznanie jej pracownikowi, jak i określenie wysokości nagrody należy do zakresu swobodnego uznania zakładu pracy (wyrok SN z 8.06.1977 r., I PR 175/76, LEX nr 14388). Pracodawca przyznając nagrodę (nagrody), powinien stosować obiektywne i sprawiedliwe kryteria.

Pracownik, generalnie rzecz biorąc, nie ma roszczenia o nagrodę , chyba że pracodawca przyznał ją, a następnie odmawia jej wypłaty. W tym przypadku źródłem roszczenia pracownika jest oświadczenie woli pracodawcy tworzące prawo do nagrody po stronie pracownika. Taka sytuacja nie miała miejsce w tym przypadku. Szczególnego związku między nagrodą a premią dotyczy wyrok z 28.01.2015 r., I PK 163/14, OSNP 2016/9, poz. 116. Sąd Najwyższy przyjął w nim, że za sprzeczne z zasadą uczciwości i lojalności oraz ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa do wynagrodzenia premiowego (art. 8 k.p.) może być uznane żądanie przez pracownika zapłaty premii regulaminowej, gdy zamiast niej pracodawca wypłacał premię uznaniową. Odróżnienie nagrody i premii z uwagi na charakter prawny świadczenia sprowadza się do oceny przesłanek (warunków) jego nabycia. Już w uchwale z 10.06.1983 r., III PZP 25/83, OSNC 1983/12, poz. 192 /podobnie w wyroku z 21.09.2006 r., II PK 13/06, OSNP 2007/17–18, poz. 254/, Sąd Najwyższy wskazał, że podstawową kwestią dotyczącą wyjaśnienia charakteru świadczeń wypłacanych pracownikom, zwanych nagrodami, premiami lub premiami-nagrodami, jest nie nazwa danego świadczenia, ale istota, treść warunków (kryteriów), od których uzależnione jest to świadczenie. Jeżeli warunki premiowania są określone w sposób na tyle konkretny, by mogły podlegać kontroli, to świadczenie ma charakter premii. Fakt zaś spełnienia tych warunków jest źródłem praw pracownika do premii. W takim przypadku decyzja w sprawie przyznania premii nie zależy od swobodnego uznania podmiotu zatrudniającego, lecz od wypełnienia podlegających kontroli warunków określonych w regulaminie, a dotyczących zarówno prawa do premii, jak i jej wysokości. Natomiast, gdy przyznanie premii pozostawione zostało swobodnemu uznaniu podmiotu zatrudniającego (brak sprawdzalnych i możliwych do kontroli kryteriów), świadczenie ma charakter nagrody (choćby nazwane zostało premią).

Pracodawca szczegółowo wyjaśnił jak wyliczył składniki wynagrodzenia za grudzień i dlaczego premia była niższa, a powódka nie przedstawiła własnego sposobu obliczania, który podważyłby zasady stosowane przez pozwaną.

Odnosząc powyższe do stanu faktycznego sprawy, powództwo o zapłatę wyrównania premii i nagrody Sąd Rejonowy uznał za bezzasadne.

Postępowanie Sąd I instancji częściowo umorzył na podstawie art. 355 kpc, tj. powyżej kwoty 1300,00 złotych tytułem wyrównania nagrody za jubileusz pozwanej (...) Mieszkaniowej, co do której powódka cofnęła powództwo. Pozwana nie sprzeciwiła się powyższej czynności.

Powódka przegrała proces w całości, co uzasadniało rozliczenie kosztów postępowania z zastosowaniem zasady z art. 98 kpc i n. i posiłkowo art. 100 kpc. Nie zaszły w sprawie podstawy do obciążania pozwanej kosztami, więc zasądzono od A. G. (1) na rzecz (...) Mieszkaniowej kwotę 915,00 złotych /240 zł z tytułu roszczenia o uchylenie kary i 675 zł z tytułu roszczeń majątkowych -75% stawki minimalnej od kwoty 900 zł zgodnie z rozporządzeniem w sprawie opłat za czynności adwokatów/ z ustawowymi odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Apelację od powyższego orzeczenia w całości wniosła powódka domagając się jego zmiany i uwzględnienia powództwa w całości wraz z zasądzeniem kosztów postępowania i zastępstwa procesowego. Apelująca wniosła też o zwolnienie powódki z kosztów postępowania.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

- naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. w wyniku naruszeń skutkujących nieważnością postępowania -art. 379 k.p.c. oraz art.233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów.

-naruszenie prawa procesowego oraz wadliwego rozstrzygnięcia problemów faktycznych, które to wadliwości miały wpływ na treść wydanego rozstrzygnięcia.

- błędne zastosowanie przepisów procesowych, zaniechanie czynności koniecznych, bądź niedopuszczenie podmiotów procesowych do działań, lub dopuszczenie do działań tych podmiotów sprzecznych z prawem/. Patrz też Uchwała SN z 27 X 2005 roku uchybienia procesowe a art. 162 k.p.c., uchwała SN z 31 stycznia 2008 roku III CZP 49/07 związanie sądu zarzutami procesowymi, wyrok SN z 11 VIII 2010 roku I CSK 661/09 dotyczący nierozpoznania istoty sporu, wyrok SN z 17 VII 2009 roku, IV CSK 110/09 uznanie ustaleń Sądu I instancji za własne wymaga wyraźnego stwierdzenia i wyrok SN z 23 II 2006 roku II CSK 132/05 postępowanie apelacyjne jako postępowanie rozpoznawcze.

