Wyrok z 18 maja 2026, sygn. II C 277/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (10)
Sygn. akt II C 277/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
dnia 27 kwietnia 2026 roku
Sąd Okręgowy w Warszawie, II Wydział Cywilny w składzie następującym:
Przewodniczący: sędzia Łukasz Szyszka
Protokolant: Monika Lada
po rozpoznaniu w dniu 16 marca 2026 roku na rozprawie w Warszawie
sprawy z powództwa A. P.
przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w F.
o zapłatę
I. oddala powództwo w całości,
II. obciąża powódkę w całości kosztami procesu, których szczegółowe rozliczenie pozostawia referendarzowi sądowemu tut. Sądu.
sędzia Łukasz Szyszka
Sygn. akt II C 277/25
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 18 września 2024 r. (koperta – k. 47) skierowanym przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w F., powódka A. P. domagała się zasądzenia od pozwanego na jej rzecz kwoty 101.183,03 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 20 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty.
Nadto powódka wniosła o zasądzenie od pozwanego na jej rzecz kosztów procesu według norm prawem przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17,00 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że w dniu 21 lutego 2018 r. zawarła z pozwanym umowę o kredyt konsolidacyjny nr (...). Na jej podstawie powódce został udzielony kredyt w wysokości 159.522,39 zł. Na całkowity koszt kredytu wskazany w umowie, tj. 108.596,04 zł, które powódka musiała ponieść zawierając umowę składały się: kwota prowizji w wysokości 20.578,39 zł oraz kwota odsetek obliczonych za cały okres umowy w wysokości 88.017,65 zł. Powódka podała, że w dniu 6 czerwca 2024 r. złożyła pozwanemu oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Dalej powódka wskazała, że w niniejszej sprawie do łączącej strony umowy zastosowanie znajdują zapisy ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (dalej jako u.k.k.). Powódka zawierając sporną umowę kredytu działała bowiem jako konsument. Podkreśliła, że umowa została zawarta przez strony na podstawie jednostronnie przedstawionego przez pozwanego formularza / wzoru umowy, bez możliwości jakiejkolwiek negocjacji ze strony powódki.
Powódka wskazała na sprzeczne z przepisami ustawy o kredycie konsumenckim naliczanie przez pozwanego w umowie kredytu odsetek umownych od kredytowanych kosztów. W ocenie powódki, postanowienia umowne nakładające na nią obowiązek zapłaty odsetek od kwot prowizji i składki ubezpieczeniowej, tj. kwot, których powódka faktycznie nigdy nie otrzymała do dyspozycji, są sprzeczne z naturą stosunku prawnego, jakim jest zobowiązanie do zapłaty odsetek. Pobieranie przez pozwanego odsetek od kwoty stanowiącej sumę kapitału udostępnionego kredytobiorcy oraz skredytowanych kosztów prowizji należy uznać za zachowanie nieuczciwe i niezgodne z prawem.
Powódka wskazała następnie na błędne określenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki oraz brak podania wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia (art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.). Pozwany w sposób wadliwy wyliczył przez siebie całkowitą kwotę kredytu oraz RRSO i nie podał wszystkich założeń do wyliczenia RRSO. Zdaniem powódki zastosowana przez pozwanego praktyka polega na dodawaniu kwoty kredytowanych kosztów kredytu do całkowitej kwoty kredytu, mimo że kwota ta nie była udostępniona (wypłacona) powódce. Z treści umowy wynika, że kredytowane koszty – takie jak prowizja – mieszczą się w definicji całkowitej kwoty kredytu. Objęcie przez pozwanego oprocentowaniem także dodatkowych kosztów kredytu skutkowało tym, że powódka nie została poinformowana we właściwy sposób o RRSO, w związku z czym pozwany wprowadził powódkę w błąd. Odsetki kapitałowe, jak podała powódka, zostały obliczone przez pozwanego w sposób nieprawidłowy, niezgodny z art. 5 ust. 10 u.k.k. Pozwany nie wskazał wszystkich założeń przyjętych do wyliczenia RRSO.
W ocenie powódki w spornej umowie nie doszło do określenia procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogły ulec zmianie, zwłaszcza, gdy następowała jego wcześniejsza spłata (art. 30 ust. 1 pkt 10 i pkt 16 w zw. z art. 49 ust. 1 u.k.k.). Podała, że postanowienia zawarte w § 5 ust. 5 umowy nie czynią zadość wymogom z powołanych zapisów wskazanej ustawy. Nie określono w nich, ani w żadnym innym postanowieniu umowy, procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie w sytuacji przedterminowej spłaty kredytu. Brak jest jakichkolwiek postanowień odnośnie procedur co do całkowitej spłaty, a przede wszystkim sposobu rozliczenia z pozwanym i warunków zmiany ponoszonych przez kredytobiorcę kosztów.
Następnie powódka wskazała na charakter prawny złożonego przez nią oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Wskazała, że zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k. w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Powódka podkreśliła, że sankcja kredytu darmowego powstaje w przypadku, gdy kredytodawca naruszył jeden z obowiązków, które nałożono nań na podstawie przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k.
Dalej powódka odniosła się do odwróconego rozkładu ciężaru dowodu. Podała, że w łączącej strony umowie wskazano oprocentowanie kredytu (9,49%), dodatkowo wskazano, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 13,65%. Powódka podkreśliła, że w oświadczeniu o kredycie darmowym oraz w pozwie podniosła zarzuty, że RRSO wyliczono niepoprawnie przez doliczenie do całkowitego kosztu kredytu także odsetek od kredytowanej kwoty prowizji oraz przez doliczenie kredytowanych kosztów kredytu do całkowitej kwoty kredytu. Dodatkowo powódka podniosła, że określenie kosztu kredytu w postaci odsetek zostało wyliczone nieprawidłowo z uwagi na uwzględnienie w tej kwocie także odsetek od kredytowanej prowizji. Natomiast obliczenie RRSO było wynikiem działania matematycznego na podstawie skomplikowanego wzoru zapisanego jako suma ciągu działań. Zmienne wyrażone w ustawie o kredycie konsumenckim wymagają podstawienia określonych, wynikających z umowy wartości liczbowych. Również wyliczenie odsetek umownych wymagało wykonania działań matematycznych. W takim przypadku konsument podważa wartość wyliczonych odsetek oraz RRSO, podnosząc zarzut niewłaściwego ich obliczenia przy użyciu nieprawidłowych danych, wówczas to przedsiębiorca – bank ma obowiązek wykazania spornej okoliczności poprawności zawartego w umowie wyniku równania matematycznego. Powyższe jest stwierdzone wykładnią przepisów prawa oraz orzecznictwem sądów w sprawie sankcji kredytu darmowego.
Końcowo powódka wskazała, że dochodzone roszczenie o zwrot uiszczonych odsetek i innych kosztów kredytu konsumenckiego, które powstają po uruchomieniu sankcji kredytu darmowego, powstają po uruchomieniu sankcji kredytu darmowego, podlegają przepisom o nienależnym świadczeniu (art. 410 w zw. z art. 405 i n. k.c.) (pozew – k. 3-16).
Pozwany (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Pozwany wskazał, że złożone przez powódkę oświadczenie z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim należy uznać za spóźnione. Pozwany zajął stanowisko, że wymogi przewidziane w art. 30 ustawy mają stworzyć konsumentowi warunki do podjęcia decyzji o związaniu się umową. Sankcja kredytu darmowego stanowi narzędzie zabezpieczające interesy konsumenta, jednakże istotą ustawy o kredycie konsumenckim nie jest zapewnienie konsumentowi nieograniczonego w czasie uprawnienia do kwestionowania zawartej umowy kredytowej w określonym przedziale czasowym. Zdaniem pozwanego, wraz z upływem czasu i kolejnymi latami wykonywania przez strony umowy dalsze utrzymywanie tak drastycznych skutków z art. 45 byłoby nieproporcjonalne i niezasadne.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 6 i 7 ustawy o kredycie konsumenckim oraz powiązanego z nim zarzutu błędnego określenia RRSO pozwany podał, że prawidłowo wskazał w umowie kredytu wysokość RRSO oraz całkowitą kwotę do zapłaty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami bank może naliczać oprocentowanie od całej kwoty udzielnego kredytu, włącznie z kwotą przeznaczoną zgodnie z umową na zapłatę kosztów kredytu. W konsekwencji prawidłowego obliczenia całkowitej kwoty kredytu również pozostałe wskaźniki zostały prawidłowo wskazane. Pozwany do wyliczenia RRSO uwzględnił, zgodnie z przepisami ustawy o kredycie konsumenckim wartości określone w § 4 ust. 1-3 umowy. Bank nie uwzględniał kredytowanych kosztów kredytu ani w całkowitej kwocie kredytu, ani w kwocie do wypłaty, o której mowa w pkt 2 załącznika nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim. W konsekwencji sposób określania RRSO przez pozwanego należy uznać za prawidłowy. W ocenie pozwanego powyższy zarzut należy uznać za chybiony w całości. Powódka nie podjęła nawet próby wykazania błędnej wysokości RRSO, nie posługiwała się właściwym wzorem, nie przedstawiła konkretnych wyliczeń, które wymagały wiadomości specjalnych. Przyjęcie tak biernej postawy świadczy wyłącznie o tym, że powódka jest świadoma prawidłowości wyliczenia RRSO przez bank, a jedynie próbuje wymusić bezrefleksyjne poparcie swoich gołosłownych twierdzeń. Zdaniem pozwanego zgodnie z obowiązującymi przepisami bank mógł naliczać oprocentowanie od całej kwoty udzielonego kredytu, włącznie z kwotą przeznaczoną zgodnie z umową na zapłatę kosztów kredytu. Pozwany podkreślił, że pojęcie wykorzystania kredytu oraz wypłaconej kwoty oznacza nic innego jak realizację interesu ekonomicznego kredytobiorcy, tj. zadysponowania środkami zgodnie z umową i dyspozycją kredytobiorcy. Jedynym kryterium decydującym o pobraniu odsetek od kwoty kredytu jest jego wykorzystanie / wypłata. Nie jest istotny cel, na jaki udzielono kredytu oraz to w jaki sposób środki zostały przekazane.
