Pytanie użytkownika
Czy w jakiś sposób umowa najmu okazjonalnego może być niekorzystna na najemcy? Chodzi o samą formę umowy. Osoby zainteresowane wynajmem nie chcą podpisać umowy najmu okazjonalnego, tłumacząc się komplikacjami prywatnymi, których nie chcą mówić. Czy ta umowa w jakiś sposób różni się od umowy na czas określony dla najemcy? Czy np. po zakończeniu umowy na czas określony trzeba znaleźć lokal zastępczy w sytuacji kiedy najemca nie chce się wyprowadzić? Jest to dla mnie zastanawiające, co może powodować, że ktoś nie chce podpisać umowy najmu okazjonalnego.
23 odpowiedzi
Może nikt nie chcieć poświadczyć że przyjmie osobę w razie eksmisji.
Do umowy najmu okazjonalnego konieczne są dwa bądź trzy załączniki. Pierwsze w formie aktu notarialnego o poddaniu się egzekucji i opróżnieniu lokalu, drugie: oświadczenie, w którym najemca wskazuje lokal, do którego się wyprowadzi (nie musi być w formie aktu). Jeśli ma tytuł prawny do lokalu, to tu droga się kończy, jeśli nie to potrzebne jest trzecie oświadczenie od osoby posiadającej tytuł prawny do wskazanego lokalu, że przyjmie lokatora w razie eksmisji.
Tak jak słusznie zauważyła pani Klaudia- kwestią może być brak lokalu/zgody właściciela wskazanego lokalu.
Dokładnie. Może ktoś nie chce poświadczyć ja również nie mogłam wynająć takiego mieszkania, bo nikt z moich bliskich nie mógł tego zrobić
Umowa najmu okazjonalnego wcale nie jest wymagana przy wynajmie prywatnej osobie. W większości przypadków w umowie najmu okazjonalnego musi zostać podpisana przez obie strony przed notariuszem; ponadto w swej treści zawiera klauzulę, o której mowa w art. 777 k.p.c. stanowi podstawę do wszczęcia egzekucji bez konieczności skierowania sprawy do Sądu. Umowa najmu okazjonalnego wcale nie jest taka korzystna dla Najemcy.
Umowa najmu okazjonalnego wcale nie jest wymagana przy wynajmie prywatnej osobie. W większości przypadków w umowie najmu okazjonalnego musi zostać podpisana przez obie strony przed notariuszem; ponadto w swej treści zawiera klauzulę, o której mowa w art. 777 k.p.c. stanowi podstawę do wszczęcia egzekucji bez konieczności skierowania sprawy do Sądu. Umowa najmu okazjonalnego wcale nie jest taka korzystna dla Najemcy.
A w czym jest mniej korzystna poza aneksem, w którym wskazany jest adres w razie eksmisji?
Chyba niczym się nie różni, każdego obowiązuje prawo lokatorów, niezależnie od umowy, a co do eksmisji, to do sądu trzeba poprosić o eksmisję chyba?
Nie o adres tutaj chodzi. Umowa najmu okazjonalnego z mocy prawa stanowi tytuł wykonawczy, który podlega egzekucji bez konieczności kierowania sprawy do Sądu. W praktyce ta forma umowy jest bardzo korzystna dla właścicieli nieruchomości; którzy dochodzić na jej podstawie mogą wierzytelności jak i również w terminie 3 dni kazać mogą Najemcy opuścić lokal.
Dla uczciwego najemcy jest równie korzystna co zwykła umowa.
Nie jest to porada prawda a po prostu odpowiedź na pytanie, nie każdy ma kogo poprosić o dokument o własności, nie każdy znajomy chce taki odpis notarialny udostępnić. Logiczne jest to, że ktoś, kto korzysta z wynajmu mieszkania, swojego mieszkania na własność nie ma, a niestety coraz popularniejszy jest najem okazjonalny.
Sama Pani wspomniała o "komplikacjach prywatnych" po prostu nie mają kogo poprosić.
Nie wydaje mi się, aby to był powód. Jedna z dziewczyn ma rodziców w Warszawie, a jej mama pracuje w agencji nieruchomości. Jeżeli to byłby powód, to można o czymś takim po prostu powiedzieć. A nie ukrywać to. I jeszcze kłamać, że przy najmie zwykłym nie jest potrzebny lokal zastępczy, tym bardziej że ta Pani dobrze wiedziała, że jest potrzebny.
Osoby są różne. Jedne powiedzą wprost, a drugie nie są w stanie, dla nich to może być bolesne, bo np. rodzice się wypieli. Ile ludzi tyle scenariuszy i typów osobowości.
To fakt
Nie rozumiem, dlaczego przy najmie zwykłym jest potrzebny lokal zastępczy wg. Pani. Może Pani rozwinąć?
Przy ewentualnej eksmisji.
Nie każdy chce się dzielić z obcymi ludźmi swoimi prywatnymi sprawami. A przy najmie zwykłym nie ma żadnego obowiązku podawania ewentualnego lokalu zastępczego.
W przypadku eksmisji trzeba taki lokal zapewnić, a nie podawać przy umowie.
Przy ewentualnej eksmisji (przy zwykłej umowie najmu) to po wyroku eksmisyjnym dana gmina musi zapewnić lokal socjalny. Mało tego, od chwili uprawomocnienia się wyroku do czasu otrzymania propozycji lokalu właściciel może żądać odszkodowania za bezumowne korzystanie z lokalu i to gmina zapłaci więc prędzej czy później właściciel finansowo zyska. Dzięki temu gminy sprężają się z zapewnieniem lokalu socjalnego, bo im dłużej to trwa, tym więcej gmina traci. Oczywiście następnie te kwoty przechodzą na eksmitowanych do zwrotu dla gminy. Reasumując- jeśli właściciel mieszkania zna swoje prawa to może mimo wszystko zyskać nawet jeśli lokatorzy by nie płacili
Dziękuję za informację. Do tej pory byłam przekonana, że po wyroku sądu leży to w gestii właściciela lokalu.
Ja np. Nie mam nikogo, kto ma lokal na własność i może pójść do notariusza poświadczyć, więc może o to chodzi.
Mój syn wynajmuje mieszkanie i nas poprosił o zgodę. Jeżeli my byśmy nie mieli mieszkania, nie miałby kogo poprosić. Nie każdy ma możliwość.
Nie masz na głowie przepisów ochronie lokatorów i eksmisja idzie łatwiej.
Ogólnie jak ktoś nie podpisze, to osobiście nie wynajmuje.