- Przewlekłość prowadzenia procesu art. 6 k.p.c.

- Art. 380 k.p.c. Sąd drugiej instancji, na wniosek strony, rozpoznaje również te postanowienia sądu pierwszej instancji, które nie podlegały zaskarżeniu w drodze zażalenia, a miały wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.

W uzasadnieniu wskazanych zarzutów zasadniczo wywiodła że:

- Sąd oceniając zasadność nałożenia na nią kary porządkowej upomnienia pominął, iż pismo w tym przedmiocie nie zawiera daty jego wystawienia a co za tym idzie nie można jednoznacznie ustalić daty wystawienia pisma w korelacji z datą popełnienia przez nią rzekomego naruszenia. W związku z tym niemożliwe jest ustalenie rozpoczęcia i zakończenia 14 dniowego terminu na zastosowanie tej kary. Jedyny pewny termin to 29.12.2020 kiedy wręczono jej pismo z upomnieniem. W związku z tym zdaniem apelującej miały miejsce uchybienia formalne w tym przedmiocie.

- Sąd bezprawnie nie uznawał za właściwe dopuszczenie i procedowanie wielokrotnie zgłaszanych przez nią dowodów w postaci rejestracji zapisu fonicznego rozmów z nią prowadzonych przez kierownictwo spółdzielni oraz osoby z obsługi prawnej spółdzielni podczas, gdy z nagrań tych wynikał nie tylko przebieg i charakter prowadzonych z nią rozmów, obraz patologicznych stosunków i zachowań panujących na terenie spółdzielni, lecz także zostały ujawnione rzeczywiste przyczyny nałożenia na nią kary porządkowej. Ponadto w ocenie apelującej powyższe naruszało zasadę równości stron procesu i możliwość obrony jej praw zwłaszcza, że Sąd dopuszczał na wniosek pozwanej dowody z zeznań osób S. i J. K. które nie miały wiedzy na temat wniesionego przez nią pozwu, lub na okoliczności które nie dotyczyły przedmiotu sprawy ( co do tego ze już wcześniej miała być złym pracownikiem), czerpał wiadomości z akt innych postepowań mimo, iż przy wniesieniu pozwu sprawy te nie istniały - to wszystko zaś wiązało się z nadużyciem stosowania prawa procesowego w zakresie gromadzenia i swobodnej oceny dowodów

- powoływanie się przez pozwanego na naruszenie przez nią zasad współżycia społecznego i zasad organizacji i porządku w procesie pracy jest chybione i nie znajduje pokrycia w faktach gdyż pozwany za główny powód nałożenia na nią kary uznał fakt wysłania do pozwanego i osób mu towarzyszących wezwań o zaprzestanie naruszania jej dóbr osobistych podczas gdy tego typu zachowanie stanowi ochronę jej praw konstytucyjnych -dobrego imienia i nie ma nic wspólnego z naruszeniem regulaminu pracy. Apelująca podkreśliła też, że adresy tych osób były jej znane z racji długoletniej znajomości , wzajemnych kontaktów na przestrzeni lat - lub jak w przypadku pełnomocników stanowiło to dane oficjalne/ powszechnie znane wynikające z prowadzenia kancelarii

- Sąd nieprawidłowo uznał , iż sprawy z jej życia prywatnego mogły być przedmiotem roztrząsania w ramach struktur formalno -organizacyjnych (...) i w ten sposób uznał, iż władze (...) mogły ingerować w życie prywatne powódki.

W odpowiedzi na apelację, pismem z dnia 1.07.2025 r. pozwany wskazał, iż w dniu 16.04.2025 została oddalona, jako oczywiście bezzasadna, skarga kasacyjna powódki od wyroku Sądu II instancji w sprawie z jej oskarżenia prywatnego m.in. przeciwko , pełnomocnikom prezesowi i członkowi zarządu pozwanej spółdzielni - co potwierdza stanowisko pozwanej prezentowane w toku całego postępowania w zakresie bezzasadności żądań powódki i bezzasadności przyczyn podawanych przez powódkę co do stosowania wobec niej pracowniczych środków dyscyplinujących. W ocenie pozwanego rozstrzygnięcie Sądu I instancji odpowiada prawu i nastąpiło w konsekwencji żmudnego i wielowątkowego przeprowadzenia postępowania dowodowego, a co w konsekwencji skutkować winno oddaleniem apelacji.

Sąd Okręgowy w Łodzi zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji wydał trafne orzeczenie, znajdujące oparcie w zebranym w sprawie materiale dowodowym i obowiązujących przepisach prawa. Sąd Rejonowy poczynił poprawne ustalenia faktyczne i dokonał właściwej subsumcji prawnej.

Sąd Okręgowy w pełni aprobuje ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i przyjmuje je jako własne. Podziela również wywody prawne zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie znajdując żadnych podstaw do jego zmiany bądź uchylenia.

W świetle art. 108 § 1. Za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy, pracodawca może stosować:

1) karę upomnienia;

2) karę nagany.

W myśl art. 108 § 1.k.p. za nieprzestrzeganie przez pracownika ustalonej organizacji i porządku w procesie pracy, przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, przepisów przeciwpożarowych, a także przyjętego sposobu potwierdzania przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy, pracodawca może stosować: karę upomnienia oraz karę nagany.

Zgodnie z Art. 109 § 1 kp kara nie może być zastosowana po upływie 2 tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego i po upływie 3 miesięcy od dopuszczenia się tego naruszenia.

§ 2. Kara może być zastosowana tylko po uprzednim wysłuchaniu pracownika.