Dalej pozwany odniósł się do zarzutu nieprecyzyjnego określenia przez bank warunków na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie. Wskazał, że rodzaj, wysokość i precyzyjne zasady dotyczące zmiany opłat pobieranych przez pozwanego zostały określone w załączniku do umowy, tj. Taryfie Opłat i Prowizji. Pozwany stanął na stanowisku, że wszystkie wskazane w umowie wskaźniki zmiany kosztów kredytu są jednoznaczne i weryfikowalne. Podkreślił, że pkt 10 i 11 Taryfy Opłat i Prowizji stanowiącej załącznik do umowy wprowadzają szczegółowe dodatkowe zasady wprowadzania zmian w wysokości opłat i prowizji. Klauzul tych nie da się określić bardziej precyzyjnie, gdyż dotyczą czysto hipotetycznych sytuacji. Dodatkowo zmiany takie nie mogą być dokonywane częściej niż cztery razy w roku i nie mogą ulec zwiększeniu o więcej niż 200% wysokości dotychczasowej opłaty lub prowizji. Zmiany takie nie mogą nastąpić w okresie późniejszym niż do 6 miesięcy od wystąpienia przesłanek do ich wprowadzenia.
Następnie w odniesieniu do zarzutu braku uregulowania w umowie skutków wcześniejszej spłaty kredytu pozwany podał, że prawo do przedterminowej spłaty kredytu i procedura wcześniejszej spłaty zostały określone w § 5 ust. 5 i 6 umowy. W ocenie pozwanego zamieszczone w dokumencie umowy postanowienia odpowiadają treści art. 49 ust. 1 u.k.k. i zostały sformułowane w sposób jasny i zwięzły tak, aby uzyskać większą czytelność dokumentu i uniknięcia negatywnych konsekwencji po stronie konsumenta w postaci tzw. przeładowania informacyjnego. Z samego obowiązku informowania o procedurze spłaty kredytu nie sposób jednak wyprowadzić obowiązku informowania o tym w jakiej proporcji i jakie koszty poza odsetkowe ulegną redukcji w razie przedterminowej spłaty kredytu konsumenckiego. Z ustawy o kredycie konsumenckim taki obowiązek wprost nie wynika. Pozwany zaznaczył, że treść § 6 umowy kredytu zawiera wymagane informacje.
Pozwany odniósł się do zasady proporcjonalności oraz podał, że powódka nie wykazała w pozwie wysokości dochodzonej kwoty. Zgodnie z przedstawionym przez powódkę wyliczeniem brak jest podstaw do zasądzenia kwoty na jej rzecz, z treści przedstawionego wyliczenia nie sposób ustalić jaka kwota zdaniem powódki jest jej należna. Pozwany podał, że sposób wyliczenia wartości roszczenia jest niezgodny z treścią art. 45 u.k.k. (odpowiedź na pozew – k. 55-76v).
Powódka w piśmie z dnia 08 maja 2025 r. (koperta – k. 155) stanowiącym replikę na odpowiedź na pozew, podtrzymała dotychczasowe stanowisko w sprawie. Powódka podała, że nie doszło do upływu terminu na złożenie oświadczenia w trybie art. 45 u.k.k. Powódka wskazała, że obowiązek określenia w umowie informacji wskazanych w art. 30 u.k.k. nie ma wyłącznie charakteru formalnego. Kluczowe jest bowiem to, czy wartości te zostały określone w sposób prawidłowy. Jeżeli podana wartość została obliczona niezgodnie z art. 5 pkt 7 i 12 u.k.k., może to sugerować konsumentowi, że kredyt jest tańszy niż w rzeczywistości i może wywoływać u konsumenta błędne mniemanie co do proporcji kosztów, jakie musi on ponieść do faktycznie udostępnionej mu kwoty pożyczki. Powódka podkreśliła, że niewystarczające jest wskazanie informacji określonych w art. 30 u.k.k.
W ocenie powódki w okolicznościach niniejszej sprawy występuje proporcjonalność sankcji kredytu darmowego w stosunku do wagi dokonanych przez pozwanego uchybień.
Powódka wyjaśniła, że na wysokość dochodzonego przez nią roszczenia, tj. kwotę 101.183,03 zł składa się pobrana przez pozwanego kwota odsetek w wysokości 80.604,64 zł oraz kwota prowizji w wysokości 20.578,39 zł (pismo powódki – replika na odpowiedź na pozew – k. 109-127v).
W piśmie z dnia 27 maja 2025 r. (koperta – k. 164) pozwany podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie, wnosząc o oddalenie powództwa w całości jako oczywiście bezzasadnego. Pozwany odwołał się do orzecznictwa TSUE w zakresie sankcji kredytu darmowego oraz proporcjonalności sankcji kredytu darmowego w ujęciu TSUE. Pozwany zwrócił uwagę na konieczność uwzględnienia zasady proporcjonalności i pewności prawa (pismo pozwanego – k. 156-163v).
Do zamknięcia rozprawy strony postępowania popierały zgłoszone stanowiska, w tym twierdzenia i zarzuty.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 21 lutego 2018 r. M. H. wypełniła formularz informacyjny dotyczący kredytu konsumenckiego. Całkowitą kwotę kredytu określono w wysokości 138.944,00 zł praz podano, że powyższa kwota nie obejmuje kredytowanych przez bank kosztów. Kwota kredytu konsolidacyjnego z uwzględnieniem kredytowanych kosztów została określona w wysokości 159.522,39 zł. Całkowita kwota do zapłaty została określona w wysokości 247.540,04 zł. Wskazano, że M. H. została zwolniona z obowiązku zawarcia umów dodatkowych (formularz – k. 87-88v).
W dniu 21 lutego 2018 r. M. H. zawarła z (...) S.A. z siedzibą w W. umowę o kredyt konsolidacyjny numer (...), na podstawie której bank udzielił kredytobiorcy kredytu w wysokości 159.522,39 zł. Kredyt był przeznaczony na potrzeby konsumpcyjne kredytobiorcy w wysokości 50.000,00 zł oraz na spłatę zobowiązań kredytowych kredytobiorcy tytułu umowy kredytu – karta kredytowa w wysokości 29.946,00 zł; umowy kredytu – Kredyt niecelowy oraz studencki w wysokości 21.662,00 zł; umowy kredytu – Kredyt niecelowy oraz studencki w wysokości 21.769,00 zł
Kredyt był przeznaczony także na zapłatę kosztów kredytu – prowizji za udzielenie kredytu w wysokości 20.578,39 zł (§ 1 ust. 1 umowy).
Kredytobiorca zobowiązał się spłacić kwotę kredytu wraz z należnymi odsetkami umownymi w 120 równych ratach kapitałowo-odsetkowych płatnych nie później niż do 20 każdego miesiąca na zasadach i warunkach określonych w dalszych postanowieniach umowy (§ 1 ust. 4).
W § 1 ust. 5 wskazano, że umowa została zawarta pod warunkiem zawieszającym wydania pozytywnej decyzji kredytowej, poprzedzonej pełną weryfikacją i potwierdzeniem zgodności wszystkich danych zgłoszonych przy składaniu wniosku. Podjęcie pozytywnej decyzji kredytowej było równoznaczne z możliwością uruchomienia kredytu. Za datę uruchomienia środków uznawano datę obciążenia rachunku kredytowego banku kwotą kredytu (ust. 6). Środki miały zostać przekazane przez bank kredytobiorcy zgodnie z odrębną dyspozycją stanowiącą załącznik do umowy (ust. 7).
W § 2 umowy określono, że oprocentowanie kredytu liczone jest według stopy zmiennej, Podano, że zmiana stopy oprocentowania ma bezpośredni wpływ na wielkość zadłużenia oraz wysokość należnych odsetek (ust. 1). W ust. 2 podano, że oprocentowanie w całym okresie kredytowania stanowić miało sumę stawki WIBOR 3M i marży Banku w wysokości 7,77 pkt %, stałej w trakcie trwania umowy. Na dzień zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosiło 9,49% w stosunku rocznym (ust. 3). Dla pierwszego okresu obrachunkowego, do obliczenia wysokości oprocentowania bank miał zastosować stawkę referencyjną WIBOR 3M z przedostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień sporządzenia umowy w wysokości 1,72%. Jeżeli termin spłaty pierwszej raty kredytu podlegał przesunięciu, z najbliższego terminu spłaty (zgodnie z wybranym dniem spłaty) przypadającego po dacie uruchomienia środków na kolejny termin, zgodny z częstotliwością spłat, to zmiana oprocentowania w pierwszym okresie obrachunkowym miała zostać dokonana po terminie spłaty dwóch pierwszych rat (ust. 4). Zmiana oprocentowania w kolejnych 3-miesięcznych okresach obrachunkowych następowała w wyniku zmiany stawki WIBOR 3M z przedostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień spłaty raty kredytu (ust. 5). W trakcie trwania umowy oprocentowanie miało nie przekraczać wysokości odsetek maksymalnych w rozumieniu art. 359 § 2 1 k.c., tj. dwukrotności sumy stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 3,5 punktów procentowych (ust. 6). Bank przyjmował przy obliczaniu kwoty odsetek rzeczywistą liczbę dni korzystania z kredytu w stosunku do 365/366 dni w roku (ust. 6).
W § 3 umowy określono opłaty i prowizje pobierane przez bank. Bank miał pobierać opłaty i prowizje zgodnie z treścią umowy oraz Taryfy Opłat i Prowizji (...) SA dla Klientów Indywidualnych, zwaną dalej Taryfą Opłat i Prowizji, za czynności związane z obsługą kredytu oraz zmianą postanowień umowy (ust. 1).
W myśl § 4 umowy, całkowita kwota kredytu wynosiła 138.944,00 zł i nie obejmowała kredytowanych przez bank kosztów kredytu wskazanych w § 1 ust. 1 pkt 3 umowy (ust. 1). Całkowita kwota do zapłaty przez kredytobiorcę na dzień zawarcia umowy została określona na kwotę 220.010,45 zł. na całkowitą kwotę do zapłaty składały się: 1) całkowita kwota kredytu określona w ust. 1; 2) całkowity koszt kredytu, który na dzień zawarcia umowy wynosił szacunkowo 108.596,04 zł (ust. 2). Na całkowity koszt kredytu składały się: 1) należne odsetki umowne w wysokości 88.017,65 zł; 2) prowizja za udzielenie kredytu w wysokości 20.578,39 zł (ust. 3). Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) na dzień zawarcia umowy wynosiła 13,65% (ust. 4).
