sygn. III C 1378/24 22 maja 2026 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 22 maja 2026, sygn. III C 1378/24

Sygn. akt III C 1378/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 maja 2026 roku

Sąd Okręgowy w Warszawie, III Wydział Cywilny w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Tomasz Niewiadomski

Protokolant: sekretarz sądowy Przemysław Duran

po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2026 roku w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa R. L.

przeciwko Bankowi (...) spółce akcyjnej z siedzibą w G. (KRS (...))

o ustalenie i zapłatę

I.  ustala, że umowa kredytu nr (...), zawarta w dniu 16 grudnia 2005 roku przez powódkę R. L. z (...) spółką akcyjną z siedzibą w G. – jest nieważna;

II.  zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. na rzecz powódki R. L. kwotę 101 712,38 zł (sto jeden tysięcy siedemset dwanaście złotych i trzydzieści osiem groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 8 czerwca 2022 roku do dnia zapłaty;

III.  w pozostałym zakresie powództwo oddala;

IV.  zasądza od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. na rzecz powódki R. L. kwotę 6 417 (sześć tysięcy czterysta siedemnaście) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty - tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sędzia Tomasz Niewiadomski

Sygn. akt III C 1378/24

UZASADNIENIE

wyroku z 22 maja 2026 roku

Pozwem z 8 czerwca 2022 roku (nadania przesyłki poleconej k. 62) powódka – R. L. wniosła o:

1.  ustalenie, że umowa kredytu hipotecznego nr (...) zawarta przez nią w dniu 16 grudnia 2005 roku z (...) Bankiem spółką akcyjna z siedzibą w G. – jest nieważna,

2.  zasądzenie od pozwanego Banku (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. na jej rzecz kwoty 118 061,56 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.

Powódka zgłosiła także żądania ewentualne szczegółowo opisane w pozwie. Ponadto domagała się zasądzenia od pozwanego na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uzasadniając swoje stanowisko powódka wskazała, że w dniu 16 grudnia 2005 roku zawarła z poprzednikiem prawnym pozwanego – (...) Bankiem spółką akcyjną w G. ww. umowę kredytu hipotecznego indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego. Opiewała ona na kwotę 139 514,27 złotych z okresem kredytowania wynoszącym 360 miesięcy. Podniosła, że celem zawarcia umowy było sfinansowanie nabycia lokalu mieszkalnego położonego przy (...) w K., stanowiącego inwestycję o charakterze mieszkaniowym i konsumenckim.

W ocenie powódki, już na etapie poprzedzającym zawarcie umowy była ona konsekwentnie nakierowywana przez przedstawiciela banku na wybór kredytu powiązanego z CHF jako rozwiązania szczególnie korzystnego ekonomicznie, bezpiecznego oraz stabilnego. Akcentowano przy tym przede wszystkim niższe koszty obsługi takiego finansowania w porównaniu z kredytem czysto złotowym, przy jednoczesnym przedstawianiu kursu franka szwajcarskiego jako relatywnie stabilnego i przewidywalnego. Jednocześnie nie przedstawiono jej w sposób pełny, rzetelny i zrozumiały rzeczywistego zakresu ryzyka walutowego, w szczególności jego długoterminowego charakteru oraz potencjalnie nieograniczonych skutków ekonomicznych, co miało istotny wpływ na podjęcie decyzji o podpisaniu umowy.

Powódka wskazała ponadto, że umowa została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umownego stosowanego przez bank, bez realnej możliwości indywidualnego negocjowania jej kluczowych postanowień, w szczególności dotyczących mechanizmu indeksacji oraz zasad przeliczeń walutowych. W jej ocenie konstrukcja umowy opierała się na mechanizmie odwołującym się do tabel kursowych banku, co w praktyce prowadziło do przyznania pozwanemu jednostronnej kompetencji do ustalania kursów walutowych stosowanych zarówno przy uruchomieniu kredytu, jak i przy jego spłacie, bez określenia w treści umowy obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów ich wyznaczania.

W tym zakresie powódka zakwestionowała w szczególności § 1 ust. 1 umowy, § 7 ust. 2 umowy, przewidujący przeliczenie wypłaty kredytu według kursu kupna CHF z tabeli kursowej banku, § 10 ust. 6 umowy, jak również § 17 umowy, regulujący spłatę kredytu według kursu sprzedaży CHF ustalanego przez bank w ramach tej samej tabeli. W jej ocenie mechanizm ten prowadził do istotnego zachwiania równowagi kontraktowej stron, pozostawiając jednej ze stron możliwość jednostronnego kształtowania wysokości świadczenia drugiej strony, co czyniło stosunek prawny nieprzejrzystym, niejednoznacznym i nieprzewidywalnym dla konsumenta.

Powódka argumentowała dalej, że wskazane postanowienia nie zostały z nią indywidualnie uzgodnione, nie spełniały wymogu transparentności, a także kształtowały jej prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszający jej interesy jako konsumenta. W tym ujęciu wskazywała, że już w chwili zawarcia umowa pozostawała sprzeczna z art. 353 1 kc, art. 58 kc oraz art. 69 ustawy – Prawo bankowe, albowiem przekraczała granice swobody umów, naruszała naturę stosunku zobowiązaniowego oraz pozostawała w kolizji z ustawową konstrukcją umowy kredytu, co w jej ocenie skutkowało jej nieważnością.

Dodatkowo powódka zarzuciła bankowi niewykonanie obowiązków informacyjnych, w szczególności w zakresie rzetelnego przedstawienia ryzyka walutowego. W jej ocenie przekazywane informacje miały charakter ogólnikowy i nie pozwalały na rzeczywistą ocenę skali potencjalnych konsekwencji ekonomicznych związanych z wieloletnim zobowiązaniem powiązanym z walutą obcą, w tym ryzyka istotnego i nieograniczonego wzrostu zadłużenia.

W dalszej części uzasadnienia pozwu wskazała, że pomimo wieloletniego wykonywania umowy i uiszczania przez okres kilkunastu lat kolejnych rat kredytowych, łączna suma dokonanych przez nią spłat przewyższa kwotę faktycznie udostępnionego jej kapitału, wynosi 101 712,38 złotych i 3 119 CHF. Jednocześnie podniosła, że mimo tak znacznego poziomu świadczeń spełnionych na rzecz banku, do spłaty pozostaje nadal saldo zadłużenia w wysokości około 150 000 złotych. W jej ocenie relacja ta jednoznacznie obrazuje ekonomiczną nierównowagę stron oraz długofalowe skutki zastosowanego mechanizmu waloryzacyjnego, prowadzącego do nieproporcjonalnego i nieprzewidywalnego obciążenia kredytobiorcy ryzykiem kursowym ( pozew k. 3-22).

Pozwany Bank (...) spółka akcyjna z siedzibą w G. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictw. Jednocześnie podniósł zarzut przedawnienia roszczeń powódki wskazując, że miesięczne raty uiszczane przez powódkę stanowią świadczenia okresowe, które zgodnie z art. 118 kc przedawniają się w terminie trzech lat.

Pozwany przyznał fakt zawarcia przez strony umowy kredytu hipotecznego oraz późniejszych aneksów do tej umowy, podkreślając jednocześnie, że była to umowa kredytu indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego, a więc konstrukcja, w której kwota kredytu była wyrażona w walucie obcej, natomiast jego wypłata i spłata następowała w walucie polskiej po odpowiednim przeliczeniu. W jego ocenie już sam ten fakt przesądza o prawidłowym rozumieniu mechanizmu umowy, który odpowiadał ówczesnej praktyce rynkowej oraz obowiązującym regulacjom prawa bankowego. Pozwany konsekwentnie podkreślał, że umowa ta była w pełni ważna, skuteczna oraz zgodna z obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności z art. 69 ustawy – Prawo bankowe, art. 353 1 kc oraz art. 58 kc.

W dalszej kolejności pozwany zakwestionował twierdzenia powódki dotyczące nieważności umowy, wskazując, że brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, iż umowa naruszała przepisy prawa, zasady współżycia społecznego czy naturę stosunku zobowiązaniowego. W jego ocenie konstrukcja kredytu indeksowanego do waluty obcej mieściła się w granicach swobody umów przewidzianej w art. 353 1 kc i stanowiła w dacie zawarcia powszechnie dopuszczalny oraz stosowany model finansowania nieruchomości. Pozwany podkreślił, że kredyty tego rodzaju były standardowym produktem bankowym, akceptowanym zarówno przez klientów, jak i przez nadzór bankowy, a ich konstrukcja nie była wówczas kwestionowana w orzecznictwie ani w praktyce obrotu.

Pozwany stanowczo zaprzeczył również, aby postanowienia umowy mogły zostać uznane za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 kc. W jego ocenie mechanizm indeksacji oraz przeliczeń walutowych został sformułowany w sposób jednoznaczny i zrozumiały, a jego funkcjonowanie było znane kredytobiorczyni już na etapie zawierania umowy. Wskazał, że powódka miała pełną świadomość konstrukcji produktu oraz wynikających z niego konsekwencji ekonomicznych, w szczególności związanych z ryzykiem kursowym, które stanowiło immanentny element kredytu powiązanego z walutą obcą. Pozwany podniósł, że ryzyko to zostało powódce przedstawione i przez nią zaakceptowane jako element świadomej decyzji kontraktowej.

W ocenie pozwanego powódka miała realną możliwość wyboru pomiędzy kredytem złotowym a kredytem indeksowanym do CHF, a decyzja o zawarciu umowy tego rodzaju została podjęta dobrowolnie, w oparciu o analizę dostępnych ofert oraz ocenę ich atrakcyjności ekonomicznej. Pozwany wskazał, że nie sposób przyjąć, iż doszło do naruszenia równowagi kontraktowej stron, skoro kredytobiorczyni skorzystała z produktu o niższym oprocentowaniu, świadomie akceptując związane z nim ryzyko walutowe.