§ 3. Jeżeli z powodu nieobecności w zakładzie pracy pracownik nie może być wysłuchany, bieg dwutygodniowego terminu przewidzianego w § 1 nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu do dnia stawienia się pracownika do pracy.

Art. 110 kp stanowi, iż o zastosowanej karze pracodawca zawiadamia pracownika na piśmie, wskazując rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych i datę dopuszczenia się przez pracownika tego naruszenia oraz informując go o prawie zgłoszenia sprzeciwu i terminie jego wniesienia. Odpis zawiadomienia składa się do akt osobowych pracownika.

Z art. 111 kp wynika, iż przy stosowaniu kary bierze się pod uwagę w szczególności rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych, stopień winy pracownika i jego dotychczasowy stosunek do pracy.

Na mocy art. 112 § 1 kp. Jeżeli zastosowanie kary nastąpiło z naruszeniem przepisów prawa, pracownik może w ciągu 7 dni od dnia zawiadomienia go o ukaraniu wnieść sprzeciw. O uwzględnieniu lub odrzuceniu sprzeciwu decyduje pracodawca po rozpatrzeniu stanowiska reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej. Nieodrzucenie sprzeciwu w ciągu 14 dni od dnia jego wniesienia jest równoznaczne z uwzględnieniem sprzeciwu.

§ 2. Pracownik, który wniósł sprzeciw, może w ciągu 14 dni od dnia zawiadomienia o odrzuceniu tego sprzeciwu wystąpić do sądu pracy o uchylenie zastosowanej wobec niego kary.

Na wstępie w odniesieniu do wskazanych przepisów wskazać należy -co istotne i co w kontekście podniesionych w apelacji zarzutów ogranicza zakres jej rozpoznania -iż w sprawach dotyczących nałożenia na pracowników kary porządkowej przedmiot analizy sądu ograniczony jest do zarzutów postawionych pracownikowi w oświadczeniu pracodawcy o nałożeniu tej kary ich legalności i zasadności oraz formalnej prawności zastosowania środka dyscyplinującego. Sąd rozpatrujący odwołanie od kary porządkowej powinien zbadać dwa aspekty sprawy: spełnienie przez pracodawcę wymogów formalnych, koniecznych do zastosowania kary porządkowej oraz przesłanki materialnoprawne polegające na ocenie, czy kara porządkowa była adekwatna do naruszenia obowiązków przez pracownika. Innymi słowy proces skupia się co do przewinień „wytkniętych” przez pracodawcę, oceny zasadności i adekwatności zastosowanej kary ( zbadania naruszenia, bezprawności działania pracownika jego winy w naruszeniu organizacji i porządku pracy nadto charakteru/ rodzaju zastosowanej kary) oraz procedury jej nałożenia. Jeżeli w piśmie zawiadamiającym o zastosowaniu kary porządkowej pracodawca wyróżnia sentencję i uzasadnienie wyjaśniające przyczyny jej nałożenia to za równoznaczne z określeniem wymaganego przez art. 110 KP "rodzaju naruszenia obowiązków pracowniczych" uważane może być tylko takie ujęte w uzasadnieniu naruszenie obowiązków, które w sposób jednoznaczny wskazane jest w nim jako zachowanie stanowiące przedmiot zarzutu ze strony pracodawcy i przesłanka zastosowania kary /Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 17 lutego 1999 r., I PKN 580/98/. Zatem wszystkie inne okoliczności powinny pozostawać poza zakresem zainteresowania i oceny Sądu.

Na gruncie rozpoznawanej sprawy, w kontekście emocjonalnych wypowiedzi, zachowań stron i świadków, istotnym jest również, że przedmiot analizy powinien być co prawda oceniony na ich tle, jednakże oderwany od ich subiektywnych konotacji z uwzględnieniem wyłącznie przesłanek istotnych dla rozstrzygnięcia. Wszelkie zatem pozostałe aspekty winny być pominięte przy tej ocenie.

W analizowanym przypadku apelująca upatrywała wadliwości zaskarżonego orzeczenia w uchybieniach skutkujących nieważnością przeprowadzanego postępowania przy czym, jak się wydaje, powyższe miało być związane przede wszystkim z ograniczaniem przez Sąd jej praw procesowych w zakresie możności obrony jej praw w kontekście zgłaszanych wniosków dowodowych.

W myśl art. 379 pkt 5 kpc nieważność postępowania zachodzi, jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw.

Przy tym pozbawienie strony możności obrony swych praw polega na tym, że z powodu wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części. Pozbawienie możności obrony praw przez stronę zachodzi nie tylko wtedy, gdy możność podejmowania czynności dla obrony strony została całkowicie wyłączona. Wystarczy, że na skutek uchybień procesowych strona nie mogła brać udziału w istotnej części postępowania, a skutki tego uchybienia nie mogły być usunięte przed wydaniem wyroku. Chodzi tu wyłącznie o sytuacje, gdy wynikiem uchybień procesowych było rzeczywiste uniemożliwienie lub utrudnienie działania w procesie. Innymi słowy o takie uchybienia procesowe, które w praktyce uniemożliwiły stronie podjęcie stosownej obrony przed wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia (por. wyr. SN z 23.11.2004 r., I CK 226/04, L.).

