sygn. I Ca 371/23 23 października 2023 Sąd Okręgowy w Tarnowie

Wyrok z 23 października 2023, sygn. I Ca 371/23

Data orzeczenia 23 października 2023
Sąd Sąd Okręgowy w Tarnowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Wiesław Grajdura
Tagi
#Sąd Okręgowy w Tarnowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I Ca 371/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 października 2023 r.

Sąd Okręgowy w Tarnowie – I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Wiesław Grajdura

po rozpoznaniu w dniu 23 października 2023 r. w Tarnowie

na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa D. N.

przeciwko (...) S.A z siedzibą w S.

o zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowie

z dnia 20 kwietnia 2023 r., sygn. akt I C 286/21

1.  oddala apelację;

2.  zasądza od (...) S.A z siedzibą w S. na rzecz D. N. kwotę 900 (dziewięćset) zł wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie, liczonymi od dnia uprawomocnienia się tego postanowienia do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I Ca 371/23

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie

z dnia 23 października 2023 r.

Powód D. N. w pozwie skierowanym przeciwko (...) S.A. z siedzibą w S. domagał się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 10.250,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 18 listopada 2020 r. do dnia zapłaty.

W odpowiedzi pozwany strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2023 r. Sąd Rejonowy w Tarnowie:

zasądził od strony pozwanej (...) S.A z siedzibą w S. na rzecz powoda D. N. kwotę 10.250,00 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od dnia 18 listopada 2020 roku do dnia zapłaty;

zasądził od strony pozwanej (...) S.A z siedzibą w S. na rzecz powoda D. N. kwotę 5.367,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Z orzeczeniem powyższym nie zgodziła się strona pozwana, która w złożonej apelacji zaskarżyła wyrok Sądu Rejonowego w części, tj. w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punkcie I co do kwoty 8.053,99 zł, zasądzonej tytułem odszkodowania wraz ustawowymi odsetkami oraz zawartego w punkcie II, rozstrzygającego o kosztach procesu.

Skarżąca zarzuciła Sądowi I instancji:

1.  naruszenie przepisów postępowania, tj.:

a)  art. 232 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 228 k.c. i art. 233 § 1 k.p.c., poprzez:

- dowolne uznanie, iż odszkodowanie należne powodowi winno obejmować nieponiesione koszty naprawy pojazdu, przyjęte na podstawie opinii biegłego nieuwzgledniającej warunków i kosztów naprawy stosowanych we współpracujących z pozwanym zakładach naprawczych, a także ustalającej w sposób dowolny zakres naprawy z pominięciem uregulowań obowiązujących w tej materii w polskim prawie,

- dowolne, sprzeczne z materiałem dowodowym ustalenie, iż pozwany rażąco zaniżył stawkę za roboczogodzinę oraz obniżył koszty odszkodowania o upusty i potrącenia z tytułu części i materiału lakierniczego, które nie obowiązują na rynku, a także poprzez dowolne ustalenie, że pozwany przyjął to pomniejszenie odszkodowania arbitralnie, w żaden sposób nie uzasadniając jak powód miałaby z tego skorzystać,

- dowolne, sprzeczne z materiałem dowodowym ustalenie, iż przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody pod względem technicznym nie zapewnia zastosowanie w naprawie części jakości Q, pomimo że biegły sam w swojej opinii stwierdza, iż naprawa częściami jakości Q przywróci pojazd do stanu sprzed szkody pod względem technicznym,

b)  art. 278 k.p.c., poprzez poczynienie ustaleń dotyczących obowiązku minimalizacji szkody, a więc zagadnienia prawnego, na podstawie opinii biegłego – rzeczoznawcy samochodowego;

2.  naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

art. 363 § 1 k.c. w zw. z art. 822 § 1 k.c. w zw. z art. 824 1 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, poprzez niewłaściwe zastosowanie skutkujące uznaniem, iż odszkodowanie winno być równe kosztom naprawy pojazdu częściami O z uwzględnieniem ustalonej przez biegłego wysokości, co w konsekwencji skutkowało przyznaniem powodowi odszkodowania przewyższającego wysokość szkody,

art. 354 § 2 k.c. w zw. z art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (…), poprzez pominięcie faktu, iż powód ma obowiązek dążenia do minimalizacji szkody, a w konsekwencji nieskorzystanie z propozycji naprawy pojazdu oferowanej przez pozwanego stanowi naruszenie obowiązku minimalizacji rozmiarów szkody,

art. 361 § 1 k.c. poprzez nieuwzględnienie faktu, iż obowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła, i zasądzenie odszkodowania obejmującego koszt opinii rzeczoznawcy w okresie poprzedzającym wytoczenie powództwa, wykraczającym poza zakres odpowiedzialności pozwanego.