Jednocześnie pozwany zakwestionował możliwość przyjęcia, że po stronie banku doszło do bezpodstawnego wzbogacenia kosztem powódki. Podniósł, że wszelkie świadczenia były spełniane w wykonaniu ważnej i skutecznej umowy, a relacja stron miała charakter typowego stosunku obligacyjnego, który był wykonywany przez wiele lat bez kwestionowania jego podstaw prawnych. W konsekwencji brak jest podstaw do jakichkolwiek rozliczeń restytucyjnych w trybie bezpodstawnego wzbogacenia. Pozwany zarzucił, iż w niniejszej sprawie powódka nie może domagać się zwrotu spełnionych świadczeń z uwagi na treść art. 411 pkt 1 kc.

Pozwany podniósł również, że nawet przy hipotetycznym przyjęciu wadliwości niektórych postanowień umownych brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności całej umowy kredytu. W jego ocenie ewentualne eliminowanie postanowień mogłoby prowadzić co najwyżej do ich zastąpienia rozwiązaniami wynikającymi z przepisów dyspozytywnych lub zasad ogólnych prawa, które pozwoliłyby na utrzymanie stosunku zobowiązaniowego w mocy. W tym kontekście wskazał, że racjonalnym i obiektywnym miernikiem rozliczeń mógłby być kurs średni Narodowego Banku Polskiego, który zapewniałby stabilność i przewidywalność rozliczeń stron bez konieczności ingerencji w ważność całej umowy. Ponadto nawet w sytuacji uznania przedmiotowych klauzul za abuzywne, zdaniem pozwanego, należy dokonać uzupełnienia stosunku prawnego w oparciu o zasady ogólne, które mogą mieć zastosowanie – art. 56 kc, art. 65 § 2 kc oraz art. 354 kc. Dodatkowo pozwany zakwestionował istnienie po stronie powódki interesu prawnego w rozumieniu art. 189 kpc, wskazując, że nie wykazała ona potrzeby uzyskania ochrony prawnej w drodze powództwa o ustalenie, skoro przysługują im inne, dalej idące i bardziej adekwatne instrumenty ochrony prawnej. W konsekwencji wniósł o oddalenie powództwa jako bezzasadnego w całości (odpowiedź na pozew k. 80 – 110v).

W dalszym toku postępowania, do zamknięcia rozprawy, strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska w sprawie (protokół rozprawy k. 196 – 196v, k. 216 – 216v, k. 223 – 223v).

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny :

R. L. planowała w 2005 roku zakup lokalu mieszkalnego wK.. Konieczność nabycia większego mieszkania była związana z jej sytuacją osobistą, w szczególności z planowanym zawarciem związku małżeńskiego i przeprowadzką z W.. Jednak z uwagi na brak wystarczających środków finansowych umożliwiających samodzielne sfinansowanie planowanej inwestycji mieszkaniowej, podjęła ona decyzję o zaciągnięciu kredytu hipotecznego.

W ramach poszukiwania źródeł finansowania zainteresowała się ona ofertą kredytową (...) Banku spółki akcyjnej z siedzibą w G.. W toku prowadzonych rozmów z przedstawicielem banku – Ł. M., uzyskała informację, że możliwe jest uzyskanie kredytu indeksowanego do waluty franka szwajcarskiego w wysokości niezbędnej do realizacji planowanego zakupu nieruchomości. Przed zawarciem umowy kredytowej powódce nie wyjaśniono w sposób szczegółowy mechanizmu indeksacji kredytu, zasad tworzenia tabel kursowych banku ani sposobu ustalania kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Nie przedstawiono jej również żadnych symulacji obrazujących wpływ istotnej zmiany kursu CHF na wysokość zobowiązania oraz rat kredytowych. Nie miała ona możliwości negocjowania postanowień umowy ( zeznania R. L. k. 196v).

W efekcie w dniu 3 grudnia 2005 roku złożyła ona wniosek kredytowy o udzielenie kredytu w kwocie 136 495 złotych indeksowanego do waluty CHF, z okresem kredytowania wynoszącym 360 miesięcy. Z treści wniosku kredytowego wynikało, że kredyt miał zostać przeznaczony na budowę mieszkania realizowaną przez dewelopera ( wniosek kredytowy k. 127–128v).

Następnie, w dniu 16 grudnia 2005 roku, R. L. zawarła z bankiem umowę kredytu hipotecznego nr (...). Celem kredytu było pokrycie części ceny budowy lokalu mieszkalnego położonego przy ul(...) w K.. Kredytowana nieruchomość miała służyć wyłącznie zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych kredytobiorczyni i ich rodziny. Kwotę kredytu oznaczono na poziomie 139 514,27 złotych, natomiast okres kredytowania ustalono na 360 miesięcy.

Zgodnie z § 2 ust. 1 umowy kredyt oprocentowany został według zmiennej stopy procentowej, która na dzień sporządzenia umowy wynosiła 3,95% w stosunku rocznym. Zmienna stopa procentowa miała być ustalana jako suma obowiązującego indeksu L3 (opartego na stawce LIBOR 3M) i stałej marży banku w wysokości 2,22%.

Przyjęty w umowie mechanizm wykonywania zobowiązania przewidywał, że harmonogram spłat sporządzany był w walucie CHF, natomiast faktyczne pobieranie rat następowało w złotych polskich. Zgodnie z § 7 ust. 2 umowy każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich miała zostać przeliczona na franka szwajcarskiego według kursu kupna tej waluty wskazanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez Bank.

Stosownie do § 8 ust. 1 umowy oprocentowanie kredytu było zmienne i miało ulegać zmianie w tym samym dniu kalendarzowym, w jakim nastąpiła wypłata kredytu najbliższego miesiąca następującego po ostatniej zmianie indeksu L3. W § 8 ust. 2 umowy podano zasady zmiany indeksu L3.

Zgodnie z § 10 ust. 6 umowy rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez Kredytobiorcę miało następować z datą wpływu środków do Banku, według kursu sprzedaży franka szwajcarskiego podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) S.A., obowiązującego w dniu wpływu środków do banku.

Stosownie do § 12 ust. 1 zd. 1 umowy, na nieruchomości, będącej przedmiotem zabezpieczenia, miała zostać ustanowiona na rzecz banku hipoteka kaucyjna w złotych polskich do kwoty, stanowiącej 170% kwoty kredytu, określonej w § 1 ust. 1 umowy dla zabezpieczenia spłaty kapitału kredytu, odsetek, opłat, prowizji i innych należności mogących powstać w wykonaniu umowy - w szczególności różnic kursowych. Dodatkowo przewidziano cesję praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych.

W § 17 umowy, zatytułowanym „Tabela Kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A.”, określono, w jaki sposób tworzona jest wymieniona Tabela kursów, wskazując, że:

1.  do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów oraz pożyczek stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Banku S.A. walut zawartych w ofercie Banku,

2.  kursy kupna określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna;

3.  kursy sprzedaży określa się jako średnie kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP plus marża sprzedaży;

4.  do wyliczenia kursów kupna/sprzedaży stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich NBP w danym dniu roboczym skorygowane o marżę kupna sprzedaży (...) S.A.;

5.  obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Banku S.A. walut zawartych w ofercie Banku określane są przez Bank po godz. 15.00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszane są w siedzibie Banku oraz publikowane na jego stronie internetowej ( umowa kredytu k. 31 – 42).

W okresie wykonywania umowy spłata kredytu następowała w przeważającej części w złotych polskich poprzez obciążenie rachunku bankowego kredytobiorczyni. Harmonogram spłat był wyrażony w CHF, natomiast bank przeliczał poszczególne raty według kursów wynikających z tabeli kursowej i pobierał odpowiadające im kwoty w złotych. W pierwotnym brzmieniu możliwość dokonywania spłat bezpośrednio w walucie CHF nie była przewidziana.

Z treści umowy i jej załączników nie wynikał sposób ustalania kursów franka szwajcarskiego stosowanych przez bank. Dokumenty te nie zawierały postanowień precyzujących mechanizm wyznaczania kursów walut ani obiektywnych kryteriów ich ustalania ( umowa kredytu k. 31-42).

W chwili zawierania powyższej umowy kredytowej R. L. miała wykształcenie wyższe fizjoterapeutyczne i pozostawała zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony jako inspektor ds. rekreacji i instruktor rehabilitacji ruchowej w (...) W.. Kredytowana nieruchomość była wykorzystywana wyłącznie na cele mieszkaniowe. W zakupionym lokalu mieszkała ona wraz z mężem i dzieckiem, lokal nie był wynajmowany ani nie była w nim prowadzona działalność gospodarcza. Obecnie w kredytowanym lokalu często przebywa jej rodzina ( zeznania R. L. k. 196v).

Aneksem z 7 września 2006 roku doprecyzowano dane i adres kredytowanej nieruchomości będącej przedmiotem zabezpieczenia, którą stanowił lokal mieszkalny nr (...) położony we K.przy (...) (aneks do umowy kredytu k. 44-45).

Aneksem z 2 kwietnia 2008 roku, sporządzonym 1 kwietnia 2008 roku, kwota kredytu została podwyższona o 18 500 złotych. Stosownie do § 1 ust. 1 aneksu, kwota objęta podwyższeniem kredytu miała zostać przeznaczona na cele konsumpcyjne kredytobiorczyni (aneks do umowy kredytu k. 123-123v).

Z kwoty udzielonego kredytu zostały pobrane kredytowane koszty w kwocie 3 019,27 złotych. W konsekwencji w wykonaniu umowy bank wypłacił R. L. środki kredytowe w 3 transzach w łącznej wysokości 154 994,99 złotych. Następnie uiściła ona na rzecz banku tytułem rat kapitałowo – odsetkowych kwoty 101 712,38 złote oraz 3 119 CHF ( zaświadczenie 46v – 51, zaświadczenie k. 52 – 58). Pomimo wieloletniego wykonywania umowy oraz regularnej spłaty rat saldo zadłużenia wynosi ok. 150 000 złotych ( zeznania R. L. k. 196v).