Nieważność postępowania określona w art. 379 pkt 5 KPC ma miejsce wtedy, gdy strona postępowania, wbrew swej woli, została faktycznie pozbawiona możności działania w postępowaniu lub jego istotnej części. Nieważność postępowania z tego powodu zachodzi wówczas, gdy ze względu na uchybienia formalne (na przykład niezawiadomienie strony o rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku) strona została pozbawiona przez sąd lub przeciwnika procesowego możności brania udziału w sprawie oraz zgłoszenia twierdzeń faktycznych i wniosków dowodowych. Nie można stwierdzić nieważności postępowania w rozumieniu tego przepisu, gdy strona podjęła czynności w procesie, nawet doznając utrudnień w popieraniu dochodzonych roszczeń lub w obronie przed żądaniami strony przeciwnej. Dlatego pod podstawę nieważności postępowania z art. 379 pkt 5 KPC nie podpada każde naruszenie przepisów prawa procesowego, nawet jeśli mogło mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia. Przy ocenie, czy doszło do pozbawienia strony możności działania skutkującej nieważnością postępowania trzeba rozważyć, czy nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, następnie zbadać, czy uchybienie to wpłynęło na możność strony do działania w postępowaniu, wreszcie ocenić, czy pomimo zaistnienia wspomnianych przeszkód strona mogła bronić swych praw w procesie. Dopiero w razie kumulatywnego spełnienia wszystkich tych warunków można uznać, że strona została pozbawiona możności działania. Innymi słowy pozbawienie strony możności obrony swych praw, aby mogło stanowić przyczynę nieważności, musi być całkowite i w sposób bezwzględny wyłączyć możność obrony./Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 28 sierpnia 2024 r., I (...) 66/23/

Brak możności obrony swoich praw jako przesłanka nieważności postępowania musi być interpretowana ściśle. Hipoteza art. 379 pkt 5 KPC zostaje wypełniona, gdy z powodu uchybień procesowych sądu strona nie mogła brać i faktycznie nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, zaś skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na następnych posiedzeniach przed wydaniem wyroku w danej instancji. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 19 marca 2025 r., I CSK 2831/24

Zasada sprawiedliwości proceduralnej obejmuje prawo do rzetelnego procesu, w tym uprawnienie do bycia wysłuchanym i przedstawienia swojego stanowiska w spornych kwestiach faktycznych i prawnych. Czym innym jest żądanie przeprowadzenia określonych dowodów w sprawie. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 kwietnia 2024 r., III CZ 51/24

Za przyczynę nieważności nie mogą być natomiast uznane ewentualne wadliwości w postępowaniu dowodowym ani w ustalaniu stanu faktycznego./ Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 25 stycznia 2024 r., I CSK 4145/23/

Przyczyną nieważności postępowania z art. 379 pkt 5 KPC nie mogą być wadliwości w postępowaniu dowodowym ani w ustalaniu stanu faktycznego. Są to bowiem uchybienia Sądu, które nie pozbawiają strony możności obrony jej praw, w wyżej wskazanym rozumieniu, a jedynie mogą utrudniać lub uniemożliwiać właściwe ustalenie stanu faktycznego lub w inny sposób wpływać na treść rozstrzygnięcia, co może stanowić podstawę zarzutów apelacyjnych czy kasacyjnych naruszenia prawa procesowego. Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 lipca 2023 r., I CSK 3829/22

Ewentualne uchybienia w zakresie postępowania dowodowego lub pominięcie zgłoszonych przez stronę środków dowodowych nie powodują nieważności postępowania. Nieuwzględnienie przez sąd rozpoznawczy wniosków dowodowych strony nie stanowi pozbawienia możności obrony jej praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 KPC i nie może uzasadniać zarzutu nieważności postępowania. W przepisie tym chodzi jedynie o takie sytuacje, w których na skutek wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, strona nie mogła brać i faktycznie nie brała udziału w całym postępowaniu lub jego istotnej części, nie zaś o, nawet bezpodstawne, nieuwzględnianie wniosków dowodowych strony.

Pozbawienie strony możności obrony swych praw nie dotyczy sytuacji, w której sąd pomija środki dowodowe zgłaszane przez stronę, uznając, że materiał zebrany jest wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy, albo tez wnioskowane dowody nie mają w ocenie sądu istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 KPC). Innymi słowy, ocena w tym zakresie odnosi się do stosowania przepisów o postępowaniu dowodowym i nie składa się na podstawę (przesłankę) nieważności postępowania z art. 379 pkt 5 KPC Nieuwzględnienie przez sąd rozpoznawczy wniosków dowodowych strony nie stanowi pozbawienia możności obrony jej praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 KPC i nie może uzasadniać zarzutu nieważności postępowania. /Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu - I Wydział Cywilny z dnia 23 marca 2023 r., I ACa 1152/21/

Nieuwzględnienie przez sąd wniosku dowodowego, nie uzasadnia twierdzenia o pozbawieniu strony możności obrony swych praw skutkującego nieważnością postępowania (zob. wyr. SN z 21.1.2009 r., II CSK 446/08, OSNC 2010, Nr A, poz. 7).

Na gruncie rozpoznawanej sprawy powódka bezwzględnie miała możliwość działania i obrony swego stanowiska procesowego, a jej uprawnienia w tym przedmiocie nie były ograniczone ani wskutek działania Sądu ani innych uczestników postępowania. Powódka mogła i przedstawiła swoje stanowisko w sprawie i zgłaszała wnioski na poparcie swych twierdzeń, brała aktywny udział w toczącym się postępowaniu. Natomiast to, że powódka twierdzi, iż Sąd bezprawnie nie dopuszczał wielokrotnie zgłaszanych przez nią dowodów w postaci rejestracji zapisu fonicznego, względnie nierówno traktował strony postępowania dopuszczając na jej niekorzyść dowody z zeznań osób, które w jej ocenie nie miały wiedzy na temat sprawy lub na okoliczności, które nie dotyczyły przedmiotu sprawy, może być co najwyżej oceniane w kontekście uchybień procesowych w zakresie gromadzenia i oceny materiału dowodowego nie zaś nieważności z ww. przyczyn. Tym samym twierdzenia co do pozbawienia powódki możliwości obrony jej praw - istnienia przesłanek nieważności postepowania - uznać należy za bezzasadne.