Kredytobiorca mógł dokonać przedterminowej spłaty części lub całości kwoty kredytu zgodnie z zasadami: a) w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, ulegał obniżeniu całkowity koszt kredytu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, z wyłączaniem kosztów ochrony ubezpieczeniowej, jeżeli kredytobiorca zdecydował się dalej kontynuować tę ochronę; b) w przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, po rozliczeniu wpłaconych środków przez bank, okres kredytowania ulegał skróceniu, a całkowity koszt kredytu ulegał obniżeniu o te koszty, które dotyczyły okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, z zastrzeżeniem pkt 3); w takim przypadku nie był wymagany aneks do umowy, a bank miał przesłać kredytobiorcy nowy harmonogram spłat; c) kredytobiorca zainteresowany rozliczeniem wpłaty w inny sposób niż ww. określony, zobowiązany został przed datą zapadalności najbliższej raty złożyć bankowi stosowną dyspozycję określającą sposób rozliczenia wpłaty (§ 5 ust. 5). W ust. 6 wskazano, że bank dokona rozliczenia kredytu w terminie 14 dni od dnia dokonania całkowitej spłaty kredytu. Bank miał dokonać rozliczenia kredytu w przypadku niedopłaty na rachunku nie wyższej niż 10,00 zł.
W § 6 wskazano, ze kredytobiorca miał prawo bez podania przyczyny odstąpić od umowy w terminie 14 dni kalendarzowych od dnia zawarcia umowy, o czym został poinformowany (ust. 1). Warunkiem odstąpienia od umowy było dostarczenie osobiście lub za pośrednictwem przesyłki pocztowej do banku pisemnego oświadczenia o odstąpieniu od umowy (którego wzór stanowił załącznik do umowy). Kredytobiorca zobowiązany został do zwrotu bankowi niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 30 dni od dnia złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy, kwotę udzielonego kredytu wraz z odsetkami liczonymi za okres od dnia wypłaty kredytu do dnia spłaty kredytu. Dniem spłaty kredytu był dzień wpłaty na rachunek kredytu ww. środków (ust. 2). Wysokość odsetek umownych należnych w stosunku dziennym określono na kwotę 36,13 zł (ust. 3).
W § 7 ust. 1 wskazano, że należność niespłacona w terminie wynikającym z umowy albo spłacona w niepełnej wysokości stanowiła w całości lub w części niespłaconej zadłużenie przeterminowane poczynając od dnia następnego po terminie spłaty wynikającym z umowy. O powstaniu zadłużenia przeterminowanego bank informował kredytobiorcę, a także pozostałe osoby będące dłużnikami banku z tytułu prawnego zabezpieczenia spłaty kredytu w pierwszej kolejności poprzez wiadomości wysyłane drogą elektroniczną (SMS, mail, bankowość internetowa) oraz poprzez kontakty telefoniczne z kredytobiorcą. Bank wysyłał nadto monity pisemne. Pierwszy monit bank wysyłał nie wcześniej niż w 2 dniu występowania zadłużenia przeterminowanego. W sytuacji, gdy zadłużenie przeterminowane nie zostało uregulowane, bank mógł wysłać kolejny monit, nie wcześniej niż w 31 dniu występowania zadłużenia przeterminowanego. W przypadku dalszego braku spłaty, nie wcześniej niż w 60 dni występowania zadłużenia przeterminowanego. W przypadku dalszego braku spłaty, nie wcześniej niż w 60 dniu występowania zadłużenia przeterminowanego, bank mógł wysłać kolejny monit. W sytuacji nieuregulowania zadłużenia, pomimo działań podjętych przez bank, bak miał prawo wypowiedzieć umowę i po upływie okresu wypowiedzenia, w sytuacji dalszego występowania zadłużenia przeterminowanego wystąpić na drogę sądową celem uzyskania tytułu wykonawczego na podstawie którego miało nastąpić wszczęcie egzekucji komorniczej kredytobiorcy. Wypowiedzenie umowy poprzedzone miało być wezwaniem do zapłaty przewidzianym w art. 75c prawa bankowego, tj. wezwaniem kredytobiorcy do dokonania spłaty zaległości w terminie 14 dni roboczych od daty otrzymania wezwania, w przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej. jeżeli kredytobiorca nie uregulował należności w całości w wyznaczonym terminie, jak również w sytuacji, w której złożony przez kredytobiorcę wniosek o restrukturyzację zadłużenia zostanie odrzucony, bank miał prawo wypowiedzieć umowę. W trakcie całego postępowania windykacyjnego bank dopuszczał także możliwość stosowania windykacji terenowej oraz przekazanie prowadzenia czynności windykacyjnych zewnętrznym podmiotom, specjalizującym się w dochodzeniu należności.
Bank zastrzegł sobie prawo do obciążenia kredytobiorcy kosztami powstałymi w wyniku niewywiązywania się kredytobiorcy z postanowień umowy, tj. 1) odsetkami od zadłużenia przeterminowanego; 2) ewentualnymi kosztami sądowymi, egzekucyjnymi zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami oraz 3) opłatami za prowadzenie monitoringu (ust. 2). Zadłużenie przeterminowane stanowiły wszelkie należności wynikające z zaciągniętego kredytu, niespłacone w terminie lub w wysokości określonej w umowie. Bank miał prawo obciążyć kredytobiorcę odsetkami od zadłużenia przeterminowanego (ust. 3). Bank naliczał odsetki od zadłużenia przeterminowanego od dnia, w którym spłata należności miała nastąpić do dnia poprzedzającego jego spłatę (ust. 4). Oprocentowanie od zadłużenia przeterminowanego określono jako równe wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie w rozumieniu art. 481 § 2 1 k.c. i w dniu zawarcia umowy wynosiło 14% w stosunku rocznym (ust. 5). Kredytobiorca mógł zostać obciążony opłatami za prowadzenie monitoringu w zakresie realizacji postanowień umowy według aktualnie obowiązującej Taryfy Opłat i Prowizji (ust. 10). Zadłużenie kredytobiorcy wobec banku z tytułu niespłaconego kredytu podlegało zaspokojeniu w następującej kolejności: 1) koszty sądowe, koszty egzekucyjne oraz należne opłaty i prowizje; 2) odsetki od zadłużenia przeterminowanego; 3) kwota niespłaconego kapitału; 4) odsetki od zadłużenia przeterminowanego. Odsetki określone w pkt 1)-3) naliczano na poczet najdawniej wymagalnych (ust. 14).
Umowa ulegała rozwiązaniu z zachowaniem 30-dniowego terminu wypowiedzenia bądź w każdym czasie – za porozumieniem stron (§ 8 ust. 1). Zgodnie z § 8 ust. 2 umowy bank miał prawo wypowiedzieć umowę w sytuacji:
1) braku terminowej spłaty zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu na zasadach określonych umową;
2) utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej;
3) negatywnej oceny ryzyka kredytowego kredytobiorcy przez bank;
4) stwierdzenia przez bank zagrożenia w spłacie kredytu;
5) ujawnienia przedłożenia przez kredytobiorcę nieprawdziwych oświadczeń lub fałszywych dokumentów;
6) wypowiedzenia innych umów o produkty bankowe zawartych z kredytobiorcą;
7) wszczęcia przez uprawniony organ egzekucyjny egzekucji z majątku kredytobiorcy;
8) wszczęcia przez bank postępowania sądowo – egzekucyjnego przeciwko kredytobiorcy.
W myśl § 11 ust. 1 bank wysyłał na adres kredytobiorcy znajdujący się w dokumentacji banku, określony w umowie lub zawiadomieniu o zmianie adresu: 1) zawiadomienie o istnieniu zadłużenia przeterminowanego na rachunku kredytu, stanowiącego podstawę wypowiedzenia umowy oraz 2) wypowiedzenie umowy, listem poleconym. Skutek doręczenia wywoływało doręczenie pisma w taki sposób, żeby kredytobiorca mógł zapoznać się z jego treścią. Doręczenie mogło wywołać powyższy skutek w przypadku odmowy przyjęcia pisma przez kredytobiorcę, dwukrotnej adnotacji poczty „nie podjęto w terminie” (awizo) oraz doręczenie pisma dorosłemu domownikowi (ust. 2).
Zgodnie z § 14 ust. 1 umowy integralną jej część stanowiły harmonogram spłat, wzór formularza oświadczenia o odstąpieniu od umowy, dyspozycja uruchomienia kredytu, wyciąg z Taryfy Opłat i Prowizji (...) SA dla klientów indywidualnych, oświadczenie o numerach rachunków i wysokości rat, zestawienie dodatkowych produktów kredytobiorcy, oświadczenie dotyczące ryzyka zmiennej stopy procentowej, a kredytobiorca oświadczył, że zapoznał się z załącznikami do umowy, akceptuje ich treść i potwierdza ich otrzymanie.
M. H. oświadczyła, że otrzymała informacje niezbędne do podjęcia decyzji w zakresie zaciąganego zobowiązania kredytowego, uzyskała od banku wyjaśnienia do zgłaszanych wątpliwości oraz, że ma świadomość ryzyka związanego z zaciąganym zobowiązaniem kredytowym, w tym ryzyka kredytowego, ryzyka zmiennej stopy procentowej (w przypadku oprocentowania według stopy zmiennej) oraz ryzyka zmiany wysokości opłat i prowizji.
W części I umowy zawierającej dane klienta M. H. jako adres korespondencyjny wskazała ul. (...), kod pocztowy (...) S. (umowa – k. 20-25, k. 79-81v).
Załącznik do umowy kredytu stanowił Wyciąg z Taryfy Opłat i Prowizji (...) S.A. dla Klientów indywidualnych (wyciąg – k. 82-83v), Dyspozycja uruchomienia kredytu nr (...) (dyspozycja – k. 85) oraz Oświadczenie o odstąpieniu od umowy o kredyt (oświadczenie – k. 86).
Prognozowany harmonogram spłaty kredytu stanowił załącznik do umowy. Kwota kredytu została określona w wysokości 159.522,39 zł, okres kredytowania wynosił 120 miesięcy, oprocentowanie nominalne 9,49%, natomiast wysokość raty miała wynieść 2.062,85 zł (harmonogram – k. 89-90).
M. H. złożyła też oświadczenie dotyczące ryzyka zmiennej stopy procentowej stanowiący załącznik do umowy. Oświadczyła, że poznając szczegóły oferty banku w zakresie możliwości uzyskania produktu kredytowego ze zmiennym oprocentowaniem, została poinformowana o ryzyku związanym ze wzrostem tego oprocentowania i tym samym wzrostem wysokości miesięcznej raty i jest tego świadoma. Oświadczyła, że zmiana wysokości miesięcznej raty, w związku ze wzrostem oprocentowania, została przedstawiona jej w postaci symulacji. Przy założeniu zmian oprocentowania kredytu (WIBOR 3M + marża) wysokość miesięcznej raty kształtowała się następująco: 1) 9,49% - 2.062,85 zł; 2) 10,77% - 2.176,15 zł; 3) 12,77% - 2.359,53 zł; 4) 17,77% - 2.849,55 zł oraz 5) 22,77% - 3.379,42 zł (oświadczenie - k. 84).
