Sąsiad chce ode mnie służebność drogi a ja w zamian chce od niego kawałek jego działki która graniczy z moją działką.
Jak uważacie, jak duży powinien to być kawałek?
Równy całej drogi z której będziemy razem korzystać?
W końcu to ja, już zawsze jako właściciel będę płacił podatek za tą całą drogę, no i przy ewentualnej sprzedaży mojej działki to chyba nikt mi nie zapłaci za ten kawałek drogi obciążony służebnością, a już chyba na pewno nie tyle samo gdyby był nieobciążony.
Równy całej drogi z której będziemy razem korzystać?
Połowie jej wartości.
anonim cytuj
14-11-2023
Równy całej drogi z której będziemy razem korzystać?
Połowie jej wartości.
anonim cytuj
14-11-2023
Co za problem dogadać się z sąsiadem, że będzie płacił połowę podatku za drogę...
Skoro jednak boisz się konfliktów (choć nie bardzo wiadomo jakich), to zrezygnuj z tych 100 m działki sąsiada i dalej korzystaj sam ze swojej drogi. Możesz mu też zaproponować, że chcesz więcej niż 100 m, choćby i 500 albo 1000 - pytanie tylko, czy on się na to zgodzi. Uczciwie byłoby zażądać 100m, ale zrobisz jak zechcesz.
Zawarłem ugodę alimentacyjną z partnerką. (Bez notariusza, mediatora) napisała wniosek, ja podpisałem I złożyliśmy po prostu do sadu. Wkrótce się rozstaliśmy I wyrzuciła mnie z mieszkania. Niedawno przyszło pismo z sadu, ze w ów wniosku są braki formalne. W związku z czym mam pytanie czy te alimenty są ustalone czy nie? Do tej pory płaciłem, lecz przy samodzielnym utrzymaniu nie stać mnie płacić tak wysokich alimentów jak na ugodzie tj. 1100 zł. ...
Chciałam zapytać o sprawę męża. Jakiś czas temu wypił 2 piwa po czym po 4 godz chciał zajechać do sklepu i złapała go policja na dmuchanie. Wydmuchał 0.21 promila po czym po 30 min spadło do 0.16.
Sądzi że nie zabrano mu prawo jazdy, dziś był na policji złożyć wyjaśnienia i ma czekać na wyrok sądu. Co mu grozi? Czy możliwe żeby nie zabrano mu tego prawo jazdy? Nie chce ze mną nawet rozmawiać na ten temat....
Cześć! Pisze w imieniu mojej siostry, która poprosiła abym jej problem tu opisała.
Post ten tyczy się zakresu z prawa pracy.
Siostra zatrudniona jest na UoP w klinice medycyny estetycznej.
Pracuje tam już trzy lata, ale ostatni rok to jakiś koszmar.
Salon prowadzi małżeństwo, które nie potrafi się zbytnio ze sobą dogadać i swoje przewinienia zwalają na pracowników. Atmosfera w pracy jest nie do zniesienia. Robienie na złość pracownikom je...