Odnosząc się zaś co do rzekomych ww. uchybień w zakresie postępowania dowodowego wskazać należy, że art. 233 § 1 k.p.c. stanowi, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (tak np. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, LEX nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (art. 327 1 k.p.c.).

Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji, i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem, których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia.

Sąd może oprzeć swe przekonanie jedynie na dowodach prawidłowo przeprowadzonych, a ocena dowodów musi być dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego. Sąd musi ocenić wszystkie przeprowadzone dowody oraz uwzględnić wszelkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny mocy i wiarygodności tych dowodów. Sąd zobowiązany jest przeprowadzić selekcję dowodów, wybierając te, na których się oparł i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Przez moc dowodową rozumie się przy tym siłę przekonania, jaką uzyskał sąd wskutek przeprowadzenia określonych dowodów o istnieniu lub nieistnieniu faktu, którego one dotyczyły. Ocena wiarygodności dowodu zależy od środka dowodowego. Sąd, oceniając wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę, czy też nie.

Jeżeli z danego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., nr 5, poz. 33, postanowienie z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7 - 8, poz. 139). Zatem o dowolności można mówić wówczas, gdy Sąd ocenia dowody bez ich właściwej analizy, bądź też wbrew zdrowemu rozsądkowi lub zasadom logicznego rozumowania. Nie jest natomiast dowolną taka ocena, która – choć prowadzi do niekorzystnych dla strony konkluzji – to jednak jest logicznie i rzeczowo umotywowana.

Znamiennym jest też, że jeśli w sporze dwie grupy świadków lub strony zeznają odmiennie bądź poszczególne dokumenty lub inne dowody wskazują na odmienne okoliczności, to do Sądu meriti należy ocena, którzy świadkowie, strona i dlaczego zeznają wiarygodnie oraz, które dokumenty zasługują na uwzględnienie. Danie wiary jednym, a nie przyznanie wiary drugim świadkom, stronie bądź dokumentom, samo przez się nie narusza zasady z art. 233 § 1 kpc a stanowi właśnie o istocie sędziowskiej oceny dowodów, która opiera się na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym.

W ocenie Sądu Okręgowego dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zgromadzonego w postępowaniu materiału dowodowego i poczynione w sprawie ustalenia faktyczne są – wbrew twierdzeniom apelującej – prawidłowe. Zarzuty skarżącej sprowadzają się w zasadzie jedynie do polemiki ze stanowiskiem Sądu i interpretacją dowodów dokonaną przez ten Sąd i jako takie nie mogą się ostać. Apelująca przeciwstawia bowiem ocenie dokonanej przez Sąd pierwszej instancji swoją analizę zgromadzonego materiału dowodowego i własny pogląd na sprawę.

W szczególności nieuprawnionym jest twierdzenie, iż pominiecie zapisu fonicznego rozmów prowadzonych z powódką przez kierownictwo spółdzielni oraz osoby z obsługi prawnej spółdzielni miało szczególny wpływ na ocenę przez Sąd zachowań i zdarzeń mających stanowić przesłanki nałożenia na nią kwestionowanej kary upomnienia. Podnieść należy, co skarżąca pomija, że co do przebiegu tych rozmów Sąd przeprowadził szerokie postępowanie dowodowe obejmujące zeznania świadków, a nadto dopuścił stenogramy rozmów przedłożone przez sama powódkę. Znamiennym jest też, iż strona pozwana zasadniczo nie kwestionowała charakteru tych stenogramów, a poczynione w sprawie ustalenia z uwzględnieniem wszystkich tych okoliczności nie odbiegały od ich takiego przebiegu jaki relacjonowała sama powódka. Nie można zatem uznać, zgodnie z zapatrywaniem skarżącej, że brak dopuszczenia dowodów z samych nagrań zasadniczo mógł wpłynąć na ustalenia w tym przedmiocie. Natomiast to, że Sąd w oparciu o tak zgromadzone dowody doszedł do wniosków, które w kontekście już oceny jej zachowań, a nie samego przebiegu zdarzeń w odniesieniu do nałożonej na powódkę kary porządkowej upomnienia, nie odpowiadały jej ocenie zaistniałych faktów, nie świadczy o istnieniu w tym zakresie jakichkolwiek naruszeń.

Brak jest też podstaw do uznania , że Sąd dopuszczał dowody na okoliczności nieistotne dla rozstrzygnięcia i prowadził postępowanie z naruszeniem zasady równości stron, dając prymat działaniom strony pozwanej. Podkreślić należy, iż zadaniem Sądu - zresztą prawidłowo wykonanym - było rzetelne wyjaśnienie wszelkich okoliczności spornych oraz przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła dać pełny obraz zaistniałych zdarzeń i pozwalała na prawidłowe zastosowanie prawa materialnego. W tym kontekście dopuszczenie dowodów z zeznań świadków, którzy co prawda nie mieli wiedzy co do okoliczności wniesienia pozwu, samego ukarania powódki karą upomnienia, ale znały okoliczności, które leżały u podstaw zachowań stron, a które zadecydowały ostatecznie o nałożeniu na powódkę wskazanego środka porządkowego, przyczyn i podstaw tego stanu rzeczy, nie mogą być zatem uznane za niecelowe. Z tych samych względów nie można uznać za nieprawidłowe czerpanie przez Sąd wiedzy z akt sprawy dotyczących innych postepowań, skoro miało to znaczenie dla wyjaśnienia spornych okoliczności - zbadania wystąpienia określonych naruszeń. Zarzuty apelacji w tym przedmiocie nie mogą więc zostać uznane za uprawnione.