Pismem z 3 lipca 2020 roku, R. L. złożyła do Sądu Rejonowego w Piasecznie wniosek o zawezwanie banku do próby ugodowej w przedmiocie uznania postanowień § 1 ust. 1 zdanie ostatnie i § 10 ust. 6 umowy kredytu nr (...) z 16 grudnia 2005 roku za niedozwolone klauzule umowne, a w konsekwencji stwierdzenia nieważności ww. umowy kredytu, oraz zapłatę kwot 104 986,71 złotych oraz 3 119 CHF wraz z odsetkami ustawowymi od dnia złożenia wniosku do dnia zapłaty tytułem zwrotu nienależnego świadczenia ( kopia wniosku k. 59 - 61).

Aneksem sporządzonym 6 grudnia 2021 roku, w związku z wprowadzeniem zamienników i przy uwzględnieniu spreadu korygującego określonych w ust. 5 aneksu, kredytobiorczyni i bank potwierdzili, że od 1 stycznia 2022 roku do wyznaczania oprocentowania w umowie będzie miał zastosowanie wskaźnik stopa składana SARON (aneks do umowy kredytu k. 124-126).

Bank (...) spółka akcyjna z siedzibą w G. jest następcą prawnym (...) spółki akcyjnej z siedzibą w G. ( okoliczność bezsporna).

* * * * * * *

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności dokumenty przedłożone przez strony oraz zeznania powódki. W odniesieniu do części dokumentów strony nie kwestionowały ich autentyczności ani nie domagały się przedstawienia oryginałów (art. 129 kpc). Sąd, dokonując ich oceny z urzędu, nie dopatrzył się okoliczności podważających ich wiarygodność bądź moc dowodową. W konsekwencji uznał je za wiarygodną podstawę ustaleń faktycznych. Całość materiału dowodowego, w zakresie przyjętym za podstawę ustaleń, tworzy spójny i logiczny obraz sprawy, pozostający w zgodzie z zasadami doświadczenia życiowego.

Należy przy tym wskazać, że w postępowaniu cywilnym niepoświadczone kserokopie dokumentów mogą stanowić środek dowodowy. Odmowa przyznania im mocy dowodowej prowadziłaby do nadmiernego formalizmu, nieadekwatnego do współczesnych realiów obrotu prawnego i funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W tym kontekście kserokopia dokumentu, choć niebędąca dokumentem w rozumieniu art. 243 1 kpc, stanowi inny środek dowodowy w rozumieniu art. 308 kpc, jako dowód pośredni istnienia dokumentu o określonej treści.

Sąd dał wiarę zeznaniom powódki, które korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności dokumentacją dotyczącą zawarcia i wykonywania umowy kredytowej. Zeznania te były spójne, logiczne i konsekwentne, a przy tym znajdowały potwierdzenie w dokumentach zgromadzonych w sprawie. Wynikało z nich, że powódka nie negocjowała postanowień umowy, a także pozostawała w przekonaniu, iż zawiera bezpieczny i stabilny produkt finansowy. W dacie zawarcia umowy nie prowadziła ona działalności gospodarczej, a nabywana nieruchomość miała służyć wyłącznie zaspokojeniu jej potrzeb mieszkaniowych ( zeznania R. L. k. 196v).

Niczego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy nie wniosły zeznania świadka Ł. M.. Wskazał on wprawdzie, że był on pracownikiem poprzednika prawnego pozwanego, jednak nie kojarzył on powódki i nie pamiętał on jakiego rodzaju informacje zostały jej przekazane w procesie zawierania z nią ww. umowy ( zeznania Ł. M. k. 216-216v).

Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 kpc Sąd pominął wnioski stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, uznając, że okoliczności, na które dowód ten został zgłoszony, nie mają istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy ( postanowienie k. 223v). Spór w niniejszej sprawie miał bowiem charakter przede wszystkim prawny i dotyczył oceny postanowień umownych przez pryzmat przepisów o ochronie konsumentów, w szczególności art. 385 1 –385 3 kc. Jednocześnie należy podkreślić, że przy ocenie ważności czynności prawnej nie można przypisywać decydującego znaczenia ani okolicznościom poprzedzającym zawarcie umowy, ani sposobowi jej wykonywania. Z tego względu bez znaczenia pozostawały twierdzenia pozwanego dotyczące rynkowego charakteru kursów stosowanych przez bank. Opinia biegłego nie może ponadto zastępować ustaleń faktycznych, których dokonanie należy do stron i Sądu, a jej rola ogranicza się do wyjaśnienia okoliczności wymagających wiadomości specjalnych w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy.

Sąd, działając na podstawie art. 228 § 2 kpc, zwrócił uwagę stron na znane mu z urzędu okoliczności dotyczące skutków zawierania umów kredytowych powiązanych z kursem CHF dla konsumentów, historycznego kształtowania się kursu franka szwajcarskiego względem złotego oraz zasad funkcjonowania wskaźników LIBOR i WIBOR ( postanowienie k. 223).

Za niemające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy Sąd uznał przedłożone publikacje, ekspertyzy oraz opinie prawne, które stanowią wyłącznie wyraz poglądów ich autorów i nie mają waloru dowodowego w postępowaniu cywilnym. Sąd uwzględnił również zgodne twierdzenia stron (art. 229 kpc) oraz okoliczności, którym strona przeciwna nie zaprzeczyła (art. 230 kpc). W konsekwencji Sąd przyjął, że stan faktyczny sprawy został dostatecznie wyjaśniony na podstawie pozostałego materiału dowodowego, w szczególności dokumentów oraz zeznań powódki.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje :

Powództwo jest zasadne i zasługuje na uwzględnienie w przeważającej części z uwagi na fakt, iż umowa kredytu nr (...) zawarta w dniu 16 grudnia 2005 roku przez powódkę R. L. – z (...) Bankiem spółką akcyjną z siedzibą w G. – jest nieważna z uwagi na to, że zawiera ona szereg postanowień abuzywnych, które nie mogą być zastąpione jakimikolwiek innymi regulacjami prawnymi. Z uwagi na uwzględnienie żądań głównych Sąd nie odnosił się do żądań ewentualnych.

W niniejszej sprawie okolicznością bezsporną między stronami był fakt zawarcia w dniu 16 grudnia 2005 roku umowy kredytu nr (...), jak również fakt wypłacenia przez pozwanego kredytu w kwocie 154 994,99 złotych. Istota sporu sprowadzała się natomiast do ustalenia, czy ww. umowa jest nieważna, a tym samym czy zachodzą przesłanki zasądzenia na rzecz powódki kwoty 118 061,56 złotych.

W tym miejscu należy zaakcentować, iż w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i czy obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1998 roku, II UKN 282/98, Legalis nr 44600). Celem uzasadnienia wyroku nie jest bowiem ocena stanowisk stron, ale wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia. Dopuszczalne jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc, poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa niepozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które – przy uwzględnieniu koncepcji sądu – stają się wówczas bezprzedmiotowe (uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 grudnia 2017 roku, VI ACa 1651/15, Legalis nr 1733044). Służyć to będzie także czytelności uzasadnienia i wywodu Sądu.

Nie ulega wątpliwości, iż istotą wszystkich umów - w tym także umów kredytowych, jest oparcie ich na zgodnej woli stron co do treści, a więc charakter konsensualny. Przez zgodny zamiar stron należy rozumieć uzgodnione elementy faktyczne i prawne kształtujące istotne postanowienia umowy. Umowa kredytu jest czynnością konsensualną, dwustronnie zobowiązującą i odpłatną. Tworzy ona między stronami zobowiązanie o charakterze ciągłym ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z 7 marca 2014 roku, IV CSK 440/13, LEX 1444460).

Definicję kredytu zawiera art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe (tj. Dz. U. z 2026 roku, poz. 68 ze zm.), zgodnie z którym przez umowę kredytu bankowego bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. W myśl art. 69 ust. 2 Prawa bankowego, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Wskazać też należy, że w przypadku zawarcia umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, powinna ściśle określać umowa kredytu . Oznacza to, że kredytobiorca już na etapie umowy kredytowej powinien być odpowiednio poinformowany przez bank o istotnych dla niego zasadach związanych ze spłatą kredytu.

W efekcie należy stwierdzić, że samo wprowadzenie do umowy kredytu bankowego postanowień dotyczących indeksacji kredytu mieści się, co do zasady, w granicach swobody umów i nie stanowi naruszenia przepisów ustawy. Mieściło się także w tych granicach także w dacie zawarcia ww. umowy. W art. 69 ust. 2 Prawa bankowego wskazano, jakie niezbędne (obligatoryjne) postanowienia powinny być ujawnione w umowie kredytu bankowego. Natomiast umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, LEX 2771344).

Zagadnienie interesu prawnego powódki

Oceniając żądanie pozwu obejmujące ustalenie nieważności umowy kredytu, Sąd w pierwszej kolejności zobligowany był zbadać, czy strona powodowa posiada interes prawny w rozumieniu art. 189 kpc. Zgodnie z tym przepisem powód może żądać ustalenia istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego bądź prawa, jeżeli ma w tym interes prawny. Interes prawny stanowi materialnoprawną przesłankę powództwa o ustalenie i podlega badaniu w ramach merytorycznego rozpoznania sprawy. Jego brak skutkuje oddaleniem powództwa.

Interes prawny w rozumieniu art. 189 kpc występuje nie tylko wówczas, gdy sytuacja prawna powoda jest bezpośrednio zagrożona, lecz także wtedy, gdy istnieje obiektywna niepewność co do stosunku prawnego, którą można usunąć wyłącznie w drodze orzeczenia sądu. Jak wskazuje się w orzecznictwie, obejmuje on również sytuacje, w których zachowanie drugiej strony rodzi stan niepewności wymagający definitywnego wyjaśnienia ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 września 2020 roku, VII AGa 815/19, Legalis nr 2530826).

