Rozprawa sądowa a zwolnienie z pracy.

Co zrobić jeśli pracodawca nie chce dać wolnego na rozprawę sądową?
Jest coś takiego jak zwolnienie z pracy na czas trwania rozprawy sądowej?
anonim cytuj
03-10-2023
Na urlop na żądanie też potrzebna jest zgoda pracodawcy. "Pracodawca może odmówić pracownikowi udzielenia urlopu na żądanie. Zgodnie z orzecznictwem sądów może tak postąpić, gdy wystąpią szczególne okoliczności, a obecność pracownika w pracy okaże się niezbędna do ochrony interesów przedsiębiorstwa."
 
anonim cytuj
03-10-2023
Nie przysługuje urlop płatny ale jest obowiązek powiadomienia pracodawcy odpowiednio wcześniej najlepiej mailem albo smsem. Nawet jak się nie zgodzi to jest nieobecność usprawiedliwiona.
 
anonim cytuj
03-10-2023
Poruszone kwestie dotyczą problematyki zwolnień z pracy z uwagi na konieczność uczestnictwa w rozprawie sądowej. Poniżej odpowiedzi z punktu widzenia prawa pracy obowiązującego w Polsce.

Co zrobić jeśli pracodawca nie chce dać wolnego na rozprawę sądową?


Zgodnie z Kodeksem pracy (art. 33[1] § 1), pracownik ma prawo do nieobecności w pracy w razie wezwania jako świadek przed organ procesowy. Co więcej, pracodawca nie może być przeszkodą w skorzystaniu z tego prawa. Trzeba jednak zaznaczyć, że pracownik jest zobowiązany do jak najszybszego poinformowania pracodawcy o tej sytuacji oraz przedstawienia stosownego zaświadczenia (np. kopii wezwania).

Na urlop na żądanie też potrzebna jest zgoda pracodawcy. "Pracodawca może odmówić pracownikowi udzielenia urlopu na żądanie.


Choć pracodawca ma prawo odmówić urlopu na żądanie, sytuacja, gdy pracownik jest wezwany jako świadek, jest szczególna i wyżej wspomniany art. 33[1] § 1 Kodeksu pracy jest normą, która ma priorytetową stosowalność.

Nie przysługuje urlop płatny ale jest obowiązek powiadomienia pracodawcy odpowiednio wcześniej najlepiej mailem albo smsem.


W odniesieniu do tej części, chociaż pracownik nie jest zobowiązany do wykorzystywania urlopu wypoczynkowego w takiej sytuacji, to istotne jest, aby powiadomienie pracodawcy zostało zrealizowane na piśmie (email jest akceptowalny), by było możliwe potwierdzenie faktu i daty powiadomienia. To jest kluczowe w kontekście ewentualnych późniejszych sporów co do zasadności nieobecności w pracy.

Warto podkreślić, że pracodawca nie może narażać pracownika na negatywne konsekwencje związane z koniecznością stawiennictwa w sądzie, gdyż działanie takie mogłoby zostać uznane za naruszenie praw pracownika.
 
anonim cytuj
04-10-2023

Sugerowane Tematy

Czy muszę spłacać długi zmarłego brata?
Czy muszę spłacać długi zmarłego brata? Przejazd bez ważnego biletu,6 lat temu. Brat nie żyje prawie 3 lata....
Świadczenie uzupełniające z ZUS.
Dzień dobry, staram się dla mamy z ZUSU o świadczenie uzupełniające. Papiery złożyłam gdzieś w połowie lipca. We wrześniu ZUS przysłał takie orzeczenie lekarza orzecznika i to wszystko. Kiedy ZUS ma obowiązek przesłać jakaś oficjalną decyzję o przyznaniu świadczenia, spłaty w jakiej wysokości...chodzi mi o jakąś konkretną odpowiedź. Muszę przyznać że zależy mi na tym bo jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej. Mama pracowała 33lata a emeryturę ma ...
Nieuczciwy i nekajacy właściciel mieszkania
Wynajmowałam mieszkanie. Dostałam wypowiedzenie z okresem miesięcznym, bo właściciel twierdził, że chce sprzedać mieszkanie. Umowa na czas nieokreślony. Ponieważ nie mogłam nic znaleść, przedłużał mi aneksami aż do 31.12.2019 r. W czerwcu 2019 spóźniłam się z opłatami tzn wpłaciłam tylko część, resztę uregulowałam w przeciągu 2 tygodni. Przy rozliczeniu właściciel oznajmił, że kaucja 900 zł przepada, bo spóźniłam się raz z opłatami. Ponieważ rozl...
Zalano mi piwnicę. Właścicielka dała mi do zrozumienia, że od niej nic nie wyciągnę i mam skorzystać ze swojego ubezpieczenia. Co robić?
Witam. Dwa dni temu w nocy firma wykonująca żywność na dowóz zalała mi piwnice (pękł im wąż z wodą od zmywarki) ,szkody wyliczyłem na 3,5k zł. Dziś dowiedziałem się od właścicielki, że jej ubezpieczenie nie obejmuje zalań piwnic, bo ona nawet nie wiedziała ,że budynek jest podpiwniczony i nie zaznaczyła w wniosku ubezpieczeniowym, że jest piwnica. Dała mi do zrozumienia ,że od niej nic nie wyciągnę i mam skorzystać ze swojego ubezpieczenia. I tu...

Wyszukiwarka