Zatrzymane prawo jazdy i brak zgłoszenia w urzędzie odblokowania w systemie po odbytej karze. (Kolejne zatrzymanie przez policję)
Dzień dobry. Przy zatrzymaniu przez policję okazało się że nie mam uprawnień do prowadzenia pojazdu. Miałam je zatrzymane półtora roku wcześniej na 3 miesiące. Kare odbyłam (3 miesiące nie wsiadałam za kółko). Nie byłam świadoma że muszę pojechać do urzędu żeby mnie odblokowali w systemie. Prawo jazdy fizycznie miałam (kartę) wiec myślałam że wszystko dzieje się automatycznie. Nie przyszło mi nawet do głowy żeby się upewnić czy mogę już prowadzić.Nie zostałam powiadomiona o tym jak należy postępować po utracie prawa jazdy. 9.08 mam zeznania na policji a następnie sprawa ma trafić do sadu. Nie wiem co mogę zrobić w tej sytuacji. Wiem że nie znajomość przepisów nie zwalnia mnie z niczego. Grozi mi kara od 1500zł i utrata prawa jazdy. Czy jest jakiś sposób żebym tego uniknęła? Czy zostanie mi przydzielony jakiś adwokat?
Pracowałem prawie 3 lata na stacji paliw. Niedawno szefowa oskarżyła mnie i zmiennika o kradzież pieniędzy.
Nasza kradzież miała polegać na tym że z faktur które zostały wystawione dla klientów po pewnym czasie były poprawiane niby przez nas tak aby kasą nie trafiała do kasy kasjerów a kasy głównej ( każda transakcja trafia do lasy kasjerów a kasa główna to wszystko co wypłacaliśmy szefowej) oskarżyła nas że te pieniądze zabraliśmy my. Te faktur...
Cześć, czy trzeba mieć skończoną szkołę, żeby otworzyć kwiaciarnie pytam pod katem prawnym czy może być to samouk lub osoba po kursach czy musi być koniecznie szkoła i egzamin zawodowy?...
Potrzebuje porady w takiej sytuacji.
Jestem współwłaścicielem mieszkania razem z siostrą.
Nie mieszkam tam, mieszkanie zajmuje siostra. Od ok 3 lat nie płaci czynszu, otrzymałam pozew oraz nakaz zapłaty.
Chce znieść współwłasność żeby nie musieć więcej odpowiadać za jej długi.
Siostra nie będzie w stanie mnie spłacić, i pewnie nie będzie miała środków na zakup mieszkania przy ewentualnej sprzedaży obecnego, ma dwójkę dzieci.
Czy w takiej syt...
Witam
Sąsiedzi mnie zalali zanim zdążyłam ubezpieczyć mieszkanie. Teraz mi nikt nie ubezpieczy tego mieszkania w takim stanie. Woda się leje prosto do piecyka więc jest zagrożenie życia. Przyszli ze spółdzielni, popatrzyli i nic nie zrobili. Sąsiedzi którzy zalali tylko wzruszyli ramionami, nie chcą płacić za szkody, nie zrobili również nic ze źródłem zalania czyli swoją pralką.
Sytuacja znowu się powtórzyła. Mam zalany piecyk, który przestał d...
Wyszukiwarka
Wyszukiwarka pozwala szybko dostać się do poszukiwanego miejsca na stronie. Przykładowe frazy: