Zniesiony dozór policji.

W tamtym tygodniu w środę przyszedł mi list od prokuratora w którym pisze, że nadal mam zakaz opuszczaniu kraju, ale - i teraz właśnie tego nie rozumiem za bardzo:
Prokurator postanawia zmienić postanowienie wcześniejsze ( o tym dozorze), z ten sposób, że W MIEJSCE OBOWIĄŻKU ZGŁASZANIA SIĘ PODEJRZANEJ RAZ W TYGODNIU DO KOMENDY POWIATOWEJ WPROWADZIĆ OBOWIĄZEK INFORMOWANIA O KAŻDYM TRAAJĄCYM DŁUŻEJ NIŻ 2 TYG WYJEŻDZIE POZA MIEJSCE ZAMIESZKANIA, JAK TEŻ INFORMMOWANIA O TERMINIE POWROTU DO MIEJSCA ZAMIESZKANIA.
I teraz moje pytanie - czy to oznacza, że już nie musze chodzić co tydzień na komendę się odnotować?

i drugie - jak oni to sprawdzają, że ja np. nie opuszczę mieszkania na dłużej niż na 2 tyg. -nie mam zamiaru opuszczać, bo nie planuje wyjazdu, ale właśnie mnie to zaciekawiło.

W uzasadnieniu prokurator napisał żę zważywszy na czas który upłynął od chwili zastosowania środkow zapobiegaeczych, a także etap zaawansowania śledztwa prokurator uznał za celową częśćiową zmianę warunków dozoru policji. Zdaniem prokuratra, aktualnie wystarczający będzie iż (w ramach tego środka) podekrzana podda się jedynie obowiązkowi informowania organu dozorującego (komenda i prokurator) o każdym trwającym dłużej niż 2 tyg wyjeździe poza miejsce zamieszkania, jak też informowania o terminie powrotu do tego miejca zamieszkania. Warunki dozoru policji w połączniu z zakazem opuszczania kraju, będą odpowiednio motywowały podejrzaną do realizcji obowiązków procesowych.
anonim cytuj
17-08-2023
To znaczy, że nie chodzisz już na dozór raz w tygodniu, a tylko informujesz, jeżeli planujesz wyjechać na więcej niż dwa tygodnie poza miejsce zamieszkania, a potem, że wracasz w to miejsce. Bezpośrednio nikt tego nie sprawdzi, nikt nie będzie Cię odwiedzał w domu, aby to sprawdzać, niestosowanie się do tych warunków środka zapobiegawczego może wyjść pośrednio.
 
anonim cytuj
17-08-2023
To znaczy, że nie chodzisz już na dozór raz w tygodniu, a tylko informujesz, jeżeli planujesz wyjechać na więcej niż dwa tygodnie poza miejsce zamieszkania, a potem, że wracasz w to miejsce. Bezpośrednio nikt tego nie sprawdzi, nikt nie będzie Cię odwiedzał w domu, aby to sprawdzać, niestosowanie się do tych warunków środka zapobiegawczego może wyjść pośrednio.

Dzięki A CO TO MOŻE OZNACZAĆ NA TYM ETAPIE SPRAWY - że śledztwo jest kończone? czy jak? A jeśli sam prokurator takie podjął decyzje - nic nie składałam o zmianę dozoru - to może dla mnie lepiej? Ja nie jestem winna po prostu zostałam w to wplątana nieświadomie
 
anonim cytuj
17-08-2023
Dzięki A CO TO MOŻE OZNACZAĆ NA TYM ETAPIE SPRAWY - że śledztwo jest kończone? czy jak? A jeśli sam prokurator takie podjął decyzje - nic nie składałam o zmianę dozoru - to może dla mnie lepiej? Ja nie jestem winna po prostu zostałam w to wplątana nieświadomie

Wydaję mi się, że może chodzić prawdopodobnie o dwie opcje:
- umorzenie
- wysłanie aktu oskarżenia do sądu
 
anonim cytuj
17-08-2023

Sugerowane Tematy

Czy przysługuje mi chorobowe (umowa zlecenie)
Witam, Mam pytanie. Czy pracując na umowie zlecenie przysługuje chorobowe jeżeli pracodawca płaci do ZUS? Umowa, którą on podaje to tylko 1/8 etatu, natomiast wyrabiam 180h miesięcznie, więc pełny etat....
Sprawy alimentacyjne
Cześć! Czy ktoś może rozeznaje się w zakresie spraw alimentacyjnych? Ojciec zawsze robił problem z płaceniem, mamie potrafił przesłać pieniądze po kilku miesiącach, spóźniał się, robił wyrzuty, ze „skoro jej płaci, to niech załatwia wszystko wokół dziecka”, a przecież to nie są pieniądze dla matek, tylko dla dzieci. Na rozprawie o podwyższenie alimentów przyniósł jakiś żałosny PIT, ze zarabia 180zł miesięcznie i jest zatrudniony u brata. Od...
Wyrównanie nagrody jubileuszowej.
Sprawa wygląda następująco: Pod konie stycznia 2022, byłem uprawniony do nagrody jubileuszowej. Jubileuszówkę otrzymałem. W kwietniu była podwyżka uposażeń z wyrównaniem od stycznia. Z tego co już się dowiedziałem powinienem dostać wyrównanie nagrody jubileuszowej w związku z podwyżką (chyba że się mylę). Do chwili obecnej wyrównania nie dostałem. osoba odpowiedzialna za te sprawy zwodzi mnie już ponad 1,5 roku stwierdzeniem "zrobi się"...
Były partner koleżanki pożyczył od niej pieniądze, wzięła na niego dwa kredyty, które miał spłacać ale nie spłaca. Czy jest sens zgłosić do sądu, jeśli nie ma niczego na piśmie?
Czy taka sytuacje można nazwać wyłudzeniem? Były partner mojej koleżanki pożyczył od niej pieniądze plus wzięła na niego dwa kredyty, które miał spłacać. Oczywiście kredytów nie chce spłacać i pieniędzy nie chce oddać. Ona myśli nad tym, żeby sprawę zgłosić do sądu, ale jeśli nie ma niczego na piśmie to jest w ogóle sens taka sprawę zakładać?...

Wyszukiwarka