Dzień dobry,
chciałabym prosić o poradę dla mojej mamy, która znalazła się w trudnej sytuacji.
Sytuacja przedstawia się następująco: rodzice są współwłaścicielami 2 samochodów. Jednym z samochodów moja mama dojeżdża do pracy oddalonej o ponad 30 km od domu. Drugi jest do dyspozycji ojca, który to aby uprzykrzyć życie mamie, chce odebrać jej ten samochód, a dokładniej nosi się z zamiarem zrobienia tego dzisiaj, wiedząc, że mama ma nocny dyżur.(zostaje na niego po porannej zmianie). Jego głównym celem jest jak najszybsza sprzedaż tego samochodu, aby pozbawić mamę środku transportu.
Co zrobić w takiej sytuacji?
Czy policja będzie mogła pomóc?
Będę wdzięczna za każdą poradę.
anonim cytuj
08-09-2020
Ojciec sam nic nie sprzeda. Każdy z współwłaścicieli musi podpisać umowę kupna-sprzedaży. Jeżeli nawet dojdzie jakimś cudem do transakcji, to mama, wraz z policją może pojechać i odebrać auto
anonim cytuj
08-09-2020
Jeśli mama nie występuje w jako właściciel w umowie kupna sprzedaży i w ubezpieczeniu, czyli prościej - Jeśli tata kupując to auto, tylko siebie wpisał do umowy, to to że jest współwłaścicielka z tytułu współwłasności małżeńskiej, nie przeszkodzi ojcu tego auta sprzedać. Jedynie może się sądzić o majątek wspólny.
Witam, czy właściciel może podnieść mi czynsz za wynajem mieszkania z dnia na dzień i tylko dlatego że jest nowy rok? Czy nowy czynsz może wejść w życie dopiero za 3 miesiące?...
W styczniu 2022 roku kupiliśmy dom przy pomocy kredytu hipotecznego. Był to dom do końca użytkowany przez właścicielkę, w ciągu paru miesięcy od zakupu zauważalne były wady ukryte w postaci pleśni na ścianach, wody stojącej w podpiwniczeniu, zagrzybiałej podłogi pod panelami, a teraz jeszcze się okazało, że prawdopodobnie okna od jednej strony domu są niezgodne z prawem bo budynek znajduje się zbyt blisko sąsiadującej działki (2,5m do płotu). W c...
Witam, kilka dni temu zostałem potrącony umyślnie przez samochód w strefie mieszkalnej. Miedzy mną a "sąsiadem", a raczej osobą która masowo kupuje mieszkania i daje pod wynajem doszło do sprzeczki a w zasadzie zniszczył moje mienie i oddalił się z miejsca. Nie wiele myśląc poszedłem za nim, stanąłem naprzeciwko maski samochodu aby uniemożliwić mu odjazd i wyciągnąłem telefon w celu poinformowania Policji o zajściu. Pan "Z" si...