Umowa kredytu została przez M. H. zawarta przez telefon. Otrzymała ona wcześniej kilka propozycji ofert kredytowych i musiała zdecydować, która z nich jest dla niej najlepsza. M. H. nie otrzymała wcześniej dokumentów związanych z umową. W momencie podpisywania umowy jej treść nie wzbudziła wątpliwości kredytobiorczyni. Nie chciała zmieniać jej zapisów ani podjąć się ich negocjacji. Przed podpisaniem umowy M. H. zapoznała się z jej treścią. Dokument został jej przesłany drogą mailową. Nie wiedziała w jaki sposób bank wyliczył RRSO.
Kredytobiorczyni zdecydowała się na kredytowanie prowizji, albowiem nie posiadała wystarczających środków własnych na jej uiszczenie. O wysokości rat jakie jest zobowiązana do spłaty na rzecz banku dowiedziała się po otrzymaniu harmonogramu spłat (przesłuchanie powódki M. H.– k. 189v-190).
M. H. w dniu 6 czerwca 2024 r. skierowała do banku Oświadczenie w trybie art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. W treści dokumentu oświadczyła, że znajduje ono swoją podstawę z uwagi na naruszenie przez bank obowiązków wynikających z art. 45 ust. 1, w szczególności poprzez: wadliwe wyliczenie i wskazanie całkowitej kwoty do zapłaty oraz rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania kredytu, a także brak podania wszystkich założeń do wyliczenia RRSO. Bank naliczał odsetki nie tylko od całkowitej kwoty kredytu, co skutkowało tym, że nie została poinformowana we właściwy sposób o RRSO, o wysokości całkowitej kwoty do zapłaty, wysokości odsetek dziennych od udzielonego kredytu. Podała, że wyłącznie kwota kapitału rzeczywiście udostępnionego może stanowić podstawę do naliczenia oprocentowania w myśl art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy. Oświadczyła nadto, że wszystkie dokonane na rzecz banku przez nią wpłaty z tytułu umowy ponad raty kapitałowe stanowią świadczenie nienależne na podstawie art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i podlegają zwrotowi (oświadczenie – k. 26).
Powyższe oświadczenie zostało odebrane przez bank w dniu 12 czerwca 2024 r. (wydruk ze strony internetowej Poczty Polskiej – śledzenie przesyłek – k. 27).
(...) S.A. w piśmie z dnia 24 czerwca 2024 r. wskazał, że nie znajduje podstaw do skorzystania przez M. H. z sankcji kredytu darmowego. Bank wskazał, że nie podziela zastrzeżeń kredytobiorcy w zakresie zawartej między stronami umowy kredytu (pismo banku – k. 39-40v, k. 42v-44).
W dniu 7 sierpnia 2024 r. M. H. skierowała do (...) S.A. przedsądowe wezwanie do zapłaty i wniosła o zapłatę na jej rzecz kwoty 101.183,03 zł, na którą składały się: a) kwota 20.578,39 zł tytułem pobranej przez bank prowizji oraz b) kwota 80.604,64 zł tytułem zapłaconych na rzecz banku odsetek, w terminie 7 dni od doręczenia wezwania (przedsądowe wezwanie do zapłaty – k. 34-34v).
Powyższe pismo wpłynęło do banku w dniu 12 sierpnia 2024 r. (wydruk ze strony internetowej Poczty Polskiej – śledzenie przesyłek – k. 36).
(...) S.A. w piśmie z dnia 5 września 2024 r. wskazał, że nie uznał reklamacji złożonej przez M. H.. Bank wskazał, że nie znajduje podstaw do skorzystania przez kredytobiorcę z sankcji kredytu darmowego, a umowa kredytu nie zawiera klauzul naruszających art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim (pismo banku – k. 41-42).
W okresie od dnia 21 lutego 2018 r. do dnia 04 lipca 2024 r. M. H. wpłaciła na rzecz (...) S.A. kwotę 78.321,94 zł tytułem spłaty kapitału kredytu, kwotę 80.604,64 zł tytułem spłaty odsetek oraz kwotę 20.578,39 zł tytułem prowizji za udzielenie kredytu (opinia bankowa – k. 28-33).
Stan faktyczny w powyższym kształcie, został przez Sąd ustalony na podstawie powołanej dokumentacji. Jej wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu. W zakresie, w jakim złożona do akt dokumenty nie zostały powołane w toku rekonstrukcji stanu faktycznego, została przez Sąd pominięta jako irrelewantna dla rozstrzygnięcia sprawy w rozumieniu art. 227 k.p.c.
Sąd natomiast pominął ten materiał w zakresie obejmującym opinie ekonomiczne i prawne, które nie podlegają rygorom właściwym dla opinii biegłych. Przyjęcie tego materiału za podstawę ustaleń faktycznych stanowiłoby naruszenie art. 278 § 1 k.p.c.
Na podstawie art. 299 i 304 k.p.c. Sąd dopuścił dowód z przesłuchania powódki. Sąd dokonał ustaleń w oparciu o zeznania powódki w zakresie w jakim ujawniono je w powyższych ustaleniach. Nie uszło uwadze Sądu to, że przesłuchanie stron jest de facto dowodem wyłącznie posiłkowym, tym niemniej w niektórych wypadkach może się on okazać dowodem wręcz kluczowym dla odtworzenia istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia okoliczności. W niniejszej sprawie powódka wskazała okoliczności zawarcia umowy kredytu z pozwanym bankiem, udzielone jej w związku z tym informacje oraz przedstawione dokumenty.
Na terminie rozprawy dnia 30 października 2025 r. (k. 190) oraz 16 marca 2026 r. (k. 203v) Sąd dopuścił dowody z dokumentów składanych przez strony na zgłoszone fakty.
Na podstawie art. 235 1 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął pozostałe wnioski dowodowe (k. 203v).
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.
W rozpoznawanej sprawie powódka domagała się zasądzenia od pozwanego na jej rzecz kwoty 101.183,03 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 20 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty.
Pozwany kwestionował powództwo tak co do zasady, jak i co do wysokości, wskazując na szereg okoliczności jakie w jego zdaniem przemawiały za oddaleniem powództwa.
Podstawę prawną powództwa stanowił przepis art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (dalej: u.k.k.) który stanowi, że w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie.
Istota sankcji kredytu darmowego sprowadza się do założenia, że w razie uchybienia przez kredytodawcę określonym obowiązkom informacyjnym na etapie przedkontraktowym, konsument będzie uprawniony do zwrotu kwoty kredytu w wysokości kapitału, bez konieczności zapłaty na rzecz przedsiębiorcy odsetek oraz pozostałych kosztów zastrzeżonych w umowie kredytu. Z perspektywy ekonomicznej rozwiązanie to w radykalny sposób zmienia więc rozkład ekonomicznej relacji związanej ze umową kredytu, czyniąc z niej de facto stosunek nieodpłatny (Komentarz do ustawy o kredycie konsumenckim, red. serii Osajda/red. tomu Mikłaszewicz/Pacuła 2024, wyd. 3/Mateusz Grochowski, Legalis).
Jedynym obciążeniem, do którego poniesienia konsument pozostaje nadal zobowiązany, pomimo sięgnięcia do sankcji kredytu darmowego, są ustalone w umowie koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu. Wyjątek ten - utrzymujący fragmentarycznie rozkład ekonomiczny kosztów i korzyści określony przy udzielaniu kredytu - motywowany być może faktem, że koszty te, jak wynika z istoty obu zawieranych umów, ponoszone są na rzecz osób trzecich, nie zaś kredytodawcy (por. także Trzaskowski, Komentarz, s. 275 i n.).
Wykładnia językowa art. 45 ust. 1 u.k.k. wskazuje, że skutki związane z sankcją kredytu darmowego powstają – verba legis – "po złożeniu" oświadczenia. Oświadczenie konsumenta uznaje się za złożone z chwilą, gdy doszło do kredytodawcy w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią (art. 61 § 1 k.c.). Oświadczenie konsumenta powinno być złożone w formie pisemnej ad probationem (art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 73 § 1 k.c.).
Artykuł 45 u.k.k. jest przepisem o charakterze sankcyjnym, restrykcyjnym wobec kredytodawców i dlatego nie może być poddany wykładni rozszerzającej. Celem sankcji kredytu darmowego jest pozbawienie kredytodawcy prawa do pobierania odsetek i innych opłat określonych w umowie z tytułu udzielonego kredytu za naruszenie obowiązków informacyjnych. Sankcja ta w daleko idący sposób modyfikuje treść stosunku prawnego łączącego kredytodawcę z konsumentem na niekorzyść tego pierwszego. Co do zasady zatem przepisy sankcjonujące dane postępowanie winny być możliwie ściśle interpretowane, nie pozwalając na pojawienie się obszarów niepewności prawnej.
W myśl art. 45 ust. 5 u.k.k. uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Ustawodawca nie sprecyzował, co rozumie pod pojęciem „wykonania” umowy, co doprowadziło do powstania odmiennych interpretacji tego terminu w orzecznictwie sądów powszechnych. Istnieje koncepcja zgodnie z którą moment, od którego zaczyna biec roczny termin na wygaśnięcie uprawnienia konsumenta do złożenia oświadczenia o sankcji kredytu darmowego, dotyczy momentu, w którym wszelkie zobowiązania obu stron umowy zostały w pełni wykonane i nie można odnosić tego wyłącznie do wykonania zobowiązania przez kredytodawcę. Nie ma jednocześnie znaczenia, czy zostały one wykonane w terminie, dobrowolnie, czy też przymusowo, np. w drodze egzekucji komorniczej. Należy przy tym zaznaczyć, że chodzi tutaj o zobowiązania określone treścią umowy o kredyt konsumencki bez uwzględnienia skutków sankcji kredytu darmowego (zob. wyrok Sądu Rejonowego w Szczytnie z 28 września 2017 r., sygn. akt I C 531/17, Legalis nr 1988362; wyrok Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim z 07 lipca 2017 r., sygn. akt X C 615/17, Legalis nr 2025036; wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 20 czerwca 2022 r., sygn. akt XXVII Ca 3081/21, Legalis nr 2845358).
