Czy mamy prawo odmówić obecności poszkodowanego przy przesłuchaniu?
Dzień dobry. Dostaliśmy z mężem wezwanie na policję jako świadkowie. Poszkodowanym jest nasz sąsiad a oskarżonym drugi sąsiad. Czy mamy prawo odmówić obecności poszkodowanego przy przesłuchaniu? Ten człowiek jest nieobliczalny, prowokuje, wzywa policję i wytacza procesy o bzdury.
Nie, nie macie Państwo takiego prawa.
Proszę powiedzieć, czego dotyczy to przesłuchanie, jakiego zdarzenia - wiadomo?
anonim cytuj
22-03-2024
Tak, wiemy. Sąsiad A (ten poszkodowany prowokator) oskarża sąsiada B o naruszenie miru domowego i groźby karalne. Sąsiad B (jak większość ludzi wokół) ma zszargane nerwy przez sąsiada A. Któregoś dnia zaczął mu mocniej pukać do drzwi i krzyczeć by wyszedł i pogadał jak facet bo chowa się jak szczur. Coś tam jeszcze krzyczał w stylu, że mu przywali. My to widzieliśmy bo byliśmy wtedy w ogrodzie.
anonim cytuj
22-03-2024
No rozumiem. Państwo oczywiście możecie zwrócić się do prowadzącego czynność z taką prośbą. Natomiast jeśli prowadzący, a właściwie prokurator nadzorujący sprawę odmówi, trzeba będzie złożyć zeznania w obecności pokrzywdzonego.
Czy pracownik może złożyć wypowiedzenie z winy pracodawcy na podstawie mobbingu w chwili gdy pracodawca chce go zwolnić dyscyplinarnie (bezpodstawnie)?
Czy już te wypowiedzenie od pracodawcy zamyka tę drogę i nie można dochodzić naruszeń ze strony pracodawcy?
Składać czy poczekać na sprawę o przywrócenie do pracy i wtedy dopiero poruszyć temat mobbingu?
...
Sprzedałem osobie prywatnej odkurzacz.
Działał podobno kilka dni.
Kupujący chce zwrotu pieniędzy.
ok, nie neguje tego.
kupujący opłacił przy zakupie koszta sprzętu + wysyłka.
natomiast ja zapłaciłem z własnej kieszeni za kuriera który ten zwrot miał odebrał od klienta.
Kupujący zapłacił za wysyłkę 18 zł a ja za odbiór od niego 22 zł.
Czy mogę odliczyć koszt wysyłki od kwoty zwrotu do kupującego ?
Ja oraz kupujący jesteśmy osobami prywatny...
Sprawa wygląda następująco: Pewnego dnia rano mój ojciec pojechał do znajomego na rozmowę o pracę. Umówiony był na 7 rano. Około godziny 8:30 będąc jeszcze u kolegi źle się poczuł i wykazywał wyraźne objawy zawału serca w związku z czym kolega zawiózł ojca do pobliskiej placówki medycznej tj. przychodni. W przychodni pani w rejestracji otrzymała informacje o podejrzeniu zaistnienia zawału lecz kazała ustawić się w kolejkę i zarejestrować do lekar...