W ocenie Sądu w niniejszej sprawie jedynie roszczenie o ustalenie pozwala na kompleksowe usunięcie istniejącej niepewności co do łączącego strony stosunku prawnego. Dopóki strony związane są umową kredytu, powódka nie może skutecznie domagać się pełnego rozliczenia stosunku prawnego ani definitywnego przesądzenia jego bytu w inny sposób niż poprzez orzeczenie ustalające. Rozstrzygnięcie kwestii ważności umowy determinuje bowiem zarówno aktualne, jak i przyszłe obowiązki stron, co ma szczególne znaczenie przy długoterminowym charakterze zobowiązania.

Ograniczenie żądań powódki wyłącznie do roszczeń pieniężnych prowadziłoby do sytuacji, w której kwestia ważności umowy pozostałaby jedynie elementem rozważań w uzasadnieniu orzeczenia, bez wiążącego rozstrzygnięcia w sentencji. W konsekwencji nie zostałby w pełni usunięty stan niepewności co do dalszego wykonywania umowy. Należy przy tym podkreślić, że zgodnie z art. 365 § 1 kpc moc wiążąca prawomocnego orzeczenia dotyczy jego sentencji, a nie motywów rozstrzygnięcia. Oznacza to, że jedynie treść rozstrzygnięcia, a nie jego uzasadnienie, korzysta z waloru wiążącego w innych postępowaniach. W orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, że związanie to nie obejmuje ani ustaleń faktycznych, ani ocen prawnych stanowiących podstawę rozstrzygnięcia ( vide: wyroki Sądu Najwyższego: z 13 stycznia 2000 roku, II CKN 655/98, LEX nr 51062; z 23 maja 2002 roku, IV CKN 1073/00, LEX nr 55501).

Dodatkowo za istnieniem interesu prawnego przemawia okoliczność, że umowa kredytu zabezpieczona jest hipoteką ujawnioną w księdze wieczystej nieruchomości. Zgodnie z art. 94 ustawy z dnia 6 lipca 1982 roku o księgach wieczystych i hipotece (tj. Dz. U. z 2025 roku, poz. 341 ze zm.) wygaśnięcie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką pociąga za sobą wygaśnięcie hipoteki. Tym samym dopiero orzeczenie ustalające nieważność umowy może stanowić podstawę do usunięcia skutków jej istnienia w sferze prawa rzeczowego. Wyrok taki może stanowić podstawę wpisu w księdze wieczystej, co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( vide: uchwała z 14 marca 2014 roku, III CZP 121/13, OSNC 2015/2/15; wyrok z 20 października 2011 roku, IV CSK 13/11, LEX nr 1111005; postanowienie z 19 lipca 2006 roku, I CSK 151/06, LEX nr 1170208; postanowienie z 22 lutego 2007 roku, III CSK 344/06, OSNC 2008/1/12), a także w aktualnym orzecznictwie sądów apelacyjnych (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 stycznia 2022 roku, V ACa 723/21, LEX nr 3316807). Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd uznał, że powódka posiada niewątpliwe interes prawny w żądaniu ustalenia nieważności spornej umowy kredytu.

Posiadanie przez powódkę statusu konsumenta

Zgodnie z art. 22 1 kc za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Definicja ta ma charakter funkcjonalny i odnosi się do roli ekonomicznej, w jakiej dana osoba występuje w chwili dokonywania czynności prawnej.

Czynność taka musi zmierzać do zaspokojenia potrzeb prywatnych, w tym mieszkaniowych, oraz pozostawać poza zakresem aktywności zawodowej lub gospodarczej danej osoby. Oznacza to, że jej celem jest co do zasady realizacja interesów konsumpcyjnych, w szczególności związanych z funkcjonowaniem gospodarstwa domowego, a nie wykonywaniem działalności zawodowej lub gospodarczej.

W orzecznictwie podkreśla się, że dla uznania danej osoby za konsumenta nie mają znaczenia jej cechy osobiste, takie jak wykształcenie, wykonywany zawód, poziom wiedzy czy doświadczenie rynkowe. Ocena ta ma charakter obiektywny i odnosi się wyłącznie do funkcji, jaką czynność prawna pełni w chwili jej dokonania. Nawet profesjonalny charakter aktywności zawodowej nie wyłącza statusu konsumenta, jeżeli dana czynność pozostaje poza zakresem tej działalności ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2020 r., II CSK 623/19, LEX nr 3047027; wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 17 kwietnia 2015 roku, I CSK 216/14, LEX nr 1710338; z dnia 13 czerwca 2013 roku, II CSK 515/11, LEX nr 1375508; z dnia 8 czerwca 2004 roku, I CK 635/03, LEX nr 137576).

Status konsumenta ustala się według stanu z chwili zawarcia umowy. Późniejsze zmiany sposobu wykorzystania przedmiotu umowy co do zasady pozostają bez znaczenia dla tej kwalifikacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 9 lutego 2012 roku, V ACa 96/12, LEX nr 1133965; wyrok TSUE z dnia 22 stycznia 2018 roku, C-498/16, M. przeciwko S., LEX nr 2428744, pkt 38).

Na gruncie dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku (Dz.U. UE. L. 1993/95/29) pojęcie konsumenta należy interpretować szeroko, w celu zapewnienia ochrony osobom fizycznym znajdującym się w słabszej pozycji kontraktowej względem przedsiębiorcy, w szczególności z uwagi na ograniczoną możliwość negocjowania postanowień umownych oraz brak realnego wpływu na ich treść (wyrok TSUE z dnia 21 marca 2019 roku, C-590/17, Ł. i C., LEX nr 2634295, pkt 25 i 28). Nawet okoliczność pozostawania w stosunku zatrudnienia z kontrahentem nie wyłącza automatycznie statusu konsumenta. Na przedsiębiorcy spoczywa natomiast obowiązek rzetelnego poinformowania konsumenta o istotnych cechach umowy oraz związanym z nią ryzyku, niezależnie od jego potencjalnej wiedzy zawodowej (wyrok TSUE z dnia 21 września 2023 roku, C-139/22, Legalis nr 2984685).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że celem zawarcia przedmiotowej umowy było sfinansowanie zakupu lokalu mieszkalnego przeznaczonego na potrzeby mieszkaniowe powódki i jej rodziny, a nie realizacja celów związanych z działalnością gospodarczą lub zawodową. W dacie zawarcia umowy powódka nie prowadziła działalności gospodarczej. Z materiału dowodowego wynika, że powódka miała wykształcenie wyższe fizjoterapeutyczne i pozostawała zatrudniona na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony jako inspektor ds. rekreacji i instruktor rehabilitacji ruchowej w (...) W.. Dodatkowo należy podkreślić, że kredytowana nieruchomość nie była wykorzystywana do prowadzenia działalności gospodarczej ani przeznaczona na cele inwestycyjne lub komercyjne.

W konsekwencji Sąd uznał, że powódka w chwili zawarcia umowy posiadała status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 kc, co uzasadnia ocenę postanowień umowy przez pryzmat art. 385 1 –385 3 kc.


Sprzeczność z właściwością (naturą) stosunku prawnego

Jednym z podstawowych kryteriów oceny zgodności czynności prawnej z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego jest zachowanie wewnętrznej równowagi kontraktowej stron oraz spójności ekonomicznego sensu umowy. Punktem wyjścia dla takiej oceny pozostają świadczenia główne stron, które wyznaczają społeczno-gospodarczy cel danego stosunku prawnego. Pozostałe postanowienia umowne powinny pozostawać wobec nich funkcjonalnie podporządkowane i służyć ich prawidłowej realizacji.

Jeżeli natomiast postanowienia dodatkowe prowadzą do zachwiania równowagi kontraktowej, przyznając jednej stronie możliwość jednostronnego i arbitralnego wpływania na zakres świadczeń drugiej strony, wówczas dochodzi do naruszenia natury stosunku obligacyjnego. Umowa staje się wówczas wewnętrznie niespójna, gdyż jedna ze stron uzyskuje instrument pozwalający jej w praktyce kształtować wysokość własnego świadczenia lub świadczenia kontrahenta według własnego uznania. Tego rodzaju konstrukcja pozostaje sprzeczna z istotą zobowiązania umownego, którego fundamentem jest konsensualne uzgodnienie praw i obowiązków stron ( vide: uchwała Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2018 roku, III CZP 93/17, OSNC 2018, nr 10, poz. 98).

W niniejszej sprawie strony zawarły w dniu 16 grudnia 2005 roku umowę kredytu hipotecznego nr (...), w której w ocenie Sądu, pojawiły postanowienia naruszające równowagę kontraktową między stronami. Są to:

1.  § 1 ust. 1 zgodnie z którym w dniu wypłaty saldo miało być wyrażone w walucie, do której indeksowany był kredyt według kursu kupna waluty, do której indeksowany był kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17; następnie saldo walutowe przeliczane miało być dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany był kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A., opisanej szczegółowo w § 17;

2.  § 7 ust. 2 zdanie 4 zgodnie z którym każdorazowo wypłacona kwota złotych polskich miała zostać przeliczona na walutę do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty kredytu podanego w tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank S.A. obowiązującego w dniu dokonania wypłaty przez Bank;

3.  § 10 ust. 6 umowy zgodnie z którym rozliczenie każdej wpłaty dokonanej przez Kredytobiorcę miało następować z datą wpływu środków do Banku, według kursu sprzedaży waluty do której był indeksowany kredyt, podanego w Tabeli kursów kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) S.A., obowiązującego w dniu wpływu środków do Banku;

4.  § 17 ust. 1 umowy zgodnie z którym do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) S.A.,. walut zawartych w ofercie Banku, obowiązujące w dniu dokonania transakcji.

Analiza powyższych postanowień prowadzi do jednoznacznego wniosku, że mechanizm indeksacji zastosowany w umowie nie odwoływał się do żadnych obiektywnych, weryfikowalnych i niezależnych od stron kryteriów ustalania kursu waluty. Umowa nie wskazywała bowiem sposobu tworzenia tabel kursowych, czynników wpływających na wysokość kursów ani granic swobody banku w tym zakresie. Kursy kupna i sprzedaży CHF były ustalane jednostronnie przez pozwany bank, bez jakiegokolwiek mechanizmu kontroli lub możliwości ich zweryfikowania przez kredytobiorczynię. W konsekwencji pozwany uzyskał faktyczną możliwość jednostronnego i arbitralnego wpływania zarówno na wysokość wypłaconego kapitału, jak i wysokość świadczeń spełnianych przez powódkę w toku wykonywania umowy. Mechanizm ten prowadził do sytuacji, w której wysokość zobowiązania kredytobiorczyni mogła być kształtowana przez bank w sposób dowolny, bez istnienia przejrzystych i obiektywnych ograniczeń kontraktowych.

W ocenie Sądu takie ukształtowanie stosunku prawnego pozostaje sprzeczne z naturą zobowiązania i stanowi przekroczenie granic swobody umów określonych w art. 353 1 kc. Pozostawienie jednej stronie możliwości jednostronnego określania wysokości świadczenia drugiej strony jest bowiem nie do pogodzenia z istotą stosunku obligacyjnego opartego na zasadzie równorzędności stron.

Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela stanowisko wyrażone w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym określenie wysokości świadczenia konsumenta poprzez odwołanie do tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów ustalania tych kursów, ma charakter nietransparentny, pozostawia pole do arbitralnego działania przedsiębiorcy oraz narusza równowagę kontraktową stron ( vide: wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, OSNC 2016, nr 11, poz. 134; z dnia 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16, LEX nr 2308321; z dnia 19 września 2018 roku, I CNP 39/17, LEX nr 2559417; z dnia 24 października 2018 roku, II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z dnia 13 grudnia 2018 roku, V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z dnia 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z dnia 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115; z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z dnia 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7–8, poz. 64). Analogiczne stanowisko zostało wyrażone również w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 roku (III CZP 40/22, Legalis nr 2686192).

Natura stosunku obligacyjnego sprzeciwia się bowiem pozostawieniu jednej stronie kompetencji do dowolnego kształtowania zakresu obowiązków kontrahenta. Szczególnie wyraźnie dostrzegalne jest to w przypadku umów zawieranych na podstawie wzorców umownych przygotowanych jednostronnie przez profesjonalistę. W takiej sytuacji konsument pozbawiony jest realnego wpływu na treść kontraktu, a przedsiębiorca uzyskuje możliwość ukształtowania stosunku prawnego w sposób zabezpieczający przede wszystkim własne interesy. Trafnie wskazał Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 22 maja 1991 roku (III CZP 15/91, OSNC 1992, nr 1, poz. 1) że za sprzeczne z naturą umowy należy uznać pozostawienie jednej stronie możliwości dowolnej zmiany jej warunków.

W niniejszej sprawie powódka nie miała możliwości ustalenia, według jakich zasad bank określał kursy CHF stosowane zarówno przy uruchomieniu kredytu, jak i przy spłacie poszczególnych rat. Umowa nie zawierała żadnych postanowień pozwalających na samodzielną weryfikację prawidłowości ustalanych kursów. Powódka nie była zatem w stanie określić rzeczywistego kosztu kredytu ani oszacować ekonomicznych skutków zawieranej umowy. Pozwany nie poinformował jej również w sposób rzetelny o ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do CHF. Nie przedstawiono powódce historycznych zmian kursu franka szwajcarskiego, mechanizmu tworzenia tabel kursowych ani symulacji obrazujących wpływ istotnego wzrostu kursu CHF na wysokość rat oraz saldo zadłużenia. Powódka nie została także poinformowana o ekonomicznym znaczeniu spreadu walutowego ani o tym, że bank będzie samodzielnie ustalał kursy mające bezpośredni wpływ na wysokość ich zobowiązania.

W tym miejscu należy podkreślić, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej kredytobiorca powinien zostać jasno i wyczerpująco poinformowany o ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej. Konsument musi mieć możliwość realnej oceny potencjalnych konsekwencji ekonomicznych wynikających z istotnej zmiany kursu waluty obcej, w tym wpływu takiej zmiany zarówno na wysokość rat, jak i całkowite saldo zadłużenia ( vide: wyrok TSUE z dnia 10 czerwca 2021 roku, C-776/19, Legalis nr 2581726). Obowiązek ten nie został przez pozwanego wykonany. Ponadto treść klauzuli umownej ustalającej sposób określania kursu waluty powinna umożliwiać przeciętnemu konsumentowi samodzielne ustalenie mechanizmu obliczania świadczenia oraz weryfikację poprawności działań przedsiębiorcy. Tymczasem sporne postanowienia nie przewidywały żadnych jasnych i zrozumiałych kryteriów ustalania kursów stosowanych przez bank (wyrok TSUE z dnia 18 listopada 2021 roku, C-212/20, Legalis nr 2632100).

Mechanizm zastosowany w przedmiotowej umowie prowadził do tego, że wysokość świadczeń powódki była ustalana dwuetapowo. Najpierw kwota kredytu wypłacanego w złotych była przeliczana na CHF według kursu kupna ustalonego jednostronnie przez bank. Następnie każda rata wyrażona w CHF była ponownie przeliczana na złote według kursu sprzedaży ustalanego wyłącznie przez pozwanego. W rezultacie bank uzyskał możliwość wpływania zarówno na wysokość kapitału kredytu, jak i na wysokość każdej raty spłaty. Co istotne, umowa nie przewidywała jakichkolwiek ograniczeń w zakresie ustalania kursów publikowanych w tabelach banku. Z treści umowy nie wynikało nawet, że kursy te powinny odpowiadać kursom rynkowym, średnim lub obiektywnie uzasadnionym. Pozwany mógł zatem w sposób całkowicie dowolny określać wysokość kursów mających bezpośredni wpływ na zakres zobowiązania powódki.

Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostawały przy tym twierdzenia pozwanego dotyczące faktycznie stosowanej praktyki ustalania kursów walut. Decydujące znaczenie ma bowiem treść samej umowy oraz zakres uprawnień przyznanych bankowi na jej podstawie. Skoro umowa nie przewidywała żadnych kontraktowych ograniczeń w zakresie ustalania kursów, to bank zachowywał pełną swobodę w tym zakresie przez cały okres wykonywania umowy.

Wszystkie powyższe okoliczności prowadzą do wniosku, że zakwestionowane postanowienia pozostawały sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku zobowiązaniowego oraz rażąco naruszały równowagę kontraktową stron. Postanowienia te spełniają jednocześnie przesłanki uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, a zatem nie wiążą powódki w rozumieniu art. 385 1 § 1 kc.

Naruszenie dobrych obyczajów i interesów powódki

W toku postępowania pozwany podnosił, że powódka została poinformowana o ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu indeksowanego do CHF, co wynikać miało w szczególności z podpisanych oświadczeń oraz treści samej umowy.

W ocenie Sądu okoliczność ta nie może być uznana za wystarczającą dla przyjęcia, że powódka została w sposób prawidłowy i rzetelny poinformowana o rzeczywistej skali ryzyka. Sam fakt złożenia podpisu pod standardowym oświadczeniem, przedstawionym przez bank jako warunek zawarcia umowy, nie przesądza o spełnieniu obowiązku informacyjnego. Dokument ten nie odnosił się bowiem w sposób konkretny do mechanizmu ustalania kursu CHF ani do wpływu jego zmian na wysokość zobowiązania kredytowego, w szczególności na saldo zadłużenia. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dla spełnienia wymogu przejrzystości nie wystarcza formalne poinformowanie konsumenta o istnieniu ryzyka walutowego. W wyroku z 6 grudnia 2021 roku (C-670/20, Legalis nr 2642941) wskazano, że samo oświadczenie konsumenta o świadomości ryzyka nie przesądza o wykonaniu przez przedsiębiorcę obowiązku informacyjnego.

W realiach niniejszej sprawy mechanizm umowny prowadził do sytuacji, w której przy wzroście kursu CHF saldo zadłużenia mogło rosnąć w sposób nieograniczony, niezależnie od regularnej spłaty rat. W konsekwencji, mimo wieloletniej obsługi kredytu, zadłużenie pozostaje na wysokim poziomie - do spłaty pozostaje nadal saldo zadłużenia w wysokości około 150 000 złotych. Taki sposób ukształtowania stosunku prawnego prowadził do istotnej nierównowagi stron, gdyż konsument nie dysponował informacjami pozwalającymi na ocenę długofalowych skutków ekonomicznych umowy.

Istotne jest również, że pozwany nie przedstawił powódce pełnej informacji o charakterze ryzyka walutowego, w tym o historycznych wahaniach kursu CHF oraz potencjalnej skali jego zmian w długim okresie. Jednocześnie eksponowano przede wszystkim korzyści wynikające z niskiego oprocentowania, marginalizując ryzyko kursowe. W tych okolicznościach sposób przedstawienia produktu kredytowego naruszał zasady lojalności kontraktowej i dobre obyczaje, rozumiane jako obowiązek rzetelnego i pełnego poinformowania konsumenta o istotnych elementach umowy.

W ocenie Sądu kwestionowana umowa rażąco narusza interesy ekonomiczne powódki. Mechanizm indeksacji powodował, że całkowite zobowiązanie kredytowe mogło ulegać istotnemu i nieprzewidywalnemu wzrostowi, niezależnie od dokonywanych spłat. W konsekwencji konsumenci mogli znaleźć się w sytuacji, w której suma dokonanych wpłat znacząco przewyższała wysokość udzielonego kapitału wraz z odsetkami i prowizją. Bank, poprzez jednostronne kształtowanie kursów waluty w tabelach kursowych, w praktyce uzyskiwał dodatkowy mechanizm zwiększający jego wynagrodzenie, niewynikający z klasycznego modelu umowy kredytu i nieprzewidziany w przepisach prawa. Nie ulega przy tym wątpliwości, że przepisy prawa bankowego nie przewidują możliwości konstruowania umowy kredytu w sposób prowadzący do uzyskiwania przez bank dodatkowego, nieokreślonego wynagrodzenia poza odsetkami i prowizją. W realiach niniejszej sprawy mechanizm przeliczeniowy powodował, że zobowiązanie kredytobiorczyni mogło osiągać poziom nieproporcjonalny do pierwotnej kwoty kredytu, co skutkowało istotną dysproporcją świadczeń stron.

Zawarcie w umowie niedozwolonych postanowień umownych

Zgodnie z art. 385 1 § 1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie wiążą go, jeżeli nie zostały uzgodnione indywidualnie, kształtują jego prawa i obowiązki sprzecznie z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a jednocześnie nie dotyczą głównych świadczeń stron sformułowanych w sposób jednoznaczny.

W niniejszej sprawie kwestionowane postanowienia miały charakter wzorcowy, zostały jednostronnie narzucone przez bank i nie były indywidualnie uzgadniane, co uzasadnia domniemanie braku ich indywidualnego uzgodnienia. Analizowane klauzule waloryzacyjne odwoływały się do tabel kursowych sporządzanych jednostronnie przez pozwanego, bez wskazania obiektywnych i weryfikowalnych kryteriów ich ustalania. W praktyce oznaczało to przyznanie bankowi uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron – zarówno przy wypłacie kredytu, jak i przy jego spłacie. Mechanizm ten prowadził do istotnego naruszenia równowagi kontraktowej oraz obciążenia powódki nieograniczonym ryzykiem kursowym, którego skali nie mogła ona przewidzieć ani zweryfikować w chwili zawarcia umowy.

W orzecznictwie konsekwentnie przyjmuje się, że klauzule odwołujące się do tabel kursowych banku, bez wskazania obiektywnych zasad ich ustalania, mają charakter abuzywny (m.in. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016 nr 11, poz. 134; z 1 marca 2017 roku, IV CSK 285/16, LEX nr 2308321; z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, OSP 2019 z. 12, poz. 115; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; uchwała SN z 28 kwietnia 2022 roku, III CZP 40/22, Legalis nr 2686192).

Jednocześnie wskazane postanowienia stanowią element określający główne świadczenia stron, jednak nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i przejrzysty, co umożliwia ich kontrolę pod kątem abuzywności. Brak transparentności mechanizmu przeliczeniowego powodował, że konsument nie był w stanie ustalić rzeczywistego kosztu kredytu ani przewidzieć ekonomicznych skutków umowy. Informacje dotyczące sposobu ustalania kursów, ich zmienności oraz wpływu na saldo kredytu nie zostały przedstawione w sposób umożliwiający podjęcie świadomej decyzji. W konsekwencji kwestionowane postanowienia należy uznać za niedozwolone w rozumieniu art. 385 1 kc, co skutkuje ich bezskutecznością wobec powódki.

Skutki wadliwości postanowień umownych

W razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego indeksowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej indeksacji, teoretycznie są trzy możliwości jej rozstrzygnięcia. Pierwsza, to stwierdzenie nieważności umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników ( essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego. Druga to przyjęcie, że umowa jest ważna, ale w miejsce bezskutecznych postanowień waloryzacyjnych nie wchodzą żadne dodatkowe postanowienia. Trzecia, to ewentualne przyjęcie, że umowa jest ważna i jej uzupełnienie przez Sąd przez wprowadzenie w miejsce niedozwolonych klauzul innego mechanizmu waloryzacji (podobnie uznał Sąd Najwyższy w wyroku dnia 2 czerwca 2021 roku, I CSKP 55/21, Legalis nr 2584569).

W ocenie Sądu przedmiotowa umowa kredytu jest nieważna z tego względu, że abuzywne są jej postanowienia określające mechanizm waloryzacji. Bez tych postanowień umowa nie może dalej wiązać, gdyż brak jest zasadniczych jej elementów, tj. określenia świadczenia stron. Nie może więc znaleźć zastosowania art. 385 1 § 2 kc czy też art. 6 ust. 1 in fine dyrektywy nr 93/13.

Skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut, jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. Postanowienia takie przestają wiązać już od chwili zawarcia umowy. Oznacza to, że nie stanowią elementu treści stosunku prawnego i nie mogą być uwzględniane przy rozpoznawaniu spraw związanych z jego realizacją. W rezultacie konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje zastosowania mechanizmu indeksacji w kształcie określonym pierwotną umową: pozostaje sformułowanie o indeksacji i przeliczeniu świadczeń bez precyzyjnego wskazania sposobu określania kursów. W szczególności nie jest możliwe zastosowanie kursu LIBOR i marży banku, gdyż jest to rozwiązanie zupełnie nie wynikające z oświadczeń woli stron (podobnie wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC zb. dod. 2021/B/20, z 10 maja 2022 roku, II CSKP 285/22, z 13 maja 2022 roku, II CSKP 293/22).

W konsekwencji nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia kredytobiorcy, tj. ustalenie wysokości kwoty, która podlega zwrotowi na rzecz banku i która stanowi podstawę naliczenia odsetek należnych od kredytobiorcy. Wobec nieuzgodnienia przez strony wysokości podstawowego świadczenia choćby jednej ze stron, umowę należy uznać za nieważną. Dlatego należy w pełni podzielić stanowisko, iż pozostawienie umowy w kształcie okrojonym poprzez wyeliminowanie z niej klauzul indeksacyjnych określających główne świadczenia stron umowy, stanowiłoby naruszenie art. 353 ( 1) kc wyrażającego zasadę swobody umów. Byłoby sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować. Bez takich bowiem postanowień nie może dojść do ważnego zawarcia umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej (tak uznał m. in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 4 września 2020 roku, V ACa 44/19, LEX nr 3102217). Dalsze utrzymanie umowy kredytowej, po wyeliminowaniu klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców, nie jest możliwe, dlatego trzeba przyjąć upadek całej umowy ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC zb.dod. 2021/B/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2019 roku, I ACa 268/19, Legalis nr 2282846).

Za trafnością takiej argumentacji pośrednio przemawia także orzecznictwo TSUE z którego wynika zakaz uzupełniania powstałej w ten sposób luki w umowie przepisami dyspozytywnymi – w szczególności pozwalającym na zastosowanie kursu średniego NBP ( vide: wyrok z dnia 3 października 2019 roku, C-260/18, Legalis nr 2230278; oraz z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20, Legalis nr 2562735). Stanowiska tego nie zmienia wyrok z 2 września 2021 roku (sygn. C-932/19, Legalis nr 2606025) m. in. z tego powodu, że w Polsce nie wprowadzono ustawowego kursu wymiany walut w umowach kredytów. Nie jest możliwe zastosowanie w sprawie w miejsce postanowień abuzywnych m.in. art. 24 i 32 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 roku o Narodowym Banku Polskim (tj. Dz. U. z 2022 roku, poz. 2025 ze zm.), jako mających charakter ogólny, których ratio legis nie jest zastępowanie luk w umowie wywołanych wyeliminowaniem z niej postanowień niedozwolonych. Przepisem uzupełniającym lukę nie jest także art. 41 ustawy z dnia 22 sierpnia 1936 roku - Prawo wekslowe (tj. Dz. U. z 2022 roku, poz. 282 ze zm.) z racji na zawężenie jego stosowania do zobowiązań wekslowych ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 25 maja 2022 roku, V ACa 839/21, Legalis nr nr 2713700).

Nieważność umów (...) Bank S.A.

Umowy kredytów indeksowanych i denominowanych do waluty obcej zawierane przez (...) Bank S.A., w szczególności oparte o mechanizm przeliczeniowy przewidziany w § 17 umowy, są dotknięte wadą konstrukcyjną prowadzącą do ich nieważności ex tunc, wynikającą z abuzywności klauzuli przeliczeniowej oraz braku możliwości jej sanowania w drodze wykładni lub częściowej eliminacji.

Należy jednak podkreślić, że w pierwszym etapie rozwoju orzecznictwa dostrzegalna była pewna niejednoznaczność co do skutków eliminacji klauzul przeliczeniowych. W tym okresie dopuszczano jeszcze możliwość utrzymania umowy po usunięciu postanowień abuzywnych, przy założeniu zastosowania obiektywnych mechanizmów referencyjnych. W orzecznictwie TSUE (wyrok z 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20, Legalis nr 2562735) wskazywano wówczas rozwiązania, które nie wykluczały jeszcze jednoznacznie możliwości dalszego funkcjonowania umowy w oparciu o przepisy dyspozytywne lub wskaźniki zewnętrzne, co w praktyce interpretowane było jako potencjalna akceptacja modelu „odfrankowienia”.

Równolegle w orzecznictwie Sądu Najwyższego pojawiały się rozstrzygnięcia dopuszczające możliwość utrzymania umów kredytowych po eliminacji klauzul abuzywnych. W szczególności w wyroku z 1 czerwca 2022 roku (sygn. II CSKP 364/22, Legalis nr 2705929) przyjęto koncepcję, zgodnie z którą element marży banku może zostać uznany za abuzywny i wyeliminowany, przy jednoczesnym pozostawieniu mechanizmu przeliczeniowego opartego o kurs średni Narodowego Banku Polskiego. W konsekwencji dopuszczano wówczas konstrukcję, w której sądowa eliminacja wadliwego elementu prowadzi jedynie do „oczyszczenia” klauzuli, bez konieczności jej całkowitego upadku.

Jednakże ten etap orzeczniczy należy uznać za przejściowy i obecnie zmieniony przez późniejszą, jednoznaczną linię orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Kluczowe znaczenie mają w tym zakresie wyroki TSUE w sprawach C-80/21–C-82/21 z dnia 8 września 2022 roku (Legalis nr 2714917), w których Trybunał jednoznacznie przesądził, że niedopuszczalne jest jakiekolwiek rozszczepianie klauzuli przeliczeniowej na elementy składowe w celu ich selektywnego utrzymania. W szczególności TSUE wskazał, że sąd krajowy nie może pozostawić w mocy „neutralnego” elementu mechanizmu (takiego jak kurs średni NBP) po eliminacji elementu abuzywnego (marży banku), jeżeli prowadziłoby to do rekonstrukcji mechanizmu przeliczeniowego. Trybunał jednoznacznie zakazał także jakiejkolwiek ingerencji sądu krajowego polegającej na zastępowaniu usuniętych postanowień własnym rozwiązaniem normatywnym, nawet jeżeli miałoby ono charakter obiektywny. Oznacza to definitywne wykluczenie możliwości stosowania tzw. „blue pencil” testu w funkcjonalnym znaczeniu, tj. takiego, który prowadziłby do zmiany ekonomicznej treści klauzuli poprzez jej częściowe utrzymanie i częściowe wyeliminowanie. W tym kontekście klauzula przeliczeniowa nie może być traktowana jako suma niezależnych elementów (NBP + marża), lecz jako jednolity mechanizm ekonomiczny determinujący wysokość zobowiązania kredytobiorcy. Jej rozdzielenie prowadzi nie do eliminacji wadliwego fragmentu, lecz do stworzenia nowego mechanizmu kursowego, który nie został uzgodniony przez strony i nie wynika z treści umowy. Powyższa linia została następnie konsekwentnie potwierdzona i domknięta w późniejszym orzecznictwie TSUE, w tym w postanowieniu z dnia 10 listopada 2025 roku w sprawie C-137/25 (Legalis nr 3281078), które jednoznacznie wzmacnia zakaz sądowej rekonstrukcji mechanizmów przeliczeniowych oraz potwierdza niedopuszczalność ich częściowego „utrzymywania” w oparciu o wybrane elementy referencyjne. W rezultacie aktualny stan prawa unijnego prowadzi do jednoznacznego wniosku, że:

niedopuszczalne jest rozszczepianie klauzul przeliczeniowych,

niedopuszczalne jest pozostawienie kursu średniego NBP po eliminacji marży,

niedopuszczalne jest stosowanie jakiegokolwiek mechanizmu zastępczego konstruowanego przez sąd,

a „blue pencil” test w odniesieniu do tego typu klauzul nie może prowadzić do ich częściowego utrzymania.

W konsekwencji eliminacja klauzuli przeliczeniowej z § 17 umowy (...) Bank/(...) nie prowadzi do jej „oczyszczenia” ani „odfrankowienia”, lecz do utraty jednego z elementów konstrukcyjnych stosunku zobowiązaniowego, który determinuje zarówno saldo zadłużenia, jak i wysokość świadczeń stron. Brak jest przy tym możliwości zastąpienia tego mechanizmu jakimkolwiek rozwiązaniem sądowym, co oznacza, że po eliminacji klauzuli przeliczeniowej umowa nie może być wykonywana w sposób zgodny z pierwotną wolą stron ani w sposób odtworzony przez sąd.

W tym stanie rzeczy należy przyjąć, że umowy kredytowe (...) Bank/(...) zawierające § 17 są dotknięte wadą, która nie podlega sanacji, a jej skutkiem jest nieważność całej umowy ex tunc. Wprawdzie toczy się postępowanie w sprawie III CZP 30/25 dotyczące wydania przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego uchwały dotyczącej dopuszczalności pozostawienia kursu średniego NBP po eliminacji elementu marżowego, jednakże nie obliguje ono Sądu do zawieszenia niniejszego postępowania.

Ustawa „antyspreadowa”

Rozstrzygnięcie niniejszej sprawy wymagało także uwzględnienia skutków ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984), potocznie określanej jako „ustawa antyspreadowa”. Nowelizacja ta wprowadziła do ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a, który przewidywał obowiązek określenia w umowie kredytu denominowanego lub indeksowanego do waluty obcej szczegółowych zasad ustalania sposobów i terminów wyznaczania kursu wymiany walut, stanowiącego podstawę przeliczeń kwoty kredytu, jego transz oraz rat kapitałowo-odsetkowych, a także zasad przeliczania świadczeń na walutę wypłaty i spłaty kredytu.

Celem wskazanej regulacji było przede wszystkim doprecyzowanie i uporządkowanie praktyki kontraktowej w zakresie kredytów walutowych oraz zwiększenie przejrzystości mechanizmu przeliczeniowego stosowanego przez banki. Nie sposób jednak utożsamiać tej nowelizacji z wprowadzeniem nowego modelu prawnego umowy kredytu ani tym bardziej z sanowaniem wadliwości postanowień umownych zawartych przed jej wejściem w życie. Przepis ten nie zmieniał bowiem ogólnych reguł prawa zobowiązań, w szczególności wymogu jednoznacznego i dostatecznie określonego ukształtowania świadczeń stron już na etapie zawierania umowy.

W konsekwencji sama nowelizacja nie mogła prowadzić ani do konwalidacji postanowień umownych dotkniętych pierwotną wadliwością, ani do eliminacji skutków ich abuzywności. Potwierdzała ona jedynie dopuszczalność stosowania mechanizmu indeksacji lub denominacji do waluty obcej, przy jednoczesnym nałożeniu na strony obowiązku bardziej precyzyjnego określenia zasad ustalania kursów walutowych. Nie obejmowała natomiast zagadnień związanych z oceną zgodności tych postanowień z dobrymi obyczajami, interesem konsumenta ani skutkami ich ewentualnej nieważności w świetle prawa cywilnego.

Z tych względów wejście w życie tzw. ustawy „antyspreadowej” nie mogło wpływać na ocenę ważności spornej umowy ani prowadzić do sanowania klauzul umownych, które już w chwili jej zawarcia nie spełniały wymogu transparentności i jednoznaczności. W orzecznictwie trafnie podkreśla się, że sama nowelizacja nie powodowała utraty abuzywnego charakteru postanowień odwołujących się do tabel kursowych banku, jeżeli nie określały one w sposób dostatecznie precyzyjny mechanizmu przeliczeń (por. uchwała Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021/2/20; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 14 grudnia 2017 roku, I ACa 447/17, LEX nr 2432003).

Rozliczenie stron

Konsekwencją ustalenia nieważności umowy kredytu jest konieczność zastosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, tj. art. 405–410 kc. W utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że w przypadku trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu świadczenia spełnione przez strony stanowią świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 kc ( vide: uchwała składu 7 sędziów SN z 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, Legalis nr 2563899; wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18, OSNC-ZD 2021/2/20; uchwała SN z 16 lutego 2021 roku, III CZP 11/20, OSNC 2021/6/40).

Zgodnie z art. 405 kc obowiązek zwrotu obejmuje każdą korzyść majątkową uzyskaną bez podstawy prawnej kosztem innej osoby. Jeżeli zwrot w naturze nie jest możliwy, obowiązek ten obejmuje zwrot jej wartości. Przepisy te znajdują zastosowanie w szczególności do świadczeń nienależnych (art. 410 § 1 i 2 kc), a zatem także w sytuacji, gdy czynność prawna stanowiąca podstawę świadczenia była od początku nieważna i nie wywołała skutków prawnych.

W niniejszej sprawie bezsporne pozostawało, że bank wypłacił powódce z tytułu spornej umowy kredytu kwotę 154 994,99 zł. W toku wykonywania umowy powódka uiściła na rzecz pozwanego oraz jego poprzednika prawnego kwotę 101 712,38 złotych. Ustalenia te znajdują potwierdzenie w zaświadczeniach banku. Skoro umowa kredytu jest nieważna, każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu świadczeń spełnionych w jej wykonaniu. Prowadzi to do powstania po obu stronach odrębnych roszczeń kondykcyjnych, które podlegają samodzielnemu dochodzeniu i rozliczeniu.

W konsekwencji Sąd uwzględnił roszczenie powódki w zakresie kwot spłaconych w walucie polskiej, uznając je za usprawiedliwione zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Z tego względu w punkcie II oraz sentencji wyroku zasądzono od pozwanego na rzecz powódki kwotę 101 712,38 zł. Rozstrzygnięcie to obejmuje zwrot świadczeń spełnionych przez powódkę w wykonaniu nieważnej umowy kredytu i stanowi realizację obowiązku restytucyjnego po stronie pozwanego, wynikającego z reżimu bezpodstawnego wzbogacenia.

Jednocześnie wskazać należy, że powyższe rozstrzygnięcie pozostaje bez wpływu na ewentualne roszczenie pozwanego o zwrot wypłaconego kapitału kredytu. W przypadku nieważności umowy kredytu strony pozostają względem siebie w relacji odrębnych i samodzielnych roszczeń kondykcyjnych, które podlegają niezależnemu dochodzeniu i rozliczeniu. Pogląd ten znajduje utrwalone potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w szczególności w uchwale z 7 maja 2021 roku (III CZP 6/21, Legalis nr 2563899) oraz w wyroku z 5 września 2025 roku (II CSKP 550/24, OSNC 2026/3/28). Zbieżne stanowisko prezentowane jest również w orzecznictwie sądów powszechnych, w tym w postanowieniu Sądu Okręgowego w Warszawie z 28 lipca 2025 roku (sygn. III C 1454/24), w którym skierowano pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (C-510/25).

Odsetki

O odsetkach Sąd orzekł na podstawie art. 481 kc, zgodnie z którym w przypadku opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, niezależnie od poniesienia szkody oraz przyczyn, które doprowadziły do opóźnienia. W sytuacji gdy stopa odsetek za opóźnienie nie została oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktu procentowego. Jeżeli natomiast wierzytelność była oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy.

Zgodnie z art. 455 kc, jeżeli termin spełnienia świadczenia nie został oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno zostać spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W orzecznictwie przyjmuje się, że doręczenie odpisu pozwu może stanowić takie wezwanie, skutkujące powstaniem stanu wymagalności roszczenia i rozpoczęciem biegu odsetek (np. wyrok Sądu Najwyższego z 22 maja 1980 roku, II CR 131/80, OSNCP 1980; wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2002 roku, I PK 88/02, Legalis nr 88332).

W niniejszej sprawie w odniesieniu do kwoty 101 712,38 zł odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzono od dnia wniesienia pozwu, albowiem roszczenia te były uprzednio objęte wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej ( k. 59 – 61), co aktualizowało ich wymagalność już na tym etapie. Dopiero ten moment stanowił pierwsze skuteczne wezwanie pozwanego do spełnienia świadczenia w tym zakresie i dlatego wyznaczył początek jego wymagalności.

Brak przedawnienia roszczeń powódki

Podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczeń powódki nie zasługiwał na uwzględnienie. W realiach niniejszej sprawy brak jest podstaw do przyjęcia, aby roszczenia dochodzone przez powódkę uległy przedawnieniu, zarówno w świetle obowiązujących przepisów prawa krajowego, jak i aktualnego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Sądu Najwyższego.

W szczególności należy mieć na uwadze stanowisko wyrażone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 10 czerwca 2021 roku (C-776/19, Legalis nr 2581726), w którym podkreślono konieczność zapewnienia konsumentowi realnej i efektywnej ochrony jego praw, w tym rzeczywistej możliwości dochodzenia roszczeń wynikających z niedozwolonych postanowień umownych. W konsekwencji mechanizmy krajowego prawa cywilnego, w tym instytucja przedawnienia, nie mogą prowadzić do ograniczenia tej ochrony w sposób, który czyniłby ją iluzoryczną.

Powyższe stanowisko pozostaje w pełni spójne z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego, w szczególności wyrażoną w uchwale z dnia 7 maja 2021 roku (III CZP 6/21, Legalis nr 2563899), w której wskazano na konieczność takiej wykładni przepisów prawa krajowego, która uwzględnia standard ochrony konsumenta wynikający z prawa unijnego oraz zapewnia jego skuteczność. W tym kontekście nie sposób przyjąć, aby bieg terminu przedawnienia mógł rozpocząć się w sposób oderwany od świadomości konsumenta co do wadliwości postanowień umownych i przysługujących mu z tego tytułu roszczeń.

Niezależnie od powyższego, nawet przy założeniu odmiennej koncepcji początku biegu terminu przedawnienia, w okolicznościach niniejszej sprawy zachodziłyby podstawy do nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia na podstawie art. 117 1 § 2 pkt 3 kc. Przepis ten umożliwia odstąpienie od skutków przedawnienia w sytuacjach, w których jego podniesienie pozostawałoby w sprzeczności z zasadami słuszności. W ocenie Sądu, w świetle całokształtu okoliczności sprawy, w tym charakteru łączącego strony stosunku prawnego oraz asymetrii informacyjnej na etapie zawierania umowy, zastosowanie tego przepisu byłoby w pełni uzasadnione. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego nie mógł odnieść skutku i nie stanowił przeszkody do merytorycznego rozpoznania oraz uwzględnienia roszczeń powódki.

Częściowe oddalenie powództwa

Należy wskazać, że powódka dochodziła w niniejszym postępowaniu zapłaty kwoty 118 061,56 zł wyrażonej wyłącznie w walucie polskiej. Tymczasem zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wykazał, iż świadczenia na rzecz pozwanego banku były przez nią spełniane zarówno w złotych polskich, jak i bezpośrednio w walucie franka szwajcarskiego. Okoliczność ta miała istotne znaczenie dla oceny zasadności dochodzonego roszczenia, albowiem w przypadku uznania umowy za nieważną podstawą rozliczeń stron są przepisy o nienależnym świadczeniu (art. 410 § 1 i 2 kc w zw. z art. 405 kc), których celem jest przywrócenie stanu majątkowego istniejącego przed spełnieniem świadczenia. Oznacza to, że każda ze stron zobowiązana jest zwrócić drugiej stronie dokładnie to, co od niej otrzymała.

Istotą roszczenia restytucyjnego nie jest bowiem zasądzenie dowolnie ustalonej wartości ekonomicznej świadczenia, lecz zwrot konkretnego przysporzenia majątkowego, które zostało spełnione bez ważnej podstawy prawnej. Jeżeli zatem kredytobiorca uiścił określone świadczenie w walucie polskiej, może domagać się zwrotu kwoty wyrażonej w złotych polskich. Jeżeli natomiast spełnił świadczenie w walucie obcej, to co do zasady zwrotowi podlega świadczenie wyrażone właśnie w tej walucie. Waluta świadczenia nie jest elementem przypadkowym ani technicznym, lecz stanowi jeden z podstawowych składników zobowiązania, określający jego przedmiot.

W realiach niniejszej sprawy powódka nie sformułowała żądania obejmującego zapłatę określonych kwot w CHF. Nie dokonała również rozdzielenia dochodzonych świadczeń według waluty, w której zostały spełnione. Przeciwnie, objęła jednym roszczeniem wyrażonym w złotych polskich zarówno wpłaty dokonane w PLN, jak i wpłaty dokonane bezpośrednio w CHF, oczekując, że sąd dokona ich przeliczenia i zasądzi ich równowartość w walucie polskiej.

Takie stanowisko nie mogło zostać zaakceptowane. W obowiązującym modelu procesu cywilnego to strona określa przedmiot procesu, wysokość dochodzonego roszczenia oraz walutę, w której domaga się zasądzenia świadczenia. Sąd nie jest natomiast uprawniony do zastępowania strony w formułowaniu żądania ani do korygowania jego istotnych elementów. Wynika to wprost z zasady dyspozytywności procesu cywilnego oraz z art. 321 § 1 kpc, zgodnie z którym sąd nie może wyrokować co do przedmiotu nieobjętego żądaniem ani zasądzać ponad żądanie.

Nie sposób przyjąć, aby sąd mógł samodzielnie dokonać przeliczenia świadczeń spełnionych w CHF na złote polskie i następnie zasądzić ich równowartość w PLN. Takie działanie oznaczałoby bowiem nie tylko zmianę wysokości dochodzonego świadczenia, lecz przede wszystkim zmianę samego jego przedmiotu. Roszczenie o zapłatę określonej kwoty wyrażonej w CHF nie jest tożsame z roszczeniem o zapłatę określonej kwoty wyrażonej w PLN. Są to dwa różne świadczenia, których zakres ekonomiczny zależy od przyjętego kursu waluty oraz daty ewentualnego przeliczenia.

Należy także podkreślić, że w obowiązujących przepisach brak jest normy prawnej, która upoważniałaby sąd do dowolnego przeliczania świadczeń spełnionych w walucie obcej na walutę polską wyłącznie w celu dostosowania treści wyroku do wadliwie sformułowanego żądania strony. W szczególności sąd nie może arbitralnie decydować, według jakiego kursu miałoby nastąpić takie przeliczenie. Nie wiadomo bowiem, czy należałoby zastosować kurs z dnia spełnienia każdej raty, kurs z dnia wniesienia pozwu, kurs z dnia zamknięcia rozprawy czy kurs z dnia wyrokowania. Każde z tych rozwiązań prowadziłoby do odmiennego wyniku finansowego. Wybór jednego z nich oznaczałby w istocie samodzielne określenie przez sąd wysokości dochodzonego roszczenia, do czego sąd nie jest uprawniony.

Akceptacja odmiennego stanowiska prowadziłaby ponadto do niedopuszczalnego przerzucenia na sąd ciężaru prawidłowego skonstruowania roszczenia procesowego. To strona dochodząca zapłaty ma obowiązek wskazać, jakiego świadczenia się domaga, w jakiej wysokości oraz w jakiej walucie. Obowiązkiem sądu jest natomiast ocena zasadności tak sformułowanego żądania, a nie jego uzupełnianie, modyfikowanie lub korygowanie.

Nie można również pominąć, że zasądzenie w złotych polskich świadczeń spełnionych uprzednio w CHF mogłoby prowadzić do sytuacji, w której powódka uzyskałaby świadczenie o wartości odmiennej od rzeczywiście spełnionego. W zależności od przyjętego kursu waluty zasądzona kwota mogłaby okazać się wyższa albo niższa od wartości wpłat dokonanych przez powódkę. Tymczasem celem przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i nienależnym świadczeniu nie jest kreowanie nowych przysporzeń majątkowych, lecz wyłącznie odwrócenie skutków przesunięcia majątkowego, które nastąpiło bez podstawy prawnej.

W konsekwencji Sąd uznał, że powódka mogła skutecznie dochodzić zwrotu świadczeń spełnionych w złotych polskich poprzez żądanie ich zapłaty w tej samej walucie. Natomiast w zakresie świadczeń spełnionych bezpośrednio w CHF powódka powinna była sformułować odrębne żądanie obejmujące zapłatę tych kwot w walucie franka szwajcarskiego. Skoro tego nie uczyniła, brak było podstaw prawnych do zastępowania jej przez Sąd w określeniu waluty roszczenia oraz dokonywania z urzędu przeliczeń niewynikających z treści zgłoszonego żądania. Z tych przyczyn uwzględnieniu podlegały wyłącznie kwoty faktycznie spełnione przez powódkę w złotych polskich i dochodzone w tej samej walucie, natomiast roszczenie obejmujące świadczenia spełnione w CHF podlegało oddaleniu w pkt. III sentencji jako nieznajdujące oparcia w treści zgłoszonego żądania i pozostające poza granicami dopuszczalnego orzekania przez Sąd.

Rozstrzygnięcie o kosztach procesu

O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt. IV sentencji na podstawie art. 98 § 1 i § 3 kpc zw. z art. 108 § 1 kpc. Biorąc pod uwagę uwzględnienie powództwa w przeważającej części należało uznać, ż pozwany de facto przegrał sprawę w całości. Z tego względu obciążał go obowiązek zwrotu całości kosztów procesu poniesionych przez powódkę. Ich wysokość to 6 417 złotych, na którą to sumę złożyły się: uiszczona opłata sądowa od pozwu w wysokości 1 000 złotych ( potwierdzenie wpłaty k. 63) , opłata skarbowa od dokumentu pełnomocnictwa w wysokości 17 złote ( potwierdzenie wpłaty k. 24) oraz wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata w wysokości 5 400 złotych. Zostało ono ustalone na podstawie § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. z 2026 roku, poz. 215 ze zm.). Na podstawie art. 98 § 1 1 kpc od zasądzonych kosztów procesu Sąd przyznał również odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Mając na uwadze powyższe okoliczności i treść przepisów prawa, Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

Sędzia Tomasz Niewiadomski