Co do zaś oceny samych okoliczności stanowiących przyczynę nałożenia na powódkę kary porządkowej upomnienia wskazać należy, iż w piśmie odebranym przez powódkę 29 grudnia 2020r wskazano, że u podstaw tego stanu rzeczy leżało naruszenie podstawowych obowiązków wskazanych w pkt. IV ppkt.24 i 31 zakresu czynności, tj. obowiązku ochrony danych, m.in. przed nielegalnym pozyskaniem, co powódka zaniechała „przejmując i przetwarzając osobiście w sposób nieuprawniony do własnych celów prywatnych” /pozyskane przy wykonywaniu obowiązków służbowych adresy prywatne pracowników- członków (...) oraz specjalisty ds. organizacyjnych, samorządowych i pracowniczych, a także osób fizycznych -obsługi prawnej- adwokatów: H. K. i B. K., użyła do prywatnej korespondencji adresowanej do w/w osób/. Poza tym wskazano, że swoim zachowaniem powódka naruszyła obowiązek zachowania tajemnicy służbowej. W uzasadnieniu kary podano też, że powódka „swoim lekceważącym i aroganckim zachowaniem w stosunku do (...) i do (...) przełożonego, zarówno w bezpośrednich rozmowach w grudniu 2020r- w szczególności w dniu 29 grudnia 2020r, jak i w treści pism przesłanych do w/w osób, naruszyła podstawowe zasady współżycia społecznego, jak i organizacji porządku pracy”. We wskazanym piśmie nadmieniono, że powódka odmówiła złożenia wyjaśnień w przedmiocie zarzutów pracodawcy.

Odnosząc się zatem wyłącznie do tych okoliczności w kontekście zarzutów apelacyjnych podnieść należy, że także w tym zakresie nie można uznać, iż ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd I instancji była nieprawidłowa, a w konsekwencji wywieść, iż karę upomnienia na powódkę nałożono bez rzeczywistych i uzasadnionych podstaw- gdyż nie doszło do zarzucanych jej naruszeń .

Co do kwestii pozyskania przez powódkę adresów - członków (...) oraz specjalisty ds. organizacyjnych, samorządowych i pracowniczych, a także osób fizycznych -obsługi prawnej- adwokatów: H. K. i B. K., których ta następnie użyła do prywatnej korespondencji adresowanej do w/w osób podnieść należy, że w procesie nieudowodnionym zostało że adresy te były faktycznie znane powódce z racji długoletniej znajomości , wzajemnych kontaktów na przestrzeni lat - lub jak w przypadku pełnomocników stanowiły dane oficjalne/ powszechnie znane, wynikające z prowadzenia kancelarii. Sąd zgadza się z oceną Sądu Rejonowego, że powódka nie wykazała w żaden sposób, aby weszła w posiadania wymienionych adresów w inny niż zarzucany jej sposób, poza twierdzeniami zawartymi w jej zeznaniach, których wiarygodność Sąd podważył. Świadkowie, jak i E. S. zaprzeczali, aby udostępniali powódce adresy w celu korzystania z nich; aby, wyrażali zgodę na używanie adresów w celach prywatnych; aby powódka odwiedzała w/w osoby czy wiedziała wcześniej, gdzie mieszkają. Podnieść należy, co znamienne, iż powódka w rozmowach prowadzonych w tym przedmiocie z przełożonymi, abstrahując od ich burzliwego i emocjonalnego przebiegu, nigdy nawet nie wspomniała, iż były to dane znane w kontekście wcześniej łączących ich relacji bądź, jak w przypadku pełnomocników, powszechnie znane, nie zaprzeczała, iż pozyskała je w związku z wykonywaniem czynności służbowych. Sąd Okręgowy zgadza się zatem z oceną Sądu I Instancji, że powódka dopuściła się naruszenia wskazywanych powyżej obowiązków związanych z porządkiem pracy w sposób zawiniony, umyślnie, ponieważ celowo i świadomie weszła w posiadanie adresów zamieszkania osób, do których kierowała wezwania dotyczące jej dóbr osobistych /pisma z 03 grudnia 2020r/. Powyższe dane, powódka zdobyła wykonując obowiązki związane z księgowaniem i rozliczaniem należności (...) i jej pracowników, mimo obowiązku niewykorzystywania danych osobowych w sposób sprzeczny z (...) i obowiązkiem przyjętym w umowie o pracę oraz w regulaminie pracy i w zakresie obowiązków. Natomiast już tylko uznanie tych zarzutów za zasadne czyni nałożenie na powódkę kary upomnienia, w kontekście powoływanej już regulacji art. 108, 111 kp, za uprawnione.