W związku z tak sformułowanymi zarzutami strona pozwana wniosła o:

1.  zmianę orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części,

2.  zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów postępowania odwoławczego z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych,

ewentualnie

3.  uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji przy uwzględnieniu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości z uwagi na bezzasadność zarzutów oraz zasądzenie od strony pozwanej na swoją rzecz kosztów postępowania procesowego, wedle norm prawem przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje.

apelacja strony pozwanej nie zasługiwała na uwzględnienie.

Środek odwoławczy zawierał zarówno zarzuty naruszenia prawa procesowego, jak też zarzuty naruszenia prawa materialnego. W pierwszej kolejności trzeba odnieść się zatem do zastrzeżeń związanych z podstawą faktyczną zaskarżonego orzeczenia. Dopiero bowiem na gruncie niewadliwych ustaleń możliwa jest ocena, czy Sąd I instancji zastosował w sprawie prawidłowo przepisy prawa materialnego.

Strona skarżąca wskazywała na wadliwie przeprowadzoną przez Sąd I instancji (z naruszeniem przepisu art. 233 § 1 k.p.c.) ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego. Aby jednak zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. był skuteczny niezbędne jest wykazanie – przy użyciu argumentów jurydycznych – że sąd naruszył ustanowione w nim zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów, a więc że uchybił podstawowym regułom logicznego myślenia, zasadzie doświadczenia życiowego i właściwego kojarzenia faktów oraz że naruszenie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Za niewystarczające należy zaś uznać zaprezentowanie przez skarżącego stanu faktycznego wynikającego z odmiennego od sądu I instancji przekonania o doniosłości (wadze) poszczególnych dowodów (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000 r., III CKN 1169/99, OSNC z 2000 r., z. 7-8 poz. 139; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2003 r., II CK 293/02, LEX nr 151622; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r., IV CK 387/04, LEX nr 177263). W orzecznictwie głoszone są trafne poglądy, iż tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych, przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 27 lutego 2007r., I ACa 1053/06, LEX nr 298433). Taka sytuacja nie występuje w niniejszej sprawie. Sąd meriti dokonał prawidłowego wartościowania materiału dowodowego z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy. Wbrew zarzutom apelującej, Sąd I instancji, przy ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, nie dopuścił się dowolności, ale wszechstronnie rozważył zebrane dowody oraz wskazał kryteria i argumentację pozwalającą Sądowi wyższej instancji i skarżącej na weryfikację jego decyzji polegającej na uznania jednych dowodów za wiarygodne, a innych za niewiarygodne (zob. postanowienie SN z dnia 18 marca 2003 roku, IV CKŃ 1856/00, Lex Nr 109422).

W ocenie Sądu II instancji zarzut skierowany przeciwko faktycznej podstawie rozstrzygnięcia nie może zatem prowadzić do jej zanegowania, gdyż relewantne fakty ustalone zostały przez Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy. Skarżąca bowiem, podnosząc zarzut ukierunkowany na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., nie kwestionowała w jego ramach błędnego ustalenia stanu faktycznego, ale skupiła się w gruncie rzeczy na negowaniu wysokości zasądzonego odszkodowania z tytułu zaistniałego zdarzenia komunikacyjnego. Zasady zaś ustalania wysokości odszkodowania uregulowane są już w prawie materialnym, tj. w kodeksie cywilnym i będą omawiane w dalszej części uzasadnienia w ramach odniesienia się do zarzutów naruszenia prawa materialnego. W konsekwencji, podkreślić należy, że Sąd II instancji uznaje ustalenia faktyczne Sądu I instancji za prawidłowe, dlatego też Sąd Okręgowy akceptując je, przyjmuje je za własne. Poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne musiały się więc ostać, a spór należało rozstrzygnąć wyłącznie na płaszczyźnie oceny zasadności powództwa w świetle wskazanych w apelacji zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego.