Zgodnie z odmienną koncepcją zwrot „wykonanie umowy” użyty w art. 45 ust. 5 u.k.k. oznacza dzień wykonania umowy przez kredytodawcę, czyli dzień przekazania kwoty kredytu. Przemawia za tym fakt, że w przeciwnym wypadku unicestwiony byłby cel tego przepisu. Ma on bowiem za zadanie ograniczyć uprawnienie konsumenta krótkim terminem prekluzyjnym, tak aby ustabilizować stosunek prawny i kredytodawca nie pozostawał w nieskończoność w niepewności co do zakresu swojej wierzytelności. Gdyby zaś wygaśnięcie uprawnienia zależało od wykonania umowy przez kredytobiorcę (konsumenta), mógłby on przez jej celowe niewykonywanie odwlekać upływ tego terminu. Niedopuszczalne jest, aby jedna ze stron stosunku prawnego mogła według własnej woli regulować rozpoczęcie biegu (wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 13 czerwca 2018 r., sygn. XIV C 1375/17, Legalis nr 2113819; wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z 3 listopada 2022 r., sygn. II C 2736/22, Legalis nr 2849855). W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę termin, o którym mowa w art. 45 ust. 5 u.k.k. rozpoczyna swój bieg z chwilą wykonania umowy przez kredytobiorcę, a zatem z chwilą spełnienia przez bank świadczenia charakterystycznego dla tej umowy, czyli w dacie zawarcia umowy i uruchomienia kredytu (por. M. Grochowski (w:) Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz. Red. K. Osajda, Legalis 2023, uwagi do art. 45, teza 18-21).
Tutejszy Sąd podziela stanowisko, wedle którego termin roczny zaczyna płynąc od daty wykonania umowę przez kredytodawcę, czyli w realiach konkretnej sprawy od daty wypłaty całości kredytu na rzecz powódki. Odmiennie podejście wypaczałoby sens sankcyjnego charakteru instytucji. Otóż bowiem przepisy te mają na calu dyscyplinowanie strony, której dane uprawnienie przysługuje do podjęcia czynności w kierunku ich realizacji. Przepisy te mają również w efekcie doprowadzić do stanu pewności w sytuacji prawnej między stronami danego stosunku. Po upływie terminu jest bowiem jasne – dla obu stron – że sytuacja ta ulega stabilizacji, a dane uprawnienie nie może być dochodzone. Przyjęcie, że ww. roczny termin płynie dopiero od wykonania umowy przez kredytobiorcę oznaczałoby, że to kredytobiorca mógłby niejako „sterować” zdarzeniem rozpoczynającym bieg tego terminu. Jeśli bowiem zdecydowałby się nigdy nie spłacić chociażby części zobowiązania nigdy nie mogłoby ono zostać uznane za wykonane w rozumieniu ww. przepisu. Nawet biorąc pod uwagę szczególny, gdyż konsumencki charakter ww. przepisu nie sposób przyjąć takiego sposobu pojmowania przedmiotowego zagadnienia za prawidłowe.
Pogląd prezentowany przez stronę powodową kłóci się również względami natury sprawiedliwościowej. Założenie, że rozpoczęcie terminu rocznego uzależnione jest od wykonania całości umowy przez kredytobiorcę (czyli np. zwrotu pobranych środków) oznaczałoby, że w gorszej sytuacji prawnej byłyby osoby, które w terminie zobowiązanie zrealizowały niż osoby, które np. intencjonalnie nie zwracają również kapitałowej części świadczenia.
W rozpoznawanej sprawie nie budziło wątpliwości, że kredyt został uruchomiony. W niniejszej sprawie brak jest danych, pozwalających na dokładne ustalenie daty wypłaty kredytu powódce. Mając jednak na uwadze datę zawarcia umowy (21 lutego 2018 r.) oraz datę złożenia dyspozycji uruchomienia kredytu (21 lutego 2018 r.), należało przyjąć, że kredyt udostępniony został powódce najpóźniej w dniu 21 lutego 2018 r.
Skoro umowa została wykonana najpóźniej 21 lutego 2018 r., to termin na złożenie oświadczenia upłynął bezskutecznie w dniu 21 lutego 2019 r. Oświadczenie powódki datowane jest na dzień 6 czerwca 2024 r., zostało pozwanemu doręczone w dniu 12 czerwca 2024 r. Powyższe jednoznacznie prowadzi do wniosku, że zostało ono złożone po upływie przewidzianego na tę czynność terminu.
W ocenie Sądu rozwiązanie to w żaden sposób nie godzi w ochronę konsumenta gwarantowaną przez prawo unijne. Sąd rozważył konieczność skutecznej ochrony konsumenta, biorąc w szczególności pod uwagę, że prawo Unii Europejskiej nakazuje przyznanie konsumentowi proporcjonalnej, a nie absurdalnie rozciągniętej w czasie ochrony. Termin jednego roku od dnia wypłaty środków gwarantuje konsumentowi ochronę skuteczną i proporcjonalną. Daje mu on racjonalny czas na zapoznanie się ze wszystkimi zasadami kredytu i faktycznymi skutkami jego wykonywania.
Nawet jednak uznając, iż strona powodowa dochowała rocznego terminu do skutecznego złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego należało uznać, iż powódka nie wykazała spełnienia przesłanek do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.
W ocenie Sądu twierdzenia strony powodowej co do naruszenia przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim, tj. art. 30 ust. 1 pkt 6, 7, 10 i 16 ustawy o kredycie konsumenckim, nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Zgodnie z brzmieniem art. 30 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim umowa o kredyt konsumencki, z zastrzeżeniem art. 31-33, powinna określać: 1) imię, nazwisko i adres konsumenta oraz imię, nazwisko (nazwę) i adres (siedzibę) oraz adres do doręczeń elektronicznych wpisany do bazy adresów elektronicznych kredytodawcy i pośrednika kredytowego; 2) rodzaj kredytu; 3) czas obowiązywania umowy; 4) całkowitą kwotę kredytu; 5) terminy i sposób wypłaty kredytu; 6) stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu; jeżeli umowa o kredyt konsumencki przewiduje różne stopy oprocentowania, informacje te podaje się dla wszystkich stosowanych stóp procentowych w danym okresie obowiązywania umowy; 7) rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia; 8) zasady i terminy spłaty kredytu, w szczególności kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy, w tym informację o prawie, o którym mowa w art. 37 ust. 1; jeżeli w ramach kredytu stosuje się różne stopy oprocentowania dla różnych należności kredytodawcy, należy także podać kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet różnych należnych sald, dla których stosuje się różne stopy oprocentowania; 9) zestawienie zawierające terminy i zasady płatności odsetek oraz wszelkich innych kosztów kredytu, w przypadku gdy kredytodawca lub pośrednik kredytowy udziela karencji w spłacie kredytu; 10) informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy, oraz warunki, na jakich koszty te mogą ulec zmianie; 10a) numer rachunku płatniczego do spłaty kredytu, jeżeli umowa przewiduje samodzielną spłatę rat kredytu przez konsumenta; 11) roczną stopę oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, warunki jej zmiany oraz ewentualne inne opłaty z tytułu zaległości w spłacie kredytu; 12) skutki braku płatności; 13) informację o konieczności poniesienia opłat notarialnych, o ile wystąpią; 14) sposób zabezpieczenia i ubezpieczenia spłaty kredytu, jeżeli umowa je przewiduje; 15) termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, obowiązek zwrotu przez konsumenta udostępnionego przez kredytodawcę kredytu oraz odsetek zgodnie z rozdziałem 5, a także kwotę odsetek należnych w stosunku dziennym; 16) prawo konsumenta do spłaty kredytu przed terminem oraz procedurę spłaty kredytu przed terminem.
W myśl art. 5 ust. 10 u.k.k. stopa oprocentowania kredytu - stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym.
Stopa oprocentowania należy do elementów najsilniej związanych z istotą kredytu konsumenckiego jako relacji o charakterze odpłatnym po stronie konsumenta - określając najważniejszą postać korzyści uzyskiwanej przez kredytodawcę: odsetki. Omawiana definicja ma przede wszystkim charakter porządkująco - informacyjny i bazowy - stanowiąc podstawę do określenia innych postaci oprocentowania. Przepis art. 5 pkt 10 u.k.k. zawiera trzy istotne elementy z perspektywy dalszych regulacji ustawy o kredycie konsumenckim. Określa on przede wszystkim normatywne rozumienie stopy oprocentowania jako oprocentowania stosowanego do stopy kredytu. Wskazuje on także, że stopa oprocentowania w rozumieniu ustawy o kredycie konsumenckim określana jest w stosunku rocznym - co ma kluczowe znaczenie dla konkretyzacji obowiązku przekazania informacji o stopie oprocentowania nakładanego na kredytodawcę przez dość liczne przepisy ustawy (tak m.in. art. 13 ust. 1 pkt 4 u.k.k.). W powyższej definicji wskazano także dwa podstawowe rodzaje oprocentowania, które mogą być stosowane na gruncie kredytów konsumenckich: stałe oraz zmienne.
W umowie wskazano rodzaj stawki referencyjnej, jej wysokość na dzień zawarcia umowy oraz sposób i zakres jej ustalania oraz zmiany (§ 2 umowy). W § 4 ust. 4 dokonano zaś określenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz sposobu jej wyliczenia. W przedmiotowej umowie wskazano, że bank pobiera prowizję za udzielenie pożyczki w wysokości 20.578,39 zł (§ 4 ust. 3 pkt 2 umowy). Wbrew twierdzeniom strony powodowej, pozwany bank prawidłowo określił też całkowity koszt kredytu (108.596,04 zł) stanowiących sumę wszelkich kosztów, które konsument jest zobowiązany ponieść. Postanowienie umowne w tym zakresie są jasne i czytelne.
Całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta to suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu (art. 5 pkt 8 u.k.k.). Całkowity koszt kredytu to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach – z wyjątkiem jednak kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta (art. 5 pkt 6 u.k.k.). Z kolei całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt (art. 5 pkt 7 u.k.k.).
W umowie kredytu wskazano, że całkowita kwota kredytu wynosi 138.944,00 zł. Kwota ta nie obejmowała kredytowanego kosztu kredytu w postaci prowizji, co wynika wprost z treści § 4 ust. 1 umowy. Z kolei w § 4 ust. 2 pkt 2 umowy wskazano, ile wynosi całkowity koszt kredytu, tj. 108.596,04 zł, na który składały się należne odsetki umowne i prowizja za udzielenie pożyczki. Kwota kredytowanej prowizji wchodziła wobec tego w zakres całkowitej kwoty do zapłaty, ale nie w zakres całkowitej kwoty kredytu.
W konsekwencji przyjąć należy, że w umowie kredytu zawartej przez pozwanego z kredytobiorcą prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO), jak i całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia.
Aby spełnić obowiązek informacyjny dotyczący RRSO konieczne jest wskazanie dokładnej wartości procentowej (wyr. TS z 09 września 2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, (...) Bank, EU:C:2021:736, pkt 89) oraz założeń przyjętych do obliczenia tej stopy (w szczególności kosztów uwzględnianych przy obliczaniu RRSO - zob. wyr. SA w Warszawie z 04 grudnia 2018 r., VII AGa 1387/18, Legalis).
