Dzień dobry,
chciałabym prosić o poradę dla mojej mamy, która znalazła się w trudnej sytuacji.
Sytuacja przedstawia się następująco: rodzice są współwłaścicielami 2 samochodów. Jednym z samochodów moja mama dojeżdża do pracy oddalonej o ponad 30 km od domu. Drugi jest do dyspozycji ojca, który to aby uprzykrzyć życie mamie, chce odebrać jej ten samochód, a dokładniej nosi się z zamiarem zrobienia tego dzisiaj, wiedząc, że mama ma nocny dyżur.(zostaje na niego po porannej zmianie). Jego głównym celem jest jak najszybsza sprzedaż tego samochodu, aby pozbawić mamę środku transportu.
Co zrobić w takiej sytuacji?
Czy policja będzie mogła pomóc?
Będę wdzięczna za każdą poradę.
anonim cytuj
08-09-2020
Ojciec sam nic nie sprzeda. Każdy z współwłaścicieli musi podpisać umowę kupna-sprzedaży. Jeżeli nawet dojdzie jakimś cudem do transakcji, to mama, wraz z policją może pojechać i odebrać auto
anonim cytuj
08-09-2020
Jeśli mama nie występuje w jako właściciel w umowie kupna sprzedaży i w ubezpieczeniu, czyli prościej - Jeśli tata kupując to auto, tylko siebie wpisał do umowy, to to że jest współwłaścicielka z tytułu współwłasności małżeńskiej, nie przeszkodzi ojcu tego auta sprzedać. Jedynie może się sądzić o majątek wspólny.
Cześć, czy jeżeli wada (kupujący to osoba prywatna) ujawniona/zauważona została przed upływem 24 miesięcy, a reklamacja zostaje złożona już po upływie tych 24 miesięcy to mieścimy się w terminie?
Liczy się data stwierdzenia/zauważenia/wystąpienia czy data złożenia reklamacji?
2. Czy przyjmując reklamację sprzedawca może ją odrzucić tylko i wyłącznie na podstawie tego, że została złożona po upływie 24ch miesięcy (pisze o tym wprost) - bez analiz...
Komornik co miesiąc przelewa mi alimenty na dziecko ściągnięte od dłużnika.
W Internecie przeczytałam, że niezwłocznie powinien mi te alimenty przekazać, jednak otrzymuję je po ponad tygodniu. W tytule przelewu jest informacja "alimenty na dzień 13..." a na moje konto wpływają po 20.... Czy to tak może być?...