W grudniu zdecydowaliśmy się, ze chcemy założyć siłę, przyjechali panowie z Tauron i powiedzieli nam, ze są dodatkowo jakieś kable które ich zdaniem” są pociągnięte na lewo do sąsiadów”. Innym słowem sąsiedzi pobierają nasz prąd. Mamy własna skrzynkę i co miesiąc, Pan przyjeżdża i nam spisuje licznik. Sąsiedzi nie maja takiej skrzynki. mamy tez z nimi na pieńku. Nie możemy się dogadać.
Czy możemy ze tak napisze ; niepotrzebne nam kable usunąć z naszego domu? Wiąże się to z tym, ze pozbędziemy ich prawdopodobnie prądu. płacimy coraz większe rachunki. Chcemy, żeby sąsiedzi z tym zrobili porządek i przyłącza mieli na własnym podwórku. Ale nie chcemy mieć nieprzyjemności prawnych z tego tytułu.
Proszę o pomoc
Nie odcinać kabli tylko zgłosić kradzież prądu bo to jest karalne.
anonim cytuj
01-02-2023
I zrobione formalnie, dostarczy wam dowodów na pozew o odzyskanie kasy.
anonim cytuj
01-02-2023
We własnym domu możecie odciąć wszystko, co wam nie pasuje, z sąsiadami nie łączy was żadna umowa na odsprzedaż prądu, więc nic wam nie grozi z tego tytułu, jeżeli sąsiedzi będą mieli jakieś ale, tylko potwierdza że kradli prąd od Was, wtedy podjąć odpowiednie kroki.
anonim cytuj
01-02-2023
Poinformować Tauron o swoich podejrzeniach, dodatkowo zgłosić, że pracownicy dokonujący oględzin przed założeniem siły nie podjęli odpowiednich kroków.
anonim cytuj
01-02-2023
Prawda jest taka, że żadnej firmy sprzedającej prąd to nie interesuje, bo u nich rachunek się zgadza, nie podejmą żadnej interwencji.
W ubiegłym roku podpisaliśmy kontrakt z firmą o panele słoneczne. Złożyliśmy wniosek o dofinansowanie. Gmina odpowiedziała że za mało było wniosków o dotację i dofinansowania nie będzie. Panele zostały założone z naszych pieniędzy. Co można zrobić w takiej sytuacji.
...
Podział na pół, ewentualnie zwrot nakładów, które siostra być może poniosła np. na remont tego domu.
Ale sam meldunek nie daje absolutnie żadnych praw, to tylko informacja kto gdzie mieszka (teoretycznie) - macie takie samo prawo do spadku i do tego domu....
Będąc w kilkuletnim związku, zdecydowaliśmy się razem z partnerem wziąć kredyt na remont (głównie zakup mebli/drzwi) jego domu.
On nie miał zdolności, więc kredyt był na mnie.
Po kilku latach podjęliśmy decyzję o zakończeniu związku. W tym momencie zostało mi do spłaty jeszcze kilkanaście tysięcy kredytu. Mój były partner nie poczuwa się do dalszego spłacania kredytu (wcześniej spłacaliśmy go wspólnie), ani do oddania rzeczy z domu, do wartoś...