W tym miejscu podnieść należy, iż nie jest ocenianym nagannie reagowanie przez powódkę na ewentualne naruszanie jej dóbr osobistych – ww. miała pełne prawo do wezwania „sprawców” do zaprzestania naruszania jej dóbr osobistych w przypadku oceny, że do takich naruszeń doszło. Jednakże nie była uprawniona do dokonywania takiego wezwania przy użyciu sposobu, który naruszyłaby spoczywające na niej obowiązki pracownicze ochrony danych, m.in. przed nielegalnym pozyskaniem. Wskazać należy, iż osiągniecie tego celu było możliwe także w inny sposób - wezwania te mogły być bowiem doręczone w inny sposób np. za pośrednictwem adresu pozwanego - znanego powszechnie. Tę okoliczność apelująca jednak całkiem pomija.

Nie można też godzić się ze skarżącą co do pominięcia przez Sąd Rejonowy, że powoływanie się przez pozwanego na naruszenie przez nią zasad współżycia społecznego i zasad organizacji i porządku w procesie pracy, jest chybione i nie znajduje pokrycia w faktach. Powódka wskazała, że pozwany za główny powód nałożenia na nią kary uznał fakt wysłania do pozwanego i osób mu towarzyszących wezwań o zaprzestanie naruszania jej dóbr osobistych podczas, gdy tego typu zachowanie stanowi ochronę jej praw konstytucyjnych -dobrego imienia i nie ma nic wspólnego z naruszeniem regulaminu pracy.

Odnosząc się do powyższego w pierwszej kolejności wskazać należy, co apelująca całkowicie pomija, iż u podstaw nałożenia na nią kary w kontekście naruszenia zasad współżycia społecznego, nie leżały tylko i wyłącznie okoliczności związane z wysłaniem przez nią m.in. do pozwanego wspomnianych wezwań, ale przede wszystkim związane z jej lekceważącym i aroganckim zachowaniem w grudniu 2020 r. - w szczególności w dniu 29 grudnia 2020 r. Przy czym z całą stanowczością podkreślić należy, iż Sąd Okręgowy - podobnie zresztą jak Sąd Rejonowy - nie uznaje, że sprawy z życia prywatnego powódki mogły być przedmiotem roztrząsania w ramach struktur formalno -organizacyjnych (...) ani że władze (...) mogły ingerować w jej życie prywatne. Niemniej jednak (co też podkreślał Sąd Rejonowy i czego powódka nadal nie chce zauważyć) pozwany działał niejako w reakcji na działania byłego pracownika w sytuacji, która była związana ze śmiercią byłego członka zarządu, w sprawie lokalowej, która nadto przez osoby postronne mogła być odbierana jako związana z polityką i działaniem pozwanego (sprawa dotyczyła też powódki będącej pracownikiem spółdzielni). Wobec tego nawet uznając, iż podnoszone kwestie dotykały spraw prywatnych powódki, uwzględniając jednocześnie, że wiązały się z wysokim ładunkiem emocjonalnym po obu stronach, nie można dojść do przekonania, iż wyjaśnienie tych kwestii zwalniało powódkę z poszanowania zasad współżycia społecznego i obowiązku poszanowania przełożonych. Sąd Okręgowy nie będzie przy tym powtarzał do naruszenia jakich zasad współżycia społecznego w tych relacjach doszło, zrobił to bowiem szeroko Sąd Rejonowy, a apelująca tych okoliczności nie kwestionowała. Jednak jeszcze raz kategorycznie należy podkreślić, że nawet uznając, iż pozwana chcąc wyprostować sprawę, względem powódki jako pracownika, przedsięwzięła kroki na polu służbowym, powódka mogła z poszanowaniem stanowiska strony przeciwnej odmówić współpracy na tym polu podnosząc, iż uznaje to za bezzasadne (choćby na piśmie). Tej rozwagi po stronie powódki w istocie zabrakło. Powódka powinna powstrzymać się od własnych czynności podejmowanych w nieodpowiedniej formie. Jej zachowanie nie tylko naruszało dobre obyczaje i zasady współżycia społecznego, ale i było zawinione. Ponadto nawet uznając, iż powódka nie musiała tłumaczyć się ze swego stanowiska w kwestii zawartej z B. S. umową dożywocia, nie była zwolniona z poszanowania przełożonych i udzielania odpowiedzi związanych z procesem wykonywania pracy, w tym przetwarzania danych osobowych. Brak wyjaśnień w przedmiocie uzyskania adresów przełożonych i innych osób do celów prywatnych, pozyskanie ich w ramach czynności służbowych, samo w sobie było już wystarczające dla uznania ukarania ją najlżejszą karą porządkowa - kara upomnienia, za usprawiedliwione.

Podkreślić należy, że Kodeksowa odpowiedzialność porządkowa stanowi dla pracodawcy jedno z narzędzi egzekwowania zakładowego porządku, w tym obowiązku stosowania się do poleceń dotyczących pracy, będąc pod tym względem częścią dyrektywnej kompetencji do ich wydawania. Przesłankami zastosowania odpowiedzialności porządkowej są: bezprawność zachowania, czyli popełnienie przekroczenia porządkowego, jak też wina pracownika, wyrażająca się subiektywną nagannością jego zachowania, tzn. zamiarem (bezpośrednim lub ewentualnym) popełnienia przekroczenia albo popełnieniem go wskutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że sprawca możliwość taką przewidywał albo mógł przewidzieć. Wyrok Sądu Rejonowego w Giżycku - IV Wydział Pracy z dnia 27 kwietnia 2023 r., IV P 66/22.

Sąd Okręgowy w pełni zgadza się z oceną Sądu I instancji, iż ze względów wskazanych powyżej wszystkie wskazane przesłanki w odniesieniu do powódki zostały spełnienie - z tego względu brak podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia i uchylenia nałożonej na powódkę kary porządkowej.