W toku postępowania przed Sądem I instancji nie doszło także do naruszenia powoływanych przez skarżącą przepisów proceduralnych w postaci art. 232 k.p.c., art. 227 oraz art. 228 k.p.c. Przepis art. 232 zd.1 k.p.c. nie jest przepisem określającym zasady rozkładu ciężaru dowodu, lecz źródłem ustawowego obowiązku stron wskazywania dowodów, z których wywodzą one skutki prawne i jest powiązany z art. 6 k.c. Wobec tego, że art. 232 zd. 1 k.p.c. w zakresie w jakim wskazuje na obowiązek przedstawienia faktów i dowodów, adresowany jest do strony, a nie do sądu, w konsekwencji to strona, a nie sąd, może go naruszyć. W szczególności, nie można naruszyć tego przepisu przez przyjęcie, że strona udowodniła lub nie udowodniła określonych okoliczności. Brak także podstaw do uznania, że doszło do naruszenia dyspozycji zawartej w zdaniu drugim tego przepisu. Zgodnie natomiast z przepisem art. 227 k.p.c., przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. O tym, które z faktów podnoszonych przez strony będą miały taki charakter, decydują normy prawa materialnego, które w postępowaniu mają zostać urzeczywistnione. Te z kolei ustala sąd na podstawie twierdzeń powoda, przytaczanych dla uzasadnienia zgłaszanego w postępowaniu żądania (por. wyrok SN z dnia 4 marca 2008 roku, III UK 65/07, Legalis nr 484653 i wyrok SN z dnia 5 września 2008 roku, I CSK 41/08, Legalis nr 150517) Przy uwzględnieniu powyższego nie sposób podzielić zastrzeżeń odwołującego w zakresie naruszenia powoływanych przepisów. Powód przedłożył wystarczający materiał dowodowy, pozwalający na uznanie za usprawiedliwioną dochodzoną w pozwie kwotę w pełnej wysokości. Znajdowała ona bowiem oparcie w poczynionych ustaleniach faktycznych, do oceny których zastosowano relewantne przepisy prawa materialnego.

Odnosząc się do zarzutu wadliwej oceny dowodu w postaci opinii biegłego rzeczoznawcy samochodowego i techniki samochodowej mgr. inż. M. N., podkreślić należy, że w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego (por. wyrok z dnia 7 listopada 2000 roku, I CKN 1170/98 OSNC 2001, nr 4, poz. 64) opinia biegłego podlega ocenie – zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. – na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków. Kierując się tymi wskazaniami, za Sądem Rejonowym, przyjąć należy, że opinia biegłego z uwagi na powoływane kryteria, w tym stanowczość wniosków oraz ich umotywowanie, zasługuje na pozytywne uznanie w odniesieniu do wartości rozumowania zawartego w opinii. Dlatego też poglądy zaprezentowane w opinii i jej wnioski trafiają także do przekonania Sądu Okręgowego. Biegły opracował właściwą kalkulację kosztów naprawy przy zastosowaniu części oryginalnych i przyjął ją na kwotę 78.615,39 zł. brutto. Jednocześnie, wykonując zobowiązanie Sądu biegły oszacował, że koszt naprawy uszkodzonego pojazdu, przy uwzględnieniu twierdznych przez pozwanego rabatów na części i materiał lakierniczy oraz stawki za roboczogodzinę pozwanej, będzie się kształtować na poziomie 56.013,89 zł. Sam fakt, że Sąd sformułował wnioski prawne w zakresie dotyczącym wysokości szkody na podstawie wymienionej opinii nie niweczy wiarygodności opinii co do okoliczności wymagających wiedzy specjalnej, dla wykazania których opinia ta została przeprowadzona.

W drugiej kolejności należy stwierdzić, że Sąd I Instancji w sposób prawidłowy zastosował normy prawa materialnego, w tym nie dopuszczając się naruszenia przepisów, których obrazę zarzuciła mu strona pozwana w apelacji.