Wyjaśnić w tym miejscu dodatkowo należy, że w przypadku obowiązku informacyjnego naruszenie może polegać na podaniu konsumentowi nieprawdziwych lub niepełnych wiadomości (por.: Tomasz Czech, Kredyt konsumencki. Komentarz do art. 45 u.k.k. Teza 29, wyd. II, LEX). Ocena, czy informacja jest nieprawdziwa, musi się jednak zasadzać na wcześniejszym uznaniu, że dana kwestia jest jednoznacznie oceniana i ocenienie jej w inny sposób stanowi o niedochowaniu należytej staranności (przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru działalności banku). Pamiętać przy tym cały czas należy, że chodzi tu o obowiązek informacyjny, to jest o to, aby klient miał pełną informację, która przede wszystkim pozwoli mu na ocenę wysokości jego zobowiązania oraz na porównanie oferty z ofertami innych kredytodawców. W umowie kredytu zawarta została informacja, dotycząca rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty. Wszystkie niezbędne dane liczbowe zostały szczegółowo i prawidłowo opisane. Nadto co do zasady poprawnie wyliczono RRSO. Kredytobiorca nie został tym sposobem pozbawiony możliwości porównania atrakcyjności oferty z innymi, w drodze porównania wskaźnika RRSO.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że – w ocenie tut. Sądu - obowiązujące przepisy nie wprowadzają zakazu naliczania odsetek od kredytowanego kosztu kredytu. Wynika to z treści art. 5 pkt 7 u.k.k., w którym expressis verbis mowa jest o „kredytowanych kosztach kredytu”. Ustawa nie zakazuje kredytowania takich kosztów, a jedynie wyłącza je z zakresu pojęcia całkowitej kwoty kredytu. Potwierdza to także wyrok z dnia 30 stycznia 2019 r. (sygn. akt I NSK 9/18, LEX nr 2643248), w którym Sąd Najwyższy wskazał, że w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu. I to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę. Za taką tezą sformułowaną przez Sąd Najwyższy, przemawia wyraźna treść art. 5 pkt 7 u.k.k. Wynika z tego – po pierwsze, że składniki kosztu kredytu mogą być kredytowane przez kredytodawcę, a po drugie, że prowizja – nawet jeśli jest kredytowana – nie może być wykazywana w umowie zarówno w całkowitej kwocie kredytu, jak też w kosztach kredytu. Istota omawianego w tym miejscu zagadnienia została wyjaśniona w wyroku TSUE z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14 i sprowadza się do tego, że włączenie jakiejkolwiek kwoty należącej do całkowitego kosztu kredytu, do całkowitej kwoty kredytu może mieć wpływ na obliczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i w konsekwencji może wpłynąć na prawidłowość informacji, które kredytodawca powinien wskazać w danej umowie o kredyt (vide pkt 89 i 91 uzasadnienia). Również w literaturze wskazuje się, iż dopuszczalne jest finansowanie kosztów kredytu udzielonego przez bank oraz naliczanie odsetek od kwoty przeznaczonej na ten cel. Brak jest podstaw do przyjęcia w przepisach ustawy o kredycie konsumenckim odmiennych zasad pobierania odsetek od wykorzystanego kredytu, zależnych w szczególności od tego, czy celem kredytowania są koszty udzielanego kredytu (J. Gil, M. Szlaszyński, Problematyka odsetek od kredytowanych kosztów bankowego kredytu konsumenckiego, „Monitor Prawa Bankowego” z 2022 r. Nr 6, s. 59-74). Podobnie T. Czech ([w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018 r., art. 5) wskazuje, że pojęcie „wypłaconej kwoty”, o której mowa w art. 5 pkt 10 u.k.k., obejmuje także część kapitału kredytu przeznaczoną na sfinansowanie koszów związanych z tym kredytem.
Jak słusznie wskazuje się w doktrynie, za powyższym wnioskiem przemawia wykładnia językowa omawianego przepisu, który nie wymaga, aby wypłata nastąpiła do rąk konsumenta. Wypłata może być zatem dokonana również w celu pokrycia jego zobowiązań, w tym także zobowiązań do zapłacenia kosztów związanych z kredytem. Wniosek ten jawi się jako uprawniony również w oparciu o wykładnię systemową. Zauważyć należy, że na tle przepisów o kredycie bankowym przyjmuje się, iż odsetki nalicza się od całości kapitału kredytu, niezależnie od sposobu wypłacenia tego kapitału: do rąk konsumenta, na spłatę jego zobowiązań itd. (zob.: T. Czech, Art. 5 [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018).
Tutejszy Sąd ma świadomość, że w omawianym zakresie w ostatnim czasie pojawił się pogląd odmienny, zaprezentowany w orzeczeniu TSUE wydanym w sprawę C – 744/24. Stanowiska tego tut. Sąd nie podziela opowiadając się po stronie stanowiska prezentowanego w przytoczonych wcześniej orzeczeniach.
W zakresie więc oznaczenia RRSO, w umowie kredytu zawartej przez konsumenta z pozwanym Bankiem prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą stopę oprocentowania, jak i całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta, ustaloną w dniu zawarcia umowy, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. Wymienione zapisy umowne wyczerpują w ocenie Sądu spełnienie obowiązku przewidzianego w art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.
Zarzut naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. poprzez zastrzeżenie przez kredytodawcę dla siebie możliwości jednostronnej i niejasnej zmiany oprocentowania, opłat i prowizji, również należy uznać za nietrafny.
Warunki determinujące zmianę kosztów kredytu zostały bowiem wprost określone w art. 45 ust. 1 u.k.k. i zależne są od wystąpienia określonych przepisów ustawy. Niezasadne jest oczekiwanie, że już w treści umowy kredytu bank będzie umieszczał treść art. 45 ust. 1 u.k.k. wraz ze wszystkimi możliwymi naruszeniami, które mogą uruchomić procedurę sankcji kredytu darmowego. Nie ma ku temu podstaw prawnych, w szczególności nie jest nią art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k., który odnosi się do kosztów, jakie należy ponieść w związku z zawarciem i wykonywaniem umowy, a nie w związku z jej ewentualnymi naruszeniami.
Należy wskazać, że w przypadku skorzystania z tzw. sankcji kredytu darmowego nie dochodzi do zmiany wysokości kosztów kredytu, lecz do zwolnienia kredytobiorcy z obowiązku ponoszenia jakichkolwiek kosztów kredytu. Takiej sytuacji nie dotyczy art. 30 pkt 10 u.k.k., który nakazuje określenie zasad zmiany wysokości kosztów ustalonych przez kredytodawcę, jeżeli umowa przewiduje możliwość zmiany tych kosztów w czasie trwania umowy. Ponadto, przywołany w omawianym przepisie obowiązek informacyjny nie dotyczy wszelkich abstrakcyjnie opisanych przez ustawodawcę sytuacji, lecz odnosi się jedynie do takich okoliczności, które choćby hipotetycznie mogłyby wystąpić w warunkach konkretnej zawieranej z konsumentem umowy. W związku z tym powinność powiadomienia o konsekwencjach skorzystania z uprawnienia z art. 45 u.k.k., które zostało przewidziane wyłącznie na wypadek, gdyby kontrakt nie zawierał wszystkich danych wymaganych przez art. 30 ust. 1 u.k.k., aktualizuje się tylko wtedy, kiedy w treści czynności prawnej rzeczywiście zabrakło tych elementów. Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Należy więc uznać, że kredytodawca spełnił ciążący na nim na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy obowiązek informacyjny.
Zdaniem Sądu, w chwili zawierania umowy kredytobiorca znał i akceptował obecnie kwestionowane postanowienia umowne.
Zwrócić należy uwagę, że powódka w toku postępowania podnosiła dodatkowe, nieujęte w oświadczeniu o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego z 2024 r. (k. 26) zarzuty. W pozwie zarzucała, że pozwany w sposób sprzeczny z przepisami ustawy o kredycie konsumenckim naliczał w umowie kredytu odsetki umowne od kredytowanych kosztów (art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k.). Powódka podawała, że umowa narusza art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. poprzez błędne określenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki oraz brak podania wszystkich założeń do jej obliczenia oraz art. 30 ust. 1 pkt 10 i pkt 16 w zw. z art. 49 ust. 1 u.k.k. poprzez brak określenia procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza gdy następuje jego wcześniejsza spłata.
Odnosząc się do powyższych zarzutów, Sąd miał na względzie, że strona powodowa nie przedstawiła do akt sprawy oświadczenia w przedmiocie skorzystania z uprawnienia spłaty kredytu darmowego (art. 45 ust. 5 u.k.k.), w którym powoływałaby się na brak spełnienia przez umowę wymogów ustawowych wskazanych w ww. przepisach ustawy. Powódka nie spełniła zatem podstawowej przesłanki do możliwości skorzystania z prawa do spłaty kredytu darmowego w związku z podniesionymi wyżej zarzutami. Jak już wyżej wskazywano uprawnienie powódki do złożenia oświadczenia wygasło w 2019 r.
W świetle powyższych rozważań brak było zatem podstaw do rozliczenia umowy kredytu jako kredytu darmowego.
Gdyby uznać, że powódka domaga się zastosowania sankcji kredytu darmowego w samym fakcie wskazania w umowie wysokości RRSO niezgodnie jej zdaniem z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. to także takie stanowisko powódki nie zasługuje na uwzględnienie. Powódka nie wykazała bowiem, że kwestionowany przez nią zapis umowy jest sprzeczny z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.
Stosownie do treści art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. umowa kredytu powinna określać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia.
W obecnym stanie prawnym nie może budzić wątpliwości, że całkowita kwota kredytu to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt (art. 5 ust. 7 u.k.k.). Mając zaś na uwadze, iż rzeczywista roczna stopa oprocentowania (dalej: „RRSO”) to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym (art. 5 ust. 12 u.k.k.), to niewłaściwe określenie całkowitej kwoty kredytu, prowadzi do podania błędnej informacji o RRSO.
Z zawartej przez strony umowy wynika, że bank udzielił powódce kredytu w wysokości 159.522,39 zł (§ 1 ust. 1), całkowita kwota kredytu wynosiła natomiast 138.944,00 zł, przy czym nie obejmowała ona kredytowanych kosztów kredytu, a zatem prowizji wynoszącej 20.578,39 zł (§ 4 ust. 1). Odsetki od kapitału określone zostały na kwotę 88.017,65 zł (§ 4 ust. 3 pkt 1).
W § 4 ust. 2 umowy wskazano natomiast, że całkowita kwota do zapłaty na dzień zawarcia umowy wynosi 247.540,04 zł. Wyjaśniono też, że na całkowitą kwotę do zapłaty składa się całkowita kwota kredytu oraz całkowity koszt kredytu wyliczony na kwotę 108.596,04 zł (na który składały się należne odsetki umowne 88.017,65 zł i prowizja za udzielenie kredytu w wysokości 20.578,39 zł). W § 4 ust. 4 umowy wskazano również, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) wynosi 13,65%, wskazując że wyliczona została z uwzględnieniem wartości określonych w § 4 ust. 2 i 3 umowy.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że obowiązujące przepisy nie wprowadzają zakazu naliczania odsetek od kredytowanego kosztu kredytu. Wynika to z treści art. 5 pkt 7 u.k.k., w którym expressis verbis mowa jest o „kredytowanych kosztach kredytu”. Ustawa nie zakazuje kredytowania takich kosztów, a jedynie wyłącza je z zakresu pojęcia całkowitej kwoty kredytu. Potwierdza to także wyrok z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18, w którym Sąd Najwyższy wskazał, że w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu. I to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę. Za taką tezą, jak podniósł Sąd Najwyższy, przemawia również treść art. 5 pkt 7 u.k.k. Wynika z tego – po pierwsze, że składniki kosztu kredytu mogą być kredytowane przez kredytodawcę, a po drugie, że prowizja – nawet jeśli jest kredytowana – nie może być wykazywana w umowie zarówno w całkowitej kwocie kredytu, jak też w kosztach kredytu. Powyższe została wyjaśnione także w wyroku TSUE z dnia 21 kwietnia 2016 r., C-377/14 i sprowadza się do tego, że włączenie jakiejkolwiek kwoty należącej do całkowitego kosztu kredytu do całkowitej kwoty kredytu może mieć wpływ na obliczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i w konsekwencji może wpłynąć na prawidłowość informacji, które kredytodawca powinien wskazać w danej umowie o kredyt (vide pkt 89 i 91 uzasadnienia). Również w literaturze wskazuje się, że dopuszczalne jest finansowanie kosztów kredytu udzielonego przez bank oraz naliczanie odsetek od kwoty przeznaczonej na ten cel.
W § 7 umowy wskazano, że w przypadku opóźnienia w terminowym regulowaniu przez klienta zobowiązań pieniężnych wynikających z umowy, bank będzie pobierał od kwoty niespłaconych w terminie zobowiązań podwyższone odsetki, w wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie określonych w art. 481 § 2 1 k.c., (stopa procentowa zadłużenia przeterminowanego), które w dniu zawarcia umowy wynoszą 14% w stosunku rocznym. Odsetki podwyższone pobierane są począwszy od dnia, w którym spłata należności miała nastąpić do dnia poprzedzającego jego spłatę.
Podane w ten sposób dane Sąd uznaje za w pełni wystarczające.
Nadto należy wskazać, że w przypadku obowiązku informacyjnego naruszenie może polegać na podaniu konsumentowi nieprawdziwych lub niepełnych wiadomości (por. Czech Tomasz, Kredyt konsumencki. Komentarz do art. 45 u.k.k., teza 29, wyd. II (LEX). Ocena czy informacja jest nieprawdziwa, musi zasadzać się jednak na wcześniejszym uznaniu, że dana kwestia jest jednoznacznie oceniana i ocenienie jej w inny sposób, stanowi o niedochowaniu należytej staranności (przy uwzględnieniu profesjonalnego charakteru działalności banku). Pamiętać przy tym cały czas należy, że chodzi tu o obowiązek informacyjny, tj. aby klient miał pełną informację, która przede wszystkim pozwoli mu na ocenę wysokości jego zobowiązania oraz na porównanie oferty z ofertami innych kredytodawców. W umowie kredytu zawarte zostały informacje dotyczące całkowitej kwoty do zapłaty i RRSO oraz zapisu dotyczącego wartości procentowej odsetek za opóźnienie na dzień zawarcia umowy. Wszystkie niezbędne dane liczbowe zostały szczegółowo i prawidłowo opisane.
Także w ocenie TSUE wyrażonej w wyroku z 13 lutego 2025 r. w sprawie C - w przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g) tej dyrektywy obowiązek podania RRSO jest spełniony, jeżeli RRSO wskazane w danej umowie odpowiada RRSO obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu art. 3 lit. g) tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta.
Z uwagi na ogół powyższych rozważań na pytanie pierwsze trzeba odpowiedzieć, iż art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazuje się zawyżone ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48.
Należy przy tym zauważyć, że powódka na etapie zawierania umowy znała koszty kredytu, w tym odsetek od kapitału i prowizji. Powódka podpisała umowę o kredyt w takiej treści, wyrażając tym samym zgodę na poniesienie kosztów w tej wysokości, a zatem należy te elementy umowy uznać za indywidualnie uzgodnione. Późniejsza ocena kredytobiorcy, że była ona za wysoka nie miała wpływu na kwestię zasadności czy też wysokości dochodzonego roszczenia. Powódka zawarła umowę o określonej treści i zgodziła się na ponoszenie kosztów kredytu w kwocie tam określonej.
Nadto, jak słusznie zwrócił uwagę pozwany, kwestionowana klauzula umowna dotycząca niewłaściwego obliczenia RRSO nie wpłynęła na podwyższenie jakichkolwiek kosztów kredytu, a tym samym nie można mówić, że w jej wyniku doszło do naruszenia interesów konsumenta zwłaszcza w sposób rażący.
Kolejno odnosząc się do zarzutu art. 30 ust. 1 pkt 6 ustawy o kredycie konsumenckim powódka zarzucała, że doszło do sprzecznego z ustawą określenia warunków stosowania stopy oprocentowania z uwagi na naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów kredytu.
Sąd nie podzielił stanowiska strony powodowej w powyższym zakresie.
W myśl art. 5 pkt 12 u.k.k., rzeczywista roczna stopa oprocentowania to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, zaś jak wskazuje pkt 6 tego artykułu, pod pojęciem całkowitego kosztu kredytu należy rozumieć wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności: odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w tym ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach.
Istota omawianego w tym miejscu zagadnienia została wyjaśniona w wyroku TSUE z dnia 21 kwietnia 2016 r., sygn. C-377/14. Sprowadza się ona, najogólniej rzecz ujmując, do tego, że włączenie jakiejkolwiek kwoty należącej do całkowitego kosztu kredytu do całkowitej kwoty kredytu może mieć wpływ na obliczenie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania i w konsekwencji może wpłynąć na prawidłowość informacji, które kredytodawca powinien wskazać w danej umowie o kredyt. Bank winien więc dokonywać wyliczenia w oparciu nie o kwotę udzielonego kredytu, lecz kwotę realnie udostępnioną kredytobiorcy.
Pozwany zastosował się do powyższych reguł ustalając w § 4 ust. 2 pkt 2) umowy jako całkowity koszt kredytu (108.596,04 zł) wyrażony jako procent całkowitej kwoty kredytu (138.944,00 zł) w stosunku rocznym. W konsekwencji przyjąć należy, że w umowie zawartej przez strony prawidłowo wskazano zarówno rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, jak i całkowitą kwotę do zapłaty (247.540,04 zł - § 4 ust. 2 umowy) ustaloną w dniu zawarcia umowy kredytu, wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia (§ 3 umowy). Oprocentowanie kredytu zostało obliczone zgodnie ze wzorem określonym w załączniku nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim. Z tych też względów, należy uznać, że pozwany prawidłowo obliczył oprocentowanie kredytu i nie doszło w tym zakresie do naruszenia obowiązku informacyjnego. Pozwany w umowie prawidłowo określił także całkowitą kwotę do zapłaty. Inaczej niż powódka sąd uznał, że założenia przyjęte do obliczenia oprocentowania kredytu są podane w sposób jasny, zwięzły i wyraźny w umowie o kredyt, a informacje podane w umowie pozwalają odtworzyć proces określania rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania na podstawie zawartych w umowie danych.
Po pierwsze, rzeczywista roczna stopa oprocentowania to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Dla wzoru matematycznego wskazanego w załączniku nr 3 do ustawy o kredycie konsumenckim istotne znaczenie w kontekście terminów spłat mają parametry w postaci okresu, wyrażonego w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem każdej kolejnej wypłaty oraz okres, wyrażony w latach lub ułamkach lat, między dniem pierwszej wypłaty a dniem każdej spłaty lub wniesienia opłat. Po drugie, terminy płatności niektórych rat przypadają na inny dzień miesiąca niż 10 z uwagi na treść § 1 ust. 4 umowy. Z uwagi na treść art. 115 k.c., termin płatności raty, którego koniec przypadałby w dniu ustawowo wolnym od pracy lub w sobotę upłynąłby następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą nawet gdyby w umowie nie zawarto postanowienia sformułowanego w § 1 ust. 4. Harmonogram spłat uwzględnia te okoliczności (k. 89-90). Także ustalenie przyjętej przez kredytodawcę daty uruchomienia kredytu, biorąc pod uwagę, że nastąpiło ono w dniu zawarcia umowy nie powinno nastręczać problemów. Podobnie wysokość rat wprost wynika z harmonogramu spłat, choć ona ma się nijak do kwestii obliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Zarówno sama umowa, jak i harmonogram nie pozostawiają pola do błędu czy nadmiernej interpretacji w zakresie elementów koniecznych do podstawienia do wzoru matematycznego służącego do obliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Tym samym w ocenie sądu bank nie dopuścił się zarzucanego przez powódkę naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.
Poza tym powódka - oprócz naliczania odsetek od kredytowanych kosztów - nie wskazała żadnych okoliczności pozwalających na przyjęcie, że wskazane przez pozwanego przy obliczeniu rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania parametry były nieprawidłowe. Pozwany bank wyjaśnił w § 2 ust. 3 zarówno wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, określił parametry, które wykorzystał do obliczeń oraz założenia, które przyjął przy jej ustaleniu.
Godzi się również zauważyć, że nawet gdyby podzielić zapatrywanie powódki co do nieprawidłowości naliczenia oprocentowania kredytu, to w wyroku z 13 lutego 2025 r. wydanym w sprawie C-472/23 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że artykuł 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG należy interpretować w ten sposób, że: okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano rzeczywistą roczną stopę oprocentowania, która okazuje się zawyżona ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy.
Końcowo odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 16 u.k.k. wskazać należy, że umowa nie określa kosztów jakie konsument zobowiązany jest ponieść w związku z dokonaniem spłaty kredytu przed terminem. Powyższy zarzut Sąd uznał za chybiony. W § 5 ust. 5 i 6 umowy opisano zasady wcześniejszej spłaty kredytu, w tym zaznaczono, że kredytobiorca mógł dokonać przedterminowej spłaty części lub całości kwoty kredytu zgodnie z zasadami: a) w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, ulegał obniżeniu całkowity koszt kredytu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, z wyłączaniem kosztów ochrony ubezpieczeniowej, jeżeli kredytobiorca zdecydował się dalej kontynuować tę ochronę; b) w przypadku spłaty części kredytu przed terminem określonym w umowie, po rozliczeniu wpłaconych środków przez bank, okres kredytowania ulegał skróceniu, a całkowity koszt kredytu ulegał obniżeniu o te koszty, które dotyczyły okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, z zastrzeżeniem pkt 3); w takim przypadku nie był wymagany aneks do umowy, a bank miał przesłać kredytobiorcy nowy harmonogram spłat; c) kredytobiorca zainteresowany rozliczeniem wpłaty w inny sposób niż ww. określony, zobowiązany został przed datą zapadalności najbliższej raty złożyć bankowi stosowną dyspozycję określającą sposób rozliczenia wpłaty (§ 5 ust. 5). W ust. 6 wskazano, że bank dokona rozliczenia kredytu w terminie 14 dni od dnia dokonania całkowitej spłaty kredytu. Bank miał dokonać rozliczenia kredytu w przypadku niedopłaty na rachunku nie wyższej niż 10,00 zł.
Wypada zauważyć, że zamieszczone w dokumencie umowy postanowienia nie muszą odpowiadać treści art. 49 ust. 1 u.k.k. Z samego obowiązku informowania o procedurze spłaty kredytu nie sposób wyprowadzić obowiązku informowania o tym, w jakiej proporcji i jakie koszty pozaodsetkowe ulegną redukcji w razie przedterminowej spłaty kredytu konsumenckiego. Z ustawy o kredycie konsumenckim taki obowiązek wprost nie wynika. Umowa powinna zawierać zwięzłą informację o uprawnieniu konsumenta do przedterminowej spłaty, w każdym czasie, całości lub części kredytu oraz procedurze takiej spłaty. Takie wymogi, w ocenie Sądu, analizowana w tej sprawie umowa spełnia.
W świetle powyższych rozważań brak było podstaw do rozliczenia umowy kredytu jako kredytu darmowego.
Nawet gdyby kredytodawca dopuścił się naruszeń, które pozwalały na złożenie skutecznego oświadczenia w trybie art. 45 u.k.k., nie oznacza to, że bank jest obecnie zobowiązany do zwrotu uiszczonych kosztów kredytu na rzecz kredytobiorcy. Należy bowiem mieć na względzie, że umowa kredytu zawarta pomiędzy powódką, a pozwanym bankiem w dniu 21 lutego 2018 r. jest w toku. Powódka nadal spłaca kredyt. Brak jest zatem podstaw prawnych do dokonania końcowego rozliczenia tej umowy i zwrotu nienależnie pobranych kosztów. Przepis art. 45 u.k.k. nie przewiduje po stronie kredytodawcy obowiązku zwrotu uiszczonych kosztów kredytu konsumenckiego po złożeniu oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Przepis ten określa wyłącznie obowiązek kredytobiorcy i wskazuje, że zwraca on kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Należy zwrócić uwagę, że w umowie określono sposób zaspokajania należności banku wynikających z tej umowy. Z uwagi na skorzystanie z sankcji kredytu darmowego, wpłaty kredytobiorcy nie mogą być rachowane na koszty kredytu, lecz wyłącznie na kapitał. W związku z tym, trzeba uznać, że skutkiem złożenia oświadczenia w trybie art. 45 u.k.k. jest zmiana sposobu zarachowania wpłat konsumenta, nie zaś powstanie po stronie banku obowiązku zwrotu uiszczonych kosztów. Świadczeń kredytobiorcy uiszczonych do dnia złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego nie można uznać za świadczenie nienależne.
Zgodnie z art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Wszelkie wpłaty dokonane przez kredytobiorców zostały dokonane tytułem wykonania umowy kredytu tj. spłaty całkowitej kwoty do zapłaty wynikającej z tej umowy. Nie można zatem uznać, że spełniła je osoba, która nie była zobowiązana względem banku. Należy podkreślić, że rozłożenie świadczenia w postaci zwrotu kwoty kredyty na raty nie kreuje po stronie kredytobiorcy obowiązku świadczeń okresowych. Świadczenie rozłożone na raty nadal pozostaje jednym świadczeniem (jednorazowym), tyle że spełnianym częściowo w ustalonych przez strony terminach, a całość świadczenia zostaje spełniona w chwili zapłaty ostatniej raty. W przypadku świadczenia kolejnych rat dochodzi każdorazowo do częściowego zaspokojenia długu, przez co ulega on stopniowemu umorzeniu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 2021 roku, sygn. akt III CZP17/21). Nie można również przyjąć, że na skutek wykonania uprawnienia do skorzystania z sankcji kredytu darmowego odpadła podstawa świadczenia. Umowa kredytu pozostała ważna i na kredytobiorcy nadal ciąży obowiązek zwrotu odpowiedniej kwoty na rzecz banku. Zmieniła się jednak treść umowy, gdyż odpadł obowiązek zwrotu kosztów tej umowy. Skutek tej zmiany jest taki, że zmienił się sposób rachowania wpłat kredytobiorcy i wszystkie powinny być zaliczone na poczet kapitału, nawet w zakresie niewymagalnym. Zgodnie z art. 411 pkt 4 k.c. nie można żądać zwrotu świadczenia nienależnego jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, aby kredytobiorca uiścił na rzecz kredytodawcy kwotę przekraczającą oddany mu do dyspozycji kapitał i powstała nadpłata, która podlegałaby zwróceniu jako świadczenie nienależne. W związku z tym także z tej przyczyny powództwo nie mogło zostać uwzględnione.
Końcowo wskazać należy, że powódka nie wykazała wysokości dochodzonego roszczenia.
Podkreślenia w tym miejscu wymaga fakt, iż to strona powodowa powinna udowodnić, że określona wierzytelność jej przysługuje, tym bardziej, że jako wierzyciel dochodzący zaspokojenia wierzytelności, powinien wykazać podstawę (źródło) zobowiązania pozwanego, jak i jego wysokość. Zgodnie bowiem z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi określone dla siebie skutki prawne, tym bardziej, że ciężar dowodu pozostaje w ścisłym związku z problematyką procesową dowodów. Sąd tylko wyjątkowo winien ingerować w przebieg postępowania dowodowego dopuszczając dowody z urzędu, które to uprawnienie wynika z treści przepisu art. 232 k.p.c. Zgodnie bowiem z przyjętą linią orzecznictwa obowiązek wskazania dowodów, potrzebnych dla rozstrzygnięcia sprawy, obciąża przede wszystkim strony (por. wyrok Sądu Najwyższego z 24 października 1996 r., III CKN 6/96, OSNC 1997/3/29).
Zgodnie z zasadami procesu cywilnego ciężar przedstawiania materiału dowodowego spoczywa na stronach (art. 232 k.p.c., art. 3 k.p.c., art. 6 k.c.). Jego istota sprowadza się do ryzyka poniesienia przez stronę ujemnych konsekwencji braku wywiązania się z powinności przedstawienia dowodów. Skutkiem braku wykazania przez stronę prawdziwości twierdzeń o faktach istotnych dla sprawy jest tylko to, że twierdzenia takie zasadniczo nie będą mogły leżeć u podstaw sądowego rozstrzygnięcia. Strona, która nie udowodni przytoczonych twierdzeń, utraci korzyści, jakie uzyskałaby aktywnym działaniem. Artykuł 6 k.c. określa reguły dowodzenia, tj. przedmiot dowodu oraz osobę, na której spoczywa ciężar udowodnienia faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, przy czym sąd nie ma obowiązku dążenia do wszechstronnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy oraz nie jest zobowiązany do zarządzania dochodzenia w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie. Nie ma też obowiązku przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 232 k.p.c.). Obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa na stronach (art. 3 k.p.c.), a ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.) spoczywa na tej stronie, która z tych faktów wywodzi skutki prawne (vide: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 28 listopada 2019 r. , I AGa 50/19).
Kluczowe dla rozstrzygnięcia fakty nie mogą opierać się wyłącznie na gołosłownych twierdzeniach strony i jej przekonaniu, które nie znajduje oparcia w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności muszą zostać udowodnione (tak: Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 20 listopada 2019 r., III AUa 22/19, LEX nr 2764307).
Zaprzeczenie okolicznościom dokonane przez stronę procesową wywołuje ten skutek, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy fakty stają się sporne i muszą być udowodnione. W razie ich nieudowodnienia sąd oceni je na niekorzyść strony, na której spoczywał ciężar dowodu, chyba że miał możność przekonać się o prawdziwości tych twierdzeń na innej podstawie.
Wobec kwestionowania przez pozwaną istnienia zobowiązania, na stronie powodowej spoczywał ciężar udowodnienia w procesie faktu istnienia zobowiązania i jego wysokości.
W ocenie Sądu sama lista dowodów zgłoszona w pozwie i twierdzenia strony w uzasadnieniu tego pozwu, wobec kwestionowania roszczenia przez stronę pozwaną, nie są wystarczające do udowodnienia istnienia i wysokości powództwa.
Przepisy kodeksu postępowania cywilnego nie zobowiązują Sądu do wzywania do przedłożenia dowodów lub pouczania o przepisach postępowania profesjonalnego pełnomocnika.
Zatem, skoro profesjonalny pełnomocnik strony powodowej nie przedłożył i nie zawnioskował żadnych dowodów, z których jednoznacznie wynikałby fakt istnienia zobowiązania i jego wysokości, na podstawie którego dochodził zapłaty należności, zasadnym było na podstawie art. 6 k.c. a contrario oddalenie powództwa.
Zgodnie z art. 108 § 1 k.c. sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym postępowanie w instancji. Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu w niniejszej sprawie stanowi przepis art. 98 § 1 k.p.c., zgodnie z którym strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu).
W niniejszej sprawie Sąd w myśl przepisu art. 108 § 1 zd. 2 k.p.c. rozstrzygnął jedynie o zasadach ponoszenia kosztów procesu ustalając, że powódka ponosi w całości koszty procesu i pozostawił ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, o czym orzekł w punkcie II wyroku.
Z tych względów, na podstawie powołanych przepisów, Sąd orzekł jak w wyroku.
sędzia Łukasz Szyszka
ZARZĄDZENIE
(...)
sędzia Łukasz Szyszka