Chybionymi są też zarzuty apelacyjne wskazujące na rzekome uchybienia formalne w procesie nałożenia na powódkę kary porządkowej, które w ocenie skarżącej także powinny prowadzić do zmiany zaskarżonego orzeczenia. W tej materii powódka wywiodła, że Sąd oceniając legalność nałożenia na nią kary porządkowej upomnienia pominął, iż pismo pracodawcy w tym przedmiocie nie zawiera daty jego wystawienia, a co za tym idzie nie można jednoznacznie ustalić daty wystawienia pisma w korelacji z datą popełnienia przez nią rzekomego naruszenia. W związku z tym niemożliwe jest ustalenie rozpoczęcia i zakończenia 14 dniowego terminu na zastosowanie tej kary. Jedyny pewny termin to 29.12.2020 kiedy wręczono jej pismo z upomnieniem.

O zastosowanej karze pracodawca zawiadamia pracownika na piśmie, wskazując rodzaj naruszenia obowiązków pracowniczych i datę dopuszczenia się przez pracownika tego naruszenia oraz informując go o prawie zgłoszenia sprzeciwu i terminie jego wniesienia. Odpis zawiadomienia składa się do akt osobowych pracownika /art. 110 kp/.

W świetle powoływanego już art. 109 § 1 kp kara nie może być zastosowana po upływie 2 tygodni od powzięcia wiadomości o naruszeniu obowiązku pracowniczego i po upływie 3 miesięcy od dopuszczenia się tego naruszenia. Kara może być zastosowana tylko po uprzednim wysłuchaniu pracownika. Jeżeli z powodu nieobecności w zakładzie pracy pracownik nie może być wysłuchany, bieg dwutygodniowego terminu przewidzianego w § 1 nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu do dnia stawienia się pracownika do pracy.

Wysłuchanie pracownika musi poprzedzać zastosowanie wobec niego kary porządkowej. Instytucja „wysłuchania pracownika” ma na celu z jednej strony - zobiektywizowanie decyzji przełożonego, z drugiej zaś strony - umożliwienie pracownikowi złożenia wyjaśnień w istotnej dla niego sprawie, przed uruchomieniem formalnego postępowania. Wadliwe pod względem formalnym zastosowanie kary bez uprzedniego wysłuchania, skutkuje koniecznością jej uchylenia. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach - III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 23 marca 2017 r., III APa 47/16

Pozwana (...) nie naruszyła w procesie karania regulacji kodeksowych w zakresie daty nałożenia kary. To, że na piśmie nie było daty nie ma znaczenia. Wręczenie powódce pisma z informacją o ukaraniu ją karą porządkową w dniu 29.12.2020 oznacza nałożenie na nią kary w tym dniu. Wręczenie wskazanego pisma poprzedzało jej wysłuchanie- powódka w rozmowie podając merytoryczną argumentację na stawiane jej zarzuty nie chciała uczestniczyć . Od 08 do 28 grudnia 2020r powódka nie była w pracy z przyczyn usprawiedliwionych, a wcześniej przebywała na urlopie. Dopiero po powrocie powódki z urlopu i zwolnienia lekarskiego, tj. 29 grudnia 2020r pozwana mogła wysłuchać powódkę i zadecydować czy należy nałożyć karę. Pisma powódki z 03 grudnia 2020r z wezwaniem do nienaruszania jej dóbr osobistych dotarły do adresatów najwcześniej 5 /sobota/ albo 7 /poniedziałek/ grudnia 2020r. Termin 2 tygodniowy rozpoczął bieg najwcześniej 06 grudnia 2020r, a od 08 do 28 grudnia 2020 był zawieszony, aby 29 grudnia 2020r biec dalej. Nie mógł więc zakończyć się przed ukaraniem powódki. Pozwana nie uchybiła też w/w 3 miesięcznemu terminowi, bowiem o naruszeniu obowiązku dbałości o dane osobowe, członkowie (...) jako osoby uprawnione do nałożenia kary w imieniu (...), dowiedzieli się w dniach dotarcia do nich na prywatne adresy w/w pism powódki. Ukaranie nastąpiło w tym samym miesiącu.

Konkludując, żaden z zarzutów apelacji, dotyczących naruszenia przepisów postępowania skutkujących koniecznością uchylenia zastosowanej wobec powódki kary porządkowej upomnienia nie okazał się uzasadniony. Brak więc podstaw do zmiany zaskarżonego orzeczenia w tej materii.

Na marginesie wskazać należy, iż w apelacji powódka domagała się uwzględnienia wszystkich zgłoszonych przez nią roszczeń, a zatem także modyfikacji wyroku co roszczenia o wyrównanie premii i nagrody za jubileusz (...) w Ł.. Niemniej jednak w tej części co do zaskarżonego orzeczenia nie podniesiono żadnej argumentacji i przyczyn, które poddawały by w wątpliwość jego prawidłowość. Zatem w tym zakresie nie było podstaw by jakkolwiek doszukiwać się ich z urzędu, zaś Sąd Okręgowy w pełni podziela rozważania Sądu I instancji dotyczące tej materii.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 kpc, oddalił apelację powódki jako bezzasadną (punkt pierwszy sentencji wyroku).

O kosztach zastępstwa procesowego należnych za II instancję Sąd orzekł zgodnie z art. 98 k.p.c. w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 i § 9 ust. 3 oraz § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.). O odsetkach ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. (punkt drugi sentencji wyroku).