Rozważania w tej materii rozpocząć należy od zdefiniowania pojęcia "szkody" w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. Przez szkodę należy rozumieć powstałą wbrew woli poszkodowanego różnicę między obecnym jego stanem majątkowym a tym stanem, jaki zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Ustalenie tej wysokości następuje poprzez porównanie dwóch wartości, a mianowicie stanu majątku poszkodowanego istniejącego po zdarzeniu, z którego szkoda wynikła, z hipotetycznym stanem majątku poszkodowanego, który istniałby, gdyby owo zdarzenie (szkodzące) nie nastąpiło - tzw. metoda dyferencyjna (wyrok Sądu Najwyższego z 09.03.2021 r., I NSNc 90/20, Legalis nr 2539332). Jest niewątpliwym, że szkoda powstaje w chwili wypadku komunikacyjnego i podlega naprawieniu wedle zasad określonych w art. 436 k.c. oraz w granicach wskazanych w art. 363 k.c., a w wypadku odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń - sformułowanych w § 2 tego przepisu. Adekwatnie do treści przepisu art. 822 § 1 k.c. obowiązek ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej polega na zapłacie określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone przez ubezpieczonego osobom trzecim, a więc na spełnieniu świadczenia pieniężnego. W judykaturze przyjmuje się (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 20 lutego 2002 r., V CKN 903/00, OSNC 2003, nr 1, poz. 15; postanowienie Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nie publ., uchwałę Sądu Najwyższego z 17 maja 2007r., III CZP 150/06, OSNC 2007, nr 10, poz. 144), że poszkodowany może, według swojego wyboru, żądać od ubezpieczyciela zapłaty kosztów hipotetycznej restytucji albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej ustalonej zgodnie z metodą różnicy. Powołany przepis art. 822 § 1 k.c. modyfikuje normę wynikającą z art. 363 § 1 k.c. jedynie tylko w ten sposób, że roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego przekształca w roszczenie o zapłatę kosztów restytucji. Obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy samochodu i czy w ogóle zamierzał go naprawić (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/1, OSN 2002, nr 6 poz. 74 por. wyroki Sądu Najwyższego z 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88, nieopubl., i z 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, nieopubl., wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 12 kwietnia 2018 r., II CNP 43/17, Legalis nr 1771613). Jeszcze klarowniej problem powstania roszczenia odszkodowawczego, a tym samym i szkody (uszczerbku majątkowego) wyjaśniono w uzasadnieniu uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r., III CZP 150/0 (OSN 2007, Nr 190, poz. 144). Otóż roszczenie odszkodowawcze w ramach ustawowego obowiązku ubezpieczenia komunikacyjnego OC powstaje już z chwilą wyrządzenia szkody, tj. właśnie w chwili nastąpienia wypadku komunikacyjnego i pojawienia się dalszych przesłanek odpowiedzialności sprawcy na podstawie art. 436 k.c. Należy zatem wyraźnie odróżnić sam moment powstania szkody i roszczenia o jej naprawienie od daty ewentualnego naprawienia rzeczy (samochodu), bowiem dla powstania odpowiedzialności ubezpieczyciela istotne znaczenie ma sam fakt powstania szkody, a nie fakt naprawienia samochodu (sekwencja zdarzeń: wypadek komunikacyjny i uszkodzenie pojazdu, powstanie szkody w majątku poszkodowanego, powstanie roszczenia odszkodowawczego, inne zdarzenia, w tym m.in. naprawienie samodzielne samochodu przez poszkodowanego i poniesienie wydatków). W innej, istotnej dla analizy problematyki odszkodowawczej, uchwale Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2017 r., III CZP 20/17 (nie publ.) stwierdzono w jej uzasadnieniu, że koszty naprawy pojazdu uszkodzonego "zgodnie z utrwalonym już orzecznictwem mogą być dochodzone jeszcze przed ich poniesieniem", a roszczenie takie służy do "wyeliminowania już istniejącej szkody". Po drugie, skoro powstanie szkody (uszczerbku majątkowego) należy łączyć już z chwilą uszkodzenia pojazdu (bo wtedy następuje już uszczerbek w majątku powoda rozumianym en bloc i wtedy już powstaje roszczenie o naprawienie szkody, zgodnie z koncepcją dyferencjacyjną), to oczywiście, nie mają tu już znaczenia późniejsze zdarzenia, m.in w postaci sprzedaży uszkodzonego lub już naprawionego samochodu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004/4/51; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2018 r., II CNP 32/17, LEX nr 2497991; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 r., V CKN 1273/00, LEX nr 55515; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, OSNC 2002/6/74; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2021 r., I NSNc 451/21, LEX nr 3275040).

Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym apelację podziela stanowisko Sądu Najwyższego, wedle którego poszkodowany w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, w przypadku szkody częściowej, może żądać odszkodowania w wysokości odpowiadającej niezbędnym i uzasadnionym ekonomicznie kosztom przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, także wtedy, gdy naprawy nie dokonał, albo też dokonał jej częściowo i sprzedał pojazd w stanie uszkodzonym (por. wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 3 lipca 2019 r., II CSK 308/18, Legalis nr 1967556). Zgodnie z ugruntowanym już orzecznictwem Sądu Najwyższego, zakład ubezpieczeń zobowiązany jest, na żądanie poszkodowanego, do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, odszkodowania obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu. Odszkodowanie nie ogranicza się bowiem tylko do pokrycia wydatków poniesionych na naprawę pojazdu (jeśli w danym stanie faktycznym jej dokonano), lecz odpowiada równowartości kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, każdorazowo obejmując niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy, ustalone według cen występujących na lokalnym rynku (por. uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, Legalis nr 57077). In concreto, można oczywiście te dwie wartości w pełni utożsamiać, ale wszelako pod warunkiem, że zostanie wykazane, iż dokonana naprawa przywróciła pełne walory pojazdu, jakie posiadał on przed szkodą. Odszkodowanie ustala się z jednej strony respektując zasadę pełnego odszkodowania, a z drugiej strony nie przekraczając wysokości faktycznie doznanej przez poszkodowanego szkody (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 marca 2022 r., I NSNc 184/21, LEX nr 3399787). Jeśli by więc w konkretnym stanie faktycznym doszło już do naprawy pojazdu i koszt ten byłby wobec tego już znany przed sformułowaniem roszczenia procesowego, a pozwany ubezpieczyciel twierdziłby, że dokonana naprawa przywraca pojazd do stanu sprzed zdarzenia szkodzącego, to na nim właśnie (na ubezpieczycielu) spoczywałby ciężar udowodnienia zasadności tego twierdzenia, co zapewne wymagałoby przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w tym właśnie kierunku, na wniosek pozwanego. Podzielić należy stanowisko zaprezentowane przez Rzecznika Finansowego w analizie prawnej uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6.10.2022 r. (sygn. akt III CZP 119/22) w sprawie dopuszczalności uwzględniania rabatów w ramach odszkodowania z obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych – ( www.rf.gov.pl – luty 2023), że jedną z istotniejszych tez wynikających z analizowanej uchwały jest ocena Sądu Najwyższego, iż nie można jednoznacznie (automatycznie) przesądzać, że odszkodowanie przysługujące od zakładu ubezpieczeń z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może być każdorazowo obniżone o rabaty oraz ulgi na części i materiały służące do naprawy pojazdu. Stosowanie rabatów i ulg powinno być uzasadnione okolicznościami konkretnej sprawy. W przypadku sporu sądowego okoliczności te powinny być zbadane przez sąd orzekający w danej sprawie, ze szczególnym uwzględnieniem wniosków wynikających z opinii biegłego. SN podkreślił bowiem, że „niezbędne jest ustalenie, czy faktycznie ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg są stosowane przez ubezpieczyciela na rynku lokalnym, zaś możliwość skorzystania z nich przez poszkodowanego nie jest związana z jakimiś szczególnymi trudnościami”.

Mając na uwadze powyższe względy, w ocenie Sądu II instancji, zarzut nieprawidłowego rozliczenia szkody zgłoszony przez skarżącą uznać należy za niezasadny. W istocie apelująca próbuje przeciwstawić przyjętej zasadzie odszkodowania jako zwrotu faktycznie realnych, istniejących na wolnym rynku kosztów, które poszkodowany byłby zobowiązany wyłożyć, chcąc doprowadzić do całkowitego zniwelowania ujemnych skutków związanych z zaistnieniem szkody, sposób rozliczenia w oparciu o twierdzenia o prawdopodobnie niższych kosztach naprawy pojazdu z zastosowaniem nieoryginalnych części zamiennych oraz rabatów i zniżek. Analiza materiału dowodowego pod tym kątem nie pozwala jednak na ustalenie, że pozwany ubezpieczyciel na etapie po zgłoszeniu szkody zaoferował poszkodowanemu w sposób jednoznaczny i konkretny określone rabaty i zniżki przy podjęciu działań naprawczych pojazdu, ze szczegółowym oznaczeniem podmiotów, do których mógłby się on zwrócić, jak też wszystkich warunków skorzystania z nich, tak aby poszkodowany, dysponując pełną wiedzą w tym zakresie, mógł podjąć świadomą i swobodną decyzję.

W kontekście poodnoszonych na uzasadnienie środka odwoławczego wywodów, wskazać należy, że w ramach wypłaconego odszkodowania ubezpieczyciel ma wyrównać szkodę, która – jak wyżej już zaznaczono – powstała w chwili wystąpienia zdarzenia ją powodującego. Ważne dla samej istoty odszkodowania jest to, by jego wypłata rekompensowała lukę w majątku poszkodowanego, powstałą w następstwie wyrządzenia szkody. Ponadto, wypłata należności finansowej z tytułu wystąpienia szkody powinna umożliwić poszkodowanemu doprowadzenie uszkodzonej rzeczy do stanu w jakim była ona w chwili zaistnienia zdarzenia szkodzącego, nie zaś tylko do stanu, w którym jest ona zdatna do użytku, nawet jeśli stan ten jest akceptowany w danym momencie przez właściciela rzeczy.

Konkludując powyższe rozważania wskazać trzeba, że strona pozwana była zatem zobowiązana do wypłacenia poszkodowanemu odszkodowania w wysokości wyliczonej przez biegłego w opinii, tj. kwoty 76.692,16 zł brutto, przy uwzględnieniu rozległości szkody, jaka wystąpiła w pojeździe oraz wysokości kosztów niezbędnych do poniesienia w celu przywrócenia go do stanu sprzed zdarzenia, w tym zakupu części zamiennych o odpowiedniej charakterystyce. Wskazana przez biegłego kwota odszkodowania przysługującego poszkodowanemu, z którą należy się zgodzić, skoro przedstawiona została jako element dowodzenia faktów relewantnych, możliwych do prawidłowego ustalenia tylko przy wykorzystaniu wiadomości specjalnych eksperta, prowadzi do pełnego zniwelowania ujemnych skutków kolizji, która spowodowała w majątku poszkodowanego uszczerbek. W niniejszej sprawie nie ma natomiast znaczenia fakt, czy poszkodowany podjął się naprawy uszkodzonego pojazdu, czy też od tego odstąpił oraz czy dokonał tego samodzielnie, czy przy wykorzystaniu fachowej pomocy oferowanej przez pracowników warsztatów samochodowych. Należy bowiem kierować się wydatkami, które poszkodowany musiałaby w normalnym toku naprawy ponieść, decydując się na uruchomienie procesu naprawczego samochodu, który to proces finalnie doprowadziłby do przywrócenia rzeczy do stanu sprzed kolizji. Biorąc pod uwagę opisane wcześniej reguły dowodzenia i wnikające z nich ciężary procesowe, to strona pozwana musiałby, przy uwzględnieniu niekwestionowanej okoliczności naprawy samochodu, dowieźć, że ta naprawa doprowadziła do przywrócenia stanu poprzedniego pojazdu oraz że naprawa i wydatki z nią związane zlikwidowały w całości szkodę rozumianą jak wyżej, dlatego żadna inna kwota niż tylko to, co poszkodowany wydał na naprawę, nie jest należna w ramach odszkodowania. Takiego dowodzenia ze strony pozwanej w tym procesie nie było. Podążając zatem za wnioskami płynącymi z opinii biegłego sądowego, Sąd II instancji, uznając opinię za w pełni rzetelną, wyczerpującą i wiarygodną, nie znajdując zarazem w niej żadnych podstaw do jej zakwestionowania, uznał, że zasadnym jest przyjęcie wskazanej w niej kwoty 76.692,16 zł jako kosztów naprawy pojazdu, prowadzących do całkowitego zniwelowania zaistniałej szkody i przywrócenia uszkodzonego auta do stanu sprzed kolizji. Przy uwzględnieniu wypłaconej już powodowi w toku postępowania likwidacyjnego kwoty 52.253,94 zł, Sąd I instancji słusznie uznał, że dochodzona przez powoda kwota 10.000,00 zł mieści się w należnej mu tytułem odszkodowania, a dotąd nie zaspokojonej kwocie 24.438,22 zł.

W dalszej kolejności wskazać należy, iż nietrafnie strona odwołująca wywodziła, że poszkodowany wbrew dyspozycji art. 354 § 2 k.c. w zw. z art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych nie podjął należytej współpracy z dłużnikiem przy wykonywaniu zobowiązania, celem minimalizacji kosztów naprawy pojazdu. Jakkolwiek bezsprzecznie zgodzić się trzeba z twierdzeniami pozwanego ubezpieczyciela, iż wierzyciel (poszkodowany) ma obowiązek współdziałania z dłużnikiem (ubezpieczycielem) przy wykonywaniu zobowiązania (art. 354 § 2 k.c.), to jednak tak rozumiany obowiązek nie może być postrzegany jako powinność skorzystania każdorazowo przy likwidacji szkody z warsztatu naprawczego oferowanego przez ubezpieczyciela. Sąd odwoławczy przychyla się do utrwalonego stanowiska prezentowanego w orzecznictwie Sądu Najwyższego, które znalazło wyraz min. w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r. (sygn. akt III CZP 32/03), gdzie Sąd ten podkreślił, że poszkodowanemu przysługuje wybór odpowiedniego warsztatu naprawczego, któremu powierzy on dokonanie naprawy uszkodzonego pojazdu. Poszkodowany nie ma również obowiązku poszukiwania sprzedawcy oferującego najtańsze usługi, ubezpieczyciel powinien zatem pokryć koszty stosowane przez wybrany przez poszkodowanego podmiot, niezależnie od tego, że mogą być one wyższe od cen przeciętnych. W oparciu o przytoczone powyżej stanowiska judykatury należy stwierdzić, że pozwany ubezpieczyciel nie ma prawa narzucać poszkodowanemu konkretnego warsztatu, w którym ma zostać przeprowadzona naprawa. W istocie zlecenie naprawy za pośrednictwem warsztatu wskazanego przez ubezpieczyciela byłoby równoznaczne z pozbawieniem poszkodowanego możliwości dokonania wyboru warsztatu, w którym chce naprawić samochód. (uchwała Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003 r., sygn. akt III CZP 32/03, OSNC 2004, nr 4, poz. 51, wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2002 roku, I CKN 1466/99, OSNC 2003, nr 5 poz. 64).).

Powołać się należy na stanowisko judykatury, że obowiązek minimalizacji skutków szkody oraz obowiązek współdziałania w procesie likwidacji szkody musi być utrzymany i stosowany w rozsądnych granicach i nie powinien być wykorzystywany przez ubezpieczyciela do nakłaniania poszkodowanego, by zrezygnował z realizacji przysługujących mu praw, w tym podstawowego prawa do naprawienia szkody w pełnym zakresie i w wybranym przez siebie warsztacie, do którego ma zaufanie. Komplikowanie tego procesu i stawianie przez ubezpieczyciela poszkodowanemu ponadprzeciętnych wymagań w zakresie jego organizacji jest nakładaniem na poszkodowanego nadmiernych obowiązków. Skoro, jak się powszechnie przyjmuje, poszkodowany nie ma obowiązku przeprowadzenia naprawy w warsztacie wskazanym przez ubezpieczyciela, to również nakładanie na niego obowiązku zorganizowania procesu naprawy przy udziale dostawców części wskazanych przez ubezpieczyciela nie może być uznawane za zasadę, ale za wyjątek od reguły. W celu wykazania podstaw do zastosowania tego wyjątku ubezpieczyciel musi więc wykazać, że naprawa z wykorzystaniem możliwości, które w tym względzie oferował (i to oferował realnie), nie nastręczała poszkodowanemu trudności i była zgodna z jego interesem. Taki dowód nie został w sprawie przeprowadzony. Reasumując, brak jest zatem w sprawie niniejszej podstaw do postawienia skutecznie swoistego „zwiększenia” rozmiaru szkody przez poszkodowanego. Sąd Rejonowy nie dopuścił się również naruszenia art. 363 k.c. poprzez przyjęcie, że odszkodowanie winno być ustalone z uwzględnieniem kosztów naprawy pojazdu z zastosowaniem części oryginalnych, co w ocenie odwołującego doprowadziło do przyznania odszkodowania przewyższającego wysokość szkody. Oczywistym jest, że ubezpieczyciel może oferować rabaty na elementy zamienne, natomiast poszkodowany w zasadzie powinien z nich skorzystać, jeżeli oferta w tym zakresie była szczegółowa i konkretna, pozwalająca na jej analizę i ocenę przez poszkodowanego oraz porównanie jej z innymi ofertami, które brał pod uwagę. Takie jednak zachowania ze strony ubezpieczyciela nie było. Inną sprawą jest to, czy ubezpieczyciel może, w świetle uprzednich rozważań, narzucać miejsce i sposób naprawienia szkody. Strona pozwana, wskazując preferowanych dostawców części zamiennych, w istocie ogranicza poszkodowanego w sposobie i procesie naprawy. Tymczasem z doświadczenia życiowego i logiki postępowania w tego typu sytuacjach mało prawdopodobnym jest, aby autoryzowany zakład serwisowy, czy nawet inny, prowadzący profesjonalną działalność w zakresie naprawy pojazdów, wyraził zgodę na naprawę samochodu przy użyciu części pochodzących z innego, nie zawsze pewnego i sprawdzonego źródła, niż to, z którego korzysta zazwyczaj dany warsztat. Powszechnie wiadomym bowiem jest, że warsztaty takie mają swoich stale współpracujących dostawców części, jak i zawarte w obrocie gospodarczym kontrakty, w ramach których także uzyskują korzystne rabaty, zarabiając na zysku nie tylko z samej robocizny, ale także z pośrednictwa w zakupie części. Wiadomym również powszechnie jest, że zakłady blacharsko – lakiernicze korzystają z towarów przez nie już sprawdzonych i tym samym pochodzących od preferowanych przez nie producentów i dostawców takich materiałów, co również mogłaby rodzić perturbacje w procesie naprawy. Jak trafnie zauważył Sąd Rejonowy, odszkodowanie ma przywrócić równowagę w majątku poszkodowanego. Nie można jednak od poszkodowanego wymagać, aby ze szkodą dla siebie i swojego czasu wybierał ofertę korzystniejszą z punktu widzenia ubezpieczyciela. Oczywistym jest, że ubezpieczyciel dąży do tego, aby zminimalizować koszty rozumiane jako kwotę pieniężną, jaką musi wyłożyć w związku z powstałą szkodą. Poszkodowany co do zasady ma taki sam cel, z tym że z jego punktu widzenia stratą jest również konieczność poświęcenia czasu i pieniędzy na sprawdzanie i poszukiwanie części oraz materiałów. Dodatkowe argumenty za tym, że korzystanie przez poszkodowanego w każdym przypadku z części czy materiałów nabytych w zaoferowanych przez ubezpieczyciela miejscach nie jest rozwiązaniem, jakiego należy bezwzględnie wymagać od poszkodowanego, płyną z analizy przepisów regulujących umowę o dzieło, bo taką jest przecież naprawa pojazdu. Zupełnie wszak inaczej umowa ta jest „rozliczana” przez strony i inaczej wygląda rozkład ponoszenia ryzyka jej nienależytego wykonania, gdy części dostarcza zamawiający dzieło (tu: poszkodowany), a inaczej się to przedstawia (korzystniej dla poszkodowanego), gdy pochodzą one od wykonującego naprawę.

Mając powyższe na względzie, Sąd Okręgowy uznał, że suma zasądzona przez Sąd I instancji na rzecz powoda jest kwotą zasadną, stanowiącą pełną i właściwą kompensatę szkody w niniejszej sprawie. Z uwagi na powyższe, brak było faktycznych i prawnych podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku, w tym także, co oczywiste, w zakresie kosztów postępowania.

W konsekwencji powyższych rozważań Sąd II instancji doszedł do przekonania, że złożona przez stronę pozwaną apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie, dlatego podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Orzekając o kosztach postępowania kierował się Sąd zasadą wyrażoną w art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c. Zwrot kosztów postępowania drugoinstancyjnego obejmował wynagrodzenie reprezentującego powoda pełnomocnika będącego adwokatem w wysokości stawki minimalnej 900 zł (§ 2 pkt 34w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie Dz.U. poz. 1800 z późn. zm.), przy uwzględnieniu wskazanej w środku odwoławczym wartości przedmiotu zaskarżenia.

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)

